Dodaj do ulubionych

Odważny jak Kurtyka

    • ziarenko1.1 Pojawił się kiedys pomysł ,żeby p. Krzysztof 10.04.09, 18:38
      Zanussi startował w wyborach prezydenckich .I od razu GWno napisało ze to agent
      .to daje wieke do myslenia
    • donald_2005 Ale sama Pani napisała, że tylko SLD mniej wolno 10.04.09, 19:26
      Mam nadzieję, że Pani także wykaże się odwagą i przyzna do błędu,
      popełnionego kiedy Pani napisała że "SLD mniej wolno". Kaczyńscy,
      Kurtyka i inni zrozumieli, że im - jako antykomunistom - więcej, a w
      zasadzie wszystko, wolno. To było nie tylko niedemokratyczne, ale i
      niemądre stwierdzenie.
    • janusz1952r ponowny sąd 10.04.09, 22:58

      dla LW, gdyż poprzedni wyrok opierał się na nieżyjącym świadku który żyje do
      dzisiaj. Czy ten sędzia poniósł jakąkolwiek karę za źle przeprowadzony przewód
      sądowy. Dlaczego o tym cicho w mediach. Po takim wyroku LW ma czelność mówić
      że sąd go uniewinnił. Sąd uśmiercił świadka za życia. To jest afera szyta
      grubymi nićmi.
    • nibyniemka Odważny jak Kurtyka 10.04.09, 23:38
      Pani Ewo. Jestem Pani rowiesniczka, jako byla Gdanszczanka nie zapomne
      nigdy tych nocy i dni w sierpniu 1980 roku i tej radosci polaczonej ze lzami w
      oczach, kiedy ogloszono, ze zostalo podpisane porozumienie ze stoczniowcami i
      jak niesiony byl Lech Walesa na barkach stoczniowcow.
      Nigdy w zyciu nie bylam czlonkiem zadnej partii, zadnej organizacji, ale
      zawsze interesowalam sie tym co sie dzialo wokolo. Musze powiedziec, ze
      L.Walesa nie byl nigdy postacia z mojej bajki, ale zawsze podziwialam jego
      determinacje i odwage za jego walke, podczas gdy inni chowali sie za jego
      plecami, bo tak naprawde byli tchorzami.
      W tamtych niepewnych czasach bylo niewielu, ktorzy zdobyliby sie na
      rzucenie na szale, swojej przyszlosci, partykularnych osobistych interesow.
      Wtedy Walesa byl dobry, czekano na to, zeby sie wykrwawil, a kiedy on brnal do
      przodu, odezwaly sie glosy sprzeciwu
      i protestu, zaczeto z niego robic agenta i wspolpracownika SB.
      Dzisiejsi pyszalkowaci bohaterowie w osobach braci Kaczynskich, byli w tamtym
      okresie nic nie znaczacymi pionkami, szukali goraczkowo drogi, zeby wspiac sie
      na plecach innych w gore po wladze.
      Zawsze byli zadni wladzy, przy tym nielojalni i zadufani w sobie. Byli
      przeciez z lepszego swiata niz L.Walesa, przy tym wyksztalceni.
      Uraz do L.Walesy za wyrzucenie z kancelarii prezydenckiej, pograzyl ich na
      jakis czas w politycznym niebycie.
      Za palenie kukly Walesy (przez braci Kaczynskich i ich poplecznikow), ktory
      zostal wybrany prezydentem w wolnych demokratycznych wyborach powinni pojsc
      do wiezienia, byl to z ich
      strony zwykly chuliganski wybryk. Wtedy to wlasnie zaprzysiegli sobie dozgonna
      zemste na L.Walesie.
      Dobierali sobie ludzi ze skrajnymi pogladami i otaczaja sie takimi.
      Mowiac o Polsce maja na wzgledzie tylko i wylacznie wlasne pragnienie wladzy,
      ktora jest sprawa nadrzedna.
      Miala Pani racje, kiedy zwrocila Pani odznaczenie, ktore laskawie
      raczyl Pani przyznac Pan Prezydent. Ja rowniez nie chcialabym stac
      w jednym szeregu z takimi odwazniakami jak Kurtyka i Gontarczyk.
      Nazywanie odwaga szkalowania ludzi na zamowienie polityczne jest zalosne i
      przypomina czasy PRL-u.
      Jak bylam dzieckiem nie rozumialam mojego ojca, ktory byl zolnierzem
      wrzesnia i pozniej przesiedzial 5 lat w niewoli niemieckiej, kiedy mowil, ze
      nigdy w zyciu nie zapisze sie do Zwiazku Bojownikow o Wolnosc i Demokracje.
      Dopiero wiele lat pozniej zrozumialam, dlaczego tego nie uczynil.
      Pani tez nie walczyla o taka demokracje, ktora reprezentuje Pan
      Prezydent, a P.Kurtyke mozna porownac do wielu bojownikow z czasow PRL-u,
      ktorzy nigdy nie mieli odwagi sie przyznac, ze ich czlonkowstwo w tej
      zaklamanej organizacji jaka byl ZBOWiD nie ma nic
      wspolnego z tym szumnym tytulem.
      Zbyt duzo w Polsce stawia sie pomnikow, ludziom ktorzy na to nie zasluguja i
      zbyt duzo wrecza sie odznaczen, ktore nie zawsze trafiaja na piersi ludzi
      prawdziwie zasluzonych.
      • man_sapiens Re: Odważny jak Kurtyka 11.04.09, 10:37
        > Dzisiejsi pyszalkowaci bohaterowie w osobach braci Kaczynskich, byli w tamtym
        > okresie nic nie znaczacymi pionkami, szukali goraczkowo drogi, zeby wspiac sie
        > na plecach innych w gore po wladze.

        Jedna uwaga: ataki na Wałęsę nie służą odzyskaniu władzy przez Jarosława K.
        (który nie zawahałby się przed żadnym k...stwem, gdyby zbliżyło go ono choć o
        milimetr do wymarzonego stołka). To wynik osobistej i ślepej nienawiści do
        Wałęsy, który dawno temu obnażył skrzętnie ukrywaną karłowatość ich osobowości.
        • landaverde Re: Odważny jak Kurtyka 11.04.09, 17:15
          Dzisiejszy pyszałkowaty bohater w osobie Lecha Wałęsy, był w tamtym
          okresie nic nie znaczacym pionkiem, szukał goraczkowo drogi, żeby
          wspiąć sie na plecach innych w górę po władze.

          *"A może sławny wspominać październik, gdy nas skołował chytry,
          stary piernik?" Nie byłoby żadnego powodu, do
          wspominania "października", zwłaszcza w czerwcu, gdyby nie śmierć
          Lechosława Goździka, który w 1956 roku został przez
          sprytnych "Żydów" wysunięty na front w charakterze naturszczyka.
          Lechosław Goździk był swego rodzaju prefiguracją Lecha Wałęsy, z tą
          jednak różnicą, że kiedy zorientował się, w jakim charakterze został
          użyty, wycofał się z wielkiej polityki, pędząc spokojne życie w
          Świnoujściu (...). Tymczasem późniejszy cretino najwyraźniej
          uwierzył w swój nieomylny geniusz i próbuje kontynuować życie po
          życiu, co zresztą przybrało postać symptomów medycznych. (...)
          Dzisiaj te same "Żydy", które w 1956 roku chowały się za Goździkiem
          i nawet pozwoliły mu rozdać żerańskim robotnikom karabiny, żeby przy
          ich pomocy nie tyle zatrzymali maszerujące na Warszawę czołgi
          marszałka Rokossowskiego, co nastraszyli oczekujących na te
          czołgi "Chamów" - w pierwszym, albo drugim pokoleniu żyrują łgarstwa
          Lecha Wałęsy, żeby podtrzymać spreparowaną w 1989 roku mistyfikację
          okrągłego stołu, która i im i towarzyszom z razwiedki dała kolejne
          20 lat dobrego fartu.*

          [Źródło: Gestapo jest dobre na wszystko?]
          • jagpoljer Re: Odważny jak Kurtyka 12.04.09, 17:09
            Zapomniałeś jeszcze napisać, że Żydy ukrzyżowały Jezusa Chrystusa i
            dalej w takim stylu.
            Pierdu, pierdu, ble, ble, ble. Nie chce mi się z tymi bredniami
            polemizować. Powiem jedno. Oto kolejny dowód na to co sie dzieje z
            mózgiem człowieka, doknietego chorobą kaczyzmu.
            • landaverde Re: Odważny jak Kurtyka 14.04.09, 01:04
              Nie Żydy tylko "Żydy", przy pomocy których Stalin wprowadzał w
              Polsce "władzę ludową", czyli stalinowcy, a którzy w ramach czystek
              w PZPR zostali z niej przez "Chamów" wyrzuceni, później zaś
              przemianowali się na tzw. "lewicę laicką" i spełniali rolę
              sankcjonowanej opozycji. Doucz się historii człowieku.
    • respiral Leczenie kompleksów 11.04.09, 00:13
      Zarówno Kurtyka jak i jego partjny pryncypał z PiSu rekompensują
      sobie teraz swoje tchórzostwo z okresu prawdziwej walki, wymagającej
      prawdziwego męstwa. Są teraz odważni i "mocni w gebie", wtedy
      siedzieli bezpiecznie w kącie . Może jest im teraz wstyd za tamto
      tchórzostwo i dlatego teraz leczą swoje kompleksy donoszeniem na
      innych, w tej chwili słabszych od nich.... Może im sie wydaje, że
      poniżając innych - sami sie podnoszą?
      Wszyscy dyktatorzy byli nikczemnej postury...za to z milionami ofiar
      na koncie. W ten sposób leczyli swoje kompleksy. Może tu i teraz
      działa podobny mechanizm?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka