Dodaj do ulubionych

Laos: Ciąża uratuje życie 20-letniej Brytyjce

05.05.09, 17:44
Osoby którym ta heroina zniszczyła by życie nikogo nie obchodzą...
Jak zwykle lepiej bronić kryminalistów niż ofiary
Obserwuj wątek
    • kpix urodzi dziecko, to ją załatwią 05.05.09, 18:15
      po pierwsze dlaczego założyłeś że jest winna?

      "Kobieta twierdzi jednak, że narkotyki znalezione w jej bagażu nie należały do niej."
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6564259,Laos__20_letnia_Brytyjka_moze_zostac_skazana_na_smierc.html

      tym bardziej, że od miesięcy nie miała dostępu do adwokata:
      "Od kiedy została zatrzymana, nie spotkała się jeszcze z adwokatem"
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6568769,Laos__Proces_Brytyjki_bedzie_sprawiedliwy.html

      > Osoby którym ta heroina zniszczyła by życie nikogo nie obchodzą...
      a ponadto osoby które przyjmują heroinę, robią to na własne życzenie


      i dodatkowo, nie widzę żadnego powodu żeby za to dawać akurat karę
      śmierci.
      • kylax A dlaczego Tomczak zostal skazany na dozywocie? 05.05.09, 18:28
        Polak z Exeter zostal skazany na dozywocie za gwalt, mimo ze w Polsce dostalby
        nizsza kare.
        • the_foe Re: A dlaczego Tomczak zostal skazany na dozywoci 05.05.09, 19:53
          kylax napisał:

          > Polak z Exeter zostal skazany na dozywocie za gwalt, mimo ze w Polsce dostalby
          > nizsza kare.
          >

          a to juz w Polsce jest dziwne prawo. U nas max dostalby 12 lat. W Polsce,
          teoretycznie mozna dluzej siedziec za obrazenie Prezydenta niz za gwalt. Chore
          prawo.
          • amus00 nie ake złe to nasze prawo 05.05.09, 21:09
            w zjednocznonym królestwie kara za morderstwo jest zazwyczaj niższa niż za
            gwałt. Ja wiem że za gwałt powinny być ciężkie kary, ale nie zmienia to fakt że
            wg. mnie najcięższym przestępstwem jest pozbawienie kogoś życia.
            • polski_katolik1 Re: nie ake złe to nasze prawo 05.05.09, 23:01
              amus00 napisał:

              > wg. mnie najcięższym przestępstwem jest pozbawienie kogoś życia.

              Pozbawienie kogoś życia ma się nijak do pozbawienia godności, honoru, cnoty.
              • straszna.dziwka Re: nie ake złe to nasze prawo 06.05.09, 05:18
                Wszyscy w domu?
          • hugow Re: A dlaczego Tomczak zostal skazany na dozywoci 05.05.09, 21:47
            tyle ze Brytyjskie 'dozywocie' najprawdopodobniej trwa krocej niz
            polski wyrok za gwalt
        • adeinwan Re: A dlaczego Tomczak zostal skazany na dozywoci 05.05.09, 21:43
          Tomczak dostał dożywocie, bo gwałt to ZBRODNIA. Przewożenie jakichkolwiek
          przedmiotów przez granicę zbrodnią nie jest.
          • kylax W wielu krajach jest zbrodnia. 05.05.09, 23:18
            EU to nie caly swiat, sa kraje, gdzie przemyt narkotykow jest karany smiercia
            np. Singapur, Tajlandia, Laos, Chiny, Arabia Saudyjska etc.
            • straszna.dziwka Re: W wielu krajach jest zbrodnia. 06.05.09, 05:24
              No i co z tego, ze jest. Moralnie racja stoi po stronie cywilizacji zachodniej.
              Czy jesli sasiad bedzie bil swoja zone i gwalcil swoje corke, to tez bedziesz
              przymykal na to oczy, bo to jego dom i jego prawo?
              • kylax Nie wyskakuj z takimi argumentami. 06.05.09, 23:51
                Przemyt narkotykow jest odpowiedzialny za miliony zacpanych ofiar. Nikt mi nie
                wmowi, ze 20 letnia kobieta nie wie, co robi. Mozesz mi tu pisac co chcesz, NIC
                mnie do tego nie przekona.

                Tylko skonczony debil, bedzie probowal przewozic narkotyki w krajach Azji. Kara
                smierci = selekcja naturalna ludzi bez mozgu.
                • straszna.dziwka Re: Nie wyskakuj z takimi argumentami. 07.05.09, 01:17
                  Jestes prosty jak budowa cepa: zli ludzie do gazu, zas dobrzy ludzie, poglaskac po glowce. Ludzie nie sa dobrzy i zli, ludzie sa glupsi lub madrzejsi zaleznie od okolicznosci. Karac glupote trzeba, ale karanie czlowieka smiercia jest niehumanitarne i glupie, a szczegolnie wtedy, kiedy wina jest dyskusyjna i przeslanki wskazuja na to, ze ten proces jest ustawiony. Jak kobieta mogla zajsc w ciaze w wiezieniu? Znajomy krolika boi sie teraz o wlasna dupe i chce ja wykonczyc. Niewinni ludzie maja za to placic? Szczegolnie jesli, jak widac po tym forum, oskarzaja rasisci wszelkiej masci: kobieta nie jest Brytyjka, ona jest czarna, czyli obca, a obcych nie zal.
                  • kylax Jakim prawem UK chce skazac kolejnego Polaka? 07.05.09, 18:13
                    Przeciez to nie wina Piotra M., ze jakis inny pajac chcial popelnic samobojstwo,
                    a on tylko filmowal.

                    Przeciez to nie wina 20-letniej Brytyjki, ze inni ludzi cpaja.
      • viking2 Re: urodzi dziecko, to ją załatwią 06.05.09, 02:05
        kpix napisał:

        > po pierwsze dlaczego założyłeś że jest winna?
        >
        > "Kobieta twierdzi jednak, że narkotyki znalezione w jej bagażu nie należały do
        > niej."

        Po drugie, dlaczego Ty zalozyles, ze ona mowi prawde? Pewnie dlatego samego
        powodu, dla ktorego on zalozyl, ze jest winna...
        • straszna.dziwka Re: urodzi dziecko, to ją załatwią 06.05.09, 05:26
          Chocby dlatego, ze istnieje cos takiego jak domniemanie niewinnosci. W
          cywilizowanym spoleczenstwie czlowiek jest niewinny, dopoki niezawisly sad
          udowodni wine.
          • viking2 Re: urodzi dziecko, to ją załatwią 06.05.09, 23:25
            straszna.dziwka napisała:

            > Chocby dlatego, ze istnieje cos takiego jak domniemanie niewinnosci. W
            > cywilizowanym spoleczenstwie czlowiek jest niewinny, dopoki niezawisly sad
            > udowodni wine.

            Istnieje tez cos takiego, jak zdrowy rozsadek - ktory kazalby spodziewc sie, ze
            prawdopodbne jest, iz ktos zagrozony surowa kara (w tym przypadku plutonem
            egzekucyjnym!) ucieknie sie do klamstwa w zamiarze unikniecia kary.
            Jesli juz zas musimy nawiazywac do prawodawstwa (domniemanie niewinnosci i tak
            dalej), to doslownie wszystkie systemy prawne na swiecie dozwalaja oskarzonemu
            klamac w zywe oczy na swoja korzysc i nie ma kodeksu, ktory mialby mu to za zle...
            • straszna.dziwka Re: urodzi dziecko, to ją załatwią 07.05.09, 01:12
              Twoj zdrowy rozsadek nie ma nic wspolnego z elementarna logika: z tego, ze przestepcy wypieraja sie zarzucanych im czynow w zaden sposob nie wynika, ze ci, ktorzy wypieraja sie zarzucanych im czynow sa przestepcami, a takie wlasnie domniemanie przywodzisz w tej chwili jako argument w dyskusji. To, ze watroba Ci podpowiada, ze ta kobieta jest winna zarzucanych jej czynow, nic nie znaczy. Nie mozna skazywac kogos na smierc na bazie bulgotania w zoladku. Co wiecej, w badziewnym kraju standardy sa badziewne, wiec bylbym wysoce sceptyczny. Okolicznosci wskazuja na naduzycie: ktos ja zgwalcil w wiezieniu (raczej nie maz ani kochanek, skoro kobieta nie ma kontaktu z adwokatem), wiec ewidentnie komus ta sytuacja jest nie na reke. Panstwa cywilizowane maja obowiazek jej bronic.
              • viking2 Re: urodzi dziecko, to ją załatwią 08.05.09, 03:54
                straszna.dziwka napisała:

                > Twoj zdrowy rozsadek nie ma nic wspolnego z elementarna logika: z tego, ze prze
                > stepcy wypieraja sie zarzucanych im czynow w zaden sposob nie wynika, ze ci, kt
                > orzy wypieraja sie zarzucanych im czynow sa przestepcami, a takie wlasnie domni
                > emanie przywodzisz w tej chwili jako argument w dyskusji.

                Zaczelismy od komentowania stwierdzenia, ze "Kobieta twierdzi jednak, że
                narkotyki znalezione w jej bagażu nie należały do
                niej."
                Na tej podstawie zadajesz pytanie, skad p3nisista wie, ze ta kobieta jest winna.
                Otoz nie wie na pewno, ale okolicznosci w jakich sie znalazla (narkotyki
                znalezione w jej osobistym bagazu) wskazuja na to, ze prawdopodobnie klamie.
                Znow: prawdopodobnie, nie zas z cala pewnoscia. Prawodawstwo na calym swiecie
                zaklada, ze podejrzany/oskarzony moze w swojej obronie klamac i nawet nie czyni
                z tego zarzutu (w niektorych systemach oskarzonemu zwyczajnie wolno klamac, w
                innych moze zdarzyc sie, ze "sad nie daje wiary wyjasnieniom oskarzonego", ale
                nie wyznacza zadnej dodatkowej kary za klamstwo).
                Npisalem to kilka postow nizej, ale powtorze: Wyobrazmy sobie, ze ktos dal jej
                drinka z "pigulka gwaltu" (po ktorej nic sie nie pamieta), ale zamiast ja
                zgwalcic, przebral ja w pizame i polozyl spac w jej wlasnym hotelowym lozku.
                Potem zas sprytnie ukryl pol kilo heroiny w jej bagazu, tak by nie znalazla jej
                przypadkiem zbyt szybko.
                Nazajutrz kobieta wprawdzie nic nie pamietala, ale w koncu obudzila sie w
                pizamie, we wlasnym lozku, nie posiniaczona i obolala, a pokoj hotelowy nie
                nosil sladow orgii z poprzedniego wieczora. Zlozyla zatem niepamiec na karb
                zmeczenia podroza i sennosci spowodowanej zmiana czasu.
                W porzadku - taki scenariusz jest mozliwy.
                Zadajmy jednak tez pytanie, na ile jest prawdopodobny? Tajemniczy ktos musial
                sie dobrze natrudzic: wszystko to zaplanowac, doprowadzic do sytuacji, w ktorej
                mial dostep to tego, co ona je i pije, niezauwazalnie (czyli zrecznie i z
                wprawa) podac jej narkotyk, "zaopiekowac sie" nagle niedomagajaca kobieta tak,
                by nie wzbudzic niczyich podejrzen, a na koncu zniknac przez nikogo niezauwazony.
                I zrobil to po to, by przemycic pol kilo heroiny.
                Wiarygodne? Moze, jesli chodziloby o pol tony heroiny, ale o pol kilo?
                Dlatego tez natychmiastowa reakcja brania w obrone ("skad wiesz, ze jest
                winna?") kogos zlapanego w zasadzie niemal na goracym uczynku wydaje mi sie, by
                to delikatnie wyrazic, naiwna...
                • viking2 Re: urodzi dziecko, to ją załatwią 08.05.09, 03:57
                  viking2 napisał:
                  > Na tej podstawie zadajesz pytanie, skad p3nisista wie, ze ta kobieta jest winna.

                  Poprawka:
                  Moja pomylka. To kpix zadaje pytanie, skad p3nisista wie, ze ta kobieta jest winna.
        • kpix Kpisz sobie? 06.05.09, 09:21
          Gdzie niby zalozylem, ze jest niewinna?

          Moj przedmowca zalozyl, ze jest - sprawdz jego tekst.
          Ja nigdzie nie zalozylem, ze nie jest - sprawdz moj tekst.

          Ja twierdze, ze zgodnie z dostepnymi informacjami prasowymi
          istnieje mozliwosc ze jest niewinna.

          Poza tym twierdze, ze kazdy ma prawo do sprawiedliwego procesu,
          w co wchodzi rowniez swobodny dostep do adwokata. Zgodnie z
          dostepnymi informacjami prasowymi, przez wiele miesiecy ten
          dostep byl uniemozliwiany. I to kladzie cien na sprawiedliwosc
          tamtego procesu.
          • viking2 Re: Kpisz sobie? 06.05.09, 23:37
            kpix napisał:
            > Ja twierdze, ze zgodnie z dostepnymi informacjami prasowymi
            > istnieje mozliwosc ze jest niewinna.

            Teoretycznie rzecz biorac - jest. Wyobrazmy sobie, ze ktos napoil ja drinkiem z
            "narkotykiem gwaltu" (po ktorym ofiara nazajutrz nic nie pamieta), nie zgwalcil
            jej, tylko przebral w pizamie i polozyl grzecznie spac, w zamian umieszczajac
            polkilowa paczke swinstwa w jej bagazu - i to tak, by jej nie znalazla przypadkiem.
            Ta zas, po przebudzeniu nic nie pamietala, ale w koncu obudzila sie we wlasnym
            lozku, w pizamie, nie posiniaczona i obolala i pokoj hotelowy nie byl uslany
            zuzytymi kondonami. Mogla zlozyc braki w pamieci poprzedniego wieczoru na karb
            zmeczenia podroza i roznicy czasu (opozniony "jet-lag").
            Przy tym wszystkim, ten ktos, kto ja wrobil, postaral sie, by wszystko odbylo
            sie po cichu i bez swiadkow.
            Jest to mozliwe? Z cala pewnoscia jest. Ale czy jest prawdopodobne? Po co? Taki
            wysilek i tak szczegolowo zaplanowana akcja dla przemycenia pol kilo heroiny?
            Pol tony, to moze...

            > Poza tym twierdze, ze kazdy ma prawo do sprawiedliwego procesu,
            > w co wchodzi rowniez swobodny dostep do adwokata. Zgodnie z
            > dostepnymi informacjami prasowymi, przez wiele miesiecy ten
            > dostep byl uniemozliwiany. I to kladzie cien na sprawiedliwosc
            > tamtego procesu.

            Coz, to tez jest - merytorycznie rzecz biorac - prawda. Tyle, ze w tamtych
            czesciach swiata tak juz jest. Ktos, dla kogo niespodzianka i przykrym
            rozczarowaniem jest fakt, ze policja bywa tam brutalna, a proces prawny jest
            czesto skorumpowany, jest zwyczajnie naiwny.
            Moze nalezalo jednak zostac w Anglii? Albo chociaz poczytac o rzeczywistosci w
            Laosie, Tajlandii i krajach osciennych?
    • the_foe Re: Laos: Ciąża uratuje życie 20-letniej Brytyjce 05.05.09, 19:46
      p3nisista napisała:

      > Osoby którym ta heroina zniszczyła by życie nikogo nie obchodzą...
      > Jak zwykle lepiej bronić kryminalistów niż ofiary

      tak, tylko te ofiary beda na Zachodzie a nie w Laosie. Dlatego takie karanie w
      Laosie jest bez sensu. Prawda jest taka ze takie ostre kary maja na celu
      utrzymanie miejscowuch rezimow, bo opozycja zbroi sie za kase z narkotykow. Sad
      w laosie czy Tajlandii nie obchodza ofiary tych narkotykow tylko sa na uslugach
      wladzy. Dlatego nigdy nie pojechalbym do kraju gdzie nie ma niezaleznego wymiaru
      sprawiedliwosci. Tak na wszelki wypadek
      • 0.tech Re: Laos: Ciąża uratuje życie 20-letniej Brytyjce 05.05.09, 19:49
        A co Laotanczycy to juz nie pala/szprycuja heroiny?
        • the_foe i tu jest caly myk 05.05.09, 20:06
          0.tech napisał:

          > A co Laotanczycy to juz nie pala/szprycuja heroiny?

          I tu dochodzimy to meritum tej komedii: Laos to jeden z najwiekszych producentow
          heriony na swiecie (nalezy to tzw. zlotego trojkata) gdzie jest ona bardzo
          tania. Oskarzajac brytyjke o probe przemytu DO LAOSU takiej ilosci uraga sie
          ludzkiej inteligencji. W Europie taka ilosc w detalu kosztuje jakies 100 tys
          eurow, w Laosie nie wiecej niz 10 tys. A przy odpowiednich dojsciach to zapewne
          mniej niz 5K. Calkiem mozliwe ze to prowokacja sluzb, aby zniechecic ludzi
          zachodu do wyjazdow po toware na swoj uzytek. Wielu Europejczykow jedzie w te
          tereny by sie za pol darmo nacpac finansujac w ten sposob przestepczosc i
          partyzantke regionu.
          • skipper_ Re: i tu jest caly myk 05.05.09, 21:36
            zaden "myk", tylko zetelnosc GW

            lala zostala zlapana, gdy probowala WYJECHAC z Laosu,
            a wiec przemycala (dla dziennikarzy "na poziome" - wywozila)
            narkotyki...

            problemy ze znajomoscia jezykow obcych w GW sa znane,
            jak rowniez brak myslenia...

            "Miss Orobator, 20, who was born in Nigeria and grew up in south London, was
            arrested last August after allegedly being caught with 1.5 lbs of heroin while
            she was trying to board a plane to Thailand."

            www.telegraph.co.uk/news/worldnews/asia/laos/5277840/Laos-says-pregnant-Briton-could-escape-death-penalty.html
            "Orobator was detained in August after allegedly being caught with 1.5 pounds of
            heroin while trying to board a plane to Thailand."

            uk.news.yahoo.com/18/20090505/tuk-prisoner-transfer-urged-for-pregnant-a7ad41d.html
            i szczerze mowiac jestem sklonny wierzyc, iz faktycznie byla to proba
            przemytu... lala podrozowala po regionie, za pewne stala cienko z kasa, wiec
            przystala na propozycje "szybkiego zarobku",
            jakie oferowane sa turystom w Tajlandii... kto byl, ten wie...
            • golfstrom Re: i tu jest caly myk 05.05.09, 22:12
              Wow, powala mnie Twoja znajomośc języków.

              dictionary.cambridge.org/define.asp?key=2160&dict=CALD

              > lala podrozowala po regionie, za pewne stala cienko z kasa, wiec
              > przystala na propozycje "szybkiego zarobku",

              Jak również Twoje nawyki mysleniowe, na których mógłby opierac się
              najbardziej logiczny akt oskarżenia.
              • skipper_ Re: i tu jest caly myk 06.05.09, 00:00
                a mnie powala "wszystkowiedzctwo" osobnikow, ktorzy w dupie
                byli, gowno widzieli...

                tak a propos, to problem "wpadek" podczas prob przemytu narkotykow
                przez mlodych turystow w Tajlandii, badz okolicy jest znany od
                dosc dawna w UK... ale jak wyzej - zeby o tym wiedziec, trzeba
                cos poza swoim rodzimym grajdolkiem zobaczyc...
                • golfstrom Re: i tu jest caly myk 06.05.09, 11:16
                  Masz rację. Wina jest niewątpliwa, przygotowanie do procesu jak
                  najardziej w porządku a turyści sami sobie winni. Takie myślenie ma
                  w Polsce długą tradyzję, conajmniej od 1945 roku.

                  Pozdrawiam Cię z zapyziałej dziury w UK.

                  Oczywiście piszę to między zmywaniem jednego talerza a drugiego - to
                  tak, żebys się nie męczył z dalszymi inwektywami.
                  • skipper_ Re: i tu jest caly myk 07.05.09, 11:23
                    golfstrom napisała:

                    > Masz rację. Wina jest niewątpliwa, przygotowanie do procesu jak
                    > najardziej w porządku a turyści sami sobie winni. Takie myślenie ma
                    > w Polsce długą tradyzję, conajmniej od 1945 roku.

                    w ktorym miejscu napisalem, ze postepowanie przed procesem
                    i sam proces byl w porzadku?!?

                    jak widze twoje "wszystkowiedzctwo" rozciaga sie rowniez
                    na moje mysli, a raczej co sie tobie wydaje, co ja mysle...
                    i faktycznie, takie zachowanie rozkwitlo wlasnie za prl...

                    proponuje postarac sie czytac ze zrozumieniem, napisalem
                    wyraznie, iz jestem skolnny wierzyc, iz skazana faktycznie
                    probowala przemycac

                    za ty, "mundrcu" wyskoczyles ze spiskowymi teoriami bazujac
                    na totalnie bezsensownej informacji podanej przez GW...

                    (za prl trybuna ludu tez wypisywala rozne bzdury, na z ktorych
                    mialo wynikac zagrozenie spiskami - czyzby dawne nawyki odzywaly sie?)

                    to, ze w laosie rzada czerwoni bandyci, nie oznacza iz kazdy
                    oskarzony, tym bardziej w sprawie czysto kryminalnej, jest
                    niewinny - troche samodzielnego myslenia i analizowania faktow,
                    zamiast lykania propagandy proponuje...

                    > Pozdrawiam Cię z zapyziałej dziury w UK.

                    interesujace, ze nie znasz sprawy blizej, dosc glosno o nej
                    w miejscowych mediach...


                    > Oczywiście piszę to między zmywaniem jednego talerza a drugiego - to
                    > tak, żebys się nie męczył z dalszymi inwektywami.

                    to wszystko wyjasnia - nie masz czasu na ogladanie wiadomosci,
                    czy czytanie gazet :-)
                    • golfstrom Re: i tu jest caly myk 07.05.09, 23:47
                      Ależ ja nie mam pojęcia, co Ty myslisz. Wiem jedynie, co piszesz. I
                      tylko to komentuję.

                      Cytuję:
                      "a wiec przemycala", "lala podrozowala po regionie, za pewne stala
                      cienko z kasa, wiec
                      przystala na propozycje szybkiego zarobku".

                      Po pierwsze, już wiesz, że przemycała. Po drugie, wiesz - lub jak
                      jesteś uprzejmy nieco niżej skromnie powiedzieć "jesteś skłonny
                      wierzyć" - że przemycała bo była blisko, a jak była blisko to może
                      miała problemy z kasą, więc zgodziła się na przemyt.
                      Dwa pomówienia w jednym zdaniu. Od biedy można je nazwać
                      konfabulacją.

                      Nie mówiąc o urzekajcym określeniu 'lala', które zapewne wyraża Twój
                      dogłębny szacunek dla tej konkretnej osoby, wynikający zapewne z
                      tego, że mimo iz wierzysz, że przemycała, to nadal domniemywasz o
                      jej niewinności.

                      Nie wiem z kolei, gdzie w moich słowach dopatrzyłes się spiskowej
                      teorii. Chyba że dla Ciebie domniemanie niewinności to jest właśnie
                      teoria spiskowa.

                      Ktoś, kto na podstawie statystyk wyrabia sobie zdanie o konkretnym
                      przypadku posiłkując się zdawkowymi informacjami prasowymi (jak Ty
                      to własnie robisz), może i wyjechał ze swojego grajdołka, ale
                      nawykami myślowymi nadal tkwi w swojej dziurze.

                      > interesujace, ze nie znasz sprawy blizej, dosc glosno o nej
                      > w miejscowych mediach...

                      Masz rację. W relacjach prasowych jestem daleko za Tobą. Gdybyś był
                      uprzejmy podesłac linka do informacji (powtarzam: informacji, a nie
                      komentarza lub opinii), w której wyraźnie sugeruje się, że ta
                      kobieta jest winna, byłabym wdzięczna.

                      > w ktorym miejscu napisalem, ze postepowanie przed procesem
                      > i sam proces byl w porzadku?!?

                      Tak a propos czytania ze zrozumieniem, to proces się jeszcze nie
                      odbył. Nie wiem, w którym języku wyczytałeś, że ta kobieta
                      jest "skazana", ale którykolwiek język by to był, przeczytałeś bez
                      zrozumienia. I w ogóle z jakąś taką nonszalancją mieszasz
                      określenia "oskarżony" i "skazany", że aż się boję, jak traktujesz
                      określenie "podejrzany".

                      I tego właśnie się czepiam. Bo z lubością i ciężkimi wyrazami
                      wypominasz bliźniemu (czyt. dziennikarzom, a i mnie przy okazji)
                      drzazgę w oku (czyt. nieumiejętne posługowanie się logiką i niską
                      kompetencję językową), a belkę we własnym jesteś uprzejmy ignorować.


                      • skipper_ Re: i tu jest caly myk 11.05.09, 12:56
                        golfstrom napisała:

                        > Cytuję:
                        > "a wiec przemycala", "lala podrozowala po regionie, za pewne stala
                        > cienko z kasa, wiec
                        > przystala na propozycje szybkiego zarobku".


                        po raz kolejny dowodzisz, iz obcja jest tobie umiejetnosc
                        czytania ze zrozumieniem...

                        przeciez od poczatku wyraznie mowie, iz moim zdaniem ona jest winna...

                        > Po pierwsze, już wiesz, że przemycała. Po drugie, wiesz - lub jak
                        > jesteś uprzejmy nieco niżej skromnie powiedzieć "jesteś skłonny
                        > wierzyć" - że przemycała bo była blisko, a jak była blisko to może
                        > miała problemy z kasą, więc zgodziła się na przemyt.
                        > Dwa pomówienia w jednym zdaniu. Od biedy można je nazwać
                        > konfabulacją.


                        znow problemy z rozumieniem czytanego tekstu - fakty sa nastepujace:
                        - zostala zatrzymana, gdy znaleziono w jej bagazu znaczna ilosc narkotykow
                        - bylo to, gdy WYJEZDZALA z laosu

                        - wedle organizacji zajmujacych sie miedzy innymi jej obrona,
                        wladze laosu naruszaja cywilizowane prawa do obrony...

                        w oparciu o powyzsze informacje oraz dodatkowe informacje o okolicznosciach, np:
                        - powszechnosc "ofert" latwego zarobku przedstawianych mlodym
                        turystom imprezujacym w tamtym rejonie
                        - ilosc zlapanych, ktorzy skusili sie

                        raz jeszcze powtorze, ze mimo skandalicznego potraktowania,
                        podejzewam wynikajacego z faktu, iz Orobator jest czarna, mloda
                        kobieta, jest ona winna... i oczywiste jest, iz twierdzi, ze narkotyki zostaly
                        "podrzucone", wszak za przemyt grozi kara smierci - o czym powszechnie wiadomo -
                        i na ktora zostala skazana...

                        > Nie mówiąc o urzekajcym określeniu 'lala', które zapewne wyraża Twój
                        > dogłębny szacunek dla tej konkretnej osoby, wynikający zapewne z
                        > tego, że mimo iz wierzysz, że przemycała, to nadal domniemywasz o
                        > jej niewinności.

                        nie mam szacunku dla idiotow... o niewinnosci nie domniemywam w tym wypadku

                        > Nie wiem z kolei, gdzie w moich słowach dopatrzyłes się spiskowej
                        > teorii. Chyba że dla Ciebie domniemanie niewinności to jest właśnie
                        > teoria spiskowa.

                        dla przypomnienia, twoja wypowiedz:
                        "I tu dochodzimy to meritum tej komedii: Laos to jeden z najwiekszych producentow
                        heriony na swiecie (nalezy to tzw. zlotego trojkata) gdzie jest ona bardzo
                        tania. Oskarzajac brytyjke o probe przemytu DO LAOSU takiej ilosci uraga sie
                        ludzkiej inteligencji."

                        > Ktoś, kto na podstawie statystyk wyrabia sobie zdanie o konkretnym
                        > przypadku posiłkując się zdawkowymi informacjami prasowymi

                        znow problemy z rozumieniem czytanego tekstu...

                        proponuje wybrac sie chocby do Tajlandii i troche tam poimprezowac razem z
                        2x-latkami z Europy Zachodniej...

                        > Masz rację. W relacjach prasowych jestem daleko za Tobą. Gdybyś był
                        > uprzejmy podesłac linka do informacji (powtarzam: informacji, a nie
                        > komentarza lub opinii), w której wyraźnie sugeruje się, że ta
                        > kobieta jest winna, byłabym wdzięczna.

                        oczywiste jest, ze skoro trwa kampania na rzecz uwolnienia,
                        w ktorej uczestnicza rowniez wladze UK, prasa nie bedzie pisac,
                        ze jest ona winna - to nie PL, gdzie nie istnieje zadna solidarnosc

                        czyzby problemu ze schematami myslowymi rodem z "dziury"...

                        > Tak a propos czytania ze zrozumieniem, to proces się jeszcze nie
                        > odbył.

                        faktycznie - moj blad, co i tak nie zmienia mojego zdania
                        • golfstrom Re: i tu jest caly myk 14.05.09, 09:59
                          Taaa, nie dość, że czytasz bez zrozumienia, to jeszcze z obsługą
                          forum masz problemy.

                          Fragment
                          "I tu dochodzimy to meritum tej komedii: Laos to jeden z
                          najwiekszych producent
                          > ow
                          > heriony na swiecie (nalezy to tzw. zlotego trojkata) gdzie jest
                          ona bardzo
                          > tania. Oskarzajac brytyjke o probe przemytu DO LAOSU takiej ilosci
                          uraga sie
                          > ludzkiej inteligencji."
                          pochodzi z wypowiedzi the_foe.

                          Dochodzę więc do wniosku, ze większość Twoich argumentów wynika z
                          przeoczeń, braku zrozumieia i innych pomyłek, które wg Ciebie nic
                          nie zmieniają.

                          > nie mam szacunku dla idiotow...
                          Pozdrowienia dla całego grajdołka. To przez ludzi z takim podejściem
                          istnieją zacofane kraje, w których nie przestrzega się procedur
                          prawnych.
                          • skipper_ Re: i tu jest caly myk 14.05.09, 13:18
                            golfstrom napisała:

                            > Fragment
                            > "I tu dochodzimy to meritum tej komedii: Laos to jeden z
                            > najwiekszych producent
                            > > ow
                            > > heriony na swiecie (nalezy to tzw. zlotego trojkata) gdzie jest
                            > ona bardzo
                            > > tania. Oskarzajac brytyjke o probe przemytu DO LAOSU takiej ilosci
                            > uraga sie
                            > > ludzkiej inteligencji."
                            > pochodzi z wypowiedzi the_foe.

                            zwracam honor, moj blad...

                            > Dochodzę więc do wniosku, ze większość Twoich argumentów wynika z
                            > przeoczeń, braku zrozumieia i innych pomyłek, które wg Ciebie nic
                            > nie zmieniają.

                            bez przesadfy, faktycznie pomylilem sie jesli chodzi o zacytowana wypowiedz, jak
                            i te czesci moich poprzednich stwierdzen odnoszacych sie niej, a przypisujacych
                            tobie autorstwo...

                            za to stanowczo nie zdgadzam sie z moim zdaniem idotycznym zarzutem dotyczacym
                            "nawykow myslowych"...

                            wprost przeciwnie, uwazam, iz ty stosujesz pewne, dosc niebezpieczne "skroty",
                            czyli:

                            1. oskarzony jest niewinny do momentu skazania
                            2. ktos wyraza opienie, iz oskarzony jest winny

                            skoro 1 i 2 to osoba wyrazajaca swoja opinie jest stalinista...

                            co nie tylko ukazuje delikatnie mowiac pochopnosc twoich ocen,
                            jak i niezrozumienie zasady 1.

                            > > nie mam szacunku dla idiotow...
                            > Pozdrowienia dla całego grajdołka. To przez ludzi z takim podejściem
                            > istnieją zacofane kraje, w których nie przestrzega się procedur
                            > prawnych.

                            interesujace stwierdzenie... a moze jakas argumentacja na poparcie?
                            • golfstrom Re: i tu jest caly myk 15.05.09, 11:34
                              Otóż po pierwsze - po raz kolejny przeczytałeś coś, czego nie ma.
                              Nie napisałam, że ktoś o Twoich poglądach jest stalinistą, tylko że
                              w kraju, który ma za sobą doświadczenie sądowictwa stalinowskiego
                              (czyt. łamanie procedur prawnych z czego pierwszą i podstawową jest
                              domniemanie niewinności do momentu wydanina skazującego wyroku; nie
                              wiem czy pamiętasz, ale mnóstwo ludzi zostało zmaltretowanych w
                              polskich więzieniach, ponieważ areszt był de facto wydaniem wyroku a
                              sam proces procedurą pro forma), no więc w kraju, który ma za sobą
                              coś takiego ludzie powinni mieć nieco inną świadomość, tym bardziej,
                              że ten kraj ma ambicje dołączenia do stylu sądownictwa Europy
                              Zachodniej, a nie głębokiej Azji.

                              Po drugie - stosujesz logikę "była w pobliżu + ją złapali = winna"
                              co jest po prostu ucieleśnieniem logiki kulejących wymiarów
                              sprawiedliwości, którymi najczęściej kierują niezbyt wyrafinowani
                              intelektualnie ludzie o mentalności Kargula i Pawlaka. Na takiej
                              samej zasadzie ofiara gwałtu (nie ta konkretna kobieta, tylko
                              jakakolwiek ofiara gwałtu) jest sama sobie winna, bo pewnie
                              prowokowała i spódnicę miała za krótką. Co znowuż nie jest z mojej
                              strony stwierdzeniem, że nie zdarzają się fałszywe posądzenia o
                              gwałt, tylko stwierdzeniem, że np. taka Polska ma zupełnie inny styl
                              rozpatrywania spraw o gwałt już na poziomie policji, niz taka np.
                              Wielka Brytania, i bez obawy o wielką pomyłkę można powiedzieć, że w
                              Polsce ofiary gwałtu traktuje się en masse jak k.rwy, podczas gdy w
                              Wielkiej Brytanii traktuje się je jak ofiary przemocy. Chyba że w
                              trakcie śledztwa na jaw wyjdą inne fakty.
                              Więc np. jeśli jesteś policjantem lub prokuratorem w Polsce i
                              wyznjajesz takie przekonania, jakie opisałeś, to utwierdzasz
                              zacofany styl wymiaru sprawiedliwości, w którym ofiara musi
                              udowodnić, że nie jest wielbłądem, a aresztant jest uznawany za
                              osądzonego kryminalistę.
                              Podobnie w tym przypadku zainteresowanie Brytyjskich organizacji
                              humanitarnych i MSZ wynika z poszanowania podstawowych reguł
                              cywilizowanego sądownictwa, a nie z przekonania, ze naiwniakom nie
                              pomagamy.


                              Po trzecie w bardzo pogardliwy sposób zarzucasz mi prowincjonalizm i
                              w dupie bycie, co - jak się domyślam - wynika z Twojego obycia i
                              szerokich horyzontów. Tymczasem, jak juz napisałam nieco wyżej, sam
                              masz bardzo prymitywny pogląd np. na sprawę sądownictwa. Nie
                              twierdzę, że nie znalazłbyś osób o podobnych poglądach w Niemczech,
                              Francji czy Wielkiej Brytanii. Ale chyba obydwoje zdajemy sobie
                              sprawę, że znalazłbyś te osoby raczej pod budką z piwem (lub w
                              siedzibie lokalnej odmiany Samoobrony), niż np. wśród korpusu
                              sędziowskiego.

                              Masz jak najbardziej prawo do wyrażania swoich opinii. Tylko że
                              wyrażasz je w tak autorytarny sposób i z taką pogardą, że bardzo
                              ciekawiło mnie, czy wobec swoich przeoczeń i ewidentnych błędów też
                              będziesz tak bezwzgledny i krytyczny. I czy sam siebie nazwiesz
                              nierzetelnym dyskutantem, osobą z kulawą znajomością języków obcych,
                              która nie potrafi myśleć i która pewnie w dupie była, gó... widziała
                              a kreuje się na wszystkowiedzącą.

              • osmanthus Re: i tu jest caly myk 06.05.09, 01:05
                golfstrom napisała:

                > Wow, powala mnie Twoja znajomośc języków.
                >
                > dictionary.cambridge.org/define.asp?key=2160&dict=CALD
                >

                Kula w plot -

                slowa "allegedly" (jakoby) uzyto poniewaz jeszce nikt nikomu niczego
                sadownie nie udowodnil.

                Mimo ostrzezen o karze smierci (wielkie czerwone tablice na
                lotniskach mowia same za siebie) za przemyt narkotykow w strefie
                Azji chetnych do przemytu nie brakuje.

                Oto historia australijskiej grupy "Bali Nine":

                en.wikipedia.org/wiki/Bali_Nine
                Chlopcy (i jedna panienka) mieli szczescie, w efekcie koncowym
                wszyscy odsiaduja "tylko" 20-letnie wyroki.

                Na Bali siedzi tez Australijka, ktora pare lat temu zlapali na
                lotnisku w Denpasar z kilkoma kilogramami marihuany zapakowanej w
                worek z surfboard.

                • golfstrom Re: i tu jest caly myk 06.05.09, 11:24
                  > Kula w plot -
                  >
                  > slowa "allegedly" (jakoby) uzyto poniewaz jeszce nikt nikomu
                  niczego
                  > sadownie nie udowodnil.

                  I na tym polega różnica między podejrzanym, oskarżonym i osądzonym.
                  Nie jestem prawnikiem, ale zdaje się, że na tym opiera się
                  sądownictwo w cywilizowanych krajach, a z takiego podobno
                  pochodzimy, więc skoro już rzucamy mięsem w 'pismaków z Gó...anej"
                  bo nie potrafią relacjonować, to warto samemu zachować standardy.
                  Czym innym jest relacjonowanie oskarżenia, a czym innym osądzanie.

                  Ja nie twierdzę, ze jest niewinna. Mnie po prostu dziwi, że w kraju,
                  który ma za sobą doświadczenie sądownictwa czasów stalinowskich,
                  znajdują się ludzie, którzy stosują tak rażące skróty myslowe.

            • prababka44 Re: i tu jest caly myk 05.05.09, 23:41
              No faktycznie....ten tekst poddany google-tłumaczowi mowi o raczej WYJEŹDZIE ...

              " Miss Orobator, 20, urodzony w Nigerii, a wychował w South London, został
              aresztowany sierpniu ubiegłego roku po zarzut złowionych z 1,5 kg heroiny,
              podczas Ona próbuje wejść na pokład samolotu do Tajlandii. "
    • wari Re: Laos: Ciąża uratuje życie 20-letniej Brytyjce 05.05.09, 19:57
      p3nisista napisała:

      > Osoby którym ta heroina zniszczyła by życie nikogo nie obchodzą..

      To gdzieś zmuszają do brania heroiny ?
      • the_foe Re: Laos: Ciąża uratuje życie 20-letniej Brytyjce 05.05.09, 20:08
        wari napisał:

        > p3nisista napisała:
        >
        > > Osoby którym ta heroina zniszczyła by życie nikogo nie obchodzą..
        >
        > To gdzieś zmuszają do brania heroiny ?
        >

        nie zmuszaja, ale hera w pelni uzaleznia fizycznie po 3 dawkach. I wtedy juz nie
        masz wyboru...
        • cyberbatat Re: Laos: Ciąża uratuje życie 20-letniej Brytyjce 05.05.09, 20:23
          twój wybór!
          • the_foe Re: Laos: Ciąża uratuje życie 20-letniej Brytyjce 05.05.09, 20:31
            cyberbatat napisał:

            > twój wybór!

            a jak masz 13 letniego syna to chcialbys by jego wybor zniszczyl jego zycie? Czy
            13 latek moze tu podjac odpowiedzialna decyzje? Bo na 100% dealer nie bedzie
            mial oporu mu sprzedac dziale i to z duzym upustem "na wejscie". A potem taki
            czlowiek matke zabije by tylko miec na dzialke.
            Z handlem narkotykami nalezy wlaczyc ale to co sie dzieje w Laosie, Birmie,
            Wietnamie, Tajlandii to farsa. Rzadowe sluzby handluja hera ile wlezie.
            Przymykaja oko na gigantyczna produkcje do czasu jesli maja z tego zyski.
            Konkurencje wykancza aparat panstwa. W Laosie nie chodzi o walke z narkotykami
            tylko o utrzymanie cen.
            • adeinwan Re: Laos: Ciąża uratuje życie 20-letniej Brytyjce 05.05.09, 21:52

              > a jak masz 13 letniego syna to chcialbys by jego wybor zniszczyl jego zycie? Cz
              > y
              > 13 latek moze tu podjac odpowiedzialna decyzje? Bo na 100% dealer nie bedzie
              > mial oporu mu sprzedac dziale i to z duzym upustem "na wejscie".

              To właśnie zakaz sprawił, że narkotykami obracają ludzie bez skrupułów.

              >A potem taki
              > czlowiek matke zabije by tylko miec na dzialke.

              Dlatego narkotyki w małych ilościach powinny być dostępne za darmo, oczywiście
              tylko dla uzależnionych. Dzięki temu nie będą oni popełniać przestępstw w celu
              zdobycia środków na zakup kolejnej działki.
            • rasklaat Re: Laos: Ciąża uratuje życie 20-letniej Brytyjce 05.05.09, 22:04
              the_foe napisał:

              > cyberbatat napisał:
              >
              > > twój wybór!
              >
              > a jak masz 13 letniego syna to chcialbys by jego wybor zniszczyl jego zycie? Cz
              > y
              > 13 latek moze tu podjac odpowiedzialna decyzje? Bo na 100% dealer nie bedzie
              > mial oporu mu sprzedac dziale i to z duzym upustem "na wejscie". A potem taki
              > czlowiek matke zabije by tylko miec na dzialke.

              Widzę że się interesujesz tym tematem i dopiero zaczynasz poszukiwania. Obejrzyj sobie "Trainspotting" na początek.
          • kylax Twoje slowa. 05.05.09, 23:05
            Byl to wybor tej 20-letniej Brytyjki zeby zlamac laotanskie prawo.
        • cgn Re: Laos: Ciąża uratuje życie 20-letniej Brytyjce 05.05.09, 20:24
          A do tych pierwszych trzech dawek, to ktoś zmusza? Bez jaj.

          Państwa zdelegalizowały narkotyki, bo nie lubią konkurencji (vide alkohol czy
          tytoń).
          • szatan.serduszko Re: Laos: Ciąża uratuje życie 20-letniej Brytyjce 05.05.09, 21:00
            Nikt nie zmusza, ale dilerzy stosują różne sztuczki np. dają ćpunowi
            kilka działek za free jak przyprowadzi kolegę, ludziom bardzo młodym
            imponują często koledzy mający tzw. "plecy" czyli znających się z
            elementem kryminalnym i oni ich w to bagno wciągają. Nie oczekuj od
            12 latka że będzie miał rozum, nawet mądre dziecko może mieć pecha i
            trafić do klasy gdzie będzie takich dwóch którzy "rozdają karty",
            moja przyjaciółka jest nauczycielką i z jej opowieści rysuje się
            dosyć nieciekawy obraz współczesnej szkoły.
            • cgn Re: Laos: Ciąża uratuje życie 20-letniej Brytyjce 05.05.09, 21:44
              Od pilnowania dzieci powinni być rodzice, a nie państwo.
              • kylax Ty dziwny jestes. 05.05.09, 23:08
                Uwazasz, ze potencjalni narkomani sami sa sobie winni, ze zaczynaja cpac, ale
                to, ze ktos decyduje sie na przemyt, to juz nie jest, Twoim zdaniem, jego/jej wybor.
                • kylax Decyduje sie na przemyt, znajac konsekwencje. 05.05.09, 23:13

        • adeinwan Re: Laos: Ciąża uratuje życie 20-letniej Brytyjce 05.05.09, 21:48
          Ale masz wybór na początku. To wystarczy.
          • kylax Ona tez miala wybor. Nie musiala przemycac. 05.05.09, 23:06
            I tak ma szczescie, bo Laos to biedny kraj, wiec nacisk UK powinien odniesc
            skutek. W Singapurze wyrok zostalby wykonany, nawet wbrew interwencji prezydenta
            USA.
        • isilda Re: Laos: Ciąża uratuje życie 20-letniej Brytyjce 06.05.09, 01:10
          Zależy od genów. Niektórzy od opiatów uzależniają się po jednym razie, a inni
          wcale.
      • viking2 Re: Laos: Ciąża uratuje życie 20-letniej Brytyjce 06.05.09, 02:08
        wari napisał:

        > p3nisista napisała:
        >
        > > Osoby którym ta heroina zniszczyła by życie nikogo nie obchodzą..
        >
        > To gdzieś zmuszają do brania heroiny ?

        Tak, w tym samym kraju, w ktorym zmuszaja do jej przemycania...
    • zigzar To nie jest brytyjka !!! 05.05.09, 21:42
      Gwoli ścisłości powinno się mówić: 20-letnia kobieta z brytyjskim
      paszportem.
      • arek.jaworski Re: To nie jest brytyjka !!! 05.05.09, 22:03
        Kobieta z brytyjskim paszportem to Brytyjka właśnie... Mężczyzna z
        takimż paszportem to Brytyjczyk.
      • thombakon Re: To nie jest brytyjka !!! 06.05.09, 04:45
        zigzar, ja bym ciebie wysłał do tego wiezienia w Laosie na 20 lat,
        może wtedy przestałbyś być rasista... ta kobieta jest taką samą
        brytyjką jak każda inna z brytyjskim paszportem...
        • guregori Re: To nie jest brytyjka !!! 06.05.09, 11:40
          Cytat z
          www.telegraph.co.uk/news/worldnews/asia/laos/5277840/Laos-says-pregnant-Briton-could-escape-death-penalty.html:
          ,,Miss Orobator, 20, who was born in Nigeria" świadczy o tym, że jej rodzice są
          Nigeryjczykami, a więc ona też jest NIGERYJKĄ.
          Dalej: ,,and grew up in south London" świadczy o tym, że uzyskała brytyjskie
          OBYWATELSTWO.
          A teraz definicja słowa ,,narodowość" z Wikipedii (
          pl.wikipedia.org/wiki/Narodowo%C5%9B%C4%87 ): ,,Narodowość - pochodzenie
          określane w naszym kręgu kulturowym zwykle zgodnie z pochodzeniem rodzica bądź
          też jego przodka, przynależność do określonego narodu (np. polskiego,
          niemieckiego, rosyjskiego), poczucie przynależności do narodu"
          i słowa ,,obywatelstwo" ( pl.wikipedia.org/wiki/Obywatelstwo ):
          Obywatelstwo – więź prawna łącząca jednostkę (osobę fizyczną) z państwem, na
          mocy której jednostka ma określone prawa i obowiązki wobec państwa, a państwo –
          analogicznie – ma obowiązki i prawa wobec jednostki.
          Nie jestem rasistą (gdybym był, na pewno nie studiowałbym japonistyki), ale nie
          podoba mi się mieszanie pojęć ,,narodowość" i ,,obywatelstwo". Dla przykładu,
          Olisadebe i Guerreiro nigdy nie byli, nie są i nigdy nie będą Polakami, ale nie
          mam nic przeciwko temu, że są OBYWATELAMI Rzeczypospolitej Polskiej, bo bardzo
          się przydali w meczach naszej reprezentacji :-).
          • thombakon Re: To nie jest brytyjka !!! 07.05.09, 03:19
            drogi guregori,

            Pozwolisz, że jako starszy kolega, który ukończył kilka
            uniwersytetów, odniosę się do twojej wypowiedzi:
            Po pierwsze, nie ma pozytywnej korelacji pomiędzy "studiowaniem
            japonistyki" a "nie byciem rasistą". Innymi słowy, można być rasistą
            i studiować japonistykę;
            Po drugie, źródło Twoich definicji jest, oględnie rzecz ujmując,
            mało wiarygodne, gdyż to sami internauci redagują treść wikipedii, a
            więc osoby, których wiedza w danej dziedzinie nie może być
            bezstronnie zweryfikowana;
            Po trzecie, używając zwrotu "w naszym kręgu kulturowym" w sposób
            naturalny eliminujesz wiarygodnośc swojej wypowiedzi, gdyż
            wprowadzasz swoisty "polonocentryzm". W innych "kregach
            kulturowych", kwestie obywatelstwa i narodowosci mogą i są
            postrzegane inaczej.
            Po czwarte, byc moze w twojej, rasistowskiej w moim przekonaniu,
            opinii Olisadebe i Guerreiro nie sa Polakami. Dla mnie sa takimi
            samymi Polakami jak ty.
            Po piąte, nawet, gdyby teza z punktu czwartego w przypadku Polski
            była wątpliwa, to w Wielkiej Brytanii - w której mieszkam od 15 lat -
            narodowość nie ma nic wspólnego z kolorem skóry, wyznawaną religą,
            etc. Ta dziewczyna siedząca w laotańskim więziniu jest 100
            procentową Brytyjką.
    • polski_katolik1 Re: Laos: Ciąża uratuje życie 20-letniej Brytyjce 05.05.09, 22:56
      p3nisista napisała:

      > Osoby którym ta heroina zniszczyła by życie nikogo nie obchodzą...
      > Jak zwykle lepiej bronić kryminalistów niż ofiary

      No właśnie..... kogo obchodzi, że wybierasz życie(?) z heroiną. Twój wybór,
      twoja tragedia (i twoich bliskich). A kryminalista i tak zginie.
    • heraldek Czy ciezarnym sie jest cale zycie......???? 05.05.09, 23:47
      ......zrobia cesarke, wypatrosza i potem zastrzela.....
      • martinez027 Re: Czy ciezarnym sie jest cale zycie......???? 06.05.09, 00:18
        Wlasnie-aborcje i przed pluton ja:)Nie ma co sie pierd..c!!!Choc ze
        zdjecia to niezla czekoladka-mialem kilka czekolad i lepsze od
        wiekszosci polek!!I ciagle usmiechniete i nie grymasza!!
        • straszna.dziwka Re: Czy ciezarnym sie jest cale zycie......???? 06.05.09, 05:33
          Dochodziles lewa reka czy prawa? Nie bales sie, ze mama wejdzie i Cie nakryje?
          • viking2 Re: Czy ciezarnym sie jest cale zycie......???? 06.05.09, 23:39
            straszna.dziwka napisała:

            > Dochodziles lewa reka czy prawa? Nie bales sie, ze mama wejdzie i Cie nakryje?

            Nie badz wscibska. Odrobine dyskrecji...:)
        • mateio13 Re: Czy ciezarnym sie jest cale zycie......???? 07.05.09, 15:33
          martinez
          a aidsa zlapales od tych czekoladek?
          • martinez027 Re: Czy ciezarnym sie jest cale zycie......???? 07.05.09, 18:09
            mateio13 napisał:

            > martinez
            > a aidsa zlapales od tych czekoladek?

            Jakbys pojezdzil po swiecie to bys wiedzial jak to jest z
            tym"adidasem"Wsrod czarnych to ponad 95% aidsa to FACECI-pruja laski
            na lewo i prawo--ale w takiej UK pruja w 98% biale kobiety z europy
            wschodniej--9na 10 to polki---malo ktora polka w uk niema aidsa--
            ladne czekoladki niepoleca na "czarnego brata"jesli nic soba nie
            reprezentuje,angielki to samo--zostaja tylko polki...Zjadlem na tym
            zeby..Polki tylko w Polsce i to po ostrej selekcji bo polki znane sa
            w swiecie tylko z jednego-sa najlatwiejsze na swiecie!!



            • ilonka45 Re: Czy ciezarnym sie jest cale zycie......???? 04.06.09, 17:25
              Z cibie to bydle chamskie po prostu jest, musiales zaplacic tym
              paniom, albo ogladasz filmy tylko.. jak smiesz wypisywac takie
              rasistowskie szowinistyczne bzdury na temat Polek???
    • truq Re: Laos: Ciąża uratuje życie 20-letniej Brytyjce 06.05.09, 01:55
      co ty p.....?
      wwozila heroine do jednego z panstw zlotego trojkata?
      gdzie heroina kosztuje grosze,
      chlopaki chcieli sie zabawic i tyle... przykre to
      • kylax A gdzie feministki? 06.05.09, 23:52
        Gdzie hasla o rownosci w wykonywaniu kary smierci?
        • mateio13 Re: A gdzie feministki? 07.05.09, 10:11
          przeciez jej juz nie zastrzela!!!!
          dochodzi to do paru z was?
      • skipper_ Re: Laos: Ciąża uratuje życie 20-letniej Brytyjce 07.05.09, 11:27
        truq napisał:

        > co ty p.....?
        > wwozila heroine do jednego z panstw zlotego trojkata?

        WYWOZILA - w GW nie znaja angielskiego...

        "Orobator was detained in August after allegedly being caught with 1.5 pounds of
        heroin while trying to board a plane to Thailand."
    • mateio13 Laos: Ciąża uratuje życie 20-letniej Brytyjce 07.05.09, 10:14
      czy to mozliwe zeby dali jej wyrok wiezienia, czekolado urodzi a
      potem drugi proces i kulka w leb...
      ale chyba to niemozliwe, co?
      • kylax Tylko polscy podludzie moga byc skazywani w UK. 07.05.09, 18:15
        Brytyjscy nadludzie nie podlegaja prawu innych panstw. Tak samo zreszta jak
        Amerykanie, choc oczywiscie sa wyjatki jak Singapur, ktory nigdy nie odpuszcza
        kary smierci dla obcokrajowcow.
        • viking2 Re: Tylko polscy podludzie moga byc skazywani w U 11.05.09, 03:06
          kylax napisał:
          choc oczywiscie sa wyjatki jak Singapur, ktory nigdy nie odpuszcza
          > kary smierci dla obcokrajowcow.

          I nie tylko. Rowniez kary chlosty na d..e dla gowniarza zlapanego na malowaniu
          sprayem zaparkowanych samochodow (sprawa sprzed kilku lat). Dostal 15 na goly
          tylek i gotowem sie zalozyc, ze ciagoty artystyczne przeszly mu jak reka odjal...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka