orellanina przerazilo mnie 24.05.09, 12:19 jedno zdanie. i juz reszty nie chcialo mi sie czytac. ze wiażac seksualnosc z religia kobiety moga seks polubic. bo kurcze, kobiety w Polsce traktuja seks jak obowiazek, dzieki ktoremu dostaja miske i na waciki! taka jest prawda! Odpowiedz Link Zgłoś
smokpz O kurcze! A przez pryzmat czego ma mówić ksiądz 24.05.09, 12:50 piszący książkę o seksie? Jeśli jesteś wierzący, powinno Cię ucieszyć że Kościół przez osobę tego zakonnika otwarcie mówi o seksualności i ją wspiera. Jeśli nie jesteś po co czytasz akurat o księdzu który mówi o seksie skoro możesz stworzyć sobie własny model, nie widziany "przez pryzmat Kościoła Katolickiego", nie "skrępowany"? Odpowiedz Link Zgłoś
pyszne_poziomki Seks jest tu i teraz, a potem życie wieczne:) 24.05.09, 14:17 Gdyby wiara katolicka była powszechna na całym globie i Kościół katolicki był jej wykładnikiem na całym globie - można by powiedzieć: no tak, wykładnia jest istotna; innej nie ma. Ksiądz Knotz przedstawia tę wykładnię. Trzeba się dostosować. Ale wiara katolicka nie jest powszechna na całym globie i Kościół katolicki nie jest jej wykładnikiem na całym globie - nie dotyczy ona wszystkich ludzi powstałych z woli Stwórcy. Wszelka wykładnia dotycząca wszystkich ludzi jest nadrzędna wobec wykładni dotyczącej części ludzkości. A jaka jest wykładnia dotycząca wszystkich ludzi ? Nikt tego jasno, z Nieba, nie powiedział. W ogóle nie powiedział. Ale popęd seksualny jest wbity w geny w całej ziemskiej społeczności. To nasza natura. Wstrzymywanie tego popędu jest wbrew tej naturze. A blokowanie jest w ogóle sprzeczne z naturą, co musi mieć wpływ na rozwój danej osobowości i sposobu myślenia. Wykładnia dotycząca części wszystkich ludzi jest zatem wytworem cząstkowym. Obowiązuje do granicy państwa mniej tolerancyjnego z państwem bardziej tolerancyjnym, religii mniej tolerancyjnej z bardziej tolerancyjną. Nie ma prawd uniwersalnych z granicami państwowymi czy wyznaczanymi przez zasięg danej religii. Zatem prawda głoszona przez Kościół katolicki i jej przedstawiciela, księdza Knotza, jest prawdą cząstkową. Tym samym mówienie o wierze w aspekcie naszej seksualności, może być sprawą wiary w Stwórcę, ale nie z punktu widzenia religii katolickiej, tylko w ogóle - wiary w Stwórcę uniwersalnego. A kim jest Stwórca ? Czy istnieje w naszej czasoprzestrzeni ? Kto jest ewentualnie Jego Stwórcą ? I może Jego Stwórca żyje w jeszcze innej czasoprzestrzeni ? Może ma nad sobą jeszcze innego Stwórcę ? Nie wiemy. Nie znamy tej nadrzędności. Nikt nie wie, czy ona jest, a jeśli jest - jaka jest. Ksiądz Knotz też nie wie. Nie wiemy, które nakazy, zakazy, czy przyzwolenia są - także w przypadku seksu - nadrzędne w sposób absolutny. Inny aspekt: mówienie o seksie, i to tak szczegółowe, włącznie z użyciem slangu seksualnego, przez księdza, który z założenia może o seksie wiedzieć tylko z przekazu innych osób, jest oczywiście dozwolone, jak w demokracji, ale bez mocy jakościowej. Seks to również praktyka. Czasem przede wszystkim praktyka, by na czas przewidzieć reakcje partnera w tymże łóżku. Krótka, fachowa wskazówka mogłoby uratować niejeden, chylący się seks i związek dwojga wcześniej zakochanych w sobie partnerów. Na przykład: nie rób z drugim w seksie czegoś, czego on nie chce. Bo że nie chce, nie dowód, że Ciebie nie kocha. Bo jak w łóżku się nie uda, niedobra atmosfera przenosi się na dzień, na przykład na teren pracy. I nierzadko podwładny musi się borykać ze złością nadwładnego. Złością jako odreagowywanie na złą noc. Choć oficjalnie chodzi o niewykonanie przez podwładnego czegoś tam. Ksiądz mówiący o seksie, jednocześnie wyłączony z jego uprawiania, po pierwsze mówi o czymś, czego nie wie z siebie samego, a przez nieseks stawia się w sytuacji sprzecznej ze swoją naturą faceta, co nie może nie mieć przełożenia na sposób postrzegania rzeczywistości. Ksiądz porusza w wywiadzie wiele aspektów podchodzenia do seksu przez małżonków, które powinno się rozpatrywać wyłącznie na spokojnie, bez stresu, by to rozpatrywanie przezwyciężało trudności i prowadziło do świadomej przyjemności, w pełni wynikającej z myślenia głową i kochania się fizycznego. Ale na spokojnie, znaczy bez stresu fizycznego. Metody naturalne zapobiegania ciąży nikogo przytomnego, odpowiedzialnego nie mogą przekonać na obecnym etapie ich rozwoju. Czyli prowadząc obserwację swego ciała kobieta, nawet wykształcona, więcej wiedząca, może mimo wszystko mówić wyłącznie o seksie w stresie, który nie ma nic wspólnego z jakością seksu zachwalaną przez księdza Knotza. Wywiad poczytać warto. Jako przyczynek do naszej wiedzy na temat poglądów różnych stron. Ale korzyść praktyczna z tego czytania niewielka. Byłaby wielka, gdyby ksiądz Knotz nawoływał do jak najszerszego informowania w szkole o praktycznej stronie seksu, do powszechnego stosowania pigułek antykoncepcyjnych i ich świadomego odstawiania tylko na czas chęci zajścia w ciążę, i do kochania się tym samym bez stresu przed ciążą niechcianą. To uratowałoby niejeden związek. Ale ksiądz, z oczywistych względów, nawoływać do takiej powszechności, pigułek zwłaszcza, nie może. I tak powiedział więcej, niż niejeden inny ksiądz. Ale niezmiennie w ramach prawdy cząstkowej - w sensie poglądowym, i w ramach prawdy sobie nieznanej - w sensie łóżkowym. Odpowiedz Link Zgłoś
f.l.u.k.e Re: Seks jest tu i teraz, a potem życie wieczne:) 24.05.09, 21:27 AMENT :) Odpowiedz Link Zgłoś
norymberga3 przydługie to było 25.05.09, 12:09 ale ze wszech miar słuszne! Wywody księży na te tematy są dobre jako ciekawostki, ale znaczenie praktyczne mają żadne. Odpowiedz Link Zgłoś
parker1980 więcej takich księży 24.05.09, 14:45 aż miło to się czyta - dużo dał mi ten artykuł polecam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nowak11 Seks jest nagrodą... 24.05.09, 20:21 ...za rozmnażanie.Mamy w sobie program:ROZMNAŻAJCIE SIĘ!!!Wszystko jest temu podporządkowane.Pytanie tylko - po co mamy się rozmnażać? Odpowiedz Link Zgłoś
dijkman Pseudoseksuolog uspokaja katolików 25.05.09, 01:17 Nie ma co się łudzić.Od kilkunastu wieków Kościół wmawia ludziom, że seks to zło. Dlatego chrześcijanom kojarzy się on z grzechem. Nie tak dawno słuchałem kazania młodego, bardzo sympatycznego księdza, który tłumaczył, że niepokalane poczęcie polegało na tym, że odbyło się bez grzechu. Szczegółów oszczędził. Zresztą sam Jezus powiedział, że kto pożądliwie spojrzy na kobietę już dopuścił się grzechu. Ludzie lubią słuchać ojca Ksawerego, bo dowiadują się, że jednak to nie jest takie złe. I na tym polega jego pomoc. Wierni czują się mniej winni i pozbywają się przez to pewnych zachamowań. Taka religijna pomoc jednak nie zastąpi porady specjalisty z odpowiednim wykształceniem. Odpowiedz Link Zgłoś
buzkaa24 Płakać się chce 25.05.09, 09:36 Płakać się chce czytając co niektóre posty. Człowiek najbardziej się buntuje przeciw temu z czym ma duży problem, czytając powyższe posty mozna się sporo domyśleć kto z czym ma problem. Piszecie o tym że Kościół się wtrąca w nie swoje sprawy, że nie wie oczym mówi, że zabrania antykoncepcji bo jest zacofany. Pytanie: Jaki ma z tego pożytek? Odpowiecie pewnie że kasa, że chcą żądzić itp. A może jednak życie (seks)o jakim nie macie zielonego pojęcia. N. Pyt. Co jeżeli to Kościół ma racje a nie reszta świata? Największe zyski z indoktrynacji i ośmieszaniu kościoła ma lobby antykoncepcyjne. Życie zgodne z naturą poprostu im się nie opłaca. Kończąc polecam wykład pana dr Jacka Pulikowskiego, doktora nauk o rodzinie. Prawie 2 h wykładu ale polecam (warto się przemęczyć) podaje link: przeklej.pl/plik/dobry-ojciec-szcz-liwa-rodzina- i-dzieci-j-pulikowski-mp3-0001td2quc5q Odpowiedz Link Zgłoś
sefirotek Re: Seks jest jak życie wieczne 27.05.09, 19:11 Ja ty tylko się dziwię tym małżeństwom które zwierzają się staremu kawalerowi żywiącemu się w klasztornej celi pornosami, który nawet lekarzem nie jest . No ale głupich nie sieją. Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Seks jest jak życie wieczne, niby baba krótkim rajem 28.05.09, 00:06 Polski Suk maniak napisał co wiedział, albo raczej nawolywal do seksu na niby wieczne zycie, myslac o dzieciach i zarobku, przez chrzest, komunie, sluby i rozwody, gdzie w zasadzie każdy chce umrzeć. Wieczne zycie przez seks, to niby moja sąsiadka H....a, (ma chlapa 20 lat starszego) ma tez seks tyle ze nie ze staruchem, bedzie tez wiecznie zyc?. A kto ja później bedzie chciał rabac? jak bedzie stara, ja juz nie. Odpowiedz Link Zgłoś
scalla Re: Seks jest jak życie wieczne, niby baba krótki 28.05.09, 11:40 dawno dawno temu byłam ja i śluz - badany nieustannie i a temperatura - mierzona regularnie i cały cykl teoretyczne obliczony i co k... z tego, jeśli chcąć być po tej bezpiecznej, najbezpieczniejszej stronie, planując z rozwagą potomstwo w przyszłości - miałam zaledwie 8 dni w miesiącu na SEKS - bo ja jestem ekstremalnie ostrożna i odpowiedzialna i zapobiegliwa.... (niech mi k... ksiądz zafunduje terapię bym się wyluzowała) na szczęście to było dawno temu teraz ja i mój ślubny odnajdujemy Boga w naszej seksualności bez strachu i lęku a kk i jego obecne gdzieś we wszechswiecie "postępy", które nijak do nas dotrzeć nie chciały - fuckoff Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Re: Seks jest jak życie wieczne, niby baba krótki 28.05.09, 17:55 scalla napisała: . Madre slowa scalla, oj madre slowa. No i powiedz co z twej ostroznosci?. Akurat w mlodosci jak człowiek nie wie co z kutasem zaczac, (Na starosc tez nie wie, ale z odwrotnej przyczyny) to zes biedaczko tylko seks mniala 8 razy w miesiącu?, a ja kurde na dzień, to jest ta roznica. A do tego dobry koń to i w blocie ciągnie. Obserwuj twego chłopa jak idzie czy mu się ręce wydluzyly. > dawno dawno temu byłam ja > i śluz - badany nieustannie > i a temperatura - mierzona regularnie > i cały cykl teoretyczne obliczony > > i co k... z tego, jeśli chcąć być po tej bezpiecznej, > najbezpieczniejszej stronie, planując z rozwagą potomstwo w > przyszłości - miałam zaledwie 8 dni w miesiącu na SEKS - bo ja > jestem ekstremalnie ostrożna i odpowiedzialna i zapobiegliwa.... > (niech mi k... ksiądz zafunduje terapię bym się wyluzowała) > > na szczęście to było dawno temu > teraz ja i mój ślubny odnajdujemy Boga w naszej seksualności bez > strachu i lęku > a kk i jego obecne gdzieś we wszechswiecie "postępy", które nijak do > nas dotrzeć nie chciały - fuckoff Odpowiedz Link Zgłoś
nonna2 Re: Seks jest jak życie wieczne, niby baba krótki 28.05.09, 20:01 dawno dawno temu byłam ja > i śluz - badany nieustannie > i a temperatura - mierzona regularnie > i cały cykl teoretyczne obliczony Scalla...Nie tylko byłaś Ty... Byłam i ja i śluz rozciągający się na palcach i temperatura - mierzona regularnie... i.... nie planowana ciąża jak grom z jasnego nieba ;) I...Nie było nas tylko dwie. Kto da teraz na nasze wyluzowanie? Na naszą terapię przeciwnerwicową? KK da? Odpowiedz Link Zgłoś
waclaw88 Seks jest jak życie wieczne 31.05.09, 09:37 Przecież to Bóg dal czlowiekowi zdolność cieszenia się seksem niezaleznie od rozrodczości, więc co tu Kaściól ma do gadania. Chyba, że mają sie za mądrzejszych od Boga. A za to do piekla. Odpowiedz Link Zgłoś
caramel.macchiato Seks jest jak życie wieczne 01.06.09, 09:49 Wierzę w Boga, ale po swojemu. Do kościoła nie chodzę, bo nie czuję potrzeby wysłuchiwania tych wszystkich pouczeń, nakazów, zakazów, etc. Sceptycznie podchodziłem do tego wywiadu, ale muszę przyznać, że po przeczytaniu jestem pełen podziwu i... wiary :-) Książkę już zamówiłem. Odpowiedz Link Zgłoś
nameja Ksiądz twierdzi,że " bez" jest dużo przyjemniej 24.01.10, 14:58 może i tak, lecz bardziej ryzykownie, np. dla mnie, która mam bardzo nieregularne cykle i często jestem zmęczona, niewyspana (małe dziecko), nie zawsze jestem w stanie zauważyć jajeczkowanie. Przyjemność to nie wszystko, odpowiedzialne rodzicielstwo jest ważniejsze. Zreszta dla nas to akurat bez różnicy. No i kontakt analny. Nie dowiedziałam się dlaczego nie. Bo trzeba się myć? Jaki problem? Żaden. A sex pod prysznicem? Co w tym złego, jeśli ktoś lubi? Odpowiedz Link Zgłoś
drakoniusz Knotz. Seks jest jak życie wieczne 01.02.10, 11:16 Boć to nie dzisiaj wymyślono. Było i będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
nameja Dlaczego Bóg chce, by mężczyzna kończył 13.02.10, 22:18 w pochwie? To jest tak dla Niego ważne? Nigdy tego nie zrozumiem. Wg mnie powinno być ważne, jakimi jesteśmy ludźmi, nie, gdzie mężczyzna wleje nasienie. Odpowiedz Link Zgłoś