Dodaj do ulubionych

Bagdad: Atak zamachowca samobójcy

21.05.09, 10:55
Szkoda partyzanta i Irackich cywili. Ale skoro okupant kryje sie w
ufortyfikowanych bazach, czołgach, to jakoś z okupantem walczyć
trzeba...
Obserwuj wątek
    • hater502 Re: Bagdad: Atak zamachowca samobójcy 21.05.09, 11:13
      Mówisz więc,że okupantem jest ktoś kto stacjonuje na prośbę rządu irackiego -
      legalnie wybranego w głosowaniu na dodatek, przy obecności obserwatorów
      międzynarodowych. Taaak, już zaraz słyszę o ich marionetkowości, ale w końcu
      poprzedni aparat władzy był w 100% legalny i nie podlegał nikomu tylko kaprysom
      zbrodniarza. Ciekawe jakby wyglądał Irak gdyby US się wycofało i zostawiło
      bajzel rozgrzebany, teraz byś pewno hałasował,że jak tak oni mogli, najpierw
      zrobili bałagan, a potem ich zostawili...
      • kalfas2 Re: Bagdad: Atak zamachowca samobójcy 21.05.09, 11:26
        Litości...legalny demokratyczny rząd wybrany pod okiem i nadzorem
        okupana..., naprawde...litości...:)
        Rosjanie tez byli w Afganistanie na prośbe Afganskiego rzadu...i to
        rzadu nie wybranegop podczas Sowieckiej okupacji.
        Jak by wygladal Irak gdyby USA sie nie wtracilo??
        Pewnie nie byl by zdewastowany, nie zginalo by kilkaset tysiecy
        ludzi, nie zwalczaly by sie klany religijne, nie rozkradziono by
        irackich muzeuw, nie kradziuono by irackiej ropy, i rzadzil by tam
        Iracki dyktator-Saddam.
        Teraz rzadzi Amerykanski dyktator, a kraj jest w ruinie, anarchii,
        zniszczony i wypalony do ziemi, ludzie glodni i bez pracy, toczy sie
        tam permanentna wojna.
        Ale cel zostal osiagniety, zloza ropy sa w rekach USA.
        • hater502 Re: Bagdad: Atak zamachowca samobójcy 21.05.09, 11:36
          Oczywiście nie liczy się,że byli tam także obserwatorzy nie tylko z USA, ale i
          innych krajów niekoniecznie popierających politykę Stanów Zjednoczonych i jakoś
          z dostępnej mi wiedzy nie było żadnych zastrzeżeń. Jeśli masz jakieś argumenty
          przeciw to proszę je przytocz, zamiast "błagać", bo Tobie się tak wydaję, a
          jedyną wiedzę jaką posiadasz to z mediów. No tak przedtem Irak był krajem miodem
          płynącym, nie było mordowań Kurdów, sunnitów, gazowań miast,a Udaj był miłym
          synkiem swojego taty. Masz rację przedtem wszyscy chodzili syci i można
          powiedzieć,że wręcz ich kultura rozkwitała. Co do ropy, to Jej wartość szacowano
          na 2 mld USD, sory, kwota pieniędzy które pompują w sam tylko kraj zostało już
          dawno temu przekroczona, nie licząc utrzymania swoich własnych wojsk, więc Twój
          populistyczny argumencik jest z lekka nie trafny.
          • kalfas2 Re: Bagdad: Atak zamachowca samobójcy 21.05.09, 11:55
            napisałeś:


            Co do ropy, to Jej wartość szacowan
            > o
            > na 2 mld USD, sory, kwota pieniędzy które pompują w sam tylko kraj
            zostało już
            > dawno temu przekroczona, nie licząc utrzymania swoich własnych
            wojsk, więc Twój
            > populistyczny argumencik jest z lekka nie trafny.

            www.snpp.pl/Decyd%20chw%20walki%20o%20kon%20pal%20Ir_26%20paz_Polit.htm

            Irak dysponuje trzecimi co do wielkości zasobami ropy naftowej na
            świecie, szacowanymi na 115 mld baryłek, cena za baryłke to 50$,
            czyli wartosc irackiej ropy to....5750 mld $ (przy czym liczymy
            tylko juz odkryte i eksploatowane zloza).
            Co do wartosci irackiej ropy pomyliles sie tylko 2 875 razy. Reszta
            Twoich pogladow tez jest podobnej wartosci.
            pozdrawiam.

            piszesz ze Iracka ropa jest warta 2 mld $,


            tymczasem Irak ma
            • loopy.lopez Re: Bagdad: Atak zamachowca samobójcy 21.05.09, 12:24
              haterowi umknely tez jakos niedwoznacznwe wypowiedzi irackiej "glowy
              panstwa" - Amerykanie, my juz waszej pomocy i opieki nie
              potrzebujemy.
              • loopy.lopez Re: Cos ten nowy, LEPSZY 21.05.09, 12:34
                rzad w Bagdazie nie pokazuje naleznego "wyzwolicielom" respektu
                www.foxnews.com/politics/2009/05/04/iraq-government-wants-troops-june/

                Mowi wrecz by 'wyzwoliciele" sie wyniesli. Co ty na to hejter?
          • wieprzowinapozydowsku Re: Bagdad: Atak zamachowca samobójcy 21.05.09, 12:34
            > Co do ropy, to Jej wartość szacowan
            > o
            > na 2 mld USD, sory, kwota pieniędzy które pompują w sam tylko kraj zostało już
            > dawno temu przekroczona, nie licząc utrzymania swoich własnych wojsk, więc Twój
            > populistyczny argumencik jest z lekka nie trafny.

            Ktos tu cos o populistycznych argumentach wspominal zdaje sie...

            W calej sprawie ropy chodzi o fizyczne zdobycie kontroli nad dziura w ziemi, z
            ktorej jest wydobywana, ale o kontrole nad rynkiem surowcow poprzez rozliczenia
            w dolarach.
            Dlaczego teraz taka nagonka na Iran czy Wenezuele? Bo tez, jak kiedys Irak za
            Saddama, odwazyly sie handlowac ropa w innych walutach.
            Dlaczego na przyklad taka arabia saudyjska jakos nikomu nie przeszkadza choc
            jest matecznikiem wszelkich wahabitow??? Bo grzecznie handluje za zielone
            papierki...

            ____________________________________


            www.gasandoil.com/goc/features/fex71374.htm
            Until 1990 the US maintained lucrative commercial contacts with Saddam Hussein.
            He was a good ally. For instance, in 1980 he had tried to free the hostages at
            the US-embassy in Teheran.
            But in 1989 Saddam accused Kuwait of flooding the oil market and making the oil
            price go down. The following year Saddam tried to annexe Kuwait. It led to an
            immediate turn around of the attitude of the US. With the annexation Saddam
            would dispose of 20 % of world oil reserves. The Iraqi were chased out of Kuwait
            by the US, with an alliance of 134 countries, and condemned to water and bread
            by a UN-embargo that lasted ten years.

            Although the US sought a way to re-establish its influence in Iraq, Saddam?s
            switch to the Euro on November 6, 2000 [9], would lead to the US invasion. The
            dollar sank away and in July 2002 the situation got that serious, that the IMF
            warned that the dollar might collapse. [10] A few days later the plans for an
            attack were discussed at Downing Street. [11]
            One month later Cheney proclaimed it was sure now, that Iraq had weapons of mass
            destruction. [12] With this pretext the US invaded Iraq on March 19, 2003. The
            US switched back the oil trade into dollars on June 5, 2003.




            www.hotmoney.pl/artykul/1057/1/swiat-iran-powali-stany-na-kolana.html
            [18.02.2008]
            Irańska giełda ropy może przełamać monopol dolara w międzynarodowym obrocie
            paliwami.

            W niedzielę Teheran otworzył pierwszą giełdę ropy naftowej. Planowana od 2000
            roku giełda została otwarta na irańskiej wyspie Kish w Zatoce Perskiej, ma ona
            status strefy wolnego handlu. W pierwszym dniu handlu aktywnych było 20 podmiotów.

            Handel ropą i produktami ropopochodnymi odbywa się na niej w walutach innych niż
            dolar, który do tej pory był jedyną walutą w rozliczeniach krajów handlujących
            tym surowcem. W ciągu roku Teheran uruchomi drugą giełdę, z jedyną obowiązującą
            walutą - euro. W ramach transakcji giełdowych każde państwo będzie mógł kupić
            albo sprzedać ropę za euro, bez pośrednictwa dolara. Zdaniem amerykańskiego
            ekonomisty Krassimira Petrova możliwe, że w takiej sytuacji prawie wszyscy
            chętnie przyjmą system rozliczeń w euro.

            Zastąpienie dolara walutą euro w rozliczeniach międzynarodowych to korzyść dla
            Europy oraz wszystkich krajów handlujących głównie z Europą. Europejczycy,
            zamiast kupować i trzymać dolary, aby zabezpieczyć swe płatności za ropę, będą
            mogli płacić własną walutą. Przejście na rozliczenia w euro w transakcjach
            naftowych nadałoby euro status światowej waluty rezerwowej - z korzyścią dla
            Europejczyków, z niekorzyścią dla Amerykanów. Ze względów ideologicznych chętnie
            przystałyby na to kraje arabskie. Zdaniem części ekspertów rezygnacją z dolara
            zainteresowane byłyby także Rosja, Japonia, Indie i Chiny. Powód? Obecnie muszą
            utrzymywać ogromne rezerwy dolarowe, które tracą na wartości.




            www.gazetawyborcza.pl/1,76842,5028801.html
            [2008-03-16]
            Wenezuela, piąty na świecie eksporter ropy naftowej, rezygnuje - wbrew tradycji
            w branży - z rozliczania się z odbiorcami tego surowca w dolarach. Nowe
            kontrakty obligują kontrahentów do płacenia w euro.



            gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33207,5170505.html
            [2008-04-30]
            Iran, drugi największy producent Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową
            (OPEC), całkowicie zawiesił rozliczanie za ropę w dolarach amerykańskich -
            powiedział w środę przedstawiciel irańskiego ministerstwa ds. ropy naftowej.
            • wieprzowinapozydowsku Re: Bagdad: Atak zamachowca samobójcy 21.05.09, 12:37
              > W calej sprawie ropy chodzi o fizyczne zdobycie kontroli nad dziura w ziemi, z
              > ktorej jest wydobywana, ale o kontrole nad rynkiem surowcow poprzez rozliczenia
              > w dolarach.

              Ale mi kwas z pospiechu wyszedl... Oczywiscie ma byc:

              "W calej sprawie ropy NIE chodzi o fizyczne zdobycie kontroli nad dziura
              w ziemi, z
              ktorej jest wydobywana, ale o kontrole nad rynkiem surowcow poprzez rozliczenia
              w dolarach. "

              ________________________________________

              Doszukiwanie sie moralnosci w polityce usa jest jak poszukiwanie cnoty w burdelu.
        • asmall4 masz nieaktualną wiedzę trolu :) 21.05.09, 13:08
          Żadnej prośby nie było ... Było morderstwo brutalnego kacyka Amina w pałacu .
          Wcześniej chcieli go otruć :)Później nadana została audycja radiowa z
          radzieckiej bazy w Termezie ,że Barbak Karmal przejął władzę i "poprosił" o
          radziecką pomoc wojskową .
          Wbij se to do pustego łba trollu :)

          > Rosjanie tez byli w Afganistanie na prośbe Afganskiego rzadu...i to
          > rzadu nie wybranegop podczas Sowieckiej okupacji.

          "Już pod koniec lat 70. socjalistyczny rząd napotykał na silną opozycję wśród
          znacznej części mieszkańców Afganistanu, głównie z powodu stosowanych masowych
          represji i terroru politycznego stosowanego przez służbę bezpieczeństwa CHAD. W
          1979 antyrządowe oddziały islamskich bojowników (mudżahedinów) pod wodzą Ahmada
          Szacha Masuda stawiły zbrojny opór wkraczającym oddziałom armii radzieckiej,
          przybyłym na pomoc afgańskiemu reżimowi komunistycznemu - który mimo istotnego
          finansowego i wojskowego wsparcia ZSRR nie był w stanie pokonać partyzantów."
    • kpix i na takie duractwo, jak kalfasa, licza terrorysci 21.05.09, 13:10
      czegokolwiek te bandziory nie popelnia, znajda sie na Zachodzie
      kolesie ktorzy nazwa ich per "partyzant" i wstawia to w ramki
      okupacji. Samobojca intencjonalnie morduje kilkanastu przypadkowych,
      Bogu ducha winnych ludzi - a gdzie indziej na Zachodzie taki
      Kalfas nazywa to per "jakos z okupantem walczyc trzeba".

      Kalfasie, informuje Cie, ze w pewnym kraju nad Wisla, w znacznie
      gorszych warunkach okupacji, Armii Krajowej nie przychodzily do glowy
      takie "sposoby" walki. Rowniez zabijanie cywili niemieckich w
      okupowanej Polsce bylo zabronione.


      Przy tym fakt niezaleznych wyborow do parlamentu Iraku w grudniu 2005
      roku sie nie dla Kalfasow liczy, jak rowniez nie liczy sie fakt, ze
      iracki rzad wyloniony przez ten parlament ma pelna legitymacje narodu
      irackiego i sklada sie z calego spektrum irackich partii.
      Oddawanie jedna po drugiej prowincji Irakijczykom tez sie nie liczy,
      jak rowniez uchwalona przez iracki parlament ustawa w/s
      obecnosci wojsk USA do 2011 roku z mozliwoscia referendum Irakijczykow w obecnym
      roku tez nie ma znaczenia. Jedyna mozliwosc
      "walki" to zetrzec w proch kilkanascie zyc swojej wlasnej nacji ...
      • wieprzowinapozydowsku Re: i na takie duractwo, jak kalfasa, licza terro 21.05.09, 13:33
        > Kalfasie, informuje Cie, ze w pewnym kraju nad Wisla, w znacznie
        > gorszych warunkach okupacji, Armii Krajowej nie przychodzily do glowy
        > takie "sposoby" walki. Rowniez zabijanie cywili niemieckich w
        > okupowanej Polsce bylo zabronione.

        Tja... sugerujesz zatem, ze poza okupowana Polska (np. na terenie owczesnej
        Rzeszy) zabijanie niemieckich cywilow bylo dozwolone???
        Bo sa fakty, o ktorych najwyrazniej cie na lekcjach historii nie nauczyli, co
        nie znaczy, ze nie mialy miejsca...
        _____________________________________

        "Do najbardziej spektakularnych akcji AK należały m.in. unieruchomienie węzła
        kolejowego w Warszawie (7/8 października 1942 r.), odbicie więźniów w Pińsku (18
        stycznia 1943 r.), zamach bombowy na dworcu kolejki miejskiej w Berlinie (15
        luty 1943 r.)
        , odbicie więźniów w centrum Warszawy (akcja pod Arsenałem, 26
        marca 1943 r.), zamach na Franza Kutscherę, dowódcę SS i Policji Dystryktu
        Warszawskiego (1 lutego 1944 r.).

        www.ww2.pl/Wojsko,konspiracyjne,w,kraju,12.html



        "Według informacji z forum oih.pl na podstawie artykułu Aleksandra Czerwińskiego
        pt. "Dywersja w Berlinie" ("Komandos" 1996, nr 10(52), s.32-34) w dniu 24 (a nie
        15, jak w przytoczonej z netu wersji) lutego 1943 r. bydgoska grupa specjalnego
        oddziału dywersyjnego "Kosa-Zagra", nazywanego również "Zagra-linem", pod
        dowództwem Józefa Lewandowskiego ps. "Jur" w składzie: Janusz Łuczkowski "Mały",
        Leon Hartwig ps. "Leon" i Jan Lewandowski ps. "Jan" dokonała zamachu na stacji
        kolejki podziemnej S-Bahnhof Friedrichstrasse w Berlinie. W wyniku wybuchu
        zginęło 36 osób a 78 zostało rannych. Jako ciekawostkę podam, że inny oddział
        "Zagra-linu" dokonał 23 kwietnia 1943 r. zamachu na Dworcu Głównym we Wrocławiu,
        czyli ówczesnym Breslau. Rezultat - 4 osoby zabite i kilkanaście rannych (dziś
        przy wejściu na ten dworzec jest tablica upamiętniająca to wydarzenie)."

        dws.org.pl/viewtopic.php?f=20&t=16977
        • kpix Re: i na takie duractwo, jak kalfasa, licza terro 21.05.09, 14:34

          > Tja... sugerujesz zatem, ze poza okupowana Polska (np. na terenie owczesnej
          > Rzeszy) zabijanie niemieckich cywilow bylo dozwolone???
          Nie. To Ty mi to imputujesz. Ja twierdze, ze nie bylo takiej
          praktyki. Fakt, ze to byly 1-2 zamachy swiadczy wlasnie o tym,
          ze praktyka byla inna: nawet cywile niemieccy wprowadzajacy
          sie do okupowanej Polski nie byli masowo mordowani, a co dopiero
          mordowanie swoich wlasnych ziomkow (w Iraku) po to tylko, zeby
          wywrocic sytuacje polityczna w kraju. I nadmieniam: kraju, ktory
          nie zostal przycisniety do muru tak, jak Polska, i ktory ma duze
          szanse wyzbyc sie okupacji w pokojowy sposob (Polska miala szanse
          wiadomo na co).

          • wieprzowinapozydowsku Re: i na takie duractwo, jak kalfasa, licza terro 21.05.09, 15:20
            > a co dopiero
            > mordowanie swoich wlasnych ziomkow (w Iraku) po to tylko, zeby
            > wywrocic sytuacje polityczna w kraju. I nadmieniam: kraju, ktory
            > nie zostal przycisniety do muru tak, jak Polska, i ktory ma duze
            > szanse wyzbyc sie okupacji w pokojowy sposob

            W wiekszosci zamachow nie gina zolnierze okupanta, a tylko cywile(wcale sie nie
            zdziwie jak w tym przypadku tez tak bedzie).

            Cos sie te zamachy nasilaja zawsze po pojawieniu sie spekulacji, ze Irak nie
            powinien sie pozbywac wojsk okupacyjnych, bo sam sobie nie poradzi z wewnetrznym
            chaosem. Jakby na zamowienie...
            Cala ta tzw. "al-kaida" zawsze sie objawi jak jakis pretekst potrzebny...


            (a tak na marginesie, to w Polsce mialy miejsce bratobojcze walki, pogromy itp.
            Jakby Polska byla zawsze czysta jak zona cezara to mialbys prawo kogokolwiek
            pouczac)


            PS:

            > Fakt, ze to byly 1-2 zamachy

            Widzisz, podalem ci przyklad 2 zamachow czarno na bialym. A ty juz z
            przyzwyczajenia piszesz, ze byly 1-2. Dla mnie to juz zaciemnianie...
            ___________________________________________

            Zawsze w takich przypadkach (gdy zamach jest skierowany przeciwko cywilom)
            przypomina sie historia z wysadzeniem zlotego meczetu w Samarze, ktora byla
            przyczyna pozniejszych walk miedzy szyitami i sunnitami - i jakos niby
            przypadkiem wszystko bylo na reke... takiemu usa na przyklad.


            "February 26, 2006

            The AFP is reporting that the bombing of the Golden Domed Mosque "was the work
            of specialists" and that the "placing of explosives must have taken at least 12
            hours."

            Construction Minister Jassem Mohammed Jaafar said, "Holes were dug into the
            mausoleum’s four main pillars and packed with explosives. Then charges were
            connected together and linked to another charge placed just under the dome. The
            wires were then linked to a detonator which was triggered at a distance."

            Clearly, the bombing was not carried out by rogue elements in the disparate
            Iraqi resistance. This is the work of highly-trained saboteurs and bomb-experts
            who were executing a precision-demolition to incite sectarian violence. The
            blast bears all the hallmarks of a covert Intelligence agency-operation.

            Who benefits from such a vicious attack on the foundations of Islamic identity
            and culture?

            The AFP’s report is consistent with earlier analysis provided by a Baghdad
            blogger who convincingly demonstrates that the destruction of the mosque was a
            "controlled demolition" which required considerable time and professional
            expertise. The photographs of the nearby, but untouched, minarets provide a
            shocking example of the bomber’s skill.

            Eyewitness accounts have appeared on various web sites attesting to the fact
            that there were "unusual activities" taking place at the mosque the night before
            the bombing. One witness reported that he heard their "cars the whole night
            until the next morning". Another witness who lives near to the mosque says that
            at 8:30 that evening he was told "to stay in your shop and don’t leave the area"
            while Iraqi National Guard and American troops "patrolled the area until the
            next morning". At 6:30 AM the American troops left.

            At 6:40 the first explosion went off. "

            www.uruknet.de/?p=21034
            • kpix Re: i na takie duractwo, jak kalfasa, licza terro 21.05.09, 15:58
              Jak ja kocham teksty w stylu "zaciemnianie". Lacznie z "wszystko
              bylo na reke USA" oraz "al-kaida jako pretekst potrzebny" - dziwnie
              pachnie mi mentalnoscia spiskowa.

              Chcesz mojego zdania w/s tekstu z uruknet? Prymitywne zwalanie winy
              zgodnie z linia tego portalu, dziwie sie, ze tak latwo to lykasz.
              Oczywiscie, ze sa w stanie dokonac kontrolowanego zniszczenia -
              wystarczy wymienic sily probaasowskie, ktore maja za soba lata
              wystarczajacego treningu. Wystarczy wymienic Al Kaide bedaca w stanie
              dokonac kilku swietnie zsynchronizowanych zamachow. Wystarczy
              wymienic iranski wywiad. Jakis problem?

              Umowmy sie, ze burda w Iraku byla akurat ostatnia rzecza, ktora
              byla potrzebna USA, gdyby chcialo sprawowac kontrole nad ropa
              czy geopoliczna kontrole nad Irakiem. 2-3 lata temu srednia liczba
              atakow na irackie instalacje naftowe wynosila raz na 3 dni. Czy
              to tez jest "na reke takiemu USA na przyklad"? To, ze dopiero dzis
              Irak przekracza wydobycie ropy sprzed wojny - to zapewne tez na
              reke USA-? Powiem tak: wszystko bedzie czemus na reke, jesli tylko
              zechcemy szukac interpretacji do tego, co chcemy.

              Teraz ad Polska: bratobojcze walki w Polsce 39-45 nie przybraly skali
              mordowania setek tysiecy ludzi. A jezeli dochodzilo do takich,
              to sa szeroko rozumiane jako parszywa ohyda, a nie jako "jedyne
              wyjscie, jaki zostalo partyzantce X czy Y aby wykurzyc niemieckich
              najezdzcow". Tymczasem w przypadku bandziorow w Iraku wlasnie tak
              interpretuja to zachodni lewacy. Zas tamci kolesie, doskonale wiedzac,
              ze naklada sie im laury herosow, robia to dalej. Wypedzenie sunnitow
              z Bagdadu, ktore 2-3 lata temu dokonalo sie na skale od kilkuset
              tysiecy do miliona ludzi, i przy calkowitej obojetnosci zachodnich
              lewakow (wykonawcy: bojowy Armii Mahdiego), jest pozalowania godna
              demonstracja tego, czym ta iracka "partyzantka" w istocie jest, i
              jaka (niestety) skrajna slepota opanowala tychze lewakow na zachodzie.
              Do dzis z wypedzonych odwazylo sie wrocic 15% rodzin - takie wyzwolenie
              im przyszykowala swietlana wszechiracka narodowowyzwolencza armia As Sadra...
              • wieprzowinapozydowsku Re: i na takie duractwo, jak kalfasa, licza terro 21.05.09, 16:18
                > Umowmy sie, ze burda w Iraku byla akurat ostatnia rzecza, ktora
                > byla potrzebna USA, gdyby chcialo sprawowac kontrole nad ropa
                > czy geopoliczna kontrole nad Irakiem. 2-3 lata temu srednia liczba
                > atakow na irackie instalacje naftowe wynosila raz na 3 dni. Czy
                > to tez jest "na reke takiemu USA na przyklad"? To, ze dopiero dzis
                > Irak przekracza wydobycie ropy sprzed wojny - to zapewne tez na
                > reke USA-? Powiem tak: wszystko bedzie czemus na reke, jesli tylko
                > zechcemy szukac interpretacji do tego, co chcemy.


                "Umowmy sie", phi. Mozesz sobie darowac takie wstepy, tak to sie mozesz umawiac
                z jakimis swoimi kolezkami.

                Dawno nie widzialem kogos kto by twierdzil, ze podstawa kontroli nad ropa jest
                fizyczna kontrola nad dziura w ziemi, z ktorej jest wydobywana i rura ktora ona
                dalej plynie. To jest poziom myslenia dziecka na poziomie kojarzenia faktow po
                nazwach, a nie po ich znaczeniu.

                Kontrola nad ropa to kontrola waluty, w ktorej sie handel odbywa.
                (reszta w stopce, moze nie jest podane wprost, ale chyba sie domyslisz co
                sugeruje, nie?)


                A czy wojna domowa miedzy szyitami i sunnitami nie byla na reke usa. No, po
                pierwsze jakos liczba atakow na zolnierzy usa spadla bo partyzantka wyzynala sie
                miedzy soba w wewnetrznych walkach, a poza tym jak to milo pelnic role meza
                opatrznosciowego, dobrego wujka, ktory jawi sie jedyna mozliwoscia by wszystkich
                pogodzic...

                ______________________________________

                www.gasandoil.com/goc/features/fex71374.htm
                Until 1990 the US maintained lucrative commercial contacts with Saddam Hussein.
                He was a good ally. For instance, in 1980 he had tried to free the hostages at
                the US-embassy in Teheran.
                But in 1989 Saddam accused Kuwait of flooding the oil market and making the oil
                price go down. The following year Saddam tried to annexe Kuwait. It led to an
                immediate turn around of the attitude of the US. With the annexation Saddam
                would dispose of 20 % of world oil reserves. The Iraqi were chased out of Kuwait
                by the US, with an alliance of 134 countries, and condemned to water and bread
                by a UN-embargo that lasted ten years.

                Although the US sought a way to re-establish its influence in Iraq, Saddam?s
                switch to the Euro on November 6, 2000 [9], would lead to the US invasion. The
                dollar sank away and in July 2002 the situation got that serious, that the IMF
                warned that the dollar might collapse. [10] A few days later the plans for an
                attack were discussed at Downing Street. [11]
                One month later Cheney proclaimed it was sure now, that Iraq had weapons of mass
                destruction. [12] With this pretext the US invaded Iraq on March 19, 2003. The
                US switched back the oil trade into dollars on June 5, 2003.




                [2008-07-01]
                Wbrew wcześniejszym zapowiedziom iracki rząd nie podpisał wczoraj kontraktów z
                kilkoma zachodnimi koncernami naftowymi, ale ogłosił przetarg na eksploatację
                wielkich złóż ropy

                Z przecieków wynikało, że Irakijczycy w poniedziałek podpiszą kontrakty z
                pięcioma firmami: Shell, BP, Exxon Mobil, Chevron i Total. Sprawa budziła w
                Bagdadzie ogromne kontrowersje z dwóch względów - po pierwsze, umowy miały być
                zawarte bez przetargów, po drugie, irackiemu ministerstwu ropy doradzali w
                negocjacjach eksperci amerykańskiego Departamentu Stanu. Wielu irackich
                polityków alarmowało, że ich kraj przypomina amerykańską kolonię, a okupanci -
                rozdzielając złoża między koncerny - właśnie pokazują, po co tak naprawdę w 2003
                r. obalili dyktaturę Saddama.
                Jednak zupełnie niespodziewanie iracki minister ropy Husajn Szahristani żadnych
                kontraktów wczoraj nie podpisał. - Koncerny chciały udziałów w wydobywanej
                ropie, a my byliśmy gotowi zapłacić im tylko gotówką - ogłosił wczoraj na
                konferencji prasowej. Z nieoficjalnych doniesień wynika, że Irak proponował
                każdemu z koncernów po 500 mln dol. za pomoc w szybkim zwiększeniu wydobycia.
                [...]
                Na razie jednak Irakijczycy nie do końca kontrolują nawet pieniądze z eksportu
                własnej ropy. Trafiają na konto Banku Rezerw Federalnych w Waszyngtonie. Iracki
                rząd niby może nimi dysponować, ale nie do końca. W zeszłym roku, kiedy dolar
                tracił na wartości, Irakijczycy chcieli wymienić swoje petrodolary na euro, ale
                Bank nie zgodził się. W efekcie Irak stracił kilkaset milionów dolarów.


                wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80590,5412002,Irak_nadal_bez_szans_na_zwiekszenie_wydobycia_ropy.html
                • kpix Re: i na takie duractwo, jak kalfasa, licza terro 21.05.09, 16:50
                  > "Umowmy sie", phi. Mozesz sobie darowac takie wstepy, tak to sie mozesz umawiac
                  > z jakimis swoimi kolezkami.
                  milo mi, ze komentujesz czyjs styl w cudzej rozmowie.


                  > Dawno nie widzialem kogos kto by twierdzil, ze podstawa kontroli nad ropa jest
                  > fizyczna kontrola nad dziura w ziem
                  Nie manipuluj moimi argumentami, bo zmieniasz ich sens. To nie fizyczna kontrola
                  nad dziura w ziemi, tylko staly wzrost w wydobyciu i redystrybucji, spokoj w mediach,
                  kontrola instalacji. Nic z tych rzeczy nie mialo miejsca w Iraku, ktory jest
                  stale na ustach calego swiata. Sadzenie, ze rozroba w Iraku o takim skutku, jest
                  pomyslem USA na kontrole nad ropa, jest sorry, ale wlasnie dziecinne.


                  > A czy wojna domowa miedzy szyitami i sunnitami nie byla na reke usa.
                  To nie byla tylko wojna domowa miedzy szyitami a sunnitami, tylko wojna wszystkich
                  ze wszystkimi i jednych oraz drugich z wojskami koalicji. Jesli cos takiego jest
                  niby pomyslem USA na utrzymanie lapy, to sorry, wybraliby sposob wbrew wszystkiemu.
                  Zrobiliby tak, zeby narobic sobie jak najwiecej klopotow. Sorry, nie kupuje tej
                  "wizji".

                  > po pierwsze jakos liczba atakow na zolnierzy usa spadla bo partyzantka wyzynala
                  > sie miedzy soba w wewnetrznych walkach
                  alez... liczba atakow wszelkiego rodzaju spadla, bo kongres doslal zolnierzy, a
                  Petraeus zmienil taktyke i postawil na lokalne ugody, czesciowo z bylymi ludzmi
                  z Al Kaidy. A nie dlatego, ze armia Mahdiego postanowila wykurzyc niewygodnych
                  ludzi ze swoich dzielnic w Bagdadzie i innych miastach (i zreszta wice wersa).

                  • kpix errata 21.05.09, 17:04
                    >> "Umowmy sie", phi. Mozesz sobie darowac takie wstepy, tak to sie mozesz umawiac
                    >> z jakimis swoimi kolezkami.
                    >milo mi, ze komentujesz czyjs styl w cudzej rozmowie.

                    to akurat skasuj - wydawalo mi sie, ze dopisales sie do
                    rozmowy mojej z kamykiem39
                    • wieprzowinapozydowsku Re: errata 21.05.09, 17:14
                      kpix napisał:

                      > >> "Umowmy sie", phi. Mozesz sobie darowac takie wstepy, tak to sie moz
                      > esz umawiac
                      > >> z jakimis swoimi kolezkami.
                      > >milo mi, ze komentujesz czyjs styl w cudzej rozmowie.
                      >
                      > to akurat skasuj - wydawalo mi sie, ze dopisales sie do
                      > rozmowy mojej z kamykiem39


                      Olalem, spokojna glowa.
                  • wieprzowinapozydowsku Re: i na takie duractwo, jak kalfasa, licza terro 21.05.09, 17:06
                    > Nie manipuluj moimi argumentami, bo zmieniasz ich sens. To nie fizyczna kontrol
                    > a
                    > nad dziura w ziemi, tylko staly wzrost w wydobyciu i redystrybucji, spokoj w me
                    > diach,
                    > kontrola instalacji.

                    Nijak sie nie odnosisz do argumentow dotyczacych dolara.


                    alez... liczba atakow wszelkiego rodzaju spadla, bo kongres doslal zolnierzy, a
                    > Petraeus zmienil taktyke i postawil na lokalne ugody, czesciowo z bylymi ludzmi
                    > z Al Kaidy.

                    Oczywiscie, dobry wujek sam postanowil pokazac, ze jest jeszcze lepszy i jeszcze
                    wiecej wojakow moze wyslac.
                    A "al-kaida" sie dogadal??? To musial do Iraku jechac, nie mogl bezposrednio u
                    siebie?!?
                    ___________________________________

                    Tzw. "kraje osi zla", jakos dziwnie nie chcace handlowac za zielone papierki...


                    www.gasandoil.com/goc/features/fex71374.htm
                    Until 1990 the US maintained lucrative commercial contacts with Saddam Hussein.
                    He was a good ally. For instance, in 1980 he had tried to free the hostages at
                    the US-embassy in Teheran.
                    But in 1989 Saddam accused Kuwait of flooding the oil market and making the oil
                    price go down. The following year Saddam tried to annexe Kuwait. It led to an
                    immediate turn around of the attitude of the US. With the annexation Saddam
                    would dispose of 20 % of world oil reserves. The Iraqi were chased out of Kuwait
                    by the US, with an alliance of 134 countries, and condemned to water and bread
                    by a UN-embargo that lasted ten years.

                    Although the US sought a way to re-establish its influence in Iraq, Saddam?s
                    switch to the Euro on November 6, 2000 [9], would lead to the US invasion. The
                    dollar sank away and in July 2002 the situation got that serious, that the IMF
                    warned that the dollar might collapse. [10] A few days later the plans for an
                    attack were discussed at Downing Street. [11]
                    One month later Cheney proclaimed it was sure now, that Iraq had weapons of mass
                    destruction. [12] With this pretext the US invaded Iraq on March 19, 2003. The
                    US switched back the oil trade into dollars on June 5, 2003.




                    www.hotmoney.pl/artykul/1057/1/swiat-iran-powali-stany-na-kolana.html
                    [18.02.2008]
                    Irańska giełda ropy może przełamać monopol dolara w międzynarodowym obrocie
                    paliwami.

                    W niedzielę Teheran otworzył pierwszą giełdę ropy naftowej. Planowana od 2000
                    roku giełda została otwarta na irańskiej wyspie Kish w Zatoce Perskiej, ma ona
                    status strefy wolnego handlu. W pierwszym dniu handlu aktywnych było 20 podmiotów.

                    Handel ropą i produktami ropopochodnymi odbywa się na niej w walutach innych niż
                    dolar, który do tej pory był jedyną walutą w rozliczeniach krajów handlujących
                    tym surowcem. W ciągu roku Teheran uruchomi drugą giełdę, z jedyną obowiązującą
                    walutą - euro. W ramach transakcji giełdowych każde państwo będzie mógł kupić
                    albo sprzedać ropę za euro, bez pośrednictwa dolara. Zdaniem amerykańskiego
                    ekonomisty Krassimira Petrova możliwe, że w takiej sytuacji prawie wszyscy
                    chętnie przyjmą system rozliczeń w euro.

                    Zastąpienie dolara walutą euro w rozliczeniach międzynarodowych to korzyść dla
                    Europy oraz wszystkich krajów handlujących głównie z Europą. Europejczycy,
                    zamiast kupować i trzymać dolary, aby zabezpieczyć swe płatności za ropę, będą
                    mogli płacić własną walutą. Przejście na rozliczenia w euro w transakcjach
                    naftowych nadałoby euro status światowej waluty rezerwowej - z korzyścią dla
                    Europejczyków, z niekorzyścią dla Amerykanów. Ze względów ideologicznych chętnie
                    przystałyby na to kraje arabskie. Zdaniem części ekspertów rezygnacją z dolara
                    zainteresowane byłyby także Rosja, Japonia, Indie i Chiny. Powód? Obecnie muszą
                    utrzymywać ogromne rezerwy dolarowe, które tracą na wartości.




                    www.gazetawyborcza.pl/1,76842,5028801.html
                    [2008-03-16]
                    Wenezuela, piąty na świecie eksporter ropy naftowej, rezygnuje - wbrew tradycji
                    w branży - z rozliczania się z odbiorcami tego surowca w dolarach. Nowe
                    kontrakty obligują kontrahentów do płacenia w euro.



                    gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33207,5170505.html
                    [2008-04-30]
                    Iran, drugi największy producent Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową
                    (OPEC), całkowicie zawiesił rozliczanie za ropę w dolarach amerykańskich -
                    powiedział w środę przedstawiciel irańskiego ministerstwa ds. ropy naftowej.

                    • kpix Re: i na takie duractwo, jak kalfasa, licza terro 21.05.09, 17:28
                      > Nijak sie nie odnosisz do argumentow dotyczacych dolara.
                      Bo to nie dotyczy mojej argumentacji. Ja nie utrzymuje, jak mi imputujesz (i nie
                      wiem czemu), ze USA nie lubi kontrolowac irackiej ropy. Ja sprzeciwiam sie
                      nonsensownej interpretacji, ze burda w Iraku, do ktorej doszlo juz w czasie
                      okupacji,
                      to wszystko zdalne sterowanie USA. Zwlaszcza sprzeciwiam sie pomyslom przypisywania
                      wszelkiej winy jednej stronie w otoczeniu, w ktorym ewidentnie gra kilku
                      graczy geopolitycznych plus nacjonalizmy i fundamentalizmy.


                      > Oczywiscie, dobry wujek sam postanowil pokazac, ze jest jeszcze lepszy i jeszcze
                      > wiecej wojakow moze wyslac.
                      Znow praktyka imputowania. Kolego, ja nie komentuje tych faktow, tylko przytaczam
                      to, co zapomniales dodac probujac konstruowac teze, jakoby to USA rozpetalo burdy
                      etniczne.

                      I naprawde nie wiem, czemu zalewasz forum dziesiatkami pelnych postow zamiast
                      udowadniac swoja teze. Jesli to lubisz - prosze bardzo. Ale nie dziw sie, jesli
                      ciezko uchwycic, gdzie teza i gdzie dowody.
                      • wieprzowinapozydowsku Re: i na takie duractwo, jak kalfasa, licza terro 21.05.09, 17:42
                        > Zwlaszcza sprzeciwiam sie pomyslom przypisyw
                        > ania
                        > wszelkiej winy jednej stronie w otoczeniu, w ktorym ewidentnie gra kilku
                        > graczy geopolitycznych plus nacjonalizmy i fundamentalizmy.

                        Alez ja tez od poczatku nie wskazuje jedynie na usa, przeciez jasno wskazuje
                        jeszcze co najmniej na jeden kraik nad Morzem Srodziemnym na przyklad...
                        (znowu stopka dla wyjasnienia)


                        > > Oczywiscie, dobry wujek sam postanowil pokazac, ze jest jeszcze lepszy i
                        > jeszcze
                        > > wiecej wojakow moze wyslac.
                        > Znow praktyka imputowania.

                        Gdzie tu imputowanie? czego? I komu? Niby tobie???
                        ______________________________________


                        "The idea that all the Arab states should be broken down, by Israel, into small
                        units, occurs again and again in Israeli strategic thinking. For example, Ze'ev
                        Schiff, the military correspondent of Ha'aretz (and probably the most
                        knowledgeable in Israel, on this topic) writes about the "best" that can happen
                        for Israeli interests in Iraq: "The dissolution of Iraq into a Shi'ite state, a
                        Sunni state and the separation of the Kurdish part" (Ha'aretz 6/2/1982).
                        Actually, this aspect of the plan is very old."

                        www.the7thfire.com/new_world_order/zionism/zionist_plan_for_the_middle_east.htm
                        www.uruknet.info/?p=20891
                        • kpix Re: i na takie duractwo, jak kalfasa, licza terro 21.05.09, 18:00
                          > Alez ja tez od poczatku nie wskazuje jedynie na usa, przeciez jasno wskazuje
                          > jeszcze co najmniej na jeden kraik nad Morzem Srodziemnym na przyklad...

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=95595990&a=95614241

                          Podkladan bomb przy drogach w wykonaniu Iranu kolega nie widzi,
                          ale za to na automacie wekslujemy odpowiedzialnosc na Izrael.
                          Terenu dzialan radykalizmu islamistycznego, zwlaszcza sunnickiego,
                          tez, rozumiem,nie nie zauwazasz?

                          Wieprzowino w sosie wlasnym, jakkolwiek jeszcze mozna dyskutowac,
                          ze inwazja na Saddama byla na reke temuz kraikowi, tak koncepcje
                          kolejnego zwekslowania odpowiedzialnosci za kociol w Iraku
                          argumentujesz juz za pomoca shit-argumentu. W powyzszym poscie
                          napisalem dlaczego.


                          > Gdzie tu imputowanie? czego? I komu? Niby tobie???
                          Oczywiscie. Imputowales, jakobym uwazal, ze zwiekszenie obecnosci
                          wojsk USA to "dobry wujek sam". Tymczasem ja nie mowilem, czy to
                          dobry czy zly wujek, tylko przypomnialem Ci, ze twoj argument
                          o zmniejszeniu liczebnosci atakow na wojska USA jest pudlem.
                          Przypomne Ci, ze probowales wekslowac odpowiedzialnosc lokalnych
                          bandziorow za masowe mordowanie wspolobywateli oraz masowe czystki
                          etniczne, na USA, zgodnie z falszywym argumentem, ze wywolanie
                          wojny domowej bylo na reke USA, gdyz zmniejszylo liczbe atakow.
                          Ja tylko uzasadnilem, czemu ten argument jest chybiony.
      • nplus Re: i na takie duractwo, jak kalfasa, licza terro 21.05.09, 14:00
        Widać mają przynajmniej w tym rację, że Zachód jest zgniły i najwidoczniej musi upaść na własne życzenie skoro jak prawisz takie straszne indywidua tu się objawiają...

        Poza tym przyłączam się do zdania że to partyzanci. Mają typowe cele każdej partyzantki, chcą pozbyć się obcych wojsk i w wersji optymistycznej przejąc władze nad terenem na którym operują. Reszta to tylko mniej lub bardziej skuteczne środki:) Można ich śmiało tytułować pedofilami jeśli to komuś ma poprawić samopoczucie. Nie nazwa jaką im nadamy przesądzi o sukcesie czy porażce walki jaką toczą.

        re
        kpix napisał:

        > czegokolwiek te bandziory nie popelnia, znajda sie na Zachodzie
        > kolesie ktorzy nazwa ich per "partyzant" i wstawia to w ramki
        > okupacji. Samobojca intencjonalnie morduje kilkanastu przypadkowych,
        > Bogu ducha winnych ludzi - a gdzie indziej na Zachodzie taki
        • abhaod Re: i na takie duractwo, jak kalfasa, licza terro 21.05.09, 14:30
          nplus napisał: przyłączam się do zdania że to partyzanci

          naturalnie, partyzanci zawsze mordowali cywilów i szli od razu do nieba
        • kpix Re: i na takie duractwo, jak kalfasa, licza terro 21.05.09, 14:53
          To widze nie masz za bardzo pojecia, czym realnie jest ta tzw. "partyzantka".

          Po pierwsze w Iraku istnieja inne sposoby pozbycia sie obcych wojsk, jak np.
          zatwierdzona przez iracki parlament umowa SOFA w/s stacjonowania wojsk
          amerykanskich,
          ktora dodatkowo przewiduje referendum w tym roku. Gdy narod iracki sie nie zgodzi,
          praktycznie Amerykanie musza opuscic lokal w nastepnym roku.

          Czy uwazasz ze stacjonowanie wojsk ZSRR/Rosji w Polsce az do 1994 roku stanowilo
          jakikolwiek powod dla dowolnej z niepodleglosciowych grup dokonania zamachow na -
          no wlasnie, kogo? - nie na zolnierzy sowieckich - tylko na samych Polakach ?
          Tymczasem w Iraku takie islamistyczne czy pro-baasowskie grupy uwazaja, ze to
          swietny powod, zeby mordowac zwyklych Irakijczykow w liczbie kilkuset tysiecy ludzi
          do tej pory. Po setce zwyklych ludzi na bazarach, na ulicach, w busach
          w kazdym takim akcie.

          Otoczka okupacji i partyzantki daja tym bandziorom wysniona przykrywke
          do dokonywania czystek etnicznych na skale setek tysiecy ludzi - bo wyznanie
          nie pasuje do dzielnicy miasta. Przeczytaj sobie np. to, bardzo pouczajaca
          lektura.

          www.asharq-e.com/news.asp?section=1&id=16173

          Ludzi z wyzszym wyksztalceniem, szczegolnie lekarzy, zastrasza sie i zmusza
          do emigracji. Chrzescijanie iraccy sa czyszczeni, a niekiedy mordowani.
          Masowo lapie sie ludzi dla okupu. Sady kapturowe ze skutkiem zakopania w rowie
          sa na porzadku dziennym. I to ma byc partyzantka? To sa zwykli bandyci,
          partyzantke we w miare dobrym tego slowa znaczeniu miales w okupowanej przez
          nazistow Europie, ale nie dzis w Iraku. I to nie nadawanie nazw, tylko opis
          stosowny do rzeczywistosci. Dzis w Iraku to jest pretekst do walki o wplywy
          miedzy islamistami sunnickimi, szyickimi a baasowcami, w ktorej gina setkami
          tysiecy zwykli ludzie - bo wiadomo, ze w glowach wielu ludzi na zachodzie,
          takich jak wlasnie Kalfas, i tak moralna wina spadnie na konto Amerykanow,
          wiec spoko.
          • stefan4 Re: i na takie duractwo, jak kalfasa, licza terro 21.05.09, 15:35
            kpix:
            > Gdy narod iracki sie nie zgodzi, praktycznie Amerykanie musza opuscic lokal
            > w nastepnym roku.

            A czy wiesz, że w konstytucji ZSRR był zapis, że każda republika ma prawo swobodnie zadecydować o wystąpieniu ze Związku? I jednocześnie toczyły się procesy o ,,działalność antyradziecką''. Masz zbyt duże zaufanie do papieru. Co Amerykanie ,,muszą'' zgodnie z jakimiś tam umowami, to jedno, a co naprawdę muszą, to całkiem insza inszość.

            kpix:
            > Tymczasem w Iraku takie islamistyczne czy pro-baasowskie grupy uwazaja, ze to
            > swietny powod, zeby mordowac zwyklych Irakijczykow w liczbie kilkuset tysiecy
            > ludzi do tej pory.

            Te kilkaset tysięcy zabitych (niektórzy liczą, że juz ponad milion), to są w poważnej większości ofiary wojny. To prawda, że w Iraku istnieje również przestępczość, na znacznie większą skalę, niż za Sadama Husseina. Ale główną rolę gra zwykły w warunkach obcej okupacji ruch oporu.

            Te zamachy bombowe, o których ciągle słyszymy, nie są wycelowane przeciwko irackim cywilom. Prawie zawsze celem są amerykańscy żołnierze lub iracka policja wysługująca się Amerykanom. Zarzucić partyzantom można tylko, że zbyt mało przejmują się niecelnością swoich zamachów. Istotnie, przypadkowi cywile giną znacznie częściej niż jesteśmy skłonni to zaakceptować.

            Cóż, za Sadama nie było terroryzmu, i w ogóle prawdopodobieństwo zakończenia życia w sposób gwałtowny było niższe niż teraz. Agresorzy zniszczyli struktury kraju opresywnego ale stabilnego i przynieśli do niego pożar. On będzie niestety trwał jeszcze długo po tym, jak Irakijczycy wypędzą obce wojska. Tak jak to kiedyś było w Wietnamie.

            - Stefan
            • kpix Re: i na takie duractwo, jak kalfasa, licza terro 21.05.09, 16:12
              > A czy wiesz, że w konstytucji ZSRR był zapis, że każda republika ma
              > prawo swobodnie zadecydować o wystąpieniu ze Związku?

              To kompletnie inny przypadek: po pierwsze wypelnienie umowy SOFA ma
              konkretny, krotki czas: roku-dwoch. Po drugie, parlament i rzad iracki
              ma autentyczna legitymacje narodu. Po trzecie, jest zupelnie inny
              nacisk na USA i glosna opozycja w samym USA.


              > Te kilkaset tysięcy zabitych (niektórzy liczą, że juz ponad milion), to są w po
              > ważnej większości ofiary wojny.
              Nie zgadzam sie. Ofiary samej wojny to zapewne kilkadziesiat tysiecy.
              O zamachach zbierajacych zniwo po kilkadziesiat-100 osob cywilnych
              slychac w mediach przez caly czas na okraglo. Ankiety instytutu
              Hopkinsa opublikowane w Lancet mialy w sobie pytanie: kogo winisz
              za smierc czlonka rodziny. W okolo 20% przypadkow odpowiedzia byl
              lokalny terror. Walki etniczno-religijne ktore rozszalaly miedzy
              Irakijczykami a Irakijczykami, i ich skala, byly opisywane szeroko
              i dotycza czystek etnicznych na skale setek tysiecy ludzi: okupacja
              nie ma tu nic do tego, a wrecz przeciwnie - jest wygodna przykrywka.




              To prawda, że w Iraku istnieje również przestę
              > pczość, na znacznie większą skalę, niż za Sadama Husseina. Ale główną rolę gra
              > zwykły w warunkach obcej okupacji ruch oporu.
              W warunkach takiej okupacji, jaka ma Irak, istnieja inne sposoby
              walki: staniecie w szranki w cywilizowany sposob z innymi partiami
              irackimi w dniu wyborow. I faktycznie - w parlamencie siedza
              poslowie praktycznie wszystkich partii irackich, w szczegolnosci
              antyamerykanskich i islamistycznych. I w szczegolnosci mahdysci.
              Z tego parlamentu wyloniono rzad, ktory jest - znowu - reprezentatywny
              dla narodu irackiego. Wysadzanie sie na targowiskach itd. spowodowalo
              tyle, ze po pierwsze gineli masowo zwykli cywile iraccy, a po drugie,
              powstaly irackie oddzialy "Przebudzenia", zlozone z tych, ktorzy
              tego "wyzwalania" w wykonaniu lokalnych band mialy dosc - i zaczely
              z nimi walczyc.
              • kamyk39 Re: i na takie duractwo, jak kalfasa, licza terro 21.05.09, 16:37
                kpix napisał:

                >"Przebudzenia", zlozone z tych, ktorzy
                >tego "wyzwalania" w wykonaniu lokalnych band mialy dosc - i zaczely
                >z nimi walczyc.

                Chlopie, taz USA im zapalcilo (za to przebudzenie).

                Wniosek sie inny o Tobie nasuwa..
                • kpix Re: i na takie duractwo, jak kalfasa, licza terro 21.05.09, 16:56
                  > Chlopie, taz USA im zapalcilo (za to przebudzenie).
                  ale jak widac chcieli - najwyrazniej mieli po prostu
                  dosyc bycia terroryzowani przez bandy. A kasa sie przydala.


                  > Wniosek sie inny o Tobie nasuwa..
                  mi sie nasuwa o Tobie. Czlowieku, niech do ciebie dotrze,
                  ze Irak ma dzis wladze, ktora ma autentyczna legitymacje
                  irackiego narodu!
          • kamyk39 Re: i na takie duractwo, jak kalfasa, licza terro 21.05.09, 15:41
            kpix napisał:
            > I to ma byc partyzantka?

            Fakt-masz racje,
            Jak w Basra zlapali agentow brytyjskich przebranych za Arabow i
            minujacych droge - to nie byli partyzanci.
            Zreszta potem ich bryci odbili czolgami z wiezenia.

            To nie byli, chyba partyzanci, tudziez liczne psy wojny jako
            ochranairze (pruli w ludzi).

            Wiesz zapewne o tym wszystkim - a walisz jedna strone.
            Zatem jaki wniosek sie o Tobie nasuwa?
            • kpix Re: i na takie duractwo, jak kalfasa, licza terro 21.05.09, 16:15
              > Zatem jaki wniosek sie o Tobie nasuwa?
              Zalezy komu. Mi np. nasuwa sie jeden: sa na ziemi ludzie
              ktorzy na niewygodne fakty reaguja pomawianiem o agenture.

              Doswiadczenie na forum mowi mi jedno: ze dyskutowanie z nimi
              jest strata czasu.
              • wieprzowinapozydowsku Re: i na takie duractwo, jak kalfasa, licza terro 21.05.09, 16:25
                > Doswiadczenie na forum mowi mi jedno: ze dyskutowanie z nimi
                > jest strata czasu.

                Tez sie dziwie, ze wciaz i wciaz mi odpisujesz. Jakbys sobie sam przeczyl, no
                chyba, ze lubisz czas tracic...
                ________________________

                "Drosselbart, wlazlszy na woz, agitowal. Kazal. Ze to, co sie wlasnie wokol
                dzieje, to wcale nie wojna i nie lupiezczy najazd bynajmniej, ale bratnia pomoc
                i misja pokojowa, a wszelkie orezne akcje bozych wojownikow wymierzone sa
                wylacznie przeciwko biskupowi wroclawskiemu, ktory jest lotr, ciemiezyciel i
                tyran. Bynajmniej nie przeciwko slaskiemu ludowi pobratymczemu, bo my, bozy
                wojownicy, lud slaski kochamy wielce, dobro ludu slaskiego nam na sercu lezy.
                Tak lezy, ze jeju-jeju, i tak nam dopomoz pambu.

                Drosselbart kazal z wielkim zapalem, sprawial wrazenie, ze sam wierzy w to, co
                mowi. Raynevan oczywiscie wiedzial, ze Drosselbart nie wierzy, ze mowi to, co
                kazali mu mowic Prokop i Markolt. Jak ludzie z pozoru rozsadni, dziwil sie
                Reynevan, moga mniemac, ze ktokolwiek uwierzy w tak grubo szyty i tak oczywisty
                bzdet, jak ta "misja pokojowa"? W cos takiego nie ma wszak prawa uwierzyc nikt,
                kto ma w glowie chocby krztyne oleju. Nawet kmiot, ktoremu zycie uplywa na
                przerzucaniu gowna z jednej kupy na druga, nie da wiary czemus takiemu. Teorii
                Szarleja, ze w odpowiednio dlugo powtarzana bzdure uwierza wszyscy, Reynevan nie
                akceptowal."

                (Andrzej Sapkowski, 'Bozy bojownicy')
          • wieprzowinapozydowsku Re: i na takie duractwo, jak kalfasa, licza terro 21.05.09, 16:03
            > Ludzi z wyzszym wyksztalceniem, szczegolnie lekarzy, zastrasza sie i zmusza
            > do emigracji. Chrzescijanie iraccy sa czyszczeni, a niekiedy mordowani.
            > Masowo lapie sie ludzi dla okupu. Sady kapturowe ze skutkiem zakopania w rowie
            > sa na porzadku dziennym. I to ma byc partyzantka? To sa zwykli bandyci,
            > partyzantke we w miare dobrym tego slowa znaczeniu miales w okupowanej przez
            > nazistow Europie, ale nie dzis w Iraku.


            A mnie zabijanie irackich naukowcow i generalnie ludzi z wyzszym wyksztalceniem
            smierdzi obca robota i checia cofniecia tego kraju do epoki kamienia lupanego.
            Komu to moze na tym zalezec, no komu...
            (ze stopki sie domyslisz co o tym mysle i kogo by trzeba dla opamietania pacnac
            w... kipe. Akurat dotyczy Iranu, ale motyw dokladnie ten sam)


            I jeszcze jedno: jezli ktos okupuje dany kraj, to na niego spada zapewnienie
            bezpieczenstwa w tym kraju. Proste.
            Kiedys trafilem na artykul z wypisami z blogow z Bagdadu. Jak oni sa wdzeczni
            temu twojemu usa, to szkoda gadac:


            "18 marca 2008 r. Demokratyczne zmiany

            Mija piąty rok, odkąd wolność zawitała do Iraku. Chciałbym więc wyliczyć wielkie
            zmiany, jakie dokonały się w ciągu tych pięciu lat wolności i demokracji.

            Największą z nich jest zamordowanie lub wygnanie z domów ponad trzech milionów
            Irakijczyków. Myślę, że rekordy Saddama zostały już dawno temu pobite. Inna
            zmiana to redukcja emisji dwutlenku węgla w Iraku. Mamy wielki kryzys i ludzie
            nie mogą używać zimą grzejników na naftę ani butli na propan, żeby przygotować
            posiłki.

            Spadła liczba porażeń prądem. Mamy prąd mniej niż trzy godziny dziennie, co
            zmusza rodziny do wyliczania każdego ampera i wybierania: pralka czy grzejnik.
            Dzieci nie marnują czasu i elektryczności na grę na komputerze czy oglądanie
            telewizji.

            Irakijczycy są w lepszej kondycji fizycznej dzięki obowiązkowym przechadzkom
            wynikającym z godzin policyjnych, blokad ulic i zakazów ruchu dla samochodów.
            Dlatego jest mniej zachorowań na chorobę wieńcową.

            Wszystkie te wielkie zmiany nie byłyby możliwe bez wielkiej pomocy, jakiej
            administracja USA udziela naszemu rządowi."

            wyborcza.pl/1,76842,5039879.html
            ____________________________________

            [2009-02-18]
            Izraelski wywiad planuje zabójstwa naukowców pracujących w irańskim programie
            atomowym, żeby uniemożliwić Teheranowi zdobycie bomby jądrowej
            Taką tezę postawił wczoraj brytyjski dziennik "Daily Telegraph", jednak dowody
            na jej poparcie są jedynie poszlakowe. Dwa lata temu w niejasnych
            okolicznościach zmarł 44-letni fizyk Ardeshire Hassanpour, który zatrudniony był
            w irańskim ośrodku wzbogacania uranu w Natanz. Informację o jego śmierci,
            wywołanej rzekomo zatruciem gazem, Iran podał z tygodniowym opóźnieniem.

            wyborcza.pl/1,76842,6288656,Czy_Mossad_zabija_iranskich_naukowcow.html
            • kpix Re: i na takie duractwo, jak kalfasa, licza terro 21.05.09, 16:35
              Ze stopki to moge sie tylko domyslac, ze masz hopla pod swoja wlasna kipa
              na jednym punkcie, jesli mam byc szczery. Przyklad jest na tyle od czapy,
              ze go pozwol nie skomentuje, chyba ze naprawde musze.


              > A mnie zabijanie irackich naukowcow i generalnie ludzi z wyzszym wyksztalceniem
              > smierdzi obca robota i checia cofniecia tego kraju do epoki kamienia lupanego.
              Na pewno? A ja uwazam, ze to moze byc robota kazdej z organizacji, ktora chce
              wywrocic Irak, zniszczywszy w nim tkanke spoleczna i przejac w nim wladze badz
              na maksa utrudnic USA obecnosc w Iraku. Spojrz na mape: czy Iran jest szczesliwy,
              ze ze wschodu i zachodu ma wojska znienawidzonego Wielkiego Szatana? Nie chcialby
              przejac kontroli nad krajem ktory na niego 20 lat temu najechal i zabil pol miliona
              Iranczykow? Nad krajem, ktorego 2/3 ludnosci to Sunnici? To tak dla przykladu,
              bo kazda inna bojowka moze traktowac destabilizacje sytuacji w Iraku jako sposob
              na problemy w USA, bowiem USA jest mimo wszystko krajem gdzie rzadzi jeszcze
              demokracja:
              im gorzej w Iraku, tym poparcie kongresu i prasy mniejsze, a wiec wycofanie
              wojsk szybsze. Tylko, ze to idzie po trupach wlasnej ludnosci i wykoleja
              wykonawcow...


              > I jeszcze jedno: jezli ktos okupuje dany kraj, to na niego spada zapewnienie
              > bezpieczenstwa w tym kraju. Proste.
              Alez. Wina USA, zreszta bezsprzeczna, dotyczy fuszerki w wypelnieniu tego obowiazku
              i jest wylacznie czescia winy. Tymczasem dla czlowieka z podstawowym kodeksem
              moralnym
              powinno byc jasne, ze winy organizacji, ktora decyduje o zabijaniu cywili na
              targowiskach i czystkach etnicznych na ziomkach przeciwnej religii, nie da sie
              wymazac.

              > Jak oni sa wdzeczni temu twojemu usa
              a co to oznacza niby? Czlowieku, czy ty nie widzisz, ze ja sie od poczatku
              tych wpisow nie sprzeciwiam opuszczeniu Iraku przez wojska USA? Ja sie sprzeciwiam
              czemu innemu: ohydnej praktyce minimalizacji win bandziorow z "partyzantki"
              irackiej,
              i nienormalnemu interpretowaniu ich permisywizmu w mordowania cywili jako "jedynej
              drogi do wyzwolenia". Przeciwstawiam sie milczeniu i slepocie, wg ktorej lokalny
              terror jest spoko, bo jest lokalny. Zwykle bandziory sa ubierane w wience laurowe,
              bo dzialaja w warunkach okupacji, tymczasem dokonuja oni zwyklych mordow i sa
              czescia
              problemu, a nie rozwiazaniem tegoz problemu.
              • kamyk39 Re: i na takie duractwo, jak kalfasa, licza terro 21.05.09, 16:44
                kpix napisał:
                >A ja uwazam, ze to moze byc robota kazdej z organizacji, ktora chce
                > wywrocic Irak,...

                To wytlumacz mi w akcje brytjskich agentow w Baskar, potem silowe
                uwolnienie, wielki skanda (staranie zatuszowany przez Londyn).

                A moze, dajmy se spoko.
                • kpix Re: i na takie duractwo, jak kalfasa, licza terro 21.05.09, 16:53
                  Nie musze ci nic wytlumaczyc, skoro suponujesz ze rzekomo
                  wszystko wiem na ten temat. A ja akurat wiem na temat
                  szczegolow niewiele. I smiem tego nie komentowac, bo moja
                  intencja na tym forum jest co innego: parszywe akcje mordercow
                  na swojej wlasnej ludnosci, uchodzacych tutaj za
                  "wyzwolicieli".
                  • kamyk39 Re: i na takie duractwo, jak kalfasa, licza terro 21.05.09, 17:05
                    kpix napisał:

                    > Nie musze ci nic wytlumaczyc, skoro suponujesz ze rzekomo
                    > wszystko wiem na ten temat.

                    OK.
                    Nie ze wszystkimi Twoimi tezami sie zgadzam.
                    (I to jest nieroztrzygalne. Faktem jest, ze komus zalezy na
                    rozwaleniu Iraku. USA mailo koncepcje podzialu. Zatem radze troche
                    umiaru.)
                    Piszac o wniosku - mialem glownie na mysli pewne jednostrone
                    spojrzenie.

                    USA chce podbna koncepcje realizowac w Afganstanie-
                    pozyskiwac (nawet za $) umiarkowane grupy - to juz znali Rzymianie.
                    • wieprzowinapozydowsku Re: i na takie duractwo, jak kalfasa, licza terro 21.05.09, 17:12
                      > (I to jest nieroztrzygalne. Faktem jest, ze komus zalezy na
                      > rozwaleniu Iraku. USA mailo koncepcje podzialu. Zatem radze troche
                      > umiaru.)


                      Ja bym mogl liste zaczac od tego:

                      1. Sen zloty syjonistow - tzw. "balkanizacja" krajow muzulmanskich:


                      "The idea that all the Arab states should be broken down, by Israel, into small
                      units, occurs again and again in Israeli strategic thinking. For example, Ze'ev
                      Schiff, the military correspondent of Ha'aretz (and probably the most
                      knowledgeable in Israel, on this topic) writes about the "best" that can happen
                      for Israeli interests in Iraq: "The dissolution of Iraq into a Shi'ite state, a
                      Sunni state and the separation of the Kurdish part" (Ha'aretz 6/2/1982).
                      Actually, this aspect of the plan is very old."

                      www.the7thfire.com/new_world_order/zionism/zionist_plan_for_the_middle_east.htm
                      www.uruknet.info/?p=20891


                      Macie jakies inne propozycje, to dopisujcie.
                      • kpix Re: i na takie duractwo, jak kalfasa, licza terro 21.05.09, 17:45
                        o jeny, ten znowu...

                        Wieprzowina, jak ja lubie teksty wyjete z kontekstu.
                        Po pierwsze, tekst jest z 1982 roku. Przypomne Ci wiec:

                        - panstwo Saddama Hussajna sponsorowalo terroryzm palestynski i
                        otwarcie dazylo do likwidacji Izraela. Dziwisz sie wiec, gdyby
                        Zydzi chcieli odplacic za nadobne?

                        - ta sama polityke stosowala duza liczba krajow arabskich. Mimo to,
                        szczerze mowiac nie slyszalem o zadnych faktach, ktore by
                        wspieraly zarzut "The idea that all the Arab states should
                        be broken down,". Przykladowo skoro all, to po kiego grzyba
                        nawiazanie stosunkow dyplomatycznych z Egiptem? Po co np. w 1973
                        roku zajeto "tylko" wzgorza Golan, skoro mogli rozwalic Damaszek?

                        - W 1982 r. od 3 lat w Iranie rezim Chomeiniego publicznie nawolywal
                        do zniszczenia Izraela, a mimo tego w napasci irackiej na Iran
                        Izrael byl jedynym krajem zachodnim (no, moze oprocz iran-contras),
                        ktory pomagal sie bronic Iranczykom, tajnie ich szkolac i wysylajac
                        bron. Swoja droga, dzis Ahmadinezad swietnie o tym zapomnial.

                        Dajesz lyka lewackiej propagandzie, sorki.
                    • kpix Re: i na takie duractwo, jak kalfasa, licza terro 21.05.09, 17:34

                      > Nie ze wszystkimi Twoimi tezami sie zgadzam.
                      Nie musisz i nie mam nic przeciwko temu, ze ktos sie ze mna nie
                      zgadza. Ludzie sie miedzy soba nie zgadzaja.

                      Ale najwazniejsze jest: jesli mam teze/wizje, to moim zadaniem jest
                      przedstawic argumentacje. A nie tak, ze jak X pisze niewygodne
                      tezy, to sie nie pokwapie tego merytorycznie zbic, tylko walne
                      tekst z polki o spisku, agenturze itd.

                      Co do rozwalenia Iraku - nie musi zalezec jednemu komus. Wystarczy,
                      ze kraj jest wlasnie takim Irakiem: 3 grupy etniczne, 2 religie,
                      kilku graczy geopolitycznych, fundamentalizm islamistyczny, brak
                      tradycji demokracji plus ogolny temperament ludzi w regionie.
                      Sily odsrodkowe murowane.
          • nplus re Widzę żeś wyjątkowo głupi 21.05.09, 17:43
            Widzę tylko żeś wyjątkowo głupi a co gorsza szkodliwy bo swoją
            galopującą głupotą chcesz się jeszcze dzielić.

            To czy amerykanie wycofają się z Iraku za rok dwa czy nigdy nie ma
            żadnego znaczenia. Podobnie jak to że są inne sposoby by ich
            przekonać do podjęcia takiej decyzji.

            Dla zrozumienia sytuacji wystarczy zauważyć, że są tam siły
            dysponujące środkami militarnymi, zbyt słabymi wprawdzie do podjęcia
            regularnej walki jednak mające ambicję wymęczyć amerykanów w
            nieregularnych działaniach zabijając żołnierzy, niszcząc sprzęt,
            likwidując realnych czy wyimaginowanych kolaborantów niszcząc
            infrastrukturę a także destabilizując kraj zamachami bombowymi.

            Słowem spowodować że się stamtąd wyniosą. Nie ma żadnego znaczenia
            czy inwazja Iraku była uzasadniona czy nie oraz czy ewentualna
            ewakuacja doprowadzi do jeszcze większego bagna i powiedzmy
            gigantycznego ludobójstwa czy przeciwnie Irak wreszcie odetchnie i
            natychmiast stanie się krainą mlekiem i miodem płynącą.

            Czy stacjonowanie jakiś wojsk gdziekolwiek, z Polską włącznie jest
            powodem do działań militarnych? Dla mnie nie bo się nie wysadziłem
            przed sowiecką bazą. Dla uczestników ruchu oporu w Iraku najwyraźniej
            tak skoro od lat walczą zabijając już kilka tyś amerykańskich
            żołnierzy, wycieńczając przeciwnika i skutecznie ograniczając
            możliwość jego militarnych akcji na innych teatrach.

            Możesz rozumować jak małe dziecko, które w swoim słowniku utożsamia
            brzydkie, złe i głupie. Możesz się masturbować nazywając tych ludzi
            oszalałymi psychopatami, terrorystami, mordercami niewinnych dzieci
            itp. Sensu ich działań przez to nie zmienisz. Za to skutecznie
            zmniejszysz szansę jego właściwego rozpoznania. Dzięki takim ciężkim
            idiotom jak ty Zachód z pewnością wygra tą wojnę... semantycznie:)

            Istotny przekaz jaki płynie z informacji o ostatniej fali zamachów
            jest taki, że Irackie podziemie (bandyci psychopaci terroryści) po
            okresie względnego spokoju wyraźnie łapią drugi oddech.

            Najwyraźniej cześć sunnitów z kolaborującego ruchu Przebudzenie,
            czując że po odejściu Amerykanów ich pozycja wobec szyickiej
            większości gwałtownie się pogorszy, a kraj będzie staczać się w coraz
            większą zależność od Iranu, desperacko próbuje zatrzymać swoich
            protektorów.

            Założeniem ostatnich zamachów na szyitów jest sprowokowanie odwetu i
            przez rozkręcenie spirali przemocy przekonanie Waszyngtonu do
            pozostawienia jeszcze jakiś czas znaczących sił wojskowych. Swojej
            szansy po okresie poważnego osłabienia będzie też szukać Al-Kaida.
            Natomiast w interesie pozostających pod wpływem Iranu bojówek
            szyickich leży obecnie unikanie za wszelką cenę eskalacji
            konfliktu i pozwolenie US Army na spokojne, systematyczne wycofywanie
            się znad Tygrysu i Eufratu.


            • abhaod Re: re Widzę żeś wyjątkowo głupi 21.05.09, 18:17
              faktycznie, wyjątkowoś głupi, już postawienie takiego argumentu na początku
              dyskwalifikuje dyskusję, ale prowadząc tok twojego rozumowania dalej, to po co
              się mieszać Amerykanom do tego całego bajzla, wystarczy ochrona obiektów
              naftowych, a resztę motłochu skłócać, wybiją się sami
    • stefan4 Bagdad: Atak zamachowca samobójcy 21.05.09, 13:42
      ,,Zamachowiec samobójca 12 osób zginęło, a 25 zostało rannych w wyniku zamachu bombowego w Bagdadzie.''

      To chyba chodzi o ten zamach:
      ,,A suicide bomber detonated himself near a foot patrol of American soldiers in Baghdad’s Dora district at about 11 a.m. Thursday, according to the Interior Ministry.
      It was not immediately clear if any soldiers were killed in the attack, but witnesses said at least eight soldiers appeared to have been wounded. The explosion killed at least 12 civilians and wounded 25 other people, said a police official who spoke on the condition of anonymity because he was not authorized to speak to the media.''
      New York Times
      .

      Tak więc to był zamach na okupantów; tyle że niezbyt udany, bo zginęli również cywile.

      GW wybrała tylko ten zamach z kilku, które miały miejsce w Bagdadzie w ciągu ostatnich 24 godzin i kosztowały życie 60 osób:
      ,,Three bombings in Iraq on Thursday killed at least 21 people and wounded more than 50 others, as American soldiers, police officers, and members of American-allied Awakening Councils were targeted, police officials said. Shattering a recent lull in violence, the bombings brought to over 60 the number of people killed in a 24-hour period.''
      Nie wiemy więc, kto był ofiarą tych zamachów, chociaż wiemy, kto był ich celem: amerykańscy żołnierze i kolaborujący z nimi iraccy policjanci.

      Szkoda, że Amerykanom udało się w Iraku rozbuchać terroryzm na taką skalę.

      - Stefan

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka