cy.nick
25.05.09, 07:35
Bardziej idiotycznego artykułu na temat długów i/lub egzekucji nie czytałem od bardzo dawna. Większe idiotyzmy potrafi wymyśleć jedynie A. Jaworowicz.
Jak to jest tylko osiem tysięcy, to niech ja wpadnę pdo stół i szczekam.
Dlaczego pan redahtor nie zapytał wierzycieli, jakie oni mają informacje ?. Dlaczego nie zapytal w sądzie, czy były jakieś powództwa przeciwegzekucyjne? Albo jakiekolwiek "skargi" (cudzysłów, bo w sądzie nie ma zwykłych skarg, w potocznym rozumieniu). A, co? dłużnik nie ma wyroków? Dlaczego redahtor ich nie wziął do ręki i porównał z wpłatami?
Poza tym jeszcze jedno:
ezgkucja z nieruchomości odbywa się dopiero po nieskutecznej egzkucji z innycyh środków i - uwaga! - na wniosek wierzyciela.
I co to znaczy, że w kancelarii komornika nikt nie odbiera telefonów? Ciakawe...:-(
A co do kosztów komorniczych, to niskie nie są. Ale taka jest ich rola.
Pan Wielki Biznesmen wiedział chociażby z wezwań przeciwegzkucyjnych, że grożą mu koszty sądowe (niemałe) i grożą mu koszty egzkucyjne (również spore).
Stawiam też , że Pan Biznesmen zalegał w ZUS i US (albo jeszcze zalega), bo w 99 przypadkach na 100 tak się dzieje (w artykule jest tylko wzmianka o urz. Miejskim).
I jeszcze jedno.
Co to był za interes, ze położył go kilkudniowy postój wagonów ?
Wnioski:
1. sytuacja opisana niezgodnie z faktami,
2. Pan redahtor nie ma pojęcia o profesjonaliźmie.
Żenada...:(((