Dodaj do ulubionych

Listy mogą opóźnić beatyfikację?

01.06.09, 09:52
Ta cała szopka wokół papieża ma się nijak do duchowej strony religii.

A katolikom przypominam, że szacunek do postawy wyraża się nie pielgrzymką i
słowami, a czynami. Jakoś nie widzę masowej zmiany nastawienia wśród was.
Obserwuj wątek
    • poczta.tvn.pl 5% to chyba dużo 01.06.09, 10:00
      Jeśli 20 osobom, które mają 5% szans na przeżycie, obiecam, że przeżyją, to mam
      statystycznie 100% szans, że zdarzy się cud i ktoś przeżyje. Cud!!!
      • mikolaj862 Re: 5% to chyba dużo 01.06.09, 10:18
        Ciasno na tych ołtarzach A jakie towarzystwo Nie ma się gdzie pchac
      • rychu20 Re: 5% to chyba dużo 01.06.09, 10:30
        Niestety, nie zdałbyś matury z rachunku prawdopodobieństwa.Szansa, że
        przynajmniej jedna osoba przeżyje wynosi 23%.
        • kadykianus Re: 5% to chyba dużo 01.06.09, 11:23
          Ty też byś nie zdał, bo to prawdopodobieństwo wynosi 0.6515
          Masz rozkład dwumianowy, liczba prób = 20, prawd.sukcesu w każdej próbie = 0.05, próby niezależne, wiec P(X>=1)=0.6515 czyli suma wszystkich prawdopodobieństw dla X>=1, gdzie X - to liczba osób, które przeżyły.
          • jszania i Ty tez bys nie zdal 12.06.09, 21:21
            (prawdopodobienstwo ze przynajmniej 1 osoba przezyje) = 1 - (prawdopodobienstwo
            ze wszyscy umra).

            to drugie chyba latwo policzyc, do polecam jako ksztalcace cwiczenie
    • frah Kto wybral imie papiezowi? 01.06.09, 10:25
      Jesli to prawda, co pisze pani Poltawska, ze "Jan Pawel II" jest pomyslem jej
      meza, to przyznam sie, ze sie jej dziwie, ze zdecydowala sie to ujawnic nie
      pomyslawszy dla jak wielu moze to byc zrodlem rozczarowania. Ale osobiscie - w
      to wspomnienie akurat nie wierze.
    • librek Re: Listy mogą opóźnić beatyfikację? 01.06.09, 11:19
      Bo to właśnie jest polski katolicyzm, obnoszenie się na pokaz ze
      swoją wiarą, msze, procesje, komunie itp.Dlatego katolików nie
      bardzo lubią, za to zakłamanie i podwójną moralność.
      Polacy lubia powoływać się na autorytet JPII aby dopiec wrogowi, ale
      nie stosują się do jego nauk - wybaczenia, zgody, miłości i
      poszanowania bliżniego itd.
      I jeszcze te licytacje kiedy na ołtarz, ilu będziemy mieli świętych,
      pomników, kapliczek, ulic, szkół, placów, instytucji pod wezwaniem.
      Prześcignęliśmy pod tym względem nawet ZSRR z pommnikami, placami i
      ulicami Lenina.....
    • elsby The 01.06.09, 11:25
      Beatlefikacja
    • alex-alexander Listy mogą opóźnić beatyfikację? 01.06.09, 12:28
      Odbiegam od pani Poltawskiej. Matka Wojtyly byla Austriaczka
      zydowskiego pochodzenia (nie mysle o Zydach negatywnie). Sam Wojtyla
      obracal sie przed i podczas wojny z Zydami. W czasie wojny zyl pare
      lat (okres ukrywany i przemilczany w zyciorysie Wojtyly)z
      przyjaciolka Zydowka, z ktora mial corke. Kochanka ta (dziewczyna,
      narzeczona, konkubina?)wyjechala po wojnie wraz z dzieckiem do
      Izraela. Wowczas to Wojtyla postanowil zostac ksiedzem. Corka
      Wojtyly odwiedzala go w Krakowie, tez w Rzymie. Miala staly kontakt
      z nim. Niekiedy po audiencji na pl. Sw.Piotra w Rzymie ochrona
      watykanska wylapywala ja z tlumu juz rozchodzacych sie wiernych
      podjezdzajac do niej samochodem i witajac ze slowami: Papiez pania
      prosi. Akurat ona byla proszona. Jedna z tysiecy. Podczas wizyty
      Wojtyly w Izraelu mial on spotkanie ze swoja corka (matka "nagle
      zachorowala" i musiala pojsc do szpitala).Fakt znajomosci (milosci?)
      nie da sie ukryc, wiec Kosciol mowi oficjalnie, ze owa pani z
      Izraela to kolezanka z teatru z okresu wojny. Ale to jest pikusiem w
      porownaniu z innymi szefami Kosciola. Np Alexander VI mial dzieci
      plodzone w czasie orgii pijacko-seksualnych. Niech i tak bedzie. A
      swietym powinien zostac ktos naprawde zasluzony dla ludzkosci.
      • leniuch102 Witam towarzysza majora 01.06.09, 13:46
        alex-alexander napisał:

        > Odbiegam od pani Poltawskiej. Matka Wojtyly byla Austriaczka
        > zydowskiego pochodzenia (nie mysle o Zydach negatywnie). Sam Wojtyla
        > obracal sie przed i podczas wojny z Zydami. W czasie wojny zyl pare
        > lat (okres ukrywany i przemilczany w zyciorysie Wojtyly)z
        > przyjaciolka Zydowka, z ktora mial corke. Kochanka ta ](dziewczyna, [...[

        Ha, ha ha.
        Witam towarzysza majora, nie sądziłem że zdołacie opanować komputer. Nudzi się
        widzę na emeryturze, a wątroba wysiadła?
    • guru133 Czy święty to nie jest czasami fałszywy bożek 01.06.09, 12:38
      przed którym Jezus ostrzega w Biblii?
    • a.k.traper Ludu, mój ludu a cóz on Wam zawinił? 01.06.09, 14:16
      zostawcie w spokoju człowieka który potrafił w swoim zyciu sprostac
      kazdemu zadaniu jakie na niego nałozono.
      Wystarczy wziąć przykład z kardynała a potem papieża i z mozołem
      wykonywac swoja pracę mimo licznych trudności i krytyki.
      To żadne cuda, to charakter człowieka, cóż poradzić że leni i
      nieuków zbyt wielu na tym świecie, zapytajcie wiernych ilu z nich
      czytało kazania Karola Wojtyły czy JPII, o encyklikach nie wspomnę,
      to pozycje trudne dla zwyczajnych ludzi, dlatego wola obrazki i
      tytuły, dla ludzi czynu sa one bez wartości, zbyt płynna granica
      między "zasłużonymi" a pracowitymi.
      • zadajacy_pytania_kamil Jeżeli to prawda, to ... 01.06.09, 21:04
        Nie jestem osobą religijną. Uważam, że (zakładam, że listy są prawdziwe) owa
        korespondencja jest przecież dokładnie częścią życia Karola Wojtyły. Czy pewnego
        rodzaju oburzenie prezentowane przez niektóre osoby w mediach, czy niektórych
        forach nie jest nie na miejscu? Napisał je JPII, więc dlaczego je ukrywać? Czy
        ktoś napadł JPII i wcisnął te listy pod dywan i teraz próbuje wywrzeć wpływ na
        ogół?

        Część narzeka, że to opóźni beatyfikację. Niech opóźni! Czy beatyfikacja to
        konieczność? Czy bez względu na wszystko należy ją przeprowadzić w tachionowym
        tempie?

        Hipokryzją i oszustwem byłoby schowanie tych listów do szuflady, tylko dla tego,
        że są prawdziwe, a godzą w powszechnie przyjęty wizerunek JPII. Poza tym, czy te
        listy to coś złego? Nie uważam aby takie były.

        W jednym z wcześniejszych postów pojawia się stwierdzenie "... listy mogą być
        źródłem rozczarowania ...". Czyli lepiej pozwolić ludziom żyć w niewiedzy?
    • karul wpadka w centrali 01.06.09, 21:27
      miedzynarodowki kultu zydowki z bekartem! nie uda sie zrobic
      wojtyle na bostwo bo sie kumal z owieczkami zamiast je strzyc i doic!

      straszna historia, moze on jednak bostwem nie zostanie? jeszcze
      jeden policzek dla prawdziwego polaka-nazikatolika.
    • goodmood co nagle, to po diable 22.06.09, 16:30
      Nie potreafię sobie wyobrazić, jak nasz Papież odnopsiłbny się do
      tego "Santo subito". Jestem przekonany, że z głebokim niezmakiem.
      Przypomina mi to powszechny dziś od 20 lat pęd "żeby się załapać"
      To dobre u Maryli: "Wsiąść do pociągu byle jakiego, nie dbać o bagaż
      nie dbać o bilet..." Choć od urodzenia jestem katolikiem nie
      wiedziałem, że metoda na załapanie się dotyczy również spraw
      religii, choć coraz więcej rzeczy mi się nie podoba pod sutannami
      naszych hierarchów, o ktorych w PRL nie miałem pojęcia. Wiedziałem
      po antenach satelitarnej - niedostępnej dla nas szaraczków - że
      widać lubią popatrzeć na różne filmiki... Ale teraz swoimi zabiegami
      kompromitują największego z współczesnych nam Polaków

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka