kropkai
14.06.09, 11:16
Boże! Takiej kompromitacji jak wczorajszy kabareton, dawno już nie
widziałam.
Co za ludzie, którzy wymyslają tak prymitywne dialogi? Oni chyba
całymi dniami myślą jak się najgłupiej ubrać, idiotycznie chodzić i
do tego udawać kogoś chorego psychicznie albo pijanego. No i stały
numer: przebrać się za kobitkę i jeszcze bluzgnąć koniecznie.
Publika częściowo przynajmniej się na tym poznała i nie widziałam,
żeby ludzie się specjalnie bawili.