Dodaj do ulubionych

Za rok wrócą egzaminy na studia?

25.06.09, 07:40
Egzaminy wstępne na studia są najbardziej obiektywnym i
najsprawniejszym sposobem prowadzenia rekrutacji. Nalezy
bezwzglednie uniezaleznic wynik na maturze od prawa wstepu na
uczelnie. Znikną problemy z martwymi duszami na listach przyjetych i
zwiekszy się mobilność młodych w mozliwosci wyboru kierunku studiów.
Obserwuj wątek
    • moherowiec Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 07:41
      Jak podkreśla, dodatkowe testy mogłyby sprawdzać, czy kandydaci radzą sobie z logiką i tekstami prawniczymi.

      No fajnie, tylko skoro przez całe życie nie miał prawa na zajęciach, to skąd ma wiedzieć jak wygląda tekst prawniczy, jak wygląda przygotowanie do zawodu. Niech spróbuje. Tak swoją drogą, to przecież prawo (podstawy prawa) w liceum powinno być obowiązkowe.

      Wybaczcie, ale to system średniej edukacji wymaga reformy, lista przedmiotów do korekty, zakres i jakość materiału do korekty, więcej praktyk, więcej zajęć z "biznesu", bo póki co dzieci po liceum nie radzą sobie w życiu po opuszczeniu gmachu swej szkoły.
      • maura4 Re: Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 07:50
        No jak to skąd, uczelnie będą organizowac kursy przygotowawcze.
        Przy starej maturze dostanie sie na dobrą uczelnię , na oblegany
        wydział było niemal niemozliwe bez drogich całorocznych kursów.
        Uczelnie w organizowanych przez siebie egzaminach daleko wykraczały
        poza materiał szkolny i bez udziału w takim kursie było naprawdę
        trudno. Jezeli chcą logiki to powinna być nauczana w szkole i
        kończyć sie egzaminem państwowym, a nie takim które wymyślą same i
        same ocenią.
        • alatien Po co specjalistyczne egzaminy? 25.06.09, 11:28
          Dlaczego mielibysmy sie zgodzic na specjalistyczne egzaminy? Przeciez
          po to ludzie ida np na studia prawnicze aby nauczyc sie logiki i
          rozumienia tekstow prawniczych. To czy ktos to juz umie czy nie na
          wstepie jest bez znaczenia.

          Matura bez egzaminow wstepnych ma sens. Tylko trzeba ulepszyc program
          liceow i uczelni. Ale nie, stare dziadki szkolne i uczelniane sa
          niezadowolone bo nowy system nie pasuje im do tego co robia.

          No i jak juz ktos wspomnial - uczelnia na kursach do egzaminow
          wstepnych zarabia...

          Inna rzecz ze matury powinny byc trudniejsze, tak aby mozna bylo
          lepiej zweryfikowac gorne 10% uczniow, bo to dla nich uczelnie
          chcialyby wprowadzac egzaminy wstepne.
          • spokojny.zenek Re: Po co specjalistyczne egzaminy? 25.06.09, 12:15
            alatien napisał:

            > Dlaczego mielibysmy sie zgodzic na specjalistyczne egzaminy? Przeciez
            > po to ludzie ida np na studia prawnicze aby nauczyc sie logiki i
            > rozumienia tekstow prawniczych. To czy ktos to juz umie czy nie na
            > wstepie jest bez znaczenia.

            Odróżniasz wiedzę od predyspozycji?


            > Matura bez egzaminow wstepnych ma sens. Tylko trzeba ulepszyc program
            > liceow i uczelni.

            Owszem.


            > Inna rzecz ze matury powinny byc trudniejsze, tak aby mozna bylo
            > lepiej zweryfikowac gorne 10% uczniow, bo to dla nich uczelnie
            > chcialyby wprowadzac egzaminy wstepne.
            • alatien Re: Po co specjalistyczne egzaminy? 25.06.09, 13:44
              > Odróżniasz wiedzę od predyspozycji?

              A i owszem. Rozrozniac to powinna tez nowa matura.

              Ale wbrew ogolnie przyjetej opinii to uwazam ze wiekszosc
              umiejetnosci , czy "predyspozycji" (np. czytanie ze zrozumieniem), to
              nie sa cechy wrodzone ale raczej nabyte. Uczelnie sa wlasnie od tego
              aby ludzi tych umiejetnosci uczyc. Problem jest ze wielu wykladowcow
              przekazuje tylko wiedze i oczekuja ze kazdy juz ma wszystkie
              potrzebne umiejetnosci (chlubnymi wyjatkami sa tu akademie medyczne i
              artystyczne). Potem firmy narzekaja ze studenci sporo wiedza ale
              niewiele umieja.

              Moim zdaniem uczelnia powinna przez pierwszy rok skupic sie na
              uczeniu umiejetnosci potrzebnych w dalszych latach studiow, np:
              umiejetnosc prezentacji, organizacji projektow, pracy w grupie, czy
              budowania logicznych modeli, itd. Tych umiejetnosci nie uczy sie w
              LO, i w sumie nie powinno, bo wiekszosc kierunkow ma swoje wersje
              tych umiejetnosci co w LO it tak nie zostaloby przerobione.

              No ale w tym celu to uczelnie musialyby sie zreformowac, a to idze
              ale z wielkimi bolami porodowymi.

              Pozdrawiam
              • spokojny.zenek to nie takie proste 25.06.09, 16:20
                alatien napisał:

                > > Odróżniasz wiedzę od predyspozycji?
                >
                > A i owszem. Rozrozniac to powinna tez nowa matura.

                W jaki sposób nowa matura (albo jakakolwiek inna) miałaby badać predyspozycje do
                studiowania na kierunkach artystycznych albo na prawie? Predyspozycje przyszłego
                inżyniera są w zasadzie proporcjonalne do wyniku z przedmiotów ścisłych.
                Polonisty - z polskiego. W szkole nie ma natomiast przedmiotu, który mógłby
                służyć weryfikacji przydatności do studiowania prawa. Ponad wszelką wątpliwość
                nie jest takim historia. Sposób uczenia się jest radykalnie inny. Historii można
                się uczyć "linearnie". Nie będzie natomiast nigdy dobrym studentem prawa, kto
                nie potrafi na bieżąco tworzyć syntezy i widzieć tysięcy wzajemnych powiązań.
                Jeśli już, predyspozycje do studiowania prawa są powiązane z uzdolnieniami
                matematycznymi i językowymi, ale spróbuj to wytłumaczyć odpowiedzialnym za nabór
                (poza Poznaniem, gdzie to zrozumiano, ale już się chyba niestety wycofali).
                Skutek jest taki, że po rezygnacji z egzaminów na najlepszych wydziałach (o
                marnych nie wspominam) studiuje mnóstwo ludzi którzy byli niezłymi uczniami, ale
                do studiowania prawa nie mają kompletnie predyspozycji. Bo - jak wiesz - wbrew
                rozpowszechnionemu mitowi to nie polega na uczeniu się staw na pamięć, lecz
                właśnie na tworzeniu sobie w głowie systemu. Zadania logiczne na wstępnym
                pozwoliłyby właśnie wyłonić tych, któzy umieją myśleć.


                > przekazuje tylko wiedze i oczekuja ze kazdy juz ma wszystkie
                > potrzebne umiejetnosci (chlubnymi wyjatkami sa tu akademie medyczne i
                > artystyczne). Potem firmy narzekaja ze studenci sporo wiedza ale
                > niewiele umieja.

                Ano widzisz. To jest właśnie istotne (nie tylko na prawie) - żeby umieć,
                kojarzyć i być otwartym na nowości i zmiany. To, że ktoś świetnie zdał maturę z
                historii bardzo słabo się przekłada na to, czy ktoś się nadaje na prawnika,
                trzymając się tego przyładu.

                > Moim zdaniem uczelnia powinna przez pierwszy rok skupic sie na
                > uczeniu umiejetnosci potrzebnych w dalszych latach studiow, np:
                > umiejetnosc prezentacji, organizacji projektow, pracy w grupie, czy
                > budowania logicznych modeli, itd.

                A moim zdaniem to wszystko powinno się wynosić ze szkoły średniej. Mam
                porównanie ze studentami z wielu innych krajów. Pod względem różnych
                umiejętności interpersonalnych polscy wypadają FATALNIE. Tyle, że tamci już na
                studia przychodzą z tymi "skilsami" (żargonowo mówiąc).

                Pozdrawiam gorąco
      • arbu-zek Re: Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 08:01
        Obecnie maturę można zdawać z każdego przedmiotu jaki jest w liceum, a nawet z
        dodatkowych (np. wiedza o tańcu). To weryfikuje, czy uczeń potrafi sobie radzić
        z przyswojeniem wiedzy z danej dziedziny. imo to wystarczy do rekrutacji na
        prawie każdy kierunek.
        Radzenia z tekstami prawniczymi to niech już na prawie uczą.
        Wyjątek: egzaminy wstępne mogą organizować uczelnie medyczne i artystyczne, bo
        umiejętności potrzebne na te kierunki nie są trudne do sprawdzenia.
        • arbu-zek Re: Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 08:04
          "... nie są trudne do sprawdzenia." - sorqi,
          są trudne do sprawdzenia na maturze, i nie są objęte programem LO
          • spokojny.zenek Re: Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 08:12
            Z tym "tekstem prawniczym" to nieporozumienie. Chodzi zapewne o umiejętność
            radzenia sobie z analizą tekstu, konieczną do sprawdzenia u kandydatów na studia
            prawnicze. Nie chodzi o znajomość jakiegokolwiek tekstu.
            • miken1200 Re: Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 09:59
              Wiesz co jest najfajniejsze - że ci, co tak ujadają na te sprawdzenia
              umiejętności myślenia, niby za pomocą tekstu prawniczego, tak na prawdę nie
              zrozumieli czytanego artykułu - czyli by oblali :-)
              • spokojny.zenek Re: Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 10:05
                Ano właśnie. Ale tak jest w większości dyskusji - spora część dyskutantów
                komentuje same tytuły, a jeśli ktoś czytał, rzadko zrozumiał, co czyta.
                • maura4 Re: Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 10:21
                  Czego nie zrozumial , to trudno, ale zrozumiał jedno - bardzo
                  zzmiejszyły sie w nowym systemie możliwości oddawania sobie
                  przysług. Nie da sie juz przyjąć dzieci znajomków w znacznej liczbie
                  kosztem kandydatów, którzy mapisali maturę lepiej od nich. Tak tez
                  działo sie w obleganych liceach. Przyjmowano dzieci miejscowej
                  elity, albo przedsiebiorców , którzy gotowi byli sypnąć kasą na
                  remont szkoły na przyklad. W mojej klasie był syn ważnej pani
                  prokurator, który nigdy nie powinien był sie w tej szkole znaleźć. W
                  innej był syn nauczycielki niemieckiego i lekarza, który nadawał sie
                  co najwyżej do zawodówki, a i to nie jestem pewna. To sie mocno
                  ukróciło po egzaminach gimnazjalnych.
                  • spokojny.zenek Re: Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 10:29
                    maura4 napisała:

                    > Czego nie zrozumial , to trudno, ale zrozumiał jedno - bardzo
                    > zzmiejszyły sie w nowym systemie możliwości oddawania sobie
                    > przysług. Nie da sie juz przyjąć dzieci znajomków w znacznej liczbie
                    > kosztem kandydatów, którzy mapisali maturę lepiej od nich.

                    W sytuacji, gdy juz od wielu lat na jakiś kierunek na jakieś uczelni egzamin był
                    wyłącznie pisemny, testowy, sprawdzany skanerem, to też jakoś nie było tego
                    rodzaju możliwości, prawda?


                    • maura4 Re: Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 10:38
                      Otóz być musiały, bo niektórzy słabi intelektualnie moi znajomi,
                      ale ustosunkowani z racji urodzenia i pełnionych funkcji przez
                      rodziców, raptem przy przyjęciu na uczelnie okazali sie lepsi od
                      swoich kolegów, choc nigdy w szkole im się to nie udało. Te miejsca
                      rektorskie rozmnożone, te listy społeczne.
                      • spokojny.zenek Re: Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 10:40
                        No dobrze, ale jeśli NIE MA żadnych miejsc rektorskich a o przyjęciu decyduje
                        WYŁĄCZNIE wynik anonimowego testu? Gdzie tu pole do nadużyć?
                        • maura4 Re: Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 10:45
                          A była jakaś prestiżowa uczelnia bez miejsc rektorskich i list
                          społecznych ?
                          • spokojny.zenek Re: Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 10:48
                            maura4 napisała:

                            > A była jakaś prestiżowa uczelnia bez miejsc rektorskich i list
                            > społecznych ?

                            O "listach społecznych" w tym kontekście nigdy nie słyszałem. Co do miejsc
                            rektorskich - chociażby UJ.
                            Na przykład na prawo obowiązywał anonimowy test, sprawdzany komputerowo. Nie
                            było żadnych wątpliwości do jego rzetelności. Dało się. Podobnie było na wielu
                            innych uczelniach.




                    • maura4 Re: Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 10:40
                      Jeszcze jedno. Nie przypominam sobie , aby ktoś ze zwykłej,
                      nieustosunkowanej rodziny, a niezbyt mocny zadziwił nas, bo udało
                      mu sie dostać na oblegany kierunek.
                      • spokojny.zenek Re: Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 10:49
                        Co Ty nie powiesz. A na kierunki, gdzie przjmowano kilkaset osób też sami
                        "ustosunkowani"? Także tam, gdzie decydowała wyłacznie anonimowy test? Po co
                        takie mity powielasz?
                  • firmenell Re: Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 10:53
                    co TY bredzisz? co sie ukrocilo?? w pewnej klasie "nowy system"
                    wyplul liste przyjetych. OK. We wrzesniu w owej klasie pojawilo sie
                    jeszcze jedno dziecko. Corka brata pani dyrektor. Dziecko ktore
                    mialo o 10 pkt za malo by dostac sie do tego liceum. Co roku podobna
                    sytuacja ma miejsce!!!
                    • maura4 Re: Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 11:16
                      Ja nie mówię , że zupełnie sie nie zdarza. Ja mówię , że nie da się
                      juz nie przyjąc np. 20 uczniów z lepszą niż dzieci znajomków
                      punktacją. Mozna wcisnąc dodtkowo jedno , dwoje, ale tych 20 muszą
                      przyjąć.
      • olias Re: Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 08:27
        stary! tu nie o to chodzi, tu chodzi o przywrócenie miejsc rektorskich i
        szwindli które były poprzednio. to cud czy żart gdy bez naruszania prawa 100%
        przyjętych na medycynę było dziećmi lekarzy, 100% na prawo - dziećmi prawników?
        • spokojny.zenek A czemu tak kłamiesz? 25.06.09, 10:11
          olias napisał:


          > 100% na prawo - dziećmi prawników?

          A czemu tak kłamiesz?

        • miriam_73 Re: Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 12:37
          "100% na prawo - dziećmi prawników"

          A to ciekawostka... Nie przypominam sobie, aby moi rodzice mieli cokolwiek
          wspólnego z byciem prawnikami, a wśród znanych mi ludzi z roku oraz lat
          sąsiadujących, którzy takowych posiadali mogłabym policzyć na palcach rąk a
          tylko na moim roku zostało przyjetych 250 osób na dzienne, w kolejnym roczniku
          było ich ponad 1000, bo nie było limitu miejsc). Wszyscy zdawaliśmy trudne,
          wówczas jeszcze kilkuetapowe egzaminy, gdzie testy i prace były kodowane i
          sprawdzane anonimowo i ci , którzy po prostu okazali się być lepsi od innych
          zostali przyjęci na studia. Potem jeszcze i same studia wiele osób zweryfikowały
          dodatkowo, bo to nie są wbrew temu co sie niektórym wydaje studia łatwe i
          przyjemne. A twierdzenie, kolego, że wszyscyśmy trafili na wydział w wyniku
          szwindli jest po prostu oszczerstwem.
          • miriam_73 Re: Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 12:39
            PS. Nie chodziłam na żadne kursy, w szczególności, uchowaj Bóg, całoroczne. Po
            prostu uczyłam się uczciwie i solidnie do starej matury, gdzie trzeba było mieć
            i trochę porządnej i dobrze ugruntowanej wiedzy, i umiec ją odpowiednio,
            syntetycznie wykorzystać, żeby napisac w ciągu 5 godzin pracę na przekrojowy
            temat (zarówno z jęz. polskiego jak i historii).
      • adkalin Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 10:26
        Nareszcie!!
    • maura4 Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 07:43
      Czyżby pracownicy uczelni boleśnie odczuwali brak kasy z rozmaitych
      kursów przygotowawczych ? Zmniejszyły sie możliwości oddania
      przysługi kolesiom, których dzieciom nie chciało sie uczyć ? Zaraz
      się okaże , jak to juz było ,że największe predyspozycje do zostania
      prawnikiem mają ich dzieci, lekarzem dzieci lekarzy itd.
      • monster1972 Re: Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 07:58
        Zaraz
        > się okaże , jak to juz było ,że największe predyspozycje do
        zostania
        > prawnikiem mają ich dzieci, lekarzem dzieci lekarzy itd.

        przecież wciąż tak jest.... mafia prawnicza trzyma się dzielnie.

        Kolezanka 6 razy na aplikację zdawała. Przyczyna: brak tatusia w
        palestrze... zawsze zdała, ale zawsze "brakowało miejsca".


        sku...ele w togach!


        Polak-ateista
        • spokojny.zenek Re: Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 08:06
          Na pracy egzaminacyjnej zaznacza się, kim jest tatuś?
          • monster1972 naiwnych szukasz? poszukaj gdzie indziej... 25.06.09, 08:23
            • spokojny.zenek gdzie odpowiedź? 25.06.09, 09:29
          • olias Re: Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 08:31
            po co? miejsca są obsadzone PRZED pracą egzaminacyjną, nie po. nie udawaj że nie
            wiesz gdzie żyjesz.
            • spokojny.zenek przespałeś ostatnie kilka lat? 25.06.09, 09:31
              olias napisał:

              > po co? miejsca są obsadzone PRZED pracą egzaminacyjną

              Jakim cudem, skoro egzamin jest pisemny, tajny i anonimowy. Oraz ma charakter
              państwowy? A o przyjęciu decyduje wyłącznie liczba uzyskanych punktów? Te kilka
              tysięcy aplikantów dostających się co roku to wszystko protegowani?

          • maura4 Re: Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 08:31
            Nie trzeba nic zaznaczać. Oni się znają i w "nieszczęściu "
            wspierają.
            • spokojny.zenek co ty bredzisz? 25.06.09, 09:32
              Kto się "zna"? W jaki sposób ktoś ma kogoś "wspierać", skoro PAŃSTWOWY egzamin
              jest anonimowy i pisemny a o wyniku decyduje WYŁąCZNIE liczba uzyskanych punktów?
              • maura4 Re: co ty bredzisz? 25.06.09, 09:54
                Po państwowym jest ustny, czy sie mylę ? To zdaje sie ten ustny w
                końcu decyduje czy przyjmą na aplikację , czy nie ? Niech ktoś
                sprostuje, jezeli tak nie jest.
                • spokojny.zenek Re: co ty bredzisz? 25.06.09, 10:04
                  maura4 napisała:

                  > Po państwowym jest ustny, czy sie mylę ?

                  Oczywiście, że sią mylisz. Jest WYŁĄCZNIE pisemny, anonimowy, należy trafnie
                  odpowiedzieć ma określoną liczbę pytań i jest się automatycznie przyjętym.


                  • maura4 Re: co ty bredzisz? 25.06.09, 10:27
                    No moze i bredzę , ale tak cos słyszłam. Niech wypowie sie ktos ,
                    kto wie jak to jest. Na aplikacje nie przyjmują automatycznie po
                    zdaniu egzaminu, bo musieliby przyjąc wszystkich , którzy zdali, a
                    tak nie jest.
                    • spokojny.zenek Re: co ty bredzisz? 25.06.09, 10:36


                      maura4 napisała:

                      > No moze i bredzę , ale tak cos słyszłam. Niech wypowie sie ktos ,
                      > kto wie jak to jest.

                      Przecież juz sie wypowiedziałem.
                      Możesz sobie z łatwością sprawdzić, zapewne na stronie ministerstwa.

                      > Na aplikacje nie przyjmują automatycznie po
                      > zdaniu egzaminu, bo musieliby przyjąc wszystkich , którzy zdali

                      I dokładnie tak jest. Kto uzyskał co najmniej 190 punktów z 250, był
                      automatycznie przyjmowany. Stąd właśnie te kilkusetosobowy roczniki (kilkanaście
                      tysięcy w skali Kraju). Mowa o adwokackiej, radcowskiej i notarialnej, bo o te
                      zapewne Ci chodziło.

                      > a tak nie jest.

                      Otóż właśnie jest. Dokładnie tak jest.

                      • maura4 Re: co ty bredzisz? 25.06.09, 10:47
                        No, jezeli jest jak piszesz, to dobrze.
                        • spokojny.zenek Re: co ty bredzisz? 25.06.09, 10:49
                          Cieszę się, że przynajmniej Tobie wytłumaczyłem.
                          • pkrehbiel Akurat tylko zaciemniłeś sprawę 25.06.09, 13:03
                            Z egzaminami aplikacyjnymi jest problem nie na etapie sprawdzania,
                            tylko na etapie tworzenia pytań. A konkretnie ich udostępniania po
                            cichu różnym znajomym i krewnym.

                            Najlepsi merytorycznie zdają w Warszawie - i tam jest dużo
                            aplikantów bez znajomości. Ale w mniejszych miejscowościach - tylko
                            krewni się dostali. Ten egzamin jest tak trudny, że zdaje go tylko
                            ułamek najlepszych merytorycznie ludzi - i tłum krewnych i
                            znajomych, którzy po prostu znali pytania.
                            • spokojny.zenek To ty zaciemniasz. Ciekawe po co 25.06.09, 16:08
                              pkrehbiel napisał:

                              > Z egzaminami aplikacyjnymi jest problem nie na etapie sprawdzania,
                              > tylko na etapie tworzenia pytań. A konkretnie ich udostępniania po
                              > cichu różnym znajomym i krewnym.

                              Był taki przypadek stwierdzony? Były jakieś uzasadnione podejrzenia, że komuś
                              "udostępniono" pytania? No to po co te insynuacje?

                              > Najlepsi merytorycznie zdają w Warszawie

                              Szkoda, że wyniki tego nie potwierdzają :))

                              > Ten egzamin jest tak trudny, że zdaje go tylko
                              > ułamek najlepszych merytorycznie ludzi

                              Co ty wygadujesz? Dostawało się ponad 80% przystępujących. Dopiero w ostatnim
                              terminie w starej formule zdało poniżej 20%, właśnie dlatego, że pytania byłoby
                              poważne a nie takie groteskowo łatwe jak wcześniej.


                              • myslacyszaryczlowiek1 Najlepszy przykład egzamin na archetekturę 25.06.09, 16:52
                                Narysować coś tam w perspektywie śruby Archimedesa. Kto chodził na korepetycje
                                do uczelnianych gnojków ten zdał, inni mimo większych zdolności oblizali się smakiem
                    • miriam_73 Re: co ty bredzisz? 25.06.09, 12:41
                      Ależ dokładnie właśnie tak jest obecnie z egzaminami aplikacyjnymi. I żadnych
                      ustnych egzaminów obecnie nie ma.
      • w_u_j_e_k Nowa matura ogranicza 25.06.09, 08:01
        Nowa matura ogranicza mozliwośc wyboru kierunku studiów co jest
        zasadniczą wadą tej matury, oczywiscie nie jedyną. Uczeń wybierając
        owczym pędem jakiś modny kierunek studiów dostosowuje zdawane na
        maturze przedmioty do tego wyboru. Nie zostaje przyjęty a na
        kierunki tzw. deficytowe" nie może się ubiegać o przyjęcie gdyz nie
        zdawał na maturze odpowiednich przedmiotów. Ma więc do wyboru albo
        czekac i poprawiać maturę albo wybrać prywatną uczelnię. Uczelnie
        prywatne są mobilne pod wzgledem dostosowania warunków naboru do
        istniejacej sytuacji "rynkowej" w przeciwieństwie do uczelni
        państwowych, gdzie decyzje senatow, złożonych z dziadziusiów
        profesorów, rodzą się dłuuugo.
        Wprowadzanie hybrydy w postaci matury i jakiegos jeszcze, blizej
        niezdefiniowanego, egzaminu wstępnego jest paranoiczna. Albo, albo.
        Moim zdaniem matura jako etap kończący szkołę średnią li tylko.
        Natomiast egzamin wstępny, jako jedyne kryterium przyjecia na
        studia, powinien o tym przyjęciu rozstrzygać.
        Nad samą maturą należy tez się pochylić, bo w obecnej formie testów
        sprawdzających jedynie opanowanie taktyki rozwiazywania testów jest
        nie do przyjęcia, ale to juz inny temat.
      • olias Re: Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 08:30
        ja bym optował że to elyta się zbuntowała, bo dzieci "normalne" wypierają te
        "lepsze"
    • rorio2 Re: Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 07:59
      w_u_j_e_k napisał:

      > Egzaminy wstępne na studia są najbardziej obiektywnym i
      > najsprawniejszym sposobem prowadzenia rekrutacji. Nalezy
      > bezwzglednie uniezaleznic wynik na maturze od prawa wstepu na
      > uczelnie. Znikną problemy z martwymi duszami na listach przyjetych i
      > zwiekszy się mobilność młodych w mozliwosci wyboru kierunku studiów.
      Zwiekszy? Wrecz przeciwnie.
      • olias Re: Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 08:33
        jeśli coś przeczy Twojej logice - zmień logikę. "oni" zawsze mają rację. nawet
        gdy przeczy każdej logice.
    • monster1972 gdyby matura była maturą mogłoby nie być egzaminów 25.06.09, 08:02
      ale jak można to, co teraz jest na koniec szkoły
      średniej "egzaminem maturalnym"?

      przecież to jest coś w rodzaju testu dla upośledzonych umysłowo

      30% punktów wystarczy aby zdać:) ehhehehehehhe

      na dodatek te dziwne klucze...

      trzeba przyznać, ze autostrad to się nam zbudować w 20 lat nie
      udało, ale rozpieprzyć system szkolnictwa udało się idealnie

      takiiej bandy debili bez mózgu na wyższych uczelniach, jak w
      Polsce, to chyba w żadnym kraju nie ma

      gratulacje dla wszystkich "rządów"



      Polak-ateista

      ps. kto powiedział, że każdemu idiocie przysługuje prawo
      studiowania, co?
      • spokojny.zenek Re: gdyby matura była maturą mogłoby nie być egza 25.06.09, 08:15
        monster1972 napisał:


        > takiiej bandy debili bez mózgu na wyższych uczelniach, jak w
        > Polsce, to chyba w żadnym kraju nie ma

        Twój wniosek (wyrażony wcześniej) - nic z tym nie nie robić. Pogratulować logiki.

        • monster1972 robić, wlasnie robić! przywrócić prawdziwą maturę 25.06.09, 08:29
          a na kierunki typu medycyna, architektura, kierunki artystyczne
          powinny być egzaminy...

          dodatkowo matematyka na maturze

          powinni też pomyslec o innym systemie dotacji dla uczelni
          panstwowych... to nie powinno wynikac tylko z liczby przyjętych
          studentów - bo jak widać, kończy się łapanką kolesi o róznych
          stopniach upośledzenia, bo sztuka jest sztuka... a za sztuką idzie
          kasa



          Polak-ateista





          • maura4 Re: robić, wlasnie robić! przywrócić prawdziwą ma 25.06.09, 08:41
            Na uczelnie artystyczne są , na architekturę też, na AWF tudzież.
            Jaki egamin na medycynę ? Co niby badać ? Odporność na łapówki ?
            • trv Re: robić, wlasnie robić! przywrócić prawdziwą ma 25.06.09, 12:31
              Na medycynę praktyczną znajomość wiedzy teoretycznej nabytej w szkolę z zakresu
              chemii i fizyki plus zdolność do analitycznego i logicznego myślenia.
            • trv A tak swoją drogą... 25.06.09, 12:55
              A tak swoją drogą sprawdzanie odporności na łapówki (branie czy dawanie, bez
              znaczenia) też może wyjść komuś na zdrowie.

              Byłem kiedyś świadkiem sytuacji gdzie student (którego nikt nie znał bo na
              zajęcia żadne nie chodził) na egzaminie ustnym prowadzonym przez kobietę która
              była kierownikiem zakładu etyki próbował wręczyć łapówkę.
              No cóż... gdyby taki student był chociaż odrobinę inteligentny i sprawdził
              chociaż z kim i z czego ma egzamin to może skończyłby swoją karierę studencką
              nieco lepiej.
      • olias Re: gdyby matura była maturą mogłoby nie być egza 25.06.09, 08:39
        poziom na studiach wynika z tego że rządy skierowały na studia całe pełne
        roczniki młodzieży, likwidując czytelny i rozsądny podział szkolnictwa
        (liceum-technikum-szkoła zasadnicza). to taka zabawna walka z bezrobociem
        młodzieży. śmiejąc sie z 30% potrzebnych do zdania matury nie zauważasz że to
        niczego nie załatwia. ważna jest nie owe 30%, ale ilość punktów potrzebna by
        dostać sie na określone miejsce. więc wszystko jest mniej więcej OK. ale tak
        sądziłem że długo nowa matura nie pociągnie - jest bezwzględnie uczciwa, gorsza
        czy lepsza ocenia tak samo te "lepsze" i "gorsze" dzieci. a to boli "lepszych"
        rodziców
      • maura4 Re: gdyby matura była maturą mogłoby nie być egza 25.06.09, 08:52
        Nie miałeś chyba przyjemości zdawać nowej matury. To nie jest łatwy
        egzamin, jeżeli myślimy o zdaniu jej na poziomie rozszerzonym i z
        wynikim oscylującym 80-90 %, czyli takim , który moze dać miejsce na
        dobrej uczeni. Zdawalność starej matury była na poziomie bliskim sto
        procent. A jak jest z nową ?
        • robot_humano Re: gdyby matura była maturą mogłoby nie być egza 25.06.09, 10:29
          maura4 napisała:

          > Nie miałeś chyba przyjemości zdawać nowej matury. To nie jest łatwy
          > egzamin, jeżeli myślimy o zdaniu jej na poziomie rozszerzonym i z
          > wynikim oscylującym 80-90 %, czyli takim , który moze dać miejsce na
          > dobrej uczeni. Zdawalność starej matury była na poziomie bliskim sto
          > procent. A jak jest z nową ?

          Wynik starej matury interesował tylko wybierających studia z konkursem świadectw. Musiałem zdać pisemny i ustny z polskiego, ustny z angielskiego i można by zapytać po co skoro moje egzaminy na studia to matematyka i fizyka?
        • spokojny.zenek Re: gdyby matura była maturą mogłoby nie być egza 25.06.09, 10:37


          maura4 napisała:

          > Nie miałeś chyba przyjemości zdawać nowej matury. To nie jest łatwy
          > egzamin

          Łatwy nie , ale bezspornie łatwiejszy, niż "stara".

          • maura4 Re: gdyby matura była maturą mogłoby nie być egza 25.06.09, 10:53
            Nie będe sie przecież spierać co trudniejsze.
      • pomysl.po.wypiciu to nie są debile, ich poprostu nie nauczyli myśleć 25.06.09, 09:13
        samodzielnie
        przecież teraz do matury 98% uczniów uczy się pod "klucz" byleby zdali maturę.
        mam zajęcia ze studentami pierwszego roku i oni w ogóle samodzielnie nie są w
        stanie pomyśleć. jak im się nie powie co mają przeczytać, w jakiej książce, jaki
        rozdział to w ogóle nic nie stanie zrobić. mówią tylko że tego nie było w
        skrypcie albo że przecież im nikt nie powiedział że mają czegoś więcej się
        douczyć. a jak im się zwraca uwagę że jest podana literatura w postaci 7
        podręczników to patrzą jakby się było z innej planety.
        • maura4 Re: to nie są debile, ich poprostu nie nauczyli m 25.06.09, 09:25
          Nie przesadzaj. Uczyłeś się do nowej matury ? Na starej z biologii
          czy geografii pisało sie jakies wypracowanie, a na nowej są zadania
          w których trzeba połączyć wiedzę np. z chemii i bologii, z matmy i
          geografii. Jaki jest średni wynik np z bioli czy geografii ? A do
          matmy czy fizy nauczysz sie w/ g jakiegoś klucza ? Nie . Trzeba
          rozwiazać tysiące zadań z róznych działów. Nie da sie przygotowac do
          tej matury w dwa miesiące. Trzeba myśleć o niej przez całe trzy lata
          LO.
          • trzy.14 Re: to nie są debile, ich poprostu nie nauczyli m 25.06.09, 10:42
            A widziałeś maturę rozszerzona z biologii? Geografii? WOŚ? W wielu przypadkach
            wystarczy umiejetność czytania ze zrozumieniem. Czy tulipan jest wiatro- czy
            owadopylny? Poza tym to są testy, a testy mozna "zgadnąć" bez konsekwencji za
            błędne "strzelanie". Co innego matematyka i fizyka, gdzie trzeba rozwiązywać
            zadania - dlatego te egzaminy są uznawane za trudne.

            Krótko: Moja córka w ostatniej klasie gimnazjum rozwiązała sobie
            dla sportu arkusz *rozszerzony* matury z biologii - wynik 40%,
            czyli zdała!
            • maura4 Re: to nie są debile, ich poprostu nie nauczyli m 25.06.09, 10:56
              Błędne strzelanie to strata punktów. Konsekwencje jednak są.
              Gratuluję genialnej córki.
          • arturkosmal Re: to nie są debile, ich poprostu nie nauczyli m 25.06.09, 10:46
            Przegladam wlasnie arkusze z matury z matematyki. Poziom rozszerzony. Stara matura byla trudniejsza. Miala tez mniej zadan. W 1997 mialem 3 z pisemnej matematyki i 5 z ustnej, co nie przeszkadzalo w dostaniu sie na dobra uczelnie (UW). Z nowej matury zamiast "3" mialbym okolo 90% bez dluzszych przygotowan.
            • maura4 Re: to nie są debile, ich poprostu nie nauczyli m 25.06.09, 11:19
              Nie wiesz przypadkiem dlaczego na starej maturze matematyka była
              najpopularniejszym przedmiotem, a teraz nie jest ?
        • bezzebnypirat Dlatego wlasnie wielu woli studiowac za granica. 25.06.09, 11:13
          7 podrecznikow z jednego przedmiotu? Chyba rzeczywiscie jestes z innej planety.
          Bo jak sadze, dochodzi do tego jeszcze tona literatury dodatkowej... Widzisz,
          problem jest taki, ze oprocz Twojego (oczywiscie najwazniejszego) przedmiotu
          studenci maja ich jeszcze kilka, polaczonych czesto z praca zarobkowa i jakimis
          przyjaciolmi.
          • trv To są studia a nie szkółka dla debili 25.06.09, 12:27
            To są studia a nie szkółka dla debili.
            Są kierunki, gdzie na ćwiczenia się czyta teksy źródłowe w ilości jednego tekstu
            na tydzień czyli z ćwiczeń na kolejne ćwiczenia. Tekst źródłowy jest począwszy
            od artykułu liczącego 20 stron a skończywszy na książkach liczących sobie po
            kilkaset stron. Do tego dochodzą podręczniki których się używa podczas nauki do
            sesji, ale zawsze same podręczniki nie gwarantują zdania egzaminu na ocenę
            dostateczną bo są zbyt ogólnikowe. Nie mówiąc już o tym, że żeby podejść do tego
            egzaminu trzeba było mieć zaliczone ćwiczenia, czyli trzeba znać teksty źródłowe.
            Ja wiem, że można zostać magistrem np ekonomii gdzie przez pięć lat studiów
            można nie przeczytać nawet jednego opracowania czy artykule ale sorry to
            świadczy tylko i wyłącznie o słabości takiego kierunku.
      • bezzebnypirat Czyli 'stara matura' byla lepsza? 25.06.09, 11:19
        Fakt faktem, ze w zasadzie kazdy na niej sciagal, wiec mogla sie wydawac lepsza.
        Ale byla zdecydowanie mniej sensowna jako kryterium naboru na studia czy
        kryterium czegokolwiek innego, niz ocena umiejetnosci sciagania. Ale ja wiem,
        matematyka byla obowiazkowa, wiec bylo super.
    • gugula Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 08:15
      Nareszcie!
    • b.davies Re: <-=-=-=-----=-=---- 25.06.09, 08:17
      30% owszem, wystarczy, żeby zdać maturę, ale żeby dostać się na studia (zwłaszcza prestiżowe kierunki) już nie bardzo. Tak więc nie jest ona wcale taka bez sensu. Dzięki temu, że z każdego przedmiotu można uzyskać od 0 do 100 punktów pokazuje ona rzeczywistą wiedzę.
    • turbo-liberal Słusznie. 25.06.09, 08:21
      Jeszcze tylko 100% płatności na niektórych śmieciowych kierunkach, i w końcu będzie miał kto kopać rowy, kłaść kafelki, instalacje, itd. Do tego nie potrzeba studiów.
      • bf109 Re: Słusznie. 25.06.09, 11:43
        Bezpłatne studia sprawdzały się gdy maturę zdawało maź 20%
        najlepszych smarków, dzisiaj po debilnych gimnazjach matura bez
        matmy jest rozdawana jak pamiątka ze szkoły średniej. Studia mają
        być dla najlepszych i najbardziej pracowitych, kto nie chce się
        uczyć to do łopaty albo na zaoczne. Egzaminy!!
        • socjalliberal Re: Słusznie. 25.06.09, 11:55
          Zdaje się, że Ty nawet tego debilnego gimnazjum nie skończyłeś, skoro
          uważasz, że aby dostać się na studia dzienne starczy samo zdanie
          matury, a nie wysoki wynik. No to jak, jesteś po podstawówce dopiero,
          czy już w trakcie Wyższej Szkoły Lansu i Baunsu?
          • trv Re: Słusznie. 25.06.09, 12:41
            Widzisz, tylko nadaj jest mnóstwo kierunków na których jest średnio 0.5
            kandydata na miejsce, zwłaszcza w obliczu niżu demograficznego. To nie jest rok
            2002 gdzie na np filozofię było średnio 2.5 osoby na miejsce.

            Na takie kierunki wybierają się ludzie którzy świadomie wiedzą co chcą studiować
            i często wiążą swoją przyszłość z pracą naukową w danej nauce, lub też ogólnie
            idą na nie z powodu jakiejś swojej pasji.
            To że później jest drugi nabór gdzie dostają się resztki których nikt nie chce
            gdzie indziej to już inna sprawa.

            socjalliberal napisał:

            > Zdaje się, że Ty nawet tego debilnego gimnazjum nie skończyłeś, skoro
            > uważasz, że aby dostać się na studia dzienne starczy samo zdanie
            > matury, a nie wysoki wynik. No to jak, jesteś po podstawówce dopiero,
            > czy już w trakcie Wyższej Szkoły Lansu i Baunsu?
        • bf110 Re: Słusznie?? 30.06.09, 12:58

          Nie wydaje mi się żeby egzaminy były potrzebne. Zgoda jeśli chodzi o studia np:
          artystyczne. Jest matura, która weryfikuje każdego ucznia. Słabe wyniki - słaba
          uczelnia - marne życie (przysłowiowa łopata) Koniec kropka. Matoły idą na byle
          jakie studia(idioci) - ich sprawa. Ale jak ktoś chce to powinien mieć taką
          możliwość. Popieram, studia bezpłatne to jeden wielki SYF.
          Na marginesie nigdy nie było zdawalności matur na poziomie 20%
    • olias Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 08:24
      nareszcie wrócą "listy społeczne", miejsca rektorskie, przyjęcia "ze względu
      na interes społeczny". bo to hańba by błękitna krew miała tę samą ścieżkę
      dostępu co dzieci chamów.
      (dobrze było przez kilka lat, ale wraca stare - tylko po co komu matura? nie
      lepiej od razu po urodzeniu dziecka w oparciu o status rodziców przyznać mu
      punkty wg taryfikatora? 1 rodzic lekarzem=20 pkt, odoje=46 pkt, ojciec
      prokurator zwykły=18 pkt, prokurator apelacyjny=68 pkt, ..... )
      będziemy mieli śliczne średniowiecze.
      • kloktat_dehet Re: Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 09:21
        mam wrażenie, że żyję w innym kraju, niż niektórzy autorzy postów.. Naprawdę
        sądzę, że przypadki o jakich piszecie, gdzie dzieci dostają się na studia przy
        pomocy rodziców, są incydentalne, a jeżeli występują, nowa matura im na pewno
        nie zapobiegła.

        Jestem jak najbardziej za przywróceniem egzaminów na studia.
        Nie ma co dyskutować, czy nową maturę łatwiej zdać czy trudniej (w moim
        przekonaniu jest ona drwiną z dojrzałego intelektualnie człowieka), bo egzaminy
        na studia to nie jest powtórka z matury, tylko sprawdzenie, czy dany kandydat ma
        jakiekolwiek predyspozycje w wybranym kierunku. Szczególnie przy kierunkach
        humanistycznych, czy artystycznych wynik matury mało mówi o rzeczywistych
        umiejętnościach.

        Egzaminy na studia można zdać, nie chodząc na żadne kursy, nie posiadając
        wpływowych rodziców i pochodząc z małej miejscowości - skończcie już z tym
        demonizowaniem rzeczywistości...
        • maura4 Re: Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 09:47
          To chyba pan żyje poza tą rzeczywistością. Pamiętam aferę z UG,
          gdzie przyjęto dzieci prawników , choc brakowało im wiele punktów a
          nie przyjeto tych " bid" , którym zabrakło jednego, dwóch czy
          pięciu. Nie sądze, żeby na innych uczelniach było inaczej, choć tam
          afer ne ujawniono. Uczelnie prywatne niech rekrutują jak chcą , ale
          z naszych podatków powinniśmy kształcić tych najzdolniejszych ,
          najambitniejszych i sytuacja finansowa rodziców ( brak mozliwości
          dodatkowych lekcji, korepetycji ), status społeczny nie powinen mieć
          znaczenia. Jedynym sprawiedliwym egzaminem jest ten państwowy.
          • tomcat21 Re: Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 10:15
            > Pamiętam aferę z UG,
            > gdzie przyjęto dzieci prawników , choc brakowało im wiele punktów a
            > nie przyjeto tych " bid" ,
            [...]
            > z naszych podatków powinniśmy kształcić tych najzdolniejszych ,
            > najambitniejszych


            "Bidy" dzisiaj idą na płatne studia, bo rodziców nie było stać na korepetycje w
            bardzo wydolnym systemie edukacji podstawowej i średniej, więc płacą żywa
            gotówkę wtedy, kiedy są w stanie zarobić same. Z tego samego powodu wcale nie
            kształcimy z podatków ani najzdolniejszych, ani najambitniejszych. A poziom
            chamstwa wśród studentów studiów dziennych na uczelniach państwowych w szybkim
            tempie zbliża się do poziomu zawodówek (o wiedzy i umiejętnościach z
            podstawowych przedmiotów nie wspominając).

            > znaczenia. Jedynym sprawiedliwym egzaminem jest ten państwowy

            Bzdura. Nie ma "sprawiedliwego" egzaminu - jeśli nie kryteria, to sposób
            egzaminowania będzie kogoś dyskryminował.

            Powinniśmy budować porządną i wymagającą edukację podstawową i średnią.
            Powinniśmy - tylko nie będziemy. Bo komu w demokracji zależy na wykształconych i
            samodzielnie myślących wyborcach?
            • maura4 Re: Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 11:06
              No jasne , nie kazdemu odpowiada jakis sposób egzaminowania i w tym
              sensie sprawiedliwy nie jest, bo wypada sie gorzej niz przy innym.
              Natomiast sprawiedliwe jest, że w całej Polsce taki sam wszyscy
              egzamin piszą i nie są oceniani przez nauczycieli, którzy ich
              uczyli. Pełna zgoda , że edukacja kuleje. Już od początku. Jak
              uczniowie maja być dobrzy z matematyki, kiedy nie mają porządnie
              opanowanych podstaw ? Program opracowany jest pod tych zdolniejszych
              i nie sprawia im problemu, a przeciętny uczeń nie nadąża , bo
              potrzebuje wiecej niż zdolniacha czasu na przyswojenie i utrwalenie
              materiału, a jego nie ma. Tak przynajmniej twierdzi moja
              nauczycielka matmy z podstawówki.
    • hollowcat korupcją śmierdzi na kilometr... 25.06.09, 08:29
      Dzieki temu tatuś adwokat łatwo wkręci synka na studia prawnicze.
      Mamusia lekarz łatwo wkręci córkę na studia medyczne.
      Tatuś architekt wkręci swojego synka na architekturę.
      Itd, itp...

      a reszta niech płaci łapówki (dodatkowe kursy przedegzaminacyjne, korki u doktorów profesorów). Jeśli nie ma czystych zasad to zaczynają się machloje - i o to tu chodzi.
    • angrusz1 Jestem za 25.06.09, 08:44
      Tam gdzie jest dużo chętnych musi być ostra selekcja .

      Tam gdzie wymaga sie pewnej szczególnej wiedzy , a ona nie jest
      sprawdzana na maturze , to winny być egzaminy wstępne .

      Pisanie o " niestresowaniu " jest bzdurne .
      Jesli ktoś się tak stresuje , to niech idzie na studia , gdzie jest
      konkurs matur albo w ogóle przyjmuje się wszystkich po zdaniu
      matury .

      Matura - nowa matura - choć o niebo wiarygodniejsza , jednak nie
      jest pozbawiona możliwości występowania nieuczciwości - ściąganie ,
      na ustnym tendencyjne ocenianie - nawet w ramach procedury .
      • maura4 Re: Jestem za 25.06.09, 08:59
        Egzaminy ustne sa nieistotne. Nie są brane pod uwagę przy
        kwalifikacji na studia.
      • arnoldos Re: Jestem za 25.06.09, 09:07
        Egzaminy wstępne to były układy, układziki. Krążyły o tym przecież legendy. Że
        też wspomnę sytuację na Uniwersytecie Gdańskim, gdzie na studia prawnicze
        dostawały się z odwołania osoby z "rodzin prawniczych" którym brakowało do
        zdania aż kilkanaście punktów. A nie dostawały się osoby bez znajomości, którym
        zabrakło 1-2 punkty. Przy nowej maturze nie ma odwołań, miejsc rektorskich itp.
        Ogranicza to łapownictwo i kumoterstwo.
        A najśmieszniejszy jest dziekan Rączka z WPiA UW. Hipokryta. PRzyjmuje na swój
        wydział 800 studentów na studia WIECZOROWE, bez jakiejkolwiek rekrutacji (na
        zasadzie składasz papiery, dostajesz się, płacisz, studiujesz). Jeszcze ma
        czelność się odzywać i mówić, że nowa matura nie sprawdza wiedzy.
        Co ma rzekomo tendencyjne ocenianie na ustnej nowej maturze do rekrutacji na
        studia wyższe ? Nie spotkałem się z kierunkiem na którym był uwzględniany wynik
        matury ustnej. A zresztą stara matura pisemna była jeszcze bardziej tendencyjna.
        Nauczyciele faworyzowali swoich "pupilków" i też liczyły się sprawy
        pozamerytoryczne.
    • hart5 Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 08:59
      Oczywiście,że uczelnie są za, znowu będziemy mieli kursy
      przygotowawcze prowadzone przez te same osoby, które uczestniczą w
      procesie rekrutacji. Skończą się sytuacje ,że byle kto z
      prowincjonalnych liceów będzie zajmował miejsce dzieciom
      wielkomiejskich elit. Argumentów nie braknie:niski poziom
      nauczania,badanie predyspozycji i inne bzdety.Tylko tak się dziwnie
      składa, że po wprowadzeniu nowej matury absolwenci mojego
      małomiasteczkowego liceum zaczęli studiować na UAM w Poznaniu,radzą
      sobie świetnie, a przedtem zawsze nie udawało się im spełnić wymagań
      uczelni.Co na to pani Hall, może da odpór Kudryckiej jakąś nową
      reformą.
      • maura4 Re: Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 09:11
        Niestety i ja znam z życia przypadki " wysoko urodzonych ", ale
        przeciętniaków w najlepszym razie , których "geniusz " objawił się
        własnie przy rekrutacji na najlepsze uczelnie, na oblegane kierunki.
        No i takich zdolnych, ambitnych " nisko urodzonych " ,którzy nie
        zostali przyjęci z powodu braku miejsc, bo nie stać ich było na
        kursy, bo zabrakło kilku punktów.
    • bemowiak2008 brak egzaminow wstepnych odebral kase i lapoweczki 25.06.09, 09:01
      dla dzielnych egzaminatorow totez pomysl im sie bardzo podoba.
    • ril Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 09:08
      Bardzo dobry pomysł. Nowa matura może i mierzy obiektywnie, ale nie to co
      potrzeba, tzn. nie wiedzę tylko umiejętność dopasowywania się do klucza i
      znajdywania wiedzy w teście. Wiele pytań z np. biologii czy geografii da się
      rozwiązać bez jakiejkolwiek wiedzy. Z języka polskiego jest podobno jeszcze gorzej.

      Uczelnie mogą dostosować egzamin z tego, co jest potrzebne. Nie zawsze da się
      znaleźć dobre odpowiedniki w przedmiotach maturalnych. Wyniki matur z jakiego
      przedmiotu ma np. brać pod uwagę filozofia albo socjologia?

      Stare egzaminy można było zdać i bez znajomości i bez kursów. Ja zdałem bez
      jednego i drugiego z bardzo dobrym wynikiem zarówno na Politechnikę jak i
      Uniwersytet Warszawski. Jedyną inwestycją był zakup kompletu zadań z poprzednich
      lat, ale był to wydatek rzędu 10zł. Nic więcej nie było potrzebne do
      samodzielnej nauki.

      Nie widzę też powodu chronić młodych ludzi przed stresem. Jak się dostaną na te
      studia to co pół roku będą mieli coś trudniejszego niż matura czyli sesję.
    • pfg Re: Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 09:11
      Myślę, że postulat przywrócenia egzaminów wstępnych jest pochodną poziomu matury
      i szerzej, poziomu liceów, który spada z roku na rok, co widzę obserwując
      kolejne roczniki studentów. Wprowadzenie obowiązkowej matury z matematyki tez
      zresztą wiele nie zmieni, bo matematyka na maturze nie będzie wymagała myślenia
      i rozumowania - broń Boże! - ale mechanicznej umiejętnosci rozwiązywania
      szablonowych zadań.

      Ale proszę się nie martwić, egzaminy wstępne nie zostaną przywrócone ze względu
      na demografię: spada ilość kandydatów na studia, więc uczelnie nie będą stawiać
      dodatkowych barier, żeby kandydatów nie odstarszać.
    • cynik2409 Nareszcie coś mądrego... 25.06.09, 09:24
      Uważam, że przywrócenie egzaminów na studia jest jak najbardziej sensowne i to
      nie dla napędzania "kasy" nauczycielom akademickim. Wybory, czym zostaje się w
      przyszłości są bardzo trudne, a teraz taki wybór trzeba już robić w klasie 2 i
      3 liceum, bo przecież trzeba wybierać przedmioty pod daną uczelnię i kierunek
      i to rozszerzone. Ja kiedyś uważałem się za świetnego matematyka i fizyka, a
      skończyłem ...historię ! I jestem z tego zadowolony, bo i wiedza ścisła mi się
      w życiu przydała, gdyż drugą moją specjalnością jest ekonomia. Jestem za
      ujednoliceniem egzaminów maturalnych bez podziału na rozszerzone i podstawowe
      i wprowadzeniem egzaminów na studia. Jaśniejsze, prostsze i normalne, a nie
      jakieś tam dodatkowe rozmowy kwalifikacyjne - niewymierne i często ustawione.
      Wyjdźmy wreszcie z tej nieudanej reformy i wróćmy do normalności, ten cyrk z
      egzaminami po szkołach podstawowych / przecież do gimnazjum musi dzieciak iść
      /, po gimnazjach, gdy wiele szkół średnich i tak tworzy klasy gimnazjalne i
      robi do nich nabór na podstawie własnych egzaminów już w marcu. Szkoda
      pieniędzy na te wszystkie egzaminy! Z drugiej strony, jaki efekt egzaminu
      gimnazjalnego jeżeli odbywa się on w kwietniu, a rok szkolny kończy się w
      czerwcu ?! Po co świadectwa z ocenami ?! Pieniądze wydawane na druku
      egzaminacyjne, egzaminatorów, jakieś centralne komisje itd. powinny zasilić
      szkoły biedniejące z dnia na dzień i nie mające środków na nowoczesne pomoce
      dydaktyczne / gdzie te programy pomocowe dla szkół mających mieć nowoczesne
      komputery i oprogramowania - praca na Windows 95 !!! /
    • jim19 Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 09:31
      Kolejny przejaw durnoty urzędniczej. Dotąd celował w tym MEN fundując przy
      okazji każdej zmiany władzy kolejne reformy. Efektywność wprowadzonych reform
      w szkolnictwie również tym wyższym można oceniać z perspektywy wielu lat,
      wtedy gdy pełny cykl nauczania przyjdzie kilka roczników poddanych danej
      zmianie. Nie bronię tzw nowych matur bo nie ma czego. Zwracam uwagę tylko na
      stopień deprecjacji nauczania w Polsce od lat 90-tych mający swe źródła m.in w
      ciągle wprowadzanych zmianach. Zmiany te nie dość, że nie eliminują błędów
      wcześniejszych to wprowadzają nowe. U absolwentów szkół podstawowych co raz
      częściej daje się obserwować zanik umiejętność czytania ze zrozumieniem a
      sposób artykulacji, mówienia dzisiejszych absolwentów szkół wyższych co raz
      bardziej przypomina poziom uzyskiwany ongi przez absolwentów szkół zawodowych.
    • wu67er Wrócą drogie kursy, wałki, korepetycje... 25.06.09, 09:31
      ...i znowu dzieci lekarzy będą mogły dostawać się na medycynę bezstresowo,
      podobnie jak dzieci prawników na prawo! Nowa Matura była sprawdzana przez
      zewnętrznych egzaminatorów, terz prace sprawdzą tatuś z mamusią....
      • marta_wroblewska Re: Wrócą drogie kursy, wałki, korepetycje... 25.06.09, 10:42
        no a teraz niby nikt nie chodzi na drogie kursy czy korepetycje?

        mimo, że testów/egzaminów wstępnych brak, jakoś dzieci lekarzy na studiach
        medycznych jest bardzo dużo, podobnie dzieci prawników na prawie, no i co?
        zabronić im?

        Nowa Matura mimo całej świetności idei - nie jest doskonałym rozwiązaniem,
        młodzież uczy się rozwiązywać testy i potem na studiach oczekuje tego samego,
        bezmyślnego rozwiązywania tych samych testów od x lat, tak to ma być? Co z tego,
        że Nowa Matura jest sprawdzana na zewnątrz, jak system sprawdzania jest do
        chrzanu i ogółem do samej formy tej matury jest więcej zastrzeżeń niż pozytywów?
        • wu67er ...ale nie ma przekrętów... 25.06.09, 11:01
          Nowa Matura zdecydowanie ograniczyła przekręty, a najwięcej zastrzeżeń mają z
          reguły ci, którzy o niej niewiele wiedzą... Poziom rozszerzony z wielu
          przedmiotów jest rzeczywiście trudny i nie sposób "nauczyć się pod klucz" -
          nawiasem mówiąc, większej bzdury niż "uczenie się pod klucz" nie słyszałem...
          Uczniowie, którzy osiągają najwyższe wyniki to z reguły ci najlepsi, a nie ci z
          najlepszymi układami...
          A układy wrócą, moja pani, już niedługo wrócą... niestety
          • marta_wroblewska Re: ...ale nie ma przekrętów... 09.08.09, 23:34
            układy może wrócą, może nie wrócą, jak ktoś będzie chciał się na lewo dostać na
            studia, to się dostanie.
            co do nowej matury - wypowiadam się na ten temat, bo sama zdawałam, jako drugi
            rocznik. przed zamieszaniem z ministrem Giertychem, przed zamieszaniem z cięciem
            programów nauczania i całym bałaganem jaki teraz jest przy maturach. i dzięki
            wielkie, że jeszcze mi się wtedy udało.
            i uważam, że egzaminy na studia powinny być przywrócone. nowa matura jaką jest
            wszyscy widzą, każdy osądzi to wg siebie, a ja i tak dalej będę twierdzić, że
            jest nieidealnym obrazem wiedzy, a już na pewno nieidealnym
            wyznacznikiem/kryterium w rekrutacji na studia.

            chociaż i tak lepiej tak jak u nas, że matura jest odgórnie przygotowywana dla
            całego kraju - niż jak w Niemczech - gdzie każdy Bundesland ma swoja własną
            maturę, ba! nawet każde miasto może mieć swoje własne egzaminy. i potem taki mix
            różnych matur, różnego poziomu skutkuje niesprawiedliwą rekrutacją na studia w
            skali ogólnokrajowej. Co przy pokręconym systemie szkolnictwa niemieckiego jest
            jeszcze dodatkową wadą.
      • trv W zasadzie pomysł jest dobry i zły. 25.06.09, 12:51
        W zasadzie pomysł jest dobry i zły.
        Wałki przy przejęciach, płatne kursy przygotowawcze i ogólnie korupcja wrócą z
        pewnością.
        Ale z drugiej strony faktycznie tak jest, że obecnie na studia dostają się
        ludzie którzy nie mają predyspozycji do danego kierunku i tylko zajmują miejsca
        komuś kto by się nadawał - plus często ci którzy nie mają predyspozycji wylatują
        po pół roku.

        W końcu nie można przyjmować na architekturę lub budownictwo ludzi którzy muszą
        mieć zajęcia wyrównawcze z matematyki czy fizyki, czy na medycynę kogoś kto ma
        problem z obliczaniem stężeń substancji chemicznych, ponieważ wiedza wymagana do
        podjęcia takich studiów powinna być nabyta właśnie w szkole średniej.
    • ihateschool Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 09:41
      Mam nadzieję, że to się uda. Ja kończę filologię angielską ale chciałbym spróbować studiów inżynierskich, budownictwo-geodezja itp. W "nowym" systemie musiałbym zdawać maturę z fizyki i matematyki, ale jakoś nie widzę siebie, 23 latka piszącego maturę. Chodzi o sam fakt zadań. Wiem jak wyglądają egzaminy na studia. Nie ma tam 80% zadań jakie znajdują się na maturze, więc przyswajanie wiedzy, która jest mi niepotrzebna do mojego wymarzonego kierunku wydaje się bezcelowe. Oby!
      • keanein Kręcą! 25.06.09, 15:23
        A to mozna w ogóle zdawać maturę jeszcze raz? Jestem starym maturzystą. Mi
        kiedyś facet z kierunku, na który chciałem zdawać a nie zdawałem wcześniej
        potrzebnego przedmiotu na maturze,powiedział, że nie mogę zdawać matury z tego
        przedmiotu dodatkowo, bo matura jest tylko jedna. Ew. mógłbym spróbować
        wynegocjować u dziekana indywidualny egzamin czy coś takiego.
        Poza tym, nie chcę szerzyć spiskowej teorii dziejów, ale nagle mówią o
        egzaminach wtedy, gdy mają być dodatkowe opłaty za limit 5 lat studiów. Jako
        stary maturzysta chciałem zdawać na dodatkowy kierunek, ale 90% tych kierunków
        było zablokowanych poprzez nowy system (nie było egzaminów bezpośrednich) i w
        zasadzie nie miałem szans, by się tam dostac, bo maturę zdawałem pod pierwszy
        kierunek (chociaz to i tak nie było wtedy takie istotne) a konkurować z nowymi
        maturzystami ocenami za pomocą ocen ze świadectwa podzielonych punktowo na pół
        to sobie można. Teraz nagle się to zmienia. To takie ciche wprowadzanie płatnej
        edukacji i mydlenie ludziom oczu.
    • irma223 Nareszcie! 25.06.09, 10:05
      Koniec z chorym pomysłem Łybackiej!

      Aż dziw, że tak długo to coś się utrzymało!

      Co to w ogóle za pomysł, by ktoś, kto chce zmienić kierunek studiów na całkiem
      inny, musiał drugi czy kolejny raz zdawać maturę, bo tym razem z innych
      przedmiotów?

      I by uczelnie nie mogły same przeprowadzać sobie rekrutacji i sprawdzania
      stanu wiedzy przyszłych studentów?
      • janu5 Popieram 25.06.09, 11:01
        Miło przeczytać rozsądny głos.
        Pytanie dlaczego pani nie została ministrem ,a taka Łybacka czy taka hal została?
    • bugmenot2008_2 W takim razie zlikwidować maturę! 25.06.09, 10:23
      Po co komu egzamin tylko dopuszczający do egzaminu na studia?
      • robot_humano Re: W takim razie zlikwidować maturę! 25.06.09, 10:39
        żeby wstąpić do Policji.
    • tentutaj Re: Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 10:30
      Nareszcie jakiś przejaw inteligencji u minister Kudryckiej. Gdyby tak jeszcze
      wprowadzono całkowicie płatne studia i wszystkie pieniądze wydawane na
      szkolnictwo wyższe (wyrzucane w błoto) przeznaczono na stypendia dla zdolnej
      młodzieży, przy jednoczesnym wycofaniu się z ostatniego kretyńskiego pomysłu
      wspierania swoich znajomków (27 kierunków na 21 „uczelniach" wybranych na
      podstawie jakiś cudacznych kryteriów). Wtedy, wtedy może Pani minister miałaby
      szanse na poprawkowym.
      • trzy.14 Re: Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 10:45
        Gratuluję rozsądnej wypowiedzi.
        Z jednym wyjątkiem: co to znaczy wspierać najzdolniejszych?
        Tych, co maja najlepsze oceny? Na pedagogice, socjologii i to porównać z
        matematyką, chemią? Efekt będzie taki, że socjologie i pedagogiki wszystkim
        zaczną dawać bdb (zresztą juz to robią).
        • bezzebnypirat poczules sie juz lepiej?;-) 25.06.09, 11:09
          Brak szacunku do pewnych kierunkow studiow sprawia, ze pokazujesz cale swoje
          'bufonstwo'. Jak widac i po arcytrudnej matematyce produkujacej ludzi, ktorzy
          zawsze dostana prace (LoL) mozna byc niezbyt rozgarnietym.
          • trv Ale gość ma rację. 25.06.09, 13:05
            Na większości trudnych kierunków humanistycznych jest łatwiej niż na
            najłatwiejszych technicznych.I mówię to świadomie jako absolwent humanistycznych
            studiów właśnie.
            Zresztą w obrębie samych wydziałów humanistycznych widać doskonale to np po
            statystykach przyznawania stypendiów naukowych (jeśli np są te same kryteria na
            wydział) - np przy średniej wymaganej na stypendium 4.7 praktycznie 80%
            studentów takich kierunków jak kulturoznawstwo, politologia czy socjologia
            dostaje stypendia, podczas gdy na filozofii czy historii jest to jakieś 30%
            studentów. I wcale to nie świadczy o lotności tych pierwszych nad tymi drugimi
            po prostu inne są kryteria oceniania i inne oceny są wymagania na taką samą ocenę.
            • trv Re: Ale gość ma rację. 25.06.09, 13:06
              "i inne oceny są wymagania na taką samą ocenę. "
              oczywiście chodziło mi o to że inny zakres wiedzy jest wymagany na taką samą ocenę.
    • agateczka_d Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 10:49
      Idiotyzm. Niech się zdecydują w ministerstwie, czego naprawdę chcą, a nie
      robią testy na ludziach - jak na królikach doświadczalnych...
    • mam.problem Re: Za rok wrócą egzaminy na studia? 25.06.09, 10:51
      Ciekawe, kto z piszacych na forum pisal mature? Ja tak, pisalem 3 lata
      temu z matematyki (podstawa+rozszerzenie).

      Matura spelnila duzo zalozen - jest anonimowa, sprawdzana przez anonimowych i
      losowych nauczycieli, arkusze nie wyciekaja, a wyniki sa ogolnodostepne.

      Uczelnie oczywiscie tez sie przystosowaly do sytuacji i juz rzadko uswiadczy sie
      listy z iloscia punktow i programi. Ale jest im duzo trudniej. Po drugie owe
      kursy - teraz wieksze pieniadze zbieraja nauczyciele LO na korepetycjach do
      matury - nie korzystalem ;)

      Wydaje mi sie, ze egzaminy wstepne mozna tak ulozyc, by zdali Ci co zdac maja -
      uczestnicy kursow i prorocy znajacy pytania.

      Co do poziomu matury - prog 30% z czesci PODSTAWOWEJ jest odpowiednikiem dla
      zdawalnosci starej matury. Na porzadne uczelnie czesto, gesto nie wystarczy
      nawet 80%, ale z czesci rozszerzonej! Obie czesci dzieli przepasc poziomu.

      Mam na roku okolo 110 osob i patrzac po tym jak idzie ludziom, nikt nie jest
      tutaj przypadkowo, a poziom jest utrzymany.

      Zamiast znosic mature, wprowadzcie wreszcie matematyke jako obowiazkowa, skonczy
      sie olewanie jej w LO i od razu podniesie sie poziom spoleczenstwa.
    • janu5 Jestem za niech się szczeniaki uczą 25.06.09, 10:59
      Teraz ktos zda mature i 5 miesięcy laby ,a tak to się przynajmniej będa uczyc do
      egzaminu na studia ,a niektórzy nawet na drugi nabór we wrzesniu. To ci idioci
      od bezsteresowego wychowania zniesli egzaminy żeby osłabic poziom młodziezy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka