Dodaj do ulubionych

Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidowan...

12.07.09, 10:37
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • cillian1 Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidowan... 12.07.09, 10:39
      Ech..... szkoda :( Dlaczego nie zamkną pól z ziemniakami i zbożem,
      przeznaczonymi na produkcję alkoholu?! Chyba nigdy tego nie pojmę ;)
      • kosmiczny_swir Mamy już legalne narkotyki 12.07.09, 10:56
        Właśnie, mamy już legalne narkotyki - alkohol i papierosy. Tusk głowi sie jak
        załatać dziurę w budżecie. Wystarczy zalegalizować marihuanę i obłożyć akcyzą,
        nie trzeba będzie kombinować z NBP.
        • calli oni na taki krok jaj nie mają.. 12.07.09, 19:58
          ..plebana się za bardzo boją, zakłamane pajace.
      • cos.przykrego teraz synku alkohol sie robi z kukurydzy 12.07.09, 11:44
    • ignatz Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 10:45
      Jeszcze CBŚ będzie za to przepraszać, przecież Jarek powiedział że marihuany nie
      robi się z konopii
      • no_one2 Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 10:48
        Eh znow ciezko bedzie dostac palenie...Fatalny news na niedzielny poranek :/
      • cillian1 Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 10:50
        > Jeszcze CBŚ będzie za to przepraszać, przecież Jarek powiedział że
        > marihuany nie robi się z konopi

        dobre, uśmiałem się :))))
    • kretu23 Gratulacje. Logistyczny majstersztyk!! 12.07.09, 10:57
      Bardzo profesjonalnie. Dbałość o rośliny i wysoka jakość, przynajmniej na
      zdjęciach. Farmakolodzy mogliby się od nich uczyć. A przed zapuszkowaniem
      zapisałbym ich doświadczenia w produkcji. Może w końcu niedługo zacznie się
      stosować marihuanę w terapii paliatywnej. Jest o jakieś 20 razy tańsza od
      preparatów morfiny.
      • sun_of_the_beach Re: Gratulacje. Logistyczny majstersztyk!! 12.07.09, 11:39
        Stosuje się ale jako lek - podobnie jak opiaty, a nie jak użuwkę dla degeneratów.
        • bariwo73 " O czym Ty do mnie piszesz" ? 12.07.09, 11:55
          O czym Ty piszesz? Jakich degeneratów? Spójrz na społeczne koszty spożywania
          alkoholu? Alkoholizm, przemoc w rodzinie, choroby będące pochodną nadużywania
          alkoholu... długo by wymieniać. A Ty o jakichś domniemanych "degeneratach"...

          Nie znam NIKOGO, kto wyrządziłby sobie jakąkolwiek szkodę korzystając tylko z
          THC. A przykładów patologii alkoholowej oglądam dookoła bez liku.
          • 19790222x Re: " O czym Ty do mnie piszesz" ? 12.07.09, 11:59
            A on gdzie napisał, że Alkohol jest cacy, a thc nie? I to g_ówno i tamto,
            • sun_of_the_beach Re: " O czym Ty do mnie piszesz" ? 12.07.09, 12:01
              Dokładnie - przeczytaj moją odpowiedź dla dramena_ileśtam
              • 19790222x Re: " O czym Ty do mnie piszesz" ? 12.07.09, 12:03
                Straszni są, to juz chyba się leczy ;-)))
                Mnie jeden forumowy ćpun cillian1 też napisał, że bronię alkoholu mimo, że nawet
                pół słowem o alkoholu nie wspomniałem :-)))
                • cillian1 Re: " O czym Ty do mnie piszesz" ? 12.07.09, 12:14
                  > Mnie jeden forumowy ćpun cillian1

                  i co, zwołasz komisję śledczą

                  wciąż (imbecylku) ;) bez obrazy
                • omarbarozo Re: " O czym Ty do mnie piszesz" ? 12.07.09, 12:19
                  Panowie, skąd te hasełka: Degenerat, ćpun? Nie można wrzucać wszystkiego do jednego wora. Ten temat nie jest zerojedynkowy. Nie można podzielić ludzi na ćpunów i nie. Sam nie czuje się ćpunem, wielu widziałem i wiem jak wiele mi do tego brakuje. Rożnica między jointem raz na jakiś czas a heroiną jest podobna jak między piwkiem do meczu, a denaturatem w krzaku. Sorry, że o alko, ale tak najłatwiej porównać:) Traktowanie wszystkich tak samo, na zasadzie "tak jest w ustawie" i "to narkotyk, każdy narkotyk to gó..." jest błędne i tylko pogłębia temat.

                  Komentarze napiętych półgłówków w stylu "idź się napij, pijaczku" i "wódeczka jets lepsza, co?" są na tym smaym poziomie co ćpuny i degenraci. Więcej rozsądku, więcej sensownej dyskusji, a mniej pieniactwa.

                  Zalegalizować? Tak, ale w bardzo ścisłych ramach i zupełnie inaczej niż w Holandii.
                  • cillian1 Re: " O czym Ty do mnie piszesz" ? 12.07.09, 12:24
                    nie w tym problem, niektórzy dorabiają sobie ideologię - ratowanie świat
                    (owieczek) :)))))))
                    • woodz_311 Re: " O czym Ty do mnie piszesz" ? 12.07.09, 13:10
                      Właśnie to jest to! Czemu przedstawicielom niektórych grup społecznych
                      (religijnych) wydaje się, że jak nie myślę o zbawieniu i żyję według własnych
                      poglądów, to muszę być nieszczęśliwym człowiekiem?! Czemu im się wydaje, że mają
                      za mnie myśleć i chcą mnie na siłę nawrócić?! Czemu mam uznawać, że ich
                      moralność i ich wartości są jedyne, prawdziwe i słuszne?!
                      Ludzie odczepcie się od innych i zajmijcie się do k..wy nędzy sobą i swoją
                      rodziną!!!
                      • sun_of_the_beach Re: " O czym Ty do mnie piszesz" ? 12.07.09, 17:30
                        Czym innym jest ponoszenie odpowiedzialności za swoje czyny, a czym innym brak zgody na działania nielegalne i szkodliwe społecznie. Ponieważ ty nie rozumiesz, że liczy się nie tylko twoje zdanie i że nie jesteś pępkiem świata, masz kłopoty z zaakceptowaniem faktu, że pewnych rzeczy robi nie wolno.
                        • nick3 Re: " O czym Ty do mnie piszesz" ? 12.07.09, 17:57
                          Co to znaczy "nie wolno"?:) W czyim imieniu stwierdzasz, czego jemu
                          nie wolno?


                          W sprawach tego, co on robi sam ze sobą, o tyle o ile nie obciąża to
                          innych, liczy się tylko jego zdanie.


                          Wiem że w Polsce jest wielu ludzi, którzy nie mogą tego przeboleć.


                          Taki kraj:)
                  • sun_of_the_beach Re: " O czym Ty do mnie piszesz" ? 12.07.09, 17:27
                    A dlaczego nie mam używa słów zgodnie z ich znaczeniem
                    "degenerat «człowiek, który trwale zatracił normy moralne i poczucie godności" - Słownik Języka Polskiego PWN
                    • nick3 Re: " O czym Ty do mnie piszesz" ? 12.07.09, 17:42

                      Bo to jest słowo, które niesie duży ładunek obelgi (i temu służy)
                      przy jednoczesnym niewielkim stopniu weryfikowalności.

                      Jeśli ktoś nie przestrzega tego, co ty uważasz za normy moralne, nie
                      bedziesz miał oporów przed nazwaniem go "degeneratem".

                      Szkopuł w tym, że w oczach wielu wartościowych i myślących ludzi
                      twoje wyobrażenia o normach moralnych i o tym, co jest godne, a co
                      nie - są rezultatem czegoś w rodzaju prania mózgu.

                      • sun_of_the_beach Re: " O czym Ty do mnie piszesz" ? 12.07.09, 17:55
                        To co ty nazywasz "praniem mózgu" ja nazywam umową społeczną. Osoba która, jak ty, nie zważa na uczusia i dobro innych osób, nigdy nie pojmie tej różnicy.
                        • nick3 Re: " O czym Ty do mnie piszesz" ? 12.07.09, 18:06

                          Na uczucia, a raczej wręcz na życie innych osób to nie zwracają
                          uwagi tacy świetoszkowaci dranie jak ty.

                          Człowieku zrozum, ludzie, którzy nic złego nikomu nie zrobili
                          (oprócz mniemanego zła okazyjnego palenia pewnego zioła), idą w
                          twoim kraju na mocy prawa do więzienia!!!

                          Na 3 lata.

                          To jest złamanie życia!!! (Chcesz pomieszkać sobie trzy lata z git-
                          ludźmi?)

                          A ty mi mówisz, że to ja jestem brzydki i niewrażliwy.

                          Co za himalaje hipokryzji!



                          PS. Umowa społeczna nie może prowadzić do łamania praw człowieka.


                          "...bo w tym kraju uchwalono prawo nowe,
                          Kto by z brodą wszedł na rynek, temu mają obciąć głowę."

                          (Przygody Koziołka Matołka;-)



                          Większość nie ma prawa przegłosować, że wsadzi mnie do więzienia za
                          coś, co się większości po prostu "nie podoba".
                          • lmblmb Wierzysz w utopię. 13.07.09, 00:25
                            nick3 napisał:

                            >
                            > Na uczucia, a raczej wręcz na życie innych osób to nie zwracają
                            > uwagi tacy świetoszkowaci dranie jak ty.

                            Bo nie wyważają otwartych drzwi.


                            > Człowieku zrozum, ludzie, którzy nic złego nikomu nie zrobili
                            > (oprócz mniemanego zła okazyjnego palenia pewnego zioła), idą w
                            > twoim kraju na mocy prawa do więzienia!!!

                            Strasznie trudno ci zrozumieć, że nie ma czegoś takiego, jak upajanie się bez
                            konsekwencji. Takie same konsekwencje wywołuje tytoń, ale to nie jest argument.
                            Palenie tytoniu wywołuje choroby, których leczenie kosztuje sporo kasy;
                            identycznie palenie trawy pogarsza stan psychiczny osób z niewielkimi chorobami,
                            które inaczej działałyby w środowisku bez większych problemów, a "pomagając"
                            sobie paleniem marihuany w najlepszym wypadku tracą pracę i lądują u psychologa,
                            jeśli się go nie wstydzą.

                            Nie wiem skąd u Ciebie taka zdolność i chęć do wiary w bajki - ewidentnie nie
                            rozumiesz tej "umowy społecznej" cytowanej przez poprzednika. Głupiś, bo
                            wyważasz otwarte drzwi.

                            Jak pisałem w innym poście, palę od wielu lat, ale robię to z takim umiarem, na
                            który nie stać kogoś, kto właśnie dostał świadectwo maturalne do ręki, i stąd
                            jestem za utrzymaniem obecnej sytuacji. Nie ma siły na to, żeby nastolatki nie
                            odebrały legalizacji MJ jako zachęty do jej palenia.

                            > A ty mi mówisz, że to ja jestem brzydki i niewrażliwy.

                            Nie, że jesteś głupi (w oryginalnym, nie obraźliwym znaczeniu tego słowa), bo
                            nie słuchasz starszych. Bo oni pewnie jointa w ustach nie mieli, to kupa
                            frajerów musi być, nie?

                            > Co za himalaje hipokryzji!

                            Nie, tylko Hindukusz. Albo może doświadczenie życiowe ludzi, którzy przeszli coś
                            podobnego i boją się ryzykować.

                            > PS. Umowa społeczna nie może prowadzić do łamania praw człowieka.

                            Bosz, jesteś gorszy od księdza. Powiedz w końcu coś oryginalnego, bo każdy twój
                            argument mogę odbić kilkoma innymi, ino miejsca brak.

                            Jak ty chcesz pomóc swojej sprawie, jak walisz takimi leberami?

                            > Większość nie ma prawa przegłosować, że wsadzi mnie do więzienia
                            > za coś, co się większości po prostu "nie podoba".

                            No tutaj walnąłeś jeszcze lepiej, LOL! Chcesz powiedzieć, że nie można wsadzić
                            cię za morderstwo, ba, za zwykłą kradzież?

                            Sorry, chyba marnuję uderzenia w klawiaturę.
                            • nick3 Bo ty tak mówisz?:) 14.07.09, 14:26
                              Zwrotami w rodzaju "głupiś" albo "wierzysz w bajki", to możesz
                              szafować do swojego syna. Jak dorośnie, to ci się odwdzięczy.


                              > Nie, że jesteś głupi (w oryginalnym, nie obraźliwym znaczeniu tego
                              > słowa), bo nie słuchasz starszych.


                              Ach jak miło sobie pomarzyć o władzy, no nie?:) Jak już nie ma się
                              nic innego do zaprezentowania bliźnim, to zawsze można wyciągnąć
                              nastolatkom niewątpliwy atut różnicy wieku.

                              I w ten sposób sobie ulżyć we własnych kompleksach. Tak to polskie
                              wychowanie funkcjonuje. Durny autorytaryzm. Wiek nie daje sam z
                              siebie żadnego tytułu do mądrości.

                              Jedynym kryterium rozumności jest jakość argumentacji.

                              A z tą u ciebie kiepsko. W odpowiedzi na twój post przytoczyłem ci
                              tonę solidnych badań (linki do oryginałów prac naukowych)
                              oraz "narkomańskie strony" z przystępnym streszczeniem wniosków z
                              tych trudnych tekstów.

                              Za jedyną odpowiedź starczyło ci, że "mam skłonność do wierzenia w
                              bajki".

                              To nie rozmowa. To ideologia.


                              W godnej tego miana dyskusji przedstawia się argumenty (wspomaganie
                              się tu werbalizacjami lekceważenia - czy nieustanną mantrą,
                              że "szkoda rozmawiać" - wskazuje raczej na to, że ktoś nie wierzy w
                              siłę swoich argumentów).


                              nick3:

                              > > PS. Umowa społeczna nie może prowadzić do łamania praw człowieka.

                              lmblmb:

                              > Bosz, jesteś gorszy od księdza.


                              Prawa człowieka traktuję z absolutną powagą i nie jest mi tutaj
                              wcale do śmiechu.

                              Nie wiem, jaki narkotyk wyżarł ci ośrodek wyobraźni empatycznej, że
                              nie potrafisz sobie wyobrazić, że 3 lata więzienia to większe
                              cierpienie dla młodego człowieka od największych szkód wywołanych u
                              kogokolwiek przez marihuanę.


                              Ten narkotyk się nazywa "normalność społeczna" (tylko jak go
                              zdelegalizować?)


                              Otóż w świetle deklaracji praw człowieka, więzienie kogoś z
                              arbitralnego powodu, choćby to była arbitralność organów
                              ustawodawczych, jest naruszeniem praw człowieka.

                              To nie sejm (czy jego wyborcy) są ostateczną instancją decydujacą,
                              co wolno w danym kraju zrobić z człowiekiem i za co.

                              Dlatego żadna umowa społeczna nie uprawnia społeczeństwa do
                              więzienia jednostki po prostu na mocy woli elektoratu.

                              Oczywiście jest wiele przestępstw, za które społeczeństwo ma praow
                              karać więzieniem.

                              Ale to nie sama decyzja społeczna ma prawo decydować, które to czyny
                              mogą być za takie przestępstwo uznane!


                              Wśród praw człowieka jest prawo do swobody przemieszczania i do
                              nietykalności osobistej.

                              Jedyną okolicznością usprawiedliwiająca naruszenie tego prawa u
                              jednostki byłoby przypadek, kiedy ona narusze analogiczne prawa u
                              innych.


                              Szkody czynine społeczeństwu przez jednostkę palącą marihuanę są
                              znikome i niewspółmiernie małe w stosunku do kary więzienia.


                              Kto twierdzi przeciwnie, ma obowiązek dostarczyć dane.


                              Jak dotąd to ja dostarczam dane, a ty tylko pozwalasz sobie
                              ograniczyc się do durnych belferskich komunałów w rodzaju:

                              > Strasznie trudno ci zrozumieć, że nie ma czegoś takiego, jak
                              > upajanie się bez konsekwencji.

                              Jeśli wychowywanie w Polsce polega na zastraszaniu przez zatajanie
                              rzetelnej wiedzy i na zbywaniu solidnej argumentacji potegą własnego
                              rzekomego autorytetu ("bo jestem starszy, a ty jak się mnie nie
                              słuchasz, toś głupi":) to doprawdy lepiej trzymać młodych ludzi z
                              dala od wszelkiego takiego "wychowania"!



                              PS. W świetle umowy społecznej mam obowiązek donieść do prokuratury
                              o przestępstwie, które jak twierdzisz, od czasu do czasu popełniasz.

                              Inni za to samo siedzą.

                              Czy mogę prosić o nazwisko?



            • nick3 Walka z marihuaną to pokaz władzy nad jednostką. 12.07.09, 12:42

              Szkodliwość alkoholu czy papierosów jest znacznie większa niż
              marihuany (nie mówiąc o innych jeszcze mniej szkodliwych roślinach
              psychoaktywnych).

              Jeśli więc nie wprowadzamy prohibicji alkoholowej (pomysł ten uważam
              za oczywistą bzdurę), to arbitralnością jest karać akurat za
              marihuanę.

              Marihuana nie jest żadnym "goownem" (jeśli tak uważasz, to wywal ze
              swojej półki wszystkie utwory muzyczne, które powstały pod jej
              wpływem).


              Nie mówiąc o tym, że jest czystą podłością akceptować wsadzanie
              ludzi na 3 lata do więzienia za mały woreczek z jakimiś ziołami (dla
              porównania: 3 lata więzienia grożą w ostatnich dniach facetowi,
              który poodkręcał żonie śruby od koła w samochodzie, tak że to koło
              oderwało się w czasie jazdy).

              Dla internautów wolnych od tak niestosownie sentymentalnej rzeczy
              jak ludzkie uczucia dodam jeszcze jeden argument: kryminalizacja
              marihuany jest warunkiem niezbędnym do stworzenia sytuacji
              opłacalnosci handlu heroiną (i innymi narkotykami twardymi).

              Tam, gdzie legalizuje się marihuanę przestępcze podziemie znika (a
              liczba uzależnionych od heroiny zaczyna wyraźnie spadać):


              bleedingheartshow.wordpress.com/2009/04/21/doomsday-averted-drug-decriminalisation-in-portugal/


              Głupota wynikającą z kompletnej nieznajomosci tematu jest wrzucać
              wszystkie substancje psychoaktywne do jednego worka ("dragi to
              dragi").


              Kto to robi, bierze na siebie odpowiedzialność za występujący w
              arunkach kryminalizacji marihuany wzrost liczebny przestępczości
              związanej z handlem narkotykami twardymi (np. heroiną) oraz tragedii
              młodych ludzi związanych z szerzeniem się narkotyków twardych.


              To nie demagogia.

              Legalizacja MJ zmniejszyłaby skalę zła z dnia na dzień, tak jak to
              się stało w Portugalii (patrz link).

          • lmblmb Wiesz chyba, że THC uszkadza pamięć krótką? 12.07.09, 12:24
            bariwo73 napisał:

            > O czym Ty piszesz? Jakich degeneratów?

            Tych, co palą trawę w nadmiernych ilościach, i dzięki temu mają mózg tak
            rozwalony, że nie są w stanie np. uczyć się.

            Wiesz chyba, że THC uszkadza pamięć krótką?

            > Spójrz na społeczne koszty spożywania alkoholu?

            Widać brakuje ci wyobraźni, żeby zrozumieć, że identyczna sytuacja nastąpiłaby
            po legalizacji MJ. Ty umiesz się kontrolować - to dobrze, ale nie jesteś sam.
            Jest cała masa psycholi, dla których to kolejny środek, żeby się nawalić.

            > A Ty o jakichś domniemanych "degeneratach"...

            Personalnie to wziąłeś, a nie potrzebnie.


            > Nie znam NIKOGO, kto wyrządziłby sobie jakąkolwiek szkodę
            > korzystając tylko z THC. A przykładów patologii alkoholowej
            > oglądam dookoła bez liku.

            A ja znam ludzi, którzy - jak ja - kiedyś palili, a potem przeszli na inne
            rzeczy. Na szczęście heroina czy kokaina są za drogie dla polskich śmieci, więc
            zatrzymali się na MJ. Gdyby resza była dostępna, natychmiast poszliby dalej.
            • nick3 W świetle badań to nieprawda. 12.07.09, 13:07

              Relatywne osłabienie pamięci krótkotrwałej jest u palaczy marihuany
              związane tylko z bezpośrednim działaniem substancji i przechodzi po
              około 7-dniowym okresie abstynencji.


              www.norml.org/index.cfm?Group_ID=6812#Cognition

              Co najmniej 5 poważnych, niezależnych od siebie badań wskazuje, że
              nawet intensywne palenie marihuany nie powoduje trwałego uszkodzenia
              funkcji poznawczych mózgu (bezpośrednie odsyłacze do dokumentacji
              medycznej - w linku):


              Researchers at Harvard Medical School performed magnetic resonance
              imaging on the brains of 22 long-term cannabis users (reporting a
              mean of 20,100 lifetime episodes of smoking) and 26 controls
              (subjects with no history of cannabis use). Imaging displayed "no
              significant differences" between heavy cannabis smokers compared to
              controls, the study found.

              Previous trials tell a similar tale. An October 2004 study published
              in the journal Psychological Medicine examining the potential long-
              term residual effects of cannabis on cognition in monozygotic male
              twins reported "an absence of marked long-term residual effects of
              marijuana use on cognitive abilities."

              A 2003 meta-analysis published in the Journal of the International
              Neuropsychological Society also "failed to reveal a substantial,
              systematic effect of long-term, regular cannabis consumption on the
              neurocognitive functioning of users who were not acutely
              intoxicated," and

              a 2002 clinical trial published in the Canadian Medical Association
              Journal determined, "Marijuana does not have a long-term negative
              impact on global intelligence."


              Finally, a 2001 study published in the journal Archives of General
              Psychiatry found that long-term cannabis smokers who abstained from
              the drug for one week "showed virtually no significant differences
              from control subjects"





              Marihuana w żadnym stopniu nie niszczy komórek mózgowych:



              www.norml.org/index.cfm?Group_ID=3475#12


              A przeciwnie: poważne badania prowadzone równocześnie w USA,
              Kanadzie i Chinach pokazały, że może je chronić a nawet regenerować!


              Zwłaszcza jest to cenna wiadomość dla regularnych użytkowników
              alkoholu:)

              Gdyby do swojego ulubionego narkotyku twardego dołączyli regularne
              palenie marihuany, mogliby ograniczyć związane z piciem straty
              substancji szarej w mózgu aż o 60%!!!


              Warto:)














              • nick3 Re: W świetle badań to nieprawda. 12.07.09, 13:31

                Z tego ostatniego wynika, że rozpowszechnienie zwyczaju palenia
                marihuany byłoby dla Polski błogosławieństwem;-)

                Załączam link z tymi badaniami, żeby nikt nie myslał, że wziąłem
                sobie tę regenerację mózgu i te 60% - z księżyca:


                www.norml.org/index.cfm?Group_ID=6812#Neuroprotection

                researchers at the US National Institutes of Mental Health (NIMH)
                reported that the administration of the non-psychoactive cannabinoid
                cannabidiol (CBD) reduced ethanol-induced cell death in the brain by
                up to 60 percent.



                Badania, o których pisałem, że były prowadzone równocześnie w USA,
                Kanadzie i chinach, dotyczyły trochę czego innego, ale ich wynik
                jest równie poruszający:

                Cannabinoids promote embryonic and adult hippocampus
                neurogenesis and produce anxiolytic- and antidepressant-like effects



                www.jci.org/articles/view/25509/version/1


                Kanabinoidy (substancje czynne marihuany) pobudzają wzrost i
                regenerację tkanki nerwowej, i to zarówno u dorosłych ludzi jak i u
                płodu.
                • kretu23 jeszcze bym cos dodał 12.07.09, 13:46
                  THC działa na receptory kannabinoidowe, stąd ich nazwa, a te jak są przez THC
                  zablokowane to główka się wyłącza, oczywiście na pewien czas. Zero efektów
                  ubocznych, no może z wyjątkiem gastrofazy i podwyższonego ryzyka raka gardła,
                  ale to od palenia sensu stricto. Z reszta w Holandii nie będzie już tak różowo.
                  W przygranicznych miastach np Maastricht wprowadzą od nowego roku Witpas
                  (wit-weed, pas-karta identyfikacyjna)tylko dla zameldowanych. Tylko z witpasem
                  będzie można kupić zioło. Kurde sam się muszę do ratusza wybrać. Lekarz z
                  Holandii, Maastricht, MD PhD. :D
                • sun_of_the_beach Re: W świetle badań to nieprawda. 12.07.09, 17:37
                  Powołujecie się na jakieś mityczne obiektywne badania medyczne, a potrafisz zalinkowa jakieś fanziny zwolenników legalizacji wypełnione bełkotem zbakanych mózgów. Daj linka do podobnej informacji na oficjalnej stronie WHO to pogadamy.
                  • nick3 Re: W świetle badań to nieprawda. 12.07.09, 17:50

                    Jakie "mityczne", nieszczęsny mózgu wyprany przez propagandę. Masz
                    przed oczyma linki do oryginałów prac naukowych.

                    ("I tak nie wierzę" - powiedział pewien stary brytyjski lord, kiedy
                    pokazano mu żyrafę:)))


                    Człowieku, to są aktualne badania z pierwszoligowych ośrodków
                    światowej wiedzy medycznej (np. Harvard)


                    Raporty WHO biora się właśnie z takich badań.


                    Skądinąd raport WHO o marihuanie też jest bardzo pozytywny, jeśli
                    się wczytać w szczegóły.

                    To dlatego umieścił go na swojej stronie polski ruch zwolenników
                    legalizacji marihuany.
                    • sun_of_the_beach Re: W świetle badań to nieprawda. 12.07.09, 18:01
                      O różnicy między stosowaniem środków psychoaktywnych w medycynie, a stosowaniem ich jako używki też pisałem. Podobnie jak ty, wielu pijaków powołuje się na fakt, że spirytus jest szeroko stosowany w medycynie, tylko co to ma do rzeczy w kwestii szkodliwości i potencjału uzależniającego. Syrop leczący kaszel zawiera kodeinę, czy to oznacza, że należy zacząc podawac go w restauracjach?
                      • nick3 Raport WHO o marihuanie 12.07.09, 18:17

                        Gościu, stanie po stronie tzw. "cnoty" nie zwalnia z obowiązku
                        elementarnej uczciwości.


                        Potencjał uzależniający marihuany jest znikomy. I jest to oficjalnie
                        uznana wiedza naukowa.

                        Podobnie ze szkodliwością.

                        Jest to używka stosunkowo mało szkodliwa.

                        A używana rozsądnie - praktycznie nieszkodliwa.



                        Raport WHO:


                        wolnekonopie.pl/index.php?option=com_content&task=blogcategory&id=51&Itemid=110


                        Ten raport jest już dość stary (1995) i nie uwzględnia badań, które
                        ci zalinkowałem, a które pozwoliłeś sobie zignorować, bo linki do
                        nich były na stronie zwolenników legalizacji MJ (a na czyjej mają
                        być? może przeciwników???:)


                        Nowszy całościowy raport o zdrowotnych skutkach marihuany zrobiła
                        Global Cannabis Commision finansowana przez związaną z brytyjską
                        Izbą Lordów Fundację Beckleya.


                        Mocno okrojony (w stosunku do pierwotnego kształtu) polski artykuł
                        masz tu:



                        www.wiadomosci24.pl/artykul/najnowszy_raport_na_temat_marihuany_78219.html?ses_go=6251dda8c8e7ef72d41d9e5da0299c71


                        Sam raport bez trudu znajdziesz w googlu.


                    • lmblmb OK, a co z resztą problemów? 13.07.09, 00:10
                      nick3 napisał:

                      >
                      > Jakie "mityczne", nieszczęsny mózgu wyprany przez propagandę. Masz
                      > przed oczyma linki do oryginałów prac naukowych.

                      OK, a co z resztą problemów? Co z psycholami, dla których to jest gateway drug?

                      Poważnie nie znasz takich? Nie znasz ludzi, którzy uciekają w świat marzeń, bo
                      rzeczywistość ich z abardzo męczy?

                      Wybacz, ale dla mnie utrzymanie status quo jest najlepszym rozwiązaniem.
                      • nick3 Gdybyś był uczciwy, zmieniłbyś teraz zdanie! 14.07.09, 15:00

                        Marihuana nie jest żadnym "gateway drug"

                        Masz po prostu wiedzę nieaktualną:


                        www.scienceblog.com/cms/study-say-marijuana-no-gateway-drug-12116.html


                        To szeroko zakrojone badanie prowadzone przez wiele lat na ogromnej
                        grupie statystycznej nastolatków palaczy marihuany, zakończone w
                        2006 roku, okazało się rozstrzygające i jego wyniki są dziś
                        stanowiskiem nauki:


                        en.wikipedia.org/wiki/Gateway_drug

                        en.wikipedia.org/wiki/Cannabis_(drug)#Gateway_drug_hypothesis



                        Co do ryzyka psychozy. Tak, palenie marihuany zwiększa je.

                        O 41%

                        U statystycznego obywatela nieużywajacego marihuany wynosi ono 1%.

                        Zwiększenie o 41% oznacza, że u statystycznego regularnego palacza
                        marihuany wynosi ono 1,41%



                        www.newscientist.com/article/dn12363-cannabis-use-increases-risk-of-psychotic-illness.html

                        I znów wikipedia (w dzisiejszych czasach takie proste! nie trzeba
                        pytać żadnych starszych;-)

                        en.wikipedia.org/wiki/Cannabis_(drug)#Health_issues

                        Cannabis use has been assessed by several studies to be correlated
                        with the development of anxiety, psychosis, and depression,[35][36]
                        however, no causal mechanism has been proven [podkr. moje],
                        and the meaning of the correlation and its direction is a subject of
                        debate that has not been resolved in the scientific community. Some
                        studies assess that the causality is more likely to involve a path
                        from cannabis use to psychotic symptoms rather than a path from
                        psychotic symptoms to cannabis use,[37] while others assess the
                        opposite direction of the causality, or hold cannabis to only form
                        parts of a "causal constellation", while not inflicting mental
                        health problems that would not have occurred in the absence of the
                        cannabis use.[38][39]


                        Wreszcie stary dobry raport WHO:


                        wolnekonopie.pl/index.php?option=com_content&task=blogcategory&id=51&Itemid=110


                        >>Schizofrenia

                        Jak to szczegółowo omówiono w innej pracy (Hall i in., 1994), nie ma
                        pewności co do tego, czy obserwowany związek pomiędzy używaniem
                        konopi a schizofrenią jest istotnie związkiem przyczynowo-skutkowym.
                        Lecz nawet jeśli tak jest, nie powinno się przeceniać znaczenia tego
                        faktu dla zdrowia publicznego. Na schizofrenię zapada w przybliżeniu
                        1% dorosłej ludności, jak zaś wynika z danych przytaczanych przez
                        Andreassona i innych, używaniu konopi przypisać można mniej niż 10%
                        przypadków schizofrenii. Lecz nawet tak niska liczba wydaje się mało
                        prawdopodobna, gdyż zachorowalność na schizofrenię
                        najprawdopodobniej spadła w okresie wzrostu popularności konopi
                        wśród młodzieży i młodych osób dorosłych (Der et al, 1991). <<<




                        I teraz oczekuję od "starszego" kolegi uznania własnej
                        niekompetencji w temacie i publicznego wyrażenie skruchy za
                        nieuczciwe udawanie znawcy w społecznie ważnej sprawie.


                        Lub przynajmniej - bądźmy polubowni - oczekuję od lmblmb
                        intelektualnej uczciwości i uwzględnienia nowych danych w swoim
                        obrazie świata.

                  • waldemar591 Re: W świetle badań to nieprawda. 12.07.09, 18:44
                    sun_of_the_beach napisał:

                    ...Daj linka do podobnej informacji na oficjalnej stronie WHO to pogadamy.
                    _______________________________________________________________________

                    Z "badań" i raportów takich "ałtorytetów" jak WHO możesz się dowiedzieć różnych
                    ciekawostek, naprzykład takich, że ASPARTAM jest NIESZKODLIWY dla zdrowia...
                    • nick3 Re: W świetle badań to nieprawda. 12.07.09, 19:06

                      "Aspartam: szczury od tego zdechły, my to jemy i pijemy"


                      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,3075657.html


                      Dzięki za tę uwagę.

                      Zatem prosiłbym o co najmniej taką samą gorliwość w walce o
                      delegalizację aspartamu, co o podtrzymanie nielegalności marihuany.


                      A jakoś nie spotkałem się z żadną gorliwością w tym kierunku!


                      A przecież aspartam jest wielo-wielokrotnie bardziej szkodliwy od
                      marihuany. I spożywa go wielo-wielokrotnie więcej osób (w tym
                      dzieci!), bo jest w co drugim produkcie, który kupujesz w
                      supermarkecie.

                      I kogoś to obchodzi?


                      A więc wcale nie o zdrowie idzie zapienienionym zwolennikom
                      więzienia za marihuanę powtarzajacym, że "marihuana to goowno".

                      Powód jest ideologiczny.

                      Zaś palacze marihuany są osobami prześladowanymi de facto za poglądy.


                      Dziwnie to brzmi, nieprawdaż? Niemniej to fakt.



                      • lmblmb To ty rzeczywiście na wyspie mieszkasz! 13.07.09, 00:14
                        nick3 napisał:


                        >
                        > Zatem prosiłbym o co najmniej taką samą gorliwość w walce o
                        > delegalizację aspartamu, co o podtrzymanie nielegalności marihuany.
                        >
                        > A jakoś nie spotkałem się z żadną gorliwością w tym kierunku!

                        Poważnie? Bo ja znam całą masę ludzi, którzy tego nigdy do ust nie wezmą. A ty
                        nie znasz takich...

                        Nie dziwi mnie, że umknęły Twojej uwadze negatywne zjawiska związane z paleniem.


                        PS Full disclosure: Osobiście palę od prawie 20 lat.
                        • nick3 Bo ląd stały zamieszkany jest przez ludożerców;-) 14.07.09, 15:24

                          > PS Full disclosure: Osobiście palę od prawie 20 lat.


                          "Co wolno wojewodzie..."???


                          Widzę tu lekką bezczelność.



                          nick3 napisał:


                          > > Zatem prosiłbym o co najmniej taką samą gorliwość w walce o
                          > > delegalizację aspartamu, co o podtrzymanie nielegalności
                          > >marihuany. A jakoś nie spotkałem się z żadną gorliwością w tym
                          kierunku!


                          lmblmb:

                          > Poważnie? Bo ja znam całą masę ludzi, którzy tego nigdy do ust nie
                          > wezmą.


                          Mówiłem o gorliwej walce o delegalizację, a nie "o niebraniu do ust".


                          Uważam, że fakt iż wśród rzeczników utrzymania karalności marihuany,
                          nie ma nikogo kto chocby kiwnął palce w kierunku delegalizacji
                          znacznie szkodliwszego aspartamu, zdradza ich prawdziwe motywacje.


                          Ponadto, rozbawiłeś mnie z tym "niebraniem do ust". W świetle prawa
                          unijnego producent nie ma obowiązku informować na etykiecie o
                          dodawaniu środków spożywczych "E...".

                          Aspartam jest we wszystkim, od Coca-coli, przez jogurty, po śledzie
                          w oleju.



                          A tak nota bene to zwykły cukier jest substancją uzależniającą. "Nie
                          no, nie wyjeżdżaj mi z takimi"?

                          Spróbuj odstawić;-) ("Mogę, ale mi się nie chce"?:)


                          Spróbuję cię zmotywować. Istnieje wyraźna korelacja pomiedzy
                          używaniem cukru a cukrzycą;-) (znacznie większa niż pomiędzy
                          używaniem marihuany a psychozą!)

                          Statystyczny obywatel używający regularnie cukru białego żyje 10 lat
                          krócej od statystycznego obywatela, który nie używa cukru białego w
                          ogóle!

                          Uzależnia, powoduje choroby, obciąża społeczeństwo ogromnymi
                          wydatkami na leczenie (oprócz cukrzycy, otyłość, zawały, etc.),
                          skraca wydatnie życie.

                          No po prostu narkotyk twardy.


                          Aaa, przepraszam. Nie zmienia świadomości...





        • zavadax Re: Gratulacje. Logistyczny majstersztyk!! 12.07.09, 19:59
          sun_of_the_beach napisał:

          > Stosuje się ale jako lek - podobnie jak opiaty, a nie jak użuwkę dla degeneratów

          żal mi cie palancie
    • tomek_atomek Kiedy sobie zatrudnicie kogoś do korekty! 12.07.09, 10:59
      NAGŁÓWEK:
      "Centralne Biuro Śledcze zlikwidowała"

      "Za uprawę znacznej ilości narkotyków"

      no jasne, już sobie wyobrażam uprawę amfetaminy albo alkoholu.
      • cillian1 Re: Kiedy sobie zatrudnicie kogoś do korekty! 12.07.09, 11:02
        GW pisze zgodnie z prawem kraju w którym jest wydawana, a w Polsce maryśka jest
        uznana za narkotyk, niestety ;) może buszka? Ja wolę hasz, ale....
    • glitch Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidowan... 12.07.09, 11:02
      I bardzo dobrze się stało! :)
      • cillian1 Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 11:03
        > I bardzo dobrze się stało! :)

        podobno tanie wino ma zdrożeć, nie martwi cię to pijaczku? :)))))) Bo jak nie
        palisz, to na pewno pijesz, jak każdy w Polsce ;)
        • kolodziejo Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 11:07
          Typowy ćpunek, atakuje agresywnie tego, kto ma inne zdanie, zwłaszcza w kwestii
          narkogówna.
          • kolodziejo Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 11:07
            (o cillian1)
          • cillian1 Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 11:13
            hi hi, ja tylko się zapytałem matołku, nie atakowałem, jak nie masz na winko to
            powiedz, może naród się zrzuci i ci da, może do pracy pójdziesz nawet, ale ale,
            jaką lubisz pracę?
            • kolodziejo Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 11:13
              Nie piję alkoholu. Macie ćpunki swój utarty schemacik.
              • cillian1 Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 11:18
                a co robisz? No każdy człek coś robi, żeby odreagować. To siedzi w psychice, nie
                w naturze ;)
            • zbig1113 Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 12:08
              Teksty typu "...pijaczku" świadczą? No właśnie, o czym?
              • cillian1 Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 12:17
                że ktoś zna objawy pijaczka? :))))) a co znaczy pisanie jazdą meleksem? Po
                pijaku, że znam się na meleksach?
        • glitch Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 11:08
          Muszę Cię zmartwić kolego, ani nie palę, ani nie piję i mam nadzieję, że zarówno
          alkohol, jak i papierosy będą niedługo nielegalne :) Pozdrawiam i proszę, nie
          tryskaj tak jadem z samego rana w ten piękny niedzielny poranek :)
          • cillian1 Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 11:16
            samego rana w ten piękny niedzielny poranek :)

            poranek jak poranek :))) nie tryskam jadem, polemizuję. Możesz się nie zgodzić,
            twój poprzednik to zrobił, i dobrze. Ale na litość boska, nie walcz z maryśką,
            walcz z alkoholem, może tobie się uda, może 5% Polaków pali marychę, za to 80
            pije alkohol i pali fajki (ja też). Więc nie wiem skąd u ciebie taki atak
            właśnie na maryśkę ;)
      • kolodziejo Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 11:05
        Bardzo dobrze ;) ćpunki będą mówić swoje, ale znam ludzi palących często
        marihuanę i tracą wszystko - ambicję, zdolność logicznego myślenia,
        koncentrację... Ale w sumie niech sobie jarają, potem łykają grzyby, tabsy,
        wciągają amfę, dają w kanał. Przynajmniej mniej gówna będzie konkurować z
        porządnymi ludźmi na rynku pracy.
        • glitch Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 11:09
          Dokładnie :)
          • jusup Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 11:24
            To w sumie dobrze że zlikwidowali, czy niedobrze (bo przestaną jarać i wzrośnie
            konkurencja na rynku pracy) :)

            Oczywiście, że możecie nie pić, nie palić i nie używać niczego choć trochę
            szkodliwego, to się Wam chwali - ale zostawilibyście w spokoju tych, co jak sami
            uważacie sobie szkodzą... Wydawanie ogromnych pieniędzy na walkę ze zjawiskami,
            których zwalczyć nie można, kończyć się zawsze będzie tym, co prohibicja w USA w
            pierwszej połowie XX wieku... Wielkimi fortunami gangsterów i stojących za nimi
            polityków, wzrostem brutalnej przestępczości itd


            Ja żałuję likwidacji plantacji pod Stargardem :) Jak każdego mieszania się
            państwa do rzeczy, do których nie powinno się mieszać...
        • cillian1 Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 11:27
          > Przynajmniej mniej gówna będzie konkurować z

          wiesz, ci porządni bija żony i dzieci, nie wiem co gorsze, może ty mi
          napiszesz?! Wk... mnie taka pisanina. Widzicie maryśkę, piszecie psychoza. Po
          prochach - z czym się zgodzę, można słabo skończyć :(
          • dyngos Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 12:49
            W twoim świecie można albo pić i bić żonę, albo palić. Przed
            strasznym wyborem u was staje dziecko wchodzące w życie. Musisz
            mieszkać w jakimś szlamie społecznym... a może ty ten szlam w okół
            siebie wmawiasz?

            Od maryhuany człowiek staje się leniwy i sfrustrowany. Fajnie jest
            na początku, maryhuana daje dużo radości, ty w uniesieniu nie
            czujesz jak wślizguje się ona do twojego mózgu obwija cię w okół
            badylka i z czasem zaczyna tobą sterować. Alkohol łatwiej
            przewidzieć i ma u nas dłuższą tradycję.
            • cillian1 Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 13:13
              sory, ale to w twoim świecie. w moim każdy ma szacunek dla drugiego istnienie ;)
        • 19790222x Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 11:37
          kolodziejo napisał:

          > Bardzo dobrze ;) ćpunki będą mówić swoje, ale znam ludzi palących często
          > marihuanę i tracą wszystko - ambicję, zdolność logicznego myślenia,
          > koncentrację... Ale w sumie niech sobie jarają, potem łykają grzyby, tabsy,
          > wciągają amfę, dają w kanał. Przynajmniej mniej gówna będzie konkurować z
          > porządnymi ludźmi na rynku pracy.
          Jak tak poczytam forumowego ćpuna cillian1 to wszystko się zgadza
          • cillian1 Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 11:41
            > Jak tak poczytam forumowego ćpuna cillian1 to wszystko się zgadza

            najpierw udowodnij że ćpam, potem pisz. Może inaczej, najpierw udowodnij, że
            myślisz, potem pogadamy :) Małpa też "umi" pisać, jesteś małpą, czy małpką od
            prezia?
            • 19790222x Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 11:47
              Proszę cię, poczytaj siebie. Każde zdanie, która jest inne od twojego skłania
              cie do obrażania innych. Jesteś po prostu niereformowalnym ćpunem lub dilerem i
              zapewne gejem, który wcześniej był molestowany przez księdza :-)))
              Potrzebujesz terapii. Pocieszę cie tylko, że ja ci nie pomogę, potrzebny jest
              specjalista, któremu oszczędziłem już diagnozy, więc wyjdzie cię to taniej,
              zostanie ci na grama czegokolwiek co wrzucasz w siebie.
              • cillian1 Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 11:49
                zmartwię cię, jestem ktolikiem, walczącym z klerem - jak Luter ;) Ciekawe co
                teraz odpiszesz ;)
                • 19790222x Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 11:54
                  Myślisz (starasz się przynajmniej) sobie teraz; co by tu jeszcze napisać by nie
                  zrobić z siebie większego "imbecylka"..
                  Uwielbiam takie aspołeczne szczurki, które nie wiedzą w która stronę uciec :-)))
                  • cillian1 Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 11:58
                    jakie aspołeczne, dzieciaku, wiesz o czym piszesz? Ty bronisz alkoholizmy, ja
                    zapalenia trawki, nie amfy czy czegoś innego, Kto tu jest aspołeczny? jak chcesz
                    zarobić parę groszy, to zawsze można chodzić po domach z opłatkiem, a nie pisać
                    na forum ;)
                    • 19790222x Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 12:01
                      Chłopcze to ostatni mój post, bo widze, że z durniami nie ma co rozmawiać skoro
                      twierdzisz, że ja bronię alkoholu mimo, że nigdzie o tym nie napisałem. Proszę
                      cie, nie pal już tego dziadostwa, bo widzisz jakies posty, których nie pisałem
                      :-))Omamy tak, palisz już za długo. Załóż może rodzinę i idź na spacer
                      • cillian1 Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 12:06
                        baw się dobrze na orgietce, każdy jakoś odreagowuje ;)Jak nie umiesz odpisać na
                        post, to przynajmniej nie obrażaj (teraz sam sobie zaprzeczę) imbecylku ;)
            • zbig1113 Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 12:11
              A ty udowodnij, że ci których nazywasz pijaczkami, naprawdę
              nadużywają.
              • cillian1 Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 12:29
                "bo każdy pijak to złodziej" a jak wiadomo, każdy polak oszukuje i
                kalamie/kradnie, co nie przeszkadza w byciu katolikiem, a co za tym idzie
                zresztą sam sobie dopowiedz... na pogrzebie 500 zł, na ślubie 1000 itd ;)
        • sun_of_the_beach Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 11:38
          Nie masz racji - leczenie punów kosztuje krocie z naszych podatków, a jeśli pun się nie leczy to albo jest na garnuszku pomocy społecznej, albo kradnie (albo jedno i drugie). Kupując prochy puny finansują sprzedające je organizacje przestępcze, które dla ochrony swoich interesów nie cofają się przed najgorszy bandytyzmem.
          • darmen987 Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 11:48
            Tak więć spróbuj wyobrazić sobie o ile wyższe są koszty leczenia alkoholików,
            gdyż alkohol jest dużo bardziej popularnym narkotykiem.
            • sun_of_the_beach Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 11:52
              Tylko zniszczeniu zdolności logicznego myślenia wywołanej zatruciem środkami psychoaktywnymi zawdzieczasz niemożnośc wyobrażenia sobie sytuacji, że ktoś przeciwny narkotykom nie musi byc zwolennikiem alkoholu.
              • darmen987 Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 12:19
                Inteligentni ludzie dzielą się na lekomanów, alkoholików i narkomanów.
                Nieinteligentnym wystarczy kościółek.
                • sun_of_the_beach Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 12:21
                  Twoja wypowiedź mówi wszystko o spustoszeniu, jakie czynią w układzie nerwowym środki psychoaktywne. No comments
                • 19790222x Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 12:23
                  darmen987 napisał:

                  > Inteligentni ludzie dzielą się na lekomanów, alkoholików i narkomanów.
                  > Nieinteligentnym wystarczy kościółek.
                  To twoja opinia czy dilera, który podaje ci jeden z trzech środków
                  ogłupiających, które wymieniłeś?
        • rasklaat Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 11:41
          kolodziejo napisał:

          > Bardzo dobrze ;) ćpunki będą mówić swoje, ale znam ludzi palących często
          > marihuanę i tracą wszystko - ambicję, zdolność logicznego myślenia,
          > koncentrację... Ale w sumie niech sobie jarają, potem łykają grzyby, tabsy,
          > wciągają amfę, dają w kanał. Przynajmniej mniej gówna będzie konkurować z
          > porządnymi ludźmi na rynku pracy.

          Mocne skuny ryją dekiel, zwłaszcza jeśli palić to codziennie, to fakt... niemniej słabsze gatunki sa całkiem fajne. Jest tyle łagodnych, euforycznych i rozliźniających odmian... Spróbuj kiedyś Orange Bud. Na pewno nie staniesz się przez to ćpunem i nie zaczniesz brać wszystkich naokoło środków odurzających o ile nie masz wybitnych predyspozycji.
      • jerzymoneta Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 11:22
        Co dobrze sie stało kretynie? wiesz o czy mówisz w ogóle , czy tak jak większość
        ludzi wypowiadasz się w temacie, o którym nie masz zielonego pojęcia? masz
        włożoną papkę do głowy? widzisz - ja jestem 30 to letnim człowiekie, mieszkam w
        dużym miescie, dosyć dobrze zarabiam, mam wyższe wyksztłacenie, skońcyzłem 2
        kierunki studiuów, wykuonuję dosyć prestiżową pracę i od 16 tego roku życia palę
        marihuanę. I co z tego? Sądząc po twoim głupim pościku nigdy nie zapaliłeś
        trawki - więc wypowiadasz się na temat zupełnie tobie obcy. Nie czas i miejsce
        na wyprowadzanie cię z błędu - i tak pewnie by do Ciebie to nie dotarło - za
        bardzo zbetonowałeś się w swoim kretyńskim zdaniu. POwiem tylko tak - jako osoba
        dorosła , która płaci podatki - że jest to żenujące , że państwo mi coś
        zabrania, że zmusza ludzi do kupowania ziółka na ulicy, ze ingeruje w strafę
        prywatną. Tak mała sprawa jak mariuchuana pokazuje, niestety, że ciągle jesteśmy
        jeszcze ciemnogrodem.
        • kolodziejo Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 11:29
          jerzymoneta napisał:

          > skońcyzłem 2 kierunki studiuów

          (...)

          > mariuchuana

          Gdzie te studia kończyłeś? Na PWSZ? W szkołach Profesji? A może na Uniwersytecie
          Zielonogórskim? :P
          • jerzymoneta Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 11:39
            nie istotne gdzie skończyłem. Istotne jest co mówię. Większość ludzi
            wypowiadających sie o tym, że "dobrze się stało" nie ma pojęcia o czym mówi. NIe
            chcę się tutaj szeroko wypowiadać o specyfrice marihuany - bo uświadamianie
            szarej masy już mnie nudzi. POwiem tylko tyle, że wg badań marihuana nie
            uzależnia fizycznie- o wiele słabiej uzależnia niż alkohol i jest o wiele mniej
            szkodliwa. Marihuana to zioło z tysiacami lat tradycji. Palone min na Jamajce,
            ale nie tylko. Ma wartości lecznicze, np leczenie jaskry, jako środek
            przeciwbólowy i luzujący mięsnie. Każdego dnia na świecie marihuanę palą miliony
            ludzi. Jest to całkowicie legalny produkt w Holandii, marihuanę kupujesz w
            sklepie, państwo dostaje z tego akcyzę. Nawet sąsiednie czechy mają o wiele
            bardziej liberalne prawo od naszego. Wku...ia mnie to, że jakiś pajac za
            biurkiem nie pozwala mi zapalić sobie jointa np w piątkowy wieczór, że wchodzi z
            butami w kwestie moich upodobań. Wku...ia mnie zakłamanie jakie funkcjonuje na
            temat marihuany w mediach i opinii publicznej, wku...ia mnie, że wielu ludzi,
            którzy wydają sądy wartościujące na ten temat nie ma bladego pojęcia o czym mówi.
        • sun_of_the_beach Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 11:44
          jerzymoneta napisał:

          > Co dobrze sie stało kretynie? wiesz o czy mówisz w ogóle , czy tak jak większoś
          > ć
          > ludzi wypowiadasz się w temacie, o którym nie masz zielonego pojęcia? masz
          > włożoną papkę do głowy?

          A co ma powtarzac - wymyślone przez dilerów brednie o nieszkodliwości, nieuzależnianiu, a wręcz dobroczynności THC???

          BTW - po twojej ortografii sądzę, że to o tym twoim wykształceniu i dobrej pracy to wytór twojego, zniszczonego narkotykami umysłu.
          • ff6 Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 12:24
            A co ma powtarzac - wymyślone przez dilerów brednie o nieszkodliwości,
            nieuzależnianiu, a wręcz dobroczynności THC???
            ============
            Debilu trawka nie ma zadnych szkodliwych wlasciwosci, chyba ze mieszana z
            tytoniem. Nikt jeszcze od tego nie umarl i nie ma wlasciwosci uzalezniajacych.
            Nie sa to wymysly dilerow matolku tylko udowodnione fakty medyczne.

            W niektorych normalniejszych krajach trawka jest zupelnie legalna lub
            przynajmniej w ilosci do wlasnego uzytku.
            • sun_of_the_beach Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 17:25
              O - to twój diler jest lekarzem, że kolportuje takie "udowodnione fakty medyczne"??? Skoro THC nie uzależnia, to dlaczego wzmianka o możliwym ograniczeniu podaży wywołuje u ciebie taką nerwowośc geniuszu?
    • danieldominiak Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidowan.. 12.07.09, 11:04
      Wódką możesz legalnie się "narypać" do nieprzytomności i za przeproszeniem
      "zarzygać" kibelek. Albo tłuc żonę i dzieci po pijaku. Ale zapalić blancika nie
      możesz, bo wtedy jesteś narkomanem. Dziwny jest ten świat. Papierosami tez
      legalnie możesz zatruwać siebie i innych w około. Nie rozumiem...
      • tomashec Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 12:09
        mozesz. pierd** policję i prawo i pal. ja tak robię.
      • astrobiolog Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 12:22
        to ja Ci wytłumaczę: wg Ala Bieleka, doktora z Harvardu i byłego uczestnika
        amerykańskich tajnych wojskowych projektów, współpracownika m.in. dr Johna von
        Neumanna - pomimo wyników badań np. słynnej komisji La Guardii z Nowego Jorku
        lat 30-tych, wykazujących że konsumpcja marihuany nie powoduje żadnych poważnych
        problemów, została ona - wraz z innymi substancjami psychoaktywnymi - w latach
        50-tych XX wieku zakazana najpierw w USA, a następnie na całym świecie, ponieważ
        możliwy dzięki niej dostęp cywili do wyższych poziomów świadomości kolidował z
        prowadzonymi przez CIA i NSA programami "kontroli umysłów", m.in. 'MK-ULTRA' -
        hipnotycznie zaprogramowany człowiek-robot, nie podejrzewający niczego, że jest
        uaktywnianym "na impuls" agentem, mógłby przez przypadek zorientować się w
        sytuacji - gdyby nie był skazany na ogłupiający alkohol w kwestii jakiegokolwiek
        rozerwania się i gdyby nie fluor wszechobecny w wodzie pitnej czy paście do
        zębów, upośledzający działanie szyszynki (gruczołu znajdującego się dokładnie w
        centrum głowy pomiędzy półkulami mózgowymi, w tradycji znanego jako tzw. Trzecie
        Oko umożliwiające pełniejsze postrzeganie rzeczywistości - THC właśnie to
        aktywuje, choć systematyczne używanie może powodować degenerację DNA [źródło:
        Stewart Swerdlow])

        Jak ktoś nie wierzy na słowo, to zrobiłem polskie napisy do nagrania wideo
        fragmentu wywiadu, gdzie gość o tym mówi:
        www.youtube.com/watch?v=_7pAJgh-Lzw
    • michaelus_maximus szkoda, ladnie to wygladalo 12.07.09, 11:04
      pozdro dla plantatorow 3majcie sie! w polsce mamy glupie prawo!
      • glitch Re: szkoda, ladnie to wygladalo 12.07.09, 11:11
        Coś Cię tu trzyma? :)
    • zat4ra Klamliwa, podla, zalosna propaganda 12.07.09, 11:04
      Brukowce takie jak gazeta.pl (ktora zawsze lubilem i bronilem przed oPisialymi michnikozercami i innymi swirami) to jedno z wielu narzedzi do manipulowania i oglupiania tlumow.

      Ilosc klamliwych bredni w tym artykule przeraza.
      Marihuna, po pierwsze, to nie narkotyk. To uzywka, mniej szkodliwa
      niz tyton, znacznie zdrowsza niz alkohol.

      A reszta ... reszta jest milczeniem.
      Bo klamstwo, glupota i hipokryzja rzadza tym dzikim krajem.
      I wasate cwane ciule beda ustawialy tu prawo i beda decydowac
      co ci wolno, a co nie, jeszcze bardzo dlugo. Jestes niewolnikem,
      a zasrany kraj zwany Polska wie lepiej niz ty co powinnies spozywac,
      uzywac, jak zyc i w co wierzyc. Ty masz ciezko pracowac i dawac im podatki na malpki, samoloty, palki, radary, kaczki w sosie zurawinowym, rezydencje na helu i wycieczki do Peru.

      Po prostu plac. Pracuj ciezko, bez twojej kasy politycy nie wyzyja.
      A jak beda ja juz mieli to ci powiedza co ci wolno, a co nie. Frajerze.
      • cillian1 Re: Klamliwa, podla, zalosna propaganda 12.07.09, 11:06
        nie przesadzaj zat4ra, GW pisze zgodnie z polskim prawem, w którym maryśka jest
        narkotykiem ;) Nie ma się co czepiać :)))
        • zat4ra Re: Klamliwa, podla, zalosna propaganda 12.07.09, 11:27
          cillian1 napisał:

          >nie przesadzaj zat4ra

          Nie przesadzam, bo nie uprawiam ;->
          Ogrodnik ze mnie jak z koziej d. traba, i choc mam piekny duzy
          balkon i wiele razy myslalem zeby sobie krzewik posadzic, rozsadek
          zwyciezyl. Po pierwsze boje sie doniczek, bo sie na roslinkach nie
          znam.

          Po drugie boje sie (bedac uczciwym, nie robiacym nikomu
          krzywdy czlowiekiem) policji, oblakanych psow ktore w czarnych
          kominiarkach rozpierza mi drzwi o 6.00 rano, i ta mieszanina infantylnych milosnikow amerykanskich filmow policyjnych oraz frustratow seksualnych i nieudacznikow zyciowych, zniszczy mi zycie
          pokrzykujac radosnie, podczas przyciskania mnie kolanem i pistoletem maszynowym uzi do ziemi, hasla "na glebe sukinsynu!" lub podobne.
          Bo mialbym w doniczce konopie, taka roslinke. Haha.

          >GW pisze zgodnie z polskim prawem, w którym maryśka jest
          >narkotykiem ;)

          No pewnie. Obozy koncentracyjne, lapanki na ulicach Warszawy, czy tez rozrywanie przez konie na cwiartki w sredniowieczu (ze nie podam 100 innych drastycznych przykladow) tez byly zgodne z obowiazujacym prawem. So what? Dura lex - sed lex: pseudo rozumne wyznanie zniewolonego idioty

          >Nie ma się co czepiać :)))

          Jasne, w koncu inni lepiej niz ty wiedza jak powinnienes zyc.
          • cillian1 Re: Klamliwa, podla, zalosna propaganda 12.07.09, 11:38
            > No pewnie. Obozy koncentracyjne, lapanki na ulicach Warszawy, czy tez

            to nie było polskie prawo, obce, z pozycji najeźdźca ;)
            Mnie nie chodzi o argumenty, piszą zgodnie z przepisami, tzn. piszą o narkotyku,
            którym w Polsce jest maryśka ;)
            • ff6 Re: Klamliwa, podla, zalosna propaganda 12.07.09, 12:27
              otworz troche swoj umysl czlowieku i zacznij sam myslec
              • cillian1 Re: Klamliwa, podla, zalosna propaganda 12.07.09, 12:33
                nie mogę, jaram :)))))
                • badziewiak66 Ja myślę że rzecz można nazwać inaczej 12.07.09, 18:26
                  Kiedyś na portalu polemizowałem z jakimś misiem w temacie różnic
                  jakie dzielą epokę kamienia łupanego i tzw. cywilizację ( XXI W ).
                  Twierdziłem mianowicie, że jest tych róznic niewiele. System
                  sprawowania władzy jest ten sam. Wtedy maczuga, silna ręka i twarda
                  stopa, dzisiaj kałach, rakieta i reakcja łańcuchowa. Wszytsko
                  sprowadza się do tego by jedni żyli kosztem innych. Ta relacja
                  przybiera postać mikro ( na podwórku gdzie rządzi łysy debil ) lub
                  makro ( ruski za mordę trzymają Polskę od 237 lat ). Narkotyki to
                  symbol posiadania tejże władzy. Moim skromnym zdaniem potrzebna nam
                  jest dzisiaj chimera. Wirus który wyrżnie 95% populacji tego bydła
                  co się na pieknej planecie pleni niesłychanie. Ekosystem wróci do
                  równowagi. Innej drogi nie ma. Po co rodza się te miliony
                  przeżuwaczy ( żrą, kopulują , srają, eksplorują ). 90% ludzi
                  żyjących na ziemi jest tu niepotrzebna. Pieski preriowe kiedy
                  rozrost ich populacji zagraża kooegystencji gatunku z otoczeniem
                  skaczą w przepaść. Ludzkiemu bydłu tego instynktu brak. Ale nie ma
                  się co martwić. To że nie skaczemy w tę przepaść to wynik
                  inteligencji. Stwórca był jednak przebiegły. Inteligencja prowadzi
                  ludzi do zagłady. I to jest sens stworzenia człowieka. Mechanizm
                  samodestrukcyjny ukryty został w naszych głowach. Walka o kasę , w
                  tym przez produkcję narkotyków, usunęła w cień sens istnienia
                  człowieka. Zegarek tyka. Coraz szybciej.
      • 19790222x Re: Klamliwa, podla, zalosna propaganda 12.07.09, 11:09
        zat4ra napisał:

        > Ilosc klamliwych bredni w tym artykule przeraza.
        > Marihuna, po pierwsze, to nie narkotyk. To uzywka, mniej szkodliwa
        > niz tyton, znacznie zdrowsza niz alkohol.
        Tak, jasne, a gejostwo to nie choroba
        • cillian1 Re: Klamliwa, podla, zalosna propaganda 12.07.09, 11:10
          > Tak, jasne, a gejostwo to nie choroba

          jednak jesteś imbecylek, chorobę można wyleczyć, słyszałeś o uleczonych gejach,
          ja tylko o przeniesionych na inną plebanię :D
          • 19790222x Re: Klamliwa, podla, zalosna propaganda 12.07.09, 11:26
            cillian1 napisał:

            > > Tak, jasne, a gejostwo to nie choroba
            >
            > jednak jesteś imbecylek, chorobę można wyleczyć, słyszałeś o uleczonych gejach,
            > ja tylko o przeniesionych na inną plebanię :D
            Słyszałes o niewyleczalnych chorobach? Skąd takie ograniczenie? Aids, cukrzyca i
            setki innych w tym gejostwo, porozmawiaj o tym ze swoim chłopakiem
            • cillian1 Re: Klamliwa, podla, zalosna propaganda 12.07.09, 11:47
              > Słyszałes o niewyleczalnych chorobach? Skąd takie ograniczenie? Aids,
              ? cukrzyca

              czy tak samo traktujesz chorych na te choroby jak gejów? Nie zmieniam zdania o
              tobie - imbecylku?
              • 19790222x Re: Klamliwa, podla, zalosna propaganda 12.07.09, 11:49
                cillian1 napisał:

                > > Słyszałes o niewyleczalnych chorobach? Skąd takie ograniczenie? Aids,
                > ? cukrzyca
                >
                > czy tak samo traktujesz chorych na te choroby jak gejów? Nie zmieniam zdania o
                > tobie - imbecylku?
                :-)) zatkało ci widze nie tylko odbyt :-)))
                • cillian1 Re: Klamliwa, podla, zalosna propaganda 12.07.09, 12:03
                  > :-)) zatkało ci widze nie tylko odbyt :-)))

                  odpowiedz na moje pytanie, katolicka kultura tego wymaga ;) I nie zatkało mnie.
                  Nie jestem gejem, ale po co ja ci to piszę, ty i tak podwiniesz sukienkę
                  (czarną) i będziesz robił swoje, tylko dlaczego z dziećmi, MJ umarł, nie masz
                  lepszych wzorców? ;)
        • zat4ra Re: Klamliwa, podla, zalosna propaganda 12.07.09, 11:41
          >Tak, jasne, a gejostwo to nie choroba

          A skad taki wniosek? Czy ja cos o homoseksualizmie pisalem?
          Mnie ten temat nie interesuje. Ale jesli ciebie homoseksualizm fascynuje, myslisz o tym, i geje to cos dla ciebie tak interesujacego, to bede uprzejmy, i skoro w pewnym sensie
          "wywolales mnie do tablicy" odpowiadajac na moj psot, odpowiem:

          IMNSHO, meski homoseksualizm to choroba. Umyslowa. Ot, zaburzenie w realiazcji podstawowych atawizmow meskich. Bzykanie przez faceta innego faceta ma tyle sensu co odzywianie sie piaskiem.

          Czyli zero, i oznacza dla ofiary choroby wykluczenie sie z wyscigu o przedluzenie genow w ktorym bierzemy udzial od dziesiatkow tysiecy
          lat.

          No i co? Co mnie to obchodzi? A niech ich bedzie wiecej, to oznacza wiecej wolnych lasek dla mnie do wyboru.

          Wy, kryptogeje, takie jak jarek klamczynski, jestescie tacy zabawni - fascynuje was cos czego sie pozornie najbardziej brzydzicie.
          Tacy oblakancy jak ty wala z ta swoja homoobsesja nawet w tematach
          gdzie ludzie dyskutuja o czyms zupelnie innym! :-)
      • 2nomad Re: Klamliwa, podla, zalosna propaganda 12.07.09, 11:39
        jak się nie podoba kraj to wyjedź nikt na siłę nie trzyma życzę powodzenia. sajonara
      • rekin.finansjery Bo ty tak piszesz? 12.07.09, 11:43
      • mark6 1krzew=10cmx10cm=0.01m2x3000=30m2 12.07.09, 11:43
        nawet jeżeli jest to 2x więcej to skąd wam się wzięło 200m2?
      • mindthegap Re: Klamliwa, podla, zalosna propaganda 12.07.09, 11:55
        Hej, sluchaj, chcialbym sie odniesc do tego co piszesz. Nie
        pogardzilbym MJ i tez jestem zdania, ze przykra jest sytuacja kiedy
        panstwo dyktuje co nam wolno a co nie.

        Aczkolwiek, ten medal ma rowniez druga strone. Dlaczego papierosy sa
        takie drogie? Dlaczego staja sie jeszcze drozsze? Dlaczego musimy
        jezdzic autem zapinajac pasy? Te przepisy oraz caly szereg innych
        nie sa stworzone zeby nas zniewolic, jak piszesz, ale w trosce o
        nasze dobro. I nie mowie tutaj juz o zdrowiu osoby poszkodowanej,
        ale o calym spoleczenstwie, ktore w nastepstwie musi łożyć na
        leczenie takiej bezmyslnej osoby.

        > Po prostu plac
        Zatruwanie wlasnego organizmu alkoholem, tytoniem, czy marihuana
        jest szkodliwe dla zdrowia. Wzrost palaczy rowna sie wzrostowi
        wydatkow na leczenie chorob pluc, raka itp. Co pociaga za soba
        wzrost podatkow, skladki zdrowotnej. Ostatecznie 'placisz wiecej'.

        >Marihuna, po pierwsze, to nie narkotyk. To uzywka, mniej szkodliwa
        > niz tyton

        Niestety sie mylisz. Marihuana jest o wiele bardziej szkodliwa niz
        tyton. Chociazby z tego prostego powodu, ze palacze MJ dluzej
        przechowuja dym w plucach niz palacze tytoniu. Oprocz tego marihuana
        uszkadza DNA, prosze spojrz tutaj:

        kopalniawiedzy.pl/marihuana-konopie-narkotyk-narkotyki-mutagen-kancerogen-7802.html

        Podsumowujac, musze sie z toba zgodzic, ze jest to pewna hipokryzja
        ze strony wladz, ze MJ jest nielegalna, a alkohol leje sie wszedzie.
        Po alkoholu czlowiek staje sie o wiele bardziej agresywny niz po MJ.
        Aczkolwiek zycie nie jest takie czarno-biale.

        Wystarczy zdac sobie sprawe, ze wszystkie te uzywki sa zle dla
        organizmu, sa zle dla Ciebie. Po co placic tak wysoka cene wlasnego
        zdrowia za kilka chwil przyjemnosci? Wg mnie to nierozsadne, ale
        moze do tego trzeba dorosnac. Pozdrawiam!



        PS
        Sorry, za brak skladu i ladu, ale bardzo sie spiesze.
        • one2be Re: Klamliwa, podla, zalosna propaganda 13.07.09, 00:15
          Jak w przypadku każdej innej substancji ma ona właściwości zarówno
          dobre jak i złe. To drugie najczęściej z braku umiaru. W nadmiarze
          nawet tlen jest zabójczy, nie wspominając o hamburgerach.

          A tu film 'The Union' o tym jak się badało wpływ Marihuany i trochę
          inne na nią spojrzenie:
          video.google.pl/videoplay?docid=-8077200685820665259
      • sun_of_the_beach Re: Klamliwa, podla, zalosna propaganda 12.07.09, 11:59
        zat4ra napisał:

        > Marihuna, po pierwsze, to nie narkotyk. To uzywka, mniej szkodliwa
        > niz tyton, znacznie zdrowsza niz alkohol.

        To jest właśnie przykład kłamliwej, podłej, załosnej propagandy lobby narkotycznego powtarzanej przez użytecznych idiotów - cpunów. THC jest ponad stukrotnie bardziej uzależniające od alkoholu i dziesięciokrotnie bardziej od nikotyny.
        • no_one2 Re: Klamliwa, podla, zalosna propaganda 12.07.09, 12:08
          Obawiam sie ze nie wiesz o czym piszesz.Poczytaj reporty WHO ,nie sluchaj za
          duzo Rydzyka.
          • sun_of_the_beach Re: Klamliwa, podla, zalosna propaganda 12.07.09, 12:18
            Bardzo dobrze wiem, o czym piszę, porozmawiaj z ludźmi, ktorzy próbują wyciągac cpunów z tego szamba.
            BTW - kolejny cpuński schemat: nie lubi narkotyków, to pije albo słucha RM :/
            • no_one2 Re: Klamliwa, podla, zalosna propaganda 12.07.09, 12:38
              Przeciez to Ty sie osmieszasz nie ja.

              Ladujesz palaczy marihuany do jednego wora z tymi ze strzykawa i kompotem
              nazywajac ludzi cpunami.

              Wiec wg Twojego toku myslenia wszystkich pijacych wodke (nawet sporadycznie) ja
              moge nazwac alkoholikami.
              • sun_of_the_beach Re: Klamliwa, podla, zalosna propaganda 12.07.09, 18:05
                W sumie - popijając słowo "sporadycznie" - tak. Różnica tkwi w sile uzależniającej, która w przypadku THC jes stukrotnie wyższa niż w przypadku etanolu i "zaledwie" czterokrotnie niższa niż w przypadku najsilniejszego narkotyku - heroiny. Jest różnica?
                • humanistyka Masz jakies dane ta ten temat? 12.07.09, 18:45
                  konkretne badania
                  • nick3 Oczywiście, że wyssał to sobie całkowicie z palca! 12.07.09, 19:59

                    Cnotkom wolno najbezczelniej kłamać. I pomimo tego pozostają nadal
                    cnotkami, bo łżą w "cnotliwej" sprawie.

                    Ot co.
                • one2be Re: Klamliwa, podla, zalosna propaganda 13.07.09, 00:05
                  Szybciej uzależnisz się od kawy i herbaty..
                  A jak to było z tworzeniem mitu o uzależniających, a nawet
                  śmiercionośnych właściwościach polecamy film dokumentalny 'The
                  Union':
                  video.google.pl/videoplay?docid=-8077200685820665259
                • te_rence Re: Klamliwa, podla, zalosna propaganda 14.07.09, 11:19
                  sun_of_the_beach napisał:

                  > W sumie - popijając słowo "sporadycznie" - tak. Różnica tkwi w
                  sile uzależniają
                  > cej, która w przypadku THC jes stukrotnie wyższa niż w przypadku
                  etanolu i "zal
                  > edwie" czterokrotnie niższa niż w przypadku najsilniejszego
                  narkotyku - heroiny
                  > . Jest różnica?

                  a te stukrotnie to skąd? badałeś? i czterokrotnie mniej niż hery?
                  człowieku nie pisz takich głupot bo zachęcasz w ten sposób do
                  spróbowania heroiny!!!
                  konopie to nie "samo dobro" ale z własnego doświoadczenia wiem, że
                  łatwuiej jest rzucić niż papierochy!
                  raport WHO z 97 roku
        • zzzname Re: Klamliwa, podla, zalosna propaganda 12.07.09, 12:15
          Jakieś statystyki, badania naukowe naturalnie posiadasz na poparcie swoich
          twierdzeń?
          • sun_of_the_beach Re: Klamliwa, podla, zalosna propaganda 12.07.09, 12:19
            Tak - jak przełamiesz narkotyczny bezwład i poszkukasz, to sam do nich dotrzesz.
            • ff6 Re: Klamliwa, podla, zalosna propaganda 12.07.09, 12:29
              maryska nie jest szkodliwa matole i nie ma wlasciwosci uzalezniajacych
              • sun_of_the_beach Re: Klamliwa, podla, zalosna propaganda 12.07.09, 17:39
                Już ci raz zadałem to pytanie: skąd zatem twoja nerwowośc ptysiu?
        • nick3 Antynarkotykowcy kłamią. 12.07.09, 19:56

          No teraz to już gadasz takie brednie, że aż miło.


          Albo źródło tych rewelacji, albo mamy dowód rzeczowy, że
          antynarkotywcy bezczelnie kłamią.



          Ranking substancji psychoaktywnych pod względem "ogólnej
          szkodliwości" (zdrowotnej, psychicznej, społecznej - łącznie).

          Trudno ustalić, jakie kryteria przyjęli autorzy, ale wiem, że nie
          byli specjalnymi sympatykami marihuany oraz, że ranking ten jest
          traktowany przez światowe instytucje i rządy jako kompetentny:


          psychotrop.info/files/_41949092_drugs_graph_416_195.gif

          Precyzyjny ranking pod względem dawki toksycznej (widać, że
          marihuaną zatruć się praktycznie nie sposób):


          lysakowski.files.wordpress.com/2007/03/toxicity.jpg




          Co do mocy uzależniającej, to odsyłam do raportu WHO, który
          zalinkowałem.

          Jest tam jasno stwierdzone, że jest ona znacznie mniejsza niż w
          przypadku wszystkich pozostałych omawianych używek (alkoholu,
          tytoniu, opiatów).
    • 19790222x Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 11:05
      obcy444 napisał:

      > Marycha jest swietna.
      > Polaczki - to parszywe katole, a ta religia jest nastawiona na
      > represywnosc. Na szczescie ich Jezus obiecal w Ewangelii wiekszosc
      > ze swoich wyznawcow poslac do Piekla. Mam nadzieje, ze w pierwszym
      > rzedzie tych, co uchwalili takie prawo antynarkotyczne i tych, co
      > egzekwuja.
      Po tym co piszesz i jak siejesz nienawiść do innych religi tylko dlatego, że sam
      w coś nie wierzysz widać, że ta marycha wypaliła ci ostatnie komórki. To
      przekonuje mnie tylko bardziej by tego już nie palic.
      • cillian1 Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 11:09
        jezus zmieniał wodę w wino, myślisz, że to dobre? Religia sporo miesza ludzikom
        w głowach... tobie też.... Za dobre uważasz obnoszenie się z krzyżem, który był
        tylko narzędziem sadyzmu? Phi.. imbecylek z ciebie
        • 19790222x Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 11:24
          cillian1 napisał:

          > jezus zmieniał wodę w wino, myślisz, że to dobre? Religia sporo miesza ludzikom
          > w głowach... tobie też.... Za dobre uważasz obnoszenie się z krzyżem, który był
          > tylko narzędziem sadyzmu? Phi.. imbecylek z ciebie
          Ale ja nie jestem wierzący, ale przez to nie obrażam wierzących. Musisz się
          zastanowić nad sobą. Czyżby cie klecha głaskał w kroczu?
          • cillian1 Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 12:36
            yhmmm, jasne :D zniknąłeś o 12, jakaś msza? którą musisz odprawić?
    • cynamon_yeah Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidowan... 12.07.09, 11:14
      massive respect dla zielonych ludkow,
      niestety prawo promuje alkohol i przemoc w rodzinie
    • zielu85 Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidowan... 12.07.09, 11:14
      tyle zioła...
      cholerne cbś!!!
    • monia3011 mafia polityków zarabia nadal!! 12.07.09, 11:22
      czego się tu cieszyć?
      że wsadzą kilku do kryminału za hodowlę
      a wielcy mafiozi i politycy dalej będą robic kasę?

      Zalegalizować marichuanę,opodatkować tak jak inne narkotyki-jak alko
      czy faje.Niech Państwo zarabia a nie polityczna mafia!!!!!!
      W jakim ja chorym krajuz żyję:(
    • ateus77 Weźcie się za drechów 12.07.09, 11:31
      Weźcie się za drechów terroryzujących osiedla, to jest prawdziwy
      problem społeczny, a nie to że ktoś zapali sobie skręta i trochę się
      rozweseli. Dlaczego pieniądze z moich podatków są marnowane na
      ściganie palaczy marihuany, którzy nikomu nic złego nie robią. To
      jakiś absurd.
      • lol76 Weźcie się za drechów terroryzujących osiedla? 12.07.09, 16:36
        ateus77 pisze:

        Weźcie się za drechów terroryzujących osiedla.

        Ogladales chlopcze material video do tegi artykulu? Ten glowny
        ztrzymany raczej nei wyglada mi na szczesliwego hippie-palacza-
        rewolucjoniste... wyglada wlasnie jak typowy polski drech z osiedla.
    • rookie13 Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidowan.. 12.07.09, 11:34
      Nie palę (papierosów) - kiedyś spróbowałem jak każdy, stwierdzam że to syf
      Piwko popiję - najlepiej jak jest zimne w gorący dzień ;D
      Wódka bardzo bardzo rzadko - nie ma sensu rano się męczyć ;)
      marysię - kiedyś też spróbowałem i mnie to nie bawi
      co do reszty komentarzy to podzielam tą opinię:
      mieszkamy w Europie B, nasza polityka i prawo opiera się cały czas na prawie
      klerykalnym, a tak naprawdę w naszym kraju 50% naszego narodu ma głęboko w dupie
      całą tą religię katolicką (zakłamaną), co do Tuska - on ch...a we wsi może
      zrobić, kaczki tak naprawdę dalej rządzą a jeszcze mają toruńskiego psa (tadzia)
      za sobą gdzie 3 miliony ogłupiałych wiernych (mają gorzej sprane mózgi niż
      palacze marysi) pójdą za nim. A można by tak znów wziąć przykład od braci z
      zagranicy od Czechów. to oni nas wprowadzili w świat religii katolickiej ale już
      od tego odeszli (ponad 40% czechów jest ateistami) co do marysi - u nich można
      palić i chodować, dla własnego użytku, sam byłem światkiem jak koleś pokazał mi
      swoją plantacje i rzekł: z tego będę miał 0,5 kg i sam sobie to zjaram. a Polacy
      to głupi naród, jesteśmy jak osły, pójdziemy za jabłkiem na kijku. dobrze że ja
      już nie mieszkam w Europie B hehehe pozdrawiam was i marsz dziś do kościoła bo
      Tadzio, Jarek i Lech was dojadą i będziecie mieli jeszcze większą pokutę ponoć
      dziś w kościele katolickim jest spis powszechny i kto się nie odhaczy to pozna
      gniew Tadka słuchaczy - mohery rules pany niech rodzina Kaczyńskich pije tylko
      najlepsze szampany !!!
    • maciejkozlowski Szkoda Zioła ! Ah ta nasza policyja. 12.07.09, 11:37
      A tak pięknie wyglada ta plantacyjka. Pełny professional. Oj byłoby co pobuchać.
      Niestety w Polsze tylko wóda jest legalna-samo zdrowie.
      Ah, te nasze asy policyjnego wywiadu. Za herę sie jakoś biorą ospale bo dilerzy
      im płacą działki. Znam szczegóły, stawki. Wiem co mówię.
    • obywatelpiszczyk Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidowan.. 12.07.09, 11:38
      Na wstępie: od kilku lat nie palę trawy ani nie używam żadnych innych używek
      (oprócz kawy).

      Jestem jednak zdecydowanie przeciwny zabranianiu hodowli marihuany i traktowania
      jako przestępców osób robiących to, przez państwo czerpiące krociowe zyski z
      zatruwania obywateli alkoholem i papierochami.
      Zabrania się zabraniać!

      A marycha to paskudztwo, nawet palona okazjonalnie wywołuje coś, co nazywaliśmy
      "syndromem totalnego braku motywacji" - nie palcie tego jeśli chcecie cokolwiek
      w życiu osiągnąć!

      Howgh.
      • no_one2 Re: Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidow 12.07.09, 11:54
        A co chcesz w zyciu osiagnac ?

        Bo ja popalam sobie okazjonalnie trawe i osiagam to co chce,nie biore udzialu w
        wyscigu szczurow ,a pieniadze starczaja mi na moje potrzeby egzystencjonalne.
    • mondokane jak prohibicja w stanach 12.07.09, 11:39
      Co za bezsens..
    • rekin.finansjery Brawo 12.07.09, 11:42
      Nie placili do budzetu, wiec maja za swoje :)
    • 0ffka Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidowan... 12.07.09, 11:43
      To co nielegalne jest lepiej opłacalne
    • cezar85 Znów będą podwyżki a ja na ... 12.07.09, 11:48
      ...zasiłku
    • tratwa100 Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidowan... 12.07.09, 11:49
      KONOPIE TO NIE NARKOTYKI!!!
    • baambata Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidowan... 12.07.09, 11:57
      dlaczego ziolo jest zle? bo ktos kiedys powiedzial, ze ziolo jest zle. I
      system wpoil ludziom, ze tak jest. Dlaczego ktos mi ma mowic co jest dobre a
      co zle.Sam powinienem podejmowac decyzje.Ale niestety mamy tak zwana
      demokracje.Mozesz robic wszystko co chcesz, tylko musza ci na to pozwolic.Tak
      to dziala. I nazywaja nas wolnymi ludzmi. Niech mi ktos wytlumaczy sensownie
      dlaczego palenie jest zle. Bo wedlug mnie system boi sie tego, ze ludzie palac
      przestaja byc posluszni systemowi. Staja sie na swoj sposob wolni. Pewne
      rzeczy staja sie jasne. W szkole nie ucza nas,ze Mickiewicz czy Slowacki pili
      absynt zawierajacy thc i inne srodki halucynogenne, dzieki czemu stworzyli to,
      czym dzis sie szczycimy. Wszystko to co musimy zrobic w naszym zyciu to
      urodzic sie, isc do szkoly, zeby wchlonac jak gabka wszystko co nam powiedza i
      wierzyc temu.Potem isc do pracy, placic podatki, wziac slub bo tak mowi
      kosciol, rodzic dzieci i tak kolo jest zamkniete. Ludzie sa chciwi i
      egoistyczni.A tak naprawde jak powiedzial May "We don't matter".
    • darmen987 Potężna plantacja konopi indyjskich zlikwidowan... 12.07.09, 11:59
      Czy ktoś wogóle sprawdzał zgodność przepisów antynarkotykowych z konstytucją
      RP.Bo jakoś nijak mi się to ma do niezbywalnego prawa do wolności i godności.
    • papa_s Może Donald miał za mało towaru 12.07.09, 12:00
      Albo był za słaby;) Ten tak wzorcowo hodowany będzie chyba lepszy:) Może Donek
      jak wypali parę skrętów z Lechem i Jarkiem to napiszą ustawę o poprawnej "Maryśce":D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka