bosman_plama
16.07.09, 10:39
"Bo demokracja oparta na strachu nie daje możliwości wolnego wyboru."
Bardziej niż POPISu boję się powrotu do dużej polityki Frasyniuka i
jego znajomych. Nie wątpię, że Frasyniuk to fajny facet, któremu
nawet czasem uda się powiedzieć coś sensownego. Nie wątpię też że na
ludziach podobnych do niego i Bugaja mogłaby powstać w miarę sensowna
lewica. Kłopot w tym, że powstanie. Bugaj stale daje się kiwać
cwańszym od siebie, wykorzystującym jego ideowość a Frasyniuk nie
potrafi wyjść poza rolę "fajnego zadymiarskiego kumpla" i też co
chwila, wykazując brak elementarlnego rozsądku, pakuje się w upadłe
projekty. Teraz postanowił poprzeć obcego mu w gruncie rzeczy
ideologicznie Olechowskiego. Faceta, na którego zdarzyło mi się
głosować w wyborach prezydenckich i którego działania przy zakładaniu
PO cieszyły mnie. Faceta, który roztrwonił swój kapitał polityczny a
wyborcom pokazał figę z makiem znikając z polityki. Faceta, który
posiada niezaprzeczalny urok, inteligencję i poczucie humoru, ale
który najwyraźniej nie ma za grosz charakteru i poddaje się przy
pierwszym niepowodzeniu.
Kolejna chybiona inwestycja, panie Frasyniuk. Ale pan, najwyraźniej,
już tak ma.
Inna sprawa, że pana zdziwienie iż centroprawicowa partia jaka jest
PO nie wypisuje na sztandarach lewicowych postulatów mówi o panu
chyba wszystko.