Dodaj do ulubionych

Zmarła najstarsza matka świata. Osierociła bliź...

16.07.09, 11:14
każda matka może umrzeć....
Obserwuj wątek
    • demodee Zmarła najstarsza matka świata. Osierociła bliź... 16.07.09, 11:23
      Dlaczego śmiertelnie chore kobiety (i stare i młode) zachodzą w
      ciążę? Chcą oszukać śmierć przekazując geny? I umyślnie skazują
      własne dzieci na sieroctwo...
      • cillian1 Re: Zmarła najstarsza matka świata. 16.07.09, 11:24
        czy najstarszą nie jest matka boska? Hmmm... mam zagwozdkę
        • mockturtle Bosek twierdzi że nie 16.07.09, 14:48
          Bosek twierdzi że jego mama młodsza była.
      • zegareek Re: Zmarła najstarsza matka świata. Osierociła bl 16.07.09, 11:30
        a faceci (starzy i młodzi) nie chorują na raka ??? i jakim prawem mają dzieci ???
        nie przesadzaj - równie dobrze można by zapytać, dlaczego alkoholicy mają
        dzieci, potem - dlaczego mało inteligentni mają dzieci,potem - dlaczego czarni,
        czy biali...
        • demodee Re: Zmarła najstarsza matka świata. Osierociła bl 16.07.09, 12:12
          Tak, faceci, którzy wiedzą, że są chorzy na raka też nie powinni
          mieć dzieci. Alkoholicy prawdopodobnie maja dzieci przez przypadek
          albo dla zasiłków.
          Ludzie mało inteligentni / czarni / biali, którzy wiedzą, ze są
          śmiertelnie chorzy, a celowo dążą do posiadania dzieci są równie
          nieodpowiedzialni jak alkoholicy.
      • eeemalia Re: Zmarła najstarsza matka świata. Osierociła bl 16.07.09, 11:39
        demodee - tobie za ten post zakazujemy mieć dzieci, żebyś nikomu swoich genów
        głupoty i bezmyślności nie przekazała !!!!!! a może jesteś śmiertelnie chora i o
        tym nie wiesz ??? leć do lekarza.....każdy człowiek skazuje swoje dzieci na
        sieroctwo (chyba, że dzieci umrą pierwsze) i na śmierć - bo je powołuje do życia
        i rodzi - jakby się nie urodziły , to by nie umarly....
        • demodee Re: Zmarła najstarsza matka świata. Osierociła bl 16.07.09, 12:14
          Ja nie mam dzieci i wasze zakazy lub nakazy na forum tego nie
          zmienią.
          Czym innym jest mieć dzieci i dowiedzieć się o śmiertelnej chorobie
          (to jest nieszczęście dla dzieci i reszty rodziny) a czym innym
          wiedzieć o bliskiej śmierci i zachodzić w ciążę albo jej nie unikać
          na wszelkie możliwe sposoby.
          Poza tym czym innym jest utrata rodziców w wieku dwóch lat czy paru
          miesięcy, a czym innym w wieku dorosłym (jeśli człowiekowi 50-
          letniemu umiera 73-letni rodzic, to raczej nie nazwiemy go sierotą)
          • milena-schefs ale z artykułu... 16.07.09, 13:10
            wynika, że w czasie zabiegu ona była zdrowa (albo nie wiedziała jeszcze o
            chorobie). Dowiedziała się o niej przed porodem, a nie przed ciążą. To jednak
            różnica 9 miesięcy... Ponadto nie chodziło tu raczej o przekazanie genów, skoro
            komórki rozrodcze (nie tylko plemniki, ale obie komórki) były od anonimowych
            dawców. W tym wieku już swoich komórek jajowych raczej nie miała.
            Jest jeszcze coś: kilka miesięcy temu media pisały o starszej matce, powyżej 70,
            o ile dobrze pamiętam - tamta kobieta pochodziła z Indii i tłumaczyła, że oboje
            z mężem całe życie byli poniżani, bo nie mogli mieć dzieci, więc w końcu się
            zdecydowali na in vitro. Ten mąż miał zaś około 75 lat.
            Ja też uważam, że to nieodpowiedzialne i krzywda dla dziecka, ale nie można
            obrażać się na rzeczywistość.
            • mockturtle Re: ale z artykułu... 16.07.09, 14:55
              Średnia oczekiwana długość życia w Hiszpanii wynosi w przypadku
              kobiet 79 lat. Zatem powinna była przewidzieć, że z
              prawdopodobieństwem 50% umrze zanim dziecko ukończy 15 lat, co z
              pewnością zaklasyfikować należy jako osierocenie. Prawdopodobieństwo
              śmierci w ciągu 15-18 lat kobiety 45-letniej jest rozsądnie niskie,
              dlatego macierzyństwo w tym wieku nie budzi sprzeciwu, a w przypadku
              prukwy po sześćdziesiątce - owszem tak. Parę dni temu czytałem o
              idiotce 72-letniej która też się wybierała na zabieg in vitro.
            • michalcolo Re: ale z artykułu... 16.07.09, 17:35
              Dlaczego krzywda dla dziecka? moze troche trudno gdy bedzie sierota ale moze
              miec piekne zycie.A gdy to dziecko zapytacie gdy bedzie dorosle czy matka
              zrobila zle on moze odpowie:Absolutnie przeciez gdyby nie postapila tak nie bylo
              by mnie na swiecie.
              • milena-schefs krzywdą dla dziecka... 16.07.09, 18:22
                jest w tym przypadku wysokie ryzyko osierocenia w bardzo młodym wieku - a nawet
                jeśli nie osierocenia (gdyby ta matka nie zmarła), to konieczność opiekowania
                się nią na starość, która w tym przypadku nadeszłaby nadspodziewanie szybko. To
                naprawdę duże obciążenie psychiczne dla bardzo młodego człowieka, bo w okresie
                dorastania to raczej rodzice powinni się opiekować dzieckiem, a nie odwrotnie.
                Choć, oczywiście, to tylko teoria, bo przecież i wśród młodszych osób czasem
                zachodzi taka konieczność na tym najlepszym ze światów. Rzecz w tym, że to
                dziecko, czy raczej dzieci, nie mają za dużo do powiedzenia w kwestii swojej
                zastępczej (bo nie genetycznej) matki - sam akt powołania ich na świat nie jest
                wystarczającym argumentem.
              • beatrix13 Re: ale z artykułu... 16.07.09, 22:27
                michalcolo napisał:

                > Dlaczego krzywda dla dziecka? moze troche trudno gdy bedzie
                sierota ale moze
                > miec piekne zycie.A gdy to dziecko zapytacie gdy bedzie dorosle
                czy matka
                > zrobila zle on moze odpowie:Absolutnie przeciez gdyby nie
                postapila tak nie byloby mnie na swiecie.

                ..............
                a ciekawe co dzieci powiedzą, jeżeli przez matkę zachorują wkrótce
                ma raka, bo ona w ciąży będąc była chora i przekazała taki a nie
                inny materiał genetyczny
                natury nie oszukasz,a naturalnie staruszki nie rodzą dzieci
      • black_tangens Dosc wczesnie umarla 16.07.09, 12:02
        demodee napisała:

        > Dlaczego śmiertelnie chore kobiety (i stare i młode) zachodzą w
        > ciążę? Chcą oszukać śmierć przekazując geny? I umyślnie skazują
        > własne dzieci na sieroctwo...

        Tak, chca przekazac swoje geny. Licza, ze po ich smierci dziecmi zajmie sie
        rodzina. Zreszta w cywilizowanym kraju sierotom smierc z glodu nie grozi. A tak
        na marginesie to ta pani miala "pecha", ze umarla tak wczesnie - w wieku 68 lat.
        Skoro jej mama zyla 101 lat i srednia zycia dla kobiet w Europie Zachodniej to
        jakies 84 lata, to miala prawo przypuszczac, ze dluzej pozyje.
        • black_tangens Re: Dosc wczesnie umarla 16.07.09, 12:06
          black_tangens napisała:

          > demodee napisała:
          >
          > > Dlaczego śmiertelnie chore kobiety (i stare i młode) zachodzą w
          > > ciążę? Chcą oszukać śmierć przekazując geny? I umyślnie skazują
          > > własne dzieci na sieroctwo...
          >
          Poza tym moze sadzila, ze wyzdrowieje? Duzo ludzi choruje na raka, sama znam
          26-letnia dziewczyne, ale nie wszyscy umieraja. Medycyna czyni cuda i ona moze
          na ten cud liczyla.
        • jimmyjazz Re: Dosc wczesnie umarla 16.07.09, 12:09
          black_tangens napisała:

          > Tak, chca przekazac swoje geny. Licza, ze po ich smierci dziecmi
          > zajmie sie rodzina.

          To sensem posiadania dzieci jest pozostawienie ich do wychowania
          innym. Sory ale tak rozumuje margines społeczny a nie odpowiedzialny
          i dojrzały człowiek.

          > Skoro jej mama zyla 101 lat i srednia zycia dla kobiet w Europie
          > Zachodniej to
          > jakies 84 lata, to miala prawo przypuszczac, ze dluzej pozyje.

          No faktycznie - wiedząc że ma raka to musiała byc bardzo dużą
          optymistyką. Zwykła idiotka.
          • black_tangens Re: Dosc wczesnie umarla 16.07.09, 12:15
            jimmyjazz napisał:

            To sensem posiadania dzieci jest pozostawienie ich do wychowania
            innym. Sory ale tak rozumuje margines społeczny a nie odpowiedzialny
            > i dojrzały człowiek.


            To ja jestem w takim razie marginesem spolecznym:-( Bo na wypadek mojej
            smierci
            sporzadzilam z mezem mimo mlodego wieku testament i rozporzadzilismy
            co ma sie stac z dzieckiem, tzn. kto ma nad nim przejac opieke na wypadek naszej
            smierci (np. wypadek?)

            >
            > No faktycznie - wiedząc że ma raka to musiała byc bardzo dużą
            > optymistyką. Zwykła idiotka.

            >
            Wiekszosc przypadkow raka jest w cywilizowanej Europie Zachodniej wyleczalna.
            To tylko w zasciankowej Polsce uwaza sie, ze rak to wyrok.
            Poza tym nie wiem
            jakbys zareagowal na wiadomosc, ze masz np. raka? Polozylbys sie od razu do
            grobu?
            Czy probowalbys walczyc i wierzylbys w medycyne?
            • chuleton Re: Dosc wczesnie umarla 16.07.09, 12:46
              black_tangens napisała:
              > sporzadzilam z mezem mimo mlodego wieku testament co ma sie stac z
              dzieckiem, tzn. kto ma nad nim przejac opieke na wypadek nasze
              > j
              > smierci (np. wypadek?)

              tu wykazalas sie zapobiegliwoscia przed tym co nieznane. ta kobieta
              niestety nie wykazala sie zapobiegliwoscia przed tym co musialo
              nastapic wkrotce ze wzgledu na jej chorobe. wykazala sie glupota i
              skazala swoje dzieci na wychowanie przez obcych w mlodym wieku.
              nikomu takiego dziecinstwa nie zycze. spelnila swoja fanaberie
              kosztem niewinnych dzieci. jej rodzina byla przeciwna tej fanaberii
              a jednak teraz ona bedzie ponosila konsekwencje i wychowywala
              dzieci. niespecjalnie fajna sytuacja dla dzieci.

              > [b]Wiekszosc przypadkow raka jest w cywilizowanej Europie
              Zachodniej wyleczalna
              > .
              > To tylko w zasciankowej Polsce uwaza sie, ze rak to wyrok.

              Wiara w cudowny zachod odbiera czasem zdrowy rozsadek. Tak jak na
              zachodzie, tak i w Polsce rak to wyrok. Tylko w niektorych
              przypadkach wczesna diagnoza gwarantuje wyleczenie.
              • black_tangens Re: Dosc wczesnie umarla 16.07.09, 13:18
                chuleton napisał:

                > tu wykazalas sie zapobiegliwoscia przed tym co nieznane. ta kobieta
                > niestety nie wykazala sie zapobiegliwoscia przed tym co musialo
                > nastapic wkrotce ze wzgledu na jej chorobe. wykazala sie glupota i
                > skazala swoje dzieci na wychowanie przez obcych w mlodym wieku.
                > nikomu takiego dziecinstwa nie zycze. spelnila swoja fanaberie
                > kosztem niewinnych dzieci. jej rodzina byla przeciwna tej fanaberii
                > a jednak teraz ona bedzie ponosila konsekwencje i wychowywala
                > dzieci. niespecjalnie fajna sytuacja dla dzieci.
                >
                > Wiara w cudowny zachod odbiera czasem zdrowy rozsadek. Tak jak na
                > zachodzie, tak i w Polsce rak to wyrok. Tylko w niektorych
                > przypadkach wczesna diagnoza gwarantuje wyleczenie.

                Rak to nie wyrok!!!!! Znam mnostwo osob, ktorzy przezyli !!!!!! Chyba, ze u
                ciebie w tym zascianku lekarze dobijaja chorych na raka i sprzedaja "skory".
                Popatrz sobie do literatury przedmiotu jak wysoka jest wyleczalnosc chorych na
                raka, szczegolnie jesli rak jest w poczatkowym stadium. Napisales, ze jej
                rodzina byla przeciwna temu zeby kobieta miala dzieci. To smieszne, zeby
                dojrzala kobieta patrzyla na to co chce rodzina. P.S. Moja rodzina tez jest
                przeciwko mojemu mezowi, bo nie jest Polakiem i bardzo plakala nad naszymi
                planami posiadania dzieci.
                • chuleton Re: Dosc wczesnie umarla 16.07.09, 14:35
                  black_tangens napisała:

                  > Rak to nie wyrok!!!!! Znam mnostwo osob, ktorzy przezyli !!!!!!
                  Chyba, ze u
                  > ciebie w tym zascianku lekarze dobijaja chorych na raka i
                  sprzedaja "skory".
                  > Popatrz sobie do literatury przedmiotu jak wysoka jest
                  wyleczalnosc chorych na
                  > raka, szczegolnie jesli rak jest w poczatkowym stadium.

                  Rak to wyrok. Znam jedno dziecko wsrod moich znajomych ktore
                  wyleczono z bialaczki i 4 osoby ktore zmarly. Statystyka jest
                  nieublagalna: "wyleczalność raka w USA wynosi średnio 63%, w krajach
                  Europy Zachodniej 45%, w Polsce sięga zaledwie 30%". Jak sama
                  widzisz szanse sa ok 50%.. rzut moneta, woz albo przewoz. Jesli daje
                  Ci to satysfakcje to gratuluje. Uwazam jednak ze to wyrok. Niewiem
                  co dla CIebie nie jest zasciankiem, podkreslasz to z taka
                  wyzszoscia, ale jak widac nawet w usa 65% nie napawa euforia..

                  > rodzina byla przeciwna temu zeby kobieta miala dzieci. To
                  smieszne, zeby
                  > dojrzala kobieta patrzyla na to co chce rodzina. P.S.

                  Widac niechcesz zrozumiec ze obarczyla rodzina kosztami swojej
                  fanaberii. To jest tak jakbys w wieku 80 lat wziela kredyt na milion
                  zlotych na 30 lat i bez zgody rodziny uczynila ich odpowiedzialnych
                  za swoje zobowiazanie w przyszlosci, wiedzac ze juz dlugo nie
                  pozyjesz.
                  Oczywiscie nie musisz sie ogladac na rodzine, ale wiedzac ze nie
                  pozyjesz dlugo obarczasz ich odpowiedzialnoscia za swoja
                  lekkomyslnosc.
              • zdanka1 Re: Dosc wczesnie umarla 16.07.09, 14:13
                >Tak jak na
                >zachodzie, tak i w Polsce rak to wyrok.

                Nienawidze ludzi, którzy wypisują takie rzeczy kompletnie nie biorąc
                odpowiedzialnosci za swoje słowa! W ogóle miałeś kogoś z rakiem w
                rodzinie? Ludzie walcza z ta chorobą i nawrotami po 20 lat !
                Myslenie w kontekscie rak to wyrok zabija w chorym 50% energii do
                zycia - czy ty w ogóle zdajesz sobie sprawe, jak wazna jest psychika
                i wola walki w tej chorobie? Sądz,e ze nie masz o tym zielonego
                pojęcia.
                • chuleton Re: Dosc wczesnie umarla 16.07.09, 14:46
                  zdanka1 napisała:

                  > Nienawidze ludzi, którzy wypisują takie rzeczy kompletnie nie
                  biorąc
                  > odpowiedzialnosci za swoje słowa! W ogóle miałeś kogoś z rakiem w
                  > rodzinie? Ludzie walcza z ta chorobą i nawrotami po 20 lat !

                  Jak ktos wczesniej tu sobie zazyczyl przytoczylem statystyke:
                  wyleczalność raka w USA wynosi średnio 63%, w krajach Europy
                  Zachodniej 45%, w Polsce sięga zaledwie 30%.

                  Znaczy to ze ktos moze przezyc i 20 lat tak jak piszesz, moze zostac
                  wyleczony, a moze nie zostac wyleczony i umrzec w ciagu 3 dni.
                  Przykro mi bardzo ale w Polsce ze wzgledu na slaba wykrywalnosc
                  szanse na wyleczenie ma co trzeci chory. I mozesz mnie nienawidzic,
                  taka statystyka. Mialem chorych w rodzinie, mialem chorych wsrod
                  znajomych i wiem wiecej niz Ci sie zdaje.
                  • zdanka1 Re: Dosc wczesnie umarla 16.07.09, 20:17
                    >Przykro mi bardzo ale w Polsce ze wzgledu na slaba wykrywalnosc
                    > szanse na wyleczenie ma co trzeci chory

                    Słaba wykrywalnosc to pochodna braku badań profilaktycznych, a nie
                    jakiegoś mega szczególnego typu raka, który rozbił się akurat nad
                    Polską . Statystyka nei ma nic wspolnego z hasłem : o, masz traka,
                    o, to na pewno umrzesz, które zaserowałeś w tle hasła - rak to wyrok
                    (smierci)
                    • chuleton Re: Dosc wczesnie umarla 16.07.09, 20:31
                      zdanka1 napisała:
                      > Słaba wykrywalnosc to pochodna braku badań profilaktycznych, a nie
                      > jakiegoś mega szczególnego typu raka, który rozbił się akurat nad
                      > Polską .

                      To wlasnie napisalem - slaba wykrywalnosc, duza smiertelnosc.

                      > Polską . Statystyka nei ma nic wspolnego z hasłem : o, masz traka,
                      > o, to na pewno umrzesz, które zaserowałeś w tle hasła.

                      Akurat w Polsce wylecza sie tylko co trzecia osobe. Wiec jak
                      najbardziej w Polsce statystyka potwierdza to haslo. I niema sie co
                      upierac ze haslo brzydkie, takie sa fakty.
            • jimmyjazz Re: Dosc wczesnie umarla 16.07.09, 13:27
              black_tangens napisała:

              > [b]To ja jestem w takim razie marginesem spolecznym:-(

              Chyba czegoś nie zrozumiałaś, ale to nie istotne. Ta kobieta dobrze
              wiedziała że raczej nie przeżyje. Zwykły egozim, dziecinada i
              głupota (bo ja chce mieć dzidzi bueee). Tak nie postepuje
              odpowiedzialny człowiek.

              > Wiekszosc przypadkow raka jest w cywilizowanej Europie
              > Zachodniej wyleczalna
              > To tylko w zasciankowej Polsce uwaza sie, ze rak to wyrok.

              W większości przypadków w cywilizowanym świecie człowiek nie skazuje
              świadomie swoich dzieci na osierocenie.

              Rak w zachodniej europie jest jedynie wczesniej wykrywany i przez to
              częściej wyleczalny. Cudownych leków nie ma.

              Zwłaszcza jak pani idiotka sama stwierdziła - leki jakie przyjmowała
              w związku z ciążą przyspieszyły rozwój raka. Faktycznie głęboko
              wieżąca w cuda kobieta.

              > Poza tym nie wiem
              > jakbys zareagowal na wiadomosc, ze masz np. raka? Polozylbys sie
              > od razu do grobu? Czy probowalbys walczyc i wierzylbys w medycyne?

              Na pewno zrobił bym jeszcze kolejne dzieci żeby więcej osób
              osierocić. Kobieta praktycznie nie miała szans na dożycie
              pełnoletności swoich dzieci. 64+18=82 lata! średnia we francji 83.
              A gdzie czas na jakieś studia?
              Niech się rodzina i socjal martwi?
              Ja chcę mieć dzidzi!

              A po co im ojciec? In vitro od anonimowego dawcy. Brawo.
          • nessie-jp Re: Dosc wczesnie umarla 16.07.09, 18:28
            > To sensem posiadania dzieci jest pozostawienie ich do wychowania
            > innym.

            Sensem posiadania dzieci jest POSIADANIE DZIECI. Jak można w ogóle rozpatrywać
            to w innych kategoriach? Pragnienie posiadania potomstwa to najbardziej
            podstawowy instynkt każdej formy życia.

            Dzieci się nie ma po to, żeby cię utrzymywały na starość, ani po to, żebyś ty je
            utrzymywał na starość. Dzieci ma się po to, żeby coś po tobie na świecie zostało.

            Zebyś nie umarł tak całkiem i bezpowrotnie.
            • demodee Re: Dosc wczesnie umarla 17.07.09, 11:39
              Owszem, pragnienie posiadania potomstwa to najbardziej podstawowy
              instynkt każdej formy życia i dlatego każda bakteria, jabłoń czy
              tygrys robią wszystko, by przed śmiercią wydać jak najwięcej
              potomstwa.

              Ale ludzie to nie bakterie ani tygrysy. Ludzie nie powinni kierować
              się w życiu instynktem. Powinni jednak włączać rozum (wolną wolę).

              A c do tego umrzeć całkiem i bezpowrotnie to świdapomość tego jest
              ważna tylko póki się żyje. Nieboszczyk swiadomości nie ma.
        • przeciwcialo Re: Dosc wczesnie umarla 16.07.09, 16:55
          Pewnie dozyłaby osiemdziesiątki albo i dłużej gdyby nie przeszła
          kuracji hormonalnej.
          szkoda dzieciaków.
      • beatrix13 stara egoistka 16.07.09, 22:21
        zachciało się staruszce macierzyństwa,a zafundowała smutne
        dzieciństwo sierotom
    • aniadm Zmarła najstarsza matka świata. Osierociła bliź.. 16.07.09, 11:30
      Cádiz znany jest po polsku jako Kadyks.
      • maminka-2 Re: Zmarła najstarsza matka świata. Osierociła bl 16.07.09, 11:41
        to, że umarła nie ma nic wspólnego z wiekiem, w którym urodziła dzieci. istotą jest to, że zaszła w ciążę będąc chora na raka. nie róbcie głupiej sensacji!
        matki dwudziestoletnie też umierają.
        • zdanka1 Re: Zmarła najstarsza matka świata. Osierociła bl 16.07.09, 14:17
          Zdaje się, ze to samo zrobiła Agata Mróz i jakimś cudem chciano ja w
          Polsce wynosić na ołtarze....
          • blanzeflor Re: Zmarła najstarsza matka świata. Osierociła bl 16.07.09, 14:35
            zdanka1 napisała:

            > Zdaje się, ze to samo zrobiła Agata Mróz i jakimś cudem chciano ja
            w
            > Polsce wynosić na ołtarze....

            z tą drobną różnicą, że tamta ciąża była naturalna, poza tym
            dzieciątko ma ojca

            zresztą histeria wokół sprawy A. Mróz mnie też niesmaczyła, ale przy
            tych wszystkich 60-70 letnich matkach z probówki to już ręce i
            wszystko inne opada
            brak wyobraźni i głupota połączona ze skrajnym egoizmem, koszmar,
            nie rozumiem, jak można tego bronić
            • rikol Re: Zmarła najstarsza matka świata. Osierociła bl 16.07.09, 14:53
              A co z 80-letnimi ojcami? Nic ci nie opada?
              • blanzeflor Re: Zmarła najstarsza matka świata. Osierociła bl 16.07.09, 16:01
                rikol napisała:

                > A co z 80-letnimi ojcami? Nic ci nie opada?

                jeśli płodzą naturalnie, to mi nie opada, niezależnie od ich wieku,
                poza tym zwykle mamusia bywa wtedy młodsza i jeszcze z dzieckiem
                trochę pobędzie (o ile oczywiście nie cegla na głowę... itp. itd.)

                ot, po prostu natura, jedni mogą, inni nie
                i już
              • pare.slow Re: Zmarła najstarsza matka świata. Osierociła bl 16.07.09, 18:41
                "A co z 80 letnimi ojcami etc?" Owszem zdarzaja sie i tacy, ale
                matka dziecka jest zawsze mloda, czyli wychowa dziecko po smierci
                ojca dziecka. A samotna kobieta 64 letnia i do tego chora, no to
                wieki egoizm, ostatnia zachcianka. Moze wierzyla, ze ciaza ja
                uzdrowi, zdarzaja sie i takie rzeczy.
          • przeciwcialo Re: Zmarła najstarsza matka świata. Osierociła bl 16.07.09, 16:57
            Agata nie wybrała sie na in vitro.
    • euro67 Tak sie konczy poprawianie natury 16.07.09, 11:55
      Tak sie konczy poprawianie Pana Boga (czy jak kto woli natury) ktory
      sprawy rozdrodcze ustawim madrze.
      • black_tangens Kobiety dwudziestoletnie tez umieraja:-( 16.07.09, 12:04
        euro67 napisał:

        > Tak sie konczy poprawianie Pana Boga (czy jak kto woli natury) ktory
        > sprawy rozdrodcze ustawim madrze.

        Kobiety dwudziestoletnie tez umieraja:-( Rak, wypadek samochodowy i inne
        nieszczescie moze cie dopasac w kazdym wielu.
        • jimmyjazz ale 64 letnie jednak dużo częściej 16.07.09, 13:41
          lack_tangens napisała:

          > Kobiety dwudziestoletnie tez umieraja:-( Rak, wypadek samochodowy
          > i inne nieszczescie moze cie dopasac w kazdym wielu.

          I nie potrzebują do tego wypadku bo śmierć w tym wieku jest normalna.
          • zdanka1 Re: ale 64 letnie jednak dużo częściej 16.07.09, 14:19
            Dla 64 letniej kobiety śmierc wcale nie jest normalna, bo
            przecietniw kobieta zyje o 15 lat dłuzej niż 64 lata.
            • gagagibabazyl czyli planowala osierocic 15 latki? debilizm 16.07.09, 14:59
              debilizm z kretynizmem.
              niektorym babom instykt maciezynski odbiera rozum.
              • zdanka1 Re: czyli planowala osierocic 15 latki? debilizm 16.07.09, 20:14
                > niektorym babom instykt maciezynski odbiera rozum.

                A niektórym chłopom rozumu nigdy nie dano, o czym świadczy fakt, że
                nie potrafią nawet bez błedu napisac słowa MACIERZYNSTWO.

            • jimmyjazz Re: ale 64 letnie jednak dużo częściej 16.07.09, 15:56
              zdanka1 napisała:

              > Dla 64 letniej kobiety śmierc wcale nie jest normalna, bo
              > przecietniw kobieta zyje o 15 lat dłuzej niż 64 lata.

              Ale zdajesz sobie sprawę z tego co oznacza "średnia" i jak sie ją
              liczy?
      • konikdrewniany07 Re: Tak sie konczy poprawianie natury 16.07.09, 12:07
        Ale poprawianiem Pana Boga jest też ratowanie niedotlenionych noworodków, z
        których wyrastają niezbyt zdrowi ludzie, którzy zostają potem rodzicami,
        cukrzyków, którzy przekazują chorobę dzieciom, dawniej by po prostu umarli(
        niech się dzieje wola boska ) - teraz żyją i przekazują dzieciom złe geny -
        praktycznie należaloby zakazać posiadania dzieci ludziom, którzy na coś
        chorowali, chorują....
      • alik666 Re: Tak sie konczy poprawianie natury 16.07.09, 12:50
        Zrzuć ubrania, wodę możesz czerpać z rzeki, jeść to co upolujesz, śpij pod
        drzewem w lesie, o lekarstwach też zapomnij, nie pomijając środków
        antykoncepcyjnych. W końcu sam dobrze wiesz jak kończy się poprawianie Pana Boga
        (czy jak kto woli natury).

        Swoją drogą ciekawe czy byś przeżył naturalny poród - taki zaplanowany według
        natury, bez szpitali i współczesnej medycyny - i wczesne lata dzieciństwa.
        Dawniej śmiertelność była duża, przeżywali tylko najsilniejsi - co nie znaczy
        najmądrzejsi...
    • wbrat To ile ona miala lat jak zaszła w ciążę? 16.07.09, 12:04
      Kolejny przykład profesjonalizmu dziennikarzy:

      "Zmarła kobieta, która w wieku 66 lat została najstarszą matką
      świata."

      "64-letnia Maria Carmen del Bousada dwa lata temu poddała się
      zabiegowi in vitro."
    • kotryna Re: Zmarła najstarsza matka świata. Osierociła bl 16.07.09, 12:04
      konikdrewniany07 napisała:

      > każda matka może umrzeć....

      Tak, ale ta dobiegająca siedemdziesiątki ma na to o wiele większe
      szanse niż trzydziestolatka...
      • pjanu Re: Zmarła najstarsza matka świata. Osierociła bl 16.07.09, 23:37
        kotryna napisała:

        > konikdrewniany07 napisała:
        >
        > > każda matka może umrzeć....
        >
        > Tak, ale ta dobiegająca siedemdziesiątki ma na to o wiele większe
        > szanse niż trzydziestolatka...

        Obawiam się, ze obie mają taką samą szanse, że umrą (100%).
    • anasz Zmarła najstarsza matka świata. Osierociła bliź.. 16.07.09, 12:06
      skoro jajeczko nie było jej, to nie przekazala dzieciom swoich genów, prawda?
      • black_tangens Re: Zmarła najstarsza matka świata. Osierociła bl 16.07.09, 12:09

        anasz napisała:

        > skoro jajeczko nie było jej, to nie przekazala dzieciom swoich genów, prawda?

        Mozna chyba sobie zamrozic jajeczka na przyszlosc:-) Ale masz racje, to nie byly
        jej jajeczka. Instynkt macierzynski moze sie rozwinac takze w stosunku do dzieci
        niespokrewnionych genetycznie.
    • sonqo pozwólcie jej mieć dzieci, trochę późno, ale 16.07.09, 12:09
      ona już nie, za to żyje jej część w dzieciach. Będą Cierpieć, ale będą.
    • and_nowak Ale zaistniała - pobiła rekord. Parcie na szkło 16.07.09, 12:18
      Umarła, szkoda kobiety.

      To, że w wieku 66 lat postanowiła mieć dzieci można tłumaczyć na dwa
      niewykluczające się sposoby:
      a) fanaberia, spóźniony instynkt - przy jednoczesnym bimbaniu na konsekwencje
      (hint: dzieci ADOPTOWANE nie ryzykowały by zdrowiem).
      b) coraz powszechniejsza chęć zaistnienia. Kolejna odsłona medialnego
      jarmarcznego show.
    • kretek_bladzi Zmarła najstarsza matka świata. Osierociła bliź.. 16.07.09, 13:09
      Śmierć tej kobiety nie poszła na marne.
      Może w końcu ludzie oprzytomnieja i zrozumieją, że posiadanie
      potomstwa to odpowiedzialność i konsekwencja na co najmniej
      kilkanaście, jak nie więcej lat a nie widzimisię czy kaprys.
      Pominę sprawy czysto fizyczne jak choroby i zniedołęznienie, które w
      wychowywaniu nie pomagają, ale dzieci wychowywane przez "dojrzałych"
      rodziców czy dziadków to bardzo często dzieci a potem dorośli z
      problemami.
      • ladne_sny Re: Zmarła najstarsza matka świata. Osierociła bl 16.07.09, 13:24
        natura tak wymyslila czlowieka, ze dala mu dziecinstwo, mlodosc,
        wiek dojrzaly i w koncu starosc. wymyslila tez, ze kobiety w
        zdecydowanej wiekszosci sa plodne do mniej wiecej czterdziestego
        piatego roku zycia, potem przechodza menopauze, opiekuja sie
        dorastajacymi dziecmi i w koncu wnukami. nie sadzicie, ze tak jest z
        jakiegos powodu? powodem tym jest starzenie sie ciala, mutacje
        genetyczne, choroby, zniedoleznienie. taki jest cykl zyciowy
        czlowieka i walka z tym za pomoca nowinek cywilizacyjnych nie
        przynosi nikomu pozytku. szkoda tych maluchow.
        • upper_silesia Re: Zmarła najstarsza matka świata. Osierociła bl 16.07.09, 14:05
          To co piszesz powinno być puentą artykułu.
        • marguyu Re: Zmarła najstarsza matka świata. Osierociła bl 16.07.09, 14:36
          ladne sny doskonale wyrazila to co chcialam napisac.
          Matka natura wie co robi dzielac nasze zycie na etapy.
          Dotyczy to szczegolnie zdolnosci do rozmnazania sie.
          Jesli kobieta przeszla menopause rodzenie dzieci jest
          nieodpowiedzialna glupota.
      • lilithh Re: Zmarła najstarsza matka świata. Osierociła bl 16.07.09, 13:56
        kretek_bladzi napisał:

        > dzieci wychowywane przez "dojrzałych"
        > rodziców czy dziadków to bardzo często dzieci a potem dorośli z
        > problemami.

        Ooo, ciekawa teoria!
        Czy wyrażenie "bardzo często" to znaczy "częściej/ znacząco częściej" niż w przypadku rodziców młodych, czy zaszalejmy: młodocianych?

        Możesz proszę podeprzeć to twierdzenie linkiem do jakiś WIARYGODNYCH opracowań tematu? Może być nawet w cudzoziemskim języku.
        • rikol Re: Zmarła najstarsza matka świata. Osierociła bl 16.07.09, 14:56
          Starsze matki maja inteligentniejsze dzieci. Lepiej tez sobie radza z
          wychowaniem dzieci niz mlodsze kobiety.
          • and_nowak Rikol - znowu wymyślasz? 16.07.09, 15:15
            Może poprzez swoją tezę jakimiś danymi?

            Bo bo każda książka od medycyny powie, że wraz z wiekiem zaczyna rosnąć szansa
            na powikłania i tym samym upośledzenia dzieci.

            Co do radzenia z wychowaniem - pewnie tak ci się wydaje "bo starsze są bardziej
            doświadczone i mądrzejsze". ...tylko znowu - czy masz na to DOWODY?
          • blanzeflor Re: Zmarła najstarsza matka świata. Osierociła bl 16.07.09, 16:06
            toteż nikt nie zabrania 40-stkom rodzić dzieci, choć kondycyjnie
            mogą za maluchem nie nadążać, kwestia wyboru i konsekwencji

            ale matki-staruszki to już na pewno sobie nie będą radzić lepiej,
            zastanów się co piszesz
    • norman67 A jak facet ma 66 to wszystko w porządku i jeszcze 16.07.09, 14:13
      się chwali, że może...
      • black_tangens Bo to zla kobieta byla-przeczytajcie to forum: 16.07.09, 16:58
        norman67 napisał:

        > się chwali, że może...

        No wlasnie... A jak kobieta sie zdecyduje w poznym wieku, to "to zla kobieta
        jest" :-) Ja znam ludzi, dla ktorych nawet 30-latka jest za stara aby zabrac sie
        za produkcje drugiego dziecka. M.in. na jednym z forow gazeta.pl znalazlam taki
        wpis:

        forum.gazeta.pl/forum/w,566,97656588,97909328,Re_czaje_sie_na_drugie_dziecko.html
    • peosyn Dzieci nieważne.. 16.07.09, 14:13
      chciała pobawić się z dziećmi na starość..
    • alex-alexander Zmarła najstarsza matka świata. Osierociła bliź... 16.07.09, 14:40
      66 lat to jeszcze nie jest podeszly wiek
      • tsuranni powiedz to nieboszczce 16.07.09, 17:23
        a nawet jeśli przyjmiemy, że nie jest podeszły, to na pewno nie jest też rozrodczy
      • echtom Re: Zmarła najstarsza matka świata. Osierociła bl 16.07.09, 17:24
        Całkiem dobry na matkę 30-latka ;) Btw. wiek podeszły liczy się od 60 lat.
        • jarkoni Re: Zmarła najstarsza matka świata. Osierociła bl 16.07.09, 18:50
          echtom napisała:

          > Całkiem dobry na matkę 30-latka ;) Btw. wiek podeszły liczy się od 60 lat.

          Ile masz lat echtom? 15? 20? 25?
          Nie "btw" trzeba było napisać, ale "według mnie"..
          A według mnie wiek podeszły zaczyna się od np 80 lat.
          Powymieniamy poglądy?
          • jarkoni Re: Zmarła najstarsza matka świata. Osierociła bl 16.07.09, 18:59
            Napisałem echtom w Twojej wizytówce, w księdze gości..
          • echtom Re: Zmarła najstarsza matka świata. Osierociła bl 16.07.09, 22:10
            Przeczytałam wiadomość, ale odpowiem tutaj. A przedział wiekowy podałam wg klasyfikacji WHO, nie własnych poglądów.

            www.sonata.clan.pl/sonata/sonata18.htm
            Znalazłam też inną klasyfikację, wg której wiek podeszły zaczyna się od 65 lat, ale link mi uciekł.

            W sumie w tym stwierdzeniu nie ma nic obraźliwego i nie ma przed czym tak się bronić. Ja np. czuje się i wyglądam całkiem młodo jak na swoje 45 lat, ale metrykalnie jestem w wieku średnim i nie zamierzam udawać dziewczyny ;) Teoretycznie mogłabym jeszcze urodzić dziecko, ale uważam, że to byłby bardzo kiepski pomysł - zdecydowanie wolałabym w ciągu 10 lat zostać babcią.
    • lilu21 Zmarła najstarsza matka świata. Osierociła bliź... 16.07.09, 15:06
      Uważam, że powinny być pewne granice...
    • pana.cea Estrogeny to jedne z najbardziej 16.07.09, 15:33
      rakotworczych substancji. Podobnie rzecz sie ma z innymi
      prorozrodczymi hormonami. Natura wie co robi "wylaczajac" je w
      okresie menopauzy. Lekarze ktorzy podali tej glupiej kobiecie te
      hormony to zbrodniarze, bo oni dobrze wiedza jakie zabojcze jest ich
      dzialanie. Powinni stanac przed trybunalem i byc skazani na wiele
      lat wiezienia za umyslne zabojstwo.
    • anna-888 Zmarła najstarsza matka świata. Osierociła bliź.. 16.07.09, 15:42

      To b.smutne i egoistyczne aby w tym wieku zostac matka!!
    • a2030401 Cadiz ma polską nazwę i jest to Kadyks i tak powin 16.07.09, 16:00
      no być w artykule.
      • jarkoni Re: Podeszły wiek? 16.07.09, 16:17
        Czy tu piszą sami małoletni?
        Dlaczego nikt nie zwrócił uwagi na to, że autor artykułu nazwał 66-letnią
        kobietę "kobietą w podeszłym wieku".
        W XIV czy XV wieku ledwo dożywano 40-stki.
        Dziś 66-latkowie potrafią bić na głowę młodszych, z artystów choćby Ula Dudziak
        albo Jan Englert..
        Chociaż z drugiej strony dla 15-latka ktoś kto ma 35 lat to już starzec, no jasne..
        • pana.cea dla reprodukcji to bardzo podeszły wiek 16.07.09, 16:50
        • przeciwcialo Re: Podeszły wiek? 16.07.09, 17:02
          Jesli chodzi o rozrodczośc to podeszły wiek.
        • sniegbielszy Wspaniala kobieta! 16.07.09, 17:05
          Tak! - brak obycia i oglady u ludzi powoduje, ze pisza pozniej takie bzdury jak
          te wszystkie nienawistne posty powyzej.
          Swiat jest naprawde wielki i nie musicie sie "martwic" dziecmi zmarlej matki w
          Hiszpanii. Nie znacie powodow ani okolicznosci jej decyzji. Dlatego zostawcie ja
          w swietym spokoju! Umrzec moze kazdy i w kazdym wieku. W Polsce kobiety 35-cio
          letnie uwazane sa za stare. O starszej kobiecie w kulturze hiszpanskiej mowi
          sie "donia", czyli dama, w Polsce "baba" - wiec sami widzicie... Nawet nie
          zdajecie sobie sprawy jak ograniczeni jestescie i jak sami ograniczacie swoje i
          swoich bliskich zycie. Usmiechnijcie sie - jutro bedzie lepiej - i ciesz sie
          jeden z drugim zyciem i daj drugiemu zyc!!!
          • zdanka1 Re: Wspaniala kobieta! 16.07.09, 20:21
            Bardzo mądry post :)
          • echtom Re: Wspaniala kobieta! 16.07.09, 22:20
            > pisza pozniej takie bzdury jak
            > te wszystkie nienawistne posty powyzej.

            Czemu bzdury i czemu zaraz nienawistne? Po prostu natura dała kobiecie jakiś przedział wiekowy na rodzenie dzieci i jaki jest sens przy tym majstrować? Osobiście wybór tej pani niewiele mnie obchodzi (nie ja będę wychowywać jej dzieci ;), ale czemu mam udawać, że rodzenie dziecka po 60-tce to super sprawa? Trochę mi jeszcze do tego wieku brakuje, ale uważam, że już teraz na matkę jestem zdecydowanie za stara. Co nie znaczy, że jestem "stara" w innych aspektach życia.
          • cynamonowa.panna Re: Wspaniala kobieta! 16.07.09, 22:29
            podpisuję się pod Twoim postem. to niełatwa sytuacja, ale nie nam
            oceniać.
            • echtom Re: Wspaniala kobieta! 16.07.09, 23:16
              > to niełatwa sytuacja, ale nie nam
              > oceniać.

              A do czego służy forum?
    • elegancja_francja Ot - glupie babsko 16.07.09, 17:10
      Kto powiedzial, ze to mlodzi sa nieodpowiedzialni
    • vomitorium1 Zmarła najstarsza matka świata. Osierociła bliź... 16.07.09, 18:25
      matka :
      jest tylko jedna
    • vomitorium1 Zmarła najstarsza matka świata. Osierociła bliź... 16.07.09, 20:37
      ciekawe czy była dziewicą
    • 0ffka Zmarła najstarsza matka świata. Osierociła bliź... 16.07.09, 20:45
      Idiotka bez wyobraźni

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka