ktosik777
21.07.09, 13:42
Ciekawi mnie kto opowiedzialby sie za kupcami (i dlaczego) a kto
przeciw (i dlaczego)?
W rozumieniu - czy uwazacie, ze slusznie postepuja broniac dostepu
do KDT.
Od razu moje stanowisko.
Czas mieli do konca roku - komornik mogl wejsc od 18.07. Jak to w
Polsce bywa z wyroku sadu nikt sobie nic nie robi wiec handlowali w
nadziei, ze stanie sie cud jakis...
Kazdy z nich mial sporo czasu na znalezienie alternatywnego miejsca
(lepszego lub gorszego) - rozumiem, ze takie zmiany to jest jakis
klopot i niewygoda no ale sila wyzsza. Lokale i teren byly
dzierzawione a nie wlasnosciowe wiec podpisujac umowy wiedzieli, ze
kiedys moga nie zostac przedluzone (lub tez, ze moga zostac
wypowiedziane).
Uwazam wiec, ze nieslusznie kupcy prowokuja takie drastyczne
sytuacje. Bo jak inaczej ich stamtad grzecznie wyprosic?