komarowo
27.07.09, 02:17
Protesty właściwie trwają bez przerw: w Iranie i na całym świecie. Akcje
nieposłuszeństwa przyjmują postać np. zbiorowego włączania wszystkich
odbiorników energii w celu przeciążenia i wyłączenia sieci elektrycznej,
wyłączania świateł w oknach lub świecenia świeczek o określonej godzinie (też
to robiliśmy za czasów naszego jarellacha).
Ludzie codziennie o 22.00 wychodzą na dachy domów i krzyczą Allah Akbar, co
stało się symbolem oporu przeciwko turbanowemu reżymowi.
Na polecenie mega-mułły, Achma zwolnił przedwczoraj wiceprezydenta a dziś
połowę rządu. Dziś wojskowy ober-mułła histerycznie odgraża się Izraelowi. W
Iranie nie działają wciąż SMSy i reżym zakłóca działanie internetu.
Chatami wzywa do uwolnienia więźniów politycznych i referendum, choć dodaje z
przekąsem - kto będzie nadzorował przebieg referendum? Sadystyczna Gwardia
Rjewalucyjna?
Znakomity artykuł w RFERL "atmosfera jest tak napięta a przemoc bojówek
rządowych tak duża, że konfrontacja jest niemal nieunikniona":
www.rferl.org/content/Tehran_Letter_Unprecedented_Events_Unfold_In_Unprecedented_Ways/1785808.html
You are going down, ajatollachy.
Mówiłem wam kacapcziki - niebawem porządku w Moskwie będą pilnować siły
Białorusko-Irańsko-KRLDowskie :-)
www.rferl.org/content/Irans_Ahmadinejad_Dismisses_Cabinet_Ministers/1785785.html