Dodaj do ulubionych

Prezydent po spotkaniu z kobietami: Jestem za p...

28.07.09, 20:27
Obserwuj wątek
    • a.adas Prezydent po spotkaniu z kobietami: Jestem za p... 28.07.09, 20:28

      hmm, to czy Pan Prezydent jest nadal prawicą Rzeczypospolitej czy już lewakiem?
      • awuk Re: Prezydent po spotkaniu z kobietami: Jestem za 28.07.09, 20:43
        a.adas napisał:

        > hmm, to czy Pan Prezydent jest nadal prawicą Rzeczypospolitej czy
        już lewakiem ?


        Jak trzeba to jest prawica ale jak trzeba się komus przypodobać by
        zyskac potencjalnych wyborców to może być i lewica. Co mu tam.
        • a.k.traper Niech zgłosi swoją inicjatywę ustawodawczą 28.07.09, 21:17
          a w niej ordynacje wiekszosciową i okregi jednomandatowe i wtedy
          parytet wsród kandydatów moze być, ciekawe skąd wezma tyle chętnych?
          no bo Beger, Sobecka i podobne "gwiazdy" to wiadomo.a jakby Rydzyk
          chciał kandydowac to w jakiej grupie?
          • bunio34 czemu kobiety nie głosują na kobiety? 28.07.09, 21:21
            czy ktoś mi potrafi wytłumaczyć czemu kobiety nie głosują na kobiety, skoro pod żądami meżczyzn im tak źle?
            startowała niedawno w wyborach jakaś partia kobiet i o ile pamiętam to miała poparcie w granicach błędu statystycznego.
            • a.k.traper bo kobiety chca ucisku w uścisku 28.07.09, 21:27
              a tego kobiety im nie zagwarantują. Moja zona gdy zazartowałem ze
              oddam głos na Pis albo Partie Kobiet od razu oznajmiła bym sie u
              nich na stołówke zapisał i na reszte też:)))
              • mlasskacz Będzie 10 x więcej Kęp, Wróbel, Hojarskich, Begero 28.07.09, 22:29
                wych...
                • a.k.traper Czy to zmieni sytuację gospodarczą Polski? 28.07.09, 22:52
                  Czy te kobiety maja jakis program i determinację by zmienic to i owo?
                  Partia Kobiet z tego co pamietam miała zbiór poboznych życzeń że
                  trzeba, ze należy, ze powinno się itp. To przeciez program kazdej
                  partii. Sam pomysł juz jest niedemokratyczny, w latach 60 i 70 ub.
                  wieku było wiele pań na róznych stanowiskach, tez miały stawki
                  niższe niz mężczyźni mimo iz na niektórych stanowiskach były
                  wydajniejsze i teraz tez tak jest. Natomiast w polityce chyba
                  posłanka nie ma niższego uposazenia, wiec problem jest czysto
                  ideologiczny i sztuczny. W poprzednich wyborach oddałem głos na
                  jedna z obecnych posłanek gdyz wiedziałem co robi i jakie ma efekty,
                  nie oddam głosu ani na kobiete ani na faceta jesli wiem że są
                  mierni.Jestem za tym by kobiety doceniać za kompetencję ale bez
                  takich szykan jakim byłby parytet, kobiety zasługuja na szacunek bez
                  względu czy chca byc politykami czy nie.
                  • almagus Re: "Moherko" kup główkę kapusty! 29.07.09, 11:05
                    a.k.traper napisał:

                    > Czy te kobiety maja jakis program i determinację by zmienic to i owo?

                    Nie widzisz podobieństwa posła Girz... do ksiedza Redyka?
                    Chyba należy kobietom dać jakieś prawa, aby oni płacili alimenty i aby nie
                    kosztowały ich badania genetyczne.
                    jak zbieżność genetyczna jest u tego posła?


                    Po co wam Pisdęt głupi i tłusty?
                    "Moherko" kup główkę kapusty!

                    Niech idą do nieba po doczesne dobra!
                    Koniec cudów z nimi, pora umierać!

                    W pampersie w AKa.
                    Moherfon pluskwa.
                    Katholische Aktion.
                    Klon, ruski szpion.
                    Na tego z podwórka.
                    Hakowa komórka.
                    Ich walka w AKa.
                    W roli plemnika.
                    Wolski poczęcie.
                    Polski klerowzięcie.
                    W szpitalu krzyż.
                    Nawiedzi jak śpisz.
                    I zaciera ręce.
                    Pogrzebów więcej.
                    Otworzysz oczy.
                    No to naskoczy.
                    Wielce oburzony.
                    O pretensje o dzwony.
                    Klamorzy od rana.
                    Wygania szatana.
                    Zapyta o Boga.
                    Z nim do niego droga.
                    Choć ma brudne buty.
                    Z uczuć wyzuty.
                    Robi to dla kasy.
                    Na dobra jest łasy.
                    Ma pięć tysięcy.
                    Pielęgniarki w nędzy.
                    On przed Polaków prawem.
                    Coś zawłaszczą niebawem.
                    Jest komisja specjalna.
                    Nacja klerykalna.

                    Ma ryja obłudy, szatańskiej paskudy!
            • kriss.s Re: czemu kobiety nie głosują na kobiety? 28.07.09, 22:06
              nie wiedziałem, że w wyborach może być jakiś błąd statystyczny :))
              co to jest w takim razie statystyka??????
        • mam.problem Re: Prezydent po spotkaniu z kobietami: Jestem za 28.07.09, 21:35
          ja tez, ja tez chce do koryta ;)

          Świnka Halinka
    • peperro Prezydent po spotkaniu z kobietami: Jestem za p... 28.07.09, 20:29
      Typowy bezmyślny socjalista :-(
      • a.k.traper zgodnie z art.32 i 33 Konstytucji RP parytet 28.07.09, 21:49
        byłby naruszeniem prawa. Ponadto art. 96 i 97 o wyborach do Sejmu i
        Senatu, jak tu parytet zastosować? Równiez art.127 o wyborze
        Prezydenta RP, rozumiem ze będzie startował L.Kaczyński i Hanna
        Gronkiewicz-Waltz, albo pani Jakubiak i Donald Tusk czy tez pary
        partyjne?
        Rozumiem tez że w innych dyscyplinach życia tez będzie obowiązywał
        parytet co mnie cieszy gdyz nie może byc par jednopłciowych, musi
        byc parytet w zyciu rodzinnym, w szkołach, szpitalach, na budowie, w
        górnictwie itd.itp.
        Panie prezydencie, do jakich szkół Pan chodził, bo nawet w
        zawodówkach specjalnych prawdziwi pedagodzy starają się nauczyc
        samodzielnego myslenia. Mysle ze jakas Siłaczka starała sie uprawiac
        orke na ugorze.
    • antyk-aczor Kongres Kobiet przekonał prezydenta. "Z pewnośc... 28.07.09, 20:32
      Straszne!
      Na szczęście jeszcze tylko rok z kawałkiem.
      Panie L.Kaczyński, one tego nie chcą!!
    • pamejudd Prezydent-idiota to i podpisuje debilne dokumenty. 28.07.09, 20:33
      P. Sroda teskni za poprzednim ustrojem, to i wyrzyguje kolejne durne idee, zas jej sredniomyslace kolezanki podchwytuja je i nuze - wyskrzekiwac publicznie.
      • br00net To sie sam wpakowałeś w problemy 28.07.09, 20:50
        nawet jeśli to prawda co piszesz, to oznajmianie tego w tak dosłowny sposób na
        publicznym forum jest niestety karalne
        a jeżeli myślisz że jesteś anonimowy, to tylko tak ci się wydaje
        • alfalfa Re: To sie sam wpakowałeś w problemy 28.07.09, 21:53
          Jak go posadzą, wyślę mu paczkę do ancla.
          A.
          • pamejudd Tylko mi tam GW nie pakuj... 29.07.09, 00:30
            ...bo wzbogacanie kary wiezienia o tortury lamie Konwencje Praw Czlowieka.
        • pamejudd Tylko sie bejbiku nie przegrzej... 29.07.09, 00:27
          Z checia pojde do paki za swojego posta.


          Calusy, cukierki ciasteczka - dla ciebie i kozy.
          • nikodem_73 Re: Tylko sie bejbiku nie przegrzej... 29.07.09, 00:32
            Mnie to akurat ciekawi na jakiej podstawie miano by Cię wsadzić.
    • boykotka Jako kobieta nosząca okulary... 28.07.09, 20:34
      Proponuję by 50% z 50% przyszłych kobiet wyborców nosiło okulary :))
      • awuk Re: Jako kobieta nosząca okulary... 28.07.09, 20:45
        boykotka napisała:

        > Proponuję by 50% z 50% przyszłych kobiet wyborców nosiło
        okulary :))


        To dyskryminacja, a własciciele szkieł kontaktowych ?
        • uchachany Poza tym, aby walkę o równouprawnienie wygrać - 28.07.09, 21:33
          50 % tych parytetowo wybieranych kobiet musi być lesbijkami...
          • a.k.traper Kobiety chca byc kochane a nie parytetem 28.07.09, 21:52
            Ten kto mysli inaczej to albo nie zna życia albo ma inna orientację
            • uchachany Prawdziwie postępowe kobiety chcą być lesbijkami! 28.07.09, 22:00
              Choćby nawet musiały w tym celu przezwyciężać obrzydzenie, ale Postęp,
              Nowoczesność i Tolerancja zobowiązują - nawet gdy wymagają ofiar...
              • a.k.traper To ja znam i szanuje te zacofane:))) 28.07.09, 22:23
                • uchachany Moherowy ciemniak! 28.07.09, 23:58
                  :)
                  • a.k.traper a moher to od jakiego wieku? 29.07.09, 00:12
                    bo moje znajome sa całkiem powabne i wola inne kapelutki.
    • better_than_you A co z parytetami dla emerytów, studentów, gejów, 28.07.09, 20:45
      ...niepełnosprawnych, rolników? itd...
    • xarte a dlaczego nie 50% miejsc dla łysych? 28.07.09, 20:48
      Albo niskich, albo chodzących o kulach, albo nie jedzących mięsa. Dlaczego by
      nie wprowadzić parytetu dla leworęcznych?
      Dlaczego ktoś ma dostać miejsce w parlamencie ze względu na jakąś wrodzoną
      cechę? Równie dobrze można by było dać 50% miejsc rasie aryjskiej, albo katolikom.
      Ja osobiście czułbym się upokorzony i nie przyjąłbym mandatu, gdybym dostał go w
      sytuacji, kiedy ktoś inny dostał więcej głosów niż ja, ale został
      parlamentarzystą tylko ze względu na to, że nie jest grubasem, głuchoniemym albo
      rowerzystą.
      • boykotka Re: a dlaczego nie 50% miejsc dla łysych? 28.07.09, 20:52
        Bo łysienie jest cechą związaną z płcią męską :)
        • a.k.traper ja słyszałem że tylko barany nie łysieją:))) 28.07.09, 21:25
          a poza tym uwazam że kobiety sa milsze w dotyku, natomiast z
          praktyki wiem że mały odsetek chce sie zajmować polityką,bardziej sa
          zaangażowame w sprawy życiowe niz w gierki o stołki, sa duzo
          bardziej lojalne ideowo, wystarczy popatrzec na posłanki PiS czy
          związane z RM, bronia idei wbrew zdrowemu rozsądkowi. Ja tam
          wolałbym aby były doceniane płacowo wtedy i zycie rodzinne
          kwitnie.Polityka jest dla ludzi mocnych lub zakłamanych, innego
          przedziału nie ma.
        • biedronka2only Re: a dlaczego nie 50% miejsc dla łysych? 06.08.09, 00:17
          Przez wieki bez wątpienia mężczyźni stopniowo coraz bardziej
          łysieli
          i podczas gdy nasz obecny styl życia rzekomo cywilizowanego społeczeństwa wciąż
          trwa wydaje się prawdopodobne, że to zjawisko będzie postępować. Jest to
          potwierdzone przez antropologów, którzy studiują ewolucją człowieka i cechy ras
          ludzkich. Uważa się często, że około 1/3 białych mężczyzn w wieku 40 lat będzie
          częściowo lub całkiem łysa
      • br00net Dla gejów, długowłosych, niepełnosprawnych 28.07.09, 20:55
        Dla gejów, długowłosych, niepełnosprawnych, upośledzonych umysłowo, dla chorych
        psychicznie, dla tych co mają poniżej 1,60m dla tych co mają powyżej 2m, dla
        mniejszości niemieckiej, francuskiej, chińskiej, wietnamskiej, dla ludzi o
        kolorze skóry czarnym, dla muzułmanów, dla świadków jehowy, dla buddystów,dla
        tych co jeszcze w Polsce nie mieszkają itp. itd.
        A co, każdemu się należy! Dlaczego ma ktoś być dyskryminowany ?
    • fidelxxx Kongres Kobiet przekonał prezydenta. "Z pewnośc... 28.07.09, 20:54
      Jeśli kobiety chcą równe prawa do kandydowania, niech je wypracują wewnątrz
      partii, a nie jak w komunie dekretami - 50 procent traktorzystów musi być
      kobietami!
    • skorpionx Jestem za parytetem wsrod kobiet... 28.07.09, 20:56
      Co najmniej 50% musi byc przyjemnych dla meskiego oka...
      Nie mozna tego powiedziec o pani x ktora jezeli chodzilaby na rekach to nikt
      by tego nie zauwazyl...
      • a.k.traper Pewnie mysleli by ze to urna albo skarbonka :))) 28.07.09, 21:29
        bo tez ma taki otwór.
    • falco2009 Kongres Kobiet przekonał prezydenta. "Z pewnośc... 28.07.09, 20:59
      Nie ważne,co masz w głowie , ważne co masz między nogami czyli feministyczna wersja starego porzekadła "Nie matura,lecz chęć szczera". Popieprzone lewactwo dochodzi do głosu a małpka, która chciałaby pomieszkać w Pałacu jeszcze jeden sezon podpisze wszystko, co mu podsuną w nadziei na kolejny głosy.
    • condem-nation Kongres Kobiet przekonał prezydenta. "Z pewnośc... 28.07.09, 21:15
      Ach ten nasz prezydent znowu taki szarmancki...
    • jwojnar Kongres Kobiet nie musiał przekonywać prezydenta 28.07.09, 21:17
      Pomysł parytetów płciowych jest kretynizmem z definicji, więc jako taki musiał
      automatycznie trafić do przekonania Lecha Kaczyńskiego, który jest przecież...
      prezydentem.
    • wielki_czarownik A trybunał konstytucyjny ustawę uwali 28.07.09, 21:17
      A czemu? Bo nie można nikogo dyskryminować. A parytet to dyskryminacja mężczyzn. Czemu? Przyjmijmy, że wprowadzamy parytet 25% dla kobiet. Co to oznacza? ANo tyle, że kobiety mają 25-100% miejsc a mężczyźni 0-75%. Gdzie tu równość?
    • ja.ja222 Kongres Kobiet przekonał prezydenta. "Z pewnośc... 28.07.09, 21:22
      Się to znaczy, że na liście wtborczej 0,5 głosu mam oddavc na chłopa
      a drugie 0,5 głosu na babe. Paranoja matko ty moja. A czy można
      wprowdzić parytet 50 % kandydatów puszczających baki po fasoli a 50
      % po grochu. Może prezydencik i to podpisze to wtedy oddam na niego
      głos.
      • balajanek Taaaak... 28.07.09, 21:43
        ...jeszcze 50% księży katolickich to powinny być kobiety.Tylko co drugą panią w
        drzwiach przepuszczamy.Siedzenia w tramwajach po prawej dla pań(oglądają witryny
        sklepowe) po lewej panowie (oglądają samochody.Ponieważ w populacji jest więcej
        kobiet niż mężczyzn reszta do eutanazji.Koniecznie 50% górników to górniczki
        powinny być(eh...wspólna łaźnia).I koniecznie jednego z braci Kaczyńskich
        zastąpić siostrą Kaczyńską.
      • drojb Re:Ja.jo, najpierw pomyśl 28.07.09, 23:43
        czy ordynacja wyb. dozwala na glosowanie na 2 osoby? NIe.
        Zatem wybierasz jedną, płci która ci bardziej odpowiada z powodów preferencji.
        Czyli nie glosujesz na kobietę, i w porządku - nie zostanie posłanką.
        Ale nie będzie się mogła żalić, że to jej chłopy uniemożliwiły. I oto chodzi!
        • nikodem_73 Re:Ja.jo, najpierw pomyśl 28.07.09, 23:52
          Ależ będą mogły! :) Z miejsca pojawią się głosy, że jest to wina tego, że
          kobiety nie zostały umieszczone odpowiednio wysoko na listach wyborczych. :)

          Ta ustawa to nie koniec groteski. To jej początek.
    • klassa Połowa Szczypińskich w Sejmie? 28.07.09, 21:32
      a co z innymi branżami? w takim wojsku,górnictwie,hutnictwie itp - też
      parytet? a w pielęgniarstwie , szkolnictwie - też ? a dlaczego takia piłka
      nożna nie jest koedukacyjna ( 5 chłopa,5 kobitek i jeden transwestyta )
    • enedue3 Kongres Kobiet przekonał prezydenta. to ja nie zag 28.07.09, 21:35
      łosuję na Kaczyńskiego :). Czy te postępowe babo-chłopy z koniem
      na łby się zamieniły? Dla mnie, jak są takie dobre, to niech 100%
      ich zasiądzie w parlamencie. Tylko to jest utopia gdyż samie kobiety
      nie będą głosowały na postępowe babsztyle :)
      • spieprzajacy_dziad Re: Kongres Kobiet przekonał prezydenta. to ja ni 28.07.09, 21:40
        ale BZDURA! jak się nie trafi odpowiednia liczba kobiet do parytetu,
        to kogo będą brały? beger albo sobecką???
        ludzie, wyście chyba postradali zmysły. niech sobie parytety ustalają
        wewnątrz partii, a nie zmuszaja mnie do głosowania na kandydydata
        tylko dlatego że ma cycki!!!
    • antyk-aczor Kongres Kobiet przekonał prezydenta. "Z pewnośc... 28.07.09, 21:56
      Straszne!
      Na szczęście jeszcze tylko rok z kawałkiem.
      Panie L.Kaczyński, one tego nie chcą!!
      Same sobie poradzą, bez takiej zakichanej protekcji.
    • last.man.standing Ci, którzy w sądzie głosowali na nie - do kołchozu 28.07.09, 22:04
      • last.man.standing Ci, którzy w sondzie głosowali na nie - do kołchoz 28.07.09, 22:05
        eee, oczywiście w sondzie :)
    • rojberek No to kobitki "dajecie d**y"... 28.07.09, 22:21
      ... takim postępowaniem.
      To tylko pokazuje jak marne z was obywatelki, że bez wymuszenia parytetu same
      niczego nie potraficie osiągnąć. Żenada.
    • pokemontazo Parytet - to jest najwiekszy przejaw dyskryminacji 28.07.09, 22:21
      ze wzgledu na plec czy jakiekolwiek kryterium (wzgledem ktorego go wprowadzano)...

      Chcecie zeby kobiety mialy wiekszy wplyw na polityke? Sa setki sposobow na
      "wyrownywanie" szans(zakladam, ze istnieje jakas konspiracja ktora powoduje ze
      te szanse nie sa rowne...) - stwierdzenie ze 50% kandydatow to maja byc kobiety
      nie jest jednym z nich, to tylko skrajna hipokryzja kryjaca sie pod plaszczykiem
      "rownosci"

      Swoja droga - dlaczego nie wprowadzic parytetu w strongmen'ach? nazwiemy takie
      zawody: "strong(wo)men" - i zeby bylo uczciwie - wyniki kobiet pomnozymy przez
      1.5 - w koncu ma byc "sprawiedliwie".

      Niektorzy niemoga zrozumiec ze 'rownosc' - to nie to samo co 'wszystkim po rowno'...
    • adxluxe123 Kongres Kobiet przekonał prezydenta. "Z pewnośc... 28.07.09, 22:22
      im więcej przywilejów (np. siedzenia w Sejmie) dostaje się za friko, tym mniej
      one warte. I to nieważne, czy przywilej dostają osoby czy całe rzesze..

      Rozdają 50% bez walki, choćby ci, którym rozdają, byli słabsi i nie potrafili
      się przebić? Sejm się kompromituje
    • 7reason Kongres Kobiet przekonał prezydenta. "Z pewnośc... 28.07.09, 22:40
      To jest ostateczny test na powagę polskich polityków. Jeśli oni to
      przegłosują, a prezydent podpisze to oznacza, że żyjemy już w kompletnym ZOO.
      Nie dziwię się specjalnie postawie prezydenta, bo miał on zawsze - szczególnie
      w ekonomii - poglądy lewicowe. Jednak tego rodzaju inżynieria społeczna jaką
      są parytety to już naprawdę dno dna...

      I ciekawy jestem, ile z tych feministycznych dewotek, które domagają się
      parytetów i gardłują za nimi, jest regularnymi członkami partii
      politycznych... Bo o ile mi wiadomo, to kobiet w partiach jest GRUBO poniżej 50%
    • alik666 Też żądam parytetu, dla siebie! 28.07.09, 23:05
      Chamstwo, chamstwo, chamstwo i warcholstwo, warcholstwo, warcholstwo.

      Skoro kobiety, które nie mają szans dostać się do sejmu domagają się pewnego
      miejsca tamże, to ja także się domagam!

      Żądam parytetu dla siebie. Czyli dla osoby, która się nie nadaje na posła,
      nawet nie przyszłoby mi do głowy startować w wyborach. Mam gdzieś taką waszą
      demokrację. Ale domagam się parytetu dla siebie, czyli dla kogoś kto pragnie
      się nachapać.

      Bo w obecnych warunkach panuje za duża konkurencja, która mnie ogranicza. I ja
      żądam kategorycznie aby zaprzestać tej jawnej dyskryminacji! Poza tym
      oczywistą oczywistością jest, że nadaję się bardziej niż niejeden świniak przy
      korycie.

      Ale mnie dyskryminujecie i nie mam wam jak tego udowodnić w tym zaściankowym
      ciemnogrodzie.
    • eeela Re: Prezydent po spotkaniu z kobietami: Jestem za 28.07.09, 23:21
      Ależ o co wam wszystkim w tej krytyce chodzi? Przecież to byłby tylko parytet na
      zamieszczanie na listach wyborczych. Głosować możecie wszyscy na samych
      mężczyzn, jak tylko taka wasza wola. W tej ustawie chodzi jedynie o to, by
      otworzyc dla kobiet miejsca na listach, do których często się ich po prostu nie
      dopuszcza.
      • lajosz3 Re: Prezydent po spotkaniu z kobietami: Jestem za 28.07.09, 23:45
        Z całym szacunkiem, ale chyba nie czytałaś dokładnie tych wypowiedzi.
        Przecież większości wypowiadających się, chodzi o to, że nawet jeśli dotyczy to
        miejsc na listach, to równie dobrze można użyć argumentu, że tak samo jak
        kobiet, nie dopuszcza się:
        użytkowników systemu Linux.
        posiadaczy zielonych długopisów.
        ludzi używających zapałek.
        ludzi z niebieskimi oczami.
        itd. itp.

        Dlaczego kobieta ma mieć zagwarantowane miejsce na liście, tylko dlatego że jest
        kobietą ?
        • eeela Re: Prezydent po spotkaniu z kobietami: Jestem za 29.07.09, 00:48
          Czy o posiadaczach zielonych długopisów mówi się, że ich miejsce jest w kuchni?

          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/10,88722,6839658,Seksmisja___czyli_kobieta_na_prezydenta.html

          Rozumiesz znaczenie terminu 'dyskryminacja'?
          • nikodem_73 Re: Prezydent po spotkaniu z kobietami: Jestem za 29.07.09, 03:01
            No. Niscy i biali są dyskryminowani w NBA. Koniecznie trzeba coś z tym zrobić.
            Może jakiś parytecik?
            • eeela Re: Prezydent po spotkaniu z kobietami: Jestem za 29.07.09, 18:13
              NBA nie ma w regulaminie i w założeniach, że akceptuje wszystkich po równo.

              Wysil się na jakieś lepsze analogie, bo dotychczasowe są kompletnie chybione.

              • nikodem_73 Re: Prezydent po spotkaniu z kobietami: Jestem za 30.07.09, 00:48
                No widzisz? Nawet w regulaminie jest dyskryminacja, bo nie ma parytetów :>
          • al-pid Re: Prezydent po spotkaniu z kobietami: Jestem za 30.07.09, 00:41
            Witaj, eeela, masz moje poparcie dla swoich poglądów. Przeczytaj
            mój wpis 30.07.2009 godz. 0.31. Pozdrawiam! Ergo...
      • nikodem_73 Oj naiwna... 28.07.09, 23:48
        No i dobrze... Mamy parytety... Właśnie jest rok 2011... Biorę sobie do ręki
        listę wyborczą losowej partii... I co widzę?

        1. Jarosław Brat
        2. Lech Brat
        3. Zbyszek Chudy
        4. Edgar Peron
        5. Zyta Beata
        6. Ziuta Znikąd
        7. Wiesława Nieznana
        8. Genowefa Aktoto

        I co? Jest 50% kobiet? Jest. A to, że szanse wybrania Beaty spadły
        (ponieważ przestała być jedyną kobietą na samczym balu)? No cóż... Vox populi... :>

        Parytety niczego nie zmienią. Idę o zakład, że następnym krokiem będzie
        propozycja aby na listach na przemian były umieszczane kobiety i mężczyźni (ze
        względu na obecną ordynację). A jak i to nie pomoże w osiągnięciu właściwego
        współczynnika sfeminizowania, to zrobi się podział na 210 miejsc dla posłów, 210
        dla posłanek i skończy się ta cała szarpanina. Prawda jakie to piękne? I wtedy
        może feministki uznają, że jest sprawiedliwie. No chyba, że wpadną na
        cudny pomysł, że kobiet ma być minimum 50% (przecież jest was więcej!) i wtedy
        przed każdymi wyborami zrobi się spis powszechny i ilość miejsc dla kobiet
        będzie proporcjonalna do ich obecności w społeczeństwie.

        No przecież nie można tak istotnej rzeczy jak wybory pozostawiać w rękach
        przypadkowego społeczeństwa :>
        • eeela Re: Oj naiwna... 29.07.09, 00:46
          > Parytety niczego nie zmienią. Idę o zakład, że następnym krokiem będzie
          > propozycja

          W Szwecji jakoś zmieniły, i nikomu nie zaszkodziły. Jest więcej kobiet w
          parlamencie, są równie kompetentne jak mężczyźni, zdołały przepchnąć
          ustawodawstwo ułatwiające kobietom posiadającym odpowiednie zdolności osiąganie
          miejsc, gdzie mogą je dobrze wykorzystać. Genowefa Aktoto nie zawsze będzie
          Aktoto, jeśli tylko nie będzie się przed nią zamykac możliwości wpisania na
          listę wyborczą. Bo teraz tak się w Polsce dzieje. Zarządy i kolegia partii są
          głównie męskie i dobierają sobie głównie mężczyzn. I o to chodzi, żeby przełamać
          ten schemat.
          • nikodem_73 Re: Oj naiwna... 29.07.09, 02:59
            > W Szwecji jakoś zmieniły, i nikomu nie zaszkodziły.

            No tu akurat jestem odmiennego zdania. Szwecja "zawsze" miała odchyły
            "socjalne", ale to co się dzieje tam ostatnio to już zaczyna zakrawać na
            totalitaryzm (tak, tak, wszystko w słusznej sprawie). Nie jestem ekspertem od
            Szwecji. Mieszkałem w Sztokholmie raptem 3 miesiące (projekt). I to w hotelu.
            Moją wiedzę opieram jedynie na relacjach taksówkarzy, szwedzkich
            współpracowników i własnych obserwacji.

            > Jest więcej kobiet w
            > parlamencie, są równie kompetentne jak mężczyźni, zdołały przepchnąć
            > ustawodawstwo ułatwiające kobietom posiadającym odpowiednie zdolności osiąganie
            > miejsc, gdzie mogą je dobrze wykorzystać.

            Po pierwsze - nie wiesz, czy są równie kompetentne jak mężczyźni, których
            miejsce zajęły. Nie twierdzę, że są mniej/tak samo/bardziej kompetentne. Ja po
            prostu tego nie wiem. Nie jestem wszechwiedzący i nie potrafię zerknąć do
            równoległego świata aby się przekonać.

            Po drugie - a co zrobiły dla wszystkich Szwedów? Wiesz - tak bez
            dzielenia na płcie. W końcu chodzi o równouprawnienie - nieprawdaż?

            > Genowefa Aktoto nie zawsze będzie
            > Aktoto, jeśli tylko nie będzie się przed nią zamykac możliwości wpisania na
            > listę wyborczą. Bo teraz tak się w Polsce dzieje.

            Będzie. Ponieważ z ostatniego miejsca na liście wyborczej nigdy nie wejdzie do
            parlamentu. Ten cały pomysł to taka wieś potiomkinowska - pięknie wygląda, tylko
            jest cholernie nieprawdziwa. Jeśli ilość miejsc jest stała to oznacza, że może
            dojść do sytuacji, gdy bardziej kompetentny mężczyzna nie zostanie na niej
            umieszczony, bo... jest mężczyzną. Jeśli ilość miejsc jest zmienna, to nic nie
            stoi na przeszkodzie aby dopisać dowolną ilość kobiet na jej końcu. Ba!
            Można nawet doprowadzić do sytuacji, gdy 99% kandydatów to będą kobiety, a i tak
            żadna z nich nie wejdzie do parlamentu.

            > Zarządy i kolegia partii są
            > głównie męskie i dobierają sobie głównie mężczyzn. I o to chodzi, żeby przełama
            > ć
            > ten schemat.

            Mhm. I siedzą w nich Żydzi, którzy gojów nie chcą dopuścić do stanowisk.

            A teraz odpowiedz sobie - ilu znasz pracoholików? A ilu kobietom możesz
            przypisać to słowo?

            Po prostu, statystycznie, mężczyźni "są bardziej". Nie, nie "lepsi". Po prostu
            "bardziej". I to zarówno w pozytywnych, jak i negatywnych aktywnościach.

            Zauważ, że oprócz polityki, kobietom brakuje reprezentacji także w więzieniach!
            Znakomita większość seryjnych morderców to mężczyźni. Płatni mordercy?
            Mężczyźni. Handlarze narkotykami? Znowu mężczyźni. Tak samo psychopaci,
            socjopaci, samobójcy, i wiele innych. Czy oznacza to, że tam panuje patriarchat,
            a kobiety nie mogą zostać seryjnymi mordercami, czy dilerami chociaż chcą? A
            może jednak przyczyna leży gdzie indziej? Np. w tym, że mężczyzna łatwiej
            podejmie ryzyko?

            Kiedyś czytałem takie badanie, z którego wynikało, że co prawda mężczyźni zwykle
            mają wyższą średnią ze studiów niż kobiety, lecz to te drugie częściej studia
            kończą.

            Wbrew temu co chcą (przynajmniej niektóre) feministki - nie jesteśmy tacy sami.
            To nie oznacza, że kobiety są gorsze! Jakiś palant eony temu był stwierdził "to
            zajęcie niegodne mężczyzny", a owe feministki nieświadomie (?) temu przyklaskują
            stwierdzając (pośrednio) "skoro to niegodne mężczyzny to my też nie chcemy tego
            robić". I teraz trwa tragikomiczna przepychanka, gdy to mężczyźni
            wymyślili jakież to zajęcia są "godne", a kobiety się do tego dostosowały. No bo
            niby dlaczego np. wychowywanie dzieci to "gorsze" zajęcie? Albo gotowanie?
            Kobieta gotująca w domu dla najbliższych to "kura domowa", a gotująca w knajpie
            dla obcych to "realizująca się zawodowo"? "Bryzol cielęcy raz" powtarzane przez
            8h dziennie to coś lepszego niż sprawienie przyjemności najbliższym?

            PS. Sam w domu gotuję i prasuję (sprząta partnerka, pierze pralka, zmywa
            zmywarka, nastawia ten kto akurat dopcha do pełna, remonty robi wynajęta ekipa,
            żarówki wymienia ten komu strzeliła). Penis mi od tego nie odpadł.
            • maaac Re: Oj naiwna... 29.07.09, 06:36
              Nikodem - wszystko co piszesz to racja poza jedną sprawą.

              Poza 1 pozostałe miejsca na liście mają dokładnie taką samą szansę
              na wejście do wybieranego ciała. Nawet ostatnia pozycja jest lepsza
              niż któraś w środku. Przejżyj sobie wyniki wyborów - lusie spokojnie
              wchodzą z różnych miejsc - kolejność naprawdę NIE ma znaczenia.

              Pojawia się tylko w wypadkach - gdy dostaną tyle samo głosów albo
              gdy ktoś skreśli w obrębie listy krzyżki przy 2 osobach (to też głos
              ważny a przynajmniej kiedyś był, zaliczało się tego wyżej).

              Ludzie głosują albo na pierwszą/ego, albo na tą/ego kogo znają
              gdziekolwiek ona/on na tej liście by nie była/był.

              Czasem na ostatniego - "na złość" albo "bo on taki biedny".


              No i chciałbym rozszerzyć taką myśl. To że tak mało jest kobiet na
              listach wyborczych to nie wina mężczyzn tylko kobiet. Listy wyborcze
              nie układa mafia. Są albo demokratycznie wybierane przez rózne
              szczeble partii albo zarządy tych partii je wyznaczają. Jednak i
              zarządy są wybierane demokratycznie (nooo w większości partii).
              Wygląd list więc jest prostą pochodną ilości kobiet w partiach i ich
              decyzji. Trudno żeby w partii, w której jest tylko 5 kobiet
              zajmowały akurat wszystkie dostępne miejsca na listach. Chcą panie
              mieć swój parytet, niech zaczną się do partii zapisywać, działać w
              nich to i zaczną znacz aco wpływać na listy kandydatów. Bo to
              wygląda jakby swoją nieudolność próbowały rozwiązywać prawem zamiast
              własnymi rękami (to akurat nagminne w Polsce, Kościół też chce
              prawem zbawiać bo nie potrafi słowem, a socjaliści "wyrównywać
              szanse").
              • nikodem_73 Re: Oj naiwna... 29.07.09, 14:51
                No to się kobiety wstawi w środek. To nawet lepiej, bo będzie można powiedzieć,
                że daje się im lepsze miejsca niż facetom, bo ostatni na liście jest facet. :)

                A na panią Aktoto nikt (lub prawie nikt) nie zagłosuje właśnie dlatego, że jej
                nie zna, a ona jest tam gdzieś wciśnięta w tłum innych kobiet. To wszystko jest
                o tyle zabawne, że jeśli na liście byłaby jedna kobieta, to jest szansa, że
                zgarnie ona więcej głosów - więcej od tych wyborców, którzy chcą zagłosować na
                kobietę (nawet jak jej nie znają). Po prostu ma jakiś wyróżnik. W tłumie? Jest
                tylko pozycją na liście.

                A co do partii to pełna zgoda. Tak mi się przypomniało - jakiś czas temu zarząd
                jakiegoś klubu sportowego w Norwegii miał zgrzyt. Ponieważ tam obowiązują
                parytety więc musieli mieć w składzie kobietę. Problemem było to, że nie było
                chętnych.
            • takanohana Re: Oj naiwna... 29.07.09, 08:41
              Wiesz, Nikodem, ty masz rację, ale baby nie przekonasz...
              Liga broni, Liga radzi, Liga nigdy cię nie zdradzi.
            • zdanka1 Re: Oj naiwna... 29.07.09, 10:58
              Kobieta gotująca w domu dla najbliższych to "kura domowa",
              >"Bryzol cielęcy raz" powtarzane przez
              >8h dziennie to coś lepszego niż sprawienie przyjemności
              najbliższym?


              Wytlumaczę ci to bardzo prosto, bo myslałam, ze takiej rzeczy to
              głupia baba madremu męzczyznie tłumaczyc nei musi. Bryzol cielęcy
              powtarzany pzrez 8 godzin dziennie to dwie podstawowe rzeczy :
              wypłata na koniec miesiaca i zapłacony ZUS.
              Bryzol cielęcy w ramach przyjkem,nosci dla rodziny to pozostawanie
              na utrzymaniu partnera i brak ZUS-u, co po 10 latach moze skończyć
              sie tragicznie. Rozwodem bez grosza przy duszy i zadncyh
              wypracowanych lat emerytury. Jak nei waidomo o co chodzi, to zawsze
              chodzi o to samo - o pieniądze, nie o gorszosc i lepszosc
              publicznego i prywatnego bryzola. Z wychowywania dzieci i gotowania
              obiadó, zadna kobieta sie nie utrzyma, z gotowania jako kucharka lub
              wychowaywania dzieci w przedszkolu - juz do pierwszego jakos
              starczy.
              • nikodem_73 Re: Oj naiwna... 29.07.09, 14:41
                Nie musisz tłumaczyć, bo ten argument to akurat znam od pfff... zawsze?

                Tam już nie chciałem tego wątku rozwijać, bo i tak się rozpisałem. Byłem
                jednakże pewien, że ktoś go podejmie (i jak widzę, nie myliłem się).

                Owa "niezależność" to nic innego jak niepewność partnera. Że oto "odejdzie,
                rzuci, a ja biedna zostanę bez niczego". Czyli wychodzi na to, że ludzie, którzy
                są pewni swojego partnera są "gorsi" od tych, którzy sądzą, że partner może ich
                zostawić. To tak samo jakby twierdzić, że ludzie wychodzący bez dodatkowych
                zabezpieczeń z domu są gorsi od tych, którzy wychodzą w kasku i pełnym
                kombinezonie ABC. Że przykład nieadekwatny? Pewnie. W końcu prawdopodobieństwo
                rozwodu jest większe niż atak chemiczny. Tyle, że mechanizm oceny jest taki sam.

                Z tym "bez grosza przy duszy" to też nie przesadzaj - w końcu wspólnota majątkowa do czegoś zobowiązuje - no nie? Spieniężając połowę majątku można
                wygrać tyle czasu aby móc przeszkolić się i podjąć pracę zawodową. Dodatkowo sąd
                może zasądzić alimenty nie tylko na dzieci (to standard), ale także na małżonka
                - jeśli rozwód był z winy męża i "znacząco wpłynie na pogorszenie się warunków
                bytowych". A ponieważ żona nie pracowała i nie pracuje zawodowo to rozwód
                pogorszy jej warunki bytowe. No a wina męża jest w tym wypadku chyba
                niekwestionowalna. W końcu mówimy, że to on porzuca bez grosza przy duszy.

                A ZUS? Nie rozśmieszaj mnie - ta instytucja splajtuje zanim dzisiejsi
                30tolatkowie będą mogli z niej skorzystać. Tzn. formalnie nie splajtuje. Po
                prostu będzie wypłacać takie emerytury, że człowiek sam z radością podetnie
                sobie żyły.
            • eeela Re: Oj naiwna... 29.07.09, 18:51
              > Po drugie - a co zrobiły dla wszystkich Szwedów? Wiesz - tak bez
              > dzielenia na płcie. W końcu chodzi o równouprawnienie - nieprawdaż?

              Jestem przekonana, że prace legislacyjne kobiet w parlamencie nie ograniczają
              się do walki o prawa kobiet.

              > Mhm. I siedzą w nich Żydzi, którzy gojów nie chcą dopuścić do stanowisk.

              Bardzo nieładny argument (czy to w ogóle jest argument?) Tak się składa, że
              byłam świadkiem takich sytuacji, w których do zarządu (firmy, organizacji,
              akurat nie partii, ale nie widzę, dlaczego tam miałoby być lepiej) przyjmowano
              mężczyznę zamiast LEPIEJ WYKWALIFIKOWANEJ kobiety. Więc nie pieprz, że problem
              nie istnieje, i że go sobie wymyślam jak niemalże ojciec Rydzyk.

              > Wbrew temu co chcą (przynajmniej niektóre) feministki - nie jesteśmy tacy sami.
              > To nie oznacza, że kobiety są gorsze!

              Mnie nie musisz o tym przekonywać, więc nie ma potrzeby tak elaborowac na ten
              temat. Pomimo - a może właśnie za sprawą - tych różnic, kobiety potrafią
              wykonywać rózne 'męskie' zadania jeśli nie lepiej, to inaczej.

              Myślę, że mnie do konca nie rozumiesz. Ja nie jestem zwolenniczką parytetów jako
              takich, a wręcz przeciwnie, nie zgadzam się z ogólną ideą. Ale są sytuacje
              patowe, zamknięte koła, z których nie widać wyjścia, i takim sytuacjom trzeba
              dac kopa. Choćby to był parytet na listach wyborczych. To jest jedyny, na jaki
              się godzę w tym momencie. Nie zamierzam za niego ginąć na polu walki, ale
              powszechna krytyka pod tytułem 'aha, a Żydzi ich nie dopuszczają' i 'właściciele
              zielonych długopisów też są dyskryminowani' jakoś mnie nie przekonuje do zmiany
              mojego zdania, że w tej akurat sytuacji parytety nie sa może dobrym wyjściem,
              ale wyjściem koniecznym.
              • nikodem_73 Re: Oj naiwna... 29.07.09, 19:50
                > Jestem przekonana, że prace legislacyjne kobiet w parlamencie nie ograniczają
                > się do walki o prawa kobiet.

                No widzisz, a ja jestem przekonany, że się ograniczają... I co teraz?

                > > Mhm. I siedzą w nich Żydzi, którzy gojów nie chcą dopuścić do stanowisk.
                > Bardzo nieładny argument (czy to w ogóle jest argument?)

                Nie. To sarkazm.

                > Tak się składa, że
                > byłam świadkiem takich sytuacji, w których do zarządu (firmy, organizacji,
                > akurat nie partii, ale nie widzę, dlaczego tam miałoby być lepiej) przyjmowano
                > mężczyznę zamiast LEPIEJ WYKWALIFIKOWANEJ kobiety.

                Co minutę się rodzi głupiec. Jeśli wybiera się kierując uprzedzeniami, to robi
                się głupio. A to oznacza, że firma nie jest najlepiej zarządzana. A to oznacza,
                że przegra na rynku z firmą, która działa mniej głupio. A parytet to w tym
                wypadku byłoby uszczęśliwianie głupców siłą.

                > Więc nie pieprz, że problem
                > nie istnieje, i że go sobie wymyślam jak niemalże ojciec Rydzyk.

                Nie. Nie wymyślasz. Jedynie wyolbrzymiasz problem. Też znam wypadki kiedy
                wybrano (w różne gremia) ludzi o niższych kompetencjach. Czy to oznacza, że
                odrzuceni mężczyźni byli dyskryminowani? Niestety, ale tak już jest, że
                niekoniecznie najbardziej kompetentni wygrywają.

                Dodatkowo, jeśli chodzi o pracę, to oprócz kompetencji dochodzą kwestie pozornie
                niemerytoryczne jak choćby interakcje międzyludzkie. Bo pomyśl sobie - lepiej
                mieć zespół ludzi nieco mniej kompetentnych, ale za to lubiących się, czy
                bardziej kompetentnych, lecz żywiących do siebie nieukrywaną niechęć?

                > Mnie nie musisz o tym przekonywać, więc nie ma potrzeby tak elaborowac na ten
                > temat. (itd. itd.)

                Jasne. A ja jestem generalnie za ruchem prawostronnym, ale uważam, że TIRy
                powinny jeździć lewym pasem. I wcale mnie nie musisz przekonywać do ruchu
                prawostronnego. (tak, to też sarkazm)

                Parytety na listach to nie jest "ostatnie słowo", lecz dopiero "uwertura".
                Zobaczysz, że parytety na listach niczego nie zmienią (bo zostaną wprowadzone -
                nie mam złudzeń). Gdy już się ludzie z nimi oswoją nadejdzie pora na dalsze kroki.
                • eeela Re: Oj naiwna... 30.07.09, 11:52
                  Radzilabym uzywac mniej sarkazmu, a wiecej JAKICHKOLWIEK argumentow
                  (o rzeczowe i logiczne juz nie smiem prosic), bo z samym sarkazmem
                  nie da sie dyskutowac.
                  EOT.
                  • nikodem_73 Re: Oj naiwna... 30.07.09, 13:08
                    Sarkazm był w jednym akapicie. Do reszty raczyłaś była w ogóle się nie odnieść.

                    Nadal nie wiem np. czy lepiej wykwalifikowany mężczyzna, który został odrzucony
                    był dyskryminowany, czy też nie. :>

                    Wybacz, ale poza wiarą, że "będzie lepiej niż teraz" nie masz nic co by
                    przemawiało za parytetami.
                    • eeela Re: Oj naiwna... 30.07.09, 22:39
                      Och nie, nie tylko w jednym.
                      Nie znajduję przyjemności w rozmowie z kimś, kto nie potrafi/nie chce opierać
                      się jedynie na argumentach, bez stosowania bardzo nieprzyjemnej i mało
                      kulturalnej ironii. Napisz swoją wypowiedź jeszcze raz, pomijając nieeleganckie
                      przytyki, a chętnie odnowię z tobą dyskusję.
        • a-z2005 Re: Oj naiwna... 29.07.09, 00:57
          Dobrze prawisz, ale jak znam zycie to będzie nowa ordynacja - głosujemy na
          partię a potem 50% z tego m u s z ą objąc kobiety. Własnie zaczynam
          przekonywac swoje dzieci, żeby po studiach przeniosły sie do jakiegoś innego
          kraju i nie finansowały tych głupot.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka