przypadek 30.07.09, 07:39 To się średnio zdarza LOTowi pewnie raz na tydzień, a w sumie wszystkim europejskim liniom zapewne kilka razy dziennie. Trochę przeginacie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
red.ken [...] 30.07.09, 07:40 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Awaria samolotu LOT 30.07.09, 07:42 chyba ktoś postanowił tanio przejąć klientów LOT-u, bo widzę początek serii notek o tym przewoźniku. Co prawda taki to przewoźnik jak z koziej dupy trąbka ... nawet samolotów nie ma, bo wszystko sprzedali i wynajmują. Odpowiedz Link Zgłoś
aga.81 Re: Awaria samolotu LOT 30.07.09, 08:29 Zgadzam się. Chyba komuś zależy na ujawnianiu takich informacji. Zwłaszcza teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
aplus no kiedys paczki z poczty kradli a TVN zrobilo rep 30.07.09, 16:07 ortaz, wczoraj puscili ale reportaz o szpitalach (ale wczesniej wku..ili odpowiednia ilosc tzw. "szarych pacjentow:" - zeby byl powod). Przygotowania do prywatyzacji PO polsku pelno paro ido jak widac, slychac i czuc. Boze chron Polske aga.81 napisała: > Zgadzam się. Chyba komuś zależy na ujawnianiu takich informacji. Zwłaszcza tera > z. > > Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro-bis "Lataj LOTem, a oblejesz sie potem"...... 30.07.09, 07:47 zawsze tak bylo, jest i bedzie.... Odpowiedz Link Zgłoś
gazetowy.blogspot.com Awaria samolotu LOT 30.07.09, 07:54 Proszę o więcej uwagi przy pisaniu kolejnego artykułu z serii "Awaria autobusu PKS Kozia Wólka". Odpowiedz Link Zgłoś
konrad.ludwik02 A może zamiast tych lipnych przeglądów ... 30.07.09, 08:00 A może zamiast tych lipnych przeglądów w Polsce, raz na czas poddać boeingi przeglądowi u amerykańskiego producenta? Odpowiedz Link Zgłoś
subcomm Awaria samolotu LOT 30.07.09, 08:05 Ciekawe czy to sławetny "Poznań" - lądowało się awaryjnie w Rejkiawiku parę miesięcy temu. Odpowiedz Link Zgłoś
jola5033 Awaria samolotu LOT 30.07.09, 08:08 Chyba trzeba przestać latać LOT-em........ czyżby LOT zaczął oszczędzać na przeglądach technicznych????? Odpowiedz Link Zgłoś
marcinrzeszoweprz Awaria samolotu LOT 30.07.09, 08:14 KAZDA linia ma takie przypadki, wejdzcie sobie na strone herald aviation to zobaczycie ile roznych przypadkow sie zdarza.widze ze wyborcza ciagle ujada na LOT, czyzby chec odsprzedania zlodziejskiej prywatyzacji tej swietnej firmy kleila sie w glowach michnikow? poza tym sugerowalbym wymienic zdjecie glowne, bo tego B767-200ER (SP-LOB) omijaly wszelkie awarie.najpierw dowiedzcie sie ktory mial awarie a pozniej dodajcie zdjecie!gamonie!ps.swoja droga pewnie LPE czyli..error.pozdro dla symatykow LOT! Odpowiedz Link Zgłoś
gmiel Awaria samolotu LOT 30.07.09, 08:19 Nie ma co panikować. Średnia wieku LOTowskich Boeingów to 16 lat (sic)! - muszą nawalać. Szkoda tylko, że może coś się stać niedobrego w trakcie oczekiwania na 787. Przy okazji, często latam Lufthansą na trasach atlantyckich i w 6/10 przypadków każdy z rejsów jest opóźniony z powodu jakiejśtam usterki!! Odpowiedz Link Zgłoś
pitrusza Lepiej dmuchać na zimne 30.07.09, 08:31 Zdarza się, że mimo drobnych usterek samoloty latają, "bo nic nie powinno się stać". A w Locie przestrzegają procedur i zawiadamiają o każdej "popierdółce". I dobrze, bo czasami od tego zależy ludzkie życie. Odpowiedz Link Zgłoś
ibarrekolander Re: Lepiej dmuchać na zimne 30.07.09, 12:04 popieram. po takich informacjach zaufanie do LOTu powinno wzrastac, bo awarie zdarzaja sie kazdej linii lotniczej Odpowiedz Link Zgłoś
dsp3006 Mój lot Lufthansą z Nagoi był spóźniony 16 godzin, 30.07.09, 09:21 z tego samego powodu. Z dwojga złego, lepiej że taką awarię wykryją zawczasu. Gorzej, że w Locie bywa niemiło. To że zdarza się obsługa mało przyjemna, to nie jest lotowska specyfika, swego czasu straszne harpie pracowały w Air France (dawno nie latałam, więc nie wiem, jak jest teraz). Gorzej, kiedy obsłudze "zwisa" za przeproszeniem, co się dzieje na pokładzie. W niedzielę wracałam samolotem Lot-u z Chicago i pierwszy raz w życiu widzałam, że można starować z odchylonym fotelem. Samolot długo czekał na start, pasażerowie zaczęli wstawać, wygodniej siadać i kiedy wreszcie ruszyliśmy, podano tylko komunikat, żeby siadać. Żadna z pań stewardes się nie pofatygowała, żeby sprawdzić, choć dobrze widzały rozluźnienie na pokładzie. Pominę teksty w stylu "proszę się zdecydować, co do picia, bo do rana już nic nie będzie", zwłaszcza że jednak było. Po wylądowaniu w Wwie, samolot na chwilę zatrzymał się i znów pasażerowie zaczęli wstawać, zabierać rzeczy, mimo światełka o pasach. I znów komunikat, żeby siadać, bo samolot będzie jeszcze kołował. I rzeczywiście kołował ... z otwartymi górnymi półkami i wystającymi z nich bagażami, bo i tym razem żadna z pań się nie pofatygowała. Mam szczerą nadzieję, że pozostałe, niewidoczne dla pasażerów procedury bezpieczeństwa były wykonane z większym zaangażowaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
kiotano_woman przesada - spojrzcie na wizzaira 30.07.09, 09:27 Wizzairowi awarie zdarzaja sie rownie często. Nie rozumiem tego naglego zainteresowania LOTem. Samoloty sie psuja, juz tak to jest. Cierpia pasażerowie, no ale to chyba lepiej ze z usterka nie ma startow. Odpowiedz Link Zgłoś
zayed Ktos kupil antyreklame LOTu 30.07.09, 10:59 No to drukuja, Podejrzewam ze chodzi o to zeby zbankrutowac lot i tanio go kupic. Tak naprawde Lot oferuje najwygodniejsze polaczenia z polska, Tyle ze jest drogi. Ale obsluga jest sprawna, troche oldschoolowa, ale wkoncu to polska, to jest po polsku. Ja do polski najbardzie lubie latac lotem. Odpowiedz Link Zgłoś
dsp3006 Re: Ktos kupil antyreklame LOTu 30.07.09, 11:35 Obsługa Lotu bywa dobra i bywa niedobra, tak jak w Locie z Chicago, który opisałam. Ponad połowa jego pasażerów leciała tranzytem przez W-wę gdzieś dalej. To nie byli Polacy, ale tak się złożyło, że lecieli polskimi liniami. Im nie zależy,żeby obsługa była polska, tylko żeby była dobra i godna zaufania. Jeśli LOT chce przetrwać, to nie może bazować tylko na "swoich" sentymentalnych klientach, którym wystarczy "polskie, więc dobre", ale musi być zwyczajnie dobry według ogólnie przyjętych norm. Bo jeśli klient mniej sentymentalny uzna, że LOT jest i drogi, i w dodatku można trafić na kiepską obsługę, to wybierze inne połączenie, których nie brakuje. Więc może zamiast odpierać krytykę, lepiej by było przypominać od czasu do czasu obsłudze, że pracuje nie tylko po to, żeby dokonywać zakupów w sklepach bezcłowych w odwiedzanych portach. Odpowiedz Link Zgłoś
zayed Re: Ktos kupil antyreklame LOTu 30.07.09, 12:35 Ja caleszczescie niemialem zadnych jaj z lotem. Zato mialem w tanich liniach czesto jakies syfy, ale to tez detale bo co wymagac jak placisz 100zeta za lot. Jedyne co sobie bym zyczyl to alkohol na lokalnych polaczeniach ( nawet za pieniadze ) i jakies religijne czasopisma, bo sa tylko swieckie. Odpowiedz Link Zgłoś
na_tasza Re: Mój lot Lufthansą z Nagoi był spóźniony 16 go 14.11.09, 22:06 Co prawda, post z lipca, ale nie mogę się powstrzymać: 1. Jeżeli info przed startem w ORD bylo podane personelowi pokładowemu stosunkowo późno, to stewardesy mogły po prostu nie mieć czasu na chodzenie po pokładzie i sprawdzanie kabiny. I stąd tylko zapowiedź. Stwardesy dla własnego i pasażerów bezpieczeństwa, stewardzesy muszą w odpowiednim momencie usiąść i zapiąć pasy (jakby coś się stało, to personel pokładowy z połamanymi nogami nie przeprowadzi ewakuacji, już nie mówiąc o tym, że przy starcie i lądowaniu stewardesy _muszą_ być na wyznaczonych przez procedury pozycjach, nie dlatego, że tak im wygodnie na jumpseatach, ale dla bezpieczeńswa paps). 2.Po lądowaniu, dopóki pasy powinny być zapięte i samolot kołuje, stewardesom _nie_wolno_ wstawać z miejsc i opuszczać wyznaczonych procedurami miejsc (patrze pkt.1.). A że pasażerowie wstają mimo sygnalizacji i zapowiedzi, no to sory... Także w LOCIE procedury bezpieczeństwa są naprawdę przestrzegane, nie potrzeba się martwić. Nie mówiąc już o sytuacji, że gdyby się coś stewardesie stało w takim wypadku, to grosza nie zobaczy z ubezpieczenia. A to też jest ważne. Odpowiedz Link Zgłoś
bridgeway a po co cos takiego jako pierwszy news na portalu? 30.07.09, 09:59 i po co nam to wiedziec? rozumiem, ze to nasz narodowy przewoznik ale to nie jest site dla pasjonatow lotnictwa (chyba) tylko mialem nadzieje powazny portal informacyjny. Przemyslcie Panie i Panowie redaktorzy.. Odpowiedz Link Zgłoś
zayed Ktos kupil co 2 dniowy paszkwil na LOT 30.07.09, 10:57 Pewnie konkurencja. Wiec jest czolowka co 3 dni. Gazety zyja z reklam. A Gazeta.pl czy Gazeta wyborzcza to dzisiejsza Trybuna ludu, tuba propagandowa, nie zaden "powazny protal informacyjny". W polsce niema dobrych agencji prasowych. jak szukasz dobrych TV polecam www.livestation.com ( live tv ) dobra jakosc obrazu : codec h264. sciagasz program i masz setki telewizji informacyjnych z calego swiata. CNN, DW, BBC, AlJazeera etc... Trzeba znac angielski. Natomiast nowoczesna polske reprezentue tam tylko TW Trwam :(. Postepowe/Swieckie polskie media jakos jeszcze sa na poziomie odkrywania Twittera ;P /pozdr i polecam Odpowiedz Link Zgłoś
foruman Re: a po co cos takiego jako pierwszy news na por 30.07.09, 12:38 Jak rozpoznajesz który news jest pierwszy? Odpowiedz Link Zgłoś
zayed Al'Salaam Alaaykum Lewuchy! 30.07.09, 10:49 Z utesknieniem patrze w przyszlosc jak psiarnia zpaluje was jak kupcow warszawskich, Insha'Allah Odpowiedz Link Zgłoś
maj47 Jak nie KGHM lub stocznie to LOT 30.07.09, 10:58 Ile sprzedawczej podłości w tej gazecie? Ano tyle ile u talmudycznie mentalnych-równie genialni co podli Odpowiedz Link Zgłoś
jan_telecki Re: Jak nie KGHM lub stocznie to LOT 30.07.09, 12:30 krowy doic ! bo ryczą Odpowiedz Link Zgłoś
rosolina Awaria samolotu LOT 30.07.09, 11:06 Stare powiedzonko ciągle aktualne: "A LOT of trouble"! Odpowiedz Link Zgłoś
c79 Wywieranie presji 30.07.09, 11:32 Nie wiem, czy takie wywieranie presji na LOT nie odbije się niekorzystnie na bezpieczeństwie. Jak na razie linie lotnicze podchodzą poważnie do każdej potencjalnie istotnej awarii, odwołując loty. W zamian regularnie obrywa im się od prasy. Tylko, że sytuacja rynkowa LOT jest bardzo zła, konkurencja nie śpi, a ciągła presja ze strony mediów może skłonić linie do bagatelizowania drobniejszych usterek w imię kształtowania wizerunku bezawaryjności. Będzie to oczywiście niezgodne z prawem, ale w sytuacji podbramkowej decydenci przewoźnika mogą podjąć bardzo ryzykowne decyzje, byle tylko utrzymać się na rynku. Wątpię, czy o to Państwu chodzi, ale właśnie do tego może doprowadzić to bezustanne krytykanctwo. Odpowiedz Link Zgłoś
inz.a.spoleczny To nie presja tylko zaniepokojenie 30.07.09, 12:35 To nie jest bezustanne krytykanctwo, tylko informowanie o tym co się dzieje. Zakładam, że tak chwaleni piloci LOT-u są impregnowani na naciski z jakiejekolwiek strony: prasy, przełożonych, pasażerów, itp., bo powinni być. LOT-owi żaden Polak źle nie życzy, redaktorzy GW też latają tymi liniami. Pewne informacje jednak niepokoją. Oczywiście usterki są wszędzie, ale ich ilość w Locie może być też związana z tym, że, zwłaszcza na trasach transatlantyckich, samoloty są prawie cały czas w ruchu. Nie może być inaczej, jeżeli w ciągu dnia jest 6 lotów za ocean przy 6 samolotach. Czy w takich warunkach, przy kilkugodzinnych zaledwie przerwach między lądowaniem i kolejnym startem, przy takiej presji czasu, normalna kontrola techniczna może być dobrze wykonana? A czy ze względu na opóźnienia w dostawach Boeingów 787, nie warto kupić nowego kolejnego Boeinga 767? Ale fabrycznie nowego, a nie wycofanego z eksploatacji przez inne linie, np. KLM, jak ostatnio? Odpowiedz Link Zgłoś
c79 Re: To nie presja tylko zaniepokojenie 30.07.09, 13:29 1) Intencje dziennikarzy może i są dobre, ale skutki mogą być przeciwne do zamierzeń. 2) Jeśli tego typu artykuły miałby być wyrazem zaniepokojenia, to powinny im towarzyszyć choćby szczątkowe, ale wiarygodne i sprawdzalne statystyki w rodzaju "przeciętna liczba usterek w tygodniu w LOT wynosi X, w Lufthansie Y, a w Wizzairze Z". Informacja o tym, że LOT ma usterki, bez porównania do innych linii lotniczych może manipulować częścią opinii publicznej. Osoby słabiej wykształcone i mniej krytyczne mogą to odebrać jako "LOT ma usterki co tydzień, a inni nie, a więc: LOT jest zły". 3) O zakupie czynników produkcji decyduje brutalna ekonomia. Przedsiębiorstwo na ogół nie kupi nowego samolotu jeśli jego cena jest wyższa niż przychód krańcowy z niego uzyskany. Artykuły takie jak ten mogą obniżać popyt na usługi LOTu, a w konsekwencji, pośrednio, blokować rozwój przedsiębiorstwa. A tylko rozwój daje ekonomiczne podstawy do zakupu nowych samolotów i polepszenia jakości usług. Koło się zamyka. Odpowiedz Link Zgłoś
inz.a.spoleczny Re: To nie presja tylko zaniepokojenie 30.07.09, 13:56 c79 napisał: > 1) Intencje dziennikarzy może i są dobre, ale skutki mogą być przeciwne do > zamierzeń. Jeśli ktoś w Locie po notatce prasowej wpada w histerię i zachowuje się nieracjonalnie, w tym lekceważy procedury bezpieczeństwa, to się nie nadaje do tej pracy. > 2) Jeśli tego typu artykuły miałby być wyrazem zaniepokojenia, to powinny im > towarzyszyć choćby szczątkowe, ale wiarygodne i sprawdzalne statystyki w rodzaj > u > "przeciętna liczba usterek w tygodniu w LOT wynosi X, w Lufthansie Y, a w > Wizzairze Z". Informacja o tym, że LOT ma usterki, bez porównania do innych > linii lotniczych może manipulować częścią opinii publicznej. Osoby słabiej > wykształcone i mniej krytyczne mogą to odebrać jako "LOT ma usterki co tydzień, > a inni nie, a więc: LOT jest zły". Od tego są rzecznicy prasowi oraz eksperci. Jeśli notatka jest nieprawdziwa lub szkodliwa powinno się ją sprostować. > 3) O zakupie czynników produkcji decyduje brutalna ekonomia. Przedsiębiorstwo n > a > ogół nie kupi nowego samolotu jeśli jego cena jest wyższa niż przychód krańcowy > z niego uzyskany. Trudno mi sobie wyobrazić sytuację, żeby nie zarabiać na trasach transatlantyckich przy takiej eksploatacji sprzętu, tak długich okresach jego użytkowania i biletach nie takich tanich w porównaniu z innymi liniami. Gdy w dodatku LOT ma monopol na połączenia bezpośrednie. To jest naprawdę komfortowa sytuacja! Ale LOT powinien też trochę inwestować, dbać o sprzęt, w tym wymieniać go po kilkunastu latach jak inne linie, które funkcjonują także w warunkach "brutalnej ekonomii". Może nawet jeszcze bardziej brutalnej bo mają rodzimą konkurencję na najbardziej dochodowych trasach? Jak Dreamlinery się opóźniają to kupić kolejnego 767 (mam nadzieję że jest to możliwe, bo część klientow zrezygnowała z zakupów w warunkach recesji). Odpowiedz Link Zgłoś
inz.a.spoleczny Re: To nie presja tylko zaniepokojenie 30.07.09, 13:59 inz.a.spoleczny napisał: > Od tego są rzecznicy prasowi oraz eksperci. Jeśli notatka jest > nieprawdziwa lub szkodliwa powinno się ją sprostować. Także gdy jest powierzchowna warto przedstawić szersze tło. Jeśli mało się mówi, tłumaczy pojawiają się domysły, przeważnie panikarskie. Odpowiedz Link Zgłoś
c79 Re: To nie presja tylko zaniepokojenie 30.07.09, 14:16 Trudno mi z Tobą polemizować, bo rozmawiamy o dwóch zupełnie różnych rzeczach. Nie twierdzę, że ktoś z kierownictwa LOT spanikuje po jednej nieprzychylnej informacji prasowej. Ale to nie jest jedna informacja. LOT od dłuższego czasu ma złą prasę. Może słusznie. Twierdzę jednak, że ewentualne korzyści krytyki mogą być mniejsze niż potencjalne straty. Twierdzę, że dziennikarze zbyt nonszalancko podchodzą do tego typu spraw, m. in. przez wspomniany już wcześniej brak podstawy porównawczej. Windowanie newsa o awarii LOTu na czołowe miejsce w poczytnym portalu jest przejawem takiej nonszalancji. Brak wyważonego, dziennikarskiego komentarza pod newsem też. Zupełnie nie mogę się natomiast zgodzić z sugestią, że nieprawdziwe lub mylne informacje mogą być sprostowane przez rzeczników. Przecież to nie działa! Artykuł i sprostowanie nie mają tej samej wartości poznawczej dla przeciętnego czytelnika. Co do tego nie ma chyba najmniejszych wątpliwości, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
inz.a.spoleczny Re: To nie presja tylko zaniepokojenie 30.07.09, 14:46 c79 napisał: > Twierdzę, że dziennikarze zbyt nonszalancko podchodzą do tego typu spraw, m. in > . > przez wspomniany już wcześniej brak podstawy porównawczej. Windowanie newsa o > awarii LOTu na czołowe miejsce w poczytnym portalu jest przejawem takiej > nonszalancji. Obyśmy tylko takie newsy z Okęcia mieli. To jest coś co przyciąga natychmiast uwagę czytelników i wywołuje emocje - każdy albo sam niedługo gdzieś poleci, albo ktoś z jego rodziny lub znajomych. Tak działa prasa w wolnym kraju. LOT, narodowy przewoźnik, jest, jak to się mówi, na świeczniku, tzn. jest uważnie obserwowany i każda informacja wzbudza wielkie zainteresowanie. A ten rok jest szczególny, bo sezon przelotów transatlantyckich dla linii europejskich zaczął się 1 czerwca wielką tragedią Airbusa A330 i wstrząsem dla świata. > Zupełnie nie mogę się natomiast zgodzić z sugestią, że nieprawdziwe lub mylne > informacje mogą być sprostowane przez rzeczników. Przecież to nie działa! > Artykuł i sprostowanie nie mają tej samej wartości poznawczej dla > przeciętnego czytelnika. Co do tego nie ma chyba najmniejszych > wątpliwości, prawda? Ja myślę, że przeciętny czytelnik GW nie jest taki głupi i chętnie się zapozna z wypowiedzią rzecznika lub specjalisty. Ja na pewno bym to przeczytał z wielką uwagą. Interesuje mnie zwłaszcza to, czy LOT nie eksploatuje nadmiernie na tle innych swoich maszyn B767 i czy u innych też jest tak, że one są stale w ruchu. Zwłaszcza, że to są bardzo długie loty, a po drodze turbulencje zdarzają się nawet kilka razy. Odpowiedz Link Zgłoś
darmen987 A mnie bardziej interesuje, że nikt publicznie 30.07.09, 14:48 nie interesuje się smugami zostawianymi przez samoloty latające na niskich pułapach.Nie są to smugi kondensacyjne, bo kondensacja występuje na znacznie większych wysokościach.Kto nas opryskuje i kto się na to zgodził. www.youtube.com/watch?v=ZLNmjUoQymg&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
naiwny_cynik Awaria samolotu LOT 30.07.09, 18:02 Może warto jednak coś z tym zrobić, zanim dojdzie do tragedii?? Odpowiedz Link Zgłoś