Dodaj do ulubionych

Koniec aborcji na falach

30.07.09, 07:40
co za hipokryzja :( Zapewne taką tabletkę można kupić przez
internet. Jak widać chowanie głowy w piasek to nie tylko polska
specjalność ...
Obserwuj wątek
    • kuciapka1938 Klinika aborcyjna ? 30.07.09, 08:18
      Krypa welkości kutra rybackiego z kontenerem na pokładzie to ma być
      KLINIKA ABORCYJNA Dlaczego na siłę robi się ludziom wodę z mózgu ?
      Czy nie lepiej nie robić z siebie idiotów na siłę i napisać prawdę
      że kilka bab z koszyczkiem tabletek wczesnoporonnych na krypie
      kilkunastometrowej przypływało do portów krajów zacofanych aby innym
      babom w potrzebie ulżyć !!!
      • tomkruuz Re: Klinika aborcyjna ? 30.07.09, 08:45
        Podanie tabletki poronnej nie jest aborcją? Skutek jest ten sam - śmierć dziecka
        żyjącego w brzuchu matki!
        • iluminacja256 Re: Klinika aborcyjna ? 30.07.09, 08:52
          O ile mi wiadomo, to jeszcze zaden zarodek nie zył w brzuchu, ale
          kto wie...moze niekórzy maja płody w zoładkach...
          • arsen44 Re: Klinika aborcyjna ? 30.07.09, 08:58
            A które mają w mózgu?
            • iluminacja256 Re: Klinika aborcyjna ? 30.07.09, 09:21
              szare komórki
    • mamuska-z-jajami no i dobre 30.07.09, 08:26
    • adeinwan [...] 30.07.09, 08:28
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • iluminacja256 Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 08:50
        I z czego sie cieszysz?

        W Nikaragui w ciagu ostatniego roku ponizsza ustawa zamordowala 35
        kobiet - po prostu je zabito, bo nikt im nie pomógl.

        wyborcza.pl/1,86661,3707257.html
        zyczę ci zatem, zeby to twojej córce w takim państwie jak Nikaragua
        zarodek rozerwał jajowód - naturalnie umrze, bo lekarze nie dotykaja
        takich przypadków, gdyz potem muszą sie tłumacyzć przed sadem.Masz
        co chcesz,swietny kraj, mozna wreszcie pokazać kobiecie, ze jej
        zycie nic nei znaczy.
        • adeinwan Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 09:24
          Langemord pływał do takich krajów jak Polska czy Hiszpania, gdzie aborcja w
          przypadku zagrożenia życia matki jest legalna.
          • iluminacja256 Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 09:32
            Mozee czytaj to, co komentujesz"

            "Dlatego też Gomperts odwołała planowane rejsy do Chile, Nikaragui,
            Brazylii i Argentyny."


            • adeinwan Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 09:38
              Cóż, jeśli w Nikaragui prawo jest zbyt surowe to należy je zmienić, a nie
              omijać. Powstaje też pytanie, czy taki rejs by coś zmienił, skoro wiele
              zagrożonych śmiercią kobiet nie wie o nim.

              Z usług Gomperts korzystały głównie laski, które akurat były na wakacjach nad
              morzem i postanowiły zaoszczędzić na pigułkach poronnych. Ot, darmowe pozbycie
              się "pamiątki z wakacji".
              • iluminacja256 Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 09:47
                > Cóż, jeśli w Nikaragui prawo jest zbyt surowe to należy je
                zmienić, a nie
                > omijać.

                No sie go nie omija, kobiety spokojnie umierają , a prawo
                wprowadzono wbrew manifestacjom kobiet i wbrew ich interwencji w
                parlamencie. Słowem - wprowadzono prawo do zabijania kobiet , weic
                nie wiem dlaczego, cico je wprowadizli mieliby je zmienić. Kobiety
                spokojnie umieraja - 35 w opstatnim roku, wiec prawa sie nie omija,
                jak widać.


                >Z usług Gomperts korzystały głównie laski, które akurat były na
                wakacjach nad
                > morzem i postanowiły zaoszczędzić

                Rozumiem, ze masz rozbudowane badania i dane statystyczne na temat
                tego, kto korzystał z ich usług na wakacjach? Sorry, kolego, ale to
                tak nie działa - choc trudno w to uwierzyć ciągle niektórym aborcji
                dokonuj tez 47 letnie matki trójki dzieci, którym pękła
                prezerwatywa.

                • adeinwan Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 09:55
                  > Rozumiem, ze masz rozbudowane badania i dane statystyczne na temat
                  > tego, kto korzystał z ich usług na wakacjach?

                  Wystarczy logiczne myślenie - kto będzie jechał pół Polski do jakiegoś statku?
                  Ciężko chore kobiety, które mają dostęp do legalnej aborcji? Zresztą to nie jest
                  tutaj najważniejsze.

                  > choc trudno w to uwierzyć ciągle niektórym aborcji
                  > dokonuj tez 47 letnie matki trójki dzieci, którym pękła
                  > prezerwatywa.

                  No to rzeczywiście poważny powód do aborcji.
                  • iluminacja256 Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 10:13
                    >Wystarczy logiczne myślenie - kto będzie jechał pół Polski do
                    >jakiegoś statku?

                    Nie rozmawiamy o Polsce, a o Ameryce Południowej, jakbyś nie zwrócił
                    uwagi.
                    Ktoś tam widać jednak przyjechał do tego Władysławowa i wszedł an
                    ten statek, moze np. jakaś kobieta zgwałcona , która w zyciu nie
                    dodalaby sobie drugiej traumy pt. wędrówka na polską policje , zeby
                    dostac prokuratorske pozwolenie na aborcję i nie dziwie się . Tez
                    bym wolała pojechać pzrez poł Polski niz isc na policjeczy do
                    lekarza, ktory mógłby mi oswiadczyć jak dziewczynie w Łodzi, z e
                    mam brudne nogi.


                    >No to rzeczywiście poważny powód do aborcji.

                    Alez oczywisxcie, w Nigaragui tez tak pomysleli i dlatego doszli do
                    jedynego logicznego wniosku, do jakiego moze dojsc męski parlamnt -
                    zaden powód nie jest wystarczajcy do aborcji. Za to kazdy jest
                    wystarczahjacy , zeby za aborcję wsadzić kobietę do pierdla na 10
                    lat. Np. zgwalconą . Zajebiste.
                  • douglas.beauty Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 13:23
                    adeinwan napisał:

                    > > Rozumiem, ze masz rozbudowane badania i dane statystyczne na
                    temat
                    > > tego, kto korzystał z ich usług na wakacjach?
                    >
                    > Wystarczy logiczne myślenie - kto będzie jechał pół Polski do
                    jakiegoś statku?
                    > Ciężko chore kobiety, które mają dostęp do legalnej aborcji?
                    Zresztą to nie jes
                    > t
                    > tutaj najważniejsze.
                    >
                    > > choc trudno w to uwierzyć ciągle niektórym aborcji
                    > > dokonuj tez 47 letnie matki trójki dzieci, którym pękła
                    > > prezerwatywa.
                    >
                    > No to rzeczywiście poważny powód do aborcji.

                    Nie tobie to oceniac!!!

                  • rikol Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 17:12
                    W USA biedni ludzie jada setki kilometrow na darmowe leczenie zebow pod chmurka,
                    bo ich nie stac na prywatne ubezpieczenie. Jesli ktos jedzie daleko leczyc zeby,
                    to tym bardziej pojedzie zrobic aborcje.
                • rikol Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 17:13
                  Najlepsze jest to, ze ortgega, ktory doprowadzil do pelnego zakazu aborcji w
                  Nikaragui, kiedys walczyl o prawo do aborcji. Zmienil sie jednak klimat
                  polityczny i pan sie nawrocil; zupelnie tak samo jak w Polsce radiomaryjni
                  postkomunisci czy aborcjonisci.
          • kazek100 Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 09:50
            adeinwan napisał:

            > Langemord pływał do takich krajów jak Polska czy Hiszpania, gdzie
            aborcja w
            > przypadku zagrożenia życia matki jest legalna.

            tylko że nie do przeprowadzenia. Bo hipokryta w szpitalu wytłumaczy
            się sumieniem (które w prywatnym gabinecie nagle przestaje
            obowiązywać), jak w przypadku tej zmarłej kobiety z Piły, albo na
            oddziale pojawi się wrzeszczący ksiądz (jak w niedawym przypadku
            czternastolatki z Łodzi).
            • adeinwan Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 09:58
              > tylko że nie do przeprowadzenia. Bo hipokryta w szpitalu wytłumaczy
              > się sumieniem (które w prywatnym gabinecie nagle przestaje
              > obowiązywać), jak w przypadku tej zmarłej kobiety z Piły,

              Jak więc widzisz to nie jest kwestia zakazu aborcji, tylko chęci zarobku. Po
              zalegalizowaniu skrobanki też by się powoływali na sumienie, by zarobić po
              godzinach.

              > oddziale pojawi się wrzeszczący ksiądz (jak w niedawym przypadku
              > czternastolatki z Łodzi).

              Z Lublina chyba... Potem się okazało, że panna wcale nie została zgwałcona.
              • adeinwan Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 10:01
                Zwróćcie uwagę na fakt, że dzisiaj lekarze odmawiają całkiem legalnych
                refundowanych badań i zabiegów, ale jeśli "co łaska" zapłacisz, to chętnie je
                wykonają.
              • iluminacja256 Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 10:19
                >Po
                >zalegalizowaniu skrobanki też by się powoływali na sumienie, by
                zarobić po
                >godzinach.

                O ile wiem istnieje coś takiego jak koniecznosc wskazania przez
                szpital lekarza, któremu sumienie nie przeszkadza, np. w innym
                szpitalu . Takze wszystkcih epiodemia sumienia by nie zaatakowala.

                • adeinwan Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 10:44

                  > O ile wiem istnieje coś takiego jak koniecznosc wskazania przez
                  > szpital lekarza, któremu sumienie nie przeszkadza, np. w innym
                  > szpitalu. Takze wszystkcih epiodemia sumienia by nie zaatakowala.

                  Klauzula sumienia jest wszędzie - i tam gdzie obowiązuje zakaz aborcji i tam,
                  gdzie go nie ma. W obu przypadkach lekarz musi wskazywać innego.
                  • iluminacja256 Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 10:54
                    > W obu przypadkach lekarz musi wskazywać innego

                    No to w czym problem?
                    • adeinwan Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 11:00
                      Ee... Ty widzisz problem, nie ja.
                      • iluminacja256 Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 11:07
                        Ja to napisałm, czy ty:

                        "Po
                        zalegalizowaniu skrobanki też by się powoływali na sumienie, by
                        zarobić po
                        godzinach. "

                        Napisałm ci po tym poscie wyraznie, ze to nic nie zmienia, bo
                        szpital ma obowiazek wskazac innego lekarza, przy czym kazdy musi
                        zatrudnic choc JEDNEGO gnekologa o neutralnym światopogladzie, wiec
                        w czym problem?
                        • rikol Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 16:55
                          Katolicy po prostu nie powinni pracowac jako ginekolodzy, jesli ich poglady nie
                          pozwalaja im na wykonywanie pracy, za ktora przeciez dostaja pensje. Wykonywanie
                          aborcji to ich obowiazek.
                        • brzydalizlosnica Re: Koniec aborcji na falach 31.07.09, 13:37
                          Eee... Czy to przypadkiem nie jest dyskryminacja ze względu na poglądy - "Spadaj
                          człeniu, nie zatrudnimy cię, ba mamy już 4 takich to nie chcą skrobać"?
              • kazek100 Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 13:23
                adeinwan napisał:

                > Jak więc widzisz to nie jest kwestia zakazu aborcji, tylko chęci
                zarobku. Po
                > zalegalizowaniu skrobanki też by się powoływali na sumienie, by
                zarobić po
                > godzinach.

                Zgadza się. Tyle, że ten zakaz w wybitny sposób pomaga hipokrytom.

                nastolatka z Lublina, też się zgadza. Mnie nie chodziło o to, czy
                była zgwałcona, tylko o jej wiek - w tym wypadku aborcja tak czy
                owak była legalna. I co? ksiądz wrzeszczał, matkę odseparowano,
                księdza nie, a młodą na wszelki wypadek za pewien czas zapuszkowano
                w ośrodku, żeby nie mogła dokonać legalnego zabiegu. Całe szczęście
                po interwencji mediów ktoś jednak ruszył głową...
                • adeinwan Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 13:42
                  > nastolatka z Lublina, też się zgadza. Mnie nie chodziło o to, czy
                  > była zgwałcona, tylko o jej wiek - w tym wypadku aborcja tak czy
                  > owak była legalna.

                  Legalna wedle prawa, które tutaj zostało zbublowane. Zwyczajnie ktoś nie
                  pomyślał, że czyn zabroniony to nie tylko gwałt, ale także stosunek z osobą
                  poniżej 15 roku życia.

                  Ponadto ksiądz nie może się kierować prawem stanowionym, tylko religijnym.

                  > I co? ksiądz wrzeszczał

                  Ale za to obrońcy życia zaoferowali dziewczynie 50 tysięcy na start.

                  > Całe szczęście
                  > po interwencji mediów ktoś jednak ruszył głową...

                  Czy takie szczęście? Ona sama skrobanki nie chciała. Jak zwykle w takich
                  sytuacjach, czynnikiem nacisku była matka, wsparta później przez aktywistki.
                  • zdanka1 Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 14:16
                    Zwyczajnie ktoś nie
                    > pomyślał, że czyn zabroniony to nie tylko gwałt, ale także
                    stosunek z osobą
                    > poniżej 15 roku życia.


                    No i własnie o tym pomyslał, stosunek z osoba ponizej 15 roku zycia
                    to tzw. czyn zabroniony, który dopuszcza legalną aborcję. Nie widzę
                    zadnego bubla prawnego w prawodawstwie, które swiadomie chce
                    wyeliminowac przypadki 12 letnich dziecio-matek.
              • xioncpb Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 14:37
                > Z Lublina chyba... Potem się okazało, że panna wcale nie została
                zgwałcona.

                ...tylko dawała dupy po dyskotekach...
              • rikol Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 16:53
                Dziewczyna z Lublina publicznie powiedziala, ze byla zgwalcona na randce przez
                swojego chlopaka. Jesli masz dowody na jej klamstwa, to idz do prokuratury. A
                jesli nie, to zamknij dziob, bo obrazasz te dziewczyne.
              • brzydalizlosnica Re: Koniec aborcji na falach 31.07.09, 13:34
                > > oddziale pojawi się wrzeszczący ksiądz (jak w niedawym przypadku
                > > czternastolatki z Łodzi).
                >
                > Z Lublina chyba... Potem się okazało, że panna wcale nie została zgwałcona.

                Z tego co wiem, Polskie prawo każdy stosunek seksualny z dzieckiem poniżej 15
                roku życia traktuje jak gwałt. I w takiej sytuacji nie ma wątpliwości, co do
                prawa do aborcji. Znacznie większy kłopot mają starsze ofiary gwałtu, które
                zdaje się, muszą najpierw mieć orzeczenie sądu i wyrobić się z tym do 9 tygodnia
                ciąży. W ich przypadku ten przepis nie jest zbyt przydatny:(
    • a-ve Cały zachodni cynizm podwójnej miarki 30.07.09, 08:44
      Po raz kolejny wychodzi, czy raczej wypływa na wierzch cały cynizm Zachodu. U
      siebie Holendrzy postanowili respektowach prawo, któremu urągali u innych.

      Strach przed kosztami, konsekwewncjami swoich czynów szybko odebrał im odwagę
      i to ich morale pomagania, które mieli będąc bezkarnymi.
      • lmblmb To twoja ignorancja "urąga" prawu 30.07.09, 10:07
        a-ve napisała:

        > Po raz kolejny wychodzi, czy raczej wypływa na wierzch cały cynizm
        > Zachodu. Usiebie Holendrzy postanowili respektowach prawo, któremu
        > urągali u innych.

        To twoja ignorancja "urąga" prawu: Statek znajdujący się na wodach
        międzynarodowych nie podlega prawu najbliższego państwa, a państwa, w którym
        jest zarezerwowany. Tak było od zawsze.

        > Strach przed kosztami, konsekwewncjami swoich czynów szybko
        > odebrał im odwagę

        Nie, to szacunek do prawa, który tak ciężko polaczkom zrzozumieć...
        • a-ve guzik rozumiesz a głos zabierasz 30.07.09, 12:53
          guzik rozumiesz a głos zabierasz

          > To twoja ignorancja "urąga" prawu: Statek znajdujący się na wodach
          > międzynarodowych nie podlega prawu najbliższego państwa, a państwa, w >tórym
          jest zarezerwowany.

          Amerykę odkryłeś, tyle to wiadomo. Chodzi o to, że pod nosem obcych państw
          urągali ich prawu wobec obywateli tych państw.

          > Nie, to szacunek do prawa, który tak ciężko polaczkom zrzozumieć...

          Ale tylko do własnego, do cudzego JUZ NIE. I tylko pod presją kary. Gdyby nie
          perspektywa dotliwych kar, to by dalej wyznawali te swoje wartości, a tak szybko
          się ich pozbyli, bo są za kosztowne.
          • lmblmb wody terytorialne i międzynarodowe 30.07.09, 17:03
            a-ve napisała:

            > [..] Chodzi o to, że pod nosem obcych państw
            > urągali ich prawu wobec obywateli tych państw.

            Trudno mi ocenić, czy udajesz, czy rzeczywiście nie wiesz, więc wyłożę prosto:

            Statek na wodach międzynarodowych nie znajduje się POD NOSEM państwa, a na
            wodach międzynarodowych.

            Nie słyszałaś, że jest coś takiego jak wody terytorialne i międzynarodowe?


            > > Nie, to szacunek do prawa, który tak ciężko polaczkom
            > > zrzozumieć...
            >
            > Ale tylko do własnego, do cudzego JUZ NIE.

            Kobieto! Statek obcego państwa znajdujący się POZA wodami polskimi nie ma NIC
            wspólnego z prawem polskim!
    • kotek.filemon Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 09:05
      Działalność Langenorta jest bardzo potrzebna. I tu nawet nie o aborcje farmakologiczne chodzi, ale o akcję uświadamiającą - że syfilizacja chrześcijańska jest przyczyną dramatów milionów kobiet na świecie. Polki chyba same nie do końca to rozumieją, bo w polaczkowie nie ma prawie żadnego problemu z załatwieniem sobie aborcji a poza tym granice otwarte i zawsze można jechać do jakiegoś cywilizowanego kraju za miedzą. Gdyby warunki były naprawdę takie, jak choćby w Nikaragui, to szybko by się kobiety obudziły.
      • adeinwan Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 09:26
        > że syfilizacja chrześcijańska jest
        > przyczyną dramatów milionów kobiet na świecie.

        Miliardów, nie milionów! A co tam!


        p.s.

        No tak. Chrześcijańska syfilizacja kontra libertyńska czystość moralna. Zastanów
        się najpierw, jakich słów dobierasz do klecenia swych wypowiedzi...
      • bf109 Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 14:06
        Szkoda że nie zawinęły do jakiegoś arabskiego portu. Wiadomo, na
        nietolerancję i ksenofobię monopol mają chrześcijanie.
      • rikol Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 16:59
        Przeciez Nikaragua niczym sie nie rozni od Polski - w obu krajach kobietom w
        ciazy sie nie pomaga, nie leczy sie ich; kobiety na skutek tego umieraja. Gdyby
        ciezarne z Nikaragui mialy pieniadze na aborcje za granica, to by ja robily
        (zreszta pewnie bogatsze usuwaja ciaze za granica, bo prawo dotyczy tylko
        biednych, niemajacych na lapowke).
    • pamejudd "Przykład sztuki feministycznej"... ojej, nie mogę 30.07.09, 09:13
      Trzymajcie mnie :-D

      Czy feministki są na tyle głupie, że już nawet kontener można obwołać "dziełem sztuki" na miarę ich możliwości intelektuanych?
      • szuwarek75 Re: "Przykład sztuki feministycznej"... ojej, nie 30.07.09, 10:23
        Powiem więcej - "dzieło sztuki feministycznej" który stworzył mężczyzna
        :-DDDDDDDDDDDDDDDD

        Klinika aborcyjna, która znajdowała się na statku w specjalnym
        kontenerze zaprojektowanym przez artystę Joepa van Lieshouta, trafi do
        jednego z muzeów w Rotterdamie jako przykład sztuki feministycznej.


        A może feministki statek wyspawały wg projektu mężczyzny ? Boki zrywać!
        • iluminacja256 Re: "Przykład sztuki feministycznej"... ojej, nie 30.07.09, 10:40
          Powiem więcej - "dzieło sztuki feministycznej" który stworzył
          mężczyzna
          > :-DDDDDDDDDDDDDDDD

          I co w tym takiego zabawnego? Nigdy nie słyszałeś o tym, ze feminizm
          to ruch zrzeszający zarówno feministki, jak i feministów? A no tak,
          nie mogłeś o tym slyszeć, bo wiedzę o feminizmie czerpiesz
          z "Seksmisji" i opowesci o grubych wąsaczkach, które jakoby
          nienawidzą męzczyzn. Czas sie obudzić, to było modne 1983 roku, jest
          2009.
          • adeinwan Re: "Przykład sztuki feministycznej"... ojej, nie 30.07.09, 10:45
            Zawsze bawili mnie faceci uważający się za feministów. Przypomina mi to film o
            młodym Żydzie, który ogolił łeb i zrobił sobie dziarę ze swastą :)
            • iluminacja256 Re: "Przykład sztuki feministycznej"... ojej, nie 30.07.09, 10:53
              Skoro cie bawili to masz specyficzne poczucie humoru.

              Nie widzę nic zabawnego w facecie, który przewija własną córkę lub
              wstawi obiad, bo wraca z pracy wczesniej niz zona.

              No ale cóz, niektórych do łez rozbawiał Benny Hill, wiec poczucie
              humoru bywa rózne.
              • cehaem Re: "Przykład sztuki feministycznej"... ojej, nie 30.07.09, 10:59

                > Skoro cie bawili to masz specyficzne poczucie humoru.
                >
                > Nie widzę nic zabawnego w facecie, który przewija własną córkę lub
                > wstawi obiad, bo wraca z pracy wczesniej niz zona.

                Sa tacy, co twierdza, ze rownouprawnienie kobiet uraga ich prawom. Chyba tym,
                pozwalajacym na ich upodlenie...
                • adeinwan Re: "Przykład sztuki feministycznej"... ojej, nie 30.07.09, 11:27

                  > Sa tacy, co twierdza, ze rownouprawnienie kobiet uraga ich prawom. Chyba tym,
                  > pozwalajacym na ich upodlenie...

                  Czasem tak bywa, np. w przypadku nieszczęsnych parytetów.
                  • cehaem Re: "Przykład sztuki feministycznej"... ojej, nie 30.07.09, 11:31
                    > Czasem tak bywa, np. w przypadku nieszczęsnych parytetów.

                    Wystarczy na prawde wprowadzic rownouprawnienie kobiet, placic im tyle samo co
                    mezczyzna za ta sama prace i juz parytety nie beda potrzebne.
                    • adeinwan Re: "Przykład sztuki feministycznej"... ojej, nie 30.07.09, 11:44
                      Każdy pracownik powinien zarabiać tyle, ile wynika z zawartego z pracodawcą
                      kontraktu. Jeśli kobieta zarabia więcej, jej prawo.
                  • rikol Re: "Przykład sztuki feministycznej"... ojej, nie 30.07.09, 17:19
                    Teraz za to obowiazuje parytet 'wylacznie dla mezczyzn'.
              • adeinwan Re: "Przykład sztuki feministycznej"... ojej, nie 30.07.09, 11:25

                > Nie widzę nic zabawnego w facecie, który przewija własną córkę lub
                > wstawi obiad, bo wraca z pracy wczesniej niz zona.

                O cholera, jestem feministą!

                • szuwarek75 Re: "Przykład sztuki feministycznej"... ojej, nie 30.07.09, 11:56
                  Wygląda na to że ja też. Czy można wciąż zajmować się dzieckiem ale
                  wypisać z tej organizacji ?? :-D
                  No i wiem, gdzie podziewały się moje pieniądze, których nie mogłem się
                  doliczyć - zapewne szły na składki członkowskie ugrupowania w którym
                  rzekomo się znalazłem. Świetnie, jak już mnie usuną będzie trochę
                  więcej w portfelu :-D
            • cehaem Re: "Przykład sztuki feministycznej"... ojej, nie 30.07.09, 10:57
              > Zawsze bawili mnie faceci uważający się za feministów. Przypomina mi to film o
              > młodym Żydzie, który ogolił łeb i zrobił sobie dziarę ze swastą :)

              Milo, ze postrzegasz kobiety jako wroga mezczyzn, skoro masz takie asocjacje...
              • adeinwan Re: "Przykład sztuki feministycznej"... ojej, nie 30.07.09, 11:26

                > Milo, ze postrzegasz kobiety jako wroga mezczyzn, skoro masz takie asocjacje...

                Nie wszystkie kobiety, tylko feministki. Tak samo jak nie uważam za wrogów
                wszystkich Niemców, tylko nazistów.

                Warto pamiętać, że feministki nie reprezentują wszystkich kobiet, tylko same siebie.
                • cehaem Re: "Przykład sztuki feministycznej"... ojej, nie 30.07.09, 11:33
                  > Warto pamiętać, że feministki nie reprezentują wszystkich kobiet, tylko same
                  siebie.


                  Bo niektore kobiety wciaz wierza w to, ze z racji plci musza z pewnych praw
                  zrezygnowac?
                  • adeinwan Re: "Przykład sztuki feministycznej"... ojej, nie 30.07.09, 11:43

                    > Bo niektore kobiety wciaz wierza w to, ze z racji plci musza z pewnych praw
                    > zrezygnowac?

                    1) Bo niektóre kobiety nie mają kompleksu niższości wobec mężczyzn i nie dają
                    sobie wmówić, że tradycyjnie kobiece zajęcia są w jakiś sposób gorsze od męskich.

                    2) Bo niektóre kobiety dostrzegają, że tradycyjny model społeczny nie tylko
                    powierza im pewne obowiązki, ale także daje pewne prawa. Patrząc ogólnie, one
                    się wyrównują.

                    Feministki zaś chcą, by kobiety dostały prawa mężczyzn, nie przejmując jednak
                    ich obowiązków. Nie słyszałem, by postulowały obowiązkową służbę wojskową dla
                    kobiet czy parytety przy piecach hutniczych.
                    • zdanka1 Re: "Przykład sztuki feministycznej"... ojej, nie 30.07.09, 12:48
                      >Nie słyszałem, by postulowały obowiązkową służbę wojskową

                      Zdaje sie, ze coś przespałeś i to mocno. W Polsce nie ma juz
                      OBOWIAZKOWEJ SŁUZBY WOJSKOWEJ - idzie, kto chce, w tym sporo kobiet.

                      Obowiazkowa słuzba wojskowa dla kobiet jest za to w Izraelu.
                      • adeinwan Re: "Przykład sztuki feministycznej"... ojej, nie 30.07.09, 13:07

                        > Zdaje sie, ze coś przespałeś i to mocno. W Polsce nie ma juz
                        > OBOWIAZKOWEJ SŁUZBY WOJSKOWEJ - idzie, kto chce, w tym sporo kobiet.

                        Od pół roku... feministki działają w Polsce od paru dekad.
                        • zdanka1 Re: "Przykład sztuki feministycznej"... ojej, nie 30.07.09, 14:23
                          Feministki w dzisiejsztym rozumieniu działają w Polsce od czasu
                          wprowdzenia ustawy antyaborcyjnej czyli od lat 90-tych, a to nie
                          jest jeszcze nawet 20 lat - taki drobiazg.


                          A po drugie, ISTOTNIEJSZE, feministki ZAWSZE DOMAGAŁY SIE
                          WPROWADZENIA ZAWODOWOWEJ, DOBROWOLNEJ SŁUZBY WOJSKOWEJ DLA OSOB
                          OBOJGA PLCI, wiec nie mam pojęcia z jakiej przyczyny miałyby
                          domagać sie obowiazkowej słuzby wojskowej dla kobiet.

                          Moze warto znać choc podstawowe poglady osób, z którymi sie
                          dyskututuje.
                        • rikol Re: "Przykład sztuki feministycznej"... ojej, nie 30.07.09, 17:01
                          Feministki polskie dzialaja raczej od setek lat; doksztalc sie na ten temat.
                      • ogionek Re: "Przykład sztuki feministycznej"... ojej, nie 30.07.09, 14:52
                        U nas również dziewczyny po szkołach takich jak pielęgniarska, miały obowiązek zgłoszenia się na stawkę, była im przydzielana kategoria i obowiązywał je pobór powszechny w okresie wojny. Nie wiem jakie inne obowiązki były na nie nakładane.
                    • brzydalizlosnica Re: "Przykład sztuki feministycznej"... ojej, nie 30.07.09, 12:48
                      Ruch feministyczny w swoim założeniu reprezentuje prawa wszystkich kobiet. Prawo
                      do wyboru. Założenia ruchów feministycznych nie zmuszają nikogo do podjęcia
                      pracy, kiedy ktoś woli być kurą domową.
                      >1) Bo niektóre kobiety nie mają kompleksu niższości wobec mężczyzn i nie dają
                      sobie wmówić, że tradycyjnie kobiece zajęcia są w jakiś sposób gorsze od męskich.
                      Nie wydaję mi się, że potrzeba zarabiania takich samych pieniędzy jak kolega z
                      pracy jest kompleksem niższości.
                      > Feministki zaś chcą, by kobiety dostały prawa mężczyzn, nie przejmując
                      jednakich obowiązków. Nie słyszałem, by postulowały obowiązkową służbę wojskową
                      dla kobiet czy parytety przy piecach hutniczych.
                      Z tego co wiem, nie ma już w Polsce obowiązkowej służby wojskowej. Czy
                      obowiązkiem mężczyzny jest praca przy piecu hutniczym? Bo ja znam kilku
                      mężczyzn, którzy na oczy go nie widzieli, ale to pewnie przebrane laski:)
                      • zdanka1 Re: "Przykład sztuki feministycznej"... ojej, nie 30.07.09, 12:58
                        Skoro piec hutniczy to wyznacznik to zapraszam do wszystkich
                        polskich szwalni - w prasowalnaich i zgrzewalniach , w warunkach
                        szkodliwych- bez dodatków za t warunki po prywatyzacji pracują
                        praktycznie same kobiety. Temperatura jest taka, ze hutnik te by to
                        odczuł.
                      • adeinwan Re: "Przykład sztuki feministycznej"... ojej, nie 30.07.09, 13:35
                        > Ruch feministyczny w swoim założeniu reprezentuje prawa wszystkich kobiet.
                        Prawo do wyboru. Założenia ruchów feministycznych nie zmuszają nikogo do
                        podjęcia pracy, kiedy ktoś woli być kurą domową.

                        Wiele kobiet nawet temu się sprzeciwia. Powszechnie wiadomo, że to kobiety są
                        zazwyczaj strażniczkami tradycji w konserwatywnych społeczeństwach. Wobec tego
                        feministki chcą je uszczęśliwiać na siłę.

                        > Nie wydaję mi się, że potrzeba zarabiania takich samych pieniędzy jak kolega z
                        > pracy jest kompleksem niższości.

                        Walczycie ze skutkami, a nie przyczynami.

                        > Z tego co wiem, nie ma już w Polsce obowiązkowej służby wojskowej. Czy
                        > obowiązkiem mężczyzny jest praca przy piecu hutniczym? Bo ja znam kilku
                        > mężczyzn, którzy na oczy go nie widzieli, ale to pewnie przebrane laski:)

                        Władza jakoś też nie jest obowiązkiem, a feministki zabiegają o parytety...
                        • brzydalizlosnica Re: "Przykład sztuki feministycznej"... ojej, nie 30.07.09, 17:33
                          > > Czy
                          > > obowiązkiem mężczyzny jest praca przy piecu hutniczym? Bo ja znam kilku
                          > > mężczyzn, którzy na oczy go nie widzieli, ale to pewnie przebrane laski:)
                          Chodziło mi o to, że feministki nie walczą o przyznanie kobietom praw mężczyzn, ale nie obowiązków jak twierdził któryś z moich przedmówców. I jako przykład podał piec hutniczy.

                          W jaki sposób w momencie w którym zauważyłam niesprawiedliwość wynikającą z płci pracownika walczę ze skutkami. Najpierw trzeba zauważyć problem, żeby walczyć zarówno z przyczynami jak i skutkami.

                          > Wiele kobiet nawet temu się sprzeciwia. Powszechnie wiadomo, że to kobiety są
                          > zazwyczaj strażniczkami tradycji w konserwatywnych społeczeństwach. Wobec tego
                          > feministki chcą je uszczęśliwiać na siłę.

                          To znaczy, czemu się sprzeciwia? Żeby kobieta miała prawo wyboru? Wydaję mi się, że sprzeciwia się temu znacznie więcej mężczyzn niż kobiet:)
                          Jeśli chodzi o te nieszczęsne parytety, to one mają służyć zmianie świadomości społecznej. I sprawdziły się w wielu krajach na świecie.
                    • dei-dre Re: "Przykład sztuki feministycznej"... ojej, nie 30.07.09, 13:09
                      Ale masz tupet człowieku. Za kogo się uważasz żeby mówić kobietom
                      jakie zajęcia są dla nich właściwe, a jakie nie? Każdy ma prawo
                      wykonywać takie zajęcia jakie sprawiają jej/jemu satysfakcje. Całe
                      szczęście kijem rzeki nie zawrócisz; w moim pokoleniu jest mnóstwo
                      dziewczyn które studiują, pracują a w przyszłości zamierzają łączyć
                      pracę z posiadaniem rodziny. To tyle.

                      p.s Jeśli mój chłopak zajdzie w ciążę i urodzi za mnie to ja bardzo
                      chętnie pójdę za niego do wojska:)
                      • adeinwan Re: "Przykład sztuki feministycznej"... ojej, nie 30.07.09, 13:44
                        > Ale masz tupet człowieku. Za kogo się uważasz żeby mówić kobietom
                        > jakie zajęcia są dla nich właściwe, a jakie nie?

                        Nie mówiłem o zawodach, tylko o rolach społecznych.

                        > w moim pokoleniu jest mnóstwo
                        > dziewczyn które studiują, pracują a w przyszłości zamierzają łączyć
                        > pracę z posiadaniem rodziny. To tyle.

                        No i dobrze, aczkolwiek tutaj jest pewien problem. Dla wielu kobiet to "w
                        przyszłości" oznacza często grubo po 30-stce, a wtedy zaczynają się problemy z
                        zajściem w ciążę. Ale to już temat na inny wątek.
                        • zdanka1 Re: "Przykład sztuki feministycznej"... ojej, nie 30.07.09, 14:28


                          Dla wielu kobiet to "w
                          > przyszłości" oznacza często grubo po 30-stce,

                          Prosze o polska statystykę, nie ogolniki. BADANIA . Ile to jest
                          wiele kobiet i grubo po 30-stce?

                          Liczby.
                          Jaki procent Polek urodzxił pierwsze dziecko w 39 roku zycia w ciagu
                          lat 2000-2009?
                        • dei-dre Re: "Przykład sztuki feministycznej"... ojej, nie 30.07.09, 14:53
                          adeinwan napisał:


                          > Nie mówiłem o zawodach, tylko o rolach społecznych.

                          Wykonywany zawód jest jedną z ról społecznych:). Zastanawia mnie
                          jakie inne role społeczne miał Pan na myśli. Żony? Matki? Nie każda
                          kobieta chce być żoną/matką tak jak nie każdy mężczyzna chce być
                          mężem/ojcem, to chyba oczywiste prawda?


                          > No i dobrze, aczkolwiek tutaj jest pewien problem. Dla wielu
                          kobiet to "w
                          > przyszłości" oznacza często grubo po 30-stce, a wtedy zaczynają
                          się problemy z
                          > zajściem w ciążę. Ale to już temat na inny wątek.

                          Dla mnie to nie jest problem, jeśli nie można mieć biologicznych
                          dzieci zawsze można stworzyć dom jakiemuś dziecku z domu dziecka.
                          Poza tym jest naprawdę wiele możliwości a dzieci są tylko jedną z
                          nich.

                          Zastanawia, mnie to, że rości sobie Pan prawo do tego żeby mówić
                          kobietom co jest dla nich dobre a co nie - zupełnie jak, zdaniem
                          Pana, feministki- tylko one w przeciwieństwie do Pana SĄ kobietami i
                          o potrzebach kobiet (przynajmniej młodych) wiedzą jednak więcej niż
                          Pan.
                          • brzydalizlosnica Re: "Przykład sztuki feministycznej"... ojej, nie 31.07.09, 12:15
                            No widzisz, i kiedy czytam takie rzeczy, to sobie myślę, że polskie feministki
                            walczą o jakąś nierealną utopię. To bezsensu mieć dzieci po 30 albo mieć pod
                            górę z karierą. Bardzo nie wiele par decyduje się na adopcję zanim nie spróbuję
                            mieć biologicznego dziecka. Co często jest przykre w skutkach i powoduje mnóstwo
                            niepotrzebnego cierpienia. Dlatego trzeba zmienić przepisy prawa pracy, tak żeby
                            pracodawca nie był tak bardzo stratny, kiedy jego pracownik idzie na urlop
                            macierzyński. A nie oszukiwać się, że wszyscy jesteśmy altruistami i będziemy
                            tworzyć rodziny dla dzieci porzuconych, bo to się łatwo mówi, ale w
                            rzeczywistości jest bardzo trudne.

                            Nie znam danych statystycznych jaka jest średnia wieku kobiety rodzącej w
                            Polsce, ale byłam kilka razy na porodówce w Warszawie i większość rodzących
                            miała więcej niż 30 lat. Co jest, wbrew pozorom, dowodem dyskryminacji kobiet, a
                            nie straszliwych skutków działań feministek.
                            • dei-dre Re: "Przykład sztuki feministycznej"... ojej, nie 31.07.09, 15:21
                              Oczywiście, że trzeba zmienić przepisy pracy w taki sposób żeby
                              matki i ojcowie(!) mogli iść na urlopy i żeby było to jak
                              najmniejszym obciążeniem dla pracodawcy (feministki właśnie o to
                              walczą). Nie bierzesz jednak pod uwagę że są ludzie którzy po prostu
                              przed 30 rokiem życia nie pragną mieć dzieci (albo wcale) i naprawdę
                              nie jest to tragedia. Poza tym, nie wszystkie kobiety po 30 muszą
                              mieć problem z zajściem w ciążę. Moja mama urodziła mnie po 30 i
                              jestem jej za to bardzo wdzięczna, bo miała dla mnie dużo więcej
                              cierpliwości i ciepła niż wiele dwudziestoparoletnich mam.
                    • cehaem Re: "Przykład sztuki feministycznej"... ojej, nie 30.07.09, 16:53
                      > 1) Bo niektóre kobiety nie mają kompleksu niższości wobec mężczyzn i nie dają
                      > sobie wmówić, że tradycyjnie kobiece zajęcia są w jakiś sposób gorsze od męskic
                      > h.

                      Sa "tradycyjne" obowiatki kobiece, bo mezczyzni i kontrolowany przez nich model
                      spoleczny od lat im wlasnie wmawiaja, ze takie sa. Na tym polega owa tradycja.
                      Poza karmieniem piersia nie ma zajec "kobiecych". A i to determinowane jest
                      biologia i niczym innym.

                      > 2) Bo niektóre kobiety dostrzegają, że tradycyjny model społeczny nie tylko
                      > powierza im pewne obowiązki, ale także daje pewne prawa. Patrząc ogólnie, one
                      > się wyrównują.

                      A kto je nadaje? Mezczyzni - na tym wlasnie polega dominacja.

                      > Feministki zaś chcą, by kobiety dostały prawa mężczyzn, nie przejmując jednak
                      > ich obowiązków. Nie słyszałem, by postulowały obowiązkową służbę wojskową dla
                      > kobiet czy parytety przy piecach hutniczych.

                      Feministki ogolnie sa przeciw sluzbie wojskowej, wiec jej nie postulowac. A
                      pytanie sie o parytet przy piecu hutniczym czy w kopalni to sofizmat,
                      odwracajacy uwage od rzeczywistego problemu. Kobiety takich prac zwykle nie
                      wykonuja, bo fizycznie w wiekszosci po prostu ustepuja mezczyznom. A te
                      nieliczne, ktore by podolaly, raczej nie zostalyby zaakceptowane spolecznie. W
                      sluzbie wojskowej tez nie moglyby spelniac wszystkich zadan, bo dla przecietnego
                      przeciwnika-mezczyzny np w walce wrecz nie stanowilyby zagrozenie. Dedukowac
                      teraz z tego faktu prawo do ubezwlasnowalniania spolecznego kobiet jest
                      wysilkiem intelektualnym na poziomie piecioklasisty.

                      To, ze panie zwykle caluje sie w reke, otwiera im drzwi i pomaga bez pytania
                      wtaszczyc walizke na polke, to moze na pierwszy rzut oka mile, w rzeczywistosci
                      nie jest jednak niczym innym, jak (nieswiadomym) pokazem meskiej dominacji.
                • rikol Re: "Przykład sztuki feministycznej"... ojej, nie 30.07.09, 17:21
                  Feministki reprezentuja kobiety lepiej niz ty, bo sa kobietami. Ty jestes
                  mezczyzna; postap wedlug swoich zalecen i przestan mowic kobietom, co jest dla
                  nich dobre, co one czuja i mysla. Jesli feministkom nie wolno, to tym bardziej
                  nie wolno tobie. Co ty jeszcze robisz na tym forum?
    • johnjj Koniec aborcji na falach 30.07.09, 09:39
      Ci, którzy walczą przeciwko usuwaniu ciąży powinni być obciążani do końca
      życia kosztami utrzymania np. jednego dziecka, co najmniej do jego pełnoletności.

      Jestem pewien ze ich hipokryzja bycia prawa ręka boga i decydowaniu o cudzym
      życiu, prokreacji i losie innych ludzi nagle by znikła.

      Czemu nie stworzycie fundacji dla ludzi biednych, która zagwarantuje i
      zabezpieczy utrzymanie materiale do pełnoletności dzieci uratowanych przed
      aborcjom?

      Łatwo jest zmuszać kobiety, aby rozmnażały się bezmyślnie jak zwierzęta bez
      wzięcia pod uwagę jaki poziom życia to da ich potomstwu w dzisiejszym
      społeczeństwie. Prawdopodobnie śmietniki na waszym podwórku są zamknięte
      uratowani przed aborcja ludzie nie będą wam robić bałaganu koło domu – mogą
      sobie szukać środków do przetrwania gdzie indziej.

      Co niema chętnych do ratowania dzieci, kiedy trzeba podjąć odpowiedzialność
      materialna?

      Proszę o chętnych. Chętnie podejmę się założenia takiej fundacji i znalezienia
      wam prawnika który zabezpieczy wasz majątek na potrzeby przyszłych dzieci.

      • adeinwan Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 09:49
        > Ci, którzy walczą przeciwko usuwaniu ciąży powinni być obciążani do końca
        > życia kosztami utrzymania np. jednego dziecka, co najmniej do jego pełnoletności.

        A ci, którzy są przeciw rozstrzeliwaniu bezdomnych powinni obowiązkowo udzielić
        im schronienia we własnych domostwach. To jest ten sam sposób rozumowania.

        > Jestem pewien ze ich hipokryzja bycia prawa ręka boga

        To jeszcze nic! Zwolennicy aborcji stawiają siebie w miejscu Boga!

        > Czemu nie stworzycie fundacji dla ludzi biednych, która zagwarantuje i
        > zabezpieczy utrzymanie materiale do pełnoletności dzieci uratowanych przed
        > aborcjom?

        Chociażby dlatego, że wtedy każda kobieta stwierdzi, że jej dziecko jest ocalone
        od aborcji i na tej podstawie będzie wyłudzała pieniądze z fundacji. Pomyśl
        najpierw, zanim rzucisz jakąś głupią propozycją.

        > Łatwo jest zmuszać kobiety, aby rozmnażały się bezmyślnie jak
        > zwierzęta

        Nikt nie zmusza ich do bezmyślnego, zwierzęcego kopulowania.


        > Co niema chętnych do ratowania dzieci, kiedy trzeba podjąć odpowiedzialność
        > materialna?

        Odpowiedzialność materialną powinni ponosić rodzice dzieci. Nie mój seks
        - nie moja odpowiedzialność. Proste?
        • whiskeyjack Daj spokoj - to przeciez wariat....: 30.07.09, 09:59
        • lmblmb Trzymaj swojego boga w swoim domu 30.07.09, 10:12
          adeinwan napisał:

          > > Jestem pewien ze ich hipokryzja bycia prawa ręka boga
          >
          > To jeszcze nic! Zwolennicy aborcji stawiają siebie w
          > miejscu
          Boga!

          Przeciwnicy aborcji wszawiają swojego boga w miejsce naszej moralności, co jest
          naruszeniem rozdziału kościoła od państwa.

          > > Łatwo jest zmuszać kobiety, aby rozmnażały się bezmyślnie jak
          > > zwierzęta
          >
          > Nikt nie zmusza ich do bezmyślnego, zwierzęcego kopulowania.

          Brak prawa do aborcji w Polsce jest ogromnym zagrożeniem dla bezpiecznego seksu.

          > Odpowiedzialność materialną powinni ponosić rodzice dzieci.

          Powinni - racja. Ale sporo tego nie robi. Sporo nawet nie wie jak stosować
          porzadną antykoncepcję, bo i w tym temacie kościół robi zamieszanie
          informacyjne, celowo dezinformując. Znam osobiście przypadki młodych kobiet,
          które zachodziły w ciążę z powodu stosowania "metod" kościelnych.
          • adeinwan Re: Trzymaj swojego boga w swoim domu 30.07.09, 10:27
            > Przeciwnicy aborcji wszawiają swojego boga w miejsce naszej moralności, co jest
            > naruszeniem rozdziału kościoła od państwa.

            Jestem ateistą. Wyznaję moralność uniwersalną, nie katolicką. Twoja moralność
            Kalego nie jest warta zabezpieczenia przez prawo stanowione.

            > Brak prawa do aborcji w Polsce jest ogromnym zagrożeniem dla
            > bezpiecznego seksu

            Życie ludzkie jest ważniejsze od "bezpiecznego seksu".

            > Sporo nawet nie wie jak stosować
            > porzadną antykoncepcję, bo i w tym temacie kościół robi zamieszanie
            > informacyjne, celowo dezinformując. Znam osobiście przypadki młodych kobiet,
            > które zachodziły w ciążę z powodu stosowania "metod" kościelnych.

            Żadna metoda nie jest na 100% skuteczna, po prostu wpadki będą się zdarzać.
            Ważne, by nie wariować jak na wieść o nowotworze. Ciąża to początek, a nie koniec!
            • iluminacja256 Re: Trzymaj swojego boga w swoim domu 30.07.09, 10:42
              >Ciąża to początek, a nie koni
              > ec!


              Powiedz to tym kobietom, które nie zyją w Nikaragui.
            • lmblmb to nie jest moralność Kalego? 30.07.09, 11:49
              adeinwan napisał:

              > Twoja moralność Kalego nie jest warta zabezpieczenia przez prawo
              > stanowione.

              Tak, tylko twoja moralność podlega ochronie. I to nie jest moralność Kalego?

              > > Brak prawa do aborcji w Polsce jest ogromnym zagrożeniem dla
              > > bezpiecznego seksu
              >
              > Życie ludzkie jest ważniejsze od "bezpiecznego seksu".

              Ponawiam prośbę: trzymaj swojego boga w domu, bo na forum publicznym obowiązuje
              moralność humanistyczna i ateistyczna. Taką gwarantuje Konstytucja.

              > Ważne, by nie wariować jak na wieść o nowotworze. Ciąża to
              > początek, a nie koniec!

              Szaleju się najadłeś.
              • brzydalizlosnica Re: to nie jest moralność Kalego? 30.07.09, 12:22
                To znaczy, że obrona życia ludzkiego to lobby Kościoła, ale każdego, czy dotyczy
                to tylko nienarodzonych dzieci?
                Wybacz, ale wydaję mi się, że traktowanie płodu/nienarodzonego dziecka jako
                zlepek komórek/istotę ludzką nie ma wiele wspólnego z wyznaniem.
                I tak, to zdecydowanie jest problem moralny.
              • fields1 Re: to nie jest moralność Kalego? 30.07.09, 12:49
                > Ponawiam prośbę: trzymaj swojego boga w domu, bo na forum publicznym >
                obowiązuje moralność humanistyczna i ateistyczna. Taką gwarantuje
                > Konstytucja.
                A kto ci takich bzdur naopowiadał ? Jedni wierzą w Boga, inni nie. Tylko nie
                bardzo rozumiem dlaczego moralność tych drugich miałaby być obowiązująca.
              • mikron Re: to nie jest moralność Kalego? 30.07.09, 13:27
                >
                > Ponawiam prośbę: trzymaj swojego boga w domu, bo na forum publicznym
                > obowiązuje moralność humanistyczna i ateistyczna. Taką gwarantuje
                > Konstytucja.

                coz to za przypadek! Same rarytasy:
                "Obowiazuje moralnosc"
                "moralnosc humanistyczna"
                "moralnosc ateistyczna"
                "moralnosc gwarantowana przez konstytucje"

                Ciekawe, ze znajduja sie chetni na dyskusje na takim poziomie.
                • adeinwan Re: to nie jest moralność Kalego? 30.07.09, 13:48
                  Cóż, dla mnie to forma rozrywki, zresztą warto zaznaczyć obecność prawych ludzi
                  także na forum GW. Jeśli osiągniemy przewagę w przestrzeni publicznej, zwyciężymy :)
                  • johnjj Re: to nie jest moralność Kalego? 30.07.09, 21:24
                    adeinwan napisał:

                    > Cóż, dla mnie to forma rozrywki, zresztą warto zaznaczyć obecność prawych ludzi
                    > także na forum GW. Jeśli osiągniemy przewagę w przestrzeni publicznej, zwycięży
                    > my :)

                    Jeżeli zabraniasz kobiecie aborcji i chcesz być prawy to weź na swoje barki
                    ciężar odpowiedzialności za twoja wymuszana na kimś decyzje zapłać utrzymanie
                    urodzonego dziecka.

                    Jeżeli nie poczuwasz się do takiej odpowiedzialności to nie mów co obca tobie
                    kobieta ma robić ze swoim tyłkiem. Tym bardziej ze może nie należny do twojej
                    parafii albo ma gdzieś twoje wierzenia i twoja pełną hipokryzji nachalna
                    moralność.
                    • brzydalizlosnica Re: to nie jest moralność Kalego? 31.07.09, 12:31
                      Jeśli ja chcę zabić swojego sąsiada, który nie mieszka na Twoim osiedlu, to mogę
                      to zrobić i nic Ci do tego? Jeśli Ty nie pozwolisz mi zamordować sąsiadki, to ja
                      mogę Ci wysłać rachunek za malowanie mieszkania, które mi po raz czwarty zalała
                      i nie poczuwa się do odpowiedzialności? Nie do końca rozumiem.

                      A może żeby nie dyskryminować jednych (tu kobiet), trzeba dyskryminować drugich
                      (tu dzieci nienarodzone)? Innego sposobu nie ma?
              • adeinwan Re: to nie jest moralność Kalego? 30.07.09, 13:46

                > Tak, tylko twoja moralność podlega ochronie.

                Moralność, której się trzymam, jest uniwersalna, a nie "moja". Ty swoją sam
                wymyśliłeś dla własnej wygody i tu się różnimy.

                > Ponawiam prośbę: trzymaj swojego boga w domu, bo na forum publicznym obowiązuje
                > moralność humanistyczna i ateistyczna. Taką gwarantuje Konstytucja.

                Co to jest moralność humanistyczna i ateistyczna? Pierwsze słyszę :-)))
                • lmblmb Re: to nie jest moralność Kalego? 30.07.09, 16:57
                  adeinwan napisał:

                  > Co to jest moralność humanistyczna i ateistyczna? Pierwsze słyszę

                  Nie dziwi mnie to.
                • brzydalizlosnica Re: to nie jest moralność Kalego? 31.07.09, 12:37
                  Może poczytaj sobie coś na temat moralności, etyki humanistycznej i
                  personalistycznej, myślę, że większość tu ma na myśli tą drugą, choć nie wszyscy
                  wiedzą jak się nazywa.
                  Etyka personalistyczna opiera się na szacunku do drugiej osoby i bezinteresownym
                  traktowaniu jej w sposób wyrażający ten szacunek. Nie trzeba być człowiekiem
                  wierzącym, żeby mieć zasady moralne. Nie trzeba być człowiekiem wierzącym, żeby
                  czuć się w obowiązku bronić godności innych osób.
                  Nie wiem, na jakiej zasadzie Twoje zasady moralne są najbardziej uniwersalne;)
          • cehaem Re: Trzymaj swojego boga w swoim domu 30.07.09, 11:03
            > Przeciwnicy aborcji wszawiają swojego boga w miejsce naszej moralności, co jest
            > naruszeniem rozdziału kościoła od państwa.

            Bog jest obecny tylko do porodu. Potem jest moze becikowe i to wszystko. Zlobek,
            przedszkole to juz beee, bo "rozbija" rodzine. A przecie prawidzwie katolicka
            baba rozplywa sie ze szczescia na mysl, o spedzeniu reszty zycia na gotowaniu i
            opierunku co najmniej trojki dzieci. I meza oczywiscie...
            • fields1 Re: Trzymaj swojego boga w swoim domu 30.07.09, 12:53
              > A przecie prawidzwie katolicka
              > baba rozplywa sie ze szczescia na mysl, o spedzeniu reszty zycia na >
              gotowaniu i opierunku co najmniej trojki dzieci. I meza
              > oczywiscie...

              Duby smalone. To nie jest rzeczywistość. To jest projekcja twoich wyobrażeń i
              fobii. Zastanów się ile w nich jest faktów.
              • cehaem Re: Trzymaj swojego boga w swoim domu 30.07.09, 16:54
                > Duby smalone. To nie jest rzeczywistość. To jest projekcja twoich wyobrażeń i
                > fobii. Zastanów się ile w nich jest faktów.

                Typ idealny polega na celowym przesadzaniu. Ale wywodzi sie z rzeczywistosci.
                • lmblmb To był przykład odwrócenia uwagi od problemu 31.07.09, 09:12
                  cehaem napisał:

                  > > Duby smalone. To nie jest rzeczywistość. To jest projekcja
                  > > twoich wyobrażeń i fobii. Zastanów się ile w nich jest faktów.
                  >
                  > Typ idealny polega na celowym przesadzaniu. Ale wywodzi sie z
                  > rzeczywistosci.

                  To był przykład odwrócenia uwagi od problemu "na katolika". Katolik zada
                  pytanie, na które odpowiedź jest zbędna, a w ten sposób dyskusja schodzi z tematu.

                  Dyć każdy normalny widzi, że "cehaem" korzysta z narzędzia lierackiego.
        • johnjj Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 21:03
          adeinwan nie pisz kiedy jestes pijany albo nacpany, bo bredzisz. Alternatywnie
          nie myśl za dużo bo ci to chyba szkodzi.

          > > Ci, którzy walczą przeciwko usuwaniu ciąży powinni być obciążani do końca
          > > życia kosztami utrzymania np. jednego dziecka, co najmniej do jego pełnol
          > etności.
          >
          > A ci, którzy są przeciw rozstrzeliwaniu bezdomnych powinni obowiązkowo
          udzielić
          > im schronienia we własnych domostwach. To jest ten sam sposób rozumowania.

          Twoja odpowiedz wskazuje ze masz chyba nie bardzo ułożone pod sufitem.


          >
          > > Czemu nie stworzycie fundacji dla ludzi biednych, która zagwarantuje i
          > > zabezpieczy utrzymanie materiale do pełnoletności dzieci uratowanych prze
          > d
          > > aborcjom?
          >
          > Chociażby dlatego, że wtedy każda kobieta stwierdzi, że jej dziecko jest ocalon> e
          > od aborcji i na tej podstawie będzie wyłudzała pieniądze z fundacji. Pomyśl
          > najpierw, zanim rzucisz jakąś głupią propozycją.

          Jeżeli ktoś mógłby usunąć niechciana ciąże to nie było by dziecka. Chyba do
          ciebie to nie dociera. Nie ma żadnych wydatków.




          >
          > > Łatwo jest zmuszać kobiety, aby rozmnażały się bezmyślnie jak
          > > zwierzęta
          >
          > Nikt nie zmusza ich do bezmyślnego, zwierzęcego kopulowania.
          >
          >
          > > Co niema chętnych do ratowania dzieci, kiedy trzeba podjąć odpowiedzialno
          > ść
          > > materialna?
          >
          > Odpowiedzialność materialną powinni ponosić rodzice dzieci. Nie mój seks
          > - nie moja odpowiedzialność. Proste?

          Nie.
          Szkoda ze to nie są słupki bo wyliczył bym ci to na palcach i łatwiej byś
          zrozumiał. Odebranie kobieta praw do aborcji zmusza je jak zwierzęta
          hodowlane do niekontrolowanej rozrodczości
          .

          Czasem ciąża przychodzi przypadkowo po pijaku lub kiedy ktoś jest naćpany.
          Lepiej już pisz w takim stanie bo przypadkowo kogoś możesz zapłodnić.
          • brzydalizlosnica Re: Koniec aborcji na falach 31.07.09, 12:50
            Tak, antykoncepcja nie istnieje, i brak prawa do aborcji powoduje, że kobiety
            (bo w tym kraju to kobiety mają dzieci) w sposób niekontrolowany przez siebie
            się rozmnażają.
            Jestem kobietą i czuję się urażona tą obleśną uwagą. Gumki są w każdym sklepie,
            opieka ginekologiczna jest opłacana z ubezpieczenia. Wydaję mi się, że znacznie
            taniej (zabieg aborcji nie jest tani), nauczyć w szkole dziewczynki, jak
            kupujecie dragi, to do kompletu kupcie sobie gumki.
      • lukaszferchmin Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 10:01
        Jeśli znasz taką sytuację (kobiecie wyperswadowano zabicie dziecka, a
        teraz boryka się z biedą), chętnie podejmiemy się takiej
        odpowiedzialności - od pomocy finansowej po adopcję. W razie czego
        zapraszam na priv.
        • iluminacja256 Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 10:48
          Prosze bardzo - nie trzeba daleko szukać. Alicja Tysiac. Widzi na
          metr,nie moz epodnosci powyzej 2kg, utrzymuje trójke dzieci z
          renty, wygrała proces w Strasburgu, po dzisiejszy dzień nie dostała
          ani gorsza z zasądzonego odszkodowania. Sugeruję, aby własnie tej
          osobioe zaczać pomagac, bo jak dotąd , ochoczo wylewa się na nia
          tylko pomyje.
          • adeinwan Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 10:58
            > Prosze bardzo - nie trzeba daleko szukać. Alicja Tysiac. Widzi na
            > metr,nie moz epodnosci powyzej 2kg,

            Rozwój jej choroby ciąża przyspieszyła, ale nie spowodowała. Gdyby dokonała
            aborcji, pewnie by oślepła może z rok później.

            > Sugeruję, aby własnie tej
            > osobioe zaczać pomagac, bo jak dotąd , ochoczo wylewa się na nia
            > tylko pomyje.

            Z tego co kojarzę, pomyje to się wylewa za nią z zupełnie innego powodu. Chodzi
            o jej aktywne zaangażowanie w ruchu Nowickiej.
            • iluminacja256 Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 11:05
              Gdyby dokonała
              > aborcji, pewnie by oślepła może z rok później.


              Zawsze mnie zastanawiało, jak wielu lekarzy wirtualnych doskonale
              zna stan choroby Alicji T., wszystkie jej badanie i prognozy
              zdrowotne . Przeciętnie sadze, ze miała ona około 1500 lekarzy
              forumowych, którzy zdiagnozowali, ze ciąza niczego w jej stanie
              zdrowia nie zmieniła, nie widząc jej nigdy na oczy. Fascynująca
              umiejętnosc.

              >Z tego co kojarzę, pomyje to się wylewa za nią z zupełnie innego
              powodu.

              Nie zauwazyłam, zeby Nowicka kiedykolwiek pojawiała sie w postach,
              które brzmia " w.re.dna su.ko, zamordowałbym cie, trzeba odebrac ci
              wszystkie te dzieci, sz.ma.to"
              • adeinwan Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 11:41
                > Zawsze mnie zastanawiało, jak wielu lekarzy wirtualnych doskonale
                > zna stan choroby Alicji T., wszystkie jej badanie i prognozy
                > zdrowotne . Przeciętnie sadze, ze miała ona około 1500 lekarzy
                > forumowych, którzy zdiagnozowali, ze ciąza niczego w jej stanie
                > zdrowia nie zmieniła, nie widząc jej nigdy na oczy. Fascynująca
                > umiejętnosc.

                Opieram się na opiniach prawdziwych lekarzy. A ci mówili, że pogłębienie wady
                wzroku i tak ją czekało.
                • megasceptyk Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 11:54
                  W takim razie dziwny jest wyrok międzynarodowego sądu.
                  Ciekawe na których prawdziwych lekarzach oni się oparli.
                  • adeinwan Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 12:17
                    Tych samych. Zwyczajnie według światłego trybunału kilka lub kilkanaście
                    miesięcy zdrowia Alicji Tysiąc było ważniejsze od życia dziecka.
                    • zdanka1 Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 12:55
                      Problem w tym, ze prawdziwi lekarze dzieli sie na tych, którzy
                      mówili to co ty i na tych, którzy mówili coś wrecz przeciwnego.
                      Wlasnie te sprzeczne opinie doprowadziły ją tam, gdzie doprowadziły.
                      Do Strasburga.

                      Nie wiem, którzy lekarze byli najprawdziwiej prawdziwi, ale chyba ci
                      drudzy, skoro obecnie ta kobieta widzi na metr,a podstawowym
                      przeciwskazaneim w jej chorobie jest w ogóle dzwiganei czegos
                      ciezkiego - ciaza nie wazy 2 k, ale okolo 15 kg dzień w dzień.
                    • megasceptyk Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 15:12
                      Jakiego dziecka?

                      Słyszałem, że kiedyś jacyś dobrzy ludzie
                      wymyślili sobie definicję dziewczynki.
                      Mianowicie dziewczynka byłą skutkiem wilgoci
                      i uszkodzenia.

                      A o jakiej ty definicji dziecka mówisz?
                      Chyba jakas nowa, bardzo naukowa
                      bo jeszcze jej nie znam.
      • barry.the.babtist Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 10:24
        johnjj napisał:

        > Ci, którzy walczą przeciwko usuwaniu ciąży powinni być obciążani do końca
        > życia kosztami utrzymania np. jednego dziecka, co najmniej do jego pełnoletnośc
        > i.

        Typowo lewackie myślenie - obciążać innych czyjąś odpowiedzialnością albo jej unikać.

        Albo jest się odpowiedzialnym i pije się piwo przez siebie naważone, albo próbuje się uniknąć odpowiedzialności ("bo kariera", "bo nowa bryka", "bo nowy iphone")

        • iluminacja256 Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 10:36
          albo próbu
          > je się uniknąć odpowiedzialności ("bo kariera", "bo nowa
          bryka", "bo nowy iphon
          > e")


          Po pierwsze : ludzie, którzy myslę, bo kariera, bo nowy samochód to
          biora tabletki antykoncepcyjne i maja to gdzieś. Jakby jednak coś
          sie przydarzyło, to wyjmują z konta 1500-2000 i tez załataiwjaą
          sprawę i maj to gdzieś. To nie są ludzie, którzy jezdza po Polsce za
          jakimiś statkami.

          Odpowiedzialnosc ponosza głupiutkie dziwczynki ze sklepów
          spozywczych i salonikow fryzjerskich oraz kobiety majce juz trójke ,
          czwórkę dzieci i ledwo wiazące koniec z końcem.

          • cehaem Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 11:06
            > Odpowiedzialnosc ponosza głupiutkie dziwczynki ze sklepów
            > spozywczych i salonikow fryzjerskich oraz kobiety majce juz trójke ,
            > czwórkę dzieci i ledwo wiazące koniec z końcem.

            verba sacra!
          • barry.the.babtist seksizm 30.07.09, 12:42
            > Odpowiedzialnosc ponosza głupiutkie dziwczynki ze sklepów
            > spozywczych i salonikow fryzjerskich oraz kobiety majce juz trójke
            ,
            > czwórkę dzieci i ledwo wiazące koniec z końcem.

            Toż to seksizm w czystej postaci: "mój brzuch", "moje dziecko", "mój
            problem"

            Nie dziwota, że później facet nie poczuwa się do odpowiedzialności za
            ciążę skoro słyszy, że to problem kobiety....

            Są środki prawne żeby wyegzekwować tą odpowiedzialność nawet jak
            mężczyzna miga od obowiązków
            • brzydalizlosnica Re: seksizm 30.07.09, 12:54
              No właśnie o to chodzi, że nie są zbyt skuteczne. Bardzo fajnie powiedzieć, że
              jest alternatywa dla prawa do aborcji, problem polega na tym, że w Polsce jej
              nie ma. Co nie zmienia faktu, że wg mnie lepiej zacząć zmian w prawie
              załatwiających tę alternatywę, a nie prawo do aborcji, które, jakby na to nie
              patrzeć, jest moralnie podejrzane.
              • and_nowak Re: seksizm 30.07.09, 16:05
                Jakiej alternatywy ci brakuje? Każda kobieta może się zrzec urodzonego dziecka,
                dziecko znajdzie się w rodzinie adopcyjnej.

                Każda kobieta w ciąży znajdzie schronienie w ośrodkach prowadzonych specjalnie
                dla takich kobiet.

                Każda kobieta ma w końcu prawo do antykoncepcji, w tym zakupu prezerwatywy.

                Czego ci brakuje do szczęścia?

                Aha, te płody są w 50% płci żeńskiej - to też są kobiety.
                • cehaem Re: seksizm 30.07.09, 17:02
                  > Każda kobieta ma w końcu prawo do antykoncepcji, w tym zakupu prezerwatywy.

                  Bez rzetelnej edukacji seksualnej to nic nie da. A do tego nalezy miedzy innymy,
                  jak to dzielo nalozyc, a jak nie, i co zrobic, jak sie nalozy zle. Ale dla
                  pewnych ludzi przerabianie takiego tematu w szkole to koniec swiata (katolickiego).
                • rikol Re: seksizm 30.07.09, 17:09
                  Kobieta ma miesiaczke, plody nie maja miesiaczki.
                  • johnjj Re: seksizm 30.07.09, 22:31
                    rikol napisała:

                    > Kobieta ma miesiaczke, plody nie maja miesiaczki.

                    No wlasnie to jakies niedopatrzenie przez kogos. Tyle jaj sie marnuje.
                • johnjj Re: seksizm 30.07.09, 22:28
                  and_nowak napisał:



                  > Jakiej alternatywy ci brakuje? Każda kobieta może się zrzec urodzonego dziecka,
                  > dziecko znajdzie się w rodzinie adopcyjnej.

                  No tak, wspaniała prawda. Bydło tez rodzi potomstwo i nikt się nie przejmuje ich psychika. Dlaczego przejmować się psychika kobiety albo adoptowanego dziecka. Ponadto z utrzymanie dziecka zapłacą adoptujący. Przecież nie twoja sprawa. Prawda? Rozumiem ze sam nie wyrywasz się do zaadoptowania jakiegoś dziecka a szczególnie z jakimiś wadami. Bog mu jakoś w tym pomoże.

                  Adoptowałeś to zaadoptuj więcej-jakież mogą być przeciw temu przeciwwskazania. .

                  Ale skrobanka to grzech śmiertelny i same problemy.

                  >
                  > Każda kobieta w ciąży znajdzie schronienie w ośrodkach prowadzonych specjalnie
                  > dla takich kobiet.
                  >
                  > Każda kobieta ma w końcu prawo do antykoncepcji, w tym zakupu prezerwatywy. Ato dlaczego nie możne być skrobanki?


                  A gdy prezerwatywa puści albo antykoncepcja nie zadziała to co palec boży? Czy uważasz ze bóg szuka pomocy i kooperuje z brakorobami i krętaczami sprzedającymi buble czy przeterminowane środki antykoncepcyjne.

                  >
                  > Czego ci brakuje do szczęścia?

                  Skrobanki

                  Naprawdę jest tak dobrze w Polsce wszystkie wszystkie dzieci są adoptowane. Włącznie z kalekami i niedorozwiniętymi.

                  >
                  > Aha, te płody są w 50% płci żeńskiej - to też są kobiety.


            • cehaem Re: seksizm 30.07.09, 17:00
              > Toż to seksizm w czystej postaci: "mój brzuch", "moje dziecko", "mój
              > problem"

              Nie uzywaj pojec, ktorych nie rozumiesz. Seksizm to cos innego

              >
              > Nie dziwota, że później facet nie poczuwa się do odpowiedzialności za
              > ciążę skoro słyszy, że to problem kobiety....
              > Są środki prawne żeby wyegzekwować tą odpowiedzialność nawet jak
              > mężczyzna miga od obowiązków

              Jak zwykle kobiety sa winne...jasne....zgwalcili ja, bo nosila krotka
              spodnicze....rzygac by sie chcialo

              Aborcje sa w wiekszosci spodowane przez warunki materialne i spoleczne. Kobieta
              decyduje sie na nia, ponieway zwykle na to wsparcie "wspoltworcy" nie ma co
              liczyc. A nie kazda czuje sie na silach wychowywac dziecko sama, nawet jesli
              ojciec placi alimenty.
              • barry.the.babtist Re: seksizm 30.07.09, 18:14
                cehaem napisał:

                > > Toż to seksizm w czystej postaci: "mój brzuch", "moje dziecko",
                "mój
                > > problem"
                >
                > Nie uzywaj pojec, ktorych nie rozumiesz. Seksizm to cos innego

                Ciekawe....

                Racz mnie proszę oświecić

                > > Nie dziwota, że później facet nie poczuwa się do
                odpowiedzialności za
                > > ciążę skoro słyszy, że to problem kobiety....
                > > Są środki prawne żeby wyegzekwować tą odpowiedzialność nawet jak
                > > mężczyzna miga od obowiązków
                >
                > Jak zwykle kobiety sa winne...jasne....zgwalcili ja, bo nosila
                krotka
                > spodnicze....rzygac by sie chcialo

                OMG niczego takiego nie napisałem (wręcz przeciwnie!). Poza
                tym w takich wypadkach aborcja w Polsce JEST legalna

                > Aborcje sa w wiekszosci spodowane przez warunki materialne i
                spoleczne. Kobieta
                > decyduje sie na nia, ponieway zwykle na to wsparcie "wspoltworcy"
                nie ma co
                > liczyc. A nie kazda czuje sie na silach wychowywac dziecko sama,
                nawet jesli
                > ojciec placi alimenty.

                To aborcja jest jedynym wyjściem!? Można przecież zrzec się dziecka
                po porodzie. Jasne,że łatwiej jest dać się wyskrobać - nie ma dziecka
                nie ma wyrzutów sumienia...
                • iluminacja256 Re: seksizm 31.07.09, 09:32
                  Można przecież zrzec się dziecka
                  > po porodzie. Jasne,że łatwiej jest dać się wyskrobać - nie ma
                  dziecka
                  > nie ma wyrzutów sumienia...

                  I wg ciwebie to zrezeczenie sie dziecka po 9 miesiacach i 12
                  godzinach krzyku , a potem 3 m-cach krwawienia i obolałych piersi -
                  to takie hop-siup, od reki, bez problemu, usmiech na twarzy, jakby
                  ostatni rok nei istniał?


                  Człowieku- zrzeczenie sie dziecka to dopiero generuje wyrzuty
                  sumienia, na całe zycie. Kobieta to nie krowa rozpłodowa, u której
                  istnieje tylko ciało, a psychika nie gra zadnej roli...
        • johnjj Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 22:00
          barry.the.babtist napisał:

          > johnjj napisał:
          >
          > > Ci, którzy walczą przeciwko usuwaniu ciąży powinni być obciążani do końca
          > > życia kosztami utrzymania np. jednego dziecka, co najmniej do jego pełnol
          > etnośc
          > > i.
          >
          > Typowo lewackie myślenie - obciążać innych czyjąś odpowiedzialnością albo jej u
          > nikać.
          > Typowo lewackie myślenie. Dziki za komplement nie należne do twojego klubu religijnego i nie mam zamiaru uprawić samoumartwienie i chłostać się publicznie.
          > Albo jest się odpowiedzialnym i pije się piwo przez siebie naważone, albo próbu
          > je się uniknąć odpowiedzialności ("bo kariera", "bo nowa bryka", "bo nowy iphon
          > e")


          Jakiej odpowiedzialności? Ja popieram skrobankę jako dobro społeczne.

          Ty chcesz zmuszać kobiety do rodzenia dzieci których nie chcą i całej odpowiedzialności materialnej tym związanej.

          Ile dałeś dla bezdomnych dzieci w ciągu ostatnich lat. Prawdopodobnie masz je w dupie w momencie kiedy się urodzą.

          Twoje pojecie praw i obowizkow Boskich każe ci prawdopodobnie tylko mieszać w sprawy innych ludzi i zapominać o ich wspomaganiu. No już w najlepszym przypadku dać jakiś marny ochlap na jednego dropsa.
      • mikron Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 13:33


        > Ci, którzy walczą przeciwko usuwaniu ciąży powinni być obciążani do
        > końca życia kosztami utrzymania

        Ci, ktorzy uwazaja, ze mordercy niekochanych juz zon powinni byc karani, musza
        ozenic sie przynajmniej z jedna brzydka kobieta. Inaczej bylaby to hipokryzja.
        Ot, i taka to logika.


        • cillian1 Re: Koniec aborcji na falach 30.07.09, 17:24
          > Ci, ktorzy uwazaja, ze mordercy niekochanych juz zon powinni byc

          ty pisz na temat, jak się ożenisz z płodem, to wtedy będziesz miał problemy. A
          może ksiądz da ślub i jeszcze pokaże cię jako przykład dla swo9ich wiernych :))))
    • lmblmb Szkoda... 30.07.09, 10:05
      Była to szansa dla biedniejszych.
      • and_nowak Jaka szansa? 30.07.09, 16:02
        Szansa? Na co?
        Biedniejszym proponuję PREZERWATYWĘ. Jest tańsza i zdrowsza.

        • lmblmb Re: Jaka szansa? 30.07.09, 16:59
          and_nowak napisał:


          > Biedniejszym proponuję PREZERWATYWĘ. Jest tańsza i zdrowsza.

          Chyba nie zdajesz sobie sprawy ile osób, nawet tych z wykształceniem, słucha
          zaleceń kościoła ws. antykoncepcji... (do czasu pierwszej wpadki, oczywiście).
    • elsby Święta sperma ach 30.07.09, 10:44
      zajebistej korony gatunkufffff... haha
    • anwad Kary więzienia, a nie tylko pieniężne 30.07.09, 13:52
      należą się przedstawicielom tej organizacji.
      • lmblmb Re: Kary więzienia, a nie tylko pieniężne 30.07.09, 17:08
        anwad napisała:

        > należą się przedstawicielom tej organizacji.

        Działali legalnie, więc za co te kary?
    • ksiaze_olsztyn Koniec aborcji na falach 30.07.09, 15:08
      I bardzo dobrze. To pozytywny symptom.

      A ludzi, którzy traktują aborcję jako coś pozytywnego, należy tylko kijem
      traktować.
    • obydopiatku Koniec aborcji na falach 30.07.09, 15:54
      a ja sobie myślę że płód do momentu urodzenia jest po prostu pasożytem
      i kobieta może sobie sama decydować czy chce albo czy nie chce nosić
      płód, dostarczając mu pokarmu tlenu i innych substancji a odbierając
      produkty metabolizmu.
      jak ktoś chce mieć tasiemca to może sobie sam na ten temat decydować.
    • and_nowak A co z innymi akcjami? 30.07.09, 15:59
      Czy feministki pomagają tylko w usuwaniu ciąży?
      Czy może prowadzą np. domy samotnych matek, ośrodki adopcyjne (nie aborcyjne)?
      Pomagają bezdomnym matkom i dzieciom?

      Dlaczego owocami niekatolickich związków zajmują się głównie katolickie
      zakonnice i organizacje typu Caritas?

      Wiecie ile w/w ośrodków w Polsce prowadzą feministki? ZERO.
      • lmblmb Caritas? Żart. 30.07.09, 17:07
        and_nowak napisał:

        > Czy feministki pomagają tylko w usuwaniu ciąży?
        > Czy może prowadzą np. domy samotnych matek, ośrodki adopcyjne (nie aborcyjne)?

        To pierwsze jest zdecydowanie tańsze.

        > Pomagają bezdomnym matkom i dzieciom?

        Pomagają w prewencji.

        > Dlaczego owocami niekatolickich związków zajmują się głównie
        > katolickie zakonnice i organizacje typu Caritas?
        >
        > Wiecie ile w/w ośrodków w Polsce prowadzą feministki? ZERO.

        Wiecie ile ośrodków prowadzi Caritas? ZERO. Caritas poznałem dopiero w
        Niemczech. Kościół w Polsce bierze pieniądze i nic w zamian nie daje. Za to
        tutaj codziennie widzę panią w samochodzie diecezji katolickiej, która odwiedza
        osoby starsze.
        • cillian1 Ech... katolstwa nie przekonasz 30.07.09, 17:14
          na szczęście są inne sposoby. Jak kobieta zechce to je znajdzie, są starsze
          (sposoby) od jezusa. :) Miał kolo farta.... i tyle
    • mata68 Koniec aborcji na falach 30.07.09, 19:58
      no tak tragedia zaczyna sie od bab -jak zwykle:)
      ale nie ma to jak wmowic owym ,,glupiutkim'' dziewczynkom,ze sa atrakcyjne
      kiedy się bzykają z kim popadnie ,albo owym matkom ilus tam dzieci ,ze
      zatrzymaja faceta kolejnym dzieckiem,bo wtedy i tylko wtedy powinno się
      uprwaiac seks.ktos w tym kraju w ogole słyszał o antykoncepcji? idziesz i
      siejesz nie tylko dzieci ale i hiva to przynajmniej sie zabezpiecz ,a nie
      rzniesz jak pila motorowa ,a potem wysylasz kobiete do kliniki ,zeby to ona
      walczyła z wyrzutami sumienia do konca zycia.srodki antykoncepcyjne powinny
      byc refundowane z kasy panstwa ,a zakaz aborcji -nadal powinien obowiazywac.a
      jak ktos naprawde ma powazny problem z zachodzeniem w ciąze-niech po prostu
      idzie podwiązac jajowody ,albo podda sie sterylizacji.kogo obchodzi ,że to
      katolicki kraj.zaczne to szanowac kiedy ksieza zaczną rodzić dzieci ,a nie
      wymadrzac sie na temat modelu rodziny.
      • iluminacja256 Re: Koniec aborcji na falach 31.07.09, 09:36
        >niech po prostu
        >idzie podwiązac jajowody ,albo podda sie sterylizacji.kogo
        >obchodzi ,że to
        katolicki kraj

        steryzlizacja i podwiazywanie jajowodów jest w Polsce karalne . Kara
        dla lekarza do 3 lat.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka