lord_destroyer Zabawa w komandosów i terrorystów 31.07.09, 10:35 Zabawa w komandosów i terrorystów(tudzież policjantów i złodziei, czy innych piratów - wybór dowolny - naturalna dla chłopców w pewnym wieku, choćby nie wiem ile żółwi im pokazywać wcześniej) pod kierunkiem takiej "poprawnej" osoby, wyglądłaby ciekawie. Moja propozycja: Syn udaje komandosa, kolega terrorystę. Dorosły nadzorujący zabawę(no, chyba że zrobi z wojny temat tabu-to by mi się kłóciło z całym powyższym artykułem) powinien z góry przewidzieć, że np. kolega-terrorysta, zginie od wybuchu granatu. Kolegę, należy więc zaopatrzyć w ketchup i jedną sztuczną rękę. Kiedy 'granat wybucha' kolega pada, pryskając na wszystkie strony ketchupem, tudzież rzucająć gdzieś niedaleko sztuczną kończynę, a jedną z prawdziwych chowając pod sobą, padając na ziemę. Udaje martwego i nie rusza się mimo próśb i przerażenia kolegi. Niech dzieciak wie, że wojna to zabijanie, a nie zabawa-z pewnością jak dorośnie, będzie chodził na marsze antywojenne :) No i mamy z głowy kłopot z tłumaczeniem, że wojna to zło. To-jeśli nie chcemy by dziecko chciało przypadkiem zostać żołnierzem. Jeśli chcemy uzyskać efekt odwrotny, kolega powinien zaopatrzyć się w woreczek pełen kwiatów i w momencie wybuchu rozrzucić je nad sobą, tak, by padł na ziemię obsypany kwiatami. Ot, taka hippisowska wersja. Efekt za to uzyskamy odwrotny, bo dziecko widząć jak radosna jest wojna, będzie miało do niej bardzo pozytywne nastawienie. Teraz Wam powiem, gdzie dzieci orientują sie, że wojna jest niebezpieczna, zła i zabija. Kiedy bawią się we własnym gronie, same, dają upust swoim wizjomi i "aranżują wymianę ognia". Wiedzą, że jak ktoś "ginie", to "wypada z gry" - uproszczona w dziecięcym umyśle wersja śmierci - dlatego ustala się zasady brania do niewoli itd. żeby za szybko nie "odpaść". Tak, dziecko podnosi się z ziemi i wszyscy doskonale sobie zdają sprawę, że nie żyje, mimo, że było "zastrzelone". Ale dzieci zdają sobie sprawę z tego, że to NAPRAWDĘ TYLKO ZABAWA, czemu wiele osób obecnie przeczy, myśląc, że dzieci są bezmózgie, aż się ich czegoś nie nauczy. Skrajny nadzór chłopięcych zabaw prowadzi do zniewieścienia i wyobcowania ich, w towarzystwie rówieśników. Dziecko nie wyrośnie na męta, alkoholika, ćpuna itp, tylko dlatego, że czasem będzie się bawić bez nadzoru. Sam pętałem się z kolegami po różnych odludnych, cichych miejscach, gdzie można było przełamywać tabu. Jakiś czas paliłem, "bo przy kolegach wypadało". Obecnie nie palę, a dym papierosowy jest dla mnie jednym z gorszych smrodów, jakie można poczuć idąc ulicą czy stojąc na przystanku. Nie skrzywiło mnie to. Sam zdecydowałem - nie, kończę, nie bawi mnie to. Dzieci mają własną wolę i choćbyście nie wiem jakie prawdy i życiowe mądrości im wciskali,w pewnym okresie swojego życia same sobie ukształtują światopogląd, a cała Wasza wcześniejsza edukacja i cały ten klosz wprawi je tylko, w zamęt, wznieci wewnętrzny bunt, lub - jak już napisałem, uwrażliwi do tego stopnia, że będzie musiało uczyć się od nowa śwata, bo wyda mu się za brutalny. W artykule nie widzę też marginalizowania roli ojca w wychowaniu dziecka. Czemu? Bo poza wspomnianym żalem, że dziecko z brudem biegnie do mamy, nie ma o ojcu ani słowa. Dlatego cały ten artykuł w tym momencie staje sie dla mnie kompletnie bezwartościowy, chyba, ze to instruktaż dla samotnych matek. Ale tego nie doczytałem. Odpowiedz Link Zgłoś
whiskeyjack Zycze Pani, zeby byl.... 31.07.09, 11:06 ...to wtedy nikomu tak hmmmm... "specyficznych" genow nie przekaze... Odpowiedz Link Zgłoś
rusakolep [...] 31.07.09, 11:37 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
redant A jeśli mój syn będzie gejem... 31.07.09, 11:45 A co jeśli moje dziecko (dlaczego od razu zakładać, że będzie to syn?) będzie miało wadę wrodzoną, dostanie choroby nowotworowej lub będzie upośledzone? Takie rzeczy się zdarzają, to nie jest tak, że rodzice mają prawo oczekiwać czegokolwiek w sensie jakościowym. Na dzieci nikt nie daje żadnych gwarancji. Jeśli ktoś twierdzi inaczej to niech mi pokaże jak tą "gwarancję" będzie egzekwować? Preferencja seksualna jest prywatną sprawa dorosłego człowieka, który wyrośnie z dziecka. Jeśli rodzic ma z tym problem to jest już tylko jego kłopot. Odpowiedz Link Zgłoś
klaryska7 A jeśli mój syn będzie gejem... 31.07.09, 11:47 Na pewno autorką kierowały szlachetne pobudki. Ale zdradzają ją szczegóły. Marta nie jest żoną Boba Budowniczego, tylko jego partnetką w pracy i każdy, kto ogląda ze swoim maluchem bajki albo czyta książeczki, wie to od razu. Więcej czasu z dzieckiem czasem może dać lepsze rezultaty w wychowaniu niż wcielanie na siłę politycznie poprawnych idei. A na pewno pozwoli to czynić w sposób rozsądny. Odpowiedz Link Zgłoś
tomas7771 ??? 31.07.09, 11:50 "Jeśli będzie chciał mieć dziecko - czemu nie mógłby go adoptować?" Pani Magdo odpowiedź jest prosta tak nas natura stworzyła że dwóch facetów nie może mieć dziecka, czy to dla różowych mądrali jest tak trudne do zrozumienia?? Odpowiedz Link Zgłoś
socjalliberal Re: ??? 31.07.09, 13:38 Natura nas takimi stworzyła, że powinniśmy mieszkać w jaskiniach i umierać na pospolite choroby. Czy to dla brunatnych mądrali jest takie trudne do zrozumienia? Odpowiedz Link Zgłoś
rusakolep Re: ??? 31.07.09, 14:17 Wyciag z oficjalnych statystyk policyjnych 2007 : 68% aktow pedofilii i gwaltow pedofilskich bylo skutkiem napastowania nieletnich przez pederastow.Dane dotycza zgloszonych aktow pedofilii,ocenia sie ze stanowi to promil rzeczywistej skali przestepstw. Odpowiedz Link Zgłoś
mobrebski A jeśli to jest mentalność "Wyborczej"... 31.07.09, 11:53 Adam Michnik ma we Francji przyjaciół; w kraju który słynie z braku charakteru, hipokryzji i odchyłów najróżniejszych. Również wielowiekowego homoseksualizmu. "Gazeta" ostatnio zamieściła fotkę pocałunku lesbijskiego, niby w kąciku dla dziewcząt. I w lewackim promowaniu zboczeń jest konsekwentna. "Co by było, gdyby mój syn był gejem"? - oto nowy temat rozważań. Bo czy nadaje się na artykuł temat "Co by było, gdyby mój syn był normalny?" Nie bardzo. Natomiast rozmyślać "Co by było, gdyby mój syn był mnichem lub księdzem?"?... Brr. Broń Boże! Michał Obrębski Odpowiedz Link Zgłoś
sauelios A jeśli Michnik i koledzy to złodzieje i 31.07.09, 21:01 jeśli są na to dowody (porównaj książkę S. Remuszki o "G.W."), to co wtedy? Odpowiedz Link Zgłoś
tbarbasz Protestuję...nie jestem heretykiem! 31.07.09, 12:13 Jestem heteroseksualistą i STANOWCZO PROTESTUJĘ przeciwko nazywaniu mnie HERETYKIEM!!! Heretyk bowiem to odstępca, wyznawca herezji (czyli poglądu odbiegającego od dogmatów i ortodoksji) - Encyklopedia Powszechna PWN. Jeśli używa się terminów, to warto znać najpierw ich znaczenie. Nazywanie mnie HERETYKIEM kwalifikuje mnie do kategorii odstępców i zaprzańców (a przepraszam - od czego to niby ja odstąpiłem?) i tym samym obraża mnie i moje uczucia w znacznie większym stopniu niż nazwanie homoseksualisty "homosiem" - co jest uznawane za przejaw "homofobii". Czyżbym był świadkiem narodzin "heterofobii"??? Odpowiedz Link Zgłoś
grisza14 Re: Protestuję...nie jestem heretykiem! 31.07.09, 12:51 Proponuje ugodowo heterykiem! Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Chrzań się, nazistko. 31.07.09, 13:04 "Odkryliśmy jeszcze Gryzikruszkę z "Dwóch niegrzecznych myszy" Beatrix Potter. Gryzikruszka jest dużo bardziej niegrzeczna od swojego męża Wścibka, łobuzowanie sprawia jej większą przyjemność i w ogóle ma lepsze pomysły. Czytając synowi tę bajkę, pomijam tylko ostatnią stronę: "A każdego ranka, bardzo wcześnie - zanim ktokolwiek się obudzi - Gryzikruszka zjawia się ze śmietniczką i miotłą, by pozamiatać w domu lalek!". Wyrwać strony się nie da. Takie wydanie." Czyli co? Na początek cenzura, potem niszczenie książek, jeśli można. Brawo. Ale polecam skorzystać ze wzorców waszych kolegów z III Rzeszy - pali się znacznie łatwiej, niż wyrywa. Tak rodzi się faszyzm. Nie od "antysemityzmu", czy "homofobii". Od niszczenia kultury, w imię Wyższych Celów. Odpowiedz Link Zgłoś
antyfacetrp A jeśli mój syn będzie gejem... 31.07.09, 13:22 Święte słowa - oby więcej było w Polsce rodziców, którzy nie przenoszą na swe dzieci archaicznych fobii i patriarchalnej ideologii oraz nie ugniatają dzieci w nieaktualnych i krzywdzących rolach płciowych. Ludzie w większości wciąż mają coś nie tak w głowach: gdy córcia bawi się samochodzikami i chodzi po drzewach w spodniach - są dumni, a gdy synuś chce coś różowego, pobawić się lalkami a tym bardziej przywdziać sukienkę - popadają w panikę i prowadzą go do "specjalisty" lub sami wybijają mu to z głowy. Czyli kulturowa kobiecość to coś, czego kandydaci na mężczyzn mają unikać, ale od biedy kandydatkom na kobiety wolno przejmować cechy męskie, bo to niby jakiś awans. Odpowiedz Link Zgłoś
iza650 Bardzo dziękuję za ten artykuł. 31.07.09, 14:39 Sama lada moment zostanę mamą (na 99% dziewczynki) i kiedy myślę o tym,jakie będzie moje dziecko tez uważąm, ze najwazniejsze, aby było szczęśliwe. Intryguje mnie za to inna kwestia - dlaczego kobiety nie mają większych problemów z zaakceptowaniem homoseksualności swoich dzieci, a mężczyznom w takich sytuacjach "świat się wali"? Odpowiedz Link Zgłoś
grisza14 Re: Bardzo dziękuję za ten artykuł. 31.07.09, 14:42 Bo kobiety sa lepsze, duzo lepsze od mezczyzn, tylko pingwinki o tym nie wiedzialy. Odpowiedz Link Zgłoś
3nd Jeśli Twój ... 31.07.09, 15:35 ...syn/córka przyjdzie do rodziców i powie że jest gejem/lesbijką , To wyrzucicie go/ją z domu ? A może zabijecie go/ją ? Są takie kraje które to robią. Kraje muzułmańskie. A może powiecie mu/jej że nadal go/ją kochacie? Jacy rodzice będziecie. Pomyślcie o tym... Odpowiedz Link Zgłoś
apolloxx Re: Bardzo dziękuję za ten artykuł. 01.08.09, 23:14 no jak kobiety lepsze? a gdzie rownouprawnienie? przeciez wyborcza to mekka...a raczej jerozolima poprawnosci politycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
elsby Chrześcijaństwo też bylo 31.07.09, 16:05 2000 lat temu lewacką i wywrotową nowinką haha rozmodleni bigoci. Odpowiedz Link Zgłoś
rzecznick A jeśli mój syn będzie gejem... 31.07.09, 16:23 Trzeba być tolerancyjnym i uczyć tego dzieci. Ale trzeba tez uczyć właściwych postaw, określania im tego co normalne, naturalne i tego co takim nie jest. Ktoś ma czarną skórę bo pochodzi z takiego klimatu, jest inny ale to normalne, ktoś rodzi się bez jednej ręki... nie wyśmiewamy się z niego ale jednak nie tak powinien wyglądać więc dajemy mu protezy, leczymy. Owszem, ułatwiamy mu życie ale ciągle jednak z założeniem, że jest to kalectwo. Homoseksualizm dla mnie jest czyms podobnym. Zdarza się jakiemuś odsetkowi ludzi jako rodzaj upośledzenia, choroby, zaburzeń czy jakbyśmy tego nie nazwali ale jednak coś jest nie tak. Nie mamy naturalnie przystosowanych narządów do kontaktów seksualnych między tą samą płcią i nie możemy w ten sposób mieć dzieci. Więc nie twórzmy protez i to z dzieci. Naturalną rodziną jest kobieta i mężczyzna i tak powinno zostać. Dziecko to nie zabawka. Tak jak dla koleżanki autorki. Czy naprawdę chciałaby żeby jej dziecko było gejem? Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: Gazeta Wyborcza coraz bardziej przypomina 31.07.09, 17:20 ...Nasz Dziennik tyle że a rebours. Chyba nie ma potrzeby tego wykazywać. Odpowiedz Link Zgłoś
3nd Re: A jeśli mój syn będzie gejem... 31.07.09, 19:53 rzecznick napisał: > Trzeba być tolerancyjnym i uczyć tego dzieci. Ale trzeba tez uczyć > właściwych postaw, określania im tego co normalne, naturalne i tego > co takim nie jest. Ktoś ma czarną skórę bo pochodzi z takiego > klimatu, jest inny ale to normalne, ktoś rodzi się bez jednej > ręki... nie wyśmiewamy się z niego ale jednak nie tak powinien > wyglądać więc dajemy mu protezy, leczymy. Owszem, ułatwiamy mu życie > ale ciągle jednak z założeniem, że jest to kalectwo. Homoseksualizm > dla mnie jest czyms podobnym. Zdarza się jakiemuś odsetkowi ludzi > jako rodzaj upośledzenia, choroby, zaburzeń czy jakbyśmy tego nie > nazwali ale jednak coś jest nie tak. Nie mamy naturalnie > przystosowanych narządów do kontaktów seksualnych między tą samą > płcią i nie możemy w ten sposób mieć dzieci. Więc nie twórzmy protez > i to z dzieci. Naturalną rodziną jest kobieta i mężczyzna i tak > powinno zostać. Dziecko to nie zabawka. Tak jak dla koleżanki > autorki. Czy naprawdę chciałaby żeby jej dziecko było gejem? Czy to od niej zależy ? Odpowiedz Link Zgłoś
sauelios A jeśli Żakowska to kretynka, 31.07.09, 20:58 to co wtedy? Jeśli chce mieć syna ciotę, to nie ma co liczyć na wnuki, przynajmniej biologiczne. Tu zidiociała baba, sralonowa epigonka "drogiego Bronisława" zachwyca się deklaracją koleżanki, która chce wychować syna na pederastę. A jeśli ten projektowany pedzio zakocha się w dziewczynie, to matka będzie mu stręczyć chłopców? W sumie pasowałoby to do pół-Francuzki. Nie od dziś wiadomo, że naród francuski jest kompletnie porąbany, że Francuzom przewróciło się we łbach od bogactwa. Na szczęście imigranci od czasu do czasu sprowadzają ich na ziemię, wytrącając ze snucia mrzonek o "społeczeństwie otwartym" - urządzają np. festiwal palenia samochodów (cudzych, gdzieżby tam własnych), ostatnio z okazji święta tak zwanej rewolucji. Odpowiedz Link Zgłoś
rusakolep Re: A jeśli Żakowska to kretynka, 31.07.09, 23:07 A dlaczego "jesli jest",po prostu jest kretynka! Porabana baba splodzila tekst na poziomie zony innego nawiedzonego-Rokity pol meskiego imienia.Jesli umyslowo te panie nie sa blizniaczo podobne,to sorry... Odpowiedz Link Zgłoś
sauelios Zgadzam się. 01.08.09, 14:26 To zdanie warunkowe możne potraktować niekoniecznie jako warunek:-). Autorka tekstu nie ma zbyt wiele oleju w głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
kylax No to bedzie. I tyle. 31.07.09, 21:34 Choc trzeba powiedziec, ze usilne promowanie gejostwa u syna tej pani, moze spowodowac, ze stanie sie radykalnie antyhomoseksualny. A tak w ogole, co to za artykul? Kogo to obchodzi? Islamisci mnoza sie na potege i morduja swoje kobiety za rozmowy przez komorke. Odpowiedz Link Zgłoś
sauelios Ten artykuł 31.07.09, 21:40 stanowi po prostu wyziew durnoty autorki i homosiackiej propagandy saloniku. Tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
tenktos1 A jeśli mój syn będzie gejem... 31.07.09, 22:19 kwestia homoseksualizmu może być mylnie zrozumiana przez rodziców dziecka,ponieważ podczas rozwoju młodej osobowosci następują po sobie różne okresy;w tym okres fascynacji tą samą płcią(14-17)rok życia występujący u wiekszości chłopców,jednakże niepredysponujący do orientacji seksualnej na homo Odpowiedz Link Zgłoś
tenktos1 A jeśli mój syn będzie gejem... 31.07.09, 23:04 Moim zdaniem artykuł jest jawnie tendencyjny,bez otwartosci na wymiane argumentów.Ośmiele sie twierdzić,że jest to artykuł propagujący nietolerancję dla innego modelu wychowania własnego potomka.Ostatnie zdanie okreslajace jak poseł(j.w)z partii lewicowej powinien myśleć jest wyrazem skrajnie posuniętego dziennikarskiego obskurantyzmu.Wobec deklarowanej przez Gazetę tolerancji,taki artykuł nie powinien przejść korekty,dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
rusakolep Re: A jeśli mój syn będzie gejem... 31.07.09, 23:11 Wlasnie takie artykuly beda zawsze przechodzic,lobby pedalskie zrobi wszystko zeby tak bylo.Dlatego nadchodzi czas walki z heterofobami z rozerwanymi kiszkami stolcowymi. Odpowiedz Link Zgłoś
conrad2004 A jeśli mój syn będzie gejem... 01.08.09, 00:23 Może pójść w ślady Franka Lombarda z USA ,o którym "Wyborcza" woli nie pisać. Wiadomo poprawność polityczna,temat tabu. groups.google.com/group/pl.soc.polityka/browse_thread/thread/c06e066dcb8cc4e4 Odpowiedz Link Zgłoś
ilja-muromiec A jeśli mój syn będzie gejem... 01.08.09, 03:03 O Qяwa, widzę że Wścibek Żakowski znalazł sobie godną siebie kobitę. A Żakowskiego juniora zachęcam, aby fajdał na prawo i lewo, niech senior pogania trochę z mopem, bo przecież nie będzie tego sprzątać Gryzikruszka. PS. a z tym almodovarem to mię wyglebiło Odpowiedz Link Zgłoś
anna-76 Re: A jeśli mój syn będzie gejem... 01.08.09, 03:10 to proste, to on będzie robił lody Odpowiedz Link Zgłoś
3nd Re: A jeśli mój syn będzie gejem... 01.08.09, 07:49 Jestem blisko problemów gejowskich zawodowo . Nikt nie myśli o ich trudach codziennych. Mają nielekkie życie. Dużo z nich musi się ukrywać ze swoim gejostwem przed rodzicami i otoczeniem . Część musi opuścić dom i rodziców. Rodzina nie jest w stanie przyjąć ich gejostwa. Pomyślcie co to robi u młodego chłopaka czy dziewczyny (często 14-15 lat). A wiedzcie że to są w większości wrażliwi i bardzo zdolni ludzie. Społeczeństwo (w większości) nie przyjmuje ich. Takie jest społeczeństwo , nienawidzi innych (Żydów,Romów,gejów, cyklistów...). Społeczeństwo jest rasistowkie nawet dla innyh w swoim narodzie,ba, nawet w swojej rodzinie . Widzę to dzień w dzień i ciężko mi z tym. Trzeba pisać i mówić także o "tajemnicach Poliszynela".Nie zamiatać pod dywan . I przestać z nienawiścią. I jeszcze jedna sprawa ."Parada Gejowska". Wielki chałas CZĘŚCI tego społeczeństwa . Nie popieram jej, bo tylko kłuje oczy . Spokojnie geje mogą sobie pomóc lepiej . Tak też duża część gejów uważa. Ale demokracja ma też swoje minusy. Jestem starszym człowiekiem , na emeryturze . Charytatywnie udzielam się w organizacji pomagającej niesprawnym i potrzebującym . Czasami nielekko ale satysfakcja ogromna gdy możesz pomóc i widzisz uśmiech na ustach człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczek321 A jeśli mój syn będzie gejem... 01.08.09, 09:36 "czy chciałaby chłopca, czy dziewczynkę? Odpowiedziała: "Marzę o chłopcu i żeby był gejem, bo do końca życia będzie miał ze mną silną emocjonalną więź, jak w filmach Almodóvara". Szkoda, ze nie chce zeby byl Chinczykiem, znalby Kung-fu jak Jackie Chan... No coz, idiotyczne pytanie i jeszcze bardziej idiotyczna odpowiedz. Mimo wszystko ten artykul wprawil mnie w zadume... Zastanawia mnie, czy glupota jest srodowiskowa czy tez przenosi sie droga plciowa... Odpowiedz Link Zgłoś
3nd Re: A jeśli mój syn będzie gejem... 01.08.09, 13:11 > "czy chciałaby chłopca, czy dziewczynkę? Odpowiedziała: "Marzę o > chłopcu i żeby był gejem, bo do końca życia będzie miał ze mną silną > emocjonalną więź, jak w filmach Almodóvara". Wariatka, chce żeby jej dziecko miało skomplikowane życie. Jakby i tak nie jest dostatecznie zwariowane . Można się tylko pocieszyć , że nie wyrzuciłaby chłopaka z domu. Odpowiedz Link Zgłoś
kalbaroza A jeśli mój syn będzie gejem... 01.08.09, 16:03 Każda feministka powinna (jak to w Rz napisała niezawodna Bochniarzowa) przebijać w czymś mężczyzn. Żeby zaistnieć, Żakowska musi przebić jakoś Żakowskiego w jego mocnych stronach. Brody nie zapuści. Głos Jacuś ma też aksamitnie niedościgły. Najłatwiej jak widać w głupocie... klawiatura jest cierpiliwa. A najweselsze jest to że biedny pan Jacek nic z tym nie może zrobić! Poprawność polityczna nie pozwala ; ) Taka Nelly Żakowska. Odpowiedz Link Zgłoś
3nd Ostrzeżenie przed homofobią 01.08.09, 23:45 Godzina ok. 22:30 . Facet wszedł do klubu zamkniętego , miejsca spotkań młodzieży homo-lesbijskiej (bez alkoholu). Miejsce w piwnicy ,spokojne,ukryte. Facet otworzył ogień z karabinu maszynowego. 2 zabitych , 12 rannych. Przewodnicy i młodzież do lat 18 , Facet z maską na twarzy wiedział gdzie wchodził. Zamordował i uciekł. I co jeszcze gorsze , część rodziców tej młodzieży pewnie nie wiedzała o tym że ich dzieci należeli do grupy homo-lesbijskiej . Jak zawiadomić o tym rodziców ? To się dzieje w Izraelu w Tel- Awiwie, Żeby was Bóg bronił przed nienawiścią innego. Odpowiedz Link Zgłoś
oficer_militarysta A jeśli mój syn będzie gejem... 02.08.09, 21:05 Ten artykuł to jakiś żart mam nadzieję... Pani redaktor porusza się w jakimś fikcyjnym wymiarze skrajnej tolerancji i zaczyna to się robić niebezpieczne lub co najmniej niesmaczne dla czytelników. Z czystej przekory życzę Pani redaktor potomka, który jak większość młodzieży, zbuntuję się wobec wzorców natrętnie i na siłę wpajanych im przez rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
gadajacy_grzyb A jeśli mój syn będzie gejem... 03.08.09, 01:21 Oto, co sądzę na temat tego artykułu: www.niepoprawni.pl/blog/287/wypisy-z-antycywilizacji-postepu-ap-odc-1 Gadający Grzyb Odpowiedz Link Zgłoś
mothermania A jeśli mój syn będzie gejem... 03.08.09, 15:52 Boze, co za brednie ludzie wypisuja... Nie chce mi sie ich czytac i nie mam na nie czasu... Pani Magdo, panie Jacku, zycze Wam skory nosorozca. Jeszcze dluuuga droga przed Wami...nim znajdziecie sie w wiekszosci. Ciesze sie, ze od 24 lat zyje w innym swiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: A jeśli mój syn będzie gejem... 03.08.09, 22:32 > Boze, co za brednie ludzie wypisuja... Nie chce mi sie ich czytac i > nie mam na nie czasu... Pani Magdo, panie Jacku, zycze Wam skory > nosorozca. Jeszcze dluuuga droga przed Wami...nim znajdziecie sie w > wiekszosci. Ciesze sie, ze od 24 lat zyje w innym swiecie. Jak rozumiem w świecie, w którym -nie ma tolerancji dla wrogów tolerancji -istnieje wolność wyrażania slusznych poglądów -można dyskutować między tymi którzy lubią i tymi którzy bardzo lubią gejów -dobrze mieć tatusia i mamusię, dobrze dwóch tatusiów lub dwie mamusie, a tak w ogóle to po prostu wszyscy mają rodziców (I i II) -religia jest sprawą do tego stopnia prywatną, że powiedzenie "dzięki Bogu" to autentyczny nietakt -należy szanować uczucia religijne wszystkich oprócz chcrześcijan, bo i tak ich jest najwięcej -tradycyjna literatura dziecięca może być wydawana, ale poprzedzona stosownym komentarzem i czytana tylko po uprzednim kursie równouprawnienia -w toeleteach nie ma seksistowkich pisuarów -dzieciom nadaje się imiona neutralne niewskazujące na płeć (bo to byłoby rodzajem stygmatu) - np. Drzewo, Słońce itp. -jest cudownie gdy chłopczyk założy sukienkę albo gdy dziewczynka wybije piłką szybę -w przedszkolach dzieciom zamienia się co jakiś czas zabawki (np. chłopcom daje lalki a dziewczynkom żołnierzyki i samochody) tak aby miały swobodę wyboru -można chodzić do kościoła (choć lepiej mowić, że się idzie np. na brydża), ale tam czyta się ocenzurowaną wersję Biblii a najlepiej czytać Małego Ksiecia (Bo to w końcu też moralitet) -powiedzenie "ty konserwatysto" to skrajna obelga -o tym co jest dyskryminacją decydują sami zainteresowani -za powiedzenie do kobiety w pracy np. "pani Moniko" zamiast "pani amgister" można trafić przed sąd jako seksista? To ja dziękuję, wolę nasz zaścianek. Odpowiedz Link Zgłoś