Dodaj do ulubionych

W. Brytania: Polacy coraz bardziej widoczni

02.08.09, 12:27
Z tym, ze tyko niewielu Polaków interguje się ze społeczństwem w którzym żyje
pan Bator ma rację. Integracja ze społeczeństwem nie oznacza wcale zatracania
polskości, ale pozwala poprawić swój wizerunek w oczach tybylców. Trzeba w
końcu pamiętać, że to oni są tam gospodarzami, tak ja my powinniśmy być
gospodarzami u siebie.
Obserwuj wątek
    • traktorzysta Odpowiednik angielskiej recesji w Polsce to boom 02.08.09, 13:04
      gospodarczy . Dlatego nie wracają . Tuskoland ,Pisiorland i Chora-
      goleń-land mają zachęcać do powrotu ? W Polsce nie ma kapitalizmu i
      demokracji : media w rękach dawnych ubeków i złodzieji ,rząd w
      rękach układu z Magdalenki ,większy biznes w rękach betonów z
      peerelu , zniszczona przez komunę ,faszyzm i religię mentalność itd.
      itp . Po co tu wracać ?
      • piekny_romanek Re: Odpowiednik angielskiej recesji w Polsce to b 02.08.09, 13:09
        zeby to zmienic - samo sie nic nie zrobi
        • jerry21 Re: Odpowiednik angielskiej recesji w Polsce to b 02.08.09, 22:14
          masz jakis plan lub koncept ?
          napisz - moze wroce
      • alfalfa Re: Odpowiednik angielskiej recesji w Polsce to b 03.08.09, 00:55
        Kolego, marudzisz a tym czasem niedawno było znacznie gorzej.
        Na "boom wolności" się nie załapałeś ale przynajmniej poemigrujesz
        sobie trochę, cieszę się bo ja kiedyś nawet na paszport niebardzo
        mogłem liczyć.
        A.
    • fc_pl hehe 02.08.09, 13:08
      Od kiedy "bloody" znaczy "uciążliwy"? Zawsze mi się zdawało, że to raczej
      "pieeee...ny".
    • ascocenda W. Brytania: Polacy coraz bardziej widoczni 02.08.09, 13:20
      Właśnie wróciłam z Irlandii Północnej (nie Belfast, tylko klimaty wiejskie,
      zupełnie inne strony) i mam bardzo pozytywne wrażenia. Poznałam Polki
      pracujące w hostelu młodzieżowym, dobrze zintegrowane ze społecznością. Jedna
      z nich od dawna pracuje w hostelu jako sprzątaczka, a w szkole podstawowej
      jako asystentka nauczyciela, pomagająca polskim maluchom odnaleźć sie w szkole
      (wykształcenie wyższe, w Polsce nauczycielka). Dzięki pracy w szkole,
      początkowo wolontariackiej, później płatnej, powoli wraca do zawodu. Druga,
      młodsza, robi tam po godzinach studia, ma miejscowego narzeczonego.
      Słyszałam też o Polakach, którzy odnaleźli sie w działalności przy parafii
      katolickiej, choć w Polsce tego nie robili. Słyszałam w ogóle wiele historii o
      emigrantach, pozytywnych i negatywnych - nigdy nie jest tak, żeby wszystko
      było na różowo, albo na czarno.
      Nie każdy nadaje się do emigracji. Trzeba mieć trochę więcej energii, sił, i
      pozytywnego nastawienia do innych ludzi niż przeciętne, tak mi sie wydaje. W
      Irlandii w ogóle ważne są relacje międzyludzkie w małych lokalnych
      społecznościach (większość Irlandczyków w takowych żyje..), nie można tego
      ignorować.

      A ja nie spotkałam się tam z jakimiś przykrościami ze strony miejscowych,
      aczkolwiek nie było trudno zauważyć większą chęć do rozmów o Polsce u
      katolików. Co nie znaczy że jakikolwiek protestant krzywo na mnie spojrzał.
      Nie wałęsałam sie po slumsach. I naturalnie nie wybrałabym sie w zielonej
      koszulce na wiejskie obchody bitwy nad rzeką Boyne w jednej z wiosek
      protestanckich ;) bo mogłoby to się skończyć rękoczynami...




      • mara571 Re: W. Brytania: Polacy coraz bardziej widoczni 02.08.09, 13:30
        to znany w socjologii femomen: imigranci w malych spolecznosciach interguja sie
        szybciej i lepiej. W wielkic aglomeracajach tworza sie getta.
        I ile sobie przypominam, przed kilku laty studium na ten temat robiono w bogatej
        Badenii-Wittembergii badajac integracje Turkow.
        • ascocenda Re: W. Brytania: Polacy coraz bardziej widoczni 02.08.09, 13:40
          mara571 napisała:

          > to znany w socjologii femomen: imigranci w malych spolecznosciach interguja sie
          > szybciej i lepiej.


          Na pewno masz rację! Może dlatego, że ci ludzie czują, że nie są anonimowi w tłumie, że ich praca i obecność coś konkretnego znaczy. Ciekawe, czy ktoś robi badania socjologiczne na ten temat akurat w Irlandii Północnej...
        • plosiak Re: W. Brytania: Polacy coraz bardziej widoczni 03.08.09, 07:45
          Z moich doświadczeń wynika, że miejsce zamieszkania na emigracji nie ma
          większego znaczenia. Jeśli ktoś po pracy chce tylko pooglądać tv i nażłopać się
          najtańszego piwska, to raczej się nie zintegruje. Jeśli jest otwarty, chce
          poznać choć trochę kulturę, pójść na koncert czy do pubu z kolegami z pracy - to
          nie ma problemu.
    • el_caballo W. Brytania: Polacy coraz bardziej widoczni 02.08.09, 13:26
      podoba mi się tłumaczenie "bloody foreigners" :D była już kreatywna księgowość
      teraz mamy kreatywne tłumaczenia
    • 1410_tenrok niezwykle interesujący artykuł, ponieważ 02.08.09, 13:27
      pokazuje silne związki z innymi podobnymi wydarzeniami

      w XIX w. we Francji oraz w Belgii miano generalnie pozytywne zdanie o Polakach,
      z racji naszych walk o wyzwolenie. W początku masowej emigracji do zagłębi
      węglowych na północy Francji oraz w Belgii Polaków witano serdecznie. Niestety!
      Stosunek do Polaków uległ po kilku latach wyraźnej zmianie na gorsze (pojawiło
      sie negatywne określeni "Pollack")! I to dokładnie z tych samych powodów, jak
      opisywany w artykule. Polaków uważano za butnych, wojowniczych rozpitych ludzi,
      którzy zagrażają miejscowemu środowisku.
      Ciekawostka, co????

      Mam znajomych, którzy wyjechali do pracy w Irlandii. W czasie wizyt ulopowych
      nie mówili o Irlandczykach inaczej, jak "Irole" lub "tłuki". Mieli dziwny, ba
      zatrważający stosunek do miejscowej ludności.

      Coś dziwnego w nas jest, chyba. Co to jest? Nasze kompleksy? Wygląda na to, że
      pod względem wychowaczym ma nasz system edukacyjny wiele do zrobienia.
      • daflippi Bo Polacy... 02.08.09, 13:59
        Bo Polacy we krwi mają nienawiść do wszystkich i wszystkiego co odmienne. Nie ma
        tolerancji ani dla homoseksualistów, ani dla innowierców, ani dla obcokrajowców,
        ani dla innych ras...
        Wszyscy w naszych oczach są gorsi. Tylko my jesteśmy najlepsi, bo tak się nam
        wpaja od pierwszych klas szkoły podstawowej - Polska mesjaszem narodów!

        Parę dni temu na gazecie była rozmowa z prof. Czapińskim (Polsce grozi brak
        rozwoju). W skrócie: wiele z nas odnosi wielkie sukcesy w szerokim świecie,
        dzięki dobremu wykształceniu. Ale nie na długo. Brakuje nam kapitału
        społecznego: skłonności do stowarzyszania się, gotowości do działania na rzecz
        innych ludzi, walki ze zjawiskami korupcyjnymi itd. W tych obszarach jesteśmy
        trzecim światem w porównaniu do Europy Zachodniej i dopóki tego nie zrozumiemy i
        nie nauczymy się życia w zorganizowanym społeczeństwie, dopóty będziemy uważani
        za niebezpiecznych prostaczków.
        • khair.el.budar Re: Bo Polacy... 02.08.09, 15:13
          > Bo Polacy we krwi mają nienawiść do wszystkich i wszystkiego co
          odmienne.

          A wszystkie inne narody Europy to ideały? Jakieś wyjatkowo lepsze od
          nas nacje? I gdzież ten ideał tolerancji - w Ulsterze czy kraju
          Basków? A może w gettach muzułmańskich?

          Prof Czapiński może się mylić - to tylko jedna z teorii, która nie
          koniecznie może mieć wiele wspólnego ze spełniającą się
          rzeczywistością. A któż 10 lat temu przewidywał, że nastąpi tak
          głeboki kryzys podstaw kapitalizmu, który w tak szybkim tempie
          doprowadzi do przewartościowań w sferze gospodarkii geopolityki?
          Może prof Czapiński?
          • babaqba Re: Bo Polacy... 03.08.09, 08:18
            khair.el.budar napisał:

            > > Bo Polacy we krwi mają nienawiść do wszystkich i wszystkiego co
            > odmienne.
            >
            > A wszystkie inne narody Europy to ideały? Jakieś wyjatkowo lepsze od
            > nas nacje? (...)

            No tak, faktycznie nie ideały, więc Czapliński nie ma racji i kapitał
            społeczny jest u nas wielki. Wręcz promieniujemy życzliwością i chęcią
            współpracy. Wystarczy spojrzeć na kwitnącą spółdzielczość, przeróżne
            formy wolontariatu i oddolnego zrzeszania się.

            > A któż 10 lat temu przewidywał, że nastąpi tak
            > głeboki kryzys podstaw kapitalizmu, który w tak szybkim tempie
            > doprowadzi do przewartościowań w sferze gospodarkii geopolityki?
            > Może prof Czapiński?

            Fakt. Nikt. A teraz mi napisz co to ma wspólnego z faktem, że nasi
            rodacy są tak bardzo nieufni wobec siebie i wszystkich innych? Tak
            bardzo niechętni do współpracy? I dlaczego to się nie zmienia od setek
            lat? Za przykład niech ci posłuży Rzeczpospolita Szlachecka, gdzie masy
            sarmatów ze śpiewem na ustach, realizowały w zgodzie śmiałe i
            perspektywiczne plany.
            • head-cancer Re: Bo Polacy... 03.08.09, 09:28
              > A teraz mi napisz co to ma wspólnego z faktem, że nasi
              > rodacy są tak bardzo nieufni wobec siebie i wszystkich innych?

              Znasz teksty którymi raczyli nas rodzice w stylu "chodz tutaj bo pan cię ukradnie", "jak będziesz niegrzeczny to pan cię zabierze", "zaraz pójdę do pana policjanta i powiem jaki jesteś niegrzeczy" i tak dalej. To w głównej mierze dzięki temu ta nieufność, zwyczajna psychologia rozwojowa.


        • myslacyszaryczlowiek1 Re: Bo Polacy... 02.08.09, 16:36
          > Bo Polacy we krwi mają nienawiść do wszystkich i wszystkiego co odmienne. Nie m
          > a
          > tolerancji ani dla homoseksualistów, ani dla innowierców, ani dla obcokrajowców
          > ,
          > ani dla innych ras...
          > Wszyscy w naszych oczach są gorsi. Tylko my jesteśmy najlepsi, bo tak się nam
          > wpaja od pierwszych klas szkoły podstawowej - Polska mesjaszem narodów!

          Bo taki butny i zarozumiały Francuz jest lepszy. Bo Belg który na co dzień ma
          sposobność nauki kilku języków uważa cię za debila bo akurat jakiegoś słówka nie
          znasz, a złośliwie będzie wymawiał to słówko, chociaż wystarczy gest aby się
          domyślić o co chodzi.
          Od tej pory jak spotkam jakiegokolwiek cudzoziemca w Polsce to będę wymagał
          aby znał język polski, a jak nie to niech sobie radzi. Ja sobie u nich radziłem.
        • vondemelon Re: Bo Polacy... 02.08.09, 21:28
          daflippi napisał:
          > Wszyscy w naszych oczach są gorsi. Tylko my jesteśmy najlepsi, bo tak się nam
          > wpaja od pierwszych klas szkoły podstawowej - Polska mesjaszem narodów!

          Jak ktos jest idiota i nie ma zdolnosci rozumienia tekstu pisanego to nic mu nie
          pomoze...
          Polacy nie powinni miec kompleksow wzgledem Zachodu. W wielu aspektach
          rzeczywiscie jestesmy lepsi. Choc oczywiscie nie znaczy to ze powinnismy sie
          wywyzszac.

          Polska edukacja jest lepsza od zachodniej... A wlasciwie byla - mam obawy ze
          rownamy do sredniej z "bezstresowym" i zbyt lagodnym nauczaniem... Problem w tym
          ze watpie by wiekszosc emigrantow byla rzeczywiscie wyksztalcona - zwlaszcza ci
          niezbyt zainteresowani integracja.
          Polskie kombinowanie i niesztampowe myslenie tez powinno byc zaleta (choc z tym
          to tez roznie bywa). Na zachodzie czesto nawet specjalista (czy to mechanik, czy
          to lekarz) mysli schematami.
          Nie ma co przesadzac z narzekaniem.
          Z tolerancja wszedzie jest podobne: wszedzie znajdzie sie paru idiotow ktorzy
          psuja reputacje reszcie.
          • babaqba Re: Bo Polacy... 03.08.09, 08:12
            vondemelon napisał: > Polacy nie powinni miec kompleksow wzgledem
            Zachodu. W wielu aspektach
            > rzeczywiscie jestesmy lepsi. Choc oczywiscie nie znaczy to ze
            powinnismy sie
            > wywyzszac.
            >
            > Polska edukacja jest lepsza od zachodniej...

            Taaak, znamy te legendy. To w końcu Polacy zbudowali im te samoloty
            i rakiety kosmiczne, satelity i pralki automatyczne. Jesteśmy tyle
            od nich lepsi tylko szczęścia nie mamy. Zawsze nas ktoś oszuka,
            wycycka, pobije. Tylko ciekawe jak ci "zawsze lepsi" dadzą się tak
            łatwo podejść, pobić... ?
      • khair.el.budar Re: niezwykle interesujący artykuł, ponieważ 02.08.09, 15:18
        Na tej samej zasadzie odbywało się to ze Szkotami w XVII wieku
        emigrującymi na obszar I Rzeczypospolitej. Byli wtedy długo symbolem
        szmaciarzy, złodziei, rakarzy - w ogóle słowo Szkot np w Prusach
        Królewskich było traktowane jako obelga.
    • khair.el.budar W. Brytania: Polacy coraz bardziej widoczni 02.08.09, 13:36
      Jakoś nie mogę zrozumieć - DLACZEGO POLACY? A jakiś milion
      Pakistańczyków i innych emigrantow z Bliskiego Wschodu, rodowitym
      Brytyjczykom nie przeszkadza? W czym Polacy są gorsi od np.
      Pakistańczyków w oczach Anglikow, Walijczyków czy Szkotów? Może mi
      ktoś na stale mieszkajacy w Wlk Brytanii to wytłumaczy.
      • sportif Paki są tam od ponad 20 lat, a Pokacy od 5 02.08.09, 13:41
        i dlatego tak jest
      • xolaptop Re: W. Brytania: Polacy coraz bardziej widoczni 02.08.09, 13:45
        Przecież wiesz dlaczego. Polacy są dla nich, ich gazet, telewizji, takimi
        chłopcami do bicia. Polaków nie trzeba się obawiać źle ich traktując albo gdy
        się ich szkaluje, bo nikomu za to bomby nie podłożą ani noża w plecy nie wbiją.
        Anglicy to bardzo nacjonalistyczny ale zarazem tchórzliwy naród. Nigdy nie zadrą
        z murzynami albo innymi Azjatami. Robią wszystko w białych rękawiczkach, typowe
        metody dla takich w dupę lepszych. To nie przypadek, że kiedyś nie chcieli
        umierać za Gdańsk.
        • 1410_tenrok o własnie, o wilku mowa 02.08.09, 17:53
          tu mamy przykład takiego, co jest przekonany...........

          Pakistanczycy są tam od 20 lat i nigdy nikt nie miał do nich pretensji.........
          A Polacy są tam 3 lat i już stali sie synonimem zła......
          Ciekawostka, co?
          • dublin24 Re: o własnie, o wilku mowa 02.08.09, 18:16
            Angielska prasa otwarcie krytykuje polakow bo sa bialymi europejczykami wiec
            mozna w nich uderzac do woli.
            Krytyka mniejszosci muzulmanskiej badz murzynow skonczy sie oskarzeniem o rasizm
            i wysokimi odszkodowaniami w tym kraju gdzie poprawnosc polityczna osiagnela
            granice absurdu.
            Muzulmanie/czarni maja swoje organizacje ktore szybko i stanowczo reaguja
            okrzykiem "rasizm" na jakakolwiek krytyke a polacy niestety sa osamotnieni , nie
            wspominajac o Panstwie polskim i jego dyplomatach ktorzy wlasnych obywateli i to
            jak sa traktowani maja gleboko w d....
            • leonleonidas Re: o własnie, o wilku mowa 02.08.09, 20:26
              Latwo nas atakowac. Jestesmy slabym sopoleczenstwem.
              Polytycy i elyty zajmuja sie rozkradaniem masy upadloscuowej po komunie (smiech ogarnia ze jeszcze cos zostalo a bylo tak biednie).
              Ludzie zmuszeni sa do kombinowania (dziadoskie Panstwo nie dba o obywateli) no i kombinuja jak na Polakow przystalo.
              Miliony poza granicami kraju. Przewaznie tam ucza sie jezykow, tam specjalizuja tam dojrzewaja.
              Jednemu wychodzi to lepiej drugiemu gorzej ale najciekawsze ze w rozsypce.
              Integruja sie kiepsko a co najwazniejsze to nie integruja sie miedzy soba.
              Dlubia male rzeczy w izolacji, czasami bardzo skutecznie, i sa wymarzonym i latwym celem dla slabych ale miejscowych.
          • anwoz Re: o własnie, o wilku mowa 03.08.09, 01:04
            A slyszasles o wielkich zamieszkach ulicznych w Bradford przed kilku laty? To
            bylo pakistanskie powstanie przeciw rasizmowi anglikow
            • 1410_tenrok tak, oczywiscie słyszałem o Bradford 03.08.09, 12:28
              wiesz, powiem ci tak na to, jak opowiedział mi kolega z Oxbridge: "u nas jest
              fajnie, ponieważ kolorowo, ale Polakom nie podoba sie, że np. w szkole oprócz
              nich są ludzi z dalekich stron o różnym korze skóry"

              PS.
              W szkole, do której uczęszcza dziecko tego człowieka - taki tam sobie poważny
              profesor, czysty Anglik, dawno temu hugenockiego pochodzenia - były kłopoty z
              rasistami polskiego pochodzenia.
        • leonleonidas Re: W. Brytania: Polacy coraz bardziej widoczni 02.08.09, 19:58
          Polacy sa biali a najwazniejsze sa slabi. Nie maja lobby a to smieszne polskie Panstwo nie dba o obywateli.
          Latwo zaatakowac Polaka, niewielu stanie w obronie.
          Najwazniejsze ze atakujacy nie zostanie posadzony o rasizm.

          Byliby Polacy czarni, zolci czy czewoni nie byloby atakow na Polakow. To niepoprawne politycznie.
          • 1410_tenrok jak sie czyta te posty, to można paść ze śmiechu! 03.08.09, 12:22
            1. Polacy są najlepsi
            2. Polacy są najfajniesi
            3. Polaka edukacja jest najdoskonalsza
            4. A jak czemus co jest winne, to oczywiscie polski rząd.........

            No, wiecej idiotyzmów w życiu nie słyszałem. Troche pokory drogie panstwo,
            troche pokory. Przemawia przez was buta, które właśniej w innych krajach nie
            lubią. I tyle.

            Ad. 1 Polacy są tacy sami, jak cała reszta.
            Ad. 2. Fajność Polaków nie różni sie niczym od fajności innych narodów.
            Ad. 3 Polska edukacja jest taka sami, jak edukacji w innych panstwa. kiedys była
            niepotrzebnie przeładowana.
            Ad. Winna jest buta i nietolerancja, która naród nasz ma we krwi (Chrystus
            narodów.... .i inny głupoty)
    • ambl W. Brytania: Polacy coraz bardziej widoczni 02.08.09, 13:52
      Aj waj,jakoś ten artykuł nie wzbudza we mnie POczucia winy jak zapewne w
      gazwyb zaplanowano
      • mara571 czy to oznacza, ze pod wieczor skrzykniesz paru 02.08.09, 13:58
        kolegow i pojdziecie do parku pic piwo?
    • muminos1975 W. Brytania: Polacy coraz bardziej widoczni 02.08.09, 14:01
      Ja wolę 2300 zł na rękę w PL i spokojne życie niż kokosy w GB .
      Wolę dom, auto i uśmiech żony na co dzień tu w Polsce, naszej ojczyźnie. tu
      jest praca ale niektórym się w głowach przewraca i chcą cos za nic i nie
      wiadomo jakich pieniędzy to nie wszystko. Dodam ze moja żona tez pracuje ma
      ok. 2400. Tak i płaciły kredyt z jakieś 800 zl , ale mamy własne mieszkanie
      które wynajmujemy więc wychodzimy z tuym na zero.. I mamy 20 miesięcznego syna
      . Trzeba chcieć.
      • kylax Za 4700 mozna wyzyc? 02.08.09, 14:04
        Nie wiem na jakim poziomie...
        • muminos1975 Re: Za 4700 mozna wyzyc? 02.08.09, 14:05
          kylax napisał:

          > Nie wiem na jakim poziomie...
          >
          ciężko jest, ale jakoś leci
          • lastmyrmidon Re: Za 4700 mozna wyzyc? 02.08.09, 14:18
            Oj mozna wyzyc. W UK zarabia sie wiecej ale oplaty sa kilka razy wyzsze od tych
            w Polsce. Gdyby mi dali 5000 PLN w Polsce to zaczalbym sie zastanawiac.
        • anastazy82 Re: Za 4700 mozna wyzyc? 02.08.09, 23:00
          można, i to całkiem normalnie. Z żoną regularnie zarabiamy mniej
          więcej tyle. Mamy samochód, własne mieszkanie z kredytem na 730 pln
          raty miesięcznie, jeździmy na wakacje, kupujemy co nam trzeba;
          odkładamy w III filarze i regularnie 5-7 stówek miesięcznie.
          Moglibyśmy żyć za więcej, bo z premii wychodzi dodatkowy 1000-1500
          mięsięcznie, ale tą kasę też odkładamy, bo chcemy kupić kolejne
          mieszkanie. Dziecka jeszcze nie mamy. Bywa, że na karcie jest debet,
          ale potem wyrównujemy i po sprawie. Acha, i mieszkamy w Krakowie,
          żeby nie było wątpliwości. Oboje spełniamy się w robocie, pracujemy
          8 godzin dziennie 5 dni w tygodniu.

          Z kolei moje szwagierki z facetami żyją w Anglii - zarabiają więcej,
          mimo że praca gorsza (kuchnia itp); mieszkają w średnio fajnych
          warunkach (w większości brytyjskie domy jak dla mnie to dziadostwo,
          standard jak u nas mieszkania socjalne w kamienicach); samchodu nie
          mają, ryją po min. 10 godzin w tygodniu - w tym na weekendach i w
          święta. Wakacji praktycznie w ogóle. Fakt, że mają więcej kasy na
          pierdoły - ciuchy, komputery, różne gadżety; na pewno też więcej
          odkładają, ale jak to poobserwowałem, to w życiu bym się nie
          zamienił. Zwłaszcza, że też kiedyś pracowałem w UK - było miło, ale
          po studiach chciałem coś ambitniejszego robić i u siebie w kraju.
      • jakrzy gratulacje... 02.08.09, 14:14
        ...powinienes dostac medal albo przynajmniej dyplom
      • korkix78 Ktos chce lepiej zyc =w glowach sie poprzewracalo? 02.08.09, 20:46
        > ale niektórym się w głowach przewraca i chcą cos za nic i nie
        > wiadomo jakich pieniędzy

        Jakie znowu cos za nic? Chca pracowac uczciwie i dostawac za to sensowne
        pieniadze - tak jak Ty.
        Mlodzi Polacy nie wyjechali dlatego, ze Ty zarabiasz 2300 a Twoja zona 2400.
        Oni wyjechali, zeby poprawic SWOJA jakosc zycia.Poprawa jakosci zycia uzyskuje
        sie w w duzej mierze przez zwiekszenie swoich zarobkow, bo tak sie sklada ze
        swiatem rzadzi pieniadz - co akurat wymyslem emigrantow nie jest. Oni tylko sie
        do tego dostosowuja. Wyjechali, by zarabiac wiecej (w praktyce powody moga byc
        bardziej zlozone, ale zarobki to jednak wazny czynnik).

        Mowisz, ze masz 20-miesiecznego syna (gratulacje!). Oni nieraz tez maja male
        dzieci. Skad wiesz jak sie musialy odzywiac ich i w co ubierac przed wyjazdem za
        granice?
        Ile oni zarabiali z ich predyzpozycjami, w ich sytuacji, w ich miescie, w ich
        wieku? Jakie oni mieli perspektywy?
        Jak myslisz, jak niektorzy z nich tlumaczyli swoim dzieciom czemu one musza
        chodzic w tych samych 2 parach spodni i butow z bazaru, a ich koledzy majaco
        tydzien inne, nowe, markowe?

        To, ze ktos szuka lepszego zycia nie oznacza, ze mu sie w glowie poprzewracalo.

        A ze wyjazdowicze przeroznie swe szanse pozniej wykorzystali, to juz inna historia.
        • kgbaca Re: Ktos chce lepiej zyc =w glowach sie poprzewra 03.08.09, 01:22
          korkix78 napisał:

          > Mlodzi Polacy nie wyjechali dlatego, ze Ty zarabiasz 2300 a Twoja zona 2400.
          > Oni wyjechali, zeby poprawic SWOJA jakosc zycia.Poprawa jakosci zycia uzyskuje
          > sie w w duzej mierze przez zwiekszenie swoich zarobkow, bo tak sie sklada ze
          > swiatem rzadzi pieniadz

          Wyobraź sobie że JAKOŚĆ zycia to nie tylko pieniadze. W sumie to zal mi cie jezeli tak myslisz. Troche glupio zyc tylko po to by zarabiac kase. Życze ci bys znalazl cos co ci otworzy oczy takze na rzeczy niematerialne lub nieprzeliczalne na pieniadze
    • j-50 W. Brytania: Polacy coraz bardziej widoczni 02.08.09, 14:36
      O to samo pytali piloci niemieccy strącani nad Anglią przez polskich
      pilotów mysliwskich. Natomiast wcześniej Polacy pytali we Wrześniu:
      dlaczego nie ma Brytyjczyków? Przeciętny Brytyjczyk to nierób i
      tchórz.
    • klaranyc W. Brytania: Polacy coraz bardziej widoczni 02.08.09, 15:21
      "Gdzie Polacy wynajmują mieszkania" - czy tak trudno jest po prostu
      napisać 'gdzie Polacy mieszkają", po co to rozróżnianie na wynajmowane
      czy własne? W wielu państwach zachodnich najem jest całkiem naturalną
      formą nawet dla ludzi zamożnych, co się w ciasnych, zaściankowych
      główkach nie mieści. Autor chciał się dowartościować, czy co?
      • mara571 Re: W. Brytania: Polacy coraz bardziej widoczni 02.08.09, 15:28
        mieszkanie w wynajetym mieszkaniu w panstwach zachodnich jest rzecza normalna.
        Normalne jest to, ze czynsz jest zalezny od dzielnicy i jej prestizu.
        I chyba o to chodzi w artykule, ze wiekszosc Polakow chce oszczedzac i musi sie
        zadowolic wynajmowaniem mieszkania w tanszych okolicach.
        • clepsydra Re: W. Brytania: Polacy coraz bardziej widoczni 02.08.09, 15:33
          juz sie tego goofna czytac nie da, w kolo to samo
          emigranci/nabiciWmbank/mieszkania w gore
          nie ma juz innych tematow do CH?
        • klaranyc Re: W. Brytania: Polacy coraz bardziej widoczni 02.08.09, 16:23
          Tak, wiem. Czepiam się słownictwa, bo jest ono wyrazem pewnego
          podejścia do pewnych zjawisk. Myślę, że gdyby autor napisał
          "mieszkają" wyraziłby dokładnie to samo.

          Dzikiego rechotu dostaję, gdy słyszę "mieszkasz, czy wynajmujesz"
          albo "mieszkał w X, a wynajmował mieszkanie w Y". Kiedy to się
          zmieni?
    • czuly-wojtek W. Brytania: Polacy coraz bardziej widoczni 02.08.09, 16:12
      A jak Ukraińcy zabierają Polakom pracę w Polsce to nikt nie kwiczy...
    • wilhelm4 W. Brytania: Polacy coraz bardziej widoczni 02.08.09, 16:23
      > choć Polacy - poza tym, że są głośni - niczego złego nie robią" - mówi.

      No tak - a dlaczego straznicy wiezienni ucza sie jez.polskiego ? :)))
      • klaranyc Re: W. Brytania: Polacy coraz bardziej widoczni 02.08.09, 16:27
        Murzyni czy Latynosi w USA też są "głośni". A do tego potrafią głośno
        wrzeszczeć "dyskryminacja!", czego Polacy nigdy się nie nauczyli. Może
        niestety, a może na szczęście...?
        • rijselman12.0 Re: W. Brytania: Polacy coraz bardziej widoczni 02.08.09, 16:42
          Przeciez to samo odnosi sie do muzulmanstwa zachodniej Europy...-
          "rasizm",nietolerancja,faszyzm ,itd !-Polski "problem",w stosunku do
          innych mniejszosci,lezy w jednym - zupelnym braku solidarnosci.-Na
          zachodzie, przyslowie "Polak Polaka w lyzce zupy..." sprawdza sie
          bardzo widocznie.
    • warzaw_bike_killerz A jak Brytole kolonialni siedzieli np w Indiach, 02.08.09, 17:18
      to nie byli bloody foreigners? Jeszcze 100 lat i damy im niepodleglosc, najpierw
      trzeba ich nauczyc wydajnej pracy za male pieniadze :>
      • rijselman12.0 Re: A jak Brytole kolonialni siedzieli np w India 02.08.09, 19:26
        Szybki jestes,warzaw...-a co z innostrannoj konkurencja ?
    • z_klifow W. Brytania: Polacy coraz bardziej widoczni 02.08.09, 21:51
      Gromadzenie sie i picie piwa z puszek, obnazanie sie, ogolone głowy,
      belkotliwy akcent, szerokie bary i brak uroku osobistego. Na mily
      bog, przeciez to opis wiekszosci angielskich sasiadow tych Polakow,
      ktorzy wynajmuja mieszkania w biedniejszych dzielnicach. Nalezy
      jeszcze dodac picie do upadlego, narkotyki, noze, nieokielznany i
      niebezpieczny charakter, sredniowieczny fanatyzm religijny (to
      raczej tylko w Irlandii Polnocnej, bo w innych czesciach tylko
      szowinizm), a w aspekcie estetycznym: tatuaze na calym ciele. Autor
      chyba pomylil konsuli. Ten raczej nie pracuje w UK, lub pracuje
      niedlugo. Ogolnie, to spoleczenstwo brytyjskie ma dwie twarze: jedna
      to wspolpraca, dobra organizacja, szacunek do przelozonych,
      rozbudowana komunikacja miedzy ludzmi, wyartykulowane procedury.
      Druga to absurdalnosc procedur, krytyka za plecami, ksenofobia, brak
      szerszej wiedzy, przemoc i nieokielznane zachowanie, szczegolnie po
      alkoholu (zwykle naduzywanym) i narkotykach. Nic dziwnego, ze
      spotkania polskich i brytyjskich dresow nie naleza do najciekawszych
      widowisk. Jesli dodamy do tego frustracje ekonomiczna Brytyjczykow,
      to bedziemy mieli odpowiedz, dlaczego Polacy sa obecnie bardziej
      widoczni.
    • alex-alexander W. Brytania: Polacy coraz bardziej widoczni 02.08.09, 21:53
      "Anglików irytuje np. gromadzenie się młodych Polaków w parku, picie
      piwa z puszek, obnażanie się, przeklinanie. Nie podobają się im ich
      ogolone głowy. Boją się chodzić do takich parków" WLASNIE
    • brauling W. Brytania: Polacy coraz bardziej widoczni 03.08.09, 02:24
      Dostajom orgazmu z nadmiaru luksusu w tych ich parkach dlatego krzyczom.
    • fasan66 Na ile mozna sie zintegrowac po paru latach ... 03.08.09, 07:39
      O ile pamietam Europa w tym Anglia i Irlandia otworzyly swoje
      granice dla Polakow niedawno .W przypadku Anglii i Irlandii to mowa
      o paru latach .Biorac pod uwage krotki czas to nie nalezy oczekiwc
      cudu nad Tamiza co do integracji.Nawet przy szczerych checiach nie
      jest to latwe.Sama wiem z doswiadczenia poniewaz wyjechalam do Danii
      11 lat temu.Druga sprawa ze ludzie sa rozni i dla jednych integracja
      przychodzi latwo a dla drugich sprawia problemy.Nie mozna uogolniac
      i oczekiwac ze ktos po paru dniach w Anglii zacznie mowic po
      angielsku jak rodowity Anglik !!!!Nasza polskosc nie jest tez zla i
      moze z pewnoscia wniesc wiele pozytywnych wartosci do kultury danego
      kraju.Pamietajmy ze integracja to proces dlugotrwaly i najlepiej
      sprawiaja sie w tym nasze dzieci.
    • vautrin Polaczki...to taki chwast w Europie.. 03.08.09, 07:45
      cos tak jak Turki w Niemczech.
    • mazda1f nie polonista ;) 03.08.09, 08:00
      czy nie powinno się używać <</>> zamiast +/+ dla cytatów w cytatach?
    • switonemsi W. Brytania: Polacy coraz bardziej widoczni 03.08.09, 08:06
      Boją się magistrów segregujących śmieci?
    • stemp10 He he łysy i szeroki w barach 03.08.09, 08:59
      Sam kwiat narodu pojechał do Anglii. Anglicy nie powinni jednak narzekać bo
      takich prac jak Polacy robią żaden Anglik nie weźmie, co najwyżej przybysze z
      Azji i Afryki. Nawet jakby wszystkich deportować do Polski to nie rozwiąże ich
      problemów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka