Dodaj do ulubionych

Po eksplozji iPod'a firma Apple próbowała zamkn...

03.08.09, 12:11
ogryzek...
Obserwuj wątek
    • super_benek Po eksplozji iPod'a firma Apple próbowała zamkn... 03.08.09, 12:29
      Zadośćuczynienie pisze się razem! Błąd daje po oczach 2 razy.
      • elf_15 Re: Po eksplozji iPod'a firma Apple próbowała zam 03.08.09, 13:06
        I jeszcze to: "otrzymał od firmy odwiedź". Wstyd
        • gizberniasty Eksplodował! Masakra! Rzeź! Hekatomba! 03.08.09, 22:30
          "zrobił się gorący i zaczął syczeć" - to jak to było w końcu? Skoro gościu
          jeszcze pojechał go oddać to chyba nie wybuchł do końca..

          Kolejny z artykułów z cyklu podziel przez 100 i odejmij 1000. Durne pismaki
          prześcigają się w sensacyjnych nagłówkach. Poziom bruku, żenada...
    • bugmenot2008_2 Ewidentnie, facet nie dotrzymał umowy :) 03.08.09, 12:53
    • piekny_romanek Po eksplozji iPoda firma Apple próbowała zamkną... 03.08.09, 12:55
      Przeciez wszystko z apple'a to chinska tandeta dla frajerow, ktorzy mysla, ze znaczek ogryzka na jakims gadzecie oznacza jakosc, za ktora warto wydac troche wiecej $. Tymczasem to jest co najwyzej jakos(c) tudziez psiakosc. Zoltki trzaskaja to na zmiane z innym badziewiem, tyle ze kilka razy tanszym, bo bez ogryzka na opakowaniu.
    • 0x0001 Po eksplozji iPoda firma Apple próbowała zamkną... 03.08.09, 12:57
      Co ciekawe, juz wiele lat temu Chuck Peddle (ojciec konceptu "personal computer" i tworca np. Commodore PET) stwierdzil:

      "There is nothing nice about Steve Jobs and nothing evil about Bill Gates. Gates is a good man."

      Pamietam, ze dziwilem sie wielce czytajac ta wypowiedz - w mlodosci bylem zagorzalym commodorowcem/amigowcem, a sztandarowym "wrogiem" naszej subkultury byl Microsoft.

      Po latach widze, ze Chuck mial racje. Trudno wyobrazic lepsza definicje "wilka w owczej skorze", niz firma Apple.


      • mistrzkungfu Odp. 03.08.09, 14:03
        obojętnie czy weźmiesz Billa Gatesa, Chucka Peddle czy Steve'a Jobsa - każdy z
        nich będzie robił wszystko żeby dać zyski akcjonariuszom. Tu nie ma dobrych i
        złych - jest tylko zysk i strata. Pytanie czemu ośrodki badawcze produktów
        dopuściły do produkcji iPoda jeżeli wiedzieli że jest niebezpieczeństwo
        wybuchów? To ich wina.
        • 0x0001 Re: Odp. 03.08.09, 14:58
          Nie zgadzam sie - inzynierowie, dla ktorych praca jest pasja, niekoniecznie stawiaja sobie "zyski akcjonariuszy" za cel podstawowy. Wystarczy nieco poczytac o historii rozwoju (a czasem i upadku) firm takich jak Microsoft, Apple, Commodore, Atari etc... Publikacji z dowolnego punktu widzenia jest wystarczajaco duzo, czasami bywa to naprawde pasjonujaca lektura. Dziwna prawidlowosc jest w przedstawianiu Apple jako bezdusznej, amoralnej korporacji - albo wszyscy autorzy czytanych przeze mnie ksiazek sie zmowili, albo cos w tym musi byc.
          • mistrzkungfu Re: Odp. 04.08.09, 11:50
            Gdyby praca była dla inżynierów pasją to by robili to za darmo. A nie robią tego
            za darmo ale żeby wyżyć. A firma ma przynosić zyski a nie tworzyć kółko
            hobbistyczne pasjonatów. Coś Ci się pomerdało. Apple tak jak każda wielka firma
            kiedyś upadnie. Ale to nie znaczy ze jest jakas specjalnie zla. Jest zajebista
            skoro ludzie tam pracuja i towarzyszy temu misja. A Apple ma misje i tego raczej
            nikt nie moze temu zaprzeczyc. A skoro uważasz ze wszyscy autorzy zmowili się,
            to pewnie czytasz bardzo mało książek.
        • trevik Re: Odp. 03.08.09, 15:11
          > Pytanie czemu ośrodki badawcze produktów
          > dopuściły do produkcji iPoda jeżeli wiedzieli że jest niebezpieczeństwo
          > wybuchów? To ich wina.

          1) A ktory to "osrodek badawczy" certyfikuje produkty Apple i ma taka wladze,
          aby zablokowac produkt?

          O ile mi wiadomo w tej chwili w EU tylko w gestii producenta jest gwarantowanie
          zgodnosci ze slabszymi normami urzadzen nieenergetycznych i nieprzemyslowych
          (takimi, jak elektronika konsumencka). Nie wiem, jak poza EU, ale zdaje mi sie,
          ze to trend popularny w swiecie (EU sie dostosowywala przez skowyt producentow,
          bo jeszcze kilka lat temu trzeba bylo sie certyfikowac na wszystko).

          2) Malo kto zdaje sobie sprawe w jakim "elektronicznym" swiecie zyje a zyje w
          takim: mozna zbudowac i sprzedac urzadzenie elektroniczne deklarujac zgodnosc z
          normami bez zadnych uprawnien a nawet bez zadnych badan - takie urzadzenie,
          ktore smialo ma potencjal do spalenia domu, czy powaznego uszkodzenia ciala a
          nie wolno bez uprawnien poradzic komus, co powinien zrobic, aby zgodnie z prawem
          zalatwic jakas pie.... Taka gra interesow...

          3) Last, but not least: Apple postapilo po Appleowsku na calej lini - placic po
          cichu i dalej udawac, ze wszystko gra i ze produkt jest najlepszy. Nic to, ze w
          urzadzeniach wybuchaja akumulatory, co jest bardzo niebezpieczne (ewentualne
          zagrozenie nr. 1 w obecnych urzadzeniach przenosnych) a standard swiatowy
          _porzadnych producentow_ takich urzadzen przewiduje w wymiane sprzetu po
          wykryciu tak znacznej usterki w serii (Sony i Dell wymienialy w lapach bez oporu).
          Ale widac jakas cwana glowa w Apple policzyla, ze wyplacanie po cichu paru
          odszkodowan kosztuje zdecydowanie mniej, niz wymiana baterii w milionach
          urzadzen. Jedna rzecz nie zostala wszak uwzgledniona, mianowicie ryzyko; owe
          ryzyko to zreszta jedyne, co uzytkownik moze od Apple dostac "za darmoszke" i co
          nie jest wykrzyczne w materialach marketingowych... ;-)

          T.
          • rasta.man Re: Odp. 03.08.09, 15:41
            sam w dwóch kolejnych laptopach apple wymieniałem za friko baterie
            (prod. sony) w ramach programu wymiany i raz płytę główną. Wymiana
            płyty nie była spowodowana żadną zagrażającą użytkownikowi usterką,
            po prostu w niektórych przestawał działać jeden slot RAM. Produkty
            apple nie różnią się od strony hardware od produktów innych firm,
            płyty robią ci sami producenci, co do pecetów, procesory to Intel,
            baterie to z reguły Sony, myszy i klawiatury Logitech. Jedynym i
            najważniejszym odróżniającym je szczegółem jest własny system
            operacyjny oraz oczywiście design. Doszukiwanie się jakiejś
            szczególnej badziewności czy oszustwa nie ma sensu, zaś serwis
            uważam za jeden z lepszych w tej branży. Kto nie wierzy - niech
            spróbuje załatwić coś na hotline Microsoft.
            • trevik Re: Odp. 03.08.09, 16:38
              > Doszukiwanie się jakiejś
              > szczególnej badziewności czy oszustwa nie ma sensu, zaś serwis
              > uważam za jeden z lepszych w tej branży. Kto nie wierzy - niech
              > spróbuje załatwić coś na hotline Microsoft.

              Nie oceniam badziewiastosci serwisu a zmowe milczenia wokol sprawy i udawanie,
              ze nic sie nie stalo i nie ma problemu.
              Co do darmowej wymiany to nie slyszalem, aby je wymieniali, ale faktycznie
              zajrzalem i prawda to: juz w pierwszym zdaniu na stronie Apple dla G3 i G4
              podkreslaja, ze owe feralne baterie wyprodukowalo Sony (jakby to kogos obchodzilo).

              I tutaj jest nastepny problem, ktory wielu ludzi nie rozumie: Sony nie
              wyprodukowalo urzadzenia konsumenckiego - to wyprodukowal Apple. Sony nawet
              zgodnie z prawem nie byloby zobligowane do gwarancji wzgledem Apple (choc te
              moze byly zapisane extra w umie dostaw pomiedzy tak duzymi podmiotami jak Apple
              i Sony).

              Reguly gry sa jednak takie, ze ten, kto sklada produkt koncowy i go sprzedaje,
              zwlaszcza klientowi indywidualnemu odpowiada za _wszystko_, co sie w nim znajduje.

              Bateria Sony jest zwykla czescia i tylko czescia. Czy sadzisz, ze w
              ktorymkolwiek systemie prawnym za eksplozje takiej baterie konsument moglby
              skutecznie sadzic Sony? Czy Apple mogloby np. dowiesc, ze bateria, z ktorej
              zostala po pozarze wypalona plama nie zostala wczesniej np. niefortunnie
              zrzucona z linii montazowej Apple?

              He, he, he.. wolne zarty ;-).

              Apple odpowiada za ten produkt, ew. oni mogliby sadzic Sony, na co ci ostatni
              zapewne - jak znam przemysl elektroniczny od srodka a uwierz, ze znam -
              wyciagneliby papier, w ktorym staloby otwarcie, ze np. zastrzegaja X% serii z
              takimi a takimi problemami. Apple na pewno nie ma papierka w ktorym stoi, ze
              urzadzenia Sony sa w 100% wolne od jakichkolwiek wad, bo kretynow, ktorzy
              przejma calkowite liability za cos, nad czym kontroli nie maja akurat w Sony nie
              spodziewalbym sie;

              Za to zupelnie normalnym dopiskiem "branzowym" dla czesci jest np.: "Specific
              testing of all parameters of each device is not necessarily performed, except
              those mandated by government requirements. Certain applications using
              semiconductor products may involve potential risks of death, personal injury, or
              severe property or environmental damage". Takie sa reguly gry.

              Gruss, T.
              • rasta.man Re: ani apple, ani sony 04.08.09, 04:50
                Zaletą baterii litowych jest ich ogromna wydajność prądowa,
                pozwalająca na czerpanie prądu pod dużym natężeniem oraz szybkie
                ładowanie. Baterie litowe charakteryzują się też największą
                gęstością energii w stosunku do wielkości. Te cechy stanowią zarazem
                potencjalne niebezpieczeństwo w przypadku zwarcia czy to wewnątrz
                ogniwa, czy też w zewnętrznych obwodach. W takiej sytuacji może się
                wydzielać w malutkiej baterii moc kilkuset wat, powodując nawet
                wybuch ogniwa. Ja sam miałem dwa takie przypadki, jeden dotyczył
                telefonu komórkowego, drugi zdalnie sterowanego samochodu, który
                prawie że rozleciał się na kawałki, a huk był potężny. Telefon zaś
                spalił się po upadku, tak jak wspomniany iPod i nie przyszło mi
                nawet do głowy, żeby zgłaszać reklamację, bo telefon nie służy do
                rzucania. W omawianym przypadku iPoda, ludzie z Apple okazali dużo
                dobrej woli wymieniając urządzenie czy też zwracając gotówkę, bo
                wina była ewidentnie po stronie klienta. Jednak znam Anglików od
                strony wyjątkowo niskiej kultury technicznej, więc nie dziwię się,
                że dla świętego spokoju spełnili żądanie klienta, starając się
                jednocześnie zabezpieczyć przed niesłusznym oczernianiem. Jak
                widać, nie udało się.

                Oczywiści, być może należałoby się zastanowić nad celowością
                stosowania w urządzeniach powszechnego użytku baterii litowych,
                jednak chyba wszyscy producenci laptopów, empetrójek i telefonów
                takich używają i nie ma innej dostępnej technologii, zapewniającej
                taką wydajność energetyczną.

                Wspomniane baterie do laptopów miały wadliwe zabezpieczenie przed
                przegrzaniem, a nie same ogniwa. Informacja o tym, że wymiana
                dotyczy baterii produkowanych przez Sony jest sensowna, bo Apple
                zamawiał baterie u dwóch producentów i tylko te od Sony miału wady.
      • trevik Re: Po eksplozji iPoda firma Apple próbowała zamk 03.08.09, 16:15
        > Co ciekawe, juz wiele lat temu Chuck Peddle (ojciec konceptu "personal computer
        > " i tworca np. Commodore PET) stwierdzil:
        >
        > "There is nothing nice about Steve Jobs and nothing evil about Bill Gates. G
        > ates is a good man."


        Wiele lat temu to stwierdzenie wydawalo sie zgodne z prawda. To bylo jeszcze
        zapewne wtedy, kiedy MS byl firma przede wszystkim przyjazna programistom i
        korporacjom i kiedy wygrywal z IBM, przez to m.in., ze IBM byl postrzegany jako
        najwieksze komputerowe zlo a MS jako firma bardzo przyjacielska i otwarta (tak,
        tak - byl i taki okres).

        Ten rozdzial jednak jest dawno zamkniety - w 1991 Gates np. stwierdzil:
        "Patents exclude competitors, lead industry to standstill".
        To stanowcze stwierdzenie sprzed lat nie przeszkodzilo mu u schylku panowania w
        MS rozpoczac patentowanie na potege w najbardziej chyba kontrowersyjnej
        dziedzinie, czy software a dzis zalozonej przez niego firmie skarzyc np.
        Tom-toma o naruszenie patentu, ktory bynajmniej nie byl zastosowany dlatego, ze
        stanowil szczyt techniki a ktorego technik trzeba uzyc, aby zachowac
        kompatybilnosc z windows...

        Co do Jobsa to nie mam nic do dodania - zawsze robil taki biznes jaki robi. Od
        bycia "dobrym" chlopcem w Apple byl Wozniak (czasem autentyczny tworca,
        przewaznie tylko dobry kopista),

        Gruss, T.
    • staefun iPod Hot Touch 03.08.09, 13:00
      "(...)po tym jak iPod Touch jej syna wybuchł i poparzył mu nogi."

      Firma Apple powinna zmienić nazwę tego urządzenia na "iPod Hot Touch":)
    • przekolo Znowu microsoft... 03.08.09, 13:02
      Czy ta firma nigdy nie zrobi czegoś niezawodnego... ?
      • szpa123 Re: Znowu microsoft... 03.08.09, 13:19
        Ależ oni robią coś doskonałego - urządzenia sabotażowe - jak kogoś nie lubisz to
        sprezentuj mu ipoda, który go poparzy ale wybuchnie w kieszeni i oderwie...co
        nie co :)
        • noducks a to nie czasem apple??? 03.08.09, 13:25
          co ma microsoft do ipodow???
    • rasta.man Po eksplozji iPoda firma Apple próbowała zamkną... 03.08.09, 13:16
      Kiedy kupiony w UK iPod popsuł mi się, sprzedawca (duża sieć
      handlowa) wypięła się na mnie i radziła mi kontakt przez infolinię
      Apple, gdzie jakiś koleś siedzący w Indiach potrafił tylko tłumaczyć
      brytyjskim gamoniom instrukcję obsługi. Zupełnie nie był pomocny w
      rozwiązywaniu jakichkolwiek problemów. Co ciekawe, w Polsce w
      serwisie SAD od ręki mi wymienili tego iPoda oraz popsute ewidentnie
      przeze mnie słuchawki.

      A swoją drogą to zabawne, jeśli awarie tego typu dotyczyły
      kilkunastu spośród prawie dwustu milionów iPodów, to nazywanie tego
      badziewiem jest lekką przesadą. Problemy z litowymi bateriami to
      dość popularna usterka różnych urządzeń, parę lat temu firma Sony
      wymienić i wycofać z rynku musiała kilka milionów baterii do
      laptopów różnych producentów, w tym Apple, Dell i Sony. Właśnie ze
      względu na ryzyko pożaru/wybuchu. Apple nie produkuje baterii,
      kupuje je od innych producentów.
      • kosmiczny_swir Ok, ale to co robi apple to komunizm 03.08.09, 13:29
        Ok, ale to co robi apple to komunizm korporacyjny. Produkty moze maja i fajne i
        wcale nie gorsze od konkurencji, bo jak wspomniale, Sony i innym tez zdarzaly
        sie wpadki.

        Problem tkwi nie w produktach Apple, ale w podejciu do wolnosci slowa i kwestii
        wlasnosci. Jezeli kupujesz iPhona, to jest on twoja wlasnoscia i wolno ci zrobic
        z nim co zechesz. Chesz jailbreakowac - prosze bardzo, zrob to, ale nie dajemny
        juz na urzadzenie gwarancji. Ale nie, dla Apple to malo. Apple chce
        zdelegalizowac jailbraking, czyli zabrac wlascicielom prawo do ich produktu. To
        jest czysty i wyrazny przejaw korporacyjnego komunizmu.

        MS nie jest wcale lepszy, ale Mircosoft nie lansuje sie na "przyjazna" firme tak
        jak Apple.
        • maruda.r Re: Ok, ale to co robi apple to komunizm 03.08.09, 19:17
          kosmiczny_swir napisał:

          > Problem tkwi nie w produktach Apple, ale w podejciu do wolnosci slowa i kwestii
          > wlasnosci.

          *******************************

          Mam wrażenie, że gdyby to Jobs spopularyzował ideę PC w takim stopniu jak Gates,
          to dzisiejszy internet przypominałby gułag.

        • rasta.man Re: Ok, ale to co robi apple to komunizm 04.08.09, 05:01
          jakbyś przeczytał dokładnie artykuł, to wiedziałbyś, że klient
          najpierw rzucił iPodem, który "zrobił się gorący i syczał". W takiej
          sytuacji spokojnie mogliby go wysłać na drzewo, zaś skoro mu go
          wymienili (bo Anglicy są nie dość, że ciemni w sprawach
          technicznych, to jeszcze potrafią być mocno awanturni), to nie
          dziwię się, że chcieli się zabezpieczyć chociaż przed niesłusznym
          oczernianiem.
          Apple wielokrotnie wymieniało klientom różne urządzenia, w tym
          iPody, np. zaraz po wejściu na rynek Nano, klienci skarżyli się, że
          pękają wyświetlacze, jeśli się go nosi z kluczami w kieszeni. Druga
          generacja nano miała też wadę baterii (w tym wypadku wadę
          konstrukcyjną) i też był program wymiany. Nikt nie robił z tego
          tajemnicy. Zaś opisany przypadek dotyczy idioty.
    • baaku Chińszczyzna w ekskluzywnej cenie. 03.08.09, 13:29
      Stylistyka ściągnięta z Brauna z lat 60tych, w środku chińszczyzna i wszystko
      okraszone ekskluzywną ceną. Ciemny lud to kupi, a w USA nawet za iPoda zabije.
      • kosmiczny_swir Design calosci jest bardzo dobry 03.08.09, 13:32
        Design calosci jest bardzo dobry. Nie ma sie co czepiac. Same czesci nie tworza
        dobrego produktu. Wziecie najszybszego procesora na rynku, najlepszego
        wyswietlacza i najwiekszej ilosci pamieci nie jest prosta recepta na dobry
        produkt. Trzeba jeszcze torche pomyslunku zeby to wszystko tak zlozyc do kupy,
        ze mialo rece i nogi, zeby dalo sie uzywac i wreszczie trzeba to wypromowac,
        choc kiepski produkt i tak sie nie obroni. Tego polskie firmy nie rozumieja i
        dlatego jakos zadna polska firma nie zawojowala swiatowego rynku swoimi produktami.
        • baaku Re: Design calosci jest bardzo dobry 03.08.09, 19:34
          Również uważam, że design Brauna z lat 60tych, którego używa Apple jest bardzo
          dobry.
      • mama459 Re: Chińszczyzna w ekskluzywnej cenie. 03.08.09, 16:40
        Jeszcze 10 , 20 lat i Made in China brdzie uwazane za najwyzsza
        marke.
        Z Japoni tez sie smieli na poczatku.
        A Polska ciagle bedzie mogla pochwalic sie duzym exportem wegla i
        kartofli lol
        • baaku Re: Chińszczyzna w ekskluzywnej cenie. 03.08.09, 19:43
          Chodziło o to, że tanio wytworzony produkt po nalepieni ogryzka staje się drogi.
      • fletniapana Re: Chińszczyzna w ekskluzywnej cenie. 03.08.09, 17:04
        zapomniałeś o pomyśle oraz oprogramowaniu
        • baaku Re: Chińszczyzna w ekskluzywnej cenie. 03.08.09, 19:39
          Co rozumiesz przez pomysł? iPod nie był pierwszym odtwarzaczem mp3.
    • anetax222 Po eksplozji iPoda firma Apple próbowała zamkną... 03.08.09, 13:36
      a jednak.cos w tym jest- przekonaj sie:
      www.pstro.pl/b/use-sp-z-o-o-apple-premium-reseller-gdansk
    • babusz No to wojna moze byc z tego 03.08.09, 14:02

    • norbertrabarbar BZDURA!!! Nie wybuchają i nie ma na nie wirusów!!! 03.08.09, 14:39
      Chyba nikt nie wierzy, że produkty Apple wybuchają? Nie ma też na nie wirusów!
    • nessie-jp Po eksplozji iPoda firma Apple próbowała zamkną... 03.08.09, 15:03
      Nie ma czegoś takiego, jak "litowo-jonowy". Są akumulatory, w których
      wykorzystuje się jony litu (ang. lithium ion).
    • lonelyboy1989 Zacznijmy od jednej rzeczy! 03.08.09, 15:52
      Przede wszystkim iPodami, ani żadnym innym sprzętem się nie rzuca. Szczerze mówiąc, dziwię się, że w tej sytuacji Apple uznało gwarancję, powinni dać mu kopa co najwyżej.
      Jeszcze mi się nie zdarzyło nigdy, żeby gdzieś uznano mi gwarancję, gdy niosłem do naprawy wypuszczony z rąk sprzęt.
      • cree-is-me Re: Zacznijmy od jednej rzeczy! 03.08.09, 16:47
        Ale też nigdzie nie jest napisane, że urządzenie może wybuchnąć lub
        zapalić się po upuszczeniu go z rąk. Człowiek kupił dzieciakowi
        odtwarzacz, a nie granat z zawleczką. Gdzieś tam pewnie na obudowie
        są literki oznaczające spełnianie norm bezpieczeństwa w EU, więc
        reklamacja jest w pełni uzasadniona.
        A co do kopania w d... to zalecałbym daleko idącą ostrożność, bo
        można trafić na adwersarza który ma dużo mocniejsze "kopyto" ;P
        • fletniapana Re: Zacznijmy od jednej rzeczy! 03.08.09, 17:01
          mocniejsze "kopyto" lub ma w dupie baterie litowo-jonowe, które w takim
          przypadku mogą wybuchnąć i oderwać kopiącemu nogę z przyległościami.
    • croco Po eksplozji iPoda firma Apple próbowała zamkną... 03.08.09, 15:57
      Jakiś orzeł intelektu zdołował własną firmę.
    • pekulityk Po eksplozji iPoda firma Apple próbowała zamkną... 03.08.09, 16:19
      ale ci ludzie pazerni :D walnął tym grajkiem o podłogę i już by się
      chciał nachapać ile wlezie
    • babaqba Po eksplozji iPoda firma Apple próbowała zamkną... 03.08.09, 16:24
      Ależ się bractwo rozszczekało! Ile milionów iPodów sprzedano? I co?
      Czternaście wypadków zapłonu bateryjki. Hmmm... wynika z tego, że
      produkty są niesamowicie niezawodne. Zresztą ...w Polsce i tak nikt
      nie ma rzeczy Apple'a, tylko wszyscy hołubią taniochę. Poplucie na
      Apple poprawia samopoczucie posiadaczy komunijnych składaków.
      • nick_do_pyskowania produkty są niesamowicie niezawodne 03.08.09, 18:14
        babaqba napisała: "Ależ się bractwo rozszczekało! Ile milionów
        iPodów sprzedano? I co? Czternaście wypadków zapłonu bateryjki."

        No coz, czestosc wystepowania takich jak to zdarzen mierzymy
        wspolczesnie w ilosci uszkodzonych czesci na milion lub na miliard
        sprzedanych jednostek, odpowiednio: "parts per million" (ppm)
        albo "parts per billion" (ppb).

        Tak, tak, ludziska juz sie przyzwyczaili do takiej wysokiej
        niezawodnosci i czy jest to dziwne czy nie, wytworcy musza sie
        dostosowac i produkowac niezawodne wyroby.

        W wypadku tak skomplikowanych produktow jak grajek czy telefono-
        grajek Apple'a wymusza to znacznie wyzsza niezawodnosc wszystkich
        elementow skladowych takiego urzadzenia, gdyz koncowe
        prawdopodobienstwo popsucia sie calosci jest iloczynem
        prawdopodobienstw czesci skladowych. Jezeli skladasz do kupy sto
        srubek, z ktorych kazda psuje sie z prawdopodobienstwem 1% na rok to
        w ciagu roku ten produkt z pewnoscia zepsuje sie chociaz raz. A
        srubki niby takie niezawodne byly... Pomysl, jaka musi byc
        niezawodnosc pojedynczych czesci, gdy skladamy ich tysiace do kupy i
        oczekujemy paru lat bezawaryjnej pracy.

        "Hmmm... wynika z tego, że produkty są niesamowicie niezawodne."

        Wszystko zalezy o czy mowimy.

        Czy uzylbys okreslenia "niesamowicie niezawodny" do opisu procesu
        trenowania pielegniarek w sieci szpitali, w ktorej dochodzi tylko do
        4 upuszczen na podloge noworodka podczas przyjmowania porodu?

        4 ppm w przemysle samochodowym jest calkiem dobrym wynikiem, a linie
        lotnicze moga tylko pomarzyc o takim wyniku gdy policzymy ilosc
        zagubionego bagazu pasazerow.

        Czestotliwosc upuszen noworodkow na podloge mierzy sie , a jakze ;-)

        Wracajac do Apple'a - mysle, ze jezeli skutkiem moze byc szkoda na
        zdrowiu to opuszczamy juz rejony "zepsuta uszczelke wymienimy i po
        klopocie" a wchodzimy w rejony powazniejsze.

        Jak ci w samochodzie wysiadzie czujnik cisnienia odpowiedzialny za
        klimatyzacje to nie jest raczej porownywalne z podobnym czujnikiem
        odpowiedzialnym za hamulce, prawda?

    • strikemaster Po eksplozji iPoda firma Apple próbowała zamkną... 03.08.09, 16:25
      I tak nieźle. U nas sprzedawca/importer by ogłosił, że to uszkodzenie mechaniczne i nic by w tej sprawie nie zrobił.
      BTW też uważam, że iPody i iPhony to drogie gadżeciarskie badziewie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka