alakyr
22.08.09, 13:12
A ja bym napisał inaczej. Od dwudziestu lat obowiązuje w Polsce
linia polityki wschodniej wskazująca Rosję jako gównego wroga Polski.
Dlaczego? To pytanie do elit postsolidarnościowych. Oskarża się
Rosję mniej więcej na tej zasadzie jak terroryści czeczeńscy
przyznają się do każdego nieszczęścia w Rosji.
Ta polityka poniosła fiasko, Europa i Stany /po Bushu/ nieco inaczej
postrzegają ten kraj. List do Obamy spowodował irytaję lub
wzruszenie ramion u naszych sojuszników.
Ponieważ nikt już nam nie wierzy w nasze oceny Rosji wymyślono
kampanię przypisania Rosji winy za rozpętanie II wojny światowej.
Różne "autorytety" polskie, rosyjskie dokonują niesamowitych
kombinacji myślowych byle tylko ubrać Stalina przynajmniej tak jak
Hitlera.
Oprócz autorytetów głos zabierają zaufani dziennikarze pisząc bzdury
jak Radziwinowicz.