iwonagos
09.11.11, 11:22
Nie mam już pojęcia czego się czepić, gdzie szukac, gdzie się udać, co robić, żeby pomóc mojej 2 letniej córce. Praktycznie od urodzenia ma katar. Byłam u kilku laryngologów, alergologów. Była leczona wieloma antybotykami doustnymi, a także maściami, kroplami, chyba wszystko, co dostępne na rynku.
W żadnym wypadku tego kataru nie lekceważę. Jest pacjentką Dolnośląskiego Centrum Laryngologii, jednego z najlepszych dziecięcych otolaryngologów dra Gawrona. OstatWsutek kataru nabawiła się przewlekłego zapalenia ucha środkowego z wysiękiem, na szczęście na razie jest ok. Oczywiście wymazy z uszu i noska z antybiogramem na bieżąco, wiele razy. Ostatnio na wizycie u laryngologa byłyśmy 10 października. Oczywiście badanie endoskopem zrobione, przyrostu migdała nie ma. Ponieważ katar był upiorny dostała bactroban, którym smarowałam przez 2 tyg. Żadnej poprawy, absolutnie. Teraz chcę odczekać do poniedziałku przyszłego i znów zrobić wymaz. Katar jest gęsty, zielony, ale dziecko nie jest "zatkane". Od alergologa dostała aurius, który podaję od lipca. Robiłam Ige całkowite - w normie, specyficzne na mleko i jajka - też w porządku. Katar jest cały rok z wyjątkiem lata - w tym roku pierwszy raz w lipcu i sierpniu moje dziecko nie miało kataru. Bardzo ładnie wydmuchuje nosek. Ostatnio w akcie desperacji zrobiłam badania na pasożyty i lamblie. Lamblii nie ma, ale znaleziono jaja glisty. W poniedziałek podałam zentel.
Co robić? Czy któraś z was miała taką jazdę z dzieckiem? Gdzie się udać, kto pomożre?