jotde3 06.04.10, 11:52 ćwiczymy pisanie czytanie liczenie.dobrze idzie :) czy to dobrze ,żle ,czy bez znaczenia ? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
justyna_dabrowska Re: nauka 5 latka 06.04.10, 14:13 Jesli ćwiczycie równolegle bieganie, skakanie, lepienie, przebieranie się, wąchanie, nicnierobienie, fantazjowanie, pływanie, chichotanie itp to wszystko jest w porządku:) "ćwiczy wyłacznie intelekt tylko ten, kto postradał zmysły" pozdrawiam JD Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 06.04.10, 14:34 justyna_dabrowska napisała: > Jesli ćwiczycie równolegle bieganie, skakanie, lepienie, przebieranie się, > wąchanie, nicnierobienie, fantazjowanie, pływanie, chichotanie itp to wszystko > jest w porządku:) nie da sie ćwiczyć wszystkiego a dopuszczenie wyżej wymienionych aktywności czy ich ułatwienie dziecku (np. lepienia przez położenie w dostępnym miejscu plasteliny , puszczanie na dwór,zostawienienia wolnego czasu na fantazje )ćwiczeniem jeszcze nie jest . > "ćwiczy wyłacznie intelekt tylko ten, kto postradał zmysły" głównie dlatego że intelektu sie wyćwiczyć zanadto nieda ale można posiąść umiejętnośći emocjonalne min.samodyscypliny ,pokonywania trudności. wyćwiczyć można też mieśnie czy układ płuco-serce ale nie u 5 latków ( ruch na świezym powietrzu to jeszcze nie ćwiczenie) Odpowiedz Link Zgłoś
mgla_jedwabna Re: nauka 5 latka 04.05.10, 00:07 "ruch na świezym powietrzu to jeszcze nie ćwiczenie" A właśnie, ze tak. W teorii sportu mowi się, że wszelkie ćwiczenia dla dzieci, nawet wprowadzenie do konkretnych sportów, mogą mieć formę wyłącznie zabaw ruchowych. Tak więc nie będzie innego ćwiczenia dla 5-latka niż "ruch na świeżym powietrzu" lub taki sam ruch w sali gimnastycznej itp. "głównie dlatego że intelektu sie wyćwiczyć zanadto nie da" To co ty z tym dzieckiem robisz? Wyrabiasz mu wyłącznie cierpliwosć męczac tabliczką mnożenia, a ostateczna znajomość tejże nie ma dla ciebie znaczenia? Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 06.04.10, 14:42 nasuneła mi sie taka myśl że w czerwcu będziemy w połowie elementarza falskiego(mojego starego) a z matmą to chyba na końcy 2 klasy . zastanawia mnie więc czy tak trudno uczyć dzieci w grupie że programy szkolne w nauczaniu początkowym są takie proste ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: nauka 5 latka IP: 195.8.217.* 06.04.10, 15:45 A czy przez to Twoje dziecko nie bedzie nudzilo sie w szkole? Chyba,ze odrazu pojdzie do drugiej klasy, albo i wyżej:) Ja akurat nie jestem za tym, by z pieciolatkiem siedziec i cwieczyc z ksiazek czy elementarza. Nauka poprzez zabawe, czy przy okazji zabawy jak najbardziej,ale bez przesady. Wole teraz pokazywac dziecku swiat nieco inaczej,bardziej tak jak pisze o tym pani Justyna, przez doswiadczanie swiata, a nie przez elementarz, na to jescze przyjdzie czas. Ale jesli Twoje dziecko lubi , to spoko, najwazniejsze zeby ono bylo zadowlone:) Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 06.04.10, 17:06 Gość portalu: mama napisał(a): > A czy przez to Twoje dziecko nie bedzie nudzilo sie w szkole? może ,może będzie też sie cieszyć że ono już umie . > Ja akurat nie jestem za tym, by z pieciolatkiem siedziec i cwieczyc > z ksiazek czy elementarza. to nie plebiscyt .chodzi o to by podać argumenty a nie tylko swoje zdanie ?wiec co złego w tym że 1godz 5 razy w tygodniu poświecisz na wspomniane ćwiczenia ?myślisz że to bedzie aż tak strata czasu ? > Ale jesli Twoje dziecko lubi , to spoko, najwazniejsze zeby ono bylo > zadowlone:) lubi cipsy i kole ,czy to znaczy że mam pozwolić tylko to mu jeść ? Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: nauka 5 latka 06.04.10, 17:16 Dobrze, jeśli dziecko to lubi. Mniej dobrze, jeśli za tym nie przepada. A jakie to miało znaczenie okaże się jak dziecko już będzie "musiało". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jotde3 Re: nauka 5 latka IP: *.wroclaw.vectranet.pl 06.04.10, 17:31 demonii.larua napisała: > Dobrze, jeśli dziecko to lubi. Mniej dobrze, jeśli za tym nie przepada. chyba każdy woli sie bawić niż pracować ?niewielu uda sie to połączyć .czy wiec ucząc 5 letnie dziecko pracy/obowiązku ( na jego miare ) pomagamy mu czy szkodzimy . > A jakie to miało znaczenie okaże się jak dziecko już będzie "musiało". niestety nigdy to sie nie okaże ,nawet w dorosłym życiu bo niemamy podglądu do rzeczywistości równoległej ;) dlatego interesują mnie najbardziej odsyłacze do badań nad tym .to forum experckie wiec może jakiś expert zna takie badania ??? Odpowiedz Link Zgłoś
kobraluca Re: nauka 5 latka 06.04.10, 19:49 zastanawia mnie jakimi badaniami sie podpierales decydujac sie na taka forme nauki badaniami sie nie podepre, bo nie mam materialow,ale w ksiazkach o psychologii dzieciecej, miedzy innymi na studiach, wielokrotnie spotykalam sie z twierdzeniem,ze zbyt wczesna nauka moze przyniesc wiecej szkody niz pozytku mozg, ktory nie jest wystarczajaco rozwiniety wytwarza sobie inne sciezki niz wtedy gdy jest na formalna nauke gotowy Pani Justyno, ma Pani dostep do przeroznych materialow, czy zna Pani jakies badania to potwierdzajace? Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 06.04.10, 20:04 kobraluca napisała: > zastanawia mnie jakimi badaniami sie podpierales decydujac sie na taka forme na > uki żadnymi,kwestia wiary i potrafie to powiedzieć otwarcie . > badaniami sie nie podepre, bo nie mam materialow,ale w ksiazkach o psychologii > dzieciecej, miedzy innymi na studiach, wielokrotnie spotykalam sie z twierdzeni > em,ze zbyt wczesna nauka moze przyniesc wiecej szkody niz pozytku tak ,ale często to dotyczy nauki w szkole gdzie ważniejszy od inelektualnego jest rozwój społeczny > mozg, ktory nie jest wystarczajaco rozwiniety wytwarza sobie inne sciezki niz w > tedy gdy jest na formalna nauke gotowy to mnie właśnie zastanawia. pewne cechy motoryczne możne zacząć ćwiczyć dopiero w pewnym wieku ,podobnie może być z nauką pracy. rzecz w tym że "może być" ale nie musi być . czemu dla wszystkich to musi być 7 lat jak zaczynają sie uczyć pracy w szkole ? a czemu niemoże być 5 lat w domu ? Odpowiedz Link Zgłoś
kobraluca Re: nauka 5 latka 07.04.10, 13:52 > > badaniami sie nie podepre, bo nie mam materialow,ale w ksiazkach o psychologii > > dzieciecej, miedzy innymi na studiach, wielokrotnie spotykalam sie z twierdzeni > > em,ze zbyt wczesna nauka moze przyniesc wiecej szkody niz pozytku tak ,ale często to dotyczy nauki w szkole gdzie ważniejszy od > inelektualnego jest rozwój społeczny mowiac o zbyt wczesnej nauce mam na mysli nauke czytania, liczenia itp, zbyt wczesnie i zbyt duzo moze zaszkodzic dziecku Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 07.04.10, 14:24 kobraluca napisała: > mowiac o zbyt wczesnej nauce mam na mysli nauke czytania, liczenia > itp, zbyt wczesnie i zbyt duzo moze zaszkodzic dziecku zgadza sie ,może tak być , pytanie tylko co to jest zbyt wcześniej ? Odpowiedz Link Zgłoś
kobraluca Re: nauka 5 latka 07.04.10, 23:29 dziecko w wieku przedszkolnym nie jest w stanie zrozumiec wielu rzeczy, ktore moze zrozumiec dziecko w wieku szkolnym , ma ograniczone zdolnosci myslenia logicznego i wyciagania wnioskow, wynika to z roznic w budowie mozgu w wiku 5 lat i 7-8 lat poczytaj sobie o koncepcji rozwoju intelektualnego Jean'a Piaget, przytocze tylko czesc Okres wyobrażeń przedoperacyjnych (inteligencji reprezentującej) Trwa od 2 do 7 roku życia. myślenie konkretno-wyobrażeniowe (za pomocą obrazów), intuicyjne i impulsywne intensywny rozwój języka rozwój pojęć przyswajanie znaków i symboli rozumowanie oparte na zdarzeniach zewnętrznych (a nie na operacjach logicznych), które cechuje: nieodwracalność – brak zdolności przekształceń egocentryzm centracja animizm artyficjalizm antropomorfizm sprawiedliwość immanentna interioryzacja – przekształcanie czynności faktycznych w umysłowe, a którego przejawami są: odroczone naśladownictwo zabawa symboliczna wyobrażanie sobie – wywoływanie obrazów umysłowych mowa wewnętrzna kształtująca się zdolność do antycypowania przyszłości Okres operacji konkretnych Trwa ~ 7 – 11, 12 rok życia. myślenie słowno-logiczne wykształcone pojęcie stałości ilości odwracalność operacji umysłowych przyswojenie pojęć logicznych oraz zdolność do klasyfikacji hierarchicznej brak myślenia abstrakcyjnego możliwość dokonywania kategoryzacji rozumienie relacji przeprowadzono wiele badan potwierdzajacych,ze tak wlasnie wyglada rozwoj intelektualny u dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
kobraluca Re: nauka 5 latka 08.04.10, 00:54 kobraluca napisała: wynika to z roznic w budowie mozgu w wiku 5 lat i > 7-8 lat zle sie wyrazilam, chodzi mi o to,ze niektore czesci mozgu sa bardziej rozwiniete u starszych dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 08.04.10, 09:04 kobraluca wydaje sie oczywiste to że dziecko starsze rozumie wiecej niż młodsze co nieznaczy że młodsze nie jest w stanie opanować tego co system edukacji wymyślił dla starszego. po namyśle musze stwierdzić że moje wątpliwosci były bez sensu bo dziecko i tak chodzi do przedszkola gdzie jest poddawane ćwiczeniom (np. gimnastyka korekcyjna to prawdziwe ćwiczenie trwające chyba z 45 minut a nie zabawa ,widziałem i byłem pod wrażeniem ).niedługo też pójdzie do szkoły na zajęcia po 4 godziny dziennie + praca domowa. ćwiczenie wiec ze mną tej GODZINKI dziennie teraz żadnej krzywdy mu niezrobi a że z materiałem zaszliśmy tam gdzie zaszliśmy to co ja poradze ? jak poznał litery to zaczoł pisać i czytać jak nauczył sie cyfr,liczb zaczoł dodawać ,mnożyć to i zaczoł robić równania z niewiadomą ,niesądzisz chyba że od razu go posadziłęm do tych równań ?;)jeśli bym wymagał ponad jego rozwój to niebyło by tak szybkiego postępu .chyba niemyślisz że należało by ograniczyć dziecko możliwość poznawania matematyki bo to mu zaszkodzi ;)hehe > przeprowadzono wiele badan potwierdzajacych,ze tak wlasnie wyglada rozwoj intel > ektualny u dzieci ok.taki jest rozwój dziecka .ale mnie interesowały badanie nad wpływem nauki dziecka (zgodnie z jego faktycznymi możliwościami )w warunkach domowych od wieku 4-5 lat na sukces w życiu ( może być w szkole ).możliwości dziecka sprawdza sie tak że zaczyna sie od ćwiczeń łatwiejszych i małosamodzielnych a przechodzi do trudniejszych i samodzielniejszych . Odpowiedz Link Zgłoś
kobraluca Re: nauka 5 latka 08.04.10, 20:20 jotde,ale Ty nie rozumiesz co probuje Ci wytlumaczyc aby czlowiek byl zdolny do myslenia logicznego, ktore jest niezbedne miedzy innymi przy nauce matematyki, musi miec odpowiednio rozwiniety mozg, 5-latek nie jest w stanie zrozumiec wielu rzeczy, ktorych Ty uczysz synka moze Ci sie wydawac,ze on sie nauczyl mnozenia, i owszem moze nauczyl sie na pamiec,ale on nie jest w stanie tego zrozumiec pisales kiedys ze Twoj synek nauczyl sie,ze 15x1=15,ale nie rozumie,ze 83x1=83, czy to nie daje Ci do myslenia? jest dla niego za wczesnie na taka forme nauki przytoczylam czesc koncepcji rozwoju intelektualnego po to,zebys zobaczyl jak rozumuja 5 letnie dzieci, na myslenie logiczne jest za wczesnie rozumiem,ze chcesz nauczyc dziecko wytrwalosci, pokonywania trudnosci,ale zapomniales chyba o tym,ze dzieci ucza sie tego na codzien od malego, pokonuja trudnosci uczac sie mowic, chodzic, wspinac po drabinakch, balansujac na rowerze, uczac sie samodzielnego ubierania itd, wymaga to od nich niezwyklej wytrwalosci, bez ktorej nie bylyby w stanie posiasc tych umiejetnosci Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 09.04.10, 09:21 kobraluca napisała: > jotde,ale Ty nie rozumiesz co probuje Ci wytlumaczyc > > aby czlowiek byl zdolny do myslenia logicznego, ktore jest niezbedne miedzy inn > ymi przy nauce matematyki, musi miec odpowiednio rozwiniety mozg, 5-latek nie j > est w stanie zrozumiec wielu rzeczy, ktorych Ty uczysz synka > moze Ci sie wydawac,ze on sie nauczyl mnozenia, i owszem moze nauczyl sie na pa > miec,ale on nie jest w stanie tego zrozumiec co to znaczy "zrozumieć" ? niewiem na jakiej drodze uczy sie moje dziecko ,czy na drodze tzw.logicznego myślenia (czymkolwiek byś to nazwała)czy jedynie uczy sie zapamietywać potrzebne do rozwiązywania zadań algorytmy. ale efekt są min.dwa: 1)- zyskał umiejętności min. i matematyczne . 2)- posiadł zdolność pracy dla celu ( potrafi sam zaplanować dni części ćwiczeń a potem poinformować mnie czy zaraz po przedszkolu czy najpierw sie pobawi) > pisales kiedys ze Twoj synek nauczyl sie,ze 15x1=15,ale nie rozumie,ze 83x1=83, > czy to nie daje Ci do myslenia? > jest dla niego za wczesnie na taka forme nauki coś było za trudne by z marszu mógł sie połapać.wystraszył sie żadkiej wtedy w obliczeniach bez liczydła większej liczby .zrobiliśmy krok w tył i potem poszło .mózg mu od tego sie nie zagotował . > przytoczylam czesc koncepcji rozwoju intelektualnego po to,zebys zobaczyl jak r > ozumuja 5 letnie dzieci, na myslenie logiczne jest za wczesnie co więc na litość to jest ,to myślenie logiczne u dzieci w/g Ciebie ? niedawno na jednej ze stron elementarza folskiego było takie zadanko a=4 b=3 ile jest a+b=? i mój przećwiczony nielogiczny synek mimo że pierwszy raz sie spotkał z takim równankiem odrazu je policzył podstawiając pod litery cyfry. co to jest jak nie logiczne myślenie ?uznasz że logicznie myśli dopiero jak złoży wniosek do użędu patentowego ?;) > rozumiem,ze chcesz nauczyc dziecko wytrwalosci, pokonywania trudnosci,ale zapom > niales chyba o tym,ze dzieci ucza sie tego na codzien od malego, pokonuja trudn > osci uczac sie mowic, chodzic, wspinac po drabinakch, balansujac na rowerze, uc > zac sie samodzielnego ubierania itd, wymaga to od nich niezwyklej wytrwalosci, > bez ktorej nie bylyby w stanie posiasc tych umiejetnosci chyba żartujesz ? one sie nieuczę w ten sposób wytrwałości a tylko ukazują wytrwałość wrodzoną .dziecko niejest w stanie samo kształtować swojego charakteru to musi przyjść z zewnątrz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 Re: nauka 5 latka IP: 193.162.192.* 09.04.10, 13:08 Kobraluca - jestem zdziwiona ze kto jak kto ale ty takie rzeczy pisac?! > aby czlowiek byl zdolny do myslenia logicznego, ktore jest niezbedne miedzy inn > ymi przy nauce matematyki, musi miec odpowiednio rozwiniety mozg, Sorry ale nie moge sie z tym zgodzic. Moze ja mam jakies inne dziecko ale moje mysli logicznie w wieku lekko ponad 4 lat. I swiecie wierze ze to dlatego ze uczy sie gry na skrzypcach od juz prawie 2 lat, ze ucze ja liczyc, czytac, wyciagac wnioski. Mloda potrafi ukladac puzzle 100 czesciowe bez mojej pomocy. Pisze litery biorac kredke do reki i uczac sie tego - SAMA. Sama przychodzi i pyta jak czegos nie wiem. Ma tzw ped do wiedzy. I dlaczego jej tego zabraniac? I tak a propos, dlaczego dzieci potrafiace grac na jakimkowliek instrumencie sa tak swietne w matmie? I dlaczego jak mozna dziecko uczyc grac czy tanczyc czy ukladac klocki czy puzzle to jest to ok? Ale juz czytanie czy matma to nie?! geez, dziewczyny nie rozumiem was. Powyzej na ekranie wyswietla mi sie zdjecie Igora Faleckiego - malego genialnego perkusisty z Gdanska. Wjedzcie na youtube i zobaczcie co on robil majac lat 4 czy 5 czy 6. Na pewno znajdziecie tez na youtube inne dzieci w wieku przedszkolnym potrafiace b. duzo. I co z tym zrobic? Zabronic? Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 09.04.10, 13:48 Gość portalu: aniucha333 napisał(a): > I tak a propos, dlaczego dzieci potrafiace grac na jakimkowliek > instrumencie sa tak swietne w matmie? bo muzyka to tylko inna troche ale matematyka .dodatkowo trzeba mieć jeścze jakąś chyba koordynacje ruchową . poprostu to idzie w parze ,może jeden obszar w muzgu ?albo jeden odpowiedzialny gen ? nienauczysz matematyki ucząc muzyki ,ani odwrotnie .przynajmniej nie w dużym stopniu .słyszałaś o muzykach w ćwiczeniach rozwiązujących równania ? jak są to raczej nieliczni :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 Re: nauka 5 latka IP: 193.162.192.* 09.04.10, 14:30 Muzyka cwiczy przed wszystkim pamiec, koordynacje ruchowa, i tworzy jakies polaczenia miedzy dwoma polkulami (nie pamietam co). Mam paru znajomych po szkolach muzycznych ktorzy skonczyli polibude, albo ekonometrie albo wydzial matematyczny. Sa wybitnie logiczni. Gra na instrumencie tego uczy. dodatkowo trzeba mieć > jeścze jakąś chyba koordynacje ruchową . poprostu to idzie w > parze ,może jeden obszar w muzgu ?albo jeden odpowiedzialny gen ? Koordynacje ruchowa trzeba wycwiczyc. Nie ma czegos jak jakis odpowiedzialny gen. Zeby dobrze grac na instrumencie trzeba cwiczyc. I nie musi ta osoba zaraz planowac zostac wielkim wirtuozem. Nawet takie granie dla przyjemnosci polaczone z codziennym cwiczeniem daje bardzo duzo. Penderecki czy inni wielcy zawsze powtarzaja 'Co to jest talent - to jest 90% pracy, 5% daru, i 5% szczescia'. słyszałaś o muzykach w ćwiczeniach rozwiązujących > równania ? jak są to raczej nieliczni :) no nikt w trakcie grania chyba raczej tego nie robi :) Raczej po zagraniu czegos siega sie po olowek i zeszyt i pracuje nad matma :) Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: nauka 5 latka 09.04.10, 15:38 Sorki, ale najlepszą koordynację ruchową to z reguły mają sportowcy ;-). I niektórzy mają lepszą niż inni. Penderecki czy inni wielcy zawsze powtarzaja 'Co to > jest talent - to jest 90% pracy, 5% daru, i 5% szczescia'. Prawda jest taka, że bez tych 90% pracy - bez względu na talent - nie da się osiągać sukcesów na dłuższą metę. Ale bez tych 5% daru - to nawet 90% pracy niewiele pomoże. Człowiek będzie co najwyżej przeciętnym rzępołą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 Re: nauka 5 latka IP: 193.162.192.* 09.04.10, 15:52 Ale bez tych 5% daru - > to nawet 90% pracy niewiele pomoże. Człowiek będzie co najwyżej > przeciętnym rzępołą. I tyle wystarczy by dzieciak a potem dorosly potrafil grac i cieszyc sie z muzyki. Nikt wirtuozem byc nie musi - tych jest paru na swiecie i wystarczy. A co z tego muzykowania i grania zostanie na cale zycie to juz temat na druga dyskusje. > Sorki, ale najlepszą koordynację ruchową to z reguły mają > sportowcy ;-). I niektórzy mają lepszą niż inni. Sorki, moze i sportowcy ogolnie maja lepsza ale nie w przebieraniu paluchami po strunach :) Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: nauka 5 latka 09.04.10, 15:31 Hm. gdzieś czytałam, że zdolności muzyczne są silnie skorelowane z matematycznymi. Dwoje matematyków ma większą szansę na małego wirtuoza niż reszta populacji. Najbardziej podejrzane są geny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 Re: nauka 5 latka IP: 193.162.192.* 09.04.10, 16:00 Hm. gdzieś czytałam, że zdolności muzyczne są silnie skorelowane z > matematycznymi. dokladnie o tym pisalam wczesniej. Dwoje matematyków ma większą szansę na małego > wirtuoza niż reszta populacji. Najbardziej podejrzane są geny. a moze byc i vice versa :) Poczytaj o epigenetyce - geny maja duzo mniejszy wplyw na nas niz sie obecnie mysli. To srodowisko nas najbardziej ksztaltuje i to przez cale zycie az do samej smierci. Badania robione przez egigenetykow pokazuja ze pod wplywem duzego stresu podczas ciazy, w plodzie moze sie uruchomic gen odpowiedzialny za astme mimo nie wystepowania jej u zadnego z czlonkow rodziny ani matki ani ojca. Tak jak to zostalo opisane w artykule ktory czytalam - geny dzilaja na zasadzie wylacznika. Pod wplywem niekorzystnego srodowiska moga sie uruchamiac te 'zle geny' np. astmy i vice versa. Badania pokazuja ze matki ktore np. uczyly sie podczas ciazy rodzily duzo inteligentniejsze dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 Re: nauka 5 latka IP: 193.162.192.* 09.04.10, 16:06 kolejna rzecz jaka badania epigenetykow pokazuja jest jak mozna 'wylaczyc' 'zle' geny, np. cukrzycy, poprzez odpowiednia diete. I tak matka bedac w ciazy moze odp. sie odzywiac robic a potem juz w dalszym zyciu odp. odzywiajac dziecko. Tworzac odpowiednie srodowisko dla zdrowego rozwoju, 'wylaczamy' taki gen. Co ciekawe, w kolejnych pokoleniach 'gen cukrzycy' moze juz dluzej nie wystepowac. I vice versa. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: nauka 5 latka 09.04.10, 22:51 Poczytaj o epigenetyce - geny maja duzo > mniejszy wplyw na nas niz sie obecnie mysli.\ Poczytaj może o ostatnich odkryciach w genetyce. Ci cholerni genetycy odkrywają coraz więcej genów odpowiedzialnych za przeróżne rzeczy. BTW: czy ktoś, komu geny dały niski wzrost ma szansę być wysoki dzięki odpowiedniemu odzywianiu? Obawiam się,że dzięki odpowiedniemu odżywianiu osiągnie swój maksymalny zaprogramowany wzrost, jeśli będzie źle odżywiany - może być niższy niż mógłby być. Niemniej w żadnym przypadku wzrostu koszykarza nie osiągnie. To srodowisko nas > najbardziej ksztaltuje Wiem - dlatego jestem ostatnio nieco ruda - przefarbowałam się. oze sie uruchomic gen > odpowiedzialny za astme mimo nie wystepowania jej u zadnego z > czlonkow rodziny ani matki ani ojca jak może uruchomić się gen, który nie występuje? Zresztą geny astmy nie wydają się z zasady złe - można zostać wybitnym sportowcem. ;-) >Tak jak to zostalo opisane w > artykule ktory czytalam - geny działaja na zasadzie wylacznika Ciekawe, obawiam się, że sami genetycy ciągle jeszcze stawiają hipotezy w tym temacie... Badania pokazuja ze matki ktore np. uczyly > sie podczas ciazy rodzily duzo inteligentniejsze dzieci. czyżby był to argument za ciążami nieletnich uczennic i studentek? ;-) Owszem, inteligencja dzieci jest skorelowana z wykształceniem matek - niemniej dopuszczam straszną myśl, że ludzie bywają wykształceni dlatego, że są inteligentni, zaś dzieci po nich ową inteligencję dziedziczą? To, że dwa zjawiska występują wspólnie - nie oznacza bynajmniej, że któreś z nich jest przyczyną drugiego... Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 09.04.10, 23:20 morekac napisała: > się z zasady złe - można zostać wybitnym sportowcem. ;-) hehe :) ironia w sprawie streydów :) fajnie :) > Owszem, inteligencja dzieci jest skorelowana z wykształceniem matek - niemniej > dopuszczam straszną myśl, że ludzie bywają wykształceni dlatego, że są > inteligentni, zaś dzieci po nich ową inteligencję dziedziczą? To, że dwa > zjawiska występują wspólnie - nie oznacza bynajmniej, że któreś z nich jest > przyczyną drugiego... powtarzałem to wielokrotnie ale niezałapali :) jednak czytałem że studenci mają IQ na średnim poziomie + 2 punkty czyli niewiele więcej . zastanawiam sie czy wyższe IQ niekoreluje dodatnio np. z niższą ambicią .sądzę że studenci to nieten etap. naprawde jazda zaczyna sie chyba dopiero np. wśród lauratów nobla z fizyki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 Re: nauka 5 latka IP: *.vnet.pl 09.04.10, 23:24 Morekac - jak ja uwielbiam takie smieszne dyskusje upraszczajace i wysmiewajace wszystko i wszystkich :D Wrzuc w google haslo 'epigenetics' i zobaczysz jakie to jest proste to co mowie. Pytasz jak sie moze wlaczyc gen ktory nie wystepuje? Ano na takiej samej zasadzie ze jak zamieszkasz przy fabryce chemii ktora wlewa tony odpadow do rzeki i wod to chcac czy nie chcac dostaniesz raka mimo ze w rodzinie wszysce setki dozywali. Tak samo z genem - pamietaj upraszczam jak nie wiem bo lekarzem nie jestem - geny maja takie jakby switches 'on/off'. Jesli srodowisko jest sprzyjajace to gen astmy nigdy sie nie 'wlaczy'. > czyżby był to argument za ciążami nieletnich uczennic i studentek? ;-) alez bron boze ;) co ty za wnioski mi tu wysuwasz;) > Owszem, inteligencja dzieci jest skorelowana z wykształceniem matek - niemniej > dopuszczam straszną myśl, że ludzie bywają wykształceni dlatego, że są > inteligentni, zaś dzieci po nich ową inteligencję dziedziczą? To, że dwa > zjawiska występują wspólnie - nie oznacza bynajmniej, że któreś z nich jest > przyczyną drugiego... wg epigenetyki, stety jest. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: nauka 5 latka 10.04.10, 00:11 Włączyć się może gen, który występuję, a który był nieaktywny. Nie można włączyć genu, którego nie ma. A choroby mogą mieć przyczyny genetyczne, środowiskowe lub mieszane. Akurat astma rozwija się najczęściej na bazie alergii, do której ludzie mają skłonność genetyczną. Natomiast to, czy alergia wystąpi - zależy w dużej mierze od kontaktu z alergenem (środowisko). Więc nie jest tak, że właściwie środowisko wyłącza skłonność do alergii czy astmy - alergia nie występuje ze względu na brak alergenów. Sama unikam objawów alergii, kiedy w okresie pylenia brzozy wyjadę sobie w góry. Ale to nie znaczy, że mi się jakiś gen wyłączył. Oznacza to jedynie, że nie ma alergenu. A jeśli chodzi o zachorowania na raka przy fabrykach chemicznych - nie wszyscy chorują. Zachorowalność jest zwiększona - ale to nie oznacza, że 100% mieszkańców zachoruje (mimo wszystko ludzie nie są skłonni do popełniania samobójstwa) - jedni zachorują, inni nie. > czyżby był to argument za ciążami nieletnich uczennic i > studentek? ;-) > > alez bron boze ;) co ty za wnioski mi tu wysuwasz;) A kto uczy się najwięcej? Uczennice i studentki! W takim razie powinny mieć inteligentniejsze dzieci od - chociażby - pań,które w okresie ciąży się nie uczą. Wszyscy chcemy mieć inteligentne dzieci ;-) To, > że dwa > > zjawiska występują wspólnie - nie oznacza bynajmniej, że któreś z > nich jest > > przyczyną drugiego... > > wg epigenetyki, stety jest. Ale wg statystyki nie jest. Co najwyżej może być to podstawa do stawiania hipotez i dalszych interesujących badań. "To moja pierwsza miłość. Taka istotka co leży pode mną. Wiem, że nie mogę za mocno nią sterować, bo to boli." by E.Staszulonek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 Re: nauka 5 latka IP: *.vnet.pl 10.04.10, 00:21 Włączyć się może gen, który występuję, a który był nieaktywny. Nie można włączy > ć > genu, którego nie ma. otoz to ze wg epigenetykow kazdy z tych genow wystepuje tylko nie jest aktywny czyli tak jakby go nie bylo. Przeczytaj o tym bo ta sa naprawde odkrywcze teorie ktore wg mnie bardzo niedlugo zmienia nasze spojrzenie na teorie dziedziczenia. Ta odwieczna dyskusje nature vs. nurture. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 10.04.10, 00:34 Gość portalu: aniucha333 napisał(a): > Włączyć się może gen, który występuję, a który był nieaktywny. Nie > można włączy > > ć > > genu, którego nie ma. > > otoz to ze wg epigenetykow kazdy z tych genow wystepuje tylko nie > jest aktywny czyli tak jakby go nie bylo. Przeczytaj o tym bo ta sa > naprawde odkrywcze teorie ktore wg mnie bardzo niedlugo zmienia > nasze spojrzenie na teorie dziedziczenia. Ta odwieczna dyskusje > nature vs. nurture. może opisz nam pokrótce te koncepcje ? Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: nauka 5 latka 12.04.10, 11:35 lepiej przeczytaj fachowcow. wrzuc w google 'epigenetics' albo 'epigenetyka' to bedziesz wiedzial o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 28.04.10, 10:11 aniucha333 napisała: > lepiej przeczytaj fachowcow. wrzuc w google 'epigenetics' > albo 'epigenetyka' to bedziesz wiedzial o co chodzi. to że jest to dziedziczenie poza łańcuchem dna a na innej zasadzie nieoznacza że niejest to dziedziczenie . łączą sie wszak nietylko łańcuch dna ale też reszta komórki jajowej i plemnika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobraluca Re: nauka 5 latka IP: *.hsd1.il.comcast.net 09.04.10, 18:52 > Kobraluca - jestem zdziwiona ze kto jak kto ale ty takie rzeczy > pisac?! sporo sie zmienilo od czasu naszej ostaniej rozmowy metoda Domana juz nie ucze, zglebilam temat rozwoju mozgu, rozwoju intelektualnego dzieci, wzielam sobie dwie dodatkowe klasy z psychologii na studiach i totalnie zmienilam moje zdanie o tym jak powinna wygladac edukacja teraz raczej podazam za zainteresowaniami malego,czytania i liczenia jeszcze zdazy sie nauczyc wybralam dla niego przedszkole gdzie nie tlucze sie dzieciom do glowy od malego literek i cyferek, opowiada sie za to duzo basni, dzieki ktorym rozwija sie bogate slownictwoo, liczenia uczy sie tam przy okazji zabawy, np skaczac na skakance > I tak a propos, dlaczego dzieci potrafiace grac na jakimkowliek > instrumencie sa tak swietne w matmie? I dlaczego jak mozna dziecko > uczyc grac czy tanczyc czy ukladac klocki czy puzzle to jest to ok? > Ale juz czytanie czy matma to nie?! mozna uczyc,ale wazne jest jak to robimy nie wyobrazam sobie 4-latka(bo tyle lat mial synek jotde gdy zaczal nauke z elementarza) siedzacego po godzinie dziennie i meczacego sie nad literkami i cyferkami i na dodatek dostajacy jeszcze za to nagrody pieniezne!!! nawet Doman, ktorego zwolenniczka jestes, mowi,ze najwazniejsze jest aby nauka byla zabawa,aby dziecko kochalo to co robi i to czego sie uczy, aha i jeszcze ze sesje maja byc bardzo krotkie dobrze pamietam? Moze ja mam jakies inne > dziecko ale moje mysli logicznie w wieku lekko ponad 4 lat. I > swiecie wierze ze to dlatego ze uczy sie gry na skrzypcach od juz > prawie 2 lat, ze ucze ja liczyc, czytac, wyciagac wnioski. Mloda > potrafi ukladac puzzle 100 czesciowe bez mojej pomocy. Pisze litery > biorac kredke do reki i uczac sie tego - SAMA. Sama przychodzi i > pyta jak czegos nie wiem. Ma tzw ped do wiedzy. I dlaczego jej tego zabraniac? ale kto mowi,ze nalezy zabraniac? jest roznica miedzy tluczeniem do glowy na sile literek i cyferek a pokazywaniem i uczeniem tego co dziecko chce wiedziec Twoja corka przychodzi do Ciebie SAMA, jotde sadza dziecko z elementarzem, przekupujac kasa i uczy go pokonywania trudnosci, chyba widzisz roznice Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 Re: nauka 5 latka IP: *.vnet.pl 09.04.10, 22:39 Kobraluca rozumiem zmiane :) Zrozumiale :) U mnie Mloda jest zainteresowana czytaniem i liczeniem i literkami. Chodzimy tez na zajecia z Suzuki. Zapisalas Malego na skrzypce? Moja chodzi od 2 lat i progres jaki u niej nastapil jest oszalamiajacy. Od malej nieporadniej dzidzi jest teraz super przebojowa dziewczynka, zadajaca miliony pytan, odwazna, uwielbiajaca wystepy publiczne. Wiem ze wiek tez ma na to wplyw bo jest starsza, ale widze jak wszystko to co robimy ma pozytywny wplyw na nia. Uwazam ze najwiekszy ma nauka gry na instrumencie. > wybralam dla niego przedszkole gdzie nie tlucze sie dzieciom do > glowy od malego literek i cyferek, opowiada sie za to duzo basni, > dzieki ktorym rozwija sie bogate slownictwoo Ja zapisalam Mala 1.5 roku temu do przedszkola Montessori i nie powiem jak rozczarowna nim bylam. A podobno najlepsze w okolicy. Fakt ze Mala dostala super opis i oceny od nich ale nudzila sie tam niemilosiernie. Przenioslam do zwyklego przedszkola gdzie jest super zachwycona. Twoja corka przychodzi do Ciebie SAMA, jotde sadza dziecko z > elementarzem, przekupujac kasa i uczy go pokonywania trudnosci, > chyba widzisz roznice oczywiscie ze widze. Ale to jest jego dziecko. Kiedys czytalam wywiad z Pendereckim i wiesz co powiedzial jak go dziadek albo ojciec dokladnie nie pamietam przekupywali by cwiczyl codziennie - KASA. Dokladnie tak, dostawal codziennie od nich pieniazek za codziennie cwiczenie na instrumencie. Czy jako mu to zaszkodzilo? Kazdy z nas chowa swoje dziecko inaczej i po swojemu. Jestem zwolenniczka nie tylko Domana ale tez i dr Suzuki i ludzi ktorzy naprawde kochaja dzieci i traktuja je niezywkle powaznie. W Malej szkole muz. jej pani prof od skrzypiec na lekcji rozmawia z nia jak z dorosla. Mloda to uwielbia. Z drugiej strony nie przekonuja mnie do konca te miliony ksiazek wydawanych a propos wychowywania dzieci przez psychologow, pedagogow, etc. Nie mowie ze wszystkie ale jest bardzo ale to bardzo malo naprawde swietnych publikacji. Odpowiedz Link Zgłoś
kobraluca Re: nauka 5 latka 10.04.10, 04:40 > Ja zapisalam Mala 1.5 roku temu do przedszkola Montessori i nie > powiem jak rozczarowna nim bylam. A podobno najlepsze w okolicy. > Fakt ze Mala dostala super opis i oceny od nich ale nudzila sie tam niemilosiernie. Przenioslam do zwyklego przedszkola gdzie jest super zachwycona. moj maly tez byl w montessori, tez sie rozczarowalam i zrezygnowalam w montessori brakuje mi takiej zwyklej zabawy,spiewania w koleczku, udawania, spontanicznosci, kazda zabawka musi byc uzywana zgodnie z przeznaczeniem, tez bym sie tam zanudzila ;) Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: nauka 5 latka 12.04.10, 11:57 > w montessori brakuje mi takiej zwyklej zabawy,spiewania w koleczku, udawania, s > pontanicznosci, kazda zabawka musi byc uzywana zgodnie z przeznaczeniem, tez by > m sie tam zanudzila ;) > dokladnie tak. Jak pare razy tam wpadlam wczesniej po Mala to moje biedne dziecko puzzle na podlodze ukladalo z dala od grupy albo siedziala w pokoju przeznaczonym do zabaw manualnych i malowala cos na kartce papieru. Nie wspomnie jak ciezko tak sie bylo dostac i jakie horrendalne czesne placilismy. Druga rzecz jaka mnie troche odstreczyla od tego Montessori (nie wiem czy to wina metody czy raczej braku umiejetnosci wychowawczyn) - brak jakiejkolwiek dyscypliny. Mowie o zero dyscypliny. Na moich oczach jeden z 5- latkow rzucil sie na inne dziecko. Ja w ryk i ich rozdzielam (nie moje dzieci zaznaczam) a pani przedszkolanka na to spokojnym glosem 'Chlopcy przestancie'. Mlodzi dosc okrutnie sie bili wiec taka reakcja tej NIC nie wskora. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 09.04.10, 22:45 Gość portalu: kobraluca napisał(a): > nawet Doman, ktorego zwolenniczka jestes, mowi,ze najwazniejsze jest > aby nauka byla zabawa,aby dziecko kochalo to co robi a co to doman ? bozia ? taki sam oszołom pewnie jak denison .jest tych świrów zresztą kupa . Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: nauka 5 latka 06.04.10, 20:14 Zdaje się że sedno tkwi w indywidualnym podejściu do dziecka. Co dadzą Ci badania jeśli Twoje dziecko zupełnie nie będzie pasowało do nich? Nie będzie "mieściło" się w żadnych statystykach. Po co Ci wyniki badań, skoro sam/a kierujesz się "na czuja". Chcesz się utwierdzić w przekonaniu, że dobrze robisz? Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nauka 5 latka 06.04.10, 20:22 Jotde muszę Cię zmartwić. Dzieci b. inteligentne mają kłopoty w szkole - bardzo często. A dzieci, ktore idą do szkoły, znając program, mają zazwyczaj bardzo powazne klopoty w szkole. Teraz moj syn kończy gimmnazjum. Nie jest dobrym uczniem, ale czytał już w wieku 4,5 roku. Nauczył się sam. Jeśli człowiek slucha tego co dobrze zna i rozumie - przestaje uwazać. Uczeń, ktory zna już program, albo uczeń, ktory rozumie po pierwszym wytłumaczeniu problemu, kiedy nauczyciel tłumaczy to po raz drugi czy trzeci - dla tych co nie zrozumieli - przestaje słuchać. Tymczasem nauczyciel zaczyna mowić o czymś nowym, dziecko jednak juz nie słucha, bo mysli o czym innym. Nie rozumie zatem nowego materiału - i zaleglości swietnie przygotowanego, bardzo inteligentnego dziecka rosną. Wiem, mam dwóch takich synów. Naprawdę, na razie robisz wszystko, aby gdzieś koło trzeciej klasy załamywać ręce "Ja się tak starałem, dlaczego dziecko ma same tróje?" Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 07.04.10, 09:43 verdena ,niemożna tak kategorycznie uogulniać i tworzyć takich scenariuszy mając za przykład tylko swoich synów. ponadto wrzuce kij w twe szprychy:) to że dziecko szybko uczy sie czytać nieznaczy że ma wysokie IQ ,to że ma wysokie IQ (bada to tylko profesjonalny test psychologiczny a nie żadne quizy) nieznaczy że da sobie lepiej niż inni rade w życiu. zastanawiam sie wręcz czy zdolność do nauki czytania ( a również mówienia ,kaligrafi )niejest antywskażnikiem sukcesu w pracy kreatywnej np.prawnika , naukowca, biznesmena. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nauka 5 latka 07.04.10, 14:07 Moje dzieci akurat maja IQ 145 i 138. Zbadane profesjonalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 07.04.10, 14:13 verdana napisała: > Moje dzieci akurat maja IQ 145 i 138. Zbadane profesjonalnie. ale po Tatusiu chyba co ? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nauka 5 latka 07.04.10, 14:38 Po mamusi. Mamusia np. rozumie to, co czyta. Ja wiem, ze to trudne. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 07.04.10, 14:49 verdana napisała: > Po mamusi. Mamusia np. rozumie to, co czyta. Ja wiem, ze to trudne. mamy tu odrębne zdania Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nauka 5 latka 07.04.10, 15:45 Myslisz, ze to latwe? To widać... Zwykle to, co wydaje się latwe, wcale takie nie jest. Trudno, pewnych barier się nie przeskoczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 Re: nauka 5 latka IP: 193.162.192.* 09.04.10, 13:17 Verdana Jesli dobrze pamietam doktoryzujesz sie z pedagogiki? To prawda ze ci najzdolniejsi maja klopoty w szkole ale moze skonkretyzujmy ze najwieksze takie dzieci maja w POLSKIEJ SZKOLE. Gdzie nie ma programow, szkol, nauczycieli, stypendiow, pedagogow (dobrych) ktorzy by takim dzieciom mogli pomoc i co najwazniejsze trafic do nich. I dziwi mnie ze ty jako az tak wyksztalcona matka nie potrafisz swoim synom pomoc? Maja taka wiedze nalezy albo Mlodym umozliwic indywidualne nauczanie albo przeniesc do szkoly dla dzieci wybitnych. Z tego co wiem jest taka w Toruniu przy Uniwersytecie. Moze tam nagle by sie okazlo ze twoje pociechy maja same szostki? I tak jeszcze jedno moje drogie - mam paru znajomych - jednostki wybitne. Jeden z nich ledwo skonczyl liceum a na studiach nagle - gwiazda. Wybral kierunek ktory go interesowal, mial paru swietnych wykladowcow ktorzy nim umiejetnie pokierowali i dzis ma swietna prace i jest czlowiekiem szczesliwym. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nauka 5 latka 09.04.10, 15:40 Nie doktoryzuję się z pedagogiki. Źle pamietasz. I nie masz racji - bardzo inteligentni mają kłopoty we wszystkich szkolachm, nie tylko w polskiej. Fakt, w polskiej może wieksze - ale to jest zjawisko znane od lat. (np. RIMM Sylvia : Dlaczego zdolne dzieci nie radzą sobie w szkole ) Jako wykształcona matka nie potrafię synom pomoc w nauce szkolnej. Psychologowie też nie potrafia. Jako też pedagodzy. Co nie przeszkadza, ze najstarszy, uczeń delikatnie mowiąc mierny (świetny materiał do szkoły dla wybitnych...), dostał się w tym roku na studia doktoranckie i pisze doktorat. Indywidualne nauczanie to dopiero jest kanał - mlody człowiek ma się rozwijać także społecznie, nie tylko mieć dobre stopnie. Ja tez ledwo skończyłam liceum, ojciec oblał maturę, matka miała poprawki. Widzocznie u nas w rodzinie nauka szkolna zerowo przekłada sie na osiągnięcia w życiu zawodowym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 Re: nauka 5 latka IP: 193.162.192.* 09.04.10, 16:23 I nie masz racji - bardzo inteligentni mają kłopoty we wszystkich > szkolachm, moze w duzo mniejszym stopniu tych artystycznych, oraz tych gdzie sa naprawde male klasy i relacje z pedagogiem 1 do 1. Nie wiem dlaczego ale w szkolach takich nikt nigdy nie ma problemow z dziecmi. Nie slyszalam. Indywidualne nauczanie to > dopiero jest kanał - mlody człowiek ma się rozwijać także > społecznie, nie tylko mieć dobre stopnie. Taaak? WOW, to zaraz sie okaze ze wiekszosc ludzi ze szkol muz. to aspoleczne jednostki? Tak sie sklada ze znam sporo i ZADNA z tych osob nie jest aspoleczna. A wrecz przeciwnie, wiekszosc to ludzie b. inteligentni, pracowici, mili, majace grono przyjaciol, kulturalni. Nie widze ze im taka prawie ze indywidulana edukacja jakos zaszkodzila. Widzocznie u nas w rodzinie nauka szkolna zerowo przekłada > sie na osiągnięcia w życiu zawodowym. alez u wiekszosci ludzi sie nie przeklada. Dobre stopnie moga bardzo pomoc w dostaniu sie do duzej korporacji czy dostaniu sie na studia, ale to nie oznacza ze taka osoba osiagnie sukces. Na to wplywa wiele czynnikow z tego sporo tych poza nasza kontrola. Jak wytlumaczyc ze sa ludzie np. swietni spiewacy/piosenkarze ktorzy nigdy sie nie stali super slawni owszem mieli osiagniecia ale nie takie na miare np. Franka Sinatry. Dlaczego sa naukowcy ktorzy dopiero po smierci albo tuz przed zostaja uznani zyjac wiekszosc zycia w tzw biedzie? Czy ktos to wie? Tzw. lut szczescia albo bycie w odpowiednim miejscu w odpowiedniej porze i spotkanie wlasciwych ludzi pomaga. I nikt tego nie jest w stanie logicznie wyjasnic. Jedni twierdza ze to niesprawiedliwe, inni ze tak juz jest a jeszcze inni urabiaja sobie teorie. C'est la vie! Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nauka 5 latka 09.04.10, 17:38 Mój teść uczył w liceum plastycznym tak z 40 lat. Do dzis wspomina probklemy, jakie mieli Janda i Rosiński. Tak więc nawet w szkołach artystycznych nie jest różowo, choć pewnie nieco lepiej. Czy wiesz, co to jest indywidualne nauczanie? To nie jest szkoła muzyczna.... Tam indywidualnie naucza się gry, a nie wszystkiego, mlodziez chodzi na "zwykle" lekcje z kolegami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 Re: nauka 5 latka IP: *.vnet.pl 09.04.10, 22:47 Verdana - jak byli kiedys uczeni nasi dziadkowie. Nauczanie indywidualne - czy mieli jakies problemy emocjonalne tak jak to ma dzisiejsza mlodziez? Czy naprawde szkoly publiczne maja az tak zbawienny wplyw na mlodziez? Czego oni sie tam naprawde ucza? I nie ze jestem przeciwniczka szkol publicznych ale wiekszosc czasu tam spedzonego to strata czasu. To co ja tluklam przez 12 lat w szkole podst i sredniej moznaby zrobic w 6 lat, usuwajac zbedne dystrakcje. Tak uwazam z perspektywy czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 09.04.10, 23:04 Gość portalu: aniucha333 napisał(a): > Verdana - jak byli kiedys uczeni nasi dziadkowie. Nauczanie > indywidualne - czy mieli jakies problemy emocjonalne tak jak to ma > dzisiejsza mlodziez? a co niemieli ?czy tylko my nic o tym niewiemy ? >Czy naprawde szkoly publiczne maja az tak > zbawienny wplyw na mlodziez? Czego oni sie tam naprawde ucza? dobre pytanie . oprócz wiedzy chyba życia społecznego itd. > I nie ze jestem przeciwniczka szkol publicznych ale wiekszosc czasu > tam spedzonego to strata czasu. To co ja tluklam przez 12 lat w > szkole podst i sredniej moznaby zrobic w 6 lat, usuwajac zbedne > dystrakcje. Tak uwazam z perspektywy czasu. pewnie tak ,warunki do przyswajania wiedzy lepsze są w nauczaniu indywidualnym ,najlepiej u super nauczyciela tylko jak go umiesz i masz czas rozpoznać to i sama możesz uczyć i kogo na to stać ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 Re: nauka 5 latka IP: *.vnet.pl 09.04.10, 23:12 > dobre pytanie . oprócz wiedzy chyba życia społecznego itd. a czy nasi dziadkowie tego nie poznali? Chyba byli dojrzalsi od nas. A jakiego zycia spolecznego tak naprawde - czy myslisz o przeklenstwach, uzywkach, przedwczesnej edukacji seksualnej? > > pewnie tak ,warunki do przyswajania wiedzy lepsze są w nauczaniu > indywidualnym ,najlepiej u super nauczyciela tylko jak go umiesz i > masz czas rozpoznać to i sama możesz uczyć i kogo na to stać ? i w tym twki problem w zyciu - kasa ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 09.04.10, 23:29 Gość portalu: aniucha333 napisał(a): > > dobre pytanie . oprócz wiedzy chyba życia społecznego itd. > > a czy nasi dziadkowie tego nie poznali? Chyba byli dojrzalsi od nas. niewiem ale wątpie.niemieli takiego dostępu do internetu ;) > A jakiego zycia spolecznego tak naprawde - czy myslisz o > przeklenstwach, uzywkach, przedwczesnej edukacji seksualnej? takiego jakie jest czy chcemy czy nie . > > pewnie tak ,warunki do przyswajania wiedzy lepsze są w nauczaniu > > indywidualnym ,najlepiej u super nauczyciela tylko jak go umiesz i > > masz czas rozpoznać to i sama możesz uczyć i kogo na to stać ? > > i w tym twki problem w zyciu - kasa ;) do pewnego stopnia kasa -trzeba umieć zarobić .ale trzeba też umieć wygospodarować czas na co innego i umieć rozpoznać priorytety mimo ułudy konsumpcji i innych rzeczy które powodują wydzielenie dopaminki ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 Re: nauka 5 latka IP: *.vnet.pl 09.04.10, 23:41 > takiego jakie jest czy chcemy czy nie . > ale zycie takie nie jest - to jest jakas patologia a nie zycie. Moze ja jakas niedzisiejsza. do pewnego stopnia kasa -trzeba umieć zarobić .ale trzeba też umieć > wygospodarować czas na co innego i umieć rozpoznać priorytety mimo > ułudy konsumpcji i innych rzeczy które powodują wydzielenie > dopaminki ;) ty to zaraz o konsumpcji ;) geez a ja o tym ze jak sie ma jakies pieniadze ze mozesz przenaczyc na edukacje dziecka - czytaj poslanie do najlepszych szkoly prywatnych zagranica albo mozliwosc posylania na jakies fajne zajecia - to trzeba to robic. Niestety wiekszosc rodzin nawet tych zyajcych normalnie majacych pare dzieci ma zawsze ten sam dylemat - czy bedzie nas stac zeby kazde moglo uczeszczac na zajecia jakie je interesuja, np. francuski, balet czy chociazby gra w tenisa. Konsumpacja nawet mi na mysl tu nie przyszla :( Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 10.04.10, 00:01 Gość portalu: aniucha333 napisał(a): > > takiego jakie jest czy chcemy czy nie . > > > ale zycie takie nie jest - to jest jakas patologia a nie zycie. Moze > ja jakas niedzisiejsza. życie jest jakie jest a nie takie jakie chciało by sie je widzieć. ustawiasz prioryty zgodnie z moimi i chyba zgodnie z drogą ewolucji .masz też bardzo użyteczny błąd w przekonaniach że możemy "góry przenosić ".niestety jest to nieprawda i kiedyś sie z tym pewnie zgodzisz . im prędzej tym lepiej bo pozbedziesz sie wysiłków które niemają szans powodzenia .zawsze jednak głównie chyba zaangażowanie w dzieci daje im pożytek wiec hoćbyś starała sie najgorzej jak to możliwe da im to wiecej niż niestaranie sie o nie wogóle .prawda jest jednak taka że niema sensu życia więc ci racjonalni dawno popełnili w jakiś sposób " samobujstwo "(dali sie zjeść lwu ;) ) zostaliśmy my -potomkowie tych dla których brak senu niebył zbyt dotkliwy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 Re: nauka 5 latka IP: *.vnet.pl 10.04.10, 00:16 > życie jest jakie jest a nie takie jakie chciało by sie je widzieć. Zycie jest takie jak je tworzysz.To my sami osobiscie mamy wplyw na to a nie tlumy. masz też bardzo użyteczny błąd w przekonaniach że > możemy "góry przenosić ".niestety jest to nieprawda i kiedyś sie z > tym pewnie zgodzisz . ano chyba raczej sie nie zgodze, bo zyjac przez 40 lat na tym swiecie widze ze to ten moj 'hurra-optymizm' daje najwiekszego kopa w zyciu i sprawia ze to MY a nie ktos inny je ksztaltuje tak jak to MY chcemy. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 10.04.10, 00:45 Gość portalu: aniucha333 napisał(a): > > życie jest jakie jest a nie takie jakie chciało by sie je widzieć. > > Zycie jest takie jak je tworzysz.To my sami osobiscie mamy wplyw na > to a nie tlumy. spróbuj więc zmienić kolor skóry ( bez solarium oczywiście ;) ) > masz też bardzo użyteczny błąd w przekonaniach że > > możemy "góry przenosić ".niestety jest to nieprawda i kiedyś sie z > > tym pewnie zgodzisz . > > ano chyba raczej sie nie zgodze, bo zyjac przez 40 lat na tym > swiecie widze ze to ten moj 'hurra-optymizm' daje najwiekszego kopa > w zyciu i sprawia ze to MY a nie ktos inny je ksztaltuje tak jak to > MY chcemy. może tak Ci sie złożyło ale niezrobisz z krótkowidza zdrowego siłą woli czy chcesz czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: nauka 5 latka 09.04.10, 15:54 Maja taka wiedze nalezy albo Mlodym umozliwic > indywidualne nauczanie albo przeniesc do szkoly dla dzieci > wybitnych. Mam wrażenie, że niektórzy - poza sukcesami 'naukowymi' typu oceny celujące cenią jeszcze towarzystwo kolegów, zawieranie przyjaźni itp. To też jest ważne. A w takiej Warszawie tzw szkoły dla wybitnych mają z reguły tak wybitne progi punktowe, że należałoby być wybitnym ze wszystkiego, aby się tam dostać. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nauka 5 latka 09.04.10, 16:01 Mam w ogóle wrażenie, ze teraz zapomniano o tym, ze dzieci wychowuje się do dorosłego zycia. A życie dorosłe to nie tylko praca - dla większosci ludzi praca nie jest nawet najważniejsza. Natomiast kompletnie zaniedbuje się wychowanie dziecka tak, aby jako dorosly miało przyjaciół, ułożyło sobie zycie rodzinne, rozumiało emocje innych. Bo cóż, tym się nie da pochwalić. Mozna powiedzieć "Moje dziecko ma cztery lata i już umie czytać", ale powiedzieć "Moje dziecko ma cztery lata i dobrze rozumie emocje?". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 Re: nauka 5 latka IP: 193.162.192.* 09.04.10, 16:12 > Mam w ogóle wrażenie, ze teraz zapomniano o tym, ze dzieci wychowuje > się do dorosłego zycia. Dokladnie. Niestety to zycie sklada sie z pracy. I zeby ja miec trzeba sie uczyc. Nie zapominajmy o tym. Mozna powiedzieć "Moje dziecko ma > cztery lata i już umie czytać", ale powiedzieć "Moje dziecko ma > cztery lata i dobrze rozumie emocje?". jedno nigdy nie wyklucza drugiego. Natomiast > kompletnie zaniedbuje się wychowanie dziecka tak, aby jako dorosly > miało przyjaciół, ułożyło sobie zycie rodzinne, rozumiało emocje > innych. Ale niby jak to sie robi uczac 4 czy 5 latka pisac?! Przeciez to kompletnie nie przeszkadza w wychowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nauka 5 latka 09.04.10, 16:21 Nie, zycie nie sklada się z pracy - praca jest tylko jednym z elementów życia. Doskonała praca i zarobki, przy nieumiejetności stworzenia sobie życia prywatnego na ogół szczęscia nie dają. Natomiast odwrotnie - udane zycie osobiste i marna praca - tak, to może być całkiem udane życie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 Re: nauka 5 latka IP: 193.162.192.* 09.04.10, 16:36 Niestety dla wiekszosci ludzi praca stanowi najwieksza czesc ich zycia. I lepiej zeby uczac sie dostac ta jak najlepsza - czytaj dobrze platna, wsrod wyksztalconych ludzi, w etycznej firmie z dobra kultura. Doskonała praca i zarobki, przy nieumiejetności > stworzenia sobie życia prywatnego na ogół szczęscia nie dają. > Natomiast odwrotnie - udane zycie Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Nie wiem jakby udane to zycie rodzinne nie bylo i tak marnej pracy nie 'oslodzi'. A wrecz moze je zniszczyc bo borykanie sie z problemami finansowymi czy kompletna dysatysfacja zawodowa maja na nas i nasze zycie przemozny wplyw. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nauka 5 latka 09.04.10, 18:04 Zgoda. Rozumiem, ze Topbie dziecko i udany mąż nie wynagrodziłoby marnej pracy. Gdybyś mogla wybierac - wolisz życie zamozne i samotne, niż biednie, ale z rodziną. Większość znanych mi osób wybrałaby inaczej - ale nie kazdemu rodzina jest potrzebna do szczęścia, niektórzy zdecydowanie wolą pieniądze i karierę. Odpowiedz Link Zgłoś
kobraluca Re: nauka 5 latka 09.04.10, 19:12 w takim razie ja chyba powinnam sie powiesic, bo nie pracuje,kariery nie robie, jestem w domu z dzieckiem i planuje wiecej dziatwy, zamierzam byc z nimi w domu do czasu az pojda do szkoly O zgrozo! to byl moj swiadomy wybor i jestem bardzo szczesliwa, ale ja chyba nienormalna jestem w takim razie, bo powinno mi byc zal tego,ze nie mam swietnej pozycji w duzej korporacji Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nauka 5 latka 09.04.10, 20:00 No, niedobrze, niedobrze. Źle cie rodzice wychowali. Nie nauczyli, ze praca zawodowa to trzon życia, reszta to tylko dodatek, niezbyt istotny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 Re: nauka 5 latka IP: *.vnet.pl 09.04.10, 23:07 I po co ten zbedny sarkazm? Zeby sie lepiej poczuc? Droga Kobraluco - dziekuj Bogu kazdego dnia ze masz takie szczescie i meza ze mozesz siedziec z dzieckiem w domu. Nie kazdy tak moze albo i potrafi. bo nie pracuje,kariery nie robie, > jestem w domu z dzieckiem i planuje wiecej dziatwy, zamierzam byc z nimi w dom > u do czasu az pojda do szkoly Zycze ci tego z calego serca. Moja wlasna matka po zaprzestaniu pracy po naszym pojsciu do szkoly NIGDY nie wrocila do pracy. Mam nadzieje ze tobie to sie uda. I moje drogie non stop prztyczki innym dajecie a propos czytanie ze zrozumienie a gdzie jest wasze. Gdzie ja napisalam ze KAZDY ma robic kariere w korporacji?! Nigdzie. A to dopiero :) Takie czysto egzystencjalne dyskusje nie maja sensu bo i tak punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kobraluca Re: nauka 5 latka 09.04.10, 23:31 Gość portalu: aniucha333 napisał(a): > I po co ten zbedny sarkazm? masz racje, niepotrzebny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 Re: nauka 5 latka IP: *.vnet.pl 10.04.10, 00:09 Zgoda. Rozumiem, ze Topbie dziecko i udany mąż nie wynagrodziłoby > marnej pracy. Gdybyś mogla wybierac - wolisz życie zamozne i > samotne, niż biednie, ale z rodziną. Nie mierz innych swoja miara. Moze tez zdefinjujmy co to jest marna praca i pod jakim wzgledem. Marna finansowo, intelektualnie, nierozwijajaca, stresujaca?! Wg ciebie i tych twoich wyobrazen o zyciu ktos pracujacy w Biedronce na kasie jest tysiac razy szczesliwszy niz neurochirurg ratujacy ludzkie zycie. > Większość znanych mi osób wybrałaby inaczej - ale nie kazdemu > rodzina jest potrzebna do szczęścia, niektórzy zdecydowanie wolą > pieniądze i karierę. A gdzie to ja napisalam o karierze i pieniadzach?! Nigdzie. Napisalam tylko tyle ze kazdy z nas musi pracowac bo malo kto na tym swiecie ma tyle szczescia ze urodzil sie w jakis uprzywilejowanej rodzinie ktora mu wszystko da i ulatwi. Kazdy z nas musi rano wstac, umyc sie, ubrac, zjesc sniadanie i pojsc do pracy bez wzgledu czy ma rodzinie czy jej nie ma. Nawet opieka nad dzieckiem w domu wymaga od nas pracy. No moze nie u ciebie bo twoje sie chowaly same a rezultaty mowia same za siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nauka 5 latka 10.04.10, 14:35 Mopje4 dzieci nie chowały sie same, przeciwnie. Tylko ja nie bylam ich nauczycielka, a matką. I rezultaty mam - jak dotychczas - bardzo dobre. Jedna sztuka na doktoranckich, druga sztuka konczy drugi fakultet. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 28.08.13, 14:00 verdana napisała: > Mopje4 dzieci nie chowały sie same, przeciwnie. Tylko ja nie bylam > ich nauczycielka, a matką. I rezultaty mam - jak dotychczas - bardzo > dobre. Jedna sztuka na doktoranckich, druga sztuka konczy drugi > fakultet. ale konkretnie . jakich doktoranckich ? z fizyki jądrowej ?;) jaki 2 fkultet ? z drapania sie po plecach ?:) Odpowiedz Link Zgłoś
mgla_jedwabna Re: nauka 5 latka 04.05.10, 00:32 ktos pracujacy w Biedronce na kasie jest tysiac razy > szczesliwszy niz neurochirurg ratujacy ludzkie zycie Według ciebie, jak ktoś pracuje na kasie w Biedronce, to nie moze byc szczęśliwy. A ja jestem w stanie wyobrazić sobie kasjerkę z Biedronki, która całuje dzieciaka na powitanie po dniu ciężkiej pracy i myśli, że może i jest ciężko, ale dziecko to taki promyczek kochany, no i wszytsko sięjakoś ułoży - oraz neurochirurga wracającego po pracy do pustego apartamentu, który po powrocie z pracy siada do komputera, a po kilku latach zżera go depresja/wypalenie/przemęczenie/wstaw co chcesz. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: nauka 5 latka 09.04.10, 23:21 Akurat indywidualne nauczanie pozwoli rozpoznać, która firma jest etyczna i z dobrą kulturą. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 09.04.10, 23:47 morekac napisała: > Akurat indywidualne nauczanie pozwoli rozpoznać, która firma jest etyczna i z > dobrą kulturą. ;-) odpowiadając na serio na żart to wręcz odwrotnie . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 Re: nauka 5 latka IP: *.vnet.pl 09.04.10, 23:48 morekac napisała: > Akurat indywidualne nauczanie pozwoli rozpoznać, która firma jest etyczna i z > dobrą kulturą. ;-) hahaha. Dobre :) cTak a propos, Czy widzialas ten film 'The smartest guys in the room' o Enronie i ich tzw. corporate culture? To co byli pracownicy mowili o tej firmie przyprawialo o dreszcze. Ja po 1 dniu bym sie z takie firmy ulotnila. Moze mam nosa albo mama mnie dobrze wychowala albo uwaznie sluchalam na wykladach o nieetycznych korporacjach? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 10.04.10, 00:06 Gość portalu: aniucha333 napisał(a): > morekac napisała: > > > Akurat indywidualne nauczanie pozwoli rozpoznać, która firma jest > etyczna i z > > dobrą kulturą. ;-) > > hahaha. Dobre :) > > cTak a propos, Czy widzialas ten film 'The smartest guys in the > room' o Enronie i ich tzw. corporate culture? To co byli pracownicy > mowili o tej firmie przyprawialo o dreszcze. Ja po 1 dniu bym sie z > takie firmy ulotnila. Moze mam nosa albo mama mnie dobrze wychowala > albo uwaznie sluchalam na wykladach o nieetycznych korporacjach? ;) pracownicy byli czy aktualni zawsze narzekają ale jak im sie naprawde niepodoba to niech sie zwolnią . a nieetyczność korporacji to wogóle nieporozumienie . korporacja ma jedynie jedno zadanie - przynosić zysk udziałowcą .koniec kropka :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 Re: nauka 5 latka IP: *.vnet.pl 10.04.10, 00:25 a nieetyczność korporacji > to wogóle nieporozumienie . korporacja ma jedynie jedno zadanie - > przynosić zysk udziałowcą .koniec kropka :) taaak? Nawet jak jej zysk jest okupiony kosztem rozpadu gospodarki danego kraju, krachem gieldowym albo utrata milionow przez innych? Byleby tylko akcjonariusze byli happy? Geez, zadan korporacja nie dziala na swiecie w odosobnieniu, jest czescia gospodarki. Dlaczego firmy prowadzone w sposob miare etyczny, szanujace swoich pracownikow istnieja dekady na rynku?! Bo KAZDY chce tam pracowac i w nie inwestowac:) Dlaczego to Warren Buffet inwestujacy w takie tez firmy zbija takie miliony przez juz pare dekad? Do przemyslenia. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 10.04.10, 00:32 Gość portalu: aniucha333 napisał(a): > a nieetyczność korporacji > > to wogóle nieporozumienie . korporacja ma jedynie jedno zadanie - > > przynosić zysk udziałowcą .koniec kropka :) > > taaak? Nawet jak jej zysk jest okupiony kosztem rozpadu gospodarki > danego kraju, krachem gieldowym albo utrata milionow przez innych? > Byleby tylko akcjonariusze byli happy? Geez, zadan korporacja nie > dziala na swiecie w odosobnieniu, jest czescia gospodarki. Dlaczego > firmy prowadzone w sposob miare etyczny, szanujace swoich > pracownikow istnieja dekady na rynku?! Bo KAZDY chce tam pracowac i > w nie inwestowac:) Dlaczego to Warren Buffet inwestujacy w takie tez > firmy zbija takie miliony przez juz pare dekad? Do przemyslenia. firmy tak sie przedstawiające ( jak również jako "EKOLOGICZNE ") zyskują więcej ale cel -ZYSK pozostaje niezmienny i słusznie . Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: nauka 5 latka 12.04.10, 11:42 > zyskują więcej ale cel -ZYSK pozostaje niezmienny i słusznie . nonsens - Enron czy Wordcom doprowadzily do upadku nie tylko akcjoanriuszy ale i lokalne gospodarki ktore inwestowaly miliony w ich akcje z funduszy emerytalnych. Te firmy swoimi oszustwami doprowadzily do upadku innego firmy konsultingowe - patrz Artur Andersen (mimo ze pozniej Sad Apelacyjny oczyscil ich z oskarzen ale firma juz nie istnieje). Ludzie tam pracujacy stracili prace i nikt ich nie chce zatrudnic bo slowa 'Enron' czy 'Wordcom' na CV odstraszaja kazdego potencjalnego pracodawce. I po co to bylo? Po co bylo tak lgac, oszukiwac - majac na celu krotkoterminowy zysk? Przeciez te firmy wiecej na tym stracily niz zyskaly a ich prezesi siedza, lub powiesili sie czy umarli przedwczesnie. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 28.04.10, 10:08 aniucha333 to że ktoś idąc do celu sie podknoł nieznaczy że nienależy wychodzić z domu.podajesz pojedyńcze w porównaniu do całej gospodarki przypadki . Odpowiedz Link Zgłoś
mgla_jedwabna Re: nauka 5 latka 04.05.10, 00:28 "Niestety dla wiekszosci ludzi praca stanowi najwieksza czesc ich zycia" Jakieś badania robiłas na ten temat czy oceniasz patrząc na siebie i swoich znajomych? Skąd wiesz o tej większości? Z punktu widzenia kulturoznawcy mogę ci powiedzieć, że w Polsce dla większosci ludzi największą częśc ich życia stanowi rodzina. To nie Japonia, gdzie ludzie popadają w głębokie kryzysy psychiczne, jeśli nie sprawdzają się wystarczająco jako pracownicy firmy. "I lepiej zeby uczac sie dostac ta jak najlepsza" O tym, jaką kto dostanie pracę, nie decydują stopnie w szkole. Decydują o tym kwalifikacje, które mogą nie mieć nic wspólnego z tym, jak dane dziecko radzilo sobie w szkolnej ławie. Oczywiście, często decydują też takie czynniki, jak znajomości lub zapotrzebowanie na specjalistów z danej dziedziny. Średnio dobry spawacz ma więcej szans na pracę niż genialny mongolista. Poza tym czesto bywa tak: ludzi się przyjmuje do pracy za kwalifikacje, a potem wyrzuca/ nie przedłuża umowy/ daje się do zrozumienia, żeby zrezygnowali sami z powodu cech charakteru. Tak więc umiejętności społeczne, o których pisze Verdana, są konieczne nawet do samej pracy, a co dopiero poza nią. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 09.04.10, 22:57 verdana napisała: aby jako dorosly > miało przyjaciół, przyjaciele to proteza lub środek do celu .podobnie jak miłość to połapka na myszy ;)itd. >ułożyło sobie zycie rodzinne, to jest najważniesze - przekazanie genów,memów . to stoi poprostu u podstaw . >rozumiało emocje > innych. przydaje sie ale są ważniejsze sprawy > Bo cóż, tym się nie da pochwalić. no nieda sie . konsupcyjna kultóra poszła swoją drogą i słusznie .to takie puszenie piórek :)bardzo potrzebne . Mozna powiedzieć "Moje dziecko ma > cztery lata i już umie czytać", ale powiedzieć "Moje dziecko ma > cztery lata i dobrze rozumie emocje?". bo to 1)trudniej weryfikowalne . 2)niema świadomości istotnych wartości Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 19.08.13, 13:36 verdana napisała: > Jotde muszę Cię zmartwić. Dzieci b. inteligentne mają kłopoty w > szkole - bardzo często. A dzieci, ktore idą do szkoły, znając > program, mają zazwyczaj bardzo powazne klopoty w szkole. Teraz moj > syn kończy gimmnazjum. Nie jest dobrym uczniem, ale czytał już w > wieku 4,5 roku. Nauczył się sam. > Jeśli człowiek slucha tego co dobrze zna i rozumie - przestaje > uwazać. Uczeń, ktory zna już program, albo uczeń, ktory rozumie po > pierwszym wytłumaczeniu problemu, kiedy nauczyciel tłumaczy to po > raz drugi czy trzeci - dla tych co nie zrozumieli - przestaje > słuchać. Tymczasem nauczyciel zaczyna mowić o czymś nowym, dziecko > jednak juz nie słucha, bo mysli o czym innym. Nie rozumie zatem > nowego materiału - i zaleglości swietnie przygotowanego, bardzo > inteligentnego dziecka rosną. > Wiem, mam dwóch takich synów. Naprawdę, na razie robisz wszystko, > aby gdzieś koło trzeciej klasy załamywać ręce "Ja się tak starałem, > dlaczego dziecko ma same tróje?" własnie skończył drugą ( jest wiec koło 3 )i po raz drugi dostał nagrode na koniec klasy i pochwałe przy wszystkich rodzicach i uczniach z klasy za jego osiągniecia matematyczne. wynik za konkur matematyczny ma wpisany na świadectwie .wygrał na nim wycieczke . wiec może swoje brednie /przepowiednie zostaw dla takich jak Ty . musisz przełozyć dalej w przyszłość czas apokalipsy :) póki co WŁAŻ POD STÓŁ I ODSZCZEKUJ .:) hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nauka 5 latka 27.08.13, 16:59 Wiesz, ja naiwnie sądziłam, ze nie będziesz uczył się stale z dzieckiem - ze pozwolisz dziecku uczyć sie samemu. Ale najwyraźniej nie, uczysz się z dzieckiem nadal. Innymi słowy, dziecko uczy się doskonale, ale niesamodzielnie. Zobaczymy, jakie wyniki osiągnie w roku, w którym będzie uczyło sie samo... Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 07.04.10, 08:37 demonii.larua napisała: > Zdaje się że sedno tkwi w indywidualnym podejściu do dziecka. > Co dadzą Ci badania jeśli Twoje dziecko zupełnie nie będzie pasowało do nich? > Nie będzie "mieściło" się w żadnych statystykach. Po co Ci wyniki badań, skoro > sam/a kierujesz się "na czuja". Chcesz się utwierdzić w przekonaniu, że dobrze > robisz? czyli nic niewiesz :) Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: nauka 5 latka 07.04.10, 12:01 > czyli nic niewiesz :) Jako matka czwórki zupełnie różnych dzieci zapewne wiem więcej niż Ty :) Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 07.04.10, 12:10 demonii.larua napisała: > > czyli nic niewiesz :) > Jako matka czwórki zupełnie różnych dzieci zapewne wiem więcej niż Ty :) odniosłaś sie do postu w którym pisałem że przydało by sie by expert przedstawił badania .napisałaś że nic mi po nich .wiec w tym kontekscie odpisałem ci że nic o nich nie wiesz(o badaniach) . nietwierdziłem że nic niewiesz o dzieciach .to też że masz 4 znaczy tyle że umiesz urodzić ale nieznaczy wcale że znasz sie na wychowaniu :) Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: nauka 5 latka 07.04.10, 12:33 Tak i zadałam Ci pytanie w jakim celu potrzebujesz badań,zamiast odpowiedzieć na pytanie zakładasz że nic nie wiem :) Nawiasem mówiąc można trochę się wysilić i samemu poszukać. Choćby na stronach PTL, poszukać publikacji itp. to nie jest trudne i jest tego masa tak naprawdę. >to też że masz 4 znaczy > tyle że umiesz urodzić ale nieznaczy wcale że znasz sie na > wychowaniu :) A widzisz to nie jest oczywiste że umiem urodzić, być może nie znam się na wychowaniu cudzych dzieci tu przyznam Ci rację (gdyż do niczego nie jest to mi potrzebne w sumie), natomiast na wychowaniu swoich znam się doskonale :) p.s. ekspert na tym forum jest jeden :) Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 07.04.10, 12:58 demonii.larua napisała: > Tak i zadałam Ci pytanie w jakim celu potrzebujesz badań,zamiast odpowiedzieć n > a > pytanie zakładasz że nic nie wiem :) mówiąc w kontekście naszej rozmowy to niemasz żadnych badań tylko zawracasz głowe :) > Nawiasem mówiąc można trochę się wysilić i samemu poszukać. Choćby na stronach > PTL, poszukać publikacji itp. to nie jest trudne i jest tego masa tak naprawdę. myślisz że nieszukałem ?masz na myśli polskie towarzystwo logopedyczne ?jak jest masa to wskarz mi . > potrzebne w sumie), natomiast na wychowaniu swoich znam się doskonale :) gratuluje pewności siebie i braku sceptycyzmu ;) > p.s. ekspert na tym forum jest jeden :) tak . to było żródłęm mojej pomyłki w skrytykowaniu Cie za niedostarczanie wyników badań a pytanie "po co ci to ". ale wogóle to wiesz po co są wyniki badań ?prawda ? np. sprawdzając skuteczność leku bierze sie RÓŻNYCH pacjentów a potem zakłada że skoro im to pomogło to nam też pomoże chyba że (to też badania podają jesteśmy w takiej to a takiej grupie itd) . Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: nauka 5 latka 07.04.10, 15:16 Hmm.. hmm... Poszukaj publikacji na stronach Harvardu, poczytaj o metodzie Domana na przykład, rusz się do pobliskiej biblioteki. Po necie krążą publikacje Moor'a. To odnośnie wczesnej nauki czytania czy wczesnej edukacji (co za tym idzie wyrabiania nawyku systematyczności też) ogólnie. Aczkolwiek wszystko to wygląda nieco inaczej niż sposób prezentowany przez Ciebie, znaczy metody jotde3 nikt jeszcze nie zbadał :P A skoro już odnosisz się do leków... założenie jest tylko założeniem, nie gwarantem skuteczności :) Dlatego wcześniej pisałam o indywidualnym podejściu do dziecka. Nikt Ci nie da gwarancji, że na pewno nie skrzywdzisz dzieciaka lub że na pewno tak będzie. > gratuluje pewności siebie i braku sceptycyzmu ;) Dziękuję, jestem (już) realistką :) Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 08.04.10, 09:30 demonii.larua napisała: > Hmm.. hmm... > Poszukaj publikacji na stronach Harvardu, poczytaj o metodzie Domana na > przykład, rusz się do pobliskiej biblioteki. może mam pójść jeszcze na pedagogike ?;) moja ciekawość ma granice które wyznacza leniwość (pracy nikt mnie nienauczył ;)) > Po necie krążą publikacje Moor'a. aż tak niekrążą .jest troche po angielsku (nieznam) a tłumaczenia stron są fatalne i nic z tego niemożna zajarzyć . > To odnośnie wczesnej nauki czytania czy wczesnej edukacji (co za tym idzie > wyrabiania nawyku systematyczności też) ogólnie. Aczkolwiek wszystko to wygląda > nieco inaczej niż sposób prezentowany przez Ciebie, znaczy metody jotde3 nikt > jeszcze nie zbadał :P wczesna nauka w/g np. wspomnianego przec Ciebie Domana to jest chyba od ok. 1 roku a ja zachełem z 4,5 latkiem ,a moja metoda jest tradycyjna + ścisła indywidualizacja bo pracuje z jednym uczniem. radze sie też przyjrzeć tej metodzie Domana czy to aby nie taka sama ściema jak kinezjologia edukacyjna Denisona . coś im sie we łbach uroi, wydadzą książke ,ludziom sie spodoba jak pismo świete ;) a on chodż w glori wielkich pedagogów trzepiąc kase :) > A skoro już odnosisz się do leków... założenie jest tylko założeniem, nie > gwarantem skuteczności :) Dlatego wcześniej pisałam o indywidualnym podejściu d > o > dziecka. Nikt Ci nie da gwarancji, że na pewno nie skrzywdzisz dzieciaka lub że > na pewno tak będzie. naprawde ????? ;) niewiedziałem .coć takiego ;))))tak czy siek badań niemasz . > > > gratuluje pewności siebie i braku sceptycyzmu ;) > Dziękuję, jestem (już) realistką :) nie,nie . nadal tli sie buta ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: makurokurosek Re: nauka 5 latka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.10, 09:40 > aż tak niekrążą .jest troche po angielsku (nieznam) a tłumaczenia > stron są fatalne i nic z tego niemożna zajarzyć . To zamiast szkolić dziecko zacznij od siebie. "> > aż tak niekrążą .jest troche po angielsku (nieznam) a tłumaczenia > stron są fatalne i nic z tego niemożna zajarzyć . > ' Może warto więc zapisać się na kurs. '> radze sie też przyjrzeć tej metodzie Domana czy to aby nie taka sama > ściema jak kinezjologia edukacyjna Denisona . coś im sie we łbach > uroi, wydadzą książke ,ludziom sie spodoba jak pismo świete ;) a on > chodż w glori wielkich pedagogów trzepiąc kase :)" Najpierw należało by przeczytać zanim rozpocznie się dyskusję a już tym bardziej krytykę. Widać nie tylko nikt nie nauczył ciebie pracy i systematyczności ale również logicznego myślenia. Nie można krytykować czegoś czego się nie zna Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 08.04.10, 09:59 Gość portalu: makurokurosek napisał(a): > > aż tak niekrążą .jest troche po angielsku (nieznam) a tłumaczenia > > stron są fatalne i nic z tego niemożna zajarzyć . > > To zamiast szkolić dziecko zacznij od siebie. > Może warto więc zapisać się na kurs. angielski jest mi za żadko potrzebny .inteligencja niepozwala mi marnować czasu na rzeczy mało potrzebne chyba że to rozrywka :) > '> radze sie też przyjrzeć tej metodzie Domana czy to aby nie taka sama > > ściema jak kinezjologia edukacyjna Denisona . coś im sie we łbach > > uroi, wydadzą książke ,ludziom sie spodoba jak pismo świete ;) a on > > chodż w glori wielkich pedagogów trzepiąc kase :)" > > Najpierw należało by przeczytać zanim rozpocznie się dyskusję a już tym bardzie > j > krytykę. Widać nie tylko nikt nie nauczył ciebie pracy i systematyczności ale > również logicznego myślenia. Nie można krytykować czegoś czego się nie zna denisona znam .nauczyłem sie też klasyfikować i wnioskować z części o całości .to przydatne by oszczędzić czas w sprawach 3 planowych bo jest ich kupa. Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: nauka 5 latka 08.04.10, 12:16 Niektórzy rodzice uczą Domanem starsze dzieciaki, nie napisałam nigdzie że jestem zwolenniczką tej metody. Nie napisałam też, że dostaniesz badania w linkach... aż tak lenistwu nie popłacam :D O tak, harda jestem i jest mi z tym dobrze :P Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua jodete3 06.04.10, 20:32 Odbiegając od tematu... Proszę żebyś nie dublował tych samych wątków, na różnych forach (jest to niezgodne z netykietą). Dziękuję i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: makurokursek Re: nauka 5 latka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.10, 22:25 Na pewno wczesną naukę nie wpłyniesz na wzrost intelektu twojego dziecka, możesz wpłynąć na jego samodyscyplinę i obowiązkowści. Trudno jednak określić czy efekt będzie długotrwały czy tylko do osiągnięcia przez dziecka większej świadomości, to zależy od charakteru dziecka. Sa osoby podporządkowujące się, które dobrze czują się w z góry zaplanowanym i narzuconym planie pracy, są tez osoby którzy dusza się w pracy odwórczej. Jeżeli twoje dziecko nie jest osobą twórczą, i nie ma charakteru buntowniczego według mnie ma duże szanse,że obowiązkowość którą jej wpoisz stanie sie jej stałą cechą. Jeżeli natomiast twoje dziecko jest osobą twórczą wcześniej czy później przestanie przynosić to efekty, a wręcz ze zdwojoną siłą uderzyć w ciebie zwłaszcza gdy połączymy to z buntowniczym charakterem.Takie osoby nie lubią być prowadzone jak owce na rzeź. Sądzę, że na podstawie rodzaju zabaw w które bawi się twoje dziecko , możesz okreslić czy jest odtwórcza czy twórcza. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 07.04.10, 09:28 Gość portalu: makurokursek napisał(a): > Na pewno wczesną naukę nie wpłyniesz na wzrost intelektu twojego dziecka, możes > z > wpłynąć na jego samodyscyplinę i obowiązkowści. jakbyś mnie cytowała :) zgoda w 100% :) Trudno jednak określić czy efek > t > będzie długotrwały czy tylko do osiągnięcia przez dziecka większej świadomości, > to zależy od charakteru dziecka. raczej bedzie lepiej .pytanie -na ile lepiej ? Sa osoby podporządkowujące się, które dobrze > czują się w z góry zaplanowanym i narzuconym planie pracy, są tez osoby którzy > dusza się w pracy odwórczej. > Jeżeli twoje dziecko nie jest osobą twórczą, i nie ma charakteru buntowniczego > według mnie ma duże szanse,że obowiązkowość którą jej wpoisz stanie sie jej > stałą cechą. Jeżeli natomiast twoje dziecko jest osobą twórczą wcześniej czy > później przestanie przynosić to efekty, a wręcz ze zdwojoną siłą uderzyć w > ciebie zwłaszcza gdy połączymy to z buntowniczym charakterem.Takie osoby nie > lubią być prowadzone jak owce na rzeź. ależ Ty musisz nielubić tej samodyscypliny ;).ona jednak niewyklucza improwizacji i kreatywności , niebozbawiam dziecka tego typu aktywności a wysoko je cenie.poprostu -godzinka dziennie to nauka pracy i tyle . robie też co moge by dziecko uczyło sie podejmowania decyzji i decydowania . > Sądzę, że na podstawie rodzaju zabaw w które bawi się twoje dziecko , możesz > okreslić czy jest odtwórcza czy twórcza. no niewiem .słyszałem o kompletnych zaskoczeniach przy tego typu analizach . narazie bawi sie figórkami bohaterów ,buduje zamki - takie filmy akcji sobie robi :) co z tego wnosisz ? Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 07.04.10, 09:48 makurokursek dodam jeszcze że wiecznie niezamierzam uczyć tej samodyscypliny tak intensywnie. swoją kontrole będe ograniczał ,tak że jak już bedzie miał przyjść ten bunt to mam nadzieje niebedzie wobec czego sie buntować ;)a może zostawić mu coś co bedzie chciał zmienić , pozwolić na to i po buncie ;)hehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: makurokursek Re: nauka 5 latka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.10, 12:04 Moja opinia powstała w wyniku obserwacji bliskich znajomych. więc ci z nich których praca odtwórcza meczy, wczesnej czy później zbuntowali się przeciwko takiemu szkoleniu. W najlepszym przypadku skończyło się to tylko obniżeniem ocen, w gorszym pokazowym zawaleniem klasy, a następnie oblaniem matury. Natomiast osoby ciche i spokojne,które wykazywały się słabą inicjatywą własną zostały osobami pracowitymi i obowiązkowymi, które świetnie nadają się do pracy odtwórczej. "> ależ Ty musisz nielubić tej samodyscypliny ;)" Nie dlaczego :), nawet ćwiczę własną. "ona jednak niewyklucza > improwizacji i kreatywności , niebozbawiam dziecka tego typu > aktywności a wysoko je cenie.poprostu -godzinka dziennie to nauka > pracy i tyle . " W pewnej chwili dziecko buntownicze odbierze to jako tresurę i spełnianie twoich ambicji. "robie też co moge by dziecko uczyło sie podejmowania > decyzji i decydowania ." Nie uczysz go podejmowania decyzji , tylko podporządkowania się i działania zgodnie z góry ustalonym planem. to nie dziecko podejmuje decyzje tylko ty. "narazie bawi sie figórkami bohaterów ,buduje zamki - > takie filmy akcji sobie robi :)" Nie chodzi o to czym sie bawi ale jak się bawi. Koń na biegunach niektórym służy tylko do bujania inni zaś znajdą dla niego tysiące zastosowań od kołyski poprzez jaskinię w ciemnym lesie. "> co z tego wnosisz ? Nie znam twojego dziecka, nie wiem jak reaguje w sytuacjach konfliktowych, nie wiem czy woli narzucone zabawy czy wymyślone przez siebie, czy w grupie wchodzi w rolę przywódcy czy woli się podporządkować. To wszystko świadczy o tym czego potrzebuje twoje dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: makurokurosek Re: nauka 5 latka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.10, 12:08 Tak mi sie przynajmniej wydaję Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jotde3 Re: nauka 5 latka IP: *.wroclaw.vectranet.pl 07.04.10, 12:46 makurokursek skup sie ;) nieucze pracy odtwórczej ucze umiejętności pracy wogóle .czy umiejętność pracy niejest potrzebna tym którzy pracują nieodtwórczo tym "z inicjatywą "? > "ona jednak niewyklucza > > improwizacji i kreatywności , niebozbawiam dziecka tego typu > > aktywności a wysoko je cenie.poprostu -godzinka dziennie to nauka > > pracy i tyle . " > > W pewnej chwili dziecko buntownicze odbierze to jako tresurę i spełnianie twoic > h > ambicji. masz szklaną kule że wiesz jak będzie ?;) zresztą do tego czasu jak pisałem "tresura" :) bedzie zakończona . > Nie uczysz go podejmowania decyzji , tylko podporządkowania się i działania > zgodnie z góry ustalonym planem. to nie dziecko podejmuje decyzje tylko ty. niemasz podstaw do takiej opini ? pisałem tu gdzieś jak wygląda nasz dzień/tydzień że masz podstawe do takich sądów ?dziecko zawsze może powiedzieć nie ,nawet w sprawie obowiązków i oczywiście ponieść tego konsekwencje czyli np. areszt zabawek albo brak bajki w TV( zależy jaki kaliber) i korzysta z tego .podejmuje też decyzje co robi z kieszonkowym i w wielu drobnych sprawach .chyba niepostulujesz by dziecko niepodlegało żadnym normą ?aaa już wiem -u ciebie jest tylko jedna jedyna zasada a u mnie aż kilkanaście .twoja brzmi - widzimisie mamy jest najważniejsze :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: makurokurosek Re: nauka 5 latka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.10, 13:32 > makurokursek skup sie ;) nieucze pracy odtwórczej ucze umiejętności > pracy wogóle Z tego co zrozumiałam, uczysz ją czytać, pisać, działań arytmetycznych. To nie jest praca twórcza, to jest właśnie praca odtwórcza. > > W pewnej chwili dziecko buntownicze odbierze to jako tresurę i > spełnianie twoic > > h > > ambicji. > > masz szklaną kule że wiesz jak będzie ?;) piszę to na podstawie własnych obserwacji. > > Nie uczysz go podejmowania decyzji , tylko podporządkowania się i > działania > > zgodnie z góry ustalonym planem. to nie dziecko podejmuje decyzje > tylko ty. > > niemasz podstaw do takiej opini ? > pisałem tu gdzieś jak wygląda nasz dzień/tydzień że masz podstawe do > takich sądów ? Pisałaś, że codziennie spędzasz z dzieckiem godzinę na nauce czytania, pisania, arytmetyki . Więc jakby nie było uczysz dziecka działania zgodnie z planem, systematyczności ale nie ma to nic wspólnego z podejmowaniem decyzji, raczej z przyzwyczajeniem. To tak jak z braniem pigułek, najpierw musisz nastawiać zegarek, a po pewnym czasie jest to dla ciebie zbyteczne, robisz to można by powiedzieć bezwiednie, nie zastanawiając się nad tym. Mogłabyś napisać, że przy okazji nauki uczysz dziecko podejmowania samodzielnych decyzji gdyby każdorazowo decyzja o nauce wychodziła od niego nie od ciebie. "dziecko zawsze może powiedzieć nie ,nawet w sprawie > obowiązków i oczywiście ponieść tego konsekwencje czyli np. areszt > zabawek albo brak bajki w TV' Chcesz przez to powiedzieć,że odmowa nauki również kończy się karą ? ".chyba niepostulujesz by dziecko niepodlegało > żadnym normą ?aaa już wiem -u ciebie jest tylko jedna jedyna zasada > a u mnie aż kilkanaście .twoja brzmi - widzimisie mamy jest > najważniejsze :)' Nigdzie nic, takiego nie napisałam. Omawiamy efekty jakie może dać codzienna nauka pięciolatka , a te nieuzależniane czy ci się to podoba czy nie zależą od charakteru dziecka. Nie każde dziecko można wytresować Odpowiedz Link Zgłoś
kobraluca Re: nauka 5 latka 07.04.10, 13:44 > Chcesz przez to powiedzieć,że odmowa nauki również kończy się karą ? albo nagroda pamietam z innego watku, ze jotde placi synkowi za kazda sesje nauki, w ten sposob go motywuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: makurokurosek Re: nauka 5 latka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.10, 13:51 Chyba, żartujesz Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 07.04.10, 14:32 kobraluca napisała: > > Chcesz przez to powiedzieć,że odmowa nauki również kończy się karą > ? > > albo nagroda > pamietam z innego watku, ze jotde placi synkowi za kazda sesje > nauki, w ten sposob go motywuje ujme to inaczej . jeśli chce wydawać co tydzień 10zł na bzdeda a co ok 2 miesiące na coś grubszego ( oprócz wszystkich pierdół które łapie od babc i mamci ) to musi wykonać 2 dodatkowe zajęcia prócz 3 obowiązkowych . kiedyś wszystkie były obowiązkowe -teraz jest wieksza wolność ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jotde3 Re: nauka 5 latka IP: *.wroclaw.vectranet.pl 07.04.10, 14:10 > Z tego co zrozumiałam, uczysz ją czytać, pisać, działań arytmetycznych. To nie > jest praca twórcza, to jest właśnie praca odtwórcza. chcesz uczyć malarza uczyć malować zanim nauczy sie pędzel trzymać ? oczywiście że to praca odtwórcza .jak cała nauka w szkole .nieprzeszkadza jednak w póżniejszej/równoległej pracy twórczej. > piszę to na podstawie własnych obserwacji. możesz przypuszczać ale Ty twierdzisz że będzie tak i tak . jeśli by to były tylko przypuszczenia to zgodził bym sie ,istnieje takie zagrożenie dużym buntem w starszym wieku i dlatego niezamieżam w ten sposób ćwiczyć aż nastolatka . nadzór bedzie malał. > Pisałaś, że codziennie spędzasz z dzieckiem godzinę na nauce czytania, pisania, > arytmetyki . Więc jakby nie było uczysz dziecka działania zgodnie z planem, > systematyczności ale nie ma to nic wspólnego z podejmowaniem decyzji, raczej z > przyzwyczajeniem. tak ,mam nadzieje że ucze systematyczności ale i podejmowania decyzji ,decyzje mają konsekwencje.jak w życiu. > Mogłabyś napisać, że przy okazji nauki uczysz dziecko podejmowania samodzielnyc > h > decyzji gdyby każdorazowo decyzja o nauce wychodziła od niego nie od ciebie. nastepny etap :) > Chcesz przez to powiedzieć,że odmowa nauki również kończy się karą ? karą ? brakiem nagrody ? zwij jak chcesz . > ".chyba niepostulujesz by dziecko niepodlegało > > żadnym normą ?aaa już wiem -u ciebie jest tylko jedna jedyna zasada > > a u mnie aż kilkanaście .twoja brzmi - widzimisie mamy jest > > najważniejsze :)' > > Nigdzie nic, takiego nie napisałam. Omawiamy efekty jakie może dać codzienna > nauka pięciolatka , a te nieuzależniane czy ci się to podoba czy nie zależą od > charakteru dziecka. Nie każde dziecko można wytresować . każde można nauczyć lepiej pracować twórczo czy odtwórczo to inna sprawa .czy dom od dachu budujesz ?najpierw trzeba fundament. nim jest umiejętność pracy ,tylko na to w istotny sposób można mieć chyba wpływ. reszte budować bedzie samo dziecko a budować bedzie lepiej jak będzie miało umiejętność pracy. moje dziecko ma 5,5 roku .ćwiczymy od 9 miesiecy ,poziom wiedzy jest satysfakcjonujący ,dziecko chętniej pracuje,zostaje jeszcze troche utrwalania i będe gotowy to pierwszego zmniejszenia nacisku czy konfrontacji tj. nieprzypomne dziecku o 2 ostatnich w tygodniu ćwiczeniach które owocują kieszonkowym i jeśli samo nieprzypomni to je straci .bedzie bek ,aż sie boje ;( ale trudno musi samo pamietać o częsci(na początek) spraw itd.itd. cegła po cegle a Ty od razu na dach ;) hehe Odpowiedz Link Zgłoś
yarpen111 Re: nauka 5 latka 07.04.10, 14:33 > utrwalania i będe gotowy to pierwszego zmniejszenia nacisku czy > konfrontacji tj. nieprzypomne dziecku o 2 ostatnich w tygodniu > ćwiczeniach które owocują kieszonkowym i jeśli samo nieprzypomni to > je straci .bedzie bek ,aż sie boje ;( ale trudno musi samo pamietać > o częsci(na początek) spraw itd.itd. cegła po cegle a Ty od razu na > dach ;) hehe Nie wierze, w to co przeczytałam... Płacisz dziecku za nauke??!! Zgroza. Kompletnie nie wychowawcze. Nauka to od pewnego obowiazek kazdego dziecka. Nie powinno mu sie za to placic, bo dojdzie do tego,ze potem za kazda rzecz jaka ma wykonac, dziecko bedzie chcialo zaplaty. Nauka ma byc obowiazkiem, nie zawsze przyjemnym, ale ma sluzyc zdobyciu wiedzy, ktora pozniej przyda sie do znalezienia satysfakcjinujacej pracy etc. Wiekszosc psychologow twierdzi,ze przekupstwo dziala na krotka mete. I to przynosi tylko nam doroslym pozadany cel. Poza tym taka metoda psuje dziecko, bo dziecko chce wymiernych korzysci za zachowanie, nauke itp, nie wystarczy go satysfkacja rodzicow. Uczy to dziecko, ze nalezy robic tylko takie rzeczy, ktore nam sie oplacaja. Poza tym obniza to samoocene dziecka, poniewaz odrazu sugerujemy ,ze jesli "cos zrobi...to cos dostanie", czyli dajemy mu odczuc,ze nie wierzymy iz, samo z siebie potrafi cos zrobic. Na koniec dodam,ze przekupywanie dziecka, jest pulapka, w ktora sam mozesz wpasc. Niedlugo dziecko zacznie sie targowac i nie wykonana zadnego polecenia, bez odpowiedniej gratyfikacji. bedzie to codzienna wasza waluta. Mysle,ze lepsze sa nagrody nie koniecznie materialne. Czasem dla dziecka jest wazniejszy wspolny czas, wspolne zabawy i gry, niz pieniadze. A postepujac inaczej mozemy wychowawc materialiste. Jesli pytasz o zrodlo, to swoja wypowiedz opieralam na ksiazce "wychowanie dzieci i mlodizezy" oraz Jak radzic sobie z dziecmi w trudnych sytuacjach". Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 07.04.10, 14:46 yarpen111 napisała: > Nie wierze, w to co przeczytałam... > Płacisz dziecku za nauke??!! Zgroza. > Kompletnie nie wychowawcze. > Nauka to od pewnego obowiazek kazdego dziecka. Nie powinno mu sie za > to placic, bo dojdzie do tego,ze potem za kazda rzecz jaka ma > wykonac, dziecko bedzie chcialo zaplaty. > Nauka ma byc obowiazkiem, nie zawsze przyjemnym, ale ma sluzyc > zdobyciu wiedzy, ktora pozniej przyda sie do znalezienia > satysfakcjinujacej pracy etc. już mnie nuży tłumaczenie po raz enty tych samych rzeczy. 3 razy to obowiązek. 2 razy prawo do zapracowania na kieszonkowe . nagrody są potzrebne i skuteczne . dzieki żądzeniu pieniądzmi może podjąć wiecej dezyzji . > Wiekszosc psychologow twierdzi,ze przekupstwo dziala na krotka mete. wiekszość też twierdzi że nagroda działą .nagroda,kara przekupstwo to tylko sementyka Uczy to dziecko, ze nalezy robic tylko takie rzeczy, ktore > nam sie oplacaja. które jemu sie opłacają .nietylko finansowo. jak chcesz ucz dziecko oddawania wszystkiego innym .mi to gra;) > Poza tym obniza to samoocene dziecka, poniewaz odrazu sugerujemy ,ze > jesli "cos zrobi...to cos dostanie", czyli dajemy mu odczuc,ze nie > wierzymy iz, samo z siebie potrafi cos zrobic. pensja obniża ci samoocene ? > Na koniec dodam,ze przekupywanie dziecka, jest pulapka, w ktora sam > mozesz wpasc. Niedlugo dziecko zacznie sie targowac i nie wykonana > zadnego polecenia, bez odpowiedniej gratyfikacji. niech zagra,czekam na to jak na dowód dorosłości :) bedzie to > codzienna wasza waluta. znowu wizje apokalipsy :) > Mysle,ze lepsze sa nagrody nie koniecznie materialne. > Czasem dla dziecka jest wazniejszy wspolny czas, wspolne zabawy i > gry, niz pieniadze. A postepujac inaczej mozemy wychowawc > materialiste. skąd pomysł że tego niema ? > Jesli pytasz o zrodlo, to swoja wypowiedz opieralam na ksiazce > "wychowanie dzieci i mlodizezy" oraz Jak radzic sobie z dziecmi w > trudnych sytuacjach". może to i dobre żródła niewiem .pytanie czy je dobrze zrozumiałaś bo już tu kiedyś przy dyskusji o nagrodach odesłano mnie do żródła z którego niewynikało nic takiego co twierdził odsyłający. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: makurokurosek Re: nauka 5 latka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.10, 14:54 Jak dla mnie przerażające. Ciekawi mnie jaki sobie cel postawiłaś. Nauka jest obowiązkiem w szkole, gdy nie zawsze nauczyciel potrafi ciekawie przekazać wiedzę, ale w domu może być przyjemnością zwłaszcza gdy nikt nikogo nie przymusza, a wiedza przekazywana jest w ciekawy i miły sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 08.04.10, 09:50 Gość portalu: makurokurosek napisał(a): > Jak dla mnie przerażające. Ciekawi mnie jaki sobie cel postawiłaś. przygotowanie do realnego życia przez nauke podejmowania wysiłku (wyżeczeń) dla przyszłej nagrody (osiągniecia celu) . > Nauka jest obowiązkiem w szkole, gdy nie zawsze nauczyciel potrafi ciekawie > przekazać wiedzę, a rodzic może przygotować do tego dziecko > ale w domu może być przyjemnością zwłaszcza gdy nikt nikogo > nie przymusza, a wiedza przekazywana jest w ciekawy i miły sposób. zejdż na ziemie. Odpowiedz Link Zgłoś
yarpen111 Re: nauka 5 latka 07.04.10, 14:55 > pensja obniża ci samoocene ? Mi nie, ale ja nie mam 5 lat:) Traktujesz male dziecko, jak osobe duzo starsza, ale to juz ktos chyba wczesniej Ci napisal. Mysle,ze polemika z Toba jednak nei ma sensu, bo i tak wiesz wszystko lepiej. Mam nadzieje,ze u Ciebie jednak apokalipsy nie bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nauka 5 latka 07.04.10, 15:44 Pensja nie obbniza mi samooceny, ale jak mi ją przestana płacić, to palcem w bucie nie kiwnę. Nie widzisz zwiazku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: makurokurosek Re: nauka 5 latka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.10, 13:53 Tak teraz mi sie skojarzyło,ze dzieci z rozpoznanym ADHD mają zalecane wprowadzenie planów dnia. Poczytaj na portalach dotyczących tematyki ADHD, tam powinny być artykuły dotyczące efektywności wprowadzania planów dnia i nauki. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 07.04.10, 14:19 Gość portalu: makurokurosek napisał(a): > Tak teraz mi sie skojarzyło,ze dzieci z rozpoznanym ADHD mają zalecane > wprowadzenie planów dnia. Poczytaj na portalach dotyczących tematyki ADHD, tam > powinny być artykuły dotyczące efektywności wprowadzania planów dnia i nauki. dzieki ,już to przeszedłem .znam te tezy i są one żródłem moich działań jednak niestety wszystko to jest na wiare ,na podstawie obserwacji praktyków a nie niestety badań :( faktycznie intuicyjnie uzałem je za przydatne dla mnie bo dzieciak jest raczej żywy i rozstrzepany .pożadnickiego niema co pracy uczyć ,fakt .a są takie szczególnie dziewczynki w wieku szkolnym im potrzeba czegoś innego. Odpowiedz Link Zgłoś
mgla_jedwabna Re: nauka 5 latka 04.05.10, 00:39 Z tym, ze jeśli mówimy o ADHD, to mówimy o dziecku powyże lat 7. Ponizej tego wieku nie mozna zdiagnozować ADHD, tak jak nie da się zdiagnozować autyzmu u dwumiesięcznego dziecka. A skoro mowimy o dziecku w wieku ponad 7 lat, to znaczy, że chodzi ono do szkoły itd. Natomiast Jotde zaczeła swoje eksperymenty od 4 latka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: nauka 5 latka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.10, 22:38 zastanawia mnie po co pytasz skoro na wszystko masz odpowiedź i swoje zdanie... Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 07.04.10, 08:38 Gość portalu: gość napisał(a): > zastanawia mnie po co pytasz skoro na wszystko masz odpowiedź i swoje zdanie... > to taki mój sposób na nauke przez polemike bo przez poklepywanie sie po pupach niczego sie nienauczymy ;) odmmienne zdanie innych zmusza mnie do wysiłku itd. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nauka 5 latka 07.04.10, 14:13 Nie, chyba Cie nie zmusza do wysilku, bo Ty WIESZ. I nic nie może zachwiać Twojej opinii. Mam wielu znajomych z dorosłymi dziećmi i powiem tak - Twoja metoda sprawdziła się w jednym wypadku - facet został prawnikiem, tyle, ze nie ma żadnego życia osobistego. Nic poza mamusią i pracą. W pozostałych wypadkach skonczyło się - szpitalem (lekarze stwierdzili, ze 18-latka dostała raka m.in. z powody przemeczenia, nie wiem, czy jest to wiarygodne; rzuceniem studiów pod hasłem "kiedyś muszę żyć"; ukończeniem studiów z dwuletnim poślizgiem i wymawianiem matce, ze byla to strata czasu, bo nie wiadomo po co są studia; porzuceniem szkoły w wieku 16 lat. natomiast niezbyt pilne corki przyjaciół - jedna pisze doktorat, druga jest na studiach podyplomowych w Niemczech, moj uczeń , który przyszedł do szkoly ze średnią 2 pisze habilitację. Wśród moich znajomych mało jest "pilnych uczniów", a nie ci najpilniejsi są najlepsi w swojej dziedzinie - choć i taki przypadek znam. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 07.04.10, 14:21 verdena ja mówie że potrzebna jest praca a ty że praca to pracocholizm .zmiłuj sie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nauka 5 latka 07.04.10, 14:36 Nie. Po prostu wychowanie pieciolatka tak, by był odpowiedzialny jak dziecko dużo starsze, systematyczny jak dziecko duzo starsze i miał obowiazki jak dziecko dużo starsze - to własnie droga do pracoholizmu. Bo Twoje dziecko uczy się, ze pracowitoscią i obowiązkowością zyskuje sobie Twoją uwagę i Twoje uznanie - i jest "dobrymn dzieckiem" jeśli posłusznie i dobrze się uczy. Nie ma lepszej metody na pracoholizm. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 07.04.10, 14:53 verdana napisała: > Nie. Po prostu wychowanie pieciolatka tak, by był odpowiedzialny jak > dziecko dużo starsze, systematyczny jak dziecko duzo starsze i miał > obowiazki jak dziecko dużo starsze - to własnie droga do > pracoholizmu. Bo Twoje dziecko uczy się, ze pracowitoscią i > obowiązkowością zyskuje sobie Twoją uwagę i Twoje uznanie - i > jest "dobrymn dzieckiem" jeśli posłusznie i dobrze się uczy. > Nie ma lepszej metody na pracoholizm. hahahaha:) gdyby dzieci faktycznie tak sie nami przejmowały :))))) dramatyzujesz po staremu .tabsy wziełaś ;) Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nauka 5 latka 07.04.10, 15:41 Jak się nie przejmuje, to na zlość staremu w ogóle oleje naukę. Jeśli sadzisz, ze nie masz żadnego wpływu na wlasne dziecko, to szkoda Twoich pieniedzy na uczenie dziecka czegokolwiek - i tak to nic nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: makurokurosek Re: nauka 5 latka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.10, 15:08 Jak dla mnie nie tylko do pracoholizmu, ale przede wszystkim do psychicznego zniszczenia dziecka i zniszczenia jego potencjału. Do autora, może zamiast dziecka należało by sobie kupić małpkę. łatwiej ją wytresować i łatwiej o stałe efekty, nawet mało inteligentny człowiek potrafi myśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nauka 5 latka 07.04.10, 15:39 Z moich doswiadczeń - i do tego i do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: nauka 5 latka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.10, 23:11 Szkoda wysiłku na tłumaczenia i przekazywanie swojego zdania bo autorka wątku za wszelką cenę chce pokazać że jej racje są najlepsze a cała reszta jest ble... sama mam w domu 5 latka i czasem coś ćwiczymy ale w zabawie np. na świerzym powietrzu... zna literki i cyferki, lubi czasem coś pokolorowac lub coś namalować... i mi to wzupełności wystarcza i uważam że takiemu małemu dziecku też... wole patrzeć jak pełen energi tapla się w błocie, gra w piłkę, z ciekawością ogląda robaczki bo tak właśnie sie uczy dziecko w tym wieku. A na nauke szkolna przyjdzie odpowiedni moment... Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 08.04.10, 09:07 Gość portalu: gość napisał(a): > sama mam w domu 5 latka i czasem coś ćwiczymy ale w zabawie np. na świerzym po > wietrzu... zna literki i cyferki, lubi czasem coś pokolorowac lub coś namalować > ... i mi to wzupełności wystarcza i uważam że takiemu małemu dziecku też... wol > e patrzeć jak pełen energi tapla się w błocie, gra w piłkę, z ciekawością ogląd > a robaczki mój też to robi bo tak właśnie sie uczy dziecko w tym wieku. A na nauke szkolna przy > jdzie odpowiedni moment... skąd wiesz który jest odpowiedi ?niechce ci sie systematycznie ćwiczyć z dzieckiem lub niewpadłaś na to i teraz racjonalizujesz swoje decyzje. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 [...] 08.04.10, 09:35 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi jotde3 08.04.10, 12:45 Przypominam, że na forum obowiązuje Netykieta i kolejne personalne ataki i chamskie komentarze zaowocują podróżą wątku na Oślą ławkę. Odpowiedz Link Zgłoś
mamapodziomka Re: nauka 5 latka 08.04.10, 11:47 > Wśród moich > znajomych mało jest "pilnych uczniów", a nie ci najpilniejsi są > najlepsi w swojej dziedzinie - choć i taki przypadek znam. Wepne sie w to miejsce dyskusji, bo mnie zaciekawilo to stwierdzenie. Bo ja mam wlasnie kompletnie odwrotne doswiadczenia. Olbrzymia wiekszosc moich znajomych tych z kategorii "bardzo zdolny uczen" albo "zdolny ale leniwy" (ze mna wlacznie, zeby nie bylo) nie pokonczyla nawet studiow. I to byli ci uczniowie czesto aktywni na lekcji, robiacy dodatkowe kola zainteresowan, duzo czytajacy, etc. Kariery w nauce porobily u na prawie wylacznie pracowite sredniaki, w szkole bez super ocen, czy super osiagniec, zainteresowania nie za szerokie, ale za to "jak trzeba to trzeba". Zeby nie bylo, ze dyskredytuje, ja naprawde zazdroszcze. Wcale nie jestem zadowolona z tego jak sie potoczylo moje zycie, mnie po prostu wszystko po 3 latach smiertelnie nudzi i zauwazylam, ze sporo podobnych znajomych tak ma, 2-3 lata studiow ze swietnymi ocenami i zmiana na cos kompletnie innego. A nawet jak juz sie skonczy studia, to juz nie mozna na te dziedzine patrzec. Ja tkwie juz od 10 lat w zawodzie, ktory kiedys wydawal mi sie fajny, a dzis jest katorga, a mozliwosci wymanewrowania sie teraz juz specjalnie nie ma. Tyle, ze moze akurat moj zawod jest troche nietypowy, bo wlasciwie wszystkie znajome kobiety z niego zrezygnowaly, wiec moze akurat to statystycznie nie pasuje. Ale i tak ladych paru znajomych wiedzie zywot wiecznych studentow zmieniajac co pare lat prace na zupelnie cos innego. I sie przyznam, ze gdyby nie dom, dziecko i drugie w brzuchu to pewnie tez bym tak zyla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: makurokurosek Re: nauka 5 latka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.10, 12:01 Ale to właśnie nie ci co sa pilni, są najlepsi w danej dziedzinie, bo oni zazwyczaj zastosowali metodę 3xZ, i tak naprawdę są świetni do prac odtwórczych nad którymi nie muszą się zastanawiać. Postawieni przed problemem zaczynają sie gubić, nie są w stanie wykorzystać wiedzy ktorą posiadają Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nauka 5 latka 08.04.10, 13:00 To pewnie zalezy od dziedziny, w ktorej się pracuje. Wydaje mi się np., ze prawnik raczej bedzie z tych "pilnych" i "najlepszych", a już historyk, nie mowiąc o pisarzu - niekoniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 08.04.10, 13:09 Gość portalu: makurokurosek napisał(a): > Ale to właśnie nie ci co sa pilni, są najlepsi w danej dziedzinie, bo oni > zazwyczaj zastosowali metodę 3xZ, i tak naprawdę są świetni do prac odtwórczych > nad którymi nie muszą się zastanawiać. Postawieni przed problemem zaczynają sie > gubić, nie są w stanie wykorzystać wiedzy ktorą posiadają obserwacja wspólna mojej ale bierzesz zbieżność za konsekwencje .np. to że ktoś sie urodził z 6 palcami u ręki ma najczęsciej kłopoty z nerkami nieznaczy że jeśli komuś przyszyjemy dodatkowy palec to zachoruje na nerki.wiec pilność z urodzenia jest czym innym niż nabyta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: nauka 5 latka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.10, 16:04 Zauważyłam że szkoda wogóle ciągnąc ten wątek z autorką gdyż nie ważne kto ma jakie zdanie to i tak ona narzuci swoje :/ zresztą patrząc na inny temat na tym forum i tutaj zgodze się z inna osobą że nie wiele nauczysz swoje dziecko jeżeli sama nie potrafisz poprawnie pisać... i jeszcze jedno nie znasz mnie więc nie osądzaj czy niechce mi się z dzieckiem ćwiczyć albo coś innego w tym stylu. Jestes bardzo zarozumiałą osobom i pewnie tego nauczysz swoje dziecko najlepiej... Odpowiedz Link Zgłoś
agnesgie Re: jotde3-nauka 5 latka 08.04.10, 18:10 jotde3-może przemyśl trochę niektóre sprawy, na które zwróciły Ci uwagę inne osoby.Dlatego,że ośmielam się wskazać Ci,że nie umiesz pisać poprawnie, nazywasz mnie "idiotką".Ale zastanów sie tak na spokojnie, bez cienia złośliwości z mojej strony tym razem: jeśli piszesz "dyslekcja" i "żadkość" to jak możesz nauczyć swoje dziecko poprawnie czytać i pisać? Jeśli nie dostrzegasz błędów u siebie to nie zauważysz ich także u swojego dziecka.Dziecko przyzwyczai się do pisania z błędami a takie nawyki trudno potem zlikwidować. Tak na marginesie, nie wiem czy wiesz,że ludzie obarczeni dysleksją raczej nie znajdą pracy jako nauczyciele.A tak marginesie dysleksja to bardzo ogólne określenie trudności w czytaniu.Nieumiejętność stosowania zasad ortografii do dysortografia.Pozytywnym jest fakt,że próbujesz rozwijać zdolności swego dziecka, uważaj tylko,żebyś nie zaczął wymagać od niego za dużo, bo to w przyszłości staje się przyczyną wielu problemów dziecka m.in.emocjonalnych.Zauważ,że w szkole dla dzieci 7-letnim lekcja trwa 45 minut a potem jest przerwa.Dla dziecka 5-letniego godzina (jeśli to odbywa sie jednorazowo) koncentracji uwagi na nauce to bardzo dużo.Jeśli już to taka nauka powinna być podzielona na kilka części.Moja córka ma 5,5 roku, umie czytać pojedyncze słowa, nawet proste zdania,liczy zupełnie nieźle.Pewnie,że ćwiczymy te umiejętności, ale raczej w formie zabawy, troche na gazetkach typu "Naucz mnie mamo" itp.Poza tym szaleje na drabinkach, rowerze, hulajnodze,lepi z plateliny, dużo rysuje, ostatnio zaczęła tworzy Może jestem za mało ambitna, ale pozwalam jej na to wszystko, uważam,że na regularną naukę jeszcze przyjdzie czas.A poza tym, pisałam prace magisterską na temat dysleksji i trochę znam ten temat.Dotychczasowe badania naukowców zajmujących sie tym problemem dowodzą,że właśnie aktywność plastyczna pomaga w zapobieganiu powstawania dysleksji.Pewnie,że nie należy tego odnosić do każego, ale dlaczego potem żałować,że nie dało się dziecku szansy. Pozdrawiam i życze więcej dystansu:-) Odpowiedz Link Zgłoś
agnesgie Re: jotde3-nauka 5 latka 08.04.10, 18:13 Uciekło mi: zaczęła tworzyć własne opowiadania, które ona wymyśla, ja zapisuję a ona ilustruje. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: jotde3-nauka 5 latka 08.04.10, 18:25 I niestety - dysleksja bywa dziedziczna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 Re: jotde3-nauka 5 latka IP: 193.162.192.* 09.04.10, 13:33 Verdano Jak wytlumaczysz to ze w mojej matki rodzinie - 5 dzieci - 2 pisze swietnie i bez bledow a pozostala trojka nie potrafi zdania sklecic bez bykow? To jak to sie ma z tym dziedziczeniem? Geny to tak naprawde mala czesc tego co nas tworzy. To srodowisko wywiera na nas i na nasze geny najwiekszy wplyw. Radze poczytac o epigenetics. Srodowisko od chwili poczecia az do smierci ma wplyw na nas - to co jemy, to gdzie mieszkamy, to co robimy, to czego sie uczymy, to z kim przebywamy, etc, tworzy nas jako jednostki. I tak a propos, jak slysze o cytatach z jakis tam badan psychologow - sorry smiech mnie ogarnia. Dziedzina wiedzy tak mloda, popelniajaca tyle bledow ma decydowac jak rodzice wychowuja swoje dzieci albo co gorsze o przyszlosci tychze dzieci. Niedawno zostala w Polsce wydana ksiazka pod tytulem (jesli sie nie myle) 'Bledy psychologii'. Boze, co za pouczajaca lektura - polecam. Szczegolnie przypadek malej dziewczynki w opinii jej macochy nieposlysznej i poddanej przez to terapii ktora po tejze terapii umarla. Mowimy o malym dziecku w wieku wczesnoszkolnym. Moze to sprawi ze troche krytyczniej zaczniemy cytowac poradnie psychologiczne i psychologow a bardzie wierzyc samym sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: jotde3-nauka 5 latka 09.04.10, 13:44 Gość portalu: aniucha333 napisał(a): > Verdano > > Jak wytlumaczysz to ze w mojej matki rodzinie - 5 dzieci - 2 pisze > swietnie i bez bledow a pozostala trojka nie potrafi zdania sklecic > bez bykow? To jak to sie ma z tym dziedziczeniem? odpowiem za nią :) 1)dzieci nieuzyskuje sie przez klonowanie wiec mają inny zestaw genów ( w tym wypadku mniej istotne) 2)w ciąży dzieci są poddane działaniu hormonów matki ,min. testosteronu( najczęściej pierworodni chłopcy ). hormon ten "muskulizuje " ich mózgi .w rezultacie często coś zyskują ale coś też tracą min. właśnie pisanie bez błedów > dziewczynki w opinii jej macochy niepamiętasz bajki o śpiącej królewnie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 Re: jotde3-nauka 5 latka IP: 193.162.192.* 09.04.10, 14:33 2)w ciąży dzieci są poddane działaniu hormonów matki ,min. > testosteronu( najczęściej pierworodni chłopcy ). hormon > ten "muskulizuje " ich mózgi .w rezultacie często coś zyskują ale > coś też tracą min. właśnie pisanie bez błedów > tylko ze moja babka urodzila 4 corki i 1 syna. Z tego tylko 2 corki pisza dobrze i bez bledow, 2 pozostale corki - kompletna dysleksja (chyba bo nikt ich nie badal). dziewczynki w opinii jej macochy > > niepamiętasz bajki o śpiącej królewnie ;) tak, pamietam :) Ale tak naprawde to psycholog usmiercil to dziecko a nie macocha... Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: jotde3-nauka 5 latka 09.04.10, 16:07 Zlituj się. Jak wytłumaczysz, że masz troje dzieci - dwóch blondynów i jednego bruneta? Co robilas na biologii w szkole, gdy omawiano genetykę? Oczywiscie, ze środowisko może zmienić pewne cechy, ale genów- nie zmieni. Jak chciałaś blondyneczkę, to siłą woli na brunetke jej nie przerobisz. Psychologia nie jest mlodą dziedziną. I jak kazda nauka społeczna nie jest nauką ścisłą. W przeciwieństwie do genetyki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 Re: jotde3-nauka 5 latka IP: 193.162.192.* 09.04.10, 16:30 Ty sie zlituj. Piszesz powyzej ze dysleksja jest dziedziczna. Ale jak? Skoro rodzice jej nie mieli a tu nagle 3 dzieci moze ja miec (nigdy tego nikt nie badal). Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: jotde3-nauka 5 latka 09.04.10, 17:42 Cóż, ciotka moich dzieci ma. Poza tym bardzo wiele chorób dziedzicznych dziedziczy się dlatego, ze spotkaly się "niewlasciwe" gent z dwóch stron. Efekrt - rodzice zdrowi, dziecko chore. Słyszałaś o byciu nosicielem niewłasciwych genów - hemofilii np? I naprawde, mnostwo osób to badało. Moglas o tym nie słyszeć, co nie oznacza, ze ich nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
kobraluca Re: jotde3-nauka 5 latka 09.04.10, 19:23 Poza tym bardzo wiele chorób > dziedzicznych dziedziczy się dlatego, ze spotkaly się "niewlasciwe" > gent z dwóch stron. najlepszy i latwy do zrozumienia przyklad to dwoje rodzicow o brazowych oczach i niebieskookie dziecko, ci rodzice sa tylko nosicielami genu odpowiedzialnego za niebieski kolor oczu podobnie moze byc z genami odpowiedzialnymi za dysleksje Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: jotde3-nauka 5 latka 09.04.10, 20:02 Nie do konca (ale to wyjaśnienie tylko dla tych, co rozumieja w ogóle dziedziczenie). Gen dysleksji jest genem dominujacym - więc najprawdopodobniej dolegliwość ta będzie coraz czestsza. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: jotde3-nauka 5 latka 09.04.10, 22:41 verdana napisała: > Nie do konca (ale to wyjaśnienie tylko dla tych, co rozumieja w > ogóle dziedziczenie). > Gen dysleksji jest genem dominujacym - więc najprawdopodobniej > dolegliwość ta będzie coraz czestsza. znaleziono gen dyslekcji ? Odpowiedz Link Zgłoś
kobraluca Re: jotde3-nauka 5 latka 09.04.10, 23:23 > Gen dysleksji jest genem dominujacym o tym nie wiedzialam, ale juz wiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
blaaanka Re: jotde3-nauka 5 latka 09.04.10, 21:27 Wtrącę się na chwilę, aby rozładować napięcie :). Ja z Mężem mamy piwne oczy, oraz jesteśmy brunetami, do tego Mąż ma ciemną karnację. A nasza Córka-jest niebieskooką blondyneczką o jasnej karnacji i jest przedstawicielką typowo słowiańskiej urody. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: jotde3-nauka 5 latka 09.04.10, 21:56 Nie przyznawaj się:) To podejrzane!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: jotde3-nauka 5 latka 09.04.10, 22:18 blaaanka napisała: > Wtrącę się na chwilę, aby rozładować napięcie :). > Ja z Mężem mamy piwne oczy, oraz jesteśmy brunetami, do tego Mąż ma > ciemną karnację. > A nasza Córka-jest niebieskooką blondyneczką o jasnej karnacji i > jest przedstawicielką typowo słowiańskiej urody. nikt cie o prowadzenie nie pytał ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: jotde3-nauka 5 latka 09.04.10, 22:40 iedziczenie jest najstotniejsze ,nietylko genów ale i troche memów .geny są całkowicie poza naszą kontrolą (poza oczywiście wyborem partnera), duża część tego(memów ) jest też poza naszą kontrolą .troszke możemy jednak zrobić dzieki celowemu działaniu np. nauczyć umiejetności lub nie .problem w tym by odróżnicz rzeczy na które możemy mieć istotny wpływ od tych na które wpływ mamy za mały i znależć sposób na zmiane- zmienić jeśli trzeba te pierwsze.niewiem czy jest gen dyslekcji .nikt tego chyba jeszcze niewie . faktem jest że dyslektycy to głównie chłopcy ,dlaczego ? - podobno powodem jest testosteron w ciąży wydzielany przez organizm matki . przy pierwszym chłopcu najczęściej jest go najwiecej . Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: jotde3-nauka 5 latka 09.04.10, 22:43 Ja mam córke z dysleksją. I trzeciego syna także. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 Re: jotde3-nauka 5 latka IP: *.vnet.pl 09.04.10, 22:53 > podobno powodem jest testosteron w ciąży wydzielany przez organizm > matki . przy pierwszym chłopcu najczęściej jest go najwiecej i niby to prawda. ALE to 2 corki mojej babki maja taki problem z pisaniem i robieniem bykow... Czyli dziewczynki. Wg opinii mojej matki i babki (matki tych corek), one sa po prostu leniwe. Moze i to prawda a nie geny. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: jotde3-nauka 5 latka 09.04.10, 23:10 Gość portalu: aniucha333 napisał(a): > > podobno powodem jest testosteron w ciąży wydzielany przez organizm > > matki . przy pierwszym chłopcu najczęściej jest go najwiecej > > i niby to prawda. ALE to 2 corki mojej babki maja taki problem z > pisaniem i robieniem bykow... Czyli dziewczynki. Wg opinii mojej > matki i babki (matki tych corek), one sa po prostu leniwe. Moze i to > prawda a nie geny. czy są osobnikami dominującymi ? może sie zdażyc że kobiety go maja - były w końcy całe kultury matrialchalne .jeśli nie to należało by rozpatrzych ich ogólne IQ ,jeśli jest poniżej 90 to mamy odpowiedz ,jeśli jest ok. to pytaj babki o testy genetyczne ojcostwa ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 Re: jotde3-nauka 5 latka IP: *.vnet.pl 09.04.10, 23:33 v czy są osobnikami dominującymi ? może sie zdażyc że kobiety go maja - > były w końcy całe kultury matrialchalne .jeśli nie to należało by > rozpatrzych ich ogólne IQ ,jeśli jest poniżej 90 to mamy > odpowiedz , niestety nie sa - obie sa dosc spokojne z typu 'mozna je po katach przestawiac'. IQ chyba tez powinno byc ok, raczej nie wygladaja na jakies niemadre... jeśli jest ok. to pytaj babki o testy genetyczne > ojcostwa ;) hahaha. I tu tez nie mozna sie przyczepic bo obie do ojca podobne (w duzej mierze):D Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: jotde3-nauka 5 latka 09.04.10, 23:42 aniucha333 dyslekcja to niejest napewno lenistwo. to raczej jak brak koordynacji ruchowej czy krótkowzrocznośc . można z tym walczyć ale gra niewarta świeczki . > hahaha. I tu tez nie mozna sie przyczepic bo obie do ojca podobne (w > duzej mierze):D i tu może problem ? one do ojca ,a resta ???? Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: jotde3-nauka 5 latka 10.04.10, 14:37 U nas dziedziczenie na 100% ze strony ojca. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: jotde3-nauka 5 latka 09.04.10, 23:37 Gość portalu: aniucha333 napisał(a): > > podobno powodem jest testosteron w ciąży wydzielany przez organizm > > matki . przy pierwszym chłopcu najczęściej jest go najwiecej > > i niby to prawda. ALE to 2 corki mojej babki maja taki problem z > pisaniem i robieniem bykow... Czyli dziewczynki. Wg opinii mojej > matki i babki (matki tych corek), one sa po prostu leniwe. Moze i to > prawda a nie geny. nie ,to nieprawda. to tak jakbyś krótkowidza posądziła o lenistwo . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 Re: jotde3-nauka 5 latka IP: *.vnet.pl 09.04.10, 23:54 > nie ,to nieprawda. to tak jakbyś krótkowidza posądziła o lenistwo . alez ja ich o nic nie posadzam. Powtarzam co moja babka mowi o wlasnych corkach :) Obie ciotki darze duza sympatia, bo fajne sa. Wiesz co ja tez mysle ze moze to byc. W rodzinach tak sporych jak ta mojej matki najstarsze dziecko jest otaczane najwieksza opieka a potem na te mlodsze ma sie mniej czasu. Biorac pod uwage ze moja babka miala duze gospodarstwo rolne i milion zajec przy tym te mlodsze pozostawiala 'samopas'. No i sie nigdy pisac porzadnie nie nauczyly. Pamietam jak babcia mi mowila ze moja mame i jej o rok mldosza siostre uczyla czytac i pisac zanim poszly do szkoly. Nie wiem czy z mldoszymi to robila...I moze tu tkwi problem? Ale caly czas zgaduje. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: jotde3-nauka 5 latka 10.04.10, 17:59 No popatrz - podpisuję się całkowicie pod Twoja wypowiedzią:) Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: jotde3-nauka 5 latka 12.04.10, 11:44 > No popatrz - podpisuję się całkowicie pod Twoja wypowiedzią:) wow. a to dopiero :) Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: jotde3-nauka 5 latka 09.04.10, 23:19 Jak > chciałaś blondyneczkę, to siłą woli na brunetke jej nie przerobisz. Siłą woli nie. Farbą. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: jotde3-nauka 5 latka 09.04.10, 10:13 agnesgie jako że napisałaś tym razem nienapastliwy post odpowiem podobnie (tzn. postaram sie ) ;) otóż twoje obawy że naucze dziecko pisać z błedami są bezpotdstawne bo niezamierzam go uczyć ortografi .co nieznaczy że niemogłem go nauczyć pisać liter ( min.pisanych ) a teraz słów z elementarza ( przepisuje je wiec moja ortografia niema tu nic do rzeczy. mam też na uwadze by niewymagać za dużo . agnesgie napisała: >Zauważ,że w szkole dla dzieci 7-letnim > lekcja trwa 45 minut a potem jest przerwa.Dla dziecka 5-letniego godzina (jeśli > to odbywa sie jednorazowo) koncentracji uwagi na nauce to bardzo dużo.Jeśli już > to taka nauka powinna być podzielona na kilka części. dzieci w szkole (starsze tylko o rok od mojego)uczą sie po 45 minut jakieś 4 lekcje dziennie w grupie 25 osobowej z panią która nie jest ich rodzicem i z obu tych powodów nieinteresuje sie konkretnym uczniem . mój uczy sie 1godz (kiedyś 1,5) sam (w grupie jednoosobowej) ze swoim tatą zainteresowanym tylko rozwojem jednego ucznia -Jego .krótkie przerwy robiłem ja ( w formie zabaw ruchowych - lubił)lub sam sobie robił/robi w formie "siusiu ,piciu,amciu ;)". o koncentracje znacznie łatwiej jeśli uczony jest jeden uczeń a nie 20. brak koncentracji jest od razu widoczny jeśli ćwiczysz z jednym .robisz wtedy zbawe ruchową ,wspierasz i pocieszasz że jeszcze chwilka itd. aktualnie nieidziemy już z materiałem a utrwalamy ( bo mamy świetne podstawy i już chyba doszliśmy do kresu tego co może opanować jednocześnie ,szczególnie z matmy ) jest wiec znacznie łatwiej niż kiedyś i problem braku koncentracji niewystępuje .robi swoje i ma luz .jeśli czegoś mu brakuje to samodzielności do trudniejszych zadań z matmy ,musze siedzieć jak je robi i po niemal każdym zapisanym symbolu gorąco pochwalić :) do koncentracji wrócimy za jakiś czas ale nie tyle przy nauce a w sposób bardziej bezpośredni przy ćwiczeniach na kompie (program "dyslektyk II"). Moja córka ma 5,5 roku, > umie czytać pojedyncze słowa, nawet proste zdania,liczy zupełnie > nieźle.Pewnie,że ćwiczymy te umiejętności, ale raczej w formie zabawy, troche n > a > gazetkach typu "Naucz mnie mamo" itp.Poza tym szaleje na drabinkach, rowerze, > hulajnodze,lepi z plateliny, dużo rysuje, ostatnio zaczęła tworzy czy to dlatego że nierobisz z nią godzinnych codziennych ćwiczeń ? czy tak tylko chciałaś sie pochwalić ?;) A poza tym, pisałam prace magisterską na temat dysleksji > i trochę znam ten temat.Dotychczasowe badania naukowców zajmujących sie tym > problemem dowodzą,że właśnie aktywność plastyczna pomaga w zapobieganiu > powstawania dysleksji. ehh .prosze wiedz o te "badania naukowców " wraz z metodologią ( a nie tylko wnioski ).chciałbym sie szczególnie dowiedzieć -jak pomaga a co ważniejsze w jakim stopniu pomaga . już kobraluce pisałem że to jest mylenie zbieżnośći z przyczynowością lub kolejności zdarzeń .podobne błedy są zresztą dość powszechne w sprawach gdzie niema pożądnych badań (głównie z powodu braku odpowiednich grantów na takie badania)np. wielu stomatologów podcina wędzidełko wargowe uważając że jest to przyczyna powstania diastemy(może nabyli ten pogląd stąd że zarabiają na tym podcinaniu ) inni uważają że to diastema powoduje rozrost wędzidełka . >Pewnie,że nie należy tego odnosić do każego, ale dlaczego > potem żałować,że nie dało się dziecku szansy. z tej prostej przyczyny że niemożemy próbować wszystkiego by nietracić czasu i niemarnować innych możliwości. > Pozdrawiam i życze więcej dystansu:-) dziekuje ,również pozdrawiam i życze więcej wnikliwości :-) Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 09.04.10, 10:26 Gość portalu: gość napisał(a): > forum i tutaj zgodze się z inna osobą że nie wiele nauczysz swoje dziecko jeżel > i sama nie potrafisz poprawnie pisać... i jeszcze jedno nie znasz mnie więc nie > osądzaj czy niechce mi się z dzieckiem ćwiczyć albo coś innego w tym stylu. J > estes bardzo zarozumiałą osobom i pewnie tego nauczysz swoje dziecko najlepiej. może jestem zarozumiały ,mam dobre zdanie o sobie i nieumiem sie z tym kryć ;)hehe .mam do tego podstawe bo w przeciwieństwie od ciebie odróżniam nauke pisania na wczesnym etapie od nauki ortografi . ponadto odmowa mi prawa sugesti że "niechce ci sie cwiczyć z dzieckiem " jeśli sugestia taka niejest niezgodna z regulaminem forum niewiele mnie obchodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 ortografia po raz ostatni 09.04.10, 10:45 NIE UCZE ,NIE UCZYŁEM I NIE JA BĘDĘ UCZYŁ SYNA ORTOGRAFI. CO WIĘCEJ ,TEGO SIE DZIECKO MUSI NAUCZYĆ SAMO ALBO WCALE ,W PRZECIWNYM WYPADKU PRÓBY PISANIA ORTOGRAFICZNEGO BĘDĄ STRATĄ CZASU KTÓRY LEPIEJ POŚWIĘCIĆ NA RZECZY DO KTÓRYCH DZIECKO MA ZDOLNOŚCI. przestrzegam też przed upatrywaniem swej inteligencji jedynie w pisaniu ,bo to za mało,znacznie za mało ;) Odpowiedz Link Zgłoś
agnesgie Re: ortografia po raz ostatni 09.04.10, 12:14 jotde3 Nie będę z Tobą polemizować, bo to nie ma sensu.Nie rozumiem tylko po co zadałeś pytanie: dobrze to czy źle? Chciałeś " głaskania po głowie" jak sam to okresliłeś? Twierdzisz,że głaskanie po głowie niczego nie nauczy ale sprzeciwu nie znosisz.Jakiekolwiek zdanie inne od Twojego wywołuje w Tobie wściekłość (wywniokowałam z Twojego tonu).Czy chciałam sie pochawilić? Może, skoro tak sądzisz.Tak samo jak Ty zamieszcając ten post.To by było na tyle. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: ortografia po raz ostatni 09.04.10, 12:42 agnesgie napisała: >ble,ble,ble a ja sie pytałem o badania nad wpływem (istotnym?) lepiania z plastelinki na pisanie bez błędów ortograficznych (choć opisy badań ) które legły jak twierdzisz u podstaw twojej pracy magisterskiej na temat dyslekcji. Odpowiedz Link Zgłoś
agnesgie Re: ortografia po raz ostatni 09.04.10, 12:46 Mówisz, że umiesz przepisać z elementarza.a trzy rzay pisałam; [u] dysleksja[/u] Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: ortografia po raz ostatni 09.04.10, 12:49 agnesgie napisała: > Mówisz, że umiesz przepisać z elementarza.a trzy rzay pisałam; [u] > dysleksja[/u] gdzie mówiłem że umieiem ? ja nieumiem :) syn przepisuje sam :) hehe ponadto co to znaczy "rzay" ;) ??? Odpowiedz Link Zgłoś
mgla_jedwabna Re: ortografia po raz ostatni 04.05.10, 00:48 Nawet błędów ortograficznych od zwykłych literówek nie odróżniasz... Większą przysługę zrobisz swojemu dziecku ucząc się samemu ortografii (to się pisze przez 2 "i" na końcu!!!) niż goniąc dziecko przedwcześnie do elementarza. Lepiej dostawać czwórki w szkole niż piątki, ale wstydzić się rodzica - ignoranta. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: ortografia po raz ostatni 09.04.10, 23:40 Lepienie z plastelinki wyrabia motorykę małą - problemy z ortografią to w sumie najmniejszy problem dyslektyków (zwłaszcza, kiedy używa się komputera i ma się ochotę stosować sprawdzanie pisowni). Myślę,że jako dumny dyslektyk powinieneś zapoznać się z jakąś literaturą na ten temat. Z książkami Marty Bogdanowicz chociażby. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: ortografia po raz ostatni 10.04.10, 00:19 morekac napisała: > Lepienie z plastelinki wyrabia motorykę małą - problemy z ortografią to w sumie > najmniejszy problem dyslektyków (zwłaszcza, kiedy używa się komputera i ma się > ochotę stosować sprawdzanie pisowni). Myślę,że jako dumny dyslektyk powiniene > ś > zapoznać się z jakąś literaturą na ten temat. Z książkami Marty Bogdanowicz > chociażby. może żuce okiem jak drinki sie ulotnią :) ale pytanie jest - na ile i na jaki czas wyrabia tą motoryke ?inaczej ile kosztów i jaki zysk ? ja mam główny problem (prócz ortografi-nieistotne teraz )z nadmiernym napięciem mięśniowym podczas pisania (nie istotne teraz ) syn bedzie musiał jednak przetrwać szkołe wiec dla niego mogło być by to istotne. niestety wrodzony sceptycyzm i znajomośc krytyki metody denisona każe mi wątpiś w tego typu cuda . Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: ortografia po raz ostatni 10.04.10, 01:03 Myślę,że po prostu musisz wczytać się w temat i poszukać metody - w konsultacji z psychologiem - ewentualnej pomocy dla dziecka. Bo dysleksje są bardzo różne i na różne typy są różne ćwiczenia, gry zabawy. Cudów nie ma, ale jest poprawa... Trwała we wszystkim -poza ortografią. Tu - niestety - musi ćwiczyć cały czas,żeby mieć to jako tako pod kontrolą. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: ortografia po raz ostatni 10.04.10, 01:13 morekac napisała: > Myślę,że po prostu musisz wczytać się w temat i poszukać metody - w konsultacji > z psychologiem - ewentualnej pomocy dla dziecka. Bo dysleksje są bardzo różne i > na różne typy są różne ćwiczenia, gry zabawy. Cudów nie ma, ale jest poprawa.. > . > Trwała we wszystkim -poza ortografią. Tu - niestety - musi ćwiczyć cały > czas,żeby mieć to jako tako pod kontrolą. na wszystko jest jakis zabobon ;) najczęściej niema poprawy .lepiej zacząc sie z tym godzić niż walić głowoą w ściane . psycholodzy to najczęściej są idioci bez pojęcia .którzy wybrali ten kierunek bo niemogli zrozumieć sami siebie .to niesą lekarze ,oni są po uniwersytecie ( litości ;))))) Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: ortografia po raz ostatni 10.04.10, 01:45 Ale dysleksja po raz pierwszy została opisana przez lekarza. A w dodatku neurolodzy też się nią zajmują.;-) Poczytaj najpierw o dysleksji, potem naskakuj na psychologów. Lekarze też mogą być po uniwersytecie. Po WUMie chociażby ;-) czy ty jesteś nauczycielem? A własne dziecko uczysz... A w naszym przypadku poprawa jest - spora, w wielu dziedinach kolosalna. Ale błędy pewnie będzie robiła już zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: ortografia po raz ostatni 10.04.10, 18:02 18 lat temu reedukatorzy mojego syna mowili "Jak będzie pracował, to się nauczy, widocznie za mało pracuje". Teraz reedukatorzy uprzedzają mnie przy najmłodszym "Moze będzie lepiej, ale na to, by pisał ortograficznie, niezaleznie od włożonej pracy - prossze nie liczyć. Radzimy kupic komputer." Obecnie coraz więcej psychologów jest zdania, ze dysortografia, ktora da sie wyeliminować przez żmudne ciwczenia po prostu nie jest dysortografią, tylko nieumiejętnoscią ortograficznego pisanie, co jest czymś kompletnie innym. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: ortografia po raz ostatni 29.04.10, 01:19 Moze będzie lepiej, ale na to, by > pisał ortograficznie, niezaleznie od włożonej pracy - prossze nie > liczyć. Radzimy kupic komputer." hehe, sam komputer nie sprawi, że błędów nie będzie. Ojciec- założyciel wątku zaraz wyrazi wątpliwość, czy to działa ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: ortografia po raz ostatni 29.04.10, 10:02 morekac napisała: > hehe, sam komputer nie sprawi, że błędów nie będzie. Ojciec- > założyciel wątku zaraz wyrazi wątpliwość, czy to działa ;-) komputer miał by poprawiać błedy a nie sprawiać że błedów niebędzie .pytasz czy przeczytałem coś o dyslekcji. oczywiście jakiś czas temu wiele przeczytałem i wniosek był jeden - nieda sie tego wyleczyć .oczywiście szpece od różnych kinezjologi edukacyjnych twierdzą co innego bo mają z tego kase . Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: ortografia po raz ostatni 29.04.10, 11:31 Ależ ja nie twierdzę, że da się to wyleczyć. Po prostu istnieją możliwości, aby uczynić to mniej upierdliwym - dla siebie i otoczenia. Znam dyslektyków, którzy radzą sobie ze swoimi słabościami ortograficznymi za pomocą komputera i wypuszczają teksty bez błędów. Chociażby z szacunku dla osób, które mają to potem czytać. A dysleksja to nie tylko kłopoty z czytaniem i pisaniem, to mogą być również kłopoty z kierunkami prawy/lewy, ze stronami świata, geometrią, równowagą i wiązaniem sznurówek i mnóstwem innych rzeczy. Słowem - utrudniają zycie znacznie bardziej niż błędy ortograficzne, nad którymi obecnie można zapanować. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: ortografia po raz ostatni 30.04.10, 11:12 morekac Ty dyslekcje rozumiesz chyba jako zbiór objawów a ja jako pewną ogólną tródność muzgu do pewnych działań. ćwicząc coś możemy zmniejszyć konkretne niedomogi (zawsze trzeba odpowiedzieć sobie czy warto wkładać w to wysiłek czy lepiej działać zgodnie z własnymi predyspozycjami -różnie bywa ,czasem trzeba ) jednak na ogólną tródność wpływ bedziemy mieć żaden. dlatego błedem są różnego rodzaje cudowne terapie mające ogólnie usprawnić dyslektyka np przez ćwiczenie percepcji wzrokowej .natomiast niejest błedem korzystanie z nich w małym wymiarze w celu ogólnego rozwoju dziecka przez dostarczenie mu różnych form zadań ,niemożna oczywiście z tym przesadzić. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: ortografia po raz ostatni 28.04.10, 08:14 morekac napisała: > Ale dysleksja po raz pierwszy została opisana przez lekarza. A w dodatku > neurolodzy też się nią zajmują.;-) Poczytaj najpierw o dysleksji, potem naskaku > j > na psychologów. nietwierdze że dyslekcja nieistnieje tylko że działania proponowane przez różnego maści psychologów to jak zawracanie kijem wisły . Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: ortografia po raz ostatni 29.04.10, 01:15 Poczytałeś trochę o dysleksji czy nadal jesteś tylko praktyk? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: ortografia po raz ostatni 29.04.10, 10:11 > morekac napisała: Myślę,że jako dumny > dyslektyk powiniene > > ś > > zapoznać się z jakąś literaturą na ten temat. Z książkami Marty > Bogdanowicz > > chociażby. > > może żuce okiem jak drinki sie ulotnią :) no i sie ulotniły ;) i żuciłem okiem i widze że ta jej Metoda ruchu rozwijającego Weroniki Sherborne to pewnie taka sama ściema jak moja ulubiona metoda denisona ;) że też jeszcze ktoś sie daje na to nabrać ? to jak placebo. Odpowiedz Link Zgłoś
mgla_jedwabna Re: nauka 5 latka 04.05.10, 00:41 Czy możesz wyjaśnić, czym jest "pilność z urodzenia"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 Re: nauka 5 latka IP: 193.162.192.* 09.04.10, 13:42 Wcale nie jestem > zadowolona z tego jak sie potoczylo moje zycie, mnie po prostu wszystko po 3 > latach smiertelnie nudzi i zauwazylam, ze sporo podobnych znajomych tak ma, 2-3 > lata studiow ze swietnymi ocenami i zmiana na cos kompletnie innego. A nawet ja > k > juz sie skonczy studia, to juz nie mozna na te dziedzine patrzec. Ja tkwie juz > od 10 lat w zawodzie, ktory kiedys wydawal mi sie fajny, a dzis jest katorga, a > mozliwosci wymanewrowania sie teraz juz specjalnie nie ma. Geez, kazdy tak ma i ci zdolni i ci niezdolni i ci pilni i ci mniej pilni... To chyba naturalne ze kazdy z nas chce jakies zmiany po jakims czasie - czy to w pracy, czy to w zwiazku, czy to w ubiorze, etc. Nie zawsze nam to wychodzi ale to juz inna sprawa. Wydaje mi sie ze to kwestia tez czasow w jakich zyjemy. Swiat wokol nas sie rozwija i zmienia a my caly czas to samo robimy. Przeciez na Zachodzie ludzie w wieku 40 czy 50 lat ida ponownie na studia i to cos kompletnie innego niz ich dotychszasowa praca. Mam znajoma prawniczke ktora pracowala w duzej korporacji i po tak ok. 9 latach odeszla po to zeby otworzyc wlasna cukiernie i kawiarnie. Powiedziala ze miala dosyc pracy w korporacji i prowadzenia tych spraw rozwodowych czy majatkowych i ze wreszcie chce robic cos co jej zawsze sprawialo przyjemnosc czyli pieczenie. Duzy wplyw na kobiety w szczegolnosci ma tez urodzenie dziecka. U mnie wszystko wywrocilo sie do gory nogami. Nie kariera w korporacji ale moje dziecko jest teraz nr 1. Owszem dalej sie ucze do egzaminow zawodowych ale bez cisnienia. Coraz czesciej mysle tez o calkowitej zmianie zawodu. Jedyne co mnie powstrzymuje to obecne dochody, ktore by na pewno ulegly zmianie. LOL Odpowiedz Link Zgłoś
agnesgie Re: nauka 5 latka 09.04.10, 12:56 To znaczy razy:-) Literówka się wkradła.Synek przepisuje,ale Ty nie skontrolujesz, czy dobrze:-) To był mój ostatni post.Zachowujesz się jak małe dziecko, więc nie zamierzam dłużej kontyuować tej wymiany zdań. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 09.04.10, 13:16 agnesgie napisała: > To znaczy razy:-) Literówka się wkradła.Synek przepisuje,ale Ty nie > skontrolujesz, czy dobrze:-) pisałem że dyktand sprawdzał niebęde,umiesz przez chwile utrzymać uwage ? miesza też ci sie wszystko że niby niby pisałem że przepisuje itd itd. > To był mój ostatni post. niebęde płakał :)hehe >Zachowujesz się jak małe dziecko, więc nie > zamierzam dłużej kontyuować tej wymiany zdań. to jest atak personalny i wzywam moderatora do usunięcia tego fragmentu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: nauka 5 latka 09.04.10, 16:59 > to jest atak personalny i wzywam moderatora do usunięcia tego > fragmentu ;) To nie jest atak personalny :) Nie usuwa się fragmentów postu :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: nauka 5 latka IP: *.acn.waw.pl 12.04.10, 15:34 Jestem ciekawa, ile książek czytałeś w dzieciństwie, a ile teraz. Znam dysortografika, który nie znosił czytania. Psycholog, ćwiczenia oczywiście nie dawały rezultatu. W liceum chłopak "wpadł" w towarzystwo intelektualne. Zaczęło się czytanie po nocach (od powieści sf po poezję) i po roku okazało się, że ortografia poprawiła się niesamowicie. Był źle zdiagnozowany czy jednak w niektóych przypadkach da się to troszkę wypracować? Odnośnie twojej metody - fajnie, że rozwijasz swoje dziecko. Obawiam się, że przeliczasz zdolności przekładania przez dziecko cwiczeń z matematyki na obowiązek i rozumienia przez nie zależności. Wydaje mi się, że dziecko mysli "tu i teraz",a planowanie i rozumienie ,ze to obowiązek i prowadzi do jakiegos celu - wg mnie dzieci lapią to w bardzo malym stopniu. Dorosli mają z tym problem, a co dopiero pięciolatek. Nie wiem, dlaczego uogólniacie, ze jesli ktos siędobrze uczy w szkole, to potem nie konczy studiów itp. Ja bylam najlepsza w podstawówce, w liceum, studia skonczylam bezproblemowo. Kazdy przypadek jest inny i to czy ktos jest dobrym/zlym uczniem tak naprawde nic nie znaczy. No, moze dla dziecka, bo pamietam, ze wspolczulam kolezankom, ktore baly sie, co to bedzie, jak mama wróci z wywiadówki. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nauka 5 latka 12.04.10, 15:43 Z prawidziwą dysortografią czytanie nie ma nic wspólnego. Mam troje dzieci z dysortografią, ktoere czytaja praktycznie bez przerwy. Córka najmniej , co oznacza moze 10 książek miesiecznie, a nie 20...O najmlodszym, 14-latku, polonista powiedział, ze w tydzień czyta tyle, co reszta klasy przez miesiac. Zaczął czytać w przedszkolu i czytanie po nocach (podobnie jak starszych) to u niego norma od lat... A błędy ortograficzne robi straszliwe. Podobnie jak jego najstarszy brat, ktory gdy wyjdzie z domu bez ksiązki ze swojej glodowej pensji kupuje sobie cos do czytania, bo nie może wytrzymać... je4śli błedy mijają pod wplywem czytania, to nie jest to dysortografia, a lenistwo czy brak ćwiczeń. Dysortografia polega własnie na tym, ze normalne metody nauki ortografii nie przekladaja się na wyniki. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: nauka 5 latka 29.04.10, 10:29 Gość portalu: gosc napisał(a): Obawiam się, że > przeliczasz zdolności przekładania przez dziecko cwiczeń z matematyki na > obowiązek i rozumienia przez nie zależności. Wydaje mi się, że dziecko mysli "t > u > i teraz",a planowanie i rozumienie ,ze to obowiązek i prowadzi do jakiegos celu > - wg mnie dzieci lapią to w bardzo malym stopniu. Dorosli mają z tym problem, a > co dopiero pięciolatek. nieprawda.różnica jest tylko ilościowa . np. kożysta z kalendaża gdzie zapisuje sobie kiedy ukaże sie jego pisemko .sam na to wpadł po tym jak wpisałem mu tam min. mikołaja itd. Odpowiedz Link Zgłoś
ewcikm Re: nauka 5 latka 03.05.10, 22:50 Przejrzałam ten wątek i zastanawiam się jaki jest jego cel? jotde3 napisałeś, czy to dobrze, czy żle, czy bez znaczenia. Dostałeś moim zdaniem bardzo dobrą odpowiedź od Pani psycholog, ale chyba nie o to Ci chodzi? Może zastanów się i jeszcze raz zadaj pytanie? Rozumiem z Twoich postów, że naukę 5-latka uważasz za coś dobrego, prawda? Chcesz znaleźć badania, które potwierdzają Twoją tezę, czy też precyzują jak najlepiej uczyć 5-ciolatki? Jaki jest cel tej nauki, co chcesz osiągnąć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joa Re: nauka 5 latka IP: *.prnet.pl 28.08.13, 11:41 kożysta???? a co to za ortografia??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ming Po reformie 1/3 pięciolatków będzie w I klasie IP: *.dynamic.chello.pl 28.08.13, 12:59 ...więc skąd taka sensacja, że jeden z pięciolatków się uczy? Niedługo co 3 będzie się uczył, chce czy nie. Będzie ćwiczył pisanie, czytanie, liczenie. I choćby mu wcale nie szło dobrze i wolałby sobie poskakać - nie ma przebacz! Obowiązek szkolny obejmie także starsze pięciolatki! Odpowiedz Link Zgłoś