ankanka3
29.04.15, 09:23
Witam, poradźcie proszę coś, bo ręce mi już opadają.
Córka (3,5) pod koniec marca miała infekcję z zielonym, bakteryjnym katarem, gorączką i nocnym kaszlem pojawiającym się mniej więcej po 2 godzinach od pójścia spać. Dostała leki przeciwgorączkowe i przeciwzapalne, wykrztuśne, przeciwalergiczne, a do nosa krople Foxal. Po 3 dniach katar zmienił się w biało-przezroczysty i infekcja powoli zmierzała do końca. Ale po paru dniach katar wrócił, już bez gorączki. Pediatra kazał wrócić do leków wykrztuśnych i dodał Sinupret na oczyszczenie zatok. Ponieważ katar wciąż był (rano zielony, w ciągu dnia bardziej biały), w nocy dalej kaszel, inny pediatra stwierdził, że trzeba podać steryd. Przez tydzień braliśmy wziewy - zero poprawy. Znów powrót do Sinupretu, leków przeciwalergicznych. Dalej kaszel w nocy, co prawda krócej i rzadziej, ale nadal obecny. W końcu pediatra przepisał Bactrim - po drugiej dawce wymioty, lek odstawiony. I znów jesteśmy w punkcie wyjścia. Katar jak był, tak jest (biało - żółtawy), w nocy kaszlemy, raz więcej raz mniej, ale zawsze. Nie wiem co dalej robić, jeden pediatra sugerował kupno Bioparoxu, drugi zaleca wizytę u laryngologa (terminy za 3 miesiące).
Dziecko w formie rewelacyjnej, bezgorączkowe. Ogólnie odporna, rzadko chorująca, katar bakteryjny pierwszy raz w życiu, nigdy nie brała antybiotyku. Poradźcie, co dalej robić, może ktoś miał podobną sytuację ze swoim dzieckiem. Bardzo proszę również Panią Doktor o odpowiedź.
Pozdrawiam