Dodaj do ulubionych

czy koniecznie syntetyczne witaminy?

02.05.07, 19:45
mój 7-miesięczny synek jest zdrowym dzieckiem, 4 razy dziennie pije 210 ml
mleka bebilon2, 1 x dziennie zupka warzywna lub obiadek, 1 x przecier
owocowy, jedzonko z reguły przygotowuję sama, no i kompoty i soczki.
czy naprawdę niezbędne jest podawanie multicebionu lub cebionu?
z podawaniem wit. D3 nie dyskutuję i grzecznie daję 2 krople dziennie ;-)
sceptycznie podchodzę do witamin syntetycznych, ale prosze o opinię
Obserwuj wątek
    • blueluna Re: czy koniecznie syntetyczne witaminy? 02.05.07, 22:01
      > z podawaniem wit. D3 nie dyskutuję i grzecznie daję 2 krople dziennie ;-)

      To podyskutuj bo dwie krople to bardzo duza dawka a przedawkowanie tej witaminy
      jest znacznie grozniejsze niz niedobor - ktory sie zreszta bardzo rzadko zdarza.
      Dodatkowo sprawdz czy w Multicebionie tez tej witaminy nie ma.
      Podawanie wszelkich innych, sztucznych witamin dziecku ktory je ladnie i pokarm
      urozmaicony uwazam za kompletnie bez sensu :(
      • mikolaj_danko Re: czy koniecznie syntetyczne witaminy? 03.05.07, 16:46
        Jeżeli dziecko jest zdrowe i ładnie zjada, to faktycznie podawanie Multicebionu nie jest konieczne. Co do witaminy D - jeżeli nie ma żadnych zaburzeń mogących sugerować jej niedobór, to powinna wystarczyć 1 kropla. A niedobór tej witaminy się zdarza, może nie tak często jak kiedyś, ale bywa.
        • blueluna Re: czy koniecznie syntetyczne witaminy? 03.05.07, 21:00
          Ale zdarzaja sie tez przedawkowania...
          I to - o ile sie orientuje - znacznie czesciej niz niedobory...
          Tyle ze w ogromnej wiekszosci nie diagnozowane, o ile nie wystapia powazne
          objawy przedawkowania.
          U mojego syna musialo dojsc do takiego oslabienia ze mial problemy z
          uniesieniem raczek a na skorze zaczely sie wytracac krysztaly z potu - dopiero
          wtedy ktos wpadl na pomysl - straszac mnie juz zanikiem miesni i powaznymi
          zaburzeniami metabolicznymi - by sprawdzic poziom wapnia.

          Panie Doktorze, mam pytanie.
          W zadnym razie w formie wyrzutu, po prostu z czystej, ludzkiej ciekawosci.
          Bo to zaczyna mnie wrecz fascynowac...
          Dlaczego lekarze zlecaja przyjmowanie wit. D3 w ciemno?
          Przeciez to bardzo silna substancja, obecnie traktowana juz bardziej jako
          hormon niz zwykla witamina, przy przedawkowaniu mogaca dawac naprawde przykre
          komplikacje - na dodatek objawy przedawkowania bardzo czesto mylone sa z
          niedoborem i dalej w ciemno - zwieksza sie dawke.
          Zeby bylo smieszniej - niezbyt duze przedawkowanie choc juz mocno szkodzi
          (przeciez dziecko ta witamine ma wedlug lekarzy przyjmowac miesiacami, latami)-
          jest czesto praktycznie bezobjawowe - bo moze sie objawiac np. wylacznie
          zwiekszonym pragnieniem - co trudno powiazac czy nawet sie tym przejmowac.

          A mimo to kazdemu dziecku, niemal z marszu - kaze sie podawac ta witamine,
          czasem w niemal drakonskich dawkach.
          Moje dziecko bardzo za to zaplacilo, pewnie bedzie jeszcze placilo dlugo -
          dowiem sie jak w koncu za pare dni trafie do poradni zab. metabolizmu po 5
          miesiacach czekania w kolejce.
          A przeciez - i to jest najsmieszniejsze, ocenienie czy dziecko faktycznie tej
          witaminy potrzebuje - jest smiesznie proste, tanie, nieinwazyjne.
          Ot - zrobic raz na kilka miesiecy badanie moczu.

          Dlaczego postepowanie nie polega na zrobieniu tego badania i dopiero wtedy
          ocenie czy trzeba dziecku podawac - powiedzmy to w ten sposob - hormony przez
          pare lat?
          • bysiaxxxx Re: czy koniecznie syntetyczne witaminy? 04.05.07, 13:52
            hej blueluna, podpisuje sie pod twoimi pytaniami do p.doktora.
            otoz przebywam na stale w anglii i tutaj zadne dziecko nie przyjmuje wit D, bez
            roznicy czy karmione piersia czy sztucznie, ale nie przyjmuje. bedac w Polsce
            dostalam te wit dla ojego, obecnie 4,5m , synka w zaleceniu 2 krople dziennie.
            podaje jedna, a jak przebywa w dzien na sloneczku to czasem nawet pomijam krople
            i daje co drugi dzien. nie wiem czy dobrze robie. maly rozwija sie parwidlowo, w
            swoim wlasnym tempie,ale prwidlowo.
            mysle ze jesli karmie piersia to faktycznie moze brakowac malemu tej podstawowej
            dawki dziennej 400jm D3, dlatego podaje krople raz dziennie(ale to podobno 700jm??)
            wiem ze lekarze badaja wielkosc ciemiaczka i na tej podstawie zaleca sie odp
            dawke wit D?
            pozdrawiam
            • blueluna Re: czy koniecznie syntetyczne witaminy? 04.05.07, 14:38
              Tempo zarastania ciemiaczka jest kwestia bardzo indywidualna i w zadnym razie
              nie moze byc jedynym wyznacznikiem tego czy dziecku nalezy suplementowac wit.
              D3 czy nie.
              Moze jedynie ewentualnie zasugerowac lekarzowi ze nalezy to sprawdzic robiac
              badanie - jesli tempo jego zarastania budzi niepokoj.
              • annieb moje dziecko wcale nie dostaje witaminy D 04.05.07, 23:17
                od urodzenia mój synek miał małe ciemiaczko, które b. szybko zarosło, wiec
                lekarka się bała mu przepisac witaminę D. Ma co prawda troszke nierówną główkę,
                ale jak czytam wasze opisy, to wydaje mi sie, że macie większe problemy.
                Pozdrawiam!
          • iza2711 blueluna 06.05.07, 05:49
            Witaj.Czy mogłabyć napisać co powinno lub nie powinno wykazac badanie moczu aby
            podawac lub nie podawac witaminy D3?Pozdrawiam
          • mikolaj_danko Re: czy koniecznie syntetyczne witaminy? 08.05.07, 19:42
            Małe dziecko w pierwszym roku życia potrzebuje min. 400j vit. D. Tyle mniej więcej znajduje się w 800-1000 ml mieszanek mlecznych do karmienia sztucznego. Konieczność suplementacji zależy jak najbardziej od diety dziecka, pory roku, rozwoju układu kostno-szkieletowego. Najczęściej ocenia się stopień uwapnienia kości czaszki - o niedoborze witaminy D, a także np. wapnia może świadczyć niezarastające ciemię przednie czy rozmiękanie potylicy. Dla oceny gospodarki Ca-P, trzeba wykonać badania krwi na poziom fosfatazy alkalicznej, wapnia, fosforu, najlepiej także witaminy D3. Także dobrze jest określić współczynnik wapniowo-kreatyninowy w moczu. Na podstawie w/w badań + badania klinicznego dziecka można w miarę dokładnie wnioskowac o zapotrzebowaniu maleństwa na Ca i witD. Rzadko kto oczywiście wykonuje te badania, opierajac się głównie na badaniu klinicznym i tym co dziecko zjada - faktycznie we włączaniu suplementacji witD trzeba zachować rozwagę, pamiętając że niewielkie jej ilości w miesiącach jesienno-zimowych dziecku na pewno nie zaszkodzą (chyba, że jest nadwrażliwe na tę witaminę - dlatego trzeba być wyczulonym też na objawy jej przedawkowania). Dawniej ogólnie przyjętym tendem było podawanie witD w duużych dawkach, spowodowane dużą częstością krzywicy u dzieci.
            To że przedawkowania występują znacznie częściej niż niedobory to pewnie przesada, chociaż przy powszechnym stosowaniu tej witaminy - siłą rzeczy trudno o pełnoobjawową krzywicę w dzisiejszych czasach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka