katis1
11.07.07, 11:01
Pisałam już w jednym waku, ale napisze też w nowymwątku. Niezgadzam sie z Pana opionią, że niemowlak nie może mieć pasozytów , niech Pan wejdzie na forum alergie i poczyta sobie ile jest dzieci z pasozytami- zdiagnozowane oczyswiście jako alergicy- maultkie dzieci mające po 4-6 miesiecy. I co sie okazuje potem, że po wyleczeniu pasozytów , żadnej alergii nie mają, albo mają ale w owiele słabszym nasileniu.Ale wy lekarze wolicie być ślepi na takie problemy, wydębić od was skierowanie na badanie pasożytów graniczy z cudem, proszę otwórzcie oczy, wiele problemów łączy sie z pasozytami. Ja jestem nastawiona na higiene, codziennie sprzatam w domu mam czyściutko , do tego malutka miała kiedyś podwyższone leukcoyty w moczu i często badałam jej mąćz i od wtetdy byłm bardzo wyczulona na higiene- oczywiście- nie trzymałam dziecka w zamkniętym pomieszczeniu, ale naprawde ręce swoje myłam aż tak bardzo, że mi wyszły krosty i AZS na rękach. I co i tak moje dziecko załapało lamblie, a dlaczego, niech Pan pomyśli, przecież dziecko nie łapie pasozytów z powietrza tylko od innych od dorosłych. Niestety jest epidemia lamblii w przedszkolach - dlaczego- bo lekarze olewają pasozyty i co potem dodorsły też sie zarazi- akurta to ściowa pracuje w przedszkolu i ona przyniosła lamblie. Dziecko u niej bywało sporadycznie, ale niesttey wystarczyło by sie zarazić. Oczywiście diagnoza alergia .( Proszę nie zapominać, że przy pasozytach dziecko mozę być wysypane i moje tak wyglądało- koszmarnie) Po podaniu Furazolidonu wszystko zeszło jak reką odjął. Niesteyt moje dziecko chodziło dość długo z tymi lambliami, bo nikt sie nie umiał wyznać na tym - niestey - i to doprowadziło do dużej ruiny malutkiego organizmu mojego dziecka. Więc proszę głupot nie mówić tylko otworzyć oczy - Bardzo proszę pomóc nie męczyć sie tym malutkim dzieciom i nie wylewać łez biednej matce. Naprawde przypadków pasozytów jest ogrom u niemowlaków niestety, naprawde jak Pan nie wierzy to prosze załozyć watek na forum alergie i poprosić o wpisanie sie matek dzieci chorych na pasożyty, albo w ogóle poczytać to forum.Pozdrawiam. PS. NIe jestem cięta na lekarzy chciałabym tylko by otworzyli oczy i starali sie naprawde pomóc dziecku a nie wciagać je w coraz większe kłopoty- niestety moje dziecko lekarze wepchneli w kłopoty zamiast mu pomóc, na szczeście znalazłam jedą Panią dokotor która ma oczy otwarte na wszystko, a nie na wybiórcze problemy , ( tylko mocz i morfologia) .