kocio-kocio
21.11.07, 18:58
Synek ma niewielkie spodziectwo (ujście cewki znajduje się u nasady żołędzi).
Napletek ma kształt kaptura i jest prawie całkowicie przyklejony do żołędzi.
Urolog z IP CZD, który synka oglądał i kwalifikował do zabiegu (raczej nie
wcześniej niż w połowie przyszłego roku) polecił odklejanie tego nieszczęsnego
napletka "ręcznie".
Stasiek strasznie ciężko to znosi. Zresztą nie dziwne, bo to na pewno boli.
Dodatkowo na niewiele się nasze wysiłki zdają, bo odklejone fragmenty prawie
całkowicie przyklejają się na nowo, mimo poruszania napletkiem przy każdej
zmianie pieluchy.
Odklejamy cholerstwo po kawałeczku od pół roku i uzyskaliśmy może 5 mm
ruchomego napletka. Nie widzę szans, żeby odkleić cały przed zabiegiem.
Żeby było jeszcze śmieszniej, pod tym przyklejonym napletkiem zaczyna się
gromadzić mastka.
Co robić?
Nasz pediatra nie wie, co doradzić, odsyła do urologa. A u niego mamy wizytę w
maju przyszłego roku...