poczta357
07.12.07, 18:34
Szanowny panie doktorze.
Mój synek ma 2,5 miesiąca. Od około 2 miesięcy ma "katar". Piszę w cudzysłowiu
ponieważ nie jest to lejąca się wydzielina, mały ma bardzo duży apetyt, nie
jest spuchnięty. Mimo to jest mu bardzo nie wygodnie jeść przez tzw. furgotki
w nosku. Przy odbekiwaniu ( w pionie ) maluch charczy tak jakby był
zaflegmiony. Lekarz pediatra i laryngolog stwierdzili, że to pozostałości po
wodach płodowych, źle odessane. Mam delikatnie odciągać wydzielinę ( aparat
NOSEFRIDA), kilka razy dziennie fukać DISNEMAR'em i czekać jak przejdzie.
Katar nie ustępuje, dziecko męczy się przy jedzeniu ( nadrabia braki waga
urodzeniowa 1740g, 38 tydzień ciąży ), a ja jestem bezsilna. Dodatkowe
informacje: wydzielina jasna, lekko zbita, bez zapachu, nasila się nocą, bez
gorączki.