jestem_mama
14.12.08, 20:51
W skrócie-
Córcia 6 miesięczna ciągle choruje.Już trzeci raz ma zapalenie oskrzeli.W
pt.byłam u pediatry i zrobiła krew/mocz.Stwierdziła,że może się jakaś brzydka
bakteria robić,że takie infekcję ciągle są.Wyniki w środę.Gorączki już nie
ma,śmieje się,ładnie piję,nie kaszle i nie ma kataru,ale bardzo brzydko
oddycha.Harczy jej w oskrzelach.Mój brat astmatyk ma tak samo i no właśnie się
tego boję.Pediatra zapisała tubę babyhaler i leki:aminophyllinum oraz
Ventolin.Niby jest lepiej,ale oddech ciągle ten sam.Dodam,że córka ma alergie
na białko mleka krowiego.Moja pediatra to myśli,że ja dla przyjemności ją
odwiedzam raz w tygodniu,a ja sie po prostu denerwuje.Mała ostatnio zaczęła
również chrapać.Tak się zastanawiam czy nie zrobić tak jak moja Mama z bratem
astmatykiem(astma oskrzelowa)najpierw pójdę do laryngologa żeby wykluczyć
migdałek(3),a pózniej do alergologa.No i Moje pytanie brzmi:Czy to pomoże?Czy
potrzeba skierowanie?I ile się czeka na wizyte?Czy lepiej poczekać do
skończonego 3 roku i porobić testy?Mam dość smarków,kaszlÓW i innych
takich.Chciałabym w końcu wyjść na porządny spacer.Pomocy do siwieje.