ukrygier
28.05.09, 19:55
U mojej 2-miesięcznej wnuczki zaraz po urodzeniu lekarz stwierdził
stridor.Pierwszy miesiąc karmiona była piersią,jednak mało przybywała więc
córka zaczęła ją dokarmiać.Tydzień temu podczas rutynowej kontroli skierowana
została na obserwację do szpitala.Po badaniach-wydolność płuc 97%,logopeda
stwierdził stridor,badanie krtani od środka też potwierdziło wiotkość krtani.W
morfologii trochę słaba hemoglobina.Dietetyk zalecił mieszankę witamin plus
żelazo.Chirurg sugerował zabieg operacyjny,natomiast pediatra stwierdził,że
powinno jej przejść z wiekiem 12-18miesiecy.Wnusia urodziła się z wagą 3200 i
wzrostem 52cm.Dziś waży 4100 i ma 58cm.Oprócz głośnego oddychania,które
przypomina kwiczenie osiołka nic jej nie dolega.Ostatnio po wprowadzenia do
mleka mieszanki witaminowej zaczęła powoli przybierać na wadze.Z tego co wiem
w Polsce stridoru się nie operuje /córka mieszka w Irlandii?Co sądzić o
sugestii przez lekarza zabiegu?Poza tym córka z wnuczką chce przylecieć na
lato do Polski-czy lot samolotem 2,5godz nie zaszkodzi wnuczce?Chciałabym też
by zbadał ją lekarz w Polsce i wyraził swoją opinię.Proszę o poradę.Pozdrawiam