gospelxy
04.08.09, 12:40
W czasie pobytu na urlopie nasza roczna pociecha "załapała"
kleszcza. W czasie spaceru- godzinnego - wbił sie w czoło
(pod czapeczką). Po powrocie zauważyłam czerwona plamkę i czarny
punkcik. Kleszcz nie był mocno wbity ale przegryzł juz skórę i była
ranka. Lekarz na pogotowiu podał antybiotyk Ceklor przez 7 dni.
Wszystko przygasło i wydawało się że juz jest po problemie. Po
odstawieniu antybiotyku miejsce ukłucia zaczęło robić się czerwone
ale nie powstaje rumień. Lekarz w przychodni powedział że nie ma
potrzeby ponownego wdrażania antybiotyku bo nie tworzy się rumień i
zalecił obserwację. Wygląd to trochę jak chrostka ale się nie
powieksza od 4 dni i nie znika. Co robić ?