kleszcz u dziecka

04.08.09, 12:40
W czasie pobytu na urlopie nasza roczna pociecha "załapała"
kleszcza. W czasie spaceru- godzinnego - wbił sie w czoło
(pod czapeczką). Po powrocie zauważyłam czerwona plamkę i czarny
punkcik. Kleszcz nie był mocno wbity ale przegryzł juz skórę i była
ranka. Lekarz na pogotowiu podał antybiotyk Ceklor przez 7 dni.
Wszystko przygasło i wydawało się że juz jest po problemie. Po
odstawieniu antybiotyku miejsce ukłucia zaczęło robić się czerwone
ale nie powstaje rumień. Lekarz w przychodni powedział że nie ma
potrzeby ponownego wdrażania antybiotyku bo nie tworzy się rumień i
zalecił obserwację. Wygląd to trochę jak chrostka ale się nie
powieksza od 4 dni i nie znika. Co robić ?
    • 4freddy Re: kleszcz u dziecka 04.08.09, 13:19
      Czekać, nie panikować i zachować spokój.
      antybiotyk był podany, dziecko dwukrotnie zbadane. Nie ma potrzeby męczyć
      organizmu dziecka i flory bakteryjnej, ponownym antybiotykiem. Ostatnio
      spotkałem dziecko, które przyjmowało w krótkim odstępie czasu, antybiotyki - i
      dostało grzybicy.
      Ta krosta to reakcja alergiczna skóry. Tylko czas pomoże.
    • fraga0011 Re: kleszcz u dziecka 04.08.09, 16:00
      proponuję zajrzeć na forum o boreliozie a nie czekać.
      • mama9908 Re: kleszcz u dziecka 04.08.09, 21:14
        ja bym zrobiła badanie krwi
        • gospelxy Re: kleszcz u dziecka 04.08.09, 21:56
          dziękuję za odpowiedzi....
          badania krwi jeszcze niczego nie wykażą- tak nas poinformowała Pani
          doktor. Robienie badań ma sens za ok. miesiąc. Niestety borelioza
          może ujawniać się dopiero za kilka lat... Należy obserwować dziecko
          pod względem neurologicznym bo takie są pierwsze objawy tej choroby.
          • 4freddy Re: kleszcz u dziecka 05.08.09, 16:18
            > badania krwi jeszcze niczego nie wykażą- tak nas poinformowała Pani
            > doktor. Robienie badań ma sens za ok. miesiąc. Niestety borelioza
            > może ujawniać się dopiero za kilka lat..


            Właśnie dlatego napisałem, że trzeba czekać.
            Nie ma co panikować.Strach, zamartwianie się i bieganie od lekarza do lekarza -
            niczego nie zmienią, a wprowadzą niepotrzebny stres. Trzeba czekać. Będzie dobrze.
Pełna wersja