Dodaj do ulubionych

Roznica temperamentów

02.05.02, 08:58
Prosze o odpowiedź na pytanie
kto cierpi bardziej
jesli w parze jest rozny poziom libido?
Partner z niższym czy wyzszym poziomem?

...wiem ze oboje, ale moze ktos przezył dwa odmienne stany?

Jak barzdo mozna sie dostosowac do partenera?
jak to u Was bywa?

Obserwuj wątek
    • andrzej.depko Re: Roznica temperamentów 06.05.02, 00:38
      Obydwoje cierpią w równym stopniu, gdyż kontakty seksualne zamiast pogłębiać
      wieź emocjonalna między nimi doprowadzają do spadku atrakcyjności więzi
      seksualnej w związku. Każe z nich ma poczucie krzywdy lub dyskomfortu co
      prowadzi do rozwoju wtórnych zaburzeń sfery seksualnej.
      Problem stanowią związki w którym jedno z partnerów traktuje własny typ
      pobudliwości seksualnej jako optymalny dla związku lub gdy w wyniku poprzednich
      doświadczeń seksualnych powstało u niego przekonanie o optymalnym poziomie
      własnej pobudliwości i wini aktualnego partnera za rozczarowanie współżyciem
      seksualnym W takich przypadkach zalecane jest naprzemienne dostosowywanie się
      do specyfiki pobudliwości seksualnej partnera lub terapia reedukacyjna.
      • kasia_76 Re: Roznica temperamentów 06.05.02, 13:03
        terapia reedukacyjna - na czym to polega?

        p.s. ja mysle ze jednak bardziej cierpi ta osoba, ktora chce wiecej....

        • wmr11 Re: Roznica temperamentów 06.05.02, 13:17
          Kasiu, mam taki problem i stwierdzam, że masz rację. O wiele bardziej ....
          • bluesky1 Re: Roznica temperamentów 07.05.02, 17:18
            No czy cos mozna na to poradzic??!!
            Czy czekac i jak dlugo ??!!
          • kini Re: Roznica temperamentów 08.05.02, 10:10
            wmr11 napisał(a):

            > Kasiu, mam taki problem i stwierdzam, że masz rację. O wiele bardziej ....

            Oj, polemizowałabym. Postawcie się w sytuacji tej drugiej osoby.
            • matrek Re: Roznica temperamentów 08.05.02, 16:28
              kini napisał(a):

              > wmr11 napisał(a):
              >
              > > Kasiu, mam taki problem i stwierdzam, że masz rację. O wiele bardziej ....
              >
              > Oj, polemizowałabym. Postawcie się w sytuacji tej drugiej osoby.

              Chodzi Ci o to, że jest w jakiś sposób "zmuszana" do czegoś na co nie ma ochoty ?
              No nie wiem, to przeciez nie boli, choć z drugiej strony, nie wiem czy jest wielu
              (-le) takich, którzy "wymuszają"
              Kochać sie z kimś, kto nie ma na to ochoty - z kimś w rodzaju "królewna z
              drewna" - to wątpliwa przyjemność.
              • kini Re: Roznica temperamentów 09.05.02, 08:29
                Ja byłam zarówno stroną "zmuszającą", jak i "zmuszaną". Z autopsji stwierdzam,
                że jedno i drugie jest nieciekawe.
        • es-be Re: Roznica temperamentów 25.05.02, 14:05
          kasia_76 napisał(a):

          > terapia reedukacyjna - na czym to polega?
          >
          > p.s. ja mysle ze jednak bardziej cierpi ta osoba, ktora chce wiecej....
          >

          Masz racje, wiem cos o tym :-(
    • wrednababa Re: Roznica temperamentów 08.05.02, 12:49
      powiem wam ze bylam w obu takich sytuacjach.najpierw mialam faceta ktory moglby
      to robic bez przerwy..bylismy razem 3 lata...i juz wymiekalam..nie to ze nie
      lubie sie kochac..ale bez przesady -nie 7 razy dziennie..i powiem wam ze
      strasznie mnie to meczylo..bez przerwy sie klocilismy o ten glupi sex..bo on
      chcial a ja nie.owszem wspolczulam mu ze do konca go nie zaspokajam,ale
      sluchajcie co ja przezywalam za kazdym razem jak mu odmawialam..to bylo
      straszne..poprostu za kazdym razem wiedzialam ze wybuchnie i ze caly dobry
      nastroj leb wezmie.
      obecnie-od ponad pol roku jestem z mezczyzna, ktory raczej zadziej chce ode mnie
      (moze to wynika z faktu ze tamtem mnie tak "rozpuscil"-w koncu czlowiek sie
      przyzwyczaja..:)))..i powiem wam ze wcale z tego powodu nie cierpie..owszem nie
      kochamy sie b.czesto ale nasz sex jest naprawde rewelacyjny i nieziemski..a to
      ze raczej zadziej niz czesciej-no coz przynajmniej nam sie tak szybko nie
      znudzi..nie cierpie z tego powodu-a poza tym chyba jeszcze nigdy nie bylo
      takiej sytuacji ze mi odmowil jak ja bardzo chcialam..on ma poprostu mniejesze
      zapotrzebowanie-ale jak juz dojdzie co do czego...to wow..:))
      yak wiec mysle ze obie strony przezywaja to na swoj sposob..aczkolwiek w moim
      przypadku-ja cierpialam bardziej jako ta odmawiajaca..w koncu jak facet nie
      chce mnie zaspokoic moge to zrobic sama..no nie?
      • muniek3 Re: Roznica temperamentów 08.05.02, 13:48
        wrednababa napisał(a):


        ...> obecnie-od ponad pol roku jestem z mezczyzna, ktory raczej zadziej chce ode
        mnie

        -tzn ile?
        - jesli mozna wiedzieć

        pozdr.
        muniek
        • wrednababa Re: Roznica temperamentów 08.05.02, 16:07
          hmm nie za bardzo qumam..chodzi ci o to ile razy dzienie czy co?trudno mi
          powiedziec..poprostu czesciej ja chce.zalozmy jeden raz w nocy calkowicie mu
          wystarcza a ja bym jeszcze mogla..pare..no dobra z 1 gora 2..:)))
          • muniek3 Re: Roznica temperamentów 08.05.02, 18:42
            wrednababa napisał(a):

            zalozmy jeden raz w nocy calkowicie mu
            > wystarcza a ja bym jeszcze mogla..pare..no dobra z 1 gora 2..:)))
            fajnie
            :)
            - w odpowiedzi mogło być 1 lub 2 razy na miesiąc... :(((
            dlatego sie tak dopytywałem

            dzięki,

            muniek

      • matrek Re: Roznica temperamentów 08.05.02, 16:31
        wrednababa napisał(a):

        > ..w koncu jak facet nie
        > chce mnie zaspokoic moge to zrobic sama..no nie?

        Ale to chyba nie to samo, prawda ?
    • okazja Re: Roznica temperamentów 08.05.02, 16:14
      zalezy od podejscia do seksu ....jesli jest traktowany mechanicznie....to kazde
      rozbieznosci moga byc frustrujace.... natomiast gdy jest dopelnieniem i
      uzupelnieniem.....deserem......wtedy to nie ma znaczenia.....
    • wrednababa Re: Roznica temperamentów 08.05.02, 19:19
      ojejku pewnie ze nie to samo..ale zauwazcie ze to glownie faceci maja z tym
      problem..ze to onie zawsze chca a kobieta im odmawia..ja uwazam ze jezeli przez
      to ma sie byc sflustrowanym i obrazonym hmm i co tu duzo gadac niewyzytym
      sexualnie to mysle ze samozaspokojenie sie jest tutaj calkiem ok..poza tym
      czesto mozna poprosic o to partnerke..np.ona nie chce sie kochac ale moze ma
      ochote na petting?warto sprobowac:)))
      ps.i absolutnie nie traktuje sexu mechanicznie,jest on dla mnie tylko i
      wylacznie wyrazem milosci..ale nie lubie komlokowac sobie zycia..to wszystko.
      • wrednababa Re: Roznica temperamentów 08.05.02, 19:20
        komplikowac..chcialam powiedziec...hi hi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka