boguszynka
08.09.09, 09:52
Witam,
od miesiąca mój synek charczał podczas oddychania i snu ale po kilku wizytach
u pediatrów nikt niczego nie stwierdził. Jedna twierdZiła, że już ząbkuje
(2m-ce), druga, że jest chory i kazała podawać Eurespal itp.
Wczoraj wybrałam się do laryngologa dziecięcego i okazało się, że Mały ma
wrodzoną wiotkość krtani. I z czasem wszystko powinno wrócić do normy. Ale to
może trochę potrwać. Niestety Mały bardzo ciężko znosi nocki. Do póki nie
obudzi się na karmienie ok. 4-5 to śpi pięknie ale po jedzeniu zaczyna się
koszmar. Stęka, sapie, denerwuje się, dławi śliną i pilnuje bo z obawy, że
mógłby się zadławić.
Ale to podobno normalne. zostałam poinstruowana jak sobie radzić i staram się
to robić.
A jak Wy radziłyście sobie z tym u Waszych dzieci?
Jak długo może go tak to męczyć?
Chętnie posłucham rad.