Gość: Pubiarz IP: 91.84.42.* 11.04.07, 18:27 Pub to PUBLIC HOUSE a public place to cos zupelnie innego Mozna by sie troche poduczyc nim sie wezmie za pisanie artykulow Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Pubiarz Angielskiego sie uczyc! IP: 91.84.42.* 11.04.07, 18:27 Pub to PUBLIC HOUSE a public place to cos zupelnie innego Mozna by sie troche poduczyc nim sie wezmie za pisanie artykulow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polak [...] IP: *.chello.pl 11.04.07, 18:36 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kontynent Re: Angielskiego sie uczyc! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 18:47 Angolia to brud, smród i ubóstwo. Sanepid zamknąłby większość tego syfu. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok puby są super, a sanepid to nikomu niepotrzebna 11.04.07, 20:14 instytucja łapowników, mój czyściochu.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Angielskie puby: Pint of bitter, please! IP: 83.12.15.* 11.04.07, 18:37 hahaha, od kiedy Angielki omijają puby lub chodzą do nich tylko w towarzystwie mężczyzn??? powiem tak: nie tylko tam chodzą, ale piją jak..... . Spotkać potem taką na drodze to masakra-nie polecam:/ ale piwo w Angli pyyyyyszne..to polskie oczywiście;)! pozdrówki dla wszystkich rodaków w Anglii! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bulates kobiety pija wiecej niz mezczyzni IP: *.lutn.cable.ntl.com 11.04.07, 18:40 dobre z tymi kobietami:-))) na ulicy spotkasz wiecej pijanych kobiet niz mezczyzn, a o klubach nocnych niewspominajac:-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bajki z Kaczolandu Re: kobiety pija wiecej niz mezczyzni - czasami... IP: *.natpool2.outside.ucf.edu 11.04.07, 22:36 Masz racje - w pubach czesto spotyka sie KOBIETY ale nie oznacza to, iz sa to DAMY! To taka bardzo subtelna roznica :)) Odpowiedz Link Zgłoś
nms5 Re: Angielskie puby: Pint of bitter, please! 11.04.07, 23:17 Przeczytalam zaledwie kilka komentarzy do artykulu. Jak zwykle dosc niewybredny jezyk, ale z zalem przyznaje racje krytykujacym. Tresc troche jak z przewodnika po Anglii sprzed 50 laty. Zwlaszcza te fragmenty dotyczace dam w towarzystwie panow. Ani one damy, ani panowie im nie potrzebni, a jak potrzebni to nie do popijania piwka. A juz najzabawniejsze to oddzielanie sie kotara plebsu od arystokracji!!! Arystokracja swoje elitarne kluby miala i nie znizala sie do odwiedania pubow. No i oczywiscie te bledy jezykowe. A zdawaloby sie,ze tylu w Anglii Polakow, ktorzy mogliby o faktach artykulik potraktowac! Pozdrawiam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stirlitz Angielskie puby: Pint of bitter, please! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 18:47 Większość tekstu to tak zwany bullshit! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Cydr pija się i poza WB IP: *.smsnet.pl 11.04.07, 18:50 Podobno także w Polsce napój ten był popularny przed wiekami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DXD Re: Cydr pija się i poza WB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 18:52 Prawda. Mi się zdaje, że na Śląsku. Cydr jest w sumie gatunkiem piwa a nie jakimś wymyślnym alkoholem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bulates najlepszy Frosty Jack!!!:-))) IP: *.lutn.cable.ntl.com 11.04.07, 18:52 Najlepszy i najtanszy:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ss Re: najlepszy Magners!!!:-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 20:23 Najlepszy i najdroższy:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: izzer Re: najlepszy Magners!!!:-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 20:50 lepszy Bulmers w tej samej cenie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K-Pax Re: najlepszy Magners!!!:-))) IP: *.mysmart.ie 12.04.07, 01:04 Taaa a Bulmers i Magners to dokladnie ten sam produkt z tym, ze ten ostatni przeznaczony jest na rodzimy rynek Irlandzki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pj cymru Re: najlepszy Frosty Jack!!!:-))) IP: 194.75.37.* 12.04.07, 11:40 sirrus jest dobry! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: izzer Re: Cydr pija się i poza WB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 20:47 w anglii cider uchodzi raczej za trunek gorszego gatunku, ktory pija glownie mlodzi. dostac go mozna wszedzie, a nie tylko na zachodzie kraju. i fakt, ze nie tylko na wyspach -bardzo polulany jest tez we francji, ale tu ma lepsza opinie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K-Pax Irlandzkie puby: Pint of bitter, please! IP: *.mysmart.ie 11.04.07, 18:51 Zabawny ten artykul. Przede wszystkim nikt na swiecie nie slyszal o angielskich pubach, za to o irlandzkich-jak najbardziej.Ot, taka drobna roznica. A juz twierdzenie ze"(pijanych, widok niezwykle rzadki, dyskretnie, acz stanowczo usuwa się z lokalu)" jest swiadectwem wysokiego poczucia humoru/niedoinformowania-niepotrzebne skreslic autora tego marnego artykulu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pechowiec dyskretnie usuwa sie z pubu????!!!!!!! IP: *.lutn.cable.ntl.com 11.04.07, 18:56 Nie dawno zdazylo mi sie wyleciec z wielkim hukiem ,gdyz ponoc bylem pijany. Nie pozwolono mi nawet zabrac ze soba rzeczy ze stolika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaga Re: Irlandzkie puby: Pint of bitter, please! IP: *.cust.homechoice.net 11.04.07, 18:57 hahaha zgadzam sie z przedmowca "pijanych, widok niezwykle rzadki..." dobre :) Angole to narod tak pijacki, ze Polacy przy nich to pikus; tam picie na umor to normalka i nikogo to nie dziwi Odpowiedz Link Zgłoś
runewyrm Re: Irlandzkie puby: Pint of bitter, please! 11.04.07, 19:11 Wlasnie..."pijanych, widok niezwykle rzadki..." - czy autor artukulu w takim razie uwaza zchlane, rzygajace, czesto zasikane i czesciowo rozebrane towarzystwo walajace sie na ulicach po opuszczeniu lokalu za halucynacje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kelly Re: Angielskie puby: Pint of bitter, please! IP: 82.203.3.* 11.04.07, 19:31 wlasnie zaczelam pracowac w barze w uk..angole to masakra normalnie jest..bezczelne cwoki i tyle <foch> Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok kocham was, którzy niesiecie 11.04.07, 20:17 polską qlture na swiat. Jest wielka i czysta.......... Odpowiedz Link Zgłoś
kawq17 Re: Angielskie puby: Pint of bitter, please! 11.04.07, 19:34 i mam wrazenie, choc moze sie myle, ze shepherd`s pie to nie z wolowiny a z lamb`u co znaczy ze z owieczki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rain Re: Angielskie puby: Pint of bitter, please! IP: *.ipt.aol.com 11.04.07, 19:53 I owszem masz racje. Shepherd's pie jest z baraniny, z wolowiny jest cottage pie. Jest jeszcze fish pie. A co do tych kulturalnych Angoli to boki zrywac! Puby kolo 18tej zapelniaja sie moczymordami pierwszej klasy, nalane czerwone ryje i stado tlustych bab sie tam kotluje. Ci goscie nie chodza tam bo chca/lubia ale po prostu dlatego ze musza sie codziennie nawalic. Inaczej nie sa w stanie funkcjonowac nastepnego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jess Angielskie puby: Pint of bitter, please! IP: *.bulldogdsl.com 11.04.07, 19:54 Sporo glupot w tym artykule. Pub to public house a nie public place. Nie wiem gdzie wycinaja te holubce i graja na akordeonach, chyba w wyobrazni uchlanego autora. Szesnastolatki z fake ID bywaja w pubach w kazdy weekend. City pub nie sa napuszone tylko bardziej eleganckie i czyste. Saloon to ta czesc pub'u gdzie wolno pic robotnikom z budowy na lunch break, w zabloconych butach itp a nie zaden salon dla dam. Co za totalne bzdury drukuja! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marqr Re: Angielskie puby: Pint of bitter, please! IP: *.zjz.pl 11.04.07, 20:18 nigdy nie byłem na WB. Po przeczytaniu artykułu i opinii czytelników stwierdzam że autor w/w również nigdy nie był w pubie- nie wiem czemu ale wierzę w komenty a nie Gazecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polski kibol Re: Angielskie puby: Pint of bitter, please! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 22:44 To bylo do przewidzenia ze autor zostanie zaraz zjechany przez stado zmywakowcow i innych kochanek hindusow, ktorzy wiedza wszystko najlepiej. Dlatego nie przykladalbym wielkiej wagi ani do komentarzy ani do samego artykulu. Jak masz potrzebe to jedz do UK i sprawdz jak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vortex21 Tak, wiele bledow, teraz trzeba naprawde... IP: *.lutn.cable.ntl.com 11.04.07, 20:31 znac temat, szczegolnie tematy zwiazane z UK, aby nie zrobic z siebie idioty! Przy takiej masie polakow w UK szybko zweryfikuja. Pojechac do UK kilka razy w trakcie studiow nie wystarczy aby poznac glebie tradycji. Puby sa czyms wspanialym! Naprawde, czy zdazylo sie wam siedziec w budynku z tzw pruskiego muru (w UK to sie go Angielskim) z XI stulecia? Niesamowite! Pozatym cider to przeciez dobrze znane na polskich wsiach fermentujace wino jablkowe, z kolei specjalnoscia lokalna sa alies, o ktorych autor chyba nie slyszal. Sadze, taka jest moja rada dla polakow znajacych troche angielski - zatrudnijcie sie w pubie na pierwsze 2-3 miesiace a wasz jezyk tak sie wyszlifuje, ze nie bedziecie mieli juz nigdy z nim problemow. 'Cockneyowski Pub'? Co to znaczy? Tu gdzie mieszkam, w Hertfordshire, okolice Harpenden, nawet mowienie cockney nie jest w dobrym stylu. Tutaj mowi sie bardzo posh, ze slowniem 'do' przed czasownikami. Pozdrawiam z UK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikt U nos, to sie do szynku chodzi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 20:16 Do pabuw/ów (niewim) to jakie geje chyba łażom. :)) Kto był to wie. Odpowiedz Link Zgłoś
allspice Angielskie puby: Pint of bitter, please! 11.04.07, 20:31 A szczególnie urzekająco-podniecajacy jest niebieski fartuszek właścicielki baru... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polak Re: Angielskie puby: Pint of bitter, please! IP: *.chello.pl 11.04.07, 20:41 Syf kiła i mogiła, a te grube baby z tymi wielkimi cycami... szok, żryjcie to angielskie gó.. razem z tymi starymi babami co se w dupie grzebią a potem wam to gó.. sprzedają smacznego... hahahah Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vortex21 Faktycznie, polak sie odezwal, biada temu... IP: *.lutn.cable.ntl.com 11.04.07, 21:04 krajowi bo tylko tacy pewnie pozostana... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polak Re: Angielskie puby: Pint of bitter, please! IP: *.chello.pl 11.04.07, 20:43 tak masz racje syfffffffffffffffffffffffff do potęgiiiiiii Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polonize [...] IP: *.chello.pl 11.04.07, 20:52 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bd3art Od kiedy 1 pint = 0,56 l IP: *.europe.hp.net 11.04.07, 21:28 Ja myslalem zawsze ze 1 pint = 0,473176475 l Ale chyba redaktor jak zwykle wie lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo Re: Od kiedy 1 pint = 0,56 l IP: 82.151.49.* 11.04.07, 21:38 a od zawsze, 0,47 l to jest w Stanach, 0,568 l w UK, to są różne jednostki objętości. Jak zamawiasz piwko w Anglii lub Irlandii, to często dostajesz w szklance "0,5" ale nalane jest prawie do górnej krawędzi, tak powinno być!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: davy Re: Od kiedy 1 pint = 0,56 l IP: 80.48.211.* 11.04.07, 21:40 Mylisz amerykanska z brytyjska. Akurat autor ma racje. pl.wikipedia.org/wiki/Pint Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kol@ Re: Od kiedy 1 pint = 0,56 l IP: 212.30.22.* 12.04.07, 02:19 pint to jest OD ZAWSZE 0.56 l nieuku.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KB Alkohol... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 21:35 szkodzi zdrowiu! Podobno... ... Zapraszam na najpopularniejszy blog na onecie: korwin-mikke.blog.onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mtl Angielskie puby: The Wheatsheaf IP: *.icpnet.pl 11.04.07, 22:16 Pracowalam kilka miesiecy w takim pubie na prowincji. Cudowna atmosfera, przychodzilam tam z wielka przyjemnoscia, nawet w soboty wieczorem (kuszona nie tylko potencjalnymi napiwkami). Co do atmnosfery - iscie rodzinna, kazdy zna kazdego imie, z kazdym mozna na kazdy temat pogadac. Piwo - oczywiscie nasze rodzime duzo lepsze, i wiecej ma procentow, no i tansze - co najmniej 4 razy, ale za to lane do szczytu szklanki, obowiazkowo z pianka wystajaca. Damy w pubie sie zdarzaja, choc rzadko, czasami na winko, czesto do polowy z lemoniada, tudziez whisky (nie pomylic z burbonem bo mozna narazic sie na koszty lub nerwy wlasciciela - co jest jednak lepszym wyjsciem od wyjscia pierwszego - wlascicielowi przejdzie i nawet ci piwko postawi po robocie, tudziez taksowke, zalezy o ktorej konczysz), koncza najczesniej jako dam nie przypominajace bynajmniej. Co do obiadkow... poczatkowo czulam sie jak burzuj, z czasem niestety wracaly do gardla, zamiast surowek rozgotowane warzywka, miesko: beef, lamb, pork... nie przypomina mieska do ktorego jestesmy przyzwyczajeni. Ludzie - bardzo mili, przyjazni, zdolni zniesc twoj kazdy blad... nawet jesli zamiast ginu z tonikiem zrobisz whisky z tonikiem... Kazdy ma prawo sie pomylic, szczegolnie na poczatku... To byla moja pierwsza praca w anglii, warto dodac, zero pubowego doswiadczenia... No i najgorsze. Jesli ktos wie gdzie jest Walsall to wie... po angielsku sie w sumie nie dogadasz... Pozdro... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mihau uczestnicy forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 22:46 Większość postów na tym forum to żenada. Przykro czytać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: out of tune Re: Angielskie puby: Pint of bitter, please! IP: *.lodz.msk.pl 11.04.07, 22:42 Fajnie byłoby się kiedyś napić piwka w takim angielskim pubie, jednak chyba wolę nasze, polskie puby. Szczególnie Bibliotekę w Łodzi:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zamulone ryje czym sie zachwycasz psie michnika IP: *.hsd1.or.comcast.net 11.04.07, 22:46 wiejski sklep pelni ta sama funkcje u polskich fornali Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roochany kartofel [...] IP: *.hsd1.or.comcast.net 11.04.07, 22:57 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sharky Bardzo amatorski artykul IP: *.dsl.pipex.com 11.04.07, 23:20 Wszystko mozna przeczytac w przewodniku turystycznym a rzeczywistosc jest niestety bardzo odmienna. Przede wsztstkim puby przezywaja od dawna kryzys- nie od dzis nawet w dobrych dzielnicach Londynu zamyka sie puby i zamienia na mieszkan, naturalnie z powodu malych zyskow. Docchodzi jeszcze do tego mentalnosc okolicznych mieszkancow - w dzielnicach zamieszkanych przez imigrantow, a zwlaszcza Muzlumanow puby zamykane sa ma masowa skale. Pojawila sie co prawda moda sa gastro puby- czyli de facto restauracje w srednim stylu- ale ani to jest miejsce do imprezowania, ani do przystepnych cen jedzenia - zwlaszcza gdy interes przejmuje Gordon Ramsay. Autor artykulu powinien bardzo uwazac z polecaniem lokalnych pubow - sa to bardzo czesto zamkniete miejsca spotkan dla lokalnych mieszkancow, gdzie obcy nie sa zawsze mile widziani - wystarczy przejsc sie do wschodniego Londynu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W Malt najlepsze ... IP: *.range86-138.btcentralplus.com 11.04.07, 23:13 Whisky malt najlepsze ... he he, no ciekawe. faktycznie autorowi brakuje znajomosci tematu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pj cymru Re: Malt najlepsze ... IP: 194.75.37.* 12.04.07, 11:48 Zwlaszcza single malt,jak nie wierzysz sprobuj-uprzedzam bardzo droga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Landlord Bzdury!!! IP: *.manc.adsl.virgin.net 11.04.07, 23:22 Jak można ufać autorowi, który już na samym początku popelnia karygodne błędy (public place zamiast public house).Nie radzę wybierać się na północ, bo nie wiadomo, co może nas tam spotkać. Według autora, wiele dobrego, ale nidgy nic nie wiadomo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t najsynniejszy stout czyki Guiness ma 4.2 alk czyli IP: 212.106.147.* 12.04.07, 00:00 mocny to on nie jest.do roboty dziennikarze nieuki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anonymous Angielskie puby: Pint of bitter, please! IP: *.slkc.qwest.net 12.04.07, 01:39 Kiedy udajac studenta w Polsce jako obywatel Niemiec przedostalem sie do GB w latech 80 tych na PRLwskim paszporcie i zaproszeniu, nie zaczalem od pabu ale od ulic. Szukalem pracy ponad miesiac chodzac po resturacjach, budowach, i innych podobnyn geszeftach. Prace znalazlem. Szefowi ktory zapytal mnie najpierw o paszport, odpowiedzialem prawde, ze go nie mam, a kiedy zaptal mnie czy moge pracowac na swoim paszporcie i czy nie potrzebuje Work Permit odpowiedzialem mu prawde w Sensie "Naszyjnika" Niemicy w czasie wakacji podaczas studiow moga pracowac bo maja czas. Got erhalte Frantz den Keiser !!! und Werner Braun Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emigrant A ja wole pić w domu IP: *.cable.ubr05.pres.blueyonder.co.uk 12.04.07, 02:13 niz isc do pubu i płacić 2,50 za browarka. Pozatym mam fajnusi domek na odludziu z ogródkiem i wole grillika zrobic, zaproscic kilku znajomych i posiedziec sobie i pogadac normalnie. W Angielskim pubie zle sie czuje mowiac po polsku bo wszyscy - odnosze takie wrazenie - dziwnie sie patrza na mnie i czuje sie nieswojo, im bardziej pub na wiosce tym jest gorzej - no to chlamy sobie w domu. No i jeszcze jedna niezaprzeczalna zaleta picia w domu - mam blizej do swojego łóżka ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kol@ Re: A ja wole pić w domu IP: 212.30.22.* 12.04.07, 02:24 'niech sie bambus jezykow uczy, k.u.r.w.a, niech sie uczy..' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karolina Re: Angielskie puby: Pint of bitter, please! IP: *.cable.ubr02.gill.blueyonder.co.uk 12.04.07, 02:16 ok przyznaje sie bez bicia! nie przeczytalam calego artykulu bo po prostu wysiadlam.. kompletny brak wiedzy na ten temat to tak jakby ktos pisal o angielskich pubach jakies 100 lat temu.. pracuje od ponad dwoch lat (wiem ze nie jest to powod do dumy) w typowym BARDZO TYPOWYM I BARDZO TRADYCYJNYM!!! angielskim pubie.. po pierwsze: damy????? a i owszem pija i to bardzo.. glownie mixy,czyli wodka pluc cos tam, lud bacardi,archers itd... zadziej j.d gin czy cokolwiek jeszcze najbardziej popularna wodka cider: nieliczni, jesli juz to magners bo butelka to pint (wiekszosc butelkowych rzeczy ma mniejsza objetosc) zreszta wiecie nie chce mi sie pisac to co pojawilo sie w artykule to kompletny stek bzdur i glupio sie tak wypowiadac skoro tak wielu polakow zyje w tym kraju i pracuje w miejscach nazywanych "public house" nie place.... pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek z melbourne Angielskie puby: Pint of bitter, please! IP: 130.76.32.* 12.04.07, 02:26 Pub to poprostu anglosaski bar a wlasciwie po staropolsku karczma; ale w Polsce snoby wola mowic 'Pub'. Typowym rodzajem piwa w Anglii jest 'Ale' [ejl], cos na wzor niemieckiego 'bock', fermentowane w wyzszej temperaturze i nie lezakowane. W Polsce mozna dostac tylko ciemny lager (lager=lezakowane) ale to nie Ale! Zapraszam do Australijskiego Pubu, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d. Re: Angielskie puby: Pint of bitter, please! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.07, 02:49 Nigdy nie byłem (oprócz Heathrow) i nie mam zamiaru, ale co racja to racja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plonker Angielskie puby: Pint of bitter, please! IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 12.04.07, 03:36 Gdzie szanowny Pan Autor tegoż artykułu widział stł do snookera w PUBie? GDZIE PYTAM? Co za bełkot! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pj cymru Re: Angielskie puby: Pint of bitter, please! IP: 194.75.37.* 12.04.07, 11:52 Tak sie nagrzal cidrem ze pomylil pool'a ze snookerem Odpowiedz Link Zgłoś