lemuriza
12.12.04, 10:38
Co tam porabiasz? Bo mało piszesz - czyzby jakieś swiateczne ozdoby się
szykowały?
Ja dziś chciałabym zrobić kilka aniołków z gazy, żeby zawisły na choince. Ale
czy mi sie uda? nie wiem.
O czas chodzi. Chciałabym jednak trochę odpocząć na jakiś spacer iść ,
poczytać.
A Ty czytasz może coś aktualnie?:)
ja zaczęłam "castropa" Pawła Huelle, zapowiada sie ciekawie.
Paweł Huelle zasłynął ostatnio procesem sądowym, który wytoczył mu
ks.Jankowski.
Ale ja kojarzę go przede wszystkim z Mościcami:), bo tu mieszkał. Pewnie Wam
pisałam już. Kolega mój mieszka po sąsiedzku obok rodzinnego domu Pawła
Huelle.
To takie dość niezwykłe jest, jak się czyta w "Mercedes - Benzie" o Tarnowie,
o jego dziadkach, a potem spaceruje się obok tego domu...
Jakaś magia, czy... nie wiem jak to nazwać.
Aha, jeszcze Ci Teklo napiszę, że przeczytałam najnowszą książkę Romy
Ligockiej.
No cóż ... mam mieszane uczucia. Roma Ligocka jest kobietą niezwykłą,
wrażliwą, pełną zalet.
Mam jednak wątpliwości co do tego... dlaczego napisała kolejną książkę
autobiograficzną, pisząc nam znowu o swojej traumie, bólu, strachu...
"Dziewczynka w czerwonym płaszczyku" ( której ponoć nie napisała sama)
podobała mi sie ogromnie i rozumiem ze pisanie było dla niej formą
psychoterapii. Rozumiem, ze pisanie w ogole może jej bardzo pomagać, ale nie
wiem... nie wiem czy koniecznie trzeba zaraz z tego robić kolejne książki.
Książkę ( "Tylko ja sama") czyta się dobrze, pełna jest ciekawych mysli,
spostrzeżen, ale...
No właśnie... jakieś takie "ale" nie opuszcza mnie po jej przeczytaniu.
Chciałabym żeby Ligocka napisała wreszcie coś co nie miałoby watków
autobiograficznych.
Ale bardzo podobają mi się jej rysunki, ot choćby ten na okładce książki, a
Ty co o nich myslisz?