02.04.05, 22:03
[ ' ] [ ' ] [ ' ]
Obserwuj wątek
    • andziomat Re: Koniec... 02.04.05, 22:23
      (')(')(')(')
    • lubona Re: Koniec... 02.04.05, 22:24
      [ ' ] [ ' ] [ ' ]
      • m_arianna Re: Koniec... 02.04.05, 22:33
        wieczny odpoczynek...
    • broneknotgeld Re: Koniec... 02.04.05, 22:51
      Już żeś z Łojcym Bogym
      Łotwar Pyjter wrota
      Dobrze mosz za progym
      Bo wiodła Cie cnota

      Pasoł żeś baranki
      Tako jako umioł
      Dnie noce poranki
      Zdo sie - świat zrozumioł.
    • tradycja1 Re: Koniec... 03.04.05, 00:02
      .
      • teklat Re: Koniec... 03.04.05, 09:11
        .
        • teresa50 Re: Koniec... 03.04.05, 10:52
          Zabierz mnie, Mistrzu, do Efrem, i pozwól tam pozostać...
          Bo jesteś sama Ciszą, wielkim Milczeniem,
          uwolnij mnie juz od głosu,
          a przejmij tylko dreszczem Twojego Istnienia...
          (Karol Wojtyła, Pieśń o Bogu ukrytym)
          • lemuriza Re: Koniec... 03.04.05, 11:00

    • broneknotgeld Re: Koniec... 03.04.05, 11:04
      iycie to - pomarł poeta
      Toż rymym ślintać se godzi
      Łostatni jo wierszokleta
      Dyć dusza durś płaczka rodzi

      I gańbić se tym niy byda
      Ni tropić zaś nożyczkami
      Chca - bestoż tukej z niom ida
      Wybeczeć tymi rymami

      Mie niy trza kiru żałoby
      Chorongwi tysiyncy mszy
      Bele to szkryfnońć tu szło by
      Papiyż z Ponboczkym - Łon wiy

      Coby se tropić - niy pedzioł
      Spokojnie poszoł do Boga
      Dyć wiyncy łod nos już wiedzioł
      Za to dać gowa tyż moga

      Rym niychej świyczkom jest życia
      Ło kerym szkryfloł do końca
      Choć niyporadnie go klyca
      Zdo mi sie - ździybko w niym słońca.
    • qwerty.tarnow Re: Koniec... 03.04.05, 15:30
      Jan Paweł II., papież
      "Do sosny polskiej"

      Gdzie winnice, gdzie wonne pomarańcze rosną
      Ty, domowy mój prostaku, zakopiańska sosno
      Od matki i sióstr oderwana rodu
      Stoisz sieroto pośród cudzego ogrodu.

      Jakże tu miłym jesteś gościem memu oku
      Bowiem oboje doświadczamy jednego wyroku
      I mnie także przeniosła pielgrzymka daleka
      I mnie w cudzej ziemi czas życia ucieka.

      Czemuś, choć cię starania czułe otoczyły
      Nie rozwinęła wzrostu, utraciła siły?
      Masz tu wcześniej i słońce i rosy wiośniane
      A przecież gałązki twe bledną poschylane.

      Więdniesz.
      Usychasz smutna wśród kwietnej płaszczyzny
      I nie ma dla ciebie życia, bo nie ma Ojczyzny!
      Drzewo wierne!

      Nie zniesiesz wygnania, tęsknoty,
      Jeszcze trochę jesiennej i zimowej słoty,
      A padniesz martwa!
      Obca ziemia cię pogrzebie
      Drzewo Moje!

      Czy będę szczęśliwszy od ciebie?

      1985 r.

      (Sosna została ofiarowana papieżowi przez pielgrzymkę górali i posadzona w
      ogrodzie watykańskim, gdzie uschła).
      • qwerty.tarnow Re: Koniec... 03.04.05, 15:37
        Odszedł Pasterz od nas, zdroje wody żywej,
        Zbawca, Źródło łaski, miłości prawdziwej.

        Odszedł Pasterz nasz, co ukochał lud.
        O Jezu dzięki Ci, za Twej męki trud.

        Gdy na krzyżu konał, słońce się zaćmiło,
        ziemia się zatrzęsła, wszystko się spełniło.

        Odszedł Pasterz nasz, co ukochał lud.
        O Jezu dzięki Ci, za Twej męki trud.

        Ten, co pierwszych ludzi złowił w swoje sidła,
        Sam już w więzach leży, opadły Mu skrzydła.

        Odszedł Pasterz nasz, co ukochał lud.
        O Jezu dzięki Ci, za Twej męki trud.

        Oto Boski Zbawca zamki śmierci skruszył,
        zburzył straszne odrzwia, duszom życie zwrócił.

        Odszedł Pasterz nasz, co ukochał lud.
        O Jezu dzięki Ci, za Twej męki trud.

        Zmiażdżył władzę czarta mocą Bóstwa Swego,
        i ujarzmił pychę wroga piekielnego.

        Odszedł Pasterz nasz, co ukochał lud.
        O Jezu dzięki Ci, za Twej męki trud.
        • lemuriza Re: Koniec... 03.04.05, 15:48
          byliśmy ze slavem pod pomnikiem papieża obok katedry.
          Ludzie, kwiaty, znicze.
          Cisza. I nagle wyskakuje chyba trochę podpity człowiek i mówi, zwracając się w
          stronę pomnika:
          I tak zawsze będziesz największym kozakiem na cały świat!!!!

          Tak.
          Nic, ze podpity był. Rację miał.
          Hmmm... czuję się dziwnie.
          Byłam dzieckiem kiedy wybrano papieża naszego ( pamiętam ten dzień) i tak już
          od dzieciństwa, on zawsze był.Przez całe moje życie.
          Ciężko uwierzyć, że od wczoraj jest inaczej.
          Rację mają media - to jakiś rodzaj sieroctwa jest.
          Pustka.
          • karolinaj_18 Re: Koniec... 03.04.05, 18:33
            Zgadzam się z tobą ja miałam się urodzić za 3 miesiące kiedy to papiez
            przyjechał do Tarnowa. Dla mnie to był wielki szok. Drugiego takiego polaka nie
            będzie, a na pewno drugiego takiego papieża!!!
            • sigma12 Re: Koniec... 04.04.05, 11:12
              wiesz co karolinko?
              nie piszesz nic nowego? czasami lepiej napisac cos od serca anizeli powielac
              utarte nagminnie powtarzane az do znudzenia zdania.
              Jestesmy niepowtarzalni-dlacZego mialby pojawic sie ktos identyczny ?
              • caro333 Re: Koniec... 04.04.05, 15:41
                ...i początek...[*]
              • karolinaj_18 Re: Koniec... 06.04.05, 19:02
                Nie powielam niczego to jest to co myśle. "Wielki człowiek" Ciekawa jestem co
                takiego ty na jego temat myślisz takiego niepowtarzalnego.
    • przykry21 Re: Koniec... 04.04.05, 16:38
      Wiem, ze nie moge tak pisać ale dla mnie tak jakby nagle wszystko straciło
      sens. On zawsze gdzies tam był i modlił się za nas wszystkich, nawet jak na co
      dzień się o nim nie pamiętało. Szkoda, że musiało go zabraknąć żeby to do nas
      dotarło. Nie wyobrażam sobie świata bez niego, tego, ze już nigdy nie zobaczę
      tej drobnej i wielkiej postaci. Dziękuję Bogu że dane mi było zyć w jego
      czasach i że pozwolił mi się parę razy zbliżyc do niego naprawdę blisko.
      Wybieram się więc do Rzymu aby mu potowarzyszyć w ostatniej drodze. Nie wiem co
      dalej napisać, ale tak naprawdę słowa są tu zbyteczne.
    • qwerty.tarnow Re: Koniec... 04.04.05, 18:41
      Przybądźcie z nieba na głos naszych modlitw,
      mieszkańcy chwały wszyscy święci Boży;
      Z obłoków jasnych zejdźcie aniołowie,
      Z rzeszą zbawionych spieszcie na spotkanie.

      Anielski orszak niech twą duszę przyjmie,
      Uniesie z ziemi ku wyżynom nieba,
      A pieśń zbawionych niech ją zaprowadzi,
      Aż przed oblicze Boga Najwyższego.


      Niech cię przygarnie Chrystus uwielbiony,
      On wezwał ciebie do królestwa światła.
      Niech na spotkanie w progach Ojca domu
      Po ciebie wyjdzie litościwa Matka.

      Anielski orszak niech twą duszę przyjmie,
      Uniesie z ziemi ku wyżynom nieba,
      A pieśń zbawionych niech ją zaprowadzi,
      Aż przed oblicze Boga Najwyższego.


      Promienny Chryste, Boski Zbawicielu,
      jedyne światło, które nie zna zmierzchu,
      bądź dla tej duszy wiecznym odpocznieniem,
      pozwól oglądać chwały Twej majestat

      Anielski orszak niech twą duszę przyjmie,
      Uniesie z ziemi ku wyżynom nieba,
      A pieśń zbawionych niech ją zaprowadzi,
      Aż przed oblicze Boga Najwyższego.
      • lemuriza Re: Koniec... 07.04.05, 09:19
        na dobry początek dnia.
        Cały świat się nie zmieni, ale moze choć parę osób?
        przeczytajcie:
        info.onet.pl/1,15,11,11311066,32070634,1541371,0,forum.html
    • qwerty.tarnow Rok temu... 02.04.06, 22:03
      Przyszła ta wiadomość... Koniec... Ale i początek! I dziś wiemy, że tak
      właściwie to nic się nie skończyło, lecz zaczęło coś większego... A my mamy
      szczęście być tego świadkami...
      • tradycja1 Re: Rok temu... 03.04.06, 02:51
        Ja rok temu nie sadzilam ze kilka miesiecy pozniej bede stac przy grobie Jana
        Pawla w Watykanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka