Dodaj do ulubionych

do mill hill brodway

11.05.05, 21:41
zadupie na koncu londynu.czy mi sie pociagi nie pomylily.pytam grzecznie
przygodnego anglika.usmiecha sie serdecznie .pokazuje na
mapie.podziekowalem.wysiada po chwili jeszcze raz sie do mnie
usmiechnol.dzieki ci angliku .bede mial mily dzien
Obserwuj wątek
    • qwerty.tarnow Re: do mill hill brodway 11.05.05, 21:47
      No proszę - obcy, a też człowiek i przyjaciel... ;-)
      • 1gomez Re: do mill hill brodway 11.05.05, 22:09
        tu calkowicie i bezdyskusyjnie nie ma nacjonalizmu.po austrii to mi sie bardzo
        podoba
      • teklat Re: do mill hill brodway 11.05.05, 22:10
        Bo w zyciu chyba troche tak jest - że dobroć stanowi samonapędzającą sie siłę.
        I działa na zasadzie "podaj dalej".
        • 1gomez Re: do mill hill brodway 11.05.05, 22:14
          dziwne jest to ze w krotkiej chwili poczulismy do siebie sympatie.moze za
          sprawa slonecznego poranka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka