24.05.05, 15:24
Listopadowa mżawka i angielska temperatura...Ale wkoło baaaaardzo zielono i
pięknie!:))Zwróćcie uwagę! A ptaszki jak śpiewają!:))) No i co Wy na
to,Balkonowe Plemię??? Oto prowokacja dla wszystkich "nielotów" hehehehehe...
(siostro,moje pigułki...):)))
Obserwuj wątek
    • teklat Re: Wtorek 24.05.05, 15:29
      Noooo.... przy założeniu, że ubiorę się ciepło i otulę kocem, balkonik jako
      sposób na popołudnie jest bardzo wporzo... Tylko muszę jakoś dotrzeć do domu w
      moim nadmiernie letnim stroju. Rano było u nas letnio, teraz późnojesiennie. :((
      • tradycja1 Re: Wtorek 24.05.05, 15:35
        W Chicago jest nijak...

        Wczoraj rano jechalam do pracy na ogrzewaniu wracalam na klimatyzacji.
        Oszalec mozna.
      • caro333 Re: Wtorek 24.05.05, 15:37
        To u nas powinno już przechodzić..Wiaterek jakiś chlodnawy wieje,ale słoneczka
        coś nie za bardzo..Zaraz sprawdzę,bo wypada usłuchać zaproszenia aniołka na
        obiad.:))Tym bardziej,że śniadanko zostanie zawiezione dzieciom na
        podwieczorek...:P
      • qwerty.tarnow Re: Wtorek 24.05.05, 15:39
        teklat napisała:

        > Rano było u nas letnio, teraz późnojesiennie.

        Trzeba wiedzieć kiedy wyjść z pracy. ;-)
        • caro333 Re: Wtorek 07.06.05, 08:38
          Tak było dwa tygodnie temu...A dziś temperaturka też listopadowa - 12 stopni.Na
          szczęście nie pada i akacje cudownie kwitną...Na wiosnę pewnie nie ma już
          szans.Czekamy na lato.A tak w ogóle,jak się czujecie? Przyjdzie przywyknąć,że
          przed południem pustawo na forum...(we łbie też!U mnie!).
          • teklat Re: Wtorek 07.06.05, 08:46
            Spoko! Jestem tu! :))
            Mam parę warstw na sobie. Jestem przygotowana na wiosnę, lato i jesień.
            Na zimę nie.
            • caro333 Re: Wtorek 07.06.05, 08:50
              Ja za chwilę wpadam w "wir".:(
              • caro333 Re: Wtorek 07.06.05, 12:16
                Na chwilkę wychynąłem...Ogólnie pustawo tu jakoś...Teklo! Jesteś? Muszę(?) się
                podzielić swoim zdenerwowaniem.Byłem otóż w plenerze, uzgadniać pewne rzeczy
                i,cholercia- zmarzłem!!!Wróciłem do biura,spojrzałem na termometr - 10 stopni!!!
                No,jasny gwint,Anielka i inne jasne rzeczy!!!!Cholerny świat! To się sprzeciwia
                kryminałowi!Weekend czeka mnie pracowity(na świeżym powietrzu)a tu zima!! !
                10.stopni to bywa w styczniu!Ja się tak nie bawię!
                • teklat Re: Wtorek 07.06.05, 12:30
                  Jestem, pracuję w pocie czoła. U nas też zimno. Mam nadzieję, że trochę się
                  jednak do soboty poprawi, bo ja się wybieram do Tarnowa. Nie powiem, po
                  co. :))))
                  Ale będę tam gdzie kiedyś :))
                  • kuczman Re: Wtorek 07.06.05, 12:42
                    Alez 10 stopni to perfekt temperatura dp PRACY na zewnatrz, nie spoci sie
                    czlowiek od zaraz...
                    • teresa50 Re: Wtorek 07.06.05, 12:58
                      Ja tam wolę te ubiegłotygodniowe 30 stopni. A kto narzekał to ma !
                      • teklat Re: Wtorek 07.06.05, 13:00
                        Ja nie narzekałam.... Chciałam, ale zanim cokolwiek napisałam ugryzłam się w...
                        klawiaturę :))
                    • teklat Re: Wtorek 07.06.05, 12:59
                      Ok, ok... zważywszy, że mamy czerwiec temperatura 10 stopni jest szczytem
                      naszych marzeń. Aż sie boję, jakie nasze marzenia i w jakim stopniu będą
                      spełniane w lipcu... Bo przecież kto powiedział, że wakacji nie można spędzać
                      na nartach? Bojery na Mazurach? Ja się zgłaszam!!!!! :))
                      Można też urządzić turniej jazdy figurowej na jeziorze, wyścigi na biegówkach
                      po mazurskich lasach itp.....Czy mam już kupować grzańca na wakacje?
                      Augustowskie noceeeeeee.... !
                      • caro333 Re: Wtorek 07.06.05, 16:22
                        Pocieszające jest to,że zaprosiła nas dzisiaj sąsiadka na zaległe
                        urodziny:) "Wściekłe pieski" bardzo lubi...:)))Niezbyt to bezpieczne...Też
                        sobie coś zaaplikujcie na rozgrzewkę!Smacznego wieczoru!Gomeza już widzę u
                        Hindusa..:)))Łobuzka w bujanym fotelu przy kołysce...:)))A
                        piękniejszą "resztę"pod kocykami przy herbatce...
                        • teklat Re: Wtorek 07.06.05, 17:00
                          Wściekle pieski lubię i nawet mogłabym se zrobić (wódencja, tabasco, sok
                          malinowy i trochę lodu - mniammm). Ale - mam pysznościowy likierek otrzymany od
                          kumpla (który wyśmiewa moją damulkowatość) w prezencie... Potem może jeszcze
                          herbatka... I patchwork w koty (do szycia).
                          I znowu wątek wtorkowy zrobił sie alkoholowy nieco...Łomatko!:))
                          • lubona Re: Wtorek 07.06.05, 18:19
                            A ja jutro tam:
                            www.muzeum.kolbuszowa.pl/index1a.php?zmienna=skansen
                            Kurcze, a podobno ma cały dzień padać. Zróbcie coś, już nie musze mieć upału,
                            ale żeby chociaż nie padało. :(((
                            • qwerty.tarnow Re: Wtorek 07.06.05, 18:25
                              Jedźcie lepiej do Markowej koło Łańcuta. Tez jest skansen, mniejszy - co nie
                              znaczy, że uboższy, ale za to mnie uczęszczany. No i atrakcji więcej tam jest:
                              ogniska, wieczory, lepsze zwiedzanie...
                              • lubona Re: Wtorek 07.06.05, 22:42
                                Ognisko też w planach, ale deszcz? A co znaczy lepsze zwiedzanie? Jadę na 1
                                dzień i wieczory nie są mi potrzebne. Jednak wszystko po kolei można drugim
                                razem tam. :))
                                • qwerty.tarnow Re: Wtorek 08.06.05, 07:58
                                  Lepsze = dokładniejsze. Mniej wycieczek, mniej zabiegani przewodnicy = spokojna
                                  opowieść i więcej czasu przeznaczonego dla wycieczek.
                                  • caro333 Re: Wtorek 08.06.05, 11:54
                                    Do Lubonki w Kolbuszowej - mam nadzieję,że deszczyk Ci nie przeszkadza?:)
                                    Prognozy mówią,że będzie coraz lepiej.A wściekłe pieski były bardzo dobrym
                                    lekarstwem na kapryśną aurę...:))Krzywdy nikomu nie zrobiły.:))
                                    • caro333 Re: Wtorek 08.06.05, 15:05
                                      Wtorek jest też wigilią środy,która dzisiaj upływa błyskawicznie i
                                      pracowicie.Cholerka,jeszcze wieczorem mam robótkę...Dzień taki rozpaprany przez
                                      to...Nie lubię,nie lubię,nie lubię!..
                                      • caro333 Re: Wtorek 08.06.05, 15:08
                                        Ale mimo wszystko pozdrawiam Was! BTW- dlaczego nie ma wieści od Ingusi?!
                                        Dlaczego "nasze" dziecko jest ukrywane przed dziadkiem caro!?Tu się powinno
                                        stworzyć osobny serwis informacyjny na ten temat,a PT Tatę zobowiązać do
                                        dokonywania codziennych wpisów.A może jakiś fajny blogo-czat by z tego
                                        wyszedł?:)))))
                                        • teklat Re: Wtorek 08.06.05, 15:14
                                          OOOOO! Wreszcie cos bardziej konstruktywnego niż robótki ręczne z puszek po
                                          piwie :)))
                                          Jestem stanowczo za!!!!!!
                                          Młody ojciec pilnie poszukiwany!
                                          • caro333 Re: Wtorek 08.06.05, 15:16
                                            To teraz czekamy,czy Iza się przyłączy i wywrze presję na dumnego Ojca! Niech
                                            tu natentychmiast relacjonuje!:))Pozdróweczka najmilsze dla naszej pupilki!:))
                                            • lemuriza Re: Wtorek 08.06.05, 18:07
                                              Kolbuszowa...
                                              Ech, ja jestem z miasta gdzie nie wiem dlaczego Kolbuszową lężącą nieopodal
                                              jakoś tak się pogardzało.
                                              Wiecie jak jest...
                                              Takie jakeiś dziwne układy, trochę większe miasto pogardzające mniejszym.
                                              A nie wiem czy wiecie, ze jeden z najsłąwniejszych mieszkańców Kolbuszowej to
                                              znany kiedys polityk ... Marian Krzaklewski.
                                              Na Łobuzka żadnej presji wywierać nie będę, bo wiem ze ma straszliwy kołowrót.
                                              Zresztą oboje jestesmy zapracowani:).
                                              On jeszcze podwójnie no bo dzieciątko, sliczne zresztą dzieciatko, kochane.
                                              I powiem Wam w tajemnicy,że Łobuzek jedną sprawę będzie teraz prowadził dość
                                              medialną.
                                              Och mam nadzieję, że sprawiedliwości stanie sie zadość Wysoki Sądzie !:)
                                              • caro333 Re: Wtorek 13.06.05, 17:09
                                                No,patrz,że ja tu wreszcie zajrzałem!:) Bo chciałem napisać: ...będzie jutro i
                                                będzie lepszy,niż jedgo wigilia. Za Łobuzka "domowo i profesjonalnie" trzymam
                                                oczywiście kciuki!:)))
                                                • teklat Re: Wtorek 13.06.05, 17:12
                                                  A Ty czemu do chałupy wreszcie nie poleziesz? Tłuczesz się jak Marek po
                                                  piekle... Aniołek dziś nie gotuje?:))
                                                  • caro333 Re: Wtorek 13.06.05, 17:16
                                                    Prace mam!Aniołek ugotował już wczoraj,to wiem,czego się spodziewać...Został
                                                    zresztą uprzedzony i teraz ze stoperem w ręku stoi przy mikrofalówce...:)))Sie
                                                    przyjeżdża,sie wchodzi,sie myje rąszki,sie daje buzi,sie siada do stolika...A!
                                                    Przedtem sie sprawdza temperaturę podanego napoju!Hłe,hłe...marzenia,jak ptaki..
                                                    (bo mie feministki rozedrom!)
                                                  • caro333 Re: Wtorek 13.06.05, 17:18
                                                    Dobra!Skończyłem na dzisiaj.Widzę,że się mnie tu nie lubi!Idę!Pa!
                                                  • teklat Re: Wtorek 13.06.05, 17:18
                                                    Oczywiście, oczywiście,.... ze stoperem...
                                                    Tiaaaaaaaa....
                                                    U nas dziś pyzy mrozone. Baaardzo dobre :)))
                                                  • caro333 Re: Wtorek 13.06.05, 17:22
                                                    Zdradzę tylko jedno danie : botwinka...............:))))))))))))))))))
                                                  • lemuriza Re: Wtorek 13.06.05, 21:24
                                                    a dlaczego jak ja dziś mam wreszcie chwilę czasu, to tu tak pusto co?
                                                    Czyzby wszyscy na balkonach???
                                                  • caro333 Re: Wtorek 14.06.05, 12:47
                                                    Właśnie! Rano wszyscy zapracowani,a wieczorem to tacy już leniwi,że...Lenistwo -
                                                    jeden z grzechów głównych!!!!!!!!!:)))))
                                                  • caro333 Re: Wtorek 14.06.05, 13:26
                                                    PS.I potem ja rano,przy kawusi z ekspresu nie mam co czytać!:((
                                                  • qwerty.tarnow Re: Wtorek 14.06.05, 15:40
                                                    caro333 napisał:

                                                    > Lenistwo - jeden z grzechów głównych!!!!!

                                                    A takie ułożenie komputerów w pracy, że się nie da swobdnie na forum zaglądnąć
                                                    to jeszcze gorsze przed tym lenistwem! :-D
                                                  • caro333 Re: Wtorek 14.06.05, 16:12
                                                    To szef taka wiśnia,że nie da se na forum popatrzeć?! Może go
                                                    zainteresuj,dołączy się i kwita!:))
                                                  • qwerty.tarnow Re: Wtorek 14.06.05, 16:16
                                                    Nie, nie jest tak źle. :-)
                                                    Chodzi o to, żeby być na forum i się nie zdradzić, że ja to ja. :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka