qwerty.tarnow
12.07.05, 12:40
Wpadła mi pod klawiaturę taka strona. Metod i sposobu
działania autora nie pochwalam. Ale opis praktyk jest przerażający: te
sposoby przeprowazania konkursów, te głosowania (np. na stronę WWW - wiem że
jest możliwe takie "nabijanie" głosów). I czego to się dzieci uczy w szkole.
A wszystko to w ramach narzuconego z góry pędu do "samodoskonalenia
zawodowego". Dawniej tego nie było, a poziom wcale nie był niższy w szkołach.
I matury jakoś zdawane były - a nie to co teraz. Obecny system oświaty
(6+3+3) i awansu nauczycieli jest wprost chorobliwy. A potem się dziwić, że
po jednej i po drugiej stronie znajdują się przykłady, co to wykorzystują
wszystko do granic możliwości...