lubona
12.08.05, 16:53
Od kilku dni nastawiałam się psychicznie do umycia okien. Wreszcie mi się
dzisiaj udało - umyłam i.....rozbiłam jedno. :((( całe szczęście, że to tzw.
lufcik w kuchni i tylko jedną szybę, druga została i mogę się tym zająć po
niedzieli. Ale się wkurzyłam, jeszcze teraz jestem. To okno trzeba było wyjąć,
żeby umyć w środku i własnie to chciałam zrobić. Przez prawie 20 lat mi się
udawało, dzisiaj nie - starzeję się?????????????