teklat
23.08.03, 22:54
Idę rano do pracy - na niedługim odcinku z parkingu do miejsca, gdzie
pracuję, mijam trzy żebrzące kobiety.... stoją tam codziennie, czasem jedna,
czasem dwie, czasem wszystkie. Zanim tam dojadę, na skrzyżowaniu ze
światłami młoda Cyganka z małą dziewczynką zdąży mi życzyć wszystkiego
najgorszego, bo nie sięgam do kieszeni na jej widok. Idę przez miasto -
zanim dojdę do Rynku trafiam na kolejnych ludzi, którzy potrzebują
pieniędzy - starsza pani, która prosi o wsparcie, człowiek, który z
pewnością nie ma się gdzie umyć, młodzieniec, który ma kaca i przyznaje, że
potrzebuje "na klina". A następnie ludzie z puszkami i opisami chorób
dzieci, na leczenie których zbierają pieniądze..... Przedstawiciele różnych
fundacji, sprzedawcy krzyżówek. I młoda kobieta z przedziwnym roztargnieniem
w oczach, która chce na bułkę....
Czy dajecie takim ludziom pieniądze? Komu dajecie?