Dodaj do ulubionych

Czarny humor

24.11.03, 17:06
Tak zwany czarny humor i przykład skrajnego pesymizmu ( cytat poniższy
pochodzi z ksiązki Krystyny Kofty: "Lewa wspomnienie prawej"):

"I tu przypomina mi się Woody Allen, który w jakimś filmie ( neurotyk
wieczny) robi badania, bo podejrzewają raka, a to nie rak !
I Woody wybiega z kliniki w radosnych podskokach,a tu nagle myśl straszna go
przeszywa: zaraz, ale badania były robione tydzien temu, wtedy nie miałem
raka, ale teraz może już mam? I wlecze sie dalej ze zwieszoną głową, a łzy
kapią mu z oczu".

Usmialam sie serdecznie, filmu nie widzialam, ale potrafie wyobrazic sobie
W. Allena w tej sytuacji.
No to czekam na jakies czarne dowcipy. Do dziela !
Obserwuj wątek
    • qwerty.tarnow Re: Czarny humor 24.11.03, 17:27
      Tu są dwa fajne rysunki:
      www.nakazdytemat.com/showthread.php?s=&threadid=2678
      • qwerty.tarnow Re: Czarny humor 24.11.03, 17:32
        Siedzi sobie Kochanowski pod lipą i myśli, o czym by tu napisać. W pewnym
        momencie przylatuje muza, siada mu na lewym ramieniu i szepcze coś do ucha.
        - Nie tego nie napiszę - odpowiada głośno Kochanowski.
        Tak więc muza odleciała. Po pewnym czasie, przylatuje druga muza, siada mu na
        prawym ramieniu i szepcze coś do ucha.
        - Nie tego też nie napiszę, o tym już pisał Krasicki.
        Tak więc i druga muza odleciała. Chwilę później, przylatuje trzecia muza,
        siada Kochanowskiemu na lewym ramieniu i szepcze coś do ucha.
        - Tak, to jest pomysł - Kochanowskiemu pojawił się uśmiech na twarzy. - To
        napiszę.
        Muza odleciała, a Kochanowski wstał i poszedł do szopy. Po chwili wyszedł z
        siekierą w ręku, stanął przed szopą i zawołał:
        - Urszulko !
        • qwerty.tarnow Re: Czarny humor 24.11.03, 17:36
          Do Etiopii przyjechał Św.Mikołaj i pyta:
          - Dlaczego te dzieci takie chude ?
          - Bo nie jedzą.
          - Nie jedzą?! To nie dostaną prezentów!!!
          • qwerty.tarnow Re: Czarny humor 24.11.03, 17:47
            W wojsku kapral tłumaczy nową grę zręcznościową:
            - Ustawiamy się wszyscy w kole, odbezpieczamy granat i rzucamy go nawzajem do
            siebie.
            - A co dzieje się z tym, u którego granat eksploduje?
            - Ten wypada z gry.
            • qwerty.tarnow Re: Czarny humor 24.11.03, 17:49
              - Kowalski! Powiedzcie, co będzie, jeśli kula odstrzeli wam ucho?
              - Będę gorzej słyszał, obywatelu sierżancie!
              - Dobrze. A co będzie, jeśli kula odstrzeli wam drugie ucho?
              - Nie będę nic widział, bo mi hełm na oczy spadnie!
              • qwerty.tarnow Re: Czarny humor 24.11.03, 17:52
                Pewien facet postanowił ze sobą skończyć, przywiązał sznur do gałęzi drzewa
                rosnącego nad rzeką, zakłada sobie pętlę na szyję i próbuje się powiesić...
                Po chwili wychodzi z wody cały mokry i klnie na czym świat stoi:
                - Do licha, przez to wieszanie o mały włos i bym się utopił!
                • qwerty.tarnow Re: Czarny humor 24.11.03, 18:04
                  W czasach agroturystyki, pewien mieszczanin wybrał się na wczasy - na wieś. W
                  niedzielę, nudziło mu się nieco, więc przeszedł się po wsi. Natknął się na
                  gospodarstwo, w którym zobaczył w zagrodzie świnkę z drewnianą nogą.
                  Zaintrygowało go to do tego stopnia, że odszukał gospodarza i pyta:
                  - Gospodarzu a dlaczego ta świnka ma jedna nogę drewnianą?
                  - Aaa, ja panu zaraz wszystko opowiem jak to było. To było dwa lata temu. Nie!
                  Trzy lata temu. U nas była powódź, wszystko zaczęło pływać, a myśmy spali. Ale
                  świnka, świnka proszę pana wiedziała, co nam grozi. Przeskoczyła swoją
                  zagródkę, podpłynęła do chaty, obudziła nas i myśmy się uratowali, gdyby nie
                  ona...
                  - Dobrze, dobrze, ale dlaczego ona ma nogę drewniana?
                  - Aaa, ja jeszcze nie skończyłem, zaraz panu wszystko opowiem jak to było. To
                  było chyba 2 lata temu. Ktoś podłożył ogień w gospodarstwie i my byśmy się
                  popalili wszyscy, ale świnka, świnka wiedziała, co nam grozi. Przeskoczyła
                  swoja zagródkę i wyciągnęła mnie spod palącej się belki. Ja wyciągnąłem
                  rodzinę, inwentarz....
                  - Nno, dobrze, ale dlaczego ta świnka ma nogę jedną drewnianą?
                  - Aaa, ja już panu wszystko opowiem jak to było. To było chyba zeszłego lata.
                  Nas napadli zbójcy. Związali nas, pieniędzy chcieli. A przecież my pieniędzy
                  nie mamy. Ale świnka, świnka wiedziała co nam grozi. Przeskoczyła swoją
                  zagrodę, spłoszyła zbójców....
                  - Proooszę pana... Opowiada mi pan trzecią historię, a ja chciałem tylko
                  wiedzieć dlaczego ona ma jedną nogę drewnianą?
                  - A pan by zjadł taką kochaną świnkę od razu????
                  • qwerty.tarnow Re: Czarny humor 24.11.03, 18:06
                    Przychodzi baba do lekarza. Lekarz po zbadaniu baby orzeka:
                    -Ma pani raka i pani dni są policzone.
                    Baba na to:
                    -Panie doktorze może pan coś mi przepisze.
                    -Dobrze, niech pani okłada się błotem.
                    -Panie doktorze, a czy to pomoże?
                    -Nie, ale pani do ziemi się przyzwyczai
                    • qwerty.tarnow Re: Czarny humor 24.11.03, 18:15
                      Leci w samolocie w jednym rzędzie: 2 Arabów (od strony okna)i Żyd (od
                      przejścia). Żyd w jarmułce, pejsy, te sprawy - wyluzowany kompletnie - rozpiął
                      kołnierzyk, zdjął buty. Arabowie patrzą na niego nienawistnie. Po godzinie
                      lotu jeden z nich wstaje i mówi:
                      - Idę po Colę.
                      Żyd na to:
                      - Ależ nie, ja pójdę, po co się przeciskać.
                      I poszedł. W tym czasie Arab napluł mu do buta. Żyd wraca, daje Colę Arabowi.
                      Po kolejnej godzinie drugi Arab mówi:
                      - Idę po Colę.
                      Żyd jak poprzednio:
                      - Ja pójdę.
                      I poszedł. Drugi Arab napluł mu do drugiego buta. Żyd wraca, daje Cole
                      Arabowi. Po godzinie samolot ląduje, Żyd zbiera się zapina kołnierzyk, założył
                      jednego buta, skrzywił się i mówi:
                      - Znowu ta straszna nienawiść między naszymi narodami - to plucie do butów, to
                      szczanie do Coli...
                      • qwerty.tarnow Re: Czarny humor 24.11.03, 18:43
                        Nie wiem czy o coś takiego chodziło?
                        • lemuriza Re: Czarny humor 24.11.03, 18:56
                          qwerty.tarnow napisał:

                          > Nie wiem czy o coś takiego chodziło?

                          Jak najbardziej, podoba mi się.
                          Nawet w pierwszym odruchu pomyslałam, ze wyslę mojej chorej kolezance , ale
                          ten z rakiem... to chyba jednak nie.
                          Chociaż ufam w jej poczucie humoru, tak na 90% by sie roześmiała.
                          Zresztą to z tym Allenem, jej wysłałam. Na razie - bez odzewu.
                          • qwerty.tarnow Re: Czarny humor 24.11.03, 18:59
                            To może ja na zaprzestanę na chwilę publikacji dowcipów w tym wątku - i
                            zobaczę co pozostali tu wrzucą. Jeśli podobne klimaty, to jeszcze tu ożyję, a
                            jeśli nie, to lepiej nie będę wyskakiwał z podobnymi tekstami j.w.
                            • qwerty.tarnow Re: Czarny humor 02.12.03, 11:12
                              Bogaty czlowiek chce kupic sobie letni dom na wsi. Znajduje
                              piekny dom nad
                              jeziorem i wypytuje sie pewnego chlopa o plage komarow.
                              - Ach to zaden problem. My sadzamy nasza tesciowa przed drzwiami, smarujemy
                              jej twarz miodem i wtedy wszystkie komary leca do niej.
                              Mezczyzna jest zgorszony:
                              - Na milosc Boska, przeciez ona sie zadrapie do samej krwi!
                              - Nie, nie, nie da rady - jest sparalizowana!
        • lemuriza Re: Czarny humor 24.11.03, 18:48
          no nie qwrty, Ty to jednak jestes nie możliwy - z tą Urszulką, to już humor
          najbardziej czarny z mozliwych.
          • qwerty.tarnow Re: Czarny humor 24.11.03, 18:56
            To i tak są lżejsze kawałki. Inne - choć śmieszne - mogą być dla niektórych
            zupełnie niesmaczne, więc ich tu nie zamieszczałem.
            • lemuriza Re: Czarny humor 24.11.03, 19:05
              qwerty.tarnow napisał:

              > To i tak są lżejsze kawałki. Inne - choć śmieszne - mogą być dla niektórych
              > zupełnie niesmaczne, więc ich tu nie zamieszczałem.

              ja już Wam tu raz pisałam o tym jaką wiadomość usłyszałam kiedyś w radiu.
              No ale nie wszyscy jeszcze tu byli to przypomnę.

              " Gdzieś tam w rzece X, znaleziono zwłoki kobiety. Pływały po rzece dwa
              tygodnie, bo myślano, że to.... Marzanna".

              Wybaczcie jesli kogoś urażę, ale wtedy niestety roześmiałam się.
              No ale to chyba bardziej z głupoty tych co myśleli i głupoty dziennikarza, co
              takie wiadomości zamieszcza.
              • qwerty.tarnow Re: Czarny humor 24.11.03, 19:14
                Z protokołu policyjnego (z tych wyjątków krążących po sieci):
                "Wyłowiono zwłoki denata/denatki. Płci nie da się ustalić, bo szczegóły zjadły
                ryby".
                Ups. Miałem nie pisać. @^_^@
                • lemuriza Re: Czarny humor 24.11.03, 19:36
                  A o przykładzie skrajnego pesymizmu opowiadał dzisiaj mi mój mąż, że miał
                  takiego kolegę na roku, który wręcz nie mozliwie reagował na egzaminy - no i
                  po zdaniu jakiegoś bardzo trudnego egzaminu zdobył sie na powiedzenie tylko
                  tego:

                  a teraz to nam dopiero w d.... dadzą !

                  Dobre, nie? Nie nalezę do hurraoptymistów, ale to już jest coś
                  nieprawdopodobnego.
                  No Woody Allen w czystej postaci.
                  Pozdrawiam i uciekam od komputera.
                  Umówiłam się na wizytę u mojej 6 letniej koleżanki. Ona zawsze mi poprawi
                  humor nawet jak jest strasznie zły.
                  Dziś ma mi robić makijaż !
                  A ponieważ przeszłam juz te tortury, to wiem co mnie czeka.
                  • slav4 Re: Czarny humor 25.11.03, 07:44
                    Z dzisiejszej porannej poczty:

                    Gość (bezdomny czy biedny) na którego się bierze kredyty komórki itp. nazywa
                    się "słup"
                    Siedzi sobie taki słup w domu. stół się chwieje a wraz z nim butelka
                    denaturatu na owym stojąca, ściany odrapane, obraz krzywo, ogólnie nędza i
                    rozpacz. W pewnym momencie do drzwi słychać:
                    "PUK PUK!"
                    -Kto tam - pyta słup
                    -KOMORNIK!
                    -Proszę wejść - komornik wchodzi, siada, rozgląda się:
                    -No... Pan jest winien 4 miliardy złotych, ... jak pan chce to oddać? - z
                    rozczarowaniem w głosie mówi komornik.
                    Słup myśli, "wszystkie meble mi już zabrali , prąd mi odcięli, telefon też, i
                    gaz... ale...."
                    -Wie pan co? - zwraca się do komornika i wskazując palcem kran mówi - WODY MI
                    NIE ODCIĘLI! Weź pan se wody za cztery miliardy...

                    • qwerty.tarnow Re: Czarny humor 16.12.03, 21:35
                      Przychodzi facet do doktora i mówi:
                      - Panie doktorze zsiniało mi prawe jądro.
                      Lekarz zbadał go i wydał diagnozę:
                      - To rak, trzeba jak najszybciej amputować.
                      Operacja odbyła się, jednak po niedługim czasie ten sam facet przychodzi do
                      lekarza i z trwogą w głosie mówi:
                      - Panie doktorze ja się boję, mam sine drugie jądro i członka...
                      - No tak, złośliwa odmiana, ma pan przerzuty, trzeba natychmiast amputować.
                      Podobnie jakiś czas po wyjściu ze szpitala ten sam facet zgłasza się do
                      lekarza:
                      - Panie doktorze, tragedia... zsiniały mi pośladki.
                      Lekarz zbadał go dokładnie po czym powiedział:
                      - Mam dla pana dobrą wiadomość, niech się pan nie przejmuje... to nie rak, to
                      spodnie panu farbują...
                      • qwerty.tarnow Re: Czarny humor 27.12.03, 23:39
                        Zdjęcie tam zaprezentowane można chyba tylko jako czarny humor zaliczyć:

                        forum.kurde.pl/viewtopic.php?t=1336
                        • teklat Re: Czarny humor 28.12.03, 12:40
                          O kurde!
                          • qwerty.tarnow Re: Czarny humor 28.12.03, 14:06
                            Reakcja prawidłowa. ;-)
    • qwerty.tarnow Re: Czarny humor 11.02.04, 22:47
      Dwaj kumple spotykają się w barze:
      - Słyszałeś najnowsze wieści? Staszek nie żyje!
      - Mój Boże! A co mu się stało?
      - Przejeżdżał tą drogą obok mojego domu, nie zahamował właściwie i
      bum - uderzył w chodnik. Samochodem trzepnęło w górę. Staszek wyleciał
      przez szyberdach, zrobił dwa salta w powietrzu i rozbijając szybę wpadł
      do mojej sypialni na piętrze.
      - Rany, jaka okropna śmierć...
      - Ależ skąd, nie zabił się! Wylądował w mojej sypialni i leżał taki
      zakrwawiony w potłuczonym szkle. Wtedy zauważył dużą, starą zabytkową szafę,
      która stała w pokoju. Sięgnął w górę i chwycił za nią próbując wstać. I
      nagle huk! Masywna szafa przewróciła się na niego, przygniotła go i
      pogruchotała mu kości.
      - Psiakrew, strasznie zginał.
      - Nie, nie, utrzymał się przy życiu. Jakimś cudem zdołał wydostać się spod
      szafy i podpełznąć do poręczy. Próbował się na niej podciągnąć, ale pod jego
      ciężarem poręcz złamała się i Staszek spadł z piętra. W powietrzu wszystkie
      połamane części poręczy tak się obróciły, że spadając na niego, przypięły go
      do podłogi.
      - Orzesz w mordę! Straszny sposób by odejść z tego świata.
      - No co Ty, to go nie zabiło. Spadł tuż obok kuchni. Wpełznął do środka,
      próbując podciągnąć się na kuchence, ale zahaczył o duży garnek z gotującą
      się wodą, i chlust! Człowieku, cały wrzątek wylądował na nim i popalił mu
      prawie całą skórę.
      - O rany! Okropne tak umrzeć...
      - Nie, nie, teraz też przeżył! Leżał tak na ziemi, poparzony wrzątkiem, gdy
      zauważył telefon. Próbował dosięgnąć słuchawkę, by wezwać pomoc, ale zamiast
      tego wyrwał gniazdko elektryczne ze ściany. W połączeniu z wodą wyszła
      mieszanka piorunująca, potężna dawka wlotów strzeliła przez niego i facet
      padł porażony prądem.
      - Cholera! Diabelnie przerażająca śmierć.
      - Ależ nie, wcale wtedy nie zginał...
      - To, jak właściwie umarł?
      - Zastrzeliłem go!
      - Zastrzeliłeś go?
      - Człowieku, przecież on rozwaliłby całą chałupę!
    • bystry001 Re: Czarny humor 14.02.04, 12:35
      Do szkoly przyszedl nowy uczen, Herbercik.

      Pani, chcac przedstawic go dzieciom, wypytuje o to co Herbercik robi w wolnym
      czasie, czy ma rodzenstwo, a moze jakies zwierzatko.

      Herbercik: Kiedys mielismy pieska, ale go zabilismy.
      Tata miesa nie je, ja miesa nie jem, a z powodu psa nie bedziemy miesa
      kupowac.

      Pani: To moze masz kotka?

      Herbercik: Kiedys mielismy kotka, ale go zabilismy.
      Ja mleka nie pije, tata mleka nie pije, a z powodu kota nie będziemy mleka
      kupowac.

      Pani: Herberciku, tego juz za duzo. Co sie tam u was w domu dzieje? Jutro
      prosze przyjsc do szkoly z mama.

      Herbercik: Kiedys mialem mame, ale ja zabilismy.
      Ja jeszcze nie dupcze, tata juz nie moze, a z powodu sasiada nie będziemy
      matki trzymac.
    • qwerty.tarnow Re: Czarny humor 22.02.04, 21:04
      Rzymskie legiony wracają ze zwycięskiej wojny. Żołnierze w galowych mundurach
      prężą pierś, wyczyszczona broń lśni w słońcu, proporce powiewają na wietrze.
      Długą na kilka kilometrów kolumnę kończy złota lektyka, w której podróżuje
      Cezar. Dzielni wojownicy maszerują duktem, wzdłuż którego ustawiono setki
      słupów. Na każdym z nich dogorywa zbuntowany niewolnik, przestępca lub
      chrześcijanin... W pewnym momencie Cezar usłyszał szept dobiegający z jednego z
      przydrożnych słupów.

      - Stać! - krzyknął boski imperator, rozkaz powtórzyli setnicy i kolumna
      wojska zatrzymała się. Cezar wyskoczył z lektyki i podszedł do słupa.
      - Przynieść drabinę! - rozkazał po chwili.
      - Drabina, drabina, przynieść drabinę - powtarzali setnicy, aż znalazła
      się drabina dla Cezara. Boski wspiął się po szczeblach i przyłożył ucho do ust
      umierającego niewolnika.
      - Co powiedziałeś? - zapytał.
      - Wody, najpierw wody... - wyszeptał niewolnik.
      - Wody! - rozkazał Cezar.
      - Wody, wody, wody! - powtórzyli setnicy, aż wreszcie znalazł się bukłak z
      wodą. Niewolnik ugasił pragnienie.
      - Co powiedziałeś?! - niecierpliwi się Cezar.
      - Powiedziałem, że zarąbista defilada...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka