teklat
27.12.03, 15:15
Nam po paru dniach wahań wreszcie się trochę wyklarowało - chyba uda się
wyjechać jak co roku - w góry. Tym razem nasz pierworodny zostanie z psem i
królicą. Impreza będzie dosyć kameralna, w starej chałupie naszych
zawojskich gospodarzy. I znów muszę wymyślić jakieś dekoracje, a czasu mam
niewiele....