Dodaj do ulubionych

Drogi frank winduje raty kredytów

IP: *.dynamic.chello.pl 21.12.10, 08:06
ludzie sa bardzo inteligetni
jak kurs franka byl najnizszy to brali we frankach
gdy kurs franka jest najwyzszy biora w zlotowkach
brawo
osobiscie ide po kredyt frankach, o tak sobie zeby zrobic na zlosc wszystkim.
Obserwuj wątek
    • rydzyk_fizyk Drogi frank winduje raty kredytów 21.12.10, 08:08
      Cóż, tym którzy kredyt postrzegają jedynie w wysokości kolejnej "ratki" świadomość może przynieść dopiero wezwanie ich przez bank do uzupełnienia zabezpieczenia.

      W gruncie rzeczy wykupili kontrakt terminowy na walutę więc taki margin call nie powinien ich dziwić.
      • Gość: zalogowany Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.dynamic.chello.pl 21.12.10, 08:45
        Ja postrzegam głównie przez wysokość "ratki". Kredyt był wzięty na sumę niższą, niż ówczesna wartość mieszkania, a ceny mieszkań w okolicy, zdążyły sporo wzrosnąć od momentu, kiedy zaciągnąłem kredyt. To jak, wezwą mnie?
        • Gość: arek Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.146.148.22.nat.umts.dynamic.eranet.pl 21.12.10, 08:49
          ceny mieszkan ogólnie rosną, przy czym nie jest to wzrost lawinowy, jednak co widać po ogłoszeniach zaczyna się liczyć lokalizacja mieszkania i otoczenie, a nie jak do tej pory było sam fakt, że jest mieszkanie w tzw. nowym budownictwie to się wszyscy rzucali do kupienia, teraz już ma to mniejsze znaczenie.
          • Gość: Pośrednik Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: 213.192.87.* 21.12.10, 08:54
            "ceny mieszkań ogólnie rosną" Dzięki stary za ten poranny żart, omal się nie zadławiłem kawą ze śmiechu :)) Pozdrawiam.
            • c_rat Re: Drogi frank winduje raty kredytów 21.12.10, 08:59
              co sie dziwisz, facet czuje ze ten widok z okna to jeszcze nalezy do niego a tymczasem to pora zeby latac za nowa praca.
              • www.500sposobow.pl [...] 21.12.10, 09:01
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • Gość: polish-crap [...] IP: *.fbx.proxad.net 21.12.10, 09:09
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • Gość: zastępcaKierownika bez paniki, cenki zgodnie z planem +1% tygodniowo IP: *.aster.com.pl 21.12.10, 09:24
                    w góre

                    i tak do konca swiata albo i jeden dzień dłużej
                    • c_rat Re: bez paniki, cenki zgodnie z planem +1% tygodn 21.12.10, 09:54
                      wlasnie, tyle ze klientow mniej o 2% dziennie i tak do konca swia...
                      • Gość: sde Re: bez paniki, cenki zgodnie z planem +1% tygodn IP: 67.159.44.* 21.12.10, 12:01
                        Straszenie na zamówienie.
                        Ci, którzy mają kredyt hipoteczny w CHF doskonale wiedzą, że cały czas wychodzą na tym lepiej, gdyby mieli płacić w PLN.
                        • dejot7 Re: bez paniki, cenki zgodnie z planem +1% tygodn 21.12.10, 12:23
                          Akurat ci kredytobiorcy, o których jest mowa w artykule, wychodzą gorzej na franku, co pokazuje wykres.
                          • kretynofil Ale to nie chodzi o wykres, ani o wyliczenia... 21.12.10, 12:34
                            ...ani nawet nie chodzi o fakty.

                            Sprawa jest prosta: jak ktos wzial we franku to "Żadne krzyki i płacze nas nie przekonają, że białe jest białe, a czarne jest czarne" - czyli nawet jak wszystko piec razy policzysz, podsuniesz kretynowi pod nos to i tak nadal bedzie przekonany ze lepiej na tym wyszedl. Zesrasz sie a taki kredyciarz nie przyzna ze dal sie wystrychnac na dudka.

                            To samo jest ze stawkami wynajmu: zapytaj dowolnego kredyciarza o czynsze to poda Ci stawke przynajmniej o polowe wyzsza niz rynkowa. To normalny mechanizm wypierania niewygodnych faktow...
                            • Gość: Małolat Re: Ale to nie chodzi o wykres, ani o wyliczenia. IP: *.dsl.bell.ca 21.12.10, 12:47

                              Co to za chory pomysł, żeby brać kredyt w walucie, w której się nie zarabia?

                              Zdaniem Marcina Zawiślaka, dilera walutowego Banku Zachodniego WBK, w przyszłym roku frank może kosztować nawet 3,40-3,50 zł.

                              • znajomy_jennifer_lopez Ach, mój ulubiony depeszowiec-prorok 21.12.10, 13:28
                                Wielgo Marek, właśnie "odkrył" nowe "zyski" z kredytu walutowego który tak zachwałał onegdaj i posiadł wiedze tajemną o mieszkaniach.
                                Zapomniał tylko dodać - widocznie ekspert którego cytuje zapomniał mu powiedzieć - że sytuacja jest jeszcze gorsza - i pisałem o tym z 2 lata temu:
                                Bo tutaj nie tylko mamy kredyt wart 600 tys zł ale i mieszkanie kupione w 2008 czyli na górce za 400 tys zł jest teraz warte 200-320 tys zł, czyli że mamy 600 tys kredyt na hipotece mieszkania wartego z 200-300 tys zł czyli że kredyt nie o 50% a o 100%-200% przewyższa wartosc mieszkania.
                                • Gość: Gosc987 Re: Ach, mój ulubiony depeszowiec-prorok IP: *.pools.arcor-ip.net 21.12.10, 13:39
                                  znajomy_jennifer_lopez napisał:

                                  > Wielgo Marek, właśnie "odkrył" nowe "zyski" z kredytu walutowego który tak zach
                                  > wałał onegdaj i posiadł wiedze tajemną o mieszkaniach.
                                  > Zapomniał tylko dodać - widocznie ekspert którego cytuje zapomniał mu powiedzie
                                  > ć - że sytuacja jest jeszcze gorsza - i pisałem o tym z 2 lata temu:
                                  > Bo tutaj nie tylko mamy kredyt wart 600 tys zł ale i mieszkanie kupione w 2008
                                  > czyli na górce za 400 tys zł jest teraz warte 200-320 tys zł, czyli że mamy 600
                                  > tys kredyt na hipotece mieszkania wartego z 200-300 tys zł czyli że kredyt nie
                                  > o 50% a o 100%-200% przewyższa wartosc mieszkania.
                                  ________________________________
                                  100% racji, żaden w Polsce nie bierze tego pod uwagę, ze narasta banka kryzysu nieruchomości.
                    • Gość: kkk jeśli frank spadnie do 2zł, to zaczną się rozwody. IP: *.zurawinet.maverick.com.pl 21.12.10, 11:18
                      jakieś 20% tych uwięzionych kredytobiorców trzyma się razem tylko dlatego, że w razie rozwodu byłby problem ze spłatą kredytu i nieruchomością.
                    • Gość: kkk jeśli Libor podejdzie do 5% to zaczną się samobóje IP: *.zurawinet.maverick.com.pl 21.12.10, 11:24
                      a LIBOR lubi się wychylać - wystarczy prześledzić ostatnie kilkanaście lat....
                      bywały nawet okresy, że wynosił 10%.
                      frankowi kredytobiorcy z 2008 roku, mają odciętą drogę ucieczki do przewalutowania - kurs im to uniemożliwia - pozostaje im grzeczne płacenie rat - ew. wynajęcie mieszkania, żeby samo na siebie zarabiało... ale tą równowagę może zburzyć wzrost stawki LIBOR - wtedy kredytobiorcy będą zapędzeni w róg.
                      • jimmyjazz a jak wibor podejdzie do 7% to będą masowe mordy 21.12.10, 11:42
                        Gość portalu: kkk napisał(a):

                        > a LIBOR lubi się wychylać - wystarczy prześledzić ostatnie kilkanaście lat....
                        > bywały nawet okresy, że wynosił 10%.
                        > frankowi kredytobiorcy z 2008 roku, mają odciętą drogę ucieczki do przewalutowa
                        > nia - kurs im to uniemożliwia - pozostaje im grzeczne płacenie rat - ew. wynaję
                        > cie mieszkania, żeby samo na siebie zarabiało... ale tą równowagę może zburzyć
                        > wzrost stawki LIBOR - wtedy kredytobiorcy będą zapędzeni w róg.

                        Jeszcze pozostaje przeanalizowanie korelacji libor / kurs chf. Ciekawie wychodzi.

                        Cały artykuł pomija jedną rzecz - kredyty w chf z 2007/2008 mają oprocentowanie z marżą w okolicach 1%. Więc wzrost kursu raczej tych kredytobiorców za bardzo nie boli.
                        Do tego w obecnych ratach (zwłaszcza jak ktoś wybrał raty równe) ma wysoki udział kapitału.
                        • Gość: P. Re: a jak wibor podejdzie do 7% to będą masowe mo IP: 80.50.230.* 21.12.10, 18:06
                          Większość dyskutantów trzyma się pojęcia rata jak wesz psiego ogona. OK, na pewno jest to ważna kwestia dla budżetu rodziny i zapewne większość będzie spłacać ją co miesiąc nawet gdyby trzeba żyć o chlebie i ziemniakach samych. W artykule tak naprawdę rozważana jest sytuacja gdyby bank nagle zażądał wymagalności całego kredytu. Mieszkanie zostało kupione za 100tys. chf na tamten moment 200tys pln. Z powodu różnicy kursowej dziś wymagalność natychmiastowa wynosi 300tys pln-to co spłacono do dnia wymagalności. Jest to teoretyczny scenariusz, aczkolwiek nie niemożliwy do przytrafienia się.
                      • Gość: p. Re: jeśli Libor podejdzie do 5% to zaczną się sam IP: 80.50.230.* 21.12.10, 16:59
                        Jeżeli duża grupa zdecyduje się wrócić do mamusi i swoje wynająć, wówczas podaż pod wynajem wzrośnie, a zgodnie z zasadami ekonomii cena wynajmu spadnie...na kawałek raty wystarczy.
            • Gość: polish-crap Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.fbx.proxad.net 21.12.10, 09:03
              W diadoskim kraju zwanym Polska , ktory twierdzi ze ma silna walute kredyty sie bierze w innych walutach i po jakims czasie panikuje.
              Ja zyje w strefie €uro i jedyna waluta jaka mnie interesuje to €URO a gdy jade do Szwajcarii to tam tez place w €uro.
              • c_rat Re: Drogi frank winduje raty kredytów 21.12.10, 09:49
                zycze ci zeby tak sie utrzymalo, bo z tym to nie jest za rozowo, poza tym masz cala mase innych problemow, szczesciarzu.
          • Gość: Rzeszowiak Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: 77.79.229.* 21.12.10, 16:36
            dokładnie mimo proroctw (od 2008 roku), że będzie spadać, ceny praktycznie się nie zmieniły, ryczą tylko na forach ci co chcą aby cena mieszkań spadły do 3-4 tys. ale jest to już nie realne. Może być lekka korekta ale ilość potrzebujących własnego lokum w Polsce jest jeszcze spora i tak będzie przez najbliższe kilka/kilkanaście lat, w końcu obecnie wchodzi w zakup duży wyż ludnościowy z lata osiemdziesiątych.
            • wymiatator1 Re: Drogi frank winduje raty kredytów 21.12.10, 17:28
              W Centrum Poznania - piękny, oddany do użytku 2 lata temu i niemal kompletnie niezamieszkały apartamentowiec - ceny od 4990zł za m^2, dwa miesiące temu było 5990. O ile się nie myle jest to spadek o ok 17%.
              • Gość: Igor Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.dynamic.chello.pl 21.12.10, 17:47
                Podobnie było w Krakowie przy ul. Bulwarowej. Najpierw przez dwa lata żądali 7 tys. zł za metr, nawet kilka osób kupiło, i wtedy niespodziewanie (chyba w lecie 2009) wywiesili na ogrodzeniu budowy cenę 5 tys. zł. O ile wiem, wszystko szybko zostało sprzedane.
                • wymiatator1 Re: Drogi frank winduje raty kredytów 21.12.10, 18:34
                  A w w/w budynku w Poznaniu ciemno tak jak rok temu.
                • Gość: krakus Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.adsl.inetia.pl 21.12.10, 18:56
                  > Podobnie było w Krakowie przy ul. Bulwarowej. Najpierw przez dwa lata żądali 7
                  > tys. zł za metr, nawet kilka osób kupiło, i wtedy niespodziewanie (chyba w lecie 2009)
                  > wywiesili na ogrodzeniu budowy cenę 5 tys. zł O ile wiem, wszystko szy
                  > bko zostało sprzedane.

                  Obniżenie ceny nie pomogło - i tak dłuuuuugo to jeszcze sprzedawali.

                  forum.gazeta.pl/forum/w,412,86251436,,BAL_BUD_Investment_cena_4999zl_Co_sadzicie_.html?v=2
            • Gość: Autor Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.10, 17:40
              pamiętaj, że stała cena przez rok to 6-7% spadek, zatem 2008-2009-2010 to ok. 20% niej niż teraz, na dodatek ceny spadły o 5-15%, więc realny spadek cen jest faktem,

              tylko to nie dotyczy gołodupców-kredyciaży, bo dla nich liczy się tylko wysokość raty dzisiaj,
              osoba mająca w 2008 roku 500 tys. ma teraz z samych odsetek o niemal 600 tys. i za te 600 tys. może kupić o wiele więcej niż w 2008 roku...

              ale wszelkie kalkulacje, śledzenie cen, obliczenia dotyczą tylko osób, które mają kasę, stać ich na kredyt, stać też ich na zakup za gotówkę, mogą sobie wtedy kalkulować co im się bardziej opłaca, a osoby, które kasy nie mają to mogą kupować kiedy chcą, i tak na krechę biorą, za 3 lata też im się nie polepszy, więc niech sobie biorą teraz kredyt...
        • c_rat Re: Drogi frank winduje raty kredytów 21.12.10, 08:57
          no to widzisz tylko na jedno oko co najwyzej bo klientow to ci w miedzy czasie tez ubylo a ci pozostali to tez jacys tacy grymasni sie zrobili. Jak to bylo z tym budzeniem sie z reka w ... ee, niewazne. Kupowanie w rublach, frankach czy w jajkach chlodniczych ma to do siebie ze jakis 'zaufany przyjaciel rodziny' dal wam 'cynk'. Radze wylaczyc tego speca z przyszlych dzialan. Kiedys takim mesjaszem byl facet o ksywie zak-s a teraz?
          • Gość: zalogowany Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.dynamic.chello.pl 21.12.10, 09:09
            > Kupowanie w rublach, frankach czy
            > w jajkach chlodniczych ma to do siebie ze jakis 'zaufany przyjaciel rodziny' da
            > l wam 'cynk'.

            Nikt, oprócz kalkulatora, nie dawał mi cynku. Przy braniu kredytu przeliczyłem ile będę płacił w strasznie ryzykownym CHF (ówcześnie ok. 1100zł, najwyższa rata póki co 1350zł i to nie teraz, przy historycznych rekordach ceny CHF) a ile w bezpiecznym złotym (ówcześnie ok. 1600zł, a oprocentowanie przez te parę lat zdążyło się pozmieniać, niekoniecznie w dół).
            • Gość: kredytobiorca Żyj dalej wyobraźnią ... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.12.10, 10:05
              Kilka miesięcy temu na jednym z forów pod podobnym artykułem pojawił się post podobnie samozadowolonego super przewidującego co wziął dużo tańszy kredyt w CHF. Bo co prawda CHF podrożał, ale za to oprocentowanie spadło tak, że ho-ho. Według niego w PLN płaciłby ponad tysiąc zł więcej. Był tak pewny swego, że podał konkretne liczby: kiedy wziął kredyt (CHF po około 2,40), na jak długo, ile płacił i ile płaci. Miał pecha, bo wziąłem w niemal tym samym momencie kredyt w PLN na prawie taką samą kwotę (moja minimalnie wyższa). Według świecie jego wyobraźni moja rata jest o ponad tysiąc zł wyższa. W świecie realnym było to zaledwie 59zł. Było, bo od tamtego czasu kurs CHF jest wyższy o kilkanaście groszy.
              Problem w tym, że tak jemu, jak i Tobie brakuje wyobraźni - pobudzę Ci ją do działania: ubezpieczenie domu czy mieszkania masz też w CHF, czy w PLN? Jeżeli W PLN - to czy po przeliczeniu na CHF wystarczy w razie nieszczęścia do spłacenia kredytu?
              Tak, poza ratą którą sobie "policzyłeś" jest jeszcze coś znacznie od niej większego: kapitał. I nie, nie jest to coś wirtualnego - to realna i konkretna kwota, którą musisz oddać do banku. Mój jest miesiąc po miesiącu niższy. Przeliczony z CHF nie tylko, że byłby zdecydowanie większy niż wziąłem, to jeszcze w porównaniu z PLN byłoby to o ponad dwa razy więcej, niż potencjalnie teoretycznie mógłbym "zarobić" na niższej racie.
              • Gość: filip Re: Żyj dalej wyobraźnią ... IP: *.tvn.pl 21.12.10, 10:51
                Każdy kija ma dwa końce. I tak - moje ubezpieczenie było wykupione na kwotę o 50% wyższą niż kredyt w momencie brania, więc tak, jeśli dom spłonie to ubezpieczenie to pokryje.
                Ponadto można to rozważyć w ten sposób:
                Oba warianty dla rat równych:
                A) kredyt w CHF, brany po kursie 2,40 czyli 180.000 CHF =432.000 PLN
                B) kredyt w PLN, brany w wysokości 432.000

                Kredyt A jest oprocentowany na 1,5%. Po opłaceniu 40 rat mamy spłacone 15600 CHF kapitału (circa 46000 PLN po obecnym kursie).
                kredyt B jest oprocentowany na 4,5%. Po opłaceniu 40 rat mamy spłacone 24400 PLN kapitału

                I teraz całe zagadnienie wraca do kursów walut. Jeśli frank zacznie spadać, to posiadacze kredytów w CHF będą mogli realizować zyski związane z niskim dotychczasowym oprocentowaniem (tego zysku nic im już nie odbierze, znaczący kapitał został spłacony na początku kredytu). Więc sytuacja wygląda w ten sposób, że do tej pory raty kredytów w CHF były niewyższe niż tych w PLN, za to dużo wyższy jest spłacony kapitał.
                Więc nie ma co się napędzać, tylko spokojnie żyć dalej.
                Oczywiście, jeśli ktoś brał kredyt w CHF na 100% wartości nieruchomości to jest się czym martwić, ale takie kredyty to pomyłka, takie kredyty powinny być brane tylko w walucie lokalnej.

                • Gość: kredytobiorca Re: Żyj dalej wyobraźnią ... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.12.10, 11:12
                  No niestety mimo że podajesz liczby, to naciągasz ich interpretację do swoich potrzeb.

                  > A) kredyt w CHF, brany po kursie 2,40 czyli 180.000 CHF =432.000 PLN
                  > B) kredyt w PLN, brany w wysokości 432.000
                  >
                  > Kredyt A jest oprocentowany na 1,5%. Po opłaceniu 40 rat mamy spłacone 15600 CH
                  > F kapitału (circa 46000 PLN po obecnym kursie).
                  > kredyt B jest oprocentowany na 4,5%. Po opłaceniu 40 rat mamy spłacone 24400 PL
                  > N kapitału

                  I jest ok. Nawet to "46000 po obecnym kursie"
                  Ale dalej już naciągasz fakty:

                  > Więc sytuacja wygląda w ten sposób, że do tej pory raty kredytów w CHF były niewyższe
                  > niż tych w PLN, za to dużo wyższy jest spłacony kapitał.

                  Kapitał, jaki masz obecnie do spłaty wynosi:

                  A) kredyt w CHF: 164400, po obecnym kursie średnim (3,14): 516216 zł
                  B) kredyt w PLN: 407600, po prostu 407600zł

                  Mając do spłaty 516216 twierdzisz, że spłaciłeś już dużo więcej niż gdybyś miał 407600?
                  To znaczy zgoda - spłaciłeś już dużo więcej, co nie zmienia faktu, że Twój kapitał pozostający do spłaty jest wyższy nawet od tego, co brałeś.

                  > I teraz całe zagadnienie wraca do kursów walut. Jeśli frank zacznie spadać, to
                  > posiadacze kredytów w CHF będą mogli realizować zyski

                  Tak, będą mogli. O ile zacznie spadać - co oczywiście nie jest oczywiste. Tyle tylko, że jak nie zacznie spadać to zyski staną się jedynie wirtualną obietnicą sprzed lat.
                • Gość: kkk co do spłaty kapitału... IP: *.zurawinet.maverick.com.pl 21.12.10, 11:16
                  Owszem - frankowcy w swoich comiesięcznych kosztach obsługi kredytu, na początku większą sumę wydają na ratę kapitałową, niż odsetki - dlatego szybciej te franki spłacali na początku kredytu, niż złotówkowcy - ja miałem kredyt w PLN - po 36 miesiącach miałem spłacone tylko 6% kapitału (!) chociaż brałem kredyt na 20 lat.
                  Gdybym teraz brał, to bez względu na walutę tylko w ratach malejących. Żeby faktycznie widzieć co miesiąc, że dług odczuwalnie znika. Po 3 latach 20-letniego kredytu, miałbym już spłacone około 15% sumy.
                  Ale z drugiej strony, złotówka mnie uratowała - gdy sprzedawałem mieszkanie na górce, to zarobiłem 110% inwestycji. A gdybym miał kredyt w CHF, to 30% tej sumy zjadłaby zmiana kursu (plus jeszcze pewnie spread kilka procent). Czyli niby bym spłacał kredyt, a tak naprawdę kurs franka powodowałby, że mój dług przeliczony w złotówkach by cały czas RÓSŁ (mimo spłacania!).
                  • jakbukda Re: co do spłaty kapitału... 21.12.10, 11:22
                    Ale na tym polega ryzyko kursowe.
                    To nic innego jak zakład z bankiem (a raczej światowym rynkiem finansowym) o to czy uda ci się zapłacić za twoje mieszkanie mniej, niż jego cena w chwili zakupu.
                    A w grze, jak wiadomo, jeden przegrywa, drugi wygrywa.
                    • Gość: www Re: co do spłaty kapitału... IP: *.zurawinet.maverick.com.pl 21.12.10, 11:28
                      i według reguł tej gry należy patrzyć przede wszystkim na historię kursu waluty, a nie na oprocentowanie, czy "wysokość raty".
                      teraz teoretycznie kredyt w CHF może chwilowo być dobry dla tych, co planują - kurs 3,15 jest faktycznie wysoki - o 50% wyższy niż bywał - ale ja bym brał taki kredyt dopiero wtedy, gdyby było widać że złotówka trwale się umacnia - czyli jak zacznie spokojnie powoli spadać kurs CHF w dłuższym okresie. Bo na razie nie wiadomo, czy CHF się zatrzyma, czy dojdzie np. do 4zł
                • Gość: P. Re: Żyj dalej wyobraźnią ... IP: 80.50.230.* 21.12.10, 17:09
                  Jeden warunek musi zaistnieć, że złoty się umocni. W 2008 r. umocnienie się złotego miało charakter raczej spekulacyjny, stąd nagle kurs dla eu był nawet poniżej 3 pln. Przez długie wcześniejsze lata o ile sobie dobrze przypominam chcąc pojechać na zakupy do niemcowni, przeliczałem sobie ceny niemieckie ~x4 i to był taki orientacyjny const. do 20gr w obu kierunkach w ciągu każdego roku. prawdopodobnie jest to kurs najbardziej zbliżony do realnego, przy którym wejdziemy do strefy eu, a wówczas dla kredytobiorców drzwi zamknął się na zawsze (musiałoby się coś niespodziewanego wydarzyć w Szwajcarii aby móc zmienić to określenie).
                  • rydzyk_fizyk Re: Żyj dalej wyobraźnią ... 21.12.10, 19:57
                    Otóż to, franciszkanie nie zdają sobie chyba sprawy, że w momencie wejścia Polski do euro zostaną przymusowo przewalutowani.
              • Gość: kkk ludzie patrzą na ratę, a nie na dług - bo są ślepi IP: *.zurawinet.maverick.com.pl 21.12.10, 11:09
                i żyją "z dnia na dzień", czy może raczej "z miesiąca na miesiąc": pensja-rata-pensja-rata.
                i tak przeżyją życie. a więcej żyć nie zostało do wykorzystania.
                • Gość: P. Re: ludzie patrzą na ratę, a nie na dług - bo są IP: 80.50.230.* 21.12.10, 17:11
                  Młode pokolenie wychowane na grach komp. może myślą, że jednak są te dodatkowe życia do wykorzystania.
            • Gość: ppt Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: 217.153.105.* 21.12.10, 10:07
              Ja kompletnie nie rozumiem, czemu sie tak podniecaja wszyscy ? Kto z taka nienawiscia i dzika satysfakcja pisze o ewentualnych hipotetycznych problemach kredytobiorcow? Lub nawet uogulniajac kto sie cieszy(zaciera rece) z klopotow innych ? Odpowiem krotko - frustraci. Jest to wrecz podrecznikowe zachowane plus taka typowo polska cecha - "Czuje sie lepiej gdy innym zaczyna byc gorzej" . Frustraci ktorych banki odeslaly z kwitkiem. Pewnie, ze najlepiej byloby nie brac kredytow zgadzam sie, ale zyjemy w takich a nie innych realiach, wiec mozna oczywiscie wybrac model przecietnego internetowego frustrata, mieszkac z mamusia i pluc w komentarzach.
              Nie tyczy sie to tylko mieszkan. Wystarczy, ze nieszczescie dotknie kogos dobrze usytuwanego. Ilez jadu sie saczy w komentarzach....
              Kazda inwestycja wiaze sie z ryzykiem. Jedne bardziej drugie mniej. Nie ma co sie ekscytowac bo coz to jest dwa lata. Oplacalnosc kredytu bedzie mozna ocenic za 10 - 15 lat. Bo przeciez wiadomo, ze kredyt walutowy ma szanse byc oplacalny w dlugiej perspektywie. A wiadomo, ze waluta to jest ruletka. Gdyby umial ktos przewidziec kurs na godzine do przodu prawdopodobnie bylby najbogatszym czlowiekiem na swiecie! Co dopiero wrozenie co bedize w drugim polroczu 2011. Zastanowcie sie troszke zanim cos piszecie. Moze sie zdarzyc ze ludzie straca majatek, grunt pod nogami, oczywiscie taki scenariusz tez moze sie zdarzyc tylko czy jest to powod do radosci dla innych ? Paradoksalnie im wiecej takich tragedii osobistych tym wieksza szansa na kolejny krysys, wiec nie wiem czym tu sie tak cieszyc.
              • jakbukda Re: Drogi frank winduje raty kredytów 21.12.10, 10:17
                Ale sprawa wyglada w ten sam sposób z drugiej strony - sfrustrowani skredytowani plują jadem na "nierobów", którzy nie uwiązali sobie (widzą nieopłacalność lub nie mają szansy na to) 30 letniego balastu do nogi. Proste stereotypy przeciwnika, a może i wroga, bo to już zaczyna przypominać wojnę domową.
                • c_rat Re: Drogi frank winduje raty kredytów 21.12.10, 11:03
                  wy obaj to jestescie z tej samej wioski bo slownictwo macie zupelnie jakby was robiono w tej samej stodole w drodze na berlin: jest i 'to takie polskie', jest i 'jad' i jest rowniez 'plucie'. Sprawa jest znacznie prostsza: to ze kupiles na kredyt to jedno, to ze na ten kredyt nie bylo cie stac to drugie, a to ze sytuacja ekonomiczna wyciagnela ci stolek spod doopy jest tematem tego forum.
                  • jakbukda Re: Drogi frank winduje raty kredytów 21.12.10, 11:15
                    c_rat napisał:

                    > Sprawa jest znacznie prostsza: to ze kupiles
                    > na kredyt to jedno, to ze na ten kredyt nie bylo cie stac to drugie, a to ze sy
                    > tuacja ekonomiczna wyciagnela ci stolek spod doopy jest tematem tego forum.

                    Jedno, że nie kupiłem na kredyt i prędzej zbuduję sam, niż kupię; a drugie, że faktycznie, nie stac mnie na kredyt. Nie na takich warunkach i nie na takie sumy, jakie obowiązują przy zakupie mieszkań na 100% wartosci (albo i lepiej). Mentalnie mnie nie stać przede wszystkim.

                    A co do "jadu", "polakości" i miejsca gdzie mnie robiono: inwektywy zastepujące brak argumentów w dyskusji nie spowodują, że ktokolwiek przekona mnie do swojego zdania.
                    • jakbukda a co do sytuacji ekonomicznej: 21.12.10, 11:19
                      Właśnie jej rozwój sprzyja temu, żeby na niej zarabiać, choć wcześniej można było zarobić wiecej, ale trzeba było wiecej zaryzykować. Na prawdę, na mieszkaniach i kredytach hipotecznych nadal można świetnie zarabiać, tylko trzeba mieć pomysł jak.
              • Gość: glupole Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.adsl.inetia.pl 21.12.10, 10:51
                bo rozpasaniem kredytowym zniszczyliscie rynek. to jest rynek, moze powoli tylko byl, DEWELOPERA. sam wam polecal gdzie pojsc po kredyt, aby dostac tak duzy jaki mu odpowiadal.

                cen sa przegrzane. franek byl obnizony spekulacyjnie. staliscie sie ofiarami deweloperow, posrednikow i spekulantow walutowych. jednak za wasza GLUPOTE pokutujemy po czesci MY WSZYSCY.

                Stad ta "NIENAWISC"
                • kampai Re: Drogi frank winduje raty kredytów 21.12.10, 11:03
                  My, którzy mamy jakieś tam oszczędności. Bo przez kredytową bańkę możemy ich nie zobaczyć.
                  • c_rat Re: Drogi frank winduje raty kredytów 21.12.10, 11:05
                    niestety tak to bedzie.
                    • Gość: ionen76 Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.whb.pl 21.12.10, 11:43
                      Ale jesteście baranami.
                      Polacy to nie Amerykanie. Po pierwsze u nas kredyty się spłaca bo ludzie mają w większości i prace i wykształcenie. Obejrzyjcie sobie statystyki niespłacanych kredytów. W Stanach dawali kredyty byle komu u nas, żeby dostać trzeba było zarabiać a żeby dostać we frankach trzeba było zarabiać jeszcze więcej. Poza tym banki nie są też takie głupie i od razu nie będą chciały nieruchomości licytować czy podejmować jakiś kroków bo bardziej im się opłaca poczekać niż sprzedawać i szarpać się. Także scenariusz amerykański jest mało prawdopodobny. Sprawa stóp procentowych też nie jest taka prosta bo nie jest to takie pewne, że zaczną podnosić, poza tym jak Szwajcaria podniesie to Polska też więc raty pójdą w górę czy to w zł czy fr.

                      Co do kursu - 3,40 w następnym roku to ja bym się tego Pana Analityka zapytał jaki przewidywał kurs dla dolara pod koniec 2008 roku bo wtedy z tego co pamiętam wszyscy pieli kontynuację spadku an euro i dolarze, tacy to właśnie są anal-litycy, którzy po fakcie wyjaśniają co się stało.
                      • rydzyk_fizyk Re: Drogi frank winduje raty kredytów 21.12.10, 12:42
                        Kurs całkiem realny biorąc pod uwagę to, że w pierwszym kwartale wszyscy się będą zastanawiać czy Polska zmieściła się ze swoim długiem publicznym pod progiem ostrożnościowym.

                        Euro również dalej się będzie sypać - coraz ciekawiej sytuacja wygląda na włoskich i hiszpańskich obligacjach.
                        • Gość: Gosc987 Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.pools.arcor-ip.net 21.12.10, 12:56
                          rydzyk_fizyk napisał:

                          > Kurs całkiem realny biorąc pod uwagę to, że w pierwszym kwartale wszyscy się bę
                          > dą zastanawiać czy Polska zmieściła się ze swoim długiem publicznym pod progiem
                          > ostrożnościowym.
                          >
                          > Euro również dalej się będzie sypać - coraz ciekawiej sytuacja wygląda na włosk
                          > ich i hiszpańskich obligacjach.
                          ______________________________
                          nie martw się o Euro, jak na razie kurs sprzyja i napędza europejska gospodarkę i o to właśnie chodzi. O to zadbają banki: niemieckie, francuskie, holenderskie i inne te które maja coś w świecie do powiedzenia.
                          • rydzyk_fizyk Re: Drogi frank winduje raty kredytów 21.12.10, 20:01
                            Nie neguję, że sprzyja eksportowi tyle, że jednocześnie osłabia euro i złotego.
                      • Gość: Gosc987 Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.pools.arcor-ip.net 21.12.10, 12:53
                        Sama Szwajcaria przewiduje ze kurs CH-Franka w stosunku do Euro będzie się podwyższał i dlatego bije już na alarm mimo ze nie ma wiele możliwości by zapobiec temu. Wiec nie czepiaj się analityków, oni tez się mylą. Jak podniosą stopę procentową (będą zmuszeni) to witam was kredytobiorców w Ch-Frankach trzymajcie się mocno waszych tez i twierdzeń o stałej, spadającej racie spłacania kredytu.
                        • Gość: ionen Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.whb.pl 21.12.10, 13:52
                          > waszych tez i twierdzeń o stałej, spadającej racie spłacania kredytu.

                          A kto mówi o spadającej stałej racie kredytowej. Wszyscy mówią o mniejszych ratach we fr od zł. Ludzie płacą już kredyty po 5 lat więc powinni na różnicy nieźle zarobić, jak ktoś przejadł - jego sprawa, jak ktoś odłożył ma na ryzyko. Przy przeciętnym kredycie można było odłożyć przez 5 lat na różnicy jakieś 15-30 tyś zł (różnica od 250 do 500 zł - całkiem realna dla kredytów w racie od 1000 do 2000 zł).
                          Oczywiście na spłatę kapitału to nie starczy ale na spokojne doinwestowanie rat jak przekroczy nasze możliwości powinno.
                          • daje_co_mam Z choinki sie urwales? 21.12.10, 14:41
                            Ludzie po to brali w CHF bo wlasnie te 250-500 PLN by im brakowalo gdyby brali w PLN. WIec o jakich nadwyzkach piszesz?
                            A jesli nawet nie brakuje, to watpie ze co miesiac odkladaja ta roznice... w koncu sie ratka liczy, a nie splacony/zwiekszajacy sie kapital.
                            • Gość: asd123 jak ktos jest idiota i liczyl rate na styk IP: *.ists.pl 21.12.10, 16:32
                              to co tu sie dziwic...
                      • Gość: no future Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.adsl.inetia.pl 21.12.10, 16:39
                        jakie masz na razie doswiadczenie w splacaniu, góra 5 lat. zobaczymy za 15 lat. GWARANTUJE niesplaconych bedzie min. 20% (slownie dwadziescia procent)


                        DRUGA IRLANDIA. jestesmy tylko przesunieci w czasie o obrebie tego samego CYKLU.
                        • Gość: Zenon Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.dynamic.chello.pl 21.12.10, 16:47
                          Boję się tego samego. Doświadczenia banków zachodnich banków hipotecznych są jednoznaczne: kredyty są spłacane na początku doskonale, potem: im dłużej - tym gorzej. Punkt przegięcia wykresu pojawia się w 7. roku spłaty, tzn. przez pierwszych siedem lata spłaty jest ok, potem (statystycznie) zaczyna się dziać coś złego.
                          Polskie banki złamały wszystkie zasady wypracowane przez 50 lat bankowości hipotecznej na Zachodzie, gdzie:
                          1. trzeba mieć 20-40 % wkładu własnego (20 % w Austrii, 40 % w Niemczech, i to niezmiennie od 1945 roku),
                          2. suma rat z wszystkich kredytów nie może przekroczyć 25 % dochodów kredytobiorcy (Izrael) lub 30 % (Szwecja),
                          3. kredyt hipoteczny udzielany jest na max. 15 lat (dłuższych nie ma w ogóle w ofercie banków, np. niemieckich, bo i tak nikt normalny by ich nie wziął: suma odsetek = 2 x kwota kredytu, poza tym 30 lat wyrwane z życia, na nic oprócz raty nie ma pieniędzy).
                          • Gość: kukuryku Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.11, 14:12
                            W Polsce na takich warunkach nikt nigdy by nie dostał żadnego kredytu - śmieszne są pensje w stosunku cen nieruchomości...
                • Gość: P. Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: 80.50.230.* 21.12.10, 17:45
                  A to, że wszyscy to absolutna racja. RNS - wszyscy za niego płacimy w podatkach (od stycznia skuteczniej nas podvatują).
              • Gość: Darek Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: 77.79.229.* 21.12.10, 13:57
                dokładnie zgadzam się w 100%, cieszą się z tych chwilowych problemów osób które wzięły kredyt, frustraci, których najzwyczajniej w świecie nie stać na kredyt, bank im odmówił i teraz co by się poczuć lepiej, opluwają na forach internetowych. Wynajmują zaniedbane mieszkania za cenę raty kredytu i sa z tego dumni, ewentualnie mieszkają z mamusią...
                • Gość: Gosc987 Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.pools.arcor-ip.net 21.12.10, 14:12
                  Gość portalu: Darek napisał(a):

                  > dokładnie zgadzam się w 100%, cieszą się z tych chwilowych problemów osób które
                  > wzięły kredyt, frustraci, których najzwyczajniej w świecie nie stać na kredyt,
                  > bank im odmówił i teraz co by się poczuć lepiej, opluwają na forach internetow
                  > ych. Wynajmują zaniedbane mieszkania za cenę raty kredytu i sa z tego dumni, ew
                  > entualnie mieszkają z mamusią...
                  _____________________________________
                  większość nie są frustratami którzy nie dostali kredytu w Ch-Frankach tak jak to piszesz, bo nie mieszkają w Polsce, tylko obserwują sytuacje na rynku walut, gospodarki jak i nieruchomości w Europie. Wiec obserwują z neutralnego kąta, znają reakcje Szwajcarii na kurs walutowy w stosunku do Euro jak i złotówki i tu widza co może grozić nie tylko polskim kredytobiorcom w Ch-F w przyszłości.
                  • daje_co_mam To teraz czekamy 21.12.10, 14:44
                    na linki do dzisiejszych artykulow w podobnym tonie jak GW w tych innych krajach gdzie brano kredyty w CHF.
                    No smialo, popisz sie... Gdzie jeszcze jest taka panika i straszenie jak w PL?
                    A jesli ich nie na to nie pisz glupot.
            • Gość: powodzenia Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.adsl.inetia.pl 21.12.10, 10:54
              no to w najblizszych miesiacach, moze nawet latach, a kto wie czy nie dziesiecioleciach, masz historyczne wartosci franka (dzis to ZLOTO). za to ze miales/masz nizsza rate musisz teraz splacic nie 500 000 tylko 800 000 PLN. POWODZNIA
              • Gość: zalogowany Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.dynamic.chello.pl 21.12.10, 11:46
                Ja się nie brandzluję złotówkami do spłacenia. Ja patrzę ile CHF zalegam, bo spłacam w CHF a nie w złotówkach denominowanych do CHF i zadłużenie mam podawane w CHF a nie w złotówkach. Jak kurs CHF jest wysoki, to mam groszowe oprocentowanie, jak CHF był po 2zł, miałem oprocentowanie wyższe o jakieś 2-2,5%. Rata w przeliczeniu na złotówki przez te parę lat najczęściej wynosiła ok. 1250zł, minimalne i maksymalne raty wynosiły ok. 1100zł i ok. 1350zł ale były to praktycznie jednostkowe przypadki. Jak widać strasznie źle wychodzę na tym, że nie spłacam bezpiecznego kredytu w złotówkach z ratą na poziomie od 1600zł wzwyż.
                • wymiatator1 Re: Drogi frank winduje raty kredytów 21.12.10, 17:38
                  I zarabiasz, jak mniemam, również w CHF?
                • Gość: P. Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: 80.50.230.* 21.12.10, 17:53
                  Popatrz sobie na wykresy kursów eu (od czasów gdy zwało się eq)/chf eu/pln i chf/pln, a później napisz jaki wniosek się nasuwa z tych wykresów.
        • Gość: sss Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.internetia.net.pl 21.12.10, 09:58

          > Ja postrzegam głównie przez wysokość "ratki".

          To nie dziwi, w kontekscie tego, ze nie potrafisz czytac ze zrozumieniem. W artykule jest mowa o ludziach zadluzajacych sie w 2008, kiedy chf kosztowal 2zl.
          Jezeli kredytowali sie w 100% sa w dupie.
        • Gość: olo Re: Drogi frank winduje raty kredytów.... IP: 151.59.18.* 21.12.10, 17:02
          Cofnijmy się do lutego 2009 r. To wtedy premier Donald Tusk ogłaszał plan pomocy dla kredytobiorców. Ich sytuacja była dramatyczna, gdyż w powodu osłabienia złotego miesięczne raty wzrosły - w podanym przez nas przykładzie z ok. 2 tys. do prawie 2,5 tys. zł. Na szczęście z pomocą kredytobiorcom przyszły szybko spadające rynkowe stopy procentowe. Dwa lata temu oprocentowanie kredytu we frankach przekraczało 4 proc. Przez ten czas spadło do poziomu 1,6 proc. - Ten fakt wpłynął na neutralizację wzrostu kursu franka do złotego - mówi Karol Wilczko.

          Ale cóż to za bełkot !!!! ja kim cudem spadło z ponad 4% do 1,6%.

          Jeśli LIBOR 3M w lutym 2009 wynosił 0.4983% a obecnie 0,17%, kto kto pisze takie głupoty i idiotyzmy?
          Co najwyżej mogło spaść o 0,3% a nie o 2,5% , 8,5 krotonie więcej.
          I TU JEST MOWA O KREDYTACH WZIĘTYCH JUŻ PRZED LUTYM 2009ROKU.

          To są bzdury totalne bo rata oprocentowanie spadło tylko 0,3% ,ale FRANK ciągle rośnie i niedługo będzie po 3,5zł a to już 12% więcej jak w lutym 20009.

          Wiec po jakie licho takie kłamanie? i co to jest spadek O 0,3%!!!


    • Gość: marcin Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.cable.smsnet.pl 21.12.10, 08:10
      "Zdaniem eksperta frank może kosztować..." he he każda prognoza jest tak samo prawdopodobna więc po co je podawać? Ja prognozuje franka w przyszłym roku po 2,5 zł i mam takie same szanse trafić.
      marcinmalczyk.pl/
      • Gość: znawca Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.10, 08:18
        A ja dodam, ze podobna sytuacja moze byc zarowno z kredytami zlotowkowymi, jak i w rupiach indyjskich.... Mam dosc artykulow pisanych przez ludzi, ktorzy cos tam uslysza i staraja sie przelac na papier,a w zasadzie ekran.
        Przewartosciowanie kredytow nie wynika ze slabosci samej waluty, a z tego, ze wiekszosc kredytow bylo udzielanych na bance, a banka nie przypadla na najnizszy kurs franka, a pekla dokladnie rok wczesniej. W rzeczywistosci w momencie kiedy udzielano kredytow na najnizszym kursie ceny domow byly znacznie nizsze niz obecne.
        • Gość: podrozny Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.dip.t-dialin.net 21.12.10, 08:59
          W polowie 2008 ceny nieruchomosci byly nizsze niz teraz? Moze zdradzisz w jakim kraju?
          • wymiatator1 Re: Drogi frank winduje raty kredytów 21.12.10, 17:40
            Ten kraj był pokazany w jednym z odcinków "South Park" - nazywał sie "Imaginationland".
      • Gość: Al Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.10, 10:29
        jaja sobie robisz z tym 2,50 zł za CHF ...? Kierunek kilku letni jest już obrany.
    • konikpolski333 Dlaczego wszyscy płacimy z głupotę kredytobiorców? 21.12.10, 08:13
      Jak ktoś wziął sobie kredyt we frankach i nie ma go z czego spłacić, to bank powinien zabrać mu nieruchomość czy samochód. Nie można karać wszystkich podatników za głupotę i nadmierne ryzyko idiotów. Jak ktoś wie, że ma ryzyko kursowe, to powinien mieć poduszkę finansową na takie ytuacje, jak teraz, A jak nie ma poduszki finansowej, to bierze kredyt w PLNach. Rząd obcina wydatki na drogi, a dofinansowuje baranów. Wstyd i hańba panie Donaldzie!
      • Gość: KW Re: Dlaczego wszyscy płacimy z głupotę kredytobio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.10, 08:23
        Ty baranie płacisz za kogokolwiek???
        • Gość: zet Re: Dlaczego wszyscy płacimy z głupotę kredytobio IP: *.dynamic.chello.pl 21.12.10, 08:28
          Gość portalu: KW napisał(a):

          > Ty baranie płacisz za kogokolwiek???

          placi panstwo czyli my wszyscy.
          pytanie czy to jest w naszym interesie, moze jest bo ich bankructwo pociagneloby kolejne itd.
          ale to powinien ktos wyjasnic, a nie tylko stwierdzac "tym damy a tym nie"
          • Gość: pracownik banku Re: Dlaczego wszyscy płacimy z głupotę kredytobio IP: *.dynamic.chello.pl 21.12.10, 10:17
            "> placi panstwo czyli my wszyscy.
            > pytanie czy to jest w naszym interesie, moze jest bo ich bankructwo pociagnelob
            > y kolejne itd."

            Raty należy spłacać w interesie banku i całego systemu finansowego: jeżeli pan Staszek z p.Mietkiem nie mają na spłatę raty kredytu, to należy zmusić np. panią Beatkę, która nie ma zdolności kredytowej, do zrzucania się na ratkę wyżej wymienionych panów i ich rodzin. Na szczęście w tym kraju politycy zwykle nie reprezentują interesów przeciętnego obywatela, więc nie ma z tym problemu.

            Proszę zauważyć, że przy tej transakcji handlowej, tj. udzieleniu kredytu, nie kwestionuje się tego, że być może po prostu ten kredyt jest dla tych ludzi za drogi i bank mógłby obniżyć marżę tak jak każda inna strona umowy. W biznesie czasami warto zrezygnować z części zysku, aby partner nie zbankrutował.

            Co prawda mamy ustawę antylichwiarską, jednak mimo iż w tym wypadku oprocentowanie wynosi nawet 50% (np. za dom warty 400tys. placisz 600 tys.), to i tak ta ustawa nie ma tu zastosowania.
            Kredyty hipoteczne to biznes z ogromną stopą zwrotu, dlatego pod względem prawnym interesy banku są chronione z każdej strony.
        • konikpolski333 Tak się składa, że płacę 21.12.10, 08:29
          Płacę wysokie podatki i nie jest mi obojętne, na co te pieniądze będą przeznaczone. W przeciwieństwie do lewaków, którzy żyją na czyjś rachunek, ja dokładam do tego grajdołka
          • jakbukda Re: Tak się składa, że płacę 21.12.10, 10:24
            Wytłumaczcie mi, proszę, czemu ludzie, którzy dali się załadować w pompowaną gwałtownie bańkę kredytowo-mieszkaniową, zaciągnęli 30-letnie kredyty na granicy swoich możliwości budżetowych, żeby kupic przewartościowane nieruchomości, dali sobie wmówić, że ceny będą tylko rosły, płacą wysokie podatki, uważają się za inteligentniejszych i mądrzejszych od tych, którzy potrafią w ten czy inny sposób (niekoniecznie godny pochwały czy propagowania) wykorzystać istniejące okoliczności?
            Gdyby byli tak bardzo mądrzy, to nie kupowaliby metra podłogi za 3-krotny koszt jej zrobienia, kredyty zaciągaliby z głową i planowo, mając własny wkład i zabezpieczenie, a podatki płaciliby niskie, bo mądrzy się bogacą zamiast płacić podatki.
            • Gość: Buncol A moze ty mi coś wytłumaczysz IP: 83.143.165.* 21.12.10, 11:34
              Dlaczego uważasz ze wszyscy kórzy kupili mieszkania byli kretynami i naiwniakami. Nie przyszło ci do głowy że moze nawet i połowa tych ludzi to sa osoby które nie miały wyjścia?
              Nie kazdy ma mieszkanie po dziadkach, nie każdy ma mozliwość mieszkania z rodziną u rodziców czy teściów. Nie kazdy moze pozwolić sobie na miekszanie u rodziców i odkładanie na własne mieszkanei i nie kazdy ma czas na czekanie do 50 tki aż na te mieszaknie odłozy.
              Większość ludzi kórych znam musieli kupić mieszkanie bo nie stać było ich na wynajem, bo zakąłdają rodziny i nie bedą z tym czekali do emerytury.
              Ja sam kupiłem mieszkanie bo mnie sytuacja zmusiła i wziałem 100% we frankach. Nie załuję i zrobuiłbym to jeszcze raz bo rata i tak wynosi mnie mniej niż czynsz za wynajem jaki musi płacić mój brat.
              • jakbukda Już Ci tłumaczę. 21.12.10, 12:06
                Gość portalu: Buncol napisał(a):

                > Dlaczego uważasz ze wszyscy kórzy kupili mieszkania byli kretynami i naiwniakam
                > i. Nie przyszło ci do głowy że moze nawet i połowa tych ludzi to sa osoby które
                > nie miały wyjścia?
                (przepraszam, że edytuję sobie twój post, ale tak mi wygodniej odpowiedzieć)
                > Większość ludzi kórych znam musieli kupić mieszkanie bo nie stać było ich na wy
                > najem, bo zakąłdają rodziny i nie bedą z tym czekali do emerytury.

                Broń buk, nikogo za kretyna nie uważam, za naiwniaków, owszem, niektórych.
                Przychodzi mi do głowy, że niektórzy nie mogą się obejść bez własnego mieszkania, ale jakoś gorzej do mnie trafia, że musieli robić to bez zastanowienia. Ciąża trwa 9 miesięcy, więc jest czas na spokojne rozejrzenie się w różnych możliwościach.
                To nie bochen chleba, który musisz kupić dziś.

                Poza tym, wmawianie mi, że zamrożenie sobie na 30 lat swobody dysponowania swoimi dochodami, to inwestycja, raczej nie brzmi przekonująco. Zwłaszcza, że znam koszty budowania, wiem jakie są ceny ziemi w mieście i potrafię oszacować koszty późniejszej eksploatacji nieruchomości.

                > Nie kazdy ma mieszkanie po dziadkach, nie każdy ma mozliwość mieszkania z rodzi
                > ną u rodziców czy teściów. Nie kazdy moze pozwolić sobie na miekszanie u rodzic
                > ów i odkładanie na własne mieszkanei i nie kazdy ma czas na czekanie do 50 tki
                > aż na te mieszaknie odłozy.

                Ja też nie mam mieszkania po dziadkach, nie mieszkam z rodzicami (choć mieszkałem dość długo, bo nieopłacalne było wynajmowanie za stawki wyższe, niż rata kredytu (to oznacza, że spłacam kredyt na który mnie nie stać i jeszcze parę groszy dorzucam temu, kogo stać)). Wynajmuję od kilku lat i nie narzekam - stawki czynszu mnie nie wykańczają, jeśli mi się przestaje podobać albo mam daleko do roboty, to zmieniam - podaż jest spora i negocjacje przynoszą efekty. Zresztą posiadanie własnego mieszkania nie stanowi dla mnie życiowego celu...

                > Ja sam kupiłem mieszkanie bo mnie sytuacja zmusiła i wziałem 100% we frankach.
                > Nie załuję i zrobuiłbym to jeszcze raz bo rata i tak wynosi mnie mniej niż czyn
                > sz za wynajem jaki musi płacić mój brat.
                (cut-paste)
                > Większość ludzi kórych znam musieli kupić mieszkanie bo nie stać było ich na wy
                > najem, bo zakąłdają rodziny i nie bedą z tym czekali do emerytury
                Zobacz. Ty kupiłeś, znajomi pokupowali. Pomyśleliście, że można było to zrobić wspólnie? Kupić, a jeszcze lepiej zbudować.
                • Gość: Buncol Re: Już Ci tłumaczę. IP: 83.143.165.* 21.12.10, 13:03
                  Jak będziesz miał dzieci to własne mieszkanie własnie stanie się swoim celem i zobaczy co to jest wynajmowanie z rodziną, kiedy nic nie mozesz zrobić bez wiedzy właściciela. Jak ci własciciel pozwoli na pomalowanie pokoju dziecka to będzie pełnia swobody. Jesteś studentem czy kawalerem to sobie wynajmuj bo ja tez tak robiłem. W Polsce nie ma tak naprawde instytucji wynajmu mieszkania. To jest zwykła paertyzantka i jak włascicielowi się nie spodoba albo znajdzie kogoś gotowego płacić więcej to cię wywali z miesiąca na miesiac.
                  Nie wspomnę że nic w takim mieszkaniu nie mozesz zrobić
                  • jakbukda Re: Już Ci tłumaczę. 21.12.10, 13:18
                    Mam wspaniałą córeczkę, studiowac przestałem już parę ładnych lat temu.
                    Wynająłem mieszkanie, które mi odpowiada, płacę i moge w nim robić na co mam ochotę - kwestia tego na co się ma ochotę i umowy z właścicielem. Nie narzekam i nie czuję pilnej potrzeby przestawienia ścian.
                    Jak napisałem Ci wcześniej, nie zamierzam kupować mieszkania, a nie napisałem, że nie zamierzam mieć gdzie mieszkać - wynajęcie 100 metrowego mieszkania w komunalnej czynszówce albo budownictwo spółdzielcze, też uważam za możliwe (a tańsze) rozwiązanie.
            • Gość: P. Re: Tak się składa, że płacę IP: 80.50.230.* 21.12.10, 18:13
              Wielu moich znajomych dało się ponieść w ten owczy pęd. Wszyscy tłumaczyli, że u mamusi jest źle, bo to bo tamto i owamto. Cena raty jest mniej więcej równa miesięcznej opłacie za wynajem, więc wolą płacić bankowi za swoje. Wiele osób popadało w histerię, bo ceny rosły, a rosły, bo takich spanikowanych przybywało generując popyt. Mało kto sobie zadawał pytanie czy ta kupa cegieł i cementu warta jest tyle za ile się ja oferuje.
              • jakbukda Re: Tak się składa, że płacę 22.12.10, 08:22
                Sęk w tym, że ta kupa cegieł i cementu nie jest od dawna warta tych pieniędzy (oczywiście pomijam zasadę, że coś jest warte tyle, ile ktoś za to zapłaci). Jedno, to koszty materiału i robocizny, drugie, jakość wykonania. Ale dla ciebie, jako mieszkańca, ważniejsze będzie to co wynika z tego drugiego - późniejsze koszty utrzymania i eksploatacji.
                Jak ostatnio powiedział mi jeden mądry człowiek - 200 złotych oszczędności na rachunkach (w tym wypadku za ciepło, ale może to być cokolwiek) po 50 latach mieszkania daje 120k PLN kapitału. Co z nim zrobisz - twoja sprawa.
        • Gość: P. Re: Dlaczego wszyscy płacimy z głupotę kredytobio IP: 80.50.230.* 21.12.10, 17:58
          Każdy z nas płaci na RNS we wszelkich podatkach, bo z nich jest budowanych budżet państwa, a z niego jest zasilane RNS. Panimajesz ?
      • pojemniczek Re: Dlaczego wszyscy płacimy z głupotę kredytobio 21.12.10, 08:29
        Na szczęście KNF przewidziała taką sytuację i wprowadziła rokomendację, która zmuszała banki do liczenia zdolności kredytowej kredytobiorców biorących kredyty w walucie innej niż PLN tak, jakby brali kredyt w PLN wyższy o 20%. Wynika z tego, że ludzie biorący kredyty w walutach innych niż PLN mają dość znaczny margines bezpieczeństwa.
        • konikpolski333 Spóźniona rekomendacja dobra na wszystko 21.12.10, 08:39
          Analitycy z KNF zakładali, że nieruchomości będą drożeć szybciej, a ich rosnące ceny zniwelują efekty ryzyka kursowego. Okazali się tak samo przewidujący, jak ich amerykański odpowiednik niereagujący na nadpodaż kredytów subprime. A rekomendacje T i S to musztarda po obiedzie
          • Gość: P. Re: Spóźniona rekomendacja dobra na wszystko IP: 80.50.230.* 21.12.10, 18:15
            Rekomendacje ładnie schłodziłyby rynek i powrót cen na ziemię gdyby nie rns.
        • mara571 mieli a nie maja i to na papierze w momencie 21.12.10, 09:37
          kiedy starali sie o kredyt.
          Jakie dochody maja dzisiaj i jakie wydatki nie wiadomo.
          • Gość: Patka Re: mieli a nie maja i to na papierze w momencie IP: 195.206.126.* 21.12.10, 12:55
            np: jak brali mieli x, a po 5 latach zarabiałą 3 razy tyle
            • mara571 Re: mieli a nie maja i to na papierze w momencie 21.12.10, 19:02
              takim gratluje, niestety nie jest ich zbyt wielu.
      • Gość: Marek Re: Dlaczego wszyscy płacimy z głupotę kredytobio IP: *.ip.netia.com.pl 21.12.10, 08:53
        Powinniśmy nie karać kredytobiorców ale bankierów którzy wcisnęli im taki kredyt!!! A żądanie banku to podpisywania aneksów albo ustanawiana dodatkowych zabezpieczeń jest bezpodstawne. Pamiętajcie że to bank jest profesjonalistą i powinien wiedzieć o wahaniach kursowych udzielając kredytu na 30 lat!? Miałem znajomego , który nie podpisał żadnych aneksów, wypowiedzieli mu kredyt ale wygrał batalie w sądzie, otrzymał zwrot wyłożonych kosztów czyli akt notarialny, prowizje bankowe, raty kredytu, wykończenie mieszkania, i jeszcze dodatkową kwotę. Sąd w uzasadnieniu wyroku powiedział, że to bank jest profesjonalistą i powinien wkalkulować w swoje ryzyku wahania kursów walut udzielając kredytu na tak długi okres. I nie może swojego ryzyka przerzucać na swoich klientów.
        • Gość: loan officer Re: Dlaczego wszyscy płacimy z głupotę kredytobio IP: *.dynamic.chello.pl 21.12.10, 10:26
          Całkowita prawda. Aby to zobaczyć wystarczy zdroworozsądkowo pomyśleć.
          Jednak na szczęście dla banku, przeciętny kredytobiorca nie ma tej umiejętności jak i nie zna podstaw prawa oraz matematyki finansowej.

          Bank jak najbardziej zna się na ryzyku walutowym i stać go na jego zarządzanie, ale jako zdrowomyślący podmiot woli to ryzyko przerzucić na kredytobiorcę, skoro się tacy chętni znajdują.
          Proszę również zauważyć, że ustawodawca nigdy nie kwestionuje tego stanu rzeczy, ale jest za to skłonny przeznaczyć pieniądze podatników na spłaty raty kredytów prywatnym przedsiębiorcom.
        • a_weasley Cuius commodum, eius periculum 21.12.10, 10:41
          Rzymska jeszcze zasada, na której opiera się we współczesnym prawie np. określenie, kto przy różnych interesach ponosi koszt, gdy nie ma winnych albo nie można (względnie bardzo trudno) ich ustalić.

          Gość portalu: Marek napisał(a):

          > to bank jest profesjonalistą i powinien wkalkulować w swoje ryzyku wahania
          > kursów walut udzielając kredytu na tak długi okres.

          I między innymi za to ryzyko bierze pieniądze.
        • forumowiecgwna Re: Dlaczego wszyscy płacimy z głupotę kredytobio 21.12.10, 11:14
          Ty tak na serio???? Jak masz w kieszeni 5pln i w markecie kupujesz cos za 5pln to market jako profesjonalista ma Ci powiedziec ze nie stac cie na dodatkowego batona za 2pln??????????????????????????

          Mysl czlowieczku - kazdy ma swoj budzet i swoje plany. Ja jestem przekonany ze grubo ponad polowa kredytow w chf ani przez chwile nie jest zagrozona, bo brali je ludzie z rozumem. A reszte mam w d*pie - ktos kto jest idiot* zostanie nim chocby "profesjonalista" probowal mu cokolwiek wmowic.
      • mazbip Nie za głupotę kredytobiorcow tylko za okreslona i 21.12.10, 09:23
        konikpolski333 napisał:

        > Jak ktoś wziął sobie kredyt we frankach i nie ma go z czego spłacić, to bank po
        > winien zabrać mu nieruchomość czy samochód. Nie można karać wszystkich podatnik
        > ów za głupotę i nadmierne ryzyko idiotów. Jak ktoś wie, że ma ryzyko kursowe, t
        > o powinien mieć poduszkę finansową na takie ytuacje, jak teraz, A jak nie ma po
        > duszki finansowej, to bierze kredyt w PLNach. Rząd obcina wydatki na drogi, a d
        > ofinansowuje baranów. Wstyd i hańba panie Donaldzie!

        dobrze przemyslana polityke naszej klasy rzadzacej, a reczej nalezaloby powiedziec naszej klasy zarzadzajacej.
      • last_demigod Re: Dlaczego wszyscy płacimy z głupotę kredytobio 21.12.10, 11:06
        Dokładnie, na głąbach się trzeba dorabiać a nie im POmagać, śmierdzi tu komuną, ale to typowe dla takiego rządu pseudoliberalnego. Liberalni to oni są w stosunku do machlojek swoich kolesi.
    • Gość: trompke co jedliście na śniadanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.10, 08:15
      TAKA PRAWDA
      • Gość: zalogowany Re: co jedliście na śniadanie? IP: *.dynamic.chello.pl 21.12.10, 08:56
        Twierdzisz, że wydając na ratę 1300zł (CHF) mam mniej pieniędzy w portfelu, niż w sytuacji, gdy płaciłbym 1600zł (PLN)?
    • Gość: kepułg Co z tego? Mój apartament w Tarchominie zdrożał w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.10, 08:16
      Co z tego? Mój apartament w Tarchominie zdrożał w tym czasie dwukrotnie, więc i tak jestem do przodu 50%.
      • Gość: menda Re: Co z tego? Mój apartament w Tarchominie zdroż IP: 10.177.12.* 21.12.10, 08:22
        Kolejny wueśniaczek pewnie
        Zakazać wjazdu do Warszawy egzotycznynym blachom typu: LLU, LU, LRA, LRY, LB, LBI, LPA, LPU, LLE, LOP, LTM, LWL, LZ, LZA, LC, LKR, LLB, TKI, TST, TSA, TSU, BBI, BI, EOP, DKA, DKL, DLU, CAL, CGD, ELC, EPI, ESK, RLA, RTA, BIA, BHA, BKL, BSI, BSK, SCI, TOP, TOS, NDZ, ZST, KWA, SRU, SRA.
        To zakała tego miasta !! Jeżdżą po kieliszku i powodują wypadki !!
        • Gość: ass Re: Co z tego? Mój apartament w Tarchominie zdroż IP: *.cbr.tp.pl 21.12.10, 08:27
          Dziwnie, bo widze pelno wiesniakow nie umiejacych sie zachowac na drodze na blachach WE, WA, WW, WGM, WPI i wiele innych.
        • Gość: dorota Re: Co z tego? Mój apartament w Tarchominie zdroż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.10, 08:53
          Oj, nieładnie toć to nasza stolica.
        • Gość: d Re: Co z tego? Mój apartament w Tarchominie zdroż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.10, 08:53
          Gość portalu: menda napisał(a):

          > Kolejny wueśniaczek pewnie
          > Zakazać wjazdu do Warszawy egzotycznynym blachom typu: LLU, LU, LRA, LRY, LB, L
          > BI, LPA, LPU, LLE, LOP, LTM, LWL, LZ, LZA, LC, LKR, LLB, TKI, TST, TSA, TSU, BB
          > I, BI, EOP, DKA, DKL, DLU, CAL, CGD, ELC, EPI, ESK, RLA, RTA, BIA, BHA, BKL, BS
          > I, BSK, SCI, TOP, TOS, NDZ, ZST, KWA, SRU, SRA.
          > To zakała tego miasta !! Jeżdżą po kieliszku i powodują wypadki !!


          Dokładnie - i ten ryk z tłumika! Im głośniejszy - tym bardziej dowartościowany wiejski ćwok
        • Gość: tablica Re: Co z tego? Mój apartament w Tarchominie zdroż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.10, 09:16
          DW, OP, SK?????Tym też zakażesz wjazdu do waszego grajdołka????? Pierd.......olona "inteligencja z Żoliborza i genetyczny patriota"
          • asperamanka Re: Co z tego? Mój apartament w Tarchominie zdroż 21.12.10, 09:29
            Wiesz, ja akurat jestem warszawiakiem od pokoleń. A jeżdżę po Warszawie prywatnym samochodem mojej kobiety na blachach GSP (a ona sama jest przyjezdna jeździ służbowym na blachach WI ;-)), i mam trochę własnych przemyśleń na temat kultury tych "warszawskich" kierowców w ubiegłym roku oderwanych od pługa (albo sochy, bo taki wynalazek jak stalowy pług jeszcze do ich wsi nie dotarł) wobec kogoś kto jak im się wydaje jest przyjezdny. Komentarz dalszy musiałby być niecenzuralny, więc sobie daruję.
            • c_rat Re: Co z tego? Mój apartament w Tarchominie zdroż 21.12.10, 09:47
              moj genetyczny problem to wlasnie ci warsiawiacy z Blonia, Kobylki, cholernych Lomianek, a juz ci z Leszna to mnie przyprawiaja o lzy smiechu. O kosciuszkowacach z pierwszego zaciagu koczujacych na Pradze juz nawet nie wspomne. Typowym okazem warsiawiaka byl sam Grzesiuk, przesadzony ze wsi podkieleckiej. "wie pan kim ja jestem? Ja jestem zwyczajny cham z chamow. Wie pan ile ja klas ukonczylem? Cztery? Nie! Osiem!"
      • Gość: warszawyak Re: Co z tego? Mój apartament w Tarchominie zdroż IP: *.bemowonet.pl 21.12.10, 08:41
        Współczuję wszystkim spędzania po kilka godzin w korkach by dojechać z tarchomina do Warszawy i odwrotnie. Mieszkania na Tarchominie nigdy nie cieszyły się zainteresowaniem, więc w tej chwili są tańsze o połowę w porównaniu z cenami w 2008 roku. Geberalnie nieruchomości staniały o 30 % , a biorąc pod uwagę sytuację w eurolandzie , to perspektywy dla POlski są bardzo negatywne. Trzeba założyć , że wrócą do cen z początku tego wieku. Polaków czeka podobny kryzys do krajów PIIGS.
        Moje kondolencje dla wszystkich kredyciarzy.
      • Gość: Konkret Moja limuzyna Skoda zdrożała czterokrotnie :-) IP: *.warszawa.vectranet.pl 21.12.10, 09:22
        j/w
    • Gość: witold Nie widzę problemu, oddaję bankowi mieszkanie IP: 87.205.146.* 21.12.10, 08:22
      i niech on się martwi. Jak sama nazwa wskazuje brałem kredyt hipoteczny czyli zabezpieczeniem była nieruchomość. Niepotrzebne straszenie ludzi i nieudolna próba powstrzymania akcji kredytowej.
      • kretynofil [...] 21.12.10, 08:27
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: ass Re: Jaja sobie robisz, prawda? IP: *.cbr.tp.pl 21.12.10, 08:31
          Otoz sie mylisz.
          Jezeli bank nie zazada dodatkowego zabezpieczenia, w momencie niewyplacalnosci przejmuje przedmiot zabezpieczenia. Ot i tyle. To problem banku czy to jest tyle warte czy nie. Bank zgodzil sie na to podpisujac umowe.
          • Gość: a Re: Jaja sobie robisz, prawda? IP: *.gdynia.asseco.pl 21.12.10, 08:37
            tak to działa, ale tylko w USA (pewnie jeszcze gdzieś, ale nie w Polsce).
            • rydzyk_fizyk Re: Jaja sobie robisz, prawda? 21.12.10, 10:11
              W Polsce bank nic nie przejmuje - egzekucję z nieruchomości - poprzez jej sprzedaż na licytacji prowadzi komornik.

              Pierwsza cena wywoławcza to 3/4 wyceny (nie mylić z cenami ofertowymi!), druga to już jedynie 2/3 wyceny.

              A resztę komornik ściąga już z inny źródeł - rachunek bankowy, pensja itd.
            • Gość: kkk w Polsce kredytobiorca podpisuje _weksel _________ IP: *.zurawinet.maverick.com.pl 21.12.10, 11:36
              Weksel leży w banku.
              Kolega, który myśli, że wystarczy oddać mieszkanie, pewnie zapomniał o wekslu - zazwyczaj podpisuje się go jako jeden z załączników do umowy i kredytobiorca nawet nie ma kopii, więc zapomina o tym co podpisał.
              Weksel najczęściej jest na 50% kredytu. Jako dodatkowe zabezpieczenie poza hipoteką. Bo na hipotece nie da się wpisać więcej niż 100% wartości - a bank zazwyczaj rezerwuje sobie 150% kwoty.
          • Gość: bzdura Re: Jaja sobie robisz, prawda? IP: *.ip.netia.com.pl 21.12.10, 08:39
            oj bzdura bzdura - po co się wypowiadasz jak nie znasz stanu rzeczy

            tak jest choćby w USA, ale nie w Polsce w Polsce odpowiadasz za dług nie tylko zabezpieczeniem, ale CAŁYM SWOIM MAJĄTKIEM, jak zabezpieczenie okaże się za małe to mogą kasować cię ze wszystkiego i siedzieć ci na pensji latami
          • asperamanka Re: Jaja sobie robisz, prawda? 21.12.10, 08:44
            Otóż się mylisz. Tu jest Polska, a nie USA w których "you can walk away from your mortgage" i jesteś czysty. W Polsce kredytu nie brał twój "apartament", tylko ty. I to ty jesteś zadłuzony. Jeśli bank uzna, że nie jest wystarczająco zabezpieczony, może sprzedać to mieszkanie (i to po cenie, po jakiej się uda, a niekoniecznie za tyle ile ci się wydaje że ten "apartament" jest wart), pokryjesz jeszcze koszty egzekucji (czyli komornika, a to niemało, zapewniam), a saldo niespłaconego kredytu będzie nadal cię obciążać. To że banki tego na razie nie robią wynika tylko z faktu, że wtedy w ich portfelach ta część kredytów hipotecznych, które by pozostały po sprzedaży stanowiących zabezpieczenie mieszkań, byłaby klasyfikowana jako niepracujące aktywa pod które trzeba tworzyć 100% rezerwy, a to się im (póki co i póki im KNF nie każe) zupełnie nie opłaca.
            • Gość: arek Re: Jaja sobie robisz, prawda? IP: *.146.148.22.nat.umts.dynamic.eranet.pl 21.12.10, 08:54
              albo ogłaszasz upadłość konsumencką :)
              • kretynofil I udowadniasz ze Twoje zubozenie... 21.12.10, 09:13
                ...wywolane "yyyynwestycyja" przy ktorej podpisales obowiazkowy kwitek o swiadomosci zagrozen zwiazanych z ryzykiem kursowym (a przypominam, podpisanie takiego swistka w 2008 roku bylo juz narzucone przez KNF) - bylo "zubozeniem nie z winy kredytobiorcy"?

                A jak to robisz? Bo przypominam, do ogloszenia bankructwa konsumenckiego trzeba udowodnic ze doszlo do niego bez winy bankruta. Branie kredytu denominowanego w obcej walucie i podpisywanie swiadomosci zagrozenia WYKLUCZA niewinnosc bankruta.

                Ale pocieszaj sie dalej, dziecko. Czyms trzeba sobie oslodzic pasztetowa z biedronki...
                • Gość: albert Re: I udowadniasz ze Twoje zubozenie... IP: 212.14.63.* 21.12.10, 10:20
                  to od kawioru zostaje się takim chamem?
                  • Gość: paw Re: I udowadniasz ze Twoje zubozenie... IP: 212.160.172.* 21.12.10, 11:52
                    Sądzę że to wina posiadanego kredytu e BRE tak źle wpływa na głowę tego osobnika. Widać co stres robi z ludźmi :)
                • wymiatator1 Re: I udowadniasz ze Twoje zubozenie... 21.12.10, 17:56
                  Słodzić pasztetową? Ty byś się z moja żoną dogadał (ryba z czekoladą i wędliny z masłem orzechowym, wcale nie w ciąży).
            • c_rat Re: Jaja sobie robisz, prawda? 21.12.10, 09:07
              bardzo zgrabne wytlumaczenie, z tym ze w USA to tez roznie to moze byc bo przepisy o bankructwie sie zmienily kilka lat temu w przygotowaniu na chwile obecna i generalnie jest tak ze nedza moze zrobic tak jak piszesz ale jak ktos ma jakas kase to to wyjdzie podczas rozprawy o bankructwie. A w razie zlapania na klamstwie to idzie sie do zwyczajnego i przepelninego pierdla.
              • asperamanka Re: Jaja sobie robisz, prawda? 21.12.10, 09:23
                To prawda, co piszesz. Tyle że w praktyce w USA mało kto ma wolną gotówkę. Raczej, jak to pisał chyba Dostojewski o rosyjskiej arystokracji, "to jest wielki Pan, samego długu ma 10 milionów rubli" ;-). Nawet teraz w większości przypadków w USA traci się dom który jest wart połowę kredytów które go obciążają (zwłaszcza jak sie weźmie pod uwage masowo brane "second mortgages" w okresie bańki nieruchomościowej), i tyle.
                • c_rat Re: Jaja sobie robisz, prawda? 21.12.10, 09:38
                  a mnie sie przypomina szlangbaum prusa ktory wyszukiwal najbardziej zatluszczona, poplamiona i wytarta pieciorublowke ktora dawal hrabiemu. Z gotowka jest jak piszesz, ale sa jakies domki nad jeziorem, kolekcje samochodow itp- a to wszystko wyjdzie podczas rozprawy w sadzie.
        • baltimora Re: Jaja sobie robisz, prawda? 21.12.10, 11:12
          > Otoz, baranie, zabezpieczeniem kredytu byla nieruchomosc, ale jesli jej wartosc
          > nie pokryje zadluzenia to bedziesz musial doplacic roznice...

          @kretynofil

          Jaka wartość??? Jeśli jest mieszkanie zasiedlone przez rodzinę, która nigdzie się nie wybiera i nie zamierza mieszkania sprzedawać, jeśli spłaca raty regularnie, po co wymagać od nich dopłaty do zabezpieczenia??? Żeby przestali spłacać regularnie? Mieszkanie zamieszkane NIE MA ŻADNEJ WARTOŚCI, prócz tej wynikającej z ceny zakupu. Mieszkanie zyskuje nową wartość z chwilą, gdy zostaje sprzedane!!! A to, że przychodzi jakiś rzeczoznawca i mówi, że 52 m kw z balkonem z 200 000 zł skoczyły na 2 miliardy, jest zwykłym ciulem i wyłudzaczem. I na tej podstawie w Warszawie skoczyły czynsze! Prawem kaduka i durnych operatów szacunkowych.
          • kretynofil Wszystko sie zgadza... 21.12.10, 11:18
            ...dopoki wszyscy sa zdrowi, kochaja sie itd.

            Problem w tym ze co drugie malzenstwo konczy sie rozwodem - i co wtedy z takim mieszkaniem? Wtedy tez jego wartosc nie jest wazna?

            Pieprzysz od rzeczy...
        • mara571 pytanie do jan-w i altu, opiekunow forum 21.12.10, 19:32
          gdzie kretynofil , ktorego post usunieto zlamal regulamin?
          Zaczynacie Panowie stosowac CENZURE!!!
      • Gość: Gość Re: Nie widzę problemu, oddaję bankowi mieszkanie IP: 77.223.195.* 21.12.10, 08:45
        ... i przez 20 lat spłacasz to, czego bank nie uzyskał ze sprzedaży mieszkania
        • c_rat Re: Nie widzę problemu, oddaję bankowi mieszkanie 21.12.10, 09:23
          amen, tyle ze niewiele uzyskal z tej sprzedazy.
      • Gość: wojtek buahaha... bank ustanowi dodatkowe zabezpieczenie. IP: *.zurawinet.maverick.com.pl 21.12.10, 11:32
        bank idzie do sądu, sąd wydaje stosowną klauzulę i bank wchodzi z hipoteką np. na mieszkanie Twoich rodziców, albo dobiera się do Twojej pensji.

        lepiej sam sprzedaj, bo banki sprzedają za 2/3 kwoty.
        wpisz sobie w google "bank sprzedaż nieruchomości" lub "bank licytacja nieruchomości"
        • Gość: Anna Re: buahaha... bank ustanowi dodatkowe zabezpiecz IP: *.bluel.net 21.12.10, 14:35
          Za dług odpowiadasz ty - swoim obecnym i przyszłym majątkiem (nie tylko nieruchomością), a nie twoi rodzice, chyba, że byli poręczycielami.
    • Gość: tyle-temacie Mnie nikt nie dopłacał do mieszkania, dlaczego IP: *.pzu.pl 21.12.10, 08:22
      ja mam dopłacać do kogoś? Przecież pomoc bierze się z podatków ktore płacę. A każde swoje mieszkanie kupowałem z tego, co byłem w stanie zarobić.
    • Gość: działkowiec Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.10, 08:27
      Czuć, że media siedzą na kredytach. Dla jednych zła informacja, ale są też ludzie z oszczędnościami w euro, franku, dolarze. Tymczasem zawsze tylko jedna perspektywa. Potem się dziwić, że media takie obiektywne... kredyciarza łatwiej skłonić do zrobienia czegoś wbrew sobie.
    • Gość: zadziwiony Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.home.aster.pl 21.12.10, 08:30
      Co za matoł to pisał...
      Oczywiście - jeśli faktycznie franek będzie po 3.50 to Szwajcaria na pewno podniesie stopy procentowe... Podstaw ekonomii się poucz baranie.
      • Gość: dora Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.dynamic.chello.pl 21.12.10, 08:45
        Oj, bo to chodzi o to, że napisać taki straszący artykuł i żeby się coś działo w internecie, a nie żeby z sensem napisać. A że ruch w internecie robi głównie grupka, która w dziale polityka pisze o wspaniałościach pisu a w dziale gospodarka wylewa żółć na kredytobiorców, to Gazeta się do nich dostosowuje.

        Ofkorz, na pewno będzie po 4 zeta, a Szwajcaria pewnie podwyższy sobie stopy procentowe powyżej poziomu EBC. W końcu już na jesieni rewidowała w dół oczekiwany wzrost PKB (poniżej krajów strefy Euro....) właśnie ze względu na to, że gra spekulacyjna wobec euro odbija się negatywnie na franku. Więc na pewno będzie dalej rosło. Jest to tak pewne, jak to, ze w listopadzie na pewno miała się do końca roku umacniać złotówka, a ze względu na poluzowanie monetarne w usiech eurodolar miał bić rekordy w górę (a nie w dół, jak to w rzeczywistości było).

        A w ogóle, to banki pozabierają te mieszkania i rozdadzą forumowym frustratom. I będą temu towarzyszyły anielskie pienia. Amen.
      • Gość: lol Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.emea.ibm.com 21.12.10, 09:03
        tyle ze jak podniesie stopy to franek sie jeszcze bardzie umocni.
      • Gość: Anastazy Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.ip.netia.com.pl 21.12.10, 10:52
        A jak podniesie stópki, to prawdpodobnie kurs się obniży...
    • Gość: Merytoryczny Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.tvk.torun.pl 21.12.10, 08:37
      Zastanawiam sie skad poglad, ze popyt na walute CHF rosnie???
      Przeciez raty kredytow w CHF maleja (rosna ale wg rownowartosci w zlotych), kredytow w CHF sie nie udziela,a jak sie udziela to nikt tych frankow na oczy nie widzi (tak jak bank, ktory fizycznie ich nie pozycza tylko denominuje w złotówkach).
      Dlatego tez w zwiazku z tym powodzenia zycze tym co chca sie kredytowac CHF. Banki widzac sile CHF nie udzielaja kredytow bo jest niemal pewne ze CHF musi zaczac sie oslabiac wzgledem innych walut, bo Szwajcaria ma 55% PKB z eksportu, a silny CHF jemu raczej nie sprzyja.
      Zreszta neich anale przeczytaja swoje artykuly z lipca tego roku - wskazywali ze przy silnym franku nastapi pogorszenie sytuacji w Szwajcarii w tym DEFLACJA. Podniesienie stop w Szwajcarii nic nie pomoze, a raczej pogorszy sytuacje.
      • rydzyk_fizyk Re: Drogi frank winduje raty kredytów 21.12.10, 10:20
        jest niemal pewne ze CHF musi zac
        > zac sie oslabiac wzgledem innych walut, bo Szwajcaria ma 55% PKB z eksportu, a
        > silny CHF jemu raczej nie sprzyja.


        Szwajcarski bank centralny zainwestował miliardy w tę pewność i nic to nie dało.
      • Gość: z Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.dynamic.chello.pl 21.12.10, 11:27
        Tyle, że o kursie CHF to nie decyduje jakieś tam PKB czy zadłużenie, tylko światowa spekuła.
        • jakbukda Re: Drogi frank winduje raty kredytów 21.12.10, 11:37
          Gość portalu: z napisał(a):

          > Tyle, że o kursie CHF to nie decyduje jakieś tam PKB czy zadłużenie, tylko świa
          > towa spekuła.

          Biorąc kredyt w CHF dołączasz do tej spekuły. Grasz na różnicach kursowych, żeby (w twoim założeniu) mniej zapłacić za mieszkanie.
          • Gość: z Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.dynamic.chello.pl 21.12.10, 12:18
            To prawda, tylko tempo spłaty takiego kredytu i wynikający z niego popyt na walutę jest niewielki a ruchy na walucie wręcz przeciwnie.
            • jakbukda Re: Drogi frank winduje raty kredytów 21.12.10, 12:37
              Niestety tak wygląda kapitalizm. Jedni tyrają, drudzy zarabiają. A im więcej tych pierwszych, tym lepiej tym drugim.
      • Gość: ionen Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.whb.pl 21.12.10, 11:47
        jest jeden mały problem. Szwajcarzy mają spore rezerwy walutowe w Euro, które od jakiegoś czasu wrzucają na rynek co niestety osłabia Euro w stosunku do FR.
        • Gość: Gosc987 Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.pools.arcor-ip.net 21.12.10, 12:03
          Gość portalu: ionen napisał(a):

          > jest jeden mały problem. Szwajcarzy mają spore rezerwy walutowe w Euro, które o
          > d jakiegoś czasu wrzucają na rynek co niestety osłabia Euro w stosunku do FR.
          ___________________________
          Na tych spekulacjach już zgryźli zęby i zrobili parę miliardowych baniek do tylu, sami przyznali się do spekulacji, o tym pisał szwajcarski Basler Zeitung. Szwajcaria chciała na początku przystąpić do Unii ale jak została otwarta droga Polsce do przystąpienia do Unii, to Szwajcaria powiedziała ze nie chce przystąpić do klubu biednych z uwaga pod adresem Polski i innych krajów z byłego bloku wschodniego. Dziś Szwajcaria (rzad, naród jest przeciw) chętnie by przystąpiła do strefy Euro by pozbyć się turbulencji z wyżami i spadkami Ch-Franka, jak i narażać własną walutę na spekulacje, bo to przynosi ruinę gospodarcza jak i bezrobocie.
          Przyjdzie dzień ze Szwajcaria sama na własną prośbę przystąpi do strefy Euro jak i do Unii i nie będzie gardziła innymi tak jak gardziła swojego czasu. Obym się myliła.
    • Gość: zalogowany Za to w złotówkach tanio, jak barszcz (ha, ha) IP: *.dynamic.chello.pl 21.12.10, 08:39
      Obecny wysoki kurs franka mnie mało rusza, bo i tak płacę ratę niższą niż jakiś czas temu, gdy kurs co prawda był niższy ale oprocentowanie narzucone przez bank - wyższe. Teraz na CHF na ratę wydałem 1290zł, a płaciłem już nawet po 1350zł.

      I mimo wielu "strasznych perturbacji" z kursem franka, skowytów dziennikarzy i proroctw analityków finansowych, jeszcze mi się nie zdarzyło, żebym się choć zbliżył do wysokości raty, jaką musiałbym zapłacić, gdybym wziął kredyt w złotówkach - jak pani z banku nie liczyła, to wychodziło minimum 1600zł do zaniesienia bankowi co miesiąc - a oprocentowanie kredytów złotowych też się zmieniało...
      • Gość: pkc Chodzi o to bank, że zwróci się o dodatkowe IP: 87.205.146.* 21.12.10, 09:11
        zabezpieczenie : "...Zadłużenie przeszło 100 tys. rodzin, które wzięły kredyty we frankach między kwietniem a wrześniem 2008 r. może przewyższać o 50 proc. wartość kupionych nieruchomości..."

        To jest obowiązkiem banku.
        • Gość: zalogowany Re: Chodzi o to bank, że zwróci się o dodatkowe IP: *.dynamic.chello.pl 21.12.10, 09:24
          Fakt jest faktem, co nie znaczy, że należy ludzi nieustannie straszyć kredytami w CHF, jak dzieci babą jagą.
      • Gość: armagedon Re: Za to w złotówkach tanio, jak barszcz (ha, ha IP: 217.153.83.* 21.12.10, 12:25
        > Obecny wysoki kurs franka mnie mało rusza, bo i tak płacę ratę niższą niż jakiś
        > czas temu, gdy kurs co prawda był niższy ale oprocentowanie narzucone przez ba
        > nk - wyższe. Teraz na CHF na ratę wydałem 1290zł, a płaciłem już nawet po 1350z
        > ł.
        >
        > I mimo wielu "strasznych perturbacji" z kursem franka, skowytów dziennikarzy i
        > proroctw analityków finansowych, jeszcze mi się nie zdarzyło, żebym się choć zb
        > liżył do wysokości raty, jaką musiałbym zapłacić, gdybym wziął kredyt w złotówk
        > ach - jak pani z banku nie liczyła, to wychodziło minimum 1600zł do zaniesienia
        > bankowi co miesiąc - a oprocentowanie kredytów złotowych też się zmieniało...

        no wlasnie moja rata kredytu z 2006 r w CHF tez nie osiagnela tego poziomu raty jaki oferowały mi banki w PLN i to pomimo zwyzki kursu CHF z ostatnich miesięcy...LIBOR zarazem poszedl w doł, więc kij ma dwa końce...

        kolejna sprawa to radośc tych ktorzy nie wzieli kredytu....zyjecie sobie u rodzicow, dziadkow? Ok wasza sprawa...a moze budujecie dom dzialkę obok przy rodzicach przez 20 lat? ok wasza sprawa...ale zauwazcie ze sa tacy ktorzy nie maja wyboru, lub chca być samodzielni i dlatego wzieli kredyty na swoje M...nazywacie ich frajerami, a dla mnie to wy jesteście zwykłymi konformistami...rozwody wlasnie biora się często od tego mieszkania u mamusi lub teściowej:)
        • Gość: kredytobiorca Re: Za to w złotówkach tanio, jak barszcz (ha, ha IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.12.10, 12:52
          > no wlasnie moja rata kredytu z 2006 r w CHF tez nie osiagnela tego pozi
          > omu raty jaki oferowały mi banki w PLN i to pomimo zwyzki kursu CHF z ostatnich
          > miesięcy...LIBOR zarazem poszedl w doł, więc kij ma dwa końce...

          Fajnie tak sobie dla poprawy samopoczucia porównywać dzisiejszą ratę CHF z ratą PLN w 2006 roku. Bo oczywiście tylko LIBOR w ciągu ostatnich czterech lat "poszedł w dół". Złotówkowe nie miały prawa się obniżyć, a już na pewno nie miały prawa się zrównać z tymi w CHF - bo pan "doradca" mówił, że tak nigdy nie będzie i ty chcesz w to wierzyć.
          Tyle tylko, że z faktami to to nie ma za wiele wspólnego...
        • cezaryga Re: Za to w złotówkach tanio, jak barszcz (ha, ha 21.12.10, 18:39
          7 lat mieszkałem u mamusi, odłożyłem na mieszkanie i kupiłem za gotówke razem z garażem. W Warszawie, 4 km od centrum miasta. Było to juz kilka lat temu. I znowu minęło kilka lat, żyłem sobie normalnie, zarabiałem, zmieniłem już kilka samochodów i na moim koncie pojawiła się kwota pozwalająca na zakup kolejnego, większego i nowszego mieszkania. Nie mam wieloletnich kredytów do spłaty na głowie, potrafię odłożyć popyt w czasie, trochę inwestuję, z zasady ostrożnie. A mogłem posłuchać rady Open Finance, zainwestować w fundusze i dostać kredyt w CHF na 2-3 mieszkania, ktory by się sam spłacał z zysków z umorzenia jednostek funduszy lub z czynszu.
    • Gość: obserwator Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.136.168.217-rev.hti.pl 21.12.10, 08:39
      Teraz właśnie najlepiej brać kredyt we frankach, bo większa szansa, że spadnie a nie, że będzie rósł w nieskończoność...
      • Gość: Bankier Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: 213.192.87.* 21.12.10, 09:30
        Mylisz się. Ponieważ cał Europa środkowo-wschodnia brała w latach 2006-2008 krdyty we frankach jak szalona (swoiste carry trade na nieruchomosciach przy użyciu CHF), to przez wiele następnych lat popyt na CHF będzie olbrzymi (te kredyty będa spłacane a proces carry trade będzie się odwaracał). I tak jak branie kredytów we frankach osłabaiało tę walutę (sprzedawano masę franków żeby kupić lokalną walutę pod kredyty denominowane w CHF) tak teraz jej kupowanie (żeby spałacać zadłuzenie) ją umacnia. A ponieważ kredytów w CHF w Europie środkowo-wschodniej praktycznie się nie udziela, nie ma żadnych szans, żeby w najbliższych latach CHF się osłabiał (nikt go nie będzie na większą skalę sprzedwał). Odradzam branie kredytów w CHF. Odradzam branie kredytów na nieruchomości i kupowanie ich w ogóle(wieloletni trend spadkowy przed nami).
        • Gość: teretete kolejny artykuł bez treści IP: *.minrol.gov.pl / 172.16.10.* 21.12.10, 09:47
          Gość portalu: Bankier napisał(a):

          > Mylisz się. Ponieważ cał Europa środkowo-wschodnia brała w latach 2006-2008 krd
          > yty we frankach jak szalona (swoiste carry trade na nieruchomosciach przy użyci
          > u CHF), to przez wiele następnych lat popyt na CHF będzie olbrzymi (te kredyty
          > będa spłacane a proces carry trade będzie się odwaracał). I tak jak branie kred
          > ytów we frankach osłabaiało tę walutę (sprzedawano masę franków żeby kupić loka
          > lną walutę pod kredyty denominowane w CHF) tak teraz jej kupowanie (żeby spałac
          > ać zadłuzenie) ją umacnia. A ponieważ kredytów w CHF w Europie środkowo-wschodn
          > iej praktycznie się nie udziela, nie ma żadnych szans, żeby w najbliższych lata
          > ch CHF się osłabiał (nikt go nie będzie na większą skalę sprzedwał). Odradzam b
          > ranie kredytów w CHF. Odradzam branie kredytów na nieruchomości i kupowanie ich
          > w ogóle(wieloletni trend spadkowy przed nami).

          Kredyty są denominowane w CHF,a nie brane w CHF. Żeby udzielic takiego kredytu i go spłacać nie trzeba kupowac franka. Równie dobrze kredyty mogłyby byc denominowane w odniesieniu do ceny kawy, ceny bawełny albo ceny godziny w agencji towarzyskiej.

          Odradzanie wzięcia na dziś kredytu w CHF świadczy, że nie masz pojecia o czym piszesz, a nick "bankier" przyjąleś baardzo na wyrost. Z kolei pisanie, że teraz jest najlepszy moment brania kredytów w CHF jest prawdą, ale jest to myślenie naiwne. Na dzień dzisiejszy bank nie udzieli ci kredytu w CHF (bo dba o swoje interesy) z dawną marżą banku na poziomie 1%, po prostu nie udzieli go wcale albo z marżą 5 % (podczas gdy w 2008 r. marża była poniżej 1 %). Branie kredytu w CHF z marżą 5% nie jest mądre.

          • Gość: Bankier Re: kolejny artykuł bez treści IP: 213.192.87.* 21.12.10, 10:06
            "Kredyty są denominowane w CHF,a nie brane w CHF. Żeby udzielic takiego kredytu i go spłacać nie trzeba kupowac franka. Równie dobrze kredyty mogłyby byc denominowane w odniesieniu do ceny kawy, ceny bawełny albo ceny godziny w agencji towarzyskiej".

            Drogi kolego, ten fragment twojej wypowiedzi świadczy o braku elementarnej wiedzy na temat kredytów dnominowanychwe frankach (czy też w cenach godziny w agencji towarzyskiej). Otóż bank nie kupował franków, żeby udzielić takiego kredytu udzielić, to fakt. Bank jednak go POŻYCZAŁ (najczęściej od zagranicznego banku- matki). Następnie sprzedawał CHF na rynku i udzielał kredyciarzowi w CHF kredyt denominowany w złotówkach. Teraz, kiedy kredyciarz pałci ratę (też w złotówkach), bank z powrotem kupuje franki i doddaje go temu, od kogo je pożyczał (bo oddać musi). Gdyby było inaczej (tak jak w swojej naiwnosci uważasz), to bank, a nie kredyciarz brałby na siebie ryzyko kursowe (tzn, gdyby frank się osłabiał, bank byłby stratny). A banki nie lubia brać na siebie ryzyka. Nie wypowiadaj się proszę na forach publicznych na tematy, o których nie masz zielonego pojęcia.
            • Gość: teretete Re: kolejny artykuł bez treści IP: *.minrol.gov.pl / 172.16.10.* 21.12.10, 10:26
              Gość portalu: Bankier napisał(a):

              > Drogi kolego, ten fragment twojej wypowiedzi świadczy o braku elementarnej wied
              > zy na temat kredytów dnominowanychwe frankach (czy też w cenach godziny w agenc
              > ji towarzyskiej). Otóż bank nie kupował franków, żeby udzielić takiego kredytu
              > udzielić, to fakt. Bank jednak go POŻYCZAŁ (najczęściej od zagranicznego banku
              > - matki). Następnie sprzedawał CHF na rynku i udzielał kredyciarzowi w CHF kred
              > yt denominowany w złotówkach. Teraz, kiedy kredyciarz pałci ratę (też w złotówk
              > ach), bank z powrotem kupuje franki i doddaje go temu, od kogo je pożyczał (bo
              > oddać musi). Gdyby było inaczej (tak jak w swojej naiwnosci uważasz), to bank,
              > a nie kredyciarz brałby na siebie ryzyko kursowe (tzn, gdyby frank się osłabiał
              > , bank byłby stratny). A banki nie lubia brać na siebie ryzyka. Nie wypowiadaj
              > się proszę na forach publicznych na tematy, o których nie masz zielonego pojęci
              > a.

              Pierdu, pierdu, panie bankier. Kredytobiorca na oczy nie widział jak wygladają CHF. Bank tak samo nie widział fizycznie tych CHF. Kredyt był udzielany w złotych odniesionych do wartości CHF. Część banków pewnie kupiła kontrakty na CHF (żeby się zabezpieczyć), ale na pewno nie kupiła CHF fizycznie (taaa kupili i w takim dużym sejfie je teraz trzymają) .
              • Gość: lol Re: kolejny artykuł bez treści IP: *.emea.ibm.com 21.12.10, 10:32
                czlowieku nie kompromituj sie! nie masz pojecia o czym piszesz!
              • Gość: Bankier Re: kolejny artykuł bez treści IP: 213.192.87.* 21.12.10, 10:34
                Kolego, przestań się ośmieszać proszę. To czy bank kupuje/sprzedaje relanego franka czy treż kontrakty forward (albo inne pochodne) z nim powiazane nie ma większego znaczenia. I jedno i drugie w podobnu sposób przenosi się na kurs waluty.
            • Gość: kredytobiorca Re: kolejny artykuł bez treści IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.12.10, 10:28
              Dobrze, że to napisałeś choć pewnie i tak "geniusze" tego nie zrozumieją - no bo jak oni franka na oczy nie widzieli, to bank też pewnie nie mógł :)
              Ja bym tylko uściślił ścieżkę:
              1. Bank na rynku pożycza 100000 CHF.
              2. Bank podpisuje umowę kredytową i pożycza Xińskiemu 100000 CHF
              3. Żeby wypłacić Xińskiemu złotówki kupuje od niego 100000CHF (które właśnie mu pożyczył)
              4. Ma zbędne 100000CHF kupione od Xińskiego, które sprzedaje na rynku.
              5. Xiński co miesiąc spłaca ratę w CHF - nieważne, czy kupiony w banku czy na rynku
              5. Bank spłaca pożyczkę z punktu 1.
          • Gość: sss Re: kolejny artykuł bez treści IP: *.internetia.net.pl 21.12.10, 10:36

            Kredyty są denominowane w CHF,a nie brane w CHF.
            Widze, ze ministerstwo ma wybitnych specjalistow. Strach sie bac, Oczywiscie, ze bank fizycznie nie kupowal frankow w kantorze ;), ale w 2008 wykonywal operacje na rynku, ktore wzmacnialy zlotowke i oslabialy franka.
        • Gość: Riposta Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.tvk.torun.pl 21.12.10, 09:50
          I tu jest poglad błedny.

          BO BANKI NIGDY NIKOMU NIE POZYCZAŁY FRANKOW tylko złotowki...kredyt denominowany był we frankach i cały czas jest. I bank nie pozyczał rowniez od nikogo CHF bo po co jak pozyczal złotówki.
          Carry trade to był ale pomiedzy JAPONIA/USA/CHINAMI/UE, a nie Meksykiem Europy tj. Polska.
          • Gość: dora Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.dynamic.chello.pl 21.12.10, 10:02
            Nie jestem pewna, ale chyba niektóre banki (Polbank?) faktycznie jednak udzielały kredytów we frankach, a nie w złotówkach nominowanych we frankach (tak robiła większość). Oczywiście, że to oznacza, że banki nie kupują bezpośrednio franków, ale przypuszczam, że jednak musiały się zabezpieczyć kontraktami.
          • Gość: Bankier Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: 213.192.87.* 21.12.10, 10:12
            > I tu jest poglad błedny.
            >
            > BO BANKI NIGDY NIKOMU NIE POZYCZAŁY FRANKOW tylko złotowki...kredyt denominowan
            > y był we frankach i cały czas jest. I bank nie pozyczał rowniez od nikogo CHF b
            > o po co jak pozyczal złotówki.
            > Carry trade to był ale pomiedzy JAPONIA/USA/CHINAMI/UE, a nie Meksykiem Europy
            > tj. Polska.

            Drogi kolego, twoja wypowiedzi świadczy o braku elementarnej wiedzy na temat kredytów dnominowanychwe frankach (I w ogóle w walutach obcych). Otóż bank jednak POŻYCZAŁ CHF na rynku (najczęściej od zagranicznego banku- matki). Następnie sprzedawał CHF na rynku i udzielał kredyciarzowi w CHF kredyt denominowany w złotówkach. Teraz, kiedy kredyciarz pałci ratę (też w złotówkach), bank z powrotem kupuje franki i doddaje go temu, od kogo je pożyczał (bo oddać musi). Gdyby było inaczej (tak jak w swojej naiwnosci uważasz), to bank, a nie kredyciarz brałby na siebie ryzyko kursowe (tzn, gdyby frank się osłabiał, bank byłby stratny). A banki nie lubią brać na siebie ryzyka. Nie wypowiadaj się proszę na forach publicznych na tematy, o których nie masz zielonego pojęcia.
            • Gość: CHe che dobre Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.intelink.pl 21.12.10, 17:35
              Standard Polski tj. każdy jest lekarzem/prawnikiem/jednym słowem fachurą.

              Gdyby banki tak działały jak Twoje opinie to już byłyby bankrutami (a są ale z innych przyczyn).

              Sugeruje sprobowac: wziac kredyt w CHF, gdy CHF jest silny - powodzenia zycze (banki zamykaja kurek z kredytami gdy złotówka sie osłabia). Czemu? Bo perspektywa umocnienia PLN=zerowe zyski banku.
              Gdyby było tak ze bank CHF pozycza na rynku miedzybankowym to sytuacja byłaby odwrotna. Czyli im słabsza złotóweczka tym wiecej wcisnijmy kredytow bo ryzyko ponosi klient. A my sobie to odbijemy na SPREAD-zie.
        • Gość: EEE Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.tvk.torun.pl 21.12.10, 10:01
          W tej chwili powinna byc sytuacja odrotna tj. wszyscy powinni isc w kierunku carry trade CHF - EURO, bo Euro ma najwyzsze stopy niz CHF. A tak nie jest.... czemu? Bo rosnie kolejna banka: metale szlachetne/CHF/inne.
          Jak to peknie to bedzie znowu odrot i zmiana polityki pienieznej.
        • Gość: wycienty Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.polkomtel.com.pl 21.12.10, 12:28
          Niech wolno mi będie nieśmiało zauwazyć, że w branie tych kredytów było okresie jak napisałeś 3 letniego boomu, a spłacanie potrwa 30 lat. Czy ten wpływ zatem będzie jednakowy?
          • Gość: Bankier Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: 213.192.87.* 21.12.10, 13:48
            Nie, ale obecny kierunek tego wpływu jest chyba oczywisty.
    • Gość: max Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.grupalotos.pl 21.12.10, 08:42
      Fascynująca matematyka autora:
      1,4 tys. z 1,5 mln to rzeczywiście co setny.... żenada
    • Gość: mar Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.scansafe.net 21.12.10, 08:44
      "Ci kredytobiorcy, gdyby stracili pracę, nie mogliby się ratować, sprzedając mieszkanie w celu spłacenia kredytu."
      w normalnym kraju takie rozwiązania uznaje się za kryminał, bo to BANK normalnie bierze na siebie ryzyko udzielenia kredytu wątpliwemu przedsięwzięciu. Jeżeli nie wypali - bank przejmuje nieruchomość, ilekolwiek by była warta, a kredytobiorca ją traci bezpowrotnie. Ale nie w Polsce - usilnie całe ryzyko przenosi się na kredytobiorcę, co jest kryminałem. Państwo jest zupełnie wobec tego obojętne, co należy pamiętać i wypominać przy wyborach. Gdzie tam - "dziennikarze" piszą o tym jakby to było jasne jak słońce, jedno jedyne oczywiste rozwiązanie. Po czyjej stronie stoicie, gazeciarze?
    • Gość: arek Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.146.148.22.nat.umts.dynamic.eranet.pl 21.12.10, 08:46
      teraz kredyt we franku to głupota, po 1. waluta ta będzie trzymać kurs bo w koncu sporo osób jej potrzebuje w kontekście tego, że kiedyś zaciagneli olbrzymie kredyty w tej walucie. po 2. frank ma najniższe stopy procentowe w historii i nigdy już się tak nie powtórzy. Co do złotówki to stopy są niskie procentowe ale w stosunku do innych walut to są bardzo wysokie, może i podniosą je w przyszłym roku ale w długim okresie musze sukcesywnie spadać.
      • druop22 Re: Drogi frank winduje raty kredytów 21.12.10, 09:03
        coś te prawa ekonomii dziwnie działają:
        1. Jak był boom kredytowy w CHF to jego parytet wymiany spadał w stosunku do PLN. Przecież jak był ogromny popyt to i CHF powinien byc na wysokim poziomie a było dokładnie wówczas odwrotnie. Ludzie brali kredyty po 100tyś CHF i to szło w miliardy. Teraz spłacają w malutkich ratach bo przecież oprocentowanie zwykle <1.5% czyli darmocha, także popyt niewielki zwłaszcza że nie chcą teraz udzielać nowych kredytów w CHF.
        2. Mocny CHF to spadek eksportu w Szwajacarii, bardzo drogie usługi w stosunku do reszty UE. Na to na dłuższą metę nie mogą sobie pozwolić. Spadek eksportu na pewno odbije się na ich PKB, a to jest brane pod uwagę przy ustalaniu nowych stóp %. Oni nie chcą deflacji i takiej stagnacji jaką ma Japonia.
        Poza tym silny frank to spadki w turystyce a także w inwestycjach bezposrednich. Bardzo droga stanie się praca każdego Szwajcara ich konkurencyjność spadnie gwałtownie.
        3. Mocny CHF to spadek infalcji, bo wszystkie towary importowane są tańsze, np. ropa etc. także ogólnie presja na wzrost cen zniknie a przecież utrzymanie inflacji w ryzach to podstawa działania SNB także kolejny punkt który przemawia za pozostawieniem stóp % na obecnych poziomach.
        • tksl Re: Drogi frank winduje raty kredytów 21.12.10, 10:43
          i tu się mylisz...

          jeśli był ogromny popyt na kredyty we frankach to wyglądało to tak:

          przychodzi kredyciarz do banku i chce pożyczyć 200 000 PLN. W takim razie bank mówi że lepiej kredyt we frankach. Kredyciarz mówi OK. to bank POZYCZA KREDYCIARZOWI FRANKI (umowa kredytowa nie ma kwoty w złotych tylko kwotę we frankach) i ZARAZ BANK TE FRANKI SPRZEDAJE (czyli dużo franków w tamtym czasie było sprzedawane, wymieniane na złotówki) i z tych sprzedanych franków są złotówki.

          a teraz... no cóż... teraz to trzeba spłacać franki, czyli je KUPOWAĆ. jak dużo ludzi chce KUPOWAĆ, TO CENA FRANKA ROŚNIE... i to się nie zmieni w przeciągu najbliższych 10 lat.



          -----------------------------------
          jak szybko spłacić kredyt :)
          allegro.pl/100000-zl-zamiast-lopata-odgarniacz-plug-do-sniegu-i1375661515.html
        • wj_2000 Re: Drogi frank winduje raty kredytów 21.12.10, 10:44
          druop22 napisał:

          > coś te prawa ekonomii dziwnie działają:
          > 1. Jak był boom kredytowy w CHF to jego parytet wymiany spadał w stosunku do PL
          > N. Przecież jak był ogromny popyt to i CHF powinien byc na wysokim poziomie a b
          > yło dokładnie wówczas odwrotnie. Ludzie brali kredyty po 100tyś CHF i to szło w
          > miliardy.

          Oj kolego, nie rozumiesz. "..brali kredyty po 100 tyś CHF...". To się tylko tak mówi!. Ludzie brali złote i nieśli do dewelopera. Bank, by im te złote wypłacić musiał franki sprzedawać, komuś kto dostarczał owych złotówek!!!! Wiele banków sprzedawało franki za złote, więc cena franka spadała.
          Teraz jest na odwrót. Ludzie niosą złote do banku, a ten odkupuje franki, które wcześniej sprzedał. Ponieważ wszystkie banki kupują franki, to jego kurs rośnie.
          Banki zawsze będą do przodu, a klientom zawsze wiatr będzie wiał w oczy!
          A jeśli ludzie nie niosą złotych do banku, to dlatego, że sami kupują franki w kantorach.
          Tak czy inaczej, to TERAZ, w fazie spłacania kredytów popyt na franki jest olbrzymi.
    • Gość: Winston Ci kredytobiorcy to elektorat PO IP: *.dip.t-dialin.net 21.12.10, 08:48
      Ci kredytobiorcy to mlodzi, dynamiczni budowniczowie dirty - kapitalizmu w Polsce i jednoczesnie zagorzali milosnicy kombinatorstwa - tlodziejstwa a'la PO.

      Czyli co - jest sprawiedliwosc na swiecie ???? jest !!!

      Dalej tak DURNE LEMINGI - wasza zguba pod swiatlym przewodem jedynie slusznej linii PO jest bliska - dobrze wam tak.
      • Gość: ciało brata Re: Ci kredytobiorcy to elektorat PISdy mrocznej IP: *.dynamic.chello.pl 21.12.10, 09:18
        Po śniadaniu weź leki,koniecznie.
      • Gość: Konkret Mylisz sie, lemingu IP: *.warszawa.vectranet.pl 21.12.10, 09:20
        Młodzi, dynamiczni z dużych miast już dawno mają mieszkania, albo siedzą za granicą. Kredyty ponabierała napływowa wiocha, która nie potrafi zliczyć do trzech - czyli typowy kaczy elektorat.
        • mpp29 Re: Mylisz sie, lemingu 21.12.10, 09:33
          Zaiste, mlodzi wyksztalceni z duzych miast maja juz mieszaknia, "Wiocha" ma juz domy, a reszta + napedzeni tekstem "nie siedz z tesciami" (w tym mlodzi wyksztalceni z duzych miast) maja do tych mieszkan kredycik na jeszcze z 28 lat, z podpisanym oswiadczeniem "wiem co to ryzyko kursowe oraz znane mi sa jego konsekwencje". I czego cale skomlenie? Podstawy makroekonomii wystarczyloby poznac szanowni! Absolutne podstawy! do tego poznac kilka podstawowych zalozen kapitalizmu - i wiekszosc z was kredyciku na 30 latek, 102% wart. nieruchomosci w zyciu by nie wziela! Zupelnie inna grupe kredytobiorcow stanowia z kolei ludzie z wkladem wlasnym 40% i wiecej, ktorzy bolesnosci specjalnie nie odczuja.
          A poza tym - wypadaloby podziekowac bankom, ze odbieranie mieszkanek totalnie im sie nie oplaca.
          Ludzie kochani - nie wszystko prawda co w reklamach mowia:) "Juz czas" - zeby zaczac wreszcie myslec wlasnym trybem!
          • c_rat Re: Mylisz sie, lemingu 21.12.10, 10:04
            No sie pospolstwo dzisiaj nauczylo ekonomii kapitalizmu wiecej z kilku postow na forum niz w ciagu ich calego zycia. Juz sobie wyobrazam jak beda ta nowo nabyta wiedza szafowac odbijajac kapsel z pol litrowki na swieta.
    • Gość: Anna Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: 193.160.251.* 21.12.10, 08:50
      Wygląda jakby cały świat po zdelewarowaniu się , kupował CHF jak szalony.
      Po komentarzach kredytobiorców na różnych ONETach, stwierdzam, że większość z nich nie zdaje sobie sprawy z powagi swojej sytuacji. Patrzą jedynie na to, że jeszcze bieżąca rata jest porównywalna lub nieco mniejsza od raty kredytu zaciąganego w PLN. Ale na rosnącą "wirtualnie" sumę do spłaty nie zwracają uwagi licząc chyba, że CHF znów wróci do 2 zł jak w okresie gdy ten kredyt zaciągali. To chyba mało realne, skoro mimo hossy na giełdach CHF jest w jeszcze większej hossie. Co bedzie jak Szwajcarzy zaczną podnosić stopy procentowe?
      Dodatkowo większość kredyciarzy z lat 2006-2008 w CHF brało kredyty na 100% lub nawet więcej wartości nieruchomości po kursie zbliżonym do 2zł i co będzie jak banki zaczną domagać się dodatkowych zabezpieczeń, bo przeciez wartość nieruchomości jest teraz znacznie niższa niż wartość kredytu.
      • Gość: teretete kolejny artykuł bez treści IP: *.minrol.gov.pl / 172.16.10.* 21.12.10, 09:31
        Z tego artykułu nie dowiecie się zadnych konkretów.

        Konkret pierwszy jest taki, ze rata we frankach i tak jest NIŻSZA niż rata w złotych.

        Konkret drugi jest taki, że kredyciarzom w CHF nie zostaje więc nic innego jak spokojnie spłacać comiesięczne raty. W perspektywie tych 30 czy 40 lat kredyt w CHF wyjdzie taniej i tak i tak niż gdyby wzięli kredyt w złotych.

        Konkret trzeci jest taki, że kredyciarze w PLN mają wprawdzie miesięczną ratę wyższą niż kredyciarze w CHF, ale za to ci w PLN mają możliwość wczesniejszej spłaty całości kredytu (np. gdy zamierzamy sprzedac mieszkanie i kupić większe). Natomiast mieszkania kupione na kredyt w CHF są na dzień dzisiejszy niesprzedawalne (chyba że ktos godzi się na sprzedaż ze stratą).

        Podsumowując, jeśli masz kredyt w CHF to płacisz niższe raty, ale masz w zasadzie niesprzedawalne mieszkanie na dzień dzisiejszy, zas jeśli masz kredyt w PLN to płacisz wyższą ratę, ale masz możliwość sprzedaży mieszkania, co jest trudne, bo podaż przewyższa popyt. Mówić po chłopsku, więcej jest mieszkań na sprzedaz niż nabywców (bo nie ma dostępnych kredytów).

        Kolejny konkret jest taki, że jeśli kurs CHF będzie rósł wobec EUR, to Szwajcaria nie podniesie stóp procentowych, bo jest to normalny, przewidywalny kraj, który nie zniszczy swojej gospodarki. Co innego PLN, o tutaj nie jestem pewien, co nasze polglowki z rady polityki pienieznej wymyślą. Może rychu, miro i zbycho będa chcieli pospekulować, to się podniesie stopy, a potem obniży, i znów podniesie. Rycho zarobi, a to że eksporterzy krasnali ogrodowych i palet padną (bardziej skomplikowanych technologii to my nie eksportujemy niestety), a to że potem trochę kredyciarzy pójdzie z torbami, a kogo to u nas obchodzi?


        • mara571 mit o nizszej racie zaczyna pryskac, kiedy bank 21.12.10, 09:54
          zada dodatkowego ubezpieczenia.

          gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33209,6417138,Zaczelo_sie__Banki_zadaja_renegocjacji_kredytow.html
          a tu cos z zycia
          www.forum-kredytowe.pl/tematy23/estem-bardzo-zadluzona-banki-odmawiaja-mi-kredytow-vt14452.htm
          • Gość: sese Re: mit o nizszej racie zaczyna pryskac, kiedy ba IP: *.fota.pl / 192.168.0.* 21.12.10, 10:43
            Jakimiś starymi artykułami się waść podpierasz. Banki nie mogą żądać dodatkowego zabezpieczenia kredytów od ostatniej akcji z Polbankiem z poprzedniego roku. Wtedy ten 'zacny' bank jako pierwszy wyskoczył z tym genialnym pomysłem, za co mocno dostał po łapkach przez KNF. Wszystkie banki od razu zaniechały podobnych praktyk i w zasadzie nie ma tematu.
            • mpp29 Re: mit o nizszej racie zaczyna pryskac, kiedy ba 21.12.10, 11:21
              zaniechaly praktyk, czy nie moga, bo to Wasc duza roznica. Wez sobie dowolna przykladowa umowe w lapki i poczytaj, co tam te banki moga a czego nie ;)
              • Gość: wycienty Re: mit o nizszej racie zaczyna pryskac, kiedy ba IP: *.polkomtel.com.pl 21.12.10, 12:39
                a słyszał waść o klauzulach niedozwolonych? tudzież o rekomendacji T, które ma chronić kredytobiorców i banki przed złymi kredytami i jesli bank będzie próbował przy okazji problemów z kursem CHF sobie dorobić to może się narazic na zarzut, że działa wbrew tej remonedacji - podcinając gałąź na której siedzi razem z kredytobiorcą? Hę?;-)
                • kretynofil To nie jest (i nigdy nie byla) klauzula... 21.12.10, 12:54
                  ...niedozwolona.

                  Rekomendacja T rowniez nie dziala wstecz.

                  Pocieszaj sie lemmingu ;)
                  • Gość: wycienty Re: To nie jest (i nigdy nie byla) klauzula... IP: *.polkomtel.com.pl 21.12.10, 15:32
                    Śmiem tylko twierdzić, że każdy zapis o ile zostanie uznany przez SOKiK jako klauzula niedozwolona działa jak najbardziej wstecz, o czym przekonały się już banki odmawiając zwrotu podwyzszonej marży po wyroku przeciw Getin. Ale nie o to tu chodzi.
                    Rekomendacja T nakłada na banki szczególne obowiazki. Przede wszystkim podczas udzielania kredytu ale i po. Pewnie "lemingu" wiesz jakie, a jak nie to spytaj starszych. ;-) Nierespektowanie ich w stosunku do starych umów, mówiąc kolokwialnie dojenie klientów przy każdej okazji nie spotka się zapewne z poklaskiem KNF, może też zostac uznane za klauzulę niedozwoloną (działająca wstecz, owszem tak) o ile powód (kredytobiorca) wykaże, że podnoszenie oprocentowania, choć zgodne z umową nie ma uzasadnienia innego niż podniesienie marży banku przy tej okazji. No ale może Koledzy wiedzą lepiej... ;-)
            • mara571 Re: mit o nizszej racie zaczyna pryskac, kiedy ba 21.12.10, 11:32
              www.emetro.pl/emetro/1,85648,8745469,W_pulapce_doubezpieczenia.html
        • Gość: kredytobiorca Re: kolejny artykuł bez treści IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.12.10, 10:33
          > Konkret pierwszy jest taki, ze rata we frankach i tak jest NIŻSZA niż rata w złotych.

          To mógłby być konkret, gdybyś podał konkrety: jaki kredyt, kiedy udzielony, na jaki okres i jaką masz ratę. Wówczas można byłoby oceniać.
          Teraz to są jedynie Twoje, pracownika Ministerstwa Rolnictwa życzenia i marzenia.

          Resztę Twoich bajek wyjaśnił Ci Bankier - ale jak widzę z kolejnego Twojego posta: nie zrozumiałeś.
        • Gość: sss Re: kolejny artykuł bez treści IP: *.internetia.net.pl 21.12.10, 10:49
          Widze, ze teretete z PSL? Partii slynacej z uczciwosci. Fajnie sie pracuje w ministerstwie?
          • last_demigod Re: kolejny artykuł bez treści 21.12.10, 11:13
            Hehe, IP nie kłamie.
        • koles174 Re: kolejny artykuł bez treści 21.12.10, 15:55
          Prawie sie zgadzam z wyjatkiem konkretu #2. Majac kredyt w zlotowke zaczne go nadplacac (co jest zupelnie nieoplacalne z punktu widzenia kredytu w CHF) i moj calkowity koszt zaciagniecia kredytu w PLN bedzie duzo mniejszy niz w CHF.
    • Gość: HM Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.10, 09:02
      Zapomnieliście dodać KTO KUPIŁ MIESZKANIE Z KREDYTEM WE FRANKACH TEN PRZEGRAŁ ŻYCIE :O)
    • Gość: koles Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: 94.127.109.* 21.12.10, 09:04
      "osobiscie ide po kredyt frankach, o tak sobie zeby zrobic na zlosc wszystkim."

      a kto ci da teraz kredyt we frankach??? no chyba ze na 2x wiekszy procent niz w Euro!
    • Gość: Konkret Dobra wiadomość - jeszcze tylko 28 lat! :-) IP: *.warszawa.vectranet.pl 21.12.10, 09:17
      Jeszcze tylko 28 lat i te rozpadające się rudery z kartongipsu... o, przepraszam - apartamenty Prestige Plaza Residence - będą wasze! Albowiem kto nie kupił, przegrał życie! Buahahahaha!
      • Gość: Kacha Re: Dobra wiadomość - jeszcze tylko 28 lat! :-) IP: *.182.87.75.nat.umts.dynamic.eranet.pl 21.12.10, 09:27
        niestety troche w tym prawdy, kolega kupił mieszkanie jakies 5 lat temu w nowym budownictwie i to co się w nim teraz dzieje to go przeraza, pękające ściany, grzyb i inne ciekawe usterki... zapłacił za nie krocie, wtedy zastanawiał się nad tańszym tylko w starym budownictwie, teraz załuje bo znajomi co pokupowali w starych blokach nie mają takich problemów, a ich mieszkania były tańsze.
        Analizując oferty z tego roku widze, że różnice w cenie między developerskim a starym budownictwem praktycznie zmiejszyły się do kilku procent, a jak mieszkanie jest w centrum w bloku zmodernizowanym, to jest sporo droższe od "apartamentów w nowym budownictwie" gdzieś na "zadupiu" Warszawy
        • jakbukda Re: Dobra wiadomość - jeszcze tylko 28 lat! :-) 21.12.10, 11:02
          Kiedyś istniało coś takiego jak przerwa technologiczna. Budynek miał czas osiąść, ustabilizować się, pokazać nieszczelności i dopiero szła wykończenówka. Teraz buduje się byle jak, byle szybciej, na mrozie, byle taniej. Na prawdę, jeśli nie zbuduje się samemu dla siebie, to nie ma szans na spokój.
          • Gość: Anna Re: Dobra wiadomość - jeszcze tylko 28 lat! :-) IP: *.bluel.net 21.12.10, 15:03
            Mam przykład takiej budowy - "apartamentowca" we Wrocławiu - za oknem. Ostatnie piętro stawiali w grudniu (do wczoraj, co tam mrozy i śnieg), i właśnie są w trakcie ocieplania...
        • Gość: Darek Re: Dobra wiadomość - jeszcze tylko 28 lat! :-) IP: 77.79.229.* 21.12.10, 17:03
          zgadzam się, niestety nowe budownictwo jest wykonywanie strasznie niechlujnie, lepiej rozglądnąć się za lekko tańszym mieszkaniem w starych blokach, tylko tutaj trzeba mieć na uwadzę, czy blok był modernizowany (zwłaszcza jak to jest konstukcja wielkopłytowa)i jakie sąplany spółdzielni/wspólnoty w zakresie remontów.
    • Gość: wiochmen MWzWM - czy robi się już im mokro IP: 87.205.146.* 21.12.10, 09:27
      w gaciach?
    • majka642 Drogi frank winduje raty kredytów 21.12.10, 09:37
      ludzie kupują wielkie mieszkania (apartamenty), często o wiele większe niż potrzebują, dodatkowo kredyt w walucie, nie ma się co dziwić, że później są problemy ze spłatą. Kredyt powinno się brać na takie mieszkanie aby koszt wynajmu był zbliżony do raty kredytu, bo płacenie komuś za wynajem a swoje własne mieszkanie to jest spora różnica. A co do malkontentów wróżących spadek cen mieszkań o 30-40%, trochę nierealne w kraju w którym deficyt mieszkań jest bardzo wysoki (ponad 1.5 mln rodzin nie ma swojego lokum), to nie Hiszpania gdzie rynek jest nasycony na max i stoją wolne mieszkania.
      • kretynofil [...] 21.12.10, 09:50
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • mara571 Kretynofil jednak czegos zapomiales 21.12.10, 10:00
          bo jest pewnie ponad milion rodzin, ktore mieszkania nie maja, ale nigdy go miec nie beda.
          Bo kasjerka z Tesco i sprzedawca z Praktikera z dwojka dzieci zdolnosci kredytowej nie maja i nie beda miec tak dlugo, jak cena mkw nie spadnie do poziomu polowy placy najnizszej.

          • kretynofil Dlatego o nich wspomnialem w punkcie piatym... 21.12.10, 10:09
            Natomiast oni nigdy nie byli uwzglednieni w "brakujacym 1,5mln mieszkan" - Wielgo to kiedys tlumaczyl, bodajze na swoim blogu, ze ta liczba zostala uzyskana jako roznica wspolczynnika "nasycenia mieszkan na 1000 mieszkancow" pomiedzy PL a DE/FR.
            • jakbukda Re: Dlatego o nich wspomnialem w punkcie piatym.. 21.12.10, 10:57
              Z drugiej strony nawet pani kasjerka z Tesco z mężem z Praktikera i dwójką dzieci powinna mieć szansę na mieszkanie za przyzwoite pieniądze. Niekoniecznie własne, bo ta własność do nieczego im nie jest potrzebna, wystarczy TBS czy mieszkanie komunalne. Bynajmniej nie slumsy z czynszem regulowanym, tylko normalne czynszówki.
              Oczywiście przy obecnej podaży takich mieszkań i sposobach ich finansowania raczej i na te nie mają szans, choć pewnie za wynajem mieszkania na "wolnym rynku" płacą tyle, co płaciliby raty kredytu za własne. Jak nie lepiej.
              Trochę nie dla ludzi krajowa wersja kapitalizmu.
              • kretynofil Oczywiscie ze tak 21.12.10, 11:15
                Absolutnie sie zgadzam - nawet ludzie zarabiajacy minimum powinni miec zapewniony wygodny i schludny kat w ktorym moga wygodnie mieszkac.

                Oczywiscie zaraz sie na mnie rzuca inni kredytobiorcy (tez mam hipoteke, a co, nawet w CHF :P) ze skoro oni placa to kazdy ma placic - ale prawda jest taka ze ludziom ubogim akt wlasnosci ani kredyt nie sa potrzebne, ale jesli nie beda w stanie zamieszkac i utrzymac sie w Polsce to wyjada.

                I kto bedzie sprzedawal w praktikerze jelonkom kredytowym sracze w promocji?

                Kazde miasto zyskuje na posiadaniu rezerwuaru taniej sily roboczej - i dlatego miasta powinny inwestowac w normalne, rozsadne czynszowki (lub, poprzez regulacje prawne, umozliwic to samo sektorowi prywatnemu) - bo inaczej dojdzie do gwaltownej inflacji (jesli kazda sprzataczka bedzie musiala zarabiac tyle zeby wynajac mieszkanie na wolnym rynku - to wplynie to na inflacje drastycznie) lub do radykalnego pogorszenia warunkow zycia innych mieszkancow (bo w praktikerze bedzie otwarta tylko jedna kasa, bo tylko jedna sprzedawczyni ma bogatego meza :P)...

                No, to generalnie chyba za trudny temat dla naszych "wlodarzy", a szkoda...
                • mara571 Re: Oczywiscie ze tak 21.12.10, 11:41
                  przepraszam, ze nie zauwazylam punktu piatego.
                  Jak mowi moja dorosla pociecha "nie zeskrolowalam Bildschirmu do konca".

                  Polska tragedia polega na tym, ze o zwyklym obywatelu, rodzinie z dochodem ponizej 2 srednich nikt nie mysli.
                  Nie mam zludzen, ze miasta czynszowek budowac nie beda. Pieniedzy na to nie maja, a gdyby realnie wyliczyli czynsz, wyszloby, ze jest wyzszy anizeli we wlasnosciowym spoldzielczym, ktore zostalo po babci i dziadku.
                  Rzad tez sie ani mysli o niskooprocentowanych kredytach na te cele.
                  Moze by zaadoptowac cos z tych idei
                  www.habitat.pl/aktualnosci.aspx?all=yes
                  www.gliwice.habitat.pl/?strona=galeria
                  Przypominam sobie, ze kiedys za komuny byly takie inicjatywy, ze dawano mlodym ludziom dzialke i gotowy projekt domu. Budowali sami. Problemem wtedy byl brak materialow. Dzisiaj ceny dzialek.
                  • kretynofil Spoko loko ;) 21.12.10, 11:51
                    > przepraszam, ze nie zauwazylam punktu piatego.

                    Nie za ma co ;)

                    > Polska tragedia polega na tym, ze o zwyklym obywatelu, rodzinie z dochodem ponizej 2 srednich nikt nie mysli.

                    Niestety, taki mamy ustroj gospodarczy, turbokapitalizm to sie nazywa, ze z "pospolstwem" nikt sie nie liczy... Przez jakis czas tak mozna tylko potem hak zawieszony na latarni troche w zebra uwiera :)

                    > Rzad tez sie ani mysli o niskooprocentowanych kredytach na te cele.

                    Prosta sprawa: tego typu inicjatywy zwracaja sie zbyt pozno zeby oplacaly sie partiom sondazowym. Z drugiej strony - nawet gdyby jakas partia chciala wygrac wybory merytoryka to wyborcy zakochani w medialnych napie*dalankach na to nie pozwola.

                    > Przypominam sobie, ze kiedys za komuny byly takie inicjatywy, ze dawano mlodym ludziom dzialke i gotowy projekt domu. Budowali sami.

                    Tego nie wiedzialem, ale brzmi fajnie ;)
                  • jakbukda Re: Oczywiscie ze tak 21.12.10, 12:34
                    mara571 napisała:

                    > Polska tragedia polega na tym, ze o zwyklym obywatelu, rodzinie z dochodem poni
                    > zej 2 srednich nikt nie mysli.
                    > Nie mam zludzen, ze miasta czynszowek budowac nie beda. Pieniedzy na to nie maj
                    > a, a gdyby realnie wyliczyli czynsz, wyszloby, ze jest wyzszy anizeli we wlasno
                    > sciowym spoldzielczym, ktore zostalo po babci i dziadku.
                    > Rzad tez sie ani mysli o niskooprocentowanych kredytach na te cele.

                    W jakimś wątku padła propozycja, według której samorządy miałyby zaciągać gwarantowane przez Skarb Państwa długoterminowe kredyty (50-60 lat) w bankach lub pozyskując fundusze z inncyh źródeł (OFE, obligacje) i za to budować na własnych gruntach mieszkania w średnim standardzie, które by wynajmowane były na wolnorynkowych zasadach za czynsze uwzględniajace spłatę raty kredytowej i zysk właściciela (efekt skali).
                    Koszt budowy mkw wynosi około 2200 PLN, a utrzymanie nieruchomości przyjmuje się na poziomie 3% tejże wartości rocznie (5.5 PLN miesięcznie). Zakładając, że narzut właściciela byłby taki sam, to daje czynsz na poziomie 11 PLN/mkw. Prawo pozwala samorządom wynajem wolnorynkowy lokali o powierzchni powyżej 80 mkw, czyli mieszkanie dla pełnej rodziny. Jesli taka rodzina miałaby płacić za mieszkanie <1000 miesięcznie i mieć perspektywę mieszkania tam przez najbliższe 20 czy 30 lat, to zakładam, że można to uznać za zaspopkojenie ich potrzeb mieszkaniowych. I kupowanie WŁASNEGO uznaliby za niepotrzebne.

                    Tak się robi obecnie (może poza systemem finansowania), tylko skala nie przystaje do potrzeb. A każde przyznawanie tych mieszkań na forum owocuje wielkim wrzaskiem w deseń: "Ja spłacam kredyt, a oni z moich podatków dostają", i nie przetłumaczysz, że nie dostają i będą za to uczciwie płacić, a jeszcze samorząd na tym zarobi.
                    Na prawdę, mało kto chce mieszkać w socjalu czy kwaterunkowej komunałce.
          • daje_co_mam Oboje sie palnijcie 21.12.10, 14:03
            i wezcie sie zdecydujcie...
            Sami twierdzicie ze wiele osob odziedziczy apartamenta i nie bedzie musialo ich kupowac.
            Moze wlasnie Ci pracownicy Tesco i Praktikera czekaja na spadek, albo wlasnie go dostali. Wystarczy ze ten spadek sprzedadza i juz moga leciec po kredyt na nowe mieszkanie...
            • mara571 glupiec nie znajacy realiow 21.12.10, 14:58
              a jakiz to majatek zdolali zgromadzic rodzice dziadkowie kasjerki i sprzedawcy?
              Dziedziczenie lokali spoldzielczych zacznie sie troche pozniej. Kobiety z wyzu demograficznego lat 50-tych ani mysla umierac, mezczyzni tez nie.
              A to oni najczesciej zasiedlaja osiedla spoldzielcze epoki gierkowskiej.
              A gdyby nasza para faktycznie odzdziedziczyla mieszkanie to myslisz, ze beda takimi idiotami, ze sprzedadza jedno mieszkanie w dobrej lokalizacji, aby sobie kupic kartonowo-gipsowa klatke zwana apartamentem na w bloku, ktory stoi przy linii wysokiego napiecia?

              • jakbukda Re: glupiec nie znajacy realiow 21.12.10, 15:10
                ...a ja myślałem, że to ironia.
              • daje_co_mam szczerze 21.12.10, 15:14
                nie wiem.
                Ale rozumiem ze Ty wiesz i juz napisalas im scenariusz zycia?
                Rozumiem, ze wg Ciebie to ze sa tylko sprzedawcami uwarunkowali ich rodzice i dziadkowie? Ciekawe wyjasnienie.
                Rozumiem tez, ze jedyna mozliwosc ich rodzinnego domu gdzie sie wychowali to lokal spoldzielczy. Do tego w dobrej lokalizacji (cokolwiek to znaczy).

                Dlaczego idiotami? Przeciez aktualnie gdzies mieszkaja. Wiec jakie jedyne?

                Czekam na link do mapy, gdzie wszystkie osiedla stoja przy linii wysokiego napiecia i sa zbudowane z karton-gipsu? Nie ma?
                Wiec przestan pie**przyc!
                • mara571 to ci szczerze odpowiem 21.12.10, 19:27
                  wystarczy poczytac studiow socjologicznych lub rozejrzec sie wokol siebie zeby stwierdzic, ze dzieci niezmoznych rodzicow maja gorszy start w dorosle zycie.
                  Nie znam danych dla Polski, ale sledze niemieckie badania: wniosek jest jednoznaczny, ludzie bez lub z niskimi kwalifikacjami mieli niezamoznych rodzicow o niskim poziomie wyksztalcenia. I o ile po II wojnie swiatowej, awansu spoleczny byl dla bardziej zdolnych latwa o tyle w chwili obecnej jest znacznie trudniejsza. Zaczyna sie od odrebnych miejsc zamieszkania w lepszych i gorszych dzielnicach, co z kolei wyznacza poziom nauczania w szkolach podstawowych, poprzez mozliwosc kontaktu z kultura i przede wszystkim ksiazkami.
                  Niskie zarobki oznaczaja mniejsze mozliwosci gromadzenia majatku dla przyszlych pokolen.
                  W dodatku w Polsce ten proces zostal dwukrotnie przez panstwo zniszczony: inflacja po roku 1982 i hiperinflacja Rakowskiego w 1989 spowodowaly utrate wszystkich oszczednosci dwoch pokolen. To odnosnie oczekiwanych spadkow po rodzicach i dziadkach. Najczesciej bedzie to tylko mieszkanie, jedno, a wnukow 4, 5.
                  W dobrej lokalizacji oznacza na osiedlu z infrastruktura i dostepem do komunikacji publicznej, gdzie budynki nie stoja w odleglosci 5-8 m od siebie.
                  Rydzyk-fizyk poleca pod swoimi wpisami galerie placht w warszawie:
                  eksmisja.wordpress.com/2009/
                  Tych mieszkan od miesiecy nie mozna sprzedac, bo ich lokalizacja (miedzy innymi w poblizu trakcji wysokiego napiecia) i ceny zadane przez "inwestorow" sa po prostu nieatrakcyjne.
                  Pierwsze slysze, aby nowe wspaniale osiedla apartamentowcow zbudowane byly jak Grzybowska 4.
                  Gdzie ludzie mieszakaja: najczesciej z rodzicami. Mysle o tych co malo zarabiaja.
                  Wielu dojezdza do Warszawy z dosc oddalonych wsi.
                  Ja im scenariusza nie napisalam. Troche juz zyje na tym swiecie i mialam czas na dlugoletnie obserwacje.
        • mpp29 Re: Buachachacha ;) 21.12.10, 10:25
          kretynofil - no gdziez te egipskie ciemnosci? ;) przeciez w kilku "apartmą" w "ynwestycji" kolo mnie widac swiecace sie zarowki wiszace na drutach ;) kurcze - rzeczywiscie nie widzialem kolejki do "4 ostatnich mieszkan", nie widzialem tez lokatorow w pozostalych 72... moze jednak masz racje?
          BTW: w olesnicy jest "ynwestycja", w ktorej mimo usilnego reklamowania nie poschodzily poki co przez grubo ponad rok mieszkania po 3300 brutto (adaptacja co prawda z koszar, ale wyglada wzglednie niezle toto nawet)! Cos ta klientela w PL wybredna sie zrobila, nie chce dobrowolnie dac sobie 3 rogu przyprawic. Nieladnie rodacy, nieladnie ;)
          • Gość: edek Re: Buachachacha ;) IP: 193.201.36.* 21.12.10, 11:48

            Ostatnio z ciekawości oglądałem apartamenta w Warszawie przy Grójeckiej (Arlethouse). Podobno "tylko" 40 lokali zostało, a w biurze sprzedaży to wyglada na takiej ładnej tablicy, ze wszystkie sa juz sprzedane. Obok stoi oparta inna tablica, taka przez Pana Mietka zrobiona z płyty pilśniowej, na której na ślicznych, równo powbijanych gwoździkach wiszą klucze do apartamentuff - ok.80. Wszystkie apartamenta są już wykończone.
            • radar1 Re: Buachachacha ;) 21.12.10, 13:26
              Lokale faktycznie znikają ze stron deweloperów. Tyle, że często pojawiają się niedługo potem na Allegro jako "używane". No ale sprzedaż rośnie, nie ma co...
      • mara571 to nie Hiszpania gdzie rynek jest nasycony na max 21.12.10, 10:01
        i stoją wolne mieszkania.
        Jak sadzisz, kazda hiszpanska rodzina ma mieszkanie?
      • Gość: knjnj Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.elpos.net 21.12.10, 10:02
        nie maja mieszkan, bo ich na nie nie stac, a nie ze niby brakuje. przy pensji 2000pln to mozna sobie.w niekotrych miastach pustych budynkow jest mnostwo,a ceny ani drgna.
      • Gość: trevik Ja nie chce placic za czyjas chciwosc IP: *.dip.t-dialin.net 21.12.10, 10:12
        Pamietam gdy JKB pierwszy zaczął głośno mówić o problemie skali kredytów w walutach obcych i konieczności odnoszenia zdolności kredytowej kredytobiorców do splat w PLN - gawiedz krzyczala, ze to liberal jak z koziej d*py traba. Teraz widac, ze rzad musi dzialac, bo ci "zbyt duzi zeby upasc" jednak upasc moga.

        A ceny mieszkan spadna. Niedobor to jedno, a sytuacja demograficzna jaka jest to tez kazdy widzi. Smiech mnie ogarnia gdy widze, ze ziemia i mieszkania w zapyzialym Zgorzelcu sa przynajmniej kilkadziesiat procent drozsze niz po drugiej stronie granicy. I wielu się jeszcze wydaje, że są za tanie,

        T.
      • black_halo Re: Drogi frank winduje raty kredytów 21.12.10, 10:23
        Mowisz o tych apartamentach o powierzchni 38 metrow kwadratowych na czteroosobowa rodzine i psa? haha ! Byl czas kiedy 1m2 takiego mieszkania kosztowal 7-10 tys. Wg. kalkulatora kredytowego rata za takie mieszkanie 38m2 po 8 tys na 30 lat bez wkladu wlasnego to ok. 2 tys. W tym samym czasie mozesz wynajac wieksze mieszkanie za 1600-1800 zlotych miesiecznie - rachunki w cenie wynajmu. We wlasnym musisz jeszcze oplacac czynsz, prad, gaz i media czyli miesieczny koszt wychodzi +/- 3 tys.

        No i z tego co wiem nie ma w Polsce 1.5 mln ludzi mieszkajacych pod mostami.
      • Gość: gość Re: Drogi frank winduje raty kredytów IP: *.internetia.net.pl 13.06.11, 15:22
        W bankach szwajcarskich trzymają pieniądze najwięksi złodzieje tego świata , nieważne, że na niski procent , ważne, że anonimowo i bezpiecznie , wszystkim to na rękę i jest jak jest
    • Gość: dziki zachod rzad PO specjalnie zbija zlotowke IP: 139.149.31.* 21.12.10, 09:42
      i nie obchodzi ich los wszystkich, ktorzy wzieli kredyty we frankach (ale nie tylko bo i euro i innych walutach). to jest nie tylko szczyt chamstwa, ale tez dowod na to, ze w polsce, nie wazne jak bardzo machajaca europejska flaga, obywatel nadal kompletnie sie nie liczy.
      skoro rzad chce grac na dalsze zbijanie zlotowki (zeby wspomoc eksport), to niech dofinansuje kredyty hipoteczne. i mam gdzies glosy malkontentow i schadenfreude zastepow 'cwaniaczkow', ktorzy na forach wypisuje, ze 'a nie mowilem'. rzad powinien chronic swoich obywateli - skoro przyzwolil (i nadal przyzwala!!) na tego typu kredyty, to musi poniesc tego konsekwencje i wspolfinansowac splaty, a nie pozostawiac rzesze najciezej pracujacych ludzi w tym kraju, i tych placacych najwyzsze podatki, ktorzy rowniez zadluzyli sie w chf, eur itd - i wspomoc splaty ich kredytow, albo przeforsowac wymiane tych kredytow na zlotowkowe ale po dogodnym kursie. a jesli odpowiecie mi, ze rzad nie powinien bo go nie stac - to niech obetnie jalmuzne na bandy nierobow takie jak krus, emerytury mundurowe dla pracujacych po 15 lat itd. ci ktorzy zadluzyli sie w walutach obcych to zwykle najciezej pracujacy w kraju i najwiecej wnoszacy do budzetu panstwa poprzez wysokie podatki, ktorymi sa obciazeni - a zatem ludzie, ktorzy powinni byc szanowani a nie poniewierani w tym dziwnym kraju.
      jesli bedzie inaczej, to ci, ktorzy sie tu zadluzyli we frankach i innych, po prostu spakuja sie i wyjada z tego nedznego kraju. i tak bardziej bedzie im sie oplacalo splacac polskie zobowiazania zarabiajac np. w eur, gbp, czy nawet chf! a oprocz tego, wyjezdzajac, podejma pewnie najlepszsza decyzje swojego zycia...
      a oto dowod na polityke rzadu wobec zlotowki (z obiektywnego portalu finansowego, a nie cenzurowanego portalu 'para-politycznego' ktory siedzi w kieszeni osmiornicy zwanej rzadem PO:

      Slawinski Says Polish Zloty Moves Won’t Affect Rate Policy
      2010-12-14 19:12:56.207 GMT
      By Monika Rozlal
      Dec. 14 (Bloomberg)
    • Gość: haha z tą całą pomocą to oszustwo jedno wielkie IP: *.veolia-es.pl 21.12.10, 09:44
      Wyobraźcie sobie, że jeśli przez dwa lata przed zgłoszeniem się po pomoc w spłacie, czyli w szczytowym okresie koniunktury na rynku pracy, zmieniliście pracę, to DUP-y traktują to jako zwolnienie się z pracy (nie: zmianę pracy, a zwolnienie), więc dopłata nie przysługuje.
      Oczywiście wojewodowie (odwołanie do nowego prezydęta Bydgoszczy, Burskiego) nie widzą w tym żadnego problemu, Min.Fin. także.
      • Gość: gosc Re: z tą całą pomocą to oszustwo jedno wielkie IP: *.dynamic.chello.pl 21.12.10, 10:10
        tak samo mało kto wie, że pomoc nie dotyczy kredytów, gdzie choćby 1 zł był przeznaczony na wykończenie mieszkania. Jak przyszedłem do UP, to Pani nawet nie wyjmowała forlumarza, od razu recytując kolejne warunki. Wiedziała pewnie, że na którymś kolejnym z nich sie wyłożę i miała rację... :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka