ulisses-achaj 30.10.09, 10:01 Zakładam nowy watek, ot ta, żeby nie było nam za ciasno i żebyśmy w razie potrzeby wiedzieli, gdzie szukać jakiegoś fragmentu rozmowy.. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
guerrilla1 Re: 30 października :-) 30.10.09, 11:46 Dzień dobry Ulissesie, dzień dobry wszystkim. Cieszę się, że Karen już jest z nami, dziękuję za muzykę Ulissesie u mnie jest prawie złota Polska Jesień, tylko słońce gdzieś chowa się za chmurami, lecz nic to Najpiękniejsz są kolory, od soczystej zieleni, przez słoneczny, pomarańcz, karmin aż do brązu. Kosmito, obrazek nie zawsze jest ważny, słowa liczą się... Dbaj o siebie i nie przepracowywuj się, sen jest bardzo ważny Jak wyglądam przez okno, to aż serce rośnie. Dzisiaj mam dzień dużych porządków, tak więc nie będę zaglądać często na Podwórko. Dzisiaj troszkę z innej nuty, jak pracuje się w domu i słucha muzyki, to praca jest przyjemnością Pięknego dnia Wam życzę, załatwieniu wszystkich zaplanowanych zajęć, wszystkich spraw na dzisiaj, ważnych i mniej ważnych i uśmiechu na ustach. Tekst linka guerrilla NIe potrzeba wiele kredek, aby namalować słońce... Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: 30 października :-) 30.10.09, 12:13 Witajcie wszyscy Noooo tak... Ulisses mi literaturo- wstrząsy funduje...(Irzykowski... ups! a to dopirooo.... czy powinienem znać... człekaaa?) (Ulissesie... nowości mnie nie bolą, tylko zaciekawiają, ale ponarzekać... to ja trochę muszę) Guerilla... przekonuje, że sprzątanie jes przyjemnością....(ups! a to dopirooo) Dobrze, że Karen jeszcze mnie jakoś trzymie na duchuu.... A tak w ogóle.... to szalone święto przed nami. Mam wolne w pracy, ale i tak musiałem dzisiaj pognać... bo wylazło jakieś szydło z worka... Ciekawe... czy w jakimś świecie równoległym... można by się oddać słodkiemu lenistwuuu... nauczyć się czegoś o np. obróbce zdjęć... i innych takich ciekawych rzeczy.... Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 30 października :-) 30.10.09, 12:52 Cześć Guerillo, cześć Kosmito tak mi sie wymsknęło.. wybacz.. "Pałuba" to tytuł powieści z przełomu wieków. Nie trzeba jej czytać, nie jest aż tak wybitna.. Dzień jakiś "śpiący"... czas sie obudzić.. Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: 30 października :-) 30.10.09, 13:29 Czasem to myślę, że przydałby mi się ktoś, kto by moją bibliotekę ocenił (połączone biblioteki 2-ch rodzin) Leży to wszystko poskładowane na pawlaczu i w innych miejscach, (półek to już brakuje), mam jeszcze różne pozycje... przed wojną wydawane...ocalałe.... Eeee..... Eeeeeee ...... tak... Myślę, że niektóre nawet cenne. Tysiąc razy przymierzałem się do porządków... spisywania.... selekcji... I ręce opadają... Wiele razy obiecywałem sobie..., że oddam! WYRZUCĘ!!!! I też nic z tego.... Do tego teraz dochodzą książki syna...Na ogół dosyć konkretne wydawnictwa... ładne, kolorowe, encyklopedyczne (Syn ma zwyczaj encyklopedie czytywać... w beletrystyce jest jeszcze gorszym analfabetą niż ja...) łeee..., eeeeeee...., hm...... Odpowiedz Link
1agfa Re: 30 października :-) 30.10.09, 14:46 KOSMITO!! Witaj Ty chcesz książkiwyrzucać?! Tak bez selekcji? Wstrzymaj sie! Dla mnie to jest niewykonalne zadanie...Tym sposobem sporo oczywistego śmiecia, tzw "wagonowej" literatury mam, "lekkiej, łatwej i przyjemnej" - ale nic nie wartej, a mnóstwo miejsca zajmującej - z całym uszanowaniem dla P.T.Autorów - dla Nich była warta, bo chleb Im dała). Powinienem, a nie mogę się zebrać. Że też ściany nie chcą być z gumy! Popieram Twój pomysł o istnieniu równoczesnym (kilku mnie, NO!) w czasie równoległym, może tak zapisy rozpocząć? na listę oczekujących na taką mozliwość? Ja się dopisuję! Może tak od razu trzy...albo i cztery światy równoległe?! A co! Ileż mozliwości otwiera taki sposób bytowania A przecież już ludzie nabyli działki na Księżycu, dla potomków...Wyobraźni mozna puścić wodze...nie ma granic ni kordonów dla wyobraźni... Witam Wszystkich Podwórkowiczów , poszczepiennie zmożony , a więc na nieco zwolnionych obrotach -- agfa Odpowiedz Link
guerrilla1 Re: 30 października :-) 30.10.09, 15:22 Agfo , książki wdzięczny temat. Ulissesie w biegu między jednym a drugim miejscem twórczej pracy, przeczytałam pobieżnie streszczenie "Pałuba" powieści z przełomu wieków, ciekawa, może kiedyś jak będę w bibliotece wypożyczę. Kiedyś w necie czytałam, że można miłość platoniczną przeżywać, jakiś pan podobno tak codziennie i miłość ma podobno różne odcienie, nie tylko czerwień, podobno czym mocniejsza, tym kolor ciemniejszy, ot takie trele morele może dla niektórych, nie zagłębiam się bardziej, bo mnie uduszą na stojąco... Gdybyś Kosmito układał książki autorami lub; literatura piękna razem, poradniki razem, fantastyka razem, albumy razem, kroniki razem , historia razem, atlasy razem...itd., to łatwiej byłoby zapanować nad całym księgozbiorem. Też mam książki z przełomu wieku. Wiesz co do sprzątania, to najlepiej rozłożyć ręce i jęczeć, ileż to ja mam pracy... Ja z tego robię przyjemność, bo później aż radość bierze jak jest czyściutko gdziekolwiek wejdziesz w mieszkaniu i słucham w tedy muzyki, przyjemniej pracuje się i czas przy tym szybko zleci przyjemnie. Jeśli coś robię to staram się widzieć w tym przyjemnośc a nie tylko konieczność lub jak niektórzy obowiązek. Agfo drogi, witam poszczepiennie Nie ma granic ni kordonów pieśni zew, pieśni zew, sama prawda, rzec by się chciało Pozdrawiam cieplutko, zostawiam piosenki , słucham w między czasie, może spodobają się Nie poprawiam, nie mam czasu, dziś jest na wagę złota... Tekst linka Tekst linka guerrilla Nie potrzeba wiele kredek, aby namalować słońce... Odpowiedz Link
1agfa Re: 30 października :-) 30.10.09, 15:50 Dziekuję, Guerrillo wysłuchałem obydwu - dziekuję, bardzo mi się podobały, a ten pierwszy link! powodzenia w sprzątaniu...Czyżby entuzjastka z Ciebie w tej sprawie, sprzataniowej?! Podziwiam Ja jestem LEŃ, bałaganiarz wszechświatowej klasy, ku utrapieniu pewnych osób...A teraz nie mogę się przemęczać, wszak jestem p o s z c z e p i e n i u! No własnie...Miłego popołudnia Później zajrzę, do napisania Podwórkowicze Odpowiedz Link
guerrilla1 Re: 30 października :-) 30.10.09, 20:03 Agfo mam takie dni w grafiku tygodniowym, że robię porządki: poniedziałek, środa, piątek. W piątek całe mieszkanie dokładnie, a pozostałe dni, sam rynek. Do tego raczej panów nie dopuszczam, tzn., bardzo rzadko, nie poukładają wszystko na swoje miejsce i wolę sama to zrobić, przy czym oni mają inne "przyjemności", praca jest podzielona w domu, równouprawnienie. Proszę, nie pisz tak o sobie, pewne prace są typowo kobiece. Ja jestem troszkę starej daty( dobrze mi z tym) i uważam, że niektóre prace w domu powinna wykonywać kobieta, chibaa, że takiej jeszcze ktoś, a raczej osobnik męski nie ma w dowodzie, jak to dawniej było Po szczepieniu organizm jest osłabiony, możesz przechodzić delkiatnie chorobę..., przecież zarażono Cię osłabiontmi zarazkami lub toksynami ich, tak mi się wydaje Moja kochana połowa, też przechodzi delikatnie grypę po zaszczepieniu przeciwko niej. Na pocieszenie i pokrzepienie serduszka, taka piosenka, ostatnio zaczęłam słuchać innej muzyki Tekst linka guerrilla Nie potrzeba wiele kredek, aby namalować słońce... Odpowiedz Link
1agfa Re: 30 października :-) 30.10.09, 15:29 Witaj, Ulissesie, Guerrillo, Kosmito, (wymieniać niesposób - zawsze pominę Kogoś...a nie chciałbym ), słowem: witam Wszystkich, którzy zajrzeli lub zajrzą, Panie , Panowie O pałubiastych stanach, nastrojach, noooooo , czyż nie jest wystarczająco paskudnie, szaro, aby rozbierać Pałubę?... ... Tak, jest "pałubiasto" Czy to Maska mówiła o łunach, co stoją w miejscach naszej, ludzkiej, o ludziach pamięci, i że juz tych łun nie ma, bo światła, lampki, znicze są juz inne, "cywilizowane", czy źle zapamiętałem - może to Kosmita mówił? Są moi drodzy te łuny, są zawsze; są takie miejsca, gdzie w miarę upływu godzin coraz to więcej i więcej światełek się pali, gdzie (pomimo nakrywek) miejsce to staje się jak łąka płonąca, gdzie pojedyncze znicze (a każdy postawiony przez rękę sercem kierowaną) stają się morzem światła...światła te wołają, jak wołały od lat wielu, wołają: pamiętajcie, ludzie...Co roku kilkakrotnie tam jestem - zawsze światełka płoną, mniej ich czy więcej, ale zawsze...Bo tak długą są ludzie, jak pamięć o nich trwa. Więc niech trwa pamięć, o licznych i o pojedycnczych Ludziach. Nie tylko w Te Dni... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 października :-) 30.10.09, 16:58 Hej, witam popołudniowo Wszytkich obecnych i tych co przyjdą Karen, chole...się cieszę że zdrowiejesz...pewnie to przyjazd gości tak zmobilizował Twój organizm do szybkiej rekonwalescencji ...a może zastosowałaś moją najlepszą tradycyjną miksturkę od przeziębień? Guerrillo - przydałabyś się w moim miejscu pracy...ale tam chyba długo byś nie wytrzymała...co sprzątniesz to za godzinkę... Uli, co zrobimy z książkami Kosmity? Przeciez nie wystrzelimy ich w Kosmos...nie pozbędiemy się dorobku kulturowego cywilizacji ziemskiej...mogą tam byc perełki...hmmm...porządek trzeba u Niego zrobić... A Ty Kosmito nie chciej zaznajamiać się jeszcze z Irzykowskim!!! Co to, śpieszy Ci się na drugą stronę cienia?! Ja jako Twój Opiekun Podwórkowy "w życiu" na to nie pozwolę! Jeszcze czego... Agfo...dobrze że żyjesz, znak życia dajesz Nie wiecie kiedy kończy się rok szkolny? Ostatnio mam w pracy"do wiwatu"...zbiegły mi się różne prace...fakt że "głupi" sam je wymyśliłem...ale jak jest okazja zrobienia coś za 20% (bo resztę udało mi się z różnych źródeł pozyskać) to trzeba z nich korzystać..nie wiadomo kiedy drugi raz się takie "okazje do dofinansowania" nadarzą..okazje trzeba chwytać w lot Na razie, idę odpocząć do siebie...będę zaglądał... Odpowiedz Link
krzys.ltd Re: 30 października :-) 30.10.09, 17:23 motto : najpierw obowiązek, tj : w zastępstwie AL W mądrości swojej potężnieją drzewa co rok o słój, a człowiek idzie do źródeł, na plecach niesie pergamin prawodawczy... Witam wszystkich pięknie, oczytałem się dziś bardzo, jakbym " Cichy Don " miał w jeden dzień zacząć i skończyć. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 października :-) 30.10.09, 18:17 Cześć Uśmieszku Muszę przyznać że porządnie zastępujesz AL w mottach...nie nie! Nie mówię o bon-motach! Co to to nie! Odpowiedz Link
guerrilla1 Re: 30 października :-) 30.10.09, 19:25 Ciekawe spostrzeżenie Krzysiu, a "Cichego Dona" w jeden dzień za Boga Ojca nie przeczytasz, toż to cztery tomy, mam w dwóch książkach, oto początek tomu trzeciego. Nie czytałam nigdy i nie wiem czy przeczytam, czytałam streszczenie. Była dwukrotnie filmowana,ostatnia wersja, zrealizowana przez Sergieja Bondarczuka w 1993 roku, z Rupertem Everettem w roli głównej. Już kiedyś pisałam , trudno mi Cię zrozumieć Krzyś. "Jakże to, ojcze, sławny cichy Donie, Żywicielu nasz, Donie Iwanowiczu, Z dawien dawna głośny swą sławą, Sławą dobrą, wieścią najlepszą, Jeśliś dawniej płynął nurtem bystrym, Nurtem bystrym, a przecie czystym, Czemuż teraz, Donie, płyniesz mętny, Zmącony od dołu do góry? Tak rzecz wywiedzie sławny cichy Don: "Jakże mi nie zmącić wody, Gdym rozpuścił mych jasnych sokołów, Jasnych sokołów- dońskich Kozaków? Bez nich to prąd podmywa mi strome brzegi, Bez nich to mielizny ścielą się żółtym piachem" ( Stara pieśń kozacka) -- guerrilla Odpowiedz Link
ptakbenu9 Re: 30 października :-) 30.10.09, 17:04 Ufff... ale, ale, wcale nie koniec. Kochani, na chwilkę i w ogóle będzie jeszcze gorzej w przyszłym tygodniu. Czytam, o to możecie być spokojni jestem tylko zarobiona po koniec czaplego ogona. Ktoś się skarżył na to, ze występuje w pojedynczym egzemplarzu- polecam zatem " Przechodzimura" Marcela Ayme, to zbiór opowiadań, między innymi opowiadanie "Sabinki"... czy jakoś tak, ...eee bo to strasznie daaawno było A ktoś pamięta " Pana Piórko" i jego peregrynacje ? tez śliczne Na strasznie serio multiplikację opisuje Castaneda w swoich opowieściach o J. Matusie, a co mówi o tym tybetańska księ... ))) Alicja twierdzi, że to nie jest zbyt trudne, ale najlepiej wychodzi jej znikanie, jak dotąd. Domyślam się, że Kot z Ch. brał udział w edukacji. Kosmito- obróbka zdjęć? mały rewanżyk? Kochani zaglądnę. Miłego Wieczoru ptak P.S. GDZIE JEST K.???!!! Odpowiedz Link
ptakbenu9 Re: 30 października :-) 30.10.09, 17:06 Aaaa i jeszcze jedno! W ŻADNYM WYPADKU NICZEGO NIE WYRZUCAĆ!!!! Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: 30 października :-) 30.10.09, 17:32 Nooo przecież... NIE WYRZUUUCAM!!!!!!! i wlaśnie o to chooodziiii... Nikt u nas w domu nie wyyyrzuuuca ksiąąążek!!! Ale przynajmniej poskarżyć, pojęczeć... to chiiba moogię???? Guerillo... gdybym tak sobie nie ponarzekał, nie porobił min groźnych i okropnych... to .... no nie!!! Do kitu by to wszystko było! Człek ma niezbywalne prawo do jęczenia i narzekania! Będę walczył o to prawo jak lew i Tygrys! Nie dam sobie go zabrać. ))))))))--- Benuuu... zaciekawia mnie ta obróbka zdjęć. Nawet świat równoległy w związku z tym wymyśliłem... taaaaa...... Ja do tej pory ... tak na swoje niewielkie potrzeby, program Nero PhotoSnap używałem..... Ale jak się okazuje... jedną rzecz można zrobić na wiele sposobów. I nawet zdjęcia można przesyłać różnie... np. wysyłać tylko linki na nie... a zdjęcia mogą być dowolnej wielkości... i hi hi hi odbiorca potem nie będzie mógł się tłumaczyć, że pocztę miał zapchaną....i dlatego nic nie mógł zrobić... o niczym nie wiedział... i inne takie ble ble ble... )))))-- Ta zmniejszarka Maski jest fajna. Prosta... ma tylko wlot i wylot... a zdjęcia Grysia... wyszły dobrze. Kot to jest jednak niezły obiekt do oceny zdjęcia... wąsiki, oczka... różne kolory sieści... sporo tu szczegółów... Na moje niewielkie potrzeby Nero zupełnie wystarczał... i nawet nie badałem dokładniej co on potrafi, bo nie było... powodu... Odpowiedz Link
guerrilla1 Re: 30 października :-) 30.10.09, 19:35 Kosmito jęcz i narzekaj do woli..., w Twoim wykonaniu to uroczo wygląda. Tak cichutko napiszę, że jak tak troszeczkę narzekasz i jeszcze jak umieścisz śmiesznego gifa, to śmiem przypuszczać, że nie tylko ja uśmiechnę się jak czytam, a walcz jak lew i tygrys, jesteś uroczy Cóż u mnie też czasem mają groźne miny, tylko ja ich się nie stracham Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 października :-) 30.10.09, 18:11 Cześć Ptaku Myślisz że tylko Ty jedna cierpisz za...jesteś "zarobiona"? Że tylko Ty pracujesz "za miliony"?! Ale jak już tak lubisz się poświęcać...to może mi troszkę uszczkniesz pracy, hę? Mam ci ja na podorędziu takich kilka dokumencików...pilnych jak sto diabłó...mogę podrzucić? Opracujesz, prześlesz do mnie z powrotem...jeszcze podziękuję... To jak, umowa stoi? Jak już mówimy oproblemach książkowo-bibliotekowych Kosmity...to może ktoś tak ...za jednym zamachem...podpoiwe i KKK i mnie...jak rozwiązać te "kwadraturę koła"...jak zrobić w mieszkaniu "gumowe ściany"...mam ten sam problem ...książek ubywa a żal się pozbywać...tu nie ma "nowe kupił, stare wyrzucił"... Kto nam podpowie rozwiązanie?! Ozłocimy wraz z Kosmitą...a i jeszcze podziękujemy... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 października :-) 30.10.09, 18:15 PS. A może...Kosmito, Ty jesteś bywały w światach różnistych zabłąkanych gdzieś tam...w głębokim Kosmosie...może są jakieś światy równoległe? Może gdzieś tam...mamy nasz świat równoległy, hę? Może tam tak Ty jak i ja mamy większą bibliotekę? Może by się udało przerzucić tam część księgozbioru? Tylko pamiętaj - adres! Adres podaj abym zapisał! Abym mógł tam bywać! Nie chcę się niczego na stałe pozbywać... Odpowiedz Link
ptakbenu9 Re: 30 października :-) 30.10.09, 18:32 Wrócę, pogadamy, zastanowię się nad ścianami z gumy, kiedys widziałam pomysł na sprytną bibliotekę, ale jakieś miejsce musi być, fizycznie, chyba, że porzucimy wszelkie uczucia do przedmiotów i materii... ale to już na własną rękę Proszę mnie poprawić, jesli "chrzanię", ale jest takie powiedzenie ( a propos materii)/ ogólnie mówiąc zresztą/: jesli ktos twierdzi, że krowa istnieje, jest w błędzie, ale jesli twierdzi, że nie istnieje jest po prostu idiotą. Więc moze sie nie dac zastosować magiczną różdżkę i raz woluminy są a raz nie, chyba że www.woland.com w ostateczności www.behemot.com )) Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 30 października :-) 30.10.09, 18:56 Benu, patent na to mieli na Sadowej, więc wystarczy to to zaanektować dla potrzeb Kosmity i już.... pesteczka... Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 30 października :-) 30.10.09, 19:20 P.S. Uprasza się najuprzejmiej, aby w przypadku pozbywania się ksiąg wszelakim przed wywaleniem ich w kibinimatier koniecznie dać mi szansę dania im szansy i znalezienia im godnego przytuliska Odpowiedz Link
ptakbenu9 Re: 30 października :-) 30.10.09, 19:21 Że niby, Achaju, Sadową zaanektować?... chętnie, najlepiej przez zasiedzenie a co będzie jak będziemy "co raz" lądować " na Jałcie"? Toż to będzie dramat klasyczny w ujęciu komicznym, eee tam. Piórkę pamiętasz? Henri Michaux ?... Wiem Kosmito, gdzie widziałam tę sprytną bibliotekę- nie w imieniu róży, w ipeenie )) Regały wysuwają się jak szuflady. Trzeba mieć tylko prowadnice w suficie i w podłodze, jakiś niewielki napęd pneumatyczny i po kłopocie bez napędu też będzie działać, kwestia skali,jak chcesz to Ci to narysuję, ale jutro, albo pojutrze, przeciez nam sie nie spieszy. Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 30 października :-) 30.10.09, 19:30 Narysuj Benu... będzie jak z Picassem, szafą i tępymi stolarzami.. "Przechodzimur " stoi u mnie na półce. ale co byś powiedziała na jesień i to w pekinie z ksiedzem Małymjaniem w roli zabezpieczenia duchowego??? Odpowiedz Link
ptakbenu9 Re: 30 października :-) 30.10.09, 19:56 Jasne, że tak ale koniecznie z Miedzianeczką/ Miedzianką w tle! i jeszcze wykończymy tych wszystkich obrzydliwców, aż im piana złudzeń z uszu tryśnie Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: 30 października :-) 30.10.09, 20:20 JAAA też kiedyś miałem takie stworzenie!!! Fajne jest. Węszący nosek i wąsiki... wyłupiaste oczka... zaaferowana minka... i leci gdzieś przed siebie mając wypchane policzki... nieznaną ilością pestek od dyni... Przypomina... krasnoludka...małego gnoma... jakąś istotę z krainy czarów lub cienia na granicy widzenia. Mięciutkie... samodzielne... pędzące gdzieś w swoich sprawach.... Bardzo mi było smutno, kiedy w końcu zdechło. Ha ha! HARDY... czyżbyś sugerował, że Ulisses jakąś niestrawną książką mnie chciał struć... na zaprzepaszczenie wydać..., brata w rozumie "załatwić" ...???? Nooo to całe szczęście..., że choć raz zauważyłeś niebezpieczeństwo grożące milutkiemu kosmicie... i na ratunek się rzuciłeś... ))))))-- Hm... Ulissesie... przeczytałem Twój post i pomyślałem... no to zerknijmy... co na krześle pod regałem już prawie rok leży... bo nie wiem co rooobić... Pod dwoma segregatorami ... odkryłem Bojowe sztandary i proporce Armii Krajowej... Marek Ney-Krwawicz, Zbyszko i Maciej Siemaszko Wydawnictwo KAW Kredowy papier (teraz nie występuje w przyrodzie) Wspaniałe zdjęcia.... Mam go właśnie w ręku... wystarczyło sięgnąć... I coś takiego u mnie na krześle leży.... bo wyciągnąłem go z pawlacza... zbyt dobry, żeby tam spać... i nie wiem... gdzie go mam włożyć... łeeeee...... Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: 30 października :-) 30.10.09, 20:27 Guerillo... naprawdę...mnie nie pognasz... jak będę jękolił i jękoliił....? No! choć jedna osoba, która mi jakieś fory daje I nie boii się kosmitóów! I nie chce ich do rooboty zagnać! I nie mówi..., że najpierw..... no...eeeee....no... .... chodzi o to..., że niby sam sobie jestem winny i nie powinienem jęczeć, tylko lepiej czas zorganizooować....hm.... Odpowiedz Link
m.maska Re: 30 października :-) 30.10.09, 19:43 Witajcie, jeszcze Was czytam... potrzebuje czasu... W ramach czyszczenia dysku, znalazlam cos, co nagral moj syn w okresie kiedy posiadal sobie takie male stworzenie, stworzenie bylo na tyle madre, ze oznajmialo nam samodzielnie kiedy byl koniec zabawy i wtedy szlo.... po prostu.... do siebie. O tak to wygladalo.... Unser Hamster Odpowiedz Link
m.maska Re: 30 października :-) 30.10.09, 20:18 Hardy!!! skoro jest teraz taka mozliwosc to ja wykorzystam... tutaj przedstawiam Ci fragment jaki udalo mi sie nagrac.. na Maderze, zjazd na saniach z gory Monte Madera - zjazd z Monte Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 października :-) 30.10.09, 23:32 Aj! Wreszcie wiem Masko jak wyglądał ten zjazd z góry na Maderze...może i mnie się kiedyś kiedyś...uda tam być i zjechać? Planuję jeszcze dłuuugie życie...to kto wie? A po zjeździe...trochę Madery czy Porto chyba nie zaszkodzi? Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 30 października :-) 30.10.09, 23:49 Hardy, madera porto i owszem, ale Twoja kminkówka jest ponoć the best o smaku się nie wypowiem z wiadomych względów ale o aromacie mogę.. zdecydowanie zdrowszy niż tamtych no i jeszcze jedna zaleta i przewaga kminkówki: mniej pijesz a dalej zajeżdżasz... Wiosną, kiedy będę w Paryżu, kupie tam prawdziwy francuski absynt i jeśli do mnie zawitasz, sam ocenisz, czy nie jest przereklamowany. Zaproszenie niezmiennie aktualne. Dla Ciebie i Wróbelka Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 października :-) 31.10.09, 00:18 Niezmiennie pamiętam, Uli i "na abarot" A ten absynt...hmm...nie spiołunu...znaczy się - nie spłonę od niej?! A jak jeszcze zostanę po niej abstynen...znaczy się będę po absyncie taki jak i przed? Nie lubię się zmieniać w swoich dojrzałych leciech... Normę swą znam i przestrzegam...ale nigdy nie wiadomo...czy nie spłonę A moja kminkówka...hmmm...niech wypowiadają się Ci co smakowali...ja mam ugruntowane o niej zdanie...niezmienne...zastępuje wszelakie leki i zastrzyki Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 30 października :-) 31.10.09, 00:29 To kiedy będziesz sie do mnie wybierał, nie zapomnij kropelki w celach leczniczych nam przywieźć.. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 października :-) 31.10.09, 00:50 Lek "na wszelakie dolegliwości" to podstawa mego wyposażenia podróżnego...od niego zaczynam kompletowanie "podręcznego niezbędnika ekskursyi moich"... Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 30 października :-) 31.10.09, 00:59 Muszę znikać, rano huk zajęć.. Dobranoc Wszystkim Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: 30 października :-) 31.10.09, 01:11 Wkleję tutaj piękne drzewa... Ciekawe, kto zgadnie gdzie one rosną.. Tak mi się jakoś skojarzyło... To są drzewa oliwne... dużo widziały, i ... są pełne pokoju. Dobranoc kochani... Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: 30 października :-) 31.10.09, 01:16 Jestem cały zainteresowany tą czarną dziurą. Zdecydowanie ... ją lubię...! Tylko trzeba sprawdzić... czy mnie w chińskie ...S... ta dziura nie przekręci... Odpowiedz Link
ptakbenu9 Re: 30 października :-) 30.10.09, 20:19 Kochani! dzisiaj naprawdę już z lekka padam na dziób, więc proszę mi wybaczyć... Zmykam Kosmito Dobranoc Podwórko., bajecznych snów ptak Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 30 października :-) 30.10.09, 23:05 Tak, Benu , myślałem o TEJ jesieni... Miedzianka, była "w środku cala z różowego atlasu"... Kosmito, żadnej pułapki ie zastawiam, jestem tylko uzależniony od niejakiej hmm... wybacz ekshibicjonizm leksykalny - miłości do książek i nie mogę spokojnie myśleć że coś złego może je spotkać.. Hardy, nie strasz Kosmity... Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 30 października :-) 30.10.09, 23:08 Dobranoc Agfo.. Zostawiłem ci wiadomość w wiadomym miejscu.. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 października :-) 30.10.09, 23:42 Ja Uli...straszę Kosmitę? Ja?! Ja tylko szukam wyjścia z kwadratury koła...Bo to naprawdę kwadratura...ściany nie chcą się rozciągnąć a książek..sam wiesz...przybywa... Już się zaczynam samoograniczać...dlatego potrzebuję tego świata równoległego...Kosmita też! O, mam! Mam pomysł...przecież podobno czarne dziury są przejściem do światów równoległych...a przecież mam Ci ja taką małą, prywatną, składaną...na podorędziu...więc za chwilę z niej skorzystam i sprawdzę czy działa...to przejście. Kosmito, zapraszam na przejażdżkę...taką małą ekskursję... Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: 30 października :-) 30.10.09, 20:34 Poczytałam sobie ...na więcej nie mam czasu . Kocham Was, pewnie o tym wiecie ...Dobranoc Podwórko Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 października :-) 30.10.09, 23:43 Dobranoc Maju Nie zapominaj o nas i nie odfruwaj zbyt daleko...tylko na pola z kwiatami co nektar ofiarują i...przyfruń z powrotem... Odpowiedz Link
1agfa Re: 30 października :-) 30.10.09, 21:28 Moi drodzy, całkiem mnie r o z b i e r a po tej szczepionce, chyba nawet mam gorączkę?!. A nawiasem mówiąc, Masko, ten filmik... gdyby moja Mruczka obejrzała to zwierzątko niewinne, to...No nic, nie będę się rozwodził Możecie kotu miskę mleka dać, Kawałek sera, tłustych skwarek garść, Lecz gdy na strychu słyszy jakiś szmer, Kocur pobiegnie, a zostawi ser. Nie da sie zmienić jego upodobań. Kot może nie jeść, lecz musi polować. Geoffrey Chaucer, przeł.J.Golonka Trudno, Masko, nie raz i nie dwa przynosiła mi ta łowczyni swoje trofea. A mnie - żal... Byłem z sąsiedzką wizytą, raz pierwszy dopiero u Kogucika (nie uchodzi sie tak spóźniać!!, wiem, ale...), tam też Chaucera w prezencie zaniosłem, jako skruszony swą niegrzecznością sąsiad Kurczę, PO CO JA się szczepiłem, byłbym sie lepiej miał...(ja lubię, tak jak Kosmita, ponarzekać, może człowieka utulą )? Ale Najśliczniejszy Wielooczkowy - to Najśliczniejszy, NIKT nie ma takich względów... A tu - o Sadowej, no tak...kojarzy mi się, kogo I W CO tam zamieniono!! Ale co mi tam Odpowiedz Link
m.maska Re: 30 października :-) 30.10.09, 22:02 Hej Agfo... a ja sie wczoraj szczepilam i wszystko ok, ale swoje odchorowalam juz kilka tygodni temu, odczekalam te dwa tyg. od konca chorobska. W ubieglym roku przegapilam szczepionke i najpierw dopadlo mnie po powrocie z Turcji, ale to tez tak dziwne bylo - bo wlasciwie to choroba pojawila sie pierwszego dnia kiedy wyladowalam w Izmirze, przyjaciel byl na szczescie przewidujacy i podal mi cos.. co zapobieglo rozwojowi choroby, tak jakby oddalilo ja na tydzien, za to po powrocie dopadlo mnie z cala sila.. a potem jakos tak odwleklo sie i juz nie bylo sensu sie szczepic. Za to w poprzednich latach, kiedy sie szczepilam mialam naprawde spokoj, nawet katar dopadal mnie maksymalnie na trzy cztery dni... byc moze miales juz poczatki grypy i nie zauwazyles.. w takim razie zsumowalo sie to i Cie dopadlo.. Juz Cie przytulam i pocieszam Odpowiedz Link
1agfa Re: 30 października :-) 30.10.09, 22:58 Hej, dobrej nocy Wszystkim. Dostałem do czytania (podobno leciutkie, zgrabne i pocieszające, a także z "momentami"! książkę Obca która sie (częściowo) w Szkocji dzieje. Mam nadzieję, że jako reklama nie zostanie ten post potraktowany, bo nie jest to mój zamiar!! Podobno ta ksiązka traktuje o podróżach w czasie i przestrzeni, że warto ją czytać, że rozerwie itd itp....I to mi sie podoba nawet, wychodzi naprzeciw moim pragnieniom (i samopoczuciu : ( Dziękuję za miły dzień, tolerancję dla kwękającego (a miałem się tinypic-u nauczyć!!) - pozdrowienia Wszystkim. Dobrej nocy, Podwórkowicze Odpowiedz Link
guerrilla1 Re: 30 października :-) 30.10.09, 23:20 Agfo jesteś przytulony i pocieszony Widzisz, nie tylko Kosmitę pocieszają Opowiem bajkę na Dobranoc, pięknych kolorowych snów. Tekst linka Tekst linka guerrilla Odpowiedz Link
1agfa Re: 30 października :-) 30.10.09, 23:44 Dziekuję, Guerrriilllo......i Wszystkim jeszcze raz, doooobranooc... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 października :-) 31.10.09, 00:09 Mam nadzieję że nie rozmawiacie o BITWIE pod Sadową...znów te moje skojarzenia historyczne... Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 30 października :-) 31.10.09, 00:15 Nie Hardy, wzmianka o Sadowej dotyczyła pewnej kamienicy w pobliżu Arbatu... oj działo sie tam, działo... Nagie wampirzyce, podejrzani obywatele w spodniach w kratkę, nader szarmancki gadający kot i biedny Stiopa Lichodiejew, który ni z tego ni z owego, nagle znalazł się w Jałcie.. Ma to akcenty batalistyczne, przyznaje, a mieszkanko miało przejście do innego wymiaru, więc można by w nim stoczyć nawet bitwę pod Agincourt .. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 października :-) 31.10.09, 01:12 Nagie? Wampirzyce? To mi zakrawa na Mistrzowskie zagranie...chociaż Małgośki tam nie śpiewali Zostanę jednak przy moich zainteresowaniach...bardziej znam Jałtę z lutego`45 niż z lat 30- tych A już ten Azincourt to wzbudził moją obawę...nie lubie rżnięcia jeńców..:chociaż nie...w łuki w dzieciństwie się bawiłem, zaś zbroi płytowej nie wdziewałem...za ciężka...więc może tam przeniesiony przez zawichrowania pętli czasu...pewnie znalazłbym się po właściwej stronie... Odpowiedz Link
m.maska DOBRANOC 31.10.09, 01:47 Wszystkim zycze spokojnej nocy, pieknych marzen sennych - zasuwam firanke... Dobranoc Podworko maska Odpowiedz Link
hardy1 Re: DOBRANOC 31.10.09, 02:27 Ooo...już tak późno? To i ja Wszystkim mówię obranoc...do jutr...do dzisiaj Odpowiedz Link
hardy1 Re: DOBRANOC 31.10.09, 07:56 Oooo...znów już tak późno? To ja mówię wszystkim" dzień dobry" na nowy dzień...aby był dobry ...no i troszkę słońca by się przydało...znaczy wiem że SOL nasza świeci, świeci życiodajnie, bez przerwy od ponad czterech i pół miliardzika lat naszych ziemskich...znaczy się na trzeciej planecie Gwiazdy SOL naszej, DrogoMlecznej Galaktyki naszej, Układu Lokalnego naszego galaktyk...ale nie widzę. Nie widzę że świeci i nie czuję że grzeje! I wcale nie jestem ślepy ani nie przestałem odczuwać ciepła receptorami ciepła moimi...więc co się dzieje?! Może ktoś mnie uświadomić?! Przecież aby się w naturze zazieleniło to wpierw musi się rozsłonecznić... Gdzie to Słońce?! Odpowiedz Link
krzys.ltd Re: DOBRANOC 31.10.09, 09:33 motto: Gniew Gniewu, że ich powiat ma siedzibę w Tczewie, i wiele innych gniewów, o których nikt nie wie W zastępstwie AL : Tak, właśnie on prostopadły pod dębem jakby szykował kwiaty niespodzianki dwie ręce za plecami oniemił, Boże, do modlitwy pobratane powrozem W kwestii formalnej : do radzieckiego kosmonauty przychodzi generał i mówi : - towarzysze, jutro lecicie na Słońce. - na Słońce ? ale tam jest bardzo gorąco, spali nas! - Partia o tym pomyślała, polecicie nocą Odpowiedz Link
guerrilla1 Re: DOBRANOC 31.10.09, 09:54 Dzień dobry Hardy, dzień dobry Podwórko Opisałeś pięknie nasz Układ Słoneczny. Dzisiaj u mni na niebie jest coś co pierwszy raz widzę. Ogólnie piękna słoneczna pogoda, niebo błękitne, bezchmurne. Od północy oddzielone jest pasem chmur białych, równiutkich, jakby ktoś je namalował, to taki wąski pasek, jak spojrzyć w prawo i lewo, a za nimi niebo jest ciemno granatowe, jakby ktoś kreską je oddzielił. Jeszcz czegoś takiego nie widziałam, fenomenalne, zjawiskowe. Dzisiaj chyba w tej materii nie uświadomię Cię, zaspanam nieziemsko, czekałam długo w nocy na kogoś Za chwilę idziemy na cmentarz, chodzimy tylko w jedno miejsce, gdzie indziej jeździ jedno z nas, wcześniej Gdzybym mogła, to zazieleniła bym Ci Hardy wszystko wokół i świecące słońce podesłała, tak tylko takie słoneczko. jeszcz tylko coś z muzy, blusik dzisiaj Tekst linka guerrilla Nie potrzeba wiele kredek, aby namalować słońce... Odpowiedz Link
hardy1 Re: DOBRANOC 31.10.09, 11:13 Cześć końcowopaździernikowo, Guerrillo i Uśmieszku Jednym słowem...masz piękne widoki na niebie, Guerrillo...a ja? Co mam oglądać? Te chmury?! A gdzie sprawiedliwość i równość w dostępie do dóbr natury?! Nie mówię o dziejowej ale zwykłej, codziennej sprawiedliwości...a tu nawet słońca niet Uśmieszku - i co? Wysłali ich? Dostali prikaz lotu? Itd czy ltd...oto u Ciebie jest moje pytanie Na razie Wam i Wszystkim którzy zaglądną...obowiązki rodzinne wzywają... Odpowiedz Link
guerrilla1 Re: DOBRANOC 31.10.09, 12:28 Dzień dobry Krzysiu, Dzień dobry Maseczko:- ) Hardy , widziałeś kiedykolwiek sprawiedliwość..., teraz u mnie też niet słońca, za to pokażę jak było, sam ocenisz Maseczko, do Halloween też się przygotowuję, dzieciaczki przychodzą wieczorem i rozdaję cuksy. Niby to kiczowate święto, zapożyczone, lecz ile uciechy mają maluchy, sama radość patrzeć jak przychodzą przebrane i oczywiście straszą. Odpowiednia ilość słodyczy obowiązkowa. Pięknego dnia wszystkim. guerrilla Nie potrzeba wiele kredek, aby namalować słońce… Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: DOBRANOC 31.10.09, 16:50 Cześć Niby jestem ale głodny. Ta chmura nazywa się morning glory. Niezwykłe tajemnicze zjawisko. Mówi się tu o falach grawitacyjnyyych... no i w ogóleeee.... To nieprawda, że występuje tylko w Australii... tam po prostu wysypuje cyklicznie Cmura morning Glory Tekst linka Link na stronę ogólną o chmurze morning glory Tekst linka Odpowiedz Link
m.maska Dzis HALLOWEEN 31.10.09, 12:01 Dzien Dobry Wszystkim - Witam wczesnych bywalcow Podworka.. Krzysiu, usmiech specjalny. Ciesze sie, ze coraz czesciej tutaj bywasz. Nie nazwe, Cie gosciem, bo w koncu to juz zawsze Twoje miejsce bylo i nieustannie wygladalismy Ciebie U mnie zapewne jak co roku, kiedy sie sciemni zacznie sie urywac dzwonek u drzwi. Wraz z Amerykanami przybyla tutaj tradycja Halloween - musze zadbac o odpowiednia ilosc slodyczy w domu, zeby przeblagac zle duchy, ktore jesli nie zostana odpowiednio przekupione, moga dreczyc caly rok. Milego Dnia Wszystkim Odpowiedz Link
m.maska Re: Dzis HALLOWEEN 31.10.09, 19:06 Wlasnie przewalily sie juz wszelkiej masci "potwory" przed moim domem, mam nadzieje, ze juz nie powroca, bo nie mam juz nic co moglabym jeszcze dac... spuszczam rolety i nie ma nikogo w domu... Booooooooo.... Odpowiedz Link
k.karen Re: Dzis HALLOWEEN 31.10.09, 19:34 DOBRY WIECZÓR WSZYSTKIM, DOBRY WIECZÓR PODWÓRKO Jak dobrze TU zajrzeć i odpocząć, choćby na chwilę. Te dni zawsze skłaniają mnie do refleksji, zadumy. To nie tylko pamięć ale także wielka pokora wobec natury i tęsknota za czymś, czego wiele ludzi nie umie nazwać ale chyba każdy z nas czuje. Te dni, choć w smutki ubrane, dają mi nadzieję, że koniec nie jest końcem ale dopiero początkiem. Zagram Wam dzisiaj te nutki a i video jest piękne Safri Duo Moments www.youtube.com/watch?voi-96R39yg&feature=related Pozdrawiam Was serdecznie. Hardy Kolejny raz dziękuję za Twoją miksturkę , jest naprawdę rewelacyjnym lekarstwem na przeziębienie Kosmitku Jeśli masz w domu książki, których już nie potrzebujesz to podaruj je jakiejś bibliotece. Na pewno się ucieszą. Odpowiedz Link
m.maska Re: Dzis HALLOWEEN 31.10.09, 21:30 Czesc Karen.. fajnie ze dajesz znac, ze jestes.. u mnie wlasnie ten Halloween troche oslabia jutrzejsze swieto... KKK wlasnie znalazlam podczas porzadkowania zewn. dysku... zobacz, to kadr wyciety z filmu.. robiony w zupelnie ciemnym pomieszczeniu - "Romeo swieci oczami".. kamera byla nastawiona na robienie filmu w ciemnosci przy uzyciu tzw. "nightshot" - jakosc niespecjalna za to wrazenia.... Odpowiedz Link
1agfa Re: Dzis HALLOWEEN 31.10.09, 21:37 Dobry wieczór Podwórko, Dobrego wieczoru Wszyscy Podwórkowicze! Miło zobaczyć Karen, która odważnie zażyła miksturę Hardego! Będzie bez wątpienia zachwycony, że Jego rady sa skuteczne. Odsłuchałem muzykę, którą Panie na Podwórku "zagrały", dziekuję, Karen - ten widok z powietrza, po prostu dech zapiera! Oczywiście użalac się nie będę, ale dzisiaj jechałem niespełna 30 km przez półtorej godziny, w jedną stronę!! Z powrotem - już tylko 1 godz.20 minut, co było niezwykle pocieszające Zimno bardzo u mnie, ale posiedzielismy blisko godzinę na ławeczce, zamyśleni... Myśli przenoszą człowieka w świat miniony, pozornie zagubiony, tkwiący gdzieś "z tyłu głowy"; w taki czas wyciszenia, w te dni niezwykłe, pod zamknietymi powiekami wracają zdarzenia, chwile, mgnienia...jakby czas sie cofał na owe chwile, zbyt krótkie zawsze. Tam, gdzie byłem, choć sporo było obecnych ludzi, nie było jednak tłumu, hałasu, rozgardiaszu, który nie pozwala się skupić pośród gwaru i skrzętu. Cóz, życie wre wszędzie i pomimo wszystko... Może to i dobrze? -- agfa Odpowiedz Link
guerrilla1 Re: Dzis HALLOWEEN 31.10.09, 22:44 Dobry wieczór Podwórko Kosmatku, dziękuję za linki, podobna była chmura, to było zadziwiające..., jeszcz mam zdjęcia z bliska, lecz te najlepiej to uwidaczniają. Jesteś głodny, myślę, że już popapusiałeś, smacznegoObiecaj, że będziesz odpoczywał i dbał o siebie Karen wysłuchałam, zobaczyłam, dziękuję, piękny filmik. Masz rację, książki można oddać do biblioteki. Kiedyś do szkolnej biblioteki syn zaniósł, te które były lekturami w młodszych klasach, u mnie też nie mieszczą się, a teraz dopiero zaczęło ich coraz więcej przybywać, nie wiadomo gdzie je umieszczać. Maseczko, do puźna chodziły dzieciątka. Mnie zostały jeszcze słodycze, mam łasuchów, to akurat będzie jak znalazł. Przypuszczam Maseczko, jakby jeszcze przyszły i dzwoniły, tobyś otworzyła i dała słodycze, masz takie dobre serduszko Agfo, taka chwila zadumy każdem przydaje się, nie zawsz są to przykre wspomnienia. Ja pamiętam te dobre, najpiękniejsze... A życie wre i jest piękne, tylko trzeba chcieć widzieć i docenić je... Mnie na myśl przyszły, dwa utwory Karen, jeden Budki Suflera, drugi to Cisza. Tekst linka Tekst linka guerrilla Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: Dzis HALLOWEEN 01.11.09, 12:19 Witajcie Wszyscy Dzień piękny, słońce .. Wychodzę własnie tam, gdzie i Wy na pewno dzisiaj pójdziecie.. Dobrego spokojnego Dnia .. Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: Dzis HALLOWEEN 01.11.09, 21:22 Wklejam moje znalezisko MIAAAUUUUUUTekst linka Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: Dzis HALLOWEEN 01.11.09, 21:31 Ha ha ha ha ha!!!! Tylko sprawdźcie wszystkie linki! Np... ten jak śliczny kotek poluje na muuuchę.......))))) DUŻO LINKÓW JEST POD TYM LINKIEM Tekst linka Odpowiedz Link
hardy1 Re: Dzis HALLOWEEN 01.11.09, 23:03 Dobranoc Wszystkim...muszę odespać...te niedospania... Odpowiedz Link
hardy1 Re: Dzis HALLOWEEN 02.11.09, 06:47 ...i dzień dobry. Ptaku, pośpiesz się bo czasu mam mało...czas chyba poruszać członkami alibo skrzydłami. Wiem wiem...najgorzej jest jesienią...nic się nie chce...ale...nieeee, to nie mus...to wewnętrzna potrzeba, odpowiedzialność za samego siebie...im więcej skrzydełkami machasz tym mniej po lekarzach fruwasz Trochę słońca życzę wszystkim i zastanowienia się "a nuż w natrętnym powtarzaniu swojego credo Hardy jest jakiś sens, może zawarte jest tam ziarno prawdy... A co! Może ktoś zabroni mi tego, głoszenia swojego credo?! Czy jestest tu wolność, prawo wypowiadania swojego zdania bez jego narzucania? Oczywiście w cywilizowany sposób..."tyle wolności aby drugiemu nie szkodzić"...- jest. Więc korzystam...a jak z tego korzystają inni to właśnie ich wolność Eeee tam...chodź Benu, pomachamy członkami i skrzydełkami... Odpowiedz Link
guerrilla1 Re: Dzis HALLOWEEN 02.11.09, 07:22 Dzień dobry Hardy, Dzień dobry Wszystkim Z tymi ćwiczeniami, to święta racja, " w zdrowym ciele, zdrowy duch". Jesienią, to chiba ino tylko jak pada deszcz od rana rozleniwiona jestem zdeczka, bo tak to do ruchów wszelakich namawiać mnie nie trzeba. Ostatnio to zasuwam na piechotę gdzie tylko można. Jak mam czekać na jakiś środek lokomocji, osobiście wolę iść z butaNawet taki młody człowiek nazywa mnie siłaczką,jak widzi mnie w codziennych przebiegach dla zdrowia i urody, cóż na siłownię nie muszę chodzićPowtarzaj Hardy,powtarzaj do znudzenia, to bardzo dobre credoi nikomu wolności tym nie zbierasz, to moje zdanie. Troszkę gimnastyki z rana nie tylko członkami, szkrzydełkami, ale też paluszkami poćwiczyłam Teraz dalej jak to mówią, ogarnąć się i w świat Miłego dnia według upodobania i możliwości spędzenia -- guerrilla Odpowiedz Link
ptakbenu9 Re: Dzis HALLOWEEN 02.11.09, 07:33 No macham, macham... zmachałam się. Moi mili, wczoraj machałam cały dzień, wróciłam koło dziewiątej. Dzisiaj też ładnie, ale dziś juz trzeba przysiąść i " cóś" z tego całego " badziewia" wyłuskać . Jestem, ale tylko czytaczem dzisiaj i jeszcze przez parę dni... no nie zawsze mam wolne No to; mówią, że robota nie zając, ale lepiej darowanemu koniowi u płota mleczy nie dawać w garncu. Miłych Zaduszek. Uważajcie! jest chłodno! Odpowiedz Link
guerrilla1 Re: Dzis HALLOWEEN 02.11.09, 08:44 Benu, na Boga nie machaj tak, dostaniesz zadyszki Robota nie wilk – do lasu nie ucieknie i Praca człowieka karmi a lenistwo psuje. Z innego antałka. Uśmiechnęłam się jak to przeczytałam, tak jakoś mam chciało by się rzec od zawsze. Pogoda ducha, tak w skrócie. Pewien fragment piosenki A.M. Jopek przyszedł mi na myśl Benu, i jak to mam w zwyczaju umieszczę. Mimo, że dzisiaj Zaduszki, to wkrótce będą radosne święta... „... A gybyśmy nigdy się nie spotkali Minęli na życia tle? I gdyby nas nic nie łączyło wcale A wspólny los wahał się? Kto postanawia, Że jedyny raz na Ziemi Na jedną chwilę, ty i ja Odnajdujemy się I zwykłe to zdarzenie może odmienić cały świat? A gdybyśmy nie pokochali nigdy Zgubili, spóźnili się? Byliby z nas ludzie zupełnie inni. A czy szczęśliwi, kto wie? Ale uznano, Że jedyny raz na Ziemi Na jedną chwilę, ty i ja Mamy odnaleźć się I zwykłe to zdarzenie może odmienić cały świat...” Spokojnego dnia, mało pracowitego, cieplutkiego... Odpowiedz Link
krzys.ltd Re: Dzis HALLOWEEN 02.11.09, 10:04 motto: ja tu nie przychodzę prywatnie, tyllko jako delegat W zastepstwie AL : Rwała się mowa świeczników w ciemności dłonie lgnęły do siebie Łoskot w świecidłach nocnych i mowa cherubińska Gloria świec na stojąco Pozatym : Kuchnię zabrał lokator Kfiatek z konkubiną na własny użytek. Kran przecieka. Chciała go naprawić sąsiadka co ma troje dzieci z pomocą hydraulika i dozorcy ale Kfiatek nie chciał się przyłączyć i dalej cieknie Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: Dzis HALLOWEEN 02.11.09, 13:25 Cześć kochani. Mam spore kłopoty. Sam nie wierzę, czy dam radę tu zajrzeć.... Odpowiedz Link
hardy1 Re: Dzis HALLOWEEN 02.11.09, 17:02 Witam ponownie i znów na chwilkę...będę wieczorem... Ptaku - uważaj na te skrzydła - ćwicz je w wolnym czasie i w pracy ale w miarę oszczędzaj - rób przerwy w ich machaniu pracowym to na dłużej starczą Guerrillo - masz dość czynności fizycznych? To tylko jedne i te same mięśne pracują, "siłaczko" Nie zapominaj o ich rozluźnieniu i od czasu do czasu innych nieużywanych poruszeniu Krzysiu - jesteś w pewnych sytuacjach niezastąpiony Co się stało Kosmito? At, nie pytam...jak będziesz mógł to sam powiesz. Trzymaj się Z góry witam wszystkich którzy jeszcze zaglądną. Muszę już wybyć. Do wieczora... Odpowiedz Link
m.maska Juz 2.11. 02.11.09, 19:37 Witaaajcie...jest tu kto? wszyscy zaganiani,Ptaszku, wystaw dziob z dziupli..jestes tam? Maju! Tobie takze spokojnego wieczoru Hauer!!!! - odezwij sie Kochani, jesli jestescie tak zapracowani w poniedzialek, to co bedzie pod koniec tygodnia? KKK - co z Toba? wpadles jak po ogien i..? Pozostawiam Wam ponizej cos.. Tell me why? I don't like Mondays Odpowiedz Link
m.maska Re: Juz 2.11. 02.11.09, 19:52 Sluchajcie... przede wszystkim Panowie. Guerrilla przyslala mi taki pps, ze wlosy deba staja... siedzialam zafascynowana, nie wiem tylko czy jest mozliwosc przepuszczenia tego przez wiadomy program i umieszczenie tego tutaj - bede probowala... jesli nie, wtedy pozostanie tylko poczta zreszta ten kto bedzie chcial to miec u siebie, i tak moze dostac... Guerrillo... Odpowiedz Link
krzys.ltd Re: Juz 2.11. 02.11.09, 19:54 Piękne nagranie, jedno z najlepszych Boba. Od Boba zaś ( the Wall ! ) już tylko krok do Pink Floyd... Zatem : www.youtube.com/watch?v=Bqvcmud3LFQ Istniała banda obdartusów, która podążała z naszymi krokami, Biegnąc, nim upływ czasu odebrał nam nasze marzenia. Zostawiając małe miriady, próbujące przywiązać nas do jednego miejsca, do życia trawionego powolnym rozkładem. Trawa była bardziej zielona, światło było jaśniejsze, Gdy przyjaciele otaczali, podczas nocy cudów. Patrząc wstecz na żar mostów płonących za nami, na przelotnie wspomnienie, jak zielono było tam po drugiej stronie, kroki już podjęte, lecz lunatykujemy wciąż wstecz, owładnięci mocą jakiejś sennej fali. Na większej wysokości, z rozpostartą flagą, osiągnęliśmy zawrotne szczyty, o jakich marzył świat. Obarczeni na wieki żądzami i ambicją, wciąż na świecie jest niezaspokojony głód, nasze znużone oczy wciąż błąkają się na horyzoncie, Mimo, że jest to droga, na której już tyle razy byliśmy. Trawa była bardziej zielona, światło było jaśniejsze, smak był słodszy podczas nocy cudów. gdy przyjaciele otaczali, mgła świtu jaśniała, woda płynęła w nieskończonej rzece. Na zawsze i bez końca. Uwielbiam to nagranie... Odpowiedz Link
guerrilla1 Re: Juz 2.11. 02.11.09, 20:39 Dobry wieczór Hardy, Dobry wieczór Masko, dobry wieczór Krzyś, Zdarzają się Maseczko takie cudeńka, choć rzadko, mam to wysłałam. Dzisiaj jest u mnie świąteczny dzień, mimo, że to Dzień Zaduszny. Wysłuchałam waszych piosenek, mają swój klimat... Już wieczór i tak na spokojnie słucham... Tekst linka Tekst linka Dobranoc, miejcie spokojny słodki sen. guerrilla Nie potrzeba wiele kredek, aby namalować słońce… Odpowiedz Link
hardy1 Re: Juz 2.11. 02.11.09, 21:00 Witaj i Guerrillo Cóż to za cudeńko o którym mówicie? Masko - wyślij mi to, też się chcę nacudować... PS.Guerrillo - wiesz...mam taką drobniutką uwagę...staram się mentalnie nadążać z postępem świata...ale nie wszystko co stare i w tradycji naszej utrwalone jest złe...wiesz, "Panie zawsze puszczam przodem..." ...nawet przez polem minowe Domyślasz się pewnie "o co mnie chodzi".. Odpowiedz Link
hardy1 Re: Juz 2.11. 02.11.09, 20:46 Witajcie wieczornie, Masko i Krzysiu... Masko, to prawda...zabiegani chyba jesteśmy. W moim przypadku to najprawdziwsza prawda, prawdziwszej prawdy to chyba nie ma Ale wreszcie mogę spokojnie usiąść... Kto jest tego przyczyną? Wiadomo, Ewa...kusiła kusiła aż Adama skusiła...i teraz całe życie w znoju i trudzie przeżywać musimy. I gdzie tu sprawiedliwość, dlaczego jest łamana jedna z podstawowych zasad prawa - odpowiedzialności za czyny konkretnego człowieka a nie odpowiedzialności zbiorowej? Dlaczego mamy cierpieć za czyn pierwszej antenatki naszej?! "Dziękuję bardzo" za taką sprawiedliwość... Tak przy okazji...wraca odwieczne pytanie - co było pierwsze - jajko czy kura? ...logicznie pomyślunku używałem i coś tam wykoncypowałem A Wy? Co Wam logika podpowiada? Odpowiedz Link
krzys.ltd Re: Juz 2.11. 02.11.09, 21:07 motto : : krzys.ltd 29.10.09, 15:02 Dodaj do ulubionych Odpowiedz motto RUT PROWADZĄC CÓRKI, SZŁA ZA MĘŻEM, LOTEM UCHODZILI Z SODOMY. NIEBO DRŻAŁO GRZMOTEM Wiecie to kumowie? zali zaś nie wiecie : Kurka to, czy jajko, wpierw było na świecie ? - jedni mówią: kurka... - drudzy znów, że jajo... Pierwsi błądzą srodze, drudzy się nie znają! Pierwszy był kogucik! I to jemu chwała Kurka z koguciego żebra zaś powstała! Ech, Hardy, a kto obiecal, że będzie sprawiedliwie? Bezdenna, bezkresna sprawiedliwość to... ( Benu, efekt niezamierzony, nie bierz tego do siebie ) co najwyżej głodne ptaki, bo niesprawiedliwe jest zjedzenie owada ( z punktu widzenia tego ostatniego ). Krzyś ef Odpowiedz Link
hardy1 Re: Juz 2.11. 02.11.09, 21:31 At`! Głębokoś sięgnął Uśmieszku...w poszukiwaniu praprzyczyn "sprawiedliwości niesprawiedliwości" Ja mam na względzie nie tę absolutną sprawiedliwość...co zawsze niesprawiedliwością dla części istot będzie...a więc gdzie tu sprawiedliwość? ...tylko bardziej nas interesującą...człeczą w zarzewiu Zawszeć "bliższa ciału koszula"... Wiesz Krzysiu, ci "drudzy" mają rację...jednak trafili odpowiedzią może przypadkiem, może na zasadzie "golone, strzyżone" na opak pierwszym oponują i się stawiają...ale trafili...to tylko opcja "zero-jedynkowa"...tak by pewnie Maska stwierdziła. Teza postawiona...teraz trzeba ją tylko udowodnić... - - Hardy Odpowiedz Link
m.maska Re: Juz 2.11. 02.11.09, 22:29 Hardy, zamieszales... zamieszales tak straszliwie, ze niemal otwarles jak "ktos" kiedys napisal "puszke z pandora" a ja dodam ze "zamotales" wezel gordyjski a do tego mieczem Damoklesa nie da sie go teraz nawet rozciac i ciekawe co teraz z tym zrobisz... HA... KKK -nie ma jak ci wyslac tej ciekawostki, ale uparta jestem i tak sobie napisalam - jesli zajrzysz gdzie trzeba to i dojdzie.... Odpowiedz Link
hardy1 Re: Juz 2.11. 02.11.09, 23:13 Kręcisz Masko, kręcisz...skręcasz na wątki poboczne...ale nie ze mną te numery! Wymigujesz się od myślenia Proste pytanko - co było pierwsze - jajko czy kura? Odpowiedz Link
m.maska Re: Juz 2.11. 02.11.09, 23:26 Hardy.. ok... przespij sie z tym problemem, mnie nie zlapiesz na tego rodzaju "kurze" rozwazania filozoficzne, ani ja kura, ani jajo, to skad mam wiedziec? Odpowiedz Link
hardy1 Re: Juz 2.11. 02.11.09, 23:28 Kokokoczdak... Myśl, myśl...jeszcze kilka minut poczekam. Myśl logicznie i ewolucyjnie...Darwina sobie przypomnij...odpowiedź może być tylko jedna... Odpowiedz Link
m.maska Re: Juz 2.11. 02.11.09, 23:42 wiesz Hardy, tu masz ilustracje, przyjrzyj sie i sam daj sobie odpowiedz... o tak maska Odpowiedz Link
hardy1 Re: Juz 2.11. 03.11.09, 00:04 Kokokoczdak! Nie wymiguj się od odpowiedzi...odpowiem Ci tak PS.Poczekam do jutra...oj! Już dziś! Muszę iść spać...dobranoc Masko i (witaj w międzyczasie) Agfo...oraz kto jeszcze zaglądnie... Odpowiedz Link
kogucik.2972 Re: Juz 2.11. 03.11.09, 10:51 Ależ się Wam wątek "zakurzył" - mnie tam w pełni satysfakcjonuje niezwykle trafna i mnie osobiście wygodna - teoria Krzysia. Odpowiedz Link
krzys.ltd Re: Juz 2.11. 03.11.09, 11:16 Koguciku ! motto : póki on, sam anioł, i gnębiony i skromny : zapomnianą krówkę doi i od ślepej mleczko popija! zmontowałem też teorię asekuracyjną ( prokurkową )... policzyłem panie na forum i jakby-co to mam w zanadrzu Odpowiedz Link
1agfa Re: Juz 2.11. 02.11.09, 23:33 Pragnienie Adama Nie kuś mnie jabłkiem żeberko ty moje - Nie zakazano nam przecież kielicha, który otwiera ukryte podwoje Raju, gdzie zaraz szybciej sie oddycha. Wcale nie trzeba nam podszeptów węża I całkiem zbędny nauczyciel - motyl; Patrz, jak sie moja niewinność napręża Z wielkiej na Twoją niewinność ochoty. Przejdziemy razem przez ogień i wodę - Wygnane z raju, zbrukane gołąbki Lecz przedtem jeszcze ujrzymy w nagrodę W dziąsełkach dziecka dwa malutkie ząbki. Więc nie kuś jabłkiem, moje ty żeberko Bo kielich woli Twój spragniony piechur. Kochaj go, kiedy łyka chłód i cierpkość Za jego grzechy i - pomimo grzechów. 23.I.1989 , Jacek Kaczmarski Tylko przywitać się chciałem wieczornie, a zarazem dobranocnie Jak to Hardy gdziesik tu powiedział/napisał do mnie "...dobrze, że żyjesz..." Tak jest, ż y j ę nawet MOCNO żyję, Podwórkowicze - ot, spotkanie rodzinne było, jak to często zdarza się w ów czas niezwykły, czas spotkań niespodzianych, czas wspominków...i czas no...spełnień - za życie, które jest i będzie Pozdrowienia Wszystkim Odpowiedz Link
m.maska Re: 30 października :-) 03.11.09, 01:33 Hardy niech przespi sie z problemem kury i jaja... Agfo!!! koty sa cudowne.. Wszystkim zycze spokojnej nocy i pieknych marzen sennych.. Dobranoc Podworko maska Odpowiedz Link
m.maska Re: 30 października :-) 03.11.09, 02:00 Jeszcze na dobranoc, a tym ktorzy juz zasneli na dobry dzien te oto... Cuda Natury Odpowiedz Link
m.maska Re: 30 października :-) 03.11.09, 02:17 Tamto, to cuda natury, a tutaj cud mysli ludzkiej - tak proste, a jednak trzeba bylo to takze zrealizowac... Obrotowa śluza Odpowiedz Link
m.maska Re: 30 października :-) 03.11.09, 02:19 Ha... udalo mi sie to tutaj jednak umiescic... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 października :-) 03.11.09, 06:55 Witam porannie, prawie już południowo)) Ha! ? Dalej nic nie ma? Ni kury ni jajca? Przespałem się...nieeee, nie z problemem...rozwiązanie samo mi wpadło do głowy...ni z tego ni z owego...spojrzałem w górę i mnie "oświeciło" ...ale że "dobrze mnie oświeciło" to tylko moje przekonanie...a może się mylę? Więc poczekam na innych z Was, moi mili, którzy rozważą odwieczny problemat - "jajco ili kura - oto jest pytanie..." ...skonfrontujemy i najlepszy wariant wybierzemy Odpowiedz Link
k.karen Re: 30 października :-) 03.11.09, 08:12 DZIEŃ DOBRY WSZYSTKIM , DZIEŃ DOBRY PODWÓRKO Hmmm...jajko czy kura, jajko czy kura...nie wiem ale na śniadanie to jak najbardziej j a j e c z n i c a ! Do porannej kawy, moja jak zwykle po arabsku, proponuję Wam troszeczkę polatać...kapitan Kate Ryan zaprasza na pokład Ella, Ella www.youtube.com/watch?v=hdJN0ss7jA0 Odpowiedz Link
przewrotna_karolina Re: 30 października :-) 03.11.09, 09:56 Witam serdecznie po dłuższej nieobecności. Poranna Myślę, że kawa z rana lepsza niż śmietana. zapraszam Odpowiedz Link
m.maska Re: 30 października :-) 03.11.09, 12:57 Oh Karolina, ze i Ciebie tutaj przywialy dobre wiatry i jaka chetna od rana do gimnastyki... oj chyba tutaj zle trafilas - bo ja np. baaardzo leniwa do takich "sportow" jestem Odpowiedz Link
guerrilla1 Re: 30 października :-) 03.11.09, 10:17 Dzień dobry Podwórko, Dzień dobry wszystkim Maseczko, potrafisz zdziałać cuda, udało Ci się umieścić to tutaj, podziwiamTemat kury i jajka, nie wypowiadam się, brak wiedzy na ten temat Hardy na żartach znam się, choć mam czasem specyficzne poczucie humoru, a wtedy przez pole minowe, to jest znakomite..., uśmiałam się i jeszcze ciekawość jak to wygląda człowiek cherlawy, przyznam... jest za co się schować i jako kobietki przecież słaba płeć, nie jesteśmy odważne zanadto i puszczamy przodem męskie plemię, a same będziemy kukać zza Was Teraz to rób co chcesz słowo się rzekło kobyłka u płota. Jak czytam Was, to z powagą u mnie krucho, zwłaszcza, że robienie figli przychodzi mi czasem bardzo łatwo, urwis ze mnie łokrutaśny Karen świetna muza, polatałam Podrzucam kawałeczek prywatnego niebaTekst linka Dzisiaj zapraszam na pokład i krutką żeglugę po morzach i oceanach, Wikingiem Tekst linka Pięknego dnia Wam życzę, słońca za oknem, pogody w sercu i uśmiechu na twarzy -- guerrilla Nie potrzeba wiele kredek, aby namalować słońce… Odpowiedz Link
m.maska Re: 30 października :-) 03.11.09, 13:10 A wiesz Guerrilla - ten pps zaparl mi dech w piersiach jak mozna w sumie tak prostym rozwiazaniem uniknac tylu skomplikowanych i czasochlonnych manewrow...do jakiego etapu doszlismy - dla mnie to jest fascynujace, jesli pomyslec, ze na poczatku XX wieku pojawilo sie swiatlo elektryczne, jeszcze przed wojna wiele domow bylo niezelektryfikowanych, pierwsze telefony. W Polsce malo kto jeszcze w latach 80-tych mial telefon - ludzie czekali na zalozenie telefonu dziesiatki lat. Akurat zaliczalam sie do tej mniejszosci, ktora miala - przypadek sprawil, ze podanie zostalo rozpatrzone pozytywnie. Dzisiaj byle dziecko ma telefon w kieszeni. Komputery na ktorych pracowalam w poznych latach 70-ych zajmowaly powierzchnie calego biura, pamiec byla marna, na ogromnych tasmach magnetycznych, w ogole jesli spojrzec na ten skok technologiczny jaki dokonuje sie na naszych oczach w tak krotkim czasie, podczas gdy w poprzednich wiekach sie to tak zwyczajnie wloklo, wtedy mozna sie wrecz przerazic - bo tempo jest zawrotne... a moze nas KKKKosmita to juz rzeczywiscie nowoprzybyly No i fakt, ze swiat sie przez to wszystko skurczyl do rozmiarow... nie, nie porownam... W kazdym razie poglowkowalam troche i znalazlam rozwiazanie jak mozna umieszczac tutaj adresy... juz wiem Odpowiedz Link
krzys.ltd Re: 30 października :-) 03.11.09, 11:04 motto : Muzo !/ Litwo ! / Ojczyzno ! / Manitou ! / Trygławie ! / PZPN-ie oraz zamieszani w sprawie ! w zastępstwie AL: Kiedy koronowany przez słońce, milczeniem wody przeniknięty podniosłem głowę ku niewidzialnym gwiazdom śpiącym i zatęskniłem za księżycem rozkwitła róża Jajkowo-kurkowych rozważań ciąg dalszy ( z archiwum sms-ów Uśmieszka, w razie napadu feministek... ku udobruchaniu ) W kurniku od świtu - wielkie poruszenie Kurka jajko zniosła Jajko jak marzenie! Dziwują się jajku - jedna kuma, druga : Koguta czy kurki, w tymże jest zasługa? Kogut pierś wypina Duma go roznosi Choć to kurka przecie, Nie on jajka znosi! I tak oto bywa Na tym świecie, mili Jedni dokonali Drudzy się chwalili... Jedni - znoszą w trudzie Drudzy - stroszą pióra Jajko jak marzenie Rano zniosła kura... Odpowiedz Link
kogucik.2972 Re: 30 października :-) 03.11.09, 12:56 Krzysiu ? czy ja mogę poprosić o umieszczenie tego zabójczego wierszyka na moim kurzym forum ? No przecież pasuje tam jak ulał ! Odpowiedz Link
m.maska Re: 30 października :-) 03.11.09, 13:20 Koguciku!!! to prawda kiedy przeczytalam ten wierszyk natychmiast pomyslalam o Twojej GRZEDZIE.. Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 30 października :-) 03.11.09, 14:24 Witaj Masko.. Dziękuję za "Koncert" Ta piosenka w moim odczuciu wcale sie nie starzeje, chyba jak wszystko, co prawdziwe... Witajcie. Wróciłem z miasta w doskonałym humorze.. , "czego i wam życzę". Rodzina, ach rodzina.... mam wizytę... więc pełnią tzw. "obowiązki". Dobrego, spokojnego Dnia.. Wpadnę po południu albo wieczorem.. Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 30 października :-) 03.11.09, 14:30 PS Muszę, bo chcę.. powiedzieć, że ten wideoklip jest naprawdę "klimatyczny"... Masko, wychodzi Ci to naprawdę dobrze.. Jestem pełen uznania i tym bardziej jestem Ci wdzięczny, że zechciałaś mi go zadedykować.. Odpowiedz Link
krzys.ltd Re: 30 października :-) 03.11.09, 16:28 motto: "- Przepraszam, czy można? - Oczywiście, proszę. - Ja mam pewną kwestii... Ale nie wiem, czy można! - Można, można, naturalnie, bardzo prosimy właśnie. - W tej sprawie właściwie mogę panu odpowiedzieć, że właściwie można się zamienić, tzn. nie można. Chyba tak. To znaczy - oczywiście, zaraz go tam przerzucę Ech, z tymi nastrojami. A tam w górze cztery czółna, niby siedem białych noży, z koron ptactwo pierzcha... Siedząc na owym murku ( co go byli zburzyli... ), czekając na powroty z pracy, słuchałem na e-mpiczkutrójeczku właśnie tego nagrania : Tekst linka kilkanaście razy ( wypada znacznie lepiej na słuchawkach ) i już na zawsze będzie mi się z miejscem tym kojarzył. Odpowiedz Link
kogucik.2972 Re: 30 października :-) 03.11.09, 17:08 Nie no ! nie mogę cicho siedzieć, kiedy tu się tak oficjalnie drób obrabia ! A dylemat iście trudny. Ale ja obstawałbym przy pierwszeństwie koguta (), bo to bardziej służy moim interesom. Odpowiedz Link
krzys.ltd Re: 30 października :-) 03.11.09, 17:32 Mnie też Koguciku ( nie po to zacz teorię własnogłownie wymyśliłem ) ... ale trzeba politycznie, Zanim przedstawię szanownemu gremium założenia naszej polityki społeczno-gospodarczej oraz polityki zagranicznej odniosę się do tematu, w który zaangażowałem się osobiście i uważam za najważniejszy - tematu, który bez wątpienia odciśnie w przyszłości poważne piętno na wzajemnych stosunkach politycznych i gospodarczych między kogutami a kurkami. My od zarania tego konfliktu opowiadaamy się za pokojowym jego zażegnaniem poprzez działania dyplomatyczne. Stanowczo przeciwstawialiśmy się wszelkim pomysłom rozwiązania problemu metodami siłowymi - militarnymi. W pełnym przeświadczeniu słuszności tych poglądów... itd No... zanim się zorientują kurki o co chodzi, to już pół kurnika nasze motto ( uwaga - cenzura ) wa koguty chodzą po mieście i strasznie się nudzą. Jeden z nich w końcu mówi: - "Chodź do garmażerii pooglądamy sobie gole kury." Krzyś ef Odpowiedz Link
m.maska Re: 30 października :-) 03.11.09, 18:17 Nie, to nie do wiary, zeby dwa Koguty zaprzyjaznily sie w jednym kurniku.... no no no Odpowiedz Link
kogucik.2972 Re: 30 października :-) 03.11.09, 19:03 I tu się z Tobą zgodzę Maseczko, pod jednym warunkiem - kurek moich nie oddam ! (jak na rasowego koguta przystało)Ale w sumie kurnik duży... dwa koguty jakoś się dogadają. Tym bardziej, że pogląd polityczny zbieżny jakiś i podejście do życia podobne. W sumie podwórko bez kurnika to jak... kurnik bez podwórka. Jakoś tak nam się zazębia...Krzychu ? co z tym wierszykiem ? Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 30 października :-) 03.11.09, 19:15 Witajcie ponownie własnie się dowiedziałem z maila, że znowu jestem ponoć obecny, gdzie mnie nie ma i gdzie juz nawet nie zaglądam, bo przypłacałem to długotrwałym ziewaniem, co jak wiadomo jest objawem całkowitego i dogłębnego znudzenia. ... natręctwa straszna rzecz.. Nieśmiało przypominam, że my z Hardym równie jesteśmy "pełci" męskiej ... a Agfa i kosmita tym bardziej... Odpowiedz Link
ptakbenu9 Re: 30 października :-) 03.11.09, 20:29 Proszę odebrać pocztę- parę niezłych foci winona rider Odpowiedz Link
ptakbenu9 Re: 30 października :-) 03.11.09, 11:21 Witajcie Że późno? Ja? Ja się obijam?! Nieee! zaprzeczyć muszę, ja się uwijam, kręcę i ... waham! Masko!!! Coś pięknego ta śluza!!! Super! Zmykam. Przepraszam, ale przyspawało mnie do roboty... Dn. buziaki!!! ptak w wielkim pośpiechu. Odpowiedz Link
m.maska Re: 30 października :-) 03.11.09, 02:30 aaaaa... wiadomosc dla wszystkich oczywiscie pod kamieniem Odpowiedz Link
m.maska Re: 30 października :-) 03.11.09, 12:53 No coz, to i ja dolacze dzisiaj, pewnie i tak mnie za chwile wywieje, jakies terminy ktos mi donosi wrrr... ale w koncu to dobrze, ze poniedzialek nie byl taki przeladowany, to pozwala miec nadzieje ze reszta tygodnia bedzie hihihi "durchwachsen" - tak mowia Niemcy a w czystym tlum. znaczy to tyle co: przerastana - bez sensu, w sumie ale znaczy to tyle co "sredni"... W kazdym razie witam Wszystkich serdecznie, milo powitac Kogutka w Naszych Progach.. A tutaj...Koncert jesienny dedykuje zapracowanemu Ulissesowi i kazdemu kto lubi.... Odpowiedz Link
1agfa Re: 30 października :-) 03.11.09, 15:46 Witam Wszystkich z szarego miasta, jesiennym popołudniem, choć urokliwy "jesienny koncert na dwa świerszcze" bardzo powietrze i ogląd dnia rozjaśnił Witam Masko, dziękuję (czuję się jako "każdy, kto lubi" ) - pięknie obdarowany. Widze też, że kogucio-kurzo-jajeczne(jajkowe(?) spory trwają w najlepsze! I kto/co był/było pierwsze, ciągle kwestia nierozstrzygnięta...Bo ja tez mam wątpliwości, choć o żebrze kogucim teoria Krzysiowa zdaje mi sie byc najbliższa. Wierszyk na temat: "Jajko" - fragment, autora nie pamiętam.. Gdy noc zapadła już głucha I ciemno było w kurniku Kura szepnęła: "...słuchaj..." (Budząc koguta po cichu). "...Słuchaj będziemy mieć jajko!" .......... Skąd niedwuznacznie wynika, że...najpierw był kogut, potem kura (owo żebro!), a potem - dopiero - jajko! I to tyle "w tym temacie" (jak mawiał klasyk . Miło, ze zajrzał roztańczony Kogucik Pozdrowienia dla Wszystkich. Odpowiedz Link
1agfa Re: 30 października :-) 03.11.09, 17:28 Uczeń czarnoksiężnika, Tadeusz Różewicz Po co otwarłem oczy Zalewa mnie świat kształtów i barw fala za falą kształt za kształtem barwa za barwą wydany na łup jadowitych zieleni zimnych błekitów intensywnych żółtych słońc jaskrawych czerwonych homarów jestem nienasycony. Po co otwarłem uszy napełniły mnie harmonie żywe echa głosów umarłych nawet łza tnie ze zgrzytem twarz jak diament szkło i cisza naciągnieta jak skóra na bebnach wojennych grzmi nieszczęsny słyszę jak trawa rośnie. Po co rozwiązałem jezyk utraciłem milczenie złote gaduła nie powie nic nowego pod słońcem. Otwarty na wskroś nie znam zaklęcia nie zamknę się w sobie sam. ... Piszę czasem, co widziałem, co słyszałem, co się działo. Dziś szaro, boli skrzypienie drzwi, zgrzyt palca po szybie. "Każdy z Was może dopisać poczatek i koniec". Juz dzisiaj nie zajrzę, pozdrawiam, do napisania Odpowiedz Link
krzys.ltd Re: 30 października :-) 03.11.09, 17:48 c.d ( w zastępstwie Al ) : a oczy do światła mi namaszczono, błotem z popiołu i krwi wybiegłem w słońce i obracałem się w poduszce jak słonecznik za światłem... żółtko do ciasta wydmuchano a ja płakałem w skorupkę Jak pisał Jacek, Agfo drogi : Bo kwestią wielkiej jest odwagi W lustrze obojętnego światła Zobaczyć się bezbronnym, nagim - Istotą w istot rojowisku (...) Być swoim własnym Światowidem, Cudzych nie wyśmiewając bożyszcz, Zdobywać współwyznawców wstydem Z prób nieporadnych bycia świadkiem... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 października :-) 03.11.09, 18:35 No co mam powiedzieć, coo?! Zarżnęła mnie pracowa praca...po uszy a nawet wyżej...chwytam się za jedno ucho lub za drugie...a co tylko zrobię to z drugiej strony nowe narastają...chyba tę jesień pracową długo popamiętam...nie wiem kiedy się skończy...fakt że sam sobie roboty "narobiłem"...ale jak nie wykorzystać pieniędzy jak można je sensownie wykorzystać? Drugi raz mogę czekać długo...co teraz załatwię i mi zrobią to starczy na długo...ale za tym idą stoooosy dokumentów...a jeszcze dzisiaj moja "ukochana przyszłość narodu, kwiat w kwiat, kwiecie w kwieci"...dała do wiwatu... A jeszcze problemy z samochodem...wczoraj wysiadł wentylator nagrzewnicy wnętrza auta...jaka jest temperatura na dworzu i jaki delikatny "cieplutki wicherek" to każdy może fizycznie sprawdzić... Myślałem że bezpiecznik...raniutko miałem zawieźć kogoś z rodziny do szpitala...i zlodowaciałymi palcyma sprawdzałem bezpieczniki...niestety neprzepalone (niestety - bo jakby się przepalił to bym wymienił i po kłopocie). Więc wiozłem zimnym samochodem przy uchylonej szybie...inaczej od naszych oddechów szyby zaparowywały... Po pracy pojechałem do warsztatu...coś większego niestety...więc mam rano odstawić. Czy to nie pech który chodzi w parach z drugim pechem?! Mam dosyć na dzisiaj... A tu jeszcze nikt nie rozstrzygnął problematu - jajko czy kura No i czy człek nie może mieć dość na dzisiaj?!!! Chyba będę musiał swoje dywagacje przedstawić...tylko trochę odpocznę, kawkę wypiję...ma ktoś na podorędziu filiżankę gorącej? Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 października :-) 03.11.09, 20:07 Dziękuję za kawę, Masko... Wracając zaś do problematu jajkowo-kurzęcego...jakby nie patrzeć to stawiam tezę że pierwsze jest - jajko. Teza postawiona, czas na "udowodnienie"...oczywiście moje i tylko moje Co musi zajść aby powstał nowy gatunek? Mutacja. Gdzie następuje mutacja? W genotypie. Czy mutacja jest dziedziczona? Tak...wtedy mamy nowy gatunek. Mutacja (która jest dziedziczona)- a więc istotna zmiana w chromosomach, zmiana genów w stosunku do rodziców, powstaje w genotypie nowego, ledwie powstającego życia a nie w dorosłym osobniku...a więc w "jajku"... cbdu... PS.Nie wiem czy "pod względem biologicznym" dobrze to skonstruowałem...ale w razie czego to może Maja mnie poprawi... Odpowiedz Link
krzys.ltd Re: 30 października :-) 03.11.09, 20:27 motto: życie - życiem, ale... Majeczka - Majeczką, ale jak ja z AL zabierzemy się za tłumaczenie rzeczy niedotłumaczalnych, poza wszelkimi drzwiami ( i okiennicami ) percepcji, to... zagmatwamy jeszcze bardziej. Uli, toż wiem, że nas kilu, ale racz wiedzieć, że w każdej chwili Ptak może nadlecieć, AL i Majeczka, CK... - odwaga odwagą, ale do japońskich jednostek to ja się nie piszę, ustąpić wolę. Ziewanie - ziewaniem, ale fakt, że gdyby rzeczeni Howardowi mogli podpowiadać, to saga o Conanie byłaby jeszcze bardziej nieprawdopodobna i ( o Danikenie nie wspominam ) Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 30 października :-) 03.11.09, 20:38 Cześć Hardy, cześć Krzysiu.. jako umysł prosty i nieskomplikowany już dawno pogubiłem się w zawiłościach tu przedstawianych.. Ale skoro wspominasz Majkę, moja Siostrę w Camusie , mam tu coś : Wyznam panu, że czuję pociąg do tych istot, całych z jednej bryły. Jeśli się dużo rozmyślało o człowieku - z zawodu lub powołania - odczuwa się niekiedy nostalgię za prymitywami. Nie ma w nich żadnych utajonych myśli. Zbyt wielu ludzi wdrapuje się teraz na krzyż tylko po to, żeby ich można było widzieć z większej odległości, nawet jeśli w tym celu trzeba trochę podeptać Tego, który znajduje się na krzyżu od tak dawna. A. C. taaaak i jak go nie lubic.. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 października :-) 03.11.09, 21:04 Hej Uśmieszku i Achaju Nooo...muszę się z Tobą zgodzić Krzysiu - jakbyś wraz z Paniami wziął się za tłumaczenie "nieprzetłumaczalnego" ale jednak...dla mnie zrozumiałego...to pewnie nic z "mojego a przetłumaczonego" nie poznałbym "Rzeczą poetów nie jest przedstawić realny świat...filozofowie go interpretują a poeci uwznioślają"... A wiadomo - co jest uwznioślone to już jakby nie z tego świata...więc jak miałbym to pojąć Uli - w tych za którymi odczuwasz nostalgię...czasem nie ma w nich żadnych myśli...oprócz pierwotnych popędów... Odpowiedz Link
guerrilla1 Re: 30 października :-) 03.11.09, 22:22 Hmmm, o Danikenie rzeczonego Krzysia, prosimy o niewypowiadanie się, a kiedyś w przyszłości, lub w nadpowietrznej przestrzeni oskubiemy coby w piórka nie urósł Ha! Tak więc jajko czy kura odwieczne pytanie, spróbuję udzielić odpowiedzi. Jako, że przez miliony lat na ziemi, był dobór naturalny, czyli ewolucja i ptaki powstały z jaszczurów (dinozaurów), co doprowadziło do powstania nowych gatunków. Skoro jaszczury były jajorodne, a jajo jest zalążkiem życia, to najpierw była kura nie jajo. Kura w tym wszystkim jest metaforą, dla organizmu ogólnie rozumianego. Moim zdaniem kura pochodzi z jaja, stworzenia nie będącego dinozaurem, lecz jeszcze nie ptakiem( kurą). Dinozaur zaś, pochodzi od stworzenia żyjącego w wodzie jaszczura. Jaszczury te pochodzą od biomasy, która jest prapoczątkiem i rozmnaża się bezpłciowo. Tak w skrócie, pierwsze było jajko, wywodzące się z dwóch dawców genów, będący organizmem wyjściowym. Tak więc pierwsze przez miliony lat było Jajo, ale na początku była Kura jako organizm żywy, w tym przypadku jednokomórkowiec. Zresztą w świętych księgach jest zapisane, że Bóg wypełnił niebo i ziemię żywymi organizmami, a nie zarodkami. Tak na szybko dla potrzeb chwili uklute, może to coś oświeci Wasze rozważania, acz znawcą nie jestem Teraz to brykam, coby nie być oskóbaną, jako sama mam skubać „…Kto był pierwszy kur czy jajo? To pytanie dzieci znają , Odpowiedzi na nie brak , Czy z początku czy też wspak… Myśl o jajkach pozytywnie, Nie odczytuj wersów dziwnie , Powiesz cicho – ta to baja , A powiastka to są…. jaja! „ Dobranoc, pięknych kolorowych snow Wam życzę Tekst linka -- guerrilla Odpowiedz Link
kogucik.2972 Re: 30 października :-) 03.11.09, 23:01 kontynuując dywagacje ewolucyjne, warto podkreślić, że żeby powstało jajo - coś musi je znieść. Stara zagadka szkolna - czyja komórka jajowa jest większa - słonia, czy wróbla ? Jajo, które znamy, to nadal jest komórka rozrodcza. A żeby była komórka - musi byś dawca. A więc w którymś momencie z jaszczura wyewoluowała kura, która postanowiła jajka znosić, a nie nosić. Dobranoc Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 października :-) 03.11.09, 23:11 kontynuując... - to jaszczur-gad zniósł swoje jajo, które się zmutowało...i wylazła z niego pierwsza Ewo-kura...a więc już nie jaszczur A więc...dalej podtrzymuję swoją tezę że pierwsze było JAJO. Odpowiedz Link
kogucik.2972 Re: 30 października :-) 03.11.09, 23:33 cholera... cofnijmy się jeszcze... najpierw życie mnożyło się przez pączkowanie (i różne inne dziwne podziały), potem zaczęło kombinować w koloniach (dalej mówimy o jednokomórkowcach), potem kolonie połączyły się ściślej, aż z kolonii jednokomórkowców powstał prymitywny organizm. Nadal rozmnażał się przez podziały, ale wciąż ewoluował. W którymś momencie, wymyślił seks - jeszcze baaardzo prymitywny. A wymyślił go po to, żeby trochę urozmaicić pulę genową, bo podziały tego samego były trochę nieproduktywne. No więc - na skróty- w tej zrośniętej koloni, co utworzyła cały organizm, komórki zaczęły się specjalizować, żeby nie powtarzać każda tego samego, jedne zajęły się trawieniem, inne oddychaniem, a jeszcze inne zaczęły produkować prototyp jaja no i plemniczka.A stąd do kury już prosta droga. Najpierw ewoluuje organizm, który wykształca coraz doskonalsze formy rozmnażania. No więc tą teorię będzie trudno obalić Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 30 października :-) 04.11.09, 00:11 Na początku była Jednia ... a kiedy w nią piorun Antyjedni strzelił, rozbłysła jak supernowa i podzieliła się na miliardy okruchów wśród którym przypadkiem całkowitym i kura i jajo i słowa na ich określenie razem z kurnikiem, hoplitami, glinianymi garnkami, wieżowcami, plastikiem i Złotym Runem tudzież Babilonem, myślącą trzciną,księdzem Małymjaniem i nami wszystkimi oraz co do jednego uderzeniami w klawisze kompów od zarania matrixa po wygaśniecie ostatniej gwiazdy, koziołkując przed siebie w wygibasach nieprzystojnie chaotycznych zasuwa tako niegdyś jako teraz i zawsze ... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 października :-) 04.11.09, 00:43 Uli...to już styl Lema wyczuwam Idę spać, z "Jednią i Antyjednią" w głowie... Dobranoc Uli, Cześć Koguciku i wszyscy..pewnie jeszcze Maska zaglądnie i Kosmita...nocne Marki alibo sowy Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 30 października :-) 04.11.09, 01:08 Cześć Hardy.. Dobrej Nocy ... Tobie i Wszystkim.. Odpowiedz Link
guerrilla1 Re: 30 października :-) 04.11.09, 08:46 Dzień dobry Podwórko witam filiżanką kawy Wszystkich -- Wczorajsze rozmowy jak widzę, doprowadziły do konsensusu. Jajo było pierwsze na świecie, jak widać do tej pory niepodważalne Hardy, Twoja teoria sprawdziła się w 100% Pogoda bardziej zimowa niż jesienna nie nastraja dzisiaj do większych eskapad. Na spokojnie, z umiarem do energii życiowej rozpoczynam dzisiejszy dzień, piosenka na całkowite otrzeźwienie umysłu Tekst linka Spokojnego, miłego dnia życzę z odrobiną szaleństwa, oczywiście w granicach rozsądku. guerrilla Nie potrzeba wiele kredek, aby namalować słońce… Odpowiedz Link
ptakbenu9 Re: 30 października :-) 04.11.09, 08:48 Bereszit bara Elohim et haszszamaim weet haarec , a reszta to domysły. Miłego Dnia Podwórko! A ziiiimno! gdyby tak nie musieć nigdzie wychodzić byłoby cudnie. Kosmito!!! Odezwij się! Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 października :-) 04.11.09, 09:02 ma rację Witam z rańca Guerrillo - mam to samo zdanie co Ty w jajcowo- kurzęcej kwestii...a dlaczego "mam to samo zdanie"? Bo to moje zdanie Hej rzadki Ptaku (nie rzadki dlatego że "rzadki a nie gęsty", nie rzadki jako jeden z ptaków których jest mnóstwo...ale rzadki jako bywalec Podwórka nU...jako zaś Ptak też nie jest rzadki...bo jest wyjątkowy, jedyny w swoim rodzaju...wypełniasz jednoosobowo sam swoją kategorię Ptaków ...dlatego też masz wymienne miano "Benu" ) - zimno? Fakt. A z faktami trudno dyskutować...zwłaszcza jak nagrzewanie w samochodzie "padnie"...czułem wczoraj ten fakt wyjątkowo dobitnie! Mam nadzieję że dzisiaj po południu ta "dobitność" zniknie... Odpowiedz Link
ptakbenu9 Re: 30 października :-) 04.11.09, 10:22 Pamiętam jednego pastora z Holandii, który miał taki turbo- nawiew w swoim samochodzie, że minuta wystarczyła i był upał; tam pewnie wszystkie auta tak mają. A co do temperatury, to za zimno żeby się z tego co wykluło, ani ptak ani gad tym bardziej! A wiesz Hardy, ze na tle nieba wszystkie ptaki są czarne? A któreś z nas, Uli albo ja, mamy zdolności psioniczne, bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że przez dziuplę wczoraj przemaszerował oddział hoplitów ? Odpowiedz Link
1agfa Re: 30 października :-) 04.11.09, 12:53 Witam Podwórkowiczów Wszystkich . Pod moją jaskinią, nocą, na kamiennych płytach, bawili nie hoplici, ale maszerowali i "bawili się" co tchu w piersi i w gardłach mocy, a także pojemności, maruderzy-niedobitki z boju jakiegoś, nie wiem w imię jakiego patrona był ten bój zażarty? Ale wyglądało, że był długi i nie bez ofiar - maruderzy bardzo poszkodowani, znużeni i na koniec, po ostatnich wysilonych okrzykach bojowych, padli. Część z nich oddaliła się w nieznane, ku naszej (i innych mieszkańców jaskiń) szczęśliwości. Noc nie była senna , noc była jak dzień, głosów i górali pełna. Dzień dobry, Podwórkowicze. Spokojnego dnia dzisiejszego... Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 30 października :-) 04.11.09, 12:58 Cześć Wszystkim Widzę, że moje wysiłki mediacyjne zawiodły /Jednia/ A jednak coś jest na rzeczy, skoro Benu wspomina o oddziale hoplitów. Jestem za.. Maju, stęskniłem się. Ot co. Odpowiedz Link
guerrilla1 Re: 30 października :-) 04.11.09, 13:35 Witam wszystkich jeszcz raz pięknie dyg Siedzę na wierzbie Benu cichutko, nawt mnie nie zauważyliście Ulissesie przyznałabym rację Tobie, ale mam zamiar chować się za Hardym w razie czego, i jak mogę nie wybrać tej opcji, a tak nawiasem mówiąc, bardzo ciekawa teoria Jedni... Mam dzisiaj odjazdowy dzień, znaczy się szcześliwy i śpiewam, Wam też zagram, może się spodoba... Dzięńdobry ładnie Majeczce, ostatnio rzadko zagląda. Kiedy zakończysz remont, toż to co roku jakiś masz... Tekst linka guerrilla Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: 30 października :-) 04.11.09, 13:59 Witaj Guerillo Dzięki za piękne powitanie Trafilaś w sedno - co rok - kawałek remontu bo nie poradzilibyśmy sobie z całośćią na raz. teraz niedługo kończę i za rok następny kawałek . Zwariować można!!! Ulissesie - jedcnak mnie wzruszyłeś.... Zamorduję Cię!!!! Paczka (100 szt.)chusteczek nie wystarczy, a tylko tyle mam pod ręką! Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 października :-) 04.11.09, 16:44 No tak...niestety Maju - lepiej czasem zbudować nowy dom niż go remontować...mniej pracy i szybciej się robota posuwa... A Ty Guerrillo nie chowaj się za moimi plecami, masz prawo do własnego zdania w sprawie wiadomej...jak każdy z nas Odpowiedz Link
guerrilla1 Re: 30 października :-) 04.11.09, 17:20 Wiesz co Hardy, lubię Cię, jakoś tam mam i wiem dobrze, że mam prawo do wyrażania zdania na tematy jakie są, jest wolność słowa, jak będziecie chcieli to usuniecie moje wpisy- jasne jak słońce...itd. Czasem na tamtym forum próbuję napisać posty, jak wiesz nie tylko pozdrwoienia piszę, lecz niestety nie ukazują się. Piszą czasem takie bzdey, że aż dziw, że wchodzą, a ja rzadko bo rzadko, lecz po przeczytaniu ciekawych artykułów chciałabym napisać post, tak mam czasami...Dzisiaj akurat pisałam o szczepionkach, nie wszedł i już nie chce mi się ponownie tam pisać. Sklecę na szybko to zobaczycie, nie będę się rozdrabniać... Najbardziej firmy farmaceutyczne wzbogacą się na wywołaniu paniki wśród ludności, co też już udało im się zrobić w innych krajach. Podobno ryzyko jakie niosą uboczne skutki tej szczepionki jest znacznie większe niż korzyść z zaszczepienia przeciwko tej grypie. Ryzyko jest ogromne dla dzieci poniżej trzeciego roku życia i kobiet w ciąży. Ta szczepionka zawiera adiuwanty, to substancja wzmacniająca działanie tego leku i to powoduje silne pobudzanie układu odpornościowego. Układ odpornościowy dzieci jest skłonny do nadmiernych reakcji na taki lek. Szczepionka donosowa zawiera thimerosal, konserwujący środek z rtęcią, jest on w fiolkach mających wiele dawek. W pojedynczych dawkach nie ma tego środka konserwującego. Wielu lekarzy buntuje się, uważając, że jesteśmy królikami doświadczalnymi, w eksperymencie farmakologicznym na dużą skalę. W RFN wśród lekarzy narasta opór wobec szczepień zakrojonych na szeroką skalę. Co najciekawsze rząd RFN zamówił dla członków rządu, ministerstw i najważniejszych urzędów inną szczepionkę nie zawierającą adiuwantów i żadnych domieszek, lecz słabo przebadaną. Tak więc dla szarych obywateli jest inna szczepionka niż dla rządu. Po dostaniu się tych wiadomości do społeczeństwa i podjęciu dyskusji na temat szczepień, coraz więcej Niemców rezygnuje ze szczepienia siebie i rodzin. Ten artykuł jest w „ Forum”, można przeczytać i wyciągnąć wnioski… Nasz Pani Minister Zdrowia ma rację, że wymaga od firm farmaceutycznych większych gwarancji, i aby poniosły konsekwencję w razie skutków ubocznych po zaszczepieniu tymi szczepionkami. Pozdrawiam guerrilla Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 października :-) 04.11.09, 21:47 Guerrillo - dla mnie te wszystkie akcje to jak promocja konkretnych wyrobów przemysłu farmaceutycznego...od rana do wieczora grzmią o grypie w tivi...a ona jest co roku. Z igły specjalnie robi się widły. Odpowiedz Link
guerrilla1 Re: 30 października :-) 04.11.09, 22:31 To prawda Hardy, święta prawda. A w tv musi być jakiś temat na tapecie, tak jakoś od zawsze było, jest i będzie. Kosmito nie nerwuj się, złość piękności szkodzi...Nie ma musu szczepić się, na zwykłą grypę można jak co roku. Koza pionkna ma taki pogodny wyraz twarzy i jeszcze jaka zadowolona w locie przez łąki i pola Teraz to przyszła mi na myśl "Wyspa Robinsona Crusoe". On to miał kóz wszelakich, no łapał je na początku. Szukając, aż znalazłam "Tankietki były tylko pod Działdowem u Andersa. ... No bo przecież,czy kozy z maciejowickiego przedmościa były potomkami kóz z września?" net zawiera same informacje...a jakie ciekawe, istna kopalnia wiedzy Taką kozę (piecyk)pamiętam z zamierzchłych czasów, widziałam u jakiejś pani. Benu nie płacz w temacie kóz dojdziecie do porozumienia, a Ptakiem jesteś wyjątkowym, co ma swoją dziuplę, w której zamieszkują też inni mieszkancy podwórka i nie ważne czyś Ona, On czy Ono. Czasem też ja się tam skryję Dobranoc Benu, miłych snów, śpij i śnij pięknie Zima u mnie zrobiła się siarczysta, ciepełko jest w domu i sypie cały czas, jutro pewnie będzie lepienie bałwanków przez dzieciątka. Kosmito tak puźno pijesz kawkę, a kto bedzie za Ciebie lulał, czyżbyś miał dzisiaj pilnować Podwórka Czy oglądacie mecz, ostro grają... Hardy wierzę na słowo z tą kozą, że nie miałeś nic do czynienia, i że nie marzniesz. Bardzo zimno zrobiło się, więc podobno w skarpetkach spać należy, idę jakieś przygotować, coby stópki mi nie zmarzły. Pod te tankietki, piosenka Bajmu Tekst linka guerrilla Nie potrzeba wiele kredek, aby namalować słońce… Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 października :-) 04.11.09, 16:41 Achaju (tak brzmi poważniej...przy tych maszerujących oddziałach w pełnym uzbrojeniu) - poczkaj, poczkaj, nie spiesz się z mediacją...na razie jesteśmy na etapie negocjacji...w tych podstawowych dla rozstrzygnięcia problematu jajcarsko-kurzęcych źródeł powstania gatunku kurzęcego... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 października :-) 04.11.09, 16:35 Agfo - stare średniowieczno i wcześniejszowieczno metody były skuteczne na takich zbytników nocnych - miska alibo wiadro z pewnymi ingrediencjami...przez okno...z góry na dół... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 października :-) 04.11.09, 16:23 Benu - Ty mnie nie nerwuj, dobrze?! Coś gorszego z tym nawiewem, chyba silnik wentylatora "poszedł na straty...cała tablicę rozdzielczą muszą w warsztacie poodkręcać aby się dostać do niego...do tej pory jeszcze nie dzwonili...od rana! Ja potrzebuję auto! Z ogrzewaniem! Mogę i bez...ale wolę "z"...Zostało pół godziny...jak nie pzredzwonia to jutro znów w takiej lodowatej wichurze jak dzisiaj zrobię sobie dwukrotną przechadzkę "pr pedes"...mógłbym autobusem...ale jak już "siła awarii" mnie zmusiła to wolę wykorzystać na spacerno-lodowate hartowanie ciała własnego osobistego... Nic się nie wykluje? To siądź i ogrzej, Ptaku Zaś że wszystkie ptaki są "czarne na tle nieba" to zrozumiałe...każdy fotogoraf to potwierdzi...bo na tle jasnego nieba są w cieniu... Psioniczne, psioniczne...jakieś amatorskie macie te zdolności...ja wyczułem jeszcze ze dwie falangi przebiegających periojków...tylko im bose pięty błyskały podświetlane pełnią Księżyca... ...oczywiście falanga biegła szykiem marszowym a nie bojowym...rozwinięta przez dziuplę nie miałaby szans się przecisnąć... Odpowiedz Link
ptakbenu9 Re: 30 października :-) 04.11.09, 17:41 Ha! Otóż to, otóż to Hardy! Wszyscy jesteśmy psioniczni- to niebezpieczne! lub błogosławione A ja Pana nie podejrzewałam... taki zaprawiony, ćwiczonka szósta rano i zimno? Eee nie wierzę! Aaaa już wiem przytulić Hardego trzeba, ogrzać, coś ciepłego wieczorkiem... jaaasne. Oj! Słuchaj , ja sobie wyobraziłam jak Ty jutro będziesz jechał z koksiakiem w aucie bardzo przepraszam, nie mam odpowiedniego obrazka Słuchaj! a kołdra elektryczna?, tylko dużo kabla byś musiał mieć, albo prądnicę ze sobą wozić, nie wiem czy akumulator by podołał, ja się na tym nie znam i nie chcę znać. Zrobiłam sobie przerwę, a co?! Ptaki też mają prawo, tem bardziej, że już po zmroku. Wiesz Hardy, mam w dziupli kapuśniak, taki gorący kapuśniak, może byłby dobry na mróz, smalcu jeszcze nie robiłam. Lecę czytać dalej Miłego wieczoru Podwórko. Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 30 października :-) 04.11.09, 18:41 HIHHIHIHIHI Benu... Jakbym to widział... Hardy dostojnie rozparty w swoim szlachetnym wehikule z uśmiechem na twarzy, bo teraz nie straszne mu żadne mrozy a nawet zawieje /z powodu podgrzewanej szyby przedniej, oraz podwozia/ , podjeżdża na skrzyżowanie a na pasie obok obywatel współplemienny z niejakim zdziwieniem konstatuje, że z bocznego okna wystaje klasyczny w kształcie przewód kominowy z daszkiem i kurkiem-wiatrołapkiem, spod którego wesoło pyrkocze dymek. Nikt normalny na jednym zerknięciu by nie poprzestał, zatem obywatel ów zerka po raz drugi, tym razem żurawia zapuszczając, i dostrzega gustowny koksownik /model także klasyczny z okresu stanu wojennego, zatem obiekt wręcz muzealny/ na którym, z niejaką dezynwolturą grilluje się ulubione mięsko Hardego obok zaś stoi sobie gustowny porcelanowy czajniczek z najlepszą herbatą... Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: 30 października :-) 04.11.09, 18:44 Zaczynam czytać co nawywijaliście kiedy mnie nie było. Ha ha ha... abym tylko zdążył przeczytać wszystko... Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 30 października :-) 04.11.09, 18:45 Na tylnym siedzeniu zaś siedzą hoplici i prezentują broń, w bagażniku natomiast tajna broń: periojek, który zadba, aby koksownik nie wygasła, kiedy Hardy wysiądzie z samochodu, aby się udać do pracy alibo pieleszy domowych.. Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: 30 października :-) 04.11.09, 19:32 No nieee... strasznie długo idzie to czytanie.. Jestem właśnie przy obrazku na którym mordka gra na skrzypcach pod opadłym liściem... I taka... takie... uczucie... Dwa dni mnie nie było, inne sprawy w głowie siedziały...(a żeby już tak sobie larwy wstępne z tej głowy ..., gdzie indziej polazły!!) I czytam sobie te Wasze posty... i ... i... i... Jest w tym wszystkim.... jakiś rodzaj ciepełka i ... i... i... a ja wiem czego??/ Poezja... to za mądre słowo. Ale takie się ma odczycie, że im więcej się czyta, tym bardziej ma się ochotę czytać... Ciekawe... Czy wiecie, że właśnie w ten sposób można ... odczuci ten wątek...? Bardzo się spieszę, bo jeszcze ... mam ... eeee-tam... wpadłem na moment do domu i znów mnie nie będzie... Linki to sobie chiiiba w zakładki wsadzę.... no bo ... Odpowiedz Link
ptakbenu9 Re: 30 października :-) 04.11.09, 19:55 Cześć Chlopaki i Dziewczyny! Kosmito! Dobrze żeś sie odezwał! Jeszcze Kobra i Hauer ?!!! Tak Uli! A potem będzie, ze ob. Hardy X. woził kozę po mieście co wzbudziło i w efekcie doprowadziło do karambolu i Jadwiga M. w związku z tym wypadkiem nie odprowadziła swej trzyletniej pociechy do przedszkola, ten zas fakt spowodował lawinę innych, które wpłynęły w niedługim czasie na całkowite unieruchomienie świateł ulicznych i pojazdów w mieście Y. Burmistrz miasta Alojzy Pernat zarządził: katastrofę czyli, jak to się... aha, klęskę żywiołową w regionie po czym wsiadł do cessny, która oddaliła się w kierunku na Benelux, w celu podjęcia natychmiastowych negocjacji w sprawie dotacji, (jak sie domyśla reporter miejscowej gazety Hirek S) na taki trop wpadli dziennikarze gazety "Dziennik igreka i moda non stop". Wniosek: obywatelu! przewóz kóz grozi poważnymi konsekwencjami. Ubezpieczenia od ręki Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 października :-) 04.11.09, 21:18 Zaraz zaraz...o jakiej to KOZIE mówisz Ptaku, hę? Czy o kozie z kominkiem którą Uli przemianował całkowicie niemożebnie nieprawidłowo na koksownik przez co może ktoś niesłusznie podejrzewać że przewoziłem jakieś koksy dla tych co lubią być szersi niż wyżsi...przez co już w wieku koło 30-tki mają przez to kłopoty z pewną...hmmm...czynnością...niby fizjologiczną ale ja wolę ją nazywać caaałkiem inaczej Czy też moja Ty Benu myślałas o drugiej dwuznaczności w określeniu "koza", co? Koza...taka z warkoczykami... no ładnie...co Ty mnie tu chcesz imputować?! Jeszcze za karę by mi amputowali...a do tego w żadnym wypadku nie dopuszczę! W żadnym! Czy to jasne?!!! Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: 30 października :-) 04.11.09, 21:25 to jest koza z trwałą (no jakoś... tak włosy poskręcane u fryzjera... to chiiiba nazywa się ondulacja...(?) ) Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 30 października :-) 04.11.09, 21:27 Kosmito , koza jest boska... Dobranoc Benu... Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: 30 października :-) 04.11.09, 20:02 To chiiiba niemożliwe, żebyście wiedzieli jak dobrze poczytać... ha ha ha...kura... kogut... jajo... O KURCZĘ!!!!! Ha ha ha! Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 30 października :-) 04.11.09, 20:16 Tak , Benu.. I myślę sobie , że my oboje w roli dziennikarzy śledczych napisalibyśmy lepsze story niż ten pan Hirek.. Temat wszak wdzięczny.. No i można a nawet trzeba pochylić się nad losem i dola zamkniętego w bagażniku, obywatela Periojka - prawda że dźwięczne imię jego?? PS. Bo wiesz .. tam motyla skrzydłami poruszenie , a tutaj aż koza; no skala i waga że hoho, konsekwencje takoż.. Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: 30 października :-) 04.11.09, 21:08 CZEEEEEŚĆ Ulissesie! Teraz już tylko mogiiieee zerkać bo się przepakowywuję! Guerrillo... dobrze, że wkleiłaś to o szczepionkach! Nie zauważyłem paniki szczepionkowej, dopiero przed chwilą coś do mnie doszło. A jak doszło... to się zapieniłem.... duuużo piaaanyyy!! (bul bul gul gul... itd). Ten Twój post zmienił moje widzenie... bo się rozwścieczyłem. Ale... czy nadal mam być wściekły... sam nie wiem... Zawsze mam jakąś informację (=szczepionkę) przeciw wściekliźnie. To nie wpuszczanie postów na starym forum... to jest sterowanie opinią społeczną... łeeeee....!!!!! Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: 30 października :-) 04.11.09, 21:10 Hi hi... w takim sklepie z żelastwem w okolicach mojej działki... widziałem baaaardzo gustowne...KOZY!!! Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 października :-) 04.11.09, 21:36 O! jedyny Kosmita wie że te kozy to nie kozy ani nie kozy!!! No...to już jest nas dwóch Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 października :-) 04.11.09, 21:34 No Achaju...czyżbyś chciał rewolucję oddolną w swoim spartańskim państwie wywołać, periojka obywatelem uczynić?! To po to dziecięciem będąc acz siedem wiosen miałeś...do koszar Cię wzięli, ciało i umysł hartowali; w lodowatej wodzie się kąpałeś, na gołej ziemi spałeś, głodowałeś, ćwiczonka w wojennym rzemiośle uprawiałeś...aby teraz dorosłym będąc takie bezeceństwa ogłaszać? Periojka...obywatelem?! Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: 30 października :-) 04.11.09, 21:38 Dooobraaanooc... Ja chiiba naiję się kawy i prześpię... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 października :-) 04.11.09, 21:01 Benu - a gdzieś Ty się doczytała że zmarzłem? Napisałem że szedłem w lodowatym wichrze...to nie oznacza że zmarzłem A Ty Achaju - chcesz mi spalić auto?! Koksownik do środka? Na koks?! Wiesz jaka wtedy jest temperatura w odległości jeszcze metra?! Po drugie to nie jest koksownik co widział współplemieniec tylko zwykła popularna KOZA. Koza! To ona ma rurę z pyrkającym dymkiem a nie koksownik... Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 30 października :-) 04.11.09, 21:15 Sorry hardy, koksownik to była genialna, przyznaje idea Benu, patrz jej post. Ja ja jedynie nieco rozwinąłem.. co zaś do reszty masz rację ale jakby nie do końca... bo wyobraź sobie tfurcze połączenie koksownika z kozą a poprzez to, że nad otwartym koksownikiem znajduje się filuterny okapik, który wyciąga dym i wypuszcza go przez okno.. Rozwiązanie o tyle sprawniejsze, że nie trzeba demontować urządzenia, aby otworzyć drzwi od strony pasażera to po primo.. a po secundo, to nie zagaduj szczególikami, tylko wyznaj, dlaczego Periojek w bagażniku jeździ, bidulek.. Odpowiedz Link
ptakbenu9 Re: 30 października :-) 04.11.09, 21:20 Dla uściślenia Hardy, pisalismy i o jednym i o drugim, na przemian, koksownik, koza, koza, koksownik... a co było dalej to już wszyscy wiedzą Zawiodłeś mnie Hardy na wskroś linii. Nie dość, że się ... że marzniesz, to jeszcze nie posiadasz tankietki na kozę, bu! !!! !!!No a czasy zbliżają isę wędrowyczowskie... i możliwe, że taka koza lub koksiak będzie na wagę zlota nie mówiąc o tankietce. Dobranoc Podwórko mówi pan Piórko ptaszek co w dziupli mieszka w wierzbie przy murku. e, do jutra!, coś mi nie wyszło Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 października :-) 04.11.09, 22:02 Ja z kozą nie miałem nic do czynienia, Ptaku...nie miałem z tą...z warkoczykami! ..."wszyscy wiedzą"...też coś! To jest potwarz! I nie marznę, dwa razy pisałem że nie marznę!...wtedy kiedy nie marznę... A teraz...jeszcze tankietki stały się modne?! W jakich barwach? po której stronie Wisły, hę? Odpowiedz Link
ptakbenu9 Re: 30 października :-) 04.11.09, 22:11 do jutra Hardy, bo pęknę ze śmiechu na widok tej owcy co ją Kosmita jako kozę wymalował Koza: urządzenie grzewcze! jak babcię kocham nie miałam nic innego na mysli! Uparcie jak osioł powtórzę: nie przyznaję się do warkoczy! Dość ... i hoplici na tylnym siedzeniu, ha ha ha ha ... !!! iii pełny bagażnik aaaa ... w kominiarkach Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 30 października :-) 04.11.09, 22:17 Nie, Hardy.. Czemu zaraz obywatelem? Jakim obywatelem? Perjojek perjojkiem przez perjojków perjojkowatym zostanie, żeby mu nawet Ateńczycy tym swoim podejrzanym wynalazkiem, na agorze prostaczkom do głów wbijanym, w głowie zamącili, to i tak się połapie w końcu że jest perjojkiem i tylko cierpieć będzie i jako perjojek bezużytecznym się stanie a do obywatela daleko mu będzie. Nie. Ja tylko pytam czemu on w bagażniku siedzi i czas i siły marnuje, które wykorzystane mogłyby być choćby i w celu wypasania szeroko pojmowanej kozy.. ;0 Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 października :-) 04.11.09, 22:38 Wy się wreszcie zdecydujcie - hoplici ili periojkowie zajęli mi bagażnik w nadmiernej sile...Benu - hoplici, Achaj - periojkowie powtarza...jakbym słyszał "golone-strzyżone"... Aaaa tam, czy to ważne? Periojkowie mają do kozy dorzucać...a hoplici cugować i pilnować co by nie wygasł...dmuchać potrafią to i cug będzie Czy jasno wyłuszczyłem na podorędziu "o co się biega z tymi periojkami i hoplitami"? Każdemu dam zajęcie Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 października :-) 04.11.09, 22:46 Taaa...tym Ateńczykom kompletnie odbijało. Do korzystania z "demokratos" zaganiali obywateli przymusem...czerwoną liną krwisto zabarwioną...jak sieć ciągnęli, leniwych obywateli zaznaczali...a potem wypłat ogranicali...ot, klasyczna "kultura polityczna" Hellenów Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: 30 października :-) 04.11.09, 12:46 1. Witajcie Wszyscy 2. Kzrysiu, Ulissesie... podejrzewam, że mnie chcecie obrazić. Nie mam czasu myśleć, ledwie wystarcza mi czasu na pisanie...ale jak uzyskam trochę czasu - zajmę się Wami, obieuję. Ew. do rozważenia jest druga możliwść - mówicie o mnie, bo zatęskniliście - wzruszyłam się. Mam remont. Brak dostępu do chusteczek. Wzruszanie się odpada. Pozostaje pierwsza możliwość. 3. Przybył Kogucik...Zwiększyła się męska grzęda...OK, jakoś sobie będziemy radzić. Witaj Koguciku Bardzo się cieszę, że Cię widzę. Przeczytałam Twoje argumenty - jesteś za Kurą. Nie doczytałam dokładnie, ale to widać. Dokładnie przeczytam trochę później....Zdecydowanie Kura. To widać. Pozdrowienia . Dla Wszystkich Odpowiedz Link
1agfa Re: 30 października :-) 04.11.09, 23:00 Moi drodzy, na nic moje plany, zamierzenia, chęci. "Tinypca" ćwiczenie planowałem! Ktoś puścił wczoraj na Podwórku "Tombe la neige"? No to i jest, Wwa w śniego-błocie zatopiona, zawiana, zalana, zaskoczona oczywiście! no i ja też...zaskoczony. Opony letnie! Nie dałem rady zajrzeć wcześniej (lotnisko), a i teraz nie posiedzę, KOMP MI PADA, na pisk! SIADA Ledwie udało mi się włączyć pocztę, zaległości mam, aż wstyd, na pocztę muszę kompa "zaoszczędzić". I teraz, dla Was wiadomość, mili, że może nie zajrzę kilka dni...Kiedy tylko zdołam, odezwę się. Wszystkich pozdrawiam (a dla Pań kwiatek -tradycyjnie, kompa tego prawie przed- przed-przed-ostatnim tchem). Może chociaż, zanim go spece zrobią (bo ja już sam nie zdołam) będę mógł czytać, boście mi h u m o r u tak potrzebnego dodali. KOSMITO, trzymaj kciuki!! Pozdrowienia Wszystkim , Paniom - jak wspomniałem, kwiat Do napisania Odpowiedz Link
hardy1 Re: 30 października :-) 04.11.09, 23:15 Dobranoc Agfo...cóż z tego że zdążyłem zimowe opony założyć (sypie mokry śnieg od kilku odzin) kiedy auto w warsztacie...juro per pedes ponownie... I ja idę spać,...jutro wcześniej muszę wstać...dobranoc wszystkim Odpowiedz Link
k.karen Re: 30 października :-) 05.11.09, 08:19 DZIEŃ DOBRY WSZYSTKIM, DZIEŃ DOBRY PODWÓRKO Poczytałam co tu się wczoraj działo,kury, kozy, priojkowie, hobici, szczepionki na świńską grypę.... to na zakończenie tego wątku ( bo już bardzo długi) i ja dołożę pewne opowiadanie o kozie ( skopiowane z innego forum ale mam osobiste pozwolenie na umieszczenie go tutaj). ..(...) " Moi drodzy , do dzisiejszej przynudzanki zainspirował mnie temat " koza " , który od kilku dni gości na naszym forum. Chcę podzielić się z Wami pewnym zdarzeniem , które w liście opisał mi mój przyjaciel , wybitny teolog ojciec Dominik. Pozwolę sobie zacytować fragment tego listu : Drogi Przyjacielu : Z radością informuję Cię , że zostałem zaproszony na międzynarodowe sympozjum naukowe (...).Poproszono mnie o wygłoszenie referatu (...). Miałem dwa tygodnie na solidne przygotowanie się do tego wystąpienia. Postanowiłem wyjechać do mojej siostry aby w zaciszu wiejskiej zagrody pracować. Lato było w pełni . Rozłożyłem swój "warsztat pracy " na werandzie. Ciężko pracowałem i po dwóch tygodniach urosła mi spora góra notatek . Zostało mi tylko zebrać to wszystko razem i napisać referat. Postanowiłem chwilę odpocząć i przeniosłem się, biorąc leżak, aby w cieniu jabłoni oddać się błogiej drzemce. Zasnąłem ale nagle do mojej świadomości dotarł jakiś szelest. Otworzyłem oczy i zastygłem w zdumieniu. Na werandzie stała koza , a z jej pyska sterczały resztki moich notatek ! Na zakąskę pożarła najpierw połowę włoskiej książki , żeby póżniej - już przy daniu głównym - przejść do teologii. Zerwałem się na równe nogi ! Mój referat ! Dwa tygodnie pracy ! Z ręką na sercu - kocham zwierzęta , ale na widok tej zakały koziego rodu ogarnęła mnie szewska pasja . Koza zrozumiała natychmiast , że językowo-teologiczna uczta dobiegła końca i czmychnęła w zarośla. Ten , kto poniósł stratę nie musi się troszczyć o drwiny. Moi siostrzeńcy studenci widząc moją zdegustowaną minę i pobojowisko po koziej uczcie trzymali się za brzuchy ze śmiechu : - Właśnie słyszę jej beczenie - brzmi dużo pobożniej .... - A ten wytworny toskański akcent - sama klasyka ..... - Owa koza z pewnością ma najwyższe wykształcenie teologiczne w całej Europie ..... - Czy pani profesor da się wydoić przed wygłoszeniem referatu ? ..... ( ...) W tym miejscu przerwę cyt. tego listu uspokajając Was ,że o . Dominik wygłosił swój referat . Natomiast do dzisiaj nic mi nie wiadomo , żeby owa koza nauczyła się choćby czytać i pisać .(...) .... Hm... morał z tego taki ,że " kanibal nie przestanie być kanibalem tylko dlatego ,że użył noża i widelca " Pozdrawiam Was serdecznie i z uśmiechem - nic to ,że przyszła koza do woza. ..(...)" Autor : bj Miłego dnia Paniom XX i Panom XY....u mnie słońce Odpowiedz Link
ptakbenu9 Re: 30 października :-) 05.11.09, 08:50 Witaj Karen ! Przecudna historia! Założyłabym nowy wątek gdyby nie to, że... no właśnie, po Twoim wpisie jestem już w pełni przekonana, ze rzeczona " szeroko pojęta Koza" położy sie na nim cieniem. Spróbuję zatem opanować uśmiech i powstrzymać sie przynajmniej na parę godzin od opisania dwóch krótkich historyjek, gdzie bohaterkami były kozy. Chociaż mam wrażenie, że gdyby wyczerpać temat do dna, w ramach możliwości, nie pojawiłby się aż do przyszłego roku, słowem sprawę kozy mielibyśmy z głowy. Oczywiście, zawsze można utworzyć, osobny rozdział, specjalnie by ten wesoły temat mógł się rozwijać dalej Zatem opanowawszy wybuchy śmiechu Witam Was ( jaki dzisiaj jest dzień?) chyba w czwartek piątego listopada. W K. mokro, chyba coś pada ale nie śnieg. Miłego czwartku Podwórko! Odpowiedz Link
k.karen Re: 30 października :-) 05.11.09, 08:59 Witaj Ptaku Benu No to by się narobiło! Już mamy dwa nowe wątki a jeszcze byłby trzeci...hi hi hi. Może ktoś usunie ten mój i wszystko będzie ok. Cieszę się, że podobała się Tobie ta historyjka Pozdrawiam Odpowiedz Link
guerrilla1 Re: 30 października :-) 05.11.09, 09:34 Dzień dobry dziewczyny Karen com się uśmiała z tej szacownej kózki, to aż dziw, świetne, koza naukowiec. Temat nie do wyczerpania, kiedyś jak byłam małą myszką ,babcia miała kozy, i tak chycały, że nikt nie mógł sobie z bestyjkami poradzić, istny kociokwik To nic, że są dwa wątki, takimi rzeczami nie przejmuj się, ja co jakiś czas mam takie wstawki, że chyba kiedyś mnie wyklnął Podrzucam kózkę hardcore- taka odjazdowa kózka Miłego dnia, pozdrawiam z ciepłej północy -- guerrilla Odpowiedz Link