Dodaj do ulubionych

30 października :-)

30.10.09, 10:01
Zakładam nowy watek, ot ta, żeby nie było nam za ciasno i żebyśmy w
razie potrzeby wiedzieli, gdzie szukać jakiegoś fragmentu rozmowy.. smile
Obserwuj wątek
    • guerrilla1 Re: 30 października :-) 30.10.09, 11:46
      https://www.desicomments.com/graphics/goodmorning/46.gif
      Dzień dobry Ulissesie, dzień dobry wszystkim. Cieszę się, że Karen
      już jest z nami, dziękuję za muzykęsmile Ulissesie u mnie jest prawie
      złota Polska Jesień, tylko słońce gdzieś chowa się za chmurami, lecz
      nic tosmile Najpiękniejsz są kolory, od soczystej zieleni, przez
      słoneczny, pomarańcz, karmin aż do brązu. Kosmito, obrazek nie
      zawsze jest ważny, słowa liczą się...smile Dbaj o siebie i nie
      przepracowywuj się, sen jest bardzo ważny https://forum.gazeta.pl/i/emoticons/kwiat.gif Jak wyglądam
      przez okno, to aż serce rośnie. Dzisiaj mam dzień dużych porządków,
      tak więc nie będę zaglądać często na Podwórko. Dzisiaj troszkę z
      innej nuty, jak pracuje się w domu i słucha muzyki, to praca jest
      przyjemnością smilePięknego dnia Wam życzę, załatwieniu wszystkich
      zaplanowanych zajęć, wszystkich spraw na dzisiaj, ważnych i mniej
      ważnych i uśmiechu na ustach.
      https://www.desicomments.com/graphics/goodday/77.gif

      Tekst linka

      guerrilla


      NIe potrzeba wiele kredek, aby namalować
      słońce...







      • kkkkosmita Re: 30 października :-) 30.10.09, 12:13
        Witajcie wszyscy
        Noooo tak... Ulisses mi literaturo- wstrząsy funduje...(Irzykowski... ups! big_grin a
        to dopirooo.... czy powinienem znać... człekaaa?)

        (Ulissesie... nowości mnie nie bolą, tylko zaciekawiają, ale ponarzekać... to ja
        trochę muszę)

        Guerilla... przekonuje, że sprzątanie jes przyjemnością....(ups! a to dopirooo)

        Dobrze, że Karen jeszcze mnie jakoś trzymie na duchuu....

        A tak w ogóle.... to szalone święto przed nami.
        Mam wolne w pracy, ale i tak musiałem dzisiaj pognać... bo wylazło jakieś szydło
        z worka...

        Ciekawe... czy w jakimś świecie równoległym... można by się oddać słodkiemu
        lenistwuuu... nauczyć się czegoś o np. obróbce zdjęć... i innych takich
        ciekawych rzeczy....
        • ulisses-achaj Re: 30 października :-) 30.10.09, 12:52
          Cześć Guerillo, cześć Kosmito smile tak mi sie wymsknęło.. wybacz..
          "Pałuba" to tytuł powieści z przełomu wieków. Nie trzeba jej czytać,
          nie jest aż tak wybitna.. smile Dzień jakiś "śpiący"... czas sie obudzić.. smile
          • kkkkosmita Re: 30 października :-) 30.10.09, 13:29
            Czasem to myślę, że przydałby mi się ktoś, kto by moją bibliotekę ocenił
            (połączone biblioteki 2-ch rodzin)
            Leży to wszystko poskładowane na pawlaczu i w innych miejscach, (półek to już
            brakuje), mam jeszcze różne pozycje... przed wojną wydawane...ocalałe....
            Eeee..... Eeeeeee ...... tak...
            Myślę, że niektóre nawet cenne.
            Tysiąc razy przymierzałem się do porządków... spisywania.... selekcji... I ręce
            opadają...
            Wiele razy obiecywałem sobie..., że oddam! WYRZUCĘ!!!!
            I też nic z tego....
            Do tego teraz dochodzą książki syna...Na ogół dosyć konkretne wydawnictwa...
            ładne, kolorowe, encyklopedyczne (Syn ma zwyczaj encyklopedie czytywać... w
            beletrystyce jest jeszcze gorszym analfabetą niż ja...)
            łeee..., eeeeeee...., hm......
            • 1agfa Re: 30 października :-) 30.10.09, 14:46
              KOSMITO!! Witaj smileTy chcesz książkiwyrzucać?! Tak bez
              selekcji? shock Wstrzymaj sie! Dla mnie to jest niewykonalne
              zadanie...Tym sposobem sporo oczywistego śmiecia, tzw "wagonowej"
              literatury mam, "lekkiej, łatwej i przyjemnej" - ale nic nie wartej,
              a mnóstwo miejsca zajmującej - z całym uszanowaniem dla P.T.Autorów -
              dla Nich była warta, bo chleb Im dała). Powinienem, a nie mogę się
              zebrać. Że też ściany nie chcą być z gumy! Popieram Twój pomysł o
              istnieniu równoczesnym (kilku mnie, NO!) w czasie równoległym, może
              tak zapisy rozpocząć? na listę oczekujących na taką mozliwość? Ja
              się dopisuję! Może tak od razu trzy...albo i cztery światy
              równoległe?! A co! Ileż mozliwości otwiera taki sposób bytowania big_grin
              A przecież już ludzie nabyli działki na Księżycu, dla
              potomków...Wyobraźni mozna puścić wodze...nie ma granic ni kordonów
              dla wyobraźni...
              Witam Wszystkich Podwórkowiczów smile, poszczepiennie zmożony sad , a
              więc na nieco zwolnionych obrotach smile
              --
              agfa
              • guerrilla1 Re: 30 października :-) 30.10.09, 15:22
                https://www.desicomments.com/graphics/user/fcgbh.JPG

                Agfo , książki wdzięczny
                temat. Ulissesie w biegu między jednym a drugim miejscem twórczej
                pracy, przeczytałam pobieżnie streszczenie "Pałuba" powieści z
                przełomu wieków, ciekawa, może kiedyś jak będę w bibliotece
                wypożyczę. Kiedyś w necie czytałam, że można miłość platoniczną
                przeżywać, jakiś pan podobno tak codziennie i miłość ma podobno
                różne odcienie, nie tylko czerwień, podobno czym mocniejsza, tym
                kolor ciemniejszy, ot takie trele morele może dla niektórych, nie
                zagłębiam się bardziej, bo mnie uduszą na stojąco...
                Gdybyś Kosmito układał książki autorami lub; literatura piękna
                razem, poradniki razem, fantastyka razem, albumy razem, kroniki
                razem , historia razem, atlasy razem...itd., to łatwiej byłoby
                zapanować nad całym księgozbiorem. Też mam książki z przełomu
                wieku. Wiesz co do sprzątania, to najlepiej rozłożyć ręce i jęczeć,
                ileż to ja mam pracy... Ja z tego robię przyjemność, bo później aż
                radość bierze jak jest czyściutko gdziekolwiek wejdziesz w
                mieszkaniu i słucham w tedy muzyki, przyjemniej pracuje się i czas
                przy tym szybko zleci przyjemnie. Jeśli coś robię to staram się
                widzieć w tym przyjemnośc a nie tylko konieczność lub jak niektórzy
                obowiązek.
                Agfo drogi, witam poszczepienniesmile Nie ma granic ni kordonów
                pieśni zew, pieśni zew, sama prawda, rzec by się chciałosmile
                Pozdrawiam cieplutko, zostawiam piosenki , słucham w między czasie,
                może spodobają sięsmile Nie poprawiam, nie mam czasu, dziś jest na
                wagę złota...

                Tekst linka


                Tekst linka



                guerrilla


                Nie potrzeba wiele kredek, aby namalować
                słońce...



                • 1agfa Re: 30 października :-) 30.10.09, 15:50
                  Dziekuję, Guerrillo smile wysłuchałem obydwu - dziekuję, bardzo mi się
                  podobały, a ten pierwszy link! kwiat smile powodzenia w
                  sprzątaniu...Czyżby entuzjastka z Ciebie w tej sprawie,
                  sprzataniowej?! Podziwiam smile Ja jestem LEŃ, bałaganiarz
                  wszechświatowej klasy, ku utrapieniu pewnych osób...A teraz nie mogę
                  się przemęczać, wszak jestem p o s z c z e p i e n i u! big_grin No
                  własnie...Miłego popołudnia smile
                  Później zajrzę, do napisania Podwórkowicze smile
                  • guerrilla1 Re: 30 października :-) 30.10.09, 20:03
                    Agfo smile mam takie dni w
                    grafiku tygodniowym, że robię porządki: poniedziałek, środa, piątek.
                    W piątek całe mieszkanie dokładnie, a pozostałe dni, sam rynek. Do
                    tego raczej panów nie dopuszczam, tzn., bardzo rzadko, nie
                    poukładają wszystko na swoje miejsce i wolę sama to zrobić, przy
                    czym oni mają inne "przyjemności", praca jest podzielona w domu,
                    równouprawnienie. Proszę, nie pisz tak o sobie, pewne prace są
                    typowo kobiece. Ja jestem troszkę starej daty( dobrze mi z tym) i
                    uważam, że niektóre prace w domu powinna wykonywać kobieta, chibaa,
                    że takiej jeszcze ktoś, a raczej osobnik męski nie ma w dowodzie,
                    jak to dawniej byłosmile
                    Po szczepieniu organizm jest osłabiony, możesz przechodzić
                    delkiatnie chorobę..., przecież zarażono Cię osłabiontmi zarazkami
                    lub toksynami ich, tak mi się wydajehttps://forum.gazeta.pl/i/emoticons/kwiat.gif Moja kochana
                    połowa, też przechodzi delikatnie grypę po zaszczepieniu przeciwko
                    niej. Na pocieszenie i pokrzepienie serduszka, taka piosenka,
                    ostatnio zaczęłam słuchać innej muzykismile

                    Tekst linka



                    guerrilla


                    Nie potrzeba wiele kredek, aby namalować
                    słońce...





    • 1agfa Re: 30 października :-) 30.10.09, 15:29
      Witaj, Ulissesie, Guerrillo, Kosmito, (wymieniać niesposób - zawsze
      pominę Kogoś...a nie chciałbym smile ), słowem: witam Wszystkich,
      którzy zajrzeli lub zajrzą, Panie kwiat, Panowie smile
      O pałubiastych stanach, nastrojach, noooooo sad , czyż nie jest
      wystarczająco paskudnie, szaro, aby rozbierać Pałubę?... ...
      Tak, jest "pałubiasto" sad

      Czy to Maska mówiła o łunach, co stoją w miejscach naszej,
      ludzkiej, o ludziach pamięci, i że juz tych łun nie ma, bo światła,
      lampki, znicze są juz inne, "cywilizowane", czy źle zapamiętałem -
      może to Kosmita mówił?

      Są moi drodzy te łuny, są zawsze; są takie miejsca, gdzie w miarę
      upływu godzin coraz to więcej i więcej światełek się pali, gdzie
      (pomimo nakrywek) miejsce to staje się jak łąka płonąca, gdzie
      pojedyncze znicze (a każdy postawiony przez rękę sercem kierowaną)
      stają się morzem światła...światła te wołają, jak wołały od lat
      wielu, wołają: pamiętajcie, ludzie...Co roku kilkakrotnie tam
      jestem - zawsze światełka płoną, mniej ich czy więcej, ale
      zawsze...Bo tak długą są ludzie, jak pamięć o nich trwa. Więc niech
      trwa pamięć, o licznych i o pojedycnczych Ludziach. Nie tylko w Te
      Dni...
      • hardy1 Re: 30 października :-) 30.10.09, 16:58
        Hej, witam popołudniowo Wszytkich obecnych i tych co przyjdą smile
        Karen, chole...się cieszę że zdrowiejesz...pewnie to przyjazd gości
        tak zmobilizował Twój organizm do szybkiej rekonwalescencji smile...a
        może zastosowałaś moją najlepszą tradycyjną miksturkę od
        przeziębień? suspicious
        Guerrillo - przydałabyś się w moim miejscu pracy...ale tam chyba
        długo byś nie wytrzymała...co sprzątniesz to za godzinkę...big_grin suspicious
        Uli, co zrobimy z książkami Kosmity? Przeciez nie wystrzelimy ich w
        Kosmos...nie pozbędiemy się dorobku kulturowego cywilizacji
        ziemskiej...mogą tam byc perełki...hmmm...porządek trzeba u Niego
        zrobić...
        A Ty Kosmito nie chciej zaznajamiać się jeszcze z Irzykowskim!!! Co
        to, śpieszy Ci się na drugą stronę cienia?! Ja jako Twój Opiekun
        Podwórkowy "w życiu" na to nie pozwolę! Jeszcze czego...big_grin
        Agfo...dobrze że żyjesz, znak życia dajesz smile
        Nie wiecie kiedy kończy się rok szkolny? Ostatnio mam w pracy"do
        wiwatu"...zbiegły mi się różne prace...fakt że "głupi" sam je
        wymyśliłem...ale jak jest okazja zrobienia coś za 20% (bo resztę
        udało mi się z różnych źródeł pozyskać) to trzeba z nich
        korzystać..nie wiadomo kiedy drugi raz się takie "okazje do
        dofinansowania" nadarzą..okazje trzeba chwytać w lotsmile
        Na razie, idę odpocząć do siebie...będę zaglądał...smile
        • krzys.ltd Re: 30 października :-) 30.10.09, 17:23
          motto : najpierw obowiązek, tj :

          w zastępstwie AL

          W mądrości swojej potężnieją
          drzewa

          co rok o słój,

          a człowiek

          idzie do źródeł, na plecach niesie pergamin prawodawczy...




          Witam wszystkich pięknie, oczytałem się dziś bardzo, jakbym " Cichy
          Don " miał w jeden dzień zacząć i skończyć.
          • hardy1 Re: 30 października :-) 30.10.09, 18:17
            Cześć Uśmieszku smile Muszę przyznać że porządnie zastępujesz AL w
            mottach...nie nie! Nie mówię o bon-motach! Co to to nie! big_grin
          • guerrilla1 Re: 30 października :-) 30.10.09, 19:25
            Ciekawe spostrzeżenie Krzysiu, a "Cichego Dona" w jeden dzień za
            Boga Ojca nie przeczytasz, toż to cztery tomy, mam w dwóch
            książkach, oto początek tomu trzeciego. Nie czytałam nigdy i nie
            wiem czy przeczytam, czytałam streszczenie. Była dwukrotnie
            filmowana,ostatnia wersja, zrealizowana przez Sergieja Bondarczuka w
            1993 roku, z Rupertem Everettem w roli głównej. Już kiedyś
            pisałam , trudno mi Cię zrozumieć Krzyś.

            "Jakże to, ojcze, sławny cichy Donie,
            Żywicielu nasz, Donie Iwanowiczu,
            Z dawien dawna głośny swą sławą,
            Sławą dobrą, wieścią najlepszą,
            Jeśliś dawniej płynął nurtem bystrym,
            Nurtem bystrym, a przecie czystym,
            Czemuż teraz, Donie, płyniesz mętny,
            Zmącony od dołu do góry?
            Tak rzecz wywiedzie sławny cichy Don:
            "Jakże mi nie zmącić wody,
            Gdym rozpuścił mych jasnych sokołów,
            Jasnych sokołów- dońskich Kozaków?
            Bez nich to prąd podmywa mi strome brzegi,
            Bez nich to mielizny ścielą się żółtym piachem"
            ( Stara pieśń kozacka)

            --
            guerrilla
      • ptakbenu9 Re: 30 października :-) 30.10.09, 17:04
        Ufff... ale, ale, wcale nie koniec.
        Kochani, na chwilkę i w ogóle będzie jeszcze gorzej w przyszłym tygodniu. Czytam, o to możecie być spokojni smile jestem tylko zarobiona po koniec czaplego ogona. Ktoś się skarżył na to, ze występuje w pojedynczym egzemplarzu- polecam zatem " Przechodzimura" Marcela Ayme, to zbiór opowiadań, między innymi opowiadanie "Sabinki"... czy jakoś tak, ...eee bo to strasznie daaawno było smile A ktoś pamięta " Pana Piórko" i jego peregrynacje ? smile tez śliczne smile
        Na strasznie serio wink multiplikację opisuje Castaneda w swoich opowieściach o J. Matusie, a co mówi o tym tybetańska księ... smile)))
        Alicja twierdzi, że to nie jest zbyt trudne, ale najlepiej wychodzi jej znikanie, jak dotąd. Domyślam się, że Kot z Ch. brał udział w edukacji.
        Kosmito- obróbka zdjęć? mały rewanżyk? smile
        Kochani zaglądnę.
        Miłego Wieczoru
        ptak
        P.S. GDZIE JEST K.???!!!
        • ptakbenu9 Re: 30 października :-) 30.10.09, 17:06
          Aaaa i jeszcze jedno! W ŻADNYM WYPADKU NICZEGO NIE WYRZUCAĆ!!!!
          • kkkkosmita Re: 30 października :-) 30.10.09, 17:32
            Nooo przecież... NIE WYRZUUUCAM!!!!!!! i wlaśnie o to chooodziiii...
            Nikt u nas w domu nie wyyyrzuuuca ksiąąążek!!!
            Ale przynajmniej poskarżyć, pojęczeć... to chiiba moogię????

            Guerillo... gdybym tak sobie nie ponarzekał, nie porobił min groźnych i okropnych... to .... no nie!!!
            Do kitu by to wszystko było!
            Człek ma niezbywalne prawo do jęczenia i narzekania!
            Będę walczył o to prawo jak lew i Tygrys!
            Nie dam sobie go zabrać.
            big_grin))))))))---kwiat

            Benuuu... zaciekawia mnie ta obróbka zdjęć.
            Nawet świat równoległy w związku z tym wymyśliłem... taaaaa......
            Ja do tej pory ... tak na swoje niewielkie potrzeby, program Nero PhotoSnap używałem.....
            Ale jak się okazuje... jedną rzecz można zrobić na wiele sposobów. I nawet zdjęcia można przesyłać różnie... np. wysyłać tylko linki na nie... a zdjęcia mogą być dowolnej wielkości... i hi hi hi odbiorca potem nie będzie mógł się tłumaczyć, że pocztę miał zapchaną....i dlatego nic nie mógł zrobić... o niczym nie wiedział... i inne takie ble ble ble...
            suspicious)))))--kwiat
            Ta zmniejszarka Maski jest fajna. Prosta... ma tylko wlot i wylot...
            a zdjęcia Grysia... wyszły dobrze. Kot to jest jednak niezły obiekt do oceny zdjęcia... wąsiki, oczka... różne kolory sieści... sporo tu szczegółów...
            Na moje niewielkie potrzeby Nero zupełnie wystarczał... i nawet nie badałem dokładniej co on potrafi, bo nie było... powodu...

            • guerrilla1 Re: 30 października :-) 30.10.09, 19:35
              Kosmitohttps://forum.gazeta.pl/i/emoticons/kwiat.gif jęcz
              i narzekaj do woli..., w Twoim wykonaniu to uroczo wygląda. Tak
              cichutko napiszę, że jak tak troszeczkę narzekasz i jeszcze jak
              umieścisz śmiesznego gifa, to śmiem przypuszczać, że nie tylko ja
              uśmiechnę się jak czytam, a walcz jak lew i tygrys, jesteś uroczysmile
              Cóż u mnie też czasem mają groźne miny, tylko ja ich się nie
              stracham wink
        • hardy1 Re: 30 października :-) 30.10.09, 18:11
          Cześć Ptaku big_grin Myślisz że tylko Ty jedna cierpisz
          za...jesteś "zarobiona"? Że tylko Ty pracujesz "za miliony"?! Ale
          jak już tak lubisz się poświęcać...to może mi troszkę uszczkniesz
          pracy, hę? Mam ci ja na podorędziu takich kilka
          dokumencików...pilnych jak sto diabłó...mogę podrzucić? Opracujesz,
          prześlesz do mnie z powrotem...jeszcze podziękuję...suspicious To jak, umowa
          stoi? big_grin
          Jak już mówimy oproblemach książkowo-bibliotekowych Kosmity...to
          może ktoś tak ...za jednym zamachem...podpoiwe i KKK i mnie...jak
          rozwiązać te "kwadraturę koła"...jak zrobić w mieszkaniu "gumowe
          ściany"...mam ten sam problem sad...książek ubywa a żal się
          pozbywać...tu nie ma "nowe kupił, stare wyrzucił"... Kto nam
          podpowie rozwiązanie?! Ozłocimy wraz z Kosmitą...a i jeszcze
          podziękujemy...
          • hardy1 Re: 30 października :-) 30.10.09, 18:15
            PS. A może...Kosmito, Ty jesteś bywały w światach różnistych
            zabłąkanych gdzieś tam...w głębokim Kosmosie...może są jakieś światy
            równoległe? Może gdzieś tam...mamy nasz świat równoległy, hę? Może
            tam tak Ty jak i ja mamy większą bibliotekę? Może by się udało
            przerzucić tam część księgozbioru?
            Tylko pamiętaj - adres! Adres podaj abym zapisał! Abym mógł tam
            bywać! Nie chcę się niczego na stałe pozbywać...suspicious
            • ptakbenu9 Re: 30 października :-) 30.10.09, 18:32
              Wrócę, pogadamy, zastanowię się nad ścianami z gumy, kiedys widziałam pomysł na
              sprytną bibliotekę, ale jakieś miejsce musi być, fizycznie, chyba, że porzucimy
              wszelkie uczucia do przedmiotów i materii... ale to już na własną rękę smile
              Proszę mnie poprawić, jesli "chrzanię", ale jest takie powiedzenie ( a propos
              materii)/ ogólnie mówiąc zresztą/: jesli ktos twierdzi, że krowa istnieje, jest
              w błędzie, ale jesli twierdzi, że nie istnieje jest po prostu idiotą. Więc moze
              sie nie dac zastosować magiczną różdżkę i raz woluminy są a raz nie, chyba że
              www.woland.com w ostateczności www.behemot.com wink))
              • ulisses-achaj Re: 30 października :-) 30.10.09, 18:56
                Benu, patent na to mieli na Sadowej, więc wystarczy to to zaanektować
                dla potrzeb Kosmity i już.... pesteczka... smile
                • ulisses-achaj Re: 30 października :-) 30.10.09, 19:20
                  P.S. Uprasza się najuprzejmiej, aby w przypadku pozbywania się ksiąg
                  wszelakim przed wywaleniem ich w kibinimatier koniecznie dać mi szansę
                  dania im szansy i znalezienia im godnego przytuliska
                • ptakbenu9 Re: 30 października :-) 30.10.09, 19:21
                  Że niby, Achaju, Sadową zaanektować?... chętnie, najlepiej przez zasiedzenie wink a co będzie jak będziemy "co raz" lądować " na Jałcie"? Toż to będzie dramat klasyczny w ujęciu komicznym, eee tam. Piórkę pamiętasz? Henri Michaux ?...
                  Wiem Kosmito, gdzie widziałam tę sprytną bibliotekę- nie w imieniu róży, w ipeenie smile)) Regały wysuwają się jak szuflady. Trzeba mieć tylko prowadnice w suficie i w podłodze, jakiś niewielki napęd pneumatyczny i po kłopocie smile bez napędu też będzie działać, kwestia skali,jak chcesz to Ci to narysuję, ale jutro, albo pojutrze, przeciez nam sie nie spieszy.
                  • ulisses-achaj Re: 30 października :-) 30.10.09, 19:30
                    Narysuj Benu... będzie jak z Picassem, szafą i tępymi stolarzami.. smile
                    smile "Przechodzimur " stoi u mnie na półce. ale co byś powiedziała na
                    jesień i to w pekinie z ksiedzem Małymjaniem w roli zabezpieczenia
                    duchowego??? smile smile smile
                    • ptakbenu9 Re: 30 października :-) 30.10.09, 19:51
                      B. Vian?
                      • ptakbenu9 Re: 30 października :-) 30.10.09, 19:56
                        Jasne, że tak ale koniecznie z Miedzianeczką/ Miedzianką w tle! i jeszcze
                        wykończymy tych wszystkich obrzydliwców, aż im piana złudzeń z uszu tryśnie smile
                      • kkkkosmita Re: 30 października :-) 30.10.09, 20:20
                        JAAA też kiedyś miałem takie stworzenie!!!
                        Fajne jest. Węszący nosek i wąsiki... wyłupiaste oczka... zaaferowana minka... i
                        leci gdzieś przed siebie mając wypchane policzki... nieznaną ilością pestek od
                        dyni...
                        Przypomina... krasnoludka...małego gnoma... jakąś istotę z krainy czarów lub
                        cienia na granicy widzenia. Mięciutkie... samodzielne... pędzące gdzieś w swoich
                        sprawach....
                        Bardzo mi było smutno, kiedy w końcu zdechło.

                        Ha ha! HARDY... czyżbyś sugerował, że Ulisses jakąś niestrawną książką mnie
                        chciał struć... na zaprzepaszczenie wydać..., brata w rozumie "załatwić" ...????
                        Nooo to całe szczęście..., że choć raz zauważyłeś niebezpieczeństwo grożące
                        milutkiemu kosmicie... i na ratunek się rzuciłeś...
                        big_grin))))))--kwiat

                        https://www.gif-star.com/tiere/tintenfische/tintenfisch03.gif

                        Hm... Ulissesie... przeczytałem Twój post i pomyślałem... no to zerknijmy... co
                        na krześle pod regałem już prawie rok leży... bo nie wiem co rooobić...
                        Pod dwoma segregatorami ... odkryłem
                        Bojowe sztandary i proporce Armii Krajowej...
                        Marek Ney-Krwawicz, Zbyszko i Maciej Siemaszko
                        Wydawnictwo KAW
                        Kredowy papier (teraz nie występuje w przyrodzie)
                        Wspaniałe zdjęcia....
                        Mam go właśnie w ręku... wystarczyło sięgnąć...
                        I coś takiego u mnie na krześle leży.... bo wyciągnąłem go z pawlacza... zbyt
                        dobry, żeby tam spać... i nie wiem... gdzie go mam włożyć...
                        łeeeee......
                        • kkkkosmita Re: 30 października :-) 30.10.09, 20:27
                          Guerillo... naprawdę...mnie nie pognasz... jak będę jękolił i jękoliił....?
                          No! choć jedna osoba, która mi jakieś fory daje big_grin
                          I nie boii się kosmitóów! I nie chce ich do rooboty zagnać!
                          I nie mówi..., że najpierw..... no...eeeee....no...
                          .... chodzi o to..., że niby sam sobie jestem winny i nie powinienem jęczeć,
                          tylko lepiej czas zorganizooować....hm....

                          https://www.gify.liq.pl/gify_2/straszydla/kosmici/kosmici_www_gify_liq_pl%20(83).gif
    • m.maska Re: 30 października :-) 30.10.09, 19:43
      Witajcie, jeszcze Was czytam... potrzebuje czasu...
      W ramach czyszczenia dysku, znalazlam cos, co nagral moj syn w okresie kiedy
      posiadal sobie takie male stworzenie, stworzenie bylo na tyle madre, ze
      oznajmialo nam samodzielnie kiedy byl koniec zabawy i wtedy szlo.... po
      prostu.... do siebie. O tak to wygladalo....
      Unser Hamster
      • m.maska Re: 30 października :-) 30.10.09, 20:18
        Hardy!!!
        skoro jest teraz taka mozliwosc to ja wykorzystam... tutaj przedstawiam Ci fragment jaki udalo mi sie nagrac.. na Maderze, zjazd na saniach z gory Monte smile
        Madera - zjazd z Monte
        • hardy1 Re: 30 października :-) 30.10.09, 23:32
          Aj! Wreszcie wiem Masko jak wyglądał ten zjazd z góry na
          Maderze...może i mnie się kiedyś kiedyś...uda tam być i zjechać?
          Planuję jeszcze dłuuugie życie...to kto wie? big_grin
          A po zjeździe...trochę Madery czy Porto chyba nie zaszkodzi? suspicious
          • ulisses-achaj Re: 30 października :-) 30.10.09, 23:49
            Hardy, madera porto i owszem, ale Twoja kminkówka jest ponoć the best
            smile o smaku się nie wypowiem z wiadomych względów ale o aromacie mogę.. zdecydowanie zdrowszy niż tamtych no i jeszcze jedna zaleta i
            przewaga kminkówki: mniej pijesz a dalej zajeżdżasz... smile Wiosną,
            kiedy będę w Paryżu, kupie tam prawdziwy francuski absynt i jeśli do
            mnie zawitasz, sam ocenisz, czy nie jest przereklamowany. Zaproszenie
            niezmiennie aktualne. Dla Ciebie i Wróbelka smile
            • hardy1 Re: 30 października :-) 31.10.09, 00:18
              Niezmiennie pamiętam, Uli smilei "na abarot" big_grin
              A ten absynt...hmm...nie spiołunu...znaczy się - nie spłonę od niej?!
              A jak jeszcze zostanę po niej abstynen...znaczy się będę po absyncie
              taki jak i przed? suspicious Nie lubię się zmieniać w swoich dojrzałych
              leciech...big_grin Normę swą znam i przestrzegam...ale nigdy nie
              wiadomo...czy nie spłonę big_grin
              A moja kminkówka...hmmm...niech wypowiadają się Ci co smakowali...ja
              mam ugruntowane o niej zdanie...niezmienne...zastępuje wszelakie
              leki i zastrzykihttps://emoty.blox.pl/resource/drinknodrugs.gifbig_grin
              • ulisses-achaj Re: 30 października :-) 31.10.09, 00:29
                To kiedy będziesz sie do mnie wybierał, nie zapomnij kropelki w celach
                leczniczych nam przywieźć.. smile
                • hardy1 Re: 30 października :-) 31.10.09, 00:50
                  Lek "na wszelakie dolegliwości" to podstawa mego wyposażenia
                  podróżnego...od niego zaczynam kompletowanie "podręcznego
                  niezbędnika ekskursyi moich"...suspicious
                • ulisses-achaj Re: 30 października :-) 31.10.09, 00:59
                  Muszę znikać, rano huk zajęć.. smile Dobranoc Wszystkim smile
                  • kkkkosmita Re: 30 października :-) 31.10.09, 01:11
                    Wkleję tutaj piękne drzewa... Ciekawe, kto zgadnie gdzie one rosną..
                    Tak mi się jakoś skojarzyło...
                    https://i33.tinypic.com/xqhua9.jpg
                    To są drzewa oliwne... dużo widziały, i ... są pełne pokoju.

                    Dobranoc kochani...
                    • kkkkosmita Re: 30 października :-) 31.10.09, 01:16
                      Jestem cały zainteresowany tą czarną dziurą.
                      Zdecydowanie ... ją lubię...!
                      Tylko trzeba sprawdzić... czy mnie w chińskie ...S... ta dziura nie przekręci...
    • ptakbenu9 Re: 30 października :-) 30.10.09, 20:19
      Kochani! dzisiaj naprawdę już z lekka padam na dziób, więc proszę mi wybaczyć...
      Zmykam smile Kosmitosmile Dobranoc Podwórko., bajecznych snów smile
      ptak
      • ulisses-achaj Re: 30 października :-) 30.10.09, 23:05
        Tak, Benu , myślałem o TEJ jesieni... smile Miedzianka, była "w środku
        cala z różowego atlasu"... smile Kosmito, żadnej pułapki ie zastawiam,
        jestem tylko uzależniony od niejakiej hmm... wybacz ekshibicjonizm
        leksykalny - miłości do książek i nie mogę spokojnie myśleć że coś
        złego może je spotkać.. smile smile Hardy, nie strasz Kosmity... smile
        • ulisses-achaj Re: 30 października :-) 30.10.09, 23:08
          Dobranoc Agfo.. smile Zostawiłem ci wiadomość w wiadomym miejscu.. smile
          • ulisses-achaj Re: 30 października :-) 30.10.09, 23:09
            Buziaki dla Mai smile
        • hardy1 Re: 30 października :-) 30.10.09, 23:42
          Ja Uli...straszę Kosmitę? Ja?! Ja tylko szukam wyjścia z kwadratury
          koła...Bo to naprawdę kwadratura...ściany nie chcą się rozciągnąć a
          książek..sam wiesz...przybywa... Już się zaczynam
          samoograniczać...dlatego potrzebuję tego świata
          równoległego...Kosmita też!
          O, mam! Mam pomysł...przecież podobno czarne dziury są przejściem do
          światów równoległych...a przecież mam Ci ja taką małą, prywatną,
          składaną...na podorędziu...więc za chwilę z niej skorzystam i
          sprawdzę czy działa...to przejście. http://emoty.blox.pl/resource/minibyebye1.gifKosmito,
          zapraszam na przejażdżkę...taką małą ekskursję...suspicious
    • maja-z-podworka Re: 30 października :-) 30.10.09, 20:34
      Poczytałam sobie smile...na więcej nie mam czasu sad. Kocham Was,
      pewnie o tym wiecie smile...Dobranoc Podwórko smile
      • m.maska Re: 30 października :-) 30.10.09, 21:21
        Majeczko !!!! Usciski !!!!http://i37.tinypic.com/6nt3rm.gif
        • hardy1 Re: 30 października :-) 30.10.09, 23:43
          Dobranoc Maju smile Nie zapominaj o nas i nie odfruwaj zbyt
          daleko...tylko na pola z kwiatami co nektar ofiarują i...przyfruń z
          powrotem...big_grin
      • 1agfa Re: 30 października :-) 30.10.09, 21:28
        Moi drodzy, całkiem mnie r o z b i e r a po tej szczepionce, chyba
        nawet mam gorączkę?!. A nawiasem mówiąc, Masko,
        ten filmik... gdyby moja Mruczka obejrzała to zwierzątko niewinne,
        to...No nic, nie będę się rozwodził wink

        Możecie kotu miskę mleka dać,
        Kawałek sera, tłustych skwarek garść,
        Lecz gdy na strychu słyszy jakiś szmer,
        Kocur pobiegnie, a zostawi ser.
        Nie da sie zmienić jego upodobań.
        Kot może nie jeść, lecz musi polować.
        Geoffrey Chaucer, przeł.J.Golonka

        Trudno, Masko, nie raz i nie dwa przynosiła mi ta łowczyni swoje
        trofea. A mnie - żal...

        Byłem z sąsiedzką wizytą, raz pierwszy dopiero u Kogucika (nie
        uchodzi sie tak spóźniać!!, wiem, ale...), tam też Chaucera w
        prezencie zaniosłem, jako skruszony swą niegrzecznością sąsiad smile

        Kurczę, PO CO JA się szczepiłem, byłbym sie lepiej miał...(ja lubię,
        tak jak Kosmita, ponarzekać, może człowieka utulą wink)?
        Ale Najśliczniejszy Wielooczkowy - to Najśliczniejszy, NIKT nie ma
        takich względów...big_grin
        A tu - o Sadowej, no tak...kojarzy mi się, kogo I W CO tam
        zamieniono!! Ale co mi tam smile
        • m.maska Re: 30 października :-) 30.10.09, 22:02
          Hej Agfo... a ja sie wczoraj szczepilam i wszystko ok, ale swoje odchorowalam
          juz kilka tygodni temu, odczekalam te dwa tyg. od konca chorobska. W ubieglym
          roku przegapilam szczepionke i najpierw dopadlo mnie po powrocie z Turcji, ale
          to tez tak dziwne bylo - bo wlasciwie to choroba pojawila sie pierwszego dnia
          kiedy wyladowalam w Izmirze, przyjaciel byl na szczescie przewidujacy i podal mi
          cos.. co zapobieglo rozwojowi choroby, tak jakby oddalilo ja na tydzien, za to
          po powrocie dopadlo mnie z cala sila.. a potem jakos tak odwleklo sie i juz nie
          bylo sensu sie szczepic. Za to w poprzednich latach, kiedy sie szczepilam mialam
          naprawde spokoj, nawet katar dopadal mnie maksymalnie na trzy cztery dni... byc
          moze miales juz poczatki grypy i nie zauwazyles.. w takim razie zsumowalo sie to
          i Cie dopadlo..

          Juz Cie przytulam i pocieszam http://i34.tinypic.com/zx2uts.gif
          • 1agfa Re: 30 października :-) 30.10.09, 22:58
            Hej, dobrej nocy Wszystkim. Dostałem do czytania (podobno leciutkie,
            zgrabne i pocieszające, a także z "momentami"! wink książkę Obca
            która sie (częściowo) w Szkocji dzieje. Mam nadzieję, że jako
            reklama nie zostanie ten post potraktowany, bo nie jest to mój
            zamiar!! Podobno ta ksiązka traktuje o podróżach w czasie i
            przestrzeni, że warto ją czytać, że rozerwie itd itp....I to mi sie
            podoba nawet, wychodzi naprzeciw moim pragnieniom (i samopoczuciu :
            ( Dziękuję za miły dzień, tolerancję dla kwękającego (a miałem się
            tinypic-u nauczyć!!) - pozdrowienia Wszystkim. smile
            Dobrej nocy, Podwórkowicze
            http://www.gifownik.pl/gify_new/zwierzeta/kotki/23.gif
          • guerrilla1 Re: 30 października :-) 30.10.09, 23:20
            Agfo jesteś
            przytulony i pocieszony http://www.gifownik.pl/gify_new/male_gify/mini_gify/52.gif
            Widzisz, nie tylko Kosmitę pocieszają http://www.gifownik.pl/gify_new/male_gify/mini_gify/51.gif
            Opowiem bajkę na Dobranoc, pięknych
            kolorowych snów.


            Tekst linka




            Tekst linka


            https://74.50.124.24/image/images2_full/M5pU-1cT-1.gif


            guerrilla
            • 1agfa Re: 30 października :-) 30.10.09, 23:44
              Dziekuję, Guerrriilllo...http://emoty.blox.pl/resource/papa.gif...i Wszystkim jeszcze raz, doooobranooc...
          • hardy1 Re: 30 października :-) 31.10.09, 00:09
            Mam nadzieję że nie rozmawiacie o BITWIE pod Sadową...znów te moje
            skojarzenia historyczne...big_grin
            • ulisses-achaj Re: 30 października :-) 31.10.09, 00:15
              Nie Hardy, wzmianka o Sadowej dotyczyła pewnej kamienicy w pobliżu
              Arbatu... oj działo sie tam, działo... smile Nagie wampirzyce,
              podejrzani obywatele w spodniach w kratkę, nader szarmancki gadający
              kot i biedny Stiopa Lichodiejew, który ni z tego ni z owego, nagle
              znalazł się w Jałcie.. smile Ma to akcenty batalistyczne, przyznaje, a
              mieszkanko miało przejście do innego wymiaru, więc można by w nim stoczyć nawet bitwę pod Agincourt .. smile
              • hardy1 Re: 30 października :-) 31.10.09, 01:12
                Nagie? Wampirzyce? To mi zakrawa na Mistrzowskie zagranie...chociaż
                Małgośki tam nie śpiewali suspicious Zostanę jednak przy moich
                zainteresowaniach...bardziej znam Jałtę z lutego`45 niż z lat 30-
                tych suspicious A już ten Azincourt to wzbudził moją obawę...nie lubie
                rżnięcia jeńców..:chociaż nie...w łuki w dzieciństwie się bawiłem,
                zaś zbroi płytowej nie wdziewałem...za ciężka...więc może tam
                przeniesiony przez zawichrowania pętli czasu...pewnie znalazłbym się
                po właściwej stronie...big_grin
    • m.maska DOBRANOC 31.10.09, 01:47
      Wszystkim zycze spokojnej nocy, pieknych marzen sennych - zasuwam firanke...


      http://i34.tinypic.com/2ah8x0g.gif


      Dobranoc Podworko




      http://i36.tinypic.com/2ag69za.jpgmaska
      • hardy1 Re: DOBRANOC 31.10.09, 02:27
        Ooo...już tak późno? To i ja Wszystkim mówię obranoc...do jutr...do
        dzisiajsmile
        • hardy1 Re: DOBRANOC 31.10.09, 07:56
          Oooo...znów już tak późno? To ja mówię wszystkim" dzień
          dobry" na nowy dzień...aby był dobry smile...no i troszkę słońca by
          się przydało...znaczy wiem że SOL nasza świeci, świeci życiodajnie,
          bez przerwy od ponad czterech i pół miliardzika lat naszych
          ziemskich...znaczy się na trzeciej planecie Gwiazdy SOL naszej,
          DrogoMlecznej Galaktyki naszej, Układu Lokalnego naszego
          galaktyk...ale nie widzę. Nie widzę że świeci i nie czuję że grzeje!
          I wcale nie jestem ślepy ani nie przestałem odczuwać ciepła
          receptorami ciepła moimi...więc co się dzieje?! Może ktoś mnie
          uświadomić?! Przecież aby się w naturze zazieleniło to wpierw musi
          się rozsłonecznić...
          https://emoty.blox.pl/resource/038.gif
          Gdzie to Słońce?!
          • krzys.ltd Re: DOBRANOC 31.10.09, 09:33
            motto: Gniew Gniewu, że ich powiat ma siedzibę w Tczewie,
            i wiele innych gniewów, o których nikt nie wie



            W zastępstwie AL :

            Tak, właśnie on
            prostopadły pod dębem
            jakby szykował kwiaty niespodzianki

            dwie ręce za plecami oniemił, Boże,

            do modlitwy pobratane powrozem


            W kwestii formalnej :
            do radzieckiego kosmonauty przychodzi generał i mówi :
            - towarzysze, jutro lecicie na Słońce.
            - na Słońce ? ale tam jest bardzo gorąco, spali nas!
            - Partia o tym pomyślała, polecicie nocą
          • guerrilla1 Re: DOBRANOC 31.10.09, 09:54
            https://www.desicomments.com/graphics/goodmorning/12.gif
            Dzień dobry Hardy, dzień dobry Podwórko
            Opisałeś pięknie nasz Układ Słoneczny.
            Dzisiaj u mni na niebie jest coś co pierwszy raz widzę. Ogólnie
            piękna słoneczna pogoda, niebo błękitne, bezchmurne. Od północy
            oddzielone jest pasem chmur białych, równiutkich, jakby ktoś je
            namalował, to taki wąski pasek, jak spojrzyć w prawo i lewo, a za
            nimi niebo jest ciemno granatowe, jakby ktoś kreską je oddzielił.
            Jeszcz czegoś takiego nie widziałam, fenomenalne, zjawiskowe.
            Dzisiaj chyba w tej materii nie uświadomię Cię, zaspanam nieziemsko,
            czekałam długo w nocy na kogoś smile Za chwilę idziemy na cmentarz,
            chodzimy tylko w jedno miejsce, gdzie indziej jeździ jedno z nas,
            wcześniej smile Gdzybym mogła, to zazieleniła bym Ci Hardy wszystko
            wokół i świecące słońce podesłała, tak tylko takie słoneczko. jeszcz
            tylko coś z muzy, blusik dzisiajsmile

            Tekst linka

            https://www.desicomments.com/graphics/goodday/74.gif

            guerrilla

            Nie potrzeba wiele kredek, aby namalować
            słońce...
            • hardy1 Re: DOBRANOC 31.10.09, 11:13
              Cześć końcowopaździernikowo, Guerrillo i Uśmieszku smile
              Jednym słowem...masz piękne widoki na niebie, Guerrillo...a ja? Co
              mam oglądać? Te chmury?! A gdzie sprawiedliwość i równość w dostępie
              do dóbr natury?! Nie mówię o dziejowej ale zwykłej, codziennej
              sprawiedliwości...a tu nawet słońca nietsad
              Uśmieszku - i co? Wysłali ich? Dostali prikaz lotu? big_grin
              Itd czy ltd...oto u Ciebie jest moje pytanie suspicious
              Na razie Wam i Wszystkim którzy zaglądną...obowiązki rodzinne
              wzywają...
              • guerrilla1 Re: DOBRANOC 31.10.09, 12:28
                Dzień dobry Krzysiu, Dzień dobry Maseczko:-
                )
                Hardyhttps://forum.gazeta.pl/i/emoticons/kiss.gif
                , widziałeś kiedykolwiek sprawiedliwość..., teraz u mnie też niet
                słońca, za to pokażę jak było, sam oceniszsmile

                http://www.empikfoto.pl/albumy34/345858/718405/previews/30178018_dsc0
0088.jpg


                http://www.empikfoto.pl/albumy34/345858/718405/previews/30178021_dsc0
0089.jpg
                Maseczko, do Halloween też się przygotowuję, dzieciaczki przychodzą
                wieczorem i rozdaję cuksy. Niby to kiczowate święto, zapożyczone,
                lecz ile uciechy mają maluchy, sama radość patrzeć jak przychodzą
                przebrane i oczywiście straszą. Odpowiednia ilość słodyczy
                obowiązkowa. Pięknego dnia wszystkim. http://www.desicomments.com/graphics/goodbye/25.jpg

                guerrilla


                Nie potrzeba wiele kredek, aby namalować
                słońce…

                • kkkkosmita Re: DOBRANOC 31.10.09, 16:50
                  Cześć
                  Niby jestem ale głodny.
                  Ta chmura nazywa się morning glory. Niezwykłe tajemnicze zjawisko. Mówi
                  się tu o falach grawitacyjnyyych... no i w ogóleeee....
                  To nieprawda, że występuje tylko w Australii... tam po prostu wysypuje cyklicznie

                  Cmura
                  morning Glory Tekst linka




                  Link
                  na stronę ogólną o chmurze morning glory Tekst linka
    • m.maska Dzis HALLOWEEN 31.10.09, 12:01
      Dzien Dobry Wszystkim - Witam wczesnych bywalcow Podworka.. Krzysiu, usmiech
      specjalny. Ciesze sie, ze coraz czesciej tutaj bywasz. Nie nazwe, Cie gosciem,
      bo w koncu to juz zawsze Twoje miejsce bylo i nieustannie wygladalismy Ciebie smile

      http://i34.tinypic.com/25kkbo2.gif

      U mnie zapewne jak co roku, kiedy sie sciemni zacznie sie urywac dzwonek u
      drzwi. Wraz z Amerykanami przybyla tutaj tradycja Halloween - musze zadbac o
      odpowiednia ilosc slodyczy w domu, zeby przeblagac zle duchy, ktore jesli nie
      zostana odpowiednio przekupione, moga dreczyc caly rok. Milego Dnia Wszystkim

      http://i38.tinypic.com/22c391.gif
      • m.maska Re: Dzis HALLOWEEN 31.10.09, 19:06
        Wlasnie przewalily sie juz wszelkiej masci "potwory" przed moim domem, mam
        nadzieje, ze juz nie powroca, bo nie mam juz nic co moglabym jeszcze dac...

        http://i38.tinypic.com/m9qgb9.jpg

        spuszczam rolety i nie ma nikogo w domu... Booooooooo....
        • k.karen Re: Dzis HALLOWEEN 31.10.09, 19:34
          DOBRY WIECZÓR WSZYSTKIM, DOBRY WIECZÓR PODWÓRKO

          Jak dobrze TU zajrzeć i odpocząć, choćby na chwilę. Te dni zawsze skłaniają mnie do refleksji, zadumy. To nie tylko pamięć ale także wielka pokora wobec natury i tęsknota za czymś, czego wiele ludzi nie umie nazwać ale chyba każdy z nas czuje. Te dni, choć w smutki ubrane, dają mi nadzieję, że koniec nie jest końcem ale dopiero początkiem.

          Zagram Wam dzisiaj te nutki a i video jest piękne

          Safri Duo Moments

          www.youtube.com/watch?vshockoi-96R39yg&feature=related
          Pozdrawiam Was serdecznie.

          Hardy smile Kolejny raz dziękuję za Twoją miksturkę , jest naprawdę rewelacyjnym lekarstwem na przeziębienie
          Kosmitku smile Jeśli masz w domu książki, których już nie potrzebujesz to podaruj je jakiejś bibliotece. Na pewno się ucieszą.
          • m.maska Re: Dzis HALLOWEEN 31.10.09, 21:30
            Czesc Karen.. fajnie ze dajesz znac, ze jestes.. u mnie wlasnie ten Halloween troche oslabia jutrzejsze swieto...
            KKK wlasnie znalazlam podczas porzadkowania zewn. dysku... zobacz, to kadr wyciety z filmu.. robiony w zupelnie ciemnym pomieszczeniu - "Romeo swieci oczami".. kamera byla nastawiona na robienie filmu w ciemnosci przy uzyciu tzw. "nightshot" - jakosc niespecjalna za to wrazenia....

            http://i35.tinypic.com/ambprt.jpg
          • 1agfa Re: Dzis HALLOWEEN 31.10.09, 21:37
            Dobry wieczór Podwórko, Dobrego
            wieczoru Wszyscy Podwórkowicze! Miło zobaczyć Karen, która
            odważnie zażyła miksturę Hardego! Będzie bez wątpienia zachwycony,
            że Jego rady sa skuteczne. Odsłuchałem muzykę, którą Panie na
            Podwórku "zagrały", dziekujęsmile, Karen - ten widok z powietrza, po
            prostu dech zapiera!
            Oczywiście użalac się nie będę, ale dzisiaj jechałem niespełna 30
            km przez półtorej godziny, w jedną stronę!! Z powrotem - już tylko
            1 godz.20 minut, co było niezwykle pocieszające smile Zimno bardzo u
            mnie, ale posiedzielismy blisko godzinę na ławeczce, zamyśleni...

            Myśli przenoszą człowieka w świat miniony, pozornie zagubiony,
            tkwiący gdzieś "z tyłu głowy"; w taki czas wyciszenia, w te dni
            niezwykłe, pod zamknietymi powiekami wracają zdarzenia, chwile,
            mgnienia...jakby czas sie cofał na owe chwile, zbyt krótkie zawsze.
            Tam, gdzie byłem, choć sporo było obecnych ludzi, nie było jednak
            tłumu, hałasu, rozgardiaszu, który nie pozwala się skupić pośród
            gwaru i skrzętu.
            Cóz, życie wre wszędzie i pomimo wszystko...
            Może to i dobrze?
            --
            agfa
            • guerrilla1 Re: Dzis HALLOWEEN 31.10.09, 22:44
              Dobry wieczór Podwórko
              Kosmatkusmile, dziękuję za linki, podobna była chmura, to było
              zadziwiające..., jeszcz mam zdjęcia z bliska, lecz te najlepiej to
              uwidaczniają. Jesteś głodnysmile, myślę, że już popapusiałeś,
              smacznegosmileObiecaj, że będziesz odpoczywał i dbał o siebiehttps://forum.gazeta.pl/i/emoticons/kwiat.gif
              Karensmile wysłuchałam, zobaczyłam, dziękuję, piękny filmik. Masz
              rację, książki można oddać do biblioteki. Kiedyś do szkolnej
              biblioteki syn zaniósł, te które były lekturami w młodszych klasach,
              u mnie też nie mieszczą się, a teraz dopiero zaczęło ich coraz
              więcej przybywać, nie wiadomo gdzie je umieszczać.
              Maseczko, do puźna chodziły dzieciątka. Mnie zostały jeszcze
              słodycze, mam łasuchów, to akurat będzie jak znalazł. Przypuszczam
              Maseczko, jakby jeszcze przyszły i dzwoniły, tobyś otworzyła i dała
              słodycze, masz takie dobre serduszkohttps://forum.gazeta.pl/i/emoticons/kwiat.gif
              Agfo, taka chwila zadumy każdem przydaje się, nie zawsz są to
              przykre wspomnienia. Ja pamiętam te dobre, najpiękniejsze... A życie
              wre i jest piękne, tylko trzeba chcieć widzieć i docenić je...

              Mnie na myśl przyszły, dwa utwory Karen, jeden Budki Suflera, drugi
              to Cisza.

              Tekst
              linka



              Tekst linka


              https://www.desicomments.com/graphics/goodnight/28.gif

              guerrilla






              • ulisses-achaj Re: Dzis HALLOWEEN 01.11.09, 12:19
                Witajcie Wszyscy smile Dzień piękny, słońce .. Wychodzę własnie tam,
                gdzie i Wy na pewno dzisiaj pójdziecie.. Dobrego spokojnego Dnia .. smile
                • kkkkosmita Re: Dzis HALLOWEEN 01.11.09, 21:22
                  Wklejam moje znalezisko

                  MIAAAUUUUUUTekst
                  linka
                  • kkkkosmita Re: Dzis HALLOWEEN 01.11.09, 21:31
                    Ha ha ha ha ha!!!!
                    Tylko sprawdźcie wszystkie linki! Np... ten jak śliczny kotek poluje na muuuchę.......big_grin)))))kwiat

                    DUŻO LINKÓW JEST POD TYM LINKIEM Tekst linka
                    • hardy1 Re: Dzis HALLOWEEN 01.11.09, 23:03
                      Dobranoc Wszystkim...muszę odespać...te niedospania...smile
                      • hardy1 Re: Dzis HALLOWEEN 02.11.09, 06:47

                        ...i dzień dobry. Ptaku, pośpiesz się bo czasu mam mało...czas chyba
                        poruszać członkami alibo skrzydłami. Wiem wiem...najgorzej jest
                        jesienią...nic się nie chce...ale...nieeee, to nie mus...to
                        wewnętrzna potrzeba, odpowiedzialność za samego siebie...im więcej
                        skrzydełkami machasz tym mniej po lekarzach fruwasz big_grin
                        Trochę słońca życzę wszystkimsmile i zastanowienia się "a nuż w
                        natrętnym powtarzaniu swojego credo Hardy jest jakiś sens, może
                        zawarte jest tam ziarno prawdy...suspicious
                        A co! Może ktoś zabroni mi tego, głoszenia swojego credo?! Czy
                        jestest tu wolność, prawo wypowiadania swojego zdania bez jego
                        narzucania? Oczywiście w cywilizowany sposób..."tyle wolności aby
                        drugiemu nie szkodzić"...- jest. Więc korzystam...a jak z tego
                        korzystają inni to właśnie ich wolność smile suspicious
                        Eeee tam...chodź Benu, pomachamy członkami i skrzydełkami...wink
                        • guerrilla1 Re: Dzis HALLOWEEN 02.11.09, 07:22
                          Dzień dobry Hardyhttps://forum.gazeta.pl/i/emoticons/kiss.gif, Dzień dobry Wszystkimsmile Z tymi ćwiczeniami, to święta
                          racja, " w zdrowym ciele, zdrowy duch". Jesienią, to chiba ino tylko
                          jak pada deszcz od rana rozleniwiona jestem zdeczka, bo tak to do
                          ruchów wszelakich namawiać mnie nie trzeba. Ostatnio to zasuwam na
                          piechotę gdzie tylko można. Jak mam czekać na jakiś środek lokomocji,
                          osobiście wolę iść z butasmileNawet taki młody człowiek nazywa mnie
                          siłaczką,jak widzi mnie w codziennych przebiegach dla zdrowia i
                          urody, cóż na siłownię nie muszę chodzićwinkPowtarzaj Hardy,powtarzaj
                          do znudzenia, to bardzo dobre credosmilei nikomu wolności tym nie
                          zbierasz, to moje zdanie. Troszkę gimnastyki z rana nie tylko
                          członkami, szkrzydełkami, ale też paluszkami poćwiczyłamsmile Teraz
                          dalej jak to mówią, ogarnąć się i w światsmile Miłego dnia według
                          upodobania i możliwości spędzeniasmile
                          --
                          guerrilla
                        • ptakbenu9 Re: Dzis HALLOWEEN 02.11.09, 07:33
                          No macham, macham... zmachałam się. Moi mili, wczoraj machałam cały dzień,
                          wróciłam koło dziewiątej. Dzisiaj też ładnie, ale dziś juz trzeba przysiąść i "
                          cóś" z tego całego " badziewia" wyłuskać smile. Jestem, ale tylko czytaczem
                          dzisiaj i jeszcze przez parę dni... no nie zawsze mam wolne wink No to; mówią, że
                          robota nie zając, ale lepiej darowanemu koniowi u płota mleczy nie dawać w garncu.
                          Miłych Zaduszek. Uważajcie! jest chłodno! smile
                          • guerrilla1 Re: Dzis HALLOWEEN 02.11.09, 08:44
                            Benusmile, na Boga nie machaj tak, dostaniesz zadyszkiwink
                            Robota nie wilk – do lasu nie ucieknie i Praca człowieka karmi a
                            lenistwo psuje. Z innego antałka. Uśmiechnęłam się jak to
                            przeczytałam, tak jakoś mam chciało by się rzec od zawsze. Pogoda
                            ducha, tak w skrócie. Pewien fragment piosenki A.M. Jopek przyszedł
                            mi na myśl Benu, i jak to mam w zwyczaju umieszczę. Mimo, że dzisiaj
                            Zaduszki, to wkrótce będą radosne święta...

                            „... A gybyśmy nigdy się nie spotkali
                            Minęli na życia tle?
                            I gdyby nas nic nie łączyło wcale
                            A wspólny los wahał się?

                            Kto postanawia,
                            Że jedyny raz na Ziemi
                            Na jedną chwilę, ty i ja
                            Odnajdujemy się
                            I zwykłe to zdarzenie może odmienić cały świat?

                            A gdybyśmy nie pokochali nigdy
                            Zgubili, spóźnili się?
                            Byliby z nas ludzie zupełnie inni.
                            A czy szczęśliwi, kto wie?

                            Ale uznano,
                            Że jedyny raz na Ziemi
                            Na jedną chwilę, ty i ja
                            Mamy odnaleźć się
                            I zwykłe to zdarzenie może odmienić cały świat...”

                            Spokojnego dnia, mało pracowitego, cieplutkiego...smile
                            • krzys.ltd Re: Dzis HALLOWEEN 02.11.09, 10:04
                              motto: ja tu nie przychodzę prywatnie, tyllko jako delegat


                              W zastepstwie AL :

                              Rwała się mowa świeczników
                              w ciemności dłonie lgnęły do siebie

                              Łoskot w świecidłach nocnych i mowa cherubińska

                              Gloria świec na stojąco


                              Pozatym :
                              Kuchnię zabrał lokator Kfiatek z konkubiną na własny użytek.
                              Kran przecieka. Chciała go naprawić sąsiadka co ma troje dzieci z
                              pomocą hydraulika i dozorcy ale Kfiatek nie chciał się przyłączyć i
                              dalej cieknie
                              • kkkkosmita Re: Dzis HALLOWEEN 02.11.09, 13:25
                                Cześć kochani.
                                Mam spore kłopoty.
                                Sam nie wierzę, czy dam radę tu zajrzeć....
                                • hardy1 Re: Dzis HALLOWEEN 02.11.09, 17:02
                                  Witam ponownie i znów na chwilkę...będę wieczorem...
                                  Ptaku - uważaj na te skrzydła - ćwicz je w wolnym czasie i w pracy
                                  ale w miarę oszczędzaj - rób przerwy w ich machaniu pracowym to na
                                  dłużej starczą smile
                                  Guerrillo - masz dość czynności fizycznych? To tylko jedne i te same
                                  mięśne pracują, "siłaczko" smile Nie zapominaj o ich rozluźnieniu i od
                                  czasu do czasu innych nieużywanych poruszeniu wink
                                  Krzysiu - jesteś w pewnych sytuacjach niezastąpiony smile
                                  Co się stało Kosmito? At, nie pytam...jak będziesz mógł to sam
                                  powiesz. Trzymaj się smile
                                  Z góry witam wszystkich którzy jeszcze zaglądną. Muszę już wybyć. Do
                                  wieczora...
    • m.maska Juz 2.11. 02.11.09, 19:37
      http://i35.tinypic.com/knfk0.gif

      Witaaajcie...jest tu kto?
      wszyscy zaganiani,Ptaszku, wystaw dziob z dziupli..jestes tam?
      Maju! Tobie takze spokojnego wieczoru

      Hauer!!!! - odezwij sie smile
      Kochani, jesli jestescie tak zapracowani w poniedzialek, to co bedzie pod koniec tygodnia?
      KKK - co z Toba? wpadles jak po ogien i..?

      Pozostawiam Wam ponizej cos..

      Tell me why? I don't like Mondays
      • m.maska Re: Juz 2.11. 02.11.09, 19:52
        Sluchajcie... przede wszystkim Panowie.
        Guerrilla przyslala mi taki pps, ze wlosy deba staja... siedzialam
        zafascynowana, nie wiem tylko czy jest mozliwosc przepuszczenia tego przez
        wiadomy program i umieszczenie tego tutaj - bede probowala... jesli nie, wtedy
        pozostanie tylko poczta smile zreszta ten kto bedzie chcial to miec u siebie, i
        tak moze dostac...

        Guerrillo... http://i37.tinypic.com/29dg5xy.gif
      • krzys.ltd Re: Juz 2.11. 02.11.09, 19:54
        Piękne nagranie, jedno z najlepszych Boba.
        Od Boba zaś ( the Wall ! ) już tylko krok do Pink Floyd...

        Zatem :

        www.youtube.com/watch?v=Bqvcmud3LFQ


        Istniała banda obdartusów, która podążała z naszymi krokami,
        Biegnąc, nim upływ czasu odebrał nam nasze marzenia.
        Zostawiając małe miriady, próbujące przywiązać nas do jednego
        miejsca,
        do życia trawionego powolnym rozkładem.

        Trawa była bardziej zielona,
        światło było jaśniejsze,
        Gdy przyjaciele otaczali,
        podczas nocy cudów.

        Patrząc wstecz na żar mostów płonących za nami,
        na przelotnie wspomnienie, jak zielono było tam po drugiej stronie,
        kroki już podjęte, lecz lunatykujemy wciąż wstecz,
        owładnięci mocą jakiejś sennej fali.

        Na większej wysokości, z rozpostartą flagą,
        osiągnęliśmy zawrotne szczyty, o jakich marzył świat.

        Obarczeni na wieki żądzami i ambicją,
        wciąż na świecie jest niezaspokojony głód,
        nasze znużone oczy wciąż błąkają się na horyzoncie,
        Mimo, że jest to droga, na której już tyle razy byliśmy.

        Trawa była bardziej zielona,
        światło było jaśniejsze,
        smak był słodszy
        podczas nocy cudów.
        gdy przyjaciele otaczali,
        mgła świtu jaśniała,
        woda płynęła
        w nieskończonej rzece.

        Na zawsze i bez końca.



        Uwielbiam to nagranie...
        • guerrilla1 Re: Juz 2.11. 02.11.09, 20:39
          Dobry wieczór Hardysmile, Dobry wieczór
          Maskosmile, dobry wieczór Krzyś,smile
          Zdarzają się
          Maseczko takie cudeńka, choć rzadko, mam to wysłałam. Dzisiaj jest u
          mnie świąteczny dzień, mimo, że to Dzień Zaduszny. Wysłuchałam
          waszych piosenek, mają swój klimat...smile Już wieczór i tak na
          spokojnie słucham...
          Tekst linka


          Tekst linka


          Dobranoc, miejcie spokojny słodki sen.
          https://www.desicomments.com/graphics/goodnight/74.jpg

          guerrilla

          Nie potrzeba wiele kredek, aby namalować
          słońce…





          • hardy1 Re: Juz 2.11. 02.11.09, 21:00
            Witaj i Guerrillo smile Cóż to za cudeńko o którym mówicie? Masko -
            wyślij mi to, też się chcę nacudować...big_grin
            PS.Guerrillo - wiesz...mam taką drobniutką uwagę...staram się
            mentalnie nadążać z postępem świata...ale nie wszystko co stare i w
            tradycji naszej utrwalone jest złe...wiesz, "Panie zawsze puszczam
            przodem..." suspicious ...nawet przez polem minowehttp://emoty.blox.pl/resource/figielek.gif Domyślasz się
            pewnie "o co mnie chodzi"..wink
            https://emoty.blox.pl/resource/wink.gif
        • hardy1 Re: Juz 2.11. 02.11.09, 20:46
          Witajcie wieczornie, Masko i Krzysiu...smile
          Masko, to prawda...zabiegani chyba jesteśmy. W moim przypadku to
          najprawdziwsza prawda, prawdziwszej prawdy to chyba nie ma sad Ale
          wreszcie mogę spokojnie usiąść...
          Kto jest tego przyczyną? Wiadomo, Ewa...kusiła kusiła aż Adama
          skusiła...i teraz całe życie w znoju i trudzie przeżywać musimy. I
          gdzie tu sprawiedliwość, dlaczego jest łamana jedna z podstawowych
          zasad prawa - odpowiedzialności za czyny konkretnego człowieka a nie
          odpowiedzialności zbiorowej? Dlaczego mamy cierpieć za czyn
          pierwszej antenatki naszej?! "Dziękuję bardzo" za taką
          sprawiedliwość...
          Tak przy okazji...wraca odwieczne pytanie - co było pierwsze - jajko
          czy kura? ...logicznie pomyślunku używałem i coś tam
          wykoncypowałem big_grin A Wy? Co Wam logika podpowiada? suspicious
          • krzys.ltd Re: Juz 2.11. 02.11.09, 21:07
            motto : : krzys.ltd 29.10.09, 15:02 Dodaj do ulubionych
            Odpowiedz

            motto RUT PROWADZĄC CÓRKI, SZŁA ZA MĘŻEM, LOTEM
            UCHODZILI Z SODOMY. NIEBO DRŻAŁO GRZMOTEM

            Wiecie to kumowie?
            zali zaś nie wiecie :
            Kurka to, czy jajko, wpierw było na świecie ?
            - jedni mówią: kurka...
            - drudzy znów, że jajo...
            Pierwsi błądzą srodze,
            drudzy się nie znają!

            Pierwszy był kogucik!
            I to jemu chwała

            Kurka z koguciego żebra zaś powstała!




            Ech, Hardy, a kto obiecal, że będzie sprawiedliwie? wink
            Bezdenna, bezkresna sprawiedliwość to... ( Benu, efekt niezamierzony,
            nie bierz tego do siebie ) co najwyżej głodne ptaki, bo
            niesprawiedliwe jest zjedzenie owada ( z punktu widzenia tego
            ostatniego ).

            Krzyś ef
            • hardy1 Re: Juz 2.11. 02.11.09, 21:31
              At`! Głębokoś sięgnął Uśmieszku...w poszukiwaniu
              praprzyczyn "sprawiedliwości niesprawiedliwości" smile Ja mam na
              względzie nie tę absolutną sprawiedliwość...co zawsze
              niesprawiedliwością dla części istot będzie...a więc gdzie tu
              sprawiedliwość? ...tylko bardziej nas interesującą...człeczą w
              zarzewiu suspicious Zawszeć "bliższa ciału koszula"...big_grin
              Wiesz Krzysiu, ci "drudzy" mają rację...jednak trafili
              odpowiedziąsmile może przypadkiem, może na zasadzie "golone,
              strzyżone" na opak pierwszym oponują i się stawiają...ale
              trafili...to tylko opcja "zero-jedynkowa"...tak by pewnie Maska
              stwierdziła. Teza postawiona...teraz trzeba ją tylko udowodnić...suspicious -
              -
              Hardy
              • m.maska Re: Juz 2.11. 02.11.09, 22:29
                Hardy, zamieszales... zamieszales tak straszliwie, ze niemal otwarles jak "ktos"
                kiedys napisal "puszke z pandora" a ja dodam ze "zamotales" wezel gordyjski a do
                tego mieczem Damoklesa nie da sie go teraz nawet rozciac i ciekawe co teraz z
                tym zrobisz... HA...suspicious
                KKK -nie ma jak ci wyslac tej ciekawostki, ale uparta jestem i tak sobie
                napisalam - jesli zajrzysz gdzie trzeba to i dojdzie....wink
                • hardy1 Re: Juz 2.11. 02.11.09, 23:13
                  Kręcisz Masko, kręcisz...skręcasz na wątki poboczne...ale nie ze mną
                  te numery! Wymigujesz się od myślenia wink Proste pytanko - co było
                  pierwsze - jajko czy kura? big_grin
                  • m.maska Re: Juz 2.11. 02.11.09, 23:26
                    Hardy.. smile ok... przespij sie z tym problemem, mnie nie zlapiesz na tego rodzaju "kurze" rozwazania filozoficzne, ani ja kura, ani jajo, to skad mam wiedziec?
                    http://i34.tinypic.com/30afb4x.gif
                    • hardy1 Re: Juz 2.11. 02.11.09, 23:28
                      Kokokoczdak...big_grin Myśl, myśl...jeszcze kilka minut poczekam. Myśl
                      logicznie i ewolucyjnie...Darwina sobie przypomnij...odpowiedź może
                      być tylko jedna...suspicious
                      • m.maska Re: Juz 2.11. 02.11.09, 23:42
                        wiesz Hardy, tu masz ilustracje, przyjrzyj sie i sam daj sobie odpowiedz... o tak smile

                        https://www.gif-paradies.de/gifs/tiere/huehner/huhn_0126.gif
                        http://i36.tinypic.com/2ag69za.jpgmaska
                        • hardy1 Re: Juz 2.11. 03.11.09, 00:04
                          Kokokoczdak! Nie wymiguj się od odpowiedzi...odpowiem Ci tak
                          big_grin
                          PS.Poczekam do jutra...oj! Już dziś! Muszę iść spać...dobranoc Masko
                          i (witaj w międzyczasie) Agfo...oraz kto jeszcze zaglądnie...smile
                          • kogucik.2972 Re: Juz 2.11. 03.11.09, 10:51
                            Ależ się Wam wątek "zakurzył" - mnie tam w pełni satysfakcjonuje niezwykle trafna i mnie osobiście wygodna - teoria Krzysia.
                            • krzys.ltd Re: Juz 2.11. 03.11.09, 11:16
                              Koguciku !
                              motto : póki on, sam anioł, i gnębiony i skromny :
                              zapomnianą krówkę doi
                              i od ślepej mleczko popija!


                              zmontowałem też teorię asekuracyjną ( prokurkową )... policzyłem
                              panie na forum
                              i jakby-co to mam w zanadrzu
                • 1agfa Re: Juz 2.11. 02.11.09, 23:33
                  Pragnienie Adama

                  Nie kuś mnie jabłkiem żeberko ty moje -
                  Nie zakazano nam przecież kielicha,
                  który otwiera ukryte podwoje
                  Raju, gdzie zaraz szybciej sie oddycha.

                  Wcale nie trzeba nam podszeptów węża
                  I całkiem zbędny nauczyciel - motyl;
                  Patrz, jak sie moja niewinność napręża
                  Z wielkiej na Twoją niewinność ochoty.

                  Przejdziemy razem przez ogień i wodę -
                  Wygnane z raju, zbrukane gołąbki
                  Lecz przedtem jeszcze ujrzymy w nagrodę
                  W dziąsełkach dziecka dwa malutkie ząbki.

                  Więc nie kuś jabłkiem, moje ty żeberko
                  Bo kielich woli Twój spragniony piechur.
                  Kochaj go, kiedy łyka chłód i cierpkość
                  Za jego grzechy i - pomimo grzechów.
                  23.I.1989 , Jacek Kaczmarski

                  Tylko przywitać się chciałem wieczornie, a zarazem dobranocnie smileJak
                  to Hardy gdziesik tu powiedział/napisał do mnie "...dobrze, że
                  żyjesz..." big_grin Tak jest, ż y j ę big_grin nawet MOCNO żyję,
                  Podwórkowicze - ot, spotkanie rodzinne było, jak to często zdarza
                  się w ów czas niezwykły, czas spotkań niespodzianych, czas
                  wspominków...i czas no...spełnień - za życie, które jest i będzie smile
                  Pozdrowienia Wszystkim smile
    • m.maska Re: 30 października :-) 03.11.09, 01:33
      Hardy niech przespi sie z problemem kury i jaja...
      Agfo!!! koty sa cudowne..
      Wszystkim zycze spokojnej nocy i pieknych marzen sennych..

      http://i35.tinypic.com/bab08.gif

      Dobranoc Podworko http://i36.tinypic.com/b9f3pw.gif


      http://i36.tinypic.com/2ag69za.jpgmaska
      • m.maska Re: 30 października :-) 03.11.09, 02:00
        Jeszcze na dobranoc, a tym ktorzy juz zasneli na dobry dzien te oto... Cuda Natury
        • m.maska Re: 30 października :-) 03.11.09, 02:17
          Tamto, to cuda natury, a tutaj cud mysli ludzkiej - tak proste, a jednak trzeba bylo to takze zrealizowac...

          Obrotowa śluza
          • m.maska Re: 30 października :-) 03.11.09, 02:19
            Ha... udalo mi sie to tutaj jednak umiescic...http://i35.tinypic.com/10nc0tf.gif
            • hardy1 Re: 30 października :-) 03.11.09, 06:55
              Witam porannie, prawie już południowosmile))
              Ha! smile ? Dalej nic nie ma? Ni kury ni jajca? suspicious Przespałem
              się...nieeee, nie z problemem...rozwiązanie samo mi wpadło do
              głowy...ni z tego ni z owego...spojrzałem w górę i
              mnie "oświeciło" suspicious ...ale że "dobrze mnie oświeciło" to tylko moje
              przekonanie...a może się mylę? Więc poczekam na innych z Was, moi
              mili, którzy rozważą odwieczny problemat - "jajco ili kura - oto
              jest pytanie..." ...skonfrontujemy i najlepszy wariant wybierzemy big_grin
              • k.karen Re: 30 października :-) 03.11.09, 08:12
                DZIEŃ DOBRY WSZYSTKIM , DZIEŃ DOBRY PODWÓRKO smile

                Hmmm...jajko czy kura, jajko czy kura...nie wiem ale na śniadanie to jak najbardziej j a j e c z n i c a !

                Do porannej kawy, moja jak zwykle po arabsku, proponuję Wam troszeczkę polatać...kapitan Kate Ryan zaprasza na pokład smile
                Ella, Ella
                www.youtube.com/watch?v=hdJN0ss7jA0
                • przewrotna_karolina Re: 30 października :-) 03.11.09, 09:56
                  Witam serdecznie po dłuższej nieobecności.


                  Poranna
                  https://supergify.pl/images/stories/Dziewczynki/013.gif
                  Myślę, że kawa z rana lepsza niż śmietana.
                  zapraszam https://supergify.pl/images/stories/Owoce%20i%
20napoje/246.gif
                  • m.maska Re: 30 października :-) 03.11.09, 12:57
                    Oh Karolina, ze i Ciebie tutaj przywialy dobre wiatry i jaka chetna od rana do
                    gimnastyki... oj chyba tutaj zle trafilas - bo ja np. baaardzo leniwa do takich
                    "sportow" jestem wink
                • guerrilla1 Re: 30 października :-) 03.11.09, 10:17
                  https://www.desicomments.com/graphics/goodmorning/07.jpg
                  Dzień dobry Podwórko, Dzień dobry
                  wszystkim

                  Maseczko, potrafisz zdziałać cuda, udało Ci się umieścić to tutaj,
                  podziwiamsmileTemat kury i jajka, nie wypowiadam się, brak wiedzy na
                  ten tematsmile
                  Hardy na żartach znam się, choć mam czasem specyficzne poczucie
                  humoru, a wtedy przez pole minowe, to jest znakomite..., uśmiałam
                  się i jeszcze ciekawość jak to wygląda człowiek cherlawy,
                  przyznam... jest za co się schować i jako kobietkiwink przecież słaba
                  płeć, nie jesteśmy odważne zanadto i puszczamy przodem męskie
                  plemię, a same będziemy kukać zza Was http://emoty.blox.pl/resource/wink.gif Teraz to rób co chcesz
                  https://emoty.blox.pl/resource/figielek.gif słowo się
                  rzekło kobyłka u płota. Jak czytam Was, to z powagą u mnie krucho,
                  zwłaszcza, że robienie figli przychodzi mi czasem bardzo łatwo,
                  urwis ze mnie łokrutaśnyhttps://forum.gazeta.pl/i/emoticons/big_grin.gif
                  Karen świetna muza, polatałam https://forum.gazeta.pl/i/emoticons/kwiat.gif


                  Podrzucam kawałeczek prywatnego niebaTekst linka



                  Dzisiaj zapraszam na pokład i krutką żeglugę po morzach i oceanach,
                  Wikingiem smileTekst linka


                  Pięknego dnia Wam życzę, słońca za oknem,
                  pogody w sercu i uśmiechu na twarzy


                  --
                  https://download1.klimacik.pl/e-gify.com/76.gif

                  guerrilla

                  Nie potrzeba wiele kredek, aby namalować
                  słońce…


                  • m.maska Re: 30 października :-) 03.11.09, 13:10
                    A wiesz Guerrilla - ten pps zaparl mi dech w piersiach jak mozna w sumie tak
                    prostym rozwiazaniem uniknac tylu skomplikowanych i czasochlonnych manewrow...do
                    jakiego etapu doszlismy - dla mnie to jest fascynujace, jesli pomyslec, ze na
                    poczatku XX wieku pojawilo sie swiatlo elektryczne, jeszcze przed wojna wiele
                    domow bylo niezelektryfikowanych, pierwsze telefony. W Polsce malo kto jeszcze w
                    latach 80-tych mial telefon - ludzie czekali na zalozenie telefonu dziesiatki
                    lat. Akurat zaliczalam sie do tej mniejszosci, ktora miala - przypadek sprawil,
                    ze podanie zostalo rozpatrzone pozytywnie. Dzisiaj byle dziecko ma telefon w
                    kieszeni. Komputery na ktorych pracowalam w poznych latach 70-ych zajmowaly
                    powierzchnie calego biura, pamiec byla marna, na ogromnych tasmach
                    magnetycznych, w ogole jesli spojrzec na ten skok technologiczny jaki dokonuje
                    sie na naszych oczach w tak krotkim czasie, podczas gdy w poprzednich wiekach
                    sie to tak zwyczajnie wloklo, wtedy mozna sie wrecz przerazic - bo tempo jest
                    zawrotne... a moze nas KKKKosmita to juz rzeczywiscie nowoprzybyly wink
                    No i fakt, ze swiat sie przez to wszystko skurczyl do rozmiarow... nie, nie
                    porownam...
                    W kazdym razie poglowkowalam troche i znalazlam rozwiazanie jak mozna umieszczac
                    tutaj adresy... juz wiem wink
              • krzys.ltd Re: 30 października :-) 03.11.09, 11:04
                motto : Muzo !/ Litwo ! / Ojczyzno ! / Manitou ! / Trygławie ! /
                PZPN-ie oraz zamieszani w sprawie !


                w zastępstwie AL:

                Kiedy
                koronowany przez słońce,
                milczeniem wody przeniknięty
                podniosłem głowę ku niewidzialnym gwiazdom
                śpiącym
                i zatęskniłem za księżycem

                rozkwitła róża





                Jajkowo-kurkowych rozważań ciąg dalszy ( z archiwum sms-ów Uśmieszka,
                w razie napadu feministek... ku udobruchaniu )


                W kurniku od świtu
                - wielkie poruszenie
                Kurka jajko zniosła
                Jajko jak marzenie!

                Dziwują się jajku
                - jedna kuma, druga :
                Koguta czy kurki,
                w tymże jest zasługa?


                Kogut pierś wypina
                Duma go roznosi
                Choć to kurka przecie,
                Nie on jajka znosi!

                I tak oto bywa
                Na tym świecie, mili
                Jedni dokonali
                Drudzy się chwalili...

                Jedni - znoszą w trudzie
                Drudzy - stroszą pióra

                Jajko jak marzenie
                Rano zniosła kura...

                • kogucik.2972 Re: 30 października :-) 03.11.09, 12:56
                  Krzysiu ? czy ja mogę poprosić o umieszczenie tego zabójczego wierszyka na moim kurzym forum ? No przecież pasuje tam jak ulał !
                  • m.maska Re: 30 października :-) 03.11.09, 13:20
                    Koguciku!!!
                    to prawda kiedy przeczytalam ten wierszyk natychmiast pomyslalam o Twojej GRZEDZIE.. smilehttp://i33.tinypic.com/1zlfwqb.gif
                    • ulisses-achaj Re: 30 października :-) 03.11.09, 14:24
                      Witaj Masko.. smile Dziękuję za "Koncert" smile smile Ta piosenka w moim
                      odczuciu wcale sie nie starzeje, chyba jak wszystko, co prawdziwe...
                      smile
                      Witajcie. Wróciłem z miasta w doskonałym humorze.. smile, "czego i wam życzę". Rodzina, ach rodzina.... mam wizytę... więc pełnią tzw.
                      "obowiązki". Dobrego, spokojnego Dnia.. smile Wpadnę po południu albo
                      wieczorem..
                      • ulisses-achaj Re: 30 października :-) 03.11.09, 14:30
                        PS Muszę, bo chcę.. smile powiedzieć, że ten wideoklip jest naprawdę
                        "klimatyczny"... Masko, wychodzi Ci to naprawdę dobrze.. smile Jestem
                        pełen uznania i tym bardziej jestem Ci wdzięczny, że zechciałaś mi go zadedykować.. smile
                  • krzys.ltd Re: 30 października :-) 03.11.09, 16:28
                    motto: "- Przepraszam, czy można?
                    - Oczywiście, proszę.
                    - Ja mam pewną kwestii... Ale nie wiem, czy można!
                    - Można, można, naturalnie, bardzo prosimy właśnie.
                    - W tej sprawie właściwie mogę panu odpowiedzieć, że właściwie można
                    się zamienić, tzn. nie można. Chyba tak.


                    To znaczy - oczywiście, zaraz go tam przerzucę wink

                    Ech, z tymi nastrojami.
                    A tam w górze cztery czółna,
                    niby siedem białych noży, z koron ptactwo pierzcha...

                    Siedząc na owym murku ( co go byli zburzyli... ), czekając na
                    powroty z pracy, słuchałem na e-mpiczkutrójeczku właśnie tego
                    nagrania :


                    Tekst linka

                    kilkanaście razy ( wypada znacznie lepiej na słuchawkach )
                    i już na zawsze będzie mi się z miejscem tym kojarzył.
                    • kogucik.2972 Re: 30 października :-) 03.11.09, 17:08
                      Nie no ! nie mogę cicho siedzieć, kiedy tu się tak oficjalnie drób obrabia ! big_grin A dylemat iście trudny. Ale ja obstawałbym przy pierwszeństwie koguta (big_grin), bo to bardziej służy moim interesom.
                      • krzys.ltd Re: 30 października :-) 03.11.09, 17:32
                        Mnie też Koguciku ( nie po to zacz teorię własnogłownie wymyśliłem )
                        ... ale trzeba politycznie,
                        Zanim przedstawię szanownemu gremium założenia naszej polityki
                        społeczno-gospodarczej oraz polityki zagranicznej odniosę się do
                        tematu, w który zaangażowałem się osobiście i uważam za
                        najważniejszy - tematu, który bez wątpienia odciśnie w przyszłości
                        poważne piętno na wzajemnych stosunkach politycznych i gospodarczych
                        między kogutami a kurkami.

                        My od zarania tego konfliktu opowiadaamy się za pokojowym jego
                        zażegnaniem poprzez działania dyplomatyczne. Stanowczo
                        przeciwstawialiśmy się wszelkim pomysłom rozwiązania problemu
                        metodami siłowymi - militarnymi. W pełnym przeświadczeniu słuszności
                        tych poglądów... itd

                        No... zanim się zorientują kurki o co chodzi, to już pół kurnika
                        nasze wink

                        motto ( uwaga - cenzura ) big_grinwa koguty chodzą po mieście i
                        strasznie się nudzą. Jeden z nich w końcu mówi:
                        - "Chodź do garmażerii pooglądamy sobie gole kury."


                        Krzyś ef
                        • m.maska Re: 30 października :-) 03.11.09, 18:17
                          Nie, to nie do wiary, zeby dwa Koguty zaprzyjaznily sie w jednym kurniku.... no no no smile
                          • kogucik.2972 Re: 30 października :-) 03.11.09, 19:03
                            I tu się z Tobą zgodzę Maseczko, pod jednym warunkiem - kurek moich nie oddam ! (jak na rasowego koguta przystało)Ale w sumie kurnik duży... dwa koguty jakoś się dogadają. Tym bardziej, że pogląd polityczny zbieżny jakiś i podejście do życia podobne. W sumie podwórko bez kurnika to jak... kurnik bez podwórka. Jakoś tak nam się zazębia...Krzychu ? co z tym wierszykiem ?
                            • ulisses-achaj Re: 30 października :-) 03.11.09, 19:15
                              Witajcie ponownie smile własnie się dowiedziałem z maila, że znowu
                              jestem ponoć obecny, gdzie mnie nie ma i gdzie juz nawet nie
                              zaglądam, bo przypłacałem to długotrwałym ziewaniem, co jak wiadomo
                              jest objawem całkowitego i dogłębnego znudzenia. ... natręctwa
                              straszna rzecz.. smile

                              Nieśmiało przypominam, że my z Hardym równie jesteśmy "pełci" męskiej
                              ... a Agfa i kosmita tym bardziej... smile smile smile
                              • ptakbenu9 Re: 30 października :-) 03.11.09, 20:29
                                Proszę odebrać pocztę- parę niezłych foci wink
                                winona rider smile
          • ptakbenu9 Re: 30 października :-) 03.11.09, 11:21
            Witajciesmile Że późno? Ja? Ja się obijam?! Nieee! zaprzeczyć muszę, ja się
            uwijam, kręcę i ... waham! Masko!!! Coś pięknego ta śluza!!! Super!
            Zmykam. Przepraszam, ale przyspawało mnie do roboty... sad Dn. buziaki!!!
            ptak w wielkim pośpiechu.
    • m.maska Re: 30 października :-) 03.11.09, 02:30
      aaaaa... wiadomosc dla wszystkich oczywiscie pod kamieniem smile
    • m.maska Re: 30 października :-) 03.11.09, 12:53
      No coz, to i ja dolacze dzisiaj, pewnie i tak mnie za chwile wywieje, jakies terminy ktos mi donosi wrrr... ale w koncu to dobrze, ze poniedzialek nie byl taki przeladowany, to pozwala miec nadzieje ze reszta tygodnia bedzie hihihi "durchwachsen" - tak mowia Niemcy a w czystym tlum. znaczy to tyle co: przerastana - bez sensu, w sumie ale znaczy to tyle co "sredni"...
      W kazdym razie witam Wszystkich serdecznie, milo powitac Kogutka w Naszych Progach..
      http://i37.tinypic.com/5evd09.gif

      A tutaj...Koncert jesienny dedykuje zapracowanemu Ulissesowi i kazdemu kto lubi.... smile
      • 1agfa Re: 30 października :-) 03.11.09, 15:46
        Witam Wszystkich z szarego miasta, jesiennym popołudniem, choć
        urokliwy "jesienny koncert na dwa świerszcze" bardzo powietrze i
        ogląd dnia rozjaśnił smileWitam Masko, dziękuję (czuję się
        jako "każdy, kto lubi" smile ) - pięknie obdarowany.
        Widze też, że kogucio-kurzo-jajeczne(jajkowe(?) spory trwają w
        najlepsze! I kto/co był/było pierwsze, ciągle kwestia
        nierozstrzygnięta...Bo ja tez mam wątpliwości, choć o żebrze kogucim
        teoria Krzysiowa zdaje mi sie byc najbliższa.
        Wierszyk na temat:

        "Jajko" - fragment, autora nie pamiętam..
        Gdy noc zapadła już głucha
        I ciemno było w kurniku
        Kura szepnęła: "...słuchaj..."
        (Budząc koguta po cichu).
        "...Słuchaj będziemy mieć jajko!"
        ..........
        Skąd niedwuznacznie wynika, że...najpierw był kogut, potem kura (owo
        żebro!), a potem - dopiero - jajko! big_grin http://emoty.blox.pl/resource/lalala.gifI to tyle "w tym
        temacie" (jak mawiał klasyk smile.
        Miło, ze zajrzał roztańczony Kogucik smilePozdrowienia dla Wszystkich.
        • 1agfa Re: 30 października :-) 03.11.09, 17:28
          Uczeń czarnoksiężnika, Tadeusz Różewicz

          Po co otwarłem oczy
          Zalewa mnie świat kształtów i barw
          fala za falą
          kształt za kształtem
          barwa za barwą
          wydany na łup jadowitych zieleni
          zimnych błekitów
          intensywnych żółtych słońc
          jaskrawych czerwonych homarów
          jestem nienasycony.

          Po co otwarłem uszy
          napełniły mnie harmonie żywe
          echa głosów umarłych
          nawet łza tnie ze zgrzytem twarz
          jak diament szkło
          i cisza naciągnieta jak skóra
          na bebnach wojennych grzmi
          nieszczęsny słyszę jak trawa rośnie.

          Po co rozwiązałem jezyk
          utraciłem milczenie złote
          gaduła nie powie nic nowego
          pod słońcem.
          Otwarty na wskroś
          nie znam zaklęcia
          nie zamknę się w sobie sam. ...

          Piszę czasem, co widziałem, co słyszałem, co się działo.
          Dziś szaro, boli skrzypienie drzwi, zgrzyt palca po szybie.
          "Każdy z Was może dopisać poczatek i koniec".

          Juz dzisiaj nie zajrzę, pozdrawiam, do napisania http://emoty.blox.pl/resource/rainonhead.gif
          • krzys.ltd Re: 30 października :-) 03.11.09, 17:48
            c.d ( w zastępstwie Al ) :

            a oczy do światła mi namaszczono,
            błotem
            z popiołu i krwi

            wybiegłem w słońce i obracałem się w poduszce
            jak

            słonecznik za światłem...

            żółtko do ciasta wydmuchano a ja płakałem

            w skorupkę




            Jak pisał Jacek, Agfo drogi :

            Bo kwestią wielkiej jest odwagi
            W lustrze obojętnego światła
            Zobaczyć się bezbronnym, nagim -
            Istotą w istot rojowisku
            (...)

            Być swoim własnym Światowidem,
            Cudzych nie wyśmiewając bożyszcz,
            Zdobywać współwyznawców wstydem
            Z prób nieporadnych bycia świadkiem...
    • hardy1 Re: 30 października :-) 03.11.09, 18:35
      No co mam powiedzieć, coo?! Zarżnęła mnie pracowa praca...po uszy a
      nawet wyżej...chwytam się za jedno ucho lub za drugie...a co tylko
      zrobię to z drugiej strony nowe narastają...chyba tę jesień pracową
      długo popamiętam...nie wiem kiedy się skończy...fakt że sam sobie
      roboty "narobiłem"...ale jak nie wykorzystać pieniędzy jak można je
      sensownie wykorzystać? Drugi raz mogę czekać długo...co teraz
      załatwię i mi zrobią to starczy na długo...ale za tym idą stoooosy
      dokumentów...a jeszcze dzisiaj moja "ukochana przyszłość narodu,
      kwiat w kwiat, kwiecie w kwieci"...dała do wiwatu...
      A jeszcze problemy z samochodem...wczoraj wysiadł wentylator
      nagrzewnicy wnętrza auta...jaka jest temperatura na dworzu i jaki
      delikatny "cieplutki wicherek" to każdy może fizycznie sprawdzić...
      Myślałem że bezpiecznik...raniutko miałem zawieźć kogoś z rodziny do
      szpitala...i zlodowaciałymi palcyma sprawdzałem
      bezpieczniki...niestety neprzepalone (niestety - bo jakby się
      przepalił to bym wymienił i po kłopocie). Więc wiozłem zimnym
      samochodem przy uchylonej szybie...inaczej od naszych oddechów szyby
      zaparowywały... Po pracy pojechałem do warsztatu...coś większego
      niestetysad...więc mam rano odstawić. Czy to nie pech który chodzi w
      parach z drugim pechem?! Mam dosyć na dzisiaj...
      A tu jeszcze nikt nie rozstrzygnął problematu - jajko czy kura sad
      No i czy człek nie może mieć dość na dzisiaj?!!!suspicious
      Chyba będę musiał swoje dywagacje przedstawić...tylko trochę
      odpocznę, kawkę wypiję...ma ktoś na podorędziu filiżankę gorącej? smile
      • m.maska Re: 30 października :-) 03.11.09, 19:27
        Hardy, czesc-
        • hardy1 Re: 30 października :-) 03.11.09, 20:07
          Dziękuję za kawę, Masko...smile
          Wracając zaś do problematu jajkowo-kurzęcego...jakby nie patrzeć to
          stawiam tezę że pierwsze jest - jajko. Teza postawiona, czas
          na "udowodnienie"...oczywiście moje i tylko moje smile Co musi zajść
          aby powstał nowy gatunek? Mutacja. Gdzie następuje mutacja? W
          genotypie. Czy mutacja jest dziedziczona? Tak...wtedy mamy nowy
          gatunek. Mutacja (która jest dziedziczona)- a więc istotna zmiana w
          chromosomach, zmiana genów w stosunku do rodziców, powstaje w
          genotypie nowego, ledwie powstającego życia a nie w dorosłym
          osobniku...a więc w "jajku"...suspicious cbdu...smile
          PS.Nie wiem czy "pod względem biologicznym" dobrze to
          skonstruowałem...ale w razie czego to może Maja mnie poprawi...suspicious
          • krzys.ltd Re: 30 października :-) 03.11.09, 20:27
            motto: życie - życiem, ale...

            Majeczka - Majeczką, ale jak ja z AL zabierzemy się za tłumaczenie
            rzeczy niedotłumaczalnych, poza wszelkimi drzwiami ( i okiennicami )
            percepcji, to... zagmatwamy jeszcze bardziej.

            Uli, toż wiem, że nas kilu, ale racz wiedzieć, że w każdej chwili
            Ptak może nadlecieć, AL i Majeczka, CK...
            - odwaga odwagą, ale do japońskich jednostek to ja się nie piszę,
            ustąpić wolę.

            Ziewanie - ziewaniem, ale fakt, że gdyby rzeczeni Howardowi mogli
            podpowiadać, to saga o Conanie byłaby jeszcze bardziej
            nieprawdopodobna
            i wink
            ( o Danikenie nie wspominam wink )
            • ulisses-achaj Re: 30 października :-) 03.11.09, 20:38
              Cześć Hardy, cześć Krzysiu.. jako umysł prosty i nieskomplikowany już
              dawno pogubiłem się w zawiłościach tu przedstawianych.. smile Ale skoro
              wspominasz Majkę, moja Siostrę w Camusie , mam tu coś :

              Wyznam panu, że czuję pociąg do tych istot, całych z jednej bryły.
              Jeśli się dużo rozmyślało o człowieku - z zawodu lub powołania -
              odczuwa się niekiedy nostalgię za prymitywami. Nie ma w nich żadnych
              utajonych myśli.

              Zbyt wielu ludzi wdrapuje się teraz na krzyż tylko po to, żeby ich
              można było widzieć z większej odległości, nawet jeśli w tym celu
              trzeba trochę podeptać Tego, który znajduje się na krzyżu od tak
              dawna.

              A. C.
              taaaak i jak go nie lubic.. smile smile
              • hardy1 Re: 30 października :-) 03.11.09, 21:04
                Hej Uśmieszku i Achaju smile
                Nooo...muszę się z Tobą zgodzić Krzysiu - jakbyś wraz z Paniami
                wziął się za tłumaczenie "nieprzetłumaczalnego" ale jednak...dla
                mnie zrozumiałego...to pewnie nic z "mojego a przetłumaczonego" nie
                poznałbym suspicious "Rzeczą poetów nie jest przedstawić realny
                świat...filozofowie go interpretują a poeci uwznioślają"...smile
                A
                wiadomo - co jest uwznioślone to już jakby nie z tego świata...więc
                jak miałbym to pojąć big_grin
                Uli - w tych za którymi odczuwasz nostalgię...czasem nie ma w nich
                żadnych myśli...oprócz pierwotnych popędów...
                • guerrilla1 Re: 30 października :-) 03.11.09, 22:22
                  Hmmm, o Danikenie rzeczonego Krzysia, prosimy o niewypowiadanie się,
                  a kiedyś w przyszłości, lub w nadpowietrznej przestrzeni oskubiemy
                  coby w piórka nie urósł Ha! wink
                  Tak więc jajko czy kura odwieczne pytanie, spróbuję udzielić
                  odpowiedzi. Jako, że przez miliony lat na ziemi, był dobór
                  naturalny, czyli ewolucja i ptaki powstały z jaszczurów
                  (dinozaurów), co doprowadziło do powstania nowych gatunków. Skoro
                  jaszczury były jajorodne, a jajo jest zalążkiem życia, to najpierw
                  była kura nie jajo. Kura w tym wszystkim jest metaforą, dla
                  organizmu ogólnie rozumianego. Moim zdaniem kura pochodzi z jaja,
                  stworzenia nie będącego dinozaurem, lecz jeszcze nie ptakiem( kurą).
                  Dinozaur zaś, pochodzi od stworzenia żyjącego w wodzie jaszczura.
                  Jaszczury te pochodzą od biomasy, która jest prapoczątkiem i
                  rozmnaża się bezpłciowo. Tak w skrócie, pierwsze było jajko,
                  wywodzące się z dwóch dawców genów, będący organizmem wyjściowym.
                  Tak więc pierwsze przez miliony lat było Jajo, ale na początku była
                  Kura jako organizm żywy, w tym przypadku jednokomórkowiec. Zresztą w
                  świętych księgach jest zapisane, że Bóg wypełnił niebo i ziemię
                  żywymi organizmami, a nie zarodkami. Tak na szybko dla potrzeb
                  chwili uklute, może to coś oświeci Wasze rozważania, acz znawcą nie
                  jestemsmile Teraz to brykam, coby nie być oskóbaną, jako sama mam
                  skubaćsmile

                  „…Kto był pierwszy kur czy jajo?
                  To pytanie dzieci znają ,
                  Odpowiedzi na nie brak ,
                  Czy z początku czy też wspak…

                  Myśl o jajkach pozytywnie,
                  Nie odczytuj wersów dziwnie ,
                  Powiesz cicho – ta to baja ,
                  A powiastka to są…. jaja! „

                  Dobranoc, pięknych kolorowych snow Wam
                  życzę


                  Tekst linka
                  --
                  https://www.desicomments.com/graphics/goodnight/44.gif


                  guerrilla
                  • kogucik.2972 Re: 30 października :-) 03.11.09, 23:01
                    kontynuując dywagacje ewolucyjne, warto podkreślić, że żeby powstało jajo - coś
                    musi je znieść. Stara zagadka szkolna - czyja komórka jajowa jest większa -
                    słonia, czy wróbla ? Jajo, które znamy, to nadal jest komórka rozrodcza. A żeby
                    była komórka - musi byś dawca. A więc w którymś momencie z jaszczura
                    wyewoluowała kura, która postanowiła jajka znosić, a nie nosić. Dobranoc big_grin
                    • hardy1 Re: 30 października :-) 03.11.09, 23:11
                      kontynuując... - to jaszczur-gad zniósł swoje jajo, które się
                      zmutowało...i wylazła z niego pierwsza Ewo-kura...a więc już nie
                      jaszczur suspicious A więc...dalej podtrzymuję swoją tezę że pierwsze było
                      JAJO. big_grin
                    • kogucik.2972 Re: 30 października :-) 03.11.09, 23:33
                      cholera... cofnijmy się jeszcze... najpierw życie mnożyło się przez pączkowanie (i różne inne dziwne podziały), potem zaczęło kombinować w koloniach (dalej mówimy o jednokomórkowcach), potem kolonie połączyły się ściślej, aż z kolonii jednokomórkowców powstał prymitywny organizm. Nadal rozmnażał się przez podziały, ale wciąż ewoluował. W którymś momencie, wymyślił seks - jeszcze baaardzo prymitywny. A wymyślił go po to, żeby trochę urozmaicić pulę genową, bo podziały tego samego były trochę nieproduktywne. No więc - na skróty- w tej zrośniętej koloni, co utworzyła cały organizm, komórki zaczęły się specjalizować, żeby nie powtarzać każda tego samego, jedne zajęły się trawieniem, inne oddychaniem, a jeszcze inne zaczęły produkować prototyp jaja no i plemniczka.A stąd do kury już prosta droga. Najpierw ewoluuje organizm, który wykształca coraz doskonalsze formy rozmnażania. No więc tą teorię będzie trudno obalić big_grin
                      • ulisses-achaj Re: 30 października :-) 04.11.09, 00:11
                        Na początku była Jednia ... smile a kiedy w nią piorun Antyjedni
                        strzelił, rozbłysła jak supernowa i podzieliła się na miliardy okruchów wśród którym przypadkiem całkowitym i kura i jajo i słowa na
                        ich określenie razem z kurnikiem, hoplitami, glinianymi garnkami,
                        wieżowcami, plastikiem i Złotym Runem tudzież Babilonem, myślącą
                        trzciną,księdzem Małymjaniem i nami wszystkimi oraz co do jednego
                        uderzeniami w klawisze kompów od zarania matrixa po wygaśniecie
                        ostatniej gwiazdy, koziołkując przed siebie w wygibasach
                        nieprzystojnie chaotycznych zasuwa tako niegdyś jako teraz i zawsze
                        ... smile
                        • hardy1 Re: 30 października :-) 04.11.09, 00:43
                          big_grin Uli...to już styl Lema wyczuwam big_grin Idę spać, z "Jednią i
                          Antyjednią" w głowie...suspicious Dobranoc Uli, Cześć Koguciku i
                          wszyscy..pewnie jeszcze Maska zaglądnie i Kosmita...nocne Marki
                          alibo sowy big_grin
                          • ulisses-achaj Re: 30 października :-) 04.11.09, 01:08
                            Cześć Hardy.. smile Dobrej Nocy ... Tobie i Wszystkim.. smile
                            • guerrilla1 Re: 30 października :-) 04.11.09, 08:46
                              Dzień dobry Podwórko witam filiżanką
                              kawy Wszystkich
                              --
                              https://www.desicomments.com/graphics/goodmorning/16.gif
                              Wczorajsze rozmowy jak widzę, doprowadziły do konsensusu. Jajo było
                              pierwsze na świecie, jak widać do tej pory niepodważalne Hardy,
                              Twoja teoria sprawdziła się w 100%smile Pogoda bardziej zimowa niż
                              jesienna nie nastraja dzisiaj do większych eskapad. Na spokojnie, z
                              umiarem do energii życiowej rozpoczynam dzisiejszy dzień, piosenka
                              na całkowite otrzeźwienie umysłusmile
                              Tekst linka

                              Spokojnego, miłego dnia życzę z odrobiną
                              szaleństwa, oczywiście w granicach rozsądku.
                              http://www.desicomments.com/graphics/goodday/123.gif

                              guerrilla

                              Nie potrzeba wiele kredek, aby namalować
                              słońce…


                            • ptakbenu9 Re: 30 października :-) 04.11.09, 08:48
                              smile Bereszit bara Elohim et haszszamaim weet haarec , a reszta to domysły.
                              Miłego Dnia Podwórko! A ziiiimno! gdyby tak nie musieć nigdzie wychodzić byłoby cudnie.
                              Kosmito!!! Odezwij się!
                              • hardy1 Re: 30 października :-) 04.11.09, 09:02
                                ma rację
                                Witam z rańca smile Guerrillo - mam to samo zdanie co Ty w jajcowo-
                                kurzęcej kwestii...a dlaczego "mam to samo zdanie"? Bo to moje
                                zdanie big_grin
                                Hej rzadki Ptaku smile (nie rzadki dlatego że "rzadki a nie gęsty",
                                nie rzadki jako jeden z ptaków których jest mnóstwo...ale rzadki
                                jako bywalec Podwórka nU...jako zaś Ptak też nie jest
                                rzadki...bo jest wyjątkowy, jedyny w swoim rodzaju...wypełniasz
                                jednoosobowo sam swoją kategorię Ptaków suspicious...dlatego też masz
                                wymienne miano "Benu" big_grin ) - zimno? Fakt. A z faktami trudno
                                dyskutować...zwłaszcza jak nagrzewanie w
                                samochodzie "padnie"...czułem wczoraj ten fakt wyjątkowo dobitnie!
                                Mam nadzieję że dzisiaj po południu ta "dobitność" zniknie...smile
                                • ptakbenu9 Re: 30 października :-) 04.11.09, 10:22
                                  Pamiętam jednego pastora z Holandii, który miał taki turbo- nawiew w swoim
                                  samochodzie, że minuta wystarczyła i był upał; tam pewnie wszystkie auta tak
                                  mają. A co do temperatury, to za zimno żeby się z tego co wykluło, ani ptak ani
                                  gad tym bardziej! A wiesz Hardy, ze na tle nieba wszystkie ptaki są czarne? wink
                                  A któreś z nas, Uli albo ja, mamy zdolności psioniczne, bo jak inaczej
                                  wytłumaczyć fakt, że przez dziuplę wczoraj przemaszerował oddział hoplitów ? smile
                                  • 1agfa Re: 30 października :-) 04.11.09, 12:53
                                    Witam Podwórkowiczów Wszystkich smile. Pod moją jaskinią, nocą, na
                                    kamiennych płytach, bawili nie hoplici, ale maszerowali i "bawili
                                    się" co tchu w piersi i w gardłach mocy, a także pojemności,
                                    maruderzy-niedobitki z boju jakiegoś, nie wiem w imię jakiego
                                    patrona był ten bój zażarty?
                                    Ale wyglądało, że był długi i nie bez ofiar - maruderzy bardzo
                                    poszkodowani, znużeni i na koniec, po ostatnich wysilonych okrzykach
                                    bojowych, padli. Część z nich oddaliła się w nieznane, ku naszej (i
                                    innych mieszkańców jaskiń) szczęśliwości.
                                    Noc nie była senna smile, noc była jak dzień, głosów i górali pełna.
                                    Dzień dobry, Podwórkowicze. Spokojnego dnia dzisiejszego...smilehttp://emoty.klimacik.pl/mini/8.gif


                                    • ulisses-achaj Re: 30 października :-) 04.11.09, 12:58
                                      Cześć Wszystkim smile Widzę, że moje wysiłki mediacyjne zawiodły /Jednia/
                                      smile A jednak coś jest na rzeczy, skoro Benu wspomina o oddziale
                                      hoplitów. Jestem za.. smile Maju, stęskniłem się. Ot co. smile
                                      • guerrilla1 Re: 30 października :-) 04.11.09, 13:35
                                        Witam wszystkich jeszcz raz pięknie dygsmile Siedzę na wierzbie Benu
                                        cichutko, nawt mnie nie zauważyliściesmile Ulissesie przyznałabym
                                        rację Tobie, ale mam zamiar chować się za Hardym w razie czego, i
                                        jak mogę nie wybrać tej opcji, a tak nawiasem mówiąc, bardzo
                                        ciekawa teoria Jedni... Mam dzisiaj odjazdowy dzień, znaczy się
                                        szcześliwy i śpiewam, Wam też zagram, może się spodoba...
                                        Dzięńdobry ładnie Majeczce, ostatnio
                                        rzadko zagląda. Kiedy zakończysz remont, toż to co roku jakiś masz...

                                        https://download1.klimacik.pl/e-gify.com/1925.gif


                                        Tekst linka

                                        https://download1.klimacik.pl/e-gify.com/1574.gif

                                        guerrilla

                                        • maja-z-podworka Re: 30 października :-) 04.11.09, 13:59
                                          Witaj Guerillo smile Dzięki za piękne powitanie smile Trafilaś w sedno -
                                          co rok - kawałek remontu bo nie poradzilibyśmy sobie z całośćią na
                                          raz. teraz niedługo kończę i za rok następny kawałek smile. Zwariować
                                          można!!!
                                          Ulissesie - jedcnak mnie wzruszyłeś.... Zamorduję Cię!!!! Paczka
                                          (100 szt.)chusteczek nie wystarczy, a tylko tyle mam pod ręką!
                                          • hardy1 Re: 30 października :-) 04.11.09, 16:44
                                            No tak...niestety Maju - lepiej czasem zbudować nowy dom niż go
                                            remontować...mniej pracy i szybciej się robota posuwa...wink
                                            A Ty Guerrillo nie chowaj się za moimi plecami, masz prawo do
                                            własnego zdania w sprawie wiadomej...jak każdy z nas big_grin
                                            • guerrilla1 Re: 30 października :-) 04.11.09, 17:20
                                              Wiesz co Hardy, lubię Cię, jakoś tam mam i wiem dobrze, że mam prawo
                                              do wyrażania zdania na tematy jakie są, jest wolność słowa, jak
                                              będziecie chcieli to usuniecie moje wpisy- jasne jak słońce...itd.
                                              Czasem na tamtym forum próbuję napisać posty, jak wiesz nie tylko
                                              pozdrwoienia piszę, lecz niestety nie ukazują się. Piszą czasem
                                              takie bzdey, że aż dziw, że wchodzą, a ja rzadko bo rzadko, lecz po
                                              przeczytaniu ciekawych artykułów chciałabym napisać post, tak mam
                                              czasami...Dzisiaj akurat pisałam o szczepionkach, nie wszedł i już
                                              nie chce mi się ponownie tam pisać. Sklecę na szybko to zobaczycie,
                                              nie będę się rozdrabniać...

                                              Najbardziej firmy farmaceutyczne wzbogacą się na wywołaniu paniki
                                              wśród ludności, co też już udało im się zrobić w innych krajach.
                                              Podobno ryzyko jakie niosą uboczne skutki tej szczepionki jest
                                              znacznie większe niż korzyść z zaszczepienia przeciwko tej grypie.
                                              Ryzyko jest ogromne dla dzieci poniżej trzeciego roku życia i kobiet
                                              w ciąży. Ta szczepionka zawiera adiuwanty, to substancja
                                              wzmacniająca działanie tego leku i to powoduje silne pobudzanie
                                              układu odpornościowego. Układ odpornościowy dzieci jest skłonny do
                                              nadmiernych reakcji na taki lek. Szczepionka donosowa zawiera
                                              thimerosal, konserwujący środek z rtęcią, jest on w fiolkach
                                              mających wiele dawek. W pojedynczych dawkach nie ma tego środka
                                              konserwującego. Wielu lekarzy buntuje się, uważając, że jesteśmy
                                              królikami doświadczalnymi, w eksperymencie farmakologicznym na dużą
                                              skalę. W RFN wśród lekarzy narasta opór wobec szczepień zakrojonych
                                              na szeroką skalę. Co najciekawsze rząd RFN zamówił dla członków
                                              rządu, ministerstw i najważniejszych urzędów inną szczepionkę nie
                                              zawierającą adiuwantów i żadnych domieszek, lecz słabo przebadaną.
                                              Tak więc dla szarych obywateli jest inna szczepionka niż dla rządu.
                                              Po dostaniu się tych wiadomości do społeczeństwa i podjęciu dyskusji
                                              na temat szczepień, coraz więcej Niemców rezygnuje ze szczepienia
                                              siebie i rodzin. Ten artykuł jest w „ Forum”, można przeczytać i
                                              wyciągnąć wnioski… Nasz Pani Minister Zdrowia ma rację, że wymaga od
                                              firm farmaceutycznych większych gwarancji, i aby poniosły
                                              konsekwencję w razie skutków ubocznych po zaszczepieniu tymi
                                              szczepionkami. Pozdrawiam

                                              guerrilla
                                              • hardy1 Re: 30 października :-) 04.11.09, 21:47
                                                Guerrillo - dla mnie te wszystkie akcje to jak promocja konkretnych
                                                wyrobów przemysłu farmaceutycznego...od rana do wieczora grzmią o
                                                grypie w tivi...a ona jest co roku. Z igły specjalnie robi się widły.
                                                • guerrilla1 Re: 30 października :-) 04.11.09, 22:31
                                                  To prawda Hardysmile, święta prawda. A w tv musi być jakiś temat na
                                                  tapecie, tak jakoś od zawsze było, jest i będzie. Kosmito nie nerwuj
                                                  się, złość piękności szkodzi...Nie ma musu szczepić się, na zwykłą
                                                  grypę można jak co roku. Koza pionknasmile ma taki pogodny wyraz
                                                  twarzy i jeszcze jaka zadowolona w locie przez łąki i polasmile Teraz
                                                  to przyszła mi na myśl "Wyspa Robinsona Crusoe". On to miał kóz
                                                  wszelakich, no łapał je na początku. Szukając, aż znalazłam
                                                  "Tankietki były tylko pod Działdowem u Andersa. ... No bo
                                                  przecież,czy kozy z maciejowickiego przedmościa były potomkami kóz z
                                                  września?"
                                                  net zawiera same informacje...a jakie ciekawe, istna kopalnia
                                                  wiedzysmile Taką kozę (piecyk)pamiętam z zamierzchłych czasów,
                                                  widziałam u jakiejś pani.
                                                  Benu nie płaczwink w temacie kóz dojdziecie do porozumienia, a
                                                  Ptakiem jesteś wyjątkowym, co ma swoją dziuplę, w której zamieszkują
                                                  też inni mieszkancy podwórka i nie ważne czyś Ona, On czy Ono.
                                                  Czasem też ja się tam skryjęsmile Dobranoc Benu, miłych snów, śpij i
                                                  śnij pięknie smile
                                                  Zima u mnie zrobiła się siarczysta, ciepełko jest w domu i sypie
                                                  cały czas, jutro pewnie będzie lepienie bałwanków przez dzieciątka.
                                                  Kosmito tak puźno pijesz kawkę, a kto bedzie za Ciebie lulał,
                                                  czyżbyś miał dzisiaj pilnować Podwórkawink Czy oglądacie mecz, ostro
                                                  grają...
                                                  Hardy wierzę na słowo z tą kozą, że nie miałeś nic do czynienia, i
                                                  że nie marzniesz. Bardzo zimno zrobiło się, więc podobno w
                                                  skarpetkach spać należy, idę jakieś przygotować, coby stópki mi nie
                                                  zmarzły.
                                                  Pod te tankietki, piosenka Bajmusmile


                                                  Tekst linka

                                                  https://www.desicomments.com/graphics/goodnight/88.jpg

                                                  guerrilla

                                                  Nie potrzeba wiele kredek, aby namalować
                                                  słońce…


                                      • hardy1 Re: 30 października :-) 04.11.09, 16:41
                                        Achaju (tak brzmi poważniej...przy tych maszerujących oddziałach w
                                        pełnym uzbrojeniu) - poczkaj, poczkaj, nie spiesz się z
                                        mediacją...
                                        na razie jesteśmy na etapie negocjacji...w
                                        tych podstawowych dla rozstrzygnięcia problematu jajcarsko-kurzęcych
                                        źródeł powstania gatunku kurzęcego...smile
                                    • hardy1 Re: 30 października :-) 04.11.09, 16:35
                                      Agfo - stare średniowieczno i wcześniejszowieczno metody były
                                      skuteczne na takich zbytników nocnych - miska alibo wiadro z pewnymi
                                      ingrediencjami...przez okno...z góry na dół...big_grin
                                  • hardy1 Re: 30 października :-) 04.11.09, 16:23
                                    Benu - Ty mnie nie nerwuj, dobrze?! Coś gorszego z tym nawiewem,
                                    chyba silnik wentylatora "poszedł na straty...cała tablicę
                                    rozdzielczą muszą w warsztacie poodkręcać aby się dostać do
                                    niego...do tej pory jeszcze nie dzwonili...od rana! Ja potrzebuję
                                    auto! Z ogrzewaniem! Mogę i bez...ale wolę "z"...Zostało pół
                                    godziny...jak nie pzredzwonia to jutro znów w takiej lodowatej
                                    wichurze jak dzisiaj zrobię sobie dwukrotną przechadzkę "pr
                                    pedes"...mógłbym autobusem...ale jak już "siła awarii" mnie zmusiła
                                    to wolę wykorzystać na spacerno-lodowate hartowanie ciała własnego
                                    osobistego...big_grin
                                    Nic się nie wykluje? To siądź i ogrzej, Ptaku big_grin Zaś że wszystkie
                                    ptaki są "czarne na tle nieba" to zrozumiałe...każdy fotogoraf to
                                    potwierdzi...bo na tle jasnego nieba są w cieniu...big_grin
                                    Psioniczne, psioniczne...jakieś amatorskie macie te zdolności...ja
                                    wyczułem jeszcze ze dwie falangi przebiegających periojków...tylko
                                    im bose pięty błyskały podświetlane pełnią
                                    Księżyca...suspicious ...oczywiście falanga biegła szykiem marszowym a nie
                                    bojowym...rozwinięta przez dziuplę nie miałaby szans się
                                    przecisnąć...suspicious
                                    • ptakbenu9 Re: 30 października :-) 04.11.09, 17:41
                                      Ha! Otóż to, otóż to Hardy! Wszyscy jesteśmy psioniczni- to niebezpieczne! lub
                                      błogosławione smile A ja Pana nie podejrzewałam... taki zaprawiony, ćwiczonka
                                      szósta rano i zimno? Eee nie wierzę! Aaaa już wiemsmile przytulić Hardego trzeba,
                                      ogrzać, coś ciepłego wieczorkiem... jaaasne. Oj! Słuchaj , ja sobie wyobraziłam
                                      jak Ty jutro będziesz jechał z koksiakiem w aucie smilesmilesmile bardzo przepraszam,
                                      nie mam odpowiedniego obrazka smile Słuchaj! a kołdra elektryczna?, tylko dużo
                                      kabla byś musiał mieć, albo prądnicę ze sobą wozić, nie wiem czy akumulator by
                                      podołał, ja się na tym nie znam i nie chcę znać.
                                      Zrobiłam sobie przerwę, a co?! Ptaki też mają prawo, tem bardziej, że już po zmroku.
                                      Wiesz Hardy, mam w dziupli kapuśniak, taki gorący kapuśniak, może byłby dobry na
                                      mróz, smalcu jeszcze nie robiłam.
                                      Lecę czytać dalej smile
                                      Miłego wieczoru Podwórko.
                                      • ulisses-achaj Re: 30 października :-) 04.11.09, 18:41
                                        HIHHIHIHIHI wink Benu... smile Jakbym to widział... Hardy dostojnie
                                        rozparty w swoim szlachetnym wehikule z uśmiechem na twarzy, bo teraz
                                        nie straszne mu żadne mrozy a nawet zawieje /z powodu podgrzewanej
                                        szyby przedniej, oraz podwozia/ , podjeżdża na skrzyżowanie a na
                                        pasie obok obywatel współplemienny z niejakim zdziwieniem konstatuje,
                                        że z bocznego okna wystaje klasyczny w kształcie przewód kominowy z
                                        daszkiem i kurkiem-wiatrołapkiem, spod którego wesoło pyrkocze dymek.
                                        Nikt normalny na jednym zerknięciu by nie poprzestał, zatem obywatel
                                        ów zerka po raz drugi, tym razem żurawia zapuszczając, i dostrzega
                                        gustowny koksownik /model także klasyczny z okresu stanu wojennego,
                                        zatem obiekt wręcz muzealny/ na którym, z niejaką dezynwolturą
                                        grilluje się ulubione mięsko Hardego obok zaś stoi sobie gustowny
                                        porcelanowy czajniczek z najlepszą herbatą... smile
                                        • kkkkosmita Re: 30 października :-) 04.11.09, 18:44
                                          Zaczynam czytać co nawywijaliście kiedy mnie nie było.
                                          Ha ha ha... abym tylko zdążył przeczytać wszystko...
                                        • ulisses-achaj Re: 30 października :-) 04.11.09, 18:45
                                          Na tylnym siedzeniu zaś siedzą hoplici i prezentują broń, w bagażniku
                                          natomiast tajna broń: periojek, który zadba, aby koksownik nie wygasła,
                                          kiedy Hardy wysiądzie z samochodu, aby się udać do pracy alibo pieleszy
                                          domowych.. smile
                                          • kkkkosmita Re: 30 października :-) 04.11.09, 19:32
                                            No nieee... strasznie długo idzie to czytanie..
                                            Jestem właśnie przy obrazku na którym mordka gra na skrzypcach pod opadłym
                                            liściem...
                                            I taka... takie... uczucie...
                                            Dwa dni mnie nie było, inne sprawy w głowie siedziały...(a żeby już tak sobie
                                            larwy wstępne z tej głowy ..., gdzie indziej polazły!!)

                                            I czytam sobie te Wasze posty... i ... i... i...
                                            Jest w tym wszystkim.... jakiś rodzaj ciepełka i ... i... i... a ja wiem czego??/
                                            Poezja... to za mądre słowo.
                                            Ale takie się ma odczycie, że im więcej się czyta, tym bardziej ma się ochotę
                                            czytać...
                                            Ciekawe... Czy wiecie, że właśnie w ten sposób można ... odczuci ten wątek...?

                                            Bardzo się spieszę, bo jeszcze ... mam ... eeee-tam...
                                            wpadłem na moment do domu i znów mnie nie będzie...

                                            Linki to sobie chiiiba w zakładki wsadzę.... no bo ...
                                            • ptakbenu9 Re: 30 października :-) 04.11.09, 19:55
                                              Cześć Chlopaki smile i Dziewczyny! Kosmito! Dobrze żeś sie odezwał! Jeszcze Kobra i Hauer ?!!!
                                              Tak Uli! A potem będzie, ze ob. Hardy X. woził kozę po mieście co wzbudziło i w efekcie doprowadziło do karambolu i Jadwiga M. w związku z tym wypadkiem nie odprowadziła swej trzyletniej pociechy do przedszkola, ten zas fakt spowodował lawinę innych, które wpłynęły w niedługim czasie na całkowite unieruchomienie świateł ulicznych i pojazdów w mieście Y. Burmistrz miasta Alojzy Pernat zarządził: katastrofę czyli, jak to się... aha, klęskę żywiołową w regionie po czym wsiadł do cessny, która oddaliła się w kierunku na Benelux, w celu podjęcia natychmiastowych negocjacji w sprawie dotacji, (jak sie domyśla reporter miejscowej gazety Hirek S) na taki trop wpadli dziennikarze gazety "Dziennik igreka i moda non stop".

                                              Wniosek: obywatelu! przewóz kóz grozi poważnymi konsekwencjami. Ubezpieczenia od ręki smile
                                              • hardy1 Re: 30 października :-) 04.11.09, 21:18
                                                Zaraz zaraz...o jakiej to KOZIE mówisz Ptaku, hę? Czy o kozie
                                                z kominkiem którą Uli przemianował całkowicie niemożebnie
                                                nieprawidłowo na koksownik przez co może ktoś niesłusznie
                                                podejrzewać że przewoziłem jakieś koksy dla tych co lubią być szersi
                                                niż wyżsi...przez co już w wieku koło 30-tki mają przez to kłopoty z
                                                pewną...hmmm...czynnością...niby fizjologiczną ale ja wolę ją
                                                nazywać caaałkiem inaczej suspicious Czy też moja Ty Benu myślałas o drugiej
                                                dwuznaczności w określeniu "koza", co? Koza...taka z
                                                warkoczykami... no ładnie...co Ty mnie tu chcesz imputować?!
                                                Jeszcze za karę by mi amputowali...a do tego w żadnym wypadku nie
                                                dopuszczę! W żadnym! Czy to jasne?!!!surprised
                                                • kkkkosmita Re: 30 października :-) 04.11.09, 21:21
                                                  Kozy śliczne soM!!!!!
                                                  • kkkkosmita Re: 30 października :-) 04.11.09, 21:25
                                                    https://download1.klimacik.pl/e-gify.com/1277.gif
                                                    to jest koza z trwałą (no jakoś... tak włosy poskręcane u fryzjera... to chiiiba
                                                    nazywa się ondulacja...(?) )
                                                  • ulisses-achaj Re: 30 października :-) 04.11.09, 21:27
                                                    Kosmito , koza jest boska... smile smile Dobranoc Benu... smile
                                          • kkkkosmita Re: 30 października :-) 04.11.09, 20:02
                                            To chiiiba niemożliwe, żebyście wiedzieli jak dobrze poczytać... ha ha
                                            ha...kura... kogut... jajo...
                                            O KURCZĘ!!!!! Ha ha ha!
                                            • ulisses-achaj Re: 30 października :-) 04.11.09, 20:16
                                              Tak , Benu.. smile I myślę sobie , że my oboje w roli dziennikarzy śledczych napisalibyśmy lepsze story niż ten pan Hirek.. Temat wszak wdzięczny.. No i można a nawet trzeba pochylić się nad losem i dola zamkniętego w bagażniku, obywatela Periojka - prawda że dźwięczne imię jego?? smile
                                              PS. Bo wiesz .. tam motyla skrzydłami poruszenie , a tutaj aż koza;
                                              no skala i waga że hoho, konsekwencje takoż.. smile
                                              • ulisses-achaj Re: 30 października :-) 04.11.09, 20:18
                                                Cześć kosmito ! smile
                                                • kkkkosmita Re: 30 października :-) 04.11.09, 21:08
                                                  CZEEEEEŚĆ Ulissesie!
                                                  Teraz już tylko mogiiieee zerkać bo się przepakowywuję!

                                                  Guerrillo... dobrze, że wkleiłaś to o szczepionkach!
                                                  Nie zauważyłem paniki szczepionkowej, dopiero przed chwilą coś do mnie doszło. A
                                                  jak doszło... to się zapieniłem.... duuużo piaaanyyy!! (bul bul gul gul... itd).
                                                  Ten Twój post zmienił moje widzenie... bo się rozwścieczyłem.
                                                  Ale... czy nadal mam być wściekły... sam nie wiem...
                                                  Zawsze mam jakąś informację (=szczepionkę) przeciw wściekliźnie.

                                                  To nie wpuszczanie postów na starym forum... to jest sterowanie opinią
                                                  społeczną... łeeeee....!!!!!
                                                  • kkkkosmita Re: 30 października :-) 04.11.09, 21:10
                                                    Hi hi... w takim sklepie z żelastwem w okolicach mojej działki... widziałem
                                                    baaaardzo gustowne...KOZY!!! big_grin
                                                  • hardy1 Re: 30 października :-) 04.11.09, 21:36
                                                    O! jedyny Kosmita wie że te kozy to nie kozy ani nie kozy!!!
                                                    No...to już jest nas dwóch suspicious
                                              • hardy1 Re: 30 października :-) 04.11.09, 21:34
                                                No Achaju...czyżbyś chciał rewolucję oddolną w swoim spartańskim
                                                państwie wywołać, periojka obywatelem uczynić?!
                                                To po to dziecięciem będąc acz siedem wiosen miałeś...do koszar Cię
                                                wzięli, ciało i umysł hartowali; w lodowatej wodzie się kąpałeś, na
                                                gołej ziemi spałeś, głodowałeś, ćwiczonka w wojennym rzemiośle
                                                uprawiałeś...aby teraz dorosłym będąc takie bezeceństwa ogłaszać?
                                                Periojka...obywatelem?!
                                                • kkkkosmita Re: 30 października :-) 04.11.09, 21:38
                                                  Dooobraaanooc... Ja chiiba naiję się kawy i prześpię...
                                          • hardy1 Re: 30 października :-) 04.11.09, 21:01
                                            Benu - a gdzieś Ty się doczytała że zmarzłem? Napisałem że szedłem w
                                            lodowatym wichrze...to nie oznacza że zmarzłem big_grin
                                            A Ty Achaju - chcesz mi spalić auto?! Koksownik do środka? Na koks?!
                                            Wiesz jaka wtedy jest temperatura w odległości jeszcze metra?! Po
                                            drugie to nie jest koksownik co widział współplemieniec tylko zwykła
                                            popularna KOZA. Koza! To ona ma rurę z pyrkającym dymkiem a nie
                                            koksownik...suspicious
                                            • ulisses-achaj Re: 30 października :-) 04.11.09, 21:15
                                              Sorry hardy, koksownik to była genialna, przyznaje idea Benu, patrz
                                              jej post. Ja ja jedynie nieco rozwinąłem..wink co zaś do reszty masz
                                              rację ale jakby nie do końca... bo wyobraź sobie tfurcze połączenie
                                              koksownika z kozą a poprzez to, że nad otwartym koksownikiem znajduje się filuterny okapik, który wyciąga dym i wypuszcza go przez okno.. Rozwiązanie o tyle sprawniejsze, że nie trzeba demontować urządzenia,
                                              aby otworzyć drzwi od strony pasażera to po primo.. smile a po secundo,
                                              to nie zagaduj szczególikami, tylko wyznaj, dlaczego Periojek w bagażniku jeździ, bidulek.. smilewink wink
                                            • ptakbenu9 Re: 30 października :-) 04.11.09, 21:20
                                              Dla uściślenia Hardy, pisalismy i o jednym i o drugim, na przemian, koksownik,
                                              koza, koza, koksownik... a co było dalej to już wszyscy wiedzą smile Zawiodłeś
                                              mnie Hardy na wskroś linii. Nie dość, że się ... że marzniesz, to jeszcze nie
                                              posiadasz tankietki na kozę, bu! smile!!! smile!!!No a czasy zbliżają isę
                                              wędrowyczowskie... i możliwe, że taka koza lub koksiak będzie na wagę zlota nie
                                              mówiąc o tankietce.

                                              Dobranoc Podwórko
                                              mówi pan Piórko
                                              ptaszek co w dziupli mieszka
                                              w wierzbie przy murku.

                                              e, do jutra!, coś mi nie wyszłosmile

                                              • hardy1 Re: 30 października :-) 04.11.09, 22:02
                                                Ja z kozą nie miałem nic do czynienia, Ptaku...nie miałem z tą...z
                                                warkoczykami! ..."wszyscy wiedzą"...też coś! To jest potwarz! I nie
                                                marznę, dwa razy pisałem że nie marznę!...wtedy kiedy nie marznę...suspicious
                                                A teraz...jeszcze tankietki stały się modne?! W jakich barwach? po
                                                której stronie Wisły, hę?smile
                                                • ptakbenu9 Re: 30 października :-) 04.11.09, 22:11
                                                  smilesmilesmile do jutra Hardy, bo pęknę ze śmiechu na widok tej owcy co ją Kosmita
                                                  jako kozę wymalował smile Koza: urządzenie grzewcze! jak babcię kocham nie miałam
                                                  nic innego na mysli! Uparcie jak osioł powtórzę: nie przyznaję się do warkoczy!
                                                  Dość smile
                                                  ... i hoplici na tylnym siedzeniu, ha ha ha ha ... !!! iii pełny bagażnik aaaa
                                                  smile... w kominiarkach
                                                • ulisses-achaj Re: 30 października :-) 04.11.09, 22:17
                                                  Nie, Hardy.. Czemu zaraz obywatelem? Jakim obywatelem? Perjojek
                                                  perjojkiem przez perjojków perjojkowatym zostanie, żeby mu nawet
                                                  Ateńczycy tym swoim podejrzanym wynalazkiem, na agorze prostaczkom do
                                                  głów wbijanym, w głowie zamącili, to i tak się połapie w końcu że jest
                                                  perjojkiem i tylko cierpieć będzie i jako perjojek bezużytecznym się
                                                  stanie a do obywatela daleko mu będzie. Nie. Ja tylko pytam czemu on w bagażniku siedzi i czas i siły marnuje, które wykorzystane mogłyby być choćby i w celu wypasania szeroko pojmowanej kozy.. wink ;0
                                                  • hardy1 Re: 30 października :-) 04.11.09, 22:38
                                                    Wy się wreszcie zdecydujcie - hoplici ili periojkowie zajęli mi
                                                    bagażnik w nadmiernej sile...Benu - hoplici, Achaj - periojkowie
                                                    powtarza...jakbym słyszał "golone-strzyżone"...smile
                                                    Aaaa tam, czy to ważne? Periojkowie mają do kozy dorzucać...a
                                                    hoplici cugować i pilnować co by nie wygasł...dmuchać potrafią to i
                                                    cug będzie big_grin
                                                    Czy jasno wyłuszczyłem na podorędziu "o co się biega z tymi
                                                    periojkami i hoplitami"? Każdemu dam zajęcie suspicious
                                                  • hardy1 Re: 30 października :-) 04.11.09, 22:46
                                                    Taaa...tym Ateńczykom kompletnie odbijało. Do korzystania
                                                    z "demokratos" zaganiali obywateli przymusem...czerwoną liną krwisto
                                                    zabarwioną...jak sieć ciągnęli, leniwych obywateli zaznaczali...a
                                                    potem wypłat ogranicali...ot, klasyczna "kultura polityczna"
                                                    Hellenów suspicious
    • maja-z-podworka Re: 30 października :-) 04.11.09, 12:46
      1. Witajcie smile Wszyscy smile

      2. Kzrysiu, Ulissesie...smile podejrzewam, że mnie chcecie obrazić.
      Nie mam czasu myśleć, ledwie wystarcza mi czasu na pisanie...ale jak
      uzyskam trochę czasu - zajmę się Wami, obieuję.
      Ew. do rozważenia jest druga możliwść - mówicie o mnie, bo
      zatęskniliście - wzruszyłam się. Mam remont. Brak dostępu do
      chusteczek. Wzruszanie się odpada. Pozostaje pierwsza możliwość.

      3. Przybył Kogucik...Zwiększyła się męska grzęda...OK, jakoś sobie
      będziemy radzić.
      Witaj Koguciku smile Bardzo się cieszę, że Cię widzę. Przeczytałam
      Twoje argumenty - jesteś za Kurą. Nie doczytałam dokładnie, ale to
      widać. Dokładnie przeczytam trochę później....Zdecydowanie Kura. To
      widać.

      Pozdrowienia smile. Dla Wszystkich smile
      • 1agfa Re: 30 października :-) 04.11.09, 23:00
        Moi drodzy, na nic moje plany, zamierzenia, chęci. "Tinypca"
        ćwiczenie wink planowałem! Ktoś puścił wczoraj na Podwórku "Tombe la
        neige"? No to i jest, Wwa w śniego-błocie zatopiona, zawiana,
        zalana, zaskoczona oczywiście! no i ja też...zaskoczony.
        Opony letnie! Nie dałem rady zajrzeć wcześniej (lotnisko), a i teraz
        nie posiedzę, KOMP MI PADA, na pisk! SIADA sad Ledwie udało mi się
        włączyć pocztę, zaległości mam, aż wstyd, na pocztę muszę
        kompa "zaoszczędzić". I teraz, dla Was wiadomość, mili, że może nie
        zajrzę kilka dni...Kiedy tylko zdołam, odezwę się. Wszystkich
        pozdrawiam (a dla Pań kwiatek -tradycyjnie, kompa tego prawie przed-
        przed-przed-ostatnim tchem). Może chociaż, zanim go spece zrobią (bo
        ja już sam nie zdołam) będę mógł czytać, boście mi h u m o r u
        big_grin tak potrzebnego dodali. KOSMITO, trzymaj kciuki!!
        Pozdrowienia Wszystkim smile, Paniom - jak wspomniałem, kwiat smile Do
        napisania sad
        http://gify.klimacik.pl/mini/1594.gif
        • hardy1 Re: 30 października :-) 04.11.09, 23:15
          Dobranoc Agfo...cóż z tego że zdążyłem zimowe opony założyć (sypie
          mokry śnieg od kilku odzin) kiedy auto w warsztacie...juro per pedes
          ponownie...
          I ja idę spać,...jutro wcześniej muszę wstać...dobranoc wszystkim smile
          • ulisses-achaj Re: 30 października :-) 05.11.09, 02:16
            Dobranoc .. smile
            • k.karen Re: 30 października :-) 05.11.09, 08:19
              DZIEŃ DOBRY WSZYSTKIM, DZIEŃ DOBRY PODWÓRKO

              Poczytałam co tu się wczoraj działo,kury, kozy, priojkowie, hobici, szczepionki na świńską grypę....
              to na zakończenie tego wątku ( bo już bardzo długi) i ja dołożę pewne opowiadanie o kozie ( skopiowane z innego forum ale mam osobiste pozwolenie na umieszczenie go tutaj).


              ..(...) " Moi drodzy , do dzisiejszej przynudzanki zainspirował mnie temat " koza " , który od kilku dni gości na naszym forum. Chcę podzielić się z Wami pewnym zdarzeniem , które w liście opisał mi mój przyjaciel , wybitny teolog ojciec Dominik. Pozwolę sobie zacytować fragment tego listu :

              Drogi Przyjacielu :
              Z radością informuję Cię , że zostałem zaproszony na międzynarodowe sympozjum naukowe (...).Poproszono mnie o wygłoszenie referatu (...). Miałem dwa tygodnie na solidne przygotowanie się do tego wystąpienia. Postanowiłem wyjechać do mojej siostry aby w zaciszu wiejskiej zagrody pracować. Lato było w pełni . Rozłożyłem swój "warsztat pracy " na werandzie. Ciężko pracowałem i po dwóch tygodniach urosła mi spora góra notatek . Zostało mi tylko zebrać to wszystko razem i napisać referat. Postanowiłem chwilę odpocząć i przeniosłem się, biorąc leżak, aby w cieniu jabłoni oddać się błogiej drzemce.

              Zasnąłem ale nagle do mojej świadomości dotarł jakiś szelest. Otworzyłem oczy i zastygłem w zdumieniu. Na werandzie stała koza , a z jej pyska sterczały resztki moich notatek ! Na zakąskę pożarła najpierw połowę włoskiej książki , żeby póżniej - już przy daniu głównym - przejść do teologii.
              Zerwałem się na równe nogi ! Mój referat ! Dwa tygodnie pracy ! Z ręką na sercu - kocham zwierzęta , ale na widok tej zakały koziego rodu ogarnęła mnie szewska pasja . Koza zrozumiała natychmiast , że językowo-teologiczna uczta dobiegła końca i czmychnęła w zarośla.

              Ten , kto poniósł stratę nie musi się troszczyć o drwiny. Moi siostrzeńcy studenci widząc moją zdegustowaną minę i pobojowisko po koziej uczcie trzymali się za brzuchy ze śmiechu :
              - Właśnie słyszę jej beczenie - brzmi dużo pobożniej ....
              - A ten wytworny toskański akcent - sama klasyka .....
              - Owa koza z pewnością ma najwyższe wykształcenie teologiczne w całej Europie .....
              - Czy pani profesor da się wydoić przed wygłoszeniem referatu ? ..... ( ...)

              W tym miejscu przerwę cyt. tego listu uspokajając Was ,że o . Dominik wygłosił swój referat . Natomiast do dzisiaj nic mi nie wiadomo , żeby owa koza nauczyła się choćby czytać i pisać .(...)
              .... Hm... morał z tego taki ,że " kanibal nie przestanie być kanibalem tylko dlatego ,że użył noża i widelca "

              Pozdrawiam Was serdecznie i z uśmiechem - nic to ,że przyszła koza do woza. smilesmilesmile..(...)" Autor : bj

              Miłego dnia Paniom XX i Panom XY....u mnie słońce smile
              • ptakbenu9 Re: 30 października :-) 05.11.09, 08:50
                Witaj Karen smile! Przecudna historia! Założyłabym nowy wątek gdyby nie to, że...
                no właśnie, po Twoim wpisie jestem już w pełni przekonana, ze rzeczona " szeroko
                pojęta Koza" położy sie na nim cieniem. Spróbuję zatem opanować uśmiech i
                powstrzymać sie przynajmniej na parę godzin od opisania dwóch krótkich
                historyjek, gdzie bohaterkami były kozy. Chociaż mam wrażenie, że gdyby
                wyczerpać temat do dna, w ramach możliwości, nie pojawiłby się aż do przyszłego
                roku, słowem sprawę kozy mielibyśmy z głowy. Oczywiście, zawsze można utworzyć,
                osobny rozdział, specjalnie by ten wesoły temat mógł się rozwijać dalej smile
                Zatem opanowawszy wybuchy śmiechu smile Witam Was ( jaki dzisiaj jest dzień?)
                chyba w czwartek piątego listopada. W K. mokro, chyba coś pada ale nie śnieg.
                Miłego czwartku Podwórko!
                • k.karen Re: 30 października :-) 05.11.09, 08:59
                  Witaj Ptaku Benu smile No to by się narobiło! Już mamy dwa nowe wątki a jeszcze byłby trzeci...hi hi hi. Może ktoś usunie ten mój i wszystko będzie ok.
                  Cieszę się, że podobała się Tobie ta historyjka smile Pozdrawiam smile
                  • guerrilla1 Re: 30 października :-) 05.11.09, 09:34
                    Dzień dobry dziewczynysmile Karen com się uśmiała z tej szacownej
                    kózki, to aż dziw, świetne, koza naukowiec. smile Temat nie do
                    wyczerpania, kiedyś jak byłam małą myszką ,babcia miała kozy, i tak
                    chycały, że nikt nie mógł sobie z bestyjkami poradzić, istny
                    kociokwiksmile To nic, że są dwa wątki, takimi rzeczami nie przejmuj
                    się, ja co jakiś czas mam takie wstawki, że chyba kiedyś mnie
                    wyklnąłsmile Podrzucam kózkę hardcore- taka odjazdowa kózkasmile
                    Miłego dnia, pozdrawiam z ciepłej północysmile

                    https://www.obrazky.pl/obrazky/hardcore-koza-603-OBRAZKY.PL.jpg

                    --
                    guerrilla
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka