12.12.07, 13:45
Obserwowalem wczoraj w akcji człowieka ,co do ktorego mialem
wątpliwosci-ile w jego postepowaniu jest wyrachowania i zeswinienia
a ile niedostatków rozumu.Stwierdzilem ,ze na pewno jest człowiekiem
bystrym.
Wiecie co to za niesmowite uczucie patrzec na swinię,ktora jest
tylko przyobleczona w ludzkie ciało?
Obserwuj wątek
    • shachar Re: ile swini 12.12.07, 16:27
      swinia zanurzona w oceanie przybiera na wadze rzeczywistej tyle ile
      wazy woda wypita przez ta swinie
      to tak zeby odjac swini wagi, krytyku
      a jeszcze po to zeby nie zwaryjowac, bo imaginujesz wacpan, ten tu
      wlasciciel zamieszania w samym sezonie przedgwiazdkowym poczynil
      rzecz niezwykla, a mianowicie wyjechal w sina dal, nawet nie dzwoni..
      no to tak jakby przez caly sezon szykowac sie do skoku z wielkiej
      krokwi a potem w krytycznym momencie zjechac po niej na dupie,
      ostatnie miejsce murowane
      a my tutaj zespol_wzespol z chinka oganiamy sie od kontrahentow,
      ktorzy chca nas zjesc ,co za swinskie ogony
      ojoj
      • krytyk2 Re: ile swini 12.12.07, 22:07
        shachar napisała:

        > swinia zanurzona w oceanie przybiera na wadze rzeczywistej tyle
        ile
        > wazy woda wypita przez ta swinie


        Właściwie chcialem wpisać w tytule ile procent swini moze pomieścic
        sie w człowieku,tylko mnie sie ręka omskławink
        Ale i tak dobrze odcxzytalas moje intencjesmile



        > a jeszcze po to zeby nie zwaryjowac, bo imaginujesz wacpan, ten tu
        > wlasciciel zamieszania w samym sezonie przedgwiazdkowym poczynil
        > rzecz niezwykla, a mianowicie wyjechal w sina dal, nawet nie
        dzwoni..
        > no to tak jakby przez caly sezon szykowac sie do skoku z wielkiej
        > krokwi a potem w krytycznym momencie zjechac po niej na dupie,
        > ostatnie miejsce murowane
        > a my tutaj zespol_wzespol z chinka oganiamy sie od kontrahentow,
        > ktorzy chca nas zjesc ,co za swinskie ogony

        Ja Ci radze w tej sytuacji postępować tak:
        bierz dla siebie ile udźwigniesz,zawieraj tajne klauzule z zyskiem
        osobistym a potem zniknij z kasą i ciesz sie zyciem na Hula -gulasmile))
      • krytyk2 Re: ile swini 12.12.07, 22:01
        dingdong napisał:

        > fajny widok, no nie? a podpupusciles chociaz troche? wtedy mozna
        zobaczyc
        > kompletne zbydlenie, zabawa jak trza...smile

        nie musialem,do istoty zeswinienia nalezy gra...
        Gdy ktos jest prawdziwy,tj reaguje po ludzku na różnorakie
        bodźce,staje sie naturalny.Gdy ktos popełnia swinstwa musi stale
        grać lepszego niz jest-kiedys,chocby przy goleniu rano, trzeba
        spojrzec na swój ryj w lustro..wink
        w sumie załosne widowisko..
      • krytyk2 Re: ile swini 12.12.07, 22:26
        imagiro napisał:

        > o boze, ile to nienawisci w tobie ... taki luty przyobleczony
        > w szaty papieskie ... a iii ty .


        tam gdzie ty widzisz nienawiśc ja widze realizm
        ty w swoich wątkach pietnujesz ogólne zło i palasz nienawiscia do
        cywilizacji,techniki,itp przedmiotów
        Ja widze za tym wszystkim kazdorazowo konkretnego człoweka
        To zło ,ktore ty widzisz ,nie robi sie samo.Ktoś musi je
        robić.Dobrze jest nazwać rzecz po imieniu,a jeszczxe lepiej widziec
        jak postępuje skurwienie w praktyce
      • krytyk2 Re: ile swini 12.12.07, 22:37
        ala.l napisała:

        > wiemy ,wiemy,dla mnie to nigdy nie jest mile uczuciesmile

        Mawia sie ,ze złe postepowanie jest nieracjonalne,bo wraca
        rykoszetem i trafia w złoczyńcę.Nie wierzę w tzw sprawiedliwośc
        dziejową.Widzę ,ze obecnie dominuje bezwględna,obliczona na korzysci
        racjonalnośc zła.I że tej racjonalności niektorzy podporzadkowuja
        sie całkowicie -nawet gdby mieli sprzedać rodzona siostre czy brata-
        co tez sie stało w tym przypadku...sad
    • 7zahir Mam nadzieję, że poczułeś ulgę.... 13.12.07, 14:48
      Nie poznaję Cię !!

      Ktoś musiał Cie bardzo skrzywdzić,
      że aż tak Cię poniosło.

      Ps
      ....nie mieszaj proszę świni w ludzka podłość.
      To jest bardzo inteligentny zwierzak,
      nie winny temu, że człowiek je uwięził
      w brudnych ciesnych klatkach.
        • imagiro Re: Mam nadzieję, że poczułeś ulgę.... 13.12.07, 18:10
          caly czar karmy mialby tylko wtedy znaczenie, gdyby wszyscy
          wiedzieliby ze ona dziala ... ale dopoki nie wierzymy w jej slepa
          sprawiedliwosc, to mozemy sobie zyczyc komus piekiel, mozemy sie
          dziwic, dlaczego akurat nas to czy tamto spotkalo ... taki krytyk
          np. on kumuluje zla karme w swoim polu karmicznym nawet nie wiedzac
          o tym ... on to nazywa zawwsze jakims logicznym dociekaniem, ale czy
          wyczulas ile tam jadu i nienawisci ? to, ze to wroci do niego, nie
          dociera do niego ... podobnie jest z lutym ... ten ma podobny
          problem ... ta ciagla krytyka pod plaszczem troski to czarny dol
          karmiczny, ktory sam sobie kopie ...
          • krytyk2 Re: Mam nadzieję, że poczułeś ulgę.... 13.12.07, 19:59
            imagiro napisał:

            > caly czar karmy mialby tylko wtedy znaczenie, gdyby wszyscy
            > wiedzieliby ze ona dziala... ale dopoki nie wierzymy w jej slepa
            > sprawiedliwosc, to mozemy sobie zyczyc komus piekiel, mozemy sie
            > dziwic, dlaczego akurat nas to czy tamto spotkalo ...

            1)Gdyby wszyscy wiedzieli na czym polega ich karma,to stanowiłoby to
            bramę do jej pokonania i wyjścia na wolnośc.swiadomośc uwalnia a nie
            pogrąża.
            2)W opisanym przeze mnie przypadku to nie ja byłem ofiarą świni.
            3)W życiu rownie ważne jak dostrzeżenie piekna i miłości(tam gdzie
            one występują) jest dla mnie reaLNE postrzeganie zła i prawdziwych
            motywów postępowania.Założenie ,że ktos moze popelnic dla korzysci
            kazde swinstwo daje realna podstawe prognozowanioa jego zachowania w
            okreslonych warunkach.
            4)Wiem imagiro ,ze kilka razy nadepnąlem ci na odcisk i że wlasnie
            twoje reakcje na mnie sa irracjonalne i karmiczne/używając twojego
            języka/.Myśle też ,ze ulegasz prymitywnej pokusie interpretacji tego
            co pisze na podstawie nika ,ktory przybralem.widać to w twoim poscie.
            5)Ataki na Lutego biora sie z mieszaniny podziwu i
            nienawiści.Chocbyś zył tysiąc lat nie jestes zdolny osiagnąc Jego
            poziomu i perspektywy myslenia.Taka jest twoja karma
            • amm06 Re: Mam nadzieję, że poczułeś ulgę.... 18.12.07, 08:53
              krytyk2 napisał:

              > Założenie ,że ktos moze popelnic dla korzysci kazde swinstwo daje
              realna podstawe prognozowanioa jego zachowania w okreslonych
              warunkach.

              Ciekawe spojrzenie na kwestie prognozowania wink mozna znalezc tu:

              www.jednymkursem.hg.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=45
              • krytyk2 Re: Mam nadzieję, że poczułeś ulgę.... 18.12.07, 10:55
                amm06 napisała:

                > krytyk2 napisał:
                >
                > > Założenie ,że ktos moze popelnic dla korzysci kazde swinstwo
                daje
                > realna podstawe prognozowanioa jego zachowania w okreslonych
                > warunkach.
                >
                > Ciekawe spojrzenie na kwestie prognozowania wink mozna znalezc tu:
                >
                > www.jednymkursem.hg.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=45

                no ,takim cudotworcą oponopono to nie jestemsmile
                ale temat jest fascynujący!Mieć taką moc zmieniania innych ludzi
                poprzez zmienianie siebie!
          • kryskaedka do Imka 14.12.07, 18:29
            podobnie jest z lutym ... ten ma podobny
            > problem ... ta ciagla krytyka pod plaszczem troski to czarny dol
            > karmiczny, ktory sam sobie kopie ...



            to nie jest krytyka..to polemika..inne widzenie Świata...ten widzi
            krytykę kto jest słaby i przewrażliwiony na swoim punkcie ( wiem coś o
            tymwink

            ten płaszcz troski jest checia pokazania zagubiencom..innej drogi

            przez Zycie...nie musisz jej wybierać..możesz ja tylko poznać
        • krytyk2 Re: Mam nadzieję, że poczułeś ulgę.... 13.12.07, 20:07
          e_w_a_g_5 napisała:

          > mam nadzieje, że wraca do wszystkich. jeżeli nie, to ten swiat,
          jest
          > wyjatkowo perfidny. Co mi tam za róznica i satysfakcja, że jakas
          świnia, trafi
          > do piekła. wolałabym widzieć, albo słyszeć, że w doczesności
          bekneła,
          > za podłość

          Zawsze można mieć nadzieje ,ze istnieje gdzieś głęboko sumienie i że
          ono będzie dzień po dniu "dochodziło" praw moralnych..
          • e_w_a_g_5 Re: Mam nadzieję, że poczułeś ulgę.... 13.12.07, 21:19
            krytyk2 napisał:
            >
            > Zawsze można mieć nadzieje ,ze istnieje gdzieś głęboko sumienie i że
            > ono będzie dzień po dniu "dochodziło" praw moralnych..

            wolałabym to widzieć. Mam we wspomnieniach dwie takie osoby, ale na sumienie, raczej nie ma co liczyc

            Emocjonalne i uczuciowe kalectwo i w swoim przekonaniu, robili dobrze
      • krytyk2 Re: Mam nadzieję, że poczułeś ulgę.... 13.12.07, 20:03
        7zahir napisała:

        > Nie poznaję Cię !!
        >
        > Ktoś musiał Cie bardzo skrzywdzić,
        > że aż tak Cię poniosło

        troche mi zal ,ze odbebrałas ten post watkowy li tylko jako
        emocjonalną reakcję na czyjes zachowanie.Dla mnie ważniejsze było
        naoczne odkrycie,że można w 100 % kierowac sie w zyciu niskimi
        pobudkami.
        • 7zahir Re: Mam nadzieję, że poczułeś ulgę.... 13.12.07, 20:17
          krytyk2 napisał:

          > troche mi zal ,ze odbebrałas ten post watkowy li tylko jako
          > emocjonalną reakcję na czyjes zachowanie.Dla mnie ważniejsze było
          > naoczne odkrycie,że można w 100 % kierowac sie w zyciu niskimi
          > pobudkami. >

          Moja jak zwykle emocjonalna reakcja
          była wyrazem troski Drogi Krytyku.
          Tak jakos poczułam ból czyjegos cierpienia,
          rozczarowania, bezsilnego oburzenia ,
          że można być tak cynicznie podłym.
          Niedawno przezywałam podobną sytuacje z kolezanką z pracy,
          której reakcje wręcz nie miesciły mi sie w głowie.
          Zrozumiałam jej reakcje po przeczytaniu tego artykułu:

          praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,74785,4590692.html

          Narcystyczni i megalomani - do nich nalezy moja kolezanka
          to wg mnie tak naprawdę bardzo nieszczęśliwi ludzie.
    • mskaiq Re: ile swini 15.12.07, 12:41
      Nie mozna oceniac ludzi Krytyku. Zycie ludzkie determinowane jest
      przez wiele czynnikow ktorych nie znamy. Zaden czlowiek nie jest
      swinia, nawet jesli postepuje zle.
      Znam wielu ludzi zlych, przeszli przez pieklo ktore zmienilo milosc
      w nienawisc, strach i zlosc. Potrzebuja wiele pomocy aby znow
      uwierzyli w dobro i milosc.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • krytyk2 Re: ile swini 15.12.07, 13:36
        mskaiq napisał:

        > Nie mozna oceniac ludzi Krytyku

        Jasne ,jasne...
        Można tylko przyglądac sie anatomii demoralizacji,patrzec jak punkt
        po punkcie ludzie łamią w najważniejszych momentach prawa
        moralne.Przyglądac się,jaką dziką przyjemnośc im to sprawia i jaką
        górę racjonalizacji stosują ,żeby zachować o sobie dobre zdanie.Jaką
        ograniczoną,wybiórczą swiadomść wtedy wybierają-rzekłbyś horyzont
        zakreslony przez ściany żłobu i koryta..
      • dingdong Re: ile swini 15.12.07, 21:01
        mozna oceniac ludzi, nawet trzeba...splunac im w geby, (oczywiscie jak jestes do
        tego stworzony) raz, drugi...150-ty az dotrze, az zrozumieja, ze nie szukam ich
        milosci...tylko pozbycia sie ich nienawisci i zbydlenia...niestety, zbydlenie
        jest tak zakorzenione, ze moze 1 na 10-ciu, zrozumie...dla tych pozostalych 9,
        nie ma ratunku...
        • shachar Re: ile swini 15.12.07, 23:19
          jedna rzecz jest taka, ze swiniowatosc kazdy rozumie inaczej, zalezy
          od tego, co kto ma na sumieniu.
          a niektorzy swiniowatosc beda widziec wszedzie, bo na sumieniu maja
          tylko, bagatela, niewybaczliwosc.
          prosze zauwazyc, ze jesli ktos robi w kolko i w kolko te same
          pomylki, to cos z nim jest nie tak.
          ulomek znaczy
          i ulomek we mnie zjebie tego ulomka do 10tego pokolenia
          ....
          cos namieszalam, to ja ide gotowac bigos_s'migos
          • krytyk2 Re: ile swini 16.12.07, 10:12
            shachar napisała:

            > jedna rzecz jest taka, ze swiniowatosc kazdy rozumie inaczej,
            zalezy
            > od tego, co kto ma na sumieniu.

            Poruszyłas bardzo wazny problem z zakresu teorii poznaniasmile
            Sformułowałbym go tak:czy można orzekać coś o przedmiocie ,ktorego
            nie doswiadczyliśmy?
            Moja odpowiedź brzmi:nie można
            Czyli :jeżeli nazywam kogoś swinią,to sam musialem choć raz przeżyć
            to bycie swinią.I wszystko sie zgadza-niejednokrotnie postępowalem
            po swinsku.Ba, były czasy ,ze całkiem byłem w szponach świniowatości.

            Wiem co to wybór niepopularny i przynoszący straty finansowe.Ponosze
            niejako jego konsekwencje do dnia dzisiejszego.Dlatego mam prawo
            osądzić ludzi ,ktorzy kilka srebrników sprzedają
            miłośc ,przyjaźń,bratestwo
            • lola165 Re: ee tam 16.12.07, 16:14
              -jakis relatywizm moralny snuc sie tu zaczyna.swiniom mowimy zdecydowane NIE!!
              -chyba , ze w bigosie.
              -a Ciebie Krytyku wole jako Ksiecia Niezlomnego, nizli swinskie szpony na Tobie.
    • mskaiq Re: ile swini 16.12.07, 00:02
      Zbydlecenie sie ludzi to utrata milosci. Wtedy decyduje strach,
      zlosc, zal, nienawisc, zadrosc, itp.
      Dzialajac przeciwko albo mowiac zle o innych ludziach Krytyku
      dzialasz tak samo jak Ci ludzie ktorych krytykujesz. Oni tez
      krytykuja i oceniaja. Ty chcesz byc inny ale czy jestes ?
      Czy mozna zmienic takich ludzi Dingdongu. Mozna, bez takiej zmiany
      wczesniej czy pozniej negatywnosc zniszczy tych ludzi bo dzialaja
      przeciwko sobie tak samo jak przeciwko innym.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • krytyk2 Re: ile swini 19.12.07, 12:25
        mskaiq napisał:

        > Zbydlecenie sie ludzi to utrata milosci.
        Zgadzam się

        Wtedy decyduje strach,
        > zlosc, zal, nienawisc, zadrosc, itp.


        Tak ,widziałem tam brak odwagi do bycia sobą i do realizowania
        swoich odruchow serca.Konformizm ,ktory za miske zupy zmusza do
        milczenia.


        > Dzialajac przeciwko albo mowiac zle o innych ludziach Krytyku
        > dzialasz tak samo jak Ci ludzie ktorych krytykujesz. Oni tez
        > krytykuja i oceniaja. Ty chcesz byc inny ale czy jestes ?

        Nie boje sie krytyki.Co to znaczy mówić źle o innych ludziach?Czy
        zmuszeni jestesmy stale wygłaszać tylko laurki?
        nie jestem lepszy ani gorszy od innych,wiem ,ile kosztuje uczciwośc
        i dlaczego jest tak droga.
      • 7zahir Re: ile swini 19.12.07, 10:40
        hsirk napisał:

        > krytyku, a zastanawiales sie kiedys, ile swini jest w tobie?
        >
        > albo we mnie
        >
        > w zahirce
        >
        > krysce
        >
        > shaharce
        >
        > dindongu
        >
        > i tak dalej???>


        Genetycznie...trochę.... po równo smile
      • krytyk2 Re: ile swini 19.12.07, 11:07
        hsirk napisał:

        > krytyku, a zastanawiales sie kiedys, ile swini jest w tobie?
        >
        > albo we mnie
        >
        > w zahirce
        >
        > krysce
        >
        > shaharce
        >
        > dindongu
        >
        > i tak dalej???

        cały czas sie zastanawiam
        odnosnie mojej skromnej osoby napisałem w jednym z postów powyżej.
        wszędzie tam gdzie cos wazniejszego sprzedaję za cos znacznie mniej
        ważnego-tam pojawia sie świnia we mnie.w przeszłosci robiłem to
        często...
        Więc znam to i wiem ,jak to jest i ile sie płaci
        Patrząc purystycznie nadal sie tu i ówdzie swinię,ale w cytowanym
        przypadku dochodzi do 100 % zeswinienia i jest to dla mnie niemal
        metafizyczne zjawisko i wielki sygnał ostrzegawczy.
      • elissa2 Re: ile swini 19.12.07, 11:52
        I tak dalej? No dobrze ...
        Zaszłam wczoraj do ulubionej cukierni. Mieli już tylko bardzo mały
        kawałeczek mojego ulubionego torcika, tak na 2 małe porcje. Kupiłam.
        Wstąpiłam jeszcze do mamy. Była już prawie 19:00 a ja tylko po
        śniadaniu. Zjadłam kanapkę i dobrałam się do ciasta. Zjadłam 1/3 a
        potem doszłam do wniosku, że ... nie ma czym tu dzielić i
        wtrząchnęłam resztę.
        A potem pomyślałam: "ale świntucha!". Do lustra nie poszłam zerkać
        bo nie miałam odwagi spojrzeć sobie w oczy. smile

        A tak bardziej serio ... to szukałam
        definicji "ześwinienia", "zbydlęcenia". W googlach nic. W
        czterotomowym słowniku języka polskiego tylko lakonicznie
        o "ześwinieniu", "zbydlęcenia" - wcale
        • krytyk2 Re: ile swini 19.12.07, 12:09
          elissa2 napisała:
          A tak bardziej serio ... to szukałam
          > definicji "ześwinienia", "zbydlęcenia". W googlach nic. W
          > czterotomowym słowniku języka polskiego tylko lakonicznie
          > o "ześwinieniu", "zbydlęcenia" - wcale

          To też wykuwamy tu wspólnie brakujące definicjewink))
          Z podanego przez Ciebie przykładu:ześwinieniu zapobiega pełny
          zołądek.ale czasem ,żeby go zapelnic trzeba sie ześwinić..wink
          • krytyk2 Re: ps 19.12.07, 12:17
            Twoje wyrzuty sumienia ,Elissko, rozpłynęłyby sie jak poranna mgła,
            gdybyś przy akcie zakupu zadedykowala wyłącznie sobie te dwa male
            kawałki tortu-w koncu nie jadłas nic od rana a moralnie jest dbać o
            siebie..smile
          • elissa2 Re: ile swini 19.12.07, 13:30
            krytyk2 napisał:
            >
            > To też wykuwamy tu wspólnie brakujące definicjewink))
            > Z podanego przez Ciebie przykładu:ześwinieniu zapobiega pełny
            > zołądek.ale czasem ,żeby go zapelnic trzeba sie ześwinić..wink
            >
            No właśnie ...
            Często w momentach wielkiego wzburzenia reagujemy: "Ale
            świnia!","Ale bydle!","Co za zbydlęcenie!" itd
            bo tak się jakoś utarło ...
            a właściwie to są to chyba niezbyt adekwatne określenia ...
            bo w guncie rzeczy to gdyby ten ktoś wparował do Twojego mieszkania,
            porozlewał, nachlapał tym co znalazł w kuchni albo zadeptał rośliny
            w ogródku, połamał krzaczki, porył trawnik ...
            (zdarzało mi się pomagać obcokrajowcom w potyczkach z naszym
            rodzimym językiem i takie właśnie "kwiatuszki" były nie lada
            utrapieniem)
            • krytyk2 Re: ile swini 19.12.07, 14:44
              elissa2 napisała:

              > krytyk2 napisał:
              > >
              > > To też wykuwamy tu wspólnie brakujące definicjewink))
              > > Z podanego przez Ciebie przykładu:ześwinieniu zapobiega pełny
              > > zołądek.ale czasem ,żeby go zapelnic trzeba sie ześwinić..wink
              > >
              > No właśnie ...
              > Często w momentach wielkiego wzburzenia reagujemy: "Ale
              > świnia!","Ale bydle!","Co za zbydlęcenie!" itd
              > bo tak się jakoś utarło ...


              (samo-)sprowadzenie człowieka do wymiaru potrzeb najprostszych
              (jedzenie,seks,ubiór,przyjemności fizyczne),rezygnacja z godności
              wlasnej,deptanie cudzej,zamykanie oczu i uszu na fakty niewygodne-to
              wszystko musi mieć jakąś zbiorczą nazwę,nie sądzisz?
              A swoja drogą -język polski ma chyba prawo do wyrażeń
              idiomatycznych..
              • elissa2 Re: ile swini 19.12.07, 19:18
                krytyk2 napisał:
                >
                > (samo-)sprowadzenie człowieka do wymiaru potrzeb najprostszych
                > (jedzenie,seks,ubiór,przyjemności fizyczne),rezygnacja z godności
                > wlasnej,deptanie cudzej,zamykanie oczu i uszu na fakty niewygodne-
                > to wszystko musi mieć jakąś zbiorczą nazwę,nie sądzisz?
                >
                Mam nadzieję, że nie odebrałeś mojej uwagi o nieadekwatności jako
                krytyki pod kątem Twojego doboru określenia w tym przypadku. Broń
                Boże nie to miałam na myśli! Jak mówiłam, tak się u nas to czy tamto
                przyjęło ... a czasem przecież zupełnie to nieuzasadnione.
                "Głupia gęś" - a przecież gęś to bardzo mądre stworzenie.
                "Gołębie serce" - kiedyś, w jakimś ciekawym artykule ornitolodzy
                udowadniali jak bardzo nietrafne jest znaczenie tego określenia.
                A i z tymi świniami, jak już ktoś tu wcześniej wspomniał, to wcale
                nie tak. Raz, że potrafią być równie mądre i wierne jak psy a w
                dobrych gospodarstwach są czyściutkie, schludne i poprawne.smile
                >
                > A swoja drogą -język polski ma chyba prawo do wyrażeń
                > idiomatycznych..
                >
                Jasne! Nawet te najprostsze języki mają idiomy.
                W polskim mamy np."budowanie zamków z piasku", holenderski
                odpowiednik tego to "tworzenie krów ze złotymi rogami"
                W większości przypadków, nie znamy etymologii rodzimych idiomów a co
                dopiero obcych.
    • jan_stereo Re: ile swini 19.12.07, 23:45
      Pociesz sie, ze ta osoba tez musi starac sie zyc, i to tak bardzo przelotnie, jak komar w lato, mnie to zawsze rozbawia, na kogo nieprzyjemnego bym nie popatrzyl...
      Znecanie sie nad zlymi(to samo odnosnie dobrych osob) ludzmi stawiam tez na tym samym szczeblu moralnym co ich dobre traktowanie , co kto lubi zatem, to i tak nie ma znaczenia :")
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka