7.1.2010 SYPIE SNIEG

07.01.10, 08:48
...a mnie coś naszło

Na małej polance, w samym środku lasu stała niewielka chatka. Obok niej,
całymi dniami, a nawet nocami, szwendał się skołtuniały kot, czarny, w
nietypowe łatki. Dniami przeraźliwie miauczał, w nocy trochę wył do księżyca,
tylko trochę, gdyż nie miał czasu, zajęty był raczej bezskutecznym polowaniem
na liniejące już ze starości nietoperze. Nad ranem i pod wieczór, drzwi chatki
otwierały się i na próg wyłaziła skurczona postać ubrana w czarnobrązowe,
pogniecione niewiadomoco i oblepiony pajęczynami stuletni kapelusz. Była to
Jędza, znana w okolicy starucha i odmieniec. Zwykle zarzucała tobołek na plecy
i wymachując kosturkiem tak, jakby wygrażała całemu światu, ruszała
podrygującym truchtem do lasu. Kot, węsząc ślad niczym gończy pies, biegł tuż
przed nią. Tego dnia jednak, przystanęła w pół drogi i pukając się pożółkłym
pazurem w pomarszczone czoło, rozskrzeczała się niepohamowanym chichotem.
Starość dawała się jej już we znaki, zapomniała wiklinowego kosza. Człapiąc
chwiejnie obeszła chatkę, kosz leżał na krzywej, zmurszałej ławeczce.
Przetarła szparki oczu, kostur wypadł z sękatej dłoni...obok ławki,
uśmiechając się szeroko, stał Chłopczyk z Zapalniczką, nieco za nim, kołysząc
się na szeroko rozstawionych nogach Poplecznik i lizusowsko uśmiechnięty Wspólnik.
-No, jak ci leci, Jędzo? - zapytał współczującym głosem Chłopczyk z Zapalniczką.
Jego towarzysze, poszturchując się, kiwali z powagą głowami.
-Sama tak tu mieszkasz - dodał - Nudno tu i trochę zimno. Kurcze, nie wiem ile
mam jeszcze gazu w zapalniczce, ale na trzy życzenia starczy. No mów babo, co
chcesz?
Podniosła groźnym ruchem kosturek i wyszczerzając na nich dwa brązowe kły,
charczała coś niezrozumiałego, spoglądali na nią z obrzydzeniem. Mówiono, że
jadła psy, kradła ziemniaki z pól i warzywa z ogródków działkowych.
Chłopczyk pstryknął zapalniczką i podpalił wiklinowy koszyk, Wspólnik i
Poplecznik zatoczyli się ze śmiechu. Jędza zawyła niczym wilk i wywijając na
oślep tobołkiem usiłowała gasić ogień. Je ślamazarne ruchy rozbawiły ich
jeszcze bardziej.
-Widzisz, złodziejko - zawołał, zdeformowanym mutacją głosem, Wspólnik - teraz
wiesz jak to jest. To i tak za mało za te wszystkie rzeczy, co nakradłaś.
Chłopaki, łapcie kota, to będzie drugie życzenie. No k...., nawet takiego
potworka złapać nie potraficie?!.
Wyrwał Chłopczykowi zapalniczkę i podpalił ławkę, z satysfakcją przyglądał się
dymiącym poduszkom. Twarz Jędzy wykrzywiła się okropnym grymasem, na pewno
chciała ich obrzucić stekiem wyzwisk, dlatego Poplecznik, chcąc temu zapobiec,
pchnął ją na ścianę chatki. Jęknęła, osunęła się z wolna na ziemię, z kącika
ust popłynęła stróżka krwi. Chłopczyk z Zapalniczką zakrztusił się śmiechem i
poklepał poufale Poplecznika po ramieniu.
-K...., ale jej pysk rozkwasiłeś - stwierdził z uznaniem - ma za swoje.
Chłopaki, pora na trzecie życzenie.
Jędza siedziała na ziemi bez ruchu, zobojętniała na wszystko. Nie drgnęła
nawet, gdy łomem rozbili szopkę, w której zwykle suszyła zioła, gdy tratowali
kwiaty w ogródku i krzaki porzeczek, nawet gdy podpalili jej małą chatkę.
Z bezbrzeżnym tylko smutkiem spoglądała jak, znudzeni widowiskiem i zajęci
beztroską rozmową, oddalali się w swoją codzienność.

Ale jak to bywa w bajkach, ich śladem podążał Grom z Jasnego Nieba....
    • kogucik.2972 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 07.01.10, 09:39
      Aluś ! przerażasz mnie... big_grin
      • al-szamanka Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 07.01.10, 10:02
        Eeeetam, Koguciku, jestem międzypracnie, więc muszę sobą trochę wstrząsać, aby
        nie zasnąć...a do 15-ej trochę czasu jeszcze pozostało.
        A śnieg rzeczywiście sypie, drobniuteńki, ale bardzo gęsty i wyjątkowo wścibski,
        wciska się w każdy zakamarek kurtki....bezwstydnik!wink
        • kogucik.2972 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 07.01.10, 10:28
          nie no... ze śniegiem, to ja się pojedynkował nie będę... big_grin
    • georg1960 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 07.01.10, 11:45
      ... a dlaczego Cie tak to "cos" naszlo AL? I dlaczego w tej
      formie? I dlaczego dzis? I jaki moral oprocz Gromu z jasnego nieba?
      I czy mozna niesprawiedliwosc zapomniec i nie wybaczyc? Ehhh...
      u mnie slonce, sniegu na lekarstwo ciagle, drogi czarnutenkie, niebo
      blekitne, mrozik malutki. Pozdrawiam Podworko z pracy.
      • k.karen Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 07.01.10, 14:03
        Dzień dobry Wszystkimsmile

        Al, mądre Twoje opowiadanie!kwiat
        Georg, niemożliwe aby nie wybaczając można było zapomnieć niesprawiedliwość. Powiem więcej, nawet jak wybaczymy to zapomnieć nie można. Jednak, żebyśmy mogli wybaczyć musi być spełniony jeden warunek, musi być prośba o wybaczenie.
        Są jednak wyjątkowe sytuacje, do których ten warunek nie musi mieć zastosowania:
        - kiedy krzywdzą nas ludzie chorzy psychicznie i po prostu nie zdają sobie sprawy z tego co czynią
        - kiedy krzywdzą nas ludzie o bardzo ograniczonej poczytalności: nałogowi alkoholicy, narkomani
        Oba przykłady są w zasadzie takie same z tą jednak różnicą, że od psychicznie chorych nie można wymagać prośby o przebaczenie. Natomiast od zniewolonych nałogami możemy oczekiwać prośby o przebaczenie po ich terapii.
        • hardy1 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 07.01.10, 16:05
          Karen - nie uznaję wybaczania i braku odpowiedzialności za czyny
          przez narkomanów i alkoholików. Dla mnie to są okoliczności
          obciążające a nie łagodzące. Człek ma wolną wolę i nie ma
          tłumaczenia że "jestem nałogowcem". Nałogowcem jest się z własnej
          winy i niczyjej innej.
          • m.maska Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 07.01.10, 17:59
            Hardy.. tez nie uznaje, zbyt wiele widzialam - widzialam jak nastepowalo
            zniszczenie calych egzystencji i... co gorsze jeszcze obciazanie przez
            alkoholika calej rodziny. Moja serdeczna przyjaciolka, ktorej maz przez dlugi
            okres potrafil jej wmontowac wine za wlasny nalog.. patrzalam z przerazeniem jak
            nikla w oczach, za blisko zetknelam sie z podobnymi przypadkami. Wymagalo to od
            niej wiele odwagi, w gruncie rzeczy byla zupelnie sama, dorosly syn wyprowadzil
            sie, mozna powiedziec uciekl, ona - kobieta ok. 50-ki, nie pracowala nigdy w
            Niemczech zawodowo, nie miala nic, w obcym kraju - ile odwagi trzeba miec, zeby
            rzucic wszystko, pojsc w niewiadome z niczym, bo niemal nic nie zabrala..
            pomagalam jej jak moglam, ale jej zycia zyc nie moglam. Nawet slabo mowila po
            niemiecku, bo to bylo polskie malzenstwo - dzisiaj, 5 lat po tamtych
            wydarzeniach, to zupelnie inny czlowiek a jej ex? nadal wegetuje.. nie, nie
            jestem wyrozumiala. Hihihi... moze dlatego, ze nigdy nie zdarzylo mi sie utracic
            kontroli, dlatego chocby, ze moj organizm zawsze przyjmowal tylko bardzo
            ograniczone ilosci alkoholu.
            W Niemczech alkoholizm uwazany jest za chorobe - ale jest to choroba na wlasna
            prosbe...
            Bardzo niedawno, bo kilka dni temu przeszlam przez mieszkanie i znalazlam
            niezliczone ilosci alkoholu, ktory poniewaz nie miesci sie juz w barku,
            porozstawiany jest juz po roznych katach.
            Byl czas, ze KM znosil do domu duze ilosci roznych whisky, brandy i Bog wie
            czego jeszcze i to w butelkach rozmiaru L a nawet XL - dostawal takie prezenty
            od Amerykanow... zawsze bylo tego u mnie wiecej niz kiedykolwiek zdolalismy wypic.
            U mojej przyjaciolki natomiast,kiedy przywiozla z Francji Cidre - czyli "kompot"
            jablkowy, majacy zaledwie 2,5% - jej pijacy maz wypil nawet to.
            Nie mam zrozumienia, nie ma wybaczenia na czyny popelniane przez takich ludzi -
            najgorsze przy tym jest to, ze potrafia zniszczyc swoich bliskich a na poprawe,
            wlasciwie nie ma co liczyc...
            O narkotykach juz w ogole nie wspomne...bo moglibysmy jeszcze pojsc w leki i
            inne "glupoty" od ktorych potrafia sie uzaleznic dorosli ludzie.... hmmm... np.
            internet?
            • kogucik.2972 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 07.01.10, 18:41
              cześć ! w temacie już się wypowiadałem, więc nie będę się powtarzał.
              Hardy ! w wątku poniżej zostawiłem Ci pocztę. big_grin
      • al-szamanka Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 07.01.10, 14:09
        Bo wiesz, Georg, mam takie dni, że mnie coś nachodzi, sama nie wiem
        dlaczego....a forma, no cóż, podporządkowuje się "najściu".
        A o morałach to możemy sobie porozmawiać smile
        O sobie mogę powiedzieć, że krzywdy mnie wyrządzone bardzo szybko zapominam.
        Krzywdy wyrządzone moim bliskim lub słabszym jakoś nie udaje mi się z myśli wymazać.
      • hardy1 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 07.01.10, 16:07
        Georg - to zazdroszczę trochę takiej pogody u Ciebie big_grin
        A może...mówisz o pogodzie u siebie ale pod dachem, w pracy, hę? suspicious
    • hardy1 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 07.01.10, 16:02
      A co Ty tak, AL...z rana aż taką "bajką" musiałaś siebie wstrząsnąć?
      To jak te bajki japońskie których dzieci nie powinny oglądać a
      rodzice dopilnować tego...
    • hardy1 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 07.01.10, 16:08
      Już ciemno za oknem...at, idę odpocząć na Przyzbie...będę zaglądał
      na Podwórko smile
      • k.karen Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 07.01.10, 17:10
        Hardy, zaznaczyłam, że "po terapii" a nie w trakcie ciągu alkoholowego. Ale zastanowiłam się chwilę i rzeczywiście są krzywdy, których nie da rady wybaczyć, wtedy, kiedy krzywdzone są dzieci...Masz rację, tego nie sposób wybaczyć!
        • k.karen Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 07.01.10, 17:16
          Przepraszam za sygnaturkę, zapomniałam wykasować a w tej dyskusji jest "nie na
          miejscu".
    • ptakbenu9 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 07.01.10, 20:52
      Witam smile!
      A co tutaj tak cicho? Moderator nie puszcza postów? A bo to pewnie znowu ta
      zołza ma dyżur wink
      Zobaczymy czy mój przejdzie ?
      ptak benu dziewiąty 20: 51
      smile
      • al-szamanka Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 07.01.10, 21:24
        Przeszedł, Ptaszku, a jakże...i to akurat w chwili, gdy i ja do domu
        przyfrunęłam. Jak tam zebranie?
        • ptakbenu9 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 07.01.10, 23:16
          smile Al- zebranie? Dziękować! dobrze, nawet powiem: miło było jakoś tak!
          No i tak się troszkę snuję, bo mi isę nie bardzo chce zaczynać coś nowego, więc
          siedzę, cisza wokół. Ładna ta opowieść poranna! Buziaki Al! i skrzydło!!! smile
      • hardy1 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 07.01.10, 21:53
        Coś naprawdę "tak tu cicho o zmierzchu" smile
        Ptaku - jam usprawiedliwiony, dopiero wróciłem...poskakałem jak co
        tydzień smile
        No, chwila oddechu i trzeba się rozejrzeć po Podwórku, gdzie się
        wszyscy pochowali...a może śnieg ich zasypał i pomoc potrzebna... smile
        • ptakbenu9 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 07.01.10, 23:18
          No właśnie Hardy!
          Gorzej bo późno zaczyna się robić... a jutro szósta rano, bu! smile
          • hardy1 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 07.01.10, 23:42
            AL z rańca opowiada że aż ciarki cłeka przechodzą...śnieg sypie,
            Ptak przeżył zebranie ale nudy Mu się zachciewa, Karen i ja o
            nałogach...co za dzień, co za tematy! big_grin
            Niech wreszcie ta wiosna juz nadejdzie...od razu lżejsze tematy się
            znajdą, bardziej wiosenne big_grin
            • hardy1 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 08.01.10, 00:20
              Aj! Masz rację Benu! Szósta rano już niedługo. Czas mi iśc lulu smile
              Dobranoc Wam, moi mili smile
              • ptakbenu9 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 08.01.10, 01:42
                Tak Hardy! Zamykamysmile Dobranoc! Kolorowych! smile Dj
                • ulisses-achaj Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 08.01.10, 02:03
                  Dobranoc smile Zerknijcie pod kamień... smile
                  • hardy1 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 08.01.10, 07:29
                    (....oooo, Uli "dał głos") big_grin

                    Wstawać moi mili samochodziarze, wstawać! Autka odśnieżać! Podobno
                    w kraju Mozarta już potężnie sypie, potem zamieć ma zasypać dróżki
                    którymi Hasek chadzał na piwo...no i posypie po miejscach gdzie
                    nasze oscypki wytwarzane ręcznie są smile
                    A więc - kołdry odrzucać, ruchów kilka budząco-rozgrzewającyh
                    wykonać (Ptaka nie muszę mobilizować ale są tu i osobowości
                    wyjątkowo nieużyte "w tym temacie" suspicious), na cebulkę "łuski"
                    przyodziać i...na dwór! "Dzień dobry słoneczko" w pył śnieżny
                    przymilająco rzucić...a nuż, a może usłyszy...i za łopatki! Za
                    szczoteczki! Za drapaczki!
                    Można nawet i za sznureczki...znaczy się saneczki...w razie czego big_grin
                    • kogucik.2972 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 08.01.10, 09:29
                      KU KU... KU KU...
                      komuś podrzucę po zbuku... big_grin

                      cześć wszystkim... pracuję... big_grin
                      • ulisses-achaj Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 08.01.10, 11:12
                        Witajcie, wróciłem z czasowej "emigracji wewnętrznej".. smile Samochodzik
                        odśnieżony , Hardy, za oknem raczej ponuro, a przede mna na stole leży
                        kolejna praca - tak na oko do lipca mi zejdzie... smile Ratunku... smile
                        Dobrego, Spokojnego dnia... zajrzyjcie pod kamień.. smile
                        • kogucik.2972 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 08.01.10, 12:04
                          NO NARESZCIE ! big_grin
                          • ulisses-achaj Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 08.01.10, 12:29
                            Cześć Koguciku... smile smile smile Nareszcie odnosi się do mego powrotu z
                            "emigracji", czy do zmiany nazwy, a? smile smile
                            • kogucik.2972 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 08.01.10, 13:25
                              żeby nie podpaść...to umówmy się, że do obydwu wydarzeń... big_grin
                              • ulisses-achaj Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 08.01.10, 13:33
                                OK smile smile smile Skrzydło, jak pisze Benu.. smile
                                • al-szamanka Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 08.01.10, 14:30
                                  Ach, teraz to już zupełnie swojsko się zrobiło smilesmilesmile...i zgodnie z
                                  odwiecznym twierdzeniem - jak było na początku, tak teraz i zawsze i na....
                                  Dodatkowo humor mam wyśmienity; dzień do końca wolny i całe jutro też...no życie
                                  jest piękne i na jego cześć pozwolę sobie na całą paczkę dominosteine (250g). I
                                  to zaraz!!! Maseczka słyszała szelest rozrywanego opakowania i może to
                                  potwierdzićsmile
                                  • m.maska Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 08.01.10, 14:41
                                    Witajcie
                                    potwierdzam, słyszałam - w telefonie zaszeleściło, ale Dominosteine? to taaaaakie słodkie jest..

                                    Kochani - NARESZCIE... teraz to już naprawdę NASZE Miejsce....

                                    Dzień Dobry Podwórko
                                    • k.karen Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 08.01.10, 15:26
                                      Witajciekiss

                                      PODWÓRKO Tak, tak!

                                      To ja, z tej okazji - miętowe Aero smile)) i poskaczę sobie z radości cool
                                      • ulisses-achaj Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 08.01.10, 16:13
                                        Cześć smile Co to jest to domino ?????? !!! sad Karen, mietówki
                                        rozpoznaje, ale o CZYM one mówią??? smile
                                        • sumitra Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 08.01.10, 17:26
                                          Witam wszystkich Miłych Podwórkowiczów smilePamiętacie mnie jeszcze ? Serdeczności wszystkim posyłam i zostawiam Wam piosenkę. Miłego wieczoru życzę smile

                                          Właśnie słucham


                                          https://i44.tinypic.com/6qbl0o.jpg
                                          • k.karen Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 08.01.10, 17:33
                                            Nie wiem, Ulissesie sad Kojarzę tylko - "całą paczkę sobie wezmę" - to muszą być papierosy..hm..ale dlaczego 250g?

                                            Witaj Sumitro smile
                                          • al-szamanka Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 08.01.10, 18:53
                                            Sumitro.....co się tak śmiesznie pytasz?"Pamiętacie mnie jeszcze?" Przecież Ty
                                            tu ciągle jesteś, jak nie tak to inaczej, takich ludzi się nie zapominasmile
                                            Właśnie sobie pląsam to tej muzyczki, Uwielbiam Santanesmile
                                            • al-szamanka Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 08.01.10, 18:59
                                              Karen i Ulissesie...to do Waszego wgladu

                                              DOMINOSTEINE

                                              https://www.pewro.de/media/images/lebensmittelfoto/dominosteine.jpg

                                              Ciasteczka - warstwa piernika, marcypana i galaretki oblane czekoladą; gorzką
                                              lub mleczną. Ja jem tylko te z gorzką, właśnie wykończyłam całą paczkę i jestem
                                              bardzo słodka...szkoda, że nie mam w domu kiszonych ogórków dla odmiany!wink
                                              • m.maska Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 08.01.10, 19:35
                                                No AL trzeba bylo dodac, ze po prostu w mlecznej to ich sie juz w ogole jesc nie
                                                daje - marcepan w mlecznej czekoladzie.... za to pilismy w Barcelonie
                                                fantastyczny napoj "orszada" - wlasnie takie mleczko marcepanowe, tak w biegu,
                                                mialo ugasic pragnienie, ugasilo wszystko na dluuuugi czas - pragnienie i
                                                laknienie takze... dobre to bylo, doradzam jesli ktos bedzie mial okazje... to
                                                nie musi byc koniecznie Barcelona, nazwa, ktora podalam, jest nazwa polska i
                                                mozna to wykonac samemu - troche zachodu przy tym jest, bo to na bazie
                                                ucieranych swiezych migdalow, ale nie niemozliwe do zrobienia ... przed wojna
                                                byl ten napoj podobno znany, bo znalazlam nan przepis w ksiazce kucharskiej
                                                mojej babuni smile

                                                Witajcie Wszyscy - Sumitro, jasne, ze pamietam, tylko czemu tak rzadko?
                                                • ptakbenu9 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 08.01.10, 20:05
                                                  Cześć Dziewczyny i Chłopacy!
                                                  No z tym Podwórkiem to jest tak, że ta emigracja nie bardzo do tryptyku
                                                  pasowała, przynajmniej teraz wiem co mi tam nie grało! smile
                                                  Kochani ciepło się zrobiło i pewnie zaraz będzie wesoło bo po takich
                                                  słodkościach... Mam znajomą, która gdy zje troszkę więcej niż zazwyczaj lub
                                                  właśnie takie słodkie coś od czasu do czasu natychmiast- dosłownie w momencie:
                                                  błysk w oku, uśmiech na twarzy, policzki zaróżowione a jaki ma cięty język! Boki
                                                  zrywać, riposta za ripostą i każda następna trafniejsza i bardziej dowcipna od
                                                  poprzedniej. Dobrej zabawy zatem życzę! Posiedzę sobie z wami smile
                                                  Witaj Sumitro! Dawno Pani nie było smile
                                                  • hardy1 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 08.01.10, 20:28
                                                    Nooooo!!! big_grin
                                                    Wróciłem, komunikator włączyłem i...PODWÓRKO! big_grin Od razu
                                                    zrobiło się swojsko i nostalgicznie...wspomnienia...big_grin Siadam na
                                                    stare ulubione miejsce koło wierzby, blisko piaskownicy...muszę mieć
                                                    wgląd a z tego miejsca najlepiej widać wszystko suspicious

                                                    Na te konto wypiję kieliszek KM...sursum corda, Panie i
                                                    Panowie! big_grin
                                                  • sumitra Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 08.01.10, 20:57
                                                    Witajcie. Moi Kochani, poprawie się, ale teraz mam kłopoty Rodzinne.
                                                    Brat, jest bardzo żle sad Przepraszam, myślałam, że dziś popiszę, ale niestety
                                                    sad. Trzymajcie się cieplutko. Miłego wieczoru. Pozdrawiam !
                                                  • al-szamanka Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 08.01.10, 21:07
                                                    Sumitro, przykro, już kiedyś pisałaś o Nim. Wiem, że pomóc nie mogę, ale
                                                    przyjmij chociaż ode mnie dużo dobrych myśli kiss
                                                  • sumitra Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 08.01.10, 21:25
                                                    Al, wtedy była jeszcze iskierka nadziei. Dobranoc.
                                                  • ulisses-achaj Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 08.01.10, 23:20
                                                    "Sennosc gesta jak snieg i krazaca jak snieg
                                                    Zasypuje snienemi platkami sennemi

                                                    Bezprzyczynny moj dzien bezsensowny moj wiek
                                                    I te slady bezladnych moich krokow po ziemi.

                                                    Czy to dobrze, czy zle: tak usypiac we mgle?
                                                    Szeptac wiesci posniezne, podzwonne, spoznione?

                                                    Czy to dobrze, czy zle: snuc sie cieniem na tle
                                                    Kolujacej sniezycy i epoki przycmionej?

                                                    Sennosc gesta jak snieg i krazaca jak snieg
                                                    Zasypuje snieznemi platkami sennemi"

                                                    Dobranoc Sumitro...
                                                  • hardy1 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 08.01.10, 23:36
                                                    Dobranoc Sumitro - to życie i pewnych rzeczy nie da się...ale to
                                                    Twój brat. Więcej nawet trudno powiedzieć... Dobranoc.
                                                  • ulisses-achaj Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 09.01.10, 00:36
                                                    Dobranoc, Podwórko ... smile Zamykam Furtkę.. smile
                                                  • m.maska Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 09.01.10, 01:30
                                                    https://i48.tinypic.com/1zbh1c3.jpg


                                                    Dobranoc Podwórko zamykam furtkę https://www1.bestgraph.com/gifs/espace/etoiles/etoiles-16.gif

                                                    eeetam... juz zamknieta
                                                  • ulisses-achaj Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 09.01.10, 08:42
                                                    Witajcie smile Za oknem absolutna cisza. Troche to dziwne w moim
                                                    przypadku.. wyglądam zatem i widzę moje miasto takim jak je zapamiętałem o tej porze roku jako dziecko. Zasypane jezdnie,
                                                    zasypane chodniki; jest biało, czysto i cicho. Na podwórku zaspy -
                                                    nie żartuje smile - zachowuje postawę czysto estetyczna, bo donikąd
                                                    wyjeżdżać nie muszę.. smile Podwórko wygląda trochę jak ze snu.. No co
                                                    tu dużo mówić- jest pięknie smile Dobrego Dnia Wszystkim. ... smile
                                                  • al-szamanka Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 09.01.10, 11:16
                                                    No proszę, Ulissesie, jakieś cuda dzieją się na świecie! Ty, o tej porze?! Jako
                                                    pierwszy?!...kiedy ja już od ponad godziny ze snu się otrząsam i jakoś mi to
                                                    niezbyt dobrze wychodzi...a do tego przejadłam się, tak, tak, owocami na
                                                    śniadanie też można się przejeść. Ale połówka jeszcze została, więc kto chce
                                                    może się częstować smile

                                                    https://www.just-ronni.de/wp-content/uploads/2007/11/hpim1240-1.jpg

                                                    Dobrego dnia, Podwórkosmile - i oby Was nie przysypało.
                                                  • k.karen Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 09.01.10, 11:26
                                                    Dzień dobry Al, Ulissesie i WKN smile

                                                    Chociaż, nie wiem...czy taki dobry? Od rana walczymy ze śniegiem.
                                                    Ubrani od stóp do głów w Gore-tex'y, prawie jak na zdobycie K2 zimą.
                                                    Nie pamiętam takiego śniegu od 1978r! Robi się niewesoło sad
                                                    AL, chętnie się poczęstuję ( to melon?)w ramach posiłku regeneracyjnego smile
                                                  • al-szamanka Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 09.01.10, 11:50
                                                    Karen, co tam będę się rozpisywać, poczytaj sama
                                                    POMELO
                                                    ....wczoraj kupiłam 5 sztuk, bo wyjątkowo korzystna cena, to jeden z moich
                                                    ulubionych owoców. Te moje "mikruski" ważą po około 2kg, wiec rzeczywiście można
                                                    się przejeśćwink

                                                    Powodzenia w odśnieżaniu, u mnie tylko marne resztki po śnieżku sprzed trzech
                                                    dni, +0,5 stopnia i bardzo szaro, ale ponoć coś się szykuje....czuje to całą sobąsad
                                                  • k.karen Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 09.01.10, 12:04
                                                    Al , no tak - POMELO! Mniam, mniam...smaczne. Mam problemy z widzeniem, to po tych goglach, które musiałam założyć do odśnieżania smile)))))
                                                    Sypie bez przerwy...ratuuuuuuunkuuu!!!!
                                                  • hardy1 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 09.01.10, 12:06
                                                    Witajcie zaśnieżeni Podwórkowize smile
                                                    Cześć AL, Karen, Uli...Maska pewnie jeszcze śpi...podobnie jak
                                                    WKN smile
                                                    Coś mnie pogoda wzięła, musiałem się wcześniej położyć...i wyjątkowo
                                                    długo spałem - pierwszy raz od miesięcy jak pamiętam nie wstałem od
                                                    razu po przebudzeniu. A już całkiem co dziwnego to odpuściłem
                                                    poranne...ćwiczonka. No nic, jeden raz można...odpoczynek też należy
                                                    się big_grin
                                                    Pewnie ten niesamowicie przeciążony tydzień w pracy trochę mnie
                                                    wykończył, akumulatory rozładował...ale jeszcze tydzień i uspokoi
                                                    się smile
                                                    Nie pada u mnie mocno, ale wiatr jest...a muszę na godzinę wyjechać.
                                                    Może dobrze że teraz niż później...
                                                    AL, mogę kawałek tego melona...uszczknąć? suspicious
                                                  • al-szamanka Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 09.01.10, 12:16
                                                    No to mi się jakoś z tym śniegiem udało...chociaż nie wiadomo jak będzie noc
                                                    wyglądała, moje dolegliwości meteopatyczne nie wróżą nic dobrego. A przecież
                                                    mieszkam w takim regionie, gdzie załamanie pogody czyniło już niezłe psikusy,
                                                    często w marcu, gdy wydawało się, że już po zimie...wieczorem NIC, a rano śniegu
                                                    PO PAS !!! - to dopiero było odśnieżanie i jakie niebezpieczne, bo drzewa pod
                                                    tym niezwyczajnym ciężarem łamały się jak zapałki.

                                                    Ależ tak, Hardy, uszczknij sobie z tego pomelosa (nie, melona!)
                                                  • hardy1 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 09.01.10, 12:47
                                                    ...no i później wyjadę...mogę posiedzieć jeszcze big_grin
                                                    AL - widocznie pomelosił mi sie pomelos z melonem big_grin...a zresztą, jak zwał tak zwał...też owoc... byle by smacznie smakował big_grin
                                                    Nie wiedziałem że różnimy się tak wzrostem, AL...u ciebie "po pas" to dla mnie pewnie "po kostki"...https://emoty.blox.pl/resource/wink.gif
                                                  • al-szamanka Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 09.01.10, 12:57
                                                    smile smile smile smile smile Haaaardyyyyyy!!, coś taki złośliwy z rana. Czy ja
                                                    się czołgam? Dobrze wiesz, że nikczemnego wzrostu nie jestem, wystarczy tylko
                                                    spojrzeć dokąd mi sięga stół do pingponga wink
                                                  • hardy1 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 09.01.10, 13:08
                                                    Taaa...ale to stół pewnie w przedszkolu postawiony...big_grin
                                                  • kogucik.2972 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 09.01.10, 13:10
                                                    Hardy ! gdzie Ty się włóczysz znowu ! sekundantem miałeś być - tak ? Wojna w Kurniku !

                                                    cześć wszystkim !
                                                  • hardy1 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 09.01.10, 13:33
                                                    Przecieżem jest tam! Pojedynkowe pole w śniegu ubijam big_grin

                                                    Ale tutaj AL też jest. I z Nią bawię się też fest! big_grin
                                                  • k.karen Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 09.01.10, 13:33
                                                    Internet mi pada. Nie wierzę, że udało mi się to napisać.
                                                  • hardy1 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 09.01.10, 13:48
                                                    Cześć Karen smile Pewnie wielu dzisiaj będzie miało problemy z
                                                    łączami...sad
                                                  • enga8 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 09.01.10, 20:40
                                                    Witam,

                                                    nie wiem czy się nie wcinam, bo widzę że dyskusje toczą się miedzy tymi samymi osobami. Ale chciałam napisać że jestem pod tzw. wrażeniem jak "inne" mogą być rozmowy na forum (aby to zrobić zalogowałam się jednorazowo na forum, mimo iż z niego nie korzystam i raczej nie będę a znalazłam się naprawdę przypadkowo czytając jak zwykle gazeta.pl). W odróżnieniu od pozostałych dyskusji o sprawach (nie)istotnych jest to poziom zupełnie wyabstrahowany. Gratuluję!
                                                  • m.maska Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 09.01.10, 20:50
                                                    Witaj Enga8 - zapraszamy do rozmowy... smile
                                                  • al-szamanka Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 09.01.10, 20:53
                                                    enga8, niektóre przypadki kierują na zupełnie nieprzypadkowe ścieżki.
                                                    Niekiedy na takich ścieżkach się pozostaje i tym samym wzbogaca doświadczenie
                                                    swoje i innychsmile Nieco powyżej rozmawiamy o miejscach, niekiedy miejsca stają
                                                    się przystankami. Może zaryzykujesz?
                                                    Bardzo mi miło z powodu takiego chociażby spotkaniasmile
                                                  • georg1960 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 09.01.10, 23:16
                                                    enga8 widzisz ja tez tak trafilem na PODWORKO. Przypadek? A moze to ten
                                                    los. ktory nami kieruje kiedy sie w jego rece z zaufaniem oddajemy? Trafilem i
                                                    zaniemowilem.
                                                  • hardy1 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 10.01.10, 00:08
                                                    Enga8 ? Ciekawy nick smile Jakby początek dwóch znaczeń big_grin
                                                    Obecnego miejsca szukaliśmy aż spokojne znaleźliśmy. Po dwóch
                                                    latach. Każdy kto chce rozmawiać znajdzie u nas różne tematy.
                                                    Wystarczy rozpocząć smile Ale to już osobista decyzja każdego. Było
                                                    miło poznać i przywitać smile

                                                    Witaj już nocnie, Georg smile Czyżbyś też był "nocnym
                                                    Markiem"? big_grin Dużo tutaj takich big_grin
                                                  • enga8 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 10.01.10, 10:52
                                                    ojej jak miłosmile,

                                                    dziękuję wszystkim za miłe "przywitanie". Może jest coś w tym przypadku o kt mówicie....zwłaszcza że tu "wlazłam" ponownie a miało być jednorazowe zalogowanie aby wyrazić podziw (zaplanowałam w tym roku więcej pozytywnych informacji zwrotnych jak okazja ku temu dobra. Ta była dobra). Wciąga, wciąga. Będę zaglądała.

                                                    Żaden intencjonalny ten mój nick, ot zlepek literek - pierwszy jaki przyszedł mi do głowy, na dodatek z cyfrą pierwszą wolną. Wiem, mało spektakularnie. Ale. Taka prawdawink

                                                    Pozdrawiam i wracam do pracy. Wiem, że niedziela. Tez potrafi być pracująca...
                                                  • hardy1 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 10.01.10, 11:50
                                                    Dlaczego mielibyśmy źle witać? Weszłaś Enga, przywitałaś się,
                                                    pozdrowiłaś...dlaczegóż to mielibyśmy na Ciebie "warczeć"? big_grin Po
                                                    prawie dwóch latach przenieśliśmy się tutaj z innego portalu i mamy
                                                    spokój, możemy wreszcie normalnie rozmawiać bez użerania się z
                                                    trollami i klonowaniem nas - bo to forum GW jest logowane smile (na
                                                    poprzednim nie było logowania, były tylko ciągłe wulgarne ataki
                                                    trolli i klonów. Dlatego odeszliśmy. Króciutko wyjaśniłem...historia
                                                    jest baaardzo długa. W linkach w nagłówku PODWÓRKA w wolnej chwili
                                                    możesz poczytać i trochę się zorientować). Czy będziesz zaglądała
                                                    czy też nie - to już tylko Twoja wola i nikt na nią nie wpłynie smile

                                                    Ot, widzisz - Twój login nie jest intencjonalny tylko przypadkowy -
                                                    a ja połączyłem z "engagement" lub "Engadyną" smile Nic to - niby
                                                    zlepek liter ale jesteś żywą osobą i to się liczy smile
                                                  • ulisses-achaj Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 10.01.10, 12:26
                                                    Witajcie smile Witaj enga smile Za oknem marznący śnieg, na szybach
                                                    wyrafinowane wzory z zamrożonych rozmytych kropli, ale tylko od
                                                    wschodu.. Nonem omen ? smile Pogoda zdecydowanie mało spacerowa ..
                                                    Choinka zaczyna się sypać - ot wszystko jak co roku... z wyjątkiem
                                                    białych od śniegu ulic ... odkąd zaczęły sie opady, ani razu nie
                                                    widziałem tu pługa.. taaa Hardy, pamiętasz piosenkę śpiewaną przez
                                                    Rosiewicza /teraz "ikony" Tv TRWAM smile/ o Zenku? Nasz Zenek śpi.. smile
                                                    Dobrego Dnia Wam i WKN
                                                  • hardy1 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 10.01.10, 12:46
                                                    Cześć Uli big_grin Chociaż raz "północnogeograficzni" mają
                                                    lepiej big_grin - u mnie tylko troszkę wczoraj popadało, szyby
                                                    bezwzorkowe..."Zenka" Rosiewicza nam nie trzeba big_grin A "zenek" teraz
                                                    trwa przy TRWAM więc na sprzątanie śniegu nie ma czasu...zresztą jak
                                                    i wtedy...pamiętasz ten Sylwester 1978/79? Przez trzy dni po Nowym
                                                    Roku zakład i okolice tylko odśnieżaliśmy i z lodu odkuwaliśmy. I
                                                    byłem na zabawie...o 23-ciej wysiadły kaloryfery...potem powrót 5
                                                    kilometrów w śniegu po kolana bo tak szosę zasypało...to
                                                    był "Sylwek!" big_grin
                                                  • ulisses-achaj Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 10.01.10, 12:58
                                                    Pamietam Hardy.. smile Byłem wtedy w Bieszczadach, zawsze jechalismy
                                                    tam z przyjaciółmi w drugi dzień Świat BN a wracaliśmy ok 7
                                                    stycznia... Pięknie to wyglądało. Mieszkaliśmy w Cisnej. Śniegu było
                                                    po pas, Nawet pługi nie jeździły i mieliśmy wrażenie że zostaniemy
                                                    tam na zawsze.. Trzeba było wracać na uniwerek, ale władza oznajmiła,
                                                    że z racji i ponieważ i wbrew a nawet i jak najbardziej, zajęcia zostają odwołane.. Tak więc zaapelowaliśmy do rodziców o skromne
                                                    wsparcie finansowe, które o dziwo nader rychło nadeszło i ze
                                                    spokoojnym sumieniem oddawaliśmy rozmaitym uciechom... taaa smile smile
                                                  • hardy1 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 10.01.10, 13:13
                                                    ...na zasadzie "kochane pieniążki przyślijcie rodzice"? big_grin Bo
                                                    transzei to chyba Wam nie ukradli i nie musieliście jej odkupywać za
                                                    oćcowe pieniądze, jak to pisali żołnierzyki z poboru...big_grin
                                                  • ulisses-achaj Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 10.01.10, 13:27
                                                    Nieee, smile Jako studenci mieliśmy wtedy całkiem wygodne życie... Problem był tylko z chlebem, bo do GSu musieliby go chyba
                                                    zrzucać z helikoptera smile Ale miejscowi to ludzie przemyślni i na
                                                    państwo nigdy liczyć nie mogli, więc po prostu piekli go w domu, a my
                                                    go od nich kupowali, albo i nie, bo w tamtych czasach brać pieniądze
                                                    za chleb to było zdecydowanie "niekoszerne" smile W sklepach zalegały
                                                    tony paprykarza szczecińskiego , knajpy funkcjonowały, w tym
                                                    dzisiejsza "Siekierezada", no a alkoholu było skolko ugodno, bo tam
                                                    mogło brakować chleba, ale procentów nigdy, bo groziło wybuchem
                                                    społecznego buntu .... smile Na dodatek zrobili przecenę na
                                                    "zagraniczne świństwa" czyli koniaki, whisky etc .. Było nam tam
                                                    baaardzo wtedy dobrze.. smile
                                                  • ulisses-achaj Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 10.01.10, 13:28
                                                    kupowaliśmy , rzecz jasna - taki jest skutek poprawiania
                                                    postów.. smile
                                                  • hardy1 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 10.01.10, 14:35
                                                    "kupowali, kupowali" - to nie skutek poprawiania postów tylko
                                                    przebywania wśród ludzi tak mówiących big_grin
                                                  • hardy1 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 10.01.10, 14:33
                                                    Nooo...odpocząłem sobie na Przyzbie, poposłowałem...za dużo się tego
                                                    zebrało, trzeba nadrabiać big_grin
                                                    Pamiętam "słynny" paprykarz szczeciński big_grin
                                                    Znaczy się...nie zabrakło i buntu nie było? big_grin Już sobie wyobrażam
                                                    jak tamtejsi "zasmakowali" w tych cudzoziemskich trunkach...przecież
                                                    takimi dziwactwami żołądki by sobie popsuli, zgagę rano mieli big_grin

                                                    PS.Mieliście plecaczki Uli? Bo coś tak czuję że nie
                                                    przepuściliście takiej okazji i zaopatrzyliście się w zapasy do
                                                    domu big_grin
                                                  • ptakbenu9 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 10.01.10, 15:46
                                                    Panowie! UKŁON ZAMASZYSTY!!!
                                                  • kogucik.2972 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 10.01.10, 16:04
                                                    tak się dzisiaj zaganiałem, że zapomniałem zakukać na Podwórku... big_grin

                                                    no to : KU KU.... KU KU.... wszystkim... big_grin
                                                  • m.maska Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 10.01.10, 16:15
                                                    Wiesz Kogucie, Ty chyba sobie z nas jednak żarty robisz - nie dość ze o
                                                    tej godzinie, to jeszcze kukać zaczynasz? a co Ty KUKUŁKA nagle jesteś?
                                                    jeśli tak, to jesteś zwolniony z obowiązku kukurykania, w końcu osiągnąłeś swój
                                                    cel.. tylko nie zachowuj sie po kukulczemu... wink
    • hardy1 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 10.01.10, 08:54
      "Padaaa śnieeeg...puszysty, śnieżnyyy, biaaaałyyy.
      Padaaa śnieeeg..."https://emoty.blox.pl/resource/gwizdze.gif
      Ledwie trochę śniegu popadało, ledwie zrobiło się pięknie biało...to
      wszyscy narzekają. Zwłaszcza w mediach, zwłaszcza dozorcy. Uśmiałem
      się przed chwilą - w tivi usłyszałem jak skarżył sie jeden dozorca
      reporterowi : "no pewnie że bardzo źle że śnieg pada. Muszę go
      sprzątać i ręce mnie bolą..." Ups! Pomyślcie - dozorca narzeka że
      źle bo musi uprzątać śnieg i przez tę robotę "ręce go bolą"...

      Nooo, faktycznie ta zima taka zła, wredna...jak śniegiem sypać
      śmiała, w styczniu?! Jak śmiała! Biedny dozorca...nie dość że musiał
      wstać z rańca to jeszcze odśnieżać. No i jak tu można spokojnie
      pracować...znaczy się kto to widział aby dozorcę zmuszać do
      odśnieżania. Urąga jego godności! Nie lepiej poczekać aż i tak
      kiedyś się stopi?

      Właściwie to dobra postawa wobec pracy. Dlaczego ta wredna młodzież
      przychodzi do szkoły i przeszkadza mi w pracy? Dlaczego jeszcze
      denerwuje mnie różnymi swoimi sprawkami? I jeszcze tak głupio
      odpowiada na moje pytania że po kilku "takich" sam nie wiem czy
      czasem to oni nie mają racji... Nie mogłaby poczekać z tym
      chodzeniem aż ferie przyjdą? Potem znów odczekać z tym chodzeniem aż
      wakacje nastaną? Tak dobrze by mi się pracowało...podobnie jak temu
      dozorcy...
      Czy naprawdę coś (jak natura) albo ktoś (jak młodzież, klienci w
      sklepie alibo firmowy szef przebrzydły) albo jeszcze coś
      inszego...musi nam przeszkadzać w pracy?! Przecież to wbrew naturze
      ludzkiej! (zwłaszcza tego dozorcy...suspicious)

      Czy ja powiedziałem? Na przywitanie? Nie? No to mówię - dzień
      dobrośnieżny wszystkim big_grin WKN big_grin Mroźnie dopiero
      będzie...więc korzystajcie ze względnego ciepła...niby poniżej zera
      stopni ale jak poczujecie poniżej dwudziestu to marzyć będziecie o
      powrocie dzisiejszej...temperatury...prawie tropik big_grin
      • k.karen Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 10.01.10, 10:19
        Dzień dobry Wszystkim.

        Witaj enga8 smile

        Hardy, zawsze śmieszyło mnie nagradzanie za dobrze wykonaną pracę. Można
        nagradzać ale za coś, co wykonało się ponad obowiązki.
        U mnie dalej pada ale teraz deszcz ze śniegiem. Ciekawe czy znowu będą takie
        problemy z dostępem do internetu..wrrrr
        • hardy1 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 10.01.10, 11:34
          Cześć Karen smile Witam i Engę...jednak zaglądnęłaś
          wbrew "jednorazowemu logowaniu" suspicious
          Mam nadzieję że utrzymasz Karen net "przy sobie" smile

          Ja o tym "lenistwie przynależnym ludziom jako gatunkowi i
          społeczności" mówiłem...półżartem ale i półserio. Jedna z teorii
          systematyzujących rozwój ludzkości uważa to za główny czynnik
          rozwoju i napędu cywilizacyjnego - "szybciej podobno rozwijały się
          społeczności w strefie umiarkowanej. Tam gdzie gorąco i
          jedzenie "samo rosło" wystarczyło sięgnąć po przysłowiowego banana,
          kokosa czy ananasa bez zbytniej mitręgi i wkładu pracy. Nie zmuszało
          to człeka do wysilania umysłu...a więc stagnacja w rozwoju. Tam
          gdzie było bardzo zimno to człek cały swój czas poświęcał walce o
          przeżycie - tak zdobywaniu pożywienia jak i chronieniu się przed
          zimnem. Na nic innego, na "dumanie" nie miał już czasu. Natomiast w
          strefie umiarkowanej człek musiał popracować aby przeżyć; jednak
          zostawało mu trochę wolnego czasu. Mógł wykorzystać ten "wolny" na
          wymyślanie wynalazków (właśnie by ułatwić sobie życie -
          te "lenistwo" big_grin) i dokonywanie odkryć. Oczywiście i ciekawość nam
          przynależna miała swój udział...Do tego wytwarzanie w niektórych
          okresach nadwyżki wyżywienia doprowadził do powstania państw...wtedy
          część dzieląca te nadwyżki miała zagwarantowany byt i więcej wolnego
          czasu...ale i żądzę zysku -jak je zwiększyć? Samonapędzające kółko
          się zamykało".


          Wygląda to trochę na rasistowskie i pogląd XIX-wieczny o "wyższości
          cywilizacji europejskiej" (jak się okazało obecnie, to my już musimy
          gonić wschodnioazjatyckie społeczności smile). Ale patrząc na zimno,
          coś w tym jest - w kwestii "wrodzone lenistwo i ciekawość ludzka
          jako motor postępu ludzkości"
          suspicious
      • m.maska Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 10.01.10, 15:39
        Witajcie.. Witaj Podworko..
        czy mam Wam napisac, ze u mnie jest bialo? no napisze, bo to wcale znowu nie
        jest takie samo przez sie zrozumiale, ale jest... cale zbocza winnic w bieli, a
        poniewaz nie mieszkam w duzym miescie, wiec biel jest tutaj wszechobecna, nawet
        na ulicach nie ma rozjezdzonego blota. Od dawna sie dziwilam, ale takie tu
        zwyczaje, autostrady sa czyszczone na biezaco i sa rzeczywiscie czyste, ale
        ulice malych(przynajmniej) miast nie sa sypane niczym i nawet nie zgarnia sie
        sniegu. Widac dbaja o moje opony, zeby mi jaka sol nie zezarla smile zwlaszcza, ze
        one... uwaga Hardy... hihihi...letnie som wink
        Wlasciwie to ja nie wiem, czy ze mna to tak naprawde jest wszystko ok? od wielu
        miesiecy zdarzylo mi sie wlaczyc tv po raz pierwszy w dniu wigilii i to nie zeby
        go ogladac, ale zeby poprzez nagrywarke dvd sluchac polskich koled, ktore
        cichutko graly nam z cd podczas wigilii - no... i w wigilie chyba podczas
        przygotowywania stolu, byl wlaczony tv i nawet przelecial mi spiewajacy Krawczyk
        przed oczami. Co sie dzialo dalej? nie wiem, czy receiver dzialal czy nie,
        pojecia nie mam... dzisiaj zadzwonila moja przyjaciolka i zglosila problem ze
        swoim receiverem - a wiec zostalam niejako zmuszona, zeby sie przyjrzec co u
        mnie. A u mnie glucho... NIC, zaczal ladowac nowy software i znowu mazac(erase)
        i tak w kolko... wiecie wlasciwie to on mi nie jest potrzebny nawet raz w
        miesiacu, a mimo to mnie zlosci - bo w koncu jest oplacony do stycznia 2011 - ma
        stac i byc dobry... ja wiem, ze ja go nie odpale przez nastepnych kilka tygodni,
        ale... jak to mozliwe, ze cos, co zupelnie nie jest mi potrzebne, potrafi mi
        zepsuc niedziele? ja poprosze o doglebna analize tego przypadku... czy ktos ma
        jakies na to logiczne wyjasnienie?
        Ide sobie, sprobuje, moze jak go przecwicze jeszcze kilka razy, wtedy sie
        opamieta.... sad
        • al-szamanka Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 10.01.10, 19:44
          Kto miał dzisiaj wolne,ten miał wolne...ja nie, właśnie z pracy przybieżałam.
          Nie dość tego, w nocy mżyło tutaj dosyć suto, nad ranem był lekki przymrozek, a
          ja niczego nieświadoma wybiegłam sobie z domu zadowolona, że nie potrzebuję
          odśnieżać samochodu. Zdziwiłam się co prawda, że szyby ma dziwnie matowe i
          pokarbowane, gdy ich dotknęłam wpadłam w szok! Lód na pół centymetra, jak łupina
          jaka, jak łuska. I tu Hardy szczęśliwy powinien być bardzo, bo takiego porannego
          ćwiczonka dawno nie miałam, do tej pory czuję go w ramionach sad Ale wyżaliłam
          się właśnie, samowyterapeutyzowałam, więc ze spokojnym sumieniem moją zieloną
          herbatkę wypić mogęsmile

          Przyjemnego wieczoru, moi milismile
          • hardy1 Re: 7.1.2010 SYPIE SNIEG 10.01.10, 22:39
            Witam już nocnie...jeżeli ktoś jeszcze zaglądnie...
            Cześć AL...od obiadu do 22 wieczorem miałem nagle zajęty cały czas.
            Niedawno wróciłem z dworu...śnieg sypie od kilku godzin bez przerwy.
            Jutro będzie...odkopywanie. Ale wolę już to niż drapanie zmrożonego
            lodu z szyb auta smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja