Dodaj do ulubionych

SENS DUSZY I

01.11.10, 00:26
Sens Duszy

Czy wykorzystując mózg podejmujemy samodzielne decyzje dotyczące naszego życia? To jest iluzja. Coraz większe grono naukowców wierzy, że postępujemy według naszego wewnętrznego scenariusza. Ale kto go napisał? I jak można go odczytać?
Kto postępuje zgodnie z wewnętrznym głosem, rozwija w sobie silę i pewność siebie.
Każdemu zdarzyło się już powiedzieć: nie wiem dlaczego – ale po prostu musiałem tak postąpić...! Najczęściej spotykamy się wówczas z niezrozumieniem a w najlepszym wypadku reakcją jest niedowierzające kiwanie głową.
Co się z tobą dzieje, nie znam cię z tej strony – takie słowa usłyszy ktoś kto robi rzeczy niespodziewane i nieplanowane.
Na przykład rezygnacja z propozycji pracy i decyzja o podjęciu nauki w kierunku który już od zawsze był wymarzonym; albo nagła rezygnacja tuż przed wyjazdem na długo planowany i zarezerwowany urlop tylko po to, żeby pojechać gdzieś indziej; albo nie pojawienie się na własnym ślubie.

Takie reakcje niemal zawsze poprzedza to samo: w podświadomości przewija się coś na podobieństwo taśmy, która przekazuje, że właśnie chcemy popełnić błąd, obrać w życiu fałszywy kierunek. Jednocześnie podpowiada, jak powinno się postąpić. Nie wiadomo dlaczego, po prostu to się czuje: muszę tak postąpić, to wygląda na właściwe i czuje się przy tym dobrze.

To co przyjaciół, krewnych, porzucone narzeczone szokuje, dla innych jest absolutnie normalne: »kto słyszy głos duszy, powinien uważnie słuchać« doradza na przykład amerykańska psycholog, spirytualna uzdrowicielka i autorka bestsellerów Diane Cooper. Hawajski psychiatra Wayne Dyer, także specjalizujący się w badaniu duszy, dodaje: »silne uczucie, że jest się w jakiejś sprawie pewnym, pojawia się wówczas, kiedy manifestuje się dusza«. Autor i psycholog z Hamburga Michael Mary stwierdza: »Każdy człowiek ma wewnętrzny scenariusz«. Właśnie on motywuje ludzi do działań które są dla ich otoczenia niespodzianką, zaskakują a niejednokrotnie i ranią.

Nasza dusza kieruje się pewną ideą życia – i chce osiagnąć abyśmy odpowiednio postępowali

Od czasów antycznych myśliciele zastanawiają się, czy naprawdę sami decydujemy o swoim losie, czy też znajdujemy się pod wpływem obcych sił. Istnieje wiele teorii, ideologii, wiele kierunków wiary dotyczących tego problemu. Do niedawna, była to czysta spekulacja, w międzyczasie nowoczesne metody badania mózgu nadały tym dyskusjom zupełnie nową dynamikę.

Słowem przewodnim jest „Mind Time”. Tak nazwał te zagadkowe pól sekundy amerykański fizjolog Benjamin Libet(1916-2007) na którą natknął się podczas eksperymentów w roku 1979. Dokładnie trwa to 0.4 sekundy w którym to czasie impulsy z mózgu są przekazywane do świadomości i przyjmowane jako świadome decyzje. „Rozkaz” do wykonania jakiegoś działania zostaje wydany, jeszcze zanim jesteśmy tego świadomi. Kiedy formułujemy zamiar wykonania czegoś, jego wykonanie jest już w toku.

To odkrycie uderzyło niemal jak piorun w debatę o wolnej woli człowieka, ponieważ Libet wyciągnął następujące wnioski: »świadome JA, nie jest odpowiedzialne za to co robi nasz mózg, również wówczas nie, jeśli mózg naszemu JA odpowiednie iluzje sugeruje«. To niesamowite wyobrażenie: decyzje o działaniu są podejmowane przez nieznaną siłę, zanim docierają do naszej świadomości. Kolejne eksperymenty prowadzone do zbadania istoty tego problemu, dały podobne wyniki, częściowo nawet z „Mind Time” do ośmiu sekund jak twierdził brytyjski neurofizjolog profesor Patrick Haggard w roku 1999.

Czy nasze myślenie i działanie jest sterowane przez impulsy nadrzędne?
Jeśli tak: co to za impulsy i skąd się biorą? Ruediger Schache, niemiecki autor książek i badacz świadomości, uważa że jest to jasne: »to nasza dusza która podąża do określonego celu i wysyła przy tym pojedyncze sygnały do JA tego w którym właśnie żyje. Praktyczny rozsądek, najczęściej nie potrafi z tym nic począć, ale w każdym człowieku istnieje wewnętrzny scenariusz, który sprawia, że pewne życiowe cele ukazuje jako warte wysiłku«.

https://i56.tinypic.com/33vjluh.jpg

Samsara to indyjskie określenie na cykl dusza-reinkarnacja. W kręgu życia świnia symbolizuje - niewiedzę, wąż - nienawiść, kogut - chciwość

Scenariusz duszy? W wielu częściach świata takie wyobrażenie jest oczywistością: indyjska nauka o odradzaniu duszy, »Samsara« bazuje na tym; buddyjsko-hinduskie wyobrażenie karmy, to także nieustanne powroty duszy; już grecki matematyk Pitagoras(570-510p.n.e.) był przekonany o wędrówce dusz.
Także dla nowożytnych naukowców nie jest to wykluczone: Carl Gustav Jung(1875-1961) twórca fizjologii analitycznej: »potrafię sobie wyobrazić, że narodzę się ponownie, ponieważ jeszcze nie wypełniłem zadań które zostały mi powierzone«. A niemiecki filozof Friedrich Nitsche(1844-1900) żądał: »żyj tak, jakbyś mógł żyć raz jeszcze. W każdym przypadku będziesz żył ponownie, stan energii wymaga wiecznego powrotu... «.
Nitsche nie mógł wówczas nic wiedzieć o wyobrażeniach dzisiejszej fizyki kwantowej, ale wygląda na to że przewidywał. Biofizyk Christian Hellwig: »duchowe właściwości jak: myśli, wola, świadomość i odczucia dokładnie odpowiadają charakterystyce tych wyjątkowo zagadkowych i dziwnych zjawisk w świecie kwantów«.
Fizyka kwantowa, świat niewyobrażalnie »małych«, czy jest on »ojczyzną« duszy? Profesor Hans-Peter Dürr, były kierownik na wydziale fizyki w instytucie Maxa Plancka w Monachium, jest przekonany: »istnieje uniwersalny kod kwantów, w którym powiązana jest cała materia. Kod ten, od Wielkiego Wybuchu, rozciąga się na cały wszechświat w którym wszystko ze wszystkim jest powiązane. Niezależnie od tego w jakim sensie mówi się o duszy, wg mnie istnieje ona nadal w jakiejś formie nawet jeśli człowiek zmarł. Po tej stronie to w gruncie rzeczy tylko szlaka, tylko dotykalne. Po tamtej stronie jest wszystko pozostałe, wszystko obejmująca rzeczywistość, w której „tutaj” jest umiejscowione. W związku z tym nasze obecne życie także otoczone jest poprzez zaświaty«.

Obraz świata uniwersalnie oplecionego siecią życia, który można odnaleźć w niemal wszystkich opierających się na naturze, religiach ludów pierwotnych, odgrywa coraz większą rolę podczas obserwacji nowoczesnej fizyki. Fizyk i dyrektor Biomedical Engeneering Laboratories w Mannheim, profesor Markolf Niemz: »Już od Einsteina wiemy, że odległości przestrzenne i czasowe są relatywne i zależne od tego jak szybko się poruszam. Przy ruchu z prędkością światła, każda odległość kurczy się do zera. Wraz ze śmiercią ciała, nasza dusza dostaje przyspieszenia do prędkości światła i w stanie podobnym do światła przechodzi na drugą stronę. Wieczność naprawdę istnieje – w świetle«.

Ale czy ta wieczna dusza, ma naprawdę jakiś plan, wciąż na nowo szuka sobie nosiciela tzn. człowieka tylko po to żeby kontynuować własny plan, jak to było już w najstarszych mitach a także jest we współczesnej ezoteryce? Twórca fizyki kwantowej Max Planck(1858-1947) odbierając nagrodę Nobla w 1918 roku powiedział: »Właściwie materia nie istnieje. Wszystko powstaje poprzez moc, która powoduje drgania cząstek atomów i trzyma je razem. Poza tą mocą musimy przyjąć istnienie świadomego, inteligentnego rozumu. To jest podstawa całej materii«. Czy miał na myśli duszę?
Obserwuj wątek
    • m.maska SENS DUSZY II 01.11.10, 00:28
      https://i56.tinypic.com/2ztbxpc.jpg

      Tajemniczy świat kwantów: eksperci twierdzą, że ich charakter odpowiada dokładnie właściwościom Duszy


      Jeden z najbardziej błyskotliwych naukowców przekraczających wszelkie granice, chemik Albert Hoffmann(1906-2008) w roku 1943 poszukując środka na krążenie, trafił na narkotyk LSD. Po wielu własnych doświadczeniach z tą substancją, które poszerzały jego świadomość, podsumował: »Mój cały świat opiera się na subiektywnych przeżyciach.On jest we mnie a nie poza mną«. Podczas oderwania od Ego napotkał tę „wyższą siłę” która go prowadziła – jego dusza.
      Czy ma ona wpływ na nasz mózg, mówi nam co i jak mamy robić, jest twórczynią sekundy „Mind Time”? Benjamin Libet był o tym przekonany: »Mamy co najwyżej możliwość, zdecydować się przeciwko temu impulsowi« powiedział.
      Plan naszego życia kieruje się własną wolą, o tym także przekonany jest Michael Mary: » Naszą wolnością jest podporządkować się wewnętrznemu scenariuszowi i uczynić z niego świadomy plan«. Wg specjalistów »ducha«, sztuką jest, we właściwym momencie rozpoznać wolę duszy i uczynić ją swoją – a to nie zawsze przebiega bez problemów. Francuski pisarz Antoine de Saint-Exupéry(1900-1944) miał bezsprzecznie rację wypowiadając : »Chroń mnie przed naiwną wiarą, że w życiu wszystko musi przebiegać gładko«. Plan życia jest nieustannie w ruchu: badacze świadomości uważają, że potrzeba 50-krotnej zmiany osobowości, by na końcu być tym kim jesteśmy.
      Najważniejszym warunkiem, by rozpoznać ten tajemny plan życia jest: »Należy rozróżnić głos duszy od głosu JA«, wyjaśnia Ruediger Schache. Pragnienia JA sterują w kierunku: mieć, przeżyć, delektować się, pragnienia duszy koncentrują się na wielkich tęsknotach, które jak czerwony dywan ciągnie się przez całe życie. Schache: »Prawdziwa tęsknota, to wołanie duszy«. Pragnienia duszy i ich spełnienie, to prawdziwy powód dla którego tutaj jesteśmy i one nam to ułatwiają: »jeśli postępujemy wg pragnień duszy, czujemy się dobrze«.
      Ludzie, żyjący we współbrzmieniu z własną duszą, twierdzą że: »po prostu dobrze się z tym czują«, podejmują decyzje o zmianach kierunku w życiu, wiedzą intuicyjnie, że muszą być podjęte. »Poczucie harmonii, to echo duszy«, pisze Diane Cooper. I wołanie duszy nie milknie, nawet jeśli nie od razu się na nie reaguje: powtarzające się przeżycia i nieustannie te same pragnienia wskazują na to, że należy się temu podporządkować. A kiedy zostanie to spełnione, nagle z dnia na dzień przestaje być interesujące. W ten sposób, dusza sygnalizuje, że pewien życiowy problem został „rozpracowany«.
      Im bliżej człowiek żyje w zgodzie z własną duszą, tym częściej będzie się zmieniał. Nieustający rozwój osobowości to życiowe zadanie duszy – rozwój aż do celu, pod którym chyba każdy może się podpisać: »Miłość jest celem duszy«, to wypowiedz Diane Cooper, »miłość jest światłem, miłość jest życiem«. Wszystko, co robi się bez miłości i z miłością, lepiej w ogóle tego nie rozpoczynać. Jedyne co nas może przed tym powstrzymywać, to strach. Dusza chce nam pomóc ten strach przezwyciężyć.
      Na ile nam się to uda, o tym decydują pierwsze lata życia. Grecki filozof i matematyk Arystoteles(384-322p.n.e.) wychodził z założenia, że zalążki męskie, zostają „uduchowione« 49 dni po zapłodnieniu, żeńskie po dniach 80-ciu. Od tego momentu człowiek zostaje »wyposażony« we wszystkie swoje cechy, które przez lata po urodzeniu musi tylko rozwijać – o ile mu się na to pozwoli! Nowoczesne nastawienie o dziecku jako »niezapisanej kartce papieru« która przez rodziców i otoczenie musi zostać uformowana, według obecnej wiedzy wylądowało na śmietniku psychologii.
      Jak twierdzi szwajcarski psychiatra profesor Arno Gruen: »Dzieci przychodzą na świat jako unikalne oryginały, tylko niestety nie pozwalamy im nimi pozostać. Mówimy im: to i tamto jest dobre dla ciebie, dla twojej przyszłości – a jeśli się nie podporządkują, zostają ukarane«. Psychoterapeuci wiedzą dzisiaj, że błędna kwalifikacja pierwotnych emocji dziecka, prowadzi już w wieku dziecięcym do zakłamania samego siebie, do tworzenia »obcego JA«. Arno Gruen: »Im silniejsze jest samozakłamanie w celu zdobycia akceptacji, tym więcej strat przynosi«.

      Dusza nadal istnieje w pewnej formie, nawet jeśli człowiek już odszedł

      Dyrektor Sigmund-Freud-Institiuts we Frankfurcie nad Menem, profesor Rolf Haubi: »Wiele dzieci żyje w przeświadczeniu, że będą zaakceptowane tylko jeśli podporządkują się oczekiwaniom innych, nieustannie są w poszukiwaniu instrukcji jak zdobyć rzekome uznanie«. Gruen: »Jeśli chce się zezwolić dzieciom rosnąć, jeśli chce im się stworzyć przestrzeń do rozwoju, nie można przygotowywać planu. Jeśli rodzice naprawdę chcą wspomagać dziecko w rozwoju, muszą mu zezwolić na swobodę w nauce i życiu«. Im bardziej człowiek będzie miał szansę przeżyć własne pragnienia, swoje charakterystyczne cechy, zdolności i skłonności, tym większa jest szansa na rozwój pewnego siebie, zadowolonego, wolnego od chęci agresji, charakteru. Analogicznie jak miłość do siebie samego, do innych – jest głównym celem duszy.
      Michael Mary: »Nasz wewnętrzny scenariusz jest pisany w ciągu pierwszych dziesięciu lat życia. Dziecko, którym jesteśmy w tym czasie, nie znika, nigdy nie przestaje się być tym dzieckiem. Sposób myślenia, odczuwania, nadzieje, lęki i marzenia egzystują w tym „wewnętrznym” dziecku nadal«.
      Psychologowie doradzają jako osobisty »test-duszy« całkowite „odgracenie”. Ruediger Schache: »aby się przekonać co jest przyczyną „nieporządku« co we wnętrzu niepotrzebnie zajmuje miejsce, należy sobie wyobrazić jak całkowicie opróżnia się zagracony pokój i mebluje na nowo. Wtedy natychmiast widać, co naprawdę jest potrzebne, co zbędne i co przeszkadza. Należy rozpoczynać od pustki«. Inny cieszący się powodzeniem sposób na kontakt z własną dusza, to: bycie kreatywnym. Nie bez powodu do wielu terapii używa się sztuki, która pomaga w ponownym połączeniu się ze sobą. Ten sposób funkcjonuje także poza terapią: »Dusza tęskni do tworzenia, chce czuć że odbywa się tworzenie i twórca kieruje się własnym planem a nie obcym wyobrażeniem« opisuje Ruediger Schache.

      Odnowienie bezpośredniego łącznika między dzieckiem, które jest w każdym, a jego duszą jest to wg ekspertów wspaniała droga do spełnionego i szczęśliwego życia. Diane Cooper: »Wszystkie zewnętrzne konflikty mają swoje źródło we wnętrzu człowieka. Jeśli w naszym wnętrzu zapanuje wewnętrzna radość i miłość, tak samo będzie w naszym świecie zewnętrznym«. Piękna myśl...

      Autor: Karsten Flohr
      Tłum.własne z języka niemieckiego

      P.M. Welt des Wissens September 2010
      • al-szamanka Re: SENS DUSZY II 01.11.10, 10:09
        Przepiękne są te złociste kule, Maseczko , przypomniały mi pewne zdarzenie sprzed roku. Właśnie wtedy odwiedziłam po raz pierwszy grób mojego Dziadka, nigdy przedtem nie miałam okazji tego zrobić, pomimo że w latach dziecięcych byłam z Nim bardzo związana. Mówił do mnie - moja wnusia i byłam jedyną osobą w rodzinie, z którą prowadził rozmowy "na poważne tematy"smile. To właśnie On zainteresował mnie astronomią, ziołolecznictwem, piękną muzyką, jako wielbiciel Sienkiewicza doprowadził do tego, że w wieku ośmiu lat przeczytałam całą trylogię. Posiadał nieprawdopodobną wyobraźnię i wyjątkową intuicję, którą w jakiejś mierze po Nim odziedziczyłam, wierzył w istnienie duszy, twierdził, że w naturze nic nie ginie, a pokrewne dusze zawsze się wyczują, nawet jak jedna z nich będzie już w innym świecie. Rok temu spoglądałam na Jego grób okolony zielonymi jeszcze paprociami, na trzy wysokie tuje, które ponad ćwierć wieku temu posadziła tam moja Mama. Postanowiłam zerwać malutką gałązkę, zasuszyć ją i mieć w ten sposób pamiątkę. I w tym momencie, gdy to pomyślałam, powiał nagły, mocny wiatr, najwyższa tuja zaszumiała, zaszeleściła dziwnie, tak jakby chciała coś wyszeptać, wygięła się nade mną prawie pieszczotliwym ruchem i nagle, spomiędzy jej gałązek wypadła Złota Kula i potoczyła się pod moje stopy - zwykła ozdoba choinkowa, plastikowa bombka posypana brokate. Zdziwiłam się, od Bożego Narodzenia minęło 10 miesięcy i przysięgam, że jeszcze parę chwil przedtem NIC miedzy gałęziami nie było.
        Od roku wożę moją Złotą Kulę w samochodzie. Uważam ją za wyjątkowy talizman, za Znak od Dziadka...przecież mówił, że pokrewne dusze zawsze się wyczująsmile smile

        Maseczko, dziękuję Ci za ten artykuł. Ubrałaś ten szczególny dzień w Nadzieję kiss
        • ptakbenu9 Re: SENS DUSZY II 01.11.10, 13:42
          smile Dzięki. Dodam od siebie: mam wrażenie, ze wszystkie choroby są spowodowane brakiem miłości, a współporozumienie może zależeć od długości fali. Cokolwiek to znaczy.... Co wcale nie oznacza, żebym mogła powiedzieć, że jestem szczęśliwa. smile...
          • al-szamanka Re: SENS DUSZY II 01.11.10, 13:45
            A nie pomyślałaś, Benu , że ta fala może być przykrótka, albo najeżona artefaktami?
            • ptakbenu9 Re: SENS DUSZY II 01.11.10, 15:53
              Nie Al, wtedy kiedy to myślałam, myślałam o czysto fizycznych właściwościach energii w jej elementarnych impulsach, ale była to teoria "oparta" o wiadomości dostępne wówczas, gdzie łączenie w jeden ciąg, czy funkcjonalny blok "rzeczywistości", materii i ducha wydawało się kompletnie idiotyczne i za co odzywając się gdziekolwiek na ten kręcono mi kółka na czole. smile Jak widać do tej pory jakoś tymi kółkami żyję. Ale Ty Al chyba pytałaś o coś innego. fala to fala, amplituda. a może zapewne być najeżona różnymi rzeczami, łącznie z błądzeniem w... takiej maleńkiej cząstki. Teraz już się tym nie zajmuję. Trudno przebywać w pewnych stanach non stop smile
              • al-szamanka Re: SENS DUSZY II 01.11.10, 19:49
                Benu , ja takie kółko na czole wręcz noszę wink wink
                A błądzenie w...w dalszym ciągu mnie fascynuje i często mu ulegam, może z przyzwyczajenia, a może z potrzeby urozmaicenia wink
    • al-szamanka Re: SENS DUSZY I 01.11.10, 22:07
      Mam wrażenie, że czasami moja dusza jest podobna do tej na zdjęciu

      https://emotionale-freiheit.com/images/seele.jpg
      • m.maska Re: SENS DUSZY I 01.11.10, 23:08
        Dusza - chyba jednak trudno o tym mowic, ale na pewno warto...
        • ulisses-achaj Re: SENS DUSZY I 01.11.10, 23:10
          "...nie ma tego, o czym mówisz: ani diabła, ani piekła. Dusza twa zemrze prędzej jeszcze niż twoje ciało, nie lękaj się zatem niczego." F. Nietzsche "Tako rzecze Zaratustra"

          "Ta ziemia nie przyrzekła mi nieśmiertelności. Cóż mi po życiu duszy, jeśli nie będę miał oczu by widzieć Vicenzę, ani rąk, by dotykać winogron z Vicenzy, ani skóry by czuć dotknięcie nocy w drodze z Monte Berico do Villa Valmarana?" -A Camus
          • al-szamanka Re: SENS DUSZY I 02.11.10, 09:25
            Cóż mi po życiu duszy, jeśli nie będę miał oczu by widzieć

            Moje osobiste doświadczenie tego nie potwierdza....widzi się wszystko i wie się wszystko
            • ulisses-achaj Re: SENS DUSZY I 02.11.10, 10:13
              Wybacz Al, nie podejmę rozmowy o różnicy między subiektywnością a zewnętrznością. Dzisiaj o 4 rano zmarł mój Przyjaciel.
              • al-szamanka Re: SENS DUSZY I 02.11.10, 10:23
                Nie nastaję na podjęcie rozmowy.

                PRZYJACIEL....przykro
              • k.karen Re: SENS DUSZY I 02.11.10, 10:30
                Ulissesie...to bardzo przykra wiadomość.
                Wyrazy współczucia....

                [*]
                • zuza_anna Re: SENS DUSZY I 02.11.10, 10:43
                  Gdy smutek boli a słowa zbyt małe, pozostaje tylko milczenie...
                  Współczuję Ci Ulissesie.

                  https://www.zhp.wlkp.pl/img/znicz.gif
              • 1agfa Re: SENS DUSZY I 02.11.10, 13:53
                sad Ulissesie, wyrazy współczucia...
              • hardy1 Re: SENS DUSZY I 02.11.10, 16:19
                Uli - współczuję Tobie i Wszystkim bliskim Twego Przyjaciela. Trzymaj się...
                • maja-z-podworka Re: SENS DUSZY I 02.11.10, 20:41
                  Ulissesie, trudno znaleźć slowa w takiej chwili. W takiej sytuacji trudno też o filozoficzne rozważania.
                  Współczuję Ci.
                  • ulisses-achaj Re: SENS DUSZY I 02.11.10, 20:43
                    Rozumiem to , Maju. Dziękuję.
    • al-szamanka Re: SENS DUSZY I 02.11.10, 12:09
      Rozmiłowała się ma dusza
      W cichym szeleście drzew,
      Gdy koronami ich porusza
      Druh mój, przecichy wiew.

      Rozmiłowała się ma dusza
      W głośnych odmętach fal,
      Gdy druh mój, burza, je porusza,
      W nieznaną płynąc dal.

      Rozmiłowała się ma dusza
      W twórczych promieniach zórz,
      Gdy druh mój, słońce, w świat wyrusza,
      Życia płomienny stróż.

      Rozmiłowała się ma dusza
      W przepastnej nocy mgłach,
      Gdy druh mój, śmierć, na połów rusza,
      A przed nią lęk i strach.


      Jan Kasprowicz


      Jeszcze raz przeczytałam, Maseczko Twoje tłumaczenie o duszy i przypomniał mi się ten wiersz. Czy dusza wszystko to czuje, czy jest w TYM, a TO w niej.?
      I jakoś tak przypomniały mi się słowa Franciszka z Asyżu do braci ptaków...itp
      • m.maska Re: SENS DUSZY I 02.11.10, 12:56
        AL a może inaczej...


        Jestem kroplą wody, mogę być małą łzą i wielkim mogę być oceanem.
    • al-szamanka Re: SENS DUSZY I 02.11.10, 19:21
      Nie zapominajmy o Maseczce.
      Wielkie wyrazy współczucia z powodu odejścia członka Rodziny.
      Przepraszam, że tak późno.
      • zuza_anna Re: SENS DUSZY I 02.11.10, 20:27
        Maseczko, z całego serca Ci współczuję. Jestem myślami przy Tobie, w tych ciężkich dla Ciebie chwilach. Trzymaj się !

        https://www.zhp.wlkp.pl/img/znicz.gif
        • ulisses-achaj Re: SENS DUSZY I 02.11.10, 20:31
          Masko, nic nie wiedziałem.. Przyjmij kondolencje.

          Karen, Zuzo, Agfo, Hardy - najszczerzej i najgoręcej Wam wszystkim dziękuję .

          Al - przykro jest mi wtedy, gdy umiera osoba którą ceniłem, ale jej nie znałem. To był mój Przyjaciel ... Dziękuję.
        • 1agfa Re: SENS DUSZY I 02.11.10, 23:07
          Przykro mi jest, współczuję. Nic nie wiedziałem, Masko sad
      • ulisses-achaj Re: SENS DUSZY I 02.11.10, 20:29
        Masko, nic nie wiedziałem.. Przyjmij kondolencje.
        Karen, Zuzo, Agfo, Hardy - najszczerzej i najgoręcej Wam wszystkim dziękuję .
        Al - przykro jest mi wtedy, gdy umiera osoba którą ceniłem, ale nie znałem. To był mój Przyjaciel.. Dziękuję.
      • maja-z-podworka Re: SENS DUSZY I 02.11.10, 20:48
        Maseczko, pisalam już wczoraj....nie wiedzialam, że to Ktoś z Rodziny, ale to już nie ma znaczenia - śmierć Przyjaciela boli, a stopniowanie bolu w takim momencie jest pozbawione sensu. Jeszcze raz - wyrazy wspólczucia...cóz tu można więcej powiedzieć sad
    • al-szamanka Re: SENS DUSZY I 02.11.10, 21:43
      Szperałam sobie właśnie w różnych zdjęciach i jedno wydało mi się wyjątkowo pasujące do tematu o duszy, do być może jej kwantowego charakteru...

      https://www.hotfrog.at/Uploads/PressReleases/24-25-4-2010-Seminar-Matrix-Quanten-Transformation-Lev-I-II-16615_image.jpg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka