Ostatnie drzewko uroslo do wyjatkowych rozmiarow...
Zorro pewnie znowu od rana nie bedzie mogl sie wygrzebac wsrod zasniezonych galezi... dlatego sadze swiezutkie.
Powoli bedziemy chyba juz te drzewka przystrajac...
Dzisiaj Wigilia Sw. Andrzeja... a ja wspominam swietne imprezy andrzejkowe ze studenckich czasow, ale o tym juz moze wieczorem, kiedy przygasna swiatla i zrobi sie bardziej intymnie i wspomnieniowo...
DZIEŃ DOBRY NOCNE PODWÓRKO