Drogi Św. Mikołaju,
ostatnio w pewnym czasopiśmie czytałam i...oglądałam fotki z przelotu balonem nad Doliną Królów... ja wiem, że to możliwe i pewnie mi się to uda zrealizować w przyszłym roku, ja bym tylko chciała, żebyś Ty mi ten lęk wysokości zabrał, albo może jakieś fajne prochy dał, żebym:
- po raz się nie bała,
- po dwa wszystko rejestrowała wszystkimi zmysłami,
- po trzy umiejętność oglądania, chłonięcia, fotografowania i kręcenia filmu jednocześnie...
A nie mógłbyś mi podrzucić takiego skrzata, który przejąłby część z tych zadań? tzn. tylko tych technicznych....
No bo tak naprawdę, to ja tym balonem to chciałam lecieć nad Wodospadami Iguazu, tylko sama nie wiem, czy tam to one latają... a nad Doliną Królów latają więc może pierwszy przelot tutaj bliżej... a jak się już rozpędzę, to będę latać....