24.10.15, 19:07
Podczas gdy "nasz" Marek dzielnie propaguje I promuje mezczyzne przyszlosci Masturbatora, w USA powstal ruch anty-porno. NoFap od "to fap" (masturbowac) liczy okolo 150 tysiecy "czlonkow", 97% z nich to mezczyzni. Zalozyciel ruchu masturbowal nawt po 6 razy dziennie do porno. Az w koncu powiedzial " dosc" :)
Zwolennicy NoFap to mlodzi mezczyzni rezygnujacyz konsumowania porno I z masturbacji. Powoluja sie na wyniki badan neurologicznych o negatywnych skutkach nadmierego konsumowania pornoli I masturbacji.
Wyniki badanmaja niby swoje braki ale faktem jest, ze latwo dostepna pornografia online ma niewatpliwie wplyw na spolecznstwo, obaz ciala I seksualnosc, przede wszstkim na mlodziez, dla ktorej pornografia bywa I pozostaje dlugo pierwszym I moze jedynym zrodlem informacji na temat seksualnosci.
Masturbator czy NoFapper? :)
Osobiscie biore NoFappera oczywiscie, bo glodny mezczyzna, to "mily" mezczyzna, je z reki, w nadziei na wiecej :))
Obserwuj wątek
    • aardwolf_ge Re: NoFap 24.10.15, 19:17
      Dość dawno jednoznacznie opowiedziałem się po jednej stronie.
      Niestety ze względu na zbliżające się badania płodności będę zmuszony zrobić to aż 2 razy.
      na samą myśl robi mi się niedobrze.
      • kag73 Re: NoFap 24.10.15, 19:28
        aardwolf_ge napisał:

        > Dość dawno jednoznacznie opowiedziałem się po jednej stronie.
        > Niestety ze względu na zbliżające się badania płodności będę zmuszony zrobić to
        > aż 2 razy.
        > na samą myśl robi mi się niedobrze.

        A po co Ci badania plodnosci?
        • aardwolf_ge Re: NoFap 24.10.15, 19:32
          Ponieważ mam podwyższone ryzyko bezpłodności - więcej niż jeden przypadek w bliskiej rodzinie w rożnych pokoleniach.
          Dodatkowo podstawowe męskie badania płodności okazały się śmiesznie tanie - 130 PLN więc wręcz głupio nie zdobyć takiej informacji na podstawie której mógłbym planować konieczny poziom antykoncepcji.
          • aardwolf_ge Re: NoFap 24.10.15, 19:36
            więcej niż jedne przypadek męskiej bezpłodności w bliskiej rodzinie, żeby być precyzyjnym
          • kag73 Re: NoFap 24.10.15, 19:38
            aardwolf_ge napisał:

            > Ponieważ mam podwyższone ryzyko bezpłodności - więcej niż jeden przypadek w bli
            > skiej rodzinie w rożnych pokoleniach.
            > Dodatkowo podstawowe męskie badania płodności okazały się śmiesznie tanie - 130
            > PLN więc wręcz głupio nie zdobyć takiej informacji na podstawie której mógłbym
            > planować konieczny poziom antykoncepcji.
            No to fakt , wreszcie moglbys z tymi, ktore w zadnym wypadku pigulki brac nie beda:)
            • kag73 Re: NoFap 24.10.15, 19:40
              kag73 napisała:

              > aardwolf_ge napisał:
              >
              > > Ponieważ mam podwyższone ryzyko bezpłodności - więcej niż jeden przypadek
              > w bli
              > > skiej rodzinie w rożnych pokoleniach.
              > > Dodatkowo podstawowe męskie badania płodności okazały się śmiesznie tanie
              > - 130
              > > PLN więc wręcz głupio nie zdobyć takiej informacji na podstawie której m
              > ógłbym
              > > planować konieczny poziom antykoncepcji.
              > No to fakt , wreszcie moglbys z tymi, ktore w zadnym wypadku pigulki brac nie b
              > eda:)
              Inna rzecz, ze jak sie okaze, ze dzieci miec nie mozesz to polowa odpadnie , bo dzieci chce :(
              • aardwolf_ge Re: NoFap 24.10.15, 19:43
                Czyli automatycznie odpadłyby dokładnie te które do tej pory musiałem sam eliminować manualnie.
                • ninek04 Re: NoFap 24.10.15, 19:50
                  Manualna eliminacja?Jakieś rękoczyny uskuteczniałeś?
                  • aardwolf_ge Re: NoFap 24.10.15, 19:56
                    Jeśli robisz coś samemu zamiast to zautomatyzować robisz to "manualnie", taki slang.
                    Podobne wyrażenie to "z palca".
                    Inne z tej grupy (akurat tego nienawidzę) to "interfejs białkowy".
    • marek.zak1 Re: NoFap 24.10.15, 19:48
      kag73 napisała:

      > Podczas gdy "nasz" Marek dzielnie propaguje I promuje mezczyzne przyszlosci Masturbatora,
      -----------------------------------------------
      Nie propaguję, ale opisuję zjawisko, wyrażając niejednokrotnie obawy o skutki.
      ------------------------------------

      bo glodny mezczyzna, to "mily" mezczyzna, je z reki, w nadziei na wiecej :)).
      ------------------------------------------------------
      Widzisz, i tu jest jeden z punktów, dlaczego kobiety tak tępią masturbację. Masturbator nie je z ręki, i kobieta nie ma nad nim żadnej przewago. Sex - appeal to nasza broń kobieca, ale w jego przypadku nieskuteczna.
      • aardwolf_ge Re: NoFap 24.10.15, 19:51
        Kobieta nie ma nad masturbatorem żadnej przewagi na tej samej zasadzie na której kobieta nie ma żadnej przewagi nad trupem.
        Ani jeden ani drugi nie potrzebuje kobiety tak samo jak ani jeden ani drugi nie jest dla kobiety przydatny.
        • marek.zak1 Re: NoFap 24.10.15, 20:04
          aardwolf_ge napisał:

          > Kobieta nie ma nad masturbatorem żadnej przewagi na tej samej zasadzie na której kobieta nie ma żadnej przewagi nad trupem.
          -------------------------------------------------------
          Masturbator chętnie może uprawiać seks, ale jak napisała KAG: ,,nie je z ręki". Kobieta nie ma żadnej przewagi jaką ma nad wygłodniałym seksu facetem. Całkowite równouprawnienie.

          ----------------------------------------------------------------------------------
          > Ani jeden ani drugi nie potrzebuje kobiety tak samo jak ani jeden ani drugi nie jest dla kobiety przydatny.
          ------------------------------------------------------------------
          Masturbator jest bardziej atrakcyjnym kandydatem od uwodziciela, dziwkarza, zakompleksiałego i nieśmiałego itp i dlatego jest bardzo cennym obiektem dla kobiet. Ale, to on rozdaje karty i dlatego taki opór ze strony kobiet.
          • aardwolf_ge Re: NoFap 24.10.15, 20:07
            Masturbator nie jest żadnym kandydatem, bo jego energia jest na poziomie martwej mrówki.
            • marek.zak1 Re: NoFap 24.10.15, 20:13
              aardwolf_ge napisał:

              > Masturbator nie jest żadnym kandydatem, bo jego energia jest na poziomie martwej mrówki.
              ---------------------------------------------------------------------------
              Bzdura. Mówisz o uzależnionym onaniście. Masturbator dozuje swoje ręczne doznania i jest gotowy, chętnie uprawia seks, ale on nie zdobywa, bo nie musi. To kobieta ma się starać.
              • marek.zak1 Dla przypomnienia 24.10.15, 20:15
                marek.zak1 napisał:
                . Masturbator dozuje swoje ręczne doznania i jest gotowy, chętnie uprawia seks, ale on nie zdobywa, bo nie musi. To kobieta ma się starać. Dla przypomnienia:

                Masturbator

                Nie jest seksu niewolnikiem,
                Szczęścia swego to kreator,
                Bywa trochę też cynikiem.
                Wolny, silny masturbator.

                Bardzo wszak kobiety lubi,
                I flirtować nie przestaje.
                Lecz w miłości się nie gubi,
                Jej zniewolić się nie daje.

                Lubi patrzeć na kobiety,
                Rzadko kiedy je uwodzi.
                Bo seks z nimi to niestety
                Już mu wcale nie podchodzi.

                Dzikie orgie ma w laptopie,
                Tego nie ma przy kobiecie
                Całą dobę seks na topie,
                Może znaleźć w Internecie

                Już ma dosyć uwodzenia
                Niepewności i wymagań,
                Ma, czy nie ma powodzenia,
                Wciąż za dużo trzeba starań.

                Seksu wcale się nie lęka,
                Ale go nie potrzebuje,
                Lepsza przecież własna ręka,
                Co tak świetnie się sprawuje.

                Jej nie prosi, jej nie błaga,
                Do działania zawsze skora.
                Bardziej niż kobieta naga,
                Chętna dla masturbatora.

                Nie oszuka, nie zawiedzie,
                Perfekcyjnie się spisuje.
                Razem z nim na urlop jedzie.
                Nic go przy tym nie kosztuje.

                Czeka wierna i gotowa
                Zaspokoić swego pana.
                Jej nie boli nigdy głowa,
                Zawsze będzie mu oddana.

                Bez kobiety, bez miłości,
                On i jego penetrator,
                Już nie odda swej wolności,
                Facet jutra - masturbator.



              • aardwolf_ge Re: NoFap 24.10.15, 20:17
                Jeden pies.
              • sea.sea Re: NoFap 24.10.15, 20:35
                Uzależniony od jednego rodzaju bodźca osobnik jest niewydolny seksualnie, przykro mi :) Nie bez powodu na narzekania "nie mogę skończyć w kobiecie" lub też "więdnie mi w trakcie" pierwsza odpowiedź jest "odstaw rękę"
                • marek.zak1 Re: NoFap 24.10.15, 20:38
                  sea.sea napisała:

                  > Uzależniony od jednego rodzaju bodźca osobnik jest niewydolny seksualnie, przykro mi :) .
                  ----------------------------------------------------
                  jeszcze raz. Mylisz masturbatora z uzależnionym onanistą, który robi to bez przerwy i inaczej nie może. Masturbator jest super wydolny :)
                  • sea.sea Re: NoFap 24.10.15, 20:41
                    Po czym wnosisz? Bo tak Ci pasuje do koncepcji? :D
                  • hello-kitty2 Re: NoFap 24.10.15, 20:44
                    marek.zak1 napisał:

                    > sea.sea napisała:
                    >
                    > > Uzależniony od jednego rodzaju bodźca osobnik jest niewydolny seksualnie,
                    > przykro mi :) .
                    > ----------------------------------------------------
                    > jeszcze raz. Mylisz masturbatora z uzależnionym onanistą, który robi to bez prz
                    > erwy i inaczej nie może. Masturbator jest super wydolny :)

                    Wez Marek, wymysliles sobie jakis konstrukt z dupy i my mamy z tym dyskutowac? A jedyne zrodlo, na jakie sie powolujesz to wiersz. ;-)
                    • marek.zak1 Re: NoFap 24.10.15, 20:50
                      hello-kitty2 napisała:


                      > Wez Marek, wymysliles sobie jakis konstrukt z dupy i my mamy z tym dyskutowac?
                      > A jedyne zrodlo, na jakie sie powolujesz to wiersz. ;-).
                      ------------------------------------------------------------
                      Masturbator to nowa konstrukcja, której jestem autorem i którą opisałem kilka miesięcy temu. Wiersz opisuje zjawisko w sposób poetycki. Na świecie miliardy facetów to robią i chcę ich odrzeć z pogardy z jaką się spotykają ze strony kobiet.
                      • aardwolf_ge Re: NoFap 24.10.15, 20:54
                        Panie, jeżeli chcesz zmieniać świat to nie zapomnij zacząć od siebie.
                        • marek.zak1 Re: NoFap 24.10.15, 20:59
                          aardwolf_ge napisał:

                          > Panie, jeżeli chcesz zmieniać świat to nie zapomnij zacząć od siebie.
                          -------------------------------------------------------------------------------
                          Ja nie jestem masturbatorem, dlatego pisze o tym zjawisku bez emocji i z dystansu.
                          • aardwolf_ge Re: NoFap 24.10.15, 21:03
                            Ale chcesz "ich odrzeć z pogardy z jaką się spotykają ze strony kobiet".
                            Zatem sam masz boski seks z kobietą ale dla innych masz przygotowany całkiem inny raj do którego jednak jakimś cudem sam się wcale nie kwapisz.
                            Coś mi to przypomina.
              • prosty_facet Re: NoFap 25.10.15, 07:26
                marek.zak1 napisał:

                > Bzdura. Mówisz o uzależnionym onaniście. Masturbator dozuje swoje ręczne doznan
                > ia i jest gotowy, chętnie uprawia seks, ale on nie zdobywa, bo nie musi. To kob
                > ieta ma się starać.

                I tu się z Tobą zgadzam w całej rozciągłości ;-)
                • marek.zak1 Re: NoFap 25.10.15, 07:45
                  prosty_facet napisał:

                  > marek.zak1 napisał:
                  >
                  > > Bzdura. Mówisz o uzależnionym onaniście. Masturbator dozuje swoje ręczne
                  > doznania i jest gotowy, chętnie uprawia seks, ale on nie zdobywa, bo nie musi.
                  > To kobieta ma się starać.
                  >
                  > I tu się z Tobą zgadzam w całej rozciągłości ;-)
                  -------------------------------------------------------
                  I teraz wiemy obaj, dlaczego babki nie sa entuzjastami MGTOW /masturabatorów, bo to na nich spoczywa zdobywanie, bycie miłymi :).
                  • hello-kitty2 Re: NoFap 25.10.15, 08:10
                    marek.zak1 napisał:

                    > prosty_facet napisał:
                    >
                    > > marek.zak1 napisał:
                    > >
                    > > > Bzdura. Mówisz o uzależnionym onaniście. Masturbator dozuje swoje r
                    > ęczne
                    > > doznania i jest gotowy, chętnie uprawia seks, ale on nie zdobywa, bo nie
                    > musi.
                    > > To kobieta ma się starać.
                    > >
                    > > I tu się z Tobą zgadzam w całej rozciągłości ;-)
                    > -------------------------------------------------------
                    > I teraz wiemy obaj, dlaczego babki nie sa entuzjastami MGTOW /masturabatorów, b
                    > o to na nich spoczywa zdobywanie, bycie miłymi :).

                    NIe, teraz wiemy dlaczego babki nie sa entuzjastkami Marka i Prostego ;) Bo ja np jestem entuzjastka Proteinowego.
                    • marek.zak1 Re: NoFap 25.10.15, 08:33
                      hello-kitty2 napisała:
                      > > I teraz wiemy obaj, dlaczego babki nie sa entuzjastami MGTOW /masturabato
                      > rów, bo to na nich spoczywa zdobywanie, bycie miłymi :).
                      >
                      > NIe, teraz wiemy dlaczego babki nie są entuzjastkami Marka i Prostego ;) Bo ja np jestem entuzjastka Proteinowego.
                      --------------------------------------------------------------------------
                      Takie życie, Gordano Bruno za odkrycie prawdy spłonął na stosie, a my jedynie cierpimy na brak entuzjazmu. Jest postęp :)
                    • ninek04 Re: NoFap 25.10.15, 17:34

                      hello -kitty 2 napisała
                      >NIe, teraz wiemy dlaczego babki nie sa entuzjastkami Marka i Prostego ;)

                      Nie mów w imieniu wszystkich babek;ja tam jestem entuzjastką Prostego ;)
                      • zawle Re: NoFap 25.10.15, 18:09
                        Wiesz jak jest z proteinowym, sabatem i tym podobnymi facetami....misie a kolą.
                  • kag73 Re: NoFap 25.10.15, 10:23
                    marek.zak1 napisał:
                    > -------------------------------------------------------
                    > I teraz wiemy obaj, dlaczego babki nie sa entuzjastami MGTOW /masturabatorów, b
                    > o to na nich spoczywa zdobywanie, bycie miłymi :).

                    Chyba to nie do konca tak, bo babki lubia entuzjastycznych. Jak sie facet zaczyna ociagac i kobieta ma sie starac, to kobicie zwyczajnie przechodzi i do czasu ale potem to ma gdzies i faceta i staranie. Tak mi sie wydaje.

                    • marek.zak1 Re: NoFap 25.10.15, 10:29
                      kag73 napisała:

                      > marek.zak1 napisał:
                      > > -------------------------------------------------------
                      > > I teraz wiemy obaj, dlaczego babki nie sa entuzjastami MGTOW /masturabato
                      > rów, b o to na nich spoczywa zdobywanie, bycie miłymi :).
                      >
                      > Chyba to nie do konca tak, bo babki lubia entuzjastycznych. Jak sie facet zaczyna ociagac i kobieta ma sie starac, to kobicie zwyczajnie przechodzi i do czasu ale potem to ma gdzies i faceta i staranie. Tak mi sie wydaje.
                      --------------------------------------------------------------------
                      Konstrukcja jest taka, że wg wielu to kobieta jest dysponentem seksu a facet ma się starać. W przypadku masturbatora następuje wyrównanie szans, równouprawnienie, o którym tyle się mówi i obie strony są takimi samymi dysponentami. Good bye kolacje przy świecach, prezenty, kwiaty, dawane przez niego, dobre samochody, żeby zwrócić na siebie uwagę kobiet. Równość to równość.
                      Czas na sport. See you later :)
                      • kag73 Re: NoFap 25.10.15, 10:39
                        marek.zak1 napisał:
                        > Konstrukcja jest taka, że wg wielu to kobieta jest dysponentem seksu a facet m
                        > a się starać. W przypadku masturbatora następuje wyrównanie szans, równouprawni
                        > enie, o którym tyle się mówi i obie strony są takimi samymi dysponentami. Good
                        > bye kolacje przy świecach, prezenty, kwiaty, dawane przez niego, dobre samochod
                        > y, żeby zwrócić na siebie uwagę kobiet. Równość to równość.

                        Aha. Mowimy o fazie przed czymkolwiek czy o fazie "jestesmy juz razem"? Bo wiesz jak babka zdobyta to sie tendencyjnie koncza kolacje przy swiecach, prezenty i kwiaty, ma sie po prostu samo krecic. Wiec nie ma sie tez co dziwic, ze koncza sie tez ochy i achy "oh, misiu, Ty jestes taki wspanialy":)
                        A jezeli ma chodzic o "zwracanie na siebie uwagi kobiet" to jak to bedzie wygladac w praktyce, Marek? Spotyka sie dwoch: hej, hej, do lozka? Chetnie. OK, to chodz!
                        • proteinowy Re: NoFap 25.10.15, 11:00
                          > A jezeli ma chodzic o "zwracanie na siebie uwagi kobiet" to jak to bedzie wygla
                          > dac w praktyce, Marek? Spotyka sie dwoch: hej, hej, do lozka? Chetnie. OK, to c
                          > hodz!

                          Po prostu skończy sie era "zwracania na siebie uwagi kobiet" a zacznie "zwracania na siebie uwagi ludzi". Czemu prawdziwie równouprawniona kobieta miałaby czekać na bycie uwiedzioną?
                          • kag73 Re: NoFap 25.10.15, 11:23
                            proteinowy napisał(a):
                            > Po prostu skończy sie era "zwracania na siebie uwagi kobiet" a zacznie "zwracan
                            > ia na siebie uwagi ludzi". Czemu prawdziwie równouprawniona kobieta miałaby cz
                            > ekać na bycie uwiedzioną?

                            Ooo, jestem za, wreszcie mozna bedzie zagaic do faceta, ktory sie podoba i nie ma problemu. Co nie zmienia faktu, ze kosza i tak mozna dostac :(
                          • kag73 Re: NoFap 25.10.15, 11:44
                            proteinowy napisał(a):
                            > Po prostu skończy sie era "zwracania na siebie uwagi kobiet" a zacznie "zwracan
                            > ia na siebie uwagi ludzi". Czemu prawdziwie równouprawniona kobieta miałaby cz
                            > ekać na bycie uwiedzioną?

                            A tak poza tym to sie musi sporo w ludzkich glowach poprzestawiac. Bo to, ze ludzie masturbuja to zadna rewelacja. Mysle, ze poped jest wazna sila napedowa do dzialania na polu damsko meskim. Jezeli "zalatwi" sie go recznie to motywacja moze byc mniejsza. Co nie zmienia faktu, ze ludzie, w swojej wiekszosci szukaja u drugiej osoby czesgos znacznie wiecej niz tylko zaspokojenia popedu. I w dodatku czy ten facet nagle nie bedzie chcial lowic czy zdobywac? Jak to zrobic?
                            W glowach musialoby sie poprzestwaiac, myslenie zmienic, co by ludzie zaczeli nie potrzebowac tej "zdrowej hipokrzyji", wyjsc z utartych schemtow i obowiazujacych norm.
                            Przyklad dawalam juz kiedys: mloda Latynoska zagaja bezposrednio o seks do nieco starszego Wlocha. On oburzony: Co my zwierzeta, przez ja cie w ogole nie znam, dopiero co Cie zobaczylem.
                            Przyklad numer 2: "moja" mloda zachodniaczka do kolesia nawijajacego do niej w barze: "Ok, zeby to teraz nieco skrocic, idziemy do Ciebie czy do mnie?". Koles nieco zdziwiony ale mowi "Do mnie, bo blizej". Haczyk: ona jego tylko do tego celu chciala. Jak zagail do niej inny, jak zaczela czuc miete to sie zaczyna inna bajka: do glowy jej nie przyszlo "do Ciebie czy do mnie?"
                            • sabat777 Re: NoFap 25.10.15, 12:00
                              Wow, "tylko do tego celu" :) Marzenie wiekszosci facetow, zeby kobiety ich tylko "do tych celow" chcialy ;)
                              • zawle Re: NoFap 25.10.15, 12:05
                                sabat777 napisał:

                                > Wow, "tylko do tego celu" :) Marzenie wiekszosci facetow, zeby kobiety ich tylk
                                > o "do tych celow" chcialy ;)

                                Marzeniem facetów jest mieć ja tylko do tych celów, a nie żeby jego ona miała. Subtelna różnica, a jednak zasadnicza. Lepiej zostawiać niż być zostawiany itd
                                • sabat777 Re: NoFap 25.10.15, 12:09
                                  Moze i tak, ale zawsze lepiej byc "tylko do tych celow", niz nie byc do nich wcale ;)
                                  • zawle Re: NoFap 25.10.15, 12:35
                                    też niekoniecznie...jak mawiają...największa bieda to własna bieda.
                            • kag73 Re: NoFap 25.10.15, 12:37
                              A jeszcze co ciekawe, Masturbator Maraka jest niezalezny, samodzielny, seks moze miec kiedy chce, rowniez z babka, starac sie nie musi, bo sobie sam zrobi dobrze. Marek tylko zapomina, ze masturbacja nie jest zarezerwowana tylko dla mezczyzn. Kobiety tez maja sprawne dlonie, prysznice i wibratory.
                              • zawle Re: NoFap 25.10.15, 12:44
                                Ale kogo interesują kobiety? Markowych mężczyzn dzielę na tych którzy masturbują się kobietą i na tych masturbujących się sobą. Marek zawiera te dwa aspekty, jest królem i prezesem wszystkich prezesów, Prawdziwym Masturbatorem.
                                • sabat777 Re: NoFap 25.10.15, 12:57
                                  Mnie interesuja, ja bym sobie pomasturbowal kobiety :) Jest tu taka frakcja? ;)
                                  • kag73 Re: NoFap 25.10.15, 13:01
                                    sabat777 napisał:

                                    > Mnie interesuja, ja bym sobie pomasturbowal kobiety :) Jest tu taka frakcja? ;)

                                    Ooo, patrz go, HiperMasturbator, masturbuje nie tylko siebie ale i jeszcze i kobiety ;)
                                  • hello-kitty2 Re: NoFap 25.10.15, 15:13
                                    sabat777 napisał:

                                    > Mnie interesuja, ja bym sobie pomasturbowal kobiety :) Jest tu taka frakcja? ;)

                                    Sabat czemu robisz z siebie idiote? Przeciez byla Blanka niedawno w tej sprawie. To co jej powiedziales? Ze jej nie mozesz pomoc.
                                    • sabat777 Re: NoFap 25.10.15, 15:23
                                      Serio chcesz wiedziec? To prosze bardzo. Chodzi o to, ze zostalem w zyciu wystarczajaco duzo razy spuszczony w kiblu przez kobiete by wyczuc, kiedy nie ma co pchac palucha miedzy drzwi bo bedzie bolalo. Ty sie uparlas, podobnie jak Kag, swatac Bianke ze mna i z Wontem, a ja od poczatku widzalem, ze chuja z tego bedzie, i probowalem sie z tej niezrecznej sytuacji po dzentelmensku wykrecic. Wont widac gorzej wyczul sytuacje bo Bianka sprzedala mu bolesniejszego kopa niz mi. Ale nie dalyscie lasce wyjscia, chociaz od poczatku wiercila sie jak piskorz. Taka jest prawda, sorry.
                                      • hello-kitty2 Re: NoFap 25.10.15, 15:34
                                        sabat777 napisał:

                                        > Serio chcesz wiedziec? To prosze bardzo. Chodzi o to, ze zostalem w zyciu wysta
                                        > rczajaco duzo razy spuszczony w kiblu przez kobiete by wyczuc, kiedy nie ma co
                                        > pchac palucha miedzy drzwi bo bedzie bolalo. Ty sie uparlas, podobnie jak Kag,
                                        > swatac Bianke ze mna i z Wontem, a ja od poczatku widzalem, ze chuja z tego bed
                                        > zie, i probowalem sie z tej niezrecznej sytuacji po dzentelmensku wykrecic. Won
                                        > t widac gorzej wyczul sytuacje bo Bianka sprzedala mu bolesniejszego kopa niz m
                                        > i. Ale nie dalyscie lasce wyjscia, chociaz od poczatku wiercila sie jak piskorz
                                        > . Taka jest prawda, sorry.

                                        Bianka sprzedala komus bolesnego kopa? He? NIe zauwazylam. Popatrz pan jacy Ci mezczyzni wrazliwi. I co znowu sie zglaszasz po kolejnego? Jaki sens pozowac na chetnego skoro wyraznie napisales, ze sie nawet nie rozbierzesz. Ale w sumie masturbowac mozesz siedzac w kurtce ;-)
                                        • zawle Re: NoFap 25.10.15, 15:36
                                          hello-kitty2 napisała: Ale w sumie m
                                          > asturbowac mozesz siedzac w kurtce ;-) Tuwim.

                                          Kurczę..okulista czeka:)))
                                      • wont2 Re: NoFap 26.10.15, 06:16
                                        sabat777 napisał:

                                        > Serio chcesz wiedziec? To prosze bardzo. Chodzi o to, ze zostalem w zyciu wysta
                                        > rczajaco duzo razy spuszczony w kiblu przez kobiete by wyczuc, kiedy nie ma co
                                        > pchac palucha miedzy drzwi bo bedzie bolalo. Ty sie uparlas, podobnie jak Kag,
                                        > swatac Bianke ze mna i z Wontem, a ja od poczatku widzalem, ze chuja z tego bed
                                        > zie, i probowalem sie z tej niezrecznej sytuacji po dzentelmensku wykrecic. Won
                                        > t widac gorzej wyczul sytuacje bo Bianka sprzedala mu bolesniejszego kopa niz m
                                        > i. Ale nie dalyscie lasce wyjscia, chociaz od poczatku wiercila sie jak piskorz
                                        > . Taka jest prawda, sorry.
                                        -------------
                                        Sabat przestań chrzanić... :) Boisz się zagadać, boisz się dostać kosza, stąd te durne racjonalizacje. A odmowa nic nie boli - tym bardziej odmowa anonimowego nicka twojemu anonimowemu nickowi. No, chyba, że tak się wkręciłeś w komputerowe życie, że zostałeś Simsem. Poza tym ból dupy wynika z koncentrowania się na wyniku a nie na przyjemności z interakcji. W opisywanym przez ciebie przypadku ta przyjemność była trochę ograniczona, więc nie ma co załamywać rąk, że została tak nagle przerwana.

                                        Zresztą, to chyba nawet nie chodzi o strach przed odrzuceniem i zranieniem ego - no bo w sumie masz tutaj przecież na forum bardzo fajną wielbicielkę, która podąża za tobą na wszystkie forumowe występy, masz kurde swoją groupie, jak ten szwedzki zespół metalowy Sabaton, no i też dupa blada. A wystarczy, żebyś machnął nadgarstkiem jak bonobo i masz już fajny, bezpieczny romans. Ale też z jakichś względów tego nie robisz. Bo ci tak naprawdę dobrze, bezpiecznie, ciepluśko i nienerwowo i boisz się to zmienić, boisz się nawet nie tyle zaryzykować, bo ryzyka nie ma przecież żadnego, ale po prostu wyjść ze swojej strefy komfortu i pożyć innym życiem. Zresztą, co ja piszę - "innym życiem", wróć. Pożyć życiem.
                                        • sabat777 Re: NoFap 26.10.15, 06:58
                                          Ty za to niczego sie nie boisz Wont, a moze jednak masz cos do stracenia? Jak myslisz?
                                          • wont2 Re: NoFap 26.10.15, 11:05
                                            sabat777 napisał:

                                            > Ty za to niczego sie nie boisz Wont, a moze jednak masz cos do stracenia? Jak m
                                            > yslisz?
                                            ----------
                                            Ale jaki segment mojego zycia masz na mysli? Pisales wczesniej o "spuszczaniu w kiblu przez kobiety" i do tego sie odnioslem w swoim wpisie - ze naprawde nie ma sie czego bac. Bac to sie trzeba tego, ze ktos, do kogo nie pasujesz, nie spusci cie w kiblu, bo wtedy masz BSWM :) No naprawde, bardziej komfortowych warunkow do bycia spuszczonym w kiblu chyba nie ma niz pisanie pod nickiem w internecie - zupelnie nie rozumiem jak to moze zadrasnac, nawet odlamkiem, stalowy pancerz czyjegos ego :)

                                            Ja ci powiem czego sie boje na tym forum. Trzech rzeczy - zlosci kitty, uszczypliwosci bitcha oraz ignorowania zyga. Aha - i jeszcze troski zawle :)

                                            A w zyciu, tak jak sobie mysle teraz, to najbardziej boje sie jednej rzeczy (oprocz takich oczywistych oczywistosci jak smierci czy choroby najblizszych, wpierdolu od kibicow Legii albo zjedzenia czeresni z larwa robaka) - swiadomosci, ze przespalem zycie. Czasem, bardzo rzadko, doznaje takiego uczucia fizycznego sciskania w zoladku (bardzo podobnego do uczucia jak podczas kapieli w jakims akwenie scisniesz przepone i nie mozesz przez chwile oddychac), ze nie wykorzystalem mojego zycia w pelni, ze zmarnowalem zbyt duzo czasu na rzeczy tak naprawde nieistotne i niewnoszace zadnej wartosci. Ze sie caly czas slizgam po tafli i boje zanurzyc. I cholernie boje sie, to jest rzadkie uczucie ale bardzo dojmujace, taki krotki ale paralizujacy atak paniki, ze jak bede umierac, to nie bede w stanie sobie spojrzec w oczy, ze bylo tyle pieknych, ciekawych, wartosciowych rzeczy, ktorych w moim zyciu nie zrobilem, mimo ze chcialem, tylko dlatego, ze sie irracjonalnie balem, ze tyle wspanialych chwil, doznan, uczuc i wspomnien mnie z wlasnej woli albo raczej - bezwolnosci, letargu i apatii ominelo. Rozumiesz? I jak porownuje sobie to przenikajace mnie uczucie przemijania ze strachem zwiazanym z seksem pozazwiazkowym (bo rozumiem, ze do tego pijesz), to mimo, ze wiem, ze to byla z mojej strony glupota i wcale jej nie usprawiedliwiam, ale jakos ten strach zwiazany z konsekwencjami przygodnego seksu nie przebija sie przez moj pancerz i nie wywoluje u mnie uczucia wyrzutow sumienia czy dyskomfortu.
                                            • zawle Re: NoFap 26.10.15, 11:35
                                              wont2 napisał: Trzech rzeczy - zlosci kitty, uszczyp
                                              > liwosci bitcha oraz ignorowania zyga. Aha - i jeszcze troski zawle :)
                                              >
                                              www.youtube.com/watch?v=8r5VMkZFC-Y
                                              Przyjechałeś do mnie z siekierą, znaczy że też nie jestem Ci obojętny...
                                              • hello-kitty2 Re: NoFap 26.10.15, 12:27
                                                zawle napisała:

                                                > wont2 napisał: Trzech rzeczy - zlosci kitty, uszczyp
                                                > > liwosci bitcha oraz ignorowania zyga. Aha - i jeszcze troski zawle :)
                                                > >
                                                > www.youtube.com/watch?v=8r5VMkZFC-Y
                                                > Przyjechałeś do mnie z siekierą, znaczy że też nie jestem Ci obojętny...

                                                Uwielbiam te drzace traby.
                                                ''Nagle calkiem nieoczekiwanie nastepuje wzruszenie na zasadzie
                                                A wiec ty jestes taki, a ja myslalalem, ze ty jestes owaki
                                                Ja ci tak zazdroscilem przez caly czas, a ty tez plakales
                                                Ladny kombinezon, fajna rura od odkurzacza...''
                                                • zawle Re: NoFap 26.10.15, 13:46
                                                  hello-kitty2 napisała:
                                                  > Uwielbiam te drzace traby.
                                                  > ''Nagle calkiem nieoczekiwanie nastepuje wzruszenie na zasadzie
                                                  > A wiec ty jestes taki, a ja myslalalem, ze ty jestes owaki
                                                  > Ja ci tak zazdroscilem przez caly czas, a ty tez plakales
                                                  > Ladny kombinezon, fajna rura od odkurzacza...''

                                                  A widziałaś wywiad z nią? Ja umarłam....:)))) Jak mam doła, to sobie puszczam:))
                                                  www.youtube.com/watch?v=ox6iYYqJlMQ
                                            • bgz0702 Re: NoFap 26.10.15, 11:56
                                              wont2 napisał:
                                              Czasem, bardzo rzadko, doznaje takiego uczucia fizycznego s
                                              > ciskania w zoladku (bardzo podobnego do uczucia jak podczas kapieli w jakims ak
                                              > wenie scisniesz przepone i nie mozesz przez chwile oddychac), ze nie wykorzysta
                                              > lem mojego zycia w pelni, ze zmarnowalem zbyt duzo czasu na rzeczy tak naprawde
                                              > nieistotne i niewnoszace zadnej wartosci. Ze sie caly czas slizgam po tafli i
                                              > boje zanurzyc. I cholernie boje sie, to jest rzadkie uczucie ale bardzo dojmuja
                                              > ce, taki krotki ale paralizujacy atak paniki, ze jak bede umierac, to nie bede
                                              > w stanie sobie spojrzec w oczy, ze bylo tyle pieknych, ciekawych, wartosciowych
                                              > rzeczy, ktorych w moim zyciu nie zrobilem, mimo ze chcialem, tylko dlatego, ze
                                              > sie irracjonalnie balem, ze tyle wspanialych chwil, doznan, uczuc i wspomnien
                                              > mnie z wlasnej woli albo raczej - bezwolnosci, letargu i apatii ominelo.
                                              >

                                              ? akurat ty wydawałes mi sie gosciem który nie ma czego sie bac. Ale widac kryzys jakis, jak w zyciu;)
                                            • hello-kitty2 Re: NoFap 26.10.15, 13:34
                                              wont2 napisał:

                                              > Ja ci powiem czego sie boje na tym forum. Trzech rzeczy - zlosci kitty, uszczyp
                                              > liwosci bitcha oraz ignorowania zyga. Aha - i jeszcze troski zawle :)


                                              Eee, na forum to mozesz sie bac najwyzej tego ;-)
                                              www.youtube.com/watch?v=0ECa44-ye3I
                                              > I jak porownuje sobie to przenikajace mnie uczucie przemijania ze strachem
                                              > zwiazanym z seksem pozazwiazkowym (bo rozumiem, ze do tego pijesz), to mimo, z
                                              > e wiem, ze to byla z mojej strony glupota i wcale jej nie usprawiedliwiam, ale
                                              > jakos ten strach zwiazany z konsekwencjami przygodnego seksu nie przebija sie p
                                              > rzez moj pancerz i nie wywoluje u mnie uczucia wyrzutow sumienia czy dyskomfort
                                              > u.

                                              Juz nie bede Ci trula, po prostu nos zawsze gume, jak to mowil Big, w portfelu i w ogole uwazaj na seks z pierdolnietymi, zeby sia jaka kosiara nie okazala:
                                              www.youtube.com/watch?v=VmLM_JbubNQ
                                              • kag73 Re: NoFap 26.10.15, 13:38
                                                hello-kitty2 napisała:
                                                > Juz nie bede Ci trula, po prostu nos zawsze gume, jak to mowil Big, w portfelu
                                                > i w ogole uwazaj na seks z pierdolnietymi, zeby sia jaka kosiara nie okazala:

                                                A jak on nie ma potrfela? :)
                                                I napisal, ze "pierdolnieta" sie okazala "po" a nie "przed".
                                                • hello-kitty2 Re: NoFap 26.10.15, 14:00
                                                  kag73 napisała:

                                                  > A jak on nie ma potrfela? :)
                                                  > I napisal, ze "pierdolnieta" sie okazala "po" a nie "przed".

                                                  Fakt! Nie ma portfela. Teraz to ja juz zupelnie nie wiem jak to na przyszlosc rozwiazac (?)
                                                  • zawle Re: NoFap 26.10.15, 14:01
                                                    Może zawiązać że pojadę jesod?:))
                                                  • kag73 Re: NoFap 26.10.15, 14:23
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > > A jak on nie ma potrfela? :)
                                                    > > I napisal, ze "pierdolnieta" sie okazala "po" a nie "przed".
                                                    >
                                                    > Fakt! Nie ma portfela. Teraz to ja juz zupelnie nie wiem jak to na przyszlosc r
                                                    > ozwiazac (?)
                                                    Malo tego, kitty, ja znam takich co nie tylko jedna gume ale cala paczke pod reka mieli a jak przyszlo co do czego to zadnej z niej nie uzyli. Hmm, dobrze, ze w tym wszystkim mieli wiecej szczecia niz rozumu :) Ale czy na pewno warto az tak kusic los? Na pewno nie!
                                              • wont2 Re: NoFap 26.10.15, 14:27
                                                Dzieki dziewczyny za wasze slowa otuchy...

                                                Nie widzicie jednak, ze to wasza wina, ze faceci dzisiaj to takie rozdygotane emocjonalnie pipki? Kurde, zgrywam romskiego maczo-pikczu, to reagujecie irytacja i agresja. A jak se laboratoryjnie lezke upuszcze i dam wyjsc na wierzch kobiecej, wrazliwej stronie mojej osobowosci - to byscie mnie do cyca przytulily, daly jesc i ululaly do snu. No i ja sie pytam, po cholere faceci maja byc mescy, jak strategia na biednego misia jest po prostu skuteczna? ;)

                                                Ha ha - mam was! Jeszcze bedziecie jesc mi z reki! :)
                                                • kynane Re: NoFap 26.10.15, 14:30
                                                  wont2 napisał:

                                                  > Dzieki dziewczyny za wasze slowa otuchy...
                                                  >
                                                  > Nie widzicie jednak, ze to wasza wina, ze faceci dzisiaj to takie rozdygotane emocjonalnie pipki? Kurde, zgrywam romskiego maczo-pikczu, to reagujecie irytacja i agresja. A jak se laboratoryjnie lezke upuszcze i dam wyjsc na wierzch kobiecej, wrazliwej stronie mojej osobowosci - to byscie mnie do cyca przytulily, daly jesc i ululaly do snu. No i ja sie pytam, po cholere faceci maja byc mescy, jak strategia na biednego misia jest po prostu skuteczna? ;)
                                                  >
                                                  > Ha ha - mam was! Jeszcze bedziecie jesc mi z reki! :)

                                                  Aaa... to Pan pozwoli, że się oddalę. [migają światełka, syrena, głos z offu] biedny miś! biedny miś! [Kynane tanecznym krokiem oddala się w kierunku zachodzącego słońca nucąc pod nosem "just my rifle, my pony and me..."]
                                                • zawle Re: NoFap 26.10.15, 14:41
                                                  wont2 napisał:

                                                  > Dzieki dziewczyny za wasze slowa otuchy...
                                                  >
                                                  > Nie widzicie jednak, ze to wasza wina, ze faceci dzisiaj to takie rozdygotane e
                                                  > mocjonalnie pipki? Kurde, zgrywam romskiego maczo-pikczu, to reagujecie irytacj
                                                  > a i agresja. A jak se laboratoryjnie lezke upuszcze i dam wyjsc na wierzch kobi
                                                  > ecej, wrazliwej stronie mojej osobowosci - to byscie mnie do cyca przytulily, d
                                                  > aly jesc i ululaly do snu. No i ja sie pytam, po cholere faceci maja byc mescy,
                                                  > jak strategia na biednego misia jest po prostu skuteczna? ;)
                                                  >
                                                  > Ha ha - mam was! Jeszcze bedziecie jesc mi z reki! :)

                                                  Oj wont, wont. Strategia pozostaje strategią. Romski pikczu nie skomle ...e, weż się ze mną umów i nie przebiera w miejscu nóżkami. On rucha. Czasami może za to siedzi, ale jak koledzy z cali go zapytają za co, to odpowiada im : za ruchanie;)
                                                  Ty masz strategie pieska leszka to go tak lubi Kitka;). A jeśli przytulenie do cyca wystarcza to przy strategii kobiecej pozostań.
                                                • hello-kitty2 Re: NoFap 26.10.15, 14:54
                                                  wont2 napisał:

                                                  > Dzieki dziewczyny za wasze slowa otuchy...
                                                  >
                                                  > Nie widzicie jednak, ze to wasza wina, ze faceci dzisiaj to takie rozdygotane e
                                                  > mocjonalnie pipki? Kurde, zgrywam romskiego maczo-pikczu, to reagujecie irytacj
                                                  > a i agresja. A jak se laboratoryjnie lezke upuszcze i dam wyjsc na wierzch kobi
                                                  > ecej, wrazliwej stronie mojej osobowosci - to byscie mnie do cyca przytulily, d
                                                  > aly jesc i ululaly do snu. No i ja sie pytam, po cholere faceci maja byc mescy,
                                                  > jak strategia na biednego misia jest po prostu skuteczna? ;)
                                                  >
                                                  > Ha ha - mam was! Jeszcze bedziecie jesc mi z reki! :)

                                                  No ale dlaczego mylisz przytulanie do piersi z rozkladaniem nog? Wg mnie cyc z nogami takiego polaczenia nie ma. To zupelnie inne emocje.
                                                  • kag73 Re: NoFap 26.10.15, 15:37
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > No ale dlaczego mylisz przytulanie do piersi z rozkladaniem nog? Wg mnie cyc z
                                                    > nogami takiego polaczenia nie ma. To zupelnie inne emocje.

                                                    Moze on wcale nie myli i wreszcie dowiemy sie czego tak naprawde szukaja mezczyzni. Seksu czy emocji? Co im po tym calym seksie jak nie bedzie w tym emocji :))
                                                  • wont2 Re: NoFap 27.10.15, 06:11
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > No ale dlaczego mylisz przytulanie do piersi z rozkladaniem nog? Wg mnie cyc z
                                                    > nogami takiego polaczenia nie ma. To zupelnie inne emocje.
                                                    -----------
                                                    Łojezu, od czegoś trzeba zacząć - jak już ssiesz cyca to już jest jakiś punkt zaczepienia.

                                                    Swoją drogą przydałby się jakiś poradnik PUA 2.0 - "Od cyca do cipki" :)
                                                • zyg_zyg_zyg Re: NoFap 26.10.15, 20:27
                                                  No i ja sie pytam, po cholere faceci maja byc mescy,
                                                  > jak strategia na biednego misia jest po prostu skuteczna? ;)

                                                  To wcale nie jest tak, że strategia na biednego misia jest po prostu skuteczna. Skuteczna to jest strategia na biednego misia stosowana a) tylko przelotnie i b) przez prawdziwego maczo :-)
                                                  • sabat777 Re: NoFap 26.10.15, 20:38
                                                    O. To dobre jest. Skuteczna jest strategia "na biednego misia" stosowana przez prawdziwego macho, za to nieskuteczna jest strategia macho, jesli probuje ja stosowac prawdziwy biedny mis...
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: NoFap 26.10.15, 20:42
                                                    Krótko a treściwie :-)
                                                  • proteinowy Re: NoFap 26.10.15, 20:59
                                                    sabat777 napisał:

                                                    > O. To dobre jest. Skuteczna jest strategia "na biednego misia" stosowana przez
                                                    > prawdziwego macho, za to nieskuteczna jest strategia macho, jesli probuje ja st
                                                    > osowac prawdziwy biedny mis...

                                                    To moze byc dobry punkt wyjściowy do następnego wątku: na co powinien postawić biedny miś (brzydki, ubogi i z osobowością arkusza blachy falistej)? PUA? Wiersze najszczersze? Przynależność światopoglądowa (ktoś z tutaj wyrwał "na feministę" albo "na narodowca")? Ciuchy/ Kosmetyki/Siłownia? Kościół? Gwiazdy? Wóda? Doktorat? ...
                                                  • hello-kitty2 Re: NoFap 26.10.15, 21:22
                                                    To jakies nieporozumienie: co ma litosc czy pochylenie sie nad kims z rozkladaniem nog? Biedny mis nie zwilza. Sympatia to frindzone, a nie zwierzece ruchanie. Biedny mis jesli chce umoczyc to ma tylko jedno wyjscie: przestac byc biedny. Jesli Zawle mowi 'choc cie przytule' to to nie oznacza zaproszenia do lozka. Co Wy dzieci nie macie? Jak przytulasz syna to tez ci staje? Litosc jest nieerotyczna.
                                                  • ninek04 Re: NoFap 26.10.15, 23:09
                                                    >co ma litosc czy pochylenie sie nad kims z rozkladaniem nog? Biedny mis nie zwilza. Sympatia to frindzone, a nie zwierzece ruchanie. Biedny mis jesli chce umoczyc to ma tylko jedno wyjscie: przestac byc biedny. Jesli Zawle mowi 'choc cie przytule' to to nie oznacza zaproszenia do lozka. Co Wy dzieci nie macie? Jak przytulasz syna to tez ci staje? Litosc jest nieerotyczna. <

                                                    Nie tylko nieerotyczna,ale nacechowana negatywnymi znaczeniami,bo litując się nad kimś z góry stawiasz się na wyższej pozycji, w stosunku do tego, komu litość okazujesz.Dlatego nie mieszałabym litości do chęci ulżenia biednej doli misia,ale empatię, potrzebę okazania bliskości, czułości, altruizmu - już tak.Przecież jak przytulasz dziecko,to nie okazujesz mu chyba w ten sposób litości, jedno z drugim nie jest tożsame.
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: NoFap 26.10.15, 23:25
                                                    > Jesli Zawle mowi 'choc cie przytule' to to nie oznacza zaproszenia do lozka. C
                                                    > o Wy dzieci nie macie? Jak przytulasz syna to tez ci staje? Litosc jest nieerot
                                                    > yczna.

                                                    Litość pewnie tak, bo litość dla drugiego człowieka wiąże się dla mnie z poczuciem wyższości, lepszości i może nawet pewnej pogardliwości. Ale nie wzbudza we mnie litości odsłanianie tych bardziej miękkich miejsc przez kogoś, o kim wiem, że ogólnie mięczakiem nie jest. Gdy tak robili mężczyźni przeze mnie kochani, to było to bardziej zwilżające niż mniej. Jeśli się przy tym nie mazali i tego nie nadużywali.

                                                    Biedny programowo miś to inna para kaloszy i fakt, że ma tylko jedno sensowne wyjście - przestać być biedny.
                                                  • sea.sea Re: NoFap 26.10.15, 23:14
                                                    Obserwuję ostatnio (nie na sobie), że znakomitą strategią jest pocieszanie panien w problemowych związkach, a najskuteczniej jest, jak panna jest naprawdę źle potraktowana przez eksa.
                                                  • hello-kitty2 Re: NoFap 27.10.15, 00:19
                                                    Ooo to ja najwyrazniej nie wiem co to znaczy 'biedny mis'. W kazdym razie ktokolwiek w biedzie nie zwilza mnie, bo to by bylo chyba chamstwo nakrecac sie czyjas bieda ;-) Empata, altruizm tez dla mnie sa aseksualne. Mnie owszem zwilza pewnosc siebie ale polaczona ze skromnoscia. Natomiast jak ktos podkresla swoje zalety jak Marek albo Wont to mnie to osusza.
                                                  • wont2 Re: NoFap 27.10.15, 05:58
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    Natomiast jak ktos podkresla swoje z
                                                    > alety jak Marek albo Wont to mnie to osusza.
                                                    ------------
                                                    Jesteś okhhhhropnie zakłamana, kituś. Prawda jest inna. Mianowicie taka, że jak podkreślałem na forum swoje zalety to twój angielski ogród pod stringami był wilgotny jak las równikowy, który szumiał - zetnij mnie drwalu, zetnij mnie. Osusza cię męska wrażliwość, którą ty interpretujesz jako słabość ;)
                                                  • sabat777 Re: NoFap 27.10.15, 07:42
                                                    Wont, odnosze wrazenie ze zastanawiamy sie nad niewlasciwa strona kija. To czy mezczyzna bedzie odbierany jako sentymentalna cipa czy moze jako uduchowiony romantyk zalezy od jego atrybutow meskiej atrakcyjnosci. To sa cechy, ktore mozna postrzegac w rozny sposob w zaleznosci od tego czy payrzymy na osobe przychylnym wzrokiem czy nie. Decyzja zalezy od innych cech, to nie decyduje. Troche jak w tym dowcipie: - Co odroznia tlustego prosiaka od slodkiego misia? Willa z basenem i kluczyki do Ferrari.
                                        • bianka02 Re: NoFap 27.10.15, 07:58
                                          no hola hola sabat chyba przesadziles z tym bolesnym kopem ;)

                                          Nikomu żadnego kopa a tym bardziej bolesnego nie sprzedalam.

                                          Nie wpisuje się w żaden schemat ten markowy również nie jestem mastrubatorem.

                                          Nie jestem również taka jak Twoja zona sabat. Ja lubie experymenty w łóżku ja lubie umówić się na sex w hotelu ja lubie bzyknac się nad odra kiedy jest ciemno, lubie wybrac sie do sexshop po kolejna erotyczna zabawke. Swego czasu kręcił mnie nawet sex za kasę z exem.

                                          Tyle ze orgazmów nie było . I to jest przykre dla mnie bo dla facetów nie oni maja urozmaicenie i orgazmy w każdej pozycji w każdym miejscu o każdej porze dnia i nocy.

                                          A tak aprops swatania to doprawdy sabat uważam żeś mądry facet ale wybacz i wiem ze się naraze i powiem cos dla ciebie bardzo przykrego chodź będziesz twierdził ze nie . Nie umowilabym się z Toba na zadne sexy bos dla mnie aseksualny. Za dużo problemów z akceptacja siebie masz nadajesz się na terapie.... lata terapii.

                                          Nie wiem czy o tym była mowa w tym wątku czy w innym ale pisaliscie cos o tym ze nie ma faceta którego nie podniecalaby mastrubujaca się kobieta . Otóż miałam nieprzyjemności doświadczyć takiej niemilej sytuacji.Mastrubowalam się myśląc ze faceta rozgrzeje ze rzuci się na mnie i dokonczy dzieła on tymczasem najpierw grzebal w tel po czym wstał i zrobił sobie kanapkę z serem.....nie muszę chyba pisać o tym jak bardzo czulam się upokorzona.
                                          • sabat777 Re: NoFap 27.10.15, 08:43
                                            Nie wiem czemu to co napisalas mialoby byc dla mnie przykre? Przecidz taki powod to zaden powod.
                                            • bianka02 Re: NoFap 27.10.15, 09:06
                                              nie dla ciebie miało być to przykre koleś włącz myślenie.

                                              Dla mnie było.

                                              napisalam to obok tematu.

                                              chodziło o to ze nie każdego kręci mastrubujaca się kobieta był o tym wątek kiedyś.
                                              • sabat777 Re: NoFap 27.10.15, 09:35
                                              • sabat777 Re: NoFap 27.10.15, 09:37
                                                Moje myslenie dawno nie mialo sie lepiej, widze dokladnie co napisalas.
                                                • bianka02 Re: NoFap 27.10.15, 09:52
                                                  no obraziles się :) tak jak się spodziewalam.

                                                  przypomniała mi się sytuacja z portalu randkowego.

                                                  Zapisalam się na portal randkowy zupełnie dla jaj ponieważ nie miałam zamiaru z nikim umówić się w realu ale czasem dobry bajer nie jest zły :) . Zagadal mnie gostek zupełnie nie w moim typie ale postanowilam.być mila i odpisywac na zaczepke. Zainteresowania nasze skrajnie rożne facet zero dystansu do siebie bajer żaden wiec myślę sobie szkoda czasu trzeba się pożegnać on na to ze bardzo mu się podobam ja mu szczerze ze on mi nie a on na to ze to nic ale juz obrażony . I na odchodne pisze ze za to dużo zarabia zaciekawiona pytam ile to jest dużo w jego mniemaniu w odpowiedzi facio mnie blokuje :) bo jest taka możliwość .

                                                  haha

                                                  jak widać nie mam doświadczenia z facetami i nie wiem jak z nimi postępować żeby nie urazić ich ego ;-)
                                                  • sabat777 Re: NoFap 27.10.15, 10:25
                                                    Nie obrazilem sie, tylko zdziwilem, bo naskakujesz na mnie, ze mam wlaczyc myslenie w sytuacji gdzie po prostu odnioslem sie do Twoich wlasnych slow. Nie rozumiem o co Ci chodzi?
                                                  • wont2 Re: NoFap 27.10.15, 10:30
                                                    Bianko, wydaje mi sie, ze w postepowaniu z facetami nie ma wielkiej filozofii, wiec nie jest to nic czego nie moglabys sie nauczyc. Po prostu przed zrobieniem czegos, czy czegos powiedzeniem/napisaniem zastanow sie czy sama chcialabys, zeby ktos tak zachowal sie wobec ciebie albo do ciebie cos takiego powiedzial lub napisal. To jest cala tajemnica.

                                                    Ja sie bardzo ciesze z tego, ze jestes bianko. Bo my toba otwieramy oczy forumowym niedowiarkom. Mowimy im: to jest wlasnie mis, z ktorym my sie poza tym zacnym forum, w realu, spotykamy. Mis stworzony przez psychoewo, damsko-meska gre popytu i podazy oraz specyfike relacji miedzyludzkich Polska Anno Domini 2015. I to nie jest jego ostanie slowo...
                                                  • bianka02 Re: NoFap 27.10.15, 10:45
                                                    ach faktycznie won chciałabym napisać ze bardzo mi pomogles swoja wypowiedzią jednakże nie jest to takie proste jak piszesz.

                                                    Czyli mi facet może powiedzieć wszystko co mu ślina na język przyniesie a ja mam się subtelnie mijac z prawda coby gościa nie urazić hmmm to dobrawdy bardzo ciekawe. Bardzo!
                                                  • bianka02 Re: NoFap 27.10.15, 10:46
                                                    nie won tylko wont spory tel mi poprawia
                                                  • bianka02 Re: NoFap 27.10.15, 10:47
                                                    nie spory tylko sory :)
                                                  • sabat777 Re: NoFap 27.10.15, 10:51
                                                    bianka02 napisała:

                                                    > Czyli mi facet może powiedzieć wszystko co mu ślina na język przyniesie a ja ma
                                                    > m się subtelnie mijac z prawda coby gościa nie urazić hmmm to dobrawdy bardzo c
                                                    > iekawe. Bardzo!

                                                    Wiesz, ja mam z kobietami dokładnie odwrotne doświadczenia osobiste. Same czasem napierdalają jęzorem jak wściekłe furie, zupełnie bez zahamowań, ale jak facet coś powie z pieprzem, to już jest obraza majestatu, mizoginia i chamstwo do kwadratu ;)
                                                  • kag73 Re: NoFap 27.10.15, 12:36
                                                    bianka02 napisała:
                                                    > Zapisalam się na portal randkowy zupełnie dla jaj ponieważ nie miałam zamiaru z
                                                    > nikim umówić się w realu ale czasem dobry bajer nie jest zły :) . Zagadal mni
                                                    > e gostek zupełnie nie w moim typie ale postanowilam.być mila i odpisywac na zac
                                                    > zepke. Zainteresowania nasze skrajnie rożne facet zero dystansu do siebie bajer
                                                    > żaden wiec myślę sobie szkoda czasu trzeba się pożegnać on na to ze bardzo mu
                                                    > się podobam ja mu szczerze ze on mi nie a on na to ze to nic ale juz obrażony .
                                                    > I na odchodne pisze ze za to dużo zarabia zaciekawiona pytam ile to jest dużo
                                                    > w jego mniemaniu w odpowiedzi facio mnie blokuje :) bo jest taka możliwość .
                                                    >
                                                    Ooo i tutaj klania sie wontowe poznawanie ludzi dla poznawania ludzi. Dla goscia wydaje sie jasne, odpowiedzialas, zagajasz, znaczy jestes zainteresowana a Ty mu wylatujesz, ze Ci nie odpowiada. O i tyle w temacie, bo on na portalu randkowym szuka randki a Ty se pobajerowac chcesz ;)
                                                  • bianka02 Re: NoFap 27.10.15, 12:44
                                                    dokładnie kag dokładnie :)

                                                    ja pobajerowac się chciałam nie spotykać a co dopiero sex uprawiać i nie daj Boże zamieszkać brrrr
                                                  • bianka02 Re: NoFap 27.10.15, 12:48
                                                    właśnie jak odpowiem to znaczy ze zainteresowana jak po rozwodzie to wyposzczona ruchac jej się chce jak nie odpowiem to zostanę zrypana ze nie wychowana itp ...;)

                                                    jak tu żyć ?
                                            • bianka02 Re: NoFap 27.10.15, 09:11
                                              a powód dla którego nie spotkalabym się z toba opisalam jasno. Nie krecisz mnie za dużo problemów masz ze sobą.

                                              • sabat777 Re: NoFap 27.10.15, 11:01
                                                bianka02 napisała:

                                                > a powód dla którego nie spotkalabym się z toba opisalam jasno. Nie krecisz mnie
                                                > za dużo problemów masz ze sobą.

                                                Moim zdaniem facet, który w trakcie Twojej masturbacji wyszedł sobie zrobić kanapkę miał w głowie o wiele gorzej nawalone jak ja ;) A jednak się z nim spotkałaś i do tej masturbacji doszło.
                                                Wiem, wiem - nie powiedział Ci, lepiej się zaprezentował, nie wiedziałaś itd.
                                                Dlatego napisałem, że taki problem jaki podałaś, to żaden problem. Po prostu mógłbym przedstawić się z zupełnie innej strony, a Ty nie miałabyś pojęcia o moich przeżyciach wewnętrznych.
                                                Z tym że moim zdaniem nie mówisz całej prawdy. Dla kobiet generalnie, w tym Ciebie, bo sama o tym pisałaś, znacznie bardziej liczy się klarowna sytuacja związkowa, ściślej - dostępność faceta, a jego wysoki status społeczny i świetna sytuacja finansowa to dodatkowa mocna karta przetargowa.
                                                Jedną z najczęściej powtarzaną frazą, którą słyszę od kobiet to "żonaci są dla mnie niewidzialni". Ja po prostu rozumiem nie tylko dlaczego są niewidzialni, ale i wszystkie wynikające z tego konsekwencje.
                                                Mój kardynalny problem to bycie żonatym i ubogim, a - niewątpliwe - problemy wewnętrzne są tylko politycznie poprawnym wykrętem. Gdybym był zamożnym singlem, to moimi problemami wewnętrznymi natychmiast zaopiekowałaby się jakaś przedsiębiorcza pani ;)
                                                • bianka02 Re: NoFap 27.10.15, 11:59
                                                  sabat oczywiście masz racje z tym facetem ma nawalone w głowie niewyobrażalnie a jednak w jakiś sposób mnie pociągał albo raczej pociągało mnie wyobrażenie o nim.


                                                  Fakt Ty tez jesteś powalony ale nie bardziej niż ja i dlatego tez po drodze mi z Toba tyle ze jesteśmy za bardzo podobni a mnie pociągają przeciwieństwa.
                                                  • sabat777 Re: NoFap 27.10.15, 12:08
                                                    bianka02 napisała:

                                                    > sabat oczywiście masz racje z tym facetem ma nawalone w głowie niewyobrażalnie
                                                    > a jednak w jakiś sposób mnie pociągał albo raczej pociągało mnie wyobrażenie
                                                    > o nim.

                                                    Opisz co. Taka obojętność przypomina mi archetypicznego mastera bdsm, ale wole znać Twoja wersje niż gdybać.
                                                  • nina.bhang Re: NoFap 27.10.15, 12:19
                                                    Nawet najbardziej skrzywiony master BDSM powinien na koniec zainteresować się zdaniem ofiary i upewnić się, czy aby na pewno się podobało. W przeciwnym przypadku to nie żaden master, tylko zwyczajny prostacki buc.
                                                  • bianka02 Re: NoFap 27.10.15, 12:36
                                                    hmmm pociągała mnie jego fizycznosc chodź był trochę gruby pociągała mnie jego niedostępność wydawał mi się fajny i sexowny w swojej nidostepnosci....

                                                    O pewnych szczegółach tej znajomości nie mogę napisać bo uznssz mnie za walnieta bardziej niż jestem tym bardziej ze sprawy potem potoczyły się w taki sposób ze nawet w filmie tego nie miales możliwości zobaczyć....w pewien sposób dalej myślę o nim niestety...


                                                    a swoja droga to nawet krecace jest to Twoje zainteresowanie moja osoba.

                                                    Wyobraź sobie ze ktoś to czyta nie pisze i nigdy nie napisze a myśli umowa się czy nie ? haha

                                                    Miałam bowiem zapytania na privie o finisz mojej historii bo niektórym głęboko w pamięć zapadła a ja z forum się wycofalam . Zresztą w ogóle malo aktywna forumka jestem czasem tylko pocztac wpadam ;)
                                                • hello-kitty2 Re: NoFap 27.10.15, 13:15
                                                  sabat777 napisał:

                                                  Gdybym był zamożnym singlem,
                                                  > to moimi problemami wewnętrznymi natychmiast zaopiekowałaby się jakaś przedsięb
                                                  > iorcza pani ;)

                                                  Ale przeciez na forum pisuja zamozni single, ze tak powiem 'bez opieki'. Oj nie, przepraszam teraz maja ojca opiekuna masturbatorow - Marka ;-)
                                                • zawle Re: NoFap 27.10.15, 15:09
                                                  sabat777 napisał:

                                                  > bianka02 napisała:
                                                  >
                                                  > > a powód dla którego nie spotkalabym się z toba opisalam jasno. Nie krecis
                                                  > z mnie
                                                  > > za dużo problemów masz ze sobą.
                                                  >
                                                  > Moim zdaniem facet, który w trakcie Twojej masturbacji wyszedł sobie zrobić kan
                                                  > apkę miał w głowie o wiele gorzej nawalone jak ja ;) A jednak się z nim spotkał
                                                  > aś i do tej masturbacji doszło.
                                                  > Wiem, wiem - nie powiedział Ci, lepiej się zaprezentował, nie wiedziałaś itd.
                                                  > Dlatego napisałem, że taki problem jaki podałaś, to żaden problem. Po prostu mó
                                                  > głbym przedstawić się z zupełnie innej strony, a Ty nie miałabyś pojęcia o moic
                                                  > h przeżyciach wewnętrznych.

                                                  Sorry ale Twoja szczerość i słowa : Cześć, chcę cię walnąć dzidą w łeb i potem okraść, to za mało żeby Cię wpuścić do domu;)

                                                  > Z tym że moim zdaniem nie mówisz całej prawdy. Dla kobiet generalnie, w tym Cie
                                                  > bie, bo sama o tym pisałaś, znacznie bardziej liczy się klarowna sytuacja związ
                                                  > kowa, ściślej - dostępność faceta, a jego wysoki status społeczny i świetna syt
                                                  > uacja finansowa to dodatkowa mocna karta przetargowa.

                                                  Sabat, mówię to nie tylko ja po raz tysięczny...to z całą pewnością argumenty za. Ale niewystarczające. Ty powiesz: powiększa się lista wymagań, ja powiem: wymagania to co innego niż bonusy. No oczywiście poza klarowną sytuacją związkowa. To nie niewymagalny bonus tylko podstawa dla większości kobiet, podobnież jak zdolność do samodzielnego utrzymania się i brak nałogów. Terminologia nie bierze się stąd, że każda chce ślubu, dzieci, wspólnego konta. Bierze się stąd że nie chce kłopotów. Dodam do tego zasadniczy temat: waluta jaką płaci się kobiecie za seks. To poczucie bycia ważną, wytworzenie intymności. Nie wiem skad to mamy, ale mamy. Niestety żaden żonaty tą walutą nie zapłaci dłużej niż do pierwszych świąt, sylwestra czy nagle ogarniętych biletów na fajny koncert. Tam zawsze numerem jeden jest żona.

                                                  > Jedną z najczęściej powtarzaną frazą, którą słyszę od kobiet to "żonaci są dla
                                                  > mnie niewidzialni". Ja po prostu rozumiem nie tylko dlaczego są niewidzialni, a
                                                  > le i wszystkie wynikające z tego konsekwencje.
                                                  > Mój kardynalny problem to bycie żonatym i ubogim, a - niewątpliwe - problemy we
                                                  > wnętrzne są tylko politycznie poprawnym wykrętem. Gdybym był zamożnym singlem,
                                                  > to moimi problemami wewnętrznymi natychmiast zaopiekowałaby się jakaś przedsięb
                                                  > iorcza pani ;)
                                                  • hello-kitty2 Re: NoFap 27.10.15, 16:05
                                                    zawle napisała:

                                                    Dodam do tego zasadniczy temat: waluta jaką płaci się kobieci
                                                    > e za seks. To poczucie bycia ważną, wytworzenie intymności. Nie wiem skad to ma
                                                    > my, ale mamy. Niestety żaden żonaty tą walutą nie zapłaci dłużej niż do pierwsz
                                                    > ych świąt, sylwestra czy nagle ogarniętych biletów na fajny koncert. Tam zawsze
                                                    > numerem jeden jest żona.

                                                    Swiete slowa Zawle. Znasz sie na rzeczy. Kobieta stanowi za duza wartosc by zgadzac sie na takie upokorzenie i ponizenie jak dostosowywanie sie do jakiejs innej baby, ktora byla pierwsza, zwlaszcza kiedy juz jej tylko ten numer pozostal. Ja jakby jeszcze w cos takiego wdepnela to z miejsca niszcze wszystko i wszyscy ida na dno razem ze mna. Jak zadzwonil do mnie ostatni raz, to powiedzialam mu, ze jak sie nie odczepi to mu w jego drogiej dzielnicy, przed jego wolnostojacym, drogim domem wysram w ciagu dnia na jego drogiej wycieraczce. Szczerze go nienawidzilam wlasnie za to, ze on przyznal, ze zona jest nr 1 = partnerem zyciowym ale kochanki ma i musi miec od zawsze. Powiedzial tez, ze jakby sie zona dowiedziala, to mu oczywiscie wybaczy, ze jakos by to przepracowali ;)

                                                    Takze Sabat lepiej zebys umial naprawde dobrze klamac.
                                                  • ninek04 Re: NoFap 27.10.15, 17:25
                                                    >Kobieta stanowi za duza wartosc by zgadzac sie na takie upokorzenie i ponizenie jak dostosowywanie sie do jakiejs innej baby, ktora byla pierwsza, zwlaszcza kiedy juz jej tylko ten numer pozostal. Ja jakby jeszcze w cos takiego wdepnela to z <

                                                    Do związku ze wszystkimi jego konsekwencjami oczywiście, że nie wystarczy, by się na coś takiego godzić,ale do niezobowiazujacego obie strony romansu nie jest to jakąś wydumaną przeszkodą, bo nikt tu nikogo nie poniża i nie upokarza. Obie strony wiedzą, w co się pakują i skoro zgadzają się na taki obrót rzeczy, to im to widocznie pasuje i wystarcza.
                                                  • zawle Re: NoFap 27.10.15, 17:51
                                                    ninek04 napisała:
                                                    > Do związku ze wszystkimi jego konsekwencjami oczywiście, że nie wystarczy, by s
                                                    > ię na coś takiego godzić,ale do niezobowiazujacego obie strony romansu nie jest
                                                    > to jakąś wydumaną przeszkodą, bo nikt tu nikogo nie poniża i nie upokarza. Obi
                                                    > e strony wiedzą, w co się pakują i skoro zgadzają się na taki obrót rzeczy, to
                                                    > im to widocznie pasuje i wystarcza.

                                                    No ja na ten poziom świadomości to jeszcze nie weszłam. Nie chcę grać głównej roli w czyimś kłamstwie. Poza tym łóżko to dla mnie dość intymna przestrzeń. Pełno w niej czułości, przekraczania - czasami już z kimś innym przekroczonych granic. No i nie pasuje mi tam facet z żoną, rodziną i dziećmi w tle robiący wszystkich w chuja.
                                                  • bgz0702 Re: NoFap 27.10.15, 20:29
                                                    ninek04 napisała:
                                                    >
                                                    > Do związku ze wszystkimi jego konsekwencjami oczywiście, że nie wystarczy, by s
                                                    > ię na coś takiego godzić,ale do niezobowiazujacego obie strony romansu nie jest
                                                    > to jakąś wydumaną przeszkodą, bo nikt tu nikogo nie poniża i nie upokarza. Obi
                                                    > e strony wiedzą, w co się pakują i skoro zgadzają się na taki obrót rzeczy, to
                                                    > im to widocznie pasuje i wystarcza.

                                                    ninek nie wiem czy mi się cos nie popieprzyło znowu, jesli tak to przepraszam, ale wydaje mi się ze miałas/masz romans pozostając w "związku"- jakikolwiek by on nie był. Jak ty ogarniasz takie rzeczy logistycznie i czy stres cie nie zżera?- tak pytam ze zwykłej ciekawosci, jak to potrafisz ogarnać bez szkody dla siebie, dla własnej psychiki?
                                                  • ninek04 Re: NoFap 27.10.15, 21:32
                                                    bgz 0702napisała
                                                    >ale wydaje mi się ze miałas/masz romans pozostając w "związku"- jakikolwiek by on nie był. Jak ty ogarniasz takie rzeczy logistycznie i czy stres cie nie zżera?- tak pytam ze zwykłej ciekawosci, jak to potrafisz ogarnać bez szkody dla siebie, dla własnej psychiki?<

                                                    To nie jest już od dawna związek, lecz jego zgliszcza, które pozostało w miarę ludzki sposób dogasić i zasypać,bo wszelkie uczucia się wypaliły bezpowrotnie. Wszystko da się ogarnąć, przecież te spotkania nie są aż tak częste,żeby nie dały się zorganizować bez skomplikowanych planów logistycznych.W każdym bądź razie nie żałuję i żałować nie będę, choć przecież wiem,że kiedyś trzeba będzie powiedzieć sobie bye.Wyrzuty sumienia mnie nie gryzą, nie czuję się poniżona, zbrukana, zeszmacona,czy jakkolwiek by to nazwać. Nie zawsze może być w życiu pięknie, nieskomplikowanie i bezproblemowo. Mnie się trafiła widać inna karma, co nie znaczy, że się uskarżam i obwiniam wszystkich dookoła, tylko nie siebie.Nie mam takiego zamiaru.Staram się w miarę cieszyć z każdego kolejnego dnia, nie zamartwiając się o przyszłość, bo co to zmieni,albo czy mnie to zmieni?Nie sądzę :)
                                                  • kombinerki_pinocheta00 Re: NoFap 27.10.15, 21:39
                                                    Sama nie widzisz w tym nic złego. Dobrze samopoczucie to klucz to szczęścia, ale mam pytanie.

                                                    Czy po oralnym zaspokojeniu kochanka i po powrocie do domu całujesz "związkowca" w usta czy policzek?
                                                  • sabat777 Re: NoFap 27.10.15, 22:50
                                                    kombinerki_pinocheta00 napisała:

                                                    > Czy po oralnym zaspokojeniu kochanka i po powrocie do domu całujesz "związkowca
                                                    > " w usta czy policzek?

                                                    Przecież napisała, że jej związek to zgliszcza. Zatem te uwagi o całowaniu są nieco śmiesznie. W takich parach ludzie witają się pretensjami (tzn. tak wita związkowy toksyk), albo po prostu coś tam chrumną pod nosem, w stylu - "a, to ty". Może też być milczenie i rzucone przelotem spojrzenie bazyliszka.
                                                  • bgz0702 Re: NoFap 28.10.15, 19:28
                                                    kombinerki_pinocheta00 napisała:

                                                    > Sama nie widzisz w tym nic złego. Dobrze samopoczucie to klucz to szczęścia, al
                                                    > e mam pytanie.
                                                    >
                                                    > Czy po oralnym zaspokojeniu kochanka i po powrocie do domu całujesz "związkowca
                                                    > " w usta czy policzek?

                                                    ;) napisała przeciez gdzie go całuje;)) czemu sie czepiasz?;)
                                                  • bgz0702 Re: NoFap 28.10.15, 19:25
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > bgz 0702napisała
                                                    > >ale wydaje mi się ze miałas/masz romans pozostając w "związku"- jakikolwie
                                                    > k by on nie był. Jak ty ogarniasz takie rzeczy logistycznie i czy stres cie nie
                                                    > zżera?- tak pytam ze zwykłej ciekawosci, jak to potrafisz ogarnać bez szkody d
                                                    > la siebie, dla własnej psychiki?<
                                                    >
                                                    > To nie jest już od dawna związek, lecz jego zgliszcza, które pozostało w miarę
                                                    > ludzki sposób dogasić i zasypać,bo wszelkie uczucia się wypaliły bezpowrotnie.
                                                    > Wszystko da się ogarnąć, przecież te spotkania nie są aż tak częste,żeby nie da
                                                    > ły się zorganizować bez skomplikowanych planów logistycznych.W każdym bądź razi
                                                    > e nie żałuję i żałować nie będę, choć przecież wiem,że kiedyś trzeba będzie pow
                                                    > iedzieć sobie bye.Wyrzuty sumienia mnie nie gryzą, nie czuję się poniżona, zbru
                                                    > kana, zeszmacona,czy jakkolwiek by to nazwać. Nie zawsze może być w życiu piękn
                                                    > ie, nieskomplikowanie i bezproblemowo. Mnie się trafiła widać inna karma, co ni
                                                    > e znaczy, że się uskarżam i obwiniam wszystkich dookoła, tylko nie siebie.Nie m
                                                    > am takiego zamiaru.Staram się w miarę cieszyć z każdego kolejnego dnia, nie zam
                                                    > artwiając się o przyszłość, bo co to zmieni,albo czy mnie to zmieni?Nie sądzę :

                                                    dzieki za odpowiedź
                                                  • zawle Re: NoFap 28.10.15, 07:01
                                                    bgz0702 napisała:
                                                    > ninek nie wiem czy mi się cos nie popieprzyło znowu, jesli tak to przepraszam,
                                                    > ale wydaje mi się ze miałas/masz romans pozostając w "związku"- jakikolwiek by
                                                    > on nie był. Jak ty ogarniasz takie rzeczy logistycznie i czy stres cie nie zżer
                                                    > a?- tak pytam ze zwykłej ciekawosci, jak to potrafisz ogarnać bez szkody dla si
                                                    > ebie, dla własnej psychiki?

                                                    Z mojego popzredniego postu chyba wynikało że mój "kodeks moralny" nie pozwala mi na takie akcje. Nic bardziej błędnego. Kiedyś mi się tak wydawało, teraz wiem że zdradzanie i współuczestniczenie w ty, to nie majaca żadnych wielkich wartości bryndza. Więc jako praktyk z jednej i drugiej strony barykady też mogę Ci odpowiedzieć. Logistycznie do wykonania o ile wcześniej też miałaś swoją przestrzeń a partner pomaga w tym pomaga. Mój były mąż pomagał jak cholera. Nie spaliśmy ze sobą od kilku lat, wracał z pracy w nocy, nie gadaliśmy prawie w ogóle, jasz wzajemny stosunek można było określić jako wrogo-obojętny. Ja mam nieregularny system pracy, więc bez zbędnego wymyślania mogłam sobie wyskoczyć nawet na noc. Co do emocji....pomimo absolutnego braku więzi pomiędzy nami, dręczyło mnie to. Byłam na poziomie- jak mogę całować własne dzieci wracając od obcego faceta? Czy naprawdę muszę to robić w ukryciu? Nie chcę zostać przyłapana na czymś co robię świadomie. Powiedziałam mu zaraz gdy zapytał- z ulgą. Nie polecam.
                                                  • bgz0702 Re: NoFap 28.10.15, 19:30
                                                    zawle napisała:


                                                    > Z mojego popzredniego postu chyba wynikało że mój "kodeks moralny" nie pozwala
                                                    > mi na takie akcje. Nic bardziej błędnego.

                                                    ok..;))

                                                    Kiedyś mi się tak wydawało, teraz wie
                                                    > m że zdradzanie i współuczestniczenie w ty, to nie majaca żadnych wielkich wart
                                                    > ości bryndza. Więc jako praktyk z jednej i drugiej strony barykady też mogę Ci
                                                    > odpowiedzieć. Logistycznie do wykonania o ile wcześniej też miałaś swoją przest
                                                    > rzeń a partner pomaga w tym pomaga. Mój były mąż pomagał jak cholera. Nie spali
                                                    > śmy ze sobą od kilku lat, wracał z pracy w nocy, nie gadaliśmy prawie w ogóle,
                                                    > jasz wzajemny stosunek można było określić jako wrogo-obojętny. Ja mam nieregul
                                                    > arny system pracy, więc bez zbędnego wymyślania mogłam sobie wyskoczyć nawet na
                                                    > noc. Co do emocji....pomimo absolutnego braku więzi pomiędzy nami, dręczyło mn
                                                    > ie to. Byłam na poziomie- jak mogę całować własne dzieci wracając od obcego fac
                                                    > eta? Czy naprawdę muszę to robić w ukryciu? Nie chcę zostać przyłapana na czymś
                                                    > co robię świadomie. Powiedziałam mu zaraz gdy zapytał- z ulgą. Nie polecam.

                                                    tak sobie myslałam kiedys ze sa rzeczy których nie dzwigne, to jedna z nich- na tym etapie
                                          • lybbla Re: NoFap 27.10.15, 19:15
                                            bianka02 napisała:


                                            > A tak aprops swatania to doprawdy sabat uważam żeś mądry facet ale wybacz i > wiem ze się naraze i powiem cos dla ciebie bardzo przykrego chodź będziesz
                                            > twierdził ze nie . Nie umowilabym się z Toba na zadne sexy bos dla mnie
                                            > aseksualny. Za dużo problemów z akceptacja siebie masz nadajesz się
                                            > na terapie.... lata terapii.

                                            I dlatego nie masz szans na orgazm. Lata terapii.
                                          • ninek04 Re: NoFap 27.10.15, 19:39
                                            bianka 02 napisała
                                            >doprawdy sabat uważam żeś mądry facet ale wybacz i wiem ze się naraze i powiem cos dla ciebie bardzo przykrego chodź będziesz twierdził ze nie . Nie umowilabym się z Toba na zadne sexy bos dla mnie aseksualny. Za dużo problemów z akceptacja siebie masz nadajesz się na terapie.... lata terapii. <

                                            Dla mnie to też jest ciekawe,jak różne jest postrzeganie tego samego człowieka na podstawie samych słów, bez nawiązania kontaktu wzrokowego, słuchowego, personalnego;te opinie różnych osób mogą być skrajnie odrębne.
                                        • bianka02 Re: NoFap 27.10.15, 07:59
                                • marek.zak1 Re: NoFap 25.10.15, 14:11
                                  zawle napisała:

                                  > Ale kogo interesują kobiety? Markowych mężczyzn dzielę na tych którzy masturbują się kobietą i na tych masturbujących się sobą. Marek zawiera te dwa aspekty, jest królem i prezesem wszystkich prezesów, Prawdziwym Masturbatorem.
                                  -----------------------------------------------------------
                                  Im bardziej osoba ma nieudane życie osobiste, tym ma więcej mądrych uwag pod adresem faceta, który jest w szczęśliwym związku z jedną kobietą od 38 lat. Nie widzisz w tym jakiegosśsurrealizmu?
                                  • zawle Re: NoFap 25.10.15, 14:41
                                    marek.zak1 napisał:
                                    > Im bardziej osoba ma nieudane życie osobiste, tym ma więcej mądrych uwag pod a
                                    > dresem faceta, który jest w szczęśliwym związku z jedną kobietą od 38 lat. Ni
                                    > e widzisz w tym jakiegosśsurrealizmu?

                                    Żadnego, bo musiałabym przyjąć że mam nieudane życie osobiste i że ty masz udane. Bo jak widzisz ty możesz być dumnym brandzlownikiem i szczęśliwym żonojebcą. Ja jestem tylko zwykła, poszukująca zawle.
                                    • zawle Re: NoFap 25.10.15, 14:47
                                      Niedawno rozmawiałam z niepracującą mamą 4 dzieci. Ktoś nie ma na jej temat zbyt dobrego zdania. Uzmysłowiła mi dlaczego ta nadal się ucząca, bezdzietna, pracująca w Anglii, również będąca w związku nie lubi wielodzietnej mamy- z zazdrości. Ja też z zazdrości Marek.
                                    • marek.zak1 Re: NoFap 25.10.15, 15:04
                                      zawle napisała:

                                      > Żadnego, bo musiałabym przyjąć że mam nieudane życie osobiste i że ty masz udane. Bo jak widzisz ty możesz być dumnym brandzlownikiem i szczęśliwym żonojebcą.
                                      > Ja jestem tylko zwykła, poszukująca zawle.
                                      -----------------------------------------------------------------------
                                      Oczywiście, ze masz nieudane, bo tylko człowiek o nieudanym życiu może z taką żółcią i złośliwością wyrażać się o innych. Człowiek zadowolony tak się nie zachowuje.
                                      Ja mam bardzo udane a to że mnie obrażasz, świadczy tylko o Tobie.

                                      • bgz0702 Re: NoFap 25.10.15, 15:18
                                        marek.zak1 napisał:

                                        > Oczywiście, ze masz nieudane, bo tylko człowiek o nieudanym życiu może z taką ż
                                        > ółcią i złośliwością wyrażać się o innych. Człowiek zadowolony tak się nie zac
                                        > howuje.
                                        > Ja mam bardzo udane a to że mnie obrażasz, świadczy tylko o Tobie.
                                        >

                                        marek to az sie prosi zeby o stół pierdolnąć. Znowu sie wpieprzyłam tam gdzie mnie nie tzreba ale wez bo ci sie cos popierdoliło troche. Masturbator mi sie z imperatorem kojarzy, ale ni jak tam prioteiny wsadzic nie moge. Mocno negatywne skojarzenia w obie strony a protein to poztyw w takim zestawieniu. Wybaczn nie mam nic do ciebie ale do twojego pieprzenia jakbys znał prawdy objawione
                                        • zawle Re: NoFap 25.10.15, 15:32
                                          bgz0702 napisała: Wybaczn nie
                                          > mam nic do ciebie ale do twojego pieprzenia jakbys znał prawdy objawione.

                                          Chyba masz nieudane życie osobiste.
                                        • bgz0702 Re: NoFap 25.10.15, 18:51
                                          bgz0702 napisała:

                                          > marek.zak1 napisał:
                                          >
                                          > > Oczywiście, ze masz nieudane, bo tylko człowiek o nieudanym życiu może z
                                          > taką ż
                                          > > ółcią i złośliwością wyrażać się o innych. Człowiek zadowolony tak się n
                                          > ie zac
                                          > > howuje.
                                          > > Ja mam bardzo udane a to że mnie obrażasz, świadczy tylko o Tobie.
                                          > >
                                          >
                                          > marek to az sie prosi zeby o stół pierdolnąć. Znowu sie wpieprzyłam tam gdzie m
                                          > nie nie tzreba ale wez bo ci sie cos popierdoliło troche. Masturbator mi sie z
                                          > imperatorem kojarzy, ale ni jak tam prioteiny wsadzic nie moge. Mocno negatywne
                                          > skojarzenia w obie strony a protein to poztyw w takim zestawieniu. Wybaczn nie
                                          > mam nic do ciebie ale do twojego pieprzenia jakbys znał prawdy objawione

                                          marek ja chciałabym sie z czegos wytłumaczyć. Tekst o stole w ktory chce sie przypieprzyc to dla mnie byłą reakcja na to co zrobiliscie swego czasu z sabatem, a co zywo mnie wkurwia jak sobie przypomne ze ktos moze byc gnojem na potege. Prosiłabym cie zebys nie projektował swoich wad na innych, a to ze masz inne zdanie niz ja na wiele tematow to mi nie przeszkadza dopoki mi nie wchodzisz na głowe, a poza tym mam wiecej wzrostu wiec trudno byłoby ci to zrobic. Tekst o pluciu zólcia byl troche nie na miejscu w twoim wydaniu, ot co
                                      • hello-kitty2 Re: NoFap 25.10.15, 15:22
                                        marek.zak1 napisał:

                                        > Oczywiście, ze masz nieudane

                                        Ale Ty jestes glupi az sie noz w reku otwiera. Na bank masz najnizszy iloraz inteligencji na forum.
                                        • marek.zak1 Re: NoFap 25.10.15, 15:26
                                          hello-kitty2 napisała:

                                          > marek.zak1 napisał:
                                          >
                                          > > Oczywiście, ze masz nieudane
                                          >
                                          > Ale Ty jestes glupi az sie noz w reku otwiera. Na bank masz najnizszy iloraz inteligencji na forum.
                                          --------------------------------------------------------------
                                          Ta sympatyczna uwaga też dowodzi Twojego udanego życia.
                                          • zawle Re: NoFap 25.10.15, 15:34
                                            I kitka ma nieudane. Imperator masturbator:))))
                                            • zyg_zyg_zyg Re: NoFap 25.10.15, 15:44
                                              > I kitka ma nieudane. Imperator masturbator:))))

                                              No i chuj, ja tez mam nieudane, stąd wynika...
                                              Maruś, Zawle tylko inaczej nazwała coś, co przecież już zauważały kobiety z tego forum. Kiedy dane im było czytać o podejściu do seksu rodem z Janka Mroza.
                                            • hello-kitty2 Re: NoFap 25.10.15, 15:51
                                              zawle napisała:

                                              > I kitka ma nieudane.

                                              No ba! I jestem niemila.

                                              www.youtube.com/watch?v=Vig8KU75csE
                                              Hator hator hator Imperator masturbator:))))
                                              • zawle Re: NoFap 25.10.15, 16:04
                                                I tu pojawia się Żona Marka i mówi...dziewczyny on tak tylko gada, to w gruncie rzeczy dobry i fajny facet. A to forum to dla niego jak radio maryja dla staruszek:)) Uwierzyłabym jej.
                                      • zawle Re: NoFap 25.10.15, 15:31
                                        marek.zak1 napisał: > Oczywiście, ze masz nieudane, bo tylko człowiek o nieudanym życiu może z taką ż
                                        > ółcią i złośliwością wyrażać się o innych. Człowiek zadowolony tak się nie zac
                                        > howuje.
                                        > Ja mam bardzo udane a to że mnie obrażasz, świadczy tylko o Tobie.

                                        www.youtube.com/watch?v=WQcPlcDJhso
                                        No co Ty...ja jestem zwykłym chamem. Dalsze Twoje wnioski to nadużycie.
                                      • ninek04 Re: NoFap 25.10.15, 16:22
                                        >Oczywiście, ze masz nieudane, bo tylko człowiek o nieudanym życiu może z taką żółcią i złośliwością wyrażać się o innych. Człowiek zadowolony tak się nie zachowuje.
                                        Ja mam bardzo udane a to że mnie obrażasz, świadczy tylko o Tobie. <

                                        Jasne, bo udane życie można mieć tylko wówczas, gdy ma się żonę /męża i dzieci i przez długie lata pozostaje się w takim szczęśliwym,dla co poniektórych układzie.Inni,którzy się nie zalapują, to nieudacznicy,zzieleniali z zazdrości i ziejący nienawiścią do tych jakże zadowolonych.Tylko zauważ Marek,że ta żółć i kipiąca pogarda ulewa się Tobie, tylko pewnie tego nie zauważasz.
                              • jesod To nie jest ciekawe, to jest nielogiczne 25.10.15, 13:35
                                kag73 napisała:
                                > A jeszcze co ciekawe, Masturbator Maraka jest niezalezny, samodzielny, seks moz
                                > e miec kiedy chce, rowniez z babka, starac sie nie musi, bo sobie sam zrobi dob starac sie nie musi, bo sobie sam zrobi dob
                                > rze. starac sie nie musi, bo sobie sam zrobi dob
                                > rze.
                                > rze.

                                Niestety, takich popierdółek nie należy i nie można uznawać za prawdę, a tym bardziej, że są sprzeczne w swojej wymowie, nie są za logiczne.
                                Jeśli "seks może mieć kiedy chce", to... po co się masturbuje? Booo... najlepszy seks ma sam ze sobą? :))))) To oznacza, że jest najzwyczajniej w świecie zaburzony w sferze seksualnej, a nie niezależny, samodzielny (oraz niezawisły i samorządny - też? hehehe).
                                Wniosek jest prosty: nie ma kiedy chce i dlatego się masturbuje, albo... boi się relacji seksualnej z kobieta/mężczyzną i ma z tego powodu psychiczne komplikacje oraz lęki, które go blokują, a jednocześnie zniechęcają do tej relacji. Starach ma nie tylko wielkie oczy, ale również wielkie konsekwencje.
                                No i wreszcie ostatnia głupota w przekonywaniu... A mianowicie, że " starac sie nie musi, bo sobie sam zrobi dobrze". Klasyczne wypieranie i oszukiwanie samego siebie dla przekonania samego siebie, że to kłamstwo jest prawdą, a nawet dowartościowuje przez wmówioną pseudoniezależność.
                              • marek.zak1 Re: NoFap 25.10.15, 14:14
                                kag73 napisała:

                                > A jeszcze co ciekawe, Masturbator Maraka jest niezalezny, samodzielny, seks moze miec kiedy chce, rowniez z babka, starac sie nie musi, bo sobie sam zrobi dobrze. Marek tylko zapomina, ze masturbacja nie jest zarezerwowana tylko dla mezczyzn. Kobiety tez maja sprawne dlonie, prysznice i wibratory.
                                ------------------------------------------
                                Czekam zatem z zainteresowaniem na Twoją kontrpropozycję, dotycząca masturbatorek. Nie znam natury kobiecej, więc niczego o tym nie wiem, a chętnie się dowiem.
                                • kag73 Re: NoFap 25.10.15, 18:43
                                  marek.zak1 napisał:
                                  > Czekam zatem z zainteresowaniem na Twoją kontrpropozycję, dotycząca masturbator
                                  > ek. Nie znam natury kobiecej, więc niczego o tym nie wiem, a chętnie się dowiem.

                                  Tutaj nie ma co proponowac, Marek. Autoerotyzm nie jest zadnym nowym zjawiskiem czy odkryciem miesiaca :) To co Tobie chodzi po glowie to propagowanie, ze meska masturbacja jest jak najbardziej OK, ze spoko trza sie jej trzymac, z duma o niej mowic, uprawiac seks i masturbowac, w zaleznosci od nastroju? Jasne, pomysl niby dobry, ale wykonanie moze okazac sie trudniejsze a przede wszystkim efektu: to kobiety beda musialy sie starac jezeli chca seksu z mezczyzna, moze wcale nie przyniesc.
                                  A tak apropos, ja wiem cale mnostwo o mezczyznach, bo obcuje/obcowalam z nimi na co dzien, jestem w interakcji, w zwiazku, dziele stol i loze z mezczyzna, wiem o nich bardzo wiele. Ty niby podobnie, ale o kobiecej naturze nie wiesz nic? Nic sie nie nauczyles przez te lata? Nie byles zainteresowany, masz krotka pamiec, czy wybierasz wyjscie najprostsze "nic o tym nie wiem"?
                                  • kag73 Re: NoFap 25.10.15, 19:07
                                    kag73 napisała:
                                    > A tak apropos, ja wiem cale mnostwo o mezczyznach, bo obcuje/obcowalam z nimi n
                                    > a co dzien, jestem w interakcji, w zwiazku, dziele stol i loze z mezczyzna, wie
                                    > m o nich bardzo wiele. Ty niby podobnie, ale o kobiecej naturze nie wiesz nic?
                                    > Nic sie nie nauczyles przez te lata? Nie byles zainteresowany, masz krotka pami
                                    > ec, czy wybierasz wyjscie najprostsze "nic o tym nie wiem"?

                                    Ok, przemyslalam nieco sprawe. Ty jestes jednak wczesniejszym pokoleniem. Jakis czas temu w rozmowie z pewna Niemka, lat 70, dowiedzialam sie, ze praktycznie zadna z jej koleanek nie byla uswiadomiona seksualnie. A dla jej meza temat seksu to temat tabu, on go owszem uprawia, ale nigdy o nim nie mowi. Wiec zapewne czasy sie zmienily, a Tobie po 60 tce blizej jednak pokoleniowo do 70 cio latkow niz do 40 sto latkow. Po prostu, to zaden zarzut, tak sobie stwierdzam fakt.
                                  • proteinowy Re: NoFap 25.10.15, 19:46
                                    > Jasne, pomy
                                    > sl niby dobry, ale wykonanie moze okazac sie trudniejsze a przede wszystkim efe
                                    > ktu: to kobiety beda musialy sie starac jezeli chca seksu z mezczyzna, moze wca
                                    > le nie przyniesc.

                                    Nie przyniesie. Chętne, otwarte kobiety bedą mieć seksu bądź ile, jak zawsze. Niechętne nic nie tracą. Zmieni sie pewnie protokół. Wobec przyrostu śliskich prawnie sytuacji (molestowanie, gwałt) faceci bedą coraz rzadziej inicjować w barach, kobiety bedą zmuszone wychodzić z inicjatywa. Ale przeciez nie do MGTOW-ców.
                                    • hello-kitty2 Re: NoFap 25.10.15, 20:16
                                      proteinowy napisał(a):

                                      > kobiety bedą zmuszone wychodzić z inicjatywa

                                      Ja zawsze wychodze z inicjatywa. To dla mnie nie jest zadna nowosc. To chyba oczywiste, ze jak cos chcesz to musisz wyciagnac po to reke. Co za problem?
                • kag73 Re: NoFap 25.10.15, 10:16
                  prosty_facet napisał:

                  > marek.zak1 napisał:

                  > > Bzdura. Mówisz o uzależnionym onaniście. Masturbator dozuje swoje ręczne
                  > doznania i jest gotowy, chętnie uprawia seks, ale on nie zdobywa, bo nie musi.
                  > To kobieta ma się starać.
                  > > I tu się z Tobą zgadzam w całej rozciągłości ;-)

                  No wlasnie to moze byc taka iluzja, fikcja literacka w wierszu Marka. Bo po pierwsze skad te kobiete wziac? Po drugie zalezy oczywiscie jak ta masturbacja wyglada, jak czesto jest praktykowana, jak czesto zaczyna zastepowac seks z kobieta.
                  Bo Marek to pisze tak jakby chodzilo o zwyczajnego sobie faceta, ktory od czasu do czasu sobie zrobi sam, wielkie mi rzeczy. Zadna rewelacja, bo kazdy w zwiazku moze, kobieta rowniez. Jak akurat tak sie zlozy, czy tez partner nie chce akuratnie albo chce za rzadziej.
      • ninek04 Re: NoFap 25.10.15, 16:59
        Marek.zak1napisal
        >Widzisz, i tu jest jeden z punktów, dlaczego kobiety tak tępią masturbację. Masturbator nie je z ręki, i kobieta nie ma nad nim żadnej przewago.<

        A skąd to przekonanie, że tak masowo tępią?Mój na ten przykład seksu nie uprawia,z masturbacji też nie korzysta,a może szkoda,bo gdyby chociaż w ten sposób spuścił z tonu, to byłby bardziej zdatny do u(życia?);)
        • kag73 Re: NoFap 25.10.15, 18:12
          ninek04 napisała:
          > A skąd to przekonanie, że tak masowo tępią?Mój na ten przykład seksu nie uprawi
          > a,z masturbacji też nie korzysta,

          Eee, zaciekawilas mnie. Skad taka pewnosc, ze "Twoj" ani seksu anie uprawia, ani z masturbacj nie korzysta. Masz wszedzie ukryte kamery i chipy, pelna kontrola? :)
          • ninek04 Re: NoFap 25.10.15, 18:44
            kag73napisala
            >Skad taka pewnosc, ze "Twoj" ani seksu anie uprawia, ani z masturbacj nie korzysta. Masz wszedzie ukryte kamery i chipy, pelna kontrola? :)<

            Ee tam,co ja się będę w szpiega bawić jak jemu wszystko dosłownie zwisa;) "To",ani "tamto" nie mieści się w jego polu zainteresowań,przecież nie tak trudno to zauważyć, żyjąc obok siebie ;)
            • kag73 Re: NoFap 25.10.15, 18:48
              ninek04 napisała:
              > Ee tam,co ja się będę w szpiega bawić jak jemu wszystko dosłownie zwisa;) "To",
              > ani "tamto" nie mieści się w jego polu zainteresowań,przecież nie tak trudno to
              > zauważyć, żyjąc obok siebie ;)

              Kochana, on moze "tamto" zalatwiac w 2 minuty pod prysznicem. Potrzeba zaspokojona, zona odstawiona, lezy odlogiem ;) Tyle w tamcie.
              • zawle Re: NoFap 25.10.15, 18:50
                Ale jakie to ma dla niej znacznie, wbrew temu co propaguje wbrew faktom marek....ona dla niej jest facetem któremu zwisa..o kogo się tu starać????
    • kombinerki_pinocheta00 Re: NoFap 24.10.15, 20:00
      Odzwyczajanie swojego narzędzia od naturalnych zachowań może prowadzić do "utraty pamięci" w tym temacie i kłopotów z erekcją po dłuższej przerwie.

      > Osobiscie biore NoFappera oczywiscie, bo glodny mezczyzna, to "mily" mezczyzna,
      > je z reki, w nadziei na wiecej :))

      Jakoś nie dostrzegam różnicy w tym porównaniu. Zarówno masturbator, jak i "nie bijący" mając do dyspozycji tak niewiele, a po drugiej stronie kobietę wybiorą człowieka rodzaju żeńskiego i każdy z nich zrobi dużo aby dostać się do źródełka, pod warunkiem, że kobieta prześle jasny komunikat.

      Dygresja.
      Podsłuchane kilka lat temu we Wrocławiu, gdy mieszkałem na parterze, zmywałem gary w kuchni, a obok, na chodniku jeden młodzieniaszek zwierzał się koledze:
      "kurwa, muszę coś zaliczyć, bo mi jaja rozsadzi, już tak dawno nie ruchałem, że wziąłbym byle co, aby sobie ulżyć".
      I chyba coś w tym jest. Wydaje się to być po prostu niezdrowe.

      PUA-si radzą zrezygnować z częstego bicia niemca po kasku, ponieważ sam wytrysk dostarcza złudnego poczucia spełniania i odbiera sporą część energii, którą można spożytkować w bardziej pożyteczny sposób, czyli napalając się na panienki. Trzeba wybrać złoty środek. :))
      • marek.zak1 Re: NoFap 24.10.15, 20:10
        kombinerki_pinocheta00 napisała:


        > > Osobiscie biore NoFappera oczywiscie, bo glodny mezczyzna, to "mily" mezc
        > zyzna, > je z reki, w nadziei na wiecej :))
        >
        > Jakoś nie dostrzegam różnicy w tym porównaniu. Zarówno masturbator, jak i "nie
        > bijący" mając do dyspozycji tak niewiele, a po drugiej stronie kobietę wybiorą człowieka rodzaju żeńskiego i każdy z nich zrobi dużo aby dostać się do źródełka, pod warunkiem, że kobieta prześle jasny komunikat.
        ------------------------------------------------------------------------
        Błąd. Wygłodniały facet w czasami złudnej nadziei na seks zrobi bardzo dużo, masturbator - nie. Pełne równouprawnienie płci. Kolacje, prezenty, kwiaty, wycieczki, uwodzenie - już nie. Masturbator nie jest pod presją.
        Jeszcze raz podkreślam, że opisujeęzjawisko.
        • aardwolf_ge Re: NoFap 24.10.15, 20:15
          Dokładnie odwrotnie.
          Wygłodniały, ale pełny energii facet jak widzi że z tego chleba mąki nie będzie natychmiast pójdzie w cholerę do innej.
          Masturbator może smalić cholewki latami, bo nie jest głodny szybkiego zwycięstwa.
          • marek.zak1 Re: NoFap 24.10.15, 20:22
            aardwolf_ge napisał:


            > Masturbator może smalić cholewki latami, bo nie jest głodny szybkiego zwycięstwa.
            ----------------------------------------------------------------
            Masturbator nie smali cholewek, bo jest wolny, niezależny. Może, ale nie musi. Kobieta nie ma nad nim przewagi.
            • aardwolf_ge Re: NoFap 24.10.15, 20:26
              Jakoś wśród kolegów na emigracji nie widziałem tej wolności.
              Spotykali kobietę raz na kilka lat, ale jak już spotkali to podlizywali się jak pokojowe pieski.
            • hello-kitty2 Re: NoFap 24.10.15, 20:35
              marek.zak1 napisał:

              > Masturbator nie smali cholewek, bo jest wolny, niezależny. Może, ale nie musi.
              > Kobieta nie ma nad nim przewagi.

              Tak? A Ty nie lubisz zwalic pod zywa panienke krecaca przed Toba tyleczkiem? ;)
              • marek.zak1 Re: NoFap 24.10.15, 20:40
                hello-kitty2 napisała:

                > marek.zak1 napisał:
                >
                > > Masturbator nie smali cholewek, bo jest wolny, niezależny. Może, ale nie
                > musi. Kobieta nie ma nad nim przewagi.
                >
                > Tak? A Ty nie lubisz zwalic pod zywa panienke krecaca przed Toba tyleczkiem? ;).
                ---------------------------------------------------------------------------
                Ja nie jestem masturbatorem, tylko opisuję obiektywnie samo zjawisko. Mój seks jest boski :).
                • hello-kitty2 Re: NoFap 24.10.15, 20:50
                  marek.zak1 napisał:

                  > Ja nie jestem masturbatorem, tylko opisuję obiektywnie samo zjawisko. Mój seks
                  > jest boski :).

                  Rozumiem, ze zoniana dupa przed Toba ani zoniana reka w ucisku na Twoim kutasie nigdy nie ida w ruch? ;) To nie wiem czy taki seks pretenduje do miana 'boski'. Moze.
                  • marek.zak1 Re: NoFap 24.10.15, 20:52
                    hello-kitty2 napisała:

                    > marek.zak1 napisał:
                    >
                    > > Ja nie jestem masturbatorem, tylko opisuję obiektywnie samo zjawisko. Mój seks jest boski :).
                    >
                    > Rozumiem, ze zoniana dupa przed Toba ani zoniana reka w ucisku na Twoim kutasie
                    > nigdy nie ida w ruch? ;) To nie wiem czy taki seks pretenduje do miana 'boski' . Moze.
                    -------------------------------------------------------------------
                    Trudno mi to publicznie udowodnić. Możesz przyjąć na wiarę albo nie.
                    >
          • hello-kitty2 Re: NoFap 24.10.15, 20:27
            aardwolf_ge napisał:

            > facet jak widzi że z tego chleba mąki nie będzie

            Fajne przejezyczenie ;)
            • aardwolf_ge Re: NoFap 24.10.15, 20:28
              Kiedyś w radiu słyszałem "robienie igły z widły".
          • proteinowy Re: NoFap 24.10.15, 20:42
            aardwolf_ge napisał:

            > Dokładnie odwrotnie.
            > Wygłodniały, ale pełny energii facet jak widzi że z tego chleba mąki nie będzie
            > natychmiast pójdzie w cholerę do innej.
            > Masturbator może smalić cholewki latami, bo nie jest głodny szybkiego zwycięstw
            > a.

            A skąd wiesz?

            Wpuściłeś sie w logiczne maliny w momencie, w którym zadeklarowałeś że niedobrze Ci na samą myśl o zwaleniu konia nawet w celach medycznych.

            Wszystkie kolejne wpisy w temacie (poza eskalacją niechęci do koniobijców) nie mają w Twoim wyknonaniu żadnej wagi merytorycznej.
            • aardwolf_ge Re: NoFap 24.10.15, 20:44
              Z obserwacji.
              Przez lata wegetowałem w środowisku, gdzie masturbacja była praktycznie jedynym rodzajem "seksu".
              Nie było to środowisko wolnych, szczęśliwych ludzi którzy mogą ale nic nie muszą.
              • proteinowy Re: NoFap 24.10.15, 21:06
                > Z obserwacji.
                > Przez lata wegetowałem w środowisku, gdzie masturbacja była praktycznie jedynym
                > rodzajem "seksu".
                > Nie było to środowisko wolnych, szczęśliwych ludzi którzy mogą ale nic nie musz
                > ą.

                Bez znaczenia. W momencie, w którym deklarujesz niechęć do zjawiska Twoje obserwacje przestają być obiektywne. Zresztą jeżeli w zdaniu lub dwóch padną sakramentalne słowa "środowisko", "wolny" i "szczęśliwy" (z logiczną negacją) to w zasadzie można mieć pewność że lecisz skryptem, mam nadzieje że przynajmniej świadomie i wiesz co chcesz ugrać.

                Bo koniobijstwo to nie jest narkomania, ani prostytucja. Nie jest zjawiskiem, nie jest też orientacją. Okazjonalna masturbacja dotyczy miażdżącej większości mężczyzn, regularna - znacznej części. NoFap dotyczy ich wszystkich, nie tylko zboczeńców w rodzaju proteinowego.
                • aardwolf_ge Re: NoFap 24.10.15, 21:11
                  Tyle że niechęć do zjawiska jest skutkiem obserwacji a nie odwrotnie.
                  Byłem w obu obozach i na tej podstawie pozbyłem się wątpliwości.
                  • proteinowy Re: NoFap 24.10.15, 21:26
                    aardwolf_ge napisał:

                    > Tyle że niechęć do zjawiska jest skutkiem obserwacji a nie odwrotnie.
                    > Byłem w obu obozach i na tej podstawie pozbyłem się wątpliwości.

                    Ale zostawiasz sobie jakiś margines watpliwości ze to co próbuje przedstawić Marek jako 'masturbator' a co w US i Japonii jest znane jako MGTOW to realne społeczne zjawisko, czy problem?
                    • marek.zak1 Re: NoFap 24.10.15, 21:49
                      proteinowy napisał(a):

                      w obu obozach i na tej podstawie pozbyłem się wątpliwości.
                      >
                      Marek jako 'masturbator' a co w US i Japonii jest znane jako MGTOW to realne społeczne zjawisko, czy problem?
                      ------------------------------------------------------
                      dzieki. MGTOW - to jest właśnie to, co opisuję jako masturbator. Own way :)
                • zyg_zyg_zyg Re: NoFap 24.10.15, 21:21
                  > Bo koniobijstwo to nie jest narkomania, ani prostytucja. Nie jest zjawiskiem, n
                  > ie jest też orientacją. Okazjonalna masturbacja dotyczy miażdżącej większości m
                  > ężczyzn, regularna - znacznej części. NoFap dotyczy ich wszystkich, nie tylko z
                  > boczeńców w rodzaju proteinowego.

                  Nie sądzę, żeby NoFap dotyczył miażdżącej większości mężczyzn, w tym Proteinowego. Dotyczy tylko tych, którzy chcą się "wyzwolić z kompulsywnych zachowań seksualnych" - to z ich strony www. Dla mnie to oznacza występowanie u nich pewnego przymusu oglądania pornografii i onanizowania się pod nią, postrzeganie jej jako niszczącej siły, a mimo to, niemożności przestania. Całkiem podobnie do narkomanii.
        • kombinerki_pinocheta00 Re: NoFap 24.10.15, 21:21
          Panowie, operujemy pojęciami bez dokładnego sprecyzowania i przez to każdy z nas może mieć inną definicję masturbatora oraz niebijącego.
          Z przykrością muszę stwierdzić, że - według mnie - oba typy znajdują się na forum, a nawet wypowiedziały się w tym wątku. Bazuję na pojedynczym przykładzie, więc niczego to nie dowodzi
          Uznaję się za masturbatora, ponieważ postanowiłem się nie łudzić i zrezygnowałem całkowicie z towarzyskiego, damsko-męskiego życia. Tak się składa, że wybieram się na koncert. Wszystko przygotowane, pozostało mi tylko wydrukować bilet, ale uświadomiłem sobie, że chętnie na to wydarzenie zabrałbym osobę towarzyszącą. Za chwilę kolejna okazja się szykuje, aby wyjść do ludzi ze znajomymi, ale najchętniej zaprosiłbym kobietę i wybrał się we dwoje. Marku, dlaczego zakładasz, że masturbator nie będzie się starał?
          Moim zdaniem to właśnie niebijący nie jest pod presją. Uśpił swoją naturę i w ogóle nie kieruje się pożądaniem, więc dlaczego miałby się starać właśnie dla kobiety, a nie dla kolegi Mietka?

          Wszystko zależy od tego jak definiujemy masturbatora i nofappera. Masturbacja 6 razy dziennie? To chyba jacyś hipermegasupermasturbatorzy. Niebijacy od kilku miesięcy to z kolei kolejne przegięcie. Od skrajności w skrajność.
          • proteinowy Re: NoFap 24.10.15, 21:36
            > Masturbacja 6 razy dziennie?

            <głos a'la Mortal Combat>
            Challenge accepted.
            </głos a'la Mortal Combat>
            • zyg_zyg_zyg Re: NoFap 24.10.15, 21:50
              > > Masturbacja 6 razy dziennie?
              >
              > <głos a'la Mortal Combat>
              > Challenge accepted.
              > </głos a'la Mortal Combat>

              Taoiści pogroziliby Ci palcem. No chyba, że zgodnie z zaleceniami z netu ejakulowałbyś co najwyżej w 40% aktów :-)
              • proteinowy Re: NoFap 24.10.15, 21:58
                > Taoiści pogroziliby Ci palcem. No chyba, że zgodnie z zaleceniami z netu ejakul
                > owałbyś co najwyżej w 40% aktów :-)

                Gdybym nie był koniowałem byłbym reklamą taoistów, czy tantryków, czy cholera wie kogo jeszcze bo liczby wytrysków nie wiążę z ilością orgazmów ani nawet ilością 'aktów'. A tak - egoizm i degrengolada. Za karę piekło, piekło, piekło a w piele brak nirrrrrwany, krra, krra, krra :)
                • zyg_zyg_zyg Re: NoFap 24.10.15, 22:09
                  A tak - egoizm i degrengolada. Za karę piekło, piekło, piekło a w
                  > piele brak nirrrrrwany, krra, krra, krra :)

                  Oj tam, oj tam, piekło zaraz... Z krótszej i ziemskiej perspektywy to nadmierna strata witalnej energii oraz seksualnego i umysłowego potencjału (to znowu za stroną "seksualne tao w weekend" linemed.pl/nhealth_guide/details/id,969 ) ;-)
                  • proteinowy Re: NoFap 24.10.15, 22:57
                    > Oj tam, oj tam, piekło zaraz... Z krótszej i ziemskiej perspektywy to nadmierna strata witalnej energii oraz seksualnego i
                    umysłowego potencjału (to znowu za stroną "seksualne tao w weekend" rel="nofollow">linemed.pl/nhealth_guide/details/id,969 ) ;-)

                    W pewnym wieku potencjał nie jest już tak nęcący. Pierwsza pochodna trajektorii naszego życia zaczyna mieć wartość ujemną (MSPANC), czas konwertować energię potencjalną na energię kinetyczną! Najlepiej ruchów posuwisto-zwrotnych, o których wiemy, że nie są godne niemieckiego filozofa.

                    A poważniej: jasne, że tak. Wszystko z umiarem.
          • marek.zak1 Re: NoFap 24.10.15, 21:45
            kombinerki_pinocheta00 napisała:


            > Uznaję się za masturbatora, ponieważ postanowiłem się nie łudzić i zrezygnowałem całkowicie z towarzyskiego, damsko-męskiego życia.
            -----------------------------------------------------------------------------
            Jesteś więc masturbatorem i ciesz się wolnością. Patrz śmiało w oczy kobietom.
            • hello-kitty2 Re: NoFap 24.10.15, 22:11
              marek.zak1 napisał:

              > Jesteś więc masturbatorem i ciesz się wolnością. Patrz śmiało w oczy kobietom.

              Moze to zly przyklad, bo ja akurat nie postrzegam Proteinowego jako specjalnie wolnego. Nie postrzegam tez zarowno NoFap jak i DoFap jako ruchu przeciwko kobietom. W koncu kobiety tez sa czlonkiniami, ntak? Nie wiem zatem po co Marek dodaje taka ideologie? Proteinowy moglby byc smialo wspanialym kochankiem kobiety wiec jak marszczy freda to niby robi kobietom na zlosc? Watpie. Chyba nie do konca lapie o co w tym wszystkim chodzi.
              • marek.zak1 Re: NoFap 24.10.15, 22:15
                hello-kitty2 napisała:

                > marek.zak1 napisał:
                >
                > > Jesteś więc masturbatorem i ciesz się wolnością. Patrz śmiało w oczy kobietom.
                >
                > Moze to zly przyklad, bo ja akurat nie postrzegam Proteinowego jako specjalnie wolnego.
                ----------------------------------------------------------------------
                To było do Kombi nie Proteinowego.
                • hello-kitty2 Re: NoFap 24.10.15, 22:20
                  marek.zak1 napisał:

                  > To było do Kombi nie Proteinowego.

                  A czy to cos zmienia... On ma sie cieszyc a Ty se bosko poruchasz? Tez mi deal.
                  • marek.zak1 Re: NoFap 24.10.15, 22:28
                    hello-kitty2 napisała:

                    > marek.zak1 napisał:
                    >
                    > > To było do Kombi nie Proteinowego.
                    >
                    > A czy to cos zmienia... On ma sie cieszyc a Ty se bosko poruchasz? Tez mi deal.
                    ----------------------------------------------------------------
                    Kitty, mindset. Ma 2 wyjścia:
                    - gryźć się, ze nie ma babki i się onanizuje lub
                    - cieszyć się, że jest wolny, niezależny i się sam fantastycznie zaspokaja.

                    Ja mu daję wersje 2, a kobiety wersje 1.
              • proteinowy Re: NoFap 24.10.15, 22:27
                > Proteinowy moglby byc smialo wspanialym kochankiem kobiety
                > wiec jak marszczy freda to niby robi kobietom na zlosc?

                Jedno uściślenie: myślę, że lata walenia konia mają negatywny wpływ na bycie dobrym kochankiem. Nie mam zamiaru (że o możliwości nie wspomnę) tego już sprawdzać, ale jeżeli jest tu ktoś, kto ma chętną, otwartą, temperamentną i niehandlującą seksem kobietę, ale wybiera porno, to teges, niech się zastanowi.
                • marek.zak1 Re: NoFap 24.10.15, 22:31
                  proteinowy napisał(a):

                  ale jeżeli jest tu ktoś, kto ma chętną, otwartą, temperamentną i niehandlującą seksem kobietę, ale wybiera porno, to teges, niech się zastanowi.
                  -------------------------------------------------------------------------
                  Nie ma co się zastanawiać :). Rachunek jest prosty, z tym, że tę kobietę trzeba mieć.
                • hello-kitty2 Re: NoFap 24.10.15, 22:59
                  proteinowy napisał(a):

                  > Jedno uściślenie: myślę, że lata walenia konia mają negatywny wpływ na bycie do
                  > brym kochankiem.

                  Wyjasniesz dlaczego? (oprocz tego, o czym wspomniala sea.sea)
                  • proteinowy Re: NoFap 24.10.15, 23:24
                    hello-kitty2 napisała:

                    > proteinowy napisał(a):
                    >
                    > > Jedno uściślenie: myślę, że lata walenia konia mają negatywny wpływ na by
                    > cie do
                    > > brym kochankiem.
                    >
                    > Wyjasniesz dlaczego? (oprocz tego, o czym wspomniala sea.sea)

                    U mnie - zbyt wysoka wrażliwość penisa. Pamiętam z czasów normalnego związku, kiedy seksu było bez ograniczeń (po kilka razy dziennie), że mogłem się seksem cieszyć do woli, bo penis bywał czasem jak wzwiedziona pała niemal bez czucia. Kilka razy udawałem orgazm, bo widziałem że dziewczyna ma dość piłowania.

                    Teraz - muszę wyobraźnię skupić na czymś naprawdę nieprzyjemnym, żeby żona coś z tego miała. Zaczynając od liczenia dachówek na przeciwległym dachu, przez zastanawianie się jak wyglądałoby pod spektroskopem światło z ulicznej latarni po obozy koncentracyjne. Jeden nieostrożny rzut oka na tyłek, piersi czy nawet szyję - i po sprawie. Mam nadzieję, że przynajmniej w jej głowie rozgrywają się kwiatki, motylki (w postaci Clooney'ów i Pitt'ów, czy który tam facet ją kręci). Jeżeli ona w tym czasie udaje podniecenie i orgazm - to to jest najbardziej groteskowy seks na planecie.

                    Walenie gruchy natomiast to jest czas wypełniony po brzegi erotyką. Czasem wizualną, czasem muzyką (gitarowe solo w finale), czasem jedzeniem czy piciem ale przede wszystkim wyobraźnią.
                    • marek.zak1 Re: NoFap 24.10.15, 23:35
                      proteinowy napisał(a):


                      > Teraz - muszę wyobraźnię skupić na czymś naprawdę nieprzyjemnym, żeby żona coś
                      > z tego miała.
                      > Walenie gruchy natomiast to jest czas wypełniony po brzegi erotyką. Czasem wizualną, czasem muzyką (gitarowe solo w finale), czasem jedzeniem czy piciem ale przede wszystkim wyobraźnią.
                      -----------------------------------------------------------------------------------------
                      Jesteś więc ideałem feministek, czyli zaspokajaczem swojej zony. Brawo.
                      A to nie Ty pisałeś o wyższości seksu nad masturbacją? :)
                      • proteinowy Re: NoFap 25.10.15, 01:01
                        > A to nie Ty pisałeś o wyższości seksu nad masturbacją? :)

                        Wyższości dobrego seksu nad masturbacją.
                    • hello-kitty2 Re: NoFap 24.10.15, 23:44
                      proteinowy napisał(a):

                      > Teraz - muszę wyobraźnię skupić na czymś naprawdę nieprzyjemnym, żeby żona coś
                      > z tego miała. Zaczynając od liczenia dachówek na przeciwległym dachu, przez zas
                      > tanawianie się jak wyglądałoby pod spektroskopem światło z ulicznej latarni po
                      > obozy koncentracyjne. Jeden nieostrożny rzut oka na tyłek, piersi czy nawet szy
                      > ję - i po sprawie. Mam nadzieję, że przynajmniej w jej głowie rozgrywają się kw
                      > iatki, motylki (w postaci Clooney'ów i Pitt'ów, czy który tam facet ją kręci).
                      > Jeżeli ona w tym czasie udaje podniecenie i orgazm - to to jest najbardziej gro
                      > teskowy seks na planecie.

                      No coz, powiem szczerze: podniecil mnie ten opis. Z pornoli tez wybieram zawsze jakis z widocznymi defektami aktorow. A jak nie moge takowego znalezc denerwuje sie.

                      > Walenie gruchy natomiast to jest czas wypełniony po brzegi erotyką. Czasem wizu
                      > alną, czasem muzyką (gitarowe solo w finale), czasem jedzeniem czy piciem ale p
                      > rzede wszystkim wyobraźnią.

                      Ale co? Ze jesz dajmy na to jajecznice i walisz jednoczesnie gruche czy ze myslisz ze jajka juz tam dochodza na maselku i tez dochodzisz? ;-) Nie wiem wymyslam. Solo gitarowe to juz w ogole poza moimi zdolnosciami wyobrazania sobie czegokolwiek. Ja po prostu mysle o facetach, a nie o zarciu, hehe, czy cos przegapilam?
                      • proteinowy Re: NoFap 25.10.15, 01:13
                        > Ale co? Ze jesz dajmy na to jajecznice i walisz jednoczesnie gruche czy ze mysl
                        > isz ze jajka juz tam dochodza na maselku i tez dochodzisz? ;-)

                        LOL - jeden lepszych, Kitty :D

                        > Nie wiem wymysla
                        > m. Solo gitarowe to juz w ogole poza moimi zdolnosciami wyobrazania sobie czego
                        > kolwiek.

                        Spróbuj raz czy dwa. Słuchawki na uszy, zamknij oczy i daj sobie coś co w miarę przypomina seks - spokojne wejście, plateau, crescendo i na koniec wyciszenie. Niczego nie obiecuje, jeszcze zadnej kobiecie sie nie spodobalo.

                        > Ja po prostu mysle o facetach, a nie o zarciu, hehe, czy cos przegapil
                        > am?

                        Probuje nie myślec o niczym.
              • aardwolf_ge Re: NoFap 24.10.15, 22:54
                W tym wszystkim nie chodzi o nic wielkiego, po prostu są sobie faceci którzy tak jak ja doszli na podstawie obserwacji swojego organizmu do tego, że masturbacja źle na nich wpływa i postanowili przestać a przy okazji może też powiedzieć innym o swoich doświadczeniach żeby spróbowali przestać choćby by mieć porównanie.
                Pojawił się też w międzyczasie jakiś facet który stwierdził że zaprzestanie masturbacji to panaceum na wszelkie zło tego świata, podobnie trochę jak Kukiz, ale to jest margines którym tak naprawdę mało kto się przejmuje.
                Wszelkie dopowiadanie sobie jakichś ideologicznych manifestów jest wg mnie nadużyciem.
                • proteinowy Re: NoFap 24.10.15, 22:59
                  > W tym wszystkim nie chodzi o nic wielkiego, po prostu są sobie faceci którzy ta
                  > k jak ja doszli na podstawie obserwacji swojego organizmu do tego, że masturbac
                  > ja źle na nich wpływa[...]
                  > Wszelkie dopowiadanie sobie jakichś ideologicznych manifestów jest wg mnie nadu
                  > życiem.

                  I za to wypiję.
          • proteinowy Re: NoFap 24.10.15, 22:12
            > Panowie [...]

            W pierwszym słowie ciężka wtopa. Wątek założyła kobieta, jestem pewien, że przeczytamy jeszcze dużo kobiecych opinii - a Ty "panowie". Żarcik, oczywiście :)
          • kag73 Re: NoFap 25.10.15, 00:27
            kombinerki_pinocheta00 napisała:
            "Moim zdaniem to właśnie niebijący nie jest pod presją. Uśpił swoją naturę i w ogóle nie kieruje się pożądaniem, więc dlaczego miałby się starać właśnie dla kobiety, a nie dla kolegi Mietka?"

            A to sie tak da "uspic"? Zwlaszcza w sile wieku ?;)

    • proteinowy Re: NoFap 24.10.15, 21:52
      > Podczas gdy "nasz" Marek dzielnie propaguje I promuje mezczyzne przyszlosci Ma
      > sturbatora, w USA powstal ruch anty-porno.

      Pomieszałaś trochę pojęcia (dobrze że zyg to sprostowała gdzie indziej).

      Marek mówi chyba o czymś innym niz ProFap, jezeli przez 'Fap' rozumiec zachowania kompulsywne. Błąd Marka moim zdaniem polega na ustawieniu pojęcia masturbacji w centrum zainteresowania. Tymczasem problem, który się rysuje coraz wyraźniej to faceci, którzy świadomie wybierają brak związku. Nie tylko Quasimodo's, ale i tacy zwyczajni faceci, nastawieni do rzeczywistości liberalnie i w miarę życzliwie. Większa część fapuje, część chodzi na masaże z finiszem, czy na prostytutki, część (bardzo mala) nieźle sobie radzi z seksem bez zobowiązań dzięki tinderowi.

      To co prawda jest forum dla niebzykających ale proponuję (o zgrozo) pominąć seks, czy jego brak i spojrzeć na to z perspektywy bieżącego stanu kultury i przywołać Urqu i jego obserwacje i postulaty.

      Najzręczniej wyraził to moim zdaniem Bill Maher: I would say that the feminine values are now the values of America; sensitivity is more important than truth; feelings are more important than facts; commitment is more important than individuality; children are more important than people; safety is more important than fun. I always hear women say, "Y'know, married men live longer." Uh, yes, and an indoor cat...also...lives longer. It's a fur-ball with a broken spirit that can only look out on a world it will never enjoy, but it does, technically, live longer.
      • marek.zak1 Re: NoFap 24.10.15, 22:17
        proteinowy napisał(a):

        >
        > Marek mówi chyba o czymś innym niz ProFap, jezeli przez 'Fap' rozumiec zachowania kompulsywne. Błąd Marka moim zdaniem polega na ustawieniu pojęcia masturbacji w centrum zainteresowania. Tymczasem problem, który się rysuje coraz wyraźniej to faceci, którzy świadomie wybierają brak związku.
        -----------------------------------------------------------
        Jedno jest z drugim powiązane. Masturbator świadomie wybiera brak związku i masturbację.
        • proteinowy Re: NoFap 24.10.15, 22:41
          >Jedno jest z drugim powiązane. Masturbator świadomie wybiera brak związku i masturbację.

          Tak, ale pytanie co jest przyczyną a co skutkiem. MGTOW kładą nacisk na "brak związku", a masturbacja jest już tylko rozładowaniem biologicznej konieczności. Chyba, że się komuś chce zainwestować trochę czasu w podniesieniu tego na wyższy poziom, ale jeszcze się nie spotkałem (u mężczyzn). Bardziej otwarte kobiety nie kryją, że masturbacja pozwala im odkryć masę rzeczy o sobie. Faceci, wydaje mi się, ciągle widzą seks jak olimpiadę, więc jak już nie załapali się do składu to kładą na temacie własnych przeżyć (nomen-omen) lachę.

          Zresztą (ale tu jestem na bardzo niepewnym gruncie, możliwe, że bredzę od rzeczy) to co czytam o męskich fantazjach przypomina mi więzienne cwelenie - nie chodzi o skale rozkoszy, tylko skalę dominacji.
          • marek.zak1 Re: NoFap 24.10.15, 22:50
            proteinowy napisał(a):

            > >Jedno jest z drugim powiązane. Masturbator świadomie wybiera brak związku i masturbację.
            >
            > Tak, ale pytanie co jest przyczyną a co skutkiem. MGTOW kładą nacisk na "brak związku", a masturbacja jest już tylko rozładowaniem biologicznej konieczności.
            -------------------------------------------------------------------------------------------

            Ja nie widzę związku przyczynowo - skutkowego a raczej wzajemne powiązanie. Czy jest to związane z trudnością, rozczarowaniem, brakiem chęci, lenistwem tego nie wiem.
            BTW czasami mi się wydaje, że mając obecną wiedzę, na temat wymagań kobiet, w tym dotyczących orgazmu, i nie mając moich dobrych doświadczeń związkowych, nie wiem, czy wchodząc w życie, nie wybrałbym MGTOW i masturbacji, lalkę itp. Najpierw starania a potem wymagania. Trochę tego za dużo.
            • hello-kitty2 Re: NoFap 24.10.15, 23:11
              marek.zak1 napisał:

              Najpi
              > erw starania a potem wymagania. Trochę tego za dużo.

              A jakbys sie urodzil kobieta, to jaki bys mial pomysl na zycie?
              • jesod Zamiast 24.10.15, 23:19
                hello-kitty2 napisała:
                > A jakbys sie urodzil kobieta, to jaki bys mial pomysl na zycie?

                Pewnie w ogóle by go nie miał... Bo i po co, jeśli świat jest pełen marków?
              • sabat777 Re: NoFap 24.10.15, 23:20
                hello-kitty2 napisała:

                > A jakbys sie urodzil kobieta, to jaki bys mial pomysl na zycie?

                Marek jest biegunowo męski w myśleniu, nie wymagaj od chłopa cudów.
                • jesod W biegu nowy 24.10.15, 23:26
                  sabat777 napisał:
                  > Marek jest biegunowo męski w myśleniu,

                  A co to dokładnie oznacza? Myśli renią, czy jak....?

                  sabat777 napisał:
                  > nie wymagaj od chłopa cudów.

                  A to niby dlaczego? Przecież każdy chłop to cudotwórca, jak się postara...

              • marek.zak1 Re: NoFap 24.10.15, 23:30
                hello-kitty2 napisała:


                > A jakbys sie urodzil kobieta, to jaki bys mial pomysl na zycie?
                --------------------------------------------------------------------
                Za trudne, sorry.
                • jesod Za trudne 24.10.15, 23:33
                  marek.zak1 napisał:
                  > hello-kitty2 napisała:
                  >
                  >
                  > > A jakbys sie urodzil kobieta, to jaki bys mial pomysl na zycie?
                  > --------------------------------------------------------------------
                  > Za trudne, sorry.

                  Oooo...! Maruś jeszcze nie śpi! Widzicie jakie cuda... jak rozłożone uda.
                • hello-kitty2 Re: NoFap 24.10.15, 23:50
                  marek.zak1 napisał:

                  > hello-kitty2 napisała:
                  >
                  >
                  > > A jakbys sie urodzil kobieta, to jaki bys mial pomysl na zycie?
                  > --------------------------------------------------------------------
                  > Za trudne, sorry.

                  No wiesz! Przeciez masz 2 corki i jedna wnuczke. Moze bys im cos podpowiedzial zanim skupiac sie na manifescie masturbatorow. Straszne.
                  • marek.zak1 Rada dla kobiet. 25.10.15, 07:58
                    hello-kitty2 napisała:
                    > > > A jakbys sie urodzil kobieta, to jaki bys mial pomysl na zycie?
                    > > --------------------------------------------------------------------
                    > > Za trudne, sorry.
                    >
                    > No wiesz! Przeciez masz 2 corki i jedna wnuczke. Moze bys im cos podpowiedzial zanim skupiac sie na manifescie masturbatorow. Straszne.
                    ----------------------------------------------------------------------------------
                    Łatwo krytykować, a przecież nie wiem, gdzie bym się tę kobieta urodził, czy w Nowym Jorku, czy w Bangla Deszu, czy jako córka milionera, czy biedaka, bez żadnych perspektyw. Czy byłabym ładna i zgrabna czy mała z krzywymi nogami. Nie ma jednej odpowiedzi, tak jak nie ma jednej strategii dla facetów.
                    Dałbym taką radę, wypatruj facetów pracowitych, niegłupich, kilka lat starszych, z perspektywami i niekoniecznie na tym etapie atrakcyjnych i mających powodzenie. Może któryś z nich spodoba ci się na tyle, że się nim zainteresujesz.
                    Problem jest taki, ze młode dziewczyny maja w d...rady ojców i matek :)
      • kag73 Re: NoFap 25.10.15, 01:19
        proteinowy napisał(a):
        >Tymczasem problem, który się rysuje coraz wyraźnie
        > j to faceci, którzy świadomie wybierają brak związku. Nie tylko Quasimodo's, al
        > e i tacy zwyczajni faceci, nastawieni do rzeczywistości liberalnie i w miarę życzliwie. Większa część fapuje, część chodzi na masaże z finiszem, czy na prosty
        > tutki, część (bardzo mala) nieźle sobie radzi z seksem bez zobowiązań dzięki ti
        > nderowi.
        Z moich obserwacji(i ich wypowiedzi)panow singli, dlugo singli, wynika mi, ze kiedys to oni moze i jeszcze probowali, ale po jakims czasie zaprzyjaznili sie ze swoja sytuacja, przyzwyczaili sie. Co jest ciekawe, teoretycznie to oni owszem przyjaciolke/kobiete by chcieli, tylko, ze tak jakos licho szukaja. Oczywiscie ograniczaja swoje szanse, bo maja liczne wyobrazenia, z ktorych zrezygnowac nie chca, bo im zgrzyta np. z romatyczna wizja zwiazku, nie chca obnizac wymagan, jednoczenie wiecej szans mieliby gdyby jednak nieco kryteria zmienili. Ok, ich prawo, nie chca, tez ich rozumiem. Ja ich nazywam "samowystarczalni", mam na mysli aspekt seksualny. Moze to o cos takiego chodzi Markowi. Tylko, ze oni praktycznie niewiele maja kontaktu z kobietami. I gdyby mieli wybor...i jakas tak sama zapukala do ich drzwi, to moze by nawet ruszyli tylek ale...zadna nie puka ;)
        Podobnie jak krytykowane tutaj kiedys syngielki 35+, wola byc same niz wiazac sie z kims kto im nie do konca odpowiada. Ja je rozumiem, nic na sile.
        Co innego jakis gosc uzalezniony od porno, ktorego wiekszosc uwagi pochlania onanizm przy porno, jest ponad wszystkim. I tu stad ten NoFap, dla takich, ktorzy chca wyjsc z tego "nalogu".
        >

        • aardwolf_ge Re: NoFap 25.10.15, 01:43
          >>Co innego jakis gosc uzalezniony od porno, ktorego wiekszosc uwagi pochlania onanizm przy porno, jest ponad wszystkim. I tu stad ten NoFap, dla takich, ktorzy chca wyjsc z tego "nalogu".

          Właśnie niekoniecznie.
          NoFap ewidentnie bym widział właśnie dla panów "samowystarczalnych".
          Wg mnie to jest po prostu łagodniejsza wersja tego samego uzależnienia.
          • kag73 Re: NoFap 25.10.15, 10:20
            aardwolf_ge napisał:
            > Właśnie niekoniecznie.
            > NoFap ewidentnie bym widział właśnie dla panów "samowystarczalnych".
            > Wg mnie to jest po prostu łagodniejsza wersja tego samego uzależnienia.

            Tez mi sie wydaje, ze gdyby przesali sami zaspokajac te potrzebe fizjologiczna, mieliby wieksza motywacja do szukania okazji/babki. A tak: zrobili swoje, spokoj na jakis czas i za jakis czas znowu...
            • proteinowy Re: NoFap 25.10.15, 10:52
              kag73 napisała:

              > aardwolf_ge napisał:
              > > Właśnie niekoniecznie.
              > > NoFap ewidentnie bym widział właśnie dla panów "samowystarczalnych".
              > > Wg mnie to jest po prostu łagodniejsza wersja tego samego uzależnienia.
              >
              > Tez mi sie wydaje, ze gdyby przesali sami zaspokajac te potrzebe fizjologiczna,
              > mieliby wieksza motywacja do szukania okazji/babki. A tak: zrobili swoje, spok
              > oj na jakis czas i za jakis czas znowu...

              Ja Was oboje nie rozumiem, tylko wczoraj chciałem juz zostawić Wolfa w spokoju. Skoro nie jest sam w tym co pisze , czas na veto. Skąd bierzecie przekonanie, ze zwiazek jest lepszy niz singielstwo nie tylko dla Was ale i dla innych? Chcecie zwiazku, proszę bardzo, krzyż na drogę. Układajcie sobie swoje zycia jak Wam pasuje, ale dajcie zyc innym jak chca, ok?

              Jezeli chcecie przenieść dyskusje motywacje na szerszy aspekt (społeczeństwo) to ja bardzo chętnie, ale na razie na poziomie ocen indywidualnych wyborów: od cudzych majtek - wara.
              • kag73 Re: NoFap 25.10.15, 11:20
                proteinowy napisał(a):
                > Ja Was oboje nie rozumiem, tylko wczoraj chciałem juz zostawić Wolfa w spokoju.
                > Skoro nie jest sam w tym co pisze , czas na veto. Skąd bierzecie przekonanie,
                > ze zwiazek jest lepszy niz singielstwo nie tylko dla Was ale i dla innych? Chce
                > cie zwiazku, proszę bardzo, krzyż na drogę. Układajcie sobie swoje zycia jak Wa
                > m pasuje, ale dajcie zyc innym jak chca, ok?

                ja absolutnie nie mam nic przeciwko, nie kazdy musi byc w zwiazku, zyc z kims. Odnosze sie wylacznie do moich obserwacji(referowania) singli, ktorych znam, ktorzy tak wlasciwie(teoretycznie) chcieli by jednak kogos czy milosci/zwiazku. Ale w praktyce jakos nie wychodzi. Ci co chca zyc sami i sa szczesliwi z tym, jak najbardziej ich prawo, wcale nic nie narzucam i mnie nie przeszkadza.
              • aardwolf_ge Re: NoFap 25.10.15, 13:05
                >>Skąd bierzecie przekonanie, ze zwiazek jest lepszy niz singielstwo nie tylko dla Was ale i dla innych?

                Na podstawie obserwacji.
                Koleżankę która najprawdopodobniej jest zupełnie aseksualna akurat miałem i był to ewidentnie inny przypadek niż dziesiątki kolegów którzy by tak naprawdę chcieli, ale z różnych powodów mają z tym problemy i pozostają na masturbacji pogrążając się przy okazji powoli w depresji.
                Tej pierwszej nigdy bym nie zaproponował żeby się z kimś związała, błędy tych drugich widzę jak na dłoni.



        • proteinowy Re: NoFap 25.10.15, 02:19
          > Podobnie jak krytykowane tutaj kiedys syngielki 35+, wola byc same niz wiazac s
          > ie z kims kto im nie do konca odpowiada.

          Nieslusznie krytykowane.
          Z tej samej bajki co zbyt wymagający single.
          Nie ma czarnej śmierci, nie trzeba atakować pod górkę gniazd karabinów maszynowych, dzieci ani matki nie mrą przy porodach az tak - zostaje mieć sie nawzajm gdzies, zeby nie przeludnic okolicy.
    • prosty_facet Re: NoFap 25.10.15, 07:22
      kag73 napisała:

      > Osobiscie biore NoFappera oczywiscie, bo glodny mezczyzna, to "mily" mezczyzna,
      > je z reki, w nadziei na wiecej :))

      Nie zgodzę się z Tobą - głodny to zły.
      U niezaspokojonych facetów wzrasta
      poziom agresji.
      • kag73 Re: NoFap 25.10.15, 10:17
        prosty_facet napisał:

        > kag73 napisała:
        >
        > > Osobiscie biore NoFappera oczywiscie, bo glodny mezczyzna, to "mily" mezc
        > zyzna,
        > > je z reki, w nadziei na wiecej :))
        >
        > Nie zgodzę się z Tobą - głodny to zły.U niezaspokojonych facetów wzrasta
        > poziom agresji.

        Alez ja go podkarmie, nie bede glodzic calymi dniami ;)
    • sabat777 Re: NoFap 25.10.15, 07:45
      Z porno mozna by zrezygnowac, ale masturbacja nie jest szkodliwa a moim zdaniem - wrecz przeciwnie. Przypuszczam, ze dlugotrwale unikanie zaspokojenia w ten czy inny sposob moze wywolac zespol wdowca. Tego typu ruchy sa poklosiem poczucia winy zwiazanego z masturbacja zaszczepiana w spolecznosci przez roznej masci religijnych oszolomow.
      • marek.zak1 Re: NoFap 25.10.15, 07:48
        sabat777 napisał:

        > Z porno mozna by zrezygnowac, ale masturbacja nie jest szkodliwa a moim zdaniem
        > - wrecz przeciwnie. Przypuszczam, ze dlugotrwale unikanie zaspokojenia w ten czy inny sposob moze wywolac zespol wdowca. Tego typu ruchy sa poklosiem poczucia winy zwiazanego z masturbacja zaszczepiana w spolecznosci przez roznej masci religijnych oszolomow.
        ----------------------------------------------
        Sabat, witaj w grupie. Największymi wrogami masturbacji są jednak kobiety, bo masturbator, jak napisała KAG, nie je im z ręki.
        Masturbator NIE MA POCZUCIA WINY, on goes his own way (MGTOW)
        • hello-kitty2 Re: NoFap 25.10.15, 08:05
          marek.zak1 napisał:

          > Sabat, witaj w grupie. Największymi wrogami masturbacji są jednak kobiety, bo m
          > asturbator, jak napisała KAG, nie je im z ręki.

          Jakimi wrogami? Przeciez kobiety tez sie masturbuja. Tworzysz sztuczny konflikt.
        • proteinowy Re: NoFap 25.10.15, 08:39
          > Największymi wrogami masturbacji są jednak kobiety, bo m
          > asturbator, jak napisała KAG, nie je im z ręki.
          > Masturbator NIE MA POCZUCIA WINY, on goes his own way (MGTOW)

          Kag napisała to prawdopodobnie, zeby rozkręcić dyskusje. Z innych wątków wiemy, ze bycie miłym i niebzykajacym to najgorsza strategia na seks. A jak nie seks to co? Chodzi jej o rzesze niewyżytych niewolników ktorych mozna skubać na drobne przysługi i odsyłać pozniej z kwitkiem? Nie wierze, to tylko kij w mrowisko :)

          Jeszcze słowo ostrzeżenia, Marek. Idea MTGOW moze dla niektórych z nas brzmieć atrakcyjnie, ale przyciąga szumowiny oprócz ludzi ktorzy widza jakiś problem. Facetow autentycznie nienawidzących kobiet. Ja sie podpisuje pod spora częścią obserwacji, pewną częścią wniosków ale od samego "ruchu" wole sie trzymać z daleka.
          • marek.zak1 Re: NoFap 25.10.15, 08:46
            proteinowy napisał(a):
            Jeszcze słowo ostrzeżenia, Marek. Idea MTGOW moze dla niektórych z nas brzmieć atrakcyjnie, ale przyciąga szumowiny oprócz ludzi ktorzy widza jakiś problem. Facetow autentycznie nienawidzących kobiet. Ja sie podpisuje pod spora częścią obserwacji, pewną częścią wniosków ale od samego "ruchu" wole sie trzymać z daleka.
            --------------------------------------------------------
            Zobacz ile szumowin przyciąga władza. Tu widzę większy problem.

          • kag73 Re: NoFap 25.10.15, 10:32
            proteinowy napisał(a):
            > Kag napisała to prawdopodobnie, zeby rozkręcić dyskusje.

            Bingo ;)

            > Jeszcze słowo ostrzeżenia, Marek. Idea MTGOW moze dla niektórych z nas brzmieć
            > atrakcyjnie, ale przyciąga szumowiny oprócz ludzi ktorzy widza jakiś problem.
            > Facetow autentycznie nienawidzących kobiet. Ja sie podpisuje pod spora częścią
            > obserwacji, pewną częścią wniosków ale od samego "ruchu" wole sie trzymać z daleka.

            W tym NoFapTak moze byc pewnie na dwoje babka wrozyla. W zaleznosci zapewne jak potocza sie losy pojedynczych gosci. Jezeli jakis po odstawieniu porno i masturbacji, znajdzie babke i bedzie sobie radosnie pukal to bedzie git. Ale jak jakis nie znajdzie, to frustracja go zacznie zzerac i bedzie psioczyl na te wredne zle baby, nieszczeliwy i w dodatku niezaspokojony.
            Ja serio uwazam, ze jak facet "w potrzebie" ma wieksza motywacje szukania babki do seksu niz wlasnie samowystaczalny, nawet jezeli ta samowystaczalnosc to wcale nie wlanie konia do porno, tylko zwyczajne zsapokojenie potrzeby, tak przy okazji, jak mycie zebow.
      • sea.sea Re: NoFap 25.10.15, 20:50
        Przeważająca większość facetów się masturbuje, niekiedy robią to także będąc w związku. IMO to zupełna norma i nie ma nad czym deliberować.

        Ale Marek tu tworzy konstrukt faceta, który długimi miesiącami jedzie wyłącznie na ręcznym, nawet jeśli ma pod ręką chętną babkę, bo tak wybiera - który to facet jednocześnie, jak przychodzi co do czego, jest doskonale wydolny seksualnie w trakcie seksu z kobietą. A to już IMO tylko w Erze. Uzyskiwanie seksualnej satysfakcji wskutek jednego, ograniczonego bodźca żadnej płci nie służy.
        • jesod Przeważająca większość? 25.10.15, 21:51
          sea.sea napisała:
          > Przeważająca większość facetów się masturbuje, niekiedy robią to także będąc w
          > związku.

          Na jakiej podstawie tak twierdzisz i z taką pewnością to nagłaśniasz?
          Masz jakieś dane w tym temacie, np. konkretne i wiarygodne badania statystyczne?

          sea.sea napisała:
          > Ale Marek tu tworzy konstrukt faceta, który długimi miesiącami jedzie wyłącznie
          > na ręcznym, nawet jeśli ma pod ręką chętną babkę, bo tak wybiera - który to fa
          > cet jednocześnie, jak przychodzi co do czego, jest doskonale wydolny seksualnie
          > w trakcie seksu z kobietą.

          No, ale tworzyć przecież każdy może... To tak samo, jak ze śpiewaniem - też każdy może. Jeden lepiej, a drugi gorzej...
          Maruś kreuje się na wizjonera i oryginała, a RACJA, jedynie słuszna, to jego domena. A to miejsce w internecie to właśnie jego poletko, które z zapałam uprawia w nadziei.
        • kutuzow Re: NoFap 26.10.15, 16:03
          sea.sea napisała:
          > Ale Marek tu tworzy konstrukt faceta, który długimi miesiącami jedzie wyłącznie
          > na ręcznym, nawet jeśli ma pod ręką chętną babkę, bo tak wybiera - który to fa
          > cet jednocześnie, jak przychodzi co do czego, jest doskonale wydolny seksualnie
          > w trakcie seksu z kobietą. A to już IMO tylko w Erze. Uzyskiwanie seksualnej s
          > atysfakcji wskutek jednego, ograniczonego bodźca żadnej płci nie służy.


          Nie raz i nie dwa pisałem na forum, że Marek jest odpowiednikiem Twojej Bogini. Mają takie same poglądy (każde z nich wygodne dla nich i ich płci) i zero marginesu na jakieś zmiany wywołane dyskusją.
          Drugą taką parą jest Jesod i ML (te same poglądy, tylko przeciwnie zwrócone wektory).
          • marek.zak1 Re: NoFap 26.10.15, 16:12
            kutuzow napisał:


            > Nie raz i nie dwa pisałem na forum, że Marek jest odpowiednikiem Twojej Bogini.
            > Mają takie same poglądy (każde z nich wygodne dla nich i ich płci) i zero marginesu na jakieś zmiany wywołane dyskusją.
            -------------------------------------------------------------

            W tym przypadku, czyli masturbatora, jestem po stronie facetów, którzy są nazywani pogardliwie koniobijcami, którzy maja problemy z kobietami, seksem. Czy uważasz, ze lepiej jak wpadną w depresję, czy odbudują się, nazywając się świadomymi, niezależnymi masturbatorami? Ja tym facetom staram się pomóc.
            Sprawa mnie zupełnie nie dotyczy personalnie, a więc, wydaje mi się, że jestem w tym przypadku obiektywny.

            • zawle Re: NoFap 26.10.15, 16:45
              marek.zak1 napisał:
              > W tym przypadku, czyli masturbatora, jestem po stronie facetów, którzy są nazy
              > wani pogardliwie koniobijcami, którzy maja problemy z kobietami, seksem. Czy uw
              > ażasz, ze lepiej jak wpadną w depresję, czy odbudują się, nazywając się świadom
              > ymi, niezależnymi masturbatorami? Ja tym facetom staram się pomóc.
              > Sprawa mnie zupełnie nie dotyczy personalnie, a więc, wydaje mi się, że jestem
              > w tym przypadku obiektywny.

              Błagam Was ludzie!!!!!!! Niech ktoś mu wreszcie powie!!!!!!
              • sabat777 Re: NoFap 26.10.15, 17:41
                W porzadku, ja Mu powiem. Marku, moim zdaniem jesli nadal bedziesz kontynuowal intelektualny flirt z fantazmatem Nowoczesnego i Niezaleznego Masturbatora, a - co wiecej - dziekil sie swoimi przemysleniani na rzeczony temat z interlokutorami w trakcie spotkan biznesowych, to prorokuje Ci, a nie chcialbym stawiac sie tu w sytuacji Kasandry, ze wkrotce jedynym powaznym rozmowca zainteresowanym kontyuacja tej intelektualnej Odyseji bedzie Twoj wlasny penis, i to z nim bedziesz mogl urzeczywistnic swoj wlasny spoleczny ideal, sam stajac sie niekoronowanym Krolem Masturbatorow. Z golym tylkiem i rozwscieczona bezrobociem malzonka, ale za to z praciem w dloni i w ostrogach. Powodzenia.
                • kynane Re: NoFap 26.10.15, 17:54
                  Sabat, respekt. Rządzisz na dzielni :)
                • sabat777 Re: NoFap 26.10.15, 18:07
                  Dodam, ze niepokoi mnie narastajaca obsesja z Twojej strony czynnoscia meskiej masturbacji i podmiotem teze czynnosc wykonujacym. Niepokoi z przyczyn prozaicznych. Ludzie miewaja rozmaite obsesje i upodobania. Jedni zbieraja swierkowe szyszki, by ukradkiem wpychac je sobie w odbytnice, inni przesiaduja przed lazienkowym lustrem z trzydniowymi skarpetami zawieszonymi na swoich malzowinach usznych, pretendujac do tytulu najlepszego psa w rasie Cocker Spaniel, krotko mowiac uskuteczniaja rozmaite brewerie i wygibasy - niemniej, dopoki czynia to w zaciszu domowych pieleszy czesto uchodzi im to plazem, i trwa nierzadko latami nie wadzac nikomu. Niestety obserwuje, ze Twoja masturbacyjna obsesja zaczyna wykraczac poza waskie ramy fego forum, co jest okolicznoscia niebezpieczna. Mozna oczywiscie zalozgc, ze swiat okrzyknie Cie nowym prorokiem masturbacji, ale z przykroscia musze przyjac, ze o wiele bardziej prawdopodobne jest to, ze w koncu wywioza Cie do Tworek opatulonego w kaftan bezpieczenstwa. Zaniechaj tej drogi, albowiem ta, ktora swego czasu kroczyl Ludwik Dorn warz z psem Saba jawi sie przy niej niczym Alekje Jerozolimskie przy ponurej lesnej sciezce.
                  • marek.zak1 Re: NoFap 26.10.15, 18:15
                    sabat777 napisał:

                    > Dodam, ze niepokoi mnie narastajaca obsesja z Twojej strony czynnoscia meskiej
                    > masturbacji i podmiotem teze czynnosc wykonujacym. Niepokoi z przyczyn prozaicznych. Ludzie miewaja rozmaite obsesje i upodobania.
                    ----------------------------------------------------------------------
                    Wg statystyki ponad 90% facetów uprawia, bądź uprawiało masturbacje, więc jest to zjawisko powszechne.
                    20 lat temu na homoseksualistów mówiono, pedały i żaden z nich nie odważyłby się iść za rękę z drugim. Obecnie jest to (nie wszędzie jeszcze) na porządku dziennym. Rozumiem wściekły opór kobiet, ale że Twój, to się dziwie.
                    • sabat777 Re: NoFap 26.10.15, 18:28
                      Alez my sobie mozemy dywagowac na forum o czym chcemy, ale jak piszesz ze opowiadales o Masturbatorze jakims Amerykanom albo ze masz zamiar informowac newseek o swoich rewelacjach to zwyczajnie zaczynam sie o Ciebie niepokoic. Rozumiem o czym piszesz i takze nie zgadzam sie z tym, zeby ktokolwiek manifestowal swoja nienawisc wobec drugiego człowieka, ale nie wydaje mi sie zebys cos ugral swoja postawa, a raczej narazisz sie na smiesznosc.
                      • zawle Re: NoFap 26.10.15, 18:39
                        Dzięki sabat. Dla mnie z kolei marek nie jesteś śmieszny w swojej megalomanii. Jesteś żenujący.
                      • zawle Re: NoFap 26.10.15, 18:47
                        I jeszcze jedno....wyrażanie złości, nienawiści człowieka do partnera który zlewa jego potrzeby, oszukuje i robi sam sobie dobrze jest mało eleganckie, ale to żywe ludzkie emocje człowiecze. Podobnie dotyczą jednej i drugiej płci. Ja na dłuższą metę tak żyć bym nie mogła i sprawę załatwiłam krótko, nie wkręcając się z tą spiralę, dlatego bardzo ciężko mi zrozumieć zamiłowanie ludzi do tkwienia w czymś takim i do publicznego poniewierania drugą stroną, zwłaszcza że zostając dobrowolnie siedzi się w tym całym syfie.
                        Nie czuję żadnej nienawiści do facetów którzy w domowym zaciszu i bez mieszania w to kobiet walą sobie konia. Co mnie to? Powodów do dumy jednak ktoś taki nie ma i na to we mnie nie ma zgody. Podobnie jak na alkoholików, narkomanów, hazardzistów i innych ludzi którymi zawładnęło. Więc po kiego uprawiać tu jakąś martyrologię? A my ciągle kolebiemy się ze skrajności w skrajność. Od patologii do patologii
                        • bgz0702 Re: NoFap 26.10.15, 19:02
                          zawle napisała:

                          > I jeszcze jedno....wyrażanie złości, nienawiści człowieka do partnera który zle
                          > wa jego potrzeby, oszukuje i robi sam sobie dobrze jest mało eleganckie, ale to
                          > żywe ludzkie emocje człowiecze. Podobnie dotyczą jednej i drugiej płci. Ja na
                          > dłuższą metę tak żyć bym nie mogła i sprawę załatwiłam krótko, nie wkręcając si
                          > ę z tą spiralę, dlatego bardzo ciężko mi zrozumieć zamiłowanie ludzi do tkwieni
                          > a w czymś takim i do publicznego poniewierania drugą stroną, zwłaszcza że zosta
                          > jąc dobrowolnie siedzi się w tym całym syfie.
                          > Nie czuję żadnej nienawiści do facetów którzy w domowym zaciszu i bez mieszania
                          > w to kobiet walą sobie konia. Co mnie to? Powodów do dumy jednak ktoś taki nie
                          > ma i na to we mnie nie ma zgody. Podobnie jak na alkoholików, narkomanów, haza
                          > rdzistów i innych ludzi którymi zawładnęło. Więc po kiego uprawiać tu jakąś mar
                          > tyrologię? A my ciągle kolebiemy się ze skrajności w skrajność. Od patologii do
                          > patologii

                          uroki tego forum, ale ty lubisz ciekawe wyzwania przeczytałam;))
                      • marek.zak1 Re: NoFap 26.10.15, 19:34
                        sabat777 napisał:

                        > Alez my sobie mozemy dywagowac na forum o czym chcemy, ale jak piszesz ze opowadales o Masturbatorze jakims Amerykanom albo ze masz zamiar informowac newseek o swoich rewelacjach to zwyczajnie zaczynam sie o Ciebie niepokoic. Rozumiem o czym piszesz i takze nie zgadzam sie z tym, zeby ktokolwiek manifestowal swoja nienawisc wobec drugiego człowieka,
                        --------------------------------------------------------------------
                        Nienawiść? Masturbator jest fanem kobiet. Oto dowód:

                        Bardzo wszak kobiety lubi,
                        I flirtować nie przestaje.
                        Lecz w miłości się nie gubi,
                        Jej zniewolić się nie daje.
                      • wont2 Re: NoFap 27.10.15, 06:07
                        Marku, przyłączam się do zastrzeżeń sabata. Też podniosłem mimowolnie brew, kiedy czytałem, że mówiłeś o swojej koncepcji masturbatora Amerykanom (rozumiem, że kolegom z korpo albo partnerom biznesowym, a nie kumplom-Amerykanom przy degustacji znakomitej polskiej wódki ze szklanki z lodem brrrrr) oraz, że zamierzasz poinformować o swoim odkryciu Newsweeka. Gadanie non-stop o swojej koncepcji na forum jest nieszkodliwym dziwactwem (mimo, że robione pod swoim nazwiskiem) ale zastanów się czy rzeczywiście warto tymi wynurzeniami dzielić się w realu. Pamiętaj, że historia uczy nas, że wizjonerzy i odkrywcy, którzy za bardzo wyprzedzili swoją epokę, najczęściej marnie kończyli.
                        • marek.zak1 Gnębione chcą gnebić 27.10.15, 08:19
                          wont2 napisał:

                          > Marku, przyłączam się do zastrzeżeń sabata. Też podniosłem mimowolnie brew, kiedy czytałem, że mówiłeś o swojej koncepcji masturbatora Amerykanom (rozumiem, że kolegom z korpo
                          ----------------------------------------------
                          Dzięki Wont i Sabat za troskę. Dam radę. Z feminizmem jest jak z każdą rewolucją. Nosi na sztandarach ,,wolność , równość, braterstwo", zawsze sprowadza się do tego, że gnębieni chcą gnębić innych. Skoro TB i inne koleżanki twierdzą, że kobiety były gnębione, to nie po to robią rewolucję, żeby wprowadzić partnerstwo, tylko, żeby teraz gnębić facetów, winnych ich nędznego, jak twierdza losu.
                          Tak się działo podczas wszystkich rewolucji, począwszy od powstania Spartakusa, przez Chmielnickiego, Rewolucję Francuską a kończąc na Październikowej. Na sztandarach ZAWSZE była wolność i równość, ale w międzyczasie trzeba wyło wymordować dotychczasowych oprawców aby samemu zacząć spijać słodkie soki zwycięstwa..
                          Wściekły atak na mnie jest powodowany mówieniem, o co w tym chodzi - o podporządkowanie sobie facetów o władzę. W ,,Seksmisji" to zresztą świetnie pokazano.
                          Wczoraj PIS wygrał wybory, Czy po to, żeby wprowadzić transparentne zasady mianowania, czy po to żeby wprowadzać ,,swoich". Zobaczymy już wkrótce.
                          • zyg_zyg_zyg Re: Gnębione chcą gnebić 27.10.15, 09:14
                            Maruś, jak to dobrze, że mężczyźni mają Ciebie. Kogoś, kto ma odwagę mówić, jak jest i o co w tym wszystkim chodzi i nie boi się wściekłych ataków podstępnych, wrogich i złych femisi. Jesteś ich głosem. Szkoda, że nie startowałeś w tych wyborach. Poparcie połowy społeczeństwa miałbyś w kieszeni, a PIS nie miałby z Tobą szans...
                    • kag73 Re: NoFap 26.10.15, 19:06
                      marek.zak1 napisał:

                      > sabat777 napisał:
                      >
                      > > Dodam, ze niepokoi mnie narastajaca obsesja z Twojej strony czynnoscia me
                      > skiej
                      > > masturbacji i podmiotem teze czynnosc wykonujacym. Niepokoi z przyczyn pr
                      > ozaicznych. Ludzie miewaja rozmaite obsesje i upodobania.
                      > ----------------------------------------------------------------------
                      > Wg statystyki ponad 90% facetów uprawia, bądź uprawiało masturbacje, więc jest
                      > to zjawisko powszechne.
                      > 20 lat temu na homoseksualistów mówiono, pedały i żaden z nich nie odważyłby si
                      > ę iść za rękę z drugim. Obecnie jest to (nie wszędzie jeszcze) na porządku dzie
                      > nnym. Rozumiem wściekły opór kobiet, ale że Twój, to się dziwie.

                      Ale skad Ty bierzesz albo gdzie widzisz "wciekly opor kobiet"? Zaobserwowales u zony, czy co? Mnie nic do tego gdzie, kiedy i jak czesto kto se konia zwala, szczerze. Tutaj chodzi o zastapienie seksu we dwoje masturbacja.
                      Myslisz, ze zaden homoseksualista nie mialby nic przeciwko gdyby jego parter w zwiazku nagle zaczal tylko walic konia a seksu z nim by juz nie bylo w ogole.
                      Bo tu jest dyskutowana kwestia masturbacji, ktora zastepuje seks we dwoje, zaczyna gorowac nad uczuciem wiezi, empatia, obcowaniem z drugim czlowiekiem. Twoj "masturbaror" jawi sie tutaj jako taka utopia, bo nie wyglada, zeby tak latwo wszystkim bylo przelaczac guziczek z trybu: masturbuje sie, na tryb: mam seks z partnerem. I komu jeszcze i po co to opowiadac? "Czesc jestem Zenek, masturbator, umowisz sie ze mna na kawe?"
                      A jezeli chodzi Ci o to, ze mozna i seks i masturbacje, bo jedno drugiego nie wyklucza, to nie jestes odkrywczy, bo to zjawisko juz dawno istnieje. A zjawisko, ze ktos nie ma seksu/partnera i sie masturbuje tym bardziej.
                      Jak jest sie w zwiazku to bierze sie wzglad na uczucia i potrzeby drugiej osoby.
                      Poza tym jestes nieautentyczny propagujac masturbatora, a mowiac, ze Ciebie osobiscie to nie dotyczy ;)
                      • marek.zak1 Masturbator NIE jest w związku 26.10.15, 19:27
                        kag73 napisała:
                        Jak jest sie w zwiazku to bierze sie wzglad na uczucia i potrzeby drugiej osoby> .
                        > Poza tym jestes nieautentyczny propagujac masturbatora, a mowiac, ze Ciebie osobiscie to nie dotyczy ;)
                        -----------------------------------------------------------
                        Przepraszam KAG, ale to wyjaśniłem w programowym wierszu. Cytuję:
                        Wolny, silny masturbator.

                        Facet w związku NIE jest masturbatorem. To się wzajemnie WYKLUCZA.
                        • kag73 Re: Masturbator NIE jest w związku 26.10.15, 19:34
                          marek.zak1 napisał:
                          > -----------------------------------------------------------
                          > Przepraszam KAG, ale to wyjaśniłem w programowym wierszu. Cytuję:
                          > Wolny, silny masturbator.
                          >
                          Leeee tam Marek, opanuj sie juz. Tez mi wielka rewelacja, ze faceci nie bedacy w zwiazku masturbuja, wie to kazdy, a co niby maja zrobic? Ciagle do burdelu biegac albo co najmniej co weekend do baru co by nowa laske wyrwac? kto da rade finansowo i czasowo? I to jest to najlawiej usiasc, zalaczyc kompa, zwalic konia i do nastepnego "cisnienia". I tu sie wlasnie zaczal problem obecnych NoFapperow, zanim sie zmiarkneli wpadli jak sliwki w kompot i probuja sie wydostac z "nalogu".
                          Przeciez to jest wiadome, ze faceci single masturbuja ale robic z tego misterium? Po co?
                          • marek.zak1 Re: Masturbator NIE jest w związku 26.10.15, 19:36
                            kag73 napisała:

                            > marek.zak1 napisał:
                            > > -----------------------------------------------------------
                            > > Przepraszam KAG, ale to wyjaśniłem w programowym wierszu. Cytuję:
                            > > Wolny, silny masturbator.
                            ------------------------------------------------------------------
                            Przeciez to jest wiadome, ze faceci single masturbuja ale robic z tego misterium? Po co?
                            -------------------------------------------------------------
                            Po to, ze gej jest teraz gejem a nie pedałem. Po to, żeby ich podnieść na duchu.
                            • kag73 Re: Masturbator NIE jest w związku 26.10.15, 19:47
                              marek.zak1 napisał:
                              > Po to, ze gej jest teraz gejem a nie pedałem. Po to, żeby ich podnieść na duchu

                              Jak oni z wlasnej i nieprzymuszonej nie chca zwiazku i milosci, to szafa gra, nie potrzebne im podnoszenie na duchu.
                              Natomiast jezeli oni tak zyja, bo nie maja wyjscia i wlasciwie by chcili ale zadna sie nie trafia, to nie ma sie/albo ich co oklamywac. Sami moga se wmowic jakie sa plusy "sily i wolnosci" i w nie uwierzyc. Takie podnoszenie na duchy moze jeszcze poglabic ich problem, o czym tutaj trabimy, bo zalatwiajac sprawe masturbacja, od jednego do drugiego razu, traca sile napedowa i motywacje do szukania babki w realu. Tak bym to widziala.
                              Gejow w to nie mieszaj, bo to nie to samo. Oni tez chodza za raczke, bo nie doradzano im, zeby sie chlubili, ze sa silnymi i wolnymi masturbatorami.
                              Zreszta w szkole(w UK) chlopcy jak sie chce obrazic to nazywja sie "gej", no i jest wku..ew :)

                        • zawle Re: Masturbator NIE jest w związku 26.10.15, 19:35
                          marek.zak1 napisał:
                          > Przepraszam KAG, ale to wyjaśniłem w programowym wierszu. Cytuję:
                          > Wolny, silny masturbator.

                          W jakim kurwa programowym i jakim wierszu? To co Ty uprawiasz to grafomańskie bzdety. cały jesteś tak nadmuchany pustką, że aż się chce Ciebie kopnąć w dupę jak piłkę.
                          >
                          > Facet w związku NIE jest masturbatorem. To się wzajemnie WYKLUCZA.

                          Wzajemnie się wyklucza wolność z przymusem walenia sobie konia. Bo chyba z walenia konia nie zrobisz hasła przewodniego istnienia tych ludzi? Zrobisz...na pewno zrobisz. Zachwycasz się sobą tak napastliwie że aż trudno uwierzyć w jedno twoje słowo.
                          • zawle Re: Masturbator NIE jest w związku 26.10.15, 19:36
                            Zresztą, nieważne..nie gadam z Tobą.
                            • marek.zak1 Re: Masturbator NIE jest w związku 26.10.15, 19:40
                              zawle napisała:

                              > Zresztą, nieważne..nie gadam z Tobą.
                              ------------------------------------------------
                              Tylko bądź konsekwentna, proszę.
                          • marek.zak1 Re: Masturbator NIE jest w związku 26.10.15, 19:38
                            zawle napisała:


                            > W jakim kurwa programowym i jakim wierszu? To co Ty uprawiasz to grafomańskie b
                            > zdety. cały jesteś tak nadmuchany pustką, że aż się chce Ciebie kopnąć w dupę jak piłkę.
                            -------------------------------------------------------
                            Merytorycznych argumentów ciąg dalszy.
                  • kutuzow nickname: Mike (dla niepoznaki) ;-) 26.10.15, 23:30
                    sabat777 napisał:
                    > ....niestety obserwuje, ze Twoja masturbacyjna obsesja zaczyna wykr
                    > aczac poza waskie ramy fego forum, co jest okolicznoscia niebezpieczna. Mozna o
                    > czywiscie zalozgc, ze swiat okrzyknie Cie nowym prorokiem masturbacji, ale z pr
                    > zykroscia musze przyjac, ze o wiele bardziej prawdopodobne jest to, ze w koncu
                    > wywioza Cie do Tworek opatulonego w kaftan bezpieczenstwa. Zaniechaj tej drogi,
                    > albowiem ta, ktora swego czasu kroczyl Ludwik Dorn warz z psem Saba jawi sie p
                    > rzy niej niczym Alekje Jerozolimskie przy ponurej lesnej sciezce.

                    Wiesz Sabat, ja tam uważam, że Marek już dawno mocno rozwinął ten temat.
                    Osobiście polecam gorąco cykl komiksów "Mike's Left Hand" o mistrzu masturbacji.
                    np ten odcinek:
                    sexylosers.com/064.html
                    lub ten:
                    sexylosers.com/122.html
                    albo ten:
                    sexylosers.com/152.html
                    sexylosers.com/163.html
                    "I'm no ordinary man!" -no powiedzcie że nie widzicie podobieńst z tym co pisze Marek o Masturbatorze:
                    sexylosers.com/225.html
                    Musze się przyznać, że cały Sexy Loosers ze swym pokręconym humorem trafia w moje poczucie humoru (prezentowałem już tutaj na forum np. kwestie jak facecji reagują na "Devils threesome" czyli trójkącik MMK).

                    Inne wątki które polecam to:
                    SCIENTIFIC EROTICAN
                    np, epizody o próbie zmiany smaku spermy:
                    sexylosers.com/167.html
                    sexylosers.com/179.html
                    LIGHTER SIDE OF BEING CUCKOLDED
                    sexylosers.com/059.html
                    sexylosers.com/164.html
                    sexylosers.com/212.html
                    CHIE SAKAMACHI, BUKKAKE PORN STAR
                    sexylosers.com/115.html
                    sexylosers.com/171.html
                    KENTA'S HORNY MOM
                    sexylosers.com/063.html
                    sexylosers.com/101.html
                    Jeśli Wam się spodoba/ło to tutaj pełen spis treści po seriach.
                    sexylosers.com/strips.html
                    • sea.sea Re: nickname: Mike (dla niepoznaki) ;-) 26.10.15, 23:33
                      A BTW oglądam Coupling, ale sobie muszę dawkować, bo mam strasznie silnie rozwinięte poczucie secondhand embarassment. Wczoraj się zblokowałam na początku drugiego sezonu, na odcinku z rodzicami Susan zaproszonymi na kolację, to jest tortura :]
                      • kutuzow Re: nickname: Mike (dla niepoznaki) ;-) 26.10.15, 23:42
                        sea.sea napisała:

                        > A BTW oglądam Coupling, ale sobie muszę dawkować, bo mam strasznie silnie rozwi
                        > nięte poczucie secondhand embarassment. Wczoraj się zblokowałam na początku dru
                        > giego sezonu, na odcinku z rodzicami Susan zaproszonymi na kolację, to jest tor
                        > tura :]

                        ...ale spodobało Ci się, czy jednak nie do końca? Ciekawy jestem jak to wygląda okiem kobiety, bo kumple którym to polecałem to mówili że odkrywają tam wiele wspólnego (męski punkt widzenia). BTW: ojcem tego serialu jest Steven Moffat -ten sam który pisze genialnego (moim zdaniem) nowego Sherlocka z BBC.
                        • sea.sea Re: nickname: Mike (dla niepoznaki) ;-) 27.10.15, 23:39
                          Na razie mi się podoba, widzę sporo odniesień do mojej rzeczywistości (krąg moich najbliższych znajomych/przyjaciół to właśnie 4k i 4m z czego tylko dwójka jest sparowana, reszta mniej lub bardziej czynnie poszukuje i wynikają z tego różne interesujące sytuacje, choć oczywiście najczęściej mniej malownicze, niż w serialu), mało co mnie dziwi, a wiele mnie po prostu rozbraja. Choć oni wszyscy wydają mi się nieco infantylni (acz rozumiem, że pewne przejaskrawienia są konieczne na potrzeby dzieła, bo po prostu się to lepiej ogląda). Ale uwielbiam Jeffa, mam lekki crush względem Susan - ach, ta kocia buzia, ach, te obcisłe bluzeczki... Najbliżej mi do Sally, a Jane jest tak cudownie obłąkana :D Dalsze wnioski będą później, bo dopiero przerobiłam 5 odcinków, jestem ostatnio mocno w niedoczasie :/
                          • kutuzow Re: nickname: Mike (dla niepoznaki) ;-) 28.10.15, 09:39
                            sea.sea napisała:
                            > Na razie mi się podoba, widzę sporo odniesień do mojej rzeczywistości

                            Mam dokładnie takie same wrażenia. Sam przerabiałem akcje z próbą rozstania a'la Jane, dobrze rozumiem Jeffa i jego problemy z poznawaniem kobiet (to mój idol -szczególnie w 2 i 3 sezonie). Skoro widziałaś 5 odcinków to widziałaś już zatem 1x05 (The_Girl_With_Two_Breasts) -ten z dziewczyną z obcego kraju (wrzucałem fragmenty tego właśnie odcinka).

                            Daj znać później jak kolejne odcinki.
            • that.bitch.is.sick Re: NoFap 26.10.15, 16:53
              marek.zak1 napisał:


              >
              > -------------------------------------------------------------
              >
              > W tym przypadku, czyli masturbatora, jestem po stronie facetów, którzy są nazy
              > wani pogardliwie koniobijcami, którzy maja problemy z kobietami, seksem. Czy uw
              > ażasz, ze lepiej jak wpadną w depresję, czy odbudują się, nazywając się świadom
              > ymi, niezależnymi masturbatorami? Ja tym facetom staram się pomóc.
              > Sprawa mnie zupełnie nie dotyczy personalnie, a więc, wydaje mi się, że jestem
              > w tym przypadku obiektywny.
              >
              Marek a jaka jest różnica prócz retorycznej:) między pogardzanym koniobijcą a niezależnym masturbatorem? ( nie czytałam tasiemca, sorry)
              • marek.zak1 Re: NoFap 26.10.15, 17:57
                that.bitch.is.sick napisała:

                > Marek a jaka jest różnica prócz retorycznej:) między pogardzanym koniobijcą a niezależnym masturbatorem? ( nie czytałam tasiemca, sorry)
                ------------------------------------------------------------------
                Taka sama, jak miedzy pogardzanym pedałem, a gejem.
                >
          • proteinowy Re: NoFap 26.10.15, 18:15
            > Drugą taką parą jest Jesod i ML (te same poglądy, tylko przeciwnie zwrócone wektory).

            Bede bronil Jesod.
            ML ostatnio sugerowal ze dostarcza kobietom fizycznego bolu.
    • zombi135 Odowiem klasykiem ;) 25.10.15, 08:54
      Jak to Pawlak w samych swoich. Powymyślali durackie udogodnienia jakieś bo sily w rękach nie miel :D

      A na poważnie w Japonii około 20% ludzi w wieku rozrodczym nie jest zainteresowana seksem z innym ciałem, żyją w świecie hentai i masturbacji i to im wystarcza, a obce ciało nigdy nie będzie tak doskonałe jak ktoś narysowany. Więc pewnie przesada z masturbacją jest szkodliwa nie wiem jak dla ludzi ale dla społeczeństwa/związków na pewno.
      Osobiście też wolałbym by pornografia była zakazana w internecie. Nie żebym nie lubił ale zbyt łatwy dostęp ma młodzież a dorośli i tak jakoś sobie dadzą radę. Z mojego okresu dojrzewania pamiętam wyprawę do większego miasta by kupić sobie świerszczyk ;) Lub wymiany z kumplami, ale były to akty sporadyczne. A niestety pornografia profesjonalna okropnie przekłamuje rzeczywistość wtrącając młodzież w kompleksy, kreując im fałszywi wizerunek świata. Już się szykuje na rozmowy z synami na ten temat ;)
      Sam nofap uważam za ruch skrajny ale zwracający uwagę na problem i ewentualne jego skutki, więc jest ok. Wszystko jest dla ludzi byle by nie przeszkadzać.
      • proteinowy Re: Odowiem klasykiem ;) 25.10.15, 09:50
        > Osobiście też wolałbym by pornografia była zakazana w internecie.

        A co z grami komputerowymi?
        Też zakazać?
        • zombi135 Re: Odowiem klasykiem ;) 25.10.15, 10:00
          proteinowy napisał(a):
          > A co z grami komputerowymi?
          > Też zakazać?

          Ale w jakim sensie, chodzi ci o erotykę w grach czy o przemoc. Jeśli o przemoc to są oznaczenia PEGI i tu można dobrać do wieku. Jeśli o erotykę to na pewno nie ma tak ostrego przekazu. Grę trzeba zainstlować jest na kompie więc rodzic może sprawdzić co tam być powinno. Z pornografią w sieci już sprawa jest trudniejsza, bo to jest chwila, wejść oglądnąć i już.
          • proteinowy Re: Odowiem klasykiem ;) 25.10.15, 10:37
            zombi135 napisał:

            > proteinowy napisał(a):
            > > A co z grami komputerowymi?
            > > Też zakazać?
            >
            > Ale w jakim sensie, chodzi ci o erotykę w grach czy o przemoc. Jeśli o przemoc
            > to są oznaczenia PEGI i tu można dobrać do wieku. Jeśli o erotykę to na pewno n
            > ie ma tak ostrego przekazu.

            Cała pornografia z miejsca podpada pod PEGI 18.
            Treści w Twojej przeglądarce mozna filtrować na poziomie samego kompa, routera jak i u providera (tzn u mnie mozna, zakładam ze Polska nie jest z tylu). Chęć regulowania tego prawem to tylko przykrywka dla własnego lenistwa czy hipokryzji: to oni, rząd, powinni nas bronić przed złym wilkiem bo my przecie nie umiemy.

            Ostrość przekazu: różnimy sie. Aktywne torturowanie związanych ludzi w celu wydobycia informacji mam za ostrzejsze od biernego oglądania siostrzyczek z nocnej zmiany 3. Dla jasnosci: żaden z tych materiałów nie nadaje sie dla dzieci, ale rolą prawa nie jest niańczenie obywateli. To Twoja rola.

            Instalacja jako forma kontroli rodzicielskiej? Pan raczy żartować milordzie.
            • zombi135 Re: Odowiem klasykiem ;) 25.10.15, 14:34
              proteinowy napisał(a):
              > Cała pornografia z miejsca podpada pod PEGI 18.
              > Treści w Twojej przeglądarce mozna filtrować na poziomie samego kompa, routera
              > jak i u providera (tzn u mnie mozna, zakładam ze Polska nie jest z tylu). Chęć
              > regulowania tego prawem to tylko przykrywka dla własnego lenistwa czy hipokryzj
              > i: to oni, rząd, powinni nas bronić przed złym wilkiem bo my przecie nie umiemy

              Przyznam ci się że nie wiem na ile można blokować treści a na ile strony z pozycji routera, jeśli są blokowane konkretne strony to trochę walka z wiatrakami w dzisiejszych czasach.
              Poza tym nie do końca jestem w stanie blokować wszystkich źródeł, łącznie z telefonami itd. że już o blokadzie u sąsiada nie ma co marzyć, więc w takiej sytuacji rolę powinno przejąć państwo choćby tak jak w wypadku ubezpieczeń emerytalnych i zdrowotnych. Rozsądni ludzi sami odłożą pieniądze a z nierozsądnymi będzie problem na starość.

              > Ostrość przekazu: różnimy sie. Aktywne torturowanie związanych ludzi w celu wyd
              > obycia informacji mam za ostrzejsze od biernego oglądania siostrzyczek z nocnej
              > zmiany 3. Dla jasnosci: żaden z tych materiałów nie nadaje sie dla dzieci, ale
              > rolą prawa nie jest niańczenie obywateli. To Twoja rola.

              Tyle że mało który nastolatek w przyszłości będzie miał potrzebę wydobywania od kogoś informacji, więc i torturowanie mu do głowy nie przyjdzie. A seks pewnie będzie uprawiać z nich co naj mnie 95% więc lepiej by nie napatrzyli się na przekłamane wzorce. Zresztą gry są traktowane jako forma rozrywki, nie przepis na życie. Pornografia przez młodzież postrzegana jest jako instrukcja, stąd kompleksy u nastolatek, nastolatków, roszczeniowe nastawienie do seksu itd.
              Ja akurat mam synów i ja z nimi na ten temat będę rozmawiał i nie boje się że dostaną się w łapska jakiegoś pryszczatego nastolatka który wychowywał się na hard porno. Nie chciałbym by wpadli w głupie kompleksy w kwestii wielkość, długości stosunku itd. nie chciałbym też by wypatrzyli sobie atrakcyjność kobiet, z tym będę starał się walczyć. Ale to ja a ile jest takich rodziców? Moi,mojej żony, moich znajomych na tematy seksu nie zamienili ani słowa.

              > Instalacja jako forma kontroli rodzicielskiej? Pan raczy żartować milordzie.

              Wystarczy panie prezesie ;D . Gdy coś jest na komputerze w każdej chwili może rodzic to odnaleźć, w przypadku gier na steam mam to samo konto co synowie więc wystarczy że odpalę u siebie i widzę co jest zainstalowane. Nadzór nad pornografią z sieci jest o wiele trudniejszy jeśli nie niemożliwy tak do końca.
              • proteinowy Re: Odowiem klasykiem ;) 25.10.15, 18:36
                > Przyznam ci się że nie wiem na ile można blokować treści a na ile strony z pozy
                > cji routera, jeśli są blokowane konkretne strony to trochę walka z wiatrakami w
                > dzisiejszych czasach.

                Czyli masz opinie na temat kryminalizowania zjawiska, któremu poświęciłeś mniej niz pół godziny researchu?

                Kwestie techniczne możemy rozwiązać prosto, jak węzeł gordyjski. Przyśle Ci mojego człowieka i Ci to skonfiguruje za orzeszki: 100 funtów za każda rozpoczętą godzinę.

                > więc w takiej sytua
                > cji rolę powinno przejąć państwo choćby tak jak w wypadku ubezpieczeń emerytaln
                > ych i zdrowotnych. Rozsądni ludzi sami odłożą pieniądze a z nierozsądnymi będzi
                > e problem na starość.

                O czym Ty mowisz? Gdzie tu jest ślad podobieństwa sytuacji (poza miłością do państwa opiekuńczego)? Przypominam, postulujesz penalizację pornografii, a nie odkładanie (spermy?) na starość. Penalizacja oznacza, ze czesc ludzi (np Twoje dzieci) złamie prawo, obciążając tym samym swoja kartotekę. Aparat ścigania bedzie te przestępstwa musiał ścigać, sądy ferować wyroki. Pierwsze przewinienie: grzywna i zawiasy. Recydywa (a wskaźnik recydywy bedzie bliski 100%) - wiezienie. No i gigantyczne koszty, ale zakładam, ze jak większość ludzi z parafii "co na to policja, czemu nic nie robi?" budżetem czy PKB nie zawracasz sobie za czesto głowy.

                > Tyle że mało który nastolatek w przyszłości będzie miał potrzebę wydobywania od
                > kogoś informacji, więc i torturowanie mu do głowy nie przyjdzie.

                Ten argument mnie zmiażdżył. Naprawdę myślisz że ludzka psychika działa aż tak kontekstowo? Myślisz ze moznaby dzieciom pokazywać jak ISIS ucina ludziom piłą głowy, pali ich żywcem czy rozrywa kobiety samochodami - pod warunkiem, ze tam nie pojadą?
                • zombi135 Re: Odowiem klasykiem ;) 25.10.15, 19:39
                  proteinowy napisał(a):
                  > Czyli masz opinie na temat kryminalizowania zjawiska, któremu poświęciłeś mniej
                  > niz pół godziny researchu?

                  Nie muszę być specjalistą we wszystkich dziedzinach, choć akurat z wykształcenia jestem programistą, ale właśnie tez głównie tym się zajmuje programowaniem a nie bawieniem się możliwościami routera, to mi działa na nerwy niestety.

                  > Kwestie techniczne możemy rozwiązać prosto, jak węzeł gordyjski. Przyśle Ci moj
                  > ego człowieka i Ci to skonfiguruje za orzeszki: 100 funtów za każda rozpoczętą
                  > godzinę.

                  A ilu rodziców według ciebie będzie miało ochotę zapłacić 80-120 pln za godzinę pracy polskiego informatyka by zablokował pornografie na ich kompach? 10-20%? I właśnie o to mi chodzi.

                  > O czym Ty mowisz? Gdzie tu jest ślad podobieństwa sytuacji (poza miłością do pa
                  > ństwa opiekuńczego)? Przypominam, postulujesz penalizację pornografii, a nie od
                  > kładanie (spermy?) na starość.

                  Moim zdaniem dostęp młodzieży do pornografii przynosi złe skutki dla społeczeństwa, tak samo jak źle by było gdyby 70% obywatelki nie odkładało na emeryturę uznając że jakoś to będzie. Dlatego państwo powinno zadbać o to odgórnie. Mam nadzieje że teraz zrozumiesz.

                  > Penalizacja oznacza, ze czesc ludzi (np Twoje dzieci) złamie prawo,

                  A w którym miejscu pisałem o karaniu dzieci ? Sam twierdzisz że można zablokować u dostawców internetu, więc można by ich karać za łamanie prawa a wtedy budżet raczej zyska niż straci ;)

                  > No i gigantyczne koszty, ale zakładam, ze jak większość ludzi z parafii

                  Nie wiem co sądzi większość ludzi z parafii ale prymitywne moim zdaniem wmawianie komuś przeciwnemu choćby pornografii że jest moherowym beretem.

                  > Ten argument mnie zmiażdżył. Naprawdę myślisz że ludzka psychika działa aż tak
                  > kontekstowo? Myślisz ze moznaby dzieciom pokazywać jak ISIS ucina ludziom piłą
                  > głowy, pali ich żywcem czy rozrywa kobiety samochodami - pod warunkiem, ze tam
                  > nie pojadą?

                  A ile ty masz lat ? Ja od 8 roku życia mam komputer, grałem w większość rąbanek które ukazywały się na rynku, a nawet teraz mimo że działasz mi na nerwy nie mam ochoty odciąć ci głowy piła ;) Innym osobą z tego forum zresztą też nie ;) Swego czasu grałem też w carmageddon teraz w aucie spędzam 2-3 godzinny dziennie, i szok nikogo nie rozjechałem jeszcze.
                  • hello-kitty2 Re: Odowiem klasykiem ;) 25.10.15, 20:32
                    zombi135 napisał:

                    > A ilu rodziców według ciebie będzie miało ochotę zapłacić 80-120 pln za godzinę
                    > pracy polskiego informatyka by zablokował pornografie na ich kompach? 10-20%?
                    > I właśnie o to mi chodzi.

                    A po co to blokowac? Po co chronic dzieci przed swiatem jaki jest?
                    • zawle Re: Odowiem klasykiem ;) 25.10.15, 20:37
                      blokowanie tylko podkręca chęci
                      • zombi135 Re: Odowiem klasykiem ;) 25.10.15, 22:38
                        zawle napisała:
                        > blokowanie tylko podkręca chęci

                        myślę że chęci podkręcają się same w tym temacie, nie wiem jak jest u dziewczyn ale chłopaki to masakra.
                        Oglądałem kiedyś angielski program o pornografii wśród nieletnich i to naprawdę jest problem. Pomijając już same kompleksy u młodzieży . Ale np. dziewczyny udają orgazmy bo myślą że coś jest z nimi nie tak. Chłopaki wymagający od dziewczyn zestawu: lodzik, anal, klasyk i chęć na każde zawołanie. Bo tak jest w filmach
                        Jaki wpływ na młodych ludzi ma świat mediów, celebrytów, reklam- z tego co obserwuje na około ogromy. A jak dlatego wolałbym by choć pornografię udało się sporo ograniczyć.
                        • zawle Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 04:36
                          zombi135 napisał:

                          > zawle napisała:
                          > > blokowanie tylko podkręca chęci
                          >
                          > myślę że chęci podkręcają się same w tym temacie, nie wiem jak jest u dziewczyn
                          > ale chłopaki to masakra.
                          > Oglądałem kiedyś angielski program o pornografii wśród nieletnich i to naprawdę
                          > jest problem. Pomijając już same kompleksy u młodzieży . Ale np. dziewczyny ud
                          > ają orgazmy bo myślą że coś jest z nimi nie tak. Chłopaki wymagający od dziewcz
                          > yn zestawu: lodzik, anal, klasyk i chęć na każde zawołanie. Bo tak jest w filma
                          > ch
                          > Jaki wpływ na młodych ludzi ma świat mediów, celebrytów, reklam- z tego co obse
                          > rwuje na około ogromy. A jak dlatego wolałbym by choć pornografię udało się spo
                          > ro ograniczyć.

                          Zakazywanie to mierzenie się z problemem od dupy strony. Taki nasz świat- paskudny i zagrażający. Trzeba nauczyć dzieci wybierać. Ale to wymaga pracy. Prościej zakazać. Nawet Bóg dał nam wolność wyboru, a wszyscy chcą ta wolność nam prawem ograniczać.

                          Program też oglądałam- zatrważające. Niestety podobne postawy widzę wśród dorosłych mężczyzn, czyż nie? Masz być chętna, zawsze gotowa i zawsze dziewica;)
                  • proteinowy Re: Odowiem klasykiem ;) 25.10.15, 20:36
                    > Nie muszę być specjalistą we wszystkich dziedzinach, choć akurat z wykształceni
                    > a jestem programistą, ale właśnie tez głównie tym się zajmuje programowaniem a
                    > nie bawieniem się możliwościami routera, to mi działa na nerwy niestety.

                    Co piszesz i w czym?

                    > A ilu rodziców według ciebie będzie miało ochotę zapłacić 80-120 pln za godzinę
                    > pracy polskiego informatyka by zablokował pornografie na ich kompach? 10-20%?
                    > I właśnie o to mi chodzi.

                    To nie była propozycja dla wszystkich rodziców, tylko konkretnie dla Ciebie. I nie tyle propozycja co szyderstwo, chociaż żałuję, ze nie wiedziałem wtedy ze jesteś programistą. Zamiast plaskacza sprzedałbym Ci lewego sierpa, metaforycznie rzecz jasna.

                    > Moim zdaniem dostęp młodzieży do pornografii przynosi złe skutki dla społeczeńs
                    > twa, tak samo jak źle by było gdyby 70% obywatelki nie odkładało na emeryturę u
                    > znając że jakoś to będzie. Dlatego państwo powinno zadbać o to odgórnie. Mam na
                    > dzieje że teraz zrozumiesz.

                    Ja tez chce "aby ludziom żyło sie lepiej". Problem z "zadbywaniem odgórnym" jest nieefektywność, przerost administracji i horrendalne koszty. Dla mnie powyższe to pikuś. Najwieksza szkoda to ograniczenie wolności obywateli na rzecz państwa. A przerośnięte państwo zamiast wolnych ludzi produkuje ... zombie ;)

                    > > No i gigantyczne koszty, ale zakładam, ze jak większość ludzi z parafii
                    >
                    > Nie wiem co sądzi większość ludzi z parafii ale prymitywne moim zdaniem wmawian
                    > ie komuś przeciwnemu choćby pornografii że jest moherowym beretem.

                    "Byc z parafii X" to tylko zwiazek frazeologiczny, oznacza "zaliczać sie do grupy X". Jezeli niechcący nadepnalem tu na jakiś odcisk to przepraszam.

                    > A w którym miejscu pisałem o karaniu dzieci ? Sam twierdzisz że można zablokowa
                    > ć u dostawców internetu, więc można by ich karać za łamanie prawa a wtedy budże
                    > t raczej zyska niż straci ;)

                    Kto bedzie decydował co jest pornografia a co sztuką? Jakie inne treści chcesz jeszcze ocenzurować ze względu na szkody społeczne?

                    > A ile ty masz lat ? Ja od 8 roku życia mam komputer, grałem w większość rąbanek
                    > które ukazywały się na rynku, a nawet teraz mimo że działasz mi na nerwy nie m
                    > am ochoty odciąć ci głowy piła ;) Innym osobą z tego forum zresztą też nie ;) S
                    > wego czasu grałem też w carmageddon teraz w aucie spędzam 2-3 godzinny dziennie
                    > , i szok nikogo nie rozjechałem jeszcze.

                    Ale to nie ja twierdze, ze najlepiej penalizować nieodpowiednie treści ekranowe. Ja wyjaskrawiam absurd tego pomysłu. A co do działania na nerwy: wyluzuj. Zacząłeś od prezesowania, az sie prosisz pare prztyczków, ale to sa tylko przyjacielskie poszturchiwania. Tak, ze: "gościu siądź po mym liściem a odpocznij sobie" a ja skocze po piwo :)
                    • zombi135 Re: Odowiem klasykiem ;) 25.10.15, 22:27
                      Za dużo się nam wątków robi w dyskusji ;)
                      proteinowy napisał(a):
                      > Co piszesz i w czym?

                      System licznie głosów do wcześniejszych wyborów ;D
                      W c++, java, php itp. ostatnimi czasy wzbogacam nasz autorski system o obsługę urządzeń na androidze bo są zgrabne małe i tanie.

                      > nie tyle propozycja co szyderstwo, chociaż żałuję, ze nie wiedziałem wtedy ze j
                      > esteś programistą.
                      To że nie wiedziałem że są takie możliwości na routerze nie znaczy że nie umiem ich ustawić, nie siedzę w tym, a nie mam w zwyczaju czytać każdej instrukcji sprzętu który przychodzi do mnie - nie mam na to czasu. Jeśli czegoś potrzebuje to poszerzam swoją wiedzę.

                      > Najwieksza szkoda to ograniczenie wolności obywateli na rzecz państ
                      > wa. A przerośnięte państwo zamiast wolnych ludzi produkuje ... zombie ;)
                      Ale niestety ludzie nie mogą mieć pełnej wolności bo są nieodpowiedzialni z natury, przepisy drogowe ograniczają naszą wolność, możliwość decydowania o tym czy chcemy zbierać na emeryturę też i w cholerę więcej. Państwo bez ograniczeń wolności to utopia.
                      Ja chciałbym by pornografia zniknęła z internety, chcę kupić pornola idę do seks shopu i kupuję, to rodzi już większą kontrolę nad dostępem młodzieży, jasne że to nie będzie idealne rozwiązanie ale moim zdaniem lepsze niż jest dziś gdzie w ciągu 10 sekund każdy nastolatek może oglądać co chce. Za duży przesyt w dostępności. Ja oglądałem pornole w wieku 15-16 lat, gazetki pewnie wcześniej, ale to było sporadycznie. Ktoś pożyczył od kumpla, gwizdnął ojcu itd. Teraz jest zbyt łatwo, jak dla mnie.

                      > "Byc z parafii X" to tylko zwiazek frazeologiczny, oznacza "zaliczać sie do gru
                      > py X". Jezeli niechcący nadepnalem tu na jakiś odcisk to przepraszam.
                      Kilka osób tutaj próbuje mnie sklasyfikować jako wieśniaka słuchającego tylko tego co powie proboszcz a ja rzadko bywam w koście, co nie oznacza że nie wierzę w to że coś nas po śmierci rozliczy ;) Ale widać że jesteś człowiekiem z klasą bo nie każdy umie przeprosić, więc szacunek.

                      > Kto bedzie decydował co jest pornografia a co sztuką? Jakie inne treści chcesz
                      > jeszcze ocenzurować ze względu na szkody społeczne?
                      Ja bym wyznaczył grono wiodących autorytetów związanych z seksuologią, ale co pis wymyśli to ja nie wiem ;) We wszystkim mogą być nadużycia, kwestia tylko tego co jest w tym wypadku ważniejsze.

                      > Zacząłeś od prezesowania, az sie prosisz pare prztyczków, ale to sa tylko przyjaci
                      > elskie poszturchiwania. Tak, ze: "gościu siądź po mym liściem a odpocznij sobie
                      > " a ja skocze po piwo :)
                      Tam plaszczaki tu znowu liście, no ja nie wiem ;). Jedno pewne piwo lubię i to bardzo.
                      Pozdrawiam
                      • proteinowy Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 07:58
                        > System licznie głosów do wcześniejszych wyborów ;D
                        > W c++, java, php itp. ostatnimi czasy wzbogacam nasz autorski system o obsługę
                        > urządzeń na androidze bo są zgrabne małe i tanie.

                        Warto pytać. Chciałem sie dowiedzieć w czym piszesz a dowiedziałem sie tez kto płaci. Budżetówka. Każda wymianę opinii o polityce powinno sie zacząć od łac.: cui bono (kto zyskuje?).

                        > To że nie wiedziałem że są takie możliwości na routerze nie znaczy że nie umiem
                        > ich ustawić, nie siedzę w tym, a nie mam w zwyczaju czytać każdej instrukcji s
                        > przętu który przychodzi do mnie - nie mam na to czasu. Jeśli czegoś potrzebuje
                        > to poszerzam swoją wiedzę.

                        Router to tez komputer (podobnie jak smartphone). Ty jestes podobno programista i to kilkujęzycznym/kilkuplatformowym. Przez router przesącza sie zagrożenie przed którym chcesz chronić własna rodzine. Dla przypomnienia: my nie czytamy instrukcji obsługi. My czytamy specyfikacje techniczna, piszemy na tej podstawie to co jest potrzebne, a ludzie po polonistyce piszą do tego instrukcje obsługi. Reszta czyta i szuka ustawień.

                        > Ja bym wyznaczył grono wiodących autorytetów związanych z seksuologią, ale co p
                        > is wymyśli to ja nie wiem ;) We wszystkim mogą być nadużycia, kwestia tylko teg
                        > o co jest w tym wypadku ważniejsze.

                        Ale zdajesz sobie sprawę z opinii seksuologów na temat wyznaczania ostrych granic miedzy sztuką i pornografią, zwłaszcza gdy po jednej stronie granicy stoi kodeks karny? Ten pomysł byłby zły nawet gdyby było możliwe łatwe odróżnienie pornografii od reazty. A ze nie jest łatwe, jest pomysłem chybionym u samych podstaw. Ale co tam, oddajmy nasza wolność władzy, ktora na jednych nałoży podatki, na innych grzywny a jeszcze innym powierzy wykonanie systemów informatycznych, nawet jezeli wykonawcy o informatyce maja mgliste pojęcie.
                        • zombi135 Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 08:40
                          proteinowy napisał(a):
                          >> System licznie głosów do wcześniejszych wyborów ;D
                          > Warto pytać. Chciałem sie dowiedzieć w czym piszesz a dowiedziałem sie tez kto
                          > płaci. Budżetówka.

                          Człowieku wrzuć na luz, do systemu liczenia głosów we wcześniejszych wyborach chyba nikt rozsądny by się nie przyznał bo to była totalna wtopa i nie myślisz chyba że ci na tym forum portfolio swojej firmy przedstawie ;)

                          > Ale zdajesz sobie sprawę z opinii seksuologów na temat wyznaczania ostrych gran
                          > ic miedzy sztuką i pornografią, zwłaszcza gdy po jednej stronie granicy stoi ko
                          > deks karny? Ten pomysł byłby zły nawet gdyby było możliwe łatwe odróżnienie por
                          > nografii od reazty.
                          A myślisz że każde prawo jest idealne ? Tak się po prostu nie da. Na przykładzie Japonii która starzeje się w zastraszającym tempie też przez pornografię bo wielu młodym to wystarcza, bo wielu nie podnieca realna postać którą można spotkać na ulicy. I to nie jest są mrzonki tylko realny problem, który pewnie i nas niedługo jeśli nie już dotyczy.
                          Więc teraz sobie porównaj jak się ma problem wymierania narodu o kilkuwiekowej tradycji do problemu ograniczenia wolności wyboru ludzi?! Wszystko jest dla ludzi ale dorosłych i w normalnych granicach, dlatego w seks shopach niech będzie ale internet odpada.
                          Zastanawiam się też jaki wpływ pornografia ma na ludzi dorosłych na pary, małżeństwa. To najkrótsza droga by się zadowolić i by związki się oddalały.
                          • zombi135 Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 09:02
                            zombi135 napisał:
                            > Więc teraz sobie porównaj jak się ma problem wymierania narodu o kilkuwiekowej
                            > tradycji

                            oczywiście nie kilkuwiekowej a kilkunasto wiekowej ;) przejęzyczenie.
                            • hello-kitty2 Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 10:33
                              zombi135 napisał:

                              > zombi135 napisał:
                              > > Więc teraz sobie porównaj jak się ma problem wymierania narodu o kilkuwie
                              > kowej
                              > > tradycji
                              >
                              > oczywiście nie kilkuwiekowej a kilkunasto wiekowej ;) przejęzyczenie.

                              A jak sie ma wymieranie narodu do globalnego przeludnienia? Ze tez Cie Wont jeszcze nie dopadl? Dziwnie go jakos nie krecisz do naprostowywania.
                              • zombi135 Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 11:40
                                hello-kitty2 napisała:
                                > A jak sie ma wymieranie narodu do globalnego przeludnienia? Ze tez Cie Wont jes
                                > zcze nie dopadl? Dziwnie go jakos nie krecisz do naprostowywania.

                                No i to jest do kitu bo rejony ludzie których stać na dzieci ich nie mają, a tam gdzie jest głód rodzi się ich za dużo. Owszem można importować ludzi ale w tej sytuacji może się okazać ze nasze wnuki już nie będą mieszkały w swoim kraju kontynencie bo większość będzie inna kulturowo i problem pornografii zniknie bo będą za to łby ścinać ;)
                          • marek.zak1 Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 09:20
                            zombi135 napisał:

                            Na przykładzie Japonii która starzeje się w zastraszającym tempie też przez pornografię bo wielu młodym to wystarcza, bo wielu nie podnieca realna postać którą można spotkać na ulicy. I to nie jest są mrzonki tylko realny problem, który pewnie i nas niedługo jeśli nie już dotyczy.
                            -----------------------------------------------------------------------------
                            No przecież ja, opisując masturbatora, dokładnie o tym piszę. Ostre porno jest istotnym zagrożeniem dla egzystencji narodu. To, że ograniczenie kłóci się to z ideałami wolności, to co innego. Spójrz także z innej strony, czy kariera kobiet, pchanie ich do pracy zawodowej jako uosobienie sukcesu, nie ma wpływu na rozrodczość większa od porno?
                            BTW, w Japonii na obszarze realnym mniejszym od Polski żyje 120 milionów ludzi. Chyba za dużo.

                            Zastanawiam się też jaki wpływ pornografia ma na ludzi dorosłych na pary, małżeństwa. To najkrótsza droga by się zadowolić i by związki się oddalały.
                            ----------------------------------------------------------------------
                            Nie, związek to bliskość, uczucie i seks. Moim zdaniem porno, nie jest zagrożeniem. Zagrożeniem jest promiskuityzm,zaniedbywanie partnera i siebie i roszczeniowa postawa.
                            • twojabogini Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 10:04
                              marek.zak1 napisał:

                              > Nie, związek to bliskość, uczucie i seks. Moim zdaniem porno, nie jest zagrożen
                              > iem. Zagrożeniem jest promiskuityzm,zaniedbywanie partnera i siebie i roszczeni
                              > owa postawa.

                              Marek nie wiesz o czym piszesz. To nie jest tak, że mężczyzna ogląda porno dla relaksu, a równolegle tworzy czułą, bliską więź z kobietą, także w wymiarze seksualnym.
                              Kiedy mężczyzna ogląda porno zaczyna się dziać wiele złych rzeczy, wymienię je pokrótce:

                              1. Wiele badań neurobiologicznych wykazało, że wzrasta próg pobudzenia i w reakcji seksualnej pojawia się potrzeba częstej zmiany i zwiększenia intensywności bodźców. Uwaga! - pod wpływem porno pojawia się całkiem nowa potrzeba, uwarunkowana chemią mózgu. Potrzeba którą może zaspokoić tylko porno.
                              2. Jest też zjawisko hiperbodźca. Badano to na różne sposoby również u zwierząt. Motyle, którym wymalowano samicę z przesadzonymi cechami świadczącymi o płodności rzucały się na papierową imitację totalnie ignorując żywe atrakcyjne samice.
                              Wiadomo też, że u oglądających porno partnerka przestaje być atrakcyjna, tracą na atrakcyjności także inne kobiety z otoczenia, które wczesniej mężczyzna oceniał jako atrakcyjne. Podejrzewa sie, że jest to efekt superbodźca.

                              Już same te dwa zjawiska powodują, że w krótkim czasie mężczyzna oglądający pornografię traci zainteresowanie seksem z partnerką. Tak się dzieje - zaręczam, mam doświadczenie i kontakt z dużą liczba par z takim problemem. A to tylko czubek góry lodowej.

                              To co głosisz - swobodne przełączanie się między pornografią a seksem partnerskim jest szkodliwym mitem. Są meżczyźni, którzy zaprzeczą: walę do porno, a do tego bzykam tabuny kobiet. Jest jeden problem - to bzkanie ma charkter równie kompulsywny co walenie pod filmik. Nie ma mowy o żadnej trwałej relacji.. A jak mi ktoś powie, że mężczyxnie to wystarcza - to niech zapyta tych mężczyzn jak się ze sobą czują, czemu tak wielu z nich tkwi w nałogach i jak wygląda ich zycie osobiste.
                              • proteinowy Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 10:14
                                > Marek nie wiesz o czym piszesz. To nie jest tak, że mężczyzna ogląda porno dla
                                > relaksu, a równolegle tworzy czułą, bliską więź z kobietą, także w wymiarze sek
                                > sualnym.

                                Pozwol TB, ze wyjasnie Ci jak to jest byc w ciazy. Otoz w trzecim trymestrze zaczniez odczuwac ...
                                • twojabogini Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 10:25
                                  proteinowy napisał(a):

                                  > Pozwol TB, ze wyjasnie Ci jak to jest byc w ciazy. Otoz w trzecim trymestrze za
                                  > czniez odczuwac ...

                                  Sugerujesz że fakt, że nie jestem mężczyzna i nigdy się nie trzepałam implikuje, że nie jestem w stanie ogarnąć istoty problemu? Jeśli chodzi o wszystkie moje ciąże, donoszone, usunięte i poronione - mimo, że były to moje doświadczenia, najlepszymi specjalistami byli lekarze - w dużej mierze mężczyźni, którzy nigdy w ciąży nie byli.

                                  Są wyniki badań z wielu różnych dziedzin, są badacze prowadzący obserwacje, sa osoby, które pomagają ludziom z problemami. Wszystko to razem prowadzi do jednego wniosku - porno zmienia reakcje seksualne mężczyzn i czyni ich niezdolnymi do relacji seksualnej z partnerką. Moje doświadczenie to potwierdza. Kropka.
                                  • zyg_zyg_zyg Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 10:32
                                    - porno zmienia reakcje seksualne mężczyzn i czyni ich niezdolnymi d
                                    > o relacji seksualnej z partnerką.

                                    Odważna teza, jeśli mówimy o wszystkich mężczyznach i jakimkolwiek oglądaniu.
                                    • kag73 Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 10:38
                                      zyg_zyg_zyg napisała:

                                      > - porno zmienia reakcje seksualne mężczyzn i czyni ich niezdolnymi d
                                      > > o relacji seksualnej z partnerką.
                                      >
                                      > Odważna teza, jeśli mówimy o wszystkich mężczyznach i jakimkolwiek oglądaniu.

                                      Tez bym powiedziala ze wszystko jest dla ludzi(oprocz ciezkich narkotykow:)). A z porno i masturbacja pryz nich jak ze wszystkim: co za duzo to niezdrowo. Chyba mowimy tutaj o przypadkach gdzie porno(i masturbacja) dominuja rzeczywistosc, staja sie wazniejsze niz wszystko inne i w dodatku zastepuja seks z realna osoba.
                                    • twojabogini Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 10:45
                                      zyg_zyg_zyg napisała:

                                      > - porno zmienia reakcje seksualne mężczyzn i czyni ich niezdolnymi d
                                      > > o relacji seksualnej z partnerką.
                                      >
                                      > Odważna teza, jeśli mówimy o wszystkich mężczyznach i jakimkolwiek oglądaniu

                                      Z badań, ale też relacji osób pracujących z problemem wygląda to tak:

                                      1. Jeśli mężczyzna flapuje bo nie ma partnerki, przestaje na krótko, gdy ją znajduje. Po jakimś czasie wraca do starych nawyków i wycofuje się z relacji seksualnej.
                                      2. Jeśli mężczyzna sięga po porno będąc w relacji - stopniowo zaczyna sięgać coraz częściej, aż wycofuje się z relacji seksualnej z partnerką.

                                      Prędzej czy później porno wchodzi na miejsce relacji z kobietą. W odczuciu mężczyzn wygląda to inaczej - często w ich ocenie to partnerka wycofała się z seksu (albo przestała się nadawać), więc oni dlatego korzystają z porno. Gdy fakty są przeciw nam - tym gorzej dla faktów.

                                      • zyg_zyg_zyg Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 11:02
                                        > Z badań, ale też relacji osób pracujących z problemem wygląda to tak:
                                        >

                                        A możesz podać jakieś źródła? Bo z relacji ludzi, z którymi ja się stykam, a którzy deklarują oglądanie pornografii, to tak zupełnie nie wygląda. Nawet z mojego - wprawdzie kobiecego - osobistego doświadczenia szkodliwego wpływu konsumpcji pornografii na związek to tak nie wygląda.
                                  • proteinowy Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 13:18
                                    > > Pozwol TB, ze wyjasnie Ci jak to jest byc w ciazy. Otoz w trzecim trymest
                                    > rze za
                                    > > czniez odczuwac ...
                                    >
                                    > Sugerujesz że fakt, że nie jestem mężczyzna i nigdy się nie trzepałam implikuje
                                    > , że nie jestem w stanie ogarnąć istoty problemu? Jeśli chodzi o wszystkie moje
                                    > ciąże, donoszone, usunięte i poronione - mimo, że były to moje doświadczenia,
                                    > najlepszymi specjalistami byli lekarze - w dużej mierze mężczyźni, którzy nigdy
                                    > w ciąży nie byli.
                                    >
                                    > Są wyniki badań z wielu różnych dziedzin, są badacze prowadzący obserwacje, sa
                                    > osoby, które pomagają ludziom z problemami. Wszystko to razem prowadzi do jedne
                                    > go wniosku - porno zmienia reakcje seksualne mężczyzn i czyni ich niezdolnymi d
                                    > o relacji seksualnej z partnerką. Moje doświadczenie to potwierdza. Kropka.

                                    Kropka?

                                    Nie, jestesmy na forum, tutaj kazda wypowiedz konczy sie wielokropkiem. Chyba ze ktos chce byc tuba propagandowa a nie rozmowca.

                                    Do rzeczy. To co sugeruje wyzej to: "Twoje kompetencje w seksuologii mezczyzny sa na poziomie moich w ginekologii".

                                    To nie znaczy, ze kobieta nie moze byc seksuologiem, a mezczyzna ginekologiem. Ty nie jestes (z tego co wiem) ani tym ani tym. Jestes taka sobie seksistka uzywajaca bez zenady okreslen typu "tepy samiec", co w kwestii kwalifikacji do rozwiazywania jakichkolwiek problemow mezczyzn stawia Cie na poziomie KuKluxKlanu integrujacego imigrantow afrykanskich w Alabamie.

                                    Wielokropek.
                                    • bgz0702 Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 13:31
                                      proteinowy napisał(a):

                                      > Wielokropek.

                                      "wielokropek" mi sie spodobał;))
                                    • twojabogini Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 14:44
                                      proteinowy napisał(a):

                                      > Wielokropek.

                                      Mój ty cudny wielokropku. Wzruszyłam się. Masz rację, nie jestem ani seksuologiem, ani ginekologiem. Pracuję jednak w obszarze, w którym osiągnięcia obu tych gałęzi nauki z czystej rzetelności zawodowej czuję się w obowiązku zgłębiać. To nie ja twierdzę, że oglądanie porno zmienia reakcje seksualne mężczyzn. Są na to konkretne badania, a wyniki są powtarzalne. Interpretacja wyników jest bardzo różna i można z nimi dyskutować. Trudno jednak zanegować wyniki obrazowania mózgu kolejnych badanych, i trudno zanegować powtarzalność wyników. To samo jeśli chodzi o zjawisko hiperbodźca - ono jest zbadane i nie jest kwestią poglądu. To fakt. Tak jak trudno byłoby prowadzić poważną dyskusje na temat tego czy w jądrze atomu na pewno znajduje się neutron. Albo czy Kopernik się jednak nie pomylił.

                                      Jeśli chodzi o moje doświadczenie zawodowe - na problem pary w której mężczyzna oglądał porno i nie miał ochoty na seks z partnerką natknęłam się po raz pierwszy bodajże w 2009 roku. Nie było wtedy zbyt wielu rzetelnych publikacji, ani badań - nie miałam pojęcia co z tym zrobić. A potem takich par zaczęło przybywać. Więc przedarłam się przez wszystko co było dostępne w temacie, od księży i opętania demoniczne, poprzez ewolucjonizm, neurobiologię, teorie uzależnień behawioralnych, teorie zaburzonej więzi z matką, po psychologię ewolucyjną. Bo chciałam poznać odpowiedź. Par z tym problemem przybywa w postępie geometrycznym, potwierdzają to księża-spowiednicy, doradcy małżeńscy, seksuolodzy, oraz partnerki pozbawione intymnej relacji w związku. Nie ja. Setki osób takich jak ja - które na co dzień stykają się z problemami par. Porno i brak seksu z tym związany wyszedł na prowadzenie.
                                      Temat stał się hot i jest przedmiotem mainstreamowej nauki, oraz zainteresowania wielu badaczy. W szerszym kontekście zajął się nim m.in. Zimbardo.
                                      Więc droga moja proteinko - nie jestem specjalistą, ale jest ich tak wielu, że nie muszę.

                                      Co do twoich biadoleń że męska masturbacja to zło.

                                      1. Masturbacja do porno to nie to samo co masturbacja w ogóle.
                                      2. Kompulsywna masturbacja niezależnie od tego czy z porno czy bez jest szkodliwa bez względu na płeć.
                                      3. Masturbacja jako ćwiczenie seksualne jest pozytywem bez względu na płeć, ale z zachowaniem określonych reguł.

                                      A teraz czas no moje osobiste opinie:

                                      Jako tantryczka reguły te widzę następująco: męska masturbacja jest pożądana jeśli nie prowadzi do utraty nasienia, może być dobrym ćwiczeniem wzmacniające mięśnie, lub wspomagać naukę kontroli wytrysku. Z uwagi na to, że jesteśmy tępakami w kweistaich seksualności - dobrze jeśli mężczyzna ma w tym wszystkim przewodnika.
                                      Kobieca masturbacja jest pożądana, jeśli nie jest skoncentrowana jedynie na łechtaczce i powtarzalności bodźców, co jest błędem wielu kobiet. Zaburzenia w relacji seksualnej gotowe. Może wspaniale wzmacniać mięśnie, być elementem ćwiczenia nauki i kontroli wytrysku. Z uwagi na to, że jesteśmy tępakami w kwestiach seksualności - dobrze jeśli kobieta ma w tym wszystkim przewodnika.

                                      Zarówno dla mężczyzny jak i dla kobiety masturbacja może być wspaniałym doświadczeniem i praktyką religijną oraz ważnym etapem seksualnego rozwoju. Nie ma to jednak nic wspólnego z trzepaniem konia przy porno.

                                      Nie chciałam też ruszać tematu, ale co mi tam. Rynek pornografii to w znacznej części rynek prostytucji, handlu ludźmi i przemocy. Większość "aktorów porno" nie pracuje - bo nikt ich nie zatrudnia. Po prostu wykorzystuje się ich trudną sytuację życiową. Znaczna część rynku pornografii jest oparta na filmowaniu kobiet przetrzymywanych w burdelach. Takich kobiet jest nadal wiele. Główny nurt porno jest również naznaczony przemocą wobec kobiet.

                                      Zatem nawet jeśli ogląda się tylko mainstream następuje bardzo silne warunkowanie: seks-podległa pozycja kobiety. Nie ma lepszego warunkowania, niż to z wykorzystaniem silnych bodźców. W wersji light masz reklamy puszczane w środku filmu, w momentach napięcia.

                                      Jest wiele teorii badawczych dotyczących kierunku w jakim poszedł mainstream pornograficzny. Jedna z teorii opiera się na odreagowaniu społecznym traumy. Tak jak powstały stalagi, tak też to co się dzieje na rynku pornograficznym jest odreagowaniem traumy związanej z wyzwoleniem kobiet, uzyskaniem przez nie praw, w tym praw seksualnych.

                                      Zważywszy na fakt, że ruch NF jest ruchem anypatriarchalnym, nie z wyboru, tylko po prostu tak się naturalnie plasuje - być może coś w tym jest.




                                      • zawle Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 14:58
                                        www.charaktery.eu/wiesci-psychologiczne/9898/Wp%C5%82yw-pornografii-na-m%C3%B3zg-/
                                      • ninek04 Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 16:27
                                        twojabogini napisała:



                                        >

                                        >
                                        >

                                        >
                                        >m. Rynek pornografii to w znacznej
                                        > części rynek prostytucji, handlu ludźmi i przemocy. Większość "aktorów porno" n
                                        > ie pracuje - bo nikt ich nie zatrudnia. Po prostu wykorzystuje się ich trudną s
                                        > ytuację życiową. Znaczna część rynku pornografii jest oparta na filmowaniu kobi
                                        > et przetrzymywanych w burdelach. Takich kobiet jest nadal wiele. Główny nurt po
                                        > rno jest również naznaczony przemocą wobec kobiet.
                                        >
                                        > Zatem nawet jeśli ogląda się tylko mainstream następuje bardzo silne warunkowan
                                        > ie: seks-podległa pozycja kobiety.


                                        Ale taki ogląd na rolę i rynek pornografii mocno zalatuje teoriami wojującego, radykalnego feminizmu, gdzie pornografię utożsamia się z przemocą seksualną wobec kobiet i traktuje się kobiety biorace w tym udział za niejako nieświadome faktu, że ich zgoda na wystepy w przemysle porno nie może byc brana za ich suwerenną decyzję,bo w gruncie rzeczy ich "tak" oznacza " nie" i trzeba ich bronić przed ich własną rzekomą nieświadomością.Dla większości kobiet to taki , a nie inny wybór drogi zawodowej, spowodowany pewnie różną motywacją, ale nie uważam. żeby brać je za ofiary wykorzystywania i ciemiężenia bezbronnych istot przez tych podłych mężczyzn.Sa kobiety, które zarówno lubią w tym uczestniczyc , jak i te, które lubią ogladać, bez daleko idacych skutków dla psychiki.NIe popadajmy w skrajności.
                                        >


                                        > Jest wiele teorii badawczych dotyczących kierunku w jakim poszedł mainstream po
                                        > rnograficzny. Jedna z teorii opiera się na odreagowaniu społecznym traumy. Tak
                                        > jak powstały stalagi, tak też to co się dzieje na rynku pornograficznym jest od
                                        > reagowaniem traumy związanej z wyzwoleniem kobiet, uzyskaniem przez nie praw, w
                                        > tym praw seksualnych.
                                        >
                                        Porno jako forma opresji i odpowiedżią traumę związaną z wyzwoleniem kobiet ?Jakos cięzko mi to przyjąc do wiadomości.
                                        >
                                        • twojabogini Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 20:03
                                          ninek04 napisała:

                                          > Ale taki ogląd na rolę i rynek pornografii mocno zalatuje teoriami wojującego,
                                          > radykalnego feminizmu, gdzie pornografię utożsamia się z przemocą seksualną wob
                                          > ec kobiet i traktuje się kobiety biorace w tym udział za niejako nieświadome faktu,

                                          Ależ ten ogląd jest oparty na konkretnych danych. Kiedyś w ten sam sposób broniono prostytucji, twierdząc, że to dobrowolny wybór kobiet. Mozolna praca wielu kobiet, które pracowały nad ujawnieniem prawdy o kobietach i dzieciach świadczących usługi seksualne w burdelach świata doprowadziła do radykalnej zmiany w spojrzeniu na zagadnienie.
                                          Prostytucja i porno - obie te branże mają swój top, dobrze zarabiających kobiet, które sama wybierają sobie klientów, maja możliwość zadbać o swoje zdrowie seksualne, nie są narażone na przemoc itp. Pod tym topem jest cała reszta. Raport lastrady: przeciętna prostytutka/aktorka porno nie dożywa 48 lat, główne przyczyny: nałogi, choroby, zabójstwa, samobójstwa.
                                          Wiele filmów powstaje z udziałem kobiet-ofiar handlu ludźmi. To nie znaczy, że ktoś im nóż przykłada w momencie gdy rusza kamera. Wiem, że sam film xxx, bez społecznego kontekstu może wydawać się podniecający. Jednak jeśli chodzi o mnie świadomość, że gra w nim być może dziewczyna podobna np. do bohaterek takiego reportazu
                                          www.cda.pl/video/48931399
                                          skutecznie mnie odrzuca. Nie chce wspierac takiej branzy, nie chce tworzyc popytu na seksniewolnictwo kobiet.

                                          • nina.bhang Re: Odowiem klasykiem ;) 27.10.15, 12:13
                                            twojabogini napisała:

                                            > Nie chce wspierac takiej branzy, nie chce tworzyc popy
                                            > tu na seksniewolnictwo kobiet.
                                            >

                                            A co powiesz na porno Fair-Trade? W internecie jest tyle portali dla hobbystów - amatorów, którzy chętnie i dobrowolnie dzielą się swoimi produkcjami, że naprawdę nie ma konieczności brania udziału w wyzysku. Bywają laski, które obecność kamery i przełamywanie kolejnych barier nakręca niesamowicie i chętnie robiłyby to nawet za darmo. Gdyby, nie to, że w tej branży kariera raczej nie trwa zbyt długo, a po czymś takim nie wzięliby mnie raczej z powrotem do korpo, jak najbardziej poważnie rozpatrywałabym taką opcję. Dla kogoś, kto nie ma pracy w korpo do zaryzykowania, kręcenie porno może naprawdę wydawać się całkiem sensownym pomysłem na życie. Dlatego kocham Sashę Gray, która chyba jako pierwsza powiedziała: kocham seks, kocham kręcić porno, wszyscy mówią, żeby robić w życiu to, co się naprawdę lubi. Czy może być w tym podejściu coś złego? Ja wiem, że takich Sashy Gray, to jest tam max kilka procent, ale skreślanie z góry całej branży porno z tego powodu, to trochę jak skreślenie całej branży odzieżowej, bo gdzieś w Kambodży szwaczki pracują w nieludzkich warunkach.
                                            • ninek04 Re: Odowiem klasykiem ;) 27.10.15, 16:58
                                              >Ja wiem, że takich Sashy Gray, to jest tam max kilka procent, ale skreślanie z góry całej branży porno z tego powodu, to trochę jak skreślenie całej branży odzieżowej, bo gdzieś w Kambodży szwaczki pracują w nieludzkich warunkach.<

                                              Mam podobne podejście. Traktowanie tych wszystkich kobiet pracujących w tej branży za uciemiężone ofiary,przymuszane i nieświadome tego, co czynią, naprawdę nie ma sensu. Tutaj też można stwierdzić pewną niespójność radykalnych feministek -w przypadku gwałtu "nie"kobiety znaczy zawsze "nie",natomiast wyrażenie zgody i powiedzenie tak" przez kobiety w przypadku wejścia w branżę porno -dla tychże feministek brzmi "nie",spychajac automatycznie te kobiety do roli nieświadomych ludzi,prawie że o mentalności dziecka.To jest nie za bardzo fajne.
                                      • proteinowy Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 20:16
                                        > Mój ty cudny wielokropku. Wzruszyłam się.

                                        Do usług, po trzykroć.

                                        > Pracuję jednak w obszarze, w którym osiągnięcia obu tych
                                        > gałęzi nauki z czystej rzetelności zawodowej czuję się w obowiązku zgłębiać. [...]
                                        > Jeśli chodzi o moje doświadczenie zawodowe [...]

                                        To bardzo ładnie. Przypomnisz co dokładnie robisz, i w czym sie specjalizujesz?

                                        Co do reszty: niemal wszystkie obserwacje ktore cytujesz nie budzą moich zastrzeżeń. Ba, spokojnie mogę sie nawet zgodzić z wiekszością wniosków. Nasze drogi rozchodzą sie dopiero tam gdzie przełączasz sie z trybu "bezosobowy obserwator" na "tuba". Moment przejścia latwo poznać po terminologii. "Patriarchat" to słowo w ktore od dawna mam wetknięty sensor z napisem "bullshit detector".
                                        • twojabogini Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 20:55
                                          proteinowy napisał(a):

                                          > To bardzo ładnie. Przypomnisz co dokładnie robisz, i w czym sie specjalizujesz?

                                          Pracuję wolontaryjnie jako prawnik z osobami na różne sposoby pokrzywdzonymi w małżeństwie. Dotyczy to różnych wymiarów przemocy, w tym także psychicznej. Kobiety wychodzące ze związków z masturbatorami są często wrakami w wielu aspektach, od emocjonalnego poczynając. I nie chodzi o zjawisko masturbacji, tylko o Flap właśnie. Zarobkowo robię brzydsze rzeczy :)

                                          Nikt jeszcze nie zbadał, czy panom ryje beret flap, czy też to, że od startu mają zryty beret powoduje, że się w to wciągają. Jest za to wiele relacji dotkniętych problemem oraz osób które się z nimi stykają. Wnioski nie są za fajne - jednak porno ryje beret. Choć nadal pozostaje pytanie czy wszystkim, czy tylko podatnym? W moim osobistym otoczeniu znam trzy przypadki zrycia beretu osobnikom nie przejawiającym wcześniej patologii zachowania.
                                          W pracy natknęłam się na dwa przypadki, z których wynika (to nie moje wnioski, tylko biegłych), że panom berety zryły się tak bardzo, że zaczęli molestować swoje własne dzieci. W badaniach nie wykazywali odchyłów w kierunku zaburzeń orientacji. Na to też są badania - wśród osób molestujących dzieci są dwa typy osób: pierwsze z zaburzeniami popędu - ich obiektem pożądania są dzieci oraz żargonowo "koneserzy" - osoby, których prób pobudzenia wciąż przesuwa się ku zachowaniom ekstremalnym. To drugie ma silną korelację z oglądaniem porno - ale żeby być uczciwym nie wykazano jednoznacznie związku przyczynowo-skutkowego i nie wiadomo co jest napędzane przez co.

                                          Żeby było ciekawiej znam też relacje, w których panowie się wyzwolili i przestali być popieprzeni. Z badań także wynika, że odstawienie pornosów powoduje zmianę pracy mózgu i inna aktywność układu nagrody.

                                          Niemniej jednak poziom popieprzenia jest zaskakujący. Gdy sama zetknęłam się po raz pierwszy ze zjawiskiem byłam w szoku. Jest to jedna z niewielu sytuacji, gdy mogę mówić jednym głosem z klerem: pornografia powoduje...

                                          Tu jedna mała uwaga i niech mnie zlinczują - znacznie gorsze i bardziej destrukcyjne skutki pornografia wywołuje u katolików. nie oznacza to, że ateistów pornograficzny diabeł nie rusza, ale katolicy są wyjątkowo podatni. Przy tym znaczenie ma nie tyle deklarowana wiara - co wychowanie. Co znów skłania mnie do stwierdzenia, że beret jest ryty w dzieciństwie, a pornosy tylko pogłębiają stan.

                                          Co do patriarchatu itp. - jestem radykalną feministką, z tej najbardziej parszywej odmiany zabarwionej radykalnym komunizmem, upatrującej wszelkie zło w patriarchacie właśnie, jako systemie społecznym przeciwnym ludzkiej naturze, własność prywatna jest jego pochodną, narzędziem kontroli i zbrodnią przeciwko ludzkiej naturze. Mało tego jestem w awangardzie nowej fali, która uparcie twierdzi, że patriarchat wcale nie jest systemem, w którym beneficjentami są mężczyźni (spójrzmy sobie na statystyki przestępczości, zachorowalności na choroby związane z długotrwałym stresem, na statystyki nałogów i śmiertelności). Beneficjentami systemu jest niewielka grupa mężczyzn i ich rodzin. Reszta to ofiary, choć w gradacji nadal lepiej jest być mężczyzną niż kobietą. Tylko, że to z dupy gradacja, porównywalna z rozważaniem czy w baraku oświęcimskim lepsze łózko od okna czy przy wejściu.

                                          Żadnego poglądu nie przyjęłam bo ktoś go głosił, wszystko poprzedzone lekturą, analizą, obserwacją. Aczkolwiek na pewno łatwiej się ze mną nie zgodzić niż zgodzić.







                                          > Co do reszty: niemal wszystkie obserwacje ktore cytujesz nie budzą moich zastrz
                                          > eżeń. Ba, spokojnie mogę sie nawet zgodzić z wiekszością wniosków. Nasze drogi
                                          > rozchodzą sie dopiero tam gdzie przełączasz sie z trybu "bezosobowy obserwator"
                                          > na "tuba". Moment przejścia latwo poznać po terminologii. "Patriarchat" to sło
                                          > wo w ktore od dawna mam wetknięty sensor z napisem "bullshit detector".
                                          • twojabogini Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 21:03
                                            Żeby uzupełnić - mój feminizm nie jest męskożerny. Patriarchat to system, który wmówił mężczyznom, że mają władzę, dzięki temu zamiast zniszczyć cały ten syf, wiernie mu służą. Więzienie bez krat, bez murów - we wnętrzu umysłów.

                                            Dlatego lubię ruch NF - bo jest ruchem anty patriarchalnym. Fajnie widzieć, że panowie tez się budzą, przecierają oczka i zaczynają czuć że coś jest mocno nie tak. Prawdziwa rewolucja zacznie się wtedy, kiedy obie strony zrozumieją, że siłą patriarchatu jest zasada dziel i rządź. A odpowiedzią jest współpraca. No i dlatego nie mogę pożreć nawet marka i muszę mieć litość nawet dla kutuzowa we wszystkich jego wcieleniach - bo jeszcze się kiedyś przyda.
                                            • marek.zak1 Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 21:31
                                              twojabogini napisała:


                                              Prawdziwa rewolucja zacznie się wtedy, kiedy obie strony zrozumieją, że siłą patriarchatu jest zasada dziel i rządź. A odpowiedzią jest współpraca. No i dlatego nie mogę pożreć nawet marka i muszę mieć litość nawet dla kutuzowa we wszystkich jego wcieleniach - bo jeszcze się kiedyś przyda.
                                              -------------------------------------------------------------------------
                                              Odpowiedzią nie jest współpraca, bo władzę ktoś ma albo jej nie ma. Otóż kobiety walczą o władzę nad światem, a zwłaszcza mężczyznami, i jak niegdyś ZSRR mówił o współpracy i pokoju., tak teraz mówią o partnerstwie. Władza przez rzekome partnerstwo sprowadzi facetów do roli służących, zaspokajaczy , bankomatów, feederów i żywych wibratorów, jak dzieje się w znacznej części związków. Dozowanie seksu jest skuteczna bronią u kobiet i dlatego mój masturbator budzi taki opór - jest zagrożeniem dla władzy kobiet nad facetami.
                                              • ninek04 Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 21:55
                                                Marek.zak1napisal
                                                >Władza przez rzekome partnerstwo sprowadzi facetów do roli służących, zaspokajaczy , bankomatów, feederów i żywych wibratorów, jak dzieje się w znacznej części związków<.

                                                Czyli głosząc swoje teorie, właśnie przyznajesz się, że władza w związku,wykluczajaca partnerstwo, musi być reprezentowana przez jedną stronę, i to tę męską, rzecz jasna, co akurat mnie nie dziwi, że w Twoim małżeństwie tak właśnie pewnie to wygląda.
                                              • sea.sea Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 22:24
                                                A, czyli jak kobiety to praczki, sprzątaczki, kucharki, pielęgniarki, opiekunki do dzieci i gumowe lale w jednym, to wszystko jest w porządku? :D
                                              • kynane Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 22:38
                                                marek.zak1 napisał:

                                                >. Dozowanie seksu jest skuteczna bronią u kobiet i dlatego mój masturbator budzi taki opór - jest zagrożeniem dla władzy kobiet nad facetami.

                                                Idea masturbatora budzi opór, bo jest po prostu głupia. Nad facetem, który woli własną rękę, dla którego lekarstwem na problemy we wespółżyciu z kobietami, ma być masturbacja, a jedyną różnicą jest nazwa, nie zastanowi się żadna kobieta seksu nie dozująca...
                                                Tak sobie czytam Marku, co piszesz w tym wątku... i zaczyna mi się zdawać, że pomimo udanego małżeństwa, to jednak jesteś z tej samej paczki, co Midnight i Kombinerki...
                                                • sea.sea Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 22:42
                                                  Ta jest. Ja seksu w życiu nikomu nie racjonowałam, więc co bym miała robić z takim masturbatorem, układać znaczki w klaserach?
                                                  • zawle Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 22:47
                                                    Podziwiać że on taki dumny;)
                                                  • sea.sea Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 22:51
                                                    Trochę mi się to kojarzy nie wiem dlaczego z tym obecnie modnym ruchem "ważę 150 kilo, ale jestem piękna i dumna".
                                                  • zawle Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 22:55
                                                    dla mnie to tak absurdalny temat że masakra.
                                                  • hello-kitty2 Re: Odowiem klasykiem ;) 27.10.15, 00:57
                                                    zawle napisała:

                                                    > dla mnie to tak absurdalny temat że masakra.

                                                    Dla mnie tez. Debilizm zwyczajny.

                                                    Marek po prostu chce wzbudzac OPOR kobiet, a wiadomo w domu nie ma zadnego oporu wiec tu sie wspomaga. Ma swoj hiperbodziec do posuwania swojej bezopornej.
                                                • zawle Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 22:44
                                                  kynane napisała:> Tak sobie czytam Marku, co piszesz w tym wątku... i zaczyna mi się zdawać, że p
                                                  > omimo udanego małżeństwa, to jednak jesteś z tej samej paczki, co Midnight i Ko
                                                  > mbinerki...

                                                  Ale trafił na odpowiednią kobietę. Teraz nadal takie istnieją, wystarczy tylko dobrze poszukać.
                                                • kombinerki_pinocheta00 Re: Odowiem klasykiem ;) 27.10.15, 20:55
                                                  > Idea masturbatora budzi opór, bo jest po prostu głupia. Nad facetem, który woli
                                                  > własną rękę, dla którego lekarstwem na problemy we wespółżyciu z kobietami, ma
                                                  > być masturbacja, a jedyną różnicą jest nazwa, nie zastanowi się żadna kobieta
                                                  > seksu nie dozująca...

                                                  A moim zdaniem oboje się mylicie.
                                                  Jest ktoś na sali, kto uważa, że mężczyzna woli własną rękę od ciała kobiety? Naprawdę? Przyjmijmy, że w rzeczywistości znajdują się tacy osobnicy, ale to jest jakiś błąd statystyczny, na który nie warto poświęcać uwagi. Skoro się w tym spełniają to niech im ręka przyjemną będzie.
                                                  Masturbacja nie jest żadnym lekarstwem, a po prostu smutną koniecznością. Inaczej, w pewnym, najczęściej nastoletnim okresie, gdy odkrywa się, że penis nie służy tylko do oddawania moczu, a może przynosić przyjemność codzienne ostrzenie pinokia jest tak oczywiste jak mycie zębów czy spożywanie śniadania. WOW, a więc tak to działa, czas na kolejną "solówkę" między wypracowaniem z języka polskiego, a zadaniami z ciągu arytmetycznego.
                                                  Nie rozmawiamy o dzieciakach i zakładamy, że jednak mężczyźni wybiorą szybciej kobietę niż rękę, więc należy przyjąć, że przyczyna ich przegranej leży gdzie indziej.
                                                  Kobiety nie lubią mężczyzn słabych, gardzą nimi bardziej niż mężczyźni brzydkimi kobietami, dlatego że nieatrakcyjna laska może być pożyteczna w pewnych aspektach życia (ugotuje, dziura na miejscu), natomiast facet niewykazujący atrakcyjnych dla kobiet cech jest całkowicie zbędny, gdyż ciągnie opinie o kobietach w dół, a przecież mamusia tłumaczyła, że o opinie na swój temat trzeba dbać. AMBICJE kobiet to klucz do całej sytuacji, kurwa (przerywnik zastosowany aby zebrać myśli do kupy), do wszystkich relacji damsko-męskich. Przecież laski się z tym nie kryją. Mam podawać przykłady z "foruma"?
                                                  Dla kobiet mężczyzna, który nie potrafi poderwać dzierlatki jest zaprzeczeniem męskości i w ogóle wobec niego nie powinno stosować się terminów "męski, mężczyzna". To jest ściśle powiązane z masturbacją. Gość odrzucony staje się masturbatorem, ponieważ nie nadąża za wymaganiami - czytaj ambicjami - kobiet. Kobiety wybierają grupę zwaną jebacy, chcą tych najlepszych - co zrozumiałe -, a w związku z tym tych odrzuconych otwartymi rękoma/ami wita Onan Barbarzyńca.

                                                  Rozpisałem się o tak oczywistych dla mnie głupotach, że aż się zawstydziłem i wkurwiłem w jednym. Rozwiązanie zagadki według kombiego wygląda następująco :

                                                  masturbator ---> typ odrzucony, świadomy swoich wad w kontaktach z płcią wredną ---> dla kobiet gość niepotrafiący poderwać panienki ---> nieudacznik, pogarda 100% ---> jeszcze większe zamknięcie się na kobiety prze takich osobników
                                                  • aardwolf_ge Re: Odowiem klasykiem ;) 27.10.15, 22:02
                                                    Masturbacja nie jest żadna koniecznością, bo nikt nie przychodzi z pistoletem nie przystawia do łba i nie każe się masturbować.
                                                    Masturbacja to jest podanie się, akceptacja wegetacji zamiast wyboru dalszej walki.
                                                  • kombinerki_pinocheta00 Re: Odowiem klasykiem ;) 27.10.15, 22:41
                                                    > Masturbacja to jest podanie się, akceptacja wegetacji zamiast wyboru dalszej wa
                                                    > lki.

                                                    Wszystko zależy od tego, czego doświadczyła dana jednostka ze strony kobiet.
                                                  • kag73 Re: Odowiem klasykiem ;) 28.10.15, 00:00
                                                    kombinerki_pinocheta00 napisał:
                                                    " Kobiety wybierają grupę zwaną jebacy, chcą tych najlepszych - co zrozumiałe -,

                                                    Kombi, a skad to wziales? Ja np. wybieralam z tych, ktorzy byli w ogole zainteresowani mna. Najpierw musi Cie ktos "zaczepic", zeby w ogole wiedziec czy jest "fajny" a zeby wiedziec czy "jebaka" to najpierw trza isc z nim do lozka. Malo tego, ten, ktory dla jednej moze byc beznadziejny w lozku, dla innej moze sie okazac super kochankiem.
                                                    Jedno jest pewne: Ciebie nie wybierze zadna, bo Ty zanim w ogole moze do czegos dosc, usuwasz numery telefonu atrakcyjnych dziewczyn ;) Wiec nawet jakbys by "jebaka" zadna sie o tym nie dowie, pozostanie to Twoja slodka tajemnica :))
                                              • twojabogini MAREK DIAGNOZA 26.10.15, 22:55
                                                marek.zak1 napisał:
                                                >Odpowiedzią nie jest współpraca, bo władzę ktoś ma albo jej nie ma. Otóż kobiety walczą o >władzę nad światem, a zwłaszcza mężczyznami, i jak niegdyś ZSRR mówił o współpracy i >pokoju., tak teraz mówią o partnerstwie. Władza przez rzekome partnerstwo sprowadzi >facetów do roli służących, zaspokajaczy , bankomatów, feederów i żywych wibratorów, jak >dzieje się w znacznej części związków. Dozowanie seksu jest skuteczna bronią u kobiet i >dlatego mój masturbator budzi taki opór - jest zagrożeniem dla władzy kobiet nad facetami.

                                                Pomyliłam się w diagnozie. Jeszcze raz. Marek to typ nadmuchanego ego, który nie może się przedstawić inaczej jak w kontekście sukcesu. Faktycznie ogarnął temat rodziny, głównie dzięki wsparciu jego mądrej żony, której rekami wychował także swoje potomstwo. Żona w pewnym momencie dorosła i wyemancypowała. Juz nie chciała być druga po Marku. Zażądała także orgazmów i innych zmian. Marka to przeraziło. Jak to - koniec przyjemności, prasowanych koszul, pysznych obiadów. Od teraz trzeba masować łechtaczkę i prowadzić konwersacje po własnym orgazmie?
                                                Żona zastosowała tradycyjną broń - odmowę dostępu jako karę za nieposłuszeństwo - tak to widzi Marek. Z punktu widzenia żony: po prostu nie ma ochoty kłaść się przez kolejne lata nic z tego nie mając - kiedyś to była kwestia zależności finansowej, bluzeczki, perspektywy pozostania samotną matką bez perspektyw zawodowych z gromadką dzieci. Marek nie rozumiejąc, że czas na jego zaangażowanie i na to, żeby zona wzięła coś z życia i z seksu - cierpiał i cierpiał abstynencję, aż odnalazł porno. I został masturbatorem. Daje mu to ponure przeświadczenie o byciu górą nad żoną, bo już nie musi jej ulegać i straciła nad nim narzędzie władzy.
                                                Sam czuje, że brnie coraz dalej, stąd fantazje o Newsweeku, Amerykanach i coraz bardziej paranoiczne gloryfikowanie postaci masturbatora (z którym marek oczywiście nie ma nic wspólnego, bo od lat ma świetny seks z zoną, a żona z nim).

                                                Marku, radzę ci od serca - daj spokój masturbacji z użyciem pornografii. Na dłuższą metę powoduje zaburzenia erekcji, zaburzenia więzi małżeńskich, rozwody i ogólna degrengoladę. Co prawda jesteś pierwszym przypadkiem w którym spowodowała także zespół urojeń maniakalnych z zastępczym obiektem gloryfikacji i rozdwojeniem identyfikacji (projekcja pożądanego ja przedstawiana jako ja autentyczne oraz autentyczne ja wizualizowane jako projekcja - odjazd). Ale może to kwestia podatności.
                                                Dogadaj się z zona. Seks z którego kobieta czerpie przyjemność jest przyjemny także dla mężczyzny - polecam kursy tantry dla par. Partnerstwo w domu tez nie jest niczym złym. Obie te rzeczy sa znacznie lepsze niż bicie konia przed komputerem, żeby tylko nie utracić pozycji władzy w związku.

                                                swoją drogą - to ciekawe, bo wszystkie znane mi przypadki maniakalnego koniobijstwa miały w tle lęk przed partnerstwem i silne przeswiadczenie, że kobieta w relacji powinna być na niższej pozycji, a mężczyzna nie powinien wykonywać "żeńskich" prac. No i - o kruwa - wszyscy ci panowie byli oburzeni koniecznością masowania łechtaczki i tym, że pani nie dostaje spazmów po wsadzeniu jej prącia w dowolny otwór ciała. Co i tak jest zadnym trpem - boi tak nie dojdziemy co było pierwsze jajko czy kura?

                                                Ale możesz przyczynic sie do postepu wiedzy o człowieku odpowiadając szczerze na jedno proste pytanie - czy swoje poglądy o potrzebie dominacji mężczyzny w związku miałeś ugruntowane zanim zacząłeś bić konia, czy też narodziły się później?
                                                • zawle Re: MAREK DIAGNOZA 26.10.15, 22:59
                                                  twojabogini napisała: Co prawda jesteś pierwszym przypadkiem w którym spowodował
                                                  > a także zespół urojeń maniakalnych z zastępczym obiektem gloryfikacji i rozdwoj
                                                  > eniem identyfikacji (projekcja pożądanego ja przedstawiana jako ja autentyczne
                                                  > oraz autentyczne ja wizualizowane jako projekcja - odjazd). Ale może to kwestia
                                                  > podatności.

                                                  Nie rozśmieszaj mnie na noc...:)))))))))))))
                                                  • sea.sea Re: MAREK DIAGNOZA 26.10.15, 23:00
                                                    Tak, mnie też najbardziej zachwyciła cytowana przez Ciebie fraza <3 Ja tam lubię, jak się mnie rozśmiesza...
                                                  • kynane Re: MAREK DIAGNOZA 26.10.15, 23:06
                                                    Diagnoza Bogini istotnie ładnie napisana, ale kurczę... chyba jednak ciut za daleko idąca...
                                                    Może Marek po prostu z wyżyn swego szczęśliwego małżeństwa chce się pochylić nad losem biednych wykluczonych, tyle tylko że robi to z entuzjazmem neofity, i wdziękiem i wiarygodnością pani z kółka różańcowego nawracającej czułymi listami seryjnego mordercę...
                                            • proteinowy Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 23:49
                                              > Dlatego lubię ruch NF - bo jest ruchem anty patriarchalnym.

                                              Tu się zgubiłem. Wydawało mi się, że NF w swojej klinicznej odsłonie (o czym wspominały zyg z kag) jest próbą przezwyciężenia uzależnienia, a w szerszej, ideologicznej (o której chyba Ty mówisz) idzie ręka w rękę z klerem i resztą nawiedzonych obwąchiwaczy cudzych majtek. A to nie układy patriarchalne piętnują przyjemność dla przyjemności?

                                              Czy może linia rozumowania leci tak: "kompulsywna masturbacja uprzedmiotawia kobiety, patriarchalne społeczeństwo też uprzedmiotawia kobiety, ergo patriarchalne społeczeństwo odpowiada za kompulsywną masturbację". Jeżeli tak to ćwiczenie z logiki dla Ciebie: czy każda koincydencja zdarzeń implikuje ich predyktywność?
                                              • zyg_zyg_zyg Re: Odowiem klasykiem ;) 27.10.15, 00:16
                                                a w szerszej, ideo
                                                > logicznej (o której chyba Ty mówisz) idzie ręka w rękę z klerem i resztą nawied
                                                > zonych obwąchiwaczy cudzych majtek.

                                                Ideologicznie, to oni sami piszą, czym są, a czym nie są:
                                                www.nofap.com/about/
                                          • proteinowy Re: Odowiem klasykiem ;) 27.10.15, 01:11
                                            > Co do patriarchatu itp. - jestem radykalną feministką, z tej najbardziej parszy
                                            > wej odmiany zabarwionej radykalnym komunizmem, upatrującej wszelkie zło w patri
                                            > archacie właśnie, jako systemie społecznym przeciwnym ludzkiej naturze, własnoś
                                            > ć prywatna jest jego pochodną, narzędziem kontroli i zbrodnią przeciwko ludzkie
                                            > j naturze.

                                            Niebo mi Cię zsyła w takim razie. Tyle pytań...

                                            Odpuśćmy sobie od razu wszelkie (auto-)inwektywy typu "parszywa" i przejdźmy do meritum.
                                            "Wszelkie zło" to domyślam się figura retoryczna, którą rozwiniesz. Jak definiujesz zło? Za jaki jego zakres odpowiada system patriarchalny? Jaka jest ludzka natura?

                                            Własność prywatna - są jakieś sfery w których własność prywatna nie jest dla natury ludzkiej niszcząca, czy też absolutnie wszystko, od szczoteczki do zębów począwszy, musi zgubić właściciela(lkę)? Co z ekonomią? Narzędzie opresji, czy kręgosłup wymiany dóbr? Pieniądz - próba przypisania abstrakcyjnej wartości wspomnianym dobrom, czy czarna dziura wysysająca piękno, dobro i empatię z duszy? Nauka, medycyna i technologia: usunąć, czy bez ekonomii i pieniądza rozkwitną? Prawo i policja: wyrzucić? Koegzystencja z niekompatybilnymi acz agresywnymi pomysłami na cywilizację - jak?

                                            > Mało tego jestem w awangardzie nowej fali, która uparcie twierdzi, ż
                                            > e patriarchat wcale nie jest systemem, w którym beneficjentami są mężczyźni (sp
                                            > ójrzmy sobie na statystyki przestępczości, zachorowalności na choroby związane
                                            > z długotrwałym stresem, na statystyki nałogów i śmiertelności). Beneficjentami
                                            > systemu jest niewielka grupa mężczyzn i ich rodzin.

                                            Przyłóżmy do tego odrobinę logiki:
                                            "niewielka grupa mężczyzn i ich rodzin" - oznacza po prostu niewielką grupę ludzi płci obojga. Z tego co mówisz po stronie wykorzystywanych mamy też towarzystwo mieszane płciowo. Zatem: niewielki procent mężczyzn i kobiet wykorzystuje duży procent mężczyzn i kobiet. Awangarda? Nowej fali?
                                  • lybbla Re: Odowiem klasykiem ;) 27.10.15, 01:23
                                    twojabogini napisała:

                                    > proteinowy napisał(a):
                                    >
                                    > > Pozwol TB, ze wyjasnie Ci jak to jest byc w ciazy. Otoz w trzecim trymest
                                    > rze za
                                    > > czniez odczuwac ...
                                    >
                                    > Sugerujesz że fakt, że nie jestem mężczyzna i nigdy się nie trzepałam

                                    Ja też tak sugeruję a BBP pisał o tym najbardziej obrazowo.

                                    >
                                    > Są wyniki badań z wielu różnych dziedzin, są badacze prowadzący obserwacje, sa
                                    > osoby, które pomagają ludziom z problemami. Wszystko to razem prowadzi do jedne
                                    > go wniosku - porno zmienia reakcje seksualne mężczyzn i czyni ich niezdolnymi d
                                    > o relacji seksualnej z partnerką. Moje doświadczenie to potwierdza. Kropka.


                                    Masz żadne doświadczenie w obcowaniu z kobietami. Wypomnę Ci Twoje odkrycia na temat wyższości orgazmu osiąganego na drodze stosunku nad innymi.
                                    A tymczasem dla większości kobiet guziczek jest drogą do oświecenia.
                                    To już wiesz.

                                    Teraz ponownie się mylisz. Nie masz nawet grupy porównawczej by potwierdzić swoje rewelacje. Wiesz, że należę tu do lobby tantrycznego i w tym sensie mi po drodze z Tobą. Ale co Ty wiesz o kobietach, które preferują ostre rżnięcie?

                                    Bo ja wiem dużo. Jeśli kobieta preferuje ostre rżnięcie daj jej to, nie dyskutuj.
                                    Wprowadzaj tantrę tylnymi drzwiami. Wyczekuj momentów kiedy jest bardzo zmęczona i rozluźniona. I pokaż jej to.

                                    Ilu facetów ma moją siłę i pewność siebie by cierpliwie sugerować inne rozwiązania. W równaniu po drugiej stronie są dawczynie dup, które twierdzą, że tak lubią. W tańcu godowym jest dwoje ludzi. Jeśli związek się rozpada
                                    oboje ponoszą klęskę. Ale brnij tendencyjnie w swoje fobie. Od samego początku
                                    jesteś żeńską wersją MLa. To że masz po stokroć atrakcyjniejszą ofertę seksualną
                                    niewiele tu zmienia.

                                    Kobieta odchodzi od jednego masturbatora do drugiego.
                                    I ten nowy masturbator jest w sam raz. Gdzie indziej leży sedno rozstań.

                                    Znasz statystyki dotyczące masturbacji i musisz wiedzieć, że ciężko o trafienie na sensownego niemasturbatora takiego co się nadaje do związku.
                                    • hello-kitty2 Re: Odowiem klasykiem ;) 27.10.15, 02:02
                                      lybbla napisał:

                                      > Masz żadne doświadczenie w obcowaniu z kobietami.

                                      Jak ma zadne jak jest biseksualna, hello?

                                      Wypomnę Ci Twoje odkrycia na
                                      > temat wyższości orgazmu osiąganego na drodze stosunku nad innymi.
                                      > A tymczasem dla większości kobiet guziczek jest drogą do oświecenia.

                                      Wyzszosc orgazmu osiaganego na drodze stounku jest taka, ze mozna go miec nawet z Markiem i nie trzeba za niego placic polgodzinnym lodem. I to jest przypuszczam jedyna 'wyzszosc'.
                                      • lybbla Re: Odowiem klasykiem ;) 27.10.15, 02:30
                                        hello-kitty2 napisała:

                                        > lybbla napisał:
                                        >
                                        > > Masz żadne doświadczenie w obcowaniu z kobietami.
                                        >
                                        > Jak ma zadne jak jest biseksualna, hello?

                                        Bo tak mówi? Przecież mówię, że się OSTATNIO poduczyła.
                                        Poczytała czy na zajęciach praktycznych.


                                        > Wyzszosc orgazmu osiaganego na drodze stounku jest taka, ze mozna go miec > nawet z Markiem i nie trzeba za niego placic polgodzinnym lodem. I to jest przypuszczam jedyna 'wyzszosc'.

                                        Kto go ma to go ma:)
                                        Bez orgazmometru nie pogadamy.
                                        Ale wiesz, że godzinne minety robię za friko, Ty byłaś traktowana ekskluzywnie
                                        stąd cena zaporowa :P Swoją drogą jak jeden gość może aż tak zepsuć kobietę (to o minecie)?
                                        • hello-kitty2 Re: Odowiem klasykiem ;) 27.10.15, 02:52
                                          lybbla napisał:

                                          > Kto go ma to go ma:)
                                          > Bez orgazmometru nie pogadamy.
                                          > Ale wiesz, że godzinne minety robię za friko, Ty byłaś traktowana ekskluzywnie
                                          > stąd cena zaporowa :P Swoją drogą jak jeden gość może aż tak zepsuć kobietę (to
                                          > o minecie)?

                                          Ciesze sie bardzo, ze sie z calym sercem przykladasz do kobicego orgazmu i oby wiecej bylo takich kochankow dla kobiet jak Ty, a tymczasem Marek informuje, ze predzej pojda w masturbacje niz w godzinna minete, no wiec trzeba sobie radzic na to orgazmem przy stosunku. Co wyrwiesz to twoje, bo o specjalnym, darmowym traktowaniu to zapomnij. No chyba ze sie zakochasz z wzajemnoscia to i priorytety i reakcje organizmu sie potrafia poprzestawiac, eh.
                                          • nina.bhang Re: Odowiem klasykiem ;) 27.10.15, 12:26
                                            hello-kitty2 napisała:

                                            > lybbla napisał:
                                            >
                                            > Ciesze sie bardzo, ze sie z calym sercem przykladasz do kobicego orgazmu i oby
                                            > wiecej bylo takich kochankow dla kobiet jak Ty, a tymczasem Marek informuje, ze
                                            > predzej pojda w masturbacje niz w godzinna minete, no wiec trzeba sobie radzic
                                            > na to orgazmem przy stosunku. Co wyrwiesz to twoje, bo o specjalnym, darmowym
                                            > traktowaniu to zapomnij. No chyba ze sie zakochasz z wzajemnoscia to i prioryte
                                            > ty i reakcje organizmu sie potrafia poprzestawiac, eh.

                                            Kitty, ale ty wiesz, że od samego stosunku to mało która dochodzi, zwłaszcza jak facet jest dupa i nie nawet wpadnie na to, żeby się chociaż pobawić łechtaczką w trakcie? Jak laska sama ogarnia i wie, jak zrobić sobie samej dobrze, podczas gdy facet ją tam posuwa, to jeszcze w sumie pół biedy. Ale jak widać tutaj, niektóre nawet chcą i próbują, a w końcu i tak nie potrafią.
                                            • kag73 Re: Odowiem klasykiem ;) 27.10.15, 12:51
                                              nina.bhang napisał(a):
                                              > Kitty, ale ty wiesz, że od samego stosunku to mało która dochodzi, zwłaszcza ja
                                              > k facet jest dupa i nie nawet wpadnie na to, żeby się chociaż pobawić łechtaczk
                                              > ą w trakcie? Jak laska sama ogarnia i wie, jak zrobić sobie samej dobrze, podcz
                                              > as gdy facet ją tam posuwa, to jeszcze w sumie pół biedy. Ale jak widać tutaj,
                                              > niektóre nawet chcą i próbują, a w końcu i tak nie potrafią.

                                              No momencik, nie zwalalabym wszystkiego na faceta, w koncu on tez Alfa i Omega nie jest. Zauwaz, ze kazdy facet wie jak on sam potrzebuje, zeby bylo mu dobrze i tak robi. A zatem gdzie jest kobieta, zeby tez sama zadbala o swoje "interesy", cos przekazala, pokierowala, zakomunikowla. Zapewne wielu byloby dobrymi uczniami, bo wbrew pozorom, wielu facetow lubi kiedy kobieta ma orgazmy, bo wtedy tym bardziej jest chetna do seksu.
                                              Rzecz w tym, ze trzeba probowac, kobiety potrzebuja same co nieco chceci dociekania i eksperymentowania co je nakreca i zbliza do orgazmu. Facet to nie wrozka, sam mze co najwyzej bladzic po omacku. Tym bardziej, ze do niedawna nie bylo gdzie i co poczytac o kobecych orgazmach i jak sie do nich zblizyc. Janse jeden oleje i bedzie dalej robil(nie robil) swoje, inny zapamiata i bedzie probowal.

                                              • nina.bhang Re: Odowiem klasykiem ;) 27.10.15, 13:12
                                                Święta prawda, zbyt wiele kobiet nie dba zupełnie o własne potrzeby i to nie tylko w seksie, a w prawie każdym aspekcie życia. Nie wiem, czy to kwestia tresury od najmłodszych lat, marzenia, żeby ktoś przyszedł i się domyślił, czy wyobrażenia o własnej świętości i składaniu samej siebie na ołtarzu. Mama mi mówi, że mając dzieci nie da się dbać najpierw o samą siebie. Nie tylko ona jedna tak twierdzi.
                                                • kag73 Re: Odowiem klasykiem ;) 27.10.15, 13:30
                                                  nina.bhang napisał(a):
                                                  > Święta prawda, zbyt wiele kobiet nie dba zupełnie o własne potrzeby i to nie ty
                                                  > lko w seksie, a w prawie każdym aspekcie życia. Nie wiem, czy to kwestia tresur
                                                  > y od najmłodszych lat, marzenia, żeby ktoś przyszedł i się domyślił, czy wyobra
                                                  > żenia o własnej świętości i składaniu samej siebie na ołtarzu. Mama mi mówi, że
                                                  > mając dzieci nie da się dbać najpierw o samą siebie. Nie tylko ona jedna tak t
                                                  > wierdzi.
                                                  Jak pojawia sie dziecko, wyzbywasz sie egoizmu, zazwyczaj oboje rodzicw nie tylko jedno, bo sila rzeczy, dzieciak na poczatku zdany na doroslych, jest na pierwszym miejscu. U matek zapewne jeszcze bardziej niz u ojcow, bo najeczesciej to one na poczatku maja wiecej funkcji do spelnienia i tak to juz potem czesto zostaje takie troche matkowanie ;) I moim zdaniem w naszej kulurze tak jest: najpierw dzieci, potem my dorosli. Wcale tego nie potepiam.
                                                  Niemniej jednak nie znaczy to z automatu, ze w seksie masz biernie czekac na cud. Wiele kobiet ma zahamowania, utarte w glowie schemty. Nie chce byc "nienormalna" nie majac orgazmu podczs zwyczajnej penetracji, iles tam zaczyna udawac, wiec po co eksperymantowac i szukac mozliwosci. Inna czesc nie wie, nie ma pomyslu co by tu zrobic, albo moze i by zrobila ale nie wie jaka bedzie reakcja, bo moze to nie po bozemu a moze bo sie nie spodobo a moze...
                                                • ninek04 Re: Odowiem klasykiem ;) 27.10.15, 17:15
                                                  >zbyt wiele kobiet nie dba zupełnie o własne potrzeby i to nie tylko w seksie, a w prawie każdym aspekcie życia. Nie wiem, czy to kwestia tresury od najmłodszych lat, marzenia, żeby ktoś przyszedł i się domyślił, czy wyobrażenia o własnej świętości i składaniu samej siebie na ołtarzu. <

                                                  Pewnie zależy to od tego,jak człowiek jest skonstruowany psychicznie. Tu jeszcze nawiązując do stwierdzenia Kitty, że empatia,czy altruizm są aseksualne,mogę stwierdzić, że u mnie jest zupełnie inaczej. Gdy mi na kimś zależy, chciałabym tej osobie dosłownie nieba przechylić, dać całe morze altruizmu,czułości i bliskości, co nie równa się jednak z uslugiwaniem i wyręczaniem tej męskiej strony,bo nie oto chodzi. Ale o to,że skupiam się przede wszystkim na chęci dawania, obdarowywania,która jest dla mnie ważniejsza od chęci, czy potrzeby brania. Jasne, że to dość naiwne i może zbyt idealistyczne podejście, ale nie potrafię inaczej.
                                                  • kynane Re: Odowiem klasykiem ;) 27.10.15, 17:25
                                                    ninek04 napisał(a):
                                                    "Gdy mi na kimś zależy, chciałabym tej osobie dosłownie nieba przechylić, dać całe morze altruizmu,czułości i bliskości, co nie równa się jednak z uslugiwaniem i wyręczaniem tej męskiej strony,bo nie oto chodzi. Ale o to,że skupiam się przede wszystkim na chęci dawania, obdarowywania,która jest dla mnie ważniejsza od chęci, czy potrzeby brania. Jasne, że to dość naiwne i może zbyt idealistyczne podejście, ale nie potrafię inaczej."

                                                    Wiesz co, Ninek? Ty pisz za nas dwie, a ja Ci znów poleję :)
                                                  • hello-kitty2 Re: Odowiem klasykiem ;) 27.10.15, 19:47
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > Pewnie zależy to od tego,jak człowiek jest skonstruowany psychicznie. Tu jeszcz
                                                    > e nawiązując do stwierdzenia Kitty, że empatia,czy altruizm są aseksualne,mogę
                                                    > stwierdzić, że u mnie jest zupełnie inaczej. Gdy mi na kimś zależy, chciałabym
                                                    > tej osobie dosłownie nieba przechylić, dać całe morze altruizmu,czułości i blis
                                                    > kości, co nie równa się jednak z uslugiwaniem i wyręczaniem tej męskiej strony,
                                                    > bo nie oto chodzi. Ale o to,że skupiam się przede wszystkim na chęci dawania, o
                                                    > bdarowywania,która jest dla mnie ważniejsza od chęci, czy potrzeby brania. Jasn
                                                    > e, że to dość naiwne i może zbyt idealistyczne podejście, ale nie potrafię inac
                                                    > zej.

                                                    W zyciu sie nie skupilam nawet raz na zadnym odbarowywaniu, zawsze sie skupialam na sobie i pewnie dlatego nigdy nie mialam wiekszych problemow z orgazmami. Ale ok koncepcja dawania brzmi kuszaco, moze teraz sprobuje.
                                            • hello-kitty2 Re: Odowiem klasykiem ;) 27.10.15, 14:04
                                              nina.bhang napisał(a):

                                              > Kitty, ale ty wiesz, że od samego stosunku to mało która dochodzi, zwłaszcza ja
                                              > k facet jest dupa i nie nawet wpadnie na to, żeby się chociaż pobawić łechtaczk
                                              > ą w trakcie? Jak laska sama ogarnia i wie, jak zrobić sobie samej dobrze, podcz
                                              > as gdy facet ją tam posuwa, to jeszcze w sumie pół biedy. Ale jak widać tutaj,
                                              > niektóre nawet chcą i próbują, a w końcu i tak nie potrafią.

                                              Wiem, oczywiscie, ze wiem, az czasem sie zastanawialam nad niekompatybilnoscia mezczyzn i kobiet. Niemniej jednak Boginka jakis czas temu zachecala do nauki orgazmu osiaganego na drodze stosunku. Juz nie pamietam jaka tam leciala argumentacja. Pewnie poplynela ideologicznie z ta wyzszoscia jednego orgazmu nad drugim. Ale ja generalnie bylam 'za', bo jak piszesz przecietny facet nie jest zainteresowany jakims skupianiem sie szczegolnym na kobiecie (patrz: Marek, masurbator, ect) i jestem pewna, ze godzinne minety sa rzadkoscia, dlatego umiejetnosc dostoswania sie do mezczyzny uwazam za bardzo przydatna, po prostu praktyczna. Oczywiscie to nie jest woda na mlyn Lybbly ale twierdzenie, ze Boginii sie w swoich zachetach do nauki orgazmu na drodze stosunku mylila uwazam za szkodliwe. Jak najbardziej trzeba sie tego uczyc dla swojej wlasnej wygody i przyjemnosci. Uczyc sie, a nie szukac Lybbly2 czy Lybbly5.
                                              • kag73 Re: Odowiem klasykiem ;) 27.10.15, 14:17
                                                hello-kitty2 napisała:
                                                > Wiem, oczywiscie, ze wiem, az czasem sie zastanawialam nad niekompatybilnoscia
                                                > mezczyzn i kobiet. Niemniej jednak Boginka jakis czas temu zachecala do nauki o
                                                > rgazmu osiaganego na drodze stosunku. Juz nie pamietam jaka tam leciala argumen
                                                > tacja. Pewnie poplynela ideologicznie z ta wyzszoscia jednego orgazmu nad drugi
                                                > m. Ale ja generalnie bylam 'za', bo jak piszesz przecietny facet nie jest zaint
                                                > eresowany jakims skupianiem sie szczegolnym na kobiecie (patrz: Marek, masurbat
                                                > or, ect) i jestem pewna, ze godzinne minety sa rzadkoscia, dlatego umiejetnosc
                                                > dostoswania sie do mezczyzny uwazam za bardzo przydatna, po prostu praktyczna.
                                                > Oczywiscie to nie jest woda na mlyn Lybbly ale twierdzenie, ze Boginii sie w sw
                                                > oich zachetach do nauki orgazmu na drodze stosunku mylila uwazam za szkodliwe.
                                                > Jak najbardziej trzeba sie tego uczyc dla swojej wlasnej wygody i przyjemnosci.
                                                > Uczyc sie, a nie szukac Lybbly2 czy Lybbly5.

                                                ja sie w jednym z boginia zgadzam, a doszlam do tego metoda prob i bledow, czytaj: przetestowalam, mozna miec orgazm podczas stosunku, nie uzywajac rak, ale i o to chodzi: kobieta powinna okreslac czy nadawac tempo i glebokosc penetracji i mezczyzna na to pozwolic, sie dopasowac. Czesto kobiety skupiaja sie na mezczyznie a mniej albo wcale na sobie. A z mojego doswiadczenia wynika, ze mezczyzna potrzebuje nieco innego tempa i glebokosci penetracji niz kobieta(przynajmniej u mnie sie sprawdza) i jezeli on potrafi dopasowac sie do mnie, ja skupic bardziej na sobie, nie na nim, to owszem da sie. Przydatna okazuje sie pozycja na jezdza, ale w innych tez sie da.
                                                Inaczej jezeli facet zaraz zacznie jak mu pasuje, kobieta moze nie zdazyc i jest po sprawie. Natomisat jezeli on zacznie tak jak potrzebuje ona, moim zdaniem, sa wieksze szanse na jej orgazm. No trzeba sie zgrac :) Tu moim zdaniem potrzebny jest facet zainteresowany przyjemnoscia kobiety jednak.
                                                >
                                                • hello-kitty2 Re: Odowiem klasykiem ;) 27.10.15, 14:30
                                                  kag73 napisała:

                                                  > ja sie w jednym z boginia zgadzam, a doszlam do tego metoda prob i bledow, czyt
                                                  > aj: przetestowalam, mozna miec orgazm podczas stosunku, nie uzywajac rak, ale i
                                                  > o to chodzi: kobieta powinna okreslac czy nadawac tempo i glebokosc penetracji
                                                  > i mezczyzna na to pozwolic, sie dopasowac. Czesto kobiety skupiaja sie na mezc
                                                  > zyznie a mniej albo wcale na sobie. A z mojego doswiadczenia wynika, ze mezczyz
                                                  > na potrzebuje nieco innego tempa i glebokosci penetracji niz kobieta(przynajmni
                                                  > ej u mnie sie sprawdza) i jezeli on potrafi dopasowac sie do mnie, ja skupic ba
                                                  > rdziej na sobie, nie na nim, to owszem da sie. Przydatna okazuje sie pozycja na
                                                  > jezdza, ale w innych tez sie da.
                                                  > Inaczej jezeli facet zaraz zacznie jak mu pasuje, kobieta moze nie zdazyc i jes
                                                  > t po sprawie. Natomisat jezeli on zacznie tak jak potrzebuje ona, moim zdaniem,
                                                  > sa wieksze szanse na jej orgazm. No trzeba sie zgrac :) Tu moim zdaniem potrze
                                                  > bny jest facet zainteresowany przyjemnoscia kobiety jednak.

                                                  Tak jest Kag. Dokladnie tak jak piszesz. I damy na to jaki taki Wont potrzebuje na zabe to oczywiscie zlewamy i jedziemy dalej z masowaniem watroby ;-)

                                                  A jakie tempo lubisz? Bo u mnie jak gosc wyskakuje z mlotem pneumatycznym i zaczyna sie przy tym obficie pocic, to ja robie przerwe na kanapke z serem ;) Cardio to po wlasciwym treningu robimy, a rozgrzewka tez krotka tylko potrzebna.

                                                  Inna ciekawostka jak na moje oko sporo zalezy od ksztaltu i wielkosci penisa gdzie/ w jakich pozycjach te mozliwosci sa.
                                                  • bianka02 Re: Odowiem klasykiem ;) 27.10.15, 14:35
                                                    dobre ktla dobre ;)


                                                    mnie jakkolwiek koleś posowa niezależnie od wielkości penisa nic nie czuje i wole wcinac kanapkę nie koniecznie z serem :)
                                                  • hello-kitty2 Re: Odowiem klasykiem ;) 27.10.15, 14:52
                                                    bianka02 napisała:

                                                    > dobre ktla dobre ;)
                                                    >
                                                    >
                                                    > mnie jakkolwiek koleś posowa niezależnie od wielkości penisa nic nie czuje i wo
                                                    > le wcinac kanapkę nie koniecznie z serem :)

                                                    Ale wiesz co sobie pomyslalam Bianka? Ze by Ci sie przydal cierpliwy kutas do trenowania, zadnych hoteli, kasy, szybkich numerkow, lodow, tylko wlasny, niespieszny kutas do dyspozycji. Wtedy przynosisz zabawki, odpalasz po kolei lub wszystko naraz i lecisz z probami.

                                                    Kiedys jak mialam z 20 pare lat tez sobie probowalam roznych bodzcow z takim oddanym kutasem. Pamietam jak mi kiedys zwrocil uwage: 'Kitty jezdzisz juz bite pol godziny, a jest trzecia w nocy, jutro musze wstac wczesnie do pracy'. Chyba bylo widac, ze jeszcze troche. Myslisz, ze sie poddalam? Co ty! Ale pamietam, ze w nocy tez gotowalam dla nas zeby wyzywic pana. Fajny byl. I kogos takiego Ci trzeba, zeby potrenowac.
                                                  • zawle Re: Odowiem klasykiem ;) 27.10.15, 15:13
                                                    hello-kitty2 napisała: > Kiedys jak mialam z 20 pare lat tez sobie probowalam roznych bodzcow z takim od
                                                    > danym kutasem. Pamietam jak mi kiedys zwrocil uwage: 'Kitty jezdzisz juz bite p
                                                    > ol godziny, a jest trzecia w nocy, jutro musze wstac wczesnie do pracy'. Chyba
                                                    > bylo widac, ze jeszcze troche. Myslisz, ze sie poddalam? Co ty! Ale pamietam, z
                                                    > e w nocy tez gotowalam dla nas zeby wyzywic pana. Fajny byl. I kogos takiego Ci
                                                    > trzeba, zeby potrenowac.

                                                    Takiego pana potrzeba nam kobietom- bo o to chodzi w seksie. Ja miałam szczęście do facetów- nadal je mam:))
                                                  • bianka02 Re: Odowiem klasykiem ;) 27.10.15, 20:26
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Ale wiesz co sobie pomyslalam Bianka? Ze by Ci sie przydal cierpliwy kutas do t
                                                    > renowania, zadnych hoteli, kasy, szybkich numerkow, lodow, tylko wlasny, niespi
                                                    > eszny kutas do dyspozycji. Wtedy przynosisz zabawki, odpalasz po kolei lub wszy
                                                    > stko naraz i lecisz z probami.
                                                    >
                                                    > Kiedys jak mialam z 20 pare lat tez sobie probowalam roznych bodzcow z takim od
                                                    > danym kutasem. Pamietam jak mi kiedys zwrocil uwage: 'Kitty jezdzisz juz bite p
                                                    > ol godziny, a jest trzecia w nocy, jutro musze wstac wczesnie do pracy'. Chyba
                                                    > bylo widac, ze jeszcze troche. Myslisz, ze sie poddalam? Co ty! Ale pamietam, z
                                                    > e w nocy tez gotowalam dla nas zeby wyzywic pana. Fajny byl. I kogos takiego Ci
                                                    > trzeba, zeby potrenowac.
                                                    >

                                                    Wiesz co kitty a mnie to juz wkurza i nudzi. Nie chce zadnego kutasa cierpliwego sztucznego czy zywego ;-) Znudzily mi sie te eksperymenty.No i przede wszystkim nie chce sie odwdzieczac nocnym czy jakimkolwiek gotowaniem czy tez innym obrabianiem faceta.Nie zdecydowanie nie pisze sie na cos takiego.

                                                    Normalne byloby w wieku nastu lat odkryc mastrubacje potem udoskonalac ja i z czasem poznac partnera z ktorym moznaby wspolnie odkrywac uroki sexu.

                                                    A tak sie nie stalo. Nic nigdy z sexu nie mialam zadnej przyjemnosci. Nie czuje tak jak ty roznicy miedzy penisami duzymi malymi krotkimi mi to ganz egal :-)
                                                    Pamietam jak na studiach kolezanka opowiadala mi o jednej pozycji w ktorej ponoc dobrze czuc hmmm mialam juz wtedy chlopaka ktory stal sie moim mezem chyba nawet juz byl nim a ja bylam w ciazy i za diabla nie wiedzialam o co jej chodzi z tym czuciem....Ale wtedy naiwienie sadzilam ze wszystko jeszcze przede mna :-(

                                                    Dluuugo dlugo nic nie wiedzialam az do czasu wizyty u sexuologa ktory zalecil mi wibrator wlasnie. Ale to juz bylo po trzydziestce i u progu rozwodu.

                                                    Takze te wszystkie cwiczenia Tb i pozy od tylu od przodu na czworaka z nogami do gory z boku to dla mnie bez sensu. Wszystko przećwiczone i nic z tego.

                                                    To tak w telegraficznym skrocie. Jesli chodzi o fizyczne odczucie. Bo jesli chodzi o emocje to nie wyobrazam sobie sytuacji kiedy to poszukuje facetow w celach sexualnych.
                                                    Jestem tak psychicznie skonstruowana ze nie potrafie oddzielic sexu od milosci. Nie potrafie bzyknac sie z kims kogo ledwo znam. Dla mnie sex laczy sie z uczuciem.

                                                    No ale gdybym nawet tak mogla sie bzykac dla sportu to nie bardzo widze mozliwosc.
                                                    Nie ma mnie w domu 12 godzin. Wracam do dwóch corek i ledwo ogarniam codziennosc.

                                                    Moze inaczej rzecz by sie miala gdybym ta przyjemnosc z sexu miala za friko tak jak Ty wtedy bym sie cokolwiek wysilila a tak to wole zjesc kanapke z serem wypic lampke wina i poczytac ksiazke. A w wolny dzien spedzic na basenie lub kijakach :-)
                                                  • bianka02 Re: Odowiem klasykiem ;) 27.10.15, 20:06
                                                    posuwa oczywiscie ;-)
                                                  • kag73 Re: Odowiem klasykiem ;) 28.10.15, 00:06
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    "A jakie tempo lubisz? Bo u mnie jak gosc wyskakuje z mlotem pneumatycznym i zaczyna sie przy tym obficie pocic, to ja robie przerwe na kanapke z serem ;) Cardio to po wlasciwym treningu robimy, a rozgrzewka tez krotka tylko potrzebna."

                                                    No, nie, jak mam parcie na orgazm to sie na akcje z "mlotem pneumatycznym" nie pisze, no chyba, ze sobie dopomoge sama.
                                                    A jak orgazm juz mialam, to se moze robic co chce i jak chce ;))
                                              • lybbla Re: Odowiem klasykiem ;) 28.10.15, 01:22
                                                hello-kitty2 napisała:

                                                > Ale ja generalnie bylam 'za', bo jak piszesz przecietny facet nie jest zaint
                                                > eresowany jakims skupianiem sie szczegolnym na kobiecie (patrz: Marek, masurbat
                                                > or, ect) i jestem pewna, ze godzinne minety sa rzadkoscia, dlatego umiejetnosc
                                                > dostoswania sie do mezczyzny uwazam za bardzo przydatna, po prostu praktyczna.

                                                Bo kto ma dziś kilka godzin na zabawę w łóżku? Taki jest Twój argument?

                                                > Oczywiscie to nie jest woda na mlyn Lybbly ale twierdzenie, ze Boginii sie w sw
                                                > oich zachetach do nauki orgazmu na drodze stosunku mylila uwazam za szkodliwe.
                                                > Jak najbardziej trzeba sie tego uczyc dla swojej wlasnej wygody i przyjemnosci.
                                                > Uczyc sie, a nie szukac Lybbly2 czy Lybbly5.

                                                Ja uważam, że u kobiety która ma problemy z orgazmem sugestia
                                                by koncentrować się na stosunku to zbrodnia. Rażąca nieznajomość
                                                seksualności kobiecej.
                                                Owszem może się udać ale ryzykuje się blokadami o których nie macie pojęcia.
                                                Powoli. Orzeszek najpierw!

                                                Wodą na mój młyn jest to, że TB
                                                się ostatnio z tych rewelacji wycofała. Pewnie douczyła się uprawiając seks pozamałżeński. Zostałaś ostatnia Kitula.

                                                Sabat byłby lepszym rozwiązaniem :|
                                                • hello-kitty2 Re: Odowiem klasykiem ;) 28.10.15, 10:19
                                                  lybbla napisał:

                                                  > Bo kto ma dziś kilka godzin na zabawę w łóżku? Taki jest Twój argument?
                                                  >

                                                  Ja mam ;) Jak odchowasz dziecko, to co masz do roboty?
                                                  Moj argument jest jeden: kompatybilnosc z przecietnym mezczyzna, latwosc zmiany.

                                                  > Wodą na mój młyn jest to, że TB
                                                  > się ostatnio z tych rewelacji wycofała. Pewnie douczyła się uprawiając seks poz
                                                  > amałżeński. Zostałaś ostatnia Kitula.

                                                  Nie. Jest jeszcze jedna. Ta, ktora byla tu na dlugo przede mna ;)
                                                • hello-kitty2 Re: Odowiem klasykiem ;) 28.10.15, 10:31
                                                  lybbla napisał:

                                                  > Sabat byłby lepszym rozwiązaniem :|

                                                  Ale on sie przeciez nie podejmuje obslugi kobiet z problemami z orgazmem. W sumie co sie chlopu dziwic. Ma spasc z deszczu pod rynne?

                                                  Z kolei te co problemow z orgazmem nie maja moga przebierac do woli. I Sabat siedzi bez zajecia ;-)
                                                  • sabat777 Re: Odowiem klasykiem ;) 28.10.15, 11:00
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Ale on sie przeciez nie podejmuje obslugi kobiet z problemami z orgazmem. W sum
                                                    > ie co sie chlopu dziwic. Ma spasc z deszczu pod rynne?

                                                    Wiesz, w sumie to muszę sam sobie wytknąć hipokryzję i niekonsekwencję, bo przecież w małżeńskim łożu podejmuję się chętnie.
                                                • twojabogini Re: Odowiem klasykiem ;) 28.10.15, 12:17
                                                  lybbla napisał:

                                                  > Wodą na mój młyn jest to, że TB
                                                  > się ostatnio z tych rewelacji wycofała. Pewnie douczyła się uprawiając seks poz
                                                  > amałżeński. Zostałaś ostatnia Kitula.

                                                  No to mąki nie pomielesz, a koryto schnie.
                                                  Z niczego się nie wycofałam. W każdej dyskusji nie odniosłeś się nigdy do tego co twierdziłam, odnosiłeś się do tego co ci się wydawało. Być może któregoś dnia dotarło do ciebie co rzeczywiście twierdzę - skąd wniosek, że się z czegoś wycofałam.

                                                  Przygód pozamałżeńskich nie mam i nie zamierzam mieć.

                                                  Nadal twierdzę, że znacząca ilość kobiet nie jest obecnie w stanie osiągnąć satysfakcji z z seksu. Zaszokował mnie ostatnio doradca małżeńskim z wieloletnim doświadczeniem - według jego szacunków aż 80% kobie nie osiąga satysfakcji seksualnej w życiu małżeńskim. Jego wniosek jest podobny do mojego - definiowanie seksu jako penetracji.
                                                  Większość kobiet w naszej kulturze nie ma dostępu do orgazmu na drodze stosunku. Przezywają orgazm na różne inne sposoby.

                                                  Uważam, że z wielu różnych powodów dobrze jest poświecić czas swojemu rozwojowi seksualnemu i nauczyć się osiągać orgazm na drodze stosunku. W zasadzie sprawa jest gówniana o tyle, że nauka nauka, ale tępy partner i tak nie da ani rozkoszy, ani satysfakcji. Więc trzeba edukować też mężczyzn.

                                                  Według relacji terapeuty małżeńskiego sprawa jest utrudniona, bo mężczyźni ślepo wierzą pornografii, kolegom oraz mają się za ekspertów. Więc zona, która mówi spróbujmy inaczej, zrób to tak, powiedź czas mojej przyjemności uznaje że z jego żona coś jest nie tak i chce od niego jakiś koszmarnych wynaturzonych rzeczy. Vide Marek i pary innych panów z forum.

                                                  Kobiety masowo udają orgazmy przy stosunkach, bo boją się łatki oziebłej, nie tylko zony także partnerki jednonocne.

                                                  W interesie kobiet jest nauczyć sie przezwac orgazm pochwowy, osiągany przy stosunku. Bo dopóki tego nie potrafią same o sobie myslą jako o wybrakowanych. Poza tym jest to bardzo przyjemne.

                                                  Nie zmienia to faktu, że uważam osobiście że orgazm to orgazm (nieważne jak osiągany), Stosunek uważam z kolei za najbardziej prymitywna formę ekspresji seksualnej, którą można by zredukować jedynie do funkcji prokreacji. Ale czasy panie takie a nie inne mamy. KObieta a rnku seksualnym opartym na penetracji nie będzie mieć frajdy dopóki nie nauczy się mieć frajdy z penetracji.

                                                  Mozna iść inna drogą i pracować nad pogłebianiem doznań fizycznych i pogłebianiem orgazmu, ta drogą, którą przychodzi najłatwiej. Ale wtedy trzeba mieć partnerów/ki którzy wyrażają akceptacje dla indywidualności w ekspresjachseksualnych - a o to dośc trudno.
                                                  • kag73 Re: Odowiem klasykiem ;) 28.10.15, 12:56
                                                    Moim zdaniem sprawa najwazniejsza jest odejscie wreszcie od przekazu/przekonania: kobieta i mezczyzna podczas/po jakims tam czasie penetracji(przy tempie nadawanym przez mezczyzne) rownoczesnie/jednoczesnie osiagaja orgazm. To jest moim zdaniem bajka, przypadek zdarzajacy sie raczej rzadko. Nawet jak kobieta dochodzi podczas stosunku to najpewniej dochodzi pierwsza a mezczyzna czesto z co najmniej jakims sekundowym czy minutowym opoznieniem.
                                                    Inaczej czesto bedzie: mezczyzna konczy, kobieta udaje co by sie nazywalo, ze rowniez miala orgazm, albo nie udaje, tylko po prostu no skonczylo sie.
                                                    Druga rzecz: otwartosc na partnerke i jej "innosc"/potrzeby. Stosunek nie powinien byc traktowany jako jedyna wlasciwa i akceptowalna droga do kobiecego orgazmu.
                                                    I ze kobieta nie jest "nienormalna", bo nie ma tak jak babki na porno albo babki kolegow, badz byla dziewczyna.
                                                    A jezeli para chce nauczyc sie, zeby rowniez kobieta dochodzila na drodze stosunku, to musi probowac z calkowitym uwzglednieniem jak potrzebuje kobieta, bo widocznie potrzebuje inaczej, jezeli by tak nie bylo to juz by te orgazmy miala a nie ma. Tu trzeba/mozna eksperymentowac.
                                                    Niemniej jednak nie ma co narzucac ludziom co jest super i ok a co nie, jezeli para sie zgrala w lozku, sa zadowoleni, osiagaja satysfakcje i im to odpowiada to nic nikomu do tego.
                                                    Moim zdaniem dobry kochanek, to uwazny kochanek, nie narzucajacy jedynej wlasciwej drogi, dajacy sie soba "obsluzyc", otwarty na potrzeby partnerki, swiadomy, ze moze potrzebowac inaczej niz on, zeby osiagnac satysfakcje. Oczywiscie nie moze tego zrobic jezeli kobieta udaje, nie komunikuje nic, nie ma zadnych sugestii, zeby nie wyjsc na oziebla albo ze cos z nia nie tak.
                                    • twojabogini Re: Odowiem klasykiem ;) 28.10.15, 12:49
                                      lybbla napisał:

                                      > Masz żadne doświadczenie w obcowaniu z kobietami. Wypomnę Ci Twoje odkrycia na
                                      > temat wyższości orgazmu osiąganego na drodze stosunku nad innymi.
                                      > A tymczasem dla większości kobiet guziczek jest drogą do oświecenia.
                                      > To już wiesz.

                                      Nie wiem z jaką ilością kobiet miałeś kontakty intymne. Natomiast wiem ile takich więzi nawiązałam ja. Na tyle dużo, żeby móc powiedzieć, że o kobietach i ich różnych reakcjach seksualnych wiem sporo.
                                      Jeśli chodzi o przyjemność seksualną koncentrowanie się na tej czy innej części ciała nie ma sensu. żyjemy w czasach w których uważa się, że kobiety nie potrafiące osiągnąć orgazmu na drodze stosunku mają problem ze swoją seksualnością. To bzdura. Natomiast przestaje być bzdurą w sytuacji gdy aktywność seksualna koncentruje się wokół penetracji kobiecej pochwy - bo większość kobiet nie ma szan na satysfakcję seksualną. Do tego same kobiety myślą o o sobie jako o wybrakowanych, maja kompleksy i wciąż myślą czemu nie maja orgazmu przy stosunku.
                                      Z tych wszystkich powodów kobiety powinny poświecić czas na naukę osiągania orgazmu tą drogą - bo to je wyzwoli.
                                      swoja droga orgazm osiagany na drodze stosunku jest nieco inny niz łechtaczkowy, ani leepszy ani gorszy. Z kolejnej strony odpowiednio długo i technicznie poprawnie stymulując łechtaczkę można uzyskać orgazm wzburzonej fali (gdy macica kobiety kurczy się tak mocno, że powoduje wyraźnie widoczne fale przebiegające przez brzuch kobiety). Z jescze następnej strony mozna stosowac takie ćwiczenia w których każdy orgazm nawet wywołany masażem sutków da efekt fali. A do tego jeszcze mozna pogłębiać odczucia w wielu innych kierunkach. Chocby nauczyc kobiete uwalniać wytrysk.

                                      Co nie zmienia faktu, że chcąc sie bzykać z przecietnie sformatowanym gościem kobieta wyjdzie najlepiej potrafiąc czerapac satysfakcję ze stosunku.
                                      Chyba, że znajdzie sobie kochnka zainteresowanego tantrą, który będzie ją otwierał na różne sposoby, a stosunek będzie ostatnią wśród aktywności.


                                      • zawle Re: Odowiem klasykiem ;) 28.10.15, 22:53
                                        twojabogini napisała:
                                        > Z tych wszystkich powodów kobiety powinny poświecić czas na naukę osiągania org
                                        > azmu tą drogą - bo to je wyzwoli.

                                        Hehe...większej bzdury już dawno nie czytałam.
                                        • lybbla Re: Odowiem klasykiem ;) 30.10.15, 01:09
                                          zawle napisała:

                                          > twojabogini napisała:
                                          > > Z tych wszystkich powodów kobiety powinny poświecić czas na naukę osiągan
                                          > ia org
                                          > > azmu tą drogą - bo to je wyzwoli.
                                          >
                                          > Hehe...większej bzdury już dawno nie czytałam.

                                          ``Tępych mężczyzn należy edukować''
                                          ``kobiety powinny poświecić czas na naukę osiągania orgazmu tą drogą''
                                          ``można to robić samemu''
                                          • zawle Re: Odowiem klasykiem ;) 30.10.15, 08:33
                                            lybbla napisał:
                                            > ``Tępych mężczyzn należy edukować''
                                            > ``kobiety powinny poświecić czas na naukę osiągania orgazmu tą drogą''
                                            > ``można to robić samemu''

                                            Z wykładowcą się nie dyskutuje. Uniemożliwiasz mu przekazywanie wiedzy.
                                            • sabat777 Re: Odowiem klasykiem ;) 30.10.15, 09:03
                                              Jesli chodzi o seksualne edukatorki, to ja zdecydowanie mowie: nauczyciele - fuck you :D
                                              • mabelle2000 Re: Odowiem klasykiem ;) 30.10.15, 13:34
                                                sabat777 napisał:

                                                > Jesli chodzi o seksualne edukatorki, to ja zdecydowanie mowie: nauczyciele - fu
                                                > ck you :D

                                                A co, boisz sie, ze seks edukatorki moga Twoja zone nauczyc czerpania przyjemnosci z seksu ? :-P
                                                • sabat777 Re: Odowiem klasykiem ;) 30.10.15, 13:51
                                                  mabelle2000 napisała:

                                                  > A co, boisz sie, ze seks edukatorki moga Twoja zone nauczyc czerpania przyjemno
                                                  > sci z seksu ? :-P

                                                  Wyluzuj, życzyłbym jej tego. Nawet z innym facetem. Przykro patrzeć, jak ją mija ważna sfera życia będąca dla wielu ludzi źródłem ogromnej satysfakcji.
                                                  • mabelle2000 Re: Odowiem klasykiem ;) 30.10.15, 13:56
                                                    sabat777 napisał:

                                                    > Wyluzuj, życzyłbym jej tego. Nawet z innym facetem. Przykro patrzeć, jak ją mij
                                                    > a ważna sfera życia będąca dla wielu ludzi źródłem ogromnej satysfakcji.

                                                    Acha, czyli zyczylbys jej tego, ale seks edukatorki sa be. Gdzie tu logika ?
                                                  • sabat777 Re: Odowiem klasykiem ;) 30.10.15, 14:16
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Acha, czyli zyczylbys jej tego, ale seks edukatorki sa be. Gdzie tu logika ?

                                                    Są be? Od kiedy mężczyzna, który chce Ci zrobić "fuck" jest be?
                                                    To moje hermetyczne poczucie humoru i gra słów z odwołaniem do słynnego "nauczyciele - fuck you".
                                                  • mabelle2000 Re: Odowiem klasykiem ;) 30.10.15, 14:25
                                                    sabat777 napisał:

                                                    > To moje hermetyczne poczucie humoru i gra słów z odwołaniem do słynnego "nauczy
                                                    > ciele - fuck you".

                                                    W porzadku, za poczucie humoru dostajesz trzy punkty, ale zonie nadal od Twojego "nauczyciele-fuck you" orgazmow nie przybylo :-) Myslales kiedys, zeby zachecic zone do edukacji w tym kierunku ?
                                                  • sabat777 Re: Odowiem klasykiem ;) 30.10.15, 14:32
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Myslales kiedys, zeby zachecic zone do edukacji w tym kierunku ?

                                                    Ona do tych spraw podchodzi jak do jeża. To jakby próbować niejadka nauczyć jeść ostrygi. I tak wielki sukces, jak zje pół miski kaszki.
                                                  • mabelle2000 Re: Odowiem klasykiem ;) 30.10.15, 14:41
                                                    sabat777 napisał:

                                                    > Ona do tych spraw podchodzi jak do jeża. To jakby próbować niejadka nauczyć jeś
                                                    > ć ostrygi. I tak wielki sukces, jak zje pół miski kaszki.

                                                    OK. A jakies kobiety w jej otoczeniu z darem swobodnej rozmowy ? Mnie najbardziej brakowalo/brakuje innych kobiet. Chyba niebiosa zeslaly mi to forum ;-)
                                                  • sabat777 Re: Odowiem klasykiem ;) 30.10.15, 14:51
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > OK. A jakies kobiety w jej otoczeniu z darem swobodnej rozmowy ?

                                                    Nie. Chyba ją wyślę do Medziugorie.
                                                  • mabelle2000 Re: Odowiem klasykiem ;) 30.10.15, 14:54
                                                    sabat777 napisał:

                                                    > Nie. Chyba ją wyślę do Medziugorie.

                                                    :-) Nie lepiej przyslac tu na forum ?
                                                  • sabat777 Re: Odowiem klasykiem ;) 30.10.15, 15:50
                                                    E, to juz wolalbym rozwiesc sie bez komplikacji i msciwosci z jej strony. Za dobrze ja znam, szalu by dostala, i to bynajmniej nie seksualnego. W sumie to chyba mialem szczescie, ze sie wtedy blizej nie zainteresowala, bo juz bym u rodzicow katem mieszkal i bekal co miesiac alimenty. Dla mnie pobyt na tym forum to igranie z ogniem, ale bardzo wciaga. Moze tez poniekad dlatego - element ryzyka.
                                                  • zawle Re: Odowiem klasykiem ;) 30.10.15, 15:57
                                                    hehe...i na co ci kochanka sabaciku:))
                                                  • sabat777 Re: Odowiem klasykiem ;) 30.10.15, 16:04
                                                    Nie wiem co Cie tak bawi Zawle? Dobrze rozumiesz, ze moj pobyt na forum to wentyl bezpieczenstwa zeby nie oszalec. Bawi Cie ludzkie cierpienie? Ciesze sie, ze moge Ci dostarczac rozrywki, milej zabawy.
                                                  • zawle Re: Odowiem klasykiem ;) 30.10.15, 16:16
                                                    Zmiana roli? ;))
                                                  • sabat777 Re: Odowiem klasykiem ;) 30.10.15, 16:26
                                                    Co masz na mysli?
                                                  • zawle Re: Odowiem klasykiem ;) 30.10.15, 16:35
                                                    że nie wierzę ani w twoją tragedię, ani w nic co jest postanowieniem, zdaniem czy czymkolwiek. Ale nadal fajnie się Ciebie czyta.
                                                  • sabat777 Re: Odowiem klasykiem ;) 30.10.15, 16:44
                                                    To dla mnie najwiekszy komplement. Jestem swoim wlasnym bohaterem literackim. Zycie jak sztuka w trzech aktach. Narodziny, tragedia i smierc. Na nagrobku prosze wykuc napis "Tylko zartowalem, zaraz wracam.".
                                                  • zawle Re: Odowiem klasykiem ;) 30.10.15, 17:07
                                                    A nie " To już? Myślałem że to dopiero próba"?
                                                  • bgz0702 Re: Odowiem klasykiem ;) 30.10.15, 17:17
                                                    zawle napisała:

                                                    > A nie " To już? Myślałem że to dopiero próba"?
                                                    >

                                                    ;)) normalnie jestescie dla mnie jak dawka choroby której nie mam, te chwile pojebanstwa sa warte uwagi
                                      • lybbla Re: Odowiem klasykiem ;) 30.10.15, 03:10
                                        twojabogini napisała:


                                        > Nie wiem z jaką ilością kobiet miałeś kontakty intymne. Natomiast wiem ile taki
                                        > ch więzi nawiązałam ja. Na tyle dużo, żeby móc powiedzieć, że o kobietach i ich
                                        > różnych reakcjach seksualnych wiem sporo.

                                        Ale Ty jesteś specjalistką od orgazmów osiąganych na drodze stosunku.
                                        Masz w tym jakieś doświadczenia oprócz swoich własnych?

                                        > Jeśli chodzi o przyjemność seksualną koncentrowanie się na tej czy innej części
                                        > ciała nie ma sensu. żyjemy w czasach w których uważa się, że kobiety
                                        > nie potrafiące osiągnąć orgazmu na drodze stosunku mają problem ze swoją seksualnością.
                                        > To bzdura.

                                        Bzdurą jest, że niby żyjemy w takich czasach. Już w moich zamierzchłych czasach
                                        podstawowym pytaniem chłopców było: gdzie jest łechtaczka.
                                        Niemal każdy mężczyzna wie, że większość kobiet nie osiąga orgazmów
                                        podczas stosunków. Czemu część z nich nie czyni z tej wiedzy użytku?
                                        Widocznie nie widzą problemu (udawane orgazmy), albo mają gdzieś
                                        seksualność kobiety. W tym drugim przypadku, jak rozumiem, zalecasz
                                        by kobiety uczyły się jak osiągać orgazm w czasie stosunku.

                                        Gdy się już nabierze wprawy
                                        będzie można przyjść na forum i podrażnić Sabata wytykając mu aseksualność,
                                        jednocześnie chełpiąc się jaki to się miało orgazm od samego wytrysku na piersi.


                                        > Natomiast przestaje być bzdurą w sytuacji gdy aktywność seksualna ko
                                        > ncentruje się wokół penetracji kobiecej pochwy - bo większość kobiet nie ma sza
                                        > n na satysfakcję seksualną.

                                        Twoja odkrywczość mnie zdumiewa. Technika włóż wyjmij włóż jest powszechnie znana jako nieskuteczna.

                                        > Do tego same kobiety myślą o o sobie jako o wybrako
                                        > wanych, maja kompleksy i wciąż myślą czemu nie maja orgazmu przy stosunku.

                                        Masz do czynienia z niepiśmiennymi idiotkami?
                                        Żenujące jest to jakie Ty masz zdanie o kobietach. Midnight ma więcej
                                        szacunku dla kobiecych wyborów.

                                        > Z tych wszystkich powodów kobiety powinny poświecić czas na naukę osiągania orgazmu tą drogą - bo to je wyzwoli.

                                        Rozkoszne. Odszczekuję Kitty, że zostałaś sama.
                                        Na swoje usprawiedliwienie powiem, że tu
                                        forum.gazeta.pl/forum/w,15128,157412005,157426013,Re_taka_kwestia_zwiazana_z_seksem_w_malzenstwie.html
                                        bogini brzmiała jak rasowy libl.

                                        > Co nie zmienia faktu, że chcąc sie bzykać z przecietnie sformatowanym gościem > kobieta wyjdzie najlepiej potrafiąc czerapac satysfakcję ze stosunku.
                                        > Chyba, że znajdzie sobie kochnka zainteresowanego tantrą, który będzie ją otwie
                                        > rał na różne sposoby, a stosunek będzie ostatnią wśród aktywności.

                                        Widzisz boginko w powyższym akapicie ujawnia się Twoja cała niestabilność.
                                        U kobiet mających problemy z orgazmami stosunek ma być ostatnią wśród aktywności. Bez względu na to czy to tantryk czy nie tantryk jest obiektem westchnień. Ty twierdzisz, że istnieje jakaś droga na skróty do orgazmu podczas stosunku. Ja twierdzę, że tej drogi na skróty (statystycznie) nie ma.
                                        • twojabogini Re: Odowiem klasykiem ;) 30.10.15, 05:18
                                          lybbla napisał:

                                          > Ale Ty jesteś specjalistką od orgazmów osiąganych na drodze stosunku.
                                          > Masz w tym jakieś doświadczenia oprócz swoich własnych?

                                          Mam. Stosunek i penetracja to normalne elementy kobiecych kontaktów seksualnych.

                                          > Niemal każdy mężczyzna wie, że większość kobiet nie osiąga orgazmów
                                          > podczas stosunków.

                                          Myślenie życzeniowe. Pogadaj z seksuologami, z kobietami, z mężczyznami, z młodymi ludźmi, poczytaj o problemach seksualnych kobiet. To nie jest wiedza powszechna. Cały maistream kultury jest oparty na stosunku jako źródle satysfakcji seksualnej dla obojga. Nie powstają już nowe pieśni nad pieśniami.

                                          > Twoja odkrywczość mnie zdumiewa. Technika włóż wyjmij włóż jest powszechnie zna
                                          > na jako nieskuteczna.

                                          Jest nieskuteczna, bo jest źle stosowana.

                                          > > Do tego same kobiety myślą o o sobie jako o wybrako
                                          > > wanych, maja kompleksy i wciąż myślą czemu nie maja orgazmu przy stosunku

                                          > Masz do czynienia z niepiśmiennymi idiotkami?

                                          Mam do czynienia z kobietami w bardzo różnym wieku i na różnych poziomach wykształcenia. Reprezentatywna jest dla nich np. Kim Cattrall, która bardzo przejmująco opisała swoje życie seksualne, całkowicie pozbawione przyjemności w poradniku: Satysfakcja. Sztuka kobiecego orgazmu. W Polsce kobietą która jest reprezentatywna jest Karo Akabal. wspaniała kobieta, która szczerze opisuje swoją drogę rozwoju seksualnego. Ani tych dwóch kobiet, ani żadnej innej nie nazwałabym niepiśmienną idiotką. To wspaniałe kobiety, które przeszły długa drogę aby odkłamać swoją seksualność i odkryć siebie. Dzięki nim kobiety z którymi mam styczność mogą przestać się czuć jak idiotki, wybrakowane samice - bo to co im, przytrafiło się również innym kobietom, także tym mądrym, ciepłym, które odnoszą sukcesy.

                                          Podtrzymuję co napisałam, jeśli kobieta ma problem ze znajdywaniem partnerów skupionych na czymś więcej niż stosunku, albo żyje z takim mężczyzną, albo jeśli sama czuje się wybrakowana bo stosunek nie przynosi jej satysfakcji, bo wierzy neofreudystom, albo księdzu (katechizm i nauka kościoła katolickiego zabrania stymulowania łechtaczki przed stosunkiem, niechętnie dopuszcza takie czynności po stosunku, jeśli żona nie doszła - żona, bo nie żony nie mają prawa do życia seksualnego)
                                          - to receptą jest nauczyć się orgazmu przy stosunku.
                                          Aczkolwiek - i tu masz problem, bo uparłeś się widzieć tu sprzeczność w moich poglądach - twierdze, że nie ma złej drogi przezywania rozkoszy i warto cieszyć się tym co się ma - bez wartościowania.

                                          Jean Shinoda Bolen bardzo pięknie napisała o wyzwalającej mocy opanowania czerpania rozkoszy ze stosunku i o tym jak w relacji wielu kobiet - jej pacjentek - dało im to moc.
                                          Opieram się nie tylko na moim osobistym doświadczeniu i doświadczeniach bliskich mi kobiet i kobiet z którymi mam kontakt, ale także na relacjach tych kobiet, które można by określić liderkami, przewodniczkami duchowymi, mentorkami, oraz na ich relacjach dotyczących ich pacjentek, uczennic i kobiet z ich otoczenia.

                                          > Widzisz boginko w powyższym akapicie ujawnia się Twoja cała niestabilność.
                                          > U kobiet mających problemy z orgazmami stosunek ma być ostatnią wśród aktywnośc
                                          > i. Bez względu na to czy to tantryk czy nie tantryk jest obiektem westchnień. T
                                          > y twierdzisz, że istnieje jakaś droga na skróty do orgazmu podczas stosunku. Ja
                                          > twierdzę, że tej drogi na skróty (statystycznie) nie ma.

                                          Ja o dupie, ty o słupie. Ty piszesz o targecie "kobiety mające problemy z orgazmami", ja o targecie "kobiety mające problem z tym, że nie dochodzą podczas stosunku". Kobiet generalnie mających problem z osiągnięciem orgazmu jest niewiele. Kobiet, które martwią się tym, że nie dochodzą przy stosunku - mnóstwo.

                                          Jeśli chodzi o tantrę i drogę do orgazmu: osobiście jako młoda kobieta prowadziłam satysfakcjonujące życie seksualne, ale stosunek nie dawał mi żadnych odczuć, więc nie odbywałam stosunków (i tak - z wielu różnych przyczyn uznałam się za wybrakowaną i swój "brak" przypisywałam orientacji seksualnej oraz doświadczeniu gwałtu). Mój rozwój seksualny zmieniło jedno wydarzenie - kolega tantryk, który mnie poinstruował, uświadomił i nauczył. Z powodzeniem nabytą wiedzę przekazywałam i przekazuję innym kobietom. To nie znaczy, że każda kobieta nauczy się orgazmu w pięć minut - wiele np. ma tak osłabione mięśnie, że musi zacząć od ćwiczeń. Wiele ma nawyki z kompulsywnej masturbacji lub podobnie przeprowadzanych pieszczot w partnerskich relacjach seksualnych - gdzie techniką jest stymulacja aż do orgazmu, bez "pracy" z tym co po drodze. A wiele kobiet "uczy się" od ręki. Takk samo jest z mężczyznami i orgazmem na skutek penetracji analnej - zdrowy meżczyzna, bez blokad, który po prostu nie wie jak nauczy się od razu, innym zajmie to więcej czsu, gdy np. mają zahamowania, słaby stan mięśni, zaburzenia seksualne albo blokady w czerpaniu przyjemności w ogóle.

                                          Ale jeśli kobieta chce się nauczyć orgazmu przy stosunku - to powinna się uczyć orgazmu przy stosunku, a nie czegoś innego.

                                          A co do twojej "ulubionej" grupy kobiet które w ogóle nie osiągają orgazmu lub przychodzi im to z trudem- dla nich droga nie wiedzie wcale przez naukę orgazmu, raczej przez naukę przeżywania przyjemności, orgazm przyjdzie sam i dużo piękniejszy i głębszy, niż ten na siłę wywoływany.




                                          • sabat777 Re: Odowiem klasykiem ;) 30.10.15, 07:15
                                            Jak ja liczylem na Twoje wypowiedzi w temacie Kamasutra... Jestem troche rozczarowany TB :(
                                          • mabelle2000 Re: Odowiem klasykiem ;) 30.10.15, 09:30
                                            twojabogini napisała:

                                            > A co do twojej "ulubionej" grupy kobiet które w ogóle nie osiągają orgazmu lub
                                            > przychodzi im to z trudem- dla nich droga nie wiedzie wcale przez naukę orgazmu
                                            > , raczej przez naukę przeżywania przyjemności, orgazm przyjdzie sam i dużo pięk
                                            > niejszy i głębszy, niż ten na siłę wywoływany.

                                            Prawda.
                                            Jesli zalozymy, ze orgazm jest rozladowaniem skumulowanej energii, to logiczne byloby zgromadzic taka jej ilosc aby rozladowanie napiecia w koncu wystapilo. Ten proces jednak wcale nie musi isc w parze z wielka przyjemnoscia. Takie tam masturbacyjne turlanie dropsa. Jak dla mnie chodzi wiec o to, zeby nauczyc sie wzmacniac doznania, potegowac je, przenosic przyjemnosc na wyzsze poziomy. To jest cel- uruchomic wszystkie zmysly i byc swiadomym przezywanej rozkoszy. W zasadzie to kazda czesc ciala powinna byc tej rozkoszy zrodlem. A energia przy tym i tak bedzie sie kumulowac i kiedys tam wyzwoli sie w postaci orgazmu/ow.
                                            • zawle Re: Odowiem klasykiem ;) 30.10.15, 10:17
                                              A wiesz że dla mnie to w ogóle nie jest pociągające? Zresztą, jestem przeciwniczką mówienia ludziom czego im brakuje. Zawsze będzie mi się to kojarzyć z kasą. Powiem Ci czego ci brakuje, a potem ci to sprzedam. A co do wyzwolenia kobiet- całe morze naprawdę ważnych potrzeb. ich zaspokojenie spowoduje że zaczną myśleć o sobie, swojej przyjemności, potrzebach, seksulaności. A w Polszy jak zwykle...od dupy strony;)
                                            • lybbla Re: Odowiem klasykiem ;) 31.10.15, 01:55
                                              mabelle2000 napisała:

                                              > twojabogini napisała:
                                              >
                                              > > A co do twojej "ulubionej" grupy kobiet które w ogóle nie osiągają orgazm
                                              > u lub
                                              > > przychodzi im to z trudem- dla nich droga nie wiedzie wcale przez naukę o
                                              > rgazmu
                                              > > , raczej przez naukę przeżywania przyjemności, orgazm przyjdzie sam i duż
                                              > o pięk
                                              > > niejszy i głębszy, niż ten na siłę wywoływany.
                                              >
                                              > Prawda.
                                              True Sis. Gdybym tylko jeszcze wiedział co przywiodło TB do napisania tego akapitu? ;)
                                          • lybbla Re: Odowiem klasykiem ;) 31.10.15, 01:40
                                            twojabogini napisała:

                                            > lybbla napisał:

                                            > Mam. Stosunek i penetracja to normalne elementy kobiecych kontaktów seksualnych

                                            W sensie, że imitujecie
                                            stosunek, który uważasz za najbardziej prymitywna formę ekspresji seksualnej, którą można by zredukować jedynie do funkcji prokreacji?

                                            > > Niemal każdy mężczyzna wie, że większość kobiet nie osiąga orgazmów
                                            > > podczas stosunków.
                                            >
                                            > Myślenie życzeniowe. Pogadaj z seksuologami, z kobietami, z mężczyznami,
                                            > z młodymi ludźmi, poczytaj o problemach seksualnych kobiet.
                                            > To nie jest wiedza powszechna. Cały maistream kultury jest oparty
                                            > na stosunku jako źródle satysfakcji seksualnej dla obojga.
                                            > Nie powstają już nowe pieśni nad pieśniami.

                                            Może, rzeczywiście to co widzę to aberracja u wykształconych z wielkich miast
                                            bo tej powszechności nie widzę.

                                            >
                                            > > Twoja odkrywczość mnie zdumiewa. Technika włóż wyjmij włóż
                                            > > jest powszechnie znana jako nieskuteczna.
                                            >
                                            > Jest nieskuteczna, bo jest źle stosowana.

                                            U 30% żadna technika nie jest potrzebna samo się robi trudno cokolwiek zepsuć.
                                            Co do powszechnej reszty lepiej się skupić na bardziej wyrafinowanych technikach.

                                            >
                                            > > > Do tego same kobiety myślą o o sobie jako o wybrako
                                            > > > wanych, maja kompleksy i wciąż myślą czemu nie maja orgazmu przy st
                                            > osunku
                                            >
                                            > > Masz do czynienia z niepiśmiennymi idiotkami?
                                            >
                                            > Kim Cattrall, Karo Akabal
                                            > mogą przestać się czuć jak idiotki, wybrakowane samice - bo to co im, przytra
                                            > fiło się również innym kobietom, także tym mądrym, ciepłym, które odnoszą
                                            > sukcesy.

                                            Szczerze mówiąc o tym wybrakowaniu to jedynie Ty piszesz.
                                            W Wawie nawet na jogurtach informują, że 70% tak ma, ale nie
                                            Boginka swoje:

                                            rekreativa
                                            > Bo z tego, co mi wiadomo, te 70% kobiet nie doświadczających orgazmów
                                            > od samej penetracji po prostu tak ma z natury, fizjologicznie.

                                            Ty
                                            > To mit. Każda kobieta jest zdolna do orgazmu oraz do odczuwania przyjemności > podczas stosunków.




                                            > Podtrzymuję co napisałam, jeśli kobieta ma problem ze znajdywaniem
                                            >partnerów skupionych na czymś więcej niż stosunku, albo żyje z takim
                                            > mężczyzną, albo jeśli
                                            > sama czuje się wybrakowana bo stosunek nie przynosi jej satysfakcji, ...
                                            > to receptą jest nauczyć się orgazmu przy stosunku.

                                            I pozbawić siebie raz na zawsze całej reszty.
                                            Czyli jak facet jest z tych niepiśmiennych to kobieta powinna nauczyć się czerpać
                                            przyjemność z dawania dupy. Tak rozumiem Twoje słowa.

                                            > Aczkolwiek - i tu masz problem, bo uparłeś się widzieć tu sprzeczność w moich p
                                            > oglądach - twierdze, że nie ma złej drogi przezywania rozkoszy i warto cieszyć
                                            > się tym co się ma - bez wartościowania.

                                            Ja to czynię.
                                            Orgazmy przy stymulacji łechtaczki i wnętrza pochwy są łatwiejsze do osiągnięcia
                                            i bardziej spektakularne.

                                            > Jean Shinoda Bolen bardzo pięknie napisała o wyzwalającej mocy opanowania czerp
                                            > ania rozkoszy ze stosunku i o tym jak w relacji wielu kobiet - jej pacjentek -
                                            > dało im to moc.
                                            > Opieram się nie tylko na moim osobistym doświadczeniu i doświadczeniach bliskic
                                            > h mi kobiet i kobiet z którymi mam kontakt, ale także na relacjach tych kobiet,
                                            > które można by określić liderkami, przewodniczkami duchowymi, mentorkami, oraz
                                            > na ich relacjach dotyczących ich pacjentek, uczennic i kobiet z ich otoczenia.

                                            Ja się opieram na relacjach moich partnerek, którym mineta i palce dały tę moc.


                                            > Ja o dupie, ty o słupie. Ty piszesz o targecie "kobiety mające problemy z orgaz
                                            > mami", ja o targecie "kobiety mające problem z tym, że nie dochodzą podczas stosunku".

                                            Dokładnie tak. Tego Twojego nie nazywam problemem. To Twoje urojone problemy.
                                            Kobiety, które doświadczają orgazmu przez stymulację łechtaczki mówią:
                                            ja pierdole.

                                            > Kobiet generalnie mających problem z osiągnięciem orgazmu jest niewiele.

                                            Tak większość kobiet mówi a potem redefiniuje pojęcie orgazm.

                                            > Kobiet, które martwią się tym, że nie dochodzą przy stosunku - mnóstwo.

                                            Nie, jeśli doświadczą orgazmu (a nie spuszczenia z krzyża) to się niczym nie martwią tylko brzydko mówią.

                                            > Jeśli chodzi o tantrę i drogę do orgazmu: osobiście jako młoda kobieta prowadzi
                                            > łam satysfakcjonujące życie seksualne, ale stosunek nie dawał mi żadnych odczuć
                                            > , więc nie odbywałam stosunków (i tak - z wielu różnych przyczyn uznałam się za
                                            > wybrakowaną i swój "brak" przypisywałam orientacji seksualnej oraz doświadczeniu gwałtu).

                                            Wybrakowanie powinno zniknąć z Twego języka.

                                            >Mój rozwój seksualny zmieniło jedno wydarzenie - kolega tantryk, który mnie
                                            > poinstruował, uświadomił i nauczył. Z powodzeniem nabytą wiedzę >przekazywałam i przekazuję innym kobietom.

                                            Tako i ja czynię, ja praktycznie Ty teoretycznie.

                                            >Ale jeśli kobieta chce się nauczyć orgazmu przy stosunku - to powinna się uczyć >orgazmu przy stosunku, a nie czegoś innego.

                                            A jak nie chce, bo ma coś innego?

                                            >A co do twojej "ulubionej" grupy kobiet które w ogóle nie osiągają orgazmu lub >przychodzi im to z trudem- dla nich droga nie wiedzie wcale przez naukę >orgazmu, raczej przez naukę przeżywania przyjemności, orgazm przyjdzie sam i >dużo piękniejszy i głębszy, niż ten na siłę wywoływany.

                                            Do kogo te brednie? :) Na siłę to możesz duchy wywoływać. Orgazmu się nie naucza lecz buduje. Żeby przeżywać przyjemność należy wyłączyć ciało migdałowate;) Orgazm przyjdzie sam? Nawet do Proteinowego nie przychodzi sam.

                                            Ale tak wszystko dzieje się samo jak przy pilotowaniu jumbo jeta.
                                            • twojabogini Re: Odowiem klasykiem ;) 03.11.15, 22:32
                                              lybbla napisał:

                                              > W sensie, że imitujecie
                                              > stosunek, który uważasz za najbardziej prymitywna formę ekspresji seksualnej,
                                              > którą można by zredukować jedynie do funkcji prokreacji?

                                              Żadna imitacja. Stosunek to stosunek. A jeśli chodzi o redukcję - pisałam o stosunkach w wersji hetero.

                                              > Może, rzeczywiście to co widzę to aberracja u wykształconych z wielkich miast
                                              > bo tej powszechności nie widzę.
                                              > Szczerze mówiąc o tym wybrakowaniu to jedynie Ty piszesz.
                                              > W Wawie nawet na jogurtach informują, że 70% tak ma,

                                              Nie emocjonuj się tak. Wszyscy cieszymy się, że znajdujesz się na szczycie ewolucji jako osobnik zamieszkały w stolicy i obracający się wśród osób wykształconych. Nie zaimponujesz mi. Wykształcona ze stolicy. Jogurtu z wiadomym info nie widziałam. Swoją drogę interesujący argument - jestem wykształcony ze stolicy, więc mam rację. Co wy tam prowincjusze wiecie o życiu...A w Warszawie to... :)))

                                              > U 30% żadna technika nie jest potrzebna samo się robi trudno cokolwiek zepsuć.
                                              > Co do powszechnej reszty lepiej się skupić na bardziej wyrafinowanych technikach.

                                              A to akurat bzdura. Te 30% kobiet na pewnym etapie życia się nauczyło. Jednym przyszło łatwiej, innym trudniej. Nie szerz szkodliwych mitów.

                                              > > > > Do tego same kobiety myślą o o sobie jako o wybrako
                                              > > > > wanych, maja kompleksy i wciąż myślą czemu nie maja orgazmu p

                                              > Szczerze mówiąc o tym wybrakowaniu to jedynie Ty piszesz.

                                              Pisałam: Kim Cattrall, Karo Akabal, mnóstwo relacji kobiet o poczuciu wybrakowania znajdziesz choćby na takich stronach jak seksualność kobiet

                                              seksualnosc-kobiet.pl/orgazm
                                              seksualnosc-kobiet.pl/orgazm/ratunku_nie_mam_orgazmu
                                              > rekreativa
                                              > > Bo z tego, co mi wiadomo, te 70% kobiet nie doświadczających orgazmów
                                              > > od samej penetracji po prostu tak ma z natury, fizjologicznie.

                                              > Ty
                                              > > To mit. Każda kobieta jest zdolna do orgazmu oraz do odczuwania przyjemno
                                              > ści > podczas stosunków.

                                              Nie raz już miałam do czynienia z takimi kobietami, przekonanymi, że ich problem jest fizjologiczny. Sama byłam taką kobietą. Ładnie opisała to Jean Shinoda Bolen, pisząc jak pacjentki relacjonowały jej jak ich ciało "nauczyło się" i jaką wagę miało to w ich życiu.

                                              > I pozbawić siebie raz na zawsze całej reszty.

                                              Z jakiego powodu sądzisz że kobieta osiągając orgazm na drodze stosunku traci możliwość osiągania go w inny sposób. Rozumiem że jak facet dochodzi w pochwie, to nie dojdzie podczas orala?

                                              > Czyli jak facet jest z tych niepiśmiennych to kobieta powinna nauczyć się czerp
                                              > ać przyjemność z dawania dupy. Tak rozumiem Twoje słowa.

                                              Nie rozumiem czemu popadasz w wulgarność. Z "dawania dupy" raczej trudno czerpać przyjemność. Ale generalnie tak, jak najbardziej uważam, że skoro seks koncentruje się wokół stosunków - to warto się nauczyć mieć z tych stosunków frajdę. Jakość mojego życia seksualnego i wielu innych kobiet poprawiła się, gdy zyskałam kontrolę nad swoja przyjemnością i umiem osiągnąć orgazm podczas stosunku.

                                              > Orgazmy przy stymulacji łechtaczki i wnętrza pochwy są łatwiejsze do osiągnięci
                                              > a i bardziej spektakularne.

                                              Napisał posiadacz pochwy i łechtaczki. Niemal 60% kobiet potrafi osiągnąć orgazm podczas krótkiej stymulacji łechtaczki i to bez osiągania fazy podniecenia - tj. bez przekrwienia narządów płciowych ani ich nawilżenia. Z tej samej grupy, która nie osiąga orgazmów przy stosunku.

                                              > Ja się opieram na relacjach moich partnerek, którym mineta i palce dały tę moc.

                                              To naucz się robić im dobrze penisem, a potem spytaj je o porównanie i poczucie mocy. Moje partnerki widziały różnice. Palce i minetę znały, penetrację odkrywały ze mną. Anais Nin napisała ładne opowiadanie na ten temat, które mnie inspirowało przy pierwszych eksperymentach. Chyba w zbiorku Małe Ptaszki. Polecam.

                                              > Dokładnie tak. Tego Twojego nie nazywam problemem. To Twoje urojone problemy.
                                              > Kobiety, które doświadczają orgazmu przez stymulację łechtaczki mówią:
                                              > ja pierdole.

                                              Zapraszam na stronę seksualność kobiet i na wiele innych podobnych stron z relacjami kobiet, a także do lektury tego co piszą kobiety, ich terapeuci i terapeutki, seksuolodzy i cała masa innych osób w temacie.
                                              Nakłoń tez do szczerej rozmowy swoje partnerki.

                                              > Nie, jeśli doświadczą orgazmu (a nie spuszczenia z krzyża) to się niczym nie ma
                                              > rtwią tylko brzydko mówią.

                                              Wprowadzasz nowy wątek do dyskusji. Kwestię pogłebienia orgazmu. Zgadzam się, że wiele kobiet (i mężczyzn) doznaje oswiecenia, gdy przezyją solidny orgazm, zamiast kompulsywnego krótkiego spięcia.
                                              Co nie zmienia faktu, że kobiety doznają wielu zajebistych rzeczy, gdy naucza się dochodzić podczas stosunku.
                                              Jest taki gość - spec od mega minety. Opanował do perfekcji, napisał wyrąbany poradnik oralny (Jej orgazm najpierw) Poucza, że kobiety podczas stosunków głownie udają. Wszystko racja i świetnie. Ale facet właśnie się zatrzymał w pół drogi - podobnie jak ty. Robi zajebiste orgazmy z minetą (brawo), ale zaczął negować możliwość dochodzenia kobiet przy stosunku. w jego przypadku dlatego, że jemu się nie udało. Dlaczego ty negujesz sens kobiecych orgazmów na skutek penetracji?

                                              > Wybrakowanie powinno zniknąć z Twego języka.

                                              Bo co? CZUŁAM SIĘ WYBRAKOWANA NIE OSIĄGAJĄC ORGAZMU PODCZAS STOSUNKÓW> WIELU MOICH PARTNERÓW TEZ UWAŻAŁO MNIE Z TEGO POWODU ZA WYBRAKOWANĄ. MOJE PARTNERKI CZUŁY SIĘ WYBRAKOWANE. MĘŻOWIE I PARTNERZY MOICH ZNAJOMYCH UWAŻAJĄ JE ZA WYBRAKOWANE. KOBIETY SIEBIE TEZ ZA TAKIE UWAŻAJĄ.
                                              • sea.sea Re: Odowiem klasykiem ;) 03.11.15, 22:46
                                                > WIELU MOICH PARTNERÓW TEZ UWAŻAŁO MNIE Z TEGO POWODU ZA WYBRAKOWANĄ.
                                                > MĘŻOWIE I PARTNERZY MOICH ZNAJOMYCH UWAŻAJĄ JE ZA WYBRAKOWANE.

                                                Czyli jak sypiasz z seksualnym troglodytą, to powinnaś ćwiczyć, żeby się dostosować do jego menu. 10/10. No mnie to jakoś słabo, kurde, motywuje.

                                                Też byłam taka wybrakowana, też mi paru dało do zrozumienia, że coś ze mną mocno niehalo. Zaczęłam dochodzić przy stosunku dopiero z takim, któremu to nie robiło różnicy, od czego i kiedy dojdę. Bez żadnych dodatkowych ćwiczeń i kombinacji alpejskich. Panowie, którzy mają problem z moją seksualnością i nie wahają się dawać temu wyrazu, mogą się do tej pory wypchać sami.
                                              • lybbla Re: Odowiem klasykiem ;) 05.11.15, 20:31
                                                Nic tak nie otwiera kobiety jak akceptacja i zachwyt nad jej ciałem.
                                                Nic tak nie zamyka kobiety jak brak akceptacji siebie i swojego ciała.

                                                twojabogini napisała:

                                                > A jeśli chodzi o redukcję - pisałam o stosunkach w wersji hetero.

                                                Czyli stosunek między dwiema kobietami według Ciebie jest wartościowym sposobem ekspresji,
                                                natomiast stosunek w wersji hetero uważasz za najbardziej prymitywna formę ekspresji seksualnej,
                                                którą można by zredukować jedynie do funkcji prokreacji?

                                                >> Może, rzeczywiście to co widzę to aberracja u wykształconych z wielkich
                                                >> miast bo tej powszechności nie widzę.

                                                > Nie emocjonuj się tak. Wykształcona ze stolicy... Co wy tam prowincjusze wiecie o życiu:)))

                                                Podałem możliwą przyczynę rozbieżności między naszymi wypowiedziami.
                                                W moim otoczeniu większość mężczyzn ma świadomość, że większość kobiet nie
                                                dochodzi podczas stosunku. Co z tą wiedzą robi to już inna sprawa.
                                                Część dba i z entuzjazmem nawilża usta, część nie używa tej wiedzy bo im się nie chce.
                                                W Twoim otoczeniu mężczyźni nie mają tej wiedzy. Oświeć ich. W ogóle nie odnosiłem się do kobiet.

                                                Brandzlowanie się nienawiścią do mężczyzn zamula Ci umysł.
                                                Albo jesteś kiepsko wykształcona.

                                                Trzeba być niepiśmiennym by nie wiedzieć o roli łechtaczki (w sensie nabrzmiewającego guziczka)
                                                w rozwoju seksualnym kobiet.

                                                >> U 30% żadna technika nie jest potrzebna samo się robi trudno cokolwiek zepsuć.
                                                >> Co do powszechnej reszty lepiej się skupić na bardziej wyrafinowanych technikach.
                                                >
                                                > A to akurat bzdura. Te 30% kobiet na pewnym etapie życia się nauczyło. Jednym p
                                                > rzyszło łatwiej, innym trudniej. Nie szerz szkodliwych mitów.

                                                Ta jasne, ćwicząc mięśnie Kegla :) ``Się nauczyło'', same na to wpadły, w zasadzie odkryły i
                                                potem już miały. Słyszałaś o niezaburzonym rozwoju dziewczęcej seksualności?
                                                Skrypt wykonuje się sam. W Twoim przypadku i Bianki skrypt ten uległ poważnemu zaburzeniu.
                                                Tobie na szczęście zdarzył się magik.

                                                >> Szczerze mówiąc o tym wybrakowaniu to jedynie Ty piszesz.
                                                > Pisałam: Kim Cattrall, Karo Akabal, mnóstwo relacji kobiet o poczuciu wybrakowania
                                                > znajdziesz choćby na takich stronach jak seksualność kobiet

                                                To, że znajdę takie opisy w internecie wcale mnie nie dziwi. Nisza jak każda inna.
                                                Pytanie jaki traumatyczne przeżycia wpłynęły na poczucie wybrakowania?

                                                > Nie raz już miałam do czynienia z takimi kobietami, przekonanymi, że ich proble
                                                > m jest fizjologiczny. Sama byłam taką kobietą. Ładnie opisała to Jean Shinoda B
                                                > olen, ...

                                                Ale od takich opisów do Twojego stwierdzenia
                                                ``Każda kobieta jest zdolna do orgazmu oraz do odczuwania przyjemności podczas stosunków.''
                                                jest daleka droga.

                                                > > I pozbawić siebie raz na zawsze całej reszty.
                                                >
                                                > Z jakiego powodu sądzisz że kobieta osiągając orgazm na drodze stosunku traci możliwość
                                                > osiągania go w inny sposób.

                                                Jeśli posłucha Twoich rad:
                                                ``Co nie zmienia faktu, że chcąc sie bzykać z przecietnie sformatowanym gościem kobieta wyjdzie najlepiej potrafiąc czerapac satysfakcję ze stosunku.''
                                                ``KObieta a rnku seksualnym opartym na penetracji nie będzie mieć frajdy dopóki nie nauczy się mieć frajdy z penetracji.''
                                                to orala w ogóle nie będzie. A jak orala w ogóle nie będzie to i orgazmu od orala nie będzie.
                                                Sugerujesz kobietom by z braku laku brały się jak sama mówisz: za najbardziej prymitywna formę ekspresji seksualnej.

                                                > Nie rozumiem czemu popadasz w wulgarność. Z "dawania dupy" raczej trudno czerpa
                                                > ć przyjemność. Ale generalnie tak, jak najbardziej uważam, że skoro seks koncen
                                                > truje się wokół stosunków - to warto się nauczyć mieć z tych stosunków frajdę.
                                                > Jakość mojego życia seksualnego i wielu innych kobiet poprawiła się, gdy zyskał
                                                > am kontrolę nad swoja przyjemnością i umiem osiągnąć orgazm podczas stosunku.

                                                Kobiety, generalnie mają ze stosunków frajdę tylko często nie dochodzą.
                                                Gdy taka sytuacja utrzymuje się dłużej zaczynają się problemy z frajdą.
                                                Nadchodzi 27 rok życia, zmiana priorytetów:)

                                                >> Orgazmy przy stymulacji łechtaczki i wnętrza pochwy są łatwiejsze do osiągnięcia i bardziej spektakularne.
                                                >
                                                > Napisał posiadacz pochwy i łechtaczki. Niemal 60% kobiet potrafi osiągnąć orgaz
                                                > m podczas krótkiej stymulacji łechtaczki i to bez osiągania fazy podniecenia -
                                                > tj. bez przekrwienia narządów płciowych ani ich nawilżenia. Z tej samej grupy,
                                                > która nie osiąga orgazmów przy stosunku.

                                                Napisałaś teraz, że 60% kobiet potrafi sobie spieprzyć orgazm.
                                                Oczywiście, że tak, nawet więcej to potrafi. Ja też potrafię sobie spieprzyć.
                                                Poczytaj jednak Proteinowego jak opisuje masturbację pod porno.
                                                Może w koncu Cię oświeci.

                                                >> Ja się opieram na relacjach moich partnerek, którym mineta i palce dały tę moc.
                                                > To naucz się robić im dobrze penisem, a potem spytaj je o porównanie i poczucie mocy.

                                                Już to Ci pisałem przynajmniej dwa razy.
                                                W 30 % nic nie trzeba umieć jakkolwiek będziesz machał kobieta z tej grupy ustawi się
                                                tak, że stymulowana będzie łechtaczka.
                                                W pozostałych 70% orgazm to tajemnica jest raz tu raz tam, zależnie od pory roku, pory dnia,
                                                fazy cyklu i cholera wie czego jeszcze. Dawanie jakichkolwiek technicznych wskazówek mija się z celem.
                                                To tylko moje zdanie nieudacznika. Dlatego tak cenię sobie opcję B.
                                                Nietechniczne banalne rady to szeroko otwarte oczy i niekonwencjonalne zachowania.
                                                Podoba mi się to co przywoływał Urqu: wyłączyć ciało migdałowate!

                                                > Moje partnerki widziały różnice. Palce i minetę znały, penetrację odkryw
                                                > ały ze mną.

                                                Lepiej ode mnie machasz pałą (Ty możesz dobrać sobie rozmiar, ja mam to co mam i nie będę
                                                stosował dopingu), w minecie mi nie dorównujesz.

                                                > Anais Nin napisała ładne opowiadanie na ten temat, które mnie inspirowało przy pierwszych eksperymentach.
                                                > Chyba w zbiorku Małe Ptaszki. Polecam.

                                                Hymny pochwalne na cześć penisów mile widziane.

                                                > Zapraszam na stronę seksualność kobiet i na wiele innych podobnych stron z rela
                                                > cjami kobiet, a także do lektury tego co piszą kobiety, ich terapeuci ...

                                                Na stronach traktujących o seksualności kobiet
                                                zwyczajowa rada kobiet to: marichuana + własna graba. Prościej nie umiem Ci tego wyłożyć.

                                                > Nakłoń tez do szczerej rozmowy swoje partnerki.

                                                Nakłoń do szczerej rozmowy partnera bo będziesz musiała go puścic z torbami
                                                gdy dobijesz 40.

                                                Partnerki zawsze wskazywały na wyższość stosunku nad minetą.
                                                Przynajmniej na początku znajomości :P

                                                > Wprowadzasz nowy wątek do dyskusji. Kwestię pogłebienia orgazmu. Zgadzam się,
                                                > że wiele kobiet (i mężczyzn) doznaje oswiecenia, gdy przezyją solidny orgazm,
                                                > zamiast kompulsywnego krótkiego spięcia.

                                                Jak już pisałem brandzlowanie nienawiścią Cię zaślepia. To nie jest nowy wątek.

                                                > Co nie zmienia faktu, że kobiety doznają wielu zajebistych rzeczy, gdy naucza się
                                                > dochodzić podczas stosunku.

                                                Co nie zmienia faktu, że drogą do tych zajebistych rzeczy, są zajebiste rzeczy bez stosunku.
                                                Czasem da się na skróty.

                                                > Ale facet właśnie się zatrzymał w pół drogi - podobnie jak ty.
                                                > Robi zajebiste orgazmy z minetą (brawo), ale zaczął negować możliwość dochodzenia kobiet przy stosunku.
                                                > w jego przypadku dlatego, że jemu się nie udało.

                                                Jego problem, Twoim jest pokrętna logika. Zabrnęłaś w ślepą uliczkę.

                                                > Dlaczego ty negujesz sens kobiecych orgazmów na skutek penetracji?

                                                W którym miejscu neguję sens kobiecych orgazmów na skutek penetracji?
                                                Neguję sens ładowania się kobiet w świat oparty WYŁĄCZNIE na stosunku.
                                                Zapominanie o łechtaczce?
                                                To jest sposób jak zamknąć kobietę na zwawsze.

                                                Ja nie wartościuję orgazmów, Ty to czynisz a potem odszczekujesz.

                                                Poza tym w moim przypadku kobieta powinna mieć opcję B :P

                                                >> Wybrakowanie powinno zniknąć z Twego języka.
                                                > Bo co? CZUŁAM SIĘ WYBRAKOWANA NIE OSIĄ
                                                • hello-kitty2 Re: Odowiem klasykiem ;) 05.11.15, 21:29
                                                  lybbla napisał:

                                                  > Partnerki zawsze wskazywały na wyższość stosunku nad minetą.
                                                  > Przynajmniej na początku znajomości :P

                                                  Mam pytanie techniczne: czy te wszystkie partnerki odwdzieczaly sie lodem albo raczka? Czy moze Twoja partnerka zrezygnowac z loda i raczki, a Ty i tak bedziesz serwowal te minety i bedziesz jak najbardziej zadowolony? Po prostu chce wiedziec czy za te minety trzeba placic lodem? Czy to sie rozumie samo przez sie? Bo jesli tak to by oznaczalo, ze kobiety, ktore nie dochodza przy stosunku, a chca minety to powinny chetnie robic loda, tak? A sa takie chetne? A nie jest przypadkiem tak, ze kobieta owszem chce minete do orgazmu, a potem niech se facet zmacha w cipce do wytrysku i tyle? Czy dla Ciebie to jest jak najbardziej ok?
                                                  • lybbla Re: Odowiem klasykiem ;) 05.11.15, 22:01
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Mam pytanie techniczne:

                                                    Chlast, chlast.

                                                    > czy te wszystkie partnerki odwdzieczaly sie lodem albo raczka?
                                                    Nie. Były takie co nie chciały minety, bo nie.

                                                    > Czy moze Twoja partnerka zrezygnowac z loda i raczki, a Ty i tak bedziesz serwowal te minety i bedziesz jak najbardziej zadowolony?

                                                    Trzeciej nocy wybudzałem i domagałem się loda.

                                                    > Po prostu chce wiedziec czy za te minety trzeba placic lodem?

                                                    Tak, półgodzinnym :P Nie, nie trzeba płacić. Pieśni układam jedynie o tych
                                                    co trudno było oderwać od.

                                                    > Czy to sie rozumie samo przez sie?

                                                    Nie rozumie się.

                                                    > Bo jesli tak to by oznaczalo, ze kobiety, ktore nie dochodza przy stosunku, a c
                                                    > hca minety to powinny chetnie robic loda, tak?

                                                    Powinności nie ma w moim jezyku.

                                                    > A sa takie chetne?

                                                    Są.

                                                    > A nie jest przypadkiem tak, ze kobieta owszem chce minete do orgazmu, a potem niech se facet zmacha w cipce do wytrysku i tyle?

                                                    Tak jest chyba u Kag.

                                                    > Czy dla Ciebie to jest jak najbardziej ok?

                                                    Mdli mnie jak o tym pomyślę. To jest bardzo nie ok.
                                                  • bgz0702 Re: Odowiem klasykiem ;) 05.11.15, 22:07
                                                    lybbla napisał:

                                                    > > A nie jest przypadkiem tak, ze kobieta owszem chce minete do orgazmu, a p
                                                    > otem niech se facet zmacha w cipce do wytrysku i tyle?
                                                    >
                                                    > Tak jest chyba u Kag.
                                                    >
                                                    > > Czy dla Ciebie to jest jak najbardziej ok?
                                                    >
                                                    > Mdli mnie jak o tym pomyślę. To jest bardzo nie ok.

                                                    ;) czesc, a dlaczego to nie jest ok? czy nie jest ok miec dwa w "jednym"? to jest bardzo ok;))
                                                  • lybbla Re: Odowiem klasykiem ;) 05.11.15, 23:12
                                                    bgz0702 napisała:


                                                    > ;) czesc, a dlaczego to nie jest ok? czy nie jest ok miec dwa w "jednym"? to je
                                                    > st bardzo ok;))

                                                    Cześć niegrzeczna, dwa w jednym ci się marzą;)

                                                    To co Kitty napisała skojarzyło mi się z masturbacją o kobietę, jednak gdy
                                                    kobieta wykazuje jakąś szczątkową aktywność (a z tym to jest różnie, diametralnie różnie)
                                                    to dwa w jednym są ok.


                                                  • bgz0702 Re: Odowiem klasykiem ;) 06.11.15, 17:05
                                                    lybbla napisał:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > ;) czesc, a dlaczego to nie jest ok? czy nie jest ok miec dwa w "jednym"?
                                                    > to je
                                                    > > st bardzo ok;))
                                                    >
                                                    > Cześć niegrzeczna, dwa w jednym ci się marzą;)
                                                    >
                                                    > To co Kitty napisała skojarzyło mi się z masturbacją o kobietę, jednak gdy
                                                    > kobieta wykazuje jakąś szczątkową aktywność (a z tym to jest różnie, diametraln
                                                    > ie różnie)
                                                    > to dwa w jednym są ok.
                                                    >
                                                    "szczątkowa aktywnosć"- to mi sie podoba;))
                                                  • kag73 Re: Odowiem klasykiem ;) 05.11.15, 22:52
                                                    lybbla napisał:
                                                    > A nie jest przypadkiem tak, ze kobieta owszem chce minete do orgazmu, a p
                                                    > otem niech se facet zmacha w cipce do wytrysku i tyle?
                                                    >
                                                    > Tak jest chyba u Kag.

                                                    Pomijajac fakt, ze u kag nie ma jednego stalego scenariusza jak ma wygladac jej/ich seks, kag uwzglednia rowniez potrzeby partnera. Nie zmusza do robienia minety i nie ma nic przeciwko "zamachaniu w cipce" po minecie, jezeli facet ma taka wlasnie potrzebe/ochote. Czytaj: gdyby facet chcial loda dostalby loda ;) Kag jest rowniez milosniczka 69. I stosunki tez lubi i nawet czesto przy nich dochodzi. To tak dla scisloscci, zeby bylo jasne.
                                                    Wiecej szczegolow nie bede podawac ;)

                                                    lybbla:
                                                    "Dawanie jakichkolwiek technicznych wskazówek mija się z celem.
                                                    To tylko moje zdanie nieudacznika. Dlatego tak cenię sobie opcję B."

                                                    Ja sie z Twoim zdaniem nie zgadzam. Moim zdaniem takie wskazowki techniczne sa bardzo cenne i przydatne.

                                                  • lybbla Re: Odowiem klasykiem ;) 05.11.15, 23:31
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Pomijajac fakt, ze u kag nie ma jednego stalego scenariusza jak ma wygladac jej
                                                    > /ich seks, kag uwzglednia rowniez potrzeby partnera. Nie zmusza do robienia min
                                                    > ety i nie ma nic przeciwko "zamachaniu w cipce" po minecie, jezeli facet ma tak
                                                    > a wlasnie potrzebe/ochote. Czytaj: gdyby facet chcial loda dostalby loda ;) Kag
                                                    > jest rowniez milosniczka 69. I stosunki tez lubi i nawet czesto przy nich doch
                                                    > odzi. To tak dla scisloscci, zeby bylo jasne.
                                                    > Wiecej szczegolow nie bede podawac ;)

                                                    Nawet przez chwilę nie miałem wątpliwości. Kitty mówiła o jednym elemencie
                                                    ``zamachaniu po minecie w cipce'' i się mi jedynie Twój żartobliwy post skojarzył,
                                                    niewykluczone, że Ty jesteś autorką tego ``zamachania w cipce''.
                                                    NIE WYNIKA stąd, że inne elementy nie występują. Ale w imieniu forumowiczów dziękuję
                                                    za uchylenia rąbka tajemnicy.


                                                    >
                                                    > lybbla:
                                                    > "Dawanie jakichkolwiek technicznych wskazówek mija się z celem.
                                                    > To tylko moje zdanie nieudacznika. Dlatego tak cenię sobie opcję B."
                                                    >
                                                    > Ja sie z Twoim zdaniem nie zgadzam. Moim zdaniem takie wskazowki techniczne sa
                                                    > bardzo cenne i przydatne.

                                                    Gdy wychodzą od tej konkretnej kobiety jak najbardziej są przydatne.
                                                    Ja mówię jednak, że te 70% kobiet jest tak odjazdowo różne, że nawet nie będę próbował
                                                    znaleźć jakiegoś jednolitego opisu. Opisy TB podawane jako uniwersalne panacea
                                                    budzą uśmiech politowania (przez tę ich rzekomą uniwersalność). Niemniej dla pewnej grupy kobiet mogą się sprawdzić.
                                                  • kag73 Re: Odowiem klasykiem ;) 05.11.15, 23:40
                                                    lybbla napisał:
                                                    > niewykluczone, że Ty jesteś autorką tego ``zamachania w cipce''.

                                                    Nie to nie mojego autorstwa.
                                                    >
                                                    > Gdy wychodzą od tej konkretnej kobiety jak najbardziej są przydatne.
                                                    > Ja mówię jednak, że te 70% kobiet jest tak odjazdowo różne, że nawet nie będę p
                                                    > róbował znaleźć jakiegoś jednolitego opisu. Opisy TB podawane jako uniwersalne panacea
                                                    > budzą uśmiech politowania (przez tę ich rzekomą uniwersalność). Niemniej dla pe
                                                    > wnej grupy kobiet mogą się sprawdzić.

                                                    Ale, zeby wiedziec czy sie sprawdza dla mnie, musze chociaz sprobowac. Po pierwsze, ja, kobieta i ewentualnie "poinstruowac" faceta i moc liczyc na jego wspolprace w temacie.

                                                  • ninek04 Re: Odowiem klasykiem ;) 06.11.15, 06:44
                                                    hello -kitty 2 napisała
                                                    >Po prostu chce wiedziec czy za te minety trzeba placic lodem? Czy to sie rozumie samo przez sie? Bo jesli tak to by oznaczalo, ze kobiety, ktore nie dochodza przy stosunku, a chca minety to powinny chetnie robic loda, tak? A sa takie chetne? A nie jest przypadkiem tak, ze kobieta owszem chce minete do orgazmu, a potem niech se facet zmacha w cipce do wytrysku i tyle?<

                                                    W seksie to ma być sponton, nieskrępowana, niewymuszona improwizacja, nie oparta na kalkulacji zysków i strat i wykładni wet za wet-ty mi minetę,to ja ci loda albo odwrotnie,albo co by tam nie było innego. Bo inaczej nie będzie sprawiedliwie i po równo. Jak na takim rachowaniu i planowaniu ma się opierać seks,to chyba lepiej go nie uprawiać ;)
                                                  • marek.zak1 Re: Odowiem klasykiem ;) 06.11.15, 09:11
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > W seksie to ma być sponton, nieskrępowana, niewymuszona improwizacja, nie oparta na kalkulacji zysków i strat i wykładni wet za wet-ty mi minetę,to ja ci loda albo odwrotnie,albo co by tam nie było innego. Bo inaczej nie będzie sprawiedliwie i po równo. Jak na takim rachowaniu i planowaniu ma się opierać seks,to chyba lepiej go nie uprawiać ;).
                                                    ================================
                                                    Całkowicie się zgadzam. Jest rzeczywiście smog w Krakowie ?
                                                  • ninek04 Re: Odowiem klasykiem ;) 06.11.15, 19:29
                                                    >Marek.zak1napisal
                                                    >Jest rzeczywiście smog w Krakowie ?<

                                                    I to jaki.Ja to na obrzeżach bardziej się poruszam, więc łudzę się, że tam nie dociera w takiej intensywności :-)
                                                  • hello-kitty2 Re: Odowiem klasykiem ;) 06.11.15, 09:12
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > W seksie to ma być sponton, nieskrępowana, niewymuszona improwizacja, nie opar
                                                    > ta na kalkulacji zysków i strat i wykładni wet za wet-ty mi minetę,to ja ci lo
                                                    > da albo odwrotnie,albo co by tam nie było innego. Bo inaczej nie będzie sprawie
                                                    > dliwie i po równo. Jak na takim rachowaniu i planowaniu ma się opierać seks,to
                                                    > chyba lepiej go nie uprawiać ;)

                                                    Sluchaj mnie to juz te Twoje idealogiczne podejcie to czasami meczy, tylko przwijam. Widze nawet, ze Proteinowy sie poddal zeby przedrzec sie przez te Twoje liczne ideologie. Brakuje w nich pierwiastka personalnego. Byc moze to 'jak ma byc' daje Ci energie i pedzi przez zycie w sytuacji gdy jestes w czarnej dupie. NIe bede Ci tej energii odbierac. Mnie natomiast najbardziej interesuje nie 'jak ma byc' tylko 'jak jest'. I o to Lybble pytalam.
                                                  • mabelle2000 Re: Odowiem klasykiem ;) 06.11.15, 10:55
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Sluchaj mnie to juz te Twoje idealogiczne podejcie to czasami meczy, tylko przw
                                                    > ijam. Widze nawet, ze Proteinowy sie poddal zeby przedrzec sie przez te Twoje l
                                                    > iczne ideologie. Brakuje w nich pierwiastka personalnego. Byc moze to 'jak ma b
                                                    > yc' daje Ci energie i pedzi przez zycie w sytuacji gdy jestes w czarnej dupie.

                                                    Casus kochanka/kochanki sie klania :-) Nakreca okazjonalnosc dobrego seksu, brak jego powszechnej dostepnosci, wyjatkowosc relacji, na ktora nie ma przyzwolenia spolecznego. No to akurat dobrze znany i opisany mechanizm. Trudno mi sobie wyobrazic regularne bzykanie z chujowym kochankiem/kochanka, dlatego euforia Ninek jest dla mnie w pelni zrozumiala.

                                                    > Mnie natomiast najbardziej interesuje nie 'ja
                                                    > k ma byc' tylko 'jak jest'.

                                                    Jak bedziesz po max 48 h dostawac globusa, ze Cie nikt nie bzyknal, to wtedy nie bedziesz miec zadnych seksualnych rozkminow, gwarantuje Ci, wezmiesz wszystko co sie rusza ;-)
                                                  • hello-kitty2 Re: Odowiem klasykiem ;) 06.11.15, 11:56
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Casus kochanka/kochanki sie klania :-) Nakreca okazjonalnosc dobrego seksu, bra
                                                    > k jego powszechnej dostepnosci, wyjatkowosc relacji, na ktora nie ma przyzwolen
                                                    > ia spolecznego. No to akurat dobrze znany i opisany mechanizm. Trudno mi sobie
                                                    > wyobrazic regularne bzykanie z chujowym kochankiem/kochanka, dlatego euforia Ni
                                                    > nek jest dla mnie w pelni zrozumiala.

                                                    Mabelle ze 3 razy czytalam pierwsze zdanie, mysle co za 'cacus' mi robisz ;-) W koncu doszlam. Moze tak byc, jak piszesz ale ja i tak tylko czekam jak bedzie plakac, bo tak jest zawsze, niestety.

                                                    > > Mnie natomiast najbardziej interesuje nie 'ja
                                                    > > k ma byc' tylko 'jak jest'.
                                                    >
                                                    > Jak bedziesz po max 48 h dostawac globusa, ze Cie nikt nie bzyknal, to wtedy ni
                                                    > e bedziesz miec zadnych seksualnych rozkminow, gwarantuje Ci, wezmiesz wszystko
                                                    > co sie rusza ;-)

                                                    A to kiedy tak jest? (nie zdarzylo mi sie tak jeszcze)
                                                  • mabelle2000 Re: Odowiem klasykiem ;) 06.11.15, 12:22
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Moze tak byc, jak piszesz ale ja i tak tylko czekam jak bedzie
                                                    > plakac, bo tak jest zawsze, niestety.

                                                    Nie kracz Kitunia :-) Ninek sama pisze, ze szkoda jej czasu na myslenie o tym co bedzie. A skoro tak jak jest, jest dobrze, to cieszy sie chwila. Jak sie relacja skonczy, to calkiem mozliwe, ze zachowa piekne wspomnienia. Niektorzy nawet tego nie maja.

                                                    > A to kiedy tak jest? (nie zdarzylo mi sie tak jeszcze)

                                                    A nie, to ja sobie tylko tak spekuluje o tych mitycznych meskich kobietach, o ktorych pisze Urgu. O tych co wszystkim sie zadowola i niewybrednie biora kazdego jak leci ;-)
                                                  • hello-kitty2 Re: Odowiem klasykiem ;) 06.11.15, 12:28
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > A nie, to ja sobie tylko tak spekuluje o tych mitycznych meskich kobietach, o k
                                                    > torych pisze Urgu. O tych co wszystkim sie zadowola i niewybrednie biora kazdeg
                                                    > o jak leci ;-)

                                                    Obdarowywuja ;-) (znam to znam, legenda miejska (ang. urban legend))
                                                  • ninek04 Re: Odowiem klasykiem ;) 06.11.15, 18:16
                                                    mabelle 2000 napisała
                                                    >
                                                    hello -kitty 2napisała >
                                                    >Moze tak byc, jak piszesz ale ja i tak tylko czekam jak bedzie
                                                    > plakac, bo tak jest zawsze, niestety.

                                                    To mnie pocieszycie i podniesiecie na duchu,już Wy to potraficie, więc na to liczę ;)

                                                    >Nie kracz Kitunia :-) Ninek sama pisze, ze szkoda jej czasu na myslenie o tym co bedzie. A skoro tak jak jest, jest dobrze, to cieszy sie chwila. Jak sie relacja skonczy, to calkiem mozliwe, ze zachowa piekne wspomnienia. Niektorzy nawet tego nie maja. <

                                                    I tak do tego podchodzę, żyję chwilą, nie myślę za bardzo o przyszłości, w związek żadny już nie wejdę, więc rozkminy o milości już mnie nie zajmują. I nie będę żałować tego,co przeżyłam,nawet jeśli relacja skończy się kiedyś -to wszystko zostanie w mojej pamięci, ten bliski mi teraz człowiek również,jakoś nie widzę tego,bym mogła go znienawidzieć,czy przeklinać. Bo oboje wiemy, na co się decydowalismy i tego się trzymamy.Tak więc ważne dla mnie jest to,co teraz,a nie to,co będzie. I tak już tak wiele ode mnie nie zależy, z racji wieku chociażby, więc co ja się będę nastawiać, albo oczekiwać, że jeszcze wszystko przede mną.;)

                                                  • bgz0702 Re: Odowiem klasykiem ;) 06.11.15, 18:31
                                                    ninek04 napisała:

                                                    Tak więc ważne dla mnie jest to,co teraz,a nie t
                                                    > o,co będzie. I tak już tak wiele ode mnie nie zależy, z racji wieku chociażby,
                                                    > więc co ja się będę nastawiać, albo oczekiwać, że jeszcze wszystko przede mną.;
                                                    > )

                                                    a ja tam czekam. ninek jakie zajebisty sprawy jeszcze nas czekaja! serio, kazdego dnia czuje sie jakby było zajebiscie a dragów nie biore;)))
                                                  • ninek04 Re: Odowiem klasykiem ;) 06.11.15, 19:17
                                                    bgz0702 napisala
                                                    >a ja tam czekam. ninek jakie zajebisty sprawy jeszcze nas czekaja! serio, kazdego dnia czuje sie jakby było zajebiscie a dragów nie biore;)))<

                                                    No wiem,bo Ty to urwis nicponiowaty jesteś, w dodatku zarażający optymizmem i życzliwością.I to jest fajne w Tobie.:)
                                                  • bgz0702 Re: Odowiem klasykiem ;) 06.11.15, 19:26
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > bgz0702 napisala
                                                    > >a ja tam czekam. ninek jakie zajebisty sprawy jeszcze nas czekaja! serio,
                                                    > kazdego dnia czuje sie jakby było zajebiscie a dragów nie biore;)))<
                                                    >
                                                    > No wiem,bo Ty to urwis nicponiowaty jesteś, w dodatku zarażający optymizmem i ż
                                                    > yczliwością.I to jest fajne w Tobie.:)

                                                    ty mi słodzisz;))) sama fajna jestes;) a zaraz nas tu zjedza...;))
                                                  • ninek04 Re: Odowiem klasykiem ;) 06.11.15, 19:50
                                                    bgz 02 napisała
                                                    >ty mi słodzisz;))) sama fajna jestes;) a zaraz nas tu zjedza...;))<

                                                    A co,uprzejmości nigdy za wiele ;)Poza tym ja nie umiem tak na innych napadać i zjebywać z góry na dół. Raczej bliżej mi do negocjatora i próbowania zrozumienia drugiej strony,choć nie muszę się z nią zgadzać. Czasem tylko czuję tak wielką antypatię i niechęć do danej osoby , że nijak nie mogę się przekonać ;)
                                                  • ninek04 Re: Odowiem klasykiem ;) 06.11.15, 17:58
                                                    hello -kitty 2 napisała
                                                    >Sluchaj mnie to juz te Twoje idealogiczne podejcie to czasami meczy, tylko przwijam. Widze nawet, ze Proteinowy sie poddal zeby przedrzec sie przez te Twoje liczne ideologie.<

                                                    Ja to wiem, ale piszę tak,jak myślę, no co mam pisać, skoro akurat mam takie, a nie inne podejście do różnych spraw i tematów. Jestem wewnętrznie pokręcona i pełna sprzeczności, inna na zewnątrz dla ludzi, inna w środku, mnie też to męczy, ale przecież charakteru już sobie nie zmienię.

                                                    > Brakuje w nich pierwiastka personalnego<

                                                    Chodzi Ci o bezemocjonalne podejście, nie odnoszące się do poszczególnych osób? Z tym też mam problem,to wynika chyba z introwertyzmu i obawy przed urażeniem innych.





                                                    >. Byc moze to 'jak ma byc' daje Ci energie i pedzi przez zycie w sytuacji gdy jestes w czarnej dupie. NIe bede Ci tej energii odbierac. Mnie natomiast najbardziej interesuje nie 'jak ma byc' tylko 'jak jest'. <

                                                    U mnie tak jest,a nie ma być, co z tego,że może akurat to "jest" nie będzie trwało długo a może właśnie będzie, dlatego wyciskam, ile się da;)
                                                • mabelle2000 Re: Odowiem klasykiem ;) 06.11.15, 11:10
                                                  lybbla napisał:

                                                  > Nic tak nie otwiera kobiety jak akceptacja i zachwyt nad jej ciałem.
                                                  > Nic tak nie zamyka kobiety jak brak akceptacji siebie i swojego ciała.

                                                  Prawda :-*
                                                  Dla porzadku tylko dodam, ze kobieta, oprocz cielesnej powloki, ma w sobie takze uniwersalny pierwiastek ludzki, ktory najpierw trzeba by oswoic :-P
                                        • mabelle2000 Re: Odowiem klasykiem ;) 30.10.15, 07:52
                                          lybbla napisał:

                                          > T
                                          > y twierdzisz, że istnieje jakaś droga na skróty do orgazmu podczas stosunku. Ja
                                          > twierdzę, że tej drogi na skróty (statystycznie) nie ma.

                                          Oczywiscie, ze taka droga jest poprzez uwrazliwienie, a wlasciwie odkrycie od zera mozliwosci wlasnej pochwy. Tego sie raczej nie da zrobic penisem, ale poniewaz sie nie da, to sama kobieta ma tutaj duze pole do popisu. Jesli natomiast uzna sie, ze orgazm na drodze penetracji jest niemozliwy i skupi sie wylacznie na lechtaczce, to odpadnie cala przyjemnosc poszukiwan reaktywnych miejsc wewnatrz kobiecego ciala. Tym samym cala strefa o nadzwyczajnej wrazliwosci bedzie lezec odlogiem. Uruchomienie tej strefy daje w efekcie satysfakcje przy penetracji. Mozna z tego zrezygnowac oczywiscie i skupic sie tylko na lechtaczce, ale to troche tak jakby oddac walkowerem duza czesc wlasnej przyjemnosci :-)
                                          • lybbla Re: Odowiem klasykiem ;) 31.10.15, 01:48
                                            mabelle2000 napisała:

                                            > lybbla napisał:
                                            >
                                            > > T
                                            > > y twierdzisz, że istnieje jakaś droga na skróty do orgazmu podczas stosun
                                            > ku. Ja
                                            > > twierdzę, że tej drogi na skróty (statystycznie) nie ma.
                                            >
                                            > Oczywiscie, ze taka droga jest poprzez uwrazliwienie, a wlasciwie odkrycie od z
                                            > era mozliwosci wlasnej pochwy.

                                            Mabelle to nie jest droga na SKROTY.

                                            > Tego sie raczej nie da zrobic penisem, ale ponie
                                            > waz sie nie da, to sama kobieta ma tutaj duze pole do popisu.

                                            Też uważam, że uwrażliwianie penisem to nie jest dobry pomysł.
                                            Już tak się nie popisuj bo nawyków masturbacyjnych nabierzesz :P

                                            > Jesli natomiast u
                                            > zna sie, ze orgazm na drodze penetracji jest niemozliwy i skupi sie wylacznie n
                                            > a lechtaczce, to odpadnie cala przyjemnosc poszukiwan reaktywnych miejsc wewnat
                                            > rz kobiecego ciala. Tym samym cala strefa o nadzwyczajnej wrazliwosci bedzie le
                                            > zec odlogiem.

                                            Ale kto tu mówi o skupianiu się WYŁĄCZNIE na łechtaczce?
                                            A bozia rączki dała? :P

                                            Uruchomienie tej strefy daje w efekcie satysfakcje przy penetracj
                                            > i. Mozna z tego zrezygnowac oczywiscie i skupic sie tylko na lechtaczce, ale to
                                            > troche tak jakby oddac walkowerem duza czesc wlasnej przyjemnosci :-)

                                            Póki co TB walkowerem oddaje minety.
                                            • mabelle2000 Re: Odowiem klasykiem ;) 31.10.15, 22:10
                                              lybbla napisał:

                                              > Mabelle to nie jest droga na SKROTY.

                                              Przeciwstawiasz robieniu cos robienie nic. W sumie to zawsze mozna sie rozplakac " nie mam orgazmu od wsadzania, buuuuu", zawsze to lepsze niz grzebanie we wlasnej cipce, prawda ?

                                              > Już tak się nie popisuj bo nawyków masturbacyjnych nabierzesz :P

                                              No tos mi dojebal :-P
                                              W seksie nie uskuteczniam pogoni za orgazmem, ale dlaczego orgazm nie moze zdarzac sie TAKZE w trakcie penetracji ? Nie rozumiem.

                                              > Ale kto tu mówi o skupianiu się WYŁĄCZNIE na łechtaczce?
                                              > A bozia rączki dała? :P

                                              Rozumiem, co chcesz powiedziec, ale te statystyki, ze 70% kobiet nie ma orgazmu podczas penetracji sa zdumiewajace. Wyobraz sobie, ze te kobiety trafiaja na mezczyzne, co mu bozia ani raczek, ani jezyka nie dala, a same masturbuja sie tylko stymulujac lechtaczke. O orgazmie z partnerem moga wiec w zasadzie zapomniec.

                                              > Póki co TB walkowerem oddaje minety.

                                              Ty sie Lybbla wez za edukacje mezczyzn, dobrze Ci radze. Charyzme masz ;-)


                                              • lybbla Re: Odowiem klasykiem ;) 31.10.15, 23:52
                                                mabelle2000 napisała:

                                                > lybbla napisał:
                                                >
                                                > > Mabelle to nie jest droga na SKROTY.
                                                >
                                                > Przeciwstawiasz robieniu cos robienie nic. W sumie to zawsze mozna sie rozplak
                                                > ac " nie mam orgazmu od wsadzania, buuuuu", zawsze to lepsze niz grzebanie we
                                                > wlasnej cipce, prawda ?

                                                Skąd ten wniosek? Chciałem powiedzieć, że reset, zaczynanie od zera i badanie mapy wewnętrznej seksualności, nieśpieszne poznawanie siebie jest tym pod czym podpisuję się
                                                obiema łapami. Nie jest to droga na skróty, jest to bezpieczna droga do celu, co z tego, że dłuższa.

                                                Drogą na skróty nazywałem ćwiczenie Kegli. Popieram
                                                ich ćwiczenie wszystkimi członkami, szczególnie jednym bo mocne kegle
                                                to woda na jego młyn pełen rozbryzgów.
                                                Ćwiczenie Kegli przynosi rezultaty szczególnie tak jak to opisywała TB, bo jest wyśmienitym
                                                narzędziem relaksacyjnym.
                                                Zastąp to ćwiczenie każdym innym ćwiczeniem relaksacyjnym a rezultaty otrzymasz podobne.
                                                Nie przyniesie rezultatów gdy celem będzie wzmocnienie mięśni a nie relaksacja.

                                                Bardzo lubię widok dopieszczającej się kobiety:P


                                                >
                                                > > Już tak się nie popisuj bo nawyków masturbacyjnych nabierzesz :P
                                                >
                                                > No tos mi dojebal :-P

                                                Your pleasure, my pleasure :P

                                                > W seksie nie uskuteczniam pogoni za orgazmem, ale dlaczego orgazm nie moze zdar
                                                > zac sie TAKZE w trakcie penetracji ? Nie rozumiem.

                                                ??? Ja tym bardziej nie rozumiem. Piszemy tu o tym: a co gdy jednak się nie zdarza?
                                                U jednych kobiet zdarza się co wieczór, u innych jest tajemnicą, pojawia się w najmniej spodziewanych momentach.

                                                >
                                                > > Ale kto tu mówi o skupianiu się WYŁĄCZNIE na łechtaczce?
                                                > > A bozia rączki dała? :P
                                                >
                                                > Rozumiem, co chcesz powiedziec, ale te statystyki, ze 70% kobiet nie ma orgazmu
                                                > podczas penetracji sa zdumiewajace. Wyobraz sobie, ze te kobiety trafiaja na m
                                                > ezczyzne, co mu bozia ani raczek, ani jezyka nie dala, a same masturbuja sie ty
                                                > lko stymulujac lechtaczke. O orgazmie z partnerem moga wiec w zasadzie zapomniec.

                                                Mnie nic do wyborów jakich dokonują kobiety.
                                                Nie mogę się jednak powstrzymać od parafrazowania:
                                                mozna z rączek i języka zrezygnowac oczywiscie i skupic sie tylko na stosunku, ale to troche tak jakby oddac walkowerem duza czesc wlasnej przyjemnosci :P

                                                > > Póki co TB walkowerem oddaje minety.
                                                >
                                                > Ty sie Lybbla wez za edukacje mezczyzn, dobrze Ci radze. Charyzme masz ;-)

                                                Przyjdzie wiosna to napiszemy podręcznik: siedem sposobów na odrośnięcie po hibernacji języka i dłoni.


                                                • hello-kitty2 Re: Odowiem klasykiem ;) 01.11.15, 00:48
                                                  lybbla napisał:

                                                  > Mnie nic do wyborów jakich dokonują kobiety.
                                                  > Nie mogę się jednak powstrzymać od parafrazowania:
                                                  > mozna z rączek i języka zrezygnowac oczywiscie i skupic sie tylko na stosunku,
                                                  > ale to troche tak jakby oddac walkowerem duza czesc wlasnej przyjemnosci :P
                                                  >
                                                  > > > Póki co TB walkowerem oddaje minety.
                                                  > >
                                                  > > Ty sie Lybbla wez za edukacje mezczyzn, dobrze Ci radze. Charyzme masz ;-
                                                  > )
                                                  >
                                                  > Przyjdzie wiosna to napiszemy podręcznik: siedem sposobów na odrośnięcie po hib
                                                  > ernacji języka i dłoni.

                                                  Ty to Lybbla moze znasz na kobietach ale na mezczyznach wcale. Jestes tak wiarygodny piszac o wyborach kobiet jak Marek o masturbatorach wybierajacych walenie konia. To juz wole poczytac Mabelle i o zgrozo Boginke.
                                                  • lybbla Re: Odowiem klasykiem ;) 01.11.15, 02:11
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > lybbla napisał:

                                                    > > Przyjdzie wiosna to napiszemy podręcznik: siedem sposobów na odrośnięcie
                                                    > po hib
                                                    > > ernacji języka i dłoni.
                                                    >
                                                    > Ty to Lybbla moze znasz na kobietach ale na mezczyznach wcale.
                                                    No przecież widać, że potrzebuję współautorki.

                                                    > Jestes tak wiarygodny piszac o wyborach kobiet
                                                    > jak Marek o masturbatorach wybierajacych walenie
                                                    > konia.

                                                    Ale ja nie chcę być godny wiary w tej kwestii.
                                                    Stawiam na cyc, gacie, troskę o pokój na świecie.
                                                    Zastanawiam się skąd u Mabelle ci bezjęzykowi i bezpalczaści.
                                                    U Ciebie to bym zrozumial ale u Mabelle?

                                                    > To juz wole poczytac Mabelle i o zgrozo Boginke.

                                                    Obiecanki cacanki póki co robisz Katmandu Zombiemu, przecież wiesz, że z Karpacza nie wyjedzie.

                                                  • hello-kitty2 Re: Odowiem klasykiem ;) 01.11.15, 11:04
                                                    lybbla napisał:

                                                    > > Ty to Lybbla moze znasz na kobietach ale na mezczyznach wcale.
                                                    > No przecież widać, że potrzebuję współautorki.

                                                    No, to bylby hit. Powaznie. Wy razem z Mabelle. Zwlaszcza, ze mowila, ze nie ma nic po polsku.

                                                    > Zastanawiam się skąd u Mabelle ci bezjęzykowi i bezpalczaści.
                                                    > U Ciebie to bym zrozumial ale u Mabelle?

                                                    Bo jak mawia Kag ''to nie koncert zyczen'', a zewszad krzycza: 'obniz wymagania!' ;)

                                                    BTW gdzies tam w Twojej wypowiedzi (wybacz nie znajde ktorej) pojawil sie 'aseksualny Sabat', kojarzysz? No i tam mnie lupnelo, ze co? Dlaczego aseksualny? Chociaz bez kontekstu to w sumie bez sensu pytac.
                                                  • ninek04 Re: Odowiem klasykiem ;) 01.11.15, 11:17
                                                    Hello -kitty 2 napisała
                                                    >BTW gdzies tam w Twojej wypowiedzi (wybacz nie znajde ktorej) pojawil sie 'aseksualny Sabat', kojarzysz? No i tam mnie lupnelo, ze co? Dlaczego aseksualny? Chociaz bez kontekstu to w sumie bez sensu pytac.<

                                                    O aseksualnym Sabacie pisała Bianka, że jest dla niej aseksualny i by się z nim nie umowila, a Lybbla tę jej wypowiedź wyszydził.
                                                  • lybbla Re: Odowiem klasykiem ;) 05.11.15, 20:45
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > Hello -kitty 2 napisała
                                                    > >BTW gdzies tam w Twojej wypowiedzi (wybacz nie znajde ktorej) pojawil sie
                                                    > 'aseksualny Sabat', kojarzysz? No i tam mnie lupnelo, ze co? Dlaczego aseksualn
                                                    > y? Chociaz bez kontekstu to w sumie bez sensu pytac.<
                                                    >
                                                    > O aseksualnym Sabacie pisała Bianka, że jest dla niej aseksualny i by się z nim
                                                    > nie umowila, a Lybbla tę jej wypowiedź wyszydził.

                                                    Nie wiem czym wyszydził ale solidarność plemników mnie się włączyła.
                                                    Odruchowa rola skrzydłowego. Tego co poniżej Kitula nie mogłaś znaleźć?
                                                    Zapewniam Cię najmniej tam jest o Sabacie. Swoją drogą klata u Sabata coraz większa.
                                                    Piękne przyjęcie piłki na klatę i wykop.

                                                    >Bzdurą jest, że niby żyjemy w takich czasach. Już w moich zamierzchłych czasach
                                                    >podstawowym pytaniem chłopców było: gdzie jest łechtaczka.
                                                    >Niemal każdy mężczyzna wie, że większość kobiet nie osiąga orgazmów
                                                    >podczas stosunków. Czemu część z nich nie czyni z tej wiedzy użytku?
                                                    >Widocznie nie widzą problemu (udawane orgazmy), albo mają gdzieś
                                                    >seksualność kobiety. W tym drugim przypadku, jak rozumiem, zalecasz
                                                    >by kobiety uczyły się jak osiągać orgazm w czasie stosunku.

                                                    >Gdy się już nabierze wprawy
                                                    >będzie można przyjść na forum i podrażnić Sabata wytykając mu aseksualność,
                                                    >jednocześnie chełpiąc się jaki to się miało orgazm od samego wytrysku na piersi.
                                        • kag73 Re: Odowiem klasykiem ;) 30.10.15, 16:38
                                          lybbla napisał:
                                          "U kobiet mających problemy z orgazmami stosunek ma być ostatnią wśród aktywności. Bez względu na to czy to tantryk czy nie tantryk jest obiektem westchnień. Ty twierdzisz, że istnieje jakaś droga na skróty do orgazmu podczas stosunku. Ja twierdzę, że tej drogi na skróty (statystycznie) nie ma."

                                          Ehmm, mnie sie wydaje, ze moznaby nieco polepszyc statystyke, gdyby skoncentrowac sie podczas stosunku/penetracji na kobiecie i jej potrzebach. Oczywiscie jej wklad jest tutaj nieodzowny, ona sama musi znac swoje erogenne miejsca, ten slawetny punkt G i jego "okolice" i do tego tak trzeba dopasowac penetracje. Oczywiscie mozna tez podczas stosunku stymulowac dodatkowo bezposrednio lechtaczke , ewentualnie robic przerwy, penis na zewnatrz stymuluje lechtaczke, itd. i znow wracac do penetracji. Taki troche "ulepszony" stosunek, z dodatkowymi bajerami :) dla tych, ktore tego potrzebuja(wiekszosc).
                                          • lybbla Re: Odowiem klasykiem ;) 31.10.15, 02:03
                                            kag73 napisała:

                                            > lybbla napisał:
                                            > Ehmm, mnie sie wydaje, ze moznaby nieco polepszyc statystyke, gdyby skoncentrow
                                            > ac sie podczas stosunku/penetracji na kobiecie i jej potrzebach.

                                            Oczywiście bo nas zazwyczaj zaprząta myśl co ma Hegel do jakichś mięśni i się
                                            skupic nie można.

                                            Oczywiscie jej
                                            > wklad jest tutaj nieodzowny, ona sama musi znac swoje erogenne miejsca, ten sl
                                            > awetny punkt G i jego "okolice" i do tego tak trzeba dopasowac penetracje. Oczy
                                            > wiscie mozna tez podczas stosunku stymulowac dodatkowo bezposrednio lechtaczke
                                            > , ewentualnie robic przerwy, penis na zewnatrz stymuluje lechtaczke, itd. i zn
                                            > ow wracac do penetracji. Taki troche "ulepszony" stosunek, z dodatkowymi bajera
                                            > mi :) dla tych, ktore tego potrzebuja(wiekszosc).

                                            E tam, nawilżony palec w okolicach odbytu w odpowiednim momencie
                                            to dopiero podrasowuje statystyki.


                                • zawle Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 10:41
                                  ale TY chyba proteinowy nie masz czułej i bliskiej więzi, więc potwierdzasz regułę. Nawet chyba podoba Ci się w tym układzie, więc zmiany w mózgu już zaszły;)
                                  • hello-kitty2 Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 10:55
                                    zawle napisała:

                                    > ale TY chyba proteinowy nie masz czułej i bliskiej więzi, więc potwierdzasz reg
                                    > ułę. Nawet chyba podoba Ci się w tym układzie, więc zmiany w mózgu już zaszły;)

                                    Z tym ze on wali do solowek gitarowych, zarcia, picia, a nie do porno, tak? Mi tez sie czesto nie chce wlaczac kompa zeby sobie zwalic. Ciekawe czy Boginka ma jakies niekorzystne dane dotyczace takich masturbatorow?
                                    • kag73 Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 10:58
                                      hello-kitty2 napisała:
                                      > Z tym ze on wali do solowek gitarowych, zarcia, picia, a nie do porno, tak? Mi
                                      > tez sie czesto nie chce wlaczac kompa zeby sobie zwalic. Ciekawe czy Boginka ma
                                      > jakies niekorzystne dane dotyczace takich masturbatorow?

                                      Dobre, dobre ;) Mnie sie wydaje, ze ewentualne niebezpieczenstwo jest takie, ze sie mozna przyzwyczaic do konkretnych bodzcow/technik i miec problem z osiagnieciem satysfakcji w seksie we dwoje, bo bodzce sa inne. Ale i tutaj bym powiedziala zalezy pewnie jak czesto?
                                      • ninek04 Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 11:33
                                        >Mnie sie wydaje, ze ewentualne niebezpieczenstwo jest takie, ze sie mozna przyzwyczaic do konkretnych bodzcow/technik i miec problem z osiagnieciem satysfakcji w seksie we dwoje, bo bodzce sa inne. Ale i tutaj bym powiedziala zalezy pewnie jak czesto?<

                                        Ja myślę, że nie ma co przesadnie tego złego i uzależniającego wplywu porno demonizować, chyba zależy od podatności człowieka po prostu. Z mojego doświadczenia wygląda to tak, że na początku, owszem rzucasz się na te obrazki, wyszukujesz co pikantniejsze kategorie i konfiguracje, wybierasz to,co wyjątkowo cię kręci, po czym w pewnym momencie oglądanie wciąż de facto tego samego staje się nudne i przewidywalne. No bo w gruncie rzeczy jest to powtarzalność pewnych ujęć, sekwencji,które zaczynają i kończą się tak samo.No nuda,panie, nuda.
                                        • kag73 Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 11:52
                                          ninek04 napisała:
                                          > Ja myślę, że nie ma co przesadnie tego złego i uzależniającego wplywu porno de
                                          > monizować, chyba zależy od podatności człowieka po prostu. Z mojego doświadcze
                                          > nia wygląda to tak, że na początku, owszem rzucasz się na te obrazki, wyszukuje
                                          > sz co pikantniejsze kategorie i konfiguracje, wybierasz to,co wyjątkowo cię krę
                                          > ci, po czym w pewnym momencie oglądanie wciąż de facto tego samego staje się nu
                                          > dne i przewidywalne. No bo w gruncie rzeczy jest to powtarzalność pewnych ujęć,
                                          > sekwencji,które zaczynają i kończą się tak samo.No nuda,panie, nuda.

                                          Ja sie tutaj odnioslam do pytania kitty o zwlanie sobie bez porno a nie o porno i zwalanie przy nim.
                                          A co do podatnosci pojedynczych jednostek na nalogi sie zgadzam.
                                  • proteinowy Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 13:58
                                    > ale TY chyba proteinowy nie masz czułej i bliskiej więzi, więc potwierdzasz regułę.
                                    > Nawet chyba podoba Ci się w tym układzie, więc zmiany w mózgu już zaszły;)

                                    Ano potwierdzam regule.
                                    Albowiem problemy w relacjach damsko-meskich sprowadzaja sie do masturbacji faceta.
                                    Przypomnijmy tutaj, ze masturbacja kobiet to walka z meska patriarchalna opresja, odkrywanie i akceptacja wlasnego ciala i cwiczenie miesni kegla. Cud, miod orzeszki kontra degrengolada i sadyzm po meskiej stronie.
                                    • zawle Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 14:02
                                      proteinowy napisał(a):
                                      > Przypomnijmy tutaj, ze masturbacja kobiet to walka z meska patriarchalna opresj
                                      > a, odkrywanie i akceptacja wlasnego ciala i cwiczenie miesni kegla. Cud, miod o
                                      > rzeszki kontra degrengolada i sadyzm po meskiej stronie.

                                      Chodż Cię przytulę:))))
                                      • hello-kitty2 Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 15:40
                                        zawle napisała:

                                        > Chodż Cię przytulę:))))

                                        Dzien przytulania na forum! Bedzie tez dzien masturbacji? Oczywiscie pod przewodnictwem gdyz jak wnosi Boginka jestesmy seksualnymi tepakami. Przepraszam, glupawka ;)
                                        • kag73 Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 15:42
                                          hello-kitty2 napisała:
                                          > Dzien przytulania na forum! Bedzie tez dzien masturbacji? Oczywiscie pod przewo
                                          > dnictwem gdyz jak wnosi Boginka jestesmy seksualnymi tepakami. Przepraszam, glu
                                          > pawka ;)
                                          Mnie tam bardyziej by interesowal dzien seksu ;)
                                    • kynane Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 14:28
                                      proteinowy napisał(a):

                                      > > ale TY chyba proteinowy nie masz czułej i bliskiej więzi, więc potwierdza
                                      > sz regułę.
                                      > > Nawet chyba podoba Ci się w tym układzie, więc zmiany w mózgu już zaszły;
                                      > )
                                      >
                                      > Ano potwierdzam regule.
                                      > Albowiem problemy w relacjach damsko-meskich sprowadzaja sie do masturbacji fac
                                      > eta.
                                      > Przypomnijmy tutaj, ze masturbacja kobiet to walka z meska patriarchalna opresj
                                      > a, odkrywanie i akceptacja wlasnego ciala i cwiczenie miesni kegla. Cud, miod o
                                      > rzeszki kontra degrengolada i sadyzm po meskiej stronie.

                                      Po pierwsze, to obie płcie w temacie masturbacji startują z innej pozycji - masturbacja męska jest od lat/wieków znana, akceptowana itp. Kobieca - to temat tabu. Dlatego warto jednak promować zachowania autoerotyczne w przypadku kobiet.
                                      Jeżeli chodzi o nadmierną masturbację, to według mnie jest złem i w przypadku mężczyzn, i kobiet, ale z racji zdecydowanie mniejszego zakresu u kobiet, problem ten jeszcze nie urósł do rangi dramatu, a w zasadzie nie jest jeszcze problemem w ogóle...
                                    • kutuzow Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 15:51
                                      proteinowy napisał(a):
                                      > Przypomnijmy tutaj, ze masturbacja kobiet to walka z meska patriarchalna opresj
                                      > a, odkrywanie i akceptacja wlasnego ciala i cwiczenie miesni kegla. Cud, miod o
                                      > rzeszki kontra degrengolada i sadyzm po meskiej stronie.

                                      Zerknij na ten filmik (ciekawe czy zauważysz jakieś podobieństwo co do obiektywności specjalistki):
                                      www.youtube.com/watch?v=ZxPNiALPX8I&feature=youtu.be
                                      P.S. Jeszcze nigdy (a jestem tu już ładnych kilka lat), nie zauważyłem żeby osoba której wygarnie się że ma podejście Kalego, nie przyznała że faktycznie, może jest deczko mało obiektywna, tylko zawsze jest jeszcze większy atak i dołączane są emocje (bo argumentów często brak).
                                      • proteinowy Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 19:30
                                        > Zerknij na ten filmik (ciekawe czy zauważysz jakieś podobieństwo co do obiektyw
                                        > ności specjalistki):
                                        > rel="nofollow">www.youtube.com/watch?v=ZxPNiALPX8I&feature=youtu.be

                                        Dzieki, obśmiałem sie.
                                        No i dorzuciłeś twarz do osoby :)
                                        • kutuzow Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 23:46
                                          proteinowy napisał(a):
                                          > Dzieki, obśmiałem sie.
                                          > No i dorzuciłeś twarz do osoby :)

                                          Nie wiem jak twarz, ale z tego co pisała TB, to zawód się zgadza.
                                          Także gdybyś kiedyś potrzebował terapii małżeńskiej, to masz już dobry kontakt do specjalistki z forum -obśmiejesz się na żywo ;-)
                              • zawle Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 10:24
                                twojabogini napisała: .. A jak m
                                > i ktoś powie, że mężczyxnie to wystarcza - to niech zapyta tych mężczyzn jak si
                                > ę ze sobą czują, czemu tak wielu z nich tkwi w nałogach i jak wygląda ich zycie
                                > osobiste.

                                Weż się opanuj dziewczyno i nie dostarczaj markowi argumentów na swojego superbohatera- mężczyznę przyszłości;)
                                • twojabogini Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 10:37
                                  zawle napisała:

                                  > Weż się opanuj dziewczyno i nie dostarczaj markowi argumentów na swojego superb
                                  > ohatera- mężczyznę przyszłości;)

                                  Marek jest zacofany. Ci masturbacyjni superbohaterowie już są, już się narodzili, już dorośli, już działają i funkcjonują. Opisał ich m.in. Zimbardo.

                                  Ja mam swoją cichą teorię na temat Marka. Ma ogromne ego i ogromną potrzebę sukcesu. Zapewne jest z tych mężczyzn co ogarnęli rodzinę, utrzymanie tej rodziny i odchowali potomstwo w dużej mierze rękami żony. Seks w jego związku padł i albo zona od lat wcale, albo jest z tych kobiet, które dla dobra małżeństwa. Nie ma żadnych szans na to, żeby Marek był dobrym kochankiem, o panu J. Mrozie były już dyskusje wiele razy. Z tego co między wierszami w wypowiedziach Marka się pojawiło - stawiam na to, że z seksu wycofał się Marek - gdy jego zona po latach pożycia satysfakcjonującego dla Marka zaczęła mieć wymagania. I pożycie przestało być satysfakcjonujące. Marek odnalazł porno w którym znów jest wszystko tak jak on tego potrzebuje - kobiety uległe, bez wymagań, nie domagające się uwagi, dotykania łechtaczki pod określonym katem, czy powstrzymania orgazmu.

                                  Marek wpadł w masturbację. Jego ego nie pozwala mu się przyznać do tego (wbrew temu co twierdzi o supersamcu masturbatorze, on wewnętrznie jest przekonany, że supersamiec to ten co nawiązał głęboką relację seksualną z żoną). Ale jego ego nie pozwala też przejść obojętnie obok własnej starannie skrywanej tożsamości. Stąd ogromna potrzeba ogłoszenia samca masturbatora zwycięzcą.

                                  Czekam na dzień kiedy Marek zacznie niepokoić się, jak potrzeby seksualne zaspokaja jego zona. Zapewne obecnie jest przekonany, że takich potrzeb nie ma.

                                  • zawle Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 10:48
                                    Oj chyba masz nieudane życie TB. PO tym co napisałaś wnoszę ze bardziej ode mnie:)))
                                  • kag73 Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 10:53
                                    Alez tez wymyslilas, bogini. Marek jest facetem z pokolenia gdzie o seksie sie nie roztrzasalo, jego sie po prostu uprawialo. On tak jak potrafi. Zona sie nie uskarza, jest zadowolona. Wiec o czym tutaj debatowac skoro szafa gra. Czy zona jezt zadowolona naprawde czy udaje, to juz inna bajka. Z drugiej strony udawac i nie probowac unikow tyle lat?
                                    Teraz oni juz maja tyle lat seksu za soba i ze soba, to nie jest chyba najwaniejszy temat.
                                    Marek czyta sobie co sie teraz porobilo z tymi babami i roszczeniami, o tych biednych facetach pod presja i probuje wymyslic cos co by im "pomoc".
                                    Ale jego to nie dotyczy. Hmm interesujace, dobry pomysl, ale nie dla niego. I w dodatku nie zdaje sobie sprawy, ze ten "masturbator" juz dawno istnieje, tylko, ze boryka sie czesto z innymi problemami niz "jak tu ogarnac sie od tych wszystkich lecacych na niego/starajacych sie babek" ;)
                                  • hello-kitty2 Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 11:09
                                    twojabogini napisała:

                                    > Marek wpadł w masturbację.

                                    Boginka jedno pytanie: czy Ty nie masz przypadkiem nieudanego zycia? ;-)
                                  • marek.zak1 Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 11:37
                                    twojabogini napisała:


                                    > Ja mam swoją cichą teorię na temat Marka. Ma ogromne ego i ogromną potrzebę sukcesu. Zapewne jest z tych mężczyzn co ogarnęli rodzinę, utrzymanie tej rodziny i odchowali potomstwo w dużej mierze rękami żony. Seks w jego związku padłpojawiło - stawiam na to, że z seksu wycofał się Marek - gdy jego zona po latach pożycia satysfakcjonującego dla Marka zaczęła mieć wymagania. I pożycie przestało być satysfakcjonujące. Marek odnalazł porno w którym znów jest wszystko tak jak on tego potrzebuje - kobiety uległe, bez wymagań, nie domagające się uwagi, dotykania łechtaczki pod określonym katem, czy powstrzymania orgazmu.
                                    >
                                    > Marek wpadł w masturbację.
                                    -----------------------------------------------------------------
                                    TB, szanuje Cie na konsekwencje i brak agresji w stosunku do mnie. Chciałbym jakoś polemizować, ale w moim przypadku NIC się n ie zgadza na czele z punktem ostatnim.
                                    Przepraszam, zgadza się jedno, potrzeba sukcesu. Śmiem twierdzić, że każdy facet (o kobietach się nie wypowiadam) ma takowa, więc ja też.
                                    Do KAG, tak piszę o masturbatorach, a zainspirowało mnie do tego w dużej mierze forum. Dzięki.

                                    Pozdrawiam
                                • hello-kitty2 Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 11:01
                                  zawle napisała:

                                  > twojabogini napisała: .. A jak m
                                  > > i ktoś powie, że mężczyxnie to wystarcza - to niech zapyta tych mężczyzn
                                  > jak si
                                  > > ę ze sobą czują, czemu tak wielu z nich tkwi w nałogach i jak wygląda ich
                                  > zycie
                                  > > osobiste.
                                  >
                                  > Weż się opanuj dziewczyno i nie dostarczaj markowi argumentów na swojego superb
                                  > ohatera- mężczyznę przyszłości;)

                                  hehe ale Marek twierdzi, ze hator hator hator slynny masturbator ma byc z siebie dumny, patrzec kobietom prosto w oczy, a Boginka pisze, ze on ma nieudane zycie osobiste ;) Wiec jak?
                                  • zawle Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 11:04
                                    hello-kitty2 napisała:
                                    > hehe ale Marek twierdzi, ze hator hator hator slynny masturbator ma byc z siebi
                                    > e dumny, patrzec kobietom prosto w oczy, a Boginka pisze, ze on ma nieudane zyc
                                    > ie osobiste ;) Wiec jak?

                                    Może patrzeć dumnie kobietom w oczy, bo one przestały mu być potrzebne. Rozległe zmiany w mózgu wyrugowały potrzebę wchodzenia w związki, stąd wolność. Oj Kitka....tyle lat na forum i kłopoty z idiotyczną argumentacją? ;)
                              • proteinowy Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 13:32
                                > A jak mi ktoś powie, że mężczyxnie to wystarcza - to niech zapyta tych mężczyzn jak się ze sobą czują,
                                > czemu tak wielu z nich tkwi w nałogach i jak wygląda ich zycie osobiste.

                                Zmien "walikon" na "gej" i masz gotowa agitke New Born Christians. Oni poszli o krok dalej - "lecza" pedziow pradem i srodkami na przeczyszczenie.
                            • zombi135 Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 12:05
                              marek.zak1 napisał:
                              > BTW, w Japonii na obszarze realnym mniejszym od Polski żyje 120 milionów ludzi.
                              > Chyba za dużo.
                              Przy ich położeniu geograficznym i zatargach z sąsiadami z przeszłości to nie będzie ich za dużo nigdy;) pozytyw w takim układzie każde następne pokolenie ma bardziej przekichane i po 100 latach może okazać się ze jest ich 30 mil

                              >
                              > Zastanawiam się też jaki wpływ pornografia ma na ludzi dorosłych na pary, małże
                              > ństwa. To najkrótsza droga by się zadowolić i by związki się oddalały.
                              > ----------------------------------------------------------------------
                              > Nie, związek to bliskość, uczucie i seks. Moim zdaniem porno, nie jest zagrożen
                              > iem. Zagrożeniem jest promiskuityzm,zaniedbywanie partnera i siebie i roszczeni
                              > owa postawa.
                              tak ale związki tworzą ludzie którzy często idą na łatwiznę a są okresy w związku które mogą skłonic do masturbacji częstszej a potem już wchodzi w przyzwyczajenia i cos się kończy. A to że jakiś układ sprawdza się u ciebie nie znaczy ze sprawdzi się wszędzie, może masz libido ponad przeciętne
                            • zombi135 I jeszcze jedno do marka 26.10.15, 23:38
                              > Spójrz także z innej strony, czy kariera kobiet, pchanie ich do pracy zawodowej jako uosobienie sukcesu, nie ma wpływu na rozrodczość większa od porno?

                              To bardzo trudny temat, ale na przykładzie choćby surowego karania pijanych kierowców którzy tak naprawdę zabijają tylko część osób ginących w wypadkach, kiedyś to liczyłem ale nie pamiętam może jest to 20-25%. Więc karanie ich też nie rozwiąże problemu śmierci na drogach ale przyczynia się w teorii do zmniejszenia liczby. Więc idąc za tym przykładem pewnie zakaz pornografii w sieci zwiększył by płodność.
                              Poza tym tak naprawdę nie wiemy ile małżeństw, związków pośrednio rozpadło się przez pornografię, mi się wydaje że może być sporo. Co rodzi brak zaufania do partnerów w ogóle. Gdzieś słyszałem że część kobiet boi się zajść w ciąże bo nie ufają swoim partnerom czy ci ich nie zostawią. A zapewne podkopało ich zaufanie to co się dzieje na około czyli bardzo liczne rozwody.
                              W tradycyjnym społeczeństwie japońskim, kobieta po ślubie ma być zależna od męża, ma zajmować się domem. Więc w sumie nie ma się co dziwić kobiecie która osiągnęła coś w jakiejś firmie że nie mam ochoty pchać się w związki które ją uziemią. U nas aż tak skrajnie to nie wygląda ale podobieństwa zauważyć można.
                              Ale myślę że to nie jest największy problem, największym jest chyba to że przegrywamy z komercją, wygodnictwem itd. Świat się zmienił okropnie od pokolenia naszych rodziców, a oni nie byli przygotowani by nas przystosować do tego jak żyjemy teraz i *sprzedać* nam radość z posiadania dzieci tak mocno jak reklamy sprzedają nam dobra które mają nas uszczęśliwiać. Nie byli też w stanie nauczyć nas odpowiedzialności za swoje czyny i odciąć pępowiny w porę.
                              Jakiś czas temu rozmawiałem z gościem z marketingu od psiej karmy, z roku na rok mają masakryczny wzrosty i spodziewają się równie dużych w najbliższych latach. Ludzie potrzebują bliskości, potrzebują się kimś opiekować, troszczyć się o niego, ale z psem/kotem jest o wiele prościej. Więc dzieci nie mają.
              • ninek04 Re: Odowiem klasykiem ;) 25.10.15, 19:31
                zombi 135 napisał
                >Tyle że mało który nastolatek w przyszłości będzie miał potrzebę wydobywania od kogoś informacji, więc i torturowanie mu do głowy nie przyjdzie. <

                Zaraz mi się przypomniał eksperyment Zimbardo w kontekście tych słów. Naprawdę tak naiwnie i życzeniowo traktujesz rzeczywistość,bezrefleksyjnie uprawiając to swoje poletko życiowe?

      • sabat777 Re: Odowiem klasykiem ;) 25.10.15, 22:34
        zombi135 napisał:

        > Osobiście też wolałbym by pornografia była zakazana w internecie.

        Osz Ty, nikt Ci nie każe oglądać! Do czego ja będę marszczył freda, no? Nie zgadzam się, fap fap fap...
        • zombi135 Re: Odowiem klasykiem ;) 25.10.15, 22:40
          sabat777 napisał:
          > Osz Ty, nikt Ci nie każe oglądać! Do czego ja będę marszczył freda, no? Nie zga
          > dzam się, fap fap fap...

          uspokój się, podasz adres podeślę ci mi moją kolekcję, porządne stare niemiecko i włoskie porno nie te pompowane lale co są teraz.
          ;)
          • bgz0702 Re: Odowiem klasykiem ;) 25.10.15, 23:00
            zombi135 napisał:

            > sabat777 napisał:
            > > Osz Ty, nikt Ci nie każe oglądać! Do czego ja będę marszczył freda, no? N
            > ie zga
            > > dzam się, fap fap fap...
            >
            > uspokój się, podasz adres podeślę ci mi moją kolekcję, porządne stare niemiecko
            > i włoskie porno nie te pompowane lale co są teraz.
            > ;)

            pokażesz taka laske "niepompowana"? ciekawi mnie co masz na mysli, raczej co lubisz;))
            • zombi135 Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 08:59
              bgz0702 napisała:
              > pokażesz taka laske "niepompowana"? ciekawi mnie co masz na mysli, raczej co lu
              > bisz;))

              Tak naprawdę jak już czasem coś obejrzę to filmy prywatne ze zbiornika ale też raczej omijam te robione pod publikę. Zwyczajnie jak chłop z babą ;)
              Kiedyś jako młodzieniec miałem okazje być na wykładzie seksuologa o pornografii właśnie, o nierealnym przedstawianiu świata w pornosach, wtedy jakoś to do mnie nie dotarło, jak trochę dorosłem dotarło bardziej.
              • bgz0702 Re: Odowiem klasykiem ;) 26.10.15, 11:59
                zombi135 napisał:

                > bgz0702 napisała:
                > > pokażesz taka laske "niepompowana"? ciekawi mnie co masz na mysli, raczej
                > co lu
                > > bisz;))
                >
                > Tak naprawdę jak już czasem coś obejrzę to filmy prywatne ze zbiornika ale też
                > raczej omijam te robione pod publikę. Zwyczajnie jak chłop z babą ;)
                > Kiedyś jako młodzieniec miałem okazje być na wykładzie seksuologa o pornografii
                > właśnie, o nierealnym przedstawianiu świata w pornosach, wtedy jakoś to do mni
                > e nie dotarło, jak trochę dorosłem dotarło bardziej.

                rozumiem;)
    • twojabogini Re: NoFap 25.10.15, 23:26
      Od jakiegoś czasu sobie monitoruję NoFapowców. Jest w tym wszystkim obok porzucania pornosów jako nałogu nurt ideologiczny - akceptacja dla pornografii jest ich zdaniem akceptacją dla poniżenia kobiet, wyznaczania im podporządkowanej roli w akcie seksualnym i uprzedmiotowienia (liczy się tylko przyjemność mężczyzny).
      Panowie podkreślają, że pornosy zdominowały ich fantazję w kierunku przemocy i braku empatii

      www.youtube.com/watch?v=eD_vQW2kOAs
      • sabat777 Re: NoFap 25.10.15, 23:33
        twojabogini napisała:

        > akceptacja dla pornografii jest i
        > ch zdaniem akceptacją dla poniżenia kobiet, wyznaczania im podporządkowanej rol
        > i w akcie seksualnym i uprzedmiotowienia (liczy się tylko przyjemność mężczyzny
        > ).

        W mordkę. Tych, w których poniżany jest mężczyzna też to dotyczy? :)
    • lybbla to use it or to lose it 26.10.15, 03:40
      kag73 napisała:

      > w USA powstal ruch anty-porno.
      > Zwolennicy NoFap to mlodzi mezczyzni rezygnujacyz konsumowania porno
      > I z masturbacji.

      Jeszcze jedna sekta z Ameryki.
      Wsłuchiwać się w jej głos to jak urabiać sobie światopogląd na podstawie
      rozgłośni z Torunia.

      Czy te młode chłopaki mają świadomość, że nieużywany penis bezpowrotnie zmniejsza się?

      > Powoluja sie na wyniki badan neurologicznych o negatywnych skutkach
      > nadmiernego konsumowania pornoli I masturbacji.

      Podkreślmy NADMIERNEGO. W nadmiarze to nawet maryśka szkodzi.
      Maryśka zresztą też. Kto robił dwutygodniówki to wie o czym mówię.

      > Masturbator czy NoFapper? :)

      Ani to ani to, mężczyźni w przyszłości będą jak BidBadPig

      forum.gazeta.pl/forum/w,15128,156293664,156293714,Re_jestem_w_szoku.html
      Czyli nic się nie zmieni. Koncepcje osób w wieku 60+, że po nich będzie
      koniec świata grzecznie kwitujemy uśmieszkiem i pytamy jak było podczas ostatniego orgazmu. Koncepcje osób wnioskujących na podstawie osób
      uzależnionych o kondycji reszty społeczeństwa otwarcie wyśmiewamy.

      > Osobiscie biore NoFappera oczywiscie, bo glodny mezczyzna, to "mily"
      > mezczyzna, je z reki, w nadziei na wiecej :))

      A teraz Kag przeczytaj Proteinowego w tym wątku. Wzięłaś masturbatora
      i starasz się to wyprzeć. Nic z tego. NoFappera nawet byś nie tknęła.
      I skąd ta pewność, że głodny będzie jadł z ręki a nie rękę.

      Właśnie uzmysłowiłem sobie, że nie wiem kiedy ostatnio fapowałem i to nie tylko przy zmiennym wietrze ale nawet podczas flauty. Czyżby to czas uczyć się malować pejzaże?
      • twojabogini Re: to use it or to lose it 26.10.15, 09:14
        lybbla napisał:

        >Jeszcze jedna sekta z Ameryki.
        >Wsłuchiwać się w jej głos to jak urabiać sobie światopogląd na podstawie
        >rozgłośni z Torunia.

        >Czy te młode chłopaki mają świadomość, że nieużywany penis bezpowrotnie zmniejsza się?

        To nie tak. Ruch NoFlap to w zasadzie ruch ogólnoświatowy. Nie chodzi w nim o to, żeby nie używać penisów, ale żeby nie używać ich w określony sposób. Dokładniej - do masturbacji z użyciem pornografii internetowej.
        Śledzę ten ruch z zainteresowaniem, bo jest to pierwszych oddolny ruch mężczyzn o ciągotach emancypacyjnych i antypatriarchalnych zarazem o charakterze uniwersalnym - łączący mężczyzn z bardzo różnych środowisk. Jest to też przejaw ogromnego wzrostu samoświadomości mężczyzn.
        Większość mężczyzn zaangażowanych w ruch NF po prostu zorientowała się któregoś dnia, że pornografia i masturbacja wyrządzają im szkody. Szkody w psychice, szkody w obrębie seksualności oraz szkody w obrębie zdolności do nawiązywania relacji. Jak sami twierdzą wpadali w pułapkę porno, bo jest to traktowane jako nieszkodliwa i typowa męska i naturalna aktywność seksualna (w Polsce regularnie ogląda pornografię 40% 12 letnich chłopców, a 90% z nich miało z nią kontakt; kiedy próbowano przeprowadzić badanie dotyczące wpływu pornografii na młodych mężczyzn okazało się, że nie jest to możliwe - nie udało się skompletować grupy kontrolnej mężczyzn nie korzystających z pornografii).
        Kobiety zorientowały się, że coś jest nie tak znacznie wcześniej niż mężczyźni. Kiedy jednak zaczynały o tym mówić, ich głosy były tłumione. Atakowano je, że są zazdrosne, chcą kontrolować męską seksualność, że przytyły, znudziły się mężom, a teraz nie wiadomo czego od nich chcą i jeszcze zamiast się cieszyć, że nie są zdradzane to robią lament.
        Jak bardzo zmieniło się podejście możemy sobie unaocznić nawet na bazie forum - gdyby sięgnąć po watek z kategorii mój mąż ogląda porno z roku 2009 i z ostatniego roku - zupełnie zmieniło się podejście. Coraz więcej osób jest w stanie w tym dostrzec problem mężczyzny i relacji, a nie zazdrosną babę, mająca kłopot z męską seksualnością.

        Gdy właśnie w ubiegłej dekadzie w ramach pracy zawodowej wkraczałam w delikatna sferę rozpadających się małżeństw ogromna liczba problemów wynikała z pornografii. Było to jednak silne tabu.

        Dobrze, że problemem zajęli się mężczyźni mający autorytet - profesor Zimbardo (choć z jego diagnozą się kompletnie nie zgadzam: to nie męskość jest w odwrocie tylko patriarchat), księża (dla wielu mężczyzn ma to znaczenie), przywódcy ruchów ojcowskich, ale także trenerzy seksualni, tantrycy, seksuolodzy.
        W Polsce całkiem sensownym autorytetem NF jest brunet, autor bloga oswieconykochanek, co do którego mam mieszane uczucia - obok pożytecznych treści zawiera też ewidentne bzdury. O masturbacji jednak rzeczowo i na temat, w tym o pornoskach:

        www.oswieconykochanek.pl/blog/ciekawostki/masturbacja-u-mezczyzn-czy-to-szkodzi/




        • lybbla Re: to use it or to lose it 27.10.15, 02:15
          twojabogini napisała:


          > To nie tak. Ruch NoFlap to w zasadzie ruch ogólnoświatowy. Nie chodzi w nim o t
          > o, żeby nie używać penisów, ale żeby nie używać ich w określony sposób.
          > Dokładniej - do masturbacji z użyciem pornografii internetowej.

          Ale masz jakiś pomysł dla ML i innych, którym nie jest dane?
          Gazeta w kiblu, czy jak chłopaki u Felliniego do pośladków BB?

          > Śledzę ten ruch z zainteresowaniem, bo jest to pierwszych oddolny ruch
          > mężczyzn o ciągotach emancypacyjnych i antypatriarchalnych zarazem o charakterze uniwersalnym - łączący mężczyzn z bardzo różnych środowisk.

          Ja jestem mężczyzną o ciągotach emancypacyjnych i antypatriarchalnych
          i mój ruch był pierwszy.
          Nie oszukujmy się póki co przegrywamy z ziomalami.
          A kiedy przegrywamy nie składamy włóczni i ćwiczymy przy porno.

          > Jest to też przejaw ogromnego wzrostu samoświadomości mężczyzn.

          Oczywiście, zbitek ``ogromny wzrost'' ma uzasadniać z dupy wyjętą tezę.
          Inni nie są samoświadomi ex definitione bo tak aklamowałaś?

          > Większość mężczyzn zaangażowanych w ruch NF po prostu zorientowała się któregoś
          > dnia, że pornografia i masturbacja wyrządzają im szkody. Szkody w psychice, sz
          > kody w obrębie seksualności oraz szkody w obrębie zdolności do nawiązywania > relacji.

          Bywa. Uzależnić się można od Pingwinów z Madagaskaru. Te 100 tysięcy ``oświeconych'' uzależnionych to wciąż mało by rozciągać ich wnioski na całą populację. Takie wnioskowanie charakterystyczne jest dla sekt.

          > Jak sami twierdzą wpadali w pułapkę porno, bo jest to traktowane jako
          > nieszkodliwa i typowa męska i naturalna aktywność seksualna

          Bo to jest nieszkodliwa aktywność seksualna nie tylko męska.
          Wpadli w pułapkę bo słabi są i teraz szukają winnych swojej słabości.
          Typowe dla słabych.

          > kiedy próbowano przeprowadzić badanie dotyczące wpływu pornografii na
          > młodych mężczyzn okazało się, że nie jest to możliwe - nie udało się
          > skompletować grupy kontrolnej mężczyzn nie korzystających z pornografii).

          Ale to zdanie powinno zasiać w Tobie jakieś wątpliwości.
          Świat się wciąż bzyka.

          > Kobiety zorientowały się, że coś jest nie tak znacznie wcześniej niż mężczyźni.

          Szczególnie, że w Szwajcarii mają prawa wyborcze od 1971.

          > Kiedy jednak zaczynały o tym mówić, ich głosy były tłumione. Atakowano je, że
          > są zazdrosne, chcą kontrolować męską seksualność, że przytyły, znudziły się męż
          > om, a teraz nie wiadomo czego od nich chcą i jeszcze zamiast się cieszyć, że ni
          > e są zdradzane to robią lament.
          > Jak bardzo zmieniło się podejście możemy sobie unaocznić nawet na bazie forum -
          > gdyby sięgnąć po watek z kategorii mój mąż ogląda porno z roku 2009 i z ostatn
          > iego roku - zupełnie zmieniło się podejście. Coraz więcej osób jest w stanie w
          > tym dostrzec problem mężczyzny i relacji, a nie zazdrosną babę, mająca kłopot z
          > męską seksualnością.

          Różne przypadki różne odpowiedzi. Ja dodam kobiety, którym się ich facet opatrzył
          i szukają pretekstu by się wymiksować ze zwiazku.

          >
          > Gdy właśnie w ubiegłej dekadzie w ramach pracy zawodowej wkraczałam w
          > delikatna sferę rozpadających się małżeństw ogromna liczba problemów
          > wynikała z pornografii. Było to jednak silne tabu.

          Nic się tu na forum nie zmieniło. Porno to skutek nie przyczyna.

          >
          > Dobrze, że problemem zajęli się mężczyźni mający autorytet - profesor Zimbardo
          > (choć z jego diagnozą się kompletnie nie zgadzam: to nie męskość jest w odwroci
          > e tylko patriarchat), księża (dla wielu mężczyzn ma to znaczenie),

          Zaskakujący alians :P

          > przywódcy ruchów ojcowskich, ale także trenerzy seksualni, tantrycy, seksuolodzy.
          > W Polsce całkiem sensownym autorytetem NF jest brunet, autor bloga
          > oswieconykochanek, co do którego mam mieszane uczucia -
          > obok pożytecznych treści zawiera też ewidentne bzdury.

          Tako jak pisanina Twoja: obok pożytecznych treści zawiera też ewidentne bzdury.
      • kag73 Re: to use it or to lose it 26.10.15, 10:10
        lybbla napisał:
        "A teraz Kag przeczytaj Proteinowego w tym wątku. Wzięłaś masturbatora
        i starasz się to wyprzeć. Nic z tego. NoFappera nawet byś nie tknęła.
        I skąd ta pewność, że głodny będzie jadł z ręki a nie rękę."

        Bo wiem, przetestowalam/ciagle testuje;) Reka jesc nie musi, bo nie jestem kobieta, ktora glodzi mezczyzn latami ;)

        "Właśnie uzmysłowiłem sobie, że nie wiem kiedy ostatnio fapowałem i to nie tylko przy zmiennym wietrze ale nawet podczas flauty. Czyżby to czas uczyć się malować pejzaże?"

        Aha, interesujace. Czyli penisa juz nie masz, albo zmiejszyl Ci sie do 4 centymetrow ;)

        Na rszte odpowieziala Ci twojabogini.

        • lybbla Re: to use it or to lose it 27.10.15, 01:33
          kag73 napisała:

          > lybbla napisał:
          > "A teraz Kag przeczytaj Proteinowego w tym wątku. Wzięłaś masturbatora
          > i starasz się to wyprzeć. Nic z tego. NoFappera nawet byś nie tknęła.
          > I skąd ta pewność, że głodny będzie jadł z ręki a nie rękę."
          >
          > Bo wiem, przetestowalam/ciagle testuje;) Reka jesc nie musi, bo nie jestem kobi
          > eta, ktora glodzi mezczyzn latami ;)


          Bo wzięłaś se masturbatora stąd i rękę masz sprawną.

          >
          > "Właśnie uzmysłowiłem sobie, że nie wiem kiedy ostatnio fapowałem i to nie tylk
          > o przy zmiennym wietrze ale nawet podczas flauty. Czyżby to czas uczyć się malo
          > wać pejzaże?"
          >
          > Aha, interesujace. Czyli penisa juz nie masz, albo zmiejszyl Ci sie do 4 centym
          > etrow ;)


          Nie, nadużywam go i zasiliłem szeregi noFap (to ostatnie mnie martwi). Nie do ogarnięcia dla Ciebie?

    • wheels.of.steel No NoFap :) 26.10.15, 19:37
      Co to, to nie - nie wyobrażam sobie życia bez polerowania gruchy. :D Masturbacja i seks to dla mnie dwa równoległe światy i żaden z nich nie zastępuję drugiego. :)
    • midnight_lightning Re: NoFap 27.10.15, 23:08



      W kwestii ruchu NoFap, cóż, nie wróżę mu świetlanej przyszłości, aczkolwiek może być głośna: ci wykluczeni jako wyraźnie pachnący desperacją, zbiorą jeszcze więcej kopniaków i to bardziej chamskich i dotkliwszych, a że w USA broń łatwo dostępna... Bardziej rozwojowe jest zjawisko "crackhead sluts". Pierwsze jaskółki już widywałem w Polsce.

      -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

      @marek.zak1
      ""bo glodny mezczyzna, to "mily" mezczyzna, je z reki, w nadziei na wiecej :))."
      ------------------------------------------------------
      Widzisz, i tu jest jeden z punktów, dlaczego kobiety tak tępią masturbację. Masturbator nie je z ręki, i kobieta nie ma nad nim żadnej przewago. Sex - appeal to nasza broń kobieca, ale w jego przypadku nieskuteczna. "

      ------------------------------------------------------

      Panie Marku, 10/10 sądząc po reakcjach (nie)zainteresowanych pań. Dyskusja fajnie się rozwinęła, grzechem byłoby nie dodanie mojego raportu mniejszości, radykalnej frakcji nieflirtującej.
      --------------------------------------------------
      małe motto: "jeśli ciągle przegrywasz, zacznij się uczyć od wroga"


      Bardzo, naprawdę bardzo podoba mi się ten prezentowany przez panie ton, pozbawiony jakiejkolwiek skruchy czy reflekcji w temacie własnych przewin, to bardzo dobrze.

      Ja zacznę grzecznie, jak to frajer, od cudnych wprost słów bogini "Kobiety wychodzące ze związków z masturbatorami są często wrakami w wielu aspektach, od emocjonalnego poczynając." Jest jednak sprawiedliwość na tym świecie. Karma działa.


      Tak, wg kobiet wszystkiemu winne jest porno, ale oczywiście to kłamstwo mające przykryć ich własne przewiny. A główną przyczyną jest to, że młodym dziewczynom śmierdzą ich mili, grzeczni, porządni, inteligentni i wrażliwi rówieśnicy, dopiero wchodzący w dorosłość. Wolą patologię, ziomów, karki, bandytów, dilerów i innych "normalnych chłopaków", bo wcześnie zaczęli, i wolą starszych gości, od dawna w temacie. Skrajna nieodpowiedzialność, ale one mają to przecież głęboko w poważaniu.

      To nie porno ryje psychikę, ale wieloletnie pozbawianie podstawowych potrzeb, nie tylko seksu, ale i więzi emocjonalnej, akceptacji i docenienia, i to w kluczowym momencie dojrzewania.

      A potem wieloletnie, zamknięte koło wykluczania prawiczków, za to, że są prawiczkami. To nie tylko pozbawianie podstawowych, przynależnych każdemu człowiekowi praw, to też jawne uderzanie w ich psychikę, upokarzanie i wyśmiewanie. Czym innym bowiem jest gardzenie wartościowymi, inteligentnymi chłopakami, gardzenie ich szczerymi uczuciami, by za to z łatwością oddawać się bez zobowiązań tępakom, prymitywom i staruchom.

      Aż dziw bierze, czemu kobiety dyskutują potem na temat tych niepotrzebnych za młodu facetów? To jasne, że wykluczani przez kilkanaście nawet lat jakoś sobie będą radzić.

      Te porno lansowane przez kobiety jako całe zło świata, to nic innego, jak przykrycie innego, decydującego zjawiska, równie młodego jak łatwo dostępne porno. A jest nim najbardziej rozciągnięte jak dotąd w czasie szlajanie się kobiet, dzięki antykoncepcji, TYLKO z patologią, "sportowcami", bogatymi, zaliczaczami i tym samym najdłuższe w historii poddawanie tych miłych, wykształconych, wrażliwych wykluczeniu.

      Ciekawe, że potem jest jęczenie, że porno rzekomo niszczy zdolność do pełnego związku emocjonalnego? ubaw:)

      To nie porno, porno można by usunąć, to kobiety same skutecznie niszczą swoją wartość jako osoby wartej uczuć, gardząc prawdziwymi uczuciami i robiąc z siebie szmateksy do seksu bez uczuć dla zaliczaczy, dla kanalii, łajdaków, bogaczy, robiąc z siebie obiekty seksualne do seksu bez jakichkolwiek więzi emocjonalnej.

      Jeśli jakiś wykluczony się zadaje z podstarzałą foczką prostaków i prymitywów, to ona powinna go po nogach całować i dziękować, że tymczasowo, zapewne z lenistwa się nią zadowala, ale oczekiwać pełnej więzi emocjonalnej? bez żartów. Nie zasługuje.
    • midnight_lightning Re: NoFap 27.10.15, 23:16

      Panie Marku, wiele punktów wspólnych nas łączy, a za niektóre jestem szczególnie wdzięczny. Oczywiście, że odzyskanie dumy, docenienie siebie i przyjęcie prostej oczywistości, że jest się jednak lepszym od tych niepiśmiennych przygłupów preferowanych przez większość kobiet jest wyjątkowo ważna w procesie uzdrawiania.

      Oczywiście, że mężczyźni powinni zrozumieć, że mają wybór.

      A wybór jest jasny, czy warto się zadawać z kobietami nawet i od od 15-go roku życia urabianych przez prymitywów do seksiku bez zobowiązań, które potem zupełnie przesiąkają ideologią, że co innego seks, co innego związek, co innego uczucia, i które totalnie nie nadają się do normalnego związku, a raczej do pewnego zawodu?

      Domyślam się, że kobiety to chciały by tak, że po okresie puszczalstwa znajdą sobie miłego, spolegliwego, kochającego misia, który posprząta, zadba o dzieci, i przytuli z miłością tzw partnerkę, gdy wróci z ... zwierzęcego chędożenia przez największego przygłupa czy obcokrajowca na dzielnicy, po odstaniu swojej kolejki. Chyba za dużo porno się naoglądały. Albo po bajeczce "i tak jakiś frajer będzie musiał cię wziąć, bo zostanie sam", uwierzyły w kolejną: "jeśli twój facet naprawdę cię kocha, to będzie szczęśliwy, że miałaś fajny seks z tak zajebi..tym kozakiem jak ja".

      Faceci niepopularni wiele przełkną, sami zaczynają od raczej brzydkich z urody, dostając zresztą i od nich kopa, ale nielojalności żaden nie przełknie.


      Osobiście dziękuję za porady w sprawie nieskrępowanego ryku podczas orgazmu, rzeczywiście sprawdza się.


      --------------------------------------------------

      No i przykładowo Sabat jako ten wykluczony bez odzyskanej (jeszcze) dumy


      " Chodzi o to, ze zostalem w zyciu wystarczajaco duzo razy spuszczony w kiblu przez kobiete by wyczuc, kiedy nie ma co pchac palucha miedzy drzwi bo bedzie bolało" - żadna niespodzianka, taki inteligentny facet musiał wywoływać niechęć w kobietach zakochanych w prymitywie.

      To świetny przykład, że każde łajdactwa kobiet są konotowane i nieprzebaczalne, zresztą nie tylko u Sabata, który zapewne za kilka lat zadziwi i forum i żonkę. Fajna jest pewna sugestia o interakcjach z kobietami, interakcjach dla wykluczanych jednoznacznie kojarzących się przykro. I też to bardzo dobrze, koniec z dowartościowaniem seksualnych służek debili, koniec z intelektualnymi rozmowami, koniec z wygodnym podziałem na ruchacza, męża i przyjaciela.


      --------------------------------------------------

      i extra bonus dla bogini, od byłego zwolennika feminizmu i przeciwnika ustawy antyaborcyjnej

      Można kłamać i ściemniać, ale i tak prawdziwe efekty podłości kobiet wyjdą na jaw, i nie dziwię się efektom wyborów. Zamiłowanie Polek do obcokrajowców o śniadej cerze jest znane, i skrywana niechęć Polaków do nich też, ale mnie osobiście zachęciła zupełnie spójna z kobiecymi przekonaniami wizja zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej. To zupełnie proste, z jakiej to przyczyny biedne zygoty po najlepszych przecież samcach mają być usuwane ? A rodzić te bachory po prawdziwych macho nie przyjmujących odmowy, tak ich lubicie przecież.

      Zresztą, PRZECIEŻ PRAWDZIWYM OJCEM JEST TEN, KTÓRY WYCHOWUJE, zapomniało się?

      A jeśli dzięki Pis pojawi się tu mnóstwo super atrakcyjnych, pełnych energii, umundurowanych obcokrajowców z "odpowiednim podejściem do kobiet", to będę super kontent.
      • bgz0702 Re: NoFap 28.10.15, 19:23
        midnight_lightning napisał:

        >
        > A jeśli dzięki Pis pojawi się tu mnóstwo super atrakcyjnych, pełnych energii, u
        > mundurowanych obcokrajowców z "odpowiednim podejściem do kobiet", to będę super
        > kontent.

        co masz na mysli?
    • lakoste Re: NoFap 03.04.16, 11:52
      Od masturbacji, porno można się uzależnić, ja przez takie uzależnienie przechodziłem i naprawdę to nic fajnego. Bo ile pieniędzy poszło na to... Ile czasu, ilu rzeczy możnaby się nauczyć, zarobić, zaoszczędzić.

      Dla wszystkich co czują, że ten problem ich przerasta: www.youtube.com/watch?v=VczJFqMj-OQ
      Oraz seksoholizm-terapia.pl/
      Dla mnie okazały się bardzo przydatne te artykuły oraz filmiki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka